Skaza (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Oszczędzasz:
3,91 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | wydanie pocket
11,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Są ciała, nie ma zbrodni. Tylko krzyk z przeszłości domaga się prawdy.

Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora obok Chełmży zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. To jednak za mało, by rozpocząć śledztwo.

Zdaniem komisarza Bernarda Grossa pytań w obu sprawach jest zdecydowanie więcej niż odpowiedzi. Kiedy zaczyna je zadawać, mieszkańcy niewielkiego miasteczka nabierają wody w usta. Gross wie, że ich milczenie to mur, za którym czają się duchy przeszłości. Jeśli zdoła go przeskoczyć, dowie się, że kluczem do odkrycia prawdy jest wyjaśnienie starej sprawy tajemniczego zaginięcia małżeństwa niejakich Tarasewiczów…

Nowa mistrzowska seria Małeckiego. Mocna i mroczna.

Skaza


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Skaza
Autor: Małecki Robert
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 568
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26271507
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,7
5
29
4
9
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
34 recenzje
04-04-2019 o godz 08:48 Ania34 dodał recenzję:
Polecam w 100 %
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-03-2019 o godz 09:06 Domi czyta dodał recenzję:
W moim odczuciu, "Skaza" to bardzo dobry kryminał policyjny, w którym wprawdzie nie znajdzie czytelnik nagłych zwrotów akcji i tętniących sensacją scen, natomiast zderzy się z duchami przeszłości i mozolnymi próbami ukrycia prawdy, nadającymi całości powieści niepowtarzalny, mroczny klimat małej miejscowości, tarzającej się w nieczystych sprawkach swoich mieszkańców. Z wielką niecierpliwością będę oczekiwać drugiego tomu z komisarzem Grossem w roli głównej, ponieważ autor zadbał o to, aby zarzucić na odbiorcę sieć delikatnie zarysowanych wątków, otwierających drogę do kontynuacji. Z jakimi demonami przyjdzie się jeszcze zmierzyć głównej postaci i jakie śledztwo "na prowincji" przyjdzie mu prowadzić, o tym przekonamy się za jakiś czas. Cała opinia dostępna jest na moim blogu domi-czyta.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-03-2019 o godz 16:37 Sylwia dodał recenzję:
„Bo ty, ojciec masz jakąś skazę, wiesz?” Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. A to niestety za mało, by rozpocząć śledztwo... „Skaza” otwiera trylogię z Bernardem Gossem, śledczym, którego los bardzo mocno doświadczył. Chociaż jak tak myślę o powieści jako całości, to tam nie ma bohatera, który nie miałby jakiejś skazy — Goss, jego syn, Tarasewicz, Otręba... każdego z nich autor obdarzył bagażem złych doświadczeń czy nietrafionych decyzji. Co by było, gdyby....? Na to pytanie, podobnie jak bohaterowie, nigdy nie znajdziemy odpowiedzi, a czasu cofnąć się nie da. Fabuła „Skazy” jest mocno zaplątana i w przeciwieństwie do wielu innych powieści, Małecki nie daje czytelnikowi odczuć, że ten wie więcej niż pracujący policjanci. Cały czas kluczy, nie dopowiada, a wraz z Gossem łapiemy kolejne tropy, które prowadzą donikąd, a może wcale nie? W powieści bieżąca akcja przeplata się z wydarzeniami sprzed 10 lat, kiedy to w tajemniczych okolicznościach zaginął lokalny, chełmżyński biznesmen wraz z żoną. W toku aktualnych czynności komuś bardzo zależy, aby zaginięcie nadal pozostało sprawą niewyjaśnioną. Nawet nie zauważyłam, że „Skaza” ma ponad 500 stron! Śledztwo, życie prywatne, a właściwie prywatne pasmo nieszczęść i dość oryginalne hobby Bernarda Gossa pochłonęło mnie raptem na dwa wieczory, więc to świadczy samo za siebie :) Ta książka jest świetnie napisana, wątki tak różnorodne, że choć dotyczą tej samej sprawy, bardzo ciężko je powiązać. Ja utonęłam w wykreowanym przez Małeckiego świecie i myślę, że Was też to czeka. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-01-2019 o godz 10:39 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Miałam bardzo długą przerwę od kryminałów, ale ostatnimi czasy każdy na Instagramie reklamował tę książkę i postanowiłam, że jako rasowa czytelniczka, nie mogę być gorsza. Tak też zrobiłam, sięgnęłam po ten tytuł i przepadłam, rozpłynęłam się. Jak ja uwielbiam takie książki, już zapomniałam co to znaczy mocny, dobry kryminał z dreszczem emocji! Muszę śmiało przyznać, że odkryłam kolejnego polskiego Autora! Jestem pod ogromnym wrażeniem, brawo Panie Robercie! To co tutaj zostało przedstawione, ta cała fabuła, dopracowanie niemal każdego, najmniejszego detalu w tej książce. Czytałam już kryminały, ale chyba jeszcze nie trafiłam na aż tak dobry, ba a może to jeden z najlepszych jakie zdążyłam przeczytać przez te dwadzieścia trzy lata? To co ten Autor tutaj stworzył, to co nam pokazał, to mistrzostwo! Jaki trzeba mieć mózg, żeby tak zwodzić czytelnika?Kiedy już Ci się wydaje, że znasz odpowiedź na zagadkę, nagle dostajesz kolejny trop, który przy okazji również okazuje się mylny, i znowu twoje założenia szlak trafia! I tak na nowo! To jest czysta gra, zabawa z czytelnikiem. To nie tylko fabuła, tutaj czytelnik sam może toczyć grę i próbować rozwikłać zagadkę. A po drugie, niemożliwe jest to, że pomimo tych złych tropów, są też te dobre i jak tu teraz doprowadzić książkę do finału, żeby było wielkie zaskoczenie, wielkie bum i wielki szok? Robert Małecki to potrafi, on tak namiesza, on tak połączy fakty, wszelkie tropy, że my - czytelnicy, nie mamy szans! Ja co kilkanaście stron zmieniłam teorię, a potem już pod koniec poddałam się, bo okazało się, że być może Autor jednak wpadła na inny plan, a moje tropy jakie odkryłam razem z bohaterem, stały się nieaktualne! Nie należy zapomnieć, że oprócz śledztwa i kryminału, mamy tutaj również ukazane życie głównego bohatera, trzeba przyznać, że nie prowadzi on idealnego życia, nawet rzekłabym, że nie jest do końca szczęśliwy. Wydaję mi się również, że ten tytuł można odczytywać dwojako. Nie chodzi tutaj tylko o skazę w kryminalistyce, w prowadzeniu śledztwa, bardziej pomyślałabym tutaj nad czymś więcej, nad takim drugim dnem każdego z bohaterów, nad ich trudami życia. To mroczny kryminał, tutaj nie ma lekkiej historii, tutaj jest szok, niedowierzanie, czasami lęk i nerwy. Tutaj te wszystkie emocje przeżywamy razem z bohaterami, a muszę przyznać, że nie jest łatwo! I jeszcze jeden ważny element, pamiętajmy o tym, że jest to historia ukazna w teraźniejszości oraz przeszłości. Na początku nie rozumiałam o co chodzi i co te dwie historie mają ze sobą wspólnego, jednak z czasem wszystko zaczęło wkraczać na odpowiedni tor i układać się tak jak należy. Nie znajdziemy tutaj dynamimu, powiedziałabym ,że właśnie akcja biegnie w zwolnionym tempie, ale według mnie jest to dobre, bo mamy czas na przemyślenia, na zapoznanie się z nowymi tropami, na lepsze zapoznanie się z daną sytuacją. Muszę przyznać, że nie jestem ogromną fanką kryminałów, ale jeżeli jest mistrzowsko napisany i na poziomie, to zawsze sięgnę po takiego rodzaju gatunek! Opis fabuły Pewnego razu, sam bohater Gross, przypadkowo odnajduje na zamarzniętym jeziorze dwa ciała. To ciało młodego nastolatka i jakiegoś bezdomnego człowieka. Wszyscy uważają, że to przypadek, że przecież takie rzeczy mogą się wydarzyć, tym bardziej, że obie śmierci nie były równoczesne. Na szczęście Gross, to przykład idealnego badacza. Szybko dochodzi do wniosku, że coś mu tu nie gra i próbuje toczyć śledztwo. Problem jest jednak taki, że nie ma tu nic, ani żadnych śladów przestępstwa, czy zabójstwa, komplety brak poszlak. I właśnie w tym momencie bardzo ważne jest to, co działo się jakieś dziesięć lat temu. Te wydarzenia, które są ukazane w przeszłości. To naświetla sprawę i w pewien sposób łączy się z wydarzeniami z teraźniejszości. Tak jak mówiłam, Gross sam dąży do tego, aby coś wyjaśnić i dowiedzieć się czegokolwiek nowego. Nie jest to jednak takie proste, ponieważ prowadzenie śledztwa na własną rekę, jest dosyć trudne. Jak się okazuje, miasteczko w którym doszło to tragedii, jest przesiąknięte skazą. Każdy skrywa w swoim wnętrzu jakiś sekret, tajemnice, która w pewien sposób jest związana ze sprawą, jest sednem. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Czwarta strona!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-12-2018 o godz 09:45 Anonim dodał recenzję:
Niesamowita powieść, trzymająca do końca w napięciu. Wciąga od samego początku. Do tego akcja toczy się w Chełmży, w mieście, w którym mieszkam i w którym mieszkałam zanim się tu przeprowadziłam czyli w Toruniu. Super przeżycia kiedy czytasz i wiesz gdzie,co jak się się odbywa, jak wygląda. Masz wrażenie, jakbyś sam brał udział, mieszkał tuż obok... Gratuluję Panu Robertowi Małeckiemu - super pomysł. Polecam !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-12-2018 o godz 13:14 rudy lisek czyta dodał recenzję:
Po“Skazę”Roberta Małeckiego @robertmalecki.autor sięgnęłam dzięki wielu pozytywnym opinią na IG.Było to moje pierwsze spotkanie z tym autorem i muszę przyznać,że okazało się ona bardzo udane😊. Akcja powieści wciąga czytelnika już od pierwszej strony. . ”Psem nie zostajesz wtedy,gdy zakładasz mundur.Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzone zło,gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę.” . W Chełmży,niewielkim miasteczku pod Toruniem,dochodzi do odnalezienia dwóch ciał na zamarzniętym jeziorze.Sprawą tego tajemniczego przypadku zajmuje się komisarz Bernard Gross.Zdaniem komisarza odnalezienie tych obu zwłok nie jest przypadkiem.Rozpoczyna on śledztwo,które kawałek po kawałku ujawnia wiele skrywanych tajemnic. Intryga toczy się dwutorowo.Na zmianę przeplatana jest tu teraźniejszość z przeszłością.Autor umiejętnie i stopniowo odkrywa wszystkie części układanki zbrodni,dzięki czemu akcja powieści nie jest wymuszona,ale toczy się swoim torem. . ”Skaza”to polski kryminał o bogatej fabule.Dużo rolę odkrywa jego mroczny i niepokojący klimat oraz napięcie,które jest stopniowo dawkowane.Ciekawi i nietuzinkowi bohaterowie.W książce odnajdziemy również wątek obyczajowy samego Gross i jego relacji z synem.Nie został tylko wyjaśniony wątek napadu na żonę komisarza,ale myślę,że będą on rozwinięty w kolejnej części,na którą czekam 😉 . ”Skaza” to naprawdę dobry,zimowy kryminał,idealny na mroźną noc.Polecam wszystkim fanom tego gatunku.Wierzę,że nie będziecie zawiedzeni! Książka przeczytana dzięki uprzejmości wydawnictwa Czwarta Strona Kryminału Czwarta Strona . https://www.instagram.com/rudy_lisek_czyta/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-11-2018 o godz 13:39 Bibliotecznie dodał recenzję:
Zacnej grubości tomiszcze z intrygującą okładką przyciągnęło mój wzrok, kiedy tylko książka ta pojawiła się wśród nowości Czwartej Strony. Chociaż nie czytałam wcześniejszych powieści Roberta Małeckiego, postanowiłam zaryzykować i sięgnąć po tę lekturę. Czy się zawiodłam? No cóż, może zacznę od tego, że to będzie kolejna recenzja, w której ocena będzie podwójna i obejmie osobno pomysł na fabułę, intrygę i bohaterów oraz względy techniczne. Jeśli czytacie moje recenzje wiecie, że zwracam na to uwagę. Może to czepianie się, może marudzenie, ale nic na to nie poradzę, że tak już mam. Kiedy czytam książkę, jest dla mnie ważna nie tylko historia, którą opisuje autor, ale także to, czy zadbano o piękny język czy choćby brak literówek, o innych błędach już nie wspomnę :) "Skaza" nie jest typowym kryminałem. Nie spodziewajcie się hektolitrów krwi czy flaków na wierzchu. To zagadka z mnóstwem pytań bez jasnych odpowiedzi i obyczajowym tłem. Czyli to, co Bibliotecznie lubi najbardziej. Podobny klimat znajdziecie, na przykład, u Pani Kasi Puzyńskiej. Nie każdemu jednak może się to podobać, bo wątek prezentujący życie codzienne bohaterów i ich problemy może się komuś wydać przegadany i nudnawy. Ja lubię obserwować opisywane w powieści zmagania z życiem. Warstwa obyczajowa jest dla mnie dopełnieniem wątku kryminalnego. W ten sposób lepiej poznaję stworzone przez pisarza postacie. Bohaterowie stają mi się przez to bliżsi. Bernard Gross to policjant, dla którego podejmowane sprawy nie są tylko numerami akt. Za każdą z nich stoją ludzie i ich dramaty. Dlatego komisarz angażuje się w dochodzenia całym sobą i analizuje każdy najdrobniejszy ślad. Możliwe jest też, iż taki sposób pracy związany jest z tym, z czym zmaga się mężczyzna w życiu osobistym. Żona komisarza od lat przebywa w ośrodku dla "śpiochów", czyli osób znajdujących się w śpiączce. Kobieta została zaatakowana we własnym domu przez nieznanego sprawcę. Gross nie zdołał zapobiec tragedii. Napastnik zbiegł, a jego żona zatrzymała się na etapie wegetacji. Syn pary nie poradził sobie z tą sytuacją, więc Bernard dźwiga na swoich barkach również ten problem. Obwinia siebie za wszystko, co spotkało jego rodzinę, i wciąż poszukuje człowieka, który tamtego feralnego dnia uciekł mu sprzed nosa. Akcja "Skazy" rozpoczyna się w chwili, kiedy w skutym lodem jeziorze pewna dziewczynka dostrzega zwłoki. Topielcem okazuje się być nastolatek, mieszkaniec niewielkiej Chełmży. W unieruchomionej przez lód na jeziorze łódce Gross odkrywa drugie ciało, tym razem starszego mężczyzny, wyglądającego na bezdomnego. Na pierwszy rzut oka zbrodni nie ma. Obie śmierci wyglądają na nieszczęśliwe wypadki. Ale czy na pewno? W dodatku nikt nie rozpoznaje staruszka, a jego wygląd nie do końca pasuje do stereotypowego wizerunku osób bezdomnych. Gross rozpoczyna śledztwo. Autor po mistrzowsku przedstawił Chełmżę. To małe miasteczko i jego mieszkańcy zaserwują czytelnikowi prawdziwy koktajl tajemnic i niejasności. Nie obejdzie się też bez kłamstw i kłamstewek różnego kalibru. Do tego dojdą obyczajowe smaczki, zdrady, pobicia, nieporozumienia i wzajemne oskarżenia. Dla wielbiciela obyczajowych kryminałów to prawdziwa gratka! Wszystkie nitki będzie próbował powiązać Gross. Czy mu się to uda? Zadanie jest naprawdę trudne. Powieść prowadzona jest dwoma torami. Obserwujemy wydarzenia rozgrywające się współcześnie, ale równocześnie uczestniczymy w innych, sprzed dziesięciu lat, które doprowadziły do zaginięcia trojga ludzi. Czy sprawa sprzed lat, zniknięcia małżeństwa Tarasewiczów i Elżbiety Jaworskiej, łączy się ze śledztwem dotyczącym odnalezionych na jeziorze ciał? Jeśli chodzi o teksty z okładki, to muszę przyznać, że wspomniany tam mrok dostrzegłam głównie w samym bohaterze, Bernardzie, który zmaga się z samym sobą i przytłaczającą go przeszłością. Można tu dodać również jego kolegów po fachu, Otrembę i Skałkę, którzy hodują własne demony, nad którymi usiłują zapanować. Narastające problemy, zmęczenie i permanentny brak snu nie pomagają w działaniach operacyjnych. Czy policjanci zdołają poznać tożsamość człowieka z łódki? Kim był człowiek, który zaatakował Agnieszkę Gross i czy jest w jakiś sposób powiązany z obecnymi sprawami? Ocena książki pod względem technicznym. Wszystkie plusy, opisane przeze mnie powyżej, psuły mi wszechobecne literówki i powtórzenia. Nie poradzę nic na to, że trudno mi się skupić na fabule i cieszyć rozwiązywaniem sprawy kryminalnej wraz z głównym bohaterem i jego współpracownikami, kiedy co chwilę trafiam na jakieś językowe "kwiatki". Uważam, że od tego jest korektor i redaktor, aby powieść była jak najlepsza. Kiedy autor pracuje nad tekstem tyle czasu, ile trwa stworzenie takiej powieści, pewnych rzeczy już nie dostrzega. Po to jest ekipa, która ma za zadanie wyłapać wszystkie niedoskonałości. Tutaj "drużyna pierścienia", niestety, zaspała... Podsumowując, gdyby nie te błędy, byłoby idealnie. Więc moja ocena strony technicznej to jedynie 3/6.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
20-11-2018 o godz 10:38 milena dodał recenzję:
Szanowni Czytelnicy, ten kryminał jest świetny. Rzadko zdarza się, aby tak wciągnęła mnie fabuła stworzona przez polskiego autora. Bardzo emocjonujące i trzymające w napięciu jest czytanie o wydarzeniach mających miejsce w w okolicach, które się doskonale zna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-11-2018 o godz 14:52 Patrycja Kunicka dodał recenzję:
"Całe życie składa się z przypadków " Moje pierwsze spotkanie z panem Robertem Małeckim i zdecydowanie będzie ich więcej ! Skaza to kryminał,który wciąga od pierwszej strony. Nie ma w nim nawet jednego niepotrzebnego zdania. Autor stopniuje napięcie w taki sposób, że bardzo ciężko jest odłożyć książkę. Bernard Gross to doświadczony komisarz policji w Chełmży. Prowadzi on śledztwo w sprawie odnalezienia dwóch ciał. Nastoletniego chłopca pod skutym lodem jeziorem i bezdomnego,który zamarzł na opuszczonej lódce. Zdaniem komisarza odnalezienie tych zwłok nie jest przypadkiem. Jest przekonany,że ta dwójka musiała znać się wcześniej. Niestety nie ma on na to żadnych dowodów. Mimo wszystko Gross zaczyna zadawać pytania i na jaw wychodzą nowe fakty. W sprawie,która miała być wypadkiem i zbiegiem okoliczności pojawia się coraz więcej tropów. Czy znalezione zwłoki mają coś wspólnego z zaginięciem małżeństwa Tarasewiczów i ich przyjaciółki Elżbiety Jaworskiej sprzed 10 lat? Fabuła prowadzona jest dwutorowo. Odkrywamy wydarzenia sprzed lat i postępy śledztwa komisarza Grossa. Autor pokazuje prawdę krok po kroku,strona po stronie. I jak się okazuje historia ,która zaczęła się 10 lat temu ma swój finał właśnie teraz na zamarzniętym jeziorze w Chełmży. Przyznaję,że zakończenie było dla mnie bardzo zaskakujące. Moim zdaniem warto sięgnąć po tę książkę. Jest to bardzo dobry kryminał. Ja czekam na kolejne części z komisarzem Grossem i w między czasie muszę przeczytać serię z Markiem Benerem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-11-2018 o godz 12:09 Domi czyta dodał recenzję:
W moim odczuciu, "Skaza" to bardzo dobry kryminał policyjny, w którym wprawdzie nie znajdzie czytelnik nagłych zwrotów akcji i tętniących sensacją scen, natomiast zderzy się z duchami przeszłości i mozolnymi próbami ukrycia prawdy, nadającymi całości powieści niepowtarzalny, mroczny klimat małej miejscowości, tarzającej się w nieczystych sprawkach swoich mieszkańców. Z wielką niecierpliwością będę oczekiwać drugiego tomu z komisarzem Grossem w roli głównej, ponieważ autor zadbał o to, aby zarzucić na odbiorcę sieć delikatnie zarysowanych wątków, otwierających drogę do kontynuacji. Z jakimi demonami przyjdzie się jeszcze zmierzyć głównej postaci i jakie śledztwo "na prowincji" przyjdzie mu prowadzić, o tym przekonamy się za jakiś czas. Cała opinia dostępna jest na moim blogu: www.domi-czyta.pl/2018/11/recenzja-skaza-robert-maecki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2018 o godz 00:00 GenowefaRzepka dodał recenzję:
Skaza to bez wątpienia książka, która trzyma w napięciu. Już od pierwszych stron czytelnik zostaje wprowadzony w atmosferę grozy, która nakreślona jest przez dwa morderstwa, które tylko z pozoru się ze sobą nie łączą. Bardzo mi się podobało, że w miarę czytania autor tylko jeszcze bardziej budował atmosferę tajemnicy oraz strachu. Od samego początku chciałam wiedzieć, w jaki sposób rozwiąże się owa zagadka, dlatego tak trudno było mi odłożyć książkę. Nie mogę powiedzie, że Małecki zaskoczył mnie zakończeniem. Jak dla mnie książką jest doskonała pod każdym względem. Na pewno Wam się spodoba. !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-10-2018 o godz 21:44 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Podsumowując, książka “Skaza” Roberta Małeckiego wciągnęła mnie bez reszty. Napisana jest bardzo przystępnym językiem, bez niepotrzebnych upiększaczy i metafor. Miejsce dziejących się wydarzeń to Chełmża, mająca małomiasteczkowy charakter, w którym znajduje się pub o urokliwej nazwie “Śliwka”. Akcja powieści jest przemyślana i trzymająca w napięciu, zaś główny bohater działa metodycznie i skrupulatnie. Bardzo cieszę się, że książka ma być początkiem cyklu historii z Bernardem Grossem, na pewno z niecierpliwością będę czekała na kolejną część. Zapraszamy do lektury pełnej recenzji an stronie Kosz z Książkami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2018 o godz 18:23 AgaZaczytana dodał recenzję:
W ostatnim czasie coraz częściej sięgam po kryminały. Nie ukrywam, gatunek podoba mi się z każdą kolejną książką jeszcze bardziej. Czy nowa powieść od Roberta Małeckiego, otwierająca cykl z komisarzem Grossem spełniła moje oczekiwania? '(...) komisarz nie ufał naturze. Tych, którzy jej ufali, poznawał najczęściej w kostnicy.' Bernard Gross podczas spaceru nad jeziorem trafia na zwłoki nastolatka, które utknęły pod lodem. Idąc dalej, na tym samym jeziorze w łódce trafia na zwłoki bezdomnego mężczyzny. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że oba trupy odnalezione zostały tego samego dnia. Czy jest jakieś powiązanie między mężczyzną z łódki i nastolatkiem spod lodu? To właśnie komisarz próbuje udowodnić, a wręcz stara się odszukać powiązania. Czy mu się to uda? Czy takie powiązania w ogóle istnieją? 'Miał wrażenie, że biblioteka to nie miejsce, tylko stan umysłu, a przebywanie z książkami prostowało kręgosłupy nie tylko moralne.' Historia przedstawiona oczami komisarza, który w swojej karierze widział już niejedno. W sprawach zawodowych poświęca się pracy całkowicie i z pełnym skupieniem. Nic więc dziwnego, że stara się odkryć tajemnicę dwóch zgonów, które mogłyby się wydawać przypadkowe i niepowiązane ze sobą. Komisarz jednak nie odpuszcza. Każdy medal ma dwie strony. Bernard, który spełnia się zawodowo w sprawach rodzinnych nie ma już tak kolorowego życia. Żona w śpiączce leży w ośrodku, a syn marnuje swoje życie w mieście. Mężczyzna nie posiada więc życia prywatnego, cały swój czas w większości poświęca się pracy. Czy to błąd? Z jednej strony mu się nie dziwię, stracił sens życia wraz z tragedią, która dopadła jego żonę. Z drugiej natomiast nadal ma syna, z którym relacje są wręcz opłakane. Bernard jest zagubiony, nie wie jak ułożyć życie od nowa i przede wszystkim jak naprawić relacje z dorosłym synem. Wszystko co robi, związane jest więc z pracą. Być może też dlatego jest tak dobry w tym, co robi... Cała historia przedstawiona jest w dwóch czasach: teraźniejszym i przeszłym. Poznajemy więc bieżące wydarzenia oraz historie bohaterów sprzed dziesięciu lat. Lubię jak historia opowiadana jest w ten sposób. Dawkowane jest napięcie i rozwój wydarzeń, a jednocześnie poznajemy wątki z dwóch różnych perspektyw. Książkę polecam, fani gatunku będą zadowoleni. Momentami historia wydawała mi się być rozwleczona i ciągnęła się, jednak w ogólnym rozrachunku warto po nią sięgnąć. Finał historii wcale nie jest tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Co więcej, jest to pierwsza część cyklu przygód komisarza Grossa, zatem niektóre prywatne wątki zostały tylko rozpoczęte. Czekam na kolejną część! 'Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzane zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę. Gdy po pracy widzisz, jak wyrostek rzuca w przystanek autobusowy kubłem na śmieci, jak mąż przystawia żonie nóż do gardła, jak pedofil zastawia sidła na dziecko. Psem zostajesz wtedy, gdy reagujesz.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2018 o godz 03:59 monika78 dodał recenzję:
Bardzo dobra książka, akcja szybka, brak zbędnych opisów. Nie mogłam jej odłożyć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2018 o godz 17:01 justa21 dodał recenzję:
Była zbrodnia, będzie kara? „Przypadek to tylko beznadziejne określenie na przyczynę, której się jeszcze nie zna” – pisał Remigiusz Mróz, a kolejne wydarzenia, które nas w życiu spotykają, potwierdzają prawdziwość tych słów. Przyjmując wszystko, co się dzieje w naszym życiu i traktując to jako przypadek, odbieramy sobie możliwość interwencji i jakiegokolwiek działania. Odbieramy sobie moc sprawczą. Tymczasem dogłębna analiza przypadków, poszukiwanie analogii, punktów spójnych, pomaga w identyfikacji przyczyn danej sytuacji i podjęciu ewentualnych kroków zapobiegawczych. Komisarz Bernard Gross z komendy w Chełmży nie wierzy w przypadek. Może właśnie dlatego jest tak skutecznym policjantem, a sprawy są solidnie przez niego prowadzone, z uwzględnieniem wszelkich możliwych wersji zdarzeń i tropów. Dlatego też jest jedyną osobą, która jest w stanie znaleźć powiązanie pomiędzy śmiercią nastolatka znalezionego pod lodem i bezdomnego mężczyzny, który zmarł z wychłodzenia w łódce na tym samym jeziorze. Czy to wyłącznie wspomniany przypadek splótł ze sobą ich losy czy też odnalezienie dwóch ciał w jednym dniu na tym samym jeziorze jest konsekwencją popełnionej wcześniej zbrodni z udziałem tej dwójki? Kim był ów bezdomny mężczyzna? Co mógł mieć wspólnego z piętnastoletnim chłopcem? Odpowiedzi na te i kolejne pojawiające się pytania szukać będzie komisarz Gross, bohater nowego cyklu autorstwa Roberta Małeckiego. Pierwszy tom serii o doświadczonym przez życie funkcjonariuszu policji, pt. „Skaza”, zabiera nas w świat ludzkich knowań, dążeń, ale i ludzkiego cierpienia. Dobrze napisany kryminał, którego wartka akcja nie pozwala nawet na chwilę dekoncentracji, to kolejny dowód, że Polska, niczym Skandynawia, może poszczycić się doskonałymi autorami o mrocznych umysłach. Kryminał Małeckiego docenią wszyscy: zarówno ci, którzy lubią nurzać się w zbrodni, lubią dociekać motywów postępowania jednostek i tłumów, jak i ci, którzy lubią dobrą lekturę, którzy zwrócą uwagę zarówno na sposób prowadzenia narracji, jak i na konstrukcję bohaterów. Przenosimy się nad chełmżyńskie jezioro, gdzie pod taflą lodu komisarz odkrywa ludzkie zwłoki. Okazuje się, że zmarłym jest nastoletni chłopak, którego tożsamość stosunkowo szybko udaje się ustalić. Wszystko wskazuje na to, że wpadł pod lód, na ciele brak jest śladów walki, brak też potencjalnych motywów zabójstwa. I być może śmierć ta zostałaby zakwalifikowana jako nieszczęśliwy wypadek, gdyby nie drugie ciało, znalezione chwilę później. Bezdomny prawdopodobnie zmarł z wychłodzenia, tyle tylko, że wygląd jego ciała niesie ze sobą wiele sprzeczności. W żołądku mężczyzny znaleziono nadmierne ilości lekarstw, kondycja jego organizmu, stan paznokci i grzybica wskazują na długotrwałe przebywanie na dworze, bez opieki medycznej. Tymczasem świeżo podcięte i umyte włosy, starannie ogolona twarz świadczą o trosce o swój wygląd oraz o korzystaniu z usług profesjonalisty. Kim zatem jest ten bezdomny? Gross, poszukując wskazówek dotyczących tożsamości znalezionego ciała, sięga do sprawy sprzed dziesięciu lat. Tajemnicze zaginięcie małżeństwa Tarasewiczów oraz ich przyjaciółki, do dziś pozostaje nierozwiązane. Wracając do akt, rozmawiając z prowadzącym wówczas śledztwo funkcjonariuszem, Gross stara się ustalić prawdopodobieństwo tego, że znaleziony bezdomny to Sławomir Tarasiewicz. Czy uda mu się znaleźć powiązanie? Czy czas, który upłynął, a także niechęć mieszkańców do rozmowy na temat zagadkowego zaginięcia, pozwolą mu podjąć trop? Czy Gross udźwignie psychicznie to śledztwo biorąc pod uwagę fakt, iż sam zmaga się z tragedią sprzed lat, a właściwie z niej skutkami? Wszak komisarz do dziś nie rozwiązał tej najważniejszej ze spraw – nie złapał sprawców, którzy włamali się do niego do domu i niemal udusili mu żonę. Niemal, bo z uwagi na niedotlenienie zapadła ona w śpiączkę, a Gross może tylko obserwować powolny proces degeneracji jej organizmu. Sięgając po „Skazę” musimy być przygotowani na prawdziwą zagadkę kryminalną i na pełną mobilizację, bowiem Gross ma do rozwikłania niezmiernie skomplikowaną zagadkę, zaś fakt, iż w Chełmży wszyscy się znają on natomiast jest obcym, wcale mu w tym nie pomaga. Autorowi w rozwiązywanie tej łamigłówki udało się wciągnąć i nas, dzięki czemu lektura staje się niezwykle emocjonującą przygodą. Zarówno konstrukcja fabuły, jak i dwa plany czasowe, a także intrygująca sylwetka głównego bohatera są atutami, które pozwalają w pełni docenić kunszt Małeckiego. Możemy być przekonani, że „Skaza” nie będzie ostatnim naszym spotkaniem z komisarzem, bowiem chęć towarzyszenia mu w kolejnych śledztwach jest po skończonej lekturze ogromna! Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2018 o godz 08:11 Tomas dodał recenzję:
Zaczalem czytac od tej ksiazki ale chyba wroce do poprzedniej trylogii swietnie zapowiadajacy sie autor
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2018 o godz 18:20 she__vvolf dodał recenzję:
SHEVVOLF.BLOGSPOT.COM ”Skaza” jest pierwszym tomem z cyklu o komisarzu Bernardzie Grossie. Jest też moim pierwszym „spotkaniem” z Autorem, Robertem Małeckim i wiecie co? Z całą pewnością nie będzie moim ostatnim! 🙉 Jestem zachwycona stylem pisarskim Autora, tym w jaki sposób kreuje swój świat i bohaterów - nadając im bardzo ludzki i po prostu realny rys. Ogromnym plusem jest też sam klimat tego kryminału - „mglisty” i pełen niepokoju... Czytając „Skazę” miałam cały czas takie dziwne i nieprzeparte wrażenie, że jestem częścią tego, o czym czytam, a przecież nie mieszkam ani w Toruniu, ani w Chełmży. Nie wspominając już o tym, że bohaterowie przecież nie są prawdziwi! 🙈 O co chodzi zatem w samej książce? Otóż znalezione zostają zwłoki wydawałoby się dwóch zupełnie niezwiązanych ze sobą osób - nastolatka oraz bezdomnego. Gross angażując się w śledztwo zaczyna coraz mocniej przekonywać się do idei, że cała sprawa ma zupełnie inne podłoże i pozornie przypadkowa śmierć? Jest tak naprawdę pokłosiem tego, co wydarzyło się dekadę wcześniej. Czy zaginięcie pewnego małżeństwa rzeczywiście wiąże się z aktualnymi zgonami? Kim właściwie jest owy bezdomny? Te i wiele innych odpowiedzi znajdziecie sięgając po „Skazę”, jednak nie dostaniecie ich wszystkich. Z drugiej jednak strony w życiu też nie zawsze udaje nam się dowiedzieć wszystkiego o wszystkim, czy wszystkich, niektóre rzeczy już na zawsze pozostają niedopowiedziane, przemilczane... Tym bardziej nie mogę doczekać się kolejnego tomu: „Wady”, ponieważ BARDZO chciałabym dowiedzieć się więcej na temat przeszłości samego komisarza, gdyż mam wrażenie, że „Skaza”? Jest tylko przysłowiowym „liźnięciem” tematu, a ja chcę ZNACZNIE więcej! 🙊 POLECAM w 100%! 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 13:30 kryminalnakuchnia.com dodał recenzję:
„Skaza”, to tytuł dość wyświechtany jak na polską literaturę, niemniej w przypadku najnowszej powieści Roberta Małeckiego, jest jak najbardziej na miejscu. Bo przecież my, ludzie, uwielbiamy wytaplać się w pomyjach dnia powszedniego i wyjmować brud codzienności zza paznokci. Chcemy być idealni, czasami wręcz bez skazy, ale prawda potrafi być zgoła inna i razić w oczy. Akcja „Skazy” toczy się naprzemiennie w Chełmży i w Toruniu. Pod skutym lodem jeziorem, odnaleziono zwłoki nastoletniego chłopaka. Żeby tego było mało, nieopodal, w opuszczonej łódce, zlokalizowano ciało bezdomnego mężczyzny, którego tożsamości nie można ustalić. Dwa trupy i brak jakichkolwiek znamion przestępstwa. Do akcji wkracza komisarz Bernard Gross, dla którego cała ta sprawa śmierdzi na odległość. Węsząc jak rasowy pies, trafia ślad, który powoduje, że wydarzenia z przeszłości powoli zaczynają łączyć się w spójną i logiczną całość z teraźniejszością. Jeśli chcesz przeczytać na pełną recenzję, to zapraszam na blog https://kryminalnakuchnia.com/skaza-robert-malecki/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
18-09-2018 o godz 18:50 Kasia i Książki dodał recenzję:
Są tacy autorzy, których książek polecać mi nie trzeba. Jednym z nich bez wątpienia jest Robert Małecki. Cykl książek z Markiem Benerem został dobrze przyjęty przez czytelników, w tym również przeze mnie. Kilka dni temu, piątego września, ukazała się kolejna powieść autora, pt. "Skaza". Książka ta jest odrębnym bytem i rozpoczyna nowy cykl. Przypadkowym zrządzeniem losu, komisarz Bernard Gross odnajduje pod taflą zamarzniętego jeziora, ciało nastolatka. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, co potwierdza również lekarz sądowy. Pod chłopakiem prawdopodobnie załamał się lód, którego następstwem było utonięcia. Kilka metrów dalej, w przymarzniętej do akwenu łodzi, Gross razem z kolegami z policji natrafiają na ciało bezdomnego, zmarłego z wyziębienia organizmu. Zdaje się, że obie ofiary nie mają ze sobą nic wspólnego, a ich śmierć najzwyczajniej w świecie jest dziełem przypadku. Wewnętrzny głos nie daje jednak komisarzowi spokoju. Mężczyzna nie wierzy w aż tak duży zbieg okoliczności. Dwa trupy w tym samym czasie i miejscu? Bernard Gross postanawia wszcząć śledztwo. I kiedy tylko zaczyna zadawać pytania, wśród mieszkańców Chełmży zapada zmowa milczenia. Wkrótce mężczyzna natrafia na trop, mający związek z obiema ofiarami. By jednak rozwikłać zagadkę, musi dowiedzieć się co wydarzyło się dziesięć lat wcześniej. "Skaza" wciągnęła mnie od pierwszych stron. Nie przesadzę, jak napiszę, że z góry czułam, że książka będzie dobra. Znam twórczość autora, dlatego też wiedziałam czego mogę spodziewać się po tej powieści. Robert Małecki postawił na dwutorową akcję. Wydarzenia bieżące, przeplatają rozdziały, które opowiadają o zdarzeniach sprzed dekady. Dzięki tym retrospekcją możemy poznać nie tylko zależności, które łączą obie ofiary, ale także prywatną tragedię, jaka dotknęła głównego bohatera. Autor nie oszczędził Bernarda Grossa. Sytuacja, która miała miejsce dziesięć lat temu, na zawsze zmieniła życie komisarza, a także doprowadziła do rozpadu jego rodziny. To co bardzo mi się podobało w "Skazie" to również połączenie wątku kryminalnego z tłem obyczajowym. Bohaterowie książki nie pozostają anonimowi, poznajemy ich losy w większym, lub mniejszym stopniu. Poza tragedią Grossa, autor pokusił się o wplecenie niemoralnego romansu Skalskiej i Otręby - dwójki policjantów, przyjaciół głównego bohatera. Robert Małecki zdecydowanie należy do czołówki polskich pisarzy. Jego kryminały mają niepowtarzalny klimat, a opisy miejsc zbrodni, choć nie są zbyt drastyczne, idealnie oddają charakter książki. Nie łudźcie się, że akcja będzie pędzić tu na złamanie karku. Śledztwo rozkręca się pomału, za to z rosnącym napięciem, a tym samym naszą ciekawością. Nie ukrywam, że z żalem czytałam ostatnie strony powieści. Polubiłam się z Bernardem Grossem - ambitnym, dobrym, aczkolwiek skrzywdzonym przez życie człowiekiem. Z autentycznym mężczyzną, wyposażonym przez autora w intelekt i broń, a nie super moce. kasiaiksiazki.blogspot.com/2018/09/skaza-robert-maecki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 20:38 Marta dodał recenzję:
Bardzo fajna wciągająca książka..czyta się szybko..polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Małecki Robert

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Umorzenie Mróz Remigiusz
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kasacja Mróz Remigiusz
10,43 zł
14,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
33,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szmery Bojarski Piotr
30,99 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Cienie Chmielarz Wojciech
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom Jętki Hazel James
36,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje 444 Siembieda Maciej
39,49 zł
44,40 zł
strona produktu - rekomendacje Pokuszenie Bojarski Piotr
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Czerwień kości Cleeves Ann
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W pułapce Stachula Magda
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Drapieżcy Orlicz Daria
34,99 zł
38,99 zł
strona produktu - rekomendacje Powtórka Woźniak Marcel
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Biegacz Grubich Bartłomiej
20,99 zł
25,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prom Mróz Remigiusz
31,49 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Raport Turnera Willocks Tim
24,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Podpalacz Chmielarz Wojciech
33,99 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mgnienie Woźniak Marcel
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odprysk Fitzek Sebastian
8,99 zł
11,99 zł
strona produktu - rekomendacje Kod 93 Norek Olivier
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zagubieni Bolton Sharon
8,99 zł
11,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.