Ślad. Seria z Robertem Kreftem. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,29 zł

23,29 zł 36,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Piotrowski Przemysław Książki | okładka miękka
27,71 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Są blizny, których nie przykryje żaden tusz, i decyzje, które nawet po latach odciskają na życiu trwałe piętno. 

W studniówkową noc 1993 roku ginie Sylwia Nowicka. Dziewczyna kłóci się z chłopakiem i wraca pieszo do domu, a następnego dnia znika bez śladu. Poszukiwania nie przynoszą rezultatu, a wysłany do rodziców list pożegnalny sprawia, że w teorię na temat porwania niemal nikt już nie wierzy.

Blisko dwadzieścia pięć lat później, w jednym z mieszkań w centrum Sosnowca policja trafia na kasetę VHS z zapisem zabójstwa młodej dziewczyny. W mieszkaniu nie ma ciała ani żadnych śladów wskazujących na to, że doszło tu do zbrodni. Komisarz Robert Kreft i jego zespół muszą ustalić, kim jest ofiara, a także kto i kiedy pozbawił ją życia. 
Poza tym dlaczego akurat teraz ktoś podrzucił taśmę śledczym? 

"Ślad" to opowieść o tym, że jedna nierozważna decyzja może zrujnować życie wielu ludzi i jak wielkie piętno odciska na nas przeszłość. O wyborach, które tkwią niczym drzazga w sercu bliskich i nie pozwalają o sobie zapomnieć. A także o tym, że prawda potrzebuje czasu, zatacza koło i zaciska się pętlą na przyszłości.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ślad. Seria z Robertem Kreftem. Tom 1
Seria: Robert Kreft
Autor: Żarski Przemysław
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 512
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-02-12
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34152546
 
średnia 4,2
5
44
4
19
3
14
2
5
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
51 recenzji
3/5
06-08-2020 o godz 15:59 DziwakLiteracki dodał recenzję:
Sięganie po książki polskich autorów zawsze sprawiało mi trudność, choć w ostatnim czasie idzie mi to zdecydowanie lepiej. Co tym razem z tego wyszło? Chodźcie poczytać, bo na lunch Pan Przemysław Żarski funduje kapryśnym czytelnikom bardzo przyzwoity kryminał. 1993 rok, mroźna, zimowa noc. Sylwia Nowicka wraca pieszo ze studniówkowego balu. Do domu jednak nie dociera, a następnego dnia zaniepokojona matka zgłasza zaginięcie córki. Rozpoczynają się gorączkowe poszukiwania. Przeczesane zostają okoliczne lasy, pola, zagajniki, także odludne miejsca. Przepytany jest każdy, kto może mieć jakiekolwiek informacje o aktualnym pobycie dziewczyny. Wówczas na jaw wychodzą istotne fakty. Po skończonej imprezie Sylwię miał odwieźć jej chłopak Darek, ale podczas powrotu między parą doszło do poważnej kłótni. Rozwścieczony Breguła wyrzucił dziewczynę z samochodu i odjechał, pozostawiając ją na pustkowiu. Wtedy właśnie widział Nowicką po raz ostatni. Śledczy nie wierzą w jego zeznania, więc szybko zostaje on głównym podejrzanym w sprawie. Niespodziewanie do rodziny Sylwii przychodzi list. W nim zaginiona informuje o swoim dawno planowanym wyjeździe, a raczej ucieczce i prosi, by jej nie szukać; pragnie odciąć się od przeszłości oraz najbliższych. To wystarcza. Sprawa zamknięta. Od feralnej nocy mija 25 lat. W jednym z mieszkań policja odnajduje starą taśmę VHS, na której został nagrany amatorski film przedstawiający makabryczne morderstwo. Ofiarą jest młoda kobieta, łudząco podobna do zaginionej przed laty Sylwii. Prowadzący śledztwo Robert Kreft będzie musiał zanurzyć się w przeszłość i rozwikłać nie jedną, a kilka zagadek. Na samym wstępie wspomniałam o przyzwoitym kryminale, którym jest ,,Ślad’’. Owszem, nadal to podtrzymuję, choć poczuwam się w obowiązku wspomnieć, że nie od początku było tak kolorowo. Akcja rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych i została opisana z perspektywy kilku bohaterów. Jest to zabieg, który bardzo lubię, a już zwłaszcza w przypadku wyżej wspomnianego gatunku, jednak tym razem musiałam poświęcić naprawdę sporo uwagi, by nadążać za fabułą powieści. Momentami byłam mocno zdezorientowana; miałam wrażenie, jakbym wpadła w sam środek chaosu. Na szczęście to tylko chwilowy efekt - im dalej, tym lepiej! Brakujące fragmenty układanki wreszcie wskoczyły na swoje miejsce, nagromadzenie postaci i wydarzeń nie było już aż tak przytłaczające, choć dezorientacja pozostała. Z tą różnicą, że tym razem towarzyszyła mi w odpowiednich chwilach. Bo Przemysław Żarski w mistrzowski sposób zakręcił fabułą! Co prawda domyśliłam się kto jest sprawcą, jakie motywy nim kierowały, ale za nic nie mogłam połączyć wszystkich wątków. Pchana rosnącą ciekawością pochłaniałam stronę za stroną, żeby jak najszybciej móc ostatecznie rozwikłać zagadkę. I tu niespodzianka! Chociaż moje podejrzenia bywały słuszne, to tylko częściowo. Co rusz na jaw wychodziły zaskakujące fakty, a zakończenie historii nie pozostawiło mnie w niedosycie – właśnie na taki finał czekałam. Smaczku nietuzinkowej intrydze dodawał klimat powieści. Wiarygodnie opisane wielowątkowe śledztwo, świetnie zbudowane napięcie i dobrze wykreowani bohaterowie. Tak, tak. Ci także zasługują na uwagę. Każdy z nich został wyposażony w odrębne cechy, a ich życiorysy zgrabnie wplecione w powieść, jednocześnie jej nie dominując. Z miejsca polubiłam niepozornego Krefta, nieco krnąbrnego Urygę, a nawet postacie epizodyczne. Te, jak i jeszcze kilka innych aspektów, złożyły się na naprawdę porządną, kryminalną całość. Ja mam chętkę na jeszcze! I całe szczęście, bo już w najbliższym czasie premiera ,,Blizny’’, czyli II tomu cyklu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-05-2020 o godz 11:42 Lukrecja84 dodał recenzję:
#Ślad @przemyslawzarski @czwartastronakryminalu @czwartastrona #Bookmorning Kochani ❤ * Dziękuję @czwartastrona , @czwartastrona oraz wam drodzy przyjaciele - za polecenie tego cudownego kryninału. 😍🤩😘 @przemyslawzarski dziękuję za boski #Ślad. Mam nadzieję, że napiszesz kolejną historię związaną z komisarzem Robertem Kreftem ❤ Ten kryminał jest moim pierwszym czytelniczym spotkaniem z tym autorem. Po tej książce już wiem, że to nie jest ostatnie nasze spotkanie 😘❤ * "Ślad" swoją premierę miał 12.02.2020 - ja sięgnęłam po niego dopiero niedawno. Książka tak mnie wciągnęła, że pochłonęłam ją w 2 dni. ❤😘 Zwarta akcja, dobre dialogi i przemyślenia. Miejsce akcji : Sosnowiec. Główny czas akcji: grudzień 2017. * Sylwia Nowicka w studniówkową noc w 1993 roku pokłóciła się z chłopakiem i postanowiła sama wrócić do domu.... Niestety ślad po niej zaginął...Policja wszczyna śledztwo.. Niestety nie przynosi rezultatów... Rodzice dostają list pożegnalny... Niby od córki... Tylko czy go naprawdę napisała Sylwia? Policja po tym liście przerywa akcję poszukiwawczą - twierdząc, że ona uciekła z domu... * Policja zostaje wezwana do jednego z mieszkań w kamienicy na ulicy Sobieskiego. Znajdują włączony telewizor z włączonym video a na nim nagranie morderstwa młodej dziewczyny. Człowiek w masce podcina gardło skrępowanej dziewczynie...Jakość nagrania jest bardzo słaba. Prawdopodobnie pochodzi z przed kilkunastu lat.. Kim była dziewczyna z nagrania? Kim jest morderca? Dlaczego komuś zależało na ujawnieniu tak drastycznej zbrodni? Czy dziewczyną z kasety może być zaginiona Sylwia? * Każda zbrodnia pozostawia po sobie ślad... Tylko co zrobić, kiedy wszystkie ślady prowadzą do Ciebie, a ty tego nie zrobiłeś? Jak udowodnić wszystkim, że ktoś Ciebie wrabia? Musisz rozpocząć prywatne śledztwo... Z tym właśnie zmierzy się Hajduk... Czy odnajdzie prawdziwego mordercę? Czy się z tego wyplącze? * Czasami tak w życiu jest, że jedno nieszczęśliwe zdarzenie z przed lat może mieć fatalne skutki w przyszłości.... * Z czystym czytelniczym sercem polecam #Ślad . Przyjemny kryminał ze starą zbrodnią w tle. Dzięki autorowi mamy możliwość zwiedzenia Sosnowca.❤ 10/10⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐⭐
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
12-03-2020 o godz 23:33 Anonim dodał recenzję:
Dość trudno było mi się wciągnąć w tę historie, ale potem już poleciało jak z procy! Każda zbrodnia pozostawia po sobie ślad. Potrzeba tylko kogoś z otwartym umysłem, aby ten ślad dostrzec. I tym razem, wspólnie z autorem, rozwiązywaliśmy zagadkę które już zbyt długo była owiana tajemnicą. Ślad trochę przypominał mi zagraniczne powieści kryminalne. Wydaje mi się, że to raczej zaleta, przynajmniej dla mnie. Bo wiadomo gusta są różne, i niektórzy wolą literaturę polską, ja niestety lubuje się w tych zagranicznych autorach. W noc studniówkowym, młoda dziewczyna kłócić z swoim ówczesnym chłopakiem i ucieka. Znika, nie zostawiając żadnych poszlak i śladów. Uciekła? Śledztwo zostaje zamknięte. Ćwierć wieku później policja trafia na kasetę, która odpowiada czytelnikowi na pytanie co stało się z Sylwią. Została zamordowana. Gdzie zatem ukryte jest ciało? Czy wystarczająco Was zachęciłam?❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-02-2020 o godz 09:58 Anna Wądołowska dodał recenzję:
To kryminał godny polecenia! Tak! Miałam przyjemność czytać pierwszą książkę Autora "Umwelt" i wiedziałam, że kolejna też mi się spodoba. Nie zawiodłam się. Wciąga od samego początku, sprawia wrażenie, że poszczególne wątki nie mają ze sobą za wiele wspólnego, miesza w głowie, ale koniec końców wszystko łączy się jak puzzle. Wszystko się zgadza i pasuje. Autor stworzył dobry klimat i w teraźniejszej części fabuły i w tej z lat 90-tych (a to nie jest łatwe). Polubiłam się z głównym bohaterem, chciałabym poznać jego dalsze losy, jak również więcej wątków z jego przeszłości. Czekam na kolejne tomy tej serii! Natomiast "Ślad" polecam miłośnikom dobrych kryminałów.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-03-2020 o godz 09:22 Agnieszka dodał recenzję:
Książka wnikliwa, zaskakująca. Wciągnie po uszy każdego miłośnika dobrego kryminału. Mieszkańcy miasta, w którym rozgrywa się akcja, wyruszą w pełną napięcia podróż po jego zakamarkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
16-07-2020 o godz 19:12 Anonim dodał recenzję:
Bardzo ciekawa i godna polecenia książka. Trzyma w napięciu już od pierwszych stron, zakończenie którego kompletnie się nie spodziewałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-03-2020 o godz 07:29 Qulturasłowa dodał recenzję:
Kryminalna podróż po Sosnowcu Mówi się, że nie ma winy bez kary, nie ma też zbrodni doskonałej. Niekiedy prawda wychodzi na jaw w najmniej spodziewanym momencie, wszystkie elementy układanki zaczynają do siebie pasować, zaś obraz wydaje się być klarowny. Tak właśnie najczęściej, przez przypadek, wpadają najgorsi przestępcy i rozwiązywane są sprawy, na których rozwiązanie dawno przestano liczyć. Jedną z takich spraw, rozwiązanych tylko pozornie, jest kwesta zaginięcia w 1993 roku Sylwii Nowickiej. Dziewczyna nie wróciła do domu ze studniówki i słuch po niej zaginął. Wszczęte śledztwo nie przyniosło żadnych rezultatów, szybko ustalono, że chłopak, który miał ją odwieźć do domu, nie jest odpowiedzialny za jej zniknięcie – po kłótni pozostawił ją na poboczu, po czym odjechał z kolegami. Rozważano co prawda różne hipotezy, ale list, który Sylwia rzekomo pozostawiła, a który wskazywał na plany opuszczenia kraju, skutecznie zakończył śledztwo. Tylko matka nie była w stanie uwierzyć, że córka mogła uciec do Niemiec, ale nikt nie przywiązywał wagi do jej słów… Po latach ta sprawa powraca domagając się w końcu rzetelnego śledztwa. Powraca jednak w dość osobliwych okolicznościach, niemal dwadzieścia pięć lat później, kiedy w jednym z sosnowieckich mieszkań zostaje znaleziona kaseta VHS z filmem przedstawiającym brutalne zabójstwo młodej dziewczyny. Mieszkanie było wynajmowane, nie znaleziono w nim ani ciała, ani dowodów zbrodni. Wszystko wskazuje na to, że ktoś celowo podrzucił kasetę, zwracając uwagę policji. Tylko, w jakim celu? Śledczy, w tym komisarz Robert Kreft powracają do starej sprawy, bowiem wszystko na to wskazuje, że kobietą na filmie jest właśnie Sylwia Nowicka. Studiując akta z 1993 roku trafiają na nazwiska osób, które filmowały studniówkę. Jak się okazuje, jeden z mężczyzn – właściciel firmy, nie był fizycznie obecny podczas realizacji zlecenia, a do tego popełnił samobójstwo. Nigdy nie został zatem przesłuchany. Natomiast operator, który uczestniczył w studniówce, nie dość że nie zrobił kariery w zawodzie, to jeszcze zszedł na złą drogę i w efekcie przez te lata zdarzały mu się pobyty w zakładach karnych. Kreft postanawia z nim porozmawiać tym bardziej, że mężczyzna skończył właśnie odsiadywać kolejny wyrok. Tyle tylko, że wizyta w mieszkaniu Sławomira Szulca kończy się kolejnym zaskakującym odkryciem – mężczyzna popełnił samobójstwo, zaś w pomieszczeniu znaleziono również ciało martwej kobiety… Czy to zbieg okoliczności, że dwóch mężczyzn z firmy obsługującej studniówkę zginęli popełniając samobójstwo? Co mogą mieć wspólnego ze zniknięciem Nowickiej? Kim jest kobieta znaleziona przy wisielcu? Co wspólnego z nią ma właściciel agencji nieruchomości? To tylko kilka z wielu pytań rodzących się w trakcie lektury książki pt. „Ślad”, autorstwa Przemysława Żarskiego. Opublikowany nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona kryminał, to pierwszy tom nowej serii o komisarzu Kreft i jego zespole, która przypadnie do gustu nie tylko wielbicielom kryminałów, ale i skomplikowanych układanek. Ta, zaprezentowana przez Żarskiego, jest wyjątkowo przewrotna, autor nieustannie zaskakuje nas (a także swoich bohaterów) nagłymi zwrotami akcji. Kiedy już wydaje nam się, że wpadliśmy na trop, sytuacja zmienia się diametralnie … Książka jest jedną z najlepszych pozycji wydawniczych ostatnich miesięcy. Zadziwia zarówno konstrukcja fabuły, akcją toczącą się na dwóch planach czasowych, przełamywaniem schematów oraz nieszablonowymi bohaterami, z obarczonym traumatyczną przeszłością Kraftem na czele. Na dodatek wydarzenia rozgrywają się w dużej mierze w moim rodzinnym Sosnowcu, tym większe wrażenie robi uczestniczenie w prowadzonym dochodzeniu i spojrzenie na miasto z innej perspektywy. To wszystko sprawia, że kończąc powieść z niecierpliwością wyczekuje drugiego tomu wierząc, że Żarski to nazwisko, które będzie na ustach mieszkańców całej Polski. Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
3/5
23-04-2020 o godz 09:59 Edyta S. dodał recenzję:
Dawno nie czułam się tak zagubiona we własnych myślach, jak po przeczytaniu "Śladu" Przemysława Żarskiego. To dość niejednoznaczna powieść. Budząca z jednej strony szacunek, a z drugiej wątpliwości. "Wielowątkowe śledztwo, niejednoznaczni bohaterowie i brutalny morderca, który nie cofnie się przed niczym. Świetna powieść!" - Tak o niej mówi Wojciech Chmielarz. Zdrowy rozsadek i świadomość subiektywizmu, który wkrada się zawsze w nasze opinie, odszedł jednak w tym przypadku na tor boczny. Z nastawieniem sięgającym najlepszego bestselera rozpoczęłam lekturę. Niestety nie ma nic gorszego od postawy, która nakazuje nam myśleć o książce w największych superlatywach, zanim jeszcze ją przeczytamy. Łatwo się wówczas zawieść. To zbyt duże ryzyko dla czytelnika i samej powieści. Nie było jednak aż tak źle. Początek był naprawdę rewelacyjny. Dość nietypowe zbrodnia. Znikające ciała. Trochę retrospekcji i niewyjaśnionych spraw sprzed ćwierć wieku. Tajemniczy dowód zbrodni sprzed lat. Kilka wątków i całkiem ciekawy bohater. A dokładnie mówiąc: Rok 1993 - w zimową noc ginie dziewczyna. Niewielu wierzy w jej porwanie i śmierć, a wysłany kilka dni później list pożegnalny do jej rodziców, zamyka śledztwo. O tym, jak było naprawdę, dowiadujemy się w swoim czasie, krok po kroku. Małymi kroczkami zmierzamy do finału tej tragicznej opowieści. Nie byłoby jej, jednak gdyby nie podrzucona dwadzieścia pięć lat później kaseta VHS z nagraniem zabójstwa dziewczyny. Śledztwo ożywa wówczas na nowo. Kto i po co po tylu latach wraca do tej sprawy — zastanawiają się sami śledczy. Czyżby ta sprawa miała drugie dno? Równolegle do niego toczy się inne dochodzenie. Ktoś brutalnie morduje kobiety i podrzuca ich ciała pewnemu agentowi nieruchomości. Ten jednak nie zachowuje się jak typowy obywatel i nie wzywa policji. Na własną rękę próbuje pozbyć się zwłok. To nierozważna decyzja wplątuje go w zawiłą sieć kolejnych zbrodni. Dwie na pozór niezależne sprawy jednak coś łączy. Z każdą jednak chwilą i nowym odkryciem, śledczym coraz trudniej dojść do prawdy. Tym bardziej, kiedy przeszłość okazuje się wciąż żywa i niebezpieczna. Dość ciekawym zabiegiem okazało się zakończenie powieści. Przyznam dość nieszablonowe i zaskakujące — co jest sporym atutem. Zastanawiam się tylko czy taki był zamysł autora od samego początku, czy też wypłynęło ono w trakcie dość skomplikowanej fabuły, która miesza ze sobą wiele wątków. Wątków, które w centralnej części powieści nieco zdystansowały mnie do niej. Jest to oczywiście rzecz względna, bo dla czytelnika lubiącego powieści pełne akcji — będzie zapewne świetną rozrywką — jak nie jedną z lepszych. Ale dla takiego, który lubi nieco mniej szaloną zabawę w przysłowiowego "kota i myszkę" powieść może (choć wcale nie musi) nieco przytłoczyć. Jeśli zaś mowa o bohaterach tej powieści kryminalnej, to na uznanie zasługuje postać Krefta, którą nawet polubiłam. Pozostała część obsady zdecydowanie bardziej wymykała się moim schematom dobrego bohatera. Dobrym zabiegiem okazał się więc podział powieści na rozdziały oznaczone nazwiskiem postaci, której dany fragment będzie dotyczył. To dużo ułatwiło czytanie i trzymanie się wyznaczonego toru powieści. Mimo to wiele wątków "Śladu" wydawało mi się zbyt mało realnych, choć to również rzecz bardzo względna, zwłaszcza kiedy postrzegamy autora (oczywiście poprzez powieść) jako całkiem dobrego obserwatora życia. Jak określić ją jednym zdaniem? Do czego porównać? Na myśl przychodzi mi już tylko jedna myśl: "Ślad jest niczym podróż po nitce do kłębka" - po nitce czasem splatanej, zawiłej, ukrytej w plątaninie innych nici. A dotarcie do przysłowiowego kłębka nie oznacza wcale końca zmagań. Nie jest to też ostatnia powieść z Robertem Kreftem w roli głównej. Czy sięgnę po kolejną? Przypuszczam, że tak — bo drzemie w niej potencjał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-02-2020 o godz 22:58 Popkulturka Osobista dodał recenzję:
Bardzo lubię kryminały osadzone w polskich realiach. Głównie dlatego, że mają one ciekawy, a także (że tak to ujmę) dość swojski klimat. A już najbardziej podoba mi się, gdy historie od razu zainteresują mnie swoim pomysłem na fabułę oraz bohaterami. Nie ukrywam, że co do ,,Śladu" Przemysława Żarskiego miałam przeróżne oczekiwania, jednak szczególnie liczyłam na to, że będzie to książka intrygująca i trzymająca w napięciu, tak jak na kryminał z elementami thrillera przystało. Jak ostatecznie wyszło? Czy autor sprostał moim wewnętrznym wymaganiom? Cóż, mogę szczerze powiedzieć, że z niecierpliwością oczekuję kolejnych tomów opowiadających o Robercie Krefcie oraz jego ekipie. Bo wszystko wskazuje na to, że będzie to kolejna bardzo dobra seria kryminalna. Rok 1993. Studniówkowa noc. W nietypowych okolicznościach ginie Sylwia Nowicka - nastolatka, która po kłótni po kłótni z chłopakiem wraca na pieszo do domu, a następnie wręcz rozpływa się w powietrzu i nikomu nie udaje się jej odnaleźć. Teoria o porwaniu przestaje jednak od razu być uważana wiarygodną, gdy do rodziców dziewczyny dociera napisany przez nią list pożegnalny, w którym tłumaczy, że uciekła. Jak się jednak po dwudziestu pięciu latach okazało, nie wszystko jest takie proste, na jakie z początku wyglądało. W jednym z mieszkań odnaleziona zostaje kaseta VHS, na której znajduje się nagranie z morderstwa młodej dziewczyny. Nigdzie nie ma jej ciała, a ustalenie tożsamości mordercy nie należy do prostych. To własnie tą nietypową zbrodnią z przeszłości zajmuje się komisarz Robert Kreft, a także reszta jego zespołu. Starają się oni zrozumieć, dlaczego ta zbrodnia ujawniła się dopiero po tak długim czasie. ,,Ślad" jest tak naprawdę opowieścią o wielu przeróżnych osobach oraz ich własnych problemach. Klimat powieści jest raczej dość ciężki, jednak mnie to akurat przypadło do gustu. Nie wszystko w tym świecie jest czarno-białe, a demony przeszłości dają o sobie znać na każdym kroku. Bardzo dobrze to współgra z lekkim, pełnym dodających uroku opisów i obrazowych porównań stylem Przemysława Żarskiego. W książce nie brakuje również wątków obyczajowych, pozwalających poznać każdego z bohaterów od zupełnie innej strony. Nie ukrywam, że mnie te epizody bardzo przypadły do gustu, ponieważ wręcz uwielbiam obserwować życie prywatne polubionych przeze mnie w książce postaci. A już szczególnie w kryminałach tego typu. Z początku być może trudno przywyknąć do obecności tak wielu bohaterów, jednak z biegiem czasu przestaje to przeszkadzać i śledzenie ich losów staje się przyjemnością. To właśnie bohaterowie są jednym z największych plusów historii. Do gustu szczególnie przypadł mi wytatuowany, zakochany w komiksach i horrorach, jednak zarazem ułożony i pozbawiony nałogów Robert Kreft, który stara się pogodzić ze stratą i traumą z czasów młodości. Prawdę mówiąc, policjant z ciężką przeszłością to jeden z moich ulubionych typów protagonistów w kryminałach, dlatego od razu skradł on moje czytelnicze serce i mam nadzieję, że w kolejnych tomach dowiem się o nim jeszcze wielu ciekawych rzeczy. Zwłaszcza, że pełne zaskakujących zwrotów akcji zakończenie pozostawia wiele miejsca do dopowiadania nowych informacji... ,,Ślad" to bardzo ciekawy i zgrabnie napisany kryminał, który zdecydowanie warto jest mieć w tym roku na uwadze. Każdy fan cięższych i poruszających wątki zahaczające o obyczajowe kryminałów powinien być zadowolony z tego, co stworzył w swojej książce Przemysław Żarski. Bohaterowie są intrygujący i przemyślani, a fabuła wciąga. Być może zdarzają się wolniejsze i odrobinę nużące fragmenty, jednak i tak jest to historia w całokształcie bardzo dobra. Z całego serca polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-02-2020 o godz 18:09 Zaneta Liniatura dodał recenzję:
„Uśpiona w ramionach mroku szosa…” i ja, niesiona kolejnymi słowami Przemysława Żarskiego – zapominająca o całym świecie. Towarzyszył mi w mgliste poranki, w zaspane weekendy, o szóstej rano, gdy miasto wygląda jak po apokalipsie. Nikt nie chce wyściubić nosa zza drzwi, a ja… ja chcę. Nie napiszę, że muszę. Bo muszę tylko umrzeć. Nic poza tym. Wychodzę więc w mleczną przestrzeń, z książką Przemysława Żarskiego u boku. I prawie przegapiam swój przystanek. Jeden raz, drugi… trzeci… Trochę jestem jak socjopata… Patrzę nienawistnym wzrokiem na dziewczynę, która przeszkodziła mi w lekturze. Nic mnie nie obchodzi. O co ona w ogóle pyta? Jak śmie! Czas czytania jest moim sacrum. Nie przeszkadzać! Podążam śladem zbrodni… Czytając „Ślad” (wydawnictwo Czwarta Strona Kryminału), czułam się jak mała dziewczynka, którą ktoś prowadzi do celu, rozwijając kłębek włóczki. Za chwilę jednak okazało się, że tych nitek jest całkiem sporo i można się łatwo pogubić. Poszczególne wątki nie łączyły się w całość, nie mogłam się dostatecznie dobrze skupić na fabule, wydawało mi się, że tutaj nic do siebie nie pasuje. Dałam się podejść. Jak to się wszystko zaczyna? Jest studniówka. Jest chłopak i dziewczyna. I tajemnica. A potem zbrodnia. Sylwii Nowickiej – bo tak nazywa się ofiara – nie udało się odnaleźć mimo upływu lat. Śledztwo zostało zamknięte, uznano, że po prostu uciekła. Gdy po wielu latach śledczy trafiają na tajemnicze nagranie – okazuje się, że doszło do makabrycznej zbrodni. Co gorsza – pojawiają się kolejne ciała. Giną następne kobiety. Narracja w powieści Przemysława Żarskiego prowadzona jest wielotorowo. Kolejne karty śledztwa odkrywamy dzięki dwójce przenikliwych detektywów – Uryga i Kreft to epicki duet, który pod szorstką warstwą, ukrywa sporo emocji. Chociaż wydaje się, że wszystko jest proste i idealnie łączy się w całość – łatwo uzasadnić winę, śledztwo można zamknąć – coś nie daje im spokoju. I wreszcie na pewno odkryją prawdę – odkryją ostatnią kartę. I chociaż mogli się tego spodziewać, będą zaskoczeni, jak w momencie, gdy ktoś odkrywa przed nami tajniki magicznej sztuczki. Oprócz perspektywy detektywów, mamy jeszcze narrację prowadzoną przez pośrednika nieruchomości – Hajduka. Co on ma z tym wszystkim wspólnego? Okazuje się, że całkiem sporo. Autor pozwala mówić swoim bohaterom, wprowadza retrospekcje i podróże w czasie, dzięki czemu książka staje się bardzo urozmaicona i ciekawa. Zbrodnia z przeszłości, ciągle powraca i nie daje spokoju, uwiera jak mały kamyk w bucie. Wprawdzie można iść dalej, ale jednak nie jest to przyjemne. Jak mogłabym podsumować „Ślad” Przemysława Żarskiego? Powiedziałabym, że to kryminał w starym, dobrym stylu, ze współczesnym zacięciem. Mroczny Sosnowiec, stare domy, skomplikowane relacje, zdrady, zbrodnie i tajemnice – a w tym wszystkim prawdziwi twardzi mężczyźni, dla których praca jest jak narkotyk. Oni muszą dojść do prawdy. Nieważne, jakimi sposobami. Nie ma tutaj pośpiechu, porozrzucane wątki powoli składają się w całość, a zakończenie… Chciałabym napisać, że je przewidziałam, ale nie… tego się nie spodziewałam… Jest naprawdę mocne! „Ślad” od wydawnictwa Czwarta Strona Kryminału miał premierę 12 lutego – i wtedy zaczęłam tę niezwykle przyjemną lekturę. I było to naprawdę bardzo przyjemne doświadczenie. Czekam na kolejne książki tego autora, a wtedy znowu zniknę dla całego świata…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-02-2020 o godz 16:30 Obydwie Zaczytane dodał recenzję:
ŚLAD Przemysława Żarskiego to fenomenalnie skonstruowany kryminał, który niejednokrotnie was zaskoczy. Jego akcja toczy się w przeszłości i teraźniejszości ponieważ czytelnik dowiaduje się co stało się ponad dwadzieścia lat temu w studniówkową noc, kiedy ginie młoda dziewczyna Sylwia Nowicka. Jednocześnie w czasach obecnych policja w jednym z sosnowskich mieszkań trafia na kasetę VHS z zapisem brutalnego morderstwa młodej dziewczyny. W mieszkaniu nie ma śladu popełnienia przestępstwa ani tym bardziej zwłok. Czy te dwie sprawy coś jednak ze sobą łączy? Sprawa trafia do komisarza Roberta Krefta, który ma wiele niewiadomych do wyjaśnienia, a sam zmaga się z bolesną przeszłością. Książka ŚLAD to doskonały przykład na to, aby nie oceniać książki już na starcie tylko wyrobić sobie opinię na jej temat dopiero pod sam koniec czytania. Po kilkudziesięciu stronach stwierdziłam, że książka jest nudna i taka opisywana na sucho. Krótkie rozdziały, każdy o innym bohaterze wprowadzały zamieszanie, w którym początkowo nie potrafiłam się odnaleźć. Przeskakiwanie z teraźniejszości w przeszłość i z powrotem, żonglowanie nazwiskami przytłaczały i już już byłabym na nie... Ale w miarę czytania sprawy przybierają całkowicie inny obrót. Bohaterowie są nam już doskonale znani, tym bardziej okazuje się, że każdy z nich łączy się w jakiś sposób ze sprawą. Wątki zamiast się mieszać wskakują jak puzzle na swoje miejsce okazując pełen obraz dramatycznej sytuacji jaka miała miejsce w latach dziewięćdziesiątych. Powieść pokazuje psychologiczny przekrój zarówno komisarzy, śledczych, podejrzanych, wrobionych jak i sprawców. Autor pozwala czytelnikowi zagłębić się w motywy, w skomplikowaną siatkę powiązań z morderstwem i mataczeń mających na celu ukrycie prawdy. Nie zostawia nas jednak na lodzie ponieważ w kulminacyjnym momencie, gdzie akcja pędzi na łeb na szyję ostatnie elementy scalają całą historię i dowiadujemy się wszystkiego. Grubo się jednak mylicie jeśli sądzicie, że to koniec. Gdy akcja stopuje, czytelnik ma chwilę, aby ochłonąć dostaje jeszcze raz obuchem w głowę kiedy nowe, szokujące fakty wyciągnięte są na światło dzienne. A samo zakończenie, dosłownie ostatnich kilka zdań (których zabraniam czytać na samym początku książki), wstrzymuje akcję serca czytelnikowi i niesie obietnicę kontynuacji fantastycznej powieści. ŚLAD pozostawi w czytających ślad, tak samo jak ślad pozostawia po sobie każda zbrodnia. Powieść ta pokazuje i uświadamia nam, że jedna nierozważna decyzja z przeszłości, nie dość, że odciska piętno na zainteresowanych osobach to jeszcze uruchamia cykl zdarzeń, które niczym kostki domina będą lecieć na łeb na szyję, aż pozostanie po nich jedynie wspomnienie. Powieść ta w niejednoznaczny sposób powie czytelnikowi, że prawda zawsze wyjdzie na jaw, sprawiedliwości stanie się za dość nawet ćwierć wieku później. Ty sposobem jestem jednak na tak i wam też polecam ten złożony, ale świetnie napisany kryminał. Będzie trzymał was w niepewności i niejednokrotnie was zaskoczy, spotkacie świetnych śledczych i brutalnego mordercę, który nie cofnie się przed niczym. Mam nadzieję, że jesteście zainteresowani? https://obydwiezaczytane.blogspot.com/2020/02/slad-przemysaw-zarski-162020.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
16-10-2020 o godz 17:37 Tomasz Kosik dodał recenzję:
Bez wątpienia „Ślad” to kryminał, który odciśnie swoje piętno w pamięci czytelnika. Przemysław Żarski miał ciekawy pomysł na stworzenie kryminalnej intrygi. Co ważne doskonale przelał ją na kartach swej powieści. Ponad pięćset stron, to solidny kawałek kryminalnych emocji. Tutaj nie tylko zbrodnia ma kluczowe znaczenie. Przesłanie odgrywa również zasadniczą rolę. „Ślad” uświadamia nam, że nie ma zbrodni, której nie można rozwikłać, nawet jeśli wymaga to czasu. Autor uzmysławia nam również, że jedna błędna decyzja może nieść za sobą katastrofalne skutki dla wielu ludzi. „Ślad” dobitnie pokazuje, że błędy przeszłości nie prędko zostają wymazane, a ich skutki mogą ciągnąć się za nami przez całe życie. Przemysław Żarski umiejętnie wciągnął nas w historię tajemniczego morderstwa. Doskonale namieszał, sprawiając, początkowo nie do końca byliśmy pewni, czy mamy do czynienia z morderstwem, porwaniem czy samobójstwem. Ale od początku. Historia zarysowana jest w dwóch przestrzeniach czasowych. Wszystko rozpoczęło się 6 lutego 1993 roku. A swój finał znalazło niemal po dwudziestu pięciu latach w grudniu 2017 roku. Co takiego wydarzyło się zimą 1993 roku? Mianowicie podczas studniówki zaginęła Sylwia Nowicka. Po kłótni z chłopakiem postanowiła samodzielnie wrócić do domu. Jednak ślad po niej zaginął. Czy chłopak dziewczyny jest głównym podejrzanym? Komu mogło zależeć na zaginięciu dziewczyny? Niestety poszukiwania nie kończą się sukcesem. A gdy rodzice otrzymują pożegnalny list, wszystko wskazuje, że porwanie nie wchodzi w grę. Czy zatem śledztwo powinno pójść w kierunku morderstwa lub samobójstwa? Jednak w 2017 roku pojawiają się nowe okoliczności, które rzucają nowe światło na wydarzenia sprzed dwudziestu pięciu lat. Policja trafia na nowy ślad. W jednym w sosnowieckich mieszkań odnajduje kasetę VHS z zapisem zabójstwa młodej dziewczyny. Jednak nie odnajduje żadnych śladów, wskazujących na to, że doszło w nim do zbrodni. Do akcji wkracza komisarz Robert Kreft. Kim jest ofiara? Kto dokonał morderstwa? Czeka nas zawiła zagadka! Zwłaszcza, że dochodzi do kolejnych zbrodni. Czy mają one wspólny mianownik z tą z lutego 1993 roku? Wszystko wskazuje, że morderca nie powiedział ostatniego zdania. Kreft musi jak najszybciej zatrzymać jego mordercze plany. Kto jest następny na celowniku mordercy? Czy znajomi Sylwii Nowickiej mogą spać spokojnie? Pewne jest, że my nie zmrużymy oczu dopóki nie poznamy finału tej sprawy. Przemysław Żarski stworzył kryminał, który pobudza nasze komórki do przeprowadzenia śledztwa. Autor umiejętnie wprowadza kolejne wątki, które będziemy starali się związać w jedną całość. Przez cały czas będzie towarzyszyć nam niepewność, czy nasze tropy idą właściwą drogą? Mnogość bohaterów sprawia, że nie prędko wpadniemy na właściwy trop. Kolejne intrygi i ślady solidnie namieszają w odkrywaniu prawdy. I to właśnie jest jednym z mocnych punktów kryminału Przemysława Żarskiego, który gwarantuje nam ostrą jazdę podczas czytania. Za egzemplarz książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona Kryminału. http://www.czyt-nik.pl/recenzje/zbrodnia-pozostawia-swoj-slad/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
20-02-2020 o godz 19:01 BlogpodMałym Aniołem dodał recenzję:
Czy macie w domu stare kasety VHS? Część z Was z pewnością nawet nie słyszało o ich istnieniu, jednak wierzcie mi, one wciąż gdzieś tam są... Jeśli dobrze poszukać, znajdziecie je na nielicznych aukcjach internetowych lub w archiwach swoich rodziców i dziadków. Mam gdzieś taką kasetę z nagraniem swojej studniówki. Nie oglądałam jej od lat, bo dawno nie mam już w domu odpowiedniego odtwarzacza. Nie ma zresztą takiej potrzeby. Było, minęło. Kto jeszcze do tego wraca? Na innej studniówce cztery lata wcześniej, w miejscowości położonej całkiem niedaleko mnie, bawiła się taka sama dziewczyna jak ja. W trakcie imprezy nie wszystko jednak ułożyło się tak, jak sobie zaplanowała. Ona też miałaby dzisiaj gdzieś w domowych zbiorach swoją kopię takiej kasety, bo przecież i na jej imprezie znalazł się opłacony wcześniej kamerzysta. Niestety, Sylwia Nowicka nie wróciła tej nocy do domu. Nie pojawiła się także następnego dnia ani kolejnego. Przepadła bez wieści. Pozostawiony przez nią list informował, że wyjeżdża za granicę. Nigdy więcej nikt jej nie widział, nikt o niej nie słyszał. Czy faktycznie wyjechała bez pożegnania? Wiele lat później w ręce policji trafia stara kaseta VHS z zapisem zabójstwa dziewczyny łudząco podobnej do Sylwii. Czy morderca chce, aby prawda została wreszcie ujawniona? „Ślad” to moje pierwsze spotkanie z Autorem. Nie czytałam poprzedniej książki Pana Przemysława Żarskiego, nie wiedziałam więc, czego konkretnie mogę się spodziewać. Okładka i promocja tego kryminału to prawdziwy majstersztyk. Wszystko jest dopracowane i intrygujące. Myślę, że wiele osób nie mogło doczekać się dnia premiery. Powieść ma ponad pięćset stron, jest wielowątkowa i z pewnością nie będzie to lektura na jeden wieczór. Wymaga skupienia. Jestem pewna, że znajdzie wielu zagorzałych fanów, jednak chciałabym uczciwie wyznać, że niestety, ale ja nie znalazłam się w ich gronie. Sama historia jest ciekawa i nie mam jej nic do zarzucenia. Jest jednak coś, co ogromnie zakłóciło mi odbiór tej książki. Pojawiające się od czasu do czasu sformułowania, które można by uznać za górnolotne, czy poetyckie, wybijały mnie z czytelniczego rytmu i nie pasowały do przyjętej konwencji kryminału. Przykład? „Policyjne koguty wywijały na jezdni zgrabne hołubce, zapraszając do tańca wirujące nad głową płatki śniegu”. To jedno ze zdań, które sprawiło, że na kilka dni przerwałam lekturę. Nie miałam ochoty czytać dalej. Gdybym miała taką możliwość, zdecydowanie odradziłabym Autorowi takie ubarwianie powieści. Mocny kryminał niech pozostanie mroczny i dosadny. Wróciłam do lektury po kilku dniach, ponieważ chciałam poznać zakończenie tej historii. Chciałam także, aby ta recenzja była uczciwa i jak najbardziej obiektywna. Tak jak napisałam wcześniej, sam pomysł jest ciekawy i wart uwagi. Kwestią wrażliwości i gustu jest to, czy „Ślad” podbije Wasze czytelnicze serca. Blog Pod Małym Aniołem
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-02-2020 o godz 21:24 agata dodał recenzję:
Na początek mam do was pytanie: co zrobilibyście, gdybyście znaleźli zwłoki osoby, którą znacie – nikogo bliskiego, ot znajomego czy dawnego kochanka – i gdyby wszystkie ślady wskazywały na was? Mimo wszystko zgłosilibyście się na policję? Czy może próbowalibyście się pozbyć ciała? ⠀⠀ Z takim dylematem przywitał mnie pan Żarski na początku swojej książki „Ślad”. Przez niego nie spałam pół nocy, bo intensywnie się zastanawiałam co zrobiłabym na miejscu bohatera książki. Naprawdę! Szczególnie, że wiem doskonale, że dowody są ważniejsze, niż najszczersze zapewnienia podejrzanego. Później zaczęłam się więc zastanawiać w jaki sposób pozbyłabym się zwłok - przeczytałam w życiu tyle kryminałów, że teoretycznie nie powinnam mieć z tym najmniejszego problemu. Niestety, w każdym kryminale morderca w końcu wpadał w sidła policji, więc opisane tam metody są zawodne. ⠀⠀ W tym samym czasie, w którym biedny bohater musi radzić sobie z zimnym ciałem, policja znajduje nagranie na starej kasecie VHS, gdzie pokazane jest morderstwo młodej dziewczyny. Sprawą śledztwa ma zająć się Robert Kraft, policjant z trudną przeszłością, skomplikowany typ, który ogólnie przedstawiony jest jako sceptyczny milczek, aczkolwiek wzbudza ciekawość i lekką sympatię. Razem ze swoim kolegą starają się wyjaśnić sprawę sprzed kilkunastu lat, mając do dyspozycji jedynie przekłamane akta prokuratorskiego śledztwa i mgliste wspomnienia osób, które wówczas zeznawały w sprawie. ⠀⠀ I tak, te dwie sprawy, które wam opisałam, jak najbardziej się łączą, chociaż na początku nie potrafiłam pojąć, jaki miałby być wspólny mianownik. Autor wspaniale żongluje teraźniejszością i przeszłością – przeskoki w czasie nie męczą, co się zdarza, u co niektórych pisarzy i nie dezorientują, ale wprowadzają element zaskoczenia i nienasycenia informacjami. Stworzony przez niego świat jest dość przygnebiający, mroczny, co podsyca niepokój czytelnika. Brak jest tam postaci całkowicie pozytywnej, radosnej, żwawej, chociażby drugoplanowej, wesołej stażystki policyjnej, która z kubkiem w różowe jednorożce rozładowywała ciężką atmosferę – ale to może w kolejnych częściach. ⠀ Finalnie, „Ślad” zrobił na mnie duże wrażenie. Z pewnością po tej książce będę musiała sięgnąć po coś lżejszego i nieco radośniejszego, dla rozluźnienia, ale w żadnym wypadku nie żałuję ani minuty poświęconej tej lekturze. Panie Żarski – brawo, świetna robota, oby tak dalej (i może ta postać stażystki by mogła się wykreować? Gdyby coś, mogę jej użyczyć swojego imienia)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-02-2020 o godz 10:49 Paulina Woźna dodał recenzję:
Kryminał rodzimego autora osadzony w polskich realiach? Nie mogłam odmówić sobie tej lektury! Oczekiwania były wysokie, ponieważ w sieci dotychczas pojawiło się wiele pochlebnych recenzji. Dlatego też ślepo podążyłam „Śladem” Przemysława Żarskiego. "Czas nie leczy ran. Tłumi emocje, znieczula na ból i rozmywa tkwiące pod powiekami obrazy. Śmierć najbliższych odciska trwałe piętno na naszym życiu." Policja odkrywa tajemniczą kasetę VHS z nagraniem brutalnego morderstwa. Czy to możliwe, że przedmiot łączy się z dawno zapomnianą sprawą sprzed dwudziestu pięciu lat? To tylko jedna z ogromnej ilości zawiłych zagadek, jakie przyjdzie rozwiązać ambitnym policjantom z Sosnowca. Książka zaintrygowała mnie od pierwszych stron. Trochę gubiłam się w ilości wykreowanych bohaterów, jednak tylko w początkowych rozdziałach. Niewątpliwie wielowątkowa fabuła jest dużym atutem, gdyż mamy możliwość poznać policyjne śledztwo z perspektywy różnych postaci. Dochodzenie jest powikłane, złożone i arcytrudne. Nie udało mi się przewidzieć kto stoi za morderstwami, zatem autorowi udało się mnie zaskoczyć. Uff i całe szczęście, bo przewidywalne historie nigdy nie będę należeć do moich ulubionych. Ponura atmosfera Sosnowca skutecznie oddziaływała na klimat powieści. Mimo że czytam głównie w komfortowych warunkach (czyli pod kocykiem), gęsta, nieco mroczna atmosfera udzieliła mi się na tyle, że wydawało mi się, że wraz z policjantami włóczę się po zapuszczonych budynkach. Opisy krajobrazu, czy też miejsc akcji nie są długie, za to konkretne, co skutecznie pobudza wyobraźnię czytelnika. Bohaterowie są wyraziści, autentyczni, posiadają cały wachlarz wad oraz doświadczeń życiowych. Szczególnie polubiłam komisarza Roberta Krefta za przenikliwy umysł, intuicję oraz melancholijne usposobienie. Chętnie sięgnę po kolejną część przygód policjantów z Sosnowca. Podziwiam pana Przemysława za stworzenie niezwykle przemyślanej i szczegółowo dopracowanej historii. Zdecydowanie jest oryginalnie, dlatego też powieść zostanie w pamięci na dłużej. I jeszcze to zakończenie! Sądzę, że było naprawdę dobre, wyjaśniło wszelkie wątpliwości, usatysfakcjonował mnie taki rozwój zdarzeń. Dla miłośników kryminałów osadzonych w polskich realiach „Ślad” powinien być pozycją obowiązkową. A czy Ty planujesz podążyć „Śladem” Przemysława Żarskiego?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2020 o godz 10:05 Sylwia dodał recenzję:
Życie to najcięższa i najbardziej fascynująca droga z jaką mierzy się każdy z nas. I nieważne czy podążamy twardym asfaltem czy błotnistą aleją – zawsze pozostaje po nas jakiś ślad. Życie to chwile tu i teraz. To pasmo radości i cierpienia, a przeszłość, nasze czyny, nasze zachowanie pozostawiają po sobie ślad i prędzej czy później zataczają koło. Tytułowy „Ślad” Przemysława Żarskiego to dowód na to, że nie ma zbrodni doskonałej. Przeszłość potrafi się o siebie upomnieć w najmniej oczekiwanym momencie. I przyjdzie nam po nitce do kłębka dotrzeć do śladu, bo on choć pozornie niewidoczny, pozostaje zawsze. Moi Drodzy: oto macie przed sobą rewelacyjny moim zdaniem tekst. „Ślad” w moim odbiorze to proza ambitna, mądra, z wyższej półki. To kryminał z nutami obyczajowymi i lekkimi portretami psychologicznymi bohaterów. To nie kryminał z akcją mrożącą krew w żyłach, brutalnym opisem morderstw i lakonicznymi dialogami. Tutaj fabuła jest osadzona spokojnie, na bardzo porządnych fundamentach obyczajowych i to wyróżnia „Ślad” z tłumu innych kryminałów, które czyta się może przyjemnie, ale nie wznoszą do życia zbyt wiele. Ale! Są zbrodnie zdające się mieć ze sobą coś wspólnego, a oddzielone od siebie 25-latami. Są intrygi, próby wrobienia „niewinnych” ludzi. Szukamy, dociekamy, grzebiemy w przeszłości na przekór prokuraturze i niektórych z policji. Wszystko jest tu wyważone, przemyślane, dramatyczne. To nie krwawa historyjka, a naprawdę bardzo dobrze i mądrze poprowadzony kryminał z puentą – dla chcących ją dostrzec. Fanom kryminałów spodoba się zakończenie. Jest mistrzowskie! By nie zdradzić za wiele i nie zepsuć zabawy nie powiem nic więcej, jednak uwierzcie – zaskoczycie się na pewno. Ślad” zapadnie w mojej pamięci z uwagi na dwa aspekty. Jakie? Pierwszy, bardziej prozaiczny, to wspomniane wyżej dobre obyczajowe podstawy i oparta na tym kryminalna historia. A drugi? Piękna, niemal poetycka momentami proza: w książce autor raczy nas fenomenalnymi opisami, które głęboko zapadają w pamięci i pobudzają wyobraźnię. Pióro Przemysława Żarskiego jest bezapelacyjnie wyśmienite! Dla mnie stanowi wisienkę na przysłowiowym torcie. Swoim warsztatem Przemysław pokazuje, że jest twórcą nie tylko dobrej książki, ale przede wszystkim dobrym pisarze, z dobrymi podstawami językowymi i literackimi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-02-2020 o godz 16:51 AgaZaczytana dodał recenzję:
Chyba mogę już uznać samą siebie za osobę z grubsza obytą w temacie kryminałów. Coraz częściej sięgam też po twórczość polskich autorów. Czy w przypadku tego tytułu wybór okazał się trafiony? 'Istnieją różne formy polowań, nęcenia ofiar, różne strategie prowadzące do zaspokojenia głodu. Najtrudniejszy do ukojenia i najbardziej odrażający jest ten, który wzbierał w nim od lat i coraz śmielej domagał się spełnienia. Głód śmierci.' Komisarz Robert Kreft odnajduje w jednym z mieszkań kasetę VHS z nagraniem zabójstwa młodej dziewczyny. Nie ma innych widocznych śladów. Jednocześnie dwadzieścia pięć lat temu, po studniówce również zaginęła nastolatka. Czy zdarzenia są ze sobą powiązane? Czy w jednym i drugim przypadku chodzi o tę samą osobę? 'Po tylu latach trudno rozpoznać w plątaninie bruzd własną twarz, stwierdził kwaśno, przyglądając się swemu odbiciu w lustrze nad blatem. Życie.' Historia nie jest dynamiczna, wręcz przeciwnie. Wątki kryminalne przeplatają się z tymi obyczajowymi. Oprócz samej zbrodni otrzymujemy profil psychologiczny każdego z głównych bohaterów. Nie ukrywam, że takie rozwiązanie nie zawsze mi pasuje. Momentami miałam problem z dostosowaniem się do tempa prowadzonej opowieści. Otrzymujemy na raz kilka wątków pobocznych i dopiero pod sam koniec wszystkie łączą się w jeden i dają nam rozwiązanie całości. Niby wszystko pasuje, jednak miałam problem z tą historią. Czegoś mi w niej brakowało, albo czegoś było za dużo. Nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić co nie zagrało, jednak miałam problem z otrzymaną historią. 'Każdy z nas nosi maski. Jedne uwierają nas mniej, inne bardziej. W jednych czujemy się sobą, w innych kogoś udajemy. Wszystkie w końcu się wycierają i odsłaniają prawdziwe oblicze. Rzadko jesteśmy z niego dumni.' Nie jestem w stanie wyrazić jednoznacznej opinii na temat tego tytułu. Nie miałam okazji przeczytać innych książek autora, jednak w związku z tą zapowiedzią miałam pewne oczekiwania. Nie do końca zostały one niestety spełnione. Jeśli opis fabuły was zainteresował to sprawdźcie jak historia się rozwinie, nie zniechęcam. 'Czas nie leczy ran. Tłumi emocje, znieczula na ból i rozmywa tkwiące pod powiekami obrazy. Śmierć najbliższych odciska trwałe piętno na naszym życiu.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
06-02-2020 o godz 08:51 ANETA dodał recenzję:
W miejscach, gdzie zostały zrobione przeze mnie zdjęcia (IG noodla_books) toczy się akcja premierowej powieści Ślad Przemysława Żarskiego. Na wczorajszym, spontanicznym wypadzie, za moimi plecami, na jednym z osiedli dokonywano przesłuchań świadków. Takich punktów na mapie Sosnowca i Śląska, jest tu o wiele więcej, którymi czytelnik może podążać. "Każdy z nas nosi maski. Jedne uwierają nas mniej, inne bardziej..Wszystkie w końcu się wycierają i odsłaniają prawdziwe oblicze". Nieprawdą jest, że bohater książki, policjant powinien mieć nałogi, nieprawdą jest, że kryminał musi ociekać krwią, i nieprawdą jest, że akcja musi być wartka. Ważne jest, by fabuła zaciekawiła i zaintrygowała czytelnika, a odkrywane kolejno ślady i tropy nie pozwoliły na ich szybkie odgadnięcie. Mówiąc wprost, autor wyprowadził mnie na manowce. "..rachunek krzywd musi wyjść na zero.." Pewnego dnia zostaje odnaleziona przez policjantów taśma VHS, zawierająca nagranie zabójstwa młodej kobiety. Niespełna trzyminutowy, kiepskiej jakości film, stanie się obsesją w śledztwie prowadzonym przez Roberta Krefta. Ten uchodzący za twardego dziwaka, komisarz sosnowieckiego wydziału kryminalnego, nie spocznie, póki nie znajdzie rozwiązania morderstwa, w którym nie ma ciała.Sprawa z przeszłości, która z pozoru wydaje się trudna do wyjaśnienia, a w której to pojawiają się nowe, do tego niefortunne zbiegi okoliczności, nada tempa prowadzonemu śledztwu. W tej pierwszej części cyklu z Robertem Kreftem nienachalnie wplecione zostają wątki obyczajowe bohaterów. Historia zabójstwa młodej kobiety, jest nie tylko rozliczeniem krzywd, które zostały wyrządzone, skłania ona przede wszystkim czytelnika do wielu refleksji i jest po prostu życiowa, ot. Wyczuwa się tu również pasje autora do muzyki i książki, a przede wszystkim do miejsc, w których dzieje się akcja. W Gazecie Wyborczej ukazał się wywiad z Przemysławem Żarskim, w którym wspomniał on, że wydanie tej powieści, to również świetna promocja miasta. Potwierdzam, jestem jej żywym przykładem, co prawda pod przykrywką nocy wybrałam się w te rejony, ale na szczęście wróciłam cała i zdrowa, choć nie obyło się jak zwykle bez przygód.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-11-2020 o godz 17:30 Julita Serafinko dodał recenzję:
Dla fanów kryminałów – „Ślad”, Przemysław Żarski Wojciech Chmielarz o książce kolegi po fachu mówi: „Wielowątkowe śledztwo, niejednoznaczni bohaterowie i brutalny morderca, który nie cofnie się przed niczym. Świetna powieść!” Czy Przemysław Żarski rzeczywiście zachwycił? Książką „Ślad” rozpoczęłam swoją przygodę z twórczością Żarskiego. Policjant wydziału kryminalnego Robert Kreft wraz z zespołem natrafiają na ślad – kaseta VHS – z zapisem morderstwa pewnej dziewczyny. Odkopują tym samym nierozwiązaną sprawę sprzed 25 lat, kiedy to dziewczyna wracająca samotnie ze studniówki znika bez śladu. Równolegle prowadzą śledztwo w sprawie innych morderstw. Czy są one ze sobą w jakiś osób powiązane? Czy zaginioną przed laty dziewczynę uda się im odnaleźć? Kto stoi za wszystkim co złe? Życie ma to do siebie, że lubi płatać figle i w najmniej odpowiednim momencie przeszłość o sobie przypomni i ujawni pewne tajemnice. Nic nie zostanie w ukryciu. Oprócz sposobów prowadzenia śledztwa poznajemy również życie prywatne bohaterów. Pozwala nam to zacząć darzyć sympatią niektórych z nich. Zaczynamy oceniać dlaczego dany bohater postąpił tak a nie inaczej. Krefta dodatkowo męczy historia sprzed lat, kiedy to jego matka popełniła samobójstwo wyskakując z okna na jego oczach. Mając nadzieję, że odkryje coś nowego potajemnie szuka jakichś nowych śladów i informacji w tej sprawie. Autor wykorzystał zabieg wielowątkowości. Każdy rozdział dotyczy innego roku oraz innej osoby, ostatecznie wszystko się ze sobą łączy w zgrabną całość. Pokazanie prywatnego życia bohaterów oraz ich problemów jest miłą odskocznią od opisów morderstw. Ale czego innego można się spodziewać po kryminale jak przedstawienia tego, kto w jaki sposób zginął i jak do tego doszło. Przyznam szczerze, że w momencie, kiedy nie zwróciłam uwagi na to którego roku i której osoby dotyczy dany rozdział rozchodziła mi się całość i musiałam się cofnąć, aby to co czytam „włożyć do odpowiedniej szufladki”. Ale chwila większej uwagi była tego warta. Nie żałuję czasu spędzonego na lekturze „Śladu”. Zachęcam Was do niej. www.zaczytanyksiazkoholik.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-02-2020 o godz 16:24 Zuza Maniek dodał recenzję:
Każda zbrodnia zostawia ślad.. Przeszłość nie pozwala o sobie zapomnieć. Też zostawia ślad.. I już wszystko wiemy 😎 Zbrodnia + tajemnicza przeszłość × @przemyslawzarski = fantastyczny kryminał! Od pierwszych stron porwał mnie dziarski styl. Lekko, płynnie i niezauważenie zostałam wchłonięta w dynamiczną akcję. Bez wprowadzenia, tak po prostu wylądowałam pośrodku - pomiędzy bohaterami. I spodobało mi się tak bardzo, że nim się obejrzałam, już byłam pod koniec książki! Niebanalna sytuacje, wyraziste postaci - takie z krwi i kości, ze swoimi problemami (ale nie alkoholowymi, jakby co 😉), rozterkami, ciekawe obyczajowe tło - tworzą wciągającą mieszankę. A całość napisana żywym językiem i humorem, który totalnie mnie oczarował, trafił idealnie w mój gust 👌Takie teksty: "wyglądasz, jakbyś założył twarz na lewą stronę", "obaj chwilę milczeli, jakby fabryka szarych komórek pod ich czaszkami nie wyrabiała z realizacją zleceń", czy "Jest tu jakiś monitoring? - Jest. W planach" powodowały szeroki uśmiech. A hasło "rutynowe badania" już zawsze będzie mnie bawić 👍 . Zaczyna się oryginalnie: facet, który znajduje zwłoki, zamiast zawiadomić policję, za wszelką cenę próbuje się ich pozbyć.. Policja odkrywa kasetę z nagraniem zbrodni, ciała i śladów jednak brak. A do tego wszystkiego powraca zamknięta sprawa sprzed 25 lat - zaginięcie dziewczyny wracającej ze studniówki. Uznano, że wyjechała, bo tak było łatwiej i lepiej wyglądało w statystykach. Przenikliwy komisarz Kreft nie odpuszcza i nie idzie na łatwiznę, słucha swojej intuicji. . Jest to opowieść o tym, jak łatwo wplątać się w sytuację bez wyjścia, nawet przypadkowo, jak dalece może to zniszczyć życie nie tylko nam. Jak decyzje będące sumą błędnych informacji, niewłaściwej perspektywy pogłębiają i rozszerzają zakres cierpienia, tworząc nowy chaos. . Doskonale splatające się wątki, podrzucone tropy - wszystko logicznie łączy się w finale tej historii! I choć czuję się bystra, bo właściwie wytypowałam bezwzględnego sprawcę i odkryłam rozwiązanie jednej kwestii, to i tak zostałam zaskoczona! . Bardzo, bardzo dobry kryminał 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Żarski Przemysław

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,70 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.1/5
25,18 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Precedens Mróz Remigiusz
4.4/5
21,76 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.4/5
22,39 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tylko ty Gargaś Gabriela
4.9/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Podszept Łukawski Jacek
4.8/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wyrok Mróz Remigiusz
4.3/5
23,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
4.4/5
21,76 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Odmęt Łukawski Jacek
4.2/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Umwelt Żarski Przemysław
4.5/5
27,65 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W złej wierze Piekiełko Jacek
4.6/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Instynkt Szagdaj Nadia
4.6/5
26,64 zł
39,95 zł
strona produktu - rekomendacje Klatka Jóźwik Krzysztof
5/5
25,48 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bezruch Kapla Grzegorz
4.8/5
29,94 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nagrobek Klejzerowicz Anna
0/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chichot Drawska Greta
0/5
27,69 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Totentanz Gorzka Mieczysław
4.5/5
31,12 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Iluzja Gorzka Mieczysław
4.4/5
27,65 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żywa i martwa Zimniak Magdalena
5/5
25,27 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sowniki Bryksy Kamila
4.1/5
24,59 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kurs na śmierć Wójcik Wojciech
4.6/5
32,27 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Winny Opiat-Bojarska Joanna
4.3/5
25,18 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez powrotu Zaborowska Marta
0/5
24,63 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Krawiec Szydeł Magdalena
5/5
24,89 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dama z blizną Szylko Izabela
4.5/5
25,61 zł
35,70 zł
strona produktu - rekomendacje Wrzask Janiszewska Izabela
5/5
12,01 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Miasto duchów Creed Ben
4.3/5
25,94 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.