Snując zmierzch (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,19 zł

25,19 zł 42,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Wyczekiwana kontynuacja książki „Tkając świt”, którą pokochali polscy czytelnicy!  

Droga Mai Tamarin do uszycia sukien ze słońca, księżyca i gwiazd nie obyła się bez wielkich poświęceń. Dziewczyna wraca do królestwa na skraju wojny. Edan – chłopak, którego kocha, odszedł, a ona zmuszona jest włożyć kolejne przebranie i potajemnie zająć miejsce przyszłej żony cesarza.
Jednak szalejąca wokół Mai wojna jest niczym w porównaniu z jej wewnętrzną bitwą. Od chwili kiedy dotknął jej demon Bandur, zmysły dziewczyny powoli nikną: jej oczy zaczynają świecić na czerwono, traci także kontrolę nad magią i ciałem. To tylko kwestia czasu, zanim Maia całkowicie się zatraci i stanie demonem. Ale nawet to nie powstrzyma jej, by znaleźć Edana, chronić swoją rodzinę i zaprowadzić pokój w A’landi!

Zakazany romans, wielkie tajemnice i mroczne intrygi? Fani Young Adult Fantasy będą zachwyceni tą historią!

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Snując zmierzch
Seria: Krew Gwiazd
Autor: Lim Elizabeth
Tłumaczenie: Makowska Kaja
Wydawnictwo: We need YA
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-02-09
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 180 x 200 x 140
Indeks: 40873701
średnia 4,4
5
140
4
63
3
25
2
7
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
21 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
17-02-2022 o godz 18:09 przez: polska_joanna | Zweryfikowany zakup
Bohaterowie legend i baśni nieustannie inspirują. Maia Tamarin już wkroczyła na ich ścieżkę. Czy za ocalenie jej ojczyzny A’landi przyjdzie cesarskiej krawcowej zapłacić duszą? "Snując Zmierzch" to kontynuacja jak i finał serii "Krew Gwiazd". Baśniowy retelling w realiach dawnego Dalekiego Wschodu mieści się w dwóch tomach, przy czym część pierwsza różni się znacznie od tomu drugiego. W "Tkając świt" jest konkurs i późniejsze niemożliwe zadanie uszycia trzech magicznych sukien: ze śmiechu słońca, łez księżyca i krwi gwiazd. Młoda krawcowa odkrywa swoje dziedzictwo w szepcie zaklętych nożyczek, które nie tylko tną, ale i szyją. Na cesarskim dworze zdobywa też serce nadwornego czarodzieja Edana. By uwolnić go od przysięgi, stawia na szali swoją własną duszą. Tutaj rozpoczyna się tom drugi, w którym Maia mierzy się z konsekwencjami tej decyzji i demoniczną przemianą. Proces z dnia na dzień postępuje. Czy zdołają ocalić cesarską krawcowa trzy magiczne suknie, które uszyła z błogosławieństwem bogów? Elizabeth Lim wykorzystuje finałowy tom tej serii, aby już teraz nawiązać do innej swojej książki, "Six Crimson Cranes", rozgrywający się w tym samym świcie tylko wcześniej. Można więc powiedzieć, że będzie to luźny prequel dla serii Krew Gwiazd. Autorka dorastała w miłości do Czarodziejki z Księżyca i Gwiezdnych Wojen... podobnie jak Marissa Meyer - znana dzięki Sadze Księżycowej. I choć "Cinder" rozgrywa się w przyszłości a "Tkając Świt" w świecie przeszłości, to obie historie stanowią retelling połączonych baśni i legend. To styl pełen szybkiej akcji z dobrze poprowadzonym wątkiem romantycznym. Na pierwszy plan wysuwa się też konflikt walki dobra ze złem, ciekawie pokazany poprzez łączność sukni z sercem, umysłem i rozumem. Co zrobić jeśli można uratować ojczyznę od wojny, ale tylko przy pomocy demonicznej magii? A może trzeba za wszelką cenę ochronić bliskie osoby i uciekać? Rozum walczy z sercem, dobro ze złem, a uczucie z poczuciem obowiązku. Seria "Krew Gwiazd" to też ciekawa alternatywna dla "Wojny makowej". Obie historie mają w sobie magię, wojnę i udział bogów, lecz "Tkając świt" i "Snując Zmierzch" pozbawione są drastycznych szczegółów pełnych okrucieństwa bez jakich nie da się przebrnąć przez "Wojny Makowe". Co prawda rozwiązania fabularne dla bitew i pojedynków zaczynają z czasem być trochę powtarzalne w "Snując Zmierzch", lecz nie jest to z całą pewnością wykorzystanie sukien w celach wojennych. Bitwy z ich udziałem wyglądałyby dobrze w animowanej adaptacji czy też filmowej ekranizacji, bo kto nie chciałby przywdziać sukni, w której może praktycznie wszystko? Poza tym absolutnie zachwyca tu styl snucia opowieści i brawa należą się tutaj nie tylko dla autora, ale i dla tłumaczki. Ilość cytatów zaznaczona przeze mnie w części pierwszej i drugiej tej serii jest porównywalna (czyli całkiem sporo), lecz bardziej podobała mi się formuła "Tkając Świt". Może dlatego, że więcej rzeczy zaskakiwało, a w kontynuacji zasady działania tego magicznego systemu są nam już znane. Jednocześnie nie mam nic do zarzucenia takiemu finałowi dla tej "Krwi Gwiazd". Niewiele bym w nim zmieniła. "Tkając świt" i "Snując zmierzch" to nie tylko okładki niczym najpiękniejszy artprint. To także historia o miłości do szycia, opowiedziana baśniowy stylem pełnym magii słów. / Recenzje zawsze na Zakładka do Przyszłości
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-02-2022 o godz 16:17 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Pierwsza część zdecydowanie lepsza, tu akcja się dłużyła, nie uratował jej nawet Edan. Pomimo, iż Maya była altruistką, tak niektórych jej decyzji nie można było zrozumieć i wręcz powodowały u mnie frustracje. Mam wrażenie jakby autorka po świetnym pierwszym tomie, nie miała pomysłu na drugi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
11-02-2022 o godz 18:16 przez: Karolina Przybysz | Zweryfikowany zakup
Lepsza niż pierwsza część ale dalej czegoś mi w niej brakuje. Czuję niedosyt a z drugiej strony czuję, że ta książka powinna się skończyć na pierwszej części. Nie porwała mnie ta historia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2022 o godz 17:31 przez: Lilianna | Zweryfikowany zakup
Pierwsza część mi się bardzo podobała, więc wierzę, że ta też będzie 🥰
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2022 o godz 18:44 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
II część porywa równie mocno jak I. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-03-2022 o godz 13:45 przez: Gabrysia | Zweryfikowany zakup
Bardzo fajna i ciekawa książka polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
13-05-2022 o godz 22:41 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Średnio. Mogło inaczej się potoczyć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
17-02-2022 o godz 20:43 przez: Karolina Turecka | Zweryfikowany zakup
Pierwszy tom był o wiele lepszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-02-2022 o godz 12:32 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Zabieram się do czytania ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
26-04-2022 o godz 14:17 przez: Joanna Gil | Zweryfikowany zakup
Dużo gorsza od 1 części
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-05-2022 o godz 22:08 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
REWELACJA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-04-2022 o godz 11:16 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
5/5
27-02-2022 o godz 18:43 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
OK
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-03-2022 o godz 22:31 przez: Beata
Lubicie czytać retellingi? W ramach przypomnienia: ,,Snując Zmierzch'' jest kontynuacją (,,Tkając Świt'') retellingu legendy o Mulan. I choć ,,Snując'' nie ma już z Mulan nic wspólnego, to znalazłam inne ciekawe nawiązania — także z kultury wschodniej. 🌸 Motyw przeznaczenia, jako czerwona nić, łącząca na wieczność dwójkę ludzi. Założę się, że znaczna większość z Was kojarzy o co chodzi. Czerwona nić przeznaczenia jest nierozerwalna i nieomylna w swych osądach. I cokolwiek by się nie wydarzyło, doprowadzi cię do przeznaczonej Ci osoby. W książce ten motyw został wyszczególniony dwa razy; zwłaszcza na samym początku powieści, kiedy Maia Tamarin wspomina swoją matkę. Nasza główna bohaterka oczywiście — być może właśnie dzięki tej czerwonej nici — takową osobę już znalazła. 