Someone New (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 24,27 zł

24,27 zł 39,90 zł (-39%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Micah jest córką zamożnych prawników i siostrą Adriana, który z powodu swojego homoseksualizmu musiał opuścić rodzinny dom. Dziewczyna nie chce dłużej mieszkać z rodzicami i wyprowadza się. Gdy spotyka nowego sąsiada, nie może uwierzyć własnym oczom: jest nim Julian, chłopak, który kilka tygodni wcześniej stracił przez nią pracę. Micah czuje się fatalnie, w dodatku Julian jest wobec niej zimny i nieprzystępny i nie daje jej szansy na przeprosiny. Zaczyna się fascynować tajemniczą  naturą Juliana i chce go poznać bliżej. Odkrywa przy tym, że Julian trzyma na dystans wszystkich ludzi, nie tylko ją.

Skrywa tajemnicę z przeszłości, która może na zawsze zmienić sposób, w jaki Micah go postrzega.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Someone New
Autor: Kneidl Laura
Tłumaczenie: Grzelak Joanna
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 480
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-06-17
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 38 x 142
Indeks: 34764770
średnia 4,5
5
142
4
65
3
13
2
3
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
74 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
17-05-2021 o godz 18:17 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Someone New - Laura Kneidl Bohaterami tej książki są Micah oraz Julian. Micah pochodzi z bogatej rodziny, taka rozmieszczona księżniczka , która nie jest nauczona porządków domowych. Jest dobra i fajna dziewczyną, ale ma charakterek . Studiuję prawo ale wbrew własnej pasji, bo ona kocha malować i komiksy czytać :) Micah jest wściekla na rodziców, ponieważ wyrzucili brata Adriana z domu gdyż ten okazał się innej orientacji. Micah traci z nim kontakt ale rodzicow wgl to nie obchodzi. Dziewczyny postanawia żyć pod dyktando rodziców, bo myśli że dzięki temu pozwolą wrócić Adrianowi i mu wybacza. Niestety tak się nie staje, jej rodzice wgl nie mają żadnych uczuć, liczy się tylko praca, pieniądze i dobre wychowanie. Dlatego Micah nie odstępuje i codziennie pisze wiadomość do brata,liczac że się wkoncu odezwie. Gdy na drodze Micah staje Julian, odrazu myśli że to taki fajny i normalny chłopak, od samego początku się świetnie ze sobą dogadują . Julian studiuję architekure ,odrazu go polubiłam, ale nie mogłam zgadnąć jaka on tajemnice skrywa, bo jest bardzo cichy, tajemniczy i nie chce bliskości . Jemu się spodobała Micah , ale bał się jej wyjawić swą tajemnice, gdyż myślał, że straci ją . Gdy Micah przeprowadziła się do mieszkania, które jej rodzice kupili , to spotkała Juliana którego poznała na imprezie u rodziców gdy kelnerował i okazało się że będą sąsiadami . Spotykaja się częściej, ich uczucia rosną . Oboje wiedzą że się zakochali w sobie, ale Julian nie chce jej stracić, mimo to nie mówi jej swojej tajemnicy. Co Julian skrywa? Historia przyjemna w czytaniu. Micah jest trochę drażniąca 🙉 ale mimo to jej upór prowadzi do czegoś dobrego. Poruszane są tu trudne tematy rodzinne, finansowe jak i nie akceptacja poprzez rodzinę. Każdy decyduje o sobie, kim chce być i chce żyć jak mu/jej się podoba. Przyjemna historia o cierpieniu, miłości i przyjaźni ❤ Polecam ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-07-2020 o godz 22:41 przez: Martyna | Zweryfikowany zakup
Micah wyprowadza się od bogatych rodziców po tym, jak ci wyrzucają z domu jej brata za to, iż ten okazuje się być gejem. I tak o to zbiegiem okoliczności staje się sąsiadką Juliana, chłopaka, który stracił przez nią pracę, ale który również w niewyjaśniony dla Micah sposób ją fascynuje. Dziewczyna próbuje przekonać go do siebie, jednak chłopak ustawił między nimi wyraźny dystans. Czy naszej bohaterce uda się go przełamać ? Dowiecie się jedynie, sięgając po książkę. Someone New autorstwa Laury Kneidle, wzbudza we mnie mieszane uczucia. Od razu zaznaczę, że to wcale nie znaczy, że książka jest zła albo, że mi się nie podobała. Wręcz przeciwnie. Jestem zachwycona historią w niej przedstawioną, gdyż jest naprawdę świetnie napisana. Porusza wiele istotnych kwestii. Ukazuje nam strach, obawy i problemy, z jakimi idzie, się zmierzyć ludziom walczącym ze swoją tożsamością i seksualnością. W sposób przystępny czytelnik zostaje wprowadzony w tematy, o jakich zwykle się nie rozmawia. Skąd więc te sprzeczne uczucia u mnie? W moim przypadku wynika to jedynie z tego, iż, mimo że książkę czytało, mi się szybko to do połowy historia jakoś w ogóle nie, wzbudzała we mnie większych emocji. Ot, tak zwykła romans. Czułam, się trochę oszukana, gdyż liczyłam na jakieś wow. Dopiero kiedy coraz więcej zaczęto odkrywać, akcja nabrała tempa, by na samym końcu po prostu powalić na kolana. Mimo to gdzieś mam ten niedosyt i stąd moje wątpliwości. Uważam jednak, iż każdy powinien przeczytać tę pozycję. O takich sprawach powinno się mówić coraz więcej. Sytuację przestawione w książce zdarzały się i będą się zdarzać. My możemy się tylko uczyć o tym coraz więcej, by nie powielać błędów tych, co nie rozumieją, a oceniają i w ten sposób krzywdzą innych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-01-2022 o godz 15:40 przez: Wiktoria | Zweryfikowany zakup
Hej kochani! Dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki, która bardzo mi się spodobała. Jest to kolejna książka @laurakneidl . I jest to Trylogia. Napewno w niedalekiej przyszłości kupię kolejną część tej powieści. W książce od razu mamy akcje i moim zdaniem przy niej nie da się zanudzić, a przynajmniej ja się nie nudziłam. W powieści poznajemy Micach i Juliana i jeszcze kilka innych cudownych postaci, ale o nich dowiecie się jak, przeczytacie książkę. Micach uwielbia komiksy, superbohaterów jest to dziewczyna z bogatego domu, a jej pasją jest rysowanie. Julian interesuje się architekturą, ale ma również też swoją tajemnicę. Nie chce wam więcej pisać, by nie spojlerować za dużo. Polecam bardzo tę książkę, ponieważ uczy nas też kolejnej rzeczy, której niektórym ludziom bardzo brakuje. Ocenka: 5/5⭐
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-12-2021 o godz 07:59 przez: Patrycja | Zweryfikowany zakup
Od czego by tu zacząć? Książka Someone new była dla mnie pewnym zaskoczeniem, jej początek był niewinny i na swój sposób delikatny. Spodziewałam się romansu takiego jakich wiele, otrzymałam jednak coś o wiele lepszego. Powieść najpierw wprowadziła mnie w nieprzyjemny świat wyższych sfer, z którym musiała zmagać się główna bohaterka. Później jednak stopniowo zaczęłam poznawać Juliana, każdy nowy dotyk powodował moją ekscytacje. Nie będę się rozdrabniać lecz przyznać muszę jedno wiele się nauczyłam. Zrozumiałam, że czas może nam wiele pokazać i czasami po prostu musimy być cierpliwi, myślę, że zrozumiała to także Micah. Bardzo polecam tę książkę i zachęcam do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2020 o godz 14:02 przez: Books_My_Life | Zweryfikowany zakup
Przyznam się Wam, że jeśli chodzi o okładkę to jestem w niej zakochana, ale żeby nie było, że tylko w okładce. Książka jest fantastyczna. Bardzo ciekawa i niespodziewana , myślała, że udało mi się przewidzieć zakończenie, a tu niespodzianka. Książka porusza bardzo ważne tematy jak homoseksualizmu, zmiana płci , transseksualizm, tolerancję. Ja jestem jak najbardziej tak jeśli chodzi o tą pozycję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-07-2020 o godz 15:27 przez: Wywiad z autorem | Zweryfikowany zakup
Niesamowita książka! Wciągająca, pełna iskrzących się dowcipem dialogów i totalnie zaskakująca! Poza tym porusza bardzo ważny temat i robi to tak przekonująco i emocjonalnie, że z tej lektury człowiek wychodzi zmieniony na zawsze. Uważam, że czytanie takich książek zmienia świat. Wspaniały romans, wspaniali bohaterowie, poruszający temat. Bardzo polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2021 o godz 16:27 przez: Paulina | Zweryfikowany zakup
Książka świetnie napisana, zmieniła mój pogląd na niektóre sprawy. Polecam każdemu, gdybym mogła przeczytałabym ją jeszcze raz od początku❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-01-2022 o godz 23:31 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Genialnia! Bardzo dobrze ukazane problemy ludzi ze środowiska LGBTQ
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2021 o godz 12:32 przez: Martyna | Zweryfikowany zakup
Nie spodziewałam się końca Bardzo mnie zachwyciła Cudowna
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2021 o godz 19:28 przez: Asia | Zweryfikowany zakup
Piękna książka 💖 polecam wszystkim
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-05-2022 o godz 18:17 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawa historia .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-06-2021 o godz 15:15 przez: Martyna | Zweryfikowany zakup
Całkowicie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-01-2022 o godz 18:50 przez: Victoria | Zweryfikowany zakup
Nie wiem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2020 o godz 09:17 przez: maggie90
Do pisania poniższej recenzji zasiadłam dopiero kilka dni po skończeniu książki? Dlaczego? Nie dlatego, że nie wiedziałam co wam napisać, a dlatego że musiałam przemyśleć jak wam to przekazać, aby oddać tej książce i historii w niej zawartej szacunek na jaki zasługuje. Bo ta recenzja musiała być dopieszczona i perfekcyjna w każdym calu. „Someone New” autorstwa Laury Kneidl totalnie mnie zaskoczyła. Uwierzcie, że przy ilości książek jakie czytam, stanowi to nie lada wyczyn. Nie przewidziałam, że już w połowie roku przeczytam książkę, która będzie jedną z najlepszych historii New Adult jakie w życiu przeczytałam. Tytuł – „Someone New" (oryg.Someone New) Autor – Laura Kneidl Tłumaczenie - Joanna Grzelak Wydawnictwo – Jaguar Liczba stron – 480 Wydanie pierwsze – 2020 ISBN – 978-83-7686-892-9 Główną bohaterką książki jest Michaella „Micah” Owens, która pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny, a na co dzień mieszka z rodzicami w ogromnym domu w Mayfield. Jest córką prawników, którzy mają bardzo tradycyjne poglądy i spojrzenie na świat. Dorastając nasza bohaterka nigdy nie narzekała na brak miłości czy podejście rodziców do wielu kwestii, jednak miarka się przebrała w momencie w którym rodzice wyrzucili z domu jej ukochanego brata bliźniaka, a ich własnego syna Adriana. Dlaczego? Bo dowiedzieli się, że jest homoseksualistą. Dla państwa Owens syn gej to „ciężar” na który nie mogły sobie pozwolić osoby o ich statusie: „bo co powiedzą inni”, „bo kontrahenci odejdą z kancelarii”, „bo to grzech” ... Ograniczony światopogląd rodziców spowodował, że Michaella nie mogła się pogodzić z podejściem rodziców do seksualności Adriana. Najgorsze było to, że brat przepadł jak kamień w wodę, a Micah nie wiedziała ani gdzie jest ani czy jest bezpieczny, bo nie odpowiadał na tysiące wiadomości które dziewczyna wysyłała na jego telefon. To m.in. z tego powodu Micah nie wyjechała na studia na uniwersytet Yale, gdzie mieli studiować razem z Adrianem, a zdecydowała się uczęszczać do miejskiego college'u MFC w Mayfield. Tutaj miała większe szanse na znalezienie brata, bo była pewna, że ten nie mógł nigdzie wyjechać biorąc pod uwagę, że rodzice odcięli mu dostęp do wszystkich kart kredytowych. Sama Micah nie mogła się doczekać, aż wyprowadzi się do kupionego jej przez rodziców mieszkania znajdującego się bliżej MFC. Uczestniczenie co jakiś czas w eleganckich kolacjach organizowanych przez rodziców, to mała cena na samodzielne mieszkanie i wyprowadzkę z domu, który teraz domem pozostał tylko z nazwy. Na jednym z takich przyjęć Micah poznaję Juliana, który dorabia na nim jako kelner. Jedna źle zinterpretowana przez matkę dziewczyny sytuacja powoduję, że chłopak zostaje wyrzucony z ich domu, a pani Owens zapewnia go, że nie znajdzie już żadnej pracy w cateringu. Micah kolejny raz nie może wyjść z „podziwu” jak zachowuje się jej własna matka. Od owego wieczoru minęło kilkanaście tygodni, a nasza bohaterka wreszcie wprowadza się do nowego mieszkania, ale w jej myślach nadal co jakiś czas pojawia się Julian. Micah nie może sobie wybaczyć, że w trakcie krótkiej konfrontacji z jej matką, była zbyt bierna, zszokowana i zaskoczona by stanąć bardziej w obronie chłopaka. Ma wrażenie, że ta sytuacja przypomina jej moment, kiedy nie walczyła bardziej o własnego brata. Kiedy w nowym mieszkaniu dziewczyny, odwiedzają ją sąsiedzi - Maurice i Cassie i wspominają przypadkiem w rozmowie o ich współlokatorze - Julianie, Micah wie, że to nie może być przypadek. I może to będzie jej szansa, aby przeprosić go za to, że to m.in. przez nią stracił pracę, która najwyraźniej była dla niego ważna. Problem w tym, że kiedy już dochodzi do ponownego spotkania naszych bohaterów Julian, jest dość skryty i zamknięty – czyli jest kompletnym przeciwieństwem otwartego i bezpośredniego człowieka, którego poznała na tamtym przyjęciu. W miarę upływu czasu Micah i Julian zbliżają się do siebie, choć do niczego między nimi nie dochodzi. Mimo, iż nasza bohaterka jest zauroczona nowym sąsiadem, to jego postawa w stosunku do niej jest dość zachowawcza. Micah stara się zatem dzielić czas między: studia prawnicze, których szczerze nienawidzi, a na które poszła, żeby zadowolić rodziców; poszukiwanie brata za którym tęskni, a który nadal milczy; jej prawdziwą pasję, którą jest sztuka i rysunek, a przede wszystkim relację z Julianem. Do tego momentu recenzji ta książka brzmi jak typowa młodzieżówka prawda? Młodzi ludzie z typowymi problemami. Cóż w tym nowego? Odkrywczego? Otóż tego wam nie powiem. Nie zdradzę, wam najważniejszego wątku tej historii - wątku przez który ta książka jest warta przeczytania tych prawie pięciuset stron. Tajemnica i przeszłość Juliana. Skrywane przez niego ze strachu przed Micah, współlokatorami i wszystkimi wokół. Co sprawia, że rodzice mówią wprost własnemu rodzonemu dziecku, że zrobiłoby wszystkim przysługę, gdyby się zabiło? ZABIŁO! Co sprawia, że rodzice wyrzucają
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
09-03-2021 o godz 17:22 przez: Anonim
Michaella Rosalie Owen ma brata bliźniaka Adriana. Wychowywani są w tradycyjnej rodzinie, dość konserwatywnej a marzeniem rodziców jest dobra przyszłość ich dzieci - oczywiście według ich wytycznych i życzeń. Gdy pewnego dnia Adrian zostaje przyłapany na igraszkach z chłopakiem, rodzice się go wyrzekają. Chłopak znika łamiąc serce swojej siostrze. Dziewczyna nie może zapomnieć o nim ale i ma jednocześnie dość dyktatury rodziców. Studiuje wbrew sobie prawo, by ich uszczęśliwić, zamiast gonić za własnymi marzeniami. Na domiar złego Julian dzięki niej traci pracę, choć to nie było zamierzone. Już wkrótce okazuje się, że jest jej nowym sąsiadem, gdy dziewczyna wyprowadza się od rodziców. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że Julian wszystkich unika i udaje cień. Nie chce zwracać na siebie uwagi, bowiem skrywa tajemnicę, o której nikt nie może się dowiedzieć. Czy Micah ją odkryje? Czy Julian pozwoli zbliżyć się jej do siebie? Jak zareaguje? Czy Adrian odezwie się do siostry? Co na te wszystkie rewelacje powiedzą rodzice bliźniąt? To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Biorąc książkę do ręki i czytając opis wiedziałam, że będzie poruszony wątek seksualności i akceptacji orientacji. Ale nie spodziewałam się takiej wichury. Autorka dosadnie pokazała świat ludzi, którzy są inni niż większość populacji na świecie. Czy to właśnie orientacja, kolor skóry czy wyznanie. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie z tego szydził i ubliżał. A przecież wszystkim zależy na tym, by być akceptowanym i kochanym takim, jakim jest. Nie można oceniać człowieka przez pryzmat inności. Możemy deptać uczucia innych ludzi, naśmiewać się i gnębić. Ale co wtedy, gdy za kilka kilkanaście lat okaże się, że nasze dzieci są na przykład homoseksualne. Czy będziemy w stanie to zaakceptować? Przecież człowiek tego nie wybiera. Taki się rodzi. Nie ma wybory i tego nie można wyleczyć, bo to nie choroba. Tego nikt nie bierze pod uwagę a powinno się przemyśleć własne zachowanie wobec takich osób. Dość kontrowersyjny temat wybrała autorka, ale jakże aktualny. Ukazała wszystkie barwy i bolączki. Cała szczerą brutalność. Stworzyła realny świat, w którym nie jest kolorowo. Jest przygnębiająco, frustrująco i bardzo smutno. Bohaterami są bliźnięta, które zostają rozdzielone przez inną orientację jednego z nich. Nie akceptowane, odtrącone usuwa siew cień. Znika. Podczas, gdy drugie z nich próbuje usilnie znaleźć kontakt - w końcu to brat. Najbliższa rodzina. Adrian próbuje się odnaleźć w nowej rzeczywistości, która staje pod znakiem zapytania. Zaakceptować nowy stan rzeczy, co nigdy nie jest łatwe dla człowieka, który dopiero co osiągnął pełnoletność. Zamiast wsparcia i akceptacji otrzymał odtrącenie. Cios poniżej pasa. Druzgoczący i niesprawiedliwy. Micah akceptuje Adriana takim jakim jest. Jest empatyczna jest radosna, ironiczna i zabawna. I jest tolerancyjna oraz cierpliwa. Dlatego tak dobrze dogaduje ise ze sowimi nowymi sąsiadami i innymi studentami z uczelni. Jednym z nich jest tajemniczy Julian, który w oczach ma wymalowany smutek. Odtrąca wszystkich, którzy próbują się do niego zbliżyć. Nie lubi kontaktu z rówieśnikami. Oddaje się nauce i dorywczym pracom. A wszystkiego winna przeszłość. Tak bolesna i tak szokująca, że nie daje mu okazji do wyplątania się z tej sieci. Trzyma go usilnie w szponach, każdego dnia strącając go jeszcze bardziej w otchłań. Całe szczęście, że na jego drodze stanęła ona. Micah jest światełkiem w tym tunelu bezsilności. Iskierka radości. Świetnie wykreowani bohaterowie. Zarówno pierwszoplanowi, jak i pozostali. Dostali indywidualne charaktery i nie zlewali się jedną bryłę. Fabuła cały czas trzymałą w napięciu. Trzymałam kciuki za bohaterów, aby wszystko im się w końcu poukładało. Ale autorka miała swoje zamierzenia, do których dążyła. Niezwykle emocjonalna historia. Wyczerpała mnie. Szok gonił szok. Dosłownie. Pełna paleta barw została mi zaserwowana. No takich wydarzeń się nie spodziewałam. Różne tematy w literaturze były już poruszane, ale ten, ta bomba finałowa - z nią mam styczność po raz pierwszy. Oczywiście nic Wam nie zdradzę- musicie odkryć prawdę sami. Przygotujcie się na niemały szok. To książka, a właściwie pierwszy tom serii dla młodzieży ale każdy może po nią sięgnąć. Czy to osiemnastolatek, czy człowiek dojrzały. Warto ją przeczytać i poznać życie osób, o którym niejednokrotnie słyszy się w telewizji, radiu czy czyta w prasie. Poznajcie świat ludzi LGBT i to, jak on wygląda od podszewki z ich strony. Spróbujcie postawić się na ich miejscu, wczuć się ich role i zobaczyć jak to jest. A ja już zabieram się od razu za tom drugi, który mam pod ręką. Jestem ogromnie ciekawa kolejnych wydarzeń bohaterów poznanych w tym tomie. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-07-2020 o godz 09:21 przez: maggie90
Do pisania poniższej recenzji zasiadłam dopiero kilka dni po skończeniu książki? Dlaczego? Nie dlatego, że nie wiedziałam co wam napisać, a dlatego że musiałam przemyśleć jak wam to przekazać, aby oddać tej książce i historii w niej zawartej szacunek na jaki zasługuje. Bo ta recenzja musiała być dopieszczona i perfekcyjna w każdym calu. „Someone New” autorstwa Laury Kneidl totalnie mnie zaskoczyła. Uwierzcie, że przy ilości książek jakie czytam, stanowi to nie lada wyczyn. Nie przewidziałam, że już w połowie roku przeczytam książkę, która będzie jedną z najlepszych historii New Adult jakie w życiu przeczytałam. Główną bohaterką książki jest Michaella „Micah” Owens, która pochodzi z dobrze sytuowanej rodziny, a na co dzień mieszka z rodzicami w ogromnym domu w Mayfield. Jest córką prawników, którzy mają bardzo tradycyjne poglądy i spojrzenie na świat. Dorastając nasza bohaterka nigdy nie narzekała na brak miłości czy podejście rodziców do wielu kwestii, jednak miarka się przebrała w momencie w którym rodzice wyrzucili z domu jej ukochanego brata bliźniaka, a ich własnego syna Adriana. Dlaczego? Bo dowiedzieli się, że jest homoseksualistą. Dla państwa Owens syn gej to „ciężar” na który nie mogły sobie pozwolić osoby o ich statusie: „bo co powiedzą inni”, „bo kontrahenci odejdą z kancelarii”, „bo to grzech” ... Ograniczony światopogląd rodziców spowodował, że Michaella nie mogła się pogodzić z podejściem rodziców do seksualności Adriana. Najgorsze było to, że brat przepadł jak kamień w wodę, a Micah nie wiedziała ani gdzie jest ani czy jest bezpieczny, bo nie odpowiadał na tysiące wiadomości które dziewczyna wysyłała na jego telefon. To m.in. z tego powodu Micah nie wyjechała na studia na uniwersytet Yale, gdzie mieli studiować razem z Adrianem, a zdecydowała się uczęszczać do miejskiego college'u MFC w Mayfield. Tutaj miała większe szanse na znalezienie brata, bo była pewna, że ten nie mógł nigdzie wyjechać biorąc pod uwagę, że rodzice odcięli mu dostęp do wszystkich kart kredytowych. Sama Micah nie mogła się doczekać, aż wyprowadzi się do kupionego jej przez rodziców mieszkania znajdującego się bliżej MFC. Uczestniczenie co jakiś czas w eleganckich kolacjach organizowanych przez rodziców, to mała cena na samodzielne mieszkanie i wyprowadzkę z domu, który teraz domem pozostał tylko z nazwy. Na jednym z takich przyjęć Micah poznaję Juliana, który dorabia na nim jako kelner. Jedna źle zinterpretowana przez matkę dziewczyny sytuacja powoduję, że chłopak zostaje wyrzucony z ich domu, a pani Owens zapewnia go, że nie znajdzie już żadnej pracy w cateringu. Micah kolejny raz nie może wyjść z „podziwu” jak zachowuje się jej własna matka. Od owego wieczoru minęło kilkanaście tygodni, a nasza bohaterka wreszcie wprowadza się do nowego mieszkania, ale w jej myślach nadal co jakiś czas pojawia się Julian. Micah nie może sobie wybaczyć, że w trakcie krótkiej konfrontacji z jej matką, była zbyt bierna, zszokowana i zaskoczona by stanąć bardziej w obronie chłopaka. Ma wrażenie, że ta sytuacja przypomina jej moment, kiedy nie walczyła bardziej o własnego brata. Kiedy w nowym mieszkaniu dziewczyny, odwiedzają ją sąsiedzi - Maurice i Cassie i wspominają przypadkiem w rozmowie o ich współlokatorze - Julianie, Micah wie, że to nie może być przypadek. I może to będzie jej szansa, aby przeprosić go za to, że to m.in. przez nią stracił pracę, która najwyraźniej była dla niego ważna. Problem w tym, że kiedy już dochodzi do ponownego spotkania naszych bohaterów Julian, jest dość skryty i zamknięty – czyli jest kompletnym przeciwieństwem otwartego i bezpośredniego człowieka, którego poznała na tamtym przyjęciu. W miarę upływu czasu Micah i Julian zbliżają się do siebie, choć do niczego między nimi nie dochodzi. Mimo, iż nasza bohaterka jest zauroczona nowym sąsiadem, to jego postawa w stosunku do niej jest dość zachowawcza. Micah stara się zatem dzielić czas między: studia prawnicze, których szczerze nienawidzi, a na które poszła, żeby zadowolić rodziców; poszukiwanie brata za którym tęskni, a który nadal milczy; jej prawdziwą pasję, którą jest sztuka i rysunek, a przede wszystkim relację z Julianem. Do tego momentu recenzji ta książka brzmi jak typowa młodzieżówka prawda? Młodzi ludzie z typowymi problemami. Cóż w tym nowego? Odkrywczego? Otóż tego wam nie powiem. Nie zdradzę, wam najważniejszego wątku tej historii - wątku przez który ta książka jest warta przeczytania tych prawie pięciuset stron. Tajemnica i przeszłość Juliana. Skrywane przez niego ze strachu przed Micah, współlokatorami i wszystkimi wokół. Co sprawia, że rodzice mówią wprost własnemu rodzonemu dziecku, że zrobiłoby wszystkim przysługę, gdyby się zabiło? ZABIŁO! Co sprawia, że rodzice wyrzucają
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-08-2020 o godz 10:59 przez: booksoverhoes
Po cudownej duologii "Jednak mnie kochaj", która podbiła serduszko moje i wielu, wielu innych osób (jeśli jeszcze jej nie czytaliście, bardzo Was zachęcam), Kneidl przychodzi do nas z zupełnie nową historią (z jeszcze ładniejszą okładką!). Micah ma bogatych rodziców prawników, wychowała się w zbytkach i całe życie myślała, że należy do szczęśliwej, kochającej rodziny. Niestety, to wyobrażenie zaczęło się rozpadać, gdy jej brat został wyrzucony z domu po tym, jak rodzice nie zaakceptowali faktu, że jest gejem. Zapadł się pod ziemię i wygląda na to, że tylko Micah się tym przejmuje. Stara się go za wszelką cenę odszukać, podczas gdy jedynym zmartwieniem jej rodziców jest wymyślenie najbardziej wiarygodnej wymówki jego nieobecności dla swoich bogatych, wysoko postawionych znajomych. W dodatku na imprezie, organizowanej w domu rodziców, Micah poznaje kelnera, Juliana, i przypadkiem doprowadza do jego zwolnienia. Niedługo potem okazuje się, że chłopak jest jej nowym sąsiadem i nieszczególnie chce przyjąć jej przeprosiny ani utrzymywać z nią kontakt. A w dodatku ma swoje tajemnice. Ten opis fabuły (a raczej jej niewielkiej części) może wydawać się niezbyt ekscytujący, ale niech Was to nie zwiedzie - w książce dzieje się dużo, dużo więcej! Kneidl po raz kolejny pokazuje, że można pisać lekko, przyjemnie i ciekawie, a równocześnie poruszać trudne i bardzo istotne tematy. Bohaterowie "Someone new" borykają się z tyloma różnymi problemami, od braku akceptacji ze strony najbliższych i wykluczenia ze względu na swoją orientację, przez spełnianie oczekiwań rodziców kosztem swoich marzeń, po nastoletnią ciążę (uwaga, to NIE spojler, tylko historia jednej z pobocznych postaci). Spotykają się oni z ogromną niesprawiedliwością, niezrozumieniem i okropnie krzywdzącymi stereotypami. Ale z drugiej strony, odkrywają też, jak potrzebna jest w życiu przyjaźń i miłość. Jest tu też zaskakujący wątek, którego zupełnie się nie spodziewałam, ale naprawdę jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna Kneidl za to, że go wykorzystała. To dla mnie główny atut jej książek - autorka nie ma oporów przed sięganiem po naprawdę trudne motywy, porusza mnóstwo kontrowersyjnych tematów, nie boi się łamać tabu. Jej historie nigdy nie są powierzchowne, czy głupiutkie, zawsze mają głębszy sens, znaczenie i, przede wszystkim, wartość. Duży nacisk kładzie także na ukazanie psychiki swoich postaci i tego, jak ogromny wpływ mają na nich sytuacje, w których się znajdują. "Someone new" nie jest wyjątkiem. Naprawdę, pokochałam tę książkę jeszcze bardziej w momencie, w którym dowiedziałam się, o czym jest tak naprawdę. A w dodatku po prostu dobrze się to czyta. I nieważne, czy jesteśmy akurat świadkami potwornej dramy, kłótni, namiętnych uniesień, miłosnych wyznań (niekoniecznie w tej kolejności), czy na światło dzienne wychodzą najbardziej skryte tajemnice, czy główna bohaterka je śniadanie - każdy z tych momentów jest równie wciągający. Lekkie pióro Kneidl kreuje ciekawe postaci, które są takie ludzkie i prawdziwe - mają swoje pasje, nawyki i dziwactwa. Nawet bohaterowie, którzy pojawiają się sporadycznie, otrzymują wyraziste cechy szczególne. Micah i Julian co prawda nie przekonali mnie do siebie równie mocno, co Sage i Luca, ale i tak bawiliśmy się razem bardzo dobrze. Po prostu czegoś mi brakowało w nich i ich relacji. Na pewno nie podobało mi się to, że wydawali się nie mieć za bardzo wspólnych zainteresowań ani tematów, ani czegokolwiek, co faktycznie by ich łączyło, poza swoim uczuciem, co jest, nie ukrywajmy, trochę... smutne. Niemniej jednak, są wątki, które powinno się poruszać w literaturze, a już zdecydowanie w literaturze młodzieżowej i young adult, której odbiorcy sami mogą się borykać z takimi problemami i w lekturze odnaleźć ukojenie i akceptację. A jeśli nie są w podobnej sytuacji, to przynajmniej będą mogli się czegoś nauczyć, zrozumieć i wypracować dobre podejście. I książki Kneidl idealnie się do tego nadają. Dostarczają nam dawkę dobrej zabawy, która przy okazji grzeje nasze serduszka, ale też otwiera oczy na coś więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2020 o godz 21:44 przez: saskia
Ocenianie innych przychodzi wielu z nas nadzwyczaj łatwo, a kiedy ktoś wyróżnia się naszym zdaniem czymś, czego nie akceptujemy lub nie rozumiemy osąd bywa najczęściej surowszy. Łatwo tym zranić drugą osobą, nie dostrzegając tego, kim jest w rzeczywistości, a skupiając się na szczególe nie pasującym nam w jego obrazie jaki sobie stworzyliśmy. Wyobcowanie, utrata kontaktu z bliskimi oraz poczucie winy jest dotkliwą karą wymierzaną za własne i przede wszystkim subiektywne rozczarowanie zamiast okazania wsparcia albo przynajmniej wstrzymanie się od krytyki. Słowami i zachowaniem łatwiej niekiedy dotkliwie zranić niż fizycznym ciosem … Prawda bywa wyzwoleniem, ale i przyczyną utraty tego, co wydawało się oczywistością. Micah nie ma w życiu pod górkę, niektórzy mogliby powiedzieć, że los raczej podarował jej same dobre karty. Prywatna szkoła, ciuchy najlepszych projektantów i przyszłe studia na jednym z najbardziej prestiżowych uniwersytetów to jeszcze do niedawna były osią jej życia. Ale gdzie w tym wszystkim łyżka dziegciu? Ostatnie wydarzenia pokazały jej, że rzeczywistość w jakiej do tej pory funkcjonowała była wydmuszką i mało miała wspólnego z tym, co faktycznie wokół niej się działo. Teraz stara się spełniać oczekiwania rodziców za siebie i brata oraz uświadomić im jak wielką krzywdą wyrządzili swojemu dziecku. Niestety w ich otoczeniu liczy się to, co powiedzą inni, nie rodzinne szczęście i wsparcie. Swoje marzenia Micah odłożyła do szuflady, ale czy będzie umiała o nich zapomnieć? Nie tylko to zaprząta uwagę dziewczyny, nie tak dawno poznała Juliana, teraz spotyka go ponownie. Stanowi on dla niej zagadkę, atrakcyjną i przyciągającą, chociaż chłopak stara się zachować dystans, ale nie do końca. Dlaczego tak postępuje i co kryje się w jego przeszłości? Każdy ma jakiś bolesny sekret, co ukrywa Julian? Micah już nie jest tą samą dziewczyną sprzed kilku miesięcy, czy i tym razem będzie musiała walczyć o to, co dla niej ważne? Nie jest obojętna Julianowi, ale na to, co zaczyna ich łączyć wciąż pada cień niewypowiedzianych słów o tym, co było. Laura Kneidl już we wcześniejszych swoich książkach pokazała, że nie boi się brać, na przysłowiową tapetę, tematów trudnych, jakie niezbyt często pojawiają się w literaturze popularnej, zwłaszcza tej skierowanej do młodych czytelników, chociaż starsi wiekiem jak najbardziej nie poczują się nią rozczarowani. „Someone new” wpisuje się w ten motyw znakomicie, tym razem pisarka jednocześnie poruszyła kilka problemów, nie tylko ludzi dopiero wchodzących w dorosłość, lecz również rodzin i całych środowisk. Na pierwszym planie są uczucia, wydające się może początkowo nieskomplikowane, ale to jedynie pierwsze wrażenie, z każdą stroną widać, że to jedynie czubek góry lodowej. Składają na nią bardzo osobiste tajemnice, odrzucenie lub wręcz porzucenie, radzenie sobie ze sprzecznymi emocjami, spełnianiem oczekiwań innych za cenę wyrzeczenia się własnych marzeń i przejmująca samotność. Pisarka połączyła kilka wątków, na pierwszy plan wysuwając jeden w jakim skupiają się w ten lub inny sposób pozostałe, nie brak w nich sprzeczności, uczenia się życia na własnych potknięciach i błędach, dojrzewania do głośnego powiedzenia słów „nie zgadzam się” i „wybieram”, nie bezmyślnie, ale ze świadomością czego są końcem lub początkiem i jakie mogą być konsekwencje tych kroków. Nie można oczywiście zapominać o tym, co spaja poszczególne detale czyli miłości, nieoczywistej, złożonej, nieszablonowej i pełnej wątpliwości, która kiełkuje niekiedy nieśmiało i czasem wbrew samych zainteresowanych. Laura Kneidl pokazała całą panoramę uczuć oraz to z czego są zbudowane, ale również jak różnorodne mogą związki uczuciowe, ile znaczy prawdziwa przyjaźń i jaką wartość ma wiara w drugiego człowieka. Ważnym szczegółem jest także akceptacja, odmieniana w każdym przypadku, ale również jej przeciwieństwo, jedno i drugie wcale nie tak oczywiste jak mogłoby się wydawać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-06-2020 o godz 19:53 przez: Sylwia Feliszek
Po zniknięciu brata bliźniaka Adriana, Micah wyprowadza się od zamożnych rodziców i zaczyna mieszkać sama w kupionym przez nich mieszkaniu. Dziewczyna nadal chce spełniać ich oczekiwania, by w przyszłości móc pogodzić ich z homoseksualnym synem, którego orientacji nie tolerują. Zanim jednak na dobre żegna się ze swoim rodzinnym domem, musi przeżyć jeszcze jedno rodzinne spotkanie biznesowe, których nie cierpi. Ubrana w sukienkę od Louis Vuitton chowa się w kuchni przed niezręcznymi rozmowami i ciekawskimi spojrzeniami. Tam spotyka wyjątkowo śmiałego kelnera Juliana, który krytykuje jej czerwoną bieliznę. Michaelli to nie rusza i po dłuższej rozmowie, zaczynają się dogadywać. Po chwili zostają przyłapani przez matkę dziewczyny, która wyczuwa od chłopaka alkohol, którym wcześniej poczęstowała go Micah. Odkąd matka dziewczyny wyrzuca Juliana, nie zapłaciwszy mu za pracę, czuje się winna za to, co się stało i chciałaby mu to wynagrodzić. Problem polega jednak na tym, że nie wie nic o chłopaku, który kelnerował na przyjęciu jej rodziców. Ich drogi krzyżują się, gdy spotykają się na korytarzu w budynku, w którym mieszka Micah. Odtąd jej życie zaczyna kręcić się wokół dwóch mężczyzn - tajemniczego Juliana i Adriana, który się przed nią ukrywa. “Someone New” to Laura Kneidl w swojej najlepszej formie. Fabuła, podobnie, jak w “Jednak mnie kochaj” rozwija się powoli, ale w stałym tempie, by pod koniec przyspieszyć, rozwinąć się i zakończyć bombą. O samej fabule trudno jest napisać cokolwiek konkretnego, ponieważ jest ona ściśle związana z bohaterami, którzy są wykreowani fenomenalnie. Micah jest normalną, pewną siebie dziewczyną, która ma swoje tajemnice, jak wszyscy, ale nie są one w stanie jej złamać, jak to często bywa w romansach New Adult. Łatwo jest się z nią utożsamić, nie onieśmielają jej spojrzenia innych, potrafi żartować z siebie, a przy okazji jest tolerancyjna i lojalna wobec swoich przyjaciół i rodziny, mimo iż rodzice całkowicie ją zawiedli. Jest idealną osobą do bycia z Julianem, by wspierać go nawet w chwilach, gdy nie wie, co go gnębi. Osoba kompletna oraz roztrzaskana, którą jest w stanie poskładać i dalej iść przez życie, jak równy z równym. Cała fabuła nie opiera się jednak na miłosnej relacji Michaelli i Juliana. Dziewczyna wielką wagę przykłada do rodziny i odzyskaniu brata, by w końcu mogli znowu wraz z rodzicami zasiąść razem przy stole. Jednak ich skrajne poglądy dotyczące orientacji seksualnej ich syna skutecznie jej to utrudniają. Kneidl na ich przykładzie idealnie ukazuje umysłową ciasnotę niektórych ludzi - czy to biednych, czy bogatych - i podejście do kwestii, które nie powinny w tym świecie podlegać żadnej dyskusji - miłości do drugiego człowieka. Dodatkowo, wątek poboczny oscyluje wokół problemu nietolerancji z powodu koloru skóry, który, niestety, znowu stał się bardzo aktualny, i obaw przed związkiem z osobą innej rasy. W “Someone New”, mimo nagromadzenia wątków i treści, nie sposób się pogubić. Kneidl sięga po wiele tematów i prowadzi je w interesujące czytelnika kierunki. Wraz z główną bohaterką odkrywamy niektóre aspekty życia innych postaci, a sama Micah nie boi się zadawać pytań, które sami chcielibyśmy zadać, mając możliwość rozmowy z osobami zmagającymi się z podobnymi problemami, co bohaterowie drugoplanowi. Sięgając po “Someone New” nie spodziewałam się, że tak dobrze wpisze się ona w Pride Month i tak bardzo mną wstrząśnie. Zakończenie i nietypowe poprowadzenie fabuły sprawiły, że uplasowała się ona wysoko na liście moich ulubionych romansów (jako kolejna pozycja spod pióra Kneidl) i chcę sięgnąć po inne o podobnej tematyce. Sprawiła, że poczułam się dość “pewna” w tym, co czytam, by w pewnym momencie zrujnować wszystko, a później znowu poskładać w całość i tym mnie kupiła. Co, jak co, ale lubię być trochę sponiewierana emocjonalnie przez książkę właśnie w taki sposób, w jaki zrobiła to powieść “Someone New”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2020 o godz 20:47 przez: Amanda
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2020/06/someone-new-laura-kneidl-someone-1.html NIEZWYKLE WAŻNA KSIĄŻKA! Sięgając po nową serię Laury Kneidl, niby wiedziałam, czego mogę się spodziewać, ale autorka zaserwowała mi wiele zaskoczeń. Dlaczego? Bo dodała wątek, którego się nie za bardzo spodziewałam (nie zdradzę jaki, by nie spoilerować), a także podeszła do wszystkich poruszonych tematów z wyczuciem i ogromnym przygotowaniem. A to się ceni. Podobała mi się również kreacja bohaterów. Micah udało mi się polubić szybciej, pewnie dlatego, że łatwiej było ją poznać, jako że była narratorką. Tajemniczy Julian był jednak również sympatyczną postacią i kibicowałam mu z całego serca. Polubiłam także Cassie i Auriego, więc z niecierpliwością czekam na wrzesień i Someone Else, które będzie w całości im poświęcone. Someone New wydaje się być książką jak inne - bogata rodzina, syn gej wykluczony z rodziny przez konserwatywnych rodziców i rozdarta między nimi córka, która z jednej strony tęskni za bratem, a z drugiej chce zadowolić rodziców, mając nadzieję na pogodzenie rodziny. Takich historii już trochę było. A jednak Laura Kneidl rozwinęła te wątki w genialny sposób, niezwykle realistycznie pokazując to rozdarcie Micah między chęcią dogodzenia każdemu i dbania o dobro rodziny, a pragnieniu podążania za własnym sercem. Dodatkowo, nasza bohaterka właśnie rozpoczyna studia i marzy o zupełnie innym kierunku, niż ten, który wybrali dla niej rodzice. Czy jest szansa, że kiedykolwiek odważy się powiedzieć rodzinie, że chce studiować coś zupełnie innego? A może dziewczyna polubi prawo? Warto jednak zaznaczyć, iż mimo że to Micah opowiada nam całą historię, to także Julian jest ciekawie rozbudowanym bohaterem. Tajemnice, jakie skrywa owszem - były zaskakujące, ale też dały mi ważną lekcję. Miłości nie interesuje płeć, orientacja, tożsamość płciowa, to czy wolisz prawo czy sztukę. Miłość po prostu jest. I powinniśmy to wszyscy zapamiętać. A także to, że czasami zbyt pochopnie kogoś oceniamy, nie znając całej historii, a tylko jej urywki, bądź przekłamane plotki. Warto wyrobić sobie swoje zdanie, zanim rzucimy się do osądów. STRUKTURA Książka podzielona jest na numerowane rozdziały, w których narrację powierzono Micah. Jest ona jedyną narratorką i chociaż momentami mamy ochotę dowiedzieć się, co dzieje się w głowie Juliana, to jednak ostatecznie uważam, że rozwiązanie z jednym narratorem jest udane - nie dostaliśmy wszystkich odpowiedzi na tacy, tylko z czasem, jak Julian nabierał zaufania do Micah. Potęgowało to moje zaciekawienie historią bohaterów, a także sprawiło, że twist, jaki się pojawił na końcu, był o wiele bardziej zaskakujący. Owszem, dało się to przewidzieć, bo autorka zostawiała nam całkiem spore okruszki z podpowiedziami, jednak nie było to wszystko tak pokazane wprost. Wspomniałam, że byłam zaciekawiona - warto więc dodać, że styl pisania autorki również miał w tym swój udział. Wprost uwielbiam pióro Laury Kneidl. Niezwykle przyjemnie się czyta, bez jakichkolwiek zgrzytów. PODSUMOWUJĄC Someone new to książka, o której zdecydowanie powinno być głośno. Poza niezwykle ciekawą i zgrabnie poprowadzoną historią, mamy świetnie wykreowanych bohaterów, których losy interesują nas od początku do końca. Mamy problemy, które są niezwykle ważne i które należy poruszać, by uświadamiać społeczeństwo i zachęcać do równego traktowania. To także powieść pokazująca problem braku akceptacji osób homoseksualnych z perspektywy bliskiej osoby. Pytania, wątpliwości, obawy - to wszystko pojawia się w głowie Micah i cieszę się, że Laura Kneidl zdecydowała się nam to pokazać. Już nie mogę doczekać się drugiego tomu, a Wam serdecznie polecam lekturę Someone new! Mam nadzieję, że się nie zawiedziecie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 4 Oseman Alice
4.9/5
27,80 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 1 Oseman Alice
4.8/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 3 Oseman Alice
4.9/5
27,80 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 2 Oseman Alice
4.8/5
24,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Loveless Oseman Alice
4.7/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa She Drives Me Crazy Kelly Quindlen
4.5/5
26,57 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.7/5
23,47 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księga nocy Black Holly
4.7/5
30,89 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save me Kasten Mona
4.5/5
26,57 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa The Gravity of Us Stamper Phil
4.4/5
27,59 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save You Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Us Kasten Mona
4.5/5
24,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lore Bracken Alexandra
4.4/5
26,57 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Extasia Legrand Claire
4.2/5
32,08 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
23,05 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Falling Fast Iosivoni Bianca
4.3/5
27,59 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego