Sponsor. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 24,72 zł

24,72 zł 39,90 zł (-38%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
24,72 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
25,68 zł
asb nad tabami
Haner K.N. Książki | okładka miękka
15,19 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Królowa Dramatów kolejny raz zaskakuje! Romans inny niż wszystkie!

Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny. Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami.

Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta.

Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.

Sponsor. Tom 1


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Sponsor. Tom 1
Autor: Haner K.N.
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-11-14
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 211 x 144 x 40
Indeks: 27003787
 
średnia 4,4
5
208
4
58
3
26
2
11
1
11
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
154 recenzje
5/5
19-08-2019 o godz 14:27 Kasia Gałczyńska dodał recenzję:
"SPONSOR" słowo które jest tytułem historii K.N Haner o miłości młodej dziewczyny i mężczyzny w podeszłym wieku. ON bogaty , z nieciekawa przeszłością i sercem bez uczuć które odrzuca miłość , wierność i szczęście … ONA skromna , cicha , pracującą , nie rzucająca się w oczy i pełna złych doświadczeń , chwil w życiu które nie powodują jej życia kolorowym … ON każda napotkaną kobietę ma na chwilę , parę godzin czasem może tygodnie (oczywiście za pieniądze )… A ONA ? Szuka swojego księcia z bajki który ochroni ja przed złem całego świata ... ON ma "przyjaciółkę" która nie daje o sobie zapomnieć … ONA przyjaciela który nie odpuszcza i walczy o nią do końca … ON chwilowy romans ? Następna przyjaciółka ? Kolejna przygoda o charakterze erotycznym ? Miłość ? Wierność ? Szczęście ? Czy może kłamstwa ? Oszustwa ? Zranione uczucia ? Rodzina ? Wrogowie ? ONA szczęśliwe chwile ? Rodzina ? Gorzkie zły ? Kłamstwo ? Spełnione marzenia ? Nowe życie ? Czy może znalazła swojego księcia ? Może kolejny cios od życia ?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-11-2018 o godz 13:19 Kaja dodał recenzję:
Niestety uświadamia, że pieniądze są najważniejsze i to one zaraz obok miłości dają szczęście, bo zależy od nich zarówno zdrowie, jak i bezpieczeństwo życia. Warto jednak się dzielić, kiedy mamy wiele, dobroć naprawdę powraca, jak karma.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
26-10-2018 o godz 13:05 Ela dodał recenzję:
K.N. Haner jest mistrzynią literatury obyczajowej i dramatów, wszystkie jej książki były bardzo dobre i ta potwierdza, że renoma autorki to nie tylko promocja wydawnicza, a genialny kunszt artystki.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
09-12-2018 o godz 12:37 Anna dodał recenzję:
Bardzo się zawiodłam , styl pisania nastoletniej dziewczynki , płytcy bohaterowie , a zwłaszcza główna bohaterka przypomina bardziej dwunastolatkę niż dwudziestolatkę . Dramat.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
1/5
10-03-2019 o godz 09:02 Dominika Orzechowska dodał recenzję:
Infantylna, płytka, bohaterowie naciągani. Odniosła wrażenie że książka pisana przez nastolatke.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-11-2018 o godz 20:42 Patrycja Kośmider dodał recenzję:
Książka bardzo mi się podoba i nie mogę się doczekać drugiej części 😀
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-08-2019 o godz 11:57 Zofia Boniek dodał recenzję:
💪💪💪💪
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
04-11-2018 o godz 08:29 Snieznooka dodał recenzję:
Pamiętam, jakie emocje towarzyszyły mi, kiedy pracowałam nad rekomendacją dla tej opowieści zaczytując się w dostarczonego ebooka, przewracałam wirtualną stronę za stroną klikając, aby dowiedzieć się jak najwięcej o wykreowanym przez autorkę świecie. Chciałam poznać Natana, jego psychologiczny zarys, poczuć, jakby był mężczyzną z krwi i kości. Chciałam iść z nim na kawę, popatrzeć w oczy i zrozumieć, czym się kieruje, na co dzień, jakie ma marzenia. Spoglądałam na Kalinę, pozornie delikatne dziewczątko, które nie miało zbyt lekko w życiu, a przez zupełny przypadek staranowała dzielący ich mur. I to dosłownie! Odkrywałam ich oboje, fragment po fragmencie, obdzierając duszę z najskrytszych myśli. Skradłam je wszystkie Hanner na łamach jej najnowszej powieści „Sponsor”. Zaintrygowani? I tak właśnie miało być! Powieści Katarzyny Hanner są dość odważne, niestroniące od scen erotycznych i podsycające dramaturgię fabuły. Nie bez powodu określa się ją, jako Królową Dramatu, scen chwytających za serce, wzbudzających emocje od złości poprzez smutek, poczucie niesprawiedliwości losu wobec bohaterów Wam nie zabraknie. „On nie potrafił się zmienić i był tego świadomy od samego początku. Próbował oszukać własną naturę i pragnienia. Nie potrafił. Jego serce nie było zdolne do miłości. Chwilowe zauroczenia były jedynie krzywdzące dla kobiet, z którymi się spotykał. To On wychodził z tego cało, a one cierpiały, bo nie mógł im ofiarować tego, czego oczekiwały. Nathan w pełni rozumiał kobiety, ale nie był w stanie dostosować się do ich wymagań. Lubił swoje zasady i nie zamierzał ich łamać”. Natan jest bogatym mężczyzną, który uwielbia sprawować kontrolę nad każdym aspektem swojego życia, nie ważna jest cena i koszta, jakie to za sobą poniesie. Kieruje się przekonaniem, że każdego można kupić, kiedy okazuje się, że się myli, jest zaskoczony. Jemu się nie odmawia, cały świat można ku niemu nagiąć tak, jak tego oczekuje. Czy na pewno? Może i ma w swoim życiu wszystko, czego zapragnie, jednak nie można jego egzystencji nazwać sielankową. Finansowo stoi stabilnie dzięki firmie, którą prowadzi, zajmuje się organizacją różnych eventów, a co za tym idzie imprez i ma dzięki temu wiele znajomości. Brakuje mu miłości, której, jak sam uważa nie potrzebuje, nie ma na to czasu, ponieważ zajmuje się matką, która choruje na raka i przebywa w klinice. Kiedy odczuwa męskie potrzeby potrafi sobie ich zaspokojenie zorganizować. Kalina jest młodą dziewczyną, która ma kochającą rodzinę, czteroletnią siostrę Sabrinę i upragnione studia z fizykoterapii, a przede wszystkim świetlaną przyszłość, o której marzy. Jest niewinna, pełna życia i pasji. Nie ma czasu i ochoty na kontakty z mężczyznami, wiedzie życie takie, jakie chce. Twardo stąpa po ziemi, co czyni ją wyjątkową. Losy tej dwójki łączą się ze sobą w dość nieoczekiwany sposób. Kalina lubi jeździć na rowerze, często w ten sposób przemieszcza się na uczelnię. Mimo niepewnej pogody dziewczyna uparcie dosiadła swój rower i ruszyła na zajęcia przeklinając w duchu, że się na to zdecydowała. „Poranek był wyjątkowo chłodny. Całe jej ciało drżało, gdy zimny wiatr smagał kasztanowo-miedziane włosy, a powiewy powietrza docierały aż pod ubranie. — Cholera! — dziewczyna zaklęła pod nosem i kuląc się jeszcze bardziej, próbowała ignorować uczucie nieprzyjem¬nego dyskomfortu. Było jej okropnie zimno. Wiedziała, że zapewne się przeziębi, a mama będzie suszyć jej głowę o to, że nie posłu¬chała jej dzisiejszego ranka i nie wzięła swetra”. Mżawka nie tylko osłabiła jej widoczność, a chłód koncentrację, o wypadek w takich warunkach nie było trudno, jak wspominałam wcześniej o taranowaniu, tak oto nasza bohaterka próbowała staranować drogiego betleya. Oczywiście zrobiła to nieświadomie, nie miała zamiaru nikomu sprawiać kłopotów. Jak do tego doszło, dowiecie się z udostępnionego przeze mnie małego fragmentu na zachętę do zapoznania się z lekturą „Sponsora”. „Gestem dłoni zasygnalizowała, że wykona kolejny skręt, gdy nagle usłyszała kolejny klakson samochodu. Przerażona zahamowała gwałtownie, ale to nie uchroniło jej od zderzenia z właśnie przejeżdżającym przed nią autem. Kalina uderzyła przednim kołem w maskę auta, a sama zatrzymała się udami na kierownicy roweru. Jęknęła z bólu, który przeszył jej ciało. Uderzenie było tak mocne, że po chwili upadła wraz z rowerem na jezdnię. Oszołomiona, od razu wstała na równe nogi. Dostrzegła krew na swoim ręku i rozejrzała się wkoło. Kilkoro gapiów zatrzymało się, by przyjrzeć się jej niezdarstwu. Bentley, w którego chwilę wcześniej wjechała, stał z włączonym silnikiem. Pierwsze, o czym pomyślała, to, że jeśli rower zarysował samochód, nigdy nie wypłaci się za poniesioną przez właściciela szkodę. — Chryste, dziewczyno, nic ci nie jest?! — usłyszała męski głos, który należał do kierowcy auta. Odwróciła się i gdyby nie to, że mężczyzna właśnie do niej podszedł, upadłaby znowu. Zakręciło jej się w głowie, ale męskie ramiona otuliły jej ciało. Nie wiedziała, czy n
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-10-2018 o godz 13:10 Iskierka_czyta dodał recenzję:
Od momentu, kiedy zobaczyłam u Kasi zapowiedź tej książki byłam jakoś wewnętrznie przekonana, że zrobi ona na mnie dobre wrażenie. Czytałam udostępniane fragmenty, cieszyłam się, kiedy jej wydanie stało się oficjalnie pewniakiem oraz ambitnie głosowałam w sprawie okładki. Udało się. Książka już niedługo pojawi się w naszych łapkach i to w całkiem ładnej wersji. Uwielbiam jasne okładki i cieszy mnie, że znajdziemy tutaj postać kobiety, a nie jak na większości erotyków - roznegliżowanych facetów (na ogół ich lubię, ale ostatnio był już przesyt). Tę książkę czytałam osobiście dużo wcześniej, co było dla mnie jednocześnie plusem i minusem, bo dopiero teraz mogę podzielić się z Wami moimi wrażeniami! Trzymanie całego tego napięcia w sobie było nieznośne i cieszę się, że być może część z Was już niedługo zapozna się z tą powieścią :) Historia rozpoczyna się powiedziałabym dość typowo, ale wystarczy kilka stron, by porzucić wizję przewidywalnej książki i nas zaskoczyć. Kalina, 21-letnia studentka niesamowicie zestresowana jedzie rowerem na jeden z bardzo ważnych egzaminów. Zamyślona nie zauważa skręcającego auta, przez co dochodzi do wypadku. Poturbowana traci przytomność, ale chwilę przed rejestruje świetną urodę wysiadającego z auta kierowcy. To wszystko wydawałoby się pięknym snem, gdyby nie fakt, że gdy budzi się w szpitalu, to faktycznie poznaje jego... Nathana. Od pierwszych chwil widzimy zgrzyt ich charakterów. Ona delikatna, uszczypliwa, on pewny siebie i arogancki. Proponuje jej kolację, ale ta nie przebiega zbyt pomyślnie. Ich drogi rozchodzą się, lecz wystarczy kilka miesięcy, by ponowne spotkanie namieszało w ich życiu. Przez ten czas jednak wiele się zmieniło. Dlaczego on zaproponuje jej pomoc? Dlaczego ona przyjmie taki układ? Przekonajcie się sami! KALINA to postać, która niespodziewanie została obarczona przez los dużą odpowiedzialnością. Możemy podziwiać jak dzielnie walczy z przeszkodami, nie oczekuje niczego od innych oraz stara się być samodzielna. To zdecydowanie silny charakter, który daje się polubić. Jest to osoba delikatna, poukładana i rozsądna. Stara się podejmować wszystkie decyzje w sposób przemyślany oraz mieć kontrolę nad własnym życiem. Nie zawsze się to udaje, ale przyznanie o potrzebie pomocy jest dla niej ostatecznością. Kiedy poznaje Nathana nie spodziewała się nadchodzących uczuć, a już w szczególności ich nie planowała. Czy kobieta o duszy romantyczki poradzi sobie w towarzystwie mężczyzny przyzwyczajonego do związków opartych jedynie na seksie? NATHAN to postać wielowarstwowa, której poznawanie i odkrywanie sprawiło mi najwięcej przyjemności. Prowadzi życie pełne kobiet, jednak nie tworzy wokół siebie sztucznego wizerunku badboya. Kiedy Kalina potrzebuje pomocy, ten jest w stanie zapewnić ją o swoich dobrych zamiarach. Oczywiście, że na coś od niej liczy, ale... nie zmusza jej do tego. W przeciwieństwie do wielu erotyków ten bohater nie tratuje kobiet jak zdobycze, ale jak normalne, myślące i czujące osoby, pozostawia im możliwość wyboru. To facet, który nie boi się okazywania uczuć, choć w towarzystwie robi to niechętnie. To taki typ mężczyzny, w którym można się zakochać, mimo jego wad. To bohater, który szczerze żałuje popełnionych błędów. Jednak nie wszystkie błędy można tak łatwo naprawić... "Sponsor" to książka, która zdecydowanie Was zaskoczy. Choć tytuł sugeruje gorący erotyk, to dostaniecie tutaj o wiele więcej, niż tylko seks. To taka historia, która pokazuje nam jak mocno życie potrafi być przewrotne i jak mocno może nas zaskakiwać. Zaskakujące potrafią być nie tylko koleje losu, ale my sami i nasze decyzje, to jak potrafimy zmienić się pod względem drugiej osoby, bądź... dla tej osoby. Kalina to przykład dziewczyny, która dla dobra najbliższej rodziny musiała zrezygnować z życia prywatnego oraz marzeń. Jest jej ciężko, ale nie narzeka, bo wie, że to była najlepsza decyzja, jaką mogła podjąć. Nathan to postać, która pokazuje nam, że nie wszystko jest tak idealnie czarno-białe, jak sobie to zaplanujemy. Czasami życie wprowadza nam nieco szarości, a my musimy nauczyć się funkcjonować z tymi drobnymi, niezaplanowanymi zmianami. To książka o przyjaźni damsko-męskiej, która nie zawsze wygląda tak samo z obu stron oraz historia o tym, jak najbliższa rodzina potrafi nas skrzywdzić. Znajdziecie tutaj wiele wątków, które płynnie i ciekawie przeplatają się ze sobą. Znajdziecie tutaj chwile szczęścia, płaczu, złamanego serca oraz czytelniczego uzależnienia. UWAŻAJCIE! Po tej książce dostrzegłam naprawdę mocno, jak Kasia się rozwija. Byłam przekonana, że mnie zaskoczy, ale nie spodziewałam się, że aż w takim stopniu. Czasami sobie nawet myślę, że ta kobieta musi zaskakiwać nawet samą siebie (haha!). Ta książka okazała się być ciekawą, słodko-gorzką historią o życiu, a nie kolejnym, typowym erotykiem. O ile początek historii sprawia, że już nasze serce zaczyna pękać, o tyle zakończenie pokruszy je Wam na drobny pyłek. Jedno jest pewne: KRÓLOWA DRAMATÓW POWRACA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-10-2020 o godz 20:29 kobieca kawiarnia dodał recenzję:
Sponsor opowiada nam o młodej, zaledwie dwudziestojednoletniej Kalinie, która mieszka w Londynie z rodzicami i młodszą siostrą. Dziewczyna w trakcie jazdy rowerem musi się zmierzyć z niemałym pechem. Wjeżdża pod koła samochodu, za którego kierownicą siedzi trzynaście lat starszy od niej Nathan. Mężczyzna zawozi dziewczynę do szpitala, by mieć pewność, że nie ucierpiała zbytnio w tym niespodziewanym dla obojga wypadku. Żadne z nich nie przypuszcza, że dzień ten będzie początkiem długiej i niesamowicie skomplikowanej znajomości, która wywróci ich życie do góry nogami. Nathan jest bowiem sponsorem. Nie zakochuje się i nie przywiązuje do kobiet. Płaci im za to, by dotrzymywały mu towarzystwa i nie w głowie mu zmiana takiego stanu rzeczy. Sponsoring proponuje również Kalinie, która zniesmaczona tą ofertą wybucha i oświadcza, że nie chce go nigdy więcej widzieć. Gdy pół roku później życie dziewczyny lega w gruzach, a ona zostaje zmuszona opiekować się młodszą siostrą, co nie jest łatwe, zważywszy na to, że studiuje i jest bliska zawalenia roku, oraz nie ma pieniędzy na mieszkanie i sporo zachcianek małej Sabriny, na jej drodze ponownie staje Nathan, gotów pomóc dziewczynie w tym, by jej życie nabrało kolorów. Relacja ta zmienia nie tylko Kalinę, ale również mężczyznę, który zaczyna dostrzegać, iż jego dotychczasowe życie nie było wiele warte, a szukanie towarzystwa kobiet w taki sposób, nie jest tym, co mogłoby go w pełni uszczęśliwić. Jak to bywa z książkami Kasi Haner, również "Sponsora" pochłonęłam w mgnieniu oka. Historia Kaliny i Nathana wciąga od pierwszych stron i sprawia, że ciężko jest się oderwać od lektury, choć znalazło się kilka rzeczy, na które muszę pokręcić nosem. Kalina okazała się być kolejną poszkodowaną na każdym kroku dziewczyną, co w pewien sposób robi się oklepanym schematem w licznych książkach tego gatunku. Chciałabym, żeby kiedyś powstała kobieca postać, która nie będzie na każdym kroku dostawać po tyłku, bo chociaż Kalina jest niesamowicie urocza i nie kryje się z tym co myśli i czego pragnie, to niestety wycierpiała swoje, a życie w dalszym ciągu podkładało jej kłody pod nogi, uniemożliwiając zaznania pełnego szczęścia, na które zdecydowanie zasługiwała. Na całe szczęście, historia została napisana w taki sposób, że o ile po pierwszych stronach pomyślałam sobie, że będzie to kolejna kobieca postać, którą życie przeżuje, wypluje i znowu przeżuje, to ciąg wydarzeń całkowicie odwrócił moją uwagę, podobnie jak postać Nathana. On, chociaż jest sponsorem, wydaje się że kimś, kogo w żaden sposób nie można polubić i, którego działań się nie popiera, okazał się być doskonale przedstawioną postacią, którą bardzo szybko polubiłam. Sposób w jaki obchodził się z Kaliną, to jak troszczył się o jej młodszą siostrę, gotów uchylić obu nieba, choć doskonale wiedział, że nie jest ideałem i może je skrzywdzić, bardzo mnie urzekł. Co do samej fabuły i poszczególnych wydarzeń. Odnoszę wrażenie, że niektóre wątki można było lepiej pociągnąć. Chodzi między innymi o chorobę matki Nathana, czy jej reakcje na jego romans z jedną z kobiet. Kuło mnie w oczy również powtarzanie rozdziałów. Chociaż rozumiem, że autorka chciała dane sceny przedstawić z perspektywy zarówno Kaliny jak i Nathana, to wydaje mi się, że pisząc w trzeciej osobie, można było to przedstawić w zupełnie inny sposób, bez powtarzania konkretnych scen i rozmów. Były to więc chwile, kiedy dialogi pomijałam by nie czytać ich raz jeszcze, skoro otrzymałam dokładnie te same chwilę wcześniej, a skupiałam się tylko na opisach tego, co w danym momencie czuli bohaterowie. Niemniej, jest to naprawdę dobra książka, z którą miłośniczki romansów powinny się zapoznać. Jest akcja, są zwroty wydarzeń, nie brakuje również napięcia i snucia domysłów względem tego, co będzie dalej. Zakończenie jest świetne i zachęca do tego, by sięgnąć po drugi tom. Przy tym wszystko jest napisane prostym językiem, dzięki czemu czyta się wszystko szybko i całość jest jak najbardziej zrozumiała dla czytelnika. Nie ma opcji, by pogubić się w kolejnych wydarzeniach. Wszystko trzyma się kupy i tworzy jedną spójną całość. Nie brak również fragmentów, które mogłyby być cytatami, w myśl których można by iść przez swoje życie. Jest uczucie, są bohaterzy których się lubi, oraz tych których polubić się nie da. Jedni intrygują, drudzy irytują, więc równowaga została zachowana. Co ważne żadna z postaci, nie jest w żaden sposób wyidealizowana, co dla mnie jest sporym plusem, bo nie znoszę idealizowania. Podsumowując, bardzo polecam tą książkę, bo warto spędzić nad nią kilka długich godzin, które mijają w mgnieniu oka. Ja z pewnością w niedługim czasie zainwestuje w drugi tom, bo zakończenie sprawiło, że czuję nieodpartą potrzebę zapoznania się z dalszymi losami Kaliny i Nathana, których zaliczam do kolejnych ulubionych bohaterów książkowych historii, jakie miałam przyjemność czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-11-2018 o godz 12:56 Anonim dodał recenzję:
„Miłość jest czymś innym, niż sobie wyobrażasz.” Kalina miała idealne życie, kochanych rodziców, wspaniałą siostrę i wiele ambitnych planów. Nie traci czasu na mężczyzn, woli skupić się na wyznaczonych dla siebie celach. Jednak do dnia, w którym jadąc na uczelnię, wjeżdża w auto przystojnego Nathana. Jedna mała kraksa i życie Kaliny wywróci się do góry nogami. Nathan to bogaty biznesmen, który ma kobiety na każde skinienie palca i wychodzi z założenia, że stały związek do szczęścia nie jest mu potrzebny. Wystarczają mu te, które za odpowiednią sumę spełniają jego każdą zachciankę. Co się stanie, gdy zwykła dziewczyna zawróci w głowie bogatemu przystojniakowi? „- Nie czekasz na nikogo? - zapytała niepewnie. On znowu się uśmiechnął i wykorzystując okazję, objął ją delikatnie ramieniem. - Może czekałem właśnie na ciebie? - mrugnął, żeby nie odebrała tego zbyt serio, a Kalina nie wiedzieć czemu uśmiechnęła się lekko.” Czy Nathanowi i Kalinie uda się stworzyć normalny związek? Jak wiele przeciwności stanie na ich drodze? „Świadomość tego, że Nathan otwierał się przed nią, wiele dla niej znaczyła. Nie chodziło tu jedynie o to, że mówił jej co czuje. Nathan otwierał przed nią swoją duszę i serce. Serce, o którym myślał, że go nie ma. Kalina wierzyła, że każdy ma duszę. Widziała jej odbicie w jego oczach. Jego błękitne oczy były pełne niepokoju, lęku, ale i nadziei. Ktoś musiał w końcu dotrzeć do niego i pokazać, że jego życie mogło wyglądać inaczej.” K.N. Haner polska autorka została okrzyknięta „Królową Dramatów” nie bez powodów. Jej książki wzbudzają w czytelniku całą paletę emocji. Ja sama uwielbiam styl oraz sposób, w jaki wprowadziła nas w mroczne klimaty, a jej książki zawszę będę brała, bez najmniejszego wahania. Najnowszą wydaną powieścią, którą miałam możliwość przeczytania, jest pierwszy tom dylogii „Sponsora”. Czy po raz kolejny mnie zaskoczyła swoją pomysłowością i kreatywnością? Zdecydowanie tak, jest to kolejna z wydanych przez autorkę książek, którą czytałam z ogromną przyjemnością, a cała treść niesamowicie mnie pochłonęła. Podobała mi się fabuła, jaka została tu stworzona i przyznam szczerze, że z każdą kolejną propozycją jestem coraz bardziej zafascynowana jej wyobraźnią co do tworzenia bohaterów i akcji. Postacie, które zostały tu wykreowane, są bardzo wyraziste, każda z nich posiada w sobie to coś, że od razu ich pokochamy albo znienawidzimy. Trójka głównych bohaterów : Nathan, Kalina i jej siostrzyczka Sabrina, są to postacie, które ja od samego początku polubiłam. Nathan, który tak naprawdę bał się zagłębić w uczucie do Kaliny. Obawiał się tego, że zostanie skrzywdzony, bądź że to on skrzywdzi dziewczynę. Podobały mi się ich wspólne dialogi, przekomarzanie się. Kalina, jak mówi przysłowie „cicha woda brzegi rwie”, bardzo fajne było to, że miała swój charakterek, cięty język, nie pozwoliła sobie wejść na głowę, a nie, że została jej tu przypisana rola słodkiej idiotki, tylko potrafiła postawić na swoim. No i Sabrina, uwielbiam tę małą dziewczynkę, której teksty niejednokrotnie rozbawiły mnie, że śmiałam się w głos, no ale niewyparzony język i brak jakichkolwiek zahamowań w wyrażaniu swojej opinii u dzieci jest tym, co kochamy, a autorka to uchwyciła w genialny sposób. Za to postacie drugoplanowe... o mamuniu, jak one potwornie działały mi na nerwy, ten okropny babsztyl, a zarazem ciotka Kaliny – Joanna, następnie dziamdziak Wood i na końcu ta cwaniara Kate (odnoszę wrażenie, że te trzy osoby jeszcze nieźle namieszają w kolejnej części). K.N Haner dzięki tej pozycji jeszcze bardziej utwierdza nas w przekonaniu, że jest rewelacyjną pisarką w swoim gatunku. Najpierw sielanka, gdzie ja sama byłam uradowana, chociażby minimalnym szczęściem bohaterów, która oczywiście nie trwa zbyt długo, a jej bohaterowie nie mają lekkiego życia. Następnie bum, koniec sielanki i drama, a ja sama miałam ochotę ciskać książką po kątach, a z moich ust leciała iście soczysta łacina. Książka ta wzbudzała we mnie całą gamę emocji od szczęścia, po ogromną złość i smutek. Autorka po raz kolejny wprowadziła mnie w stan książkowego kaca i urwała akcję w takim momencie, że daje do myślenia, co dalej? Dlaczego znów mam czekać na kolejną cześć? Kochani, jeżeli szukacie książki, która wzbudzi w Was ogromne emocje i naładuje porządną dawką adrenaliny, to jest to bez wątpienia pozycja, którą obowiązkowo musicie dodać do swojej listy. To, że jestem tą pozycją zachwycona, to tak jakby porównać wielkością Yorka z Dobermanem. Ta książka to istny armagedon!! Gorąco Wam ją polecam, jeżeli macie jakiekolwiek wątpliwości to dłużej się nie zastanawiajcie, tylko prędko bierzcie i się za czytanie. Emocje gwarantowane!! „Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości” Polecam!! Paula https://girlsbookslovers.blogspot.com/2018/11/k.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-11-2018 o godz 13:56 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny. Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami. Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta. Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości. "Ich wściekłość mieszała się ze strachem i niepewnością. Walczyli ze sobą, ale nie przeciwko sobie. Oboje byli zagubieni w zupełnie innym stopniu i na zupełnie innym poziomie życia. Nie zdawali sobie sprawy z tego, że mogli być dla siebie wybawieniem." Jestem zaskoczona tym, co zastałam na kartach powieści. Choć patrząc na okładkę, w pewnym stopniu powinnam spodziewać się, że będzie to delikatna powieść. Ale w żadnym razie nie myślcie, że jest to jakiś kolejny przesłodzony romans. Para głównych bohaterów to bardzo wyraziste osobowości. Nie ma mowy, aby pomylić ich z jakąś inną postacią jaka pojawia się w książce. Bardzo polubiłam rozsądną i delikatną Kalinę. W książkach często zdarza się spotykać głupiutkie dziewczyny, a tu taka miła odmiana. Również arogancki i pewny siebie Nathan wzbudził moją sympatię, mimo iż zdarzało mu się popełnić kilka błędów. Ale co ważne uczył się na nich i próbował je naprawić. Przez to jest bardziej ludzki, prawdziwy. Choć miewał mnóstwo kobiet, to nie traktował je jak kolejne zdobycze, trofea. Niestety jest to oklepany schemat w innych erotykach, dlatego brawa dla K.N. Haner za stworzenie takiego męskiego bohatera, który wie jak postępować z kobietami. Mam nadzieję, że mimo wad, pokochacie go równie mocno jak ja. Natomiast młodsza siostra Kaliny, Sabrina - zdecydowanie było mi z nią nie po drodze. To strasznie irytująca, wręcz wkurzająca postać. Już ja bym wiedziała jak utemperować to stworzenie... Trzeba przyznać, że autorka zastosowała cały przekrój barwnych osobowości. "'- Zakochałam się w tobie' - jej słowa dźwięczały mu w głowie. Jak to możliwe? Jak? - pytał sam siebie, ale nie znalazł odpowiedzi. Jak można było zakochać się w kimś takim jak on? Nie potrafił tego docenić. Od pierwszej chwili ta dziewczyna znaczyła dla niego więcej, niżby chciał. Bał się ją zranić, bo wiedział, jak to się skończy. Nic na tym świecie przecież nie kończy się tak, jak byśmy chcieli." Wątki miłosne oczywiście są. A jakże! Ale nie tylko na nich autorka się skupia. Podejmuje szereg ważnych społecznie tematów, jak chociażby brak pieniędzy, rezygnacja z życia prywatnego i marzeń na rzecz rodziny czy odpowiedzialność za drugiego człowieka. Ale w moim odczuciu najistotniejszym i wzbudzającym sporo kontrowersji jest sponsoring. Godząc się bardziej lub mniej świadomie na świadczenie swoich usług seksualnych bez zaangażowania emocjonalnego w zamian za różnego rodzaju dobra, na dłuższą metę można zatracić granicę pomiędzy tym, co właściwe, a tym, co złe. Jednocześnie da się zauważyć, iż autorka nikogo nie ocenia, nie moralizuje, nie piętnuje, pozostawia to pod rozwagę czytelnikowi. Podobało mi się to, że stale coś się działo. Że gdy już niby wszystko było jak należy, autorka zrzuca na bohaterów kolejną bombę. A już po zakończeniu jakie mi zafundowała... nie mogę doczekać się kiedy dowiem się co wydarzy się dalej. Nie mogę nie wspomnieć o bardzo lekkim, przystępnym stylu, dzięki któremu, mimo opasłości, książkę pochłania się w mgnieniu oka. "Sponsor" to emocjonująca, wzruszająca i nieprzewidywalna powieść o sile pieniądza, trudnych wyborach, poświęceniu dla rodziny, szacunku do siebie i innych, braku akceptacji siebie, szczerości, zaufaniu i lojalności, manipulacji, intrygach oraz przyjaźni damsko-męskiej. To książka o tym, że nie zawsze wszystko jest czarno-białe. Wiem, że warto czekać na drugi tom. Tymczasem polecam Wam gorąco tę lekturę. Zapewniam, że czekają Was niezapomniane emocje! sza-terazczytam.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2018 o godz 07:15 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Kalina wiedzie niemal idealne życie. Ma cudownych rodziców, energiczną rezolutną siostrę i wiele planów na przyszłość. Oprócz tego nie wdaje się w relacje damsko-męskie, bo najnormalniej w świecie nie ma na to ani czasu, ani ochoty. Wszystko się zmienia pewnego dnia, gdy jadąc rowerem na uczelnię, wjeżdża w auto pewnego mężczyzny. Nathan na pozór nie ma żadnych problemów. Pieniądze, własna firma i wysoki status społeczny ułatwiają mu kontakty z kobietami. Nie zależy mu jednak na stałym związku, ale raczej na spełnianiu własnych zachcianek i fantazji. Nie spodziewa się, że najzwyklejsza dziewczyna na świecie wywróci jego świat do góry nogami. Co się stanie, gdy serce przestanie słuchać rozumu? Kalina i Nathan będą błądzić w krainie niedomówień i niepewności, ale rodzące się między nimi uczucie przyniesie nadzieję na lepsze jutro. Czy to wystarczy, by Nathan zmienił swoje przyzwyczajenia? Może to Kalina będzie dyktować warunki? W tej grze nie ma jasnych zasad, są tylko najciemniejsze zakamarki miłości, która wbrew pozorom nie jest prosta. Historia o dziewczynie, która oprócz miłości nie ma nic, i o mężczyźnie, który ma wszystko oprócz miłości.” „Sponsor” to jedna z tych książek Kasi, którą miałam przyjemność czytać wcześniej we fragmentach. Oczywiście teraz jeszcze raz przypomniałam sobie tę historię , bo jak wiecie, dobre książki można czytać dwa razy, trzy razy, albo i więcej… Czy Kasia Haner może nas jeszcze czymś zaskoczyć? Zapewniam Was, że tak, bo jeżeli każdą swoją kolejną książką zaskakuje mnie, to na pewno zaskoczy i Was. Sponsor to powieść, która znów ukazuje zupełne inne oblicze Kasi, inne i oczywiście lepsze. Jednak nie bójcie się, bo tak naprawdę to ta sama Kasia, która jest niekwestionowaną Królową Dramatów i która wywołuje w czytelniku ogrom emocji. Jestem przekonana, że i tym razem podczas czytania, będzie kląć na czym świat stoi, będzie rwać sobie włosy z głowy i nie raz będziecie zbierać szczękę z podłogi. No, ale przecież Hanerowa pisze tak, by obudzić w czytelniku mordercze instynkty, na tym polu nic się nie zmieniło ;) Pisząc recenzje jej książek, zawsze podkreślam, że Kasia cały czas szlifuje swój warsztat i nie osiada na laurach. Mam nadzieję, że tak będzie zawsze. Głównym atutem tej historii są jej bohaterowie. Kalina to skromna, wrażliwa i czasami dość naiwna młoda dziewczyna, która musiała objąć opiekę nad czteroletnią siostrą. Chyba nikogo nie zdziwię, pisząc, że to bohaterka niezwykle irytująca, ale przecież to znak rozpoznawczy Kasi ;) Jednak to także dziewczyna, która bardzo dzielnie walczy z przeciwnościami losu i stara się zapewnić byt swojej młodszej siostrze. Kalina chciałaby zawsze mieć kontrolę nas własnym życiem, ale jak wiemy, życia nie idzie zaplanować... Nathan to drań, arogancki dupek i kobieciarz lubiący sprawować kontrolę. Boi się zaangażowania, bo uważa, że nie umie kochać. Woli mieć utrzymanki, z którymi uprawia tylko nieobowiązujący seks. Czy poznając Kalinę, nieczuły drań odkryje w sobie nieznane pokłady miłości? I Nathan i Kalina wzbudzają w czytelniku wiele skrajnych emocji. Dzielimy z nimi ich smutki i radości, wzruszamy się oraz kibicujemy im w pojawiającym się między nimi uczuciu. I mimo tego, że każdy z nich ma wady, każdy z nich potrafi wkurzyć, czy zirytować, to ja ich naprawdę polubiłam, a Nathan skradł kawałek mojego serca. Ta historia to naprawdę rollercoaster emocji i wrażeń. Zakończenie Was zaskoczy i na pewno od razu będziecie chciały poznać dalszy ciąg tej hipnotyzującej, magnetycznej i wciągającej opowieści. Sponsor to powieść, w której oczywiście znajdziecie dramaty, gorące sceny seksu oraz wyrazistych i charakterystycznych bohaterów, którzy nie raz doprowadzą Was do szewskiej pasji. Muszę jeszcze nadmienić, że książka jest dość nieprzewidywalna, więc naprawdę przygotujcie się na wiele niezapomnianych wrażeń. Do lektury polecam winko lub inne trunki wyskokowe, wtedy łatwiej nie zwariować ;) Kasia wie, jak banalną historię zamienić w coś wyjątkowego, o czym przez długi czas nie można zapomnieć. To kolejny literacki sztos…, który gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-11-2018 o godz 20:09 Adriana Mazurkiewicz dodał recenzję:
Na początku przyznam się, że zbyt pochopnie oceniłam tę książkę. Opis mnie niezbyt zachęcał, a sam tytuł nakierował moje myślenie na takie tory, że po prostu uznałam ją za „nie w moim typie”. Po prostu sądziłam, że będzie to opowieść o tym, jak jakaś młoda dziewczyna „oddaje” swoje ciało jakiemuś starszemu facetowi za pieniądze. I pewnie gdyby nie fakt, iż wydawnictwo zaproponowało mi egzemplarz do recenzji, raczej bym jej nie kupiła (chyba, że na jakiejś wielkiej promocji) mimo mojego wielkiego szacunku i uwielbienia dla jej autorki. Dodatkowo, kiedy już miałam „Sponsora” w moich dłoniach i zobaczyłam, jak obszerna jest to pozycja, moje wątpliwości przybrały na sile. Nie wzięłam się za czytanie od razu. „Sponsor” leżał sobie na stoliku, w widocznym miejscu i cierpliwie na mnie czekał. Aż się w końcu doczekał. Pomyślałam, że nie mogę dłużej czekać i jeśli obiecałam komuś, że przeczytam tę książkę i napiszę recenzję, to to zrobię – choćby nie wiem jak była nudna! I tutaj muszę się uderzyć w pierś, bo jak tylko zaczęłam czytać, to nie mogłam się oderwać od lektury! Po dwóch pierwszych rozdziałach, kiedy już byłam lekko zniesmaczona tym, że Kalina zgodzi się na układ zaproponowany jej przez Nathana nadszedł rozdział trzeci, a ja zostałam zupełnie niespodziewanie wciągnięta do ich świata – do zatłoczonego Londynu, gdzie oboje próbowali jakoś sobie radzić ze swoimi problemami. Kalina to dwudziestojednoletnia studentka fizjoterapii – tak, tym Kasia od razu mnie kupiła i sprawiła, że po prostu musiałam się wczuć w sytuację bohaterki – nie mogłam inaczej, skoro tyle nas łączy! Ma małą siostrę i musi się nią zająć, gdy los wystawia je na bardzo ciężką próbę – zostają same, bez mieszkania czy pieniędzy. Nathan Collins to bogaty biznesman, syn znanej eks-modelki. Po pierwszym spotkaniu z Kaliną i późniejszej kolacji, na której wyjawił jej swoją tajemnicę i pewne upodobania…na pewno nie spodziewał się, że ponownie wpadną na siebie po pół roku. W sklepie. W dziale z zabawkami. A Kalina będzie płakać i tulić do siebie małą dziewczynkę. Mężczyzna postanawia pomóc Kalinie, co jednak nie jest takie łatwe, jak by się tego spodziewał – dziewczyna ma wiele obaw i podejrzeń w związku z tym, co kiedyś jej powiedział i zaproponował. Jednak coś ich do siebie ewidentnie ciągnie. Nathan zaczyna być zazdrosny o przyjaciela Kaliny – Eda, którego bierze za ojca małej Sabriny. Powoli uczą się ze sobą żyć i zaczynają rozumieć, że ciągnie ich do siebie coś więcej niż tylko pociąg fizyczny. Nie jest im łatwo. We wszystkim towarzyszy im czteroletnia dziewczynka, a ich życie nie jest usłane różami. Los rzuca im pod nogi coraz to nowe przeszkody. Radzą sobie z nimi aż do pewnego momentu. Jedna opacznie zrozumiana sytuacja ciągnie za sobą lawinę konsekwencji, które mogą okazać się opłakane w skutkach. Nathan zaczyna wierzyć, że nie potrafi się zmienić i uciec przed swoją przyszłością. Oboje są załamani. Ale to Kalina decyduje się na krok, który może zmienić nie tylko jej życie, ale też Sabriny oraz Nathana. „Sponsor” to pełna emocji przejażdżka po rollercoasterze zwanym „życie”. Pełna radości, uśmiechów, złości, zazdrości, smutku, niepewności i łez. Haner pokazuje nam, że w życiu bywa ciężko, ale każdy ma prawo się zakochać i być kochanym. Tylko że miłość wcale nie jest taka prosta i czasem wymaga poświęceń. Miłość to też – a może przede wszystkim – odpowiedzialność za drugiego człowieka. Czasem pragniemy kogoś chronić tak bardzo, że ranimy nie tylko siebie, ale i tę drugą osobę. Życie to nie tylko płatki róży – to też jej kolce, które potrafią dogłębnie zranić i zostawić po sobie blizny. Czy tym razem miłość wygra? Cóż, tego dowiemy się już w Walentynki w drugim tomie „Sponsora”. Ja już się nie mogę go doczekać. Dlaczego? Ponieważ Kasia zakończyła tom pierwszy w iście polsatowskim stylu! Ona już wie, że czekam. A Ty? Przeczytaj tom pierwszy i dołącz do mnie w tym najgorszym dla czytelnika momencie – czyli w oczekiwaniu na kontynuację. ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-11-2018 o godz 00:32 O-czytane dodał recenzję:
Jak wysoka jest cena miłości? Na ile można ją wycenić, o ile w ogóle tak się da? Czy można kupić miłość? Takie pytania przychodzą mi na myśl po lekturze najnowszej książki K.N. Haner „Sponsor” Tom 1. Zapraszam Was na recenzję fascynującej opowieści spod pióra autorki takich książek jak: „Zakazany układ”, „Piekielna miłość”, czy „Zapomnij o mnie”. Poznajcie historię, która Was zaskoczy i przyprawi o szybsze bicie serca. Dwie różne osoby, z innych światów. Woda i ogień. Dwa żywioły, które nieposkromione mogą wyrządzić szkody, ale jednocześnie opanowane potrafią dać spokojny chłód wody lub przyjemne ciepło ognia. Tak odmienne, jednak jedno nie może istnieć bez drugiego. Tak jest w przypadku głównych bohaterów – ultraprzystojnego, obrzydliwie bogatego i pewnego siebie Nathana, który wie, czego chce w życiu i bierze to, na co ma ochotę, oraz tajemniczej i delikatnej dziewczyny – Kaliny. Tych dwoje spotyka się przypadkiem na rozstaju dróg – dosłownie. Od tego momentu ich życie zmienia się o 360 stopni. Nic nie jest już takie, jak dawniej. Obydwoje rozpoczynają dziwną, aczkolwiek fascynującą podróż po tym dziwnym świecie. Ich losy stopniowo się zmieniają i zaczynają nabierać intensywnych barw. Każde z nich codziennie uczy się wzajemnie od siebie innych rzeczy. Nie zawsze są to jednak rzeczy miłe, lekkie, łatwe i społecznie akceptowane. Nie myślcie sobie jednak, że skoro tych dwoje trafiło na siebie i wydawać by się mogło, że zaczyna się między nimi układać to ich życie jest usłane różami! Na drodze Nathana i Kaliny do szczęścia na każdym kroku zaczynają pojawiać się osoby, którym ewidentnie nie podoba się taki obrót spraw. W jakim momencie zakończyła się historia tych dwojga, którzy najbardziej na świecie pragnęli tylko, albo aż swojego szczęścia? Przekonajcie się o tym sami i przeczytajcie książkę „Sponsor”. Najnowsza lektura K.N. Haner z pewnością przyprawi Was o gęsią skórkę i będziecie chcieli znacznie więcej! Sięgając po najnowszą książkę K.N. Haner „Sponsor” Tom 1 byłam bardzo ciekawa, jaką historię stworzyła autorka tym razem. Zagłębiając się w kolejnych stronach tej opowieści byłam wprost zafascynowana tym, co czytam. Książka ta według mnie bardzo różni się od poprzednich książek Kasi, choć utrzymana jest w podobnym klimacie. W „Sponsorze” znajdziecie oczywiście wątki miłosne, intrygi i sceny erotyczne. Mam jednak wrażenie, że ta książka jest bardziej subtelna niż seria mafijna („Zakazany układ”, „Piekielna miłość”), którą również mogłam przeczytać dzięki uprzejmości Kasi. Książki z serii mafijnej były bardziej brutalne i na każdym kroku działy się różne, dziwne rzeczy. W przypadku „Sponsora” jest nieco inaczej – oczywiście akcja również intensywnie się rozgrywa, momentami bywa niebezpiecznie i wulgarnie, lecz cała historia jest moim zdaniem ukazana w bardziej delikatny i kobiecy sposób niż poprzednie książki autorki. Bardzo mi się taki kierunek podoba. Po poprzednich lekturach (chociaż również bardzo mi się podobały) miałam sceptyczne nastawienie do tej książki. Ku mojemu zdziwieniu doznałam pozytywnego zaskoczenia, na plus. „Sponsor” to książka dla kobiet, o kobietach i o mężczyznach. O brutalnym świecie show – biznesu, w którym wygrywają silniejsi. O intrygach i dołkach, które często każdy pod kimś kopie, by w ten sposób dojść do celu. O miłości, do której droga bywa wyboista. O szczerości, zaufaniu, lojalności i wreszcie o szacunku i godności do innych i samego siebie. „Sponsor” to fascynująca opowieść, która Was uwiedzie. Dowiecie się o ciemnej stronie miłości, jak i jej blaskach oraz nadziei, że każdy trafiając na odpowiednich ludzi wokół siebie jest w stanie dokonać wewnętrznej przemiany. Historia urywa się w najbardziej emocjonującym momencie. Ja już nie mogę się doczekać drugiej części „Sponsora” i dalszych losów głównych bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-05-2019 o godz 15:59 LeaReynold dodał recenzję:
"Śnieg, mróz, dwa gorące oddechy, dwa gorące zagubione serca i tylko jeden cel... Walka o uczucie i miłość, która rodziła się miedzy nimi w zaskakująco szybkim tempie." Oboje na pozór wiodą idealnie życie – Kalina to spełniająca się prywatnie studentka, która nie angażuję się w relacje damsko-męskie, Nathan z kolei nie narzeka na status zawodowy, a kontakty z kobietami ogranicza do spełniania własnych fantazji. Oboje żyją we własnych bańkach mydlanych, które rozbijają się z chlupotem, gdy po raz pierwszy natrafiają na siebie. Od tamtej chwili muszą nauczyć się żyć na nowo, jednak przeszłość wciąż o sobie przypomina, boleśnie niszcząc to, co udaje im się zbudować. Historia Kaliny i Nathana nie jest historią, która nigdy wcześniej nie pojawiła się w literaturze – owszem, oparta jest na pewnych schematach, ale mimo tego zaskakuje. Od pierwszych stron możemy liczyć na wiele ciekawych scen opisanych w trafiający do serca sposób. Kalina jest dość typową bohaterką – z początku zamknięta w sobie dziewczyna, która z czasem pokazuję swój temperament, a to oczywiście za sprawą niesamowicie bogatego i gorącego biznesmena – i przyznam szczerze, że to ona denerwowała mnie w tej książce najbardziej. Nie potrafię określić skąd konkretnie wzięła się moja irytacja jej osobą, chociaż zapewne było to związane z faktem jej uroczej naiwności, jak to wielokrotnie określała autorka. Przez całe 500 stron jedyne na co liczyłam, to na jej konfrontację z Nathanem, chciałam, by wreszcie odważyła się zażądać z jego strony jakiejkolwiek deklaracji. I chociaż było wiele sytuacji, w których miała szansę postawić sprawę jasno, zawsze uciekała. Nie chciała wchodzić w jego układ, ale postępując w taki sposób i tak w moich oczach straciła cząstkę swojej godności, o którą przecież od samego początku walczyła. Przez całą historię irytowałam się jeszcze jednym aspektem, a mianowicie zmieniającymi się co chwilę perspektywami. Na przełomie dwóch rozdziałów mieliśmy okazję poznać myśli głównych bohaterów na temat tej samej sceny – perspektywa Kaliny, następnie perspektywa Nathana dotycząca tej samej sceny, i od nowa, kolejny scena, kolejne dwie perspektywy rozbite na dwa nowe rozdziały i tak w kółko. Owszem, w pewnych momentach było to ciekawe i wprowadzało magiczny klimat, ale wielokrotnie też było to, mówiąc prosto z mostu, po prostu nudne. Tekst zajmujący 500 stron, można było równie dobrze ukrócić o połowę. Czytelnik wiele by na tym nie stracił, bowiem przemyślenia głównych bohaterów za dużo się nie różniły, a do wniosków, które autorka wysnuwała przede wszystkim podczas perspektywy Nathana, można było dojść samemu. Muszę jednak mimo wszystko przyznać, że cały ciąg zdarzeń idealnie składał się na zakończenie, które zgotowała nam autorka. Czytając epilog, czułam, jak moje serduszko łamie się na pół, a przecież oto głównie chodzi w romansach. Mają sprawiać, by czytelnikiem targały najróżniejsze i najbardziej skrajne emocje; by czuł, że wraz bohaterami przeżywa ich wszelkie rozterki; by im kibicował, ale jednocześnie wyklinał za wszystkie czasy – i w "Sponsorze" bez dwóch zdań to wszystko się znajdowało. K.N.Haner jest określana jako jedyna w swoim rodzaju "królowa dramatów" i to miano nie pojawiło się tutaj od tak. Ta kobieta bez dwóch zdań umie swoim bohaterom podkładać kłody pod nogi i co najważniejsze robi to w bardzo naturalny sposób. Czytelnik ma wrażenie, że to już ten moment, kiedy będzie mógł złapać głębszy oddech, ale tak naprawdę to tylko cisza przed burzą, która wybucha w najmniej oczekiwanych momentach. Cieszę się, że to właśnie od "Sponsora" zaczęłam swoją przygodę z jej książkami, jestem dzięki temu pozytywnie nastawiona na jej dalszą twórczość. Zamówiłam już drugi tom, bo zakończenie nie pozostawiło mi innego wyjścia, i mam nadzieję, że okażę się on jeszcze lepszy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-12-2018 o godz 15:03 werka777 dodał recenzję:
Gratka dla tych, którzy hołdują relacji wilk i owieczka, ponieważ bohaterowie zadają się odgrywać podobne role. Kalina to niewinna, młoda dziewczyna, której przychodzi stawiać czoła bardzo poważnej roli. Zbyt trudnej jak na całą sytuację. Otóż dziewczyna ma pod opieką młodszą siostrę, a biorąc pod uwagę warunki, w jakich obie się znalazły, wiele mogłoby pozostawać do życzenia. Dziewczyny nie mają nic oprócz siebie. I dalszej rodziny, która zdaje się nie pałać wybitną chęcią niesienia wsparcia. Nathan to gruba ryba. Przystojny biznesmen, jeden z tych, którzy to nie muszą oszczędzać na własnych zachciankach. A zachciankami Nathana są kobiety, z którymi zdążył już spędzić wiele upojnych chwil. Szczery, bez ograniczeń – teraz mierzy się z dość niecodzienną sytuacją, która wystawia jego osobowość na wielką próbę. Bo kiedy zderzają się ze sobą dwa zupełnie różne światy, wybucha bomba, a jej konsekwencje bywają zaskakujące. W historii o rodzącym się, namiętnym uczuciu, jak na autorkę przystało, nie brakuje dramatów. Można byłoby nimi obdzielić pokaźną gromadkę osób. Dzięki temu fabuła jest jednak w stanie zaskoczyć i robi to co jakiś czas nie pozwalając akcji zasnąć. Są zwroty, dość nieprzewidywalny bieg zdarzeń i jest też wyjście poza schemat. Fakt, że K.N. Haner nie skupiła się wyłącznie na jednym wątku stricte dotyczącym bliżej niesprecyzowanej relacji Nathana i Kaliny z pewnością oceniam na plus. Były tematy poboczne i to całkiem absorbujące. Bujna w przygody przeszłość Nathana, tragiczne zdarzenia dotykające Kalinę, sponsoring, niemoralne propozycje i mała dziewczynka, która co prawda budzi emocje, jednak moim zdaniem jej wiarygodność stoi pod delikatnym znakiem zapytania. Mam czterolatkę w domu i zarazem porównanie. Na szczęście Sabrina to tylko niewielki element tej całej układanki, więc jej osobowość nie wpływa znacząco na moją pełną opinię o książce. Są sceny łóżkowe, które owszem, mają spore znaczenie, jednak nie działają przytłaczająco na fabułę, nie zagłuszają jej do tego stopnia, że czytelnik ma wrażenie przesytu. Autorka ma w tej historii zbyt wiele do przekazania, by sobie na to pozwolić. Pisząc szczerą opinię muszę wspomnieć o pewnym minusie historii i jej plusie, i może zacznę wpierw od słabego punktu, na który natrafiłam, a może inaczej – na który natrafiałam nieraz. Autorka postawiła na narrację trzecioosobową, przy czym zdecydowała się pokazać konkretne , te same sytuacje z różnych perspektyw nie wnosząc w treść niczego nowego, a powielając dialogi. W wyniku tego czytelnik ma okazję nieraz zaczytywać się w podobnych fragmentach dwa razy. Gdyby dotyczyło to narracji pierwszoosobowej, sprawa wyglądałaby inaczej, miałaby jakiś sens. Tutaj nie do końca rozumiem intencje autorki. Ale żeby nie było, że się czepiam… „Sponsor”, a właściwie pierwszy tom serii to emocjonująca lektura, której niewątpliwym plusem jest etapowe rozwijanie akcji, mocna druga połowa i finał, który po prostu nie pozwala odpuścić sobie kontynuacji. Książka ma swoje słabsze strony, jednak ostatecznie naprawdę mnie zadowoliła. Tego spodziewałam się po autorce i to też otrzymałam. Dla fanek niegrzecznych historii, męskich bohaterów, którzy nie mają oporów, ale zarazem akcji, która nie ogranicza się wyłącznie do seksu, a dramatami i zwrotami potrafi sporo namącić. K.N. Haner stworzyła postaci, które zdają się jeszcze wiele mieć do zaoferowania. Ja zamierzam się przekonać jaki będzie dalszy ciąg i mam nadzieję, że wkrótce będzie mi to dane. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/12/sponsor-tom-1-kn-haner-wilk-i-owca.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-11-2018 o godz 09:58 Anonim dodał recenzję:
Niekiedy ktoś staje na naszej drodze nieoczekiwanie, albo też może się zdarzyć, że wjedzie się rowerem w samochód, tego kogoś i takie spotkanie może namieszać. I to nie tylko jednej ze stron, ale obie mogą coś poczuć. Nasza bohaterka Kalina, to młoda kobieta, która ceni sobie rodzinne życie, a relacje z mężczyznami, ogranicza do minimum. Ma jednego przyjaciela rodzaju męskiego i to jej wystarcza. Lecz pewnego dnia, takiego zwyczajnego, zmienia się to, gdy wjeżdża pod koła samochodu, który prowadzi Nathan. On to mężczyzna, który wie czego chce od życia. Z kobietami łączą go dziwne układy, a życie wydaje się łaskawe dla niego. Ma pieniądze, ale nawet za największą fortunę nie jest w stanie kupić czegoś, co tak naprawdę pragnie, i nie jest to miłość. Jedyna osoba, na której mu zależy cierpi i jest bezradny. Gdy na jego drodze pojawia się Kalina i to w dosyć nieoczekiwanych okolicznościach, coś w nim ożywa, ale i tak ciężko się wyzbyć swojej natury i jedyne co proponuje Kalinie, to układ, który jednak tą niewinna dziewczynę, zniesmacza i postanawia odciąć się od tego mężczyzny. Oboje porzucili bardzo szybko siebie, ale to nie koniec ich opowieści, a zaledwie początek. Idealne życie Kaliny, sypie się, rozpada i zostaje z niczym, oprócz kochającej małej siostry, której musi zapewnić godziwe życie, ale to jest trudne i to bardzo. Jednak wszystko może okazać się łatwiejsze, gdy na jej drodze po kilku miesiącach znów pojawia się Nathan. Ta najzwyklejsza dziewczyna wywraca jego świat do góry nogami, a on nie ma nic przeciwko. Niestety jego natura odstrasza Kalinę, a skrytość ich obojga, utrudnia stworzenie czegokolwiek. Ale w życiu nie ma rzeczy niemożliwych i może jest szansa, aby Nathan się zmienił? Ale z każdą szansą bywa tak, że łatwo ją zaprzepaścić. Sprawdźcie sami jak potoczą się ich jednak nie łatwe losy. Jakie przeszkody staną na ich drodze i z jakimi dramatami przyjdzie się im zmierzyć. Powiem, że jako wierna fanka książek Kasi Haner, od razu wiedziałam, że „Sponsor” trafi na moją listę książek, którą muszę przeczytać. Na dramaty byłam nastawiona, ale zakończenie i tak sprawiło, że wpatrywałam się osłupiała w kilka ostatnich stron. Nie byłam przygotowana jednak na narrację, która przyznam, że nie podeszła mi do końca. Narracja trzecioosobowa drażniła mnie w tym wydaniu, ale oczywiście nawet taka narracja nie mogła mi stanąć na przeszkodzie, by przeczytać tę książkę. Przyznam też, że gdzieś w połowie książki miałam lekki kryzys, akcja zaczęła mi nużyć i tylko wypatrywałam jakieś dramatu. Kasia podniosła wysoko porzeczkę innymi powieściami i liczyłam na to, że nawet na chwilę nie będzie sielankowo naszym bohaterom. Ale gdy ten kryzys minął, nie mogłam się oderwać od książki. Ta historia, która opowiada o rodzącym się uczuciu, o tym jak bohaterowie muszą się zmienić, aby na nie zasłużyć, z pozoru może wydawać się słodka. Ona i on i los, który ich zsyła ku sobie, ale ten parszywy los jest jednak przebiegły i dostarcza im wielu gorzkich chwil. Niekiedy są to takie chwile, które sprawiają, że ciężko przetrwać, a wręcz niemożliwym może się okazać to przetrwanie. „Sponsor” to opowieść o sile uczucia, ale nawet to najsilniejsze może mieć wiele dziur, które przez błędy mogą się powiększyć. Polecam Wam samym przekonać się o tym do czego niektóre sytuacje mogą doprowadzić. Kalina i Nathan, dwie różne osoby, z dwóch różnych światów, czy tak różnica pomiędzy nimi pozwoli im na szczęście? Czy jednak zniszczą wszystko to co tak usilnie budowali? Przekonajcie się sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-01-2019 o godz 17:03 InezStanley dodał recenzję:
Królowa Dramatów kolejny raz zaskakuje! Romans inny niż wszystkie? Świat uczuć rządzi się swoimi prawami, na które my, śmiertelnicy najczęściej nie mamy wpływu. Serce samo dyktuje warunki, a miłość przychodzi niepostrzeżenie. Czasami usiądzie cichutko obok nas, aby obserwować, kiedy zdamy sobie sprawę z jej obecności. Innym razem wkroczy żywiołowo niczym orkan, tak, aby każdy mógł ją zauważyć. Jednak bez względu na wszystko zawsze sieje spustoszenie. U Kasi Haner nic nie może być łatwe, ona uwielbia komplikować, zrzucać tragedie na bohaterów… ale to tylko dodaje charakteru i smaczku tym książkom. Trzeba przyznać, że „Sponsor” powinien zadowolić jej fanów, bo książka jest niezłą cegłą i naprawdę jest co czytać! A w końcu to lubimy najbardziej, kiedy książka nie kończy się zbyt szybko! „Sponsor”, czyli jak to jest, kiedy miłość potrafi wywrócić świat do góry nogami i sprawić, że zaczyna się dostrzegać rzeczy ważne. Traci się racjonalne myślenie, a wejście z kimś w silniejszą relację przypomina sielankę, motyle w brzuchu i wieczny uśmiech na ustach. W „Sponsorze”, nowej książce autorstwa K.N. Haner, temat ten został przedstawiony dosyć… przewrotnie. Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak z każdą kolejną powieścią warsztat pisarski Kasi staje się jeszcze bardziej dojrzalszy. Tam, gdzie trzeba, jest subtelniej, dialogi zostały mocniej dopracowane, natomiast emocje bohaterów nakreślone są jeszcze bardziej ekspresyjnie. To wszystko sprawia, że dosłownie płyniemy po kolejnych stronach, nieświadomi upływającego gdzieś w tle czasu. Bez wątpienia autorka jest prawdziwą mistrzynią grania na czytelniczych emocjach i zawzięcie broni tego statusu, fundując za każdym razem coś jeszcze bardziej odurzającego, by uświadomić, że stać ją na jeszcze wiele więcej. Zamiast tego dostajemy nietypową dla erotyków jasną oprawę ze złotymi, połyskującymi napisami. Dla niektórych czytelników nie bez znaczenia jest też to, że grzbiet nie łamie się podczas czytania, a wykorzystany papier nie jest biały. Historia bohaterów jest ciekawa, a nawet zaskakująca. Jest pełno zwrotów akcji, które wprowadzają fajną świeżość do całości.... Chociaż muszę przyznać, że czasami było to niesamowicie naciągane. Na duże brawa zasługuje zakończenie, którego w żadnym wypadku się nie spodziewałam... wszystko, tylko nie to. Wielkie WOW! Z niecierpliwością wyczekiwałam tej powieści i nie miałam pojęcia, czym tym razem swoich czytelników zaskoczy K.N. Haner. I choć "Sponsor" to dość obszerna pozycja, to muszę przyznać, że jest i tak o wiele za krótka. Obawiam się jednak, że moje serce mogłoby nie wytrzymać jeszcze większej dawki tych wszystkich obezwładniających emocji, z których jeszcze nie potrafię ochłonąć. Pozostaje mi tylko spróbować ukoić nerwy i wytrwale czekać na kontynuację. Książka mnie pochłonęła, uwiodła i oczarowała. Spędziłam z nią emocjonujące chwile i choć wiem, jak Kasia uwielbia torturować uczuciowo swoich bohaterów, wiele razy miałam ochotę rzucić książką o ścianę i rozpłakać się jak mała dziewczynka. Jedyny minus, który trochę popsuł całą lekturę to powtarzanie całej sytuacji i dialogów słowo w słowo, w przypadku ukazywaniu sceny z drugiej perspektywy. Takie ponowne czytanie tego samego trochę nużyło i wybijało z rytmu, gdyby było to nakreślone podobnie, a jednak inaczej, książka byłaby po prostu idealna! „Sponsor” wciąga, oszałamia, intryguje. Romans dramatyczny w bardzo udanym wydaniu. POLECAM CAŁYM SERCEM!!!!!!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-10-2018 o godz 20:23 posredniczkaa dodał recenzję:
Powieści K.N. Haner są pozycjami dość specyficznymi. Mocne, dosadne, obfitujące w dramaty i bardzo obrazowe sceny erotyczne, zyskują coraz większe uznanie wśród czytelniczek. Oczywiście nie brakuje także przeciwników twórczości autorki. „Sponsor” bardzo różni się od dotychczas wydanych książek K.N. Haner, jej najnowsza powieść jest znacznie delikatniejsza w odbiorze niż pozostałe. Czy warto było zmieniać coś, co do tej pory się sprawdzało? K. N. Haner to młoda i niezwykle utalentowana polska autorka powieści o zabarwieniu erotycznym, której nazwisko powoli staje się legendą. Każda jej kolejna książka zbiera coraz lepsze recenzje i bije nowe rekordy sprzedaży. W jej książkach nie brakuje bardzo pikantnych scen i zaskakujących zwrotów akcji. Nazywana Królową Dramatów oferuje czytelnikom relacje pełne skrajnych emocji, a każda jej książka trzyma w napięciu do samego końca. Urodziła się 21 października 1988 roku w Ciechanowie i do tej pory wydała 11 tytułów, a w planach ma już kolejne. Kalina była szczęśliwą i beztroską nastolatką, jej jedynym poważnym obowiązkiem była nauka, a zmartwieniem to, że spotkania ze znajomymi negatywnie odbiją się na jej ocenach. Jej życie zmienia się o 360 stopni, pewnego okropnego popołudnia, gdy wydarza się tragedia. Nagle zostaje bez rodziny, domu i środków do życia, pod opieką mając swoją małą siostrzyczkę. Nathan jest bardzo bogatym mężczyzną, który ma pewne problemy natury osobistej. Uwielbia sprawować kontrolę nad wszystkim i nie szczędzi środków, by to osiągnąć. Nie może pojąć, że może istnieć osoba, której nie da się kupić. W tej powieści ścierają się dwie bardzo mocne osobowości. Nathan jest mężczyzną bardzo dominującym, a przy tym bardzo ostrożnym w kontaktach międzyludzkich. Ewidentnie nie radzi sobie w związkach z kobietami nieopartych na jego zasadach. Kalina zaś jest osobą, która nie tylko jest bardzo uparta, ale i niezwykle dumna. Pomimo swojej podbramkowej sytuacji, absolutnie nie zgadza się na jakże intratną propozycję Nathana. Woli iść żebrać niż być jego kochanką za pieniądze. Nathan jednak nie odpuszcza i postanawia za wszelką cenę (jak to ma w zwyczaju) przekonać Kalinę by zaakceptowała jego układ. Kto wygra w tej grze? „Sponsor” jest książką, której się nie spodziewałam, znając twórczość K.N. Haner. Nie jest to typowy erotyk pełen bohaterów znajdujących się w pozycji horyzontalnej, nie jest to książka, przy której szok i niedowierzanie nie opuszczają czytelnika podczas lektury. „Sponsor” jest powieścią o wiele delikatniejszą w odbiorze niż pozostałe pozycje autorki, jest w niej coś subtelnego mimo bardzo specyficznych postaci, jest bardzo emocjonująca a przy tym jakby spokojniejsza od wcześniejszych tworów autorki. Mimo to jest książką, która podobnie jak „Zapomnij o mnie” na długo pozostanie w mojej pamięci właśnie dlatego, że jest inna od pozostałych. Los bywa nieprzewidywalny i bardzo rzadko sprawiedliwy, a Kalina jest bardzo ciężko doświadczana w życiu. Nathan wydaje się spełnieniem marzeń każdej kobiety, ale dziewczyna dokładnie wie, z jakim typem mężczyzny ma do czynienia. Czy wygra zdrowy rozsądek, czy może górę wezmą uczucia? Dowiecie się tego, sięgając po najnowszą książkę K.N. Haner! „Sponsor” to znana wszystkim K. N. Haner, ale w nieco innym wydaniu. Mocna, nietuzinkowa i szalenie wzruszająca opowieść o tym, jak wielką wagę w dzisiejszych czasach mają pieniądze. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Haner K.N.

Nowe rozdanie Haner K.N.
5/5
15,26 zł
26,99 zł
Zła chwila Haner K.N.
4.8/5
24,72 zł
39,90 zł
Zły czas Haner K.N.
4.6/5
25,68 zł
39,90 zł
Złe miejsce Haner K.N.
4.3/5
25,68 zł
39,90 zł
Wyższe sfery Haner K.N.
4.6/5
15,19 zł
26,99 zł
Dziedziczka Haner K.N.
4.3/5
15,05 zł
26,99 zł
Zakazany układ Haner K.N.
4.4/5
24,72 zł
39,90 zł
Zapomnij o mnie Haner K.N.
4.6/5
9,93 zł
14,90 zł
Koszmar Morfeusza Haner K.N.
4.5/5
24,72 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
4.5/5
24,72 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rysunkowy chłopak Haner K.N.
4.6/5
25,68 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nieczyste więzy Haner K.N.
4.1/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ring Girl Haner K.N.
4.4/5
23,94 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Love-hate, hate-love Wolf Anna
4.5/5
25,04 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Udowodnię ci Mikołajczyk Kamila
4.6/5
26,94 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skandal Nowakowska Katarzyna
4.4/5
24,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mieszkając z wrogiem Ward Penelope
4.5/5
24,72 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Igrajac z szefem Maciejczuk Ewa
3.9/5
22,73 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gracz Keeland Vi
4.5/5
9,93 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Niewłaściwy facet Pamuła Anna
4.4/5
27,24 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Usidlona Fevings Vanessa
4.1/5
29,18 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Boss of Me Louise Tia
4.2/5
29,76 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kusząca pomyłka Keeland Vi
4.5/5
9,93 zł
14,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.