Smak trucizny (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 31,14 zł

31,14 zł 49,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Błyskotliwie łącząc tematy nauki i zbrodni, "Smak trucizny" ujawnia, jak jedenaście znanych substancji wpływa na organizm człowieka – na kanwie morderstw, w których ich użyto.

Czytelnicy powieści kryminalnych doskonale wiedzą, że trucizna jest jedną z niezmiennie powracających metod wybieranych przez morderców. Można ją niepostrzeżenie dodać komuś do drinka, posmarować nią grot strzały lub klamkę, a nawet sprawić, że dostanie się do powietrza, którym oddychamy. Ale jak działa…?

Łącząc elementy historii medycyny oraz opisów rzeczywistych przestępstw, Neil Bradbury zgłębia tę metodę zabijania. Obok informacji o prawdziwych zabójcach i ich zbrodniach – tych osławionych, tych zapomnianych i tych wciąż nierozwiązanych – pojawiają się równie intrygujące dzieje samych trucizn: jedenastu cząsteczek śmierci, które niszcząc ciało człowieka, paradoksalnie pokazały nam, jak funkcjonuje nasz organizm.

Poczynając od niebezpiecznej genezy powstania ginu z tonikiem, kończąc na przesyconej arszenikiem tapecie z sypialni Napoleona – Smak trucizny zabiera czytelnika w fascynującą podróż przez skomplikowane procesy, które nas utrzymują przy życiu…lub nie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1321108538
Tytuł: Smak trucizny
Podtytuł: 11 najbardziej śmiertelnych trucizn i historie morderców, którzy ich użyli
Autor: Bradbury Neil
Tłumaczenie: Jacewicz Agnieszka
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 288
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-09-27
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 30 x 130
Indeks: 42943129
średnia 4,8
5
29
4
7
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
03-11-2022 o godz 21:48 przez: Julia | Zweryfikowany zakup
Super książka! Siostra twierdzi, że może się kiedyś przydać 😂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-11-2022 o godz 14:08 przez: Anastasiia | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciekawe artykuły napisane w prostym języku.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-11-2022 o godz 19:45 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Polecam !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-11-2022 o godz 15:45 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
„Droga najprostsza zawiedzie do celu! Trucizna – oto środek najlepszy spośród wielu.” Eurypides, „Medea” Dzięki współczesny osiągnięciom nauki, dokładnym rozeznaniom w działaniach, zaawansowanym technologiach umożliwiającym wykrycie, podanie komuś trucizny nie jest już najlepszym środkiem uśmiercenia, nie ma mowy o morderstwie doskonałym. Wyśmienicie napisana książka, pochłania się z entuzjazmem, swobodnie porusza po ciekawych zagadnieniach, chociaż tematyka trucizn i zbrodni dokonanych z ich udziałem nie należy do przyjemnych. Ale, jak to już dawno temu stwierdził Paracelsus, wszystko jest trucizną, decyduje tylko dawka. Przede wszystkim liczy się cel użycia, ratowanie lub odbieranie życia. Neil Bradbury klarownie, przyjaźnie i przejrzyście oprowadza po truciznach, upraszcza żargon medyczny tak, aby każdy czytelnik miał łatwość w zrozumieniu materiału, stosuje porównania działające na wyobraźnię, podaje wiele atrakcyjnych przykładów i wspiera je odniesieniami do środowiska naukowego i literackiego. Zdejmuje ciężar wydźwięku trucizn i zabójstw wyśmienitym i zbilansowanym humorem. Bardzo obrazowy styl narracji znakomicie