🌸 Motyw odrodzenia, niczym feniks z popiołów. Znamy przynajmniej jedną powieść, w której to także zostało przedstawione, ale tutaj jest to takie... Wow... Niby po zostawionych wskazówkach spodziewałam się, że będzie to feniks, ale to, jak została poprowadzona akcja, jak bardzo zaskoczyła mnie ta końcówka... Naprawdę myślałam, że w końcu trafiłam na książkę ze smutnym zakończeniem (z resztą, w pewnej zrecenzowanej już tutaj serii, też miałam takie wrażenie, ale widać tragiczne zakończenia pisał tylko Shakespeare 🤎). Chciałabym omówić ten podpunkt szerzej, ale nie chcę robić dużych spoilerów 🙈🥺. 🌸 Mniejszym nawiązaniem, które znalazłam, to przeinaczona baśń ''O sześciu łabędziach''. O tej historii pisali Bracia Grimm, ale inna wersja została opowiedziana także przez Andersena (lecz u niego było to jedenaście łabędzi). Elizabeth Lim natomiast zmieniła imiona bohaterów na brzmiące bardziej azjatycko, co wprowadza nas w klimat miejsca akcji. No i zamiast w łabędzie, bracia zamieniali się w żurawie. Sama opowieść nie została przywołana bez powodu: w późniejszej akcji żurawie odegrają ważną rolę w bitwie, która niestety nie została udaremniona. Tak. Mai Tamarin nie udało się uratować A'landi i zapobiec detronizacji cesarza. Przynajmniej na początku. Wydawało się więc, że wszystkie jej działania i poświęcenia, by uratować swoją ojczyznę, poszły na marne. Jakby tego było mało — z każdą chwilą, co raz bardziej, przemienia się w demona. No i jest jeszcze nasz Czarodziej, złączony więzią czerwonej nici. W pierwszej części podobał mi się o wiele, wiele bardziej. Ta nuta tajemniczości, mroczna aura — miał w sobie coś pociągającego. Tutaj jest tylko zwykłym chłopakiem, o co, jakby nie było, z pewnością chodziło autorce. Zmiana jest diametralna. Ale czy to zmienia uczucia Mai i do Mai? Oczywiście, że nie! Wszystkie te elementy, które się pojawiły, bardzo szybko popychają akcję do przodu. Faktycznie, pierwsza część była o niebo lepsza (być może przez zupełnie inny klimat akcji; w końcu od razu widać różnicę między rywalizacją krawców a działaniami militarnymi), ale oba tomy oceniane razem dają niezapomniane wrażenia. Tej dylogii z całą pewnością należy przyjrzeć się z bliska ❤️.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-02-2022 o godz 13:08 przez: Anonim
"Lgną do mnie cienie i otula mnie ciemność. W niektóre dni nie pamiętam nawet, jak przyłożyć igłę do tkaniny." "Snując zmierzch" to kontynuacja historii o Mai Tamarin, niezwykle utalentowanej dziewczynie, która pragnie zostać cesarskim krawcem. W drugim tomie poznajemy jej dalsze losy, pełne magii i niebezpieczeństw. Myślałam, że napisanie tej recenzji będzie dosyć proste. Przecież jestem oczarowana! Wystarczy tylko przekształcić ten zachwyt w odpowiednie słowa, nic trudnego prawda? A jednak nadal żyję tą historią i ciężko jest mi zebrać myśli, stworzyć zdania, które zachęcą Was do sięgnięcia po tą opowieść. W porównaniu do pierwszego tomu mamy tutaj więcej akcji. Ale nie są to bezsensowne wydarzenia, umieszczone na siłę, tylko po to, żeby nikt nie narzekał, że książka jest nudna. Każda przygoda jest uprzedzona odpowiednimi (bądź nie) decyzjami bohaterów. Dzięki temu, wszystkie wątki zgrabnie łączą się w jedną, spójną, cudowną historię, a czytelnik nie ma okazji się nudzić. Jest to historia pełna trzymających w napięciu momentów, ryzyka i emocji. Bohaterowie zdecydowanie dojrzali. Obserwowanie zmagań Mai z przeciwnościami było czymś bardzo interesującym i po części zmuszało mnie do refleksji. W recenzji "Tkając Świt" narzekałam też na wątek romantyczny, który momentami bardzo mnie irytował. Całe szczęście, w drugiej części się on zmienia - nie jest już tak nachalny, tylko bardziej subtelny, delikatny, a dzięki temu - również realistyczny. Warto także zwrócić uwagę na sceny walki, które według mnie są bardzo dobrze i ciekawie opisane. Zazwyczaj te szczegóły dotyczące bitew i wojen mnie po prostu nudzą - tu nie mogłam oderwać się od książki. W "Snując zmierzch" jest coś szczególnego, coś, co zauroczy każdego czytelnika. Magia, baśniowość, klimat, akcja, bohaterowie oraz wątki romantyczne - to wszystko się równoważy. Są to materiały, z których autorka jak utalentowana krawcowa, za pomocą słów, tworzy coś cudownego. Jestem pewna, że ta lekka, wciągająca od pierwszych słów fantastyka zachwyci zarówno młodszych jak i starszych odbiorców. Chociaż na chwilę odwróci Waszą uwagę od problemów życia codziennego i sprawi, że będziecie się po prostu dobrze bawić! - books_by_brunette Za egzemplarz i zaufanie dziękuję bardzo @weneedyabooks ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-02-2022 o godz 18:51 przez: Patrycja Kuchta
Maia Tamarin wykonała niemożliwe zadanie. Uszyła suknie z śmiechu słońca, łez księżyca i krwi gwiazd. Jej marzenie o zostaniu krawcową cesarza wreszcie się spełniło, ale musiała zapłacić za nie ogromną cenę. Klątwa Badura coraz bardziej ją pochłania, z każdym dniem jest w niej coraz mniej Mai, a więcej demona, którego duchy wzywają na przeklęte wyspy Lapzuru. By chronić ukochanego Edana musiała go okłamać i teraz sama mierzy się z konsekwencjami klątwy. Tymczasem nad A'landi znowu krąży widmo wojny. Ślub cesarza Khanujina i Lady Sarnai staje pod znakiem zapytania, a szasen czeka na najmniejsze potknięcie, by rozpocząć inwazję. Kolejny mroczny rozdział historii A'landi dopiero się rozpoczyna. W podziękowaniach na końcu książki, autorka wspomniała, że drugi tom pisało jej się trudniej niż pierwszy. Mi z kolei ciężej jest napisać opinię o drugim tomie. Z jednej strony historia bardzo mi się podobała i stanowi idealne uzupełnienie pierwszej części, ale z drugiej - czegoś mi tu zabrakło. Niby wszystko było na swoim miejscu, wątki zostały domknięte w satysfakcjonujący sposób, ale zabrakło mi tu czegoś nieprzewidywalnego. Tym razem opowieść nieco zmienia charakter, więcej tu wewnętrznej walki i wojennych scen, niż baśniowych przygód, ale nadal jest to fantasy w bardzo lekkiej i relaksującej formie. Nie znajdziecie tu przesadnie skomplikowanych intryg, fabuła jest dosyć prosta, ale jednocześnie wciągająca. W piórze Elizabeth Lim jest coś pochłaniającego i tym razem też dałam się oczarować. Może nie była to aż tak wielka miłość jak w przypadku "Tkając świt", ale wciąż to jedna z ciekawszych książek fantasy dla młodzieży jakie czytałam. Podsumowując, "Snując zmierzch", to dobra kontynuacja, pełna akcji, scen walki i emocji, która idealnie uzupełnia poprzedni tom i domyka wszystkie wątki. Trochę zabrakło mi tu nieprzewidywalności poprzedniej części, ale nie zmienia to faktu, że świetnie się bawiłam czytając ten tom. To historia o poświęceniu i poczuciu obowiązku, o honorze, walce ze swoimi demonami, ale także o miłości, przyjaźni i rodzinie. Naprawdę warto sięgnąć po całą serię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2022 o godz 12:41 przez: Ilkanis
Książka jest podzielona na 3 części, przy czym każda z nich, opowiada o losach innej z boskich sukni, o których mowa była w 1 tomie. Bardzo mi się podobało prowadzenie akcji, gdzie nie byliśmy do końca pewni kiedy demon w Mai wygra i przejmie kontrolę nad jej ciałem. Mamy w tym tomie ponownie motyw drogi, ale tym razem jest to droga z większą ilością niebezpieczeństw niż pierwsza. Akcja jest prowadzona w sposób dynamiczny i właściwie nie ma tam większych przestojów. W moim odczuciu wszystko jest bardzo dynamiczne. Trochę żałuję, że końcowa bitwa była dość pobieżnie opisana, szczególnie scena z nieoczekiwanymi sojusznikami (żeby nie spojlerować) mnie wzruszyła i och no chciałabym, żeby było to bardziej opisane. Relacja między Edanem a Mią jest bardzo fajna, ale też nie jest głównym wątkiem, powiem więcej, jest dość odsunięta na dalszy plan, a mimo to zapewnia miły dodatek. Sama przygoda bardzo mi się podobała i chociaż czuję, że gdyby autorka rozwinęła niektóre wątki byłoby lepiej, to i tak uważam, że niczego tej książce nie brakuje. Zakończenie jest bardzo fajne, chociaż też ciuuuut brakowało mi pewnego wyjaśnienia, ale no można się tego domyślić, więc nie narzekam (aż tak XD). To bardzo dobra kontynuacja i zakończenie książki. Jestem zadowolona, że natrafiłam na tę serię. Jest to taka świetna młodzieżówka, która daje po sobie miłe wspomnienia. Opinia powstała dla Fantastyki Na Luzie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-03-2022 o godz 20:27 przez: Life_substitute
" - Powinieneś odejść. Zanim stanę się... - Nie, Maiu. - Uniósł nadgarstek pokazując mi czerwoną nić. - Jesteśmy związani, ty i ja, w tym życiu i następnym. Dokądkolwiek zechcesz pójść, pójdę za tobą." Absolutnie cudownie magiczna kontynuacja "Tkając świt". Porywająca, angażująca bez reszty, romantyczna ale nieprzesłodzona, jednym słowem majstersztyk w swoim gatunku. Seria "Krew gwiazd" jest idealną pozycją dla wszystkich fanów fantastyki młodzieżowej, wszelakiej maści baśni oraz każdego kto pielęgnuje w sobie wewnętrzne dziecko. Nie jest to co prawda jakaś monumentalna i wymagająca opowieść, lecz bardzo sprawnie opowiedziana historia, przy której miło spędzicie czas. Jej największą zaletą jest wszechobecna magia, która unosi się podczas lektury i której naprawdę trudno się oprzeć. "Snując zmierzch" jest bezpośrednią kontynuacją pierwszego tomu, więc jego znajomość jest w tym przypadku koniecznością. A czy jest tak samo dobra? Jak najbardziej tak, chociaż jest bardziej intensywna, gdyż akcja nabiera tempa, z racji tego, że to ostani tom serii. Poza tym tak samo jak poprzedniczka jest niezwykle staranie dopracowana i wszystkie elementy fabuły wskakują tutaj na swoje miejsce. Zatem jeśli szukacie "pewniaka" na wieczór pełen wrażeń, to ta dylogia będzie strzałem w dziesiątkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
12-02-2022 o godz 20:19 przez: Kamila Pluta
Po książce jaką jest "Tkając świt" sięgnęłam po kolejny jej tom, który miał być równie dobry jak jej poprzedniczka, ale wyszło całkowicie na odwrót. Byłam znudzona, nic ciekawego się nie wydarzyło. Cała książka opiera się głównie na przemianie bohaterki (nie będę tutaj dawać spojlera o jaką przemianę chodzi) i w sumie tyle no i jeszcze wojna. Nudna i ciągnięta na siłę. Mam wrażenie jakby autorka ją pisała tylko dlatego, żeby była. Nie porwała mnie. Nie tego oczekiwałam. Wiadomo jak się zakończył pierwszy tom dlatego miałam oczekiwania względem następnego. Owszem czytało mi się szybko, ale końcówkę męczyłam (80 stron) i nie wspominam dobrze. Coś mi tutaj jednak zabrakło. W moim odczuciu akcja była słaba co się równa braku zachwytowi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-02-2022 o godz 09:43 przez: Anonim
Polecam gorąco tę piękną, magiczną, osadzoną na Wschodzie historię. Pochłoniecie ją szybko i z wypiekami na licu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Lim Elizabeth

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Nasz ostatni dzień Silvera Adam
4.4/5
21,08 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bogowie i potwory Mahurin Shelby
4.6/5
27,76 zł
46,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gołąb i wąż Mahurin Shelby
4.5/5
22,80 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krew i miód Mahurin Shelby
4.2/5
23,41 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vicious. Nikczemni Schwab Victoria
4.6/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczna krypta Schwab V. E.
4.8/5
32,23 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cały ten czas Czaban Hania
4.3/5
26,36 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Vengeful. Mściwi Schwab Victoria
4.5/5
23,43 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wisielcza Góra Hendel Paulina
4.5/5
25,90 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego