Skaza (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Małecki Robert Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Są ciała, nie ma zbrodni. Tylko krzyk z przeszłości domaga się prawdy.

Zimą 2018 roku ze skutego lodem jeziora obok Chełmży zostają wyciągnięte zwłoki nastolatka. Patolog jest pewien, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku utonięcia. Znamion przestępstwa nie nosi też ciało starszego, bezdomnego mężczyzny o nieustalonej tożsamości. Oba zgony łączy tylko mroźna noc. To jednak za mało, by rozpocząć śledztwo.

Zdaniem komisarza Bernarda Grossa pytań w obu sprawach jest zdecydowanie więcej niż odpowiedzi. Kiedy zaczyna je zadawać, mieszkańcy niewielkiego miasteczka nabierają wody w usta. Gross wie, że ich milczenie to mur, za którym czają się duchy przeszłości. Jeśli zdoła go przeskoczyć, dowie się, że kluczem do odkrycia prawdy jest wyjaśnienie starej sprawy tajemniczego zaginięcia małżeństwa niejakich Tarasewiczów…

Nowa mistrzowska seria Małeckiego. Mocna i mroczna.

Skaza

Tytuł: Skaza
Autor: Małecki Robert
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 568
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-05
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26271507
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
21
4
7
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
24 recenzje
06-11-2018 o godz 12:09 Domi czyta dodał recenzję:
W moim odczuciu, "Skaza" to bardzo dobry kryminał policyjny, w którym wprawdzie nie znajdzie czytelnik nagłych zwrotów akcji i tętniących sensacją scen, natomiast zderzy się z duchami przeszłości i mozolnymi próbami ukrycia prawdy, nadającymi całości powieści niepowtarzalny, mroczny klimat małej miejscowości, tarzającej się w nieczystych sprawkach swoich mieszkańców. Z wielką niecierpliwością będę oczekiwać drugiego tomu z komisarzem Grossem w roli głównej, ponieważ autor zadbał o to, aby zarzucić na odbiorcę sieć delikatnie zarysowanych wątków, otwierających drogę do kontynuacji. Z jakimi demonami przyjdzie się jeszcze zmierzyć głównej postaci i jakie śledztwo "na prowincji" przyjdzie mu prowadzić, o tym przekonamy się za jakiś czas. Cała opinia dostępna jest na moim blogu: www.domi-czyta.pl/2018/11/recenzja-skaza-robert-maecki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-10-2018 o godz 21:44 Kosz z Książkami dodał recenzję:
Podsumowując, książka “Skaza” Roberta Małeckiego wciągnęła mnie bez reszty. Napisana jest bardzo przystępnym językiem, bez niepotrzebnych upiększaczy i metafor. Miejsce dziejących się wydarzeń to Chełmża, mająca małomiasteczkowy charakter, w którym znajduje się pub o urokliwej nazwie “Śliwka”. Akcja powieści jest przemyślana i trzymająca w napięciu, zaś główny bohater działa metodycznie i skrupulatnie. Bardzo cieszę się, że książka ma być początkiem cyklu historii z Bernardem Grossem, na pewno z niecierpliwością będę czekała na kolejną część. Zapraszamy do lektury pełnej recenzji an stronie Kosz z Książkami!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2018 o godz 18:23 AgaZaczytana dodał recenzję:
W ostatnim czasie coraz częściej sięgam po kryminały. Nie ukrywam, gatunek podoba mi się z każdą kolejną książką jeszcze bardziej. Czy nowa powieść od Roberta Małeckiego, otwierająca cykl z komisarzem Grossem spełniła moje oczekiwania? '(...) komisarz nie ufał naturze. Tych, którzy jej ufali, poznawał najczęściej w kostnicy.' Bernard Gross podczas spaceru nad jeziorem trafia na zwłoki nastolatka, które utknęły pod lodem. Idąc dalej, na tym samym jeziorze w łódce trafia na zwłoki bezdomnego mężczyzny. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że oba trupy odnalezione zostały tego samego dnia. Czy jest jakieś powiązanie między mężczyzną z łódki i nastolatkiem spod lodu? To właśnie komisarz próbuje udowodnić, a wręcz stara się odszukać powiązania. Czy mu się to uda? Czy takie powiązania w ogóle istnieją? 'Miał wrażenie, że biblioteka to nie miejsce, tylko stan umysłu, a przebywanie z książkami prostowało kręgosłupy nie tylko moralne.' Historia przedstawiona oczami komisarza, który w swojej karierze widział już niejedno. W sprawach zawodowych poświęca się pracy całkowicie i z pełnym skupieniem. Nic więc dziwnego, że stara się odkryć tajemnicę dwóch zgonów, które mogłyby się wydawać przypadkowe i niepowiązane ze sobą. Komisarz jednak nie odpuszcza. Każdy medal ma dwie strony. Bernard, który spełnia się zawodowo w sprawach rodzinnych nie ma już tak kolorowego życia. Żona w śpiączce leży w ośrodku, a syn marnuje swoje życie w mieście. Mężczyzna nie posiada więc życia prywatnego, cały swój czas w większości poświęca się pracy. Czy to błąd? Z jednej strony mu się nie dziwię, stracił sens życia wraz z tragedią, która dopadła jego żonę. Z drugiej natomiast nadal ma syna, z którym relacje są wręcz opłakane. Bernard jest zagubiony, nie wie jak ułożyć życie od nowa i przede wszystkim jak naprawić relacje z dorosłym synem. Wszystko co robi, związane jest więc z pracą. Być może też dlatego jest tak dobry w tym, co robi... Cała historia przedstawiona jest w dwóch czasach: teraźniejszym i przeszłym. Poznajemy więc bieżące wydarzenia oraz historie bohaterów sprzed dziesięciu lat. Lubię jak historia opowiadana jest w ten sposób. Dawkowane jest napięcie i rozwój wydarzeń, a jednocześnie poznajemy wątki z dwóch różnych perspektyw. Książkę polecam, fani gatunku będą zadowoleni. Momentami historia wydawała mi się być rozwleczona i ciągnęła się, jednak w ogólnym rozrachunku warto po nią sięgnąć. Finał historii wcale nie jest tak oczywisty, jak mogłoby się wydawać. Co więcej, jest to pierwsza część cyklu przygód komisarza Grossa, zatem niektóre prywatne wątki zostały tylko rozpoczęte. Czekam na kolejną część! 'Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzane zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę. Gdy po pracy widzisz, jak wyrostek rzuca w przystanek autobusowy kubłem na śmieci, jak mąż przystawia żonie nóż do gardła, jak pedofil zastawia sidła na dziecko. Psem zostajesz wtedy, gdy reagujesz.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2018 o godz 03:59 monika78 dodał recenzję:
Bardzo dobra książka, akcja szybka, brak zbędnych opisów. Nie mogłam jej odłożyć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-10-2018 o godz 17:01 justa21 dodał recenzję:
Była zbrodnia, będzie kara? „Przypadek to tylko beznadziejne określenie na przyczynę, której się jeszcze nie zna” – pisał Remigiusz Mróz, a kolejne wydarzenia, które nas w życiu spotykają, potwierdzają prawdziwość tych słów. Przyjmując wszystko, co się dzieje w naszym życiu i traktując to jako przypadek, odbieramy sobie możliwość interwencji i jakiegokolwiek działania. Odbieramy sobie moc sprawczą. Tymczasem dogłębna analiza przypadków, poszukiwanie analogii, punktów spójnych, pomaga w identyfikacji przyczyn danej sytuacji i podjęciu ewentualnych kroków zapobiegawczych. Komisarz Bernard Gross z komendy w Chełmży nie wierzy w przypadek. Może właśnie dlatego jest tak skutecznym policjantem, a sprawy są solidnie przez niego prowadzone, z uwzględnieniem wszelkich możliwych wersji zdarzeń i tropów. Dlatego też jest jedyną osobą, która jest w stanie znaleźć powiązanie pomiędzy śmiercią nastolatka znalezionego pod lodem i bezdomnego mężczyzny, który zmarł z wychłodzenia w łódce na tym samym jeziorze. Czy to wyłącznie wspomniany przypadek splótł ze sobą ich losy czy też odnalezienie dwóch ciał w jednym dniu na tym samym jeziorze jest konsekwencją popełnionej wcześniej zbrodni z udziałem tej dwójki? Kim był ów bezdomny mężczyzna? Co mógł mieć wspólnego z piętnastoletnim chłopcem? Odpowiedzi na te i kolejne pojawiające się pytania szukać będzie komisarz Gross, bohater nowego cyklu autorstwa Roberta Małeckiego. Pierwszy tom serii o doświadczonym przez życie funkcjonariuszu policji, pt. „Skaza”, zabiera nas w świat ludzkich knowań, dążeń, ale i ludzkiego cierpienia. Dobrze napisany kryminał, którego wartka akcja nie pozwala nawet na chwilę dekoncentracji, to kolejny dowód, że Polska, niczym Skandynawia, może poszczycić się doskonałymi autorami o mrocznych umysłach. Kryminał Małeckiego docenią wszyscy: zarówno ci, którzy lubią nurzać się w zbrodni, lubią dociekać motywów postępowania jednostek i tłumów, jak i ci, którzy lubią dobrą lekturę, którzy zwrócą uwagę zarówno na sposób prowadzenia narracji, jak i na konstrukcję bohaterów. Przenosimy się nad chełmżyńskie jezioro, gdzie pod taflą lodu komisarz odkrywa ludzkie zwłoki. Okazuje się, że zmarłym jest nastoletni chłopak, którego tożsamość stosunkowo szybko udaje się ustalić. Wszystko wskazuje na to, że wpadł pod lód, na ciele brak jest śladów walki, brak też potencjalnych motywów zabójstwa. I być może śmierć ta zostałaby zakwalifikowana jako nieszczęśliwy wypadek, gdyby nie drugie ciało, znalezione chwilę później. Bezdomny prawdopodobnie zmarł z wychłodzenia, tyle tylko, że wygląd jego ciała niesie ze sobą wiele sprzeczności. W żołądku mężczyzny znaleziono nadmierne ilości lekarstw, kondycja jego organizmu, stan paznokci i grzybica wskazują na długotrwałe przebywanie na dworze, bez opieki medycznej. Tymczasem świeżo podcięte i umyte włosy, starannie ogolona twarz świadczą o trosce o swój wygląd oraz o korzystaniu z usług profesjonalisty. Kim zatem jest ten bezdomny? Gross, poszukując wskazówek dotyczących tożsamości znalezionego ciała, sięga do sprawy sprzed dziesięciu lat. Tajemnicze zaginięcie małżeństwa Tarasewiczów oraz ich przyjaciółki, do dziś pozostaje nierozwiązane. Wracając do akt, rozmawiając z prowadzącym wówczas śledztwo funkcjonariuszem, Gross stara się ustalić prawdopodobieństwo tego, że znaleziony bezdomny to Sławomir Tarasiewicz. Czy uda mu się znaleźć powiązanie? Czy czas, który upłynął, a także niechęć mieszkańców do rozmowy na temat zagadkowego zaginięcia, pozwolą mu podjąć trop? Czy Gross udźwignie psychicznie to śledztwo biorąc pod uwagę fakt, iż sam zmaga się z tragedią sprzed lat, a właściwie z niej skutkami? Wszak komisarz do dziś nie rozwiązał tej najważniejszej ze spraw – nie złapał sprawców, którzy włamali się do niego do domu i niemal udusili mu żonę. Niemal, bo z uwagi na niedotlenienie zapadła ona w śpiączkę, a Gross może tylko obserwować powolny proces degeneracji jej organizmu. Sięgając po „Skazę” musimy być przygotowani na prawdziwą zagadkę kryminalną i na pełną mobilizację, bowiem Gross ma do rozwikłania niezmiernie skomplikowaną zagadkę, zaś fakt, iż w Chełmży wszyscy się znają on natomiast jest obcym, wcale mu w tym nie pomaga. Autorowi w rozwiązywanie tej łamigłówki udało się wciągnąć i nas, dzięki czemu lektura staje się niezwykle emocjonującą przygodą. Zarówno konstrukcja fabuły, jak i dwa plany czasowe, a także intrygująca sylwetka głównego bohatera są atutami, które pozwalają w pełni docenić kunszt Małeckiego. Możemy być przekonani, że „Skaza” nie będzie ostatnim naszym spotkaniem z komisarzem, bowiem chęć towarzyszenia mu w kolejnych śledztwach jest po skończonej lekturze ogromna! Justyna Gul Qultura słowa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2018 o godz 08:11 Tomas dodał recenzję:
Zaczalem czytac od tej ksiazki ale chyba wroce do poprzedniej trylogii swietnie zapowiadajacy sie autor
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2018 o godz 18:20 she__vvolf dodał recenzję:
SHEVVOLF.BLOGSPOT.COM ”Skaza” jest pierwszym tomem z cyklu o komisarzu Bernardzie Grossie. Jest też moim pierwszym „spotkaniem” z Autorem, Robertem Małeckim i wiecie co? Z całą pewnością nie będzie moim ostatnim! 🙉 Jestem zachwycona stylem pisarskim Autora, tym w jaki sposób kreuje swój świat i bohaterów - nadając im bardzo ludzki i po prostu realny rys. Ogromnym plusem jest też sam klimat tego kryminału - „mglisty” i pełen niepokoju... Czytając „Skazę” miałam cały czas takie dziwne i nieprzeparte wrażenie, że jestem częścią tego, o czym czytam, a przecież nie mieszkam ani w Toruniu, ani w Chełmży. Nie wspominając już o tym, że bohaterowie przecież nie są prawdziwi! 🙈 O co chodzi zatem w samej książce? Otóż znalezione zostają zwłoki wydawałoby się dwóch zupełnie niezwiązanych ze sobą osób - nastolatka oraz bezdomnego. Gross angażując się w śledztwo zaczyna coraz mocniej przekonywać się do idei, że cała sprawa ma zupełnie inne podłoże i pozornie przypadkowa śmierć? Jest tak naprawdę pokłosiem tego, co wydarzyło się dekadę wcześniej. Czy zaginięcie pewnego małżeństwa rzeczywiście wiąże się z aktualnymi zgonami? Kim właściwie jest owy bezdomny? Te i wiele innych odpowiedzi znajdziecie sięgając po „Skazę”, jednak nie dostaniecie ich wszystkich. Z drugiej jednak strony w życiu też nie zawsze udaje nam się dowiedzieć wszystkiego o wszystkim, czy wszystkich, niektóre rzeczy już na zawsze pozostają niedopowiedziane, przemilczane... Tym bardziej nie mogę doczekać się kolejnego tomu: „Wady”, ponieważ BARDZO chciałabym dowiedzieć się więcej na temat przeszłości samego komisarza, gdyż mam wrażenie, że „Skaza”? Jest tylko przysłowiowym „liźnięciem” tematu, a ja chcę ZNACZNIE więcej! 🙊 POLECAM w 100%! 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 13:30 kryminalnakuchnia.com dodał recenzję:
„Skaza”, to tytuł dość wyświechtany jak na polską literaturę, niemniej w przypadku najnowszej powieści Roberta Małeckiego, jest jak najbardziej na miejscu. Bo przecież my, ludzie, uwielbiamy wytaplać się w pomyjach dnia powszedniego i wyjmować brud codzienności zza paznokci. Chcemy być idealni, czasami wręcz bez skazy, ale prawda potrafi być zgoła inna i razić w oczy. Akcja „Skazy” toczy się naprzemiennie w Chełmży i w Toruniu. Pod skutym lodem jeziorem, odnaleziono zwłoki nastoletniego chłopaka. Żeby tego było mało, nieopodal, w opuszczonej łódce, zlokalizowano ciało bezdomnego mężczyzny, którego tożsamości nie można ustalić. Dwa trupy i brak jakichkolwiek znamion przestępstwa. Do akcji wkracza komisarz Bernard Gross, dla którego cała ta sprawa śmierdzi na odległość. Węsząc jak rasowy pies, trafia ślad, który powoduje, że wydarzenia z przeszłości powoli zaczynają łączyć się w spójną i logiczną całość z teraźniejszością. Jeśli chcesz przeczytać na pełną recenzję, to zapraszam na blog https://kryminalnakuchnia.com/skaza-robert-malecki/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
18-09-2018 o godz 18:50 Kasia i Książki dodał recenzję:
Są tacy autorzy, których książek polecać mi nie trzeba. Jednym z nich bez wątpienia jest Robert Małecki. Cykl książek z Markiem Benerem został dobrze przyjęty przez czytelników, w tym również przeze mnie. Kilka dni temu, piątego września, ukazała się kolejna powieść autora, pt. "Skaza". Książka ta jest odrębnym bytem i rozpoczyna nowy cykl. Przypadkowym zrządzeniem losu, komisarz Bernard Gross odnajduje pod taflą zamarzniętego jeziora, ciało nastolatka. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, co potwierdza również lekarz sądowy. Pod chłopakiem prawdopodobnie załamał się lód, którego następstwem było utonięcia. Kilka metrów dalej, w przymarzniętej do akwenu łodzi, Gross razem z kolegami z policji natrafiają na ciało bezdomnego, zmarłego z wyziębienia organizmu. Zdaje się, że obie ofiary nie mają ze sobą nic wspólnego, a ich śmierć najzwyczajniej w świecie jest dziełem przypadku. Wewnętrzny głos nie daje jednak komisarzowi spokoju. Mężczyzna nie wierzy w aż tak duży zbieg okoliczności. Dwa trupy w tym samym czasie i miejscu? Bernard Gross postanawia wszcząć śledztwo. I kiedy tylko zaczyna zadawać pytania, wśród mieszkańców Chełmży zapada zmowa milczenia. Wkrótce mężczyzna natrafia na trop, mający związek z obiema ofiarami. By jednak rozwikłać zagadkę, musi dowiedzieć się co wydarzyło się dziesięć lat wcześniej. "Skaza" wciągnęła mnie od pierwszych stron. Nie przesadzę, jak napiszę, że z góry czułam, że książka będzie dobra. Znam twórczość autora, dlatego też wiedziałam czego mogę spodziewać się po tej powieści. Robert Małecki postawił na dwutorową akcję. Wydarzenia bieżące, przeplatają rozdziały, które opowiadają o zdarzeniach sprzed dekady. Dzięki tym retrospekcją możemy poznać nie tylko zależności, które łączą obie ofiary, ale także prywatną tragedię, jaka dotknęła głównego bohatera. Autor nie oszczędził Bernarda Grossa. Sytuacja, która miała miejsce dziesięć lat temu, na zawsze zmieniła życie komisarza, a także doprowadziła do rozpadu jego rodziny. To co bardzo mi się podobało w "Skazie" to również połączenie wątku kryminalnego z tłem obyczajowym. Bohaterowie książki nie pozostają anonimowi, poznajemy ich losy w większym, lub mniejszym stopniu. Poza tragedią Grossa, autor pokusił się o wplecenie niemoralnego romansu Skalskiej i Otręby - dwójki policjantów, przyjaciół głównego bohatera. Robert Małecki zdecydowanie należy do czołówki polskich pisarzy. Jego kryminały mają niepowtarzalny klimat, a opisy miejsc zbrodni, choć nie są zbyt drastyczne, idealnie oddają charakter książki. Nie łudźcie się, że akcja będzie pędzić tu na złamanie karku. Śledztwo rozkręca się pomału, za to z rosnącym napięciem, a tym samym naszą ciekawością. Nie ukrywam, że z żalem czytałam ostatnie strony powieści. Polubiłam się z Bernardem Grossem - ambitnym, dobrym, aczkolwiek skrzywdzonym przez życie człowiekiem. Z autentycznym mężczyzną, wyposażonym przez autora w intelekt i broń, a nie super moce. kasiaiksiazki.blogspot.com/2018/09/skaza-robert-maecki.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 20:38 Marta dodał