wspomaga merytoryczną stronę książki. Łatwo dajemy się ponieść ekscytującym informacjom o truciznach, wpływie na ludzki organizm na poziomie cząsteczkowym, komórkowym i fizjologicznym. Dokładnie widzimy za co są odpowiedzialne, w czym tkwi ich siła, jakie sieją spustoszenie w ciele. Trucizny pozyskane ze źródeł biologicznych i obecne w ziemi niosą śmiertelne przesłanie cierpienia. Insulina wykorzystana do popełnienia zbrodni i omówienie cukrów. Atropina i impulsy nerwowe. Strychnina i neurony ruchowe. Akonityna i działanie alkaloidów. Rycyna i wymiana białek. Digoksyna i praca serca. Cyjanek i mitochondria. Potas i mięsień sercowy. Polon i układ pokarmowy. Arszenik i enzymy. Chlor i nerki. Autor zgrabnie przechodzi destrukcyjnego działania trucizn do mniej lub bardziej sławnej historii wykorzystania do niecnych celów. Równocześnie uświadamia tkwiącą w nich moc uzdrawiania przy odpowiednich proporcjach. Zdecydowanie warto sięgnąć po „Smak trucizny”, interesująca i wciągająca przygoda czytelnicza, wygodna w absorpcji wiedzy i powtórzenia biologicznych aspektów, a przy tym dreszcz emocji związany z mroczną stroną ludzkiej natury. Bookendorfina
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-09-2022 o godz 21:43 przez: z ksiazka w plecaku
Współpraca: Dom Wydawniczy Rebis Czytacie czasami reportaże? Ja musze przyznać się, że kiedyś nie próbowałam nawet sięgnąć po ten gatunek. Teraz robię to coraz częściej i uważam, że do tej pory wiele straciłam nie czytając ich. Czym kojarzy Wam się słowo trucizna? Z jadem żmii? Z wyciągiem z jakieś rośliny? A może z szalonym naukowcem opracowującym trujące mikstury? Mnie chyba z roślinami. „Smak trucizny” to pewnego rodzaj zbiór jedenastu najbardziej śmiertelnych trucizn oraz opis morderstw jakie miała miejsce przy ich użyciu. Nie jest to jednak jak sam autor pisze, leksykon składników, które zabijają. Neil Bradbury opisuje skąd ludzie przed laty wzięli dany składnik by leczyć różne choroby. Jak wiemy z historii tych niby leków, nie wszystkie leczą, a zabijają zwłaszcza jeśli poda się je w większej dawce. Liczy się na pewno sposób ich podana. Jedne zabijają w kilka minut, inne w parę dni. Są też takie, które można serwować stopniowo, porcjami rozłożonymi w czasie. Trucizna do organizmu może dostać się aż czteroma drogami. Można ja wstrzyknąć domięśniowo lub dożylnie, może również dostać się do płuc drogami oddechowymi. Można ją bezpośrednio spożyć lub zatracić się nią poprzez kontakt skórny. Paradoksem jednak jest fakt, że ta sama substancja może zarówno zabijać jak i leczyć. Książka napisana jest bardzo prostym i zarazem ciekawym językiem. Dzięki licznym przykładom jak dany składnik wpływa na organizm ludzki i jak ludzie stosowali go by kogoś zabić sprawia, że książkę wręcz pochłania się. Autor bardzo dokładnie i obszernie opisał morderców, którzy doskonale wiedzieli jak użyć np. Potasu, Cyjanku czy Insuliny by zabić a przy tym nie zostać zdemaskowanym. Książka pokazuje również wiele przykładów w czym te jedenaście trucizn pomaga. Na przykład atropina używana jest w okulistyce i niestety. Jeśli chcecie dowiedzieć jak czy istnieje antidotum na zatrucie cyjankiem? Jak zabija rycyna? Jak substancja często występowała w powieściach kryminalnych? I dlaczego szpitale trzymają tak niebezpieczną substancję jaką jest roztwór potasu? Musicie koniecznie przeczytać „Sak trucizny”. Myślę, że dowiecie się wielu ciekawych rzeczy o niektórych lekach, które być może macie w swojej apteczce domowej oraz o skomplikowanych procesach, które utrzymują nas przy życiu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-09-2022 o godz 15:11 przez: HanaX
Trucizna. Ma swój zapach i smak. Przydatna rzecz, gdy trzeba pozbyć się męża sadysty albo zdrajcy, gdy trzeba zemsty jakiejś dokonać albo uzyskanie spadku po starej ciotce nieco przyśpieszyć. U nas póki co nie ma mody na wysokie ubezpieczenia na życie. Może dlatego żyjemy dłużej…… Żeby zapodać osobnikowi przeznaczonemu do zejścia z tego świata coś sensownego i w miarę niewykrywalnego trzeba się znać na truciznach i sposobach jej dostarczania do organizmu ( droga pokarmowa, wziewna, poprzez skórę lub zastrzyk ). Dobrze jest też wiedzieć jak wybrana przez nas trucizna podziała na organizm naszego wybrańca lub wybranki. Może trzeba skompilować zestaw z dwóch, trzech składników, może trzeba szybko uciekać a może właśnie zostać i emanować bólem i żalem, gdy przyjedzie pogotowie. Książka, którą właśnie przeczytałam dostarcza informacji na ten temat. Opisuje się w niej 11 trucizn. No jest w czym wybierać! Niektóre z nich są tak łatwo dostępne, że aż strach a inne pozostają poza naszym zasięgiem ze względu na rzadkość występowania albo niezwykle wysoką cenę. Lektura książki dostarcza również wiedzy o historii medycyny. Niektóre z trucizn były/są do tej pory, uznawane za lekarstwa oczywiście w dawkach, które leczą a nie zabijają a granice nieraz są niewielkie. Autor przedstawił również portrety morderców trucicieli co to niejednokrotnie za otrucie człowieka zostali straceni, najczęściej przez powieszenie, bo taka była kara za to przestępstwo w XIX wieku. Książka zawiera dużą dawkę wiedzy o trujących alkaloidach, historii medycyny, w tym sądowej oraz kryminalistyki a nawet historii o szpiegach i wojennym zastosowaniu chloru. Na końcu umieszczono skrót wiadomości o opisanych truciznach wraz z podaniem śmiertelnych stężeń oraz metodami podania i antidotum ( o ile istnieje) w kolejności występowania w treści. Dodatkowo dowiedziałam się, że banan jest jagodą a bananowiec dużą byliną a nie drzewem i tego, że spełniło się marzenie alchemików- zamiana ołowiu w złoto. Otóż ołów bombardowany promieniowaniem zmienia się z złoto. Niestety koszt doświadczenia przewyższa wartość otrzymanego kruszcu. Ot i przykrość. Za książkę dziękuję Domowi Wydawniczemu Rebis.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-10-2022 o godz 15:14 przez: natalia włodyka
Dużą przyjemnością miałam z przeczytania tej książki. Nie dość, że świetnie napisana, to i tematyka dla mnie zupełnie nowa, więc sporo się dowiedziałam. 11 rozdziałów. 11 trucizn. Przy czym, książka podzielona jest na dwie części; o truciznach o złożonej budowie, pozyskanych ze źródeł biologicznych jak insulina, rycyna czy cyjanek oraz o tych, obecnych w ziemi o prostszej strukturze molekularnej, jak polon, chlor czy arszenik. Co ciekawe, wszystkie te substancje pozwalają zapobiegać śmierci i chorobom albo… wręcz przeciwnie, wszystko to kwestia ilości, w jakiej zostaną użyte. I choć każdy rozdział opowiada o innej substancji, ma on podobną konstrukcję. Do opowiedzenia o ich genezie i działaniu na organizm ludzki posłużyły konkretne, autentyczne historie kryminalne. Jest bardzo treściwie, co nie znaczy nużąco. Nie zabraknie ciekawostek, lekkiego humoru i… momentów grozy. Nie są to specjalistyczne wykłady akademickie a świetnie opowiedziana historia środków trujących. Dla nielubiących książek wymagających skupienia, problem mogą stanowić zagadnienia medyczne i z dziedziny chemii. Pamiętajmy, że autor jest uznanym profesorem fizjologii i biofizyki. Czytanie przez to nie jest może najłatwiejsze ale pomaga wyjątkowo zrozumiały język i wyłożenie tematu "od podstaw". Było kilka fragmentów, które mnie zmęczyły, ale to niewielka część tej fascynującej podróży. Bez wątpienia z całością grało i było potrzebne. Dla lubiących historie kryminalne, książka stanowi nie lada gratkę. Mnóstwo w niej historii szpiegów, zazdrosnych żon, mężów, którzy postanowili ułożyć sobie życie z kochankę, niewygodnych współspadkobierców ale i osób, które zwyczajnie lubiły uśmiercać. Wszystko w przyjemnym tonie sprawozdania z dochodzenia, takim charakterystycznym stylu autora, rytmicznym, zajmującym jak kryminał, który wyśmienicie mi się czytało. Ps. Zdjęcia też są ;⁠-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-11-2022 o godz 15:56 przez: booksoverhoes
Jaka trucizna zabija najszybciej? Jaka najboleśniej? Czy któreś z nich nadają się do leczenia? Albo wręcz przeciwnie - czy można za ich pomocą popełnić zbrodnię idealną? Na przestrzeni wieków wiele osób zadawało sobie pytania tego pokroju, a znaleźli się i tacy, którzy postanowili poszukać na nie odpowiedzi w praktyce (zazwyczaj nie kończyło się to zbyt dobrze… przynajmniej dla niektórych zaangażowanych). Neil Bradbury zebrał takie historie, skupiając się na jedenastu najbardziej śmiertelnych truciznach. W jego książce poznamy więc leki, które stały się truciznami i trucizny, które zostały lekami. Dowiemy się, jaki smak powinien nas zaalarmować, że ktoś dodał coś do naszego wina i co zrobić w przypadku zatrucia niebezpiecznymi specyfikami. Odkryjemy niekwestionowane królowe trucizn i niechlubne historie ludzi, którzy wykorzystali je w niecnych celach. "Smak Trucizny" to niezwykle ciekawe połączenie true crime, historii, biologii i medycyny, podane w przystępny sposób i okraszone mnóstwem ciekawostek - zarówno w tekście, jak i w przypisach, których jest tu pełno (kochamy dobre przypisy!). Zazwyczaj w każdym z rozdziałów zostajemy wprowadzeni w śledztwo (albo kilka śledztw, czasem bardzo zagadkowych) dotyczące morderstwa lub otrucia, poprzetykane informacjami na temat głównej bohaterki (substancji) rozdziału, rysem historycznym (jak dostała się na salony) i opisem sposobu, w jaki działa na ludzki organizm. Mimo dość ponurej tematyki, książka jest napisana bardzo przyjemnie i naprawdę świetnie się ją czyta, a autor raczy nas nie tylko ciekawymi informacjami, ale też błyskotliwymi uwagami. To pozycja zdecydowanie warta polecenia, choć muszę przyznać, że momentami podczas czytania czułam autentyczny niepokój. No i oczywiście nie podoba mi się fakt, że zbyt wiele kotów na przestrzeni wieków zostało nakarmionych truciznami…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-10-2022 o godz 20:29 przez: Bogumiła
Jaka metoda morderstwa, według Was, jest najbardziej intrygująca? 🤔 Ja uważam, że jest to otrucie 😏 Trzeba dobrze zaplanować w jaki sposób podać truciznę, jaka dawka będzie odpowiednia, no i jak to zrobić, by uniknąć podejrzeń 🧐 Wszystkim tym, których fascynuje temat trucizn, lub którzy potrzebują odpowiednich informacji do swoich kryminalnych powieści zachęcam gorąco do sięgnięcia po "Smak trucizny". Neil Bradbury, jest profesorem fizjologii i biofizyki oraz wykładowcą i przyznam, że z wielką przyjemnością chodziłabym na Jego zajęcia, bo jeśli są choć w połowie tak ciekawe jak ta książka, to jestem pewna, że byłyby to moje ulubione wykłady 🤩 Autor w sposób intrygujący i często zabawny opisuje historie poszczególnych