Skaza (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 28,49 zł

Cena empik.com:
28,49 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
28,49 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Są ciała, nie ma zbrodni. Tylko krzyk z przeszłości domaga się prawdy.

Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora obok Chełmży zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. To jednak za mało, by rozpocząć śledztwo.

Zdaniem komisarza Bernarda Grossa pytań w obu sprawach jest zdecydowanie więcej niż odpowiedzi. Kiedy zaczyna je zadawać, mieszkańcy niewielkiego miasteczka nabierają wody w usta. Gross wie, że ich milczenie to mur, za którym czają się duchy przeszłości. Jeśli zdoła go przeskoczyć, dowie się, że kluczem do odkrycia prawdy jest wyjaśnienie starej sprawy tajemniczego zaginięcia małżeństwa niejakich Tarasewiczów…

Nowa mistrzowska seria Małeckiego. Mocna i mroczna.

Tytuł: Skaza
Autor: Małecki Robert
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26271507
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,8
5
14
4
4
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
18-09-2018 o godz 18:50 Kasia i Książki dodał recenzję:
Są tacy autorzy, których książek polecać mi nie trzeba. Jednym z nich bez wątpienia jest Robert Małecki. Cykl książek z Markiem Benerem został dobrze przyjęty przez czytelników, w tym również przeze mnie. Kilka dni temu, piątego września, ukazała się kolejna powieść autora, pt. "Skaza". Książka ta jest odrębnym bytem i rozpoczyna nowy cykl. Przypadkowym zrządzeniem losu, komisarz Bernard Gross odnajduje pod taflą zamarzniętego jeziora, ciało nastolatka. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, co potwierdza również lekarz sądowy. Pod chłopakiem prawdopodobnie załamał się lód, którego następstwem było utonięcia. Kilka metrów dalej, w przymarzniętej do akwenu łodzi, Gross razem z kolegami z policji natrafiają na ciało bezdomnego, zmarłego z wyziębienia organizmu. Zdaje się, że obie ofiary nie mają ze sobą nic wspólnego, a ich śmierć najzwyczajniej w świecie jest dziełem przypadku. Wewnętrzny głos nie daje jednak komisarzowi spokoju. Mężczyzna nie wierzy w aż tak duży zbieg okoliczności. Dwa trupy w tym samym czasie i miejscu? Bernard Gross postanawia wszcząć śledztwo. I kiedy tylko zaczyna zadawać pytania, wśród mieszkańców Chełmży zapada zmowa milczenia. Wkrótce mężczyzna natrafia na trop, mający związek z obiema ofiarami. By jednak rozwikłać zagadkę, musi dowiedzieć się co wydarzyło się dziesięć lat wcześniej. "Skaza" wciągnęła mnie od pierwszych stron. Nie przesadzę, jak napiszę, że z góry czułam, że książka będzie dobra. Znam twórczość autora, dlatego też wiedziałam czego mogę spodziewać się po tej powieści. Robert Małecki postawił na dwutorową akcję. Wydarzenia bieżące, przeplatają rozdziały, które opowiadają o zdarzeniach sprzed dekady. Dzięki tym retrospekcją możemy poznać nie tylko zależności, które łączą obie ofiary, ale także prywatną tragedię, jaka dotknęła głównego bohatera. Autor nie oszczędził Bernarda Grossa. Sytuacja, która miała miejsce dziesięć lat temu, na zawsze zmieniła życie komisarza, a także doprowadziła do rozpadu jego rodziny. To co bardzo mi się podobało w "Skazie" to również połączenie wątku kryminalnego z tłem obyczajowym. Bohaterowie książki nie pozostają anonimowi, poznajemy ich losy w większym, lub mniejszym stopniu. Poza tragedią Grossa, autor pokusił się o wplecenie niemoralnego romansu Skalskiej i Otręby - dwójki policjantów, przyjaciół głównego bohatera. Robert Małecki zdecydowanie należy do czołówki polskich pisarzy. Jego kryminały mają niepowtarzalny klimat, a opisy miejsc zbrodni, choć nie są zbyt drastyczne, idealnie oddają charakter książki. Nie łudźcie się, że akcja będzie pędzić tu na złamanie karku. Śledztwo rozkręca się pomału, za to z rosnącym napięciem, a tym samym naszą ciekawością. Nie ukrywam, że z żalem czytałam ostatnie strony powieści. Polubiłam się z Bernardem Grossem - ambitnym, dobrym, aczkolwiek skrzywdzonym przez życie człowiekiem. Z autentycznym mężczyzną, wyposażonym przez autora w intelekt i broń, a nie super moce. kasiaiksiazki.blogspot.com/2018/09/skaza-robert-maecki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 20:38 Marta dodał recenzję:
Bardzo fajna wciągająca książka..czyta się szybko..polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 16:40 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Skaza to kryminał w którym brak ogromnego napięcia i akcji pędzącej na łeb na szyję. Jednak przygody głównych bohaterów śledziłam z wielkim zainteresowaniem. Postaci zostały ciekawie wykreowane i są jedną z mocniejszych stron tej pozycji. Na wielki plus zasługuje zakończenie, które było zaskakujące i świetnie zaplanowane. Jednak jest małe 'ale', autor czasami zbyt dużo poświęcał uwagi na opisywanie aktualnie wykonywanych przez bohaterów czynności. Moim zdaniem były one zbędne i czasami po prostu mnie nudziły, np. opisywanie jak bohater zalewa herbatę gorącą wodą, a później napomknięcie jeszcze o stróżce pary unoszącej się nad filiżanką. Takich momentów jak wcześniej wspomniana było wiele i zdaję sobie sprawę, że dla wielu czytelników będzie to ogromna zaleta. Ja nie należę do zwolenników długich i szczegółowych opisów, dlatego według mnie był to mały minus tej pozycji. Nie mniej jednak gorąco polecam Skazę fanom gatunku. Wierzę, że nie będziecie zawiedzeni!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 12:09 Eleonora Chojnowska dodał recenzję:
Mroczna, tajemnicza, ciekawa książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 09:51 Jolanta Murawska dodał recenzję:
Polecam ,,Skaza" super się czyta ,mnie oczarowala tym bardziej ,ze jestem z Chełmży ,wiec jeszcze jeden atut wiecej .Przeczytalam jak to sie mówi jednym tchem ,warto .Warto powedrowac razem z komisarzem Grossem naszymi pięknymi uliczkami ,zobaczyc w wyobrazni jezioro ,skute lodem i łodkę .........a pod lodem ?????/polecam gorąco
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2018 o godz 21:36 telrhosien dodał recenzję:
Czekałam na tę książkę z niecierpliwością. Robert Małecki trylogią o Marku Benerze zajął wysokie miejsce w moim prywatnym panteonie "kryminalistów", a nową powieścią potwierdził, że na nie zasługuje. * Co mamy w "Skazie"? Ciekawego, dobrze zarysowanego bohatera. Choć podobnie jak Bener nosi w sobie ból wywołany przez tragedię sprzed lat, na tym podobieństwa się kończą. Gross jest ciepiącym, ale solidnym, cierpliwym facetem, policjantem szanowanym przez współpracowników. Stara się poradzić sobie z tragedią, nie topiąc smutków w alkoholu. To bohater, który wzbudza sympatię czytelnika. * Oprócz nośnego bohatera jest i tragedii sprzed lat, która prawdopodobnie będzie osią spajającą fabułę cyklu tomów, mamy też ciekawą i wiarygodną intrygę (więcej w recenzji), wiarygodnie pokazane śledztwo dzień po dniu, które wymaga cierpliwości i powolnego dopasowywania elementów układanki - jak modelarstwo, pasja Grossa. * Bohaterowie drugoplanowi również wzbudzają ciekawość, a kilka postaci epizodycznych ma potencjał do "awansu" w kolejnych odsłonach. Jednocześnie mam wrażenie, że autor nie mnoży niepotrzebnie wątków i każda osoba pojawia się "po coś". * Choć w książce nie ma spektakularnych akcji, pościgów i strzelanin, tylko pozornie nudna policyjna dłubanina, autorowi zręcznie udaje się utrzymać napięcie i uwagę czytelnika. Podoba mi się również przeplatanie akcji "teraźniejszej" z retrospekcjami i obserwowanie, jak stopniowo się zazębiają. * "Skaza" to kawał dobrej kryminalnej rozrywki, książka, której nie chce się odkładać na później.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2018 o godz 13:07 Ewa dodał recenzję:
"Skaza" Roberta Małeckiego to pierwsza książka z serii o komisarzu Bernardzie Grossie. Komisarz to człowiek po przejściach którego gnębią koszmary przeszłości ,ale równocześnie bardzo dociekliwy i skuteczny policjant . Dwa trupy znalezione w jeziorze -nastolatka i bezdomnego - czy coś ich łączy ? Czy sprawa sprzed lat ma coś wspólnego z denatami ? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w książce.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 14:55 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Co tu dużo mówić, Skaza to po prostu kawał dobrego kryminału! Mamy zbrodnię, skrytą pod pierzynką niefortunnego wypadku, mamy gliniarza z nosem wyczulonym na fałsz, mamy cały wór domysłów, teorii spiskowych i problemów zamiecionych pod dywan. Chełmża - niby małe miasteczko, niby cisza i spokój, a z każdą stroną na światło dzienne wychodzą nowe brudy i grzeszki, niby porządnych mieszkańców. Powieść jest doskonale utkana i porządnie rozbudowana, a autor niewątpliwie wie, jak się buduje napięcie. Sylwetki bohaterów są ciekawie nakreślone - ich wewnętrzne rozterki, osobiste porażki i nękające ich cienie przeszłości, sprawiają, że z wieloma z nich można się utożsamić. Bernard Gross to policjant, którego da się lubić, zarówno w roli komisarza, jak i zwykłego człowieka, borykającego się z wieloma własnymi problemami. Z przyjemnością śledziłam też losy innych postaci i wciąż nie mogę uwierzyć w to, co finał podarował niektórym z nich… Skaza to historia miłości, zdrady, wyrzutów sumienia. Opowiada o błędach, które tak łatwo popełnić, a tak trudno potem naprawić, o koszmarach nieustannie powracających z przeszłości, o mrocznych sekretach, wypełzających z ukrycia. Świetnie uknuta, pełna tajemnic, dająca do myślenia. Skaza wciąga, hipnotyzuje i więzi czytelnika w swoich kryminalnych sidłach. Jest to bardzo treściwy, pierwszy tom serii, którą z całą pewnością chcę kontynuować!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 12:34 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Czy to dobry kryminał? Moim zdaniem to świetny kryminał. Płynęłam przez kolejne kartki z prawdziwą przyjemnością, wciągając się w wir wydarzeń. „Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzone zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę.” Takim policjantem jest właśnie główny bohater książki Bernard Gross, doświadczony komisarz policji z Chełmży, który nie poddaje się dopóki nie rozwiąże sprawy. Nawet gdy wydaje się, że nie ma śladów na popełnienie zbrodni, jak w przypadku znalezionych przez niego pewnego zimowego dnia, zwłok nastolatka i bezdomnego. Zgony wydają się naturalne i niepowiązane ze sobą, ale wydarzenia sprzed 10 lat rzucają nowe światło na śledztwo i sprawiają, że nabiera ono mrocznych barw. Fabuła podzielona jest na wydarzenia bieżące i te sprzed lat, a autor stopniowo zdradza nam coraz więcej szczegółów, więc wraz z kolejnymi stronami możemy budować własne hipotezy. Akcja powieści nie jest porywająca, a raczej stonowana. Czasami autor celowo zwalnia jej przebieg, na przykład opóźniając przesłanie wyników daktyloskopijnych i gdy spodziewamy się, ze już coś się wyjaśni, jesteśmy pozostawiani w niepewności. Ten zabieg dodatkowo wzbudza ciekawość dalszym rozwojem wypadków i powoduje, że przez książkę naprawdę się płynie. Na uwagę niewątpliwie zasługuje wątek trudnych relacji pomiędzy Grossem, a dorastającym synem, jak również jego bolesne doświadczenia osobiste, które nie pozwalają mu cieszyć się życiem. Nie doszukałam się w „Skazie” najmniejszej skazy, więc z czystym sumieniem zachęcam do sięgnięcia po nią wszystkich miłośników dobrych kryminałów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 12:03 czytamwwolnejchwili dodał recenzję:
Już dziś swoją premierę ma "Skaza", najnowsza książka Roberta Małeckiego. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego pisarza i jestem oczarowana. A o czym jest ta historia? Zimą, w jeziorze, pod lodem zostają znalezione zwłoki młodego chłopaka, najprawdopodobniej jest to nieszczęśliwy wypadek. Tymczasem tej samej nocy nieopodal znajduje się kolejne ciało, tym razem bezdomnego, którego tożsamość nie jest znana. Komisarz Bernard Gross pomimo braku dowodów wskazujących na przestępstwo, nie może oprzeć się wrażeniu, że obie sprawy nie są tak proste na jakie wyglądają. Zaczyna drążyć, a im dalej chce sięgnąć w przeszłość, tym więcej osób z małego miasteczka nabiera wody w usta... Fantastycznie nakreślona postać głównego bohatera, niesamowicie klimatyczna i mroczna zimowa aura, interesująca fabuła, wyraziste postacie oraz przyjemny i wciągający styl autora, to zdecydowanie przepis na bardzo dobry kryminał👏 Oprócz tajemniczej zagadki śmierci dwojga ludzi, która trzyma w napięciu, a dojście do jej rozwiązania wcale nie będzie łatwe, znajdziecie tu również opowieść o ludziach, ich problemach, życiowych doświadczeniach, o smutku, cierpieniu i miłości. Po lekturze miałam poczucie, że niczego mi w tej powieści nie zabrakło. Czasem było nostalgicznie, czasem intrygująco, a co najważniejsze na pewno nie było nudno👌 Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 10:10 wrotka dodał recenzję:
"Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzane zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę".............................. Jeśli ktoś twierdzi, że nasz rodzimy rynek wydawniczy nie ma nic do zaoferowanie wielbicielom świetnych kryminałów, to z wielką przyjemnością wyprowadzę go z tego błędu. Ostatnio mam ogromne szczęście do rewelacyjnych książek z tego gatunku, a jedną z nich jest właśnie "Skaza" Roberta Małeckiego. Już sama okładka przyciąga wzrok. Spokojne, zasnute poranną mgłą jezioro, na którym delikatnie kołysze się niewielka, opuszczona łódka. Kiedy pierwszy raz wzięłam do ręki książkę, wpatrywałam się w tę scenę jak urzeczona, a potem zaczęłam czytać .... i przepadłam bez reszty. Robert Małecki dał się poznać czytelnikom jako autor świetnej trylogii kryminalnej z dziennikarzem Markiem Benerem w roli głównej. "Skaza" natomiast jest pierwszą częścią nowego cyklu kryminalnego, którego akcję umieścił autor w niewielkiej, podtoruńskiej Chełmży, a głównym bohaterem uczynił komisarza chełmżyńskiej komendy policji Bernarda Grossa..... Zimą 2018 roku, dziewczynka bawiąca się z psem na zamarzniętym jeziorze, zauważa pod skutą lodem taflą wody ludzką dłoń. Z jeziora zostają wyłowione zwłoki miejscowego nastolatka i wszystko wskazuje na to, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku przypadkowego utonięcia. Niedaleko miejsca zdarzenia komisarz Gross odnajduje jednak kolejne zwłoki, tym razem nieznanego nikomu bezdomnego mężczyzny, które również nie noszą znamion przestępstwa. Tak więc "są ciała, nie ma zbrodni". Sprawa wydaje się naprawdę prosta - mroźna noc i kruchy lód, jednak komisarz intuicyjnie czuje, że te dwa ciała, znalezione tak blisko siebie to nie może być przypadek, że to zdarzenie skrywa jakąś mroczną tajemnicę, którą rozwiązać mogą tylko odpowiednio zadane pytania. I Bernard Gross je zadaje. Krok po kroku dociera do prawdy, która swój początek miała dziesięć lat temu. To wtedy dochodzi do tajemniczego zniknięcia lokalnego przedsiębiorcy, jego żony i jej przyjaciółki. Sprawa ta do dziś pozostaje niewyjaśniona i wszystko wskazuje na to, że jest powiązana ze współczesnymi wydarzeniami.......... Autor od pierwszego aż do ostatniego rozdziału powieści trzyma nas w czytelniczym szachu. Tutaj nie ma przypadków, zbędnych wątków czy dróg na skróty. Jest dogłębnie przemyślana fabuła, która naprzemiennie przedstawia wydarzenia dziejące się współcześnie z tymi, które rozegrały się dekadę temu. Czytając "Skazę" cały czas miałam wrażenie jakby otaczała mnie mgła znad chełmżyńskiego jeziora, nieustannie czułam to mroczne napięcie towarzyszące śledztwu. Mimo, że pod koniec powieści miałam już wytypowanego podejrzanego, to wciąż nie mogłam doprecyzować motywu. W tym przypadku udało się autorowi mnie zaskoczyć. Bardzo polubiłam głównego bohatera, rasowego glinę, który mimo życiowej tragedii bez reszty poświęca się pracy, którą kocha. Bernard Gross jest inteligentny i bezkompromisowy, chociaż zagubiony w życiu rodzinnym i osobistym. To po prostu dobry człowiek, który codziennie mierzy się z własnymi demonami przeszłości. Myślę, że w miarę pojawiania się kolejnych tomów serii autor powoli odkrywać będzie przed czytelnikiem tajemnicę tej tragicznej nocy, której wydarzenia kładą się cieniem na całym życiu komisarza......... Dla tych czytelników, którzy znają i lubią twórczość Roberta Małeckiego "Skaza" to pozycja obowiązkowa, tym natomiast którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o autorze, a są wielbicielami kryminałów, serdecznie książkę polecam, na pewno nie będziecie zawiedzeni........... "Psem zostajesz wtedy, gdy reagujesz. Nie odwracasz się, nie uciekasz, tylko instynktownie działasz. Zwalczasz zło bez względu na sytuację"...............wrotkaczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2018 o godz 12:55 Karolina Staniewicz dodał recenzję:
Bernard Gross policjant z wieloletnim stażem pewnego zimowego dnia wyszedł na orzeźwiający spacer. Nie przypuszczał jednak jak ten pomysł się skończy… Pod skutą lodem taflą jeziora znajduje zwłoki nastolatka. Gdy na miejsce przyjeżdża patolog, jednoznacznie stwierdza, że śmierć nastąpiła w wyniku utonięcia. Obok ciała chłopca policjanci odnajdują łódkę, w której znajdują kolejne ciało, w tym przypadku również nie widać by ktoś pomógł starszemu mężczyźnie odejść z tego świata. Wszystko wygląda na wypadek, oba te zgony liczy wyłącznie mroźna noc, ale czy na pewno? Policyjny nos Grossa podpowiada mu, że to nie może być przypadek. Rozpoczyna śledztwo, które jest o tyle trudne, że mieszkańcy małego miasteczka szybko nabierają wody w usta i odgradzają się od śledczych grubym murem milczenia. Pomimo przeszkód komisarz odkrywa, że początkiem tej tragedii wcale nie był zimowy wieczór a historia sprzed dekady… To pierwsza książka Roberta Małeckiego, jaką przeczytałam a zarazem pierwszy tom z Bernardem Grossem w roli głównej. Ze wstydem przyznaję, że nie znałam wcześniej tego autora. Jak fanka kryminałów, którą bez wątpienia jestem mogła nie czytać książek kogoś tak GENIALNEGO? Ależ to jest autor, ależ on prowadzi fabułę! Absolutnie nie mam się, do czego przyczepić. Jest mrocznie, zimno a chłód z kartek powieści przeszywał mnie na wskroś. Chociaż „Skaza” liczy prawie 600 stron przeczytałam ją w trzy dni i tak żałując, że nie mam czasu na to by skończyć ją za jednym posiedzeniem- tak, tak trudno było się od niej oderwać. Małe miasteczko, kilka trupów w szafie, tajemnica i śledczy z krwi i kości- oto przepis na sukces, który Małecki wykorzystał najlepiej jak się dało. Podał czytelnikom na tacy wykwintne danie, z którego każdy, nawet najbardziej wyrafinowany smakosz kryminałów będzie zadowolony. Za egzemplarz serdecznie dziękuję Czwartej Stronie Kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 20:58 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Zimą 2018 roku. Ze skutego lodem jeziora zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Wszystko wskazuje na to, że doszło do nieszczęśliwego wypadku, pod chłopakiem załamał się lód i utonął. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. Komisarz Bernard Gross uważa, że w tej sprawie kryje się coś więcej. Zaczyna badać okoliczności śmierci chłopaka i mężczyzny. Kiedy zaczyna wypytywać okolicznych mieszkańców o pewne sprawy, ci zaczynają się zachowywać co najmniej dziwnie. Dlaczego? To było moje pierwsze spotkanie z autorem. Bardzo udane i chcę więcej. Ta książka tak siadła mi na psychice, że w nocy miałam koszmary. Już dawno żadna powieść nie wywarła na mnie takiego wrażenia. Mocne to było. Mocne, ale cholernie dobre. Są dwa ciała, ale nie ma krwi, więc nie ma zbrodni. Ale czy na pewno ich śmierć to był nieszczęśliwy wypadek? Uwielbiam tego typu powieści, w których na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się jasne, ale koniec końców okazuje się, że myliłam się, zakładając pewne rzeczy. Ta książka była dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Nie wiedziałam, czego mam się po tej historii spodziewać. Autor potrafił utrzymać mnie w napięciu i kończył rozdziały w takim miejscu, że jak mantra powtarzałam sobie słowa "jeszcze jeden rozdział i idę spać". Nie byłam w stanie odłożyć książki na półce, nie wiedząc, co wydarzy się dalej. To nie jest typowa sensacja, gdzie mamy akcję za akcją, trup ściele się gęsto i co chwilę ktoś do kogoś strzela. Tego tutaj nie znajdziecie. Siła tej powieści tkwi w jej klimacie. Mrocznym i niepokojącym. Nieco obawiałam się tego, że autor popłynie, jeśli chodzi o połączenie wątków kryminalnych z obyczajowymi, ale jak się okazało, niepotrzebnie. Każdy wątek jest tutaj odpowiednio wygrany i przyznam, że dramat Bernarda Grossa mnie poruszył. To nie był kolejny policjant z mroczną przeszłością, który jest do bólu sztampowy. To bohater, którego się lubi i któremu się kibicuje. Mole książkowe na pewno go pokochają :) Jestem oczarowana tą powieścią. Po pierwsze, jest przemyślana od początku do końca i nie ma tu przypadkowych wątków. Po drugie - bohaterowie są prawdziwi, wierzy się w ich kreacje i problemy. Warstwa psychologiczna jest tutaj na medal. Po trzecie - zarówno dramat, jak i kryminał wybrzmiewają w tej powieści. To bardzo mocne otwarcie cyklu. Czekam na więcej i gorąco polecam wszystkim fanom kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 16:54 czyczytasz dodał recenzję:
"Milczenie to skarb z ukrytą tajemnicą" Dwa ciała, jeden detektyw, żadnego zabójcy. Gdy śledczy wyciągają z jeziora zwłoki nastolatka, nic nie wskazuje na przestępstwo. Wkrótce jednak śledczy odkrywają drugie ciało w niewielkiej łódce na tym samym jeziorze. Na ciele bezdomnego, starszego mężczyzny, znalezionego nieopodal również nie ma śladów zbrodni. Dwie ofiary bez wyraźnych śladów to za malo aby uruchomić śledztwo. Jednak zdaniem komisarza Bernarda Grossa nic nie jest takim jak się wydaje. Policjant zaczyna zadawać niewygodne pytania i odkrywa mur, za którym czają się tajemnice z przeszłości. Czy uda się wymierzyć sprawiedliwość ? Przekonajcie się sami. "Skaza" to bardzo dobrze dopracowana opowieść o błędach z przeszłości, które powracając zmieniają życie wielu niewinnych osób. To historia, w której kryje się wiele emocji, które nie zawsze rozumiane są przez wszystkich w ten sam sposób. Jak wiele można zrobić aby ocalić najbliższych ? Czym jest sprawiedliwość i czy mamy prawo definiować ją według naszego uznania ? Czy uda się zapomnieć o błędach przeszłości ? Oprócz świetnie prowadzonego wątku kryminalnego znajdziemy w książce również prywatne życie bohaterów i wiele uniwersalnych przesłań mogących skłonić do zastanowienia. Akcja przedstawiana jest dwutorowo. Rozdziały dotyczące obecnych wydarzeń i śledztwa przeplatają się z opowieścią bohaterów z przeszłości.  Autor odkrywa przed nami stopniowo poszczególne elementy układanki nie oszczędzając nam jednak mylnych tropów, dzięki czemu czytelnik sam musi odkryć co jest prawdą. Akcja budowana jest powoli ale z pewnością nie wywołuje nudy - ciekawe dialogi i barwne opisy nie pozwalają oderwać od niej uwagi. Może nie znajdziecie tutaj szalonych akcji policyjnych czy scen walki ale uwierzycie , że wyjątkowy klimat książki nie pozwoli Wam odłożyć jej na bok. Podsumowując - "Skaza" to świetnie napisany kryminał z nutką mrocznego niepokoju i świetnie zbudowanym tłem, które nadaje książce wyjątkowości. Czekam na kontynuację i gratuluję autorowi świetnej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-09-2018 o godz 20:39 Anna Wądołowska dodał recenzję:
Mroczny, klimatyczny kryminał, który raz za razem sprawia, że włos jeży się na karku. Niby nic strasznego, nie ma rozlewu krwi, ani tłumu ofiar. A jednak czytając czułam wielki niepokój. Autor świetnie wodzi czytelnika za nos, nic nie jest oczywiste. Śledczy niczym pies tropiący sprawdza dokładnie każdy trop. Do tego trudne, czasem dramatyczne wątki towarzyszące - i te na komendzie, i te w domu komisarza - bardzo wciągają i intrygują. Całość oceniam wysoko i już czekam na drugi tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-08-2018 o godz 07:27 werka777 dodał recenzję:
Mówią o nim, że rozwiązał wszystkie powierzone mu śledztwa. I choć może niekoniecznie mają rację, w każdej legendzie tkwi źdźbło prawdy. Choć jego życie prywatne legło w gruzach, ograniczone do szpitalnych wizyt u boku wegetującej żony, wciąż wierzy w słuszność pracy policji. I wykorzystując własną inteligencję oraz smykałkę do zadawania celnych pytań, nie szczęści wysiłku i trudu, by ułożyć pełen obraz z rozsypanych puzzli tego śledztwa. Bernard Gross, bohater przedstawiony z perspektywy narracji trzecioosobowej to glina z krwi i kości, konkretny, rozgarnięty, zdeterminowany. Warto się z nim zaprzyjaźnić, bo to dopiero początek cyklu kryminałów z jego udziałem. I to jaki początek! Nie ma spektakularnego morderstwa, ociekających krwią opisów czy mrożącego krew w żyłach napięcia. To nie ten typ sensacji, która co rusz funduje petardę powodującą palpitacje serca. Tutaj sprawa zaczyna się zwyczajnie, choć w powietrzu cały czas wisi znak zapytania, aura niepewności podsycana przywoływanymi wydarzeniami sprzed lat, w których to pojawia się obraz patologicznej sytuacji pewnej rodziny, relacji, które – wszystko na to wskazuje – muszą zakończyć się nieszczęściem. Autor zadaje wiele pytań, rozpoczyna kilka wątków po to, by potem wszystko zgrabnie ująć w jedną całość. Przeszłość upominająca się o sprawiedliwość i brzydota skrywana pod grubą warstwą pozorów. Kiedy Bernard Gross bierze sprawy w swoje ręce, nic się przed nim nie ukryje. Choć trzeba przyznać, że tym razem ma co robić i wcale nie jest tak łatwo. Oprócz pierwszoplanowego wątku Robert Małecki oferuje także kilka tych pobocznych, otwierając drzwi do życia prywatnego głównego bohatera oraz komisariatu policji, gdzie nie wszyscy mogą pochwalić się czystą kartą. Zdrady, osobiste tragedie, rodzinne nieszczęścia i nieprzepracowane problemy mogące doprowadzić do nieszczęścia. Różnorodna kreacja stanowiących tło postaci, pośród których raczej dominują ci mający coś za uszami, zimni i skupieni na własnym szczęściu. Na zakończenie początek kolejnej sprawy, której ja z przyjemnością przyjrzę się bliżej. Słusznie typowałam sprawcę całego zajścia, choć nie byłam go w stu procentach pewna. Nie traktuję tego jednak jako wadę, bo po pierwsze nastąpiło to dość późno, po drugie – wiele jest do odkrycia, więc na brak newsów narzekać nie mogłam. Mam jednak wrażenie, że na jednej ze stron nastąpiło małe zamieszanie związane z imionami (dwu czy trzykrotnie użyto niewłaściwego) co nieco zbiło mnie z tropu i musiałam czytać jeszcze raz żeby się upewnić, czy to ja mam problem z odbiorem treści czy nastąpiła pomyłka. Jestem przekonana, że chodzi o to drugie (str. 160) i właśnie to niedopatrzenie potraktuję jako jedyną, większą wadę tej historii. To moje pierwsze spotkanie z prozą autora i przyznaję szczerze, udane. Misternie utkane śledztwo podparte rozbudowanym tłem fundującym wątki poboczne. Bez zbędnych krwawych scen, z portretami psychologicznymi i wachlarzem mniejszych czy większych grzeszków czy tragedii. Na czele komisarz Bernard Gross, inteligentny, choć niewyidealizowany. Godne otwarcie cyklu, któremu ja na pewno w późniejszym czasie będę chciała przyjrzeć się bliżej. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/08/skaza-robert-maecki-dwa-ciaa-zero.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
31,92 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kasacja Mróz Remigiusz
11,92 zł
14,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.