Stara zbrodnia nie rdzewieje (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,62 zł

26,62 zł 39,95 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Banach Iwona Książki | okładka miękka
26,62 zł
asb nad tabami
Banach Iwona Książki | okładka miękka
26,06 zł
asb nad tabami
Banach Iwona Książki | okładka miękka
22,79 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Gdyby Agatha Christie pisała komedie kryminalne, wyglądałyby właśnie tak! 
Do eleganckiego hotelu w niewielkiej wsi przyjeżdżają laureaci konkursu literackiego – ambitni pisarze przed debiutem. Niecierpliwie wyczekując ogłoszenia zwycięzcy, odkrywają, że zarówno sam konkurs, jak i miejsce, w którym się znaleźli, są dość podejrzane… i bardzo pechowe. 
Niebawem jeden z jurorów zostaje zamordowany. Sprawę prowadzi  aspirant Andrzej Balicki, stary kawaler ze słabością do krwawych kryminałów i brutalnych thrillerów. Problem w tym, że w feralną noc przez pokój ofiary przewinęli się praktycznie wszyscy goście a na dodatek jest wśród nich dawna ukochana Balickiego… Nikt nie może opuścić pensjonatu – wszyscy stają się podejrzani. Tylko kto mógł mieć powód, by popełnić morderstwo? Czy rzeczywiście był to ktoś z gości?  I co wspólnego z tym wszystkim ma papuga, która zna tylko jedno (brzydkie) słowo? 
 

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Stara zbrodnia nie rdzewieje
Autor: Banach Iwona
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dragon
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-10-14
Forma: książka
Indeks: 36407354
średnia 4,6
5
47
4
20
3
6
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
29 recenzji
5/5
16-11-2020 o godz 17:40 przez: Izabela Wyszomirska
Gdyby Agatha Christie pisała komedie kryminalne, wyglądałyby właśnie tak! Do eleganckiego hotelu w niewielkiej wsi przyjeżdżają laureaci konkursu literackiego – ambitni pisarze przed debiutem. Niecierpliwie wyczekując ogłoszenia zwycięzcy, odkrywają, że zarówno sam konkurs, jak i miejsce, w którym się znaleźli, są dość podejrzane… i bardzo pechowe. Niebawem jeden z jurorów zostaje zamordowany. Sprawę prowadzi aspirant Andrzej Balicki, stary kawaler ze słabością do krwawych kryminałów i brutalnych thrillerów. Problem w tym, że w feralną noc przez pokój ofiary przewinęli się wszyscy goście, a na dodatek jest wśród nich dawna ukochana Balickiego… Nikt nie może opuścić pensjonatu – każdy jest podejrzany. Tylko kto mógł mieć powód, by popełnić morderstwo? Czy rzeczywiście był to ktoś z gości? I co wspólnego z tym wszystkim ma papuga, która zna tylko jedno (brzydkie) słowo? 😊 "Swoje przeszła. Na miłość ochoty nie miała, tylko ta nierdzewna, stara miłość trochę jej przeszkadzała, bo przez te wszystkie lata o Andrzeju jednak myślała." 😊 Z racji tego, że miałam już kilka razy do czynienia z komedią kryminalną, postanowiłam podejść do zagadki kryminalnej od trochę innej strony. Mianowicie od tego, jak dany bohater został osadzony w fabule, ile na jego temat autorka postanowiła uchylić mi rąbka tajemnicy... I o dziwo to poskutkowało. Gdzieś w połowie książki zaczęłam mieć pewne podejrzenia co do sprawcy. I słusznie. Jednak nic więcej Wam nie zdradzę. Czytajcie, jestem ciekawa, czy i Wy wykażecie się skuteczną dedukcją. Dodam tylko, że w żadnym razie nie jestem rozczarowana moim trafnym wyborem, a raczej usatysfakcjonowana podjętą grą. 😊 Bohaterowie stanowią bardzo ciekawy i osobliwy przekrój osobowości. To skrajnie różne charaktery, a jednocześnie duża część z postaci nie jest tym, za kogo się podaje. Ich zachowanie i zainteresowania szokują, intrygują, ale i skłaniają do osądów czy refleksji. Poza tym bez wątpienia nadano im oryginalne imiona i nazwiska. Uważam że w tym całym szaleństwie jest metoda. 😊 "W takich miejscach trzeba chwytać życie za gardło, bo tylko adaptując się do otoczenia, sytuacji albo choć grupy, ma się szansę, by przeżyć coś ciekawego. W ogóle cokolwiek przeżyć. Mimozy usychają w kącie, a książęta są nudni."  😊 Autorka kreśli obraz wsi tej raczej przypominającej lata 80-te i 90-te ubiegłego wieku, gdzie społeczeństwo nie miało zbyt wielkich ambicji, jeśli chodzi o wykształcenie. To samo dotyczy języka, jakim się posługują. Przygotujcie się zatem na liczne bluzgi, bynajmniej nie ze strony ludzi, a jednego kolorowego ptaszyska. 😊 "Papuga Pinda nadleciała jak bombowiec i zrzuciła na korytarz cały ładunek przekleństw, które wystrzeliwała z dzioba niczym z karabinu maszynowego albo z granatnika." 😊 Znalazło się także miejsce na wątek tego, jak w Polsce wygląda rynek wydawniczy. Pojawiają się też różnego rodzaju ciekawostki dotyczące blogerów i pisarzy. 😊 Zaskoczeniem może być nieco młodzieżowy styl pisania autorki. Jednakże doskonale pasuje on do stworzonej historii, jej bohaterów i wydarzeń. Humor sytuacyjny i słowny sprawia, że nie ma mowy o nudzie. Z kolei celne spostrzeżenia na temat naszego życia dodają tej historii, bądź co bądź wiarygodności. 😊 W tym trudnym czasie taka książka jak "Stara zbrodnia nie rdzewieje" jest nam wszystkim bardzo potrzebna. Jak zwykle prawdziwy galimatias barwnych postaci i wydarzeń w wykonaniu Iwony Banach. Czy da się ucywilizować zdeprawowaną papugę Pindę nadlatującą jak bombowiec? Sprawdźcie koniecznie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-10-2020 o godz 13:39 przez: ola wolska
ZARYS FABUŁY Głuszyn. A w nim, w środku lasu, prawie niedostępny dla ludzi, stoi on. Pałacyk rodem z architektonicznego piekiełka. Pokraczny (choć z potencjałem), bez grama gustu i smaku (choć widać, że fundusze właściciela są bardzo pokaźne) wita gości i zaprasza do swoich luksusowych, pałacowych wnętrz. Problem w tym, że stwierdzenie „w środku lasu” nie wydaje się ani trochę przesadzone – nie dość, że do hoteu prowadzą tylko dwie mizernej jakości drogi, to jeszcze owy las jest pełen niedźwiedzi i naturalnych pułapek… Właśnie w tym pałacyku goszczą laureaci konkursu literackiego – najlepsi z najlepszych, chociaż sami dokładnie nie wiedzą co było podstawą selekcji nadesłanych prac. Bo jak można porównywać literackie zmagania mocno początkujących osób, których wypociny to kompletnie różne gatunki? Horror, pikantny erotyk, kryminał i obyczajówka – swoisty misz masz, na dodatek w wykonaniu pisarzy-amatorów. Mocno podejrzane! W ciągu kilku dni konkursowicze mają okazję poznać osobliwą papugę, zaliczyć całonocny melanż, kilkakrotnie się pokłócić i znaleźć trupa. A to dopiero początek wydarzeń w pałacyku, nad którym ciąży osobliwa klątwa… ŚWIETNA INTRYGA W NOWOCZESNYM WYDANIU „Stara zbrodnia nie rdzewieje” to świetnie zapowiadająca się komedia kryminalna! Przyznam, że zdziwił mnie młodzieżowy styl, którym posługuje się Autorka – książkę czyta się bardzo płynnie i zadziwiająco dobrze! Kolejna sprawa to intryga – jest świetnie przemyślna, zagadki można spotkać na każdej stronie, wszystko mocno trzyma się kupy i logiki. Mocną stroną powieści są jej bohaterowie! Mamy do czynienia z plejadą charakterów, skrajnie różnych i bardzo barwnych. Uwierzcie, każdy znajdzie tu swojego ulubieńca – począwszy od wzorowych policjantów kawalerów, przez zdystansowaną członkinię jury, przypominającą Cruellę De Mon, po kiczowato wystrojoną erotomaniaczkę. CO POSZŁO NIE TAK? Podczas lektury zdarzyło mi się kilka razy parsknąć ze śmiechu. Trafiałam na fragmenty zabawne i śmieszne, ale również niedorzecznie…głupie? Pospolite? Dziwne? Nie przemawia do mnie postać papugi o dziwnym imieniu (osobliwym, które w niektórych okolicznościach uznaje się za obraźliwe słowo) oraz wyraz, którym owa papuga się posługuje. Przygotujcie się na intensywne z kur*owanie na każdej (prawie) stronie! Zdecydowanie nie podobał mi się obraz wsi, który nakreśliła Iwona Banach. Wsi zapyziałej, w której ludzie ledwie kończą podstawówkę i posługują się językiem przypominającym polski. Nie wspomnę, że opisywana miejscowość jest taką dziurą, że nie ma tam mowy o poprawnie działającym internecie (są takie miejsca, jednak owy brak internetu jest wówczas traktowany in plus!). Rozumiem, ze ma to czemuś służyć. Niestety niekoniecznie odnajduję ten ukryty (naprawdę dobrze zakopany) sens. PODSUMOWANIE Tak ciężko ocenić mi tę powieść! Wspaniała fabuła i zabawne wątki przeplatają się w dziwnym humorem i mocnymi schematami. Książka wkurza i bawi jednocześnie! Chyba bardziej bawi, jednak uśmiech na mojej twarzy przypominał skwaszoną grymasik. Miało być zabawnie, wyszło trochę żenująco i przaśnie. Dalej uważam, że utkana literami intryga to mistrzostwo świata! Na pewno spodoba się fanom kabaretów i niezobowiązujących komedii z wątkiem kryminalnym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2020 o godz 11:22 przez: Agnieszka Caban
Dziewięciu debiutantów wyróżnionych w prestiżowym konkursie liczy na główną wygraną. Werdykt mają usłyszeć w uroczym, ukrytym w lesie, w małej wsi Głuszyn, hotelu. Różnorodność gatunków i miszmasz ludzkich charakterów to dopiero początek zwariowanej akcji. Przeklinająca, barwna i chwilami nieco niebezpieczna papuga to dopiero jedno z dość szokujących doznań, które czekały na gości. Przerażająco zaczyna się robić, kiedy ginie jeden z jurorów. Do akcji wkracza wtedy aspirant Andrzej Balicki i posterunkowy Bartek Krynicki, a wraz z nimi spora część personelu hotelu i na dokładkę kilku mieszkańców wsi. Robi się naprawdę gorąco, czasem strasznie, a czasem, nic tylko siąść i płakać. Ze śmiechu oczywiście. To moje pierwsze spotkanie z książką Iwony Banach. Kilkakrotnie już prawie jakąś kupiłam, ale jak to bywa, przewlekły brak czasu na czytanie innych, niż recenzenckich pozycji robił swoje. Tym razem wydawnictwo spisało się na medal, bo zachęciło mnie do sięgnięcia po tę pozycję niemal od razu. Po komedie kryminalne nie sięgam tak często, jak po powieści obyczajowe, ale jednak bardzo je lubię, i tutaj nie jestem zupełnym laikiem. W książce "Stara zbrodnia nie rdzewieje" znalazłam wszystko to, co uwielbiam! Jest świetna, doskonale rozbudowana intryga, która wodzi czytelnika za nos przez cały lekturę, jest znakomity humor, nad którym nie musisz się zastanawiać czy to na pewno zabawne, a zwyczajnie śmiejesz się w głos, są zwariowani bohaterowie, każdy inny, ze swoimi przywarami, tajemnicami, które odkrywane są w kluczowych momentach śledztwa i zwyczajnych życiowych sytuacji. Czasem nieco przerysowani, a czasem tak bardzo realni, że wydaje ci się, że skądś ich znasz. Co zaskakujące, spora ilość bohaterów nie sprawiła, że gubiłam się w akcji, kto jest kim, po prostu są tak charakterystyczni, że nie sposób ich pomylić. Opisy miejsc, otoczenia, ironiczne przedstawienie mentalności ludzi wyszły według mnie perfekcyjnie, i chociaż czasem mogą wydawać się ciut przerysowane, to nie z ujmą dla całokształtu. Uważam, że komedia rządzi się swoimi prawami i już. Mamy więc trupa, całe grono podejrzanych, ekipę policji, która stara się jak może mimo mało sprzyjających warunków, ponad nimi wszystkimi wrzeszczącą papugę Pindę, bez której byłoby nie tylko ciszej, ale zdecydowanie nudniej i mniej barwnie. Zdecydowanie warto sięgnąć po tę książkę, by oderwać się od tej szalonej, smutnej rzeczywistości. Jeśli odłożyliście jej przeczytanie na później, to robicie duży błąd! To jedna z najzabawniejszych, najlepiej czytających się komedii w moich bibliotecznych zbiorach. Polecam z całego serducha. Więcej na www.papierowestrony.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2021 o godz 09:27 przez: Katarzyna
„Czasem człowiek musi, inaczej się udusi” w moim przypadku dotyczy to odpoczynku od ciężkich historii. Czytając o rodzinnych dramatach, miło oderwać się od posępnej rzeczywistości i rozłożyć skrzydła, całkiem jak papuga o wdzięcznym imieniu Pinda! Jak komedia kryminalna, to w ciemno ruszam z Iwoną Banach. Kolejna, niezawodna, do bólu satyryczna powieść pisarki mnie przekonała. „Stara zbrodnia nie rdzewieje” to reklama sama w sobie, a ja skupię się na mocnych plusach i wymienię kilka, żeby przekonać tych najbardziej opornych. Po pierwsze, najważniejsze, nie spotkałam się nigdy z tak niesamowitą charakterystyką postaci! W starym hotelu spotykają się autorzy różnych gatunków literackich. Mamy tu fantastykę, powieść post apokaliptyczną, komedię kryminalną, obyczajówkę, horror, romans, kryminał, thriller i na koniec erotyk. Do każdego autora zostały przypisane cechy ściśle związane z gatunkiem jego książki. Dla mnie ten wątek odegrał kluczową rolę i rozpłynęłam się czytając opisy, w których kluczowe cechy charakteru, brały górę nad rozsądkiem. Po drugie, tło powieści jest spowite tajemnicą. Stary hotelik, w samym środku lasu, bez dostępu do cywilizacji. Bomba! Dla rasowego tchórza, jakim bez wątpienia jestem, już sama sceneria tworzy klimat. Tajemniczy, ciemny i gęsty las, kto by się nie bał? Po trzecie, aspirant Andrzej i jego nadopiekuńcza mamusia. Jeśli śmiejesz się z żartów o teściowej, to jest książka idealna. Tyle, że „Mamusia” dopiero planuje stać się teściową, sama oczywiście musi zakasać rękawy, żeby znaleźć odpowiednią kandydatkę dla ukochanego syna. Mnie to poważnie bawi. Po czwarte, wyśmienity podział na role i tajniki biznesu pokazane w krzywym zwierciadle. Kto miał okazję pracować w małych rodzinnych firmach, ten wie, że bywa gorąco. Różnica zdań, chowane przez lata urazy, niewyjaśnione okoliczności i zazdrość. Ten uroczy kwartet emocji, może rozbić w pył prężnie działający biznes. Dla mnie to ciekawe relacje międzyludzkie, które uwielbiam analizować. Po piąte, cała historia nie pędzi jak szalona. Wątki są obszernie wyjaśnione, choć na początku bałam się, że przy takiej ilości bohaterów, zginę gdzieś w ich tłumie. Nic takiego się nie wydarzyło. Autorka zastosowała ciekawe zabiegi związane z zachowaniami społecznymi, co ułatwiło i rozjaśniło bieg fabuły. Brzmi enigmatycznie, nie mogę jednak zdradzić nic więcej! Z radością przebieram nóżkami na wieść o kolejnej książce Iwony Banach, nie zawiodę się! Kto czyta komedie, ten żyje potrójnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-11-2020 o godz 14:57 przez: Maria Kasperczak
Elegancki hotel w samym sercu głuszy to miejsce do którego przyjeżdżają laureaci konkursu literackiego. Debiutanci, najlepsi z najlepszych czekają na ogłoszenie wyników marząc o sławie i bogactwie. Do rozstrzygnięcia konkursu jednak daleko ponieważ jeden z jurorów, Marcus zostaje zamordowany. Na miejsce przyjeżdżają miejscowi policjanci aspirant Andrzej Balicki i posterunkowy Bartek Krynicki. Rozpoczyna się śledztwo, przesłuchania laureatów nie należą do najłatwiejszych zwłaszcza gdy okazuje się, że jedna z osób to ona nie on, ktoś podał fałszywe imię bo nie lubi prawdziwego, a ktoś inny zmienił wygląd by go nie rozpoznano. Co więcej jedna z laureatek to dawna miłość Andrzeja. Policja od początku ma więc pod górkę zwłaszcza że każdy z gości hotelowych był w pokoju zamordowanego poprzedniej nocy. Intryga została misternie spleciona a swoje trzy grosze dodaje papuga o imieniu Pinda, którą poskromić umie jedynie pani Balicka. Śledztwo idzie mozolnie, pojawiają się nowe ślady i wiele wątków pobocznych. Andrzej i Sabina zastanawiają się czy wrócić do punktu w którym się rozstali, a Bartek próbuje zrobić wrażenie na starszej aspirant, którą przysłano do pomocy w tropieniu mordercy. A laureaci cały czas czekają na ogłoszenie wyników. Dzieje się dzieje. To dobrze, bo książka mimo iż jest komedią wymaga skupienia, żaden wątek nie może umknąć. Narracja jest dynamiczna, dialogi niekiedy pełne ironii zdecydowanie dodają lekturze smaczku. Autorka jest świetną obserwatorką rzeczywistości, a w swojej książce używając odpowiednich środków uwypukla wady i przywary literackiego środowiska i mieszkańców wsi. Ironia i kpina, anegdoty i komizm sytuacyjny - zdecydowanie nie ma tutaj mowy o nudzie. W tej komedii kryminalnej nie znajdziecie subtelnego humoru, takiego ukrytego w opowieści z zabawną puentą. Tę książkę określiłabym mianem sitcomu. Gag goni gag, absurdalne sytuacje pojawiają się często, a przy tym jest lekko i sympatycznie. Lektura więc idealnie sprawdzi się w listopadowy ponury dzień, bo zdecydowanie jest takim radosnym promyczkiem. A papuga? Trzeba się przyzwyczaić, że zna tylko jedno (brzydkie) słowo i używa go w nadmiarze. Kilkoro podejrzanych, brak dowodów, mrożące krew w żyłach wrzaski i pech który prześladuje właścicieli - to śledztwo wymaga wiele zaangażowania, cóż jednak gdy głowy policjantów zaprzątają kobiety? Pomysł na fabułę bardzo dobrze przemyślany, dopracowany pod względem wątków i humoru. Polecam, bo śmiech to zdrowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-02-2021 o godz 18:36 przez: Aneta Kunowska (Ladyinred.pl)
Od dobrych kilku lat mówi się, że Polska kryminałem stoi. Ja jednak rozbudowałabym nieco to twierdzenie i dodała, że również komedie kryminalne mają się w naszym nadwiślańskim kraju całkiem dobrze. Mamy tak dobrych autorów, że czytałaby ich sama Agatha Christie! Elegancki hotel w małej miejscowości stanie się świadkiem dantejskich scen. Wszystko to za sprawą pewnego konkursu literackiego, a, dokładniej mówiąc, jego laureatów. Do Głuszyna zjeżdżają się ambitni pisarze debiutanci oraz jury prestiżowego konkursu literackiego. Początkowo patrzą na siebie dość nieufnie, jednak przy odpowiednich trunkach zaczynają się integrować. Niestety, szybko okazuje się, że konkurs i hotel są pechowe i podejrzane. Gdy jeden z jurorów zostaje zamordowany, a do akcji wkracza miejscowy aspirant – prywatnie stary kawaler lubujący się w historiach z dreszczykiem, wiadomo, że będzie mnóstwo nieporozumień i zabawnych sytuacji. Owej feralnej nocy wszyscy hotelowi goście byli w pokoju denata, nikt więc nie ucieknie od podejrzeń. Nikt nie może też czuć się bezpieczny. Skoro morderca zaatakował raz, może zrobić to po raz drugi… Każdy jest podejrzany, lecz tylko jedna osoba miała powód, by zabić. Czy jednak na pewno był to któryś z gości? I co w tym całym bałaganie robi papuga wykrzykująca non stop niecenzuralne słowa? Stara zbrodnia nie rdzewieje to świetnie napisana komedia kryminalna, w której nie brakuje komizmu i dobrego humoru. Iwona Banach stworzyła książkę, której nie powstydziłaby się mistrzyni kryminałów – Agatha Christie. Bohaterowie Starej zbrodni są diametralnie różni, przez co jedyni w swoim rodzaju. Ta różnorodność to jeden z powodów, przez które nie potrafią znaleźć wspólnego języka. Drugim jest oczywiście zazdrość występująca czasami w literackim światku. Iwona Banach bardzo zgrabnie prowadzi czytelnika przez fabułę swojej nowej powieści, niejednokrotnie wodząc go za nos. I tak do samego, obfitującego w zaskoczenia, finału. Autorka udowodniła po raz kolejny, że potrafi rozbawić czytelnika do łez. Zabawne sytuacje i dialogi wiodą prym w tej nietuzinkowej komedii kryminalnej z papugą w tle. Stara zbrodnia nie rdzewieje to znakomita lektura na wieczór jeśli chcemy oderwać się od smutków i otaczającej nas rzeczywistości. Jest lekarstwem na smutki, podobnie jak każda wcześniejsza książka Iwony Banach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2020 o godz 12:17 przez: Paulciaaa92
Nie raz i nie dwa sięgałam z chęcią po właśnie komedie kryminalne i również były to powieści Iwony Banach. Zaczęło się od "Niedaleko pada trup od denata" i przepadłam. A kiedy zobaczyłam okładkę do "Stara zbrodnia nie rdzewieje", to już wiedziałam, że będę się przy niej śmiać w głos. Z opisu na okładce dowiecie się, że podobno gdyby Agatha Christie pisała komedie kryminalne, to właśnie tak by wyglądały. Czy aby na pewno? Kiedy już zaczniecie czytać tę książkę, to przeniesiecie się do hotelu. Niezwykle eleganckiego, takiego, do którego jeżdżą elity. Zaproszeni zostają do niego pisarze w ramach konkursu literackiego. Cały przekrój ludzkich charakterów i gatunków powieści spowoduje, że będą między nimi różne niesnaski. To wszystko sprowadza się do tego, że zostaje znalezione ciało jednego z jurorów. Został on zamordowany. I tak zagłębiamy się w zagadkę. Powiedziałabym, że faktycznie jak u Christie tylko z większą dawką humoru. Bardzo podobało mi się to, że każdy z bohaterów jest zupełnie inny i nie do końca przez to potrafią w jakikolwiek sposób ze sobą rozmawiać. Do tego papuga. Tak, tak, nie jest ona przypadkową postacią na okładce. Musicie przeczytać, aby się dowiedzieć, ale powiem Wam, że przez to ptaszysko to ja się uśmiałam jak chyba nad żadną komedią. Bardzo ciekawym pomysłem było umieszczenie akcji w wielkim hotelu na odludziu i zamieszanie akcji wokół trupa, którego mógł dosłownie zabić każdy z uczestników. Żadne z nich nie ma alibi, każdy kombinuje, a niektórzy nawet próbują uciekać. Czy faktycznie to któryś z uczestników dowiedział się, że nie wygra konkursu i postanowił się zemścić? A może to zupełny przypadek, wypadek? Jest to jedna z zabawniejszych i bardzo dobrych powieści tego roku. Zagadka jest przemyślana, a autorka wodzi czytelnika za nos jak jej się tylko podoba. Ilość przekleństw pewnie Was zdziwi, ale kiedy dowiecie się, dlaczego są używane i w jakim kontekście, to wierzcie mi... będzie jeszcze zabawniej. I tak oto docieramy do podsumowania. Jak dla mnie to strzał w dziesiątkę i na tę chwilę stawiam na podium najlepszych książek przeczytanych w tym roku. Z przyjemnością będę pochłaniać kolejne książki Iwony Banach! P.S.: I ta Pinda! Uwielbiam ją! Ale dlaczego i kto to? Przeczytajcie! Wydawnictwu Dragon bardzo dziękuję za egzemplarz!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2021 o godz 13:29 przez: Monika A.
Kiedy w moje dłonie wpadła najnowsza książka Iwony Banach zatytułowana „Stara zbrodnia nie rdzewieje” nie mogłam powiedzieć jej „Nie”! Dlaczego? Poprzednie dwie komedie kryminale, które wyszły spod pióra tej autorki bardzo przypadły mi do gustu. Okładka utrzymana jest w minimalistycznym klimacie tak jak poprzednie dwa tytuły. Prosta grafika wzbogacona jedynie zdjęciem papugi, jednocześnie przyciąga wzrok oraz pozwala poznać z czyją książką mamy do czynienia. Ku memu ogromnemu rozczarowaniu nowa komedia kryminalna nie jest kontynuacją poprzednich, a przynajmniej nie dosłownie. Na próżno szukać w niej Magdy, Mikołaja czy też uwielbianej przeze mnie ciotki Emilii. Przyznam, przez moment poczułam się zawiedziona, ale szybko przystąpiłam do czytania. Fabuła powieści do złudzenia przypomina powieść Agathy Christie. Mamy elegancki hotel, pozornie położony pośrodku niczego, grupę nieznajomych oraz jednego trupa. Nikt nie może opuścić tego miejsca, dopóki sprawca nie zostanie schwytany. I tu wszelkie podobieństwa się kończą. Iwona Banach wplata w akcję kryminału milion drobnych żartów, sarkazmów czy zabaw słownych. Jej porównania wielokrotnie potrafią wywołać zdumienie czytelnika, jednocześnie inicjując salwy śmiechu. Moim faworytem jest opis samego hotelowego budynku, który został porównany do „architektonicznego disco polo”. Bohaterowie są wielowymiarowi, potrafią zaskoczyć nie tylko odbiorców samej powieści, ale też pozostałe postacie. Barwne charaktery, różne doświadczenia życiowe oraz podejście do literatury (większość towarzystwa to pisarze!) czynią z nich mieszankę wybuchową, która raz po raz zbliża się do momentu eksplozji. Absolutnym hitem jest papuga! Ta, której wizerunek można podziwiać na okładce. Stworzenie jej taką, jaką jest, okazało się genialnym posunięciem i szczerze mówiąc, nie wyobrażam sobie tej powieści bez niej. Inicjuje śmieszne zdarzenia, popycha akcję do przodu, potrafi nieźle przywalić, a nawet przysłużyć się do złapania mordercy. I jak tu takiej papugi nie kochać? Podsumowując: doskonała komedia kryminalna idealna nie tylko na długie jesienne wieczory!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-11-2020 o godz 20:49 przez: aneta1989
Ostatnio miałam okazję przeczytać i zrecenzować komedię kryminalną Iwony Banach pt. "Stara zbrodnia nie rdzewieje" @wydawnictwo_dragon Do Głuszyna (niewielkiej wsi) przyjeżdżają ambitni pisarze, którzy są jeszcze przed swoim debiutem. Są laureatami w konkursie literackim, którego organizatorką jest Adamina Kłuj (przedstawicielka wydawnictwa). Wyniki konkursu miały być ogłoszone w eleganckim hotelu. Debiut każdego z laureatów został napisany w innej dziedzinie literackiej i każdy z nich bardzo chciał wygrać... Nikt z przebywających tam laureatów nie podejrzewał, że miejsce w którym się znajdują jest dosyć specyficzne... Było specyficzne i to bardzo! Wiecie, że kocham zwierzęta i to bardzo! Aczkolwiek papuga, która występowała w tej książce trochę zalazła mi za skórę, Nie dość, że klnęła jak szewc, to jeszcze była wredną "małpą". 🙈😀 A pod koniec książki zrobiła "to i owo" gdziekolwiek popadło...🙈 Na dodatek, miała bardzo ciekawe imię... - Pinda. No NIE, NIE, NIE... Wiem, że to komedia kryminalna i traktowałam tę książkę z przymrużeniem oka, lecz w niektórych momentach mnie to przerosło 🙈 Dosyć o papudze, wróćmy do bohaterów... Nie byłby to kryminał, gdyby nie było morderstwa...W oczekiwaniu na wyniki jeden z jurorów zostaje zamordowany. Sprawą zajął się aspirant Andrzej Balicki, który jest starym kawalerem. Jak później się okazuje wśród gości znajduje się ukochana aspiranta z dawnych lat... Kto zamordował jurora? Czy mordercą jest jakiś zazdrosny debiutant? A może w to wszystko jest zamieszana papuga Pinda? Czy miłość aspiranta do byłej ukochanej powróci? Jeżeli chcecie poznać odpowiedzi na powyższe pytania to zapraszam do przeczytania :-) Ze swojej strony mogę Wam zacytować jeden fragment: "...A nasza pokojówka? Hanka Kozioł? - Co z nią? - Świąteczny karp ją zabił! - Zadławiła się ością? - A gdzie tam! Normalnie jechała do domu po pracy, położyła karpia w reklamówce na siedzeniu pasażera, nagle karp siup, ona łup w słup, na miejscu trup..." 🙈🙈🙈
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2021 o godz 15:15 przez: Przemysław
Nie napisałem do tej pory żadnej recenzji i póki co nie napiszę. Mogę za to podzielić się wrażeniami z przeczytanej książki. Jakiś czas temu na pewnej grupie na Facebooku był autorski dzień Iwony Banach - dzięki tamtej pamiętnej soboty poznałem listę dzieł Autorki. Kupiła mnie tytułami - uwielbiam grę słów, więc zbudowanie tytułu na bazie znanego powiedzenia w nietypowy sposób to właśnie to, co lubię. Nie spotkałem się wcześniej z gatunkiem komedii kryminalnej - do tej pory uważałem, że z trupów, morderstw, zbrodni nie powinno się śmiać. "Stara zbrodnia nie rdzewieje" zabrała mnie w podróż: -pełną gry słów (chciałem nawet wynotować te najlepsze, lecz za te sto stron cytatów groziłby mi pozew za plagiat; -zwrotów akcji - jadąc sobie spokojnie w tą podróż, nagle pojawia się zakręt, którego się nie spodziewałem - za zakrętem jeszcze lepsze widoki; -fantastycznych imion postaci - ciekawe tylko, skąd pomysł na imię dla papugi; -ciekawostek (dzięki Iwona Banach za ostrzeżenie przed koreańską kuchnią - na szczęście kuchnię kupuję tylko w szweckiej Ikei ;) ) -oraz nawiązań do współczesnych trendów/zachowań/miejsc, dzięki czemu podczas czytania, bardzo łatwo przenosiłem się w sam środek akcji. Nie musicie czytać książki Iwony Banach, zwłaszcza tytułu "Stara zbrodnia nie rdzewieje" - jeśli macie ochotę, by ominęła Was przyjemna podróż przez ciekawie opisaną historię. Ja zakupu nie żałuję. Za wrażenia z lektury Autorce bardzo dziękuję :) Mogę pisać o tej książce więcej zalet, wad kilka też by się pewnie znalazło (ja nie dostrzegłem, ale też specjalnie ich nie szukałem, bawiłem się czytaniem opisanej historii), lecz Iwona Banach pisze LEPIEJ wymyślone historie, niż ja opisuje osobiste wrażenia. Koniecznie kupię drugą część - zakup wrzucę do kategorii "kurs lekkiego pióra" (nie koniecznie od papugi). Każdy szuka czegoś dla siebie w książkach - ja w tej to znalazłem :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-05-2021 o godz 20:51 przez: martucha180
Głuszyn to typowa polska wieś emerycka, odcięta od świata, żyjąca plotkami. Tu w ekskluzywnym hotelu spotykają się laureaci konkursu literackiego na debiut. To „zacne” towarzystwo, zbieranina „ambitnych” pisarzy przed debiutem. Każdy liczy na wygraną i każdy chce wydać powieść… To mały przytyk do rzeczywistości i środowiska pisarzy. Pinda to hotelowe zwierzątko, niebieskoskrzydłe ptaszysko z żółtym brzuchem, czyli rozpieszczona papuga ara. Z miejsca podbiła me serducho. Pozazdrościłam jej możliwości intonacyjnych i ekspresji wysławiania się. Papuga gada. I to jak! Jest zwyczajnie nieprzyzwoita. Wciąż powtarza ku*wa w różnych tonacjach. I niebezpieczna, gdy zamienia się w kolorowy pocisk żyrandol-ziemia. Nawet trenerka personalna wtedy nie pomoże. W powieściach autorki trup musi być i już. To niemy bohater w centrum wydarzeń. Intryga kryminalna jest nieźle zapętlona. Akcja urozmaicona katastrofami, zabawnymi sytuacjami i zaskakującym rozwiązaniem z rogatym pechem w tle. Co w hotelu się nie działo! Policja ma co robić. Miałam zagwozdkę do rozwiązania. Nie kto zabił. To była kwestia drugorzędna. Ważniejsze było, jaką traumę przeżyła Pinda i kto wcześniej był jej właścicielem? Prawda zwaliła mnie z nóg! Sza-po-ba, Iwona! Uwielbiam poczucie humoru Iwony. Bawi się słowami, wyłapuje ich niuanse, a do tego jest uważną obserwatorką polskiej rzeczywistości. Zawsze bawią mnie imiona i nazwiska jej bohaterów. Co powiecie na Adaminę, Kwirynę, Mszczuję? Podczas lektury kilka razy parskałam ze śmiechu. Uśmieszek cały czas błądził na mej twarzy, a „Stara zbrodnia nie rdzewieje” to zabawna komedia kryminalna. Z ironią uderza w ludzi po raz pierwszy chwytających za pióro, porywających się na remont budynku i prowadzenie hotelu oraz na mieszkańców polskiej wsi. O ile motyw i sama zbrodnia są interesujące, o tyle szatan w ptasiej skórze bije wszystko na głowę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-11-2020 o godz 20:03 przez: monikagro
"Stara zbrodnia nie rdzewieje" to powieść z kategorii - dobra na wszystko :) Na chłodne jesienne dni i wieczory, ale także na letni wypoczynek na plaży - zabawne i relaksujące spotkanie z bohaterami komedii kryminalnej. Oderwanie od problemów gwarantowane, gdyż przez świat stworzony piórem Iwony Banach nie da się przejść bez uśmiechu. Tak więc bierzcie kocyk, kubek ulubionego napoju, coś słodkiego i wybierzcie się do Głuszyna, urokliwej i nudnej podmiejskiej wsi, gdzie pośród lasu mieści się stary, kiczowato odnowiony pałacyk. Przyjeżdża do niego dziewięcioro kandydatów na pisarzy, wybranych spośród ponad trzech setek osób. Każdy z nich reprezentuje inny gatunek literatury, od erotyku przez postapokalipsę i romans, na horrorze kończąc. Na miejscu zastają jurorów, którzy mają wyłonić spośród nich laureata konkursu, kilka osób personelu oraz kontrowersyjną papugę, Pindę, która wszystkie emocje wyraża jednym, niezbyt eleganckim słowem. Miejsce i sposób organizacji konkursu budzi w uczestnikach niepokój i różne podejrzenia. Jak się okazuje, nie bezpodstawne, gdyż już następnego dnia po przyjeździe, zostaje zamordowany jeden z jurorów. Wszyscy stają się podejrzanymi. Nikt nie może opuścić pensjonatu. Do akcji wkracza miejscowy aspirant, stary kawaler i zapalony czytelnik oraz ... jego despotyczna mamusia. W dodatku jedna z uczestniczek konkursu okazuje się niedoszłą żoną głuszyńskiego policjanta. Robi się coraz bardziej ciekawie, a atmosfera gęstnieje z minuty na minutę (czy też ze strony na stronę). Połączenie ciekawej intrygi kryminalnej, wartkiej akcji, niebanalnego miejsca zdarzeń, wyrazistych i komicznych postaci oraz lekkiego i zabawnego języka sprawia, że książkę czyta się jednym tchem. Ja bawiłam się świetnie przez dwa wieczory, więc szczerze Wam tę powieść polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2020 o godz 11:25 przez: MojKsiążkowyRaj
"Stara zbrodnia nie rdzewieje" to najnowsza książka pisarki i tłumaczki Iwony Banach. Nie od dziś wiadomo, że hotel w Głuszynie okrzyknięto pechowym miejscem ze względu na jego historie. Właśnie tam zjeżdżają się zaproszeni uczestnicy konkursu literackiego. Pośród dziewięciu debiutantów ma zostać wyłoniony zwycięzca. Jednak jak przystało na "pechowe miejsce" już w pierwszej nocy ginie jeden z jurorów. Do sprawy zostaje przydzielony miejscowy policjant, aspirant Andrzej Balicki, który będzie musiała sprostać zadaniu i wytypować mordercę z grona podejrzanych, ale nie będzie to wcale takie proste, gdyż pech ciążący nad tym miejscem wielokrotnie da o sobie znać... "Stara zbrodnia nie rdzewieje" to komedia kryminalna, która utrzymana jest w podobnym klimacie jak dwie poprzednie książki autorki, przy czym jest to już odrębna historia. Sądzę, że fani serii o Magdzie będą w pełni usatysfakcjonowani najnowszą propozycją. W książce występuje dużo barwnych i oryginalnych postaci, co oczywiście jest na plus, bo sporo się dzieje, ale z pewnością musimy uważniej czytać żeby połapać się kto jest kim. Na początku szczerze miałam z tym małym problem, ale po kilku stronach zatrybiłam. Wracają do samej książki to jak najbardziej przypadła mi do gustu. Sam wątek kryminalny tzw. "trupa", by jak najbardziej spoko. Cała ta intryga, czyli kto jest mordercą i szukanie winnego jak najbardziej do mnie przemawia. Co do strony komediowej - dobry humor taki dosadny, ale nie głupkowaty. Na pewno taką wisienką na torcie była stara Balicka, która brylowała jeśli chodzi o tą część komediową. Jeśli lubisz rozwiązywać zagadki kryminalne w obsadzie dobrego dowcipu, to zdecydowanie ta książka jest dla Ciebie.✌
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-11-2020 o godz 09:52 przez: Izolda
"Stara zbrodnia nie rdzewieje" to moja kolejna książka od Wydawnictwa Dragon i kolejna lektura, przy której dobrze spędziłam czas. Grupa debiutujących pisarzy, laureatów konkursu trafia do pałacyku na wsi, by tam poznać nazwisko zwycięzcy. Każdy czeka na wyniki, bo nagrodą jest publikacja książki. Niestety zanim będą świętować sukces ginie jeden z jurorów. Drastycznie. Każdy jest podejrzany. Kto miał motyw? Czy wiejska policja poradzi sobie ze zbrodnia? I co ma do tego wszystkiego niezbyt kulturalna papuga. Pani Iwona humorem nie pobiła mojej ukochanej Chmielewskiej, ale bawiłam się przednio. Czasem śmiałam się w sobie czasem w głos. Ale miewałam też wrażenie, że czasem tego humoru za dużo i jakby na siłę. Niesamowitym i ogromnym plusem jest umiejętność obserwacji społeczeństwa i ukazywania jego wad, słabości, egoizmu, idiotyzm itp. Autorka nie zostawia suchej nitki na swoich bohaterach. Matkach, policjantach, mieszkańcach wsi, pisarzach czy na środowisku wydawniczym. I robi to w sposób inteligentny. Chylę czoła. Mnie brakuje zawsze ciętej riposty. Jeśli chodzi o zagadkę kryminalną to się nie domyśliłam. Ale chyba nawet, po raz pierwszy od nnie wiem kiedy, nie na tym się skupiałam. Po prostu dobrze się bawiłam i traktowałam lekturę jako relaks. A relaks był konieczny, bo każdy wie co się dzieje w kraju. I muszę powiedzieć, że właśnie sytuacja na ulicach A w sumie powód tej sytuacji sprawił, że nie potrafiłam się odpowiednio wciągnąć w tę historię. Do połowy czytało mi się super, a następnie przyszedł pamietny czwartek i moje skupienie spadło. Na pewno wrócę do tej autorki w lepszym czasie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-11-2020 o godz 22:56 przez: Anonim
Dawno nie czytałyśmy czegoś tak prostego, a zarazem ciekawego. Gdybyśmy miały określić ją kilkoma słowami, to powiedziałybyśmy, że jest to jedna wielka niewiadoma i nie chodzi nam tu o historię, ale o samo morderstwo, jest tyle podejrzanych i tyle zdarzeń, że nie wiadomo kto zabił. Witamy wszystkich ! Dzisiaj przychodzimy z recenzją książki "Stara zbrodnia nie rdzewieje". Do pewnego pałacyku przyjeżdżają laureaci konkursu literackiego, którzy będą walczyć o pierwsze miejsce, które wiąże się z dużymi pieniędzmi. Pewnego dnia jeden z jurorów zostaje zamordowany. Podejrzani zostają wszyscy mieszkańcy pałacyku, laureaci jak i obsługa. W książce pojawia się także papuga, która potrafi wypowiedzieć tylko jedno słowo, a jest nim przekleństwo. Historię tą czytało nam się bardzo przyjemnie, słowa płynęły same. Zakochałyśmy się w tej książce, polubiłyśmy humor i charakter przedstawiony w niej. Zabawne zdarzenia powodują masę śmiesznych sytuacji, które czyta się bardzo przyjemnie. Postacie przedstawione w sposób bardzo realny, ukazują współczesnych ludzi, którzy pragną zdobyć coś w życiu. Czasem to prowadzi do prześmiesznych sytuacji, a czasem stawia tych ludzi w niedogodnej pozycji, na przykład jako podejrzanego. Jeżeli zamierzacie ją przeczytać to już możemy powiedzieć Wam, że nic w niej nie jest oczywistego, każde podejrzenie jest błędne, a koniec wcale nie jest blisko. To komedia numer jeden na wieczorny relaks przy gorącej herbacie. My polecamy serdecznie i możemy odważnie stwierdzić, że z pewnością wam też się ona spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-11-2020 o godz 19:47 przez: pskochamczytac
W niewielkiej miejscowości znajduje się ekskluzywny hotel, do którego zostają zaproszeni laureaci konkursu z różnych dziedzin literatury. Każdy z uczestników pragnie zdobyć wygraną ale tak naprawdę nie wiedzą kto i co zdecyduje o zwycięstwie. Dla każdego z nich jest to debiut i każdy reprezentuje inną dziedzinę literatury, co wywołuje ciągłe kłótnie. Co gorsza, zdają sobie sprawę z tego, że nie zostali poinformowani gdzie się znajdują. Nie wiedzą nawet jak nazywa się ta miejscowość otoczona lasem, w której podobno grasują groźne zwierzęta. Brak samochodu i dostępu do internetu sprawia, że laureaci zaczynają odczuwać strach. Goście czują intrygę oraz coraz większy lęk. Zaczynają uświadamiać sobie, że zostali zwabieni podstępem w pułapkę z której mogą nie wyjść cali. Wyobraźnia pisarzy wzmaga się z każdą minutą. Czy niereformowalna papuga, która zbyt często pojawia się w różnych miejscach i zna tylko jedno, dość specyficzne słowo wie, o co w tym wszystkim chodzi? Moi drodzy, dawno się tak nie uśmiałam 🤣 Autorka zdecydowanie ma talent i potrafi sprawić, że uśmiech nie schodzi z twarzy na długo. Dość ostrożnie podchodziłam do przeczytania tej książki, ponieważ nie miałam dobrych doświadczeń z komedią kryminalną, a tu taka miła niespodzianka ❤️ Zdecydowanie książka warta przeczytania dla odstresowania i poprawienia humoru😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2020 o godz 23:56 przez: czytaniaa
Do eleganckiego hotelu w małej wsi zjeżdżają się początkujący pisarze. Są to laureaci konkursu literackiego, którego zwycięzca ma być ogłoszony na specjalnej gali. Goście niecierpliwie wyczekują wyników, które niestety opóźnia odnalezienie zwłok jednego z jurorów. Śledztwo w tej sprawie prowadzi aspirant Andrzej Balicki. Policjant ma utrudnione zadanie, gdyż w noc morderstwa przez pokój denata przewinęli się praktycznie wszyscy goście. Sprawę pogarsza również fakt, że wśród nich jest była ukochana mężczyzny. Każdy jest podejrzany, wszyscy mają jakiś motyw, więc nikt nie może opuścić hotelu. Oczekiwanie umila im barwna papuga, znająca tylko jedno, bardzo brzydkie słowo 😉 Kto jest mordercą? Kto wygra konkurs? Czy w Andrzeju odżyją uczucia do kobiety, którą kiedyś kochał? Dlaczego się rozstali? Czy znajomość między tymi dwojga wpłynie na tok śledztwa? I wreszcie jakie słowo zna papuga? Tego wszystkiego dowiecie się czytając książkę 😁 Chociaż to dopiero moje drugie spotkanie z twórczością autorki, to już uwielbiam jej pióro! Książka czyta się praktycznie sama. Jest lekka i przyjemna, a humor w niej zawarty często wywołuje uśmiech na twarzy 😁 Bardzo polecam fanom tego gatunku, ale nie tylko. Książkę może przeczytać każdy. Gwarantuję, że odciągnie złe myśli i poprawi humor w tym trudnym czasie, w którym przyszło nam żyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-03-2021 o godz 12:11 przez: kryminalnatalerzu
„Stara zbrodnia nie rdzewieje” Iwony Banach to komedia kryminalna osadzona na motywach z klasyki kryminału – akcja toczy się na odludziu, jest zamknięte grono podejrzanych i tak zwana zagadka zamkniętego pokoju. Oczywiście wszystko to jest unowocześnione, okraszone humorem i absurdem specyficznym dla tej autorki. To opowieść o uczestnikach konkursu literackiego, podczas finału którego zostaje zamordowany członek jury. Kto i dlaczego zabił? Dostajemy tu naprawdę ogromną ilość bohaterów – co dziwne, raczej się czytelnikowi ze sobą nie mieszają. Cały czas coś się dzieje, sytuacje są śmieszne i często absurdalne, a wszystko to ma nie tylko dostarczyć rozrywki, ale i wytknąć wady naszego podejścia do życia i ciągle żywych stereotypów. Autorka często wrzuca też ciekawe uwagi na temat pisarzy i naszego rynku wydawniczego, co dla miłośników książek będzie nie lada gratką. Ogólnie książkę bym chwaliła, gdyby nie jeden bohater – papuga Pinda, która komunikuje się ze światem poprzez jedno słowo, przekleństwo na k… W teorii wiem czemu miała ta postać służyć, jednak nie odebrałam jej humorystycznie – raczej mocno mnie irytowała. Poza tym jednym wątkiem jednak nie narzekam i jak zawsze czekam na kolejną zakręconą komedię autorki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-03-2021 o godz 15:49 przez: Julka
Do hotelu w którym kipi pieniędzmi przyjeżdżają przyszli debiutanci książek. Z wielu gatunków i osobowości spotykają się na ogłoszenie wyników konkursu literackiego. Nagroda to 25 tysięcy oraz wydanie książki. Każdy z nich zaciera ręce na swój sukces. Do czasu pewnnego incydentu. Zostaje znalezione ciało jednego z jurorów... Hotel zostaje zamknięty do rozwiązania, które będzie starał się dowieść stary kawaler Andrzej Balicki. Komu zależało na śmierci mężczyzny? ____ Mam wrażenie że opis dałam trochę zbyt poważny, jakby to skomentowała nasza Pinda "Kurwaaa?". 😂 Książka jest kryminałem jednak ma ona w głównej mierze rozśmieszyć czytalnika. Z książkami Pani Iwony miałam już styczność dlatego bez skrupułów sięgnęłam po tą pozycję. Zawsze mnie dziwi jak z gatunku który ma obrzydzać czy testować naszą czujność, da się wpleść komedie i nie zwalić całej książki. Po raz kolejny autorka wykazała się poczuciem humoru, szczególnie z postacią papugi (to nasza Pinda, która posiada taki typowy zasób słownika co każdy polak zna i nadużywa 😂) ale i również dobrze rozprowadziła wątki z kryminałem. Bardzo przyjemna lektura od której ciężko się oderwać. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2020 o godz 14:12 przez: asia gębicz
*** Stara zbrodnia nie rdzewieje *** Do eleganckiego hotelu w niewielkiej wsi przyjeżdżają laureaci konkursu literackiego.Niecierpliwie wyczekując ogłoszenia zwycięzcy odkrywają,że miejsce w którym się znajdują jest trochę podejrzane..i ..pechowe😬 A kiedy okazuje się,że jeden z jurorów zostaje zamordowany,na wszystkich gości pada blady strach... Czyżby mordercą był ktoś z nich??? To samo pytanie zadaje sobie aspirant Andrzej Balicki,stary kawaler z przebojową mamuśką u boku i zamiłowaniem do kryminałów,które namiętnie czytuje w wolnym czasie. Czy zbrodni mogła dokonać jego dawna ukochana,którą spotyka w hotelu? Czy może...papuga,która zawsze znajduje się tam,gdzie nie powinna i znatylko jedno,zresztą niecenzuralne,słowo... Kolejna komedia kryminalna i kolejna przy której uśmiech nie schodził mi z twarzy. Totalny galimatias,bezkompromisowa starsza pani,różnorodne postaci oraz..papuga. To się nie mogło nie udać😂 To się udało wybitnie i ja jestem tą książką zachwycona! Teraz z pewnością sięgnę po pozostałe pozycje autorki,a Was oczywiście zapraszam do czytania. Dobry humor gwarantowany😁👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Podróże marzeń. Europa Opracowanie zbiorowe
5/5
36,83 zł
49,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Smoki Macfarlane Tamara
4.9/5
39,10 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wieża milczenia Mróz Remigiusz
4.6/5
24,17 zł
39,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Atlas świata dla dzieci Opracowanie zbiorowe
5/5
14,74 zł
19,98 zł
Inne z tego wydawnictwa 1000 wynalazków, czyli historia ludzkiej pomysłowości Opracowanie zbiorowe
5/5
61,16 zł
79,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Psy. Zeszyt z naklejkami Opracowanie zbiorowe
5/5
5,99 zł
6,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Konie i kucyki. Zeszyt z naklejkami Opracowanie zbiorowe
5/5
5,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pojazdy. Zeszyt zabawy Opracowanie zbiorowe
5/5
8,99 zł
9,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pętelki. Labirynty Opracowanie zbiorowe
5/5
6,99 zł
7,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Podróże marzeń. Mazury Opracowanie zbiorowe
5/5
38,21 zł
49,95 zł
Inne z tego wydawnictwa Atlas Europy dla dzieci Opracowanie zbiorowe
5/5
15,74 zł
19,98 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego