Sponsor. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 24,45 zł

24,45 zł 39,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
24,45 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
15,10 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
24,45 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Królowa Dramatów kolejny raz zaskakuje! Romans inny niż wszystkie!

Nieszczęśliwy wypadek odebrał Kalinie zdrowie. Wyczerpująca rehabilitacja, opieka nad młodszą siostrą Sabriną, złamane serce i niedaleka przeszłość nie dają jej ani chwili wytchnienia. Gdy wydaje się, że dziewczyna powoli wychodzi na prostą, jedna zaskakująca wiadomość stawia ją przed ogromnie trudną decyzją. Czy Kalina będzie w stanie wybaczyć Nathanowi? Czy będzie potrafiła wesprzeć mężczyznę, którego kocha, a który tak bardzo ją skrzywdził?

Nathan wie, że musi przegonić własne demony, by stawić czoła problemom i zmierzyć się z tym, co przyniesie los. Razem z Kaliną będą musieli walczyć o miłość, a droga nie będzie prosta. Mur, który między sobą zbudowali, zacznie się w końcu kruszyć, jednak pewne osoby zrobią wszystko, by rozdzielić Kalinę i Nathana raz na zawsze.

Druga i ostatnia część historii Kaliny i Nathana. Opowieści o dwóch duszach, które nie potrafią bez siebie żyć, dwóch sercach, które wybijają wspólny rytm.

Ta historia, pełna namiętności, bólu i trudnych wyborów, udowadnia, jak wielka jest siła miłości.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Sponsor. Tom 2
Autor: Haner K.N.
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-13
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 170 x 130
Indeks: 31148085
 
średnia 4,6
5
139
4
19
3
6
2
2
1
9
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
133 recenzje
12-01-2020 o godz 11:41 Anonim dodał recenzję:
To było trudne, ale udało mi się przebrnąć . Strasznie ciężko się czytało nieustanne zapewnienia o miłości pojawiające się niemal na każdej stronie, już po pierwszych rozdziałach miałam dosyć ciągłego podkreślania jak bardzo główni bohaterowie się kochają. Zachowanie i naiwność głównych bohaterów porażała . Mimo wszystko chętnie sięgnę po inne książki K.N. Haner, mam nadzieję że zatrą złe wrażenie jakie pozostawia po sobie Sponsor.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
02-03-2019 o godz 18:14 karolina dodał recenzję:
Poza kapitalną warstwą emocjonalną związaną ze związkiem zwraca uwagę na problemy ludzi z kredytami. Wskazuje, że za dużo wydajemy, nie inwestujemy i nie oszczędzamy, a to błędy. Pieniądze oczywiście szczęścia nie dają, jej chłopak zbankrutował i było między nimi świetnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-02-2019 o godz 13:32 Aniela dodał recenzję:
W kilku momentach jak rasowy thriller – taki „Nagi instynkt” z Sharon Stone. Autorka ma zadatki na pisanie nie tylko romansów i historii obyczajowych, ale również sensacji.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
07-02-2019 o godz 20:30 Snieznooka dodał recenzję:
Pamiętacie historię Kaliny i Natana? Sposób, w jaki Haner zakończyła poprzedni tom sprawił, że wiele serc wiernych czytelniczek zostało roztrzaskane w drobny mak! W głowie panował chaos, za który były odpowiedzialne, wciąż na nowo piętrzące się pytania, nie było ich końca! Czy Kalina się obudzi? Czy będzie zdrowa? Co się stanie z jej siostrą? Jak taką tragedią poradzi sobie Natan? Czy będzie mężczyzną, który stanie na wysokości zadania, czy zapadnie w mrok, który zaglądał do jego duszy zbyt często, kiedy nie było jej obok? Czy to naprawdę był nieszczęśliwy wypadek? Czy Kalina naprawdę mogła targnąć się na swoje życie mając pod opieką siostrzyczkę? „Wbrew pozorom nie siła fizyczna świadczy o sile człowieka. To silny charakter i wola walki potrafi czynić cuda”. Z wypiekami na twarzy śledziłam kolejne perypetie bohaterów, których poznałam stosunkowo niedawno, mimo to, czas, w którym oczekiwałam wyjaśnienia tylu kwestii zdawał się nie mieć końca. Bardzo mi się dłużył i podsycał niepewność. W końcu mogłam ponownie spotkać się z Kaliną i Natanem. Zetrzeć niepewność i zaspokoić palącą niewiedzę. W wyniku pewnych wydarzeń Kalina podupadła na zdrowiu, każdy dzień stanowi dla niej walkę, o to, aby odzyskać w pełni siły, aby znowu móc być tą dawną dziewczyną, dla której świat stanął otworem. Jej serce jest złamane, a ćwiczenia zdają się nie przynosić rezultatu, o którym marzy, jedynie opieka nad Sabriną i wierny przyjaciel blisko powodują, że stara się być silną, że jeszcze tak dzielnie walczy. Siostra bardzo tęskni za Natanem, co sprawia, że co jakaś czas, jest narażona na powrót ku bolesnym i niechcianym wspomnieniom. „Dwie dusze, które nie potrafią bez siebie żyć. Dwa serca, które wybijają wspólny rytm.” Na Kalinę spadają niczym grom z jasnego nieba pewne wydarzenia i wiadomości, na które nie była gotowa. Los ponownie splata jej ścieżkę, z tą, którą podąża Natan, tylko, że ta należąca do niego, wydaje się ciągnąć w mroczna stronę świata, w którym miłość nie ma prawa wstępu. Ile trzeba znieść, aby być zdolnym przebaczyć? Czy Natan zasługuje, aby dziewczyna wybaczyła to, że dokonał złego wyboru? Czy jest i kiedykolwiek będzie w stanie spojrzeć mu w twarz i nie dostrzegać tego mężczyznę, przez pryzmat popełnionych błędów? Czy Natan zasługuje na ponowną szansę? Czy ta miłość, którą do siebie czuli była na tyle silna, by powstać z popiołów? Wiem, że zadałam wiele pytań, tylko, że one same się tworzą, kiedy spoglądamy na bohaterów, którzy są równie zagubieni, jak ja, czytelniczka, która patrzy na świat ich oczami. Natanowi wcale nie było lżej, ciężar win i własne demony nie pozwalały mu na to, aby oddychać i żyć. Kiedy ponownie spotyka Kalinę jego serce drży, nie jest przekonany, czy ma prawo ponownie wejść w życie tych dwóch kobiet z buciorami. Spotkało je wiele krzywd, do których się przyczynił, czego nie potrafił sobie wybaczyć, jednak wiedział, że nie czuł się tak przy żadnej kobiecie, jak przy niej. Była jego sensem, początkiem i końcem. Rozpoczęła się walka o to, aby stać się godnym serca tej jedynej kobiety, która była w stanie go uszczęśliwić. Czy to tylko górnolotne słowa? Czy mężczyzna będzie konsekwentny w dążeniu do tego, by miłość, jego życia wybaczyła mu dawne błędy? „Był zagubiony, zły, miał żal do siebie i innych, a w tym wszystkim miał też to pieprzone serce, a ona chciała wierzyć, że chociaż w malutkiej części biło ono właśnie dla niej.” Haner poprowadziła historię Kaliny i Natania, jak w przypadku pierwszego tomu w narracji trzeci osobowej, co sprawiło, że czuję ciągłość, jakby te chwile oczekiwania na tą kontynuację nie miały miejsca. Druga cześć „Sponsora” budzi takie same ogniste emocje, jak pierwsza. Nie sposób było się nudzić, kiedy akcja była tak dynamiczna, sprowadzała, coraz to nowe wydarzenia wzbogacając rozterki kluczowych postaci o zupełnie nowe dylematy. Haner potrafi zaskoczyć, wygrzebać ze swego umysłu pomysł, który ewoluuje i zaskoczy czytelnika na łamach kolejnych powieści. Kiedy ma się wrażenie, że wszystko się uspokoiło, zmierza ku lepszemu, pojawia się coś, co sprawia, że to wszystko wydaje się złudzeniem, następuje kulminacja, która sięga zenitu. Pojawia się wiele negatywnych emocji, postaci pełnych zawistności i zazdrości, które tylko czekają na dogodny moment, by wysunąć się z cienia, by odegrać swoją rolę. Czeka Was huśtawka emocji, od radości, szczęścia poprzez smutek, współczucie i przygnębienie. Będzie się działo, na nudę nie sposób narzekać w powieściach Haner, wierne fanki wiedzą, co mam na myśli. Miłość nie jest uczucie łatwym, wręcz delikatnym, wystarczy jeden gest, jedno wypowiedziane słowo, aby niechcący skrzywdzić kogoś, na kim nam bardzo zależy. Bohaterowie ewoluują, najbardziej widać przemianę u Natana, człowieka, który nie nadawał się do związków, nie chciał ich, uważał, że zbyt wiele komplikują, a teraz?! Nie wyobraża sobie życia bez Kaliny i Sabriny, poznał smak szczęścia i zrozumiał, co tak na prawdę jest ważne w życiu, czy nie za późno? Czy będzie mi
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2019 o godz 13:45 Anonim dodał recenzję:
„Dwie dusze, które nie potrafią bez siebie żyć. Dwa serca, które wybijają wspólny rytm.” Druga i tym samym ostatnia część „Sponsora”, historii Nathana i Kaliny. Dziewczyna po nieszczęśliwym wypadku, próbuje w pełni wrócić do dawnej sprawności, poddając się długiej i męczącej rehabilitacji, jednocześnie opiekując się młodszą siostrą Sabriną i lecząc złamane serce. Ponownie w jej życiu zjawia się Nathan i w momencie, gdy wydaje się, że wszystko już będzie tak jak być powinno, Kalina otrzymuje niespodziewaną propozycję, która całkowicie może odmienić jej dotychczasowe życie, a kobieta będzie miała do podjęcia bardzo trudną decyzję. Jednak ich związek ponownie będzie zagrożony, czy Kalina odnajdzie w sobie siłę, aby trwać przy boku Nathana w sytuacji, gdy mężczyzna jej życia będzie najbardziej potrzebował jej wsparcia? „Teraz ciało Nathana wypełniała pustka i złość na samego siebie. Ależ on był zły. A swoje słabości, za nieumiejętność radzenia sobie z samym sobą i to jak ogromnie skrzywdził kobietę, którą kocha. Nie był pewny, czy to naprawdę była miłość, ale nie mógł tego wiedzieć, bo nigdy nie darzył nikogo takim uczuciem. Miłość do matki to było zupełnie coś innego. Nathan pragnął kochać, ale miłość w jego wydaniu prowadziła tylko do bólu i łez.” Jaki tym razem czeka ich los? Czy odnajdą wspólnie ukojenie dla swoich zranionych dusz? Czy Kalina będzie w stanie wybaczyć Nathanowi jego błędy? Czy Nathan przegoni demony przeszłości? „Kalina zaczęła zdawać sobie sprawę, że to wszystko będzie trudniejsze niż myślała. Oboje musieli wyrzucić z siebie złe emocje, a to wcale nie oznaczało, że będzie lepiej. Co jednak mieli zrobić? On nadal patrzył na nią tak jak kiedyś, a ona ciągle go kochała. Odniosła wrażenie, że każdy dzień bez niego potęgował uczucie, jakim go darzyła. Chciała mu to powiedzieć, chciała mieć pewność, że pewne rzeczy się nie zmieniły, a inne...” K.N. Haner jest nieodwracalnie i dożywotnio mianowana „Królową Dramatów”. W tym przekonaniu utwierdza mnie coraz bardziej, każda jej wydana pozycja. Tym razem miałam przyjemność przedpremierowo przeczytać drugi tom „Sponsora”. Nie będę ukrywała, że pierwsza część złamała mi serce. Czy autorka wydarzeniami zawartymi w kontynuacji poskładała je choć częściowo? W pewnym stopniu tak jednak jest to taka książka, która wzbudziła we mnie pełną paletę uczuć, były momenty, w których łzy lały się strumieniami, a za chwilę miałam ochotę ciskać nią we wszystkie kąty. Uwielbiam sposób, w jaki autorka prowadzi fabułę, jest skonstruowana tak, że trzyma nas w napięciu praktycznie od pierwszej do ostatniej strony, chce się ją skończyć jak najszybciej i dowiedzieć się, o co w tym wszystkim chodzi, ale z drugiej pragnęłam, by czas z tą pozycją dłużył mi się jak najbardziej. Główni bohaterowie, to postacie tak ucharakteryzowane, że albo ich od razu pokochasz, albo znienawidzisz. Uwielbiam Barbarę – matkę Nathana, niebywale szczera, kochająca swojego syna ponad wszystko, jeżeli jednak coś namiesza, nie szczędzi swojego języka i daje mu porządny opierdziel, gdy się należy. Kalina to kobieta niebywale silna i cierpliwa, chociaż oczywiście po tym, co przeszła, miała momentami słabsze chwile, będąc na jej miejscu, miałby tak chyba każdy z nas. I moja ukochana Sabrina ta mała cudowna mądra dziewczynka niejednokrotnie rozbawiła mnie swoim beztroskim podejściem i jej słodkim przekręcaniem słówek, by za chwilkę zaskoczyć mnie tym, jak inteligentną jest osóbką, do tego niezła z niej cwaniara i mała przekupka :D. No i Nathan, ten to dopiero miał przechlapane, aż było mi go żal, ciągle miał pod górkę, ale zaimponował mi swoim podejściem i tym, jak zmienił się jego sposób myślenia i patrzenia na większość sytuacji, chociaż momentami miałam ochotę na niego nawrzeszczeć i powiedzieć „weź się człowieku ogarnij, co ty robisz!!”. O czarnych charakterach tej powieści nawet nie będę się wypowiadać, bo zjadły mi one wszystkie nerwy i brak mi po prostu na nie słów, banda zakłamanych, zawistnych, zazdrosnych gnid. Jak mówi przysłowie „po trupach do celu” i to bez wątpienia w 100% ich opisuje. Na całą recenzję zapraszamy pod adres: https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/01/k.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-07-2019 o godz 10:43 justa21 dodał recenzję:
Miłość czy sex? Zdumiewające, a jednocześnie zatrważające jest to, że wystarczy niekiedy chwila by przekreślić nasze dotychczasowe życie, by sprawić, że wszystko, co z takim trudem budowaliśmy, obraca się w proch. O tym, jak wielki jest to wstrząs, wiedza ci wszyscy ludzie, którzy w jednej chwili stracili swoich bliskich, którzy znaleźli się bez grosza, lub którzy ulegli wypadkowi. Przekonała się o tym również Kalina, która w wyniku wypadku straciła zdrowie i teraz jest zmuszona poruszać się na wózku inwalidzkim. Co prawda jest szansa na to, że odzyska sprawność w nogach, mocno też pracuje, żeby tak się stało tym bardziej, że ma na utrzymaniu młodszą siostrę. Jak najszybciej chciałaby wrócić do modelingu, kupić mieszkanie i wreszcie zapewnić Sabinie poczucie bezpieczeństwa. Ostatnie miesiące były trudne dla nich obu, straciły bowiem coś więcej – towarzystwo i miłość Nathana. Dziewczynka bardzo się do niego przywiązała i nie może zrozumieć, dlaczego nie ma go już z nimi. Tymczasem Kalina jest głęboko zraniona. Wiedziała, jaki jest Nathan, znała jego przeszłość i układy seksualne, w jakie wchodził wcześniej, płacąc za seks. Nie sądziła jednak, że jest w stanie zdradzić ją z jej ciotką, była też przekonana, że człowiek jeśli kocha, jest w stanie się zmienić. Tymczasem oszukały ją i zawiodły dwie najbliższe osoby i właśnie to wywołuje ból znacznie większy, niż ten spowodowany morderczymi ćwiczeniami. Jedyną osobą, na którą Kalina może teraz liczyć, jest Ed, jej przyjaciel i rehabilitant zarazem, dziewczyna ma jednak nadzieję, że pomaga on bezinteresownie i na nic w przyszłości nie liczy. Kalina jest przekonana, że zamknęła już za sobą rozdział o nazwie Nathan, dlatego też tak wielkim szokiem jest przypadkowe spotkanie. Szczególnie, że uświadamia ono dorosłym, jak bardzo skrzywdzili Sabinę, jak bardzo lgnie ona do Nathana i jak bardzo potrzebuje jego towarzystwa. Również dla Nathana spotkanie to jest szokiem – dało mu bowiem do zrozumienia, jak marnym jest człowiekiem, jak bardzo zawiódł osoby, które obdarzyły go bezinteresownym uczuciem. Świadomy swojej ułomności oddał się znów seksualnemu szaleństwu, szybko pocieszając się po rozstaniu z Kaliną, będąc jednocześnie świadomym, że ją kocha, ale nie dorósł do tego uczucia, co więcej – nie zasługuje na niego. Kalinę z kolei zdumiewa fakt, że wystarczył jej widok Nathana, by znów obudzić w niej uczucia, by mu wybaczyć wszystkie krzywdy… Kobieta jest zdeterminowana, by wyjaśnić wszystko co między nimi zaszło. Niestety, kiedy wydaje się, że znów mają szansę na wspólną przyszłość, po raz kolejny pojawiają się przeszkody. Jest wiele osób, które zrobią wszystko, by nie byli razem, jest też Joanna, która … po nocy spędzonej z Nathanem spodziewa się dziecka. Nie jest pewna, czy to efekt ich zbliżenia czy też dziecko jej partnera, ale znalazła się bez środków do życia, a mężczyzna jest tym, który może ją wesprzeć finansowo. Po raz kolejny nie przejmuje się ona uczuciami Kaliny, tym, jak dziewczyna zareaguje, jak zniesie ten kolejny cios… Jak potoczy się dalej ta historia? Czy Nathan i Kalina znajdą w sobie siłę, by walczyć o miłość? Czy mają o co walczyć? Przekonamy się o tym dzięki lekturze drugiego tomu powieści pt. „Sponsor”, autorstwa K.N.Haner. Polska autorka, występująca pod pseudonimem, jak nikt inny potrafi oddawać cała gamę emocji targających bohaterami i kreować sytuację, wobec których stają się oni bezsilni. W opublikowanej nakładem Wydawnictwa Helion książce po raz kolejny doświadczymy wzlotów i upadków, zachwycimy wartką fabułą, wraz z bohaterami będziemy śmiać się i płakać, nie zabraknie również pikantnych akcentów. Lekturą zachwycą się zarówno osoby, które mają już za sobą spotkanie z Kaliną i Nathanem dzięki pierwszej części powieści, jak i te, które przygodę z tą osobliwą parą dopiero zaczynają. Dzięki rozmowom bohaterów bez problemu zorientują się oni w sytuacji, chłonąc erotyczną atmosferę, która przepełnia książkę i z zapartym tchem śledząc losy bohaterów. Po zakończeniu lektury nie pozostaje nam zaś nic innego, jak tylko wypatrywać kolejnych powieści autorki, lub … sięgnąć po jej wcześniejsze publikacje. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2019 o godz 20:16 Anna Rydzewska dodał recenzję:
Drugi tom uwiódł mnie równie mocno jak poprzedni, a nawet może trochę bardziej. Pierwsza część miała jedną maleńką wadę, która lekko zawieszała lekturę. Mowa o przedstawieniu zdarzeń z obydwu perspektyw, w sposób niemal identyczny. Miałam wtedy wrażenie, że po raz kolejny czytam to samo i nieraz mi to ciążyło. Na szczęście tym razem, autorka zaniechała tego procesu, więc po prostu delektowałam się kolejnymi rozdziałami i dosłownie z wypiekami na twarzy pożerałam następne strony. Jak łatwo się domyślić, najnowsza powieść, tak jak poprzednie książki pisarki, to lektura obfitująca w skrajne emocje, więc już od pierwszej kartki czytelnik musi być gotowy na nieprawdopodobnie szaloną jazdę bez trzymanki! "Czasami nie wystarczy mieć przy sobie bliskiej osoby, by czuć pewność, że wszystko się ułoży. Czasem słowa to za mało, gesty również nie są wystarczające. Co wtedy robić?" Zakończenie poprzedniego tomu pozostawiło mnie w totalnym oszołomieniu i niedosycie. Nie mogłam doczekać się informacji na temat stanu zdrowia Kaliny, którą zdążyłam tak mocno pokochać. I choć początkowo może się wydawać, że rehabilitacja dziewczyny i jej próby wybaczenia Nathanowi będą stanowiły fundament tej książki, dość szybko przekonujemy się, że to tylko wierzchołek góry lodowej. K.N. Haner jak zwykle nie zawodzi, funduje naszym bohaterom prawdziwą burzę, która jeśli odpuszcza, to tylko po to, by po chwili wrócić ze zdwojoną mocą. Czy miłość tej dwójki rzeczywiście jest stanie pokonać tak silne przeszkody? Bardzo spodobała mi się przemiana bohaterów, dlatego ich pech naprawdę mnie przytłaczał. Postępowanie Kaliny wzbudziło we mnie ogromny podziw i szacunek, po tych wszystkich ciężkich przejściach stała się osobą opanowaną i niesłychanie silną, lecz przecież każdy ma swoje granice wytrzymałości, a kpiący los postanowił nie oszczędzać biednej dziewczyny. Musi ona poradzić sobie nie tylko ze zdradą ukochanego i jej strasznymi, długoterminowymi konsekwencjami, ale również paskudna przeszłość Nathana coraz częściej o sobie przypomina. Dodatkowo wciąż przytłacza ją własna niepełnosprawność i uciążliwe dolegliwości, jakie najczęściej przybierają na sile w sytuacjach stresowych, które w towarzystwie ukochanego stały się niemal codziennością, a jednak nie poddaje się i wytrwale walczy o szczęście. Niestety, szybko wychodzi na jaw, że ich wspólna przyszłość nie zależy tylko i wyłącznie od nich samych. Zachowanie Nathana i jego hierarcha wartości także uległy diametralnej zmianie. I choć dociera do niego, co tak naprawdę jest najważniejsze w życiu, co może go uwolnić od demonów przeszłości, to jednak brutalny los wciąż rzuca mu kłody pod nogi. Na naszą dwójkę spada lawina piętrzących się problemów, a chwile spokoju dające nadzieję na lepsze jutro są tylko mrzonką. Czytelnik ma wrażenie, że ktoś skrupulatnie sprawdza cierpliwość tej dwójki, lecz pojawia się też myśl, że może to właśnie kłopoty budują prawdziwe zaufanie i umacniają miłość... "Kochał ją, ale miłość, która była podszyta kłamstwem i tajemnicami, miała niewielką wartość." "Sponsor. Tom 2" jest powieścią obezwładniającą, uzależniającą i trzymającą w niemiłosiernym napięciu. To nie tylko brutalny, hipnotyzujący romans, nakreślony tak sugestywnym piórem, że wszelkie emocje dosłownie paraliżują czytelnika, lecz dzięki wątkom kryminalnym, również nieobliczalna, mrożąca krew w żyłach lektura, która zafunduje wam mnóstwo niezapomnianych wrażeń. Zanurzcie się w tej zniewalającej powieści i przekonajcie się na własnej skórze, jak dalej potoczą się losy dwójki niebanalnych, pokiereszowanych przez kpiący los bohaterów, dla których skomplikowana miłość zdaje się być nie tylko głównym celem życia, lecz również jedyną szansą na wybawienie od demonów przeszłości. Polecam całym sercem!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-02-2019 o godz 00:52 O-czytane dodał recenzję:
Jacy są naprawdę ludzie, którzy nas otaczają? Do czego jest w stanie posunąć się kobieta, która jest nieszczęśliwa z miłości i targają nią emocje, nad którymi nie jest w stanie zapanować? W życiu nigdy nie można być pewnym wszystkiego, a najbliższe osoby mogą okazać się tymi, które najbardziej nam chcą zaszkodzić… Losy Kaliny i Nathana – bohaterów pierwszego tomu książki „Sponsor” w dalszym ciągu są wystawiane na różne próby. Za każdym razem, kiedy wydaje się, że wszystko zaczyna iść ku dobremu, momentalnie, jak na złość ich świat wywraca się do góry nogami. Historia tych dwojga w pierwszym tomie książki została urwana w dramatycznym dla nich momencie. Skutkiem tego są duże problemy ze zdrowiem Kaliny oraz to, że relacja między dziewczyną, a mężczyzną pękła jak bańka mydlana. Zaufanie, które tak trudno było im wspólnie zbudować zostało mocno nadszarpnięte. Nie wiadomo, czy uda się je tak łatwo i szybko naprawić. Bowiem ile razy można przechodzić przez to samo i słuchać podobnych deklaracji… Życie Kaliny i Nathana nie jest łatwe. Na jaw wychodzą mroczne sekrety z życia Nathana, które on najchętniej wymazałby z pamięci. Jednak nic nie jest proste i nie da się cofnąć przeszłości. Ktoś bardzo chce przeszkodzić tym dwojgu na drodze do ich szczęścia. Ewidentnie nieżyczliwa im osoba na każdym kroku rzuca kłody pod nogi. Jednak mimo ciągłych przeciwności losu oni się nie poddają i walczą o odbudowanie relacji, na której tak bardzo im zależy… Czym to jest spowodowane? Przecież Nathan słynie ze swojej łatki „wielkiego kobieciarza”, a Kalina to mądra i „cicha”, ale piękna dziewczyna. Mężczyzna pokroju Nathana bez problemu mógłby wybierać w atrakcyjnych kobietach. Jego wygląd zewnętrzny oraz status majątkowy bardzo przyciągały do niego płeć przeciwną. On jednak poza Kaliną nie widział świata. Zaczął zauważać, że jego zachowanie się zmienia… Jaki był tego powód? Czyżby jego skamieniałe serce zaczynało coś odczuwać? W życiu bohaterów pojawiają się te same osoby, które towarzyszyły im w pierwszym tomie książki. W pewnym momencie bohaterowie przekonują się, że ich wrogowie są ich przyjaciółmi, a pozorni przyjaciele zamieniają się w nieobliczalne osoby… Komuś bardzo nie podoba się relacja Kaliny i Nathana i z premedytacją robi wszystko, aby doprowadzić do katastrofy… „Sponsor” TOM II to książka, która rozwija się jak kwiat. Mam wrażenie, że autorka stopniowo dozowała napięcie i przez dużą część lektury nie działo się nic spektakularnego. Główni bohaterowie przechodzili mniejsze i większe trudności, ale zawsze wychodzili z nich obronną ręką. Starali się prowadzić normalne życie, bowiem bardzo im na tym zależało. Jednak pod koniec lektury zaczęły dziać się rzeczy, które z obyczajowego, erotycznego romansu przerodziły się w lekturę z wątkiem kryminalnym. To, co działo się pod koniec książki sprawiło, że nie wiedziałam, kto doprowadził do opisanych tam wydarzeń. Obstawiałam kilka postaci, ale do końca nie mogłam rozgryźć, kto za to wszystko odpowiada. Lektura drugiego tomu „Sponsora” była więc dla mnie osobiście emocjonująca, ale dopiero pod koniec książki. Przez większość czasu czytałam przyjemny, sensualny romans. Pod koniec historii książkowej autorka podkręciła atmosferę serwując głównym bohaterom bardzo emocjonujące przeżycia. Reasumując – „Sponsor” TOM II to książka, która jest ciekawą kontynuacją pierwszej części i myślę, że będzie wciągającą lekturą dla kobiet. Nie jest to książka, w której znajdziecie brutalny język, jak trochę było w poprzednich książkach Kasi Haner z serii mafijnej. Ta biała i niewinna okładka pierwszego i drugiego tomu „Sponsora” jest delikatną wersją romansu z połączeniem erotyka. Mnie podoba się taki miks.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2019 o godz 23:29 Anonim dodał recenzję:
"Ona była jego jedyną i najprawdziwszą miłością. Najlepszą inwestycją, bo zaangażował w nią całe swoje serce." (Zaznaczam na wstępie, że jeżeli nie czytaliście pierwszego tomu, a macie w planach tę serię to... omińcie moją opinię, bo w przeciwnym razie zepsujecie sobie zabawę :)). Po dramatycznym wydarzeniu, które miało miejsce pod koniec pierwszego tomu przyszedł czas na zmierzenie się z jego konsekwencjami. Po pół roku rehabilitacji Kalina nadal nie odzyskała czucia w nogach, dlatego też porusza się na wózku inwalidzkim. Walczy o lepsze życie dla siebie i swojej małej siostry Sabriny, nad którą sprawuje opiekę. Młoda kobieta od wypadku nie utrzymuje kontaktu z Nathanem, próbuje wyleczyć złamane serce i zapomnieć, dla dobra Sabriny. Nathan... obwinia siebie za ten wypadek, uważa, że nie zasługuje na miłość Kaliny, więc w dalszym ciągu praktykuje sponsoring, by chociaż częściowo o niej zapomnieć. Twierdzi, że nie zasługuje na prawdziwą miłość, a sam nie potrafi kochać. W pewnym momencie ścieżki Kaliny i Nathana przecinają się, więc umawiają się na wspólną kawę. Czy Ona będzie w stanie wybaczyć zdradę? Czy on przestanie się obwiniać za wypadek i zrozumie, że zasługuje na miłość? I w końcu... czy ta dwójka da sobie kolejną szansę? Drugi tom Sponsora zamyka historię Kaliny i Nathana. Cieszę się, że miałam przy sobie od razu dwa tomy i mogłam bardzo szybko sięgnąć po kontynuację. Zważywszy na to, z czym zostawia nas autorka na koniec pierwszego tomu to... należę do szczęściar ;P Naprawdę, Kasia to Królowa Dramatów we własnej osobie i to, co wyczynia z czytelnikami jest nie do pomyślenia ;). W pierwszej części przeszkadzało mi kilka rzeczy (np. powtórzenia), jednak w drugiej ten zabieg został wykorzystany chyba jedynie raz, co jest dla mnie ogromnym plusem. Mam również wrażenie, że przez te pół roku główni bohaterowie jakby... dojrzali? Zrozumieli swoje błędy i postanowili wyciągnąć wnioski. Dają sobie kolejną szansę, jednak los po raz kolejny wystawia ich związek na próbę. Gdy wszystko zmierza ku dobremu, nagle wali się niczym domek z kart. Pojawia się pytanie: ile jeszcze ta dwójka jest w stanie znieść, by być razem? Jak długo można walczyć o wspólną przyszłość? A najważniejsze: kto tak bardzo pragnie zaszkodzić Kalinie i Nathanowi rzucając im kłody pod nogi niezliczoną ilość razy? Jedno jest pewne - nikomu nie mogą ufać. Autorka stopniowo dozuje napięcie. Na początku mamy styczność z przyjemnym romansem z domieszką erotyku. Zaryzykuję stwierdzeniem, że znajdziemy tu również elementy obyczajówki. Jednak to, co zostaje nam zaserwowane pod koniec... toż to uczta dla fanów kryminałów! Oczywiście wytypowałam osobę, która stała na przeszkodzie ku szczęściu Nathana i Kaliny i ... udało mi się, po części. :) Taki ze mnie detektyw! :D Ta książka to jedna wielka bomba emocjonalna! Niejednokrotnie skoczyło mi ciśnienie, dostarczenie sporej dawki adrenaliny - gwarantowane. Tu nie ma miejsca na nudę. Mnie drugi tom podobał się nieco bardziej niż pierwszy. Podbił moje serce do tego stopnia, że aż żal jest mi się żegnać z Nathanem, Kaliną i... uroczą Sabriną. Niewątpliwie warto poznać historię dziewczyny, która dzięki miłości miała wszystko, i mężczyzny, który miał wszystko dzięki miłości. "-Jesteś pierwszą. Moją pierwszą i jedyną - wyszeptał, całując czule jej usta. - Ty moim również - Kalina uśmiechnęła się i pogładziła policzek Nathana. W tych słowach nie chodziło o kolejność osób w ich życiu. Wiadomo było, że Nathan miał mnóstwo kobiet i przeszłość z tym związaną. Chodziło o miłość. Pierwszą i jedyną... miłość."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-03-2019 o godz 14:32 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Nieszczęśliwy wypadek odebrał Kalinie zdrowie. Wyczerpująca rehabilitacja, opieka nad młodszą siostrą Sabriną, złamane serce i niedaleka przeszłość nie dają jej ani chwili wytchnienia. Gdy wydaje się, że dziewczyna powoli wychodzi na prostą, jedna zaskakująca wiadomość stawia ją przed ogromnie trudną decyzją. Czy Kalina będzie w stanie wybaczyć Nathanowi? Czy będzie potrafiła wesprzeć mężczyznę, którego kocha, a który tak bardzo ją skrzywdził? Nathan wie, że musi przegonić własne demony, by stawić czoła problemom i zmierzyć się z tym, co przyniesie los. Razem z Kaliną będą musieli walczyć o miłość, a droga nie będzie prosta. Mur, który między sobą zbudowali, zacznie się w końcu kruszyć, jednak pewne osoby zrobią wszystko, by rozdzielić Kalinę i Nathana raz na zawsze. "(...) wbrew pozorom nie siła fizyczna świadczy o sile człowieka. To silny charakter i wola walki potrafi czynić cuda." Czy kontynuacja może przebić pierwszą część? I to jak! To prawdziwa petarda! Autorka poprzedni tom zakończyła z wieloma znakami zapytania co do losów bohaterów. Byłam bardzo ciekawa jak postanowiła rozwiązać wszystkie wątki i problemy. Od razu zaznaczam, iż bez znajomości pierwszej części nie rozpoczynajcie lektury, gdyż to nie ma sensu, zbyt dużo umknie Wam z fabuły. Podobał mi się kierunek w jakim podążała postać Kaliny. Z nieśmiałej dziewczyny stopniowo zmieniała się w pewną siebie kobietę. Ale zanim to nastąpiło wciąż pozostaje naiwna, łatwowierna, zbyt wolno uczy się na błędach. Podobnie ma się sprawa z Nathanem, który niby kocha Kalinę, a ponownie wraca do sponsoringu. Trochę to wszystko było sprzeczne, ale koniec końców interesujące. "Jest tyle zła na tym świecie, że bez przebaczenia i dawania kolejnych szans wszyscy byśmy się tylko wzajemnie nienawidzili." Moją uwagę przykuły także czarne charaktery, którzy, co tu dużo mówić, postawiły moje nerwy na postronku! Autorka miała świetny pomysł, by tak to wszystko poprowadzić i zgrać. Zazdrość to piekielne i niszczycielskie uczucie, o czym boleśnie przekonają się bohaterowie. Nikomu tak do końca nie można ufać. Pokazała jak łatwo można dać się oszukać, gdy bliska osoba wbija nam nóż w serce. O co chodzi? Nie zdradzę, przeczytajcie. Po raz kolejny otrzymujemy mnóstwo emocji, intryg, tajemnic, niepewności. Do tego dochodzi jeszcze wątek kryminalno-sensacyjny i oczywiście zaskakujący finał całej historii. K.N. Haner naprawdę potrafi zaintrygować czytelnika w taki sposób, by ten nie mógł oderwać się od książki i nie był pewien co spotka na następnej stronie. Książka uświadamia, że wszystko to, co robimy pociąga za sobą swoje konsekwencje. Przypomina iż tylko dzięki sile prawdziwej miłości można pokonać przeciwności losu. Niby niewiele, a jakże dużo znaczy. "Sponsor" to nieprzewidywalna powieść przesiąknięta najróżniejszymi emocjami, które nie pozwalają czytelnikowi na chwilę oddechu. To książka pełna dramatów, niełatwej miłości, bólu, trudnych wyborów, odzyskiwania zaufania, drugiej szansie, namiętności. To lektura, która coś burzy, ale i buduje coś na nowo. Gorąco polecam Waszej uwadze te serię!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-02-2019 o godz 23:29 Anonim dodał recenzję:
,,Stali się jednością. Historią o dziewczynie, która dzięki miłości miała wszystko, i o mężczyźnie, który miał wszystko dzięki miłości." Po nieszczęśliwym wypadku, Kalina musi na nowo odnaleźć siebie. Przechodzi rehabilitację, opiekuje się młodszą siostrą, ale wydarzenia, jakie rozegrały się w przeszłości nie dają jej o sobie zapomnieć. Tymczasem Nathan nadal nie może wybaczyć sobie, błędu, jaki popełnił i tego, że tak bardzo skrzywdził Kalinę, więc stara się unikać z nią kontaktu. Z czasem jednak ich drogi znowu się łączą, a oboje będą musieli zadecydować, czy chcą dać sobie kolejną szansę. Czy Kalina będzie w stanie znowu zaufać Nathanowi ? Czy miłość ich uleczy ? Dalsza część historii rozpoczyna się już parę miesięcy po wydarzeniach z I tomu. Główna bohaterka musi od nowa nauczyć się chodzić. Po wypadku jest sparaliżowana, ale ma szansę na powrót do zdrowia. Codziennie musi radzić sobie z konsekwencjami wydarzeń z przeszłości, ale nadal nie umie zapomnieć o osobie, którą kocha, czyli Nathanie. Nathan z kolei nadal nie może wybaczyć sobie błędów z przeszłości i tego, jak bardzo skrzywdził miłość swojego życia. Z czasem jednak ich drogi ponownie się schodzą, ale do Nathana niespodziewanie powraca przeszłość i musi zapłacić za swoje czyny. Przyjdzie mu także zmierzyć się z prawdą o sobie, gdy dowie się, kto jest jego ojcem. (...) Autorka pisze bardzo lekko, zresztą o tym może poświadczyć czas, w jakim przeczytałam tę część. Zajęło mi to jeden wieczór, a nie jest ona wcale taka krótka. Zakończenie historii Kaliny i Nathana czytało mi się bardzo przyjemnie, a zwroty akcji sprawiały, że nie było czasu na nudę podczas czytania tej powieści. Podobnie jak w I części, tak i w tej autorka nie przytłacza nas ilością scen erotycznych i dzięki temu nie czujemy znużenia czy nawet zażenowania. Co więcej, wprowadzony w tym tomie wątek sensacyjny sprawił, że można było troszkę pogłówkować i zabawić się w detektywa. Dodatkowo muszę przyznać, że bardzo podobał mi się wątek Nathana i jego ojca, ponieważ pokazuje, że relacje z przeszłości i samą przeszłość można wybaczyć, jeśli naprawdę tego chcemy, a relacja ojca Nathana z jego matką - Barbarą również pokazuje, że miłość może zmieniać ludzi, a kochać można na różny sposób. ,,Sponsor. Tom II" to powieść, która według mnie doskonale kończy historię Kaliny i Nathana i pokazuje, że miłość potrafi zmieniać ludzi. Nie jest to kolejny schematyczny romans, a K.N. Haner udowadnia, że rzeczywiście zasłużenie nadano jej tytuł ,,Królowej Dramatów". Ponadto muszę przyznać, że okładka przyciąga jak magnes potencjalnego czytelnika, a lekkie pióro autorki, wątek sensacyjny i ciekawe rozwinięcie relacji głównych bohaterów sprawiają, że każdy czytelnik w tej historii odnajdzie coś dla siebie. Jeśli lubicie książki K.N. Haner, albo przeczytaliście pierwszą część, to koniecznie sięgnijcie po tę historię. Na pewno będzie to dla Was idealna lektura na wieczór. Całą recenzję przeczytasz na blogu https://mojswiatliteratury.blogspot.com/2019/02/kn-haner-sponsor-tom-ii-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
06-04-2019 o godz 15:43 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Poprzedni tom zakończył się typowym dla autorki dramatem. W tej części Kalina i Nathan starają się jakoś odbudować swoje życie i związek. Nie jest to jednak łatwe, bo na obojga czeka niespodziewana wiadomość, która wywróci ich życie do góry nogami. Ponadto oboje są teraz znani w wielkim świecie mody, a media chętnie zwęszą każdą rewelację - a ta, która na nich czeka, jest szczególnie smakowita. Powiem szczerze, że jeśli chodzi o fabułę, to czuję się naprawdę nieusatysfakcjonowana. Mam wrażenie, że porównaniu z pierwszym tomem działo się tu naprawdę mało. Jasne, było kilka ciekawych wątków, ale kończyły się one zbyt szybko. Nie mogłam zaangażować się w akcję ani wczuć w emocje bohaterów. Autorka pokusiła się nawet o wątki kryminalne, ale moim zdaniem nie wystarczyły one, żeby rozruszać akcję. Nawet finałowa scena wydała mi się zbyt banalna, zbyt schematyczna, chociaż początkowo obrót wydarzeń naprawdę mnie zaszokował. W pierwszym tomie podobało mi się to, że bohaterowie byli prawdziwi, nie zostali sztucznie wyidealizowani. Tutaj niestety miałam wrażenie, że wszystko jest albo przerysowane, albo maksymalnie spłycone. Nathan z silnego faceta z charakterem stał się zagubioną. Z kolei Kalina miała swoje humorki, przez które dało się zwariować, a o jej naiwności i głupocie nawet nie będę wspominać. Ponadto uczucie między nimi jakby się wypaliło, nie czuć było tej chemii, która w pierwszym tomie dosłownie wylewała się z kartek. Z pewnością na plus jest to, że autorka zrezygnowała w przedstawiania tych samych wydarzeń z dwóch różnych punktów widzenia. Niesamowicie mnie to w pierwszym tomie irytowało, bo nie miałam ochoty czytać dwa razy tego samego. Poza tą jedną rzeczą naprawdę lubię styl pisania Kasi Haner, więc jeśli o to chodzi, to absolutnie nie mam się do czego przyczepić. Na pewno warto też podkreślić, że pojawia się tu znacznie mniej scen erotycznych niż w pierwszej części. Tam było ich całkiem sporo, może nie tyle, by mieć ich dość, ale jednak pojawiały się i miały znaczny wpływ na relację między bohaterami. Tutaj mogłabym policzyć je na palcach jednej ręki. Czy to dobrze czy źle – oceńcie sami. Nie będę ukrywać, że po naprawdę dobrym pierwszym tomie spodziewałam się czegoś lepszego. Ciężko mi jednoznacznie stwierdzić, co mi w tej książce nie pasowało, ale ewidentnie na myśl o niej czuję, że coś mi się nie zgadza, że nie jestem usatysfakcjonowana. Nie zrozumcie mnie źle – to nie była zła książka. Można powiedzieć, że mi się podobała, ale na pewno nie zostanie mi w pamięci na długo i nie będę jej wspominać tak dobrze, jak pierwszej części. Jest to z pewnością pozycja dla osób, które czują niedosyt po pierwszym tomie i chcą wiedzieć, jak potoczą się dalsze losy bohaterów. Nie wyobrażam sobie nie sięgnąć po nią po emocjach, jakie wywołała we mnie poprzednia część. Ale – oczywiście według mnie – jest ona znacznie słabsza, więc nie nastawiajcie się na fajerwerki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-02-2019 o godz 11:59 Adriana Mazurkiewicz dodał recenzję:
Och, jak ja czekałam na tę książkę! Pierwszy tom zostawił mnie z ogromnym niedosytem oraz w niepewności, co dalej? Czy Kalina przeżyje, czy się obudzi? Co z Sabriną? Czy Nate stanie na wysokości zadania i poradzi sobie z tym, co zgotował mu los? Tyle pytań kłębiło się w mojej głowie i na szczęście Kasia Haner dość szybko mi na nie odpowiedziała - już w pierwszych rozdziałach tego tomu. Otóż Kalina żyje, ale wymaga ciężkiej rehabilitacji, która sprawi, że dziewczyna ponownie stanie na własne nogi - i to dosłownie. Daje jednak radę zająć się Sabriną, która nieco się uspokoiła. Dziewczynom pomaga... Ed. Nathan... Cóż... Gryzie go sumienie i nie potrafi do końca poradzić sobie z zaistniałą sytuacją w związku z czym ucieka w sposób, jaki jest mu znany najlepiej. Na całe szczęście jest jeszcze mała Sabrina, która szaleje na punkcie Collinsa, a on na jej. I właśnie dzięki temu dziecku odważą się w końcu szczerze porozmawiać. Żadnych kłamstw, żadnych niedopowiedzeń - tylko i wyłącznie szczerość. To musi ich oczyścić. Tylko, że to są Kalina i Nathan, a więc nic nie może pójść zbyt gładko. I także tym razem, gdy wszytko powoli zaczyna się układać, pojawiają się kolejne przeszkody. Pierwsza z nich (bo oczywiście będzie ich więcej - Kasia to przecież Królowa Dramatów!) to Joanna, która nieźle namiesza w ich życiu. Nathan w końcu stanie się odpowiedzialny i będzie starał się postępować właściwie, co nie oznacza, że będzie to łatwe - zarówno dla niego, jak i jego ukochanej. Dodatkowo na Collinsa spadnie jak grom z jasnego nieba kolejna wiadomość. Mężczyzna w końcu dowie się, kto jest jego ojcem - i wcale go to nie ucieszy. Później, w czasie problemów, odnajdzie jednak w nim wsparcie i będzie wiedział, że może na niego liczyć. Gdy Nathan próbuje się dowiedzieć, kto usiłuje wsadzić go za kratki, popchnięty sugestiami rodziciela rozpoczyna prywatne śledztwo, którym ryzykuje wszystko co ma - rodzinę. Próba wrobienia w morderstwo, skandal na pokazie mody, porwanie i próba zabójstwa. Królowa Dramatów ponownie wsadza nas na ekstremalną kolejkę górską i w czasie przejażdżki nie pozwala nam nawet na chwilę wytchnienia! Tylu intryg chyba jeszcze nie było. Myślałam, że większej huśtawki emocjonalnej niż w pierwszym tomie "Sponsora" autorce nie uda się nam zapewnić - wiesz, jak to jest z drugimi tomami - ciężko zadowolić czytelnika i przebić poprzednika. A jednak dla K. N. Haner nie ma rzeczy niemożliwych! I udowadnia nam, że tytuł Królowej przypadł jej nie bez kozery. "Sponsor. Tom II" to powieść obfitująca w cierpienie, niepewność, uczucia, szczerość i...kłopoty. Do końca trzyma w napięciu, nakierowując nas na różne fałszywe tropy. Jednak "limit dramatów, nieszczęść i wylanych łez" musi się przecież w końcu skończyć, a miłość... Miłość ulecza, czyż nie? Książka do pochłonięcia jednym tchem. W sprzedaży od 13 lutego 2019r. ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-03-2019 o godz 19:42 Margi1234 dodał recenzję:
Zapraszam na bloga -> https://witchmargoczyta.blogspot.com Jak ja na to czekałam! Po zakończeniu jaki sprezentowała autorka, wyczekiwanie na drugą część było dla mnie koszmarem. Tak bardzo chciałam dowiedzieć się, co się stało dalej. Jak to mogło się tak skończyć? Szczerze, to takich zakończeń nie cierpię najbardziej! Trudno jest opisać zakończenie "Sponsora", gdyż to co się tam dzieje, dosłownie nie mieści mi się w głowie! Kalinę spotyka kolejne nieszczęście, w którym traci zdolność poruszania się, przez złamane serce i zdradę. A Nathan, boryka się z chorobą swojej matki, czynem którego się dopuścił, i odpowiedzialnością za stan zdrowia Kaliny. Tych dwoje rozdziela życie, które ani dla jednej, ani dla drugiej osoby nie jest łaskawe. Oboje niepodważalnie czują coś do siebie, i ten magnetyzm nie pozwala im o sobie zapomnieć. Jednakże czy demony, które nagromadziły się przez tak długi czas, będą w stanie zniknąć i pozwolić ruszyć w nową przyszłość? I czy znajdzie się tam miejsce dla tych dwojga? Na początku szczerze, przejmowałam się stanem Kaliny i Nathana, to co ich spotkało było z pewnością winą ich dwojga. Naiwnością Kaliny, i przede wszystkim jej naiwności względem płci przeciwnej, a Nathana który nie mógł przyznać się do tego, że potrafi kochać i żyć bez sponsoringu. Kolejny raz autorka zachwyca swoją wyobraźnią, ale jednocześnie poddaje nas czytelników pewnej próbie cierpliwości, która nie jest wcale taka łatwa. Gdyż emocje jakie targają naszymi bohaterami, wpływają i na nas samych. Możecie mi uwierzyć lub nie, ale K.N. Haner uczy nas, że miłość i nienawiść potrafią iść z sobą w parze. Chociaż dla mnie, było czegoś za wiele. Mianowicie, Kalina stała się bohaterką tragiczną, która ciągle musi walczyć z każdą przeciwnością losu. Jej tragizm polega na tym, że bohaterka wydaje się być przeklęta, popada z jednego nieszczęścia w drugie. I ciąg tych pechowych zdarzeń, wydaje się nie mieć końca, co wpłynęło na moją ostateczną ocenę. Sytuacje, w które K.N. Haner wikła swoją bohaterkę, wydają się grzeszyć przesadnym symetryzmem. Ilekroć bohaterce zdarzy się coś pozytywnego, za chwilę autorka kontruje to bezlitośnie. Każdy sukces, miłe zdarzenie, czy też uczucie, za chwile rozbija się o mur swojego przeciwieństwa. Ta książka, jak i cała seria nie pozwala nam się nudzić, z nadmiaru wrażeń i swego rodzaju oryginalnego sposobu prowadzenia fabuły, którego próżno szukać w książkach innych autorów, tego gatunku. K.N. Haner wprowadziła mnie w świat, od którego nie potrafię się uwolnić, i myślę że w waszym przypadku będzie podobnie, jeśli sięgniecie po tą serię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2019 o godz 20:51 weronika0402 dodał recenzję:
Z książkami Kasi jestem na bieżąco, czytam każdy jeden tytuł, który się pojawia i z niecierpliwością wyczekuję informacji o kolejnym. I choć historie i bohaterowie co chwilę się zmieniają, jedno pozostaje niezmienne - ta autorka zawsze daje rade mnie zaskoczyć i zszokować! Nie mam pojęcia w czym tkwi jej sekret, ale mam szczerą nadzieję, że ten aspekt jej twórczości nigdy nie ulegnie zmianie. Bowiem nazwiska osób potrafiących mnie zaskoczyć mogłabym wyliczyć na palcach jednej dłoni. Ze względu na osoby, które mogły jeszcze nie czytać pierwszego tomu, pozwolę sobie nie wklejać opisu tej części. Czym Pani Haner urzeka i zaskakuje w zakończeniu historii o Nathanie i Kalinie? Stylem. Zacznijmy od tego najważniejszego aspektu, który ma olbrzymi wpływ na nasz odbiór lektury. Wielokrotnie podkreślałam, iż z każdą kolejną książką Haner prezentuje coraz wyższy poziom, zdecydowanie wart uwagi polskich czytelników. Drogie Panie, jeśli uwielbiacie zagraniczne autorki romansów, to nie możecie nie sięgnąć po dzieła naszej rodzimej autorki! Wydarzeniami. Zakończenie tomu pierwszego bez dwóch zdań miało miejsce w niezwykle strategicznym momencie. Tak zwany cliffhanger, który zafundowała nam Kasia trzymał nas na krawędzi i sprawił, że chęć sięgnięcia, ba, wręcz wewnętrzna potrzeba, poznania kontynuacji tejże historii. I jak to już bywa w przypadku jej książek, "Sponsor" obfituje wręcz w masę zaskakujących czytelnika wydarzeń. Prostotą i lekkością. Powiada się, że diabeł tkwi w szczegółach. Na pewno jest w tym ziarnko prawdy, bowiem często zdarza mi się pilnować czy autor nie gubi się we własnej historii i jego zagubienia nie zdradzają owe szczegóły. W tym przypadku nie ma o tym mowy, ponieważ to co zaskakuje mnie najbardziej to prostota i łatwość wprowadzenia kolejnych wydarzeń, postaci i zwrotów akcji przez autorkę. Każde słowo wypowiedziane prze bohaterów, ich każdy gest oraz specyficzne zachowania - wszystko to tworzy spójną całość i daje poczucie naturalności. Odnosimy wrażenie, że nie śledzimy wydarzeń fikcyjnych, a życie naszych bliskich znajomych. Jeśli te trzy główne filary literackie nie gwarantują wam znakomitej lektury, to nie pozostaje wam nic innego, jak sięgnąć po "Sponsora" i przekonać się na własnej skórze, dlaczego jest to tytuł warty uwagi. Dla mnie historia Kaliny i Nathana była powiewem świeżości w świecie utartych schematów i zdecydowanie lekturą, która wywołała ogrom emocji. Mówię to przy okazji każdej książki K.N. Haner, jednak nie mam wyboru i muszę się powtórzyć - prawdziwy rollercoaster!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-03-2019 o godz 07:22 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Jak zapewne wiecie, uwielbiam książki Kasi. Każda z historii, która wychodzi spod jej pióra, czymś mnie zadziwia i na pewno zaskakuje. Wiecie też także o tym, że bardzo często mam okazję czytać książki Kasi w trakcie ich pisania, ale nie zawsze jest. Drugiej części Sponsora nie przeczytałam w całości w ten sposób i jestem z tego zadowolona, gdyż ostatnie 150 było dla nie mnie ogromną niespodzianką, bo choć wiele razy rozmawiałyśmy o zakończeniu, to do końca nie byłam pewna na jaki scenariusz postawi Kasia. Dla mnie wszystko w tej książce jest idealne i myślę, że wiele osób się ze mną z tym zgodzi. Sponsor to powieść, która ukazuje zupełne inne oblicze Kasi, inne i zdecydowanie lepsze. Jednak nie bójcie się, bo tak naprawdę to ta sama Kasia, która jest niekwestionowaną Królową Dramatów i która wywołuje w czytelniku ogrom emocji oraz wrażeń. Jestem przekonana, że i tym razem podczas czytania, będzie kląć na czym świat stoi, będzie rwać sobie włosy z głowy i nie raz będziecie zbierać szczękę z podłogi. No, ale przecież Hanerowa pisze tak, by obudzić w czytelniku mordercze instynkty, na tym polu nic się nie zmieniło ;) Pisząc recenzje jej książek, zawsze podkreślam, że Kasia cały czas szlifuje swój warsztat i nie osiada na laurach. Myślę, że w tej chwili jej książek nie powstydziłyby się bestsellerowe autorki New York Timesa. W tej części czeka Was wiele kolejnych dramatów, nieoczekiwanych zwrotów akcji i przeciwności losu, które pojawią się na drodze bohaterów. Ich życie pełne jest wzlotów oraz upadków i tylko od nich zależy, czy poradzą sobie ze wszystkim, czy wybaczą sobie swoje błędy, czy kolejny raz będą potrafili sobie zaufać i czy odnajdą drogę do upragnionej stabilizacji oraz szczęścia. Dla mnie to bohaterowie idealni, którzy wywołują w czytelniku wiele sprzecznych emocji. Nie raz miałam ochotę, potrząsną jednym i drugim, nie raz miałam ochotę nakopać im do tyłków. Osobiście uwielbiam takich bohaterów, bo dzięki nim książka nabiera wyrazu i charakteru, a jej lektura staje się rollercoasterem emocji i wrażeń. Sponsor nie jest ckliwym cukierkowym i ckliwym romansem. To powieść, w której znajdziecie dramaty, gorące sceny seksu oraz wyrazistych i charakterystycznych bohaterów, którzy nie raz doprowadzą Was do szewskiej pasji. Historia Nathana i Kaliny jest dość nieprzewidywalna, więc przygotujcie się na wiele niesamowitych i niezapomnianych wrażeń. Muszę także przyznać, że zakończenie troszkę mnie rozczuliło, a to rzadko się zdarza przy książkach Kasi. Gorąco polecam! Kac książkowy gwarantowany!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-06-2020 o godz 19:29 Miasto Książek dodał recenzję:
Po wydarzeniach pod koniec pierwszego tomu Kalina musi przejść rehabilitację. Złamane serce, opieka nad młodszą siostrą i choroba. Dziewczyna przeżywa załamanie i nie wie, co teraz ma ze sobą zrobić. Los nie daje jej zapomnieć o ukochanym i sprawia, że ta dwójka ponownie się spotyka. Nathanie chce teraz zrobić wszystko by ukochana mu wybaczyła i dała kolejną szansę. Jednak nic nie będzie proste, ktoś chce utrudnić tej dwójce życie na wszelkie możliwe sposoby. Kto jest temu winien? Czy zakochani to wytrwają? Co jeszcze na nich czeka? Po skończeniu pierwszej części nie mogłam długo czekać, by nie zapoznać się z kontynuacją. Wiedziałam, że to będzie coś mocnego i przyprawi mnie o palpitację serca. Jak zwykle się nie myliłam i jak zaczęłam czytać to przepadłam. Jako jest to drugi tom, to nie mogę Wam wiele zdradzić. Bohaterowie muszą zmierzyć się z własnymi demonami. Każde z nich miało problemy, które mogły zmienić ich życie na zawsze. Gdy wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku, zawsze pojawiało się coś, co niszczyło ich szczęście. Bohaterowie mieli naprawdę wiele problemów i nie wiadomo kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. Jeżeli chodzi o postacie, to zostały całkiem nieźle wykreowani. Kalina przeżyła wiele złego i przeżywa załamanie nerwowe, co wcale mnie nie dziwiło po tym wszystkim. Bardzo ją polubiłam, bo zachowywała się dość normalnie i nie sztucznie. Łatwo dało się zrozumieć jej postępowanie i sposób myślenia. Przy niektórych wydarzeniach podziwiałam jej opanowanie, wiarę i lojalność. Nathan zaś od początku mi się podobał i tak pozostało. Może jego zachowanie z przeszłości nie było dobre, ale najważniejsze że chciał się zmienić. Teraz postępował dojrzale i odpowiedzialne, co nie było łatwe przez to co się im przytrafiało. Jak zwykle książkę czytało się szybko i z wielką radością. Trudno było się od niej oderwać, ponieważ co chwila coś się działo i nie można było nie wiedzieć, co za chwile się stanie. Akcji jest dużo, co chwila działo się coś, co zmieniało całkowicie światopogląd i rozwój wydarzeń. Podsumowując, ta historia łapie za serce. Ciągle się w niej coś dzieje i trudno się od niej oderwać. Problemy, z którymi muszę zmierzyć się Kalina i Nathan sprawiają, że czytelnik ciągle się stresuje i przeżywa wszystko razem z bohaterami. To świetna historia miłosna, która nie raz będzie chwytała za serce i przyprawiała o palpitacje. Seria warta waszej uwagi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-03-2019 o godz 23:35 werka777 dodał recenzję:
K.N. Haner potrafi kreować silne bohaterki, a Kalina zdaje się być jedną z nich. Pomimo życiowych rewolucji i niekorzystnych zmian nie poddaje się i walczy, także dla młodszej siostry. Wie, że musi zadbać o normalność, choć nie brakuje jej wątpliwości i zawahania. Zwłaszcza, kiedy na scenę zwaną codziennością powraca jej ukochany. Nathan to ten, który koi, ale także który rani. Facet, którego można pożądać, a zarazem nienawidzić. W końcu ciężko przytaknąć niektórym z jego decyzji. Z jednej strony byłam gotować dać mu kolejną szansę, z drugiej nie byłam przekonana, czy człowiek z takimi demonami ma jeszcze szansę się zmienić. Zwłaszcza, że znowu zdaje się ulegać ich diabelskim podszeptom. Książka zaczyna się w kulminacyjnym momencie, od tragicznych wydarzeń wieńczących pierwszy tom. Niech jednak nie zwidzie Was wrażenie, że z wszystkich dobrych pomysłów autorka wystrzelała się na sam początek. Akcja jest bardzo dynamiczna i na pewno nie zasypia. Kolejne niespodzianki zaskakują bohaterów, jak i czytelnika fundując niejeden zwrot. Oj taj, potrafi pani Haner zaskoczyć finezją wyobraźni. W efekcie czego powstał romans inny niż pozostałe, pełen dylematów, niedoskonałości i obaw. Historia o miłości, w której relacja zakochanych w sobie na zabój ludzi nie stanowi jedynego, wyłącznego wątku. Pojawia się postać młodej dziewczynki, siostry Kaliny, która widzi w Nathanie ojca, jej reakcja na rozstania i powroty, przemyślenia przedstawicielki pokolenia dzieci i obowiązki z nią związane. Są elementy, dzięki którym powieść nabiera nieco sensacyjnego zarysu. Z jakim procesem sądowym przyjdzie się postaciom mierzyć i czy będzie to dla nich czas wsparcia czy zwątpienia, o tym wszystkim przeczytacie w drugim tomie. W tle zaś rekonwalescencja, fizyczne przeszkody, próby stawiania czoła barierom. Autorka ma przyjemny styl, który w połączeniu z pomysłami raczej stonowanymi, choć wciąż odważnymi pod względem intensywności zdarzeń, buduje książkę mającą szansę trafić w gusta wielu czytelniczek. Druga część historii utrzymana jest na bardzo podobnym poziomie, co jedynka. Jeśli więc jeszcze nie mieliście okazji przekonać się, czy ta seria faktycznie jest dla Was, odsyłam do recenzji pierwszego tomu i kończę stwierdzeniem, że jestem z tej książki jak najbardziej zadowolona. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/03/sponsor-tom-2-kn-haner-ona-na-wozku-on.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-03-2019 o godz 14:56 Anonim dodał recenzję:
Myślę, że będzie to dosyć przyjemna recenzja, ponieważ drugą część także dosyć lekko, bardzo szybko i przyjemnie mi się czytało. Jak dla mnie druga część jest o wiele ciekawsza. Ciągle się coś działo. Chwila spokoju, a za moment nastąpił zwrot akcji, który nie był łaskawy dla głównych bohaterów. Dosyć szybko zorientowałam się kto rzuca im przysłowiowe kłody pod nogi. Tylko, że nie była to jedyna osoba, która chciała, aby ich relacja się rozpadała. Tego totalnie się nie spodziewałam. Autorka tak świetnie manewrowała tekstem, że nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Do samego końca nie wiedziałam co będzie dalej. Krótki opis Książka rozpoczyna się konsekwencjami, które musieli ponieść Nathan i Kalina, a zwłaszcza ona. Kalina zostaję wystawiona na kolejną próbę, ponieważ musi walczyć o swoją sprawność. Nie potrafi wybaczyć swojej ciotce, gdyż ona jest powodem przykrości, które ją spotkały. Kolejne rozstanie i kolejny ból z tym związany. Powrót nie wydaje się łagodniejszy. Śmiem twierdzić, że Nathan i Kalina są jak ogień i woda, których połączyło piękne, a przede wszystkim prawdziwe uczucie. W tej części napotykają ich coraz to większe przeszkody, ale będą mieli także powody do radości. Oboje znajdują się w niebezpieczeństwie, ponieważ ktoś czyha na ich życie. W tej części wyjaśnia się także to kto jest ojcem Nathana. Losy głównych bohaterów pozostają pod wielkim znakiem zapytania. Nie spodziewali się tego, że istnieją osoby, które ich tak nienawidzą. Reasumując Moja recenzja jest bardziej ogólna, dlatego że nie chciałabym zdradzić najmniejszego szczegółu. Te emocje musicie przeżyć sami. W książce autorka nawiązuje do tego, ze prawdziwa miłość jest wstanie przetrwać naprawdę wiele. Człowiek zakochany potrafi wybaczyć bardzo dużo i choćby nie wiem co stać murem za ukochaną osobą. Miłość może spowodować, że my jako ludzie zmienimy się na lepszy, ale wydarzy się to tylko wtedy, gdy sami będziemy chcieli. Tylko czy Kalina to wszystko wytrzyma? Czy Nathan w końcu się zmieni? Co takiego się stało, że Kalina musi walczyć o swoją sprawność? Jaką rolę w tym wszystkim odegrała jej ciotka? Kim jest ojciec Nathana i czy w ogóle ma to znaczenie dla fabuły? Kto im zagraża? Tyle pytań, a tak mało odpowiedzi. Uwielbiam zadawać właśnie takie pytania, aby pokazać Wam, że po książkę naprawdę warto sięgnąć. Możecie uwierzyć mi, że dreszczyk emocji gwarantowany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-03-2019 o godz 11:01 Zakładki made by A. dodał recenzję:
Kalina stara się wrócić do sprawności po wypadku, który miał miejsce w pierwszej części. Rehabilitacja, w której dzielnie wspiera ją Ed, jest dla dziewczyny niezmiernie trudna i wyczerpująca. Ograniczone ruchy i brak swobody również nie pomagają w opiece nad rezolutną siostrą. Rozdarta Kalina z dnia na dzień walczy z przeciwnościami, by ich życie wróciło na prawidłowy tor. Stara się również nie myśleć o Nathanie, który jakby zapadł się pod ziemię. Ich brak kontaktu tylko utwierdza dziewczynę w przekonaniu, że ich związek to już przeszłość, jednak czy na pewno? Może Kalina tylko nieudolnie stara się przytłumić swoje uczucia? Niespodziewane spotkanie w centrum handlowym wzbudza w Kalinie sprzeczne emocje i otwiera te zakamarki serca, o których myślała, że już dawno zamknęły się na przystojnego Nathana. Czy para wróci do siebie i zawalczy o uczucie, które pokonało już tyle przeciwności? Czy Kalina będzie potrafiła wspierać Nathana w trudnych dla niego chwilach, które i dla niej nie będą łatwe, a Nathan stanie się w końcu oparciem dla dziewczyny? Zakończenie tej historii rozwieje wasze wątpliwości! „Jest tyle zła na tym świecie, że bez przebaczenia i dawania kolejnych szans wszyscy byśmy się tylko wzajemnie nienawidzili.” Drugi tom Sponsora zdecydowanie trzyma poziom. Mogę również z czystym sumieniem stwierdzić, że ta część podobała mi się znacznie bardziej. Przyjemniej czyta mi się konkretne, zwarte i ciekawe dylogie, niż rozwleczone trylogie, dlatego chwała dla autorki, że nie starała się jeszcze bardziej podzielić tej historii. Przez te dwa tomy zdążyłam się również zżyć z postaciami, jednak moje serce od samego początku skradła Sabrina siostra Kaliny i pozostało tak do ostatniej strony. Zawirowania miłosne, niespodziewane wydarzenia i sytuacje wciskające nas w fotel to coś, co myślę, że każdy lubi, a co w książkach K.N. Haner to już chyba standard! Nic dodać nic ująć. Jeśli oczekujecie od książki emocji, miłosnych uniesień i sytuacji, które wydaja się być bez wyjścia, to drugi tom „Sponsora” da wam to wszystko i jeszcze więcej. Uwielbiam być zaskakiwana, a elementów zaskoczenia w tej książce nie zabrakło! Zabrzmi to nudno, ale ja z niecierpliwością czekam na kolejne książki! Ba! Moja półka jest już gotowa na przyjecie "Drwala"!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Haner K.N.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Rysunkowy chłopak Haner K.N.
4.5/5
25,68 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieczyste więzy Haner K.N.
4.1/5
27,69 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Raw Aurora Belle
4.7/5
26,24 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ring Girl Haner K.N.
4.5/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gracz Keeland Vi
4.7/5
9,93 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Król bez skrupułów March Meghan
4.4/5
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Boss of Me Louise Tia
4/5
22,16 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Imperium grzechu March Meghan
4.5/5
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Zemsta gangstera Wolf Anna
4.6/5
23,48 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Niepokorna królowa March Meghan
4.6/5
32,99 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Architektura uczuć Adams Meg
4.6/5
34,99 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.4/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje (Nie)zdobyta. Tom 2 Darwood Melissa
4.8/5
28,38 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Wszystko albo nic More M.S.
4.0/5
31,33 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.