trucizn. Smaczku dodają zawarte tu przykłady użycia trucizn i historie trucicieli. Z tej książki dowiecie się wielu ciekawostek m.in. tego jak powstał gin z tonikiem, co leczono wstrząsami insulinowymi lub gdzie znajduje się "ogród śmierci", w którym rosnące rośliny mogą zabić. Książka ta to niebanalna, ciekawa, ale też przerażająca opowieść o 11 truciznach, oraz o ludziach, którzy je odkryli, zbadali i wykorzystali do bardzo odległych od siebie celów - leczenia chorób lub uśmiercania innych osób. Rzetelna dawka wiedzy naukowej uzupełniona o fascynujące anegdoty - w ten sposób powinny być pisane wszystkie książki popularnonaukowe 😁 Polecam gorąco!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-10-2022 o godz 19:30 przez: Anna
Czy istnieje książka idealna dla fanów "Było sobie życie", doktora Housa oraz zagadek kryminalnych? Myślę, że tak. Jest nią "Smak trucizny", Neil Brandbury. Książka ta doskonale łączy tematy nauki, zbrodni, wyjaśnia funkcjonowanie ludzkiego ciała i ciekawie opisuje prawdziwe przypadki morderców posługujących się truciznami. A wszystko to podane jest w dość prosty i przystępny sposób nawet dla osoby bez wykształcenia chemicznego, biologicznego, czy medycznego. Wszystkie przytoczone historie są niezwykle ciekawe. Jednak najbardziej wstrząsnęły mną trzy z nich. Jeśli pielęgniarz lub pielęgniarka wykorzystując swoją wiedzę zamiast leczyć szkodzą a nawet zabijają, to jest to wstrząsające. Cullen posługiwał się digoksyną, która może też leczyć niewydolność serca. Kimberly podczas dializ wstrzykiwała pacjentom chlorowy odkażacz. Beverly mordowała dzieci w szpitalu wysokimi dawkami potasu. Najważniejsze przesłanie z książki jest takie, że to nie substancja jest zła a ludzie używający jej z zamiarem morderstwa. Obecnie nikomu też użycie trucizny nie ujdzie na sucho, bo laboratorium wykryje wszystko. Te same substancje mogą leczyć, ale mogą też być śmiertelnie niebezpieczne a granica bezpiecznej dawki często jest bardzo cienka. Polecam książkę na jesienne wieczory, zwłaszcza tym, którzy lubią zagadki oraz lubią wiedzieć jak działa ludzkie ciało
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-09-2022 o godz 10:24 przez: Daria
„Smak trucizny” to książka o 11 najbardziej śmiertelnych truciznach. Znajdziemy w niej historie morderców, którzy wykorzystywali trucizny, ale także opisy działania konkretnych środków. Pomimo naukowego języka, tytuł jest bardzo przystępny. Czyta się go naprawdę szybko, co więcej trudno oderwać się od lektury. Ta pozycja przypadła mi do gustu i to bardzo. Podobało mi się to, że autor przytaczał historie z życia wzięte, do tego nie banalne. Pomysłowość niektórych morderców była naprawdę zaskakująca. Pojawiły się również historie zatrucia i likwidacji szpiegów. Ponadto autor rekonstruuje i przedstawia wydarzenia, które miały miejsce. Opisuje również rozprawy sądowe i ich wyniki. Również skupia się na naukowych aspektach. Tłumaczy jak dane trucizny wpływają na organizm ludzki, jak można truciznę pozyskać, jaka jest jej szkodliwość itd. Chwilami czułam się jakbym czytała powieść kryminalną. Widać, że autor jest specjalistą w tej dziedzinie oraz jednocześnie pasjonatem. Zdecydowanie polecam! To naprawdę ciekawa lektura, z której można się dowiedzieć wielu nowych rzeczy!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-10-2022 o godz 11:54 przez: LenaB
Zdecydowanie nie nudziłam się czytając Smak trucizny… ogromnym jego plusem jest podejście autora do swojej książki i to jak budował rozdziały. Można by rzec: dla każdego coś miłego, ponieważ Neil Bradbury poświęca tyle samo miejsca objawom otrucia, które dostrzec może każdy, jak i tym, które kryją się w ciałach ofiar. Bardzo przystępnym i prostym językiem tłumaczy która trucizna blokuje przepływy informacji między neuronami a która podróżując w krwioobiegu uszkadza narządy wewnętrzne. Więc nawet nie będąc geniuszem czy nie posiadając zaawansowanej wiedzy z dziedzin toksykologii i neurologii czytelnik nie czuje się gorszy czy głupszy, a wiedza podana w tak przystępny sposób umożliwia głębsze zrozumienie niszczycielskich działań trucizn. Smak trucizny… to bardzo dobra książka łącząca w sobie tajemniczość kryminału, prawdziwość powieści historycznej i widzę lektury popularnonaukowej. Przygotowana skrupulatnie i z dbałością o szczegóły serwuje czytelnikowi edukacyjną pigułkę nieco gorzką i trującą ale jakże pouczającą! I jak tu nie polecać?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-11-2022 o godz 18:54 przez: Róża
Książki z gatunku Non Fiction, czytam dość rzadko, ale że ta dotyczy jednego z moich ulubionych tematów – czyli trucizn, więc nie mogłam się oprzeć. Bradbury w bardzo przystępny sposób omawia poszczególne trucizny, bez zadęcia i zbędnego medycznego słownictwa. A jego porównania, i dygresje mają niemal wartość „złotych myśli”. Czytając opisy substancji, czy zbrodni nimi dokonanych zapomnijcie o nudzie, bo nie ma na nią miejsca. Dodatkowo, co cenne opisy owych „podłych czynów” nie epatują brutalnością, ale ciekawią i zadziwiają odbiorcę. To naprawdę zajmujące, zwłaszcza jeśli jest podane w taki sposób jak tu z dystansem i poczuciem humoru. Całość wzbogacają zdjęcia archiwalne samych sprawców, dowodów itp. Gdyby wszystkie „poważne” książki pisane były w taki mniej „poważny” sposób, na pewno czytelnictwo by na tym zyskało. Po skończeniu lektury ciut podejrzliwie patrzę na wszelkie ziółka i chyba odkurzę dawno odłożony projekt z zakresu kursu zielarstwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-10-2022 o godz 11:54 przez: Przeczytalna
11 najbardziej śmiertelnych trucizn i historie morderców, którzy ich użyli 🧪. Książka zabiera nas w świat medycyny i natury, aby przybliżyć nam nie tylko historie morderstw. "Smak trucizny" tłumaczy nam dlaczego dana substancja jest trująca, jaka jej dawka jest potrzebna i jak odkryto sposób na wykrycie jej w ciele człowieka. Strychnina ukochana przez Agathe Christie. Cyjanek. Arszenik. Insulina, która ma pomagać. Potas, który spożywamy każdego dnia. Rycyna, a olejek rycynowy. I wiele innych... Tematyka trucizn zawsze niezwykle mnie ciekawiła, szczególnie pod względem medycznym, który często jest pomijany w książkach. Zawsze pozostawia to we mnie niedosyt. Tutaj mamy wszystko dokładnie wytłumaczone, autor nie stroni od fachowego języka i ja uwielbiam to w tej książce. Idealnie czytanie nałożyło się z moim rewatchem serialu "Kości", co było idealnym połączeniem. "Smak Trucizny" wędruje do najciekawszy przeczytanych książek w 2022r 🔥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Ukraińcy
4.0/5
35,01 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Miss Dior
5/5
61,78 zł
99,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zero grawitacji
5/5
31,16 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kwiaty dla Algernona
4.7/5
29,70 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pakiet: Kroniki Diuny
4.8/5
182,32 zł
249,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda
4.7/5
28,47 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego