Someone Else (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,07 zł

26,07 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kneidl Laura Książki | okładka miękka
26,07 zł
asb nad tabami
Kneidl Laura Książki | okładka miękka
26,07 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Cassie i Maurice byliby idealną parą: są najlepszymi przyjaciółmi, mieszkają razem, oboje pasjonują się literaturą fantasy, i, co najważniejsze – kochają się. Mimo to ich drogi się rozchodzą. Auri gra w piłkę nożną, ma wielu znajomych i jest towarzyski, natomiast Cassie raczej ucieka od świata  i obraca się w wąskim kręgu przyjaciół. Z czasem coraz bardziej się obawia, że to, co łączy ją z Aurim, nie jest tak silne jak to, co ich dzieli...

Cassie i Maurice byliby idealną parą: są najlepszymi przyjaciółmi, mieszkają razem, oboje pasjonują się literaturą fantasy, i, co najważniejsze – kochają się. Mimo to ich drogi się rozchodzą. Auri gra w piłkę nożną, ma wielu znajomych i jest towarzyski, natomiast Cassie raczej ucieka od świata  i obraca się w wąskim kręgu przyjaciół. Z czasem coraz bardziej się obawia, że to, co łączy ją z Aurim, nie jest tak silne jak to, co ich dzieli...

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Someone Else
Autor: Kneidl Laura
Tłumaczenie: Grzelak Joanna
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 390
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-09
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 35686620
 
średnia 4,5
5
45
4
25
3
6
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
41 recenzji
4/5
03-10-2020 o godz 11:57 maggie90 dodał recenzję:
Laura Kneidl to autorka, która skradła moje w lipcu, kiedy miałam okazję przeczytać i zrecenzować książkę „Someone New”. Tak pięknej, poruszającej oraz zmuszającej do refleksji historii dawno nie miałam przyjemności przeczytać. Z niecierpliwością wyczekiwałam zatem drugiej części cyklu Someone, w którym główny prym wiodą postaci, które czytelnik miał już okazję poznać w poprzednim tomie. Czy autorce udało się utrzymać poziom pierwszej książki?Przekonajmy się. Głównymi bohaterami „Someone Else” są Cassie i Auri, współlokatorzy Juliana – głównego bohatera „Someone New”. Po tym jak Julian wyprowadził się z ich wspólnego mieszkania, aby zamieszkać z Micah, Cassie i Auri zostali sami - choć nie palili się do znalezienia nowej osoby na miejsce chłopaka. Cassandra King to dziewczyna, która kocha kino i książki. Na co dzień uczęszcza na wszystkie kursy związane z literaturą do Mayfield College. Nasza bohaterka to domatorka, która wolny czas woli spędzać między stronami ukochanych powieści fantastycznych, albo przed ekranem telewizora oglądając m.in. ulubionego „Władcę pierścieni”, zamiast imprezować jak większość studentów. Cassie od dwóch lat dzieli mieszkanie z Mauricem Remingtonem – towarzyskim studentem projektowania graficznego, który jest także zawodnikiem uniwersyteckiej drużyny futbolowej. Jeśli podejrzewacie, że jak w większości książek new adult bywa, współlokatorzy płci przeciwnej są tutaj zaciętymi wrogami, to jesteście w ogromnym błędzie. Cassie i Auri są najlepszymi przyjaciółmi, którzy świetnie się dogadują, a co najważniejsze - mają podobne zainteresowania. Pomimo kilku dwuznacznych sytuacji nasi bohaterowie nie wychodzą poza strefę przyjaźni, choć nawet ich wspólna przyjaciółka Micah widzi, że byliby świetną parą. Jednak zarówno dla Cassie jak i Auriego przyjaźń jest na tyle ważna, że oboje zwyczajnie się boją, że jakikolwiek głębszy krok do przodu w ich relacji mógłby ją po prostu zniszczyć, gdyby im nie wyszło. Czy jednak nie jest tak, że czasami najlepsze związki to te, które zaczynały się od przyjaźni? Już po raz kolejny widzę, że Laura Kneidl nie boi się podejmować trudnych tematów w swoich książkach. W „Someone New” był to transseksualizm, tutaj jest to dyskryminacja rasowa. Temat, który ostatnio jest na pierwszych stronach gazet i mediów. Temat ważny, obok którego nie można przejść obojętnie, bo on istnieje i dotyka dużą część społeczeństwa. Główny bohater „Someone Else” jest czarnoskóry, a autorka w kilku sytuacjach pokazuje, jak taka osoba traktowana jest przez niektórych, nawet w żartach padających z ust kolegów. Co istotne, Laura Kneidl zwróciła w tej historii uwagę także na to, w jak nieprzychylny sposób niektórzy ludzie patrzą na czarnoskórego mężczyznę i białą kobietę razem. To straszne z jakimi uprzedzeniami i śmiem twierdzić obrzydzeniem uznają taką relację czy to przyjaźni czy związku między osobami o odmiennych kolorach skóry. "Rozłożyłam nasze ręczniki, a Auri nadmuchał materac zabrany z domu. Wokół nas ludzie leżeli na słońcu. (...) Matki pluskały się z małymi dziećmi w płytkiej wodzie przy brzegu, a jakaś rasistowska starsza para gapiła się na Auriego. Nawet nie starali się ukrywać trujących spojrzeń. Gapili się na nas z wykrzywionymi z obrzydzenia twarzami i wymieniali cicho jakieś uwagi, których wprawdzie nie słyszałam, ale za to tym wyraźniej czułam ich jad. Kiedy na karku poczułam zimną wściekłość, jak zawsze, gdy zdarzały się takie rzeczy, a zdarzały się za często, moje dłonie same zacisnęły się z pięści. wstałam, choć nie wiedziałam, co dokładnie chcę powiedzieć. Sposób, w jaki ci obcy ludzie przypatrywali się Auriemu, był nie do zaakceptowania. Tak jakby samym swoim istnieniem popełniał jakieś przestępstwo. - Nie. Spojrzałam na Auriego. Najwyraźniej jego uwadze nie uszły spojrzenia tego małżeństwa, ale nie chciałam, żeby je zobaczył. nie powinien stykać się z czymś takim. - Ale... - zaczęłam. - Odpuść - przerwał mi. (...) - Jak możesz być taki opanowany? Auri westchnął i znów odwrócił głowę w moim kierunku. - A co twoim zdaniem powinienem zrobić, Cassie? Tez się na nich gapić krzywym wzrokiem? Może mam podejść i zrobić im awanturę, która zepsuje mi cały dzień, tylko dlatego, że dwoje idiotów ma ze mną jakiś problem? Nie mam mowy. (...) - To nie fair. - Wiem, ale po prostu ludzie nie są warci zachodu." To co również uważam za duży plus książki to fakt, że autorka zwróciła uwagę na stereotypy dotyczące sportowców. Chodzi konkretnie o to, że zazwyczaj są oni uważani za mięśniaków dla których nauka nie jest priorytetem i na próżno ich szukać z książką w dłoni. Auri jest fanem literatury fantastycznej i cosplay tak samo jak główna bohaterka, aczkolwiek wstydzi się on przyznać do swojej pasji przed kolegami z drużyny z obawy przed wyśmianiem i ocenianiem. Czy to nie straszne, że kto musi ukrywać to co kocha, bo zwyczajnie boi się krytyki najbliższego otoczenia?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2020 o godz 11:01 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Po rewelacyjnym Someone New nie mogłam doczekać się, aż sięgnę po drugi tom serii. Cassie i Auri zaciekawili mnie już wcześniej, jednak z wiadomych względów bardziej skupiałam się na Micah i Julianie. Kiedy w moje łapki trafiła powieść Someone Else, odwlekałam moment jej czytania jak najbardziej. Nie chciałam, by ta przyjemność skończyła się tak szybko. Jednakże teraz jestem już po lekturze tej pozycji i mogę napisać Wam, jak wyglądają moje wrażenia. Cassie i Auri to najlepsi przyjaciele. Poznali się na samym początku studiów, kiedy zamieszkali w jednym mieszkaniu. Z początku nieśmiała i niechętna do tego pomysłu Cassie, z czasem zaczyna się coraz bardziej przekonywać do tego stanu rzeczy. Najlepiej dogaduje się z Aurim, który w całkiem szybkim tempie staje się jej przyjacielem i powiernikiem wszelkich tajemnic. Kiedy coraz bliższa relacja tych dwojga zostaje poddana bardzo ciężkiej próbie, Cassie zaczyna obawiać się, że ich przyjaźń może zostać pokonana przez rzeczy, które zdecydowanie dzielą tę dwójkę... Główna bohaterka, czyli wspomniana wyżej Cassie to postać, która wzbudziła we mnie mnóstwo ciepłych uczuć. Mam wrażenie, że jest ona moją bratnią duszą, ponieważ bardzo się z nią zżyłam, wszystko to, co czuła ona – ja odczuwałam dwa razy mocniej. Doskonale rozumiałam jej postępowanie, a to nie zdarza się zbyt często. Jest to bardzo dobrze wykreowana postać, podobnie zresztą jak Auri czy pozostali bohaterowie. Tutaj ogromne brawa dla autorki. Styl pisania Laury Kneidl jest bardzo dobry, o czym pisałam już przy okazji recenzji poprzedniego tomu. Czytelnik poznaje całą historię w sposób przyjemny, lekki, a także dokładny - tutaj nie było miejsca na niedomówienia. Pojawił się tutaj wątek rasizmu, który w ostatnich miesiącach stał się jeszcze bardziej istotny i podkreślany. Auri to bohater czarnoskóry, więc z tego powodu inni studenci (a zresztą nie tylko oni) pozwalają sobie na różne przytyki w jego stronę. Swoją drogą, jeśli chodzi o tego bohatera, to podziwiam w tej kwestii jego wytrwałość i ogromną cierpliwość. Gdybym ja była w takiej sytuacji, chyba nie wytrzymałabym tak długo, słuchając takich okropnych słów na temat tego, kim jestem i jak wyglądam. Autorka poruszyła również temat geeków, nerdów, cosplayu i wielu innych rzeczy związanych z tym kręgiem zainteresowań. Dawno nie spotkałam się z tym tematem w książce, więc z przyjemnością poznawałam ten wątek w tej historii. Autorka przedstawiła go bardzo dobrze, w sposób ciekawy i co najważniejsze - nie prześmiewczy. Udowodniła tym samym, że osoby zajmujące się cospleyem są takimi samymi, normalnymi (!) ludźmi, jak wszyscy inni. To jest ich pasja, być może też sposób na życie - nikt im tego nie może zabronić. Dlatego też tę książkę już w tej chwili mogę polecić właśnie osobom, które interesuje ten aspekt życia. Someone Else jednak nie było tak dobrą książką, jak Someone new. Tamta część nadal jest wysoko na mojej liście najlepszych książek tego roku i to się nie zmieniło. Jednak nie mogę też napisać, że drugi tom jest zły. Może nie poczułam przy nim takiego tąpnięcia, jak przedtem, ale czytało mi się tę książkę bardzo dobrze, historia Auriego i Cassie chwyciła mnie za serce i nie mogłam po prostu przestać czytać tej powieści. Jeżeli lubicie romanse, powieści obyczajowe i młodzieżowe lub po prostu lubicie powieści Laury Kneidl, to musicie przeczytać tę pozycję. Warto ją poznać i być może zakochać się w tej historii, tak jak ja to zrobiłam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-10-2020 o godz 22:06 Sylwia Feliszek dodał recenzję:
Cassie i Maurice uwielbiają „Władcę pierścieni” i cosplay. Są to pasje, którymi dziewczyna dzieli się ze wszystkimi – są częścią jej osobowości. Podobnie jest w przypadku Auriego… z tym, że on woli zostawić swoje zainteresowania w tajemnicy i ukrywać je przed kim tylko się da, wliczając w to znajomych z drużyny i przyjaciół. Jedynymi osobami, które wiedzą o hobby chłopaka są Julian, Micah i właśnie Cassie wraz, z którą mogą godzinami oglądać filmy, seriale, słuchać audiobooków i o nich rozmawiać oraz tworzyć nowe stroje i wcielać się w ulubione postacie. Wówczas zbliżają się do siebie najbardziej, chociaż każde z nich chciałby doświadczyć bliskości drugiego „w prawdziwym życiu”. „Someone Else” jest chyba pierwszą powieścią, w której tak bardzo autorka pochyliła się nad wątkiem osoby introwertycznej. Po Micah, będącą główną bohaterką poprzedniej części i książkowym przykładem ekstrawertyka, była to miła i zaskakująca odmiana. Tym bardziej, że sama jestem introwertykiem i uważam, że Kneidl bardzo dobrze pod tym względem nakreśliła postać Cassie. Czytając książki, oczekujemy, że główni bohaterowie będą nieskończenie charyzmatyczni, otwarci do ludzi i odważni. Tymczasem, w „Someone Else” mamy do czynienia z zupełnie innym zjawiskiem, które, trzeba to w końcu powiedzieć głośno, występuje też w życiu realnym. Introwertycy są wśród nas i nie są outsiderami, jaskiniowcami czy dziwakami. Po prostu, bez pogardy do innych, częściej niż przeciętny człowiek, lubią spędzać czas sami ze sobą, w spokoju, robiąc to, co lubią i nie będąc zależnymi od innych. Główna bohaterka boryka się z „problemami” introwertyków m.in. pod postacią wyrzutów sumienia, gdy po raz kolejny coś w jej wnętrzu popycha ją do odmówienia pójścia z Maurice na imprezę z jego znajomymi. Auri boryka się natomiast we swoimi demonami. W świat cosplayu nie ucieka przed swoim realnym życiem – jego to po prostu kręci – a jednak sprawia mu to więcej problemów niż pożytku. Bohater wykreowany przez Kneidl ukrywa przed światem prawdziwego siebie. Wiele razy spotyka się z dyskryminacją na tle rasowym i obawia się dodatkowego odrzucenia oraz wyśmiania z powodu swojej pasji. „Someone Else” nie opowiada jednak historii dwóch oddzielnych osobowości, a ich drogę do wspólnego porozumienia i miłości. Mimo iż poznajemy Cassie i Maurice już w „Someone New” i od tamtego czasu mamy szansę im kibicować, dopiero w drugiej części serii poznajemy ich szczegółowe historie i motywacje. W książkach Laury Kneidl najważniejsi są bohaterowie i w „Someone Else” zdecydowanie to widać. Wypełniona jest ona rozgrzewającymi serce chwilami i mrożącymi krew w żyłach wydarzeniami, za które zdecydowanie odpowiedzialne są postacie przez swoje back story. Bohaterowie i ich decyzje są ściśle ze sobą związane – spójne, przez co nie odczuwamy dysonansu na przestrzeni całej powieści i dodatkowo poznajemy Cassie i Maurice’a takimi, jacy są oraz mamy możliwość zaprzyjaźnić się z nimi. „Someone Else” jest idealnym przykładem książki, której fabuła zostaje z nami na bardzo długo i, o której dużo można powiedzieć nawet po wielu dniach od jej przeczytania. Mimo że nie zaskoczyła tak, jak „Someone New”, jest cudowną obyczajówką o tym, jak sami siebie ograniczamy i nie pozwalamy sobie na szczęście. Jednak, Kneidl daje nadzieje na to, że w naszym życiu może być przepięknie, gdy tylko zrobimy ten pierwszy, najtrudniejszy krok. Z niecierpliwością czekam na kolejną część serii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2020 o godz 18:33 Karolina dodał recenzję:
„Próbowałam uspokoić zdradzieckie serce, które nadal biło mocno i zdawało się nie rozumieć, że uczucia, które wywołuje, są nie na miejscu. Auri i ja byliśmy przyjaciółmi, nikim mniej i nikim więcej i to całkowicie mi wystarczało. A przynajmniej tak sobie mówiłam” Cassie i Auri to dwójka najlepszych przyjaciół. Razem mieszkają, przyjaźnią się, spędzają czas oraz dzielą wspólne zainteresowanie fantastycznymi książkami. Można by rzecz, czego chcieć więcej? Jednak Cassie pragnie więcej. Chciałaby, by Auri, był nie tylko jej przyjacielem, ale też chłopakiem. Jest tylko jeden problem. By to mogło się wydarzyć, Auri także musi tego chcieć. Wszystko jednak wygląda na to, że on nie czuje do niej tego samego. Cassie nigdy nie chciałaby stracić Auriego. I jeśli to znaczy, że mogą być tylko przyjaciółmi, to jest w stanie to zaakceptować. Pytanie tylko jak długo? Jak długo, można ukrywać prawdziwe uczucia? Zwłaszcza gdy przyjaźń zostanie wystawiona na próbę i żadne z nich nie wie, jakie będzie mieć konsekwencje. *** Wiecie, zawsze mam problem z kolejnymi tomami serii. Tym bardziej, gdy tom pierwszy był tak dobry, że długo nie wychodził mi z głowy. Już po przeczytaniu „Someone New” wiedziałam, że „Someone Else” na pewno znajdzie się na mojej półce. W czasie czytania historii Micah i Juliana bardzo polubiłam Cassie i Auriego. Byłam bardzo ciekawa ich historii, więc cieszyłam się, gdy w końcu przyszedł czas na to, by ich lepiej poznać. Ciężko mi stwierdzić, czy „Someone Else” dorównała poprzedniczce, bo to zupełnie inna historia. W pierwszym tomie mieliśmy więcej tajemnic, większy wgląd w środowisko LGBT, i ogólnie cała ta historia była wielką niewiadomą. Natomiast historia Auriego i Cassie, to opowieść o pięknej przyjaźni, o dzieleniu się zainteresowaniami, ale też o braku pewności siebie, o strachu przed odrzuceniem, o rasizmie czy chorobie, jaką jest cukrzyca. I choć książka jest typową młodzieżówką, ponieważ opowiada o ludziach, którzy studiują, to jednak jest tak mądra, ciepła i przepełniona tym wszystkim, że czytanie jej sprawiło mi dużo przyjemności. Nie wiem, czy sporo osób nie stwierdzi, że była za nuda. Ja tak nie uważam, bo jak dla mnie była to historia, z którą się zżyłam i naprawdę smutno mi było, gdy odwróciłam ostatnią kartkę. Do tego te piękne ilustracje, które znajdujemy co kilka rozdziałów – jak dla mnie cudo! Osobiście kolejny raz autorka bez wątpienia mnie kupiła. Spędziłam z tą książką kilka świetnych godzin i co mnie cieszy, dowiedziałam się na końcu, że planowany jest również tom trzeci, który będzie opowiadał historię Luciena i Alize. Jeśli więc tak jak ja, lubicie czasami oderwać się od mocniejszych romansów, szukacie książki, w której autorka nie boi się cięższych tematów, w której bohaterowie mimo młodego wieku, dobrze wiedzą co znaczy prawdziwe życie, to jest to książka idealna dla Was. Tylko usiądźcie wygodnie i dajcie się porwać historii, która rozgrzeje wasze serca. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2020 o godz 12:35 books_holic dodał recenzję:
Nie mogłam się doczekać tej części, odkąd tylko poznałam Auriego i Cassie w poprzednim tomie. Nie da się też ukryć, że autorka pierwszym tomem tej serii zrobiła na mnie wrażenie, więc byłam ciekawa czy ponownie jej się to uda. Choć spodziewałam się, jaki temat będzie poruszany w „Someone Else” to mogę szczerze powiedzieć, że zostałam usatysfakcjonowana. I jeśli ktoś się zastanawia czy może sięgnąć po tę historię bez znajomości „Someone New”, to jak najbardziej, aczkolwiek jednak polecałabym przeczytać w odpowiedniej kolejności, bo mamy tam zalążek tego, co dzieje się między Cassie i Aurim. No i w tej części pojawia się mały spojler odnośnie bohatera z pierwszego tomu. Wracając jednak do „Someone Else”, bardzo się cieszę, że mogłam objąć tę powieść patronatem i w jakiś sposób się pod nią podpisać, bo naprawdę ją polecam. Sposób, w jaki została przedstawiona przyjaźń pomiędzy głównymi bohaterami, bardzo mi się podobał i wręcz z przyjemnością czytałam tę książkę. Oczywiście wiadomo, że w końcu pojawiają się mocniejsze uczucia, a także strach, że zniszczą one to, co udało się im zbudować. Tym bardziej, że choć Cassie i Auri mają wspólne pasje, to sporo ich też dzieli. Czasem jednak warto podjąć ryzyko, a przede wszystkim – porozmawiać i wyjaśniać. Laura Kneidl porusza w tej części temat rasizmu, co jest tematem ważnym, a nie każdy zdaje sobie sprawę, że to wciąż często jest problem. Choć bardziej skupia się na tym, by pokazać nam, jak ze strachu przed oceną i akceptacją społeczeństwa możemy zatajać prawdę o sobie. Co nie jest zdrowe, bo należy pamiętać, że zawsze znajdą się zwolennicy i przeciwnicy, a najważniejsze jest, by żyć w zgodzie z samym sobą, a nie dostosowywać się do innych. Cieszę się też, że mogłam poznać dalsze losy bohaterów z pierwszej części, choć Julian przypominał mi Dylana z powieści „First last look” Bianci Iosivoni. Autorka też nie skupiała się tylko na głównych bohaterach, ale dała życie także tym pobocznym, co nadało tej powieści jakiejś większej głębi. „Someone Else” to nie jest powieść idealna, ale jej bohaterzy skradli moje serce i to, w jaki sposób została przedstawiona ich przyjaźń oraz dzielenie się wspólną pasją. Brak tu nieoczekiwanych zwrotów akcji, elementów zaskoczenia, ale myślę, że mimo wszystko ta historia może wam się spodobać – i mam nadzieję, że tak właśnie będzie. Wszystko zostało opisane w taki sposób, że czytelnik może nacieszyć się treścią i odpocząć przy tej powieści. I naprawdę nie mogę się już doczekać „Someone to Stay”! Na koniec zdradzę wam jeszcze, że w treści znajdują się pewne niespodzianki, które moim zdaniem dopełniły tę książkę i nadały jej tego ‘czegoś’. Mam nadzieję, że jeśli sięgniecie po historię Cassie i Auriego, to skradnie ona wasze serca. Tym bardziej, że jak już wspomniałam, miałam przyjemność objąć również tę część swoim patronatem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-09-2020 o godz 12:24 Pani KoModa dodał recenzję:
"Someone Else" to drugi tom serii Someone. Nie znajdziecie w nim dalszych losów Micah i Juliana. Ta część opowiada o relacjach Cassie i Auriego, byłych współlokatorów Juliana. I nie jest tak kontrowersyjna jak poprzednia, ale również podejmuje ważne tematy. To dobrze, że w pozycjach dla młodzieży - podejmowane są tematy związane z różnymi problemami. Rasizm, brak tolerancji, choroby, fobie, stereotypy dotykają nie tylko młodych ludzi. Wiem że wiele dorosłych osób spotyka się z tym na co dzień. Takie lektury pomogą uwrażliwić nas na te tematy. Cassie to sympatyczna nastolatka. Żyje w swoim zamkniętym świecie. Ma swoje pasje i studia. Można powiedzieć że trochę się ukrywa w swoim mieszkaniu. Nie lubi imprez, zbiorowisk, zawsze w takich miejscach czuje się przytłoczona. Unika ich jak może. Auri natomiast to znany zawodnik szkolnej drużyny. Jest popularny, otwarty, towarzyski i bardzo lubi Cass. Zresztą ze wzajemnością. Cassie jednak jest bardzo niepewna siebie. I uważa, że nie ma szans na związek z popularnym chłopakiem. A przyjaźń która się między nimi wytworzyła to i tak dużo. Bliskość tych dwojga staje się tykającą bombą. od razu widać że oni bardzo chcą być razem. Przyjaźń między nimi utrudnia im rozmowę o uczuciach, bo nie chcą jej zniszczyć, znają jej ogromną wartość. Po każdym kroku do przodu następuje kilka kroków do tyłu. Cassie układa sobie w głowie różne scenariusze ( och która z nas tego nie robi!) które niewiele mają wspólnego z rzeczywistością. Czy jest możliwość aby dwoje przyjaciół zostało parą? Czy miłość jest ważniejsza od przyjaźni, a może się uzupełniają? Czy tych dwoje pomimo ogromnych różnic może być razem? Akcja toczy się wokół relacji tej pary. Przełamują oni własne bariery aby móc odnaleźć się w tej nowej sytuacji. Z jednej strony mają wsparcie części znajomych a część podchodzi do tego sceptycznie. Ta część podobała mi się dużo bardziej choć autorka skupiła się tylko na opowieści o romantycznym uczuciu dwojga osób. Historia napisana jest z punktu widzenia Cassie, która od początku daje się lubić. Nie ma tu skrajnie negatywnych postaci. Ciekawym wątkiem jest choroba głównej bohaterki. To jak ona sama ją traktuje, jak jest odbierana przez przyjaciół, a także zupełnie obce osoby oraz problemy codziennego dnia wynikające z niej. Natomiast nieprzyjemności pojawiające się podczas odnoszenia się do jednego bohatera w sposób rasistowskie są bardzo dorośle potraktowane. Choć to "tylko" nastolatki ich postawa zaskakuje i może stać się przykładem. A to nie wszystkie trudne sytuacje pojawiające się w tej historii. Cała książka utrzymana jest w pozytywnej ale nie cukierkowej aurze. Przyjemnie i szybko się ją czyta. Pomimo że nie wzbudziła u mnie trzepotania serca, ani fali łez oceniam ją pozytywnie. To była miła lektura.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2021 o godz 20:40 Anonim dodał recenzję:
Cassandra i Maurice znają się już kilka lat. Są studentami i współlokatorami. To u nich swego czasu mieszkał Julian, chłopak Micah. Teraz Cassie i Auri mieszkają we dwoje. Łączy ich wspólna pasja - fantasy. Mają nawet w planach imprezę SciFaCon. Ale swoją pasję Auri ukrywa przed chłopakami z drużyny sportowej. Tak samo jak i ich uczuciem. Są różni. On towarzyski, ona skryta. A jednak to co ich łączy zdaje się rosnąć w siłę. Tylko czy ma szansę rozkwitnąć? Czy Cass i Auri będą razem? A może jednak zbyt wiele stoi na przeszkodzie? Po pierwszy tomie serii byłam ogromne ciekawa jaka będzie kontynuacja. Czym tym razem autorka mnie zaskoczy i jak silne emocje będą mi towarzyszyły podczas czytania. Od razu Wam powiem, że śmiało możecie czytać drugi tom bez znajomości pierwszego. Są o całkiem innych bohaterach, choć postacie się przypominają. W drugiej części poznajemy historię Cassie i Auriego. Micah i Julian przeszli swoje i teraz budują swoją relację. Przyszła pora na ich przyjaciół. Cassie jest zdolną młodą dziewczyną. Pełną pasji w tym co robi. Uwielbia fantasy i wszystko co się z tym wiąże. Ale nie jest duszą towarzystwa. Woli zawężony krąg znajomych. Nie boi się otwarcie mówić o swojej pasji. To w końcu ona. Element jej osobowości, z którego jest dumna. Ciepła, troskliwa i empatyczna. Auri to miły i uprzejmy chłopak. Doskonale się dogaduje ze swoją współlokatorką, którą traktuje jak najlepszą przyjaciółkę. Ale w ich relację powoli wkrada się uczucie, na które oboje nie są do końca gotowi. Choć od początku miałam wrażenie, że to właśnie Cassie będzie chciała zawalczyć i się ujawnić. Autorka doskonale oddała wszystkie problemy, z którymi przyszło im się zmierzyć. Pełen obraz i cała paleta barw. Życie takim, jakim naprawdę jest. Nie wyreżyserowanym. Bez usuwania zbędnych elementów. Bohaterowie wyszli nad wyraz realnie. Tak samo jak ich historia. Historia, która trzymałą w ciekawości i nie pozwoliła mi się od niej oderwać. Jest w podobnym tonie, co część pierwsza serii. Również zwraca uwagę na ważne aspekty i skłania do refleksji nad własnym życiem i zachowaniem. Nad tolerancją, której nie wszyscy umieją okazać. Autorka pokazała całe spektrum zachowań ludzkich. Te łagodzące i budujące jak i destruktywne i zmuszające do podporządkowania się ogółu społeczeństwa. A przecież każdy człowiek jest indywiduum. Ze wszystkimi skazami, która ukazują prawdę i wyjątkowość. Należy się cieszyć z tego co mamy o tego co nasz wyróżnia wśród tłumu. Należy traktować to jak zaletę a nie jak karę czy zbędny bagaż. Jak drwinę losu czy matki natury. To piękna historia o akceptacji i odwadze. Spędziłam z nią przyjemne popołudnie. Dostarczyła mi wielu emocji. Jeśli szukacie czegoś, co poruszy struny w sercach , to jest to powieść dla Was. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2020 o godz 13:26 werka777 dodał recenzję:
Cassie nie przychodzi łatwo zawieranie nowych znajomości. Studenckie, towarzyskie życie, spotkania, głośne imprezy – to nie dla niej. Raczej wycofana, choć - bez obaw -na pewno nie ekstremalnie zdziwaczała dziewczyna, jest typem samotniczki. Trzeba jednak przyznać, że poczyniła pewne postępy. W końcu udało się jej odnaleźć w nowym środowisku i stworzyć zażyłą relację z pewnym chłopakiem. Aurie jest zupełnie inny. Stawia na sport, starając się pielęgnować zarówno karierę, jak i relacje z innymi. Troskliwy, opiekuńczy, gotowy do poświęceń. Zdaje się, że idealny. Momentami nawet zbyt. Brakowało mi nieco jego głębszego spojrzenia na całą sytuację, jaką za to w pełni poznajemy z perspektywy Cassie. To z jednej strony bardzo przyziemny, z drugiej dość skomplikowany duet. Historia rozpisana na kartach „Someone Else” skupia się w przeważającej mierze na relacji zachodzącej pomiędzy dwójką głównych bohaterów. Co za tym idzie, akcja rozgrywana jest niespiesznie, powiedziałabym wręcz – powoli, bazując na emocjach, dialogach i detalicznym unaocznieniu toku myślenia Cassie. Nie jest cukierkowo. Nie jest banalnie i jak to bywa w romansach – od początku namiętnie. Pozostają niedopowiedzenia, obawy, a na wszystko musi po prostu przyjść właściwy czas. Zatem, to nie jest typowa powieść o miłości, powiedziałabym, że to dojrzalsza wersja mogąca zostać zaklasyfikowana do nurtu New Adult. Z zaakcentowanymi tematami pobocznymi, które pozostają jednak nieco w cieniu wspomnianego przed momentem uczucia. Zatem, autorka porusza problem rasizmu, a doskonale wiemy, że nie jest to wątek wyssany z palca, a raczej wciąż aktualny i dający o sobie znać. Jest choroba, z jaką zmaga się osoba z czołówki tej historii i są Micah i Julian z poprzedniej części, tylko przelotnie, ale i tak ucieszyłam się na wzmiankę o nich. Jeśli jednak chodzi o moje osobiste odczucia, kwestie techniczne pozostawiając już w tyle, książka nie zrobiła na mnie tak dobrego wrażenia, jak pierwszy tom. To oczywiście wciąż warta uwagi lektura, jednak nie pozostawiła mnie z tak emocjonalnym spustoszeniem, jak to miało miejsce przy okazji „Someone New”. Zabrakło mi tego elementu zaskoczenia i dynamiki, choć wciąż bardzo doceniam, że autorka kolejny raz poruszyła istotne kwestie i problemy, nie bazując wyłącznie na błahostkach. Pomimo tego, że pierwszą część oceniłabym o dwie gwiazdki więcej, tę również mogę Wam polecić, choć już bez takiego entuzjazmu. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/09/someone-else-laura-kneidl-poprzednia.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-10-2020 o godz 20:35 Maitiri dodał recenzję:
Uwielbiam autorkę za to, jak buduje swoich bohaterów i relacje między nimi. Każda postać w jej książkach jest świetnie rozpisana. Każda jest jakaś. Wielowymiarowa, charakterystyczna i barwna. A przede wszystkim prawdziwa. Autorka z mistrzowską precyzją ukazuje emocje i uczucia, które przepełniają bohaterów. Dzięki temu odnosimy wrażenie, jakbyśmy byli w samym środku emocjonalnej huśtawki, która niejednokrotnie staje się ich udziałem. Mamy możliwość poznać świat przeżyć wewnętrznych bohaterów, poznajemy także ich motywacje i kierujące nimi uczucia. Analiza myśli i odczuć postaci jest tutaj na najwyższym poziomie. Nie brakuje też tej książce głębi, jaką tworzą wewnętrzne zmagania człowieka, którego doświadcza los. Autorka po raz kolejny poruszyła w swojej powieści trudne sprawy. Mówi o dyskryminacji rasowej i o zmaganiu się z ciężką, nieuleczalną chorobą. Podobało mi się, jak ukazała brak akceptacji i chęć dostosowania się do innych. W jaki sposób opisała problemy chłopaka, z którymi musi sobie radzić z powodu koloru swojej skóry. Z Cassie tworzą dziwną, niezbyt dopasowaną parę, która wzbudza liczne komentarze otoczenia. Nie są oceniani sprawiedliwie i to boli. Nie zasłużyli, aby ich tak traktowano, bo oboje to dobrzy ludzie, skłonni do pomocy, z otwartymi sercami. Mimo wszystkich ochów i achów, mam jakieś "ale" do tej powieści. Zabrakło jej tajemniczości, efektu zaskoczenia, jakiegoś „wow”. To sympatyczna opowieść o zmaganiach dwójki przyjaciół ze światem i z własnymi demonami. Niezbyt skomplikowana, napisana przystępnie, z dużą dozą świetnego poczucia humoru i umiejętnie dawkowanymi emocjami. Moje wymagania co do lektury były jednak większe i uważam, że nie udźwignęła poprzeczki, jaką postawiła przed nią książka „Someone New”. Jest jeszcze jedna rzecz, o której koniecznie muszę wspomnieć. Otóż w „Someone Else” jest coś, czego nie było w poprzedniej części. Grafiki!! Czarno-białe wprawdzie, ale tak urocze, że z miejsca podniosły moją ocenę książki. Świetnie dopełniają toczącą się w powieści historię i są naprawdę bardzo miłym dodatkiem, którego kompletnie się nie spodziewałam. „Someone Else” to przesympatyczna opowieść o ludziach, którzy należą do różnych światów, a których połączyło coś niezwykłego. Coś, czego nie chcą, albo co boją się dostrzec. Jeśli lubicie urocze, przepełnione emocjami historie miłosne, ta na pewno Wam się spodoba. Serdecznie polecam 💜
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2020 o godz 09:36 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Główną bohaterką Someone Else jest Cassie – nieco nieśmiała, zatracająca się w świecie fantasy dziewczyna, która w Maurice ( w swoim współlokatorze) odnalazła nie tylko wiernego, oddanego jej przyjaciela i wielkiego miłośnika książek, ale i szczerą, odwzajemnioną miłość, która na pierwszy rzut oka wydawała się jej idealna. Ta jedyna. I co najważniejsze, nierozerwalna. Niestety… Los postanowił pokrzyżować ich wspólne plany i pomimo dobrych chęci i prób ratowania związku ich drogi w końcu się rozchodzą, a w sercu zakochanej dziewczyny pozostaje głęboka pustka, która rozrywa ją na milion, ostrych kawałków. Obiektem jej nowych, aczkolwiek niespodziewanych uczuć okazuje się Auri – jej dobry przyjaciel, a zarazem zagorzały kibic piłki nożnej oraz cichy fan Tolkiena. Jest duszą towarzystwa. Wesołym, otwartym na świat chłopakiem, wokół którego gromadzi się nieustanny tłum, zabawa i śmiech. Cassie jest jego przeciwieństwem. Cicha, zatracająca się w marzeniach dziewczyna, której do szczęścia wystarczy książka i niewielkie grono przyjaciół, na których zawsze może polegać. Z czasem… Między tą dwójką rodzi się uczucie, które mimo różnic i wad staję się mocnym fundamentem miłości, która zmienia ich życie o 180 stopni. Someone Else to otoczona miłością, młodzieńczą pasją i magią niezapomnianych emocji powieść New Adult, która porusza w czytelniku nie tylko najgłębsze i najbardziej czułe struny serca, ale i zachęca do refleksji nad otaczającym go światem. Zaurocza swoją naturalnością, lekkością przekazu i charyzmatycznymi, pełnymi ciepła bohaterami, którzy wciągną nas w wir przygód do tego stopnia, że zatracimy się w ich miłosnej, gorzko- słodkiej opowieści bez końca. I co najważniejsze, na długi… długi… czas 🙂 Someone Else czyta się szybko, a wręcz błyskawicznie. Nie ma tu nudy, ani mdłych, oderwanych od rzeczywistości momentów, które mogłyby zaburzyć całą harmonie i lekkość fabuły. Historia Cassie i Auriego wciąga już od pierwszych stron, i trzyma w napięciu aż do samego końca. Nic więc dziwnego, że z utęsknieniem i niemym zachwytem oczekuję chwili, gdy autorka wyda kolejną część serii Someone. Laura Kneidl to wybitna pisarka, która rozumie młodzież i nie boi się dotykać tematów tabu. Jej książki pisane są z głębi serca. Dlatego trudno się im oprzeć, a co dopiero o nich zapomnieć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-10-2020 o godz 12:55 dalena.ro dodał recenzję:
Po niesamowitej lekturze książki „Someone new” ze zniecierpliwieniem czekałam na drugi tom. W „Someone Else” poznajemy losy Cassie i Auriego. Laura Kneidl kolejny raz wrzuca czytelnika w wir emocji i opowiada historię, którą moglibyśmy przeżyć my sami. Historia niezwykle autentyczna, momentami smutna, ale pełna nadziei i radości. Autorka znowu porusza ważne tematy i udowadnia, że najważniejsze to kochać siebie i pozwolić robić to innym. Cassie woli żyć na uboczu. Jej idealny wieczór to taki, kiedy może w spokoju siedzieć na kanapie i oglądać ulubiony serial z Aurim. Albo taki, kiedy może szyć kostium cosplay w towarzystwie Auriego. Albo taki, kiedy słucha ulubionego audiobooka, oczywiście w towarzystwie Auriego. Auri. Jej przyjaciel i bratnia dusza. W jej sercu zajmuję wyjątkowe miejsce. Dlatego właśnie Cassie nie może zdecydować czy kocha go jak przyjaciela czy jak kogoś o wiele bardziej ważnego. Bo przecież tylko przy nim jej serce gubi rytm a w brzuchu czuje motyli. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Auri również coś do niej czuje. Tylko CO? Czy oboje zaryzykują przyjaźń, aby się tego dowiedzieć? Sytuacja jest skomplikowana nie tylko przez to, że od kilku lat ze sobą mieszkają i się przyjaźnią. Auri wstydzi się ich wspólnego hobby. Chłopak często spotyka się również z oznakami rasizmu. Oboje czują się ze sobą swobodnie i naturalnie. Oboje chcą zrobić ten jeden ważny krok. Tylko zawsze coś stanie na przeszkodzie. Czy zaryzykują? Czy przyznają się do tego, że przyjaźń to nie wszystko, co ich łączy? Muszę przyznać, że książkę czytało mi się bardzo dobrze. Jednak w porównaniu z „Someone new” wypada troszkę słabiej. Tutaj historia jest owszem ciekawa, ale brakuje już elementu zaskoczenia. Jest troszkę przewidywalnie, co nie znaczy, że nudniej. Bohaterowie już dobrze znani i bardzo lubiani są esencją tej książki. Ich charaktery są świetnie zgrane i czuć podczas lektury ich emocjonalną więź. Autorka i tym razem porusza trudny temat. Czytelnik dzięki bohaterom zmierza się z rasizmem i wykluczeniem w grupie. Temat ważny i przedstawiony z wyczuciem. Laura Kneidl piszę z niebywałą lekkością i wdziękiem. Książka ogromnie mi się podobała i uważam ją za bardzo udaną kontynuację serii. Już nie mogę się doczekać kolejnej części. Zachęcam do lektury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-10-2020 o godz 11:10 Weronika dodał recenzję:
To jest książka, której mocno wyczekiwałam. „Someone stay”, pierwszy tom serii zrobił na mnie ogromne wrażenie, więc po ten sięgnęłam, nastawiając się na coś „wow”. No i dokładnie to dostałam! . Przepiękna powieść młodzieżowa, która porusza ważne tematy, obrazuje napotkane problemy i w dosadny sposób, pokazuje co jest w życiu ważne. Tym razem autorka skupia się na parze przyjaciół, poznanych w poprzednim tomie. Mowa tu o Cassie i Maurice. Dwa odmienne charaktery. On-imprezowicz, mający grono przyjaciół, a do tego znany sportowiec. Ona- introwertyczka, mająca określone grono przyajciół, nie lubiąca tłumów, a do tego chora na cukrzycę. Łączy ich wspólna pasja do fikcyjnego świata. Książek, filmów.. Z początku ich relacja należy do tych czysto przyjacielskich. Jednak z czasem, pragną czegoś więcej. Delikatna, subtelna miłość, rodząca się od lat, ale i tu nie obędzie się bez problemów.. . Co mogę napisać, popłynęłam, przepadłam, uwielbiam i chodź może jestem za stara na książki młodzieżowe, to takie wartościowe mogłabym czytać cały czas. Autorka nie dość, że stworzyła bohaterów, z którymi łatwo się utożsamić, bo są tacy normalni, zwykli, posiadający problemy, wady i zalety. To do tego, fabuła porusza tematy, o których powinno się mówić. Rasizm (nasz Auri jest ciemnoskórej karnacji), życie z chorobą, panujące błędne stereotypy i tolerancja, której tak często nam brakuje. A co najważniejsze, pokazuje jak długa i kręta jest droga, aby młodzi ludzie zrozumieli, co jest w życiu naprawdę ważne. Cieszę się, że autorka, nie zapomniała o bohaterach z poprzedniej części i co jakiś czas pojawiają się w drugim tomie. Możemy dowiedzieć się co u nich słychać i poznać ich plany na przyszłość. . „Someone else” nie jest łatwą, prostą książką młodzieżową. Porusza poważne problemy, bohaterowie ponoszą odpowiedzialność za konsekwencje z podejmowanych decyzji i uczą się być sobą. Fantastycznie wykreowany świat do którego można się przenieść, odpłynąć, przeżywać i przeżywać, bo nie brakuje tu emocji. A ilustracje zamieszczone w środku to coś cudownego😍 Mogę tylko napisać „Musisz to przeczytać” i najlepiej zacznij od pierwszej części 😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-11-2020 o godz 08:43 Margi1234 dodał recenzję:
W drugim tomie „Someone Else” poznajemy bliżej przyjaciół Micah i Juliana, których historię poznaliśmy w pierwszym tomie „Someone New”. Tym razem śledzimy poczynania samotniczki Cassie, oraz towarzyskiego Auri’ego, których nie tylko zaczyna łączyć pasja, przyjaźń, ale i coś więcej, a do czego obojgu tak trudno się przed sobą przyznać. Jednakże, to co ich dzieli może się okazać zbyt trudne do pokonania... Drugi tom od początku wywołał u mnie dużo emocji. Dwójka tak różnych ludzi... Nie tylko musiała udawać przed sobą, że łączy ich tylko przyjaźń, gdyż oboje bali się bardziej konsekwencji tego, co by przyniosła ich miłość, i czy by przetrwała? Autorka zaskoczyła mnie, gdyż w drugim tomie fabuła skupia się również na problemie akceptacji samego siebie, a co najważniejsze przez innych z powodu innego koloru skóry. Pojawiają się trudne kwestie, które nasi bohaterowie postanowili pokonać, ale też widzimy ich momenty słabości, kiedy to kim są ich przytłacza, a zmiana wydaję się niemożliwa. Cassie i Auri, walczą z tym kim są, by móc być razem, ale nie tylko obawa przed społeczeństwem ich tak przeraża, jak to czy oni sami będą w stanie pogodzić się z dzielącymi ich różnicami. „Someone Else” to książka życiowa, poruszająca trudne tematy, przed którymi właśnie ktoś w tym momencie na świecie może stać. Laura Kneidl w swojej książce umieściła wiele ważnych życiowych aspektów, które chciała nam czytelnikom bliżej pokazać. Jej styl jest przyjemny, i wciągający, aż do ostatnich stron książki mamy wrażenie, że w nas rozpętała się burza uczuć, która ma szansę się uspokoić, dopiero jak dojdziemy do końca tej historii. Jedyne co wpływało na moją irytację, to postać Auri’ego. Za każdym razem, gdy wydawało mi się, że fabuła ruszyła do przodu, to za chwilę się cofała i wracaliśmy do punktu wyjścia. Jego niezdecydowanie stało się trochę męczące. Jednakże przemawiające plusy za tą historią, pozwoliły mi to przetrwać i cieszyć się z lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-08-2021 o godz 07:06 kaktus_love_book dodał recenzję:
"Łączyła nas głęboka przyjaźń, ale nie było żadnych gwarancji, że będzie trwać wiecznie, bo tego, co nas łączyło, było tak dużo jak dzielących nas różnic." @laurakneidl Maurice był młodym czarnoskórym, utalentowanym sportowcem, miłośnikiem science-fiction i niesamowitym przyjacielem, który bardzo często spotykał się z rasizmem. Wszystko to sprawiało, że często ukrywał prawdziwego siebie, nie chcąc wystawiać się na kolejne szyderstwa otoczenia. Cassie była uroczą i drobną blondyneczką a cerze jasnej jak porcelana, cukrzykiem zmagającym się z chorobą na codzień. Jak Auri uwielbiała fantastykę i science-fiction, można było na niej polegać ale miała kilka wad, obawiała się tłumów, obcych i była okropnie nieśmiała. Byli współlokatorami, cosplayerami i przyjaciółmi, którzy przez swoje bariery obaw nie mogli zrobić kolejnego kroku, a okropnie pragnęli siebie wzajemnie. Kolejny tom bardzo poruszającej i głębokiej serii. Bohaterowie żyjący wśród ludzi LGBT, dodatkowo zmagający się z cukrzycą, rasizmem i blokadami stawianymi przez otoczenie. Auri to sportowiec, który przez próby dostosowania do otoczenia ukrywa swoje pasje i hobby. Cosplayerzy są uznawani za szajbusów, tym czasem ich hobby to fantastyczne i bardzo pasjonujące drugie życie. Cassie studuje literaturę, boi się dużych skupisk ludzi, obcych ale z czasem łamie swoje obawy. Jej przyjaźń z Aurim ma szansę przejść na inny poziom, jednak obawy ich, wewnętrzne blokady i strach, wciąż stwarzają ogromne przeszkody, które ciężko im przejść. Mogą na siebie liczyć w każdej chwili, darzą troską i dbają, nie zwracają uwagi na kolor skóry, ale różnice dzielące tych dwoje mogą zniszczyć wszystko. Przyjaźń nim przemieni się w miłość, będzie zmuszona przejść bardzo dużo testów wytrzymałości, cierpliwości i pokonywania granic. Bardzo porusza, daje do zrozumienia i uczy wielu rzeczy ważnych dla ludzkości takich jak tolerancja, empatia i dostrzeganie osobowości, nie tego czym się zajmujemy, co lubimy, jak wyglądamy lub jakie życie wybieramy. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-01-2021 o godz 20:05 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
Cassie i Maurice są przyjaciółmi i współlokatorami, jednak dziewczyna od dawna czuje do Auriego coś więcej niż tylko przyjaźń. Boi się jednak, że miłosne wyznanie zniszczy ich relację, dlatego tłumi swoje uczucia. Tylko czy słusznie? Może Auri czuje to samo? I czy naprawdę miłość wyklucza przyjaźń? • Cassie i Aurie to para, którą miałam już okazję poznać w trakcie lektury "Someone new". Byli współlokatorami głównego bohatera poprzedniej książki z serii i szczerze mówiąc nie uważałam, by ich relacja wymagała opisania w osobnym tomie. A jednak się myliłam. Autorce udało się praktycznie z niczego stworzyć historię ciekawą, wciągającą i całkowicie rozczulającą. Auri i Cassie są jak słodkie kociaki, niby oboje chcą tego samego, ale boją się postawić wszystko na jedną kartę. W ich relacji nie znajdziecie takiego dramatyzmu jaki był obecny w porzednim tomie, tym razem autorka stawia raczej na lekkość i duuużo słodyczy. Fakt, nie obędzie się bez przeszkód po drodze, ale problemy głównych bohaterów były raczej błahe w porównaniu z tym, z czym musieli zmierzyć się Micah i Julian z "Someone new". Choć obydwie książki można czytać niezależnie od siebie, zdecydowanie odradzam odwrotną kolejność, bo w "Someone else" aż roi się od spojlerów. • Co wyróżnia książkę? Zdecydowanie pasja głównych bohaterów, czyli cosplay. Autorka poświęca sporo stron na opisy przygotowań do konwentu i trzeba przyznać, że potrafi zainteresować czytelnika. Choć książka jest niesamowicie słodka i pozytywna, nie zabrakło tu poważniejszych wątków takich jak rasizm (ponieważ Auri jest czarnoskóry) czy wykluczenie z powodu choroby (Cassie ma cukrzycę) i zainteresowań (okazuje się, że nie każdy akceptuje "przebieranki" głównych bohaterów). Największym zaskoczeniem okazał się jednak fakt, że KSIĄŻKA MA ILUSTRACJE! Możemy więc uznać, że to taka wisienka na torcie🍒🍰😋 • Jeśli szukacie czegoś lekkiego i pozytywnego- serdecznie polecam!😊 http://beauty-little-moment.blogspot.com/2021/01/someone-else-laura-kneidl.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2020 o godz 21:38 Amanda dodał recenzję:
Przyjaźń między kobietą a mężczyzną zawsze budzi wiele pytań. Czy aby na pewno jest możliwa? Czy nie jest tylko wstępem do związku? Cassie i Auri, odkąd zostali współlokatorami, stali się niemal nierozłączni. Łączą ich wspólne zainteresowania - cosplay, Władca pierścienia, jednak nigdy ich drogi nie zeszły się na tyle, by przyjaźń zmieniła się w coś więcej. Nawet jeśli ich otoczenie ma ich niemalże za parę, a i oni czują swego rodzaju przyciąganie do siebie. Tylko czy ta dwójka mogłaby stworzyć zdrowy związek, skoro ona jest raczej samotniczką, zaś on uchodzi za duszę towarzystwa i popularną gwiazdę sportu? Laura Kneidl poruszyła w tej książce niezwykle ważny temat, a mianowicie - jak bardzo wpływa na nas to, co mówią o nas inni. To, jak nas postrzegają i jak sami siebie postrzegamy oczami innych. Jak wstydzimy się otworzyć i pokazać prawdziwych siebie, w obawie o osąd i wyśmiewanie. A także to, jak możemy zranić bliską osobę, jeśli to z nią dzielimy to wstydliwe hobby. Autorka niezwykle trafnie przedstawiła ten, jakże aktualny, problem. Cieszę się, że sięgnęła po ten temat, bo nawet jeśli wszędzie trąbi się o tolerancji, to jednak mamy naprawdę sporo do nadrobienia w tej kwestii. W Someone Else historia skupia się na Aurim i Cassie (ona jest narratorką powieści), jednak mamy też wzmianki o parze z poprzedniego tomu, więc jeśli chcecie wiedzieć, co u Micah i Juliana, to Wasza ciekawość zostanie zaspokojona. A ja już nie mogę doczekać się trzeciej części - połączenie Lucien & Aliza bardzo mnie ciekawi! Warto też podkreślić, że każda postać w tej serii jest niezwykle realistycznie wykreowana i na swój własny sposób. Mamy cały wachlarz różnych charakterów, dzięki czemu możemy w tych ludziach odnaleźć siebie, czy też naszych bliskich. Ponadto, jeśli lubicie w książkach takie drobne smaczki, to Someone Else Was zadowoli. Pojawia się playlista oraz kilka ilustracji z bohaterami, które są niesamowite! Serdecznie Wam polecam serię Someone!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-09-2020 o godz 13:54 Anonim dodał recenzję:
⭐RECENZJA⭐ Cassie ucieka od codzienności świata, nie jest dziewczyną, która obraca się w wielkim gronie znajomych, wręcz przeciwnie. Auri jest jej przeciwieństwem. Gra w piłkę nożną, ma ogrom przyjaciół, wychodzi do świata. Czy tę dwójkę połączy coś niesamowitego? Czy przez to, co ich dzieli, wszystko się zawali? 💟 Po powieści "Someone new" spodziewałam się, że znajdę w tym drugim tomie coś spektakularnego, coś co mnie również rozwali emocjonalnie. Niestety, nie do końca się udało. Książka nie była zła, wręcz przeciwnie, również mnie urzekła i dała troszkę emocji, lecz spodziewałam się takiego "wow". Historia zawarta w powieści była urocza, ale również pouczająca i wciągnęła mnie od pierwszych stron. To jak @laurakneidl porusza po raz kolejny ciężkie tematy. Rasizm, pogarda, ocena - znów daje do myślenia, próbuje nam tym coś przekazać. Przede wszystkim chodzi tu znów o akceptację tej "inności", tego żeby przed nią nie uciekać, żeby nie zatajać prawdy o sobie, żeby żyć w zgodzie z samym sobą. W fabule przedstawiona jest przyjaźń dwójki ludzi, których łączy coś wyjątkowego, coś niebywale silnego. Ludzi, którzy są dla siebie oparciem, którzy rozmawiają, którzy dają siłę sobie nawzajem do codziennej walki. Ukazuje, że nie można myśleć tylko i wyłącznie o sobie, lecz także trzeba dbać o tę drugą osobę. Autorka w powieści najpierw pokazała jak tworzy się silna więź przyjaźni między Cassi i Aurim, a potem jak przeradza się ona w miłość oraz pożądanie. Lecz są obawy i to wielkie! Nasi bohaterowie boją się "iść" w coś więcej, bo wydaje im się, że zniszczą tę mocną przyjaźń. Pokochałam tych bohaterów całym sercem za to jacy są, za to co robią, za wszystko! Jestem zauroczona tą powieścią, jak i poprzednim tomem "Someone new". Polecam Wam obie z czystym sumieniem, nie zawiedziecie się! Ja teraz czekam na trzecią część "Someone to stay" 😁 💟 Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję @wydawnictwojaguar 💚 💟
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-05-2021 o godz 16:42 Anonim dodał recenzję:
Cassie jest introwertyczką, nie lubi spędzać czasu w tłumie ludzi, najlepiej czuje się w gronie najbliższych lub koncentrując się na swoim hobby, jakim jest tworzenie cosplaye. W czasie studiów wynajmuje mieszkanie wraz z Aurim, który jest jej rówieśnikiem i dzielą tę samą pasję do tworzenia kostiumów i przebierania się za ulubione postacie. Cassie nie spodziewała się, że się z nim zaprzyjaźni, a nawet zacznie do niego czuć coś głębszego. Niestety tę dwójkę również wiele dzieli, często dochodzi do sytuacji kiedy ktoś rani jej uczucia. Czy oboje wyjdą ze swoich stref komfortu i wyjawią to co do siebie czują? W tej książce dostajemy uroczą i pełna zawirowań historię miłosną. Odkąd poznałam Cassie i Auriego w "Someone new" nie mogłam się doczekać, aż dowiem się więcej o ten dwójce. Fajnie się czyta o ludzi, którzy dzielą wspólną pasję, jak razem angażują się w tworzenie kostiumów, jak sprawia im to radość i zbliża do siebie. W odróżnieniu od Cassie Auri jako sportowiec często jest w centrum uwagi, a jego znajomi z drużyny nie wiedzą, czym się zajmuje w czasie wolnym i chłopak chce, by tak zostało. Przez to, ukrywanie, często rani Cassie, dziewczyna dochodzi do wniosku, że się jej wstydzi. Dochodzi miedzi nimi do wielu nieporozumień, których mogłoby nie być gdyby szczerze ze sobą porozmawiali. Ta dwójka musi się też zmierzyć z rasizmem, ponieważ różni ich również kolor skóry, przez to są oceniani i muszą zmierzyć się z krytyką ludzi. Oprócz tego przeszłość Cassie choruje na cukrzyce i skrywa przykre tajemnice, którym będzie musiała stawić czoło. W książce jest wiele zawirowań, przez co czyta się ją z zapartym tchem i nie można się przy niej nudzić. W tej książce spodobało mi się to, że spotkaliśmy bohaterów z poprzedniej części tej serii i dowiadujemy się, jak im się układa. Spotykamy również postacie, które będą odgrywały główną rolę w kolejnym tomie. Dlatego szybko sięgam po "Someone to stay".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-09-2020 o godz 21:02 gwiazdyzkosmosu dodał recenzję:
Cassie- nieśmiała i zamknięta w sobie studentką literatury. Maurice- dusza towarzystwa i gwiazda drużyny piłki nożnej. Z pozoru dwie różne osobowości, które połączyło wspólne mieszkanie, przyjaźń i miłość do literatury fantasy. Czy uczucia, które zaczynają się między nimi pojawiać sprawią, że zdecydują się tę przyjaźń zamienić w związek? * Ta książka i zawarta w niej historia, były dla mnie przede wszystkim urocze. I to w takim dobrym tego słowa znaczeniu. Już czytając pierwszą część Cassie i Auri, mimo, że byli postaciami drugoplanowymi, zwrócili moją uwagę. I dlatego bardzo się cieszę, że dostali swoją własną książkę. Bo ich zwyczajnie nie da się nie lubić. Są to świetnie wykreowane postacie. Człowiek zżywa się z nimi i wciąga w tę historię tak mocno, że czytając ostatnie strony zastanawia się kiedy to minęło. Jak dobrze wiemy przyjaźń damsko-męska potrafi być skomplikowana, ale także potrafi być podstawą do zbudowania niezwykłego związku. Bohaterowie znajdują się właśnie w takim momencie, w którym muszą zdecydować w jakim kierunku będzie podążać ich relacja. Decyzje, które zmuszeni są podjąć zaważą na ich przyszłym życiu i wcale nie będą takie łatwe. Choć my jako czytelnicy z chęcią już w pierwszych rozdziałach zrobilibyśmy z nich parę. Jednak nie ma tak dobrze. Nawet historie książkowych bohaterów biegną swoją ścieżką.❤️ Czym jest “Someone else”? Kolejną przepiękną książką, skrywającą cudowną historię. Przyjaźni i wsparcia. Dzielenia wspólnych pasji. Podejmowania trudnych decyzji. Nietolerancji, a także akceptacji siebie takich jakimi jesteśmy. Odwagi do pokazania siebie i nie oglądania się na opinie innych ludzi. Urocza, rozczulająca i chwytająca za serce historia, którą nie tylko romantyczne dusze powinny poznać. Dajcie się zakochać. ❤️ Aha... Nie mogłabym nie wspomnieć. Ta część posiada przepiękne ilustracje wewnątrz!😍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2020 o godz 15:58 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Auriego i Cassie poznaliśmy już w „Someone New”. Współlokatorzy Juliana i sąsiedzi Micah rozkochali mnie w sobie już wtedy, więc ucieszyłam się na wieść, że drugi tom będzie właśnie o nich. Szczególnie, że kibicowałam im już od początku pierwszego i bardzo chciałam dowiedzieć się o ich relacji czegoś więcej. Pierwsze, co przychodzi mi na myśl, gdy wspominam tę książkę, to „przesłodka” i „przeurocza”. Autorka pokazała nam miłość rodzącą się z przyjaźni, a nie da się ukryć, że od samego początku czuć, że Cassie i Auri to bratnie dusze, które po prostu muszą być razem. Czytając o ich losach stale miałam uśmiech na twarzy, bo urocze sceny z udziałem tej dwójki porządnie rozgrzewały serducho. W tym tomie autorka porusza równie ważny temat jak w poprzednim. Tym razem skupia się na rasizmie. Auri jest czarnoskóry, przez co spotykają go czasem pewne nieprzyjemności. Mam nadzieję, że ta książka otworzy niektórym oczy na to, że ilość i rodzaj pigmentu w skórze nie świadczy o tym, jakim kto jest człowiekiem. Bardzo spodobał mi się też wątek związany z innym problemem Auriego. Chłopak wstydził się swojej pasji i ukrywał ją przed innymi, by uniknąć wyśmiania. W „Someone Else” autorka wyraźnie pokazała, że nie warto przejmować się zdaniem innych, bo zawsze znajdą się ludzie, którzy będą się śmiać. Ale więcej będzie takich, którzy potrafią wesprzeć i powiedzieć dobre słowo. Dodatkowym smaczkiem są ilustracje, tak śliczne i urocze, że nie mogłam się na nie napatrzeć. Sama nie wiem, czy ten tom podobał mi się mniej czy bardziej od pierwszego. Jedną gwiazdkę obniżam za to, że Cassie czasami bywała irytująca i zamiast pogadać z Aurim, sama wyciągała wnioski (oczywiście błędne) i robiła dramy. Ale sama fabuła podobała mi się naprawdę mocno i „Someone Else” z pewnością trafi do mojej książkowej topki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Heartstopper. Tom 1 Oseman Alice
4.8/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.7/5
22,86 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Me Kasten Mona
4.5/5
24,06 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.5/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save you Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Save Us Kasten Mona
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szantaż Magoska-Suchar Monika
4.8/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Narzeczona Cass Kiera
4.0/5
27,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królestwo dusz. Tom 1 Barron Rena
4.0/5
25,65 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.6/5
24,37 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korona. Rywalki. Tom 5 Cass Kiera
4.3/5
26,65 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Madly Reed Ava
4.5/5
25,65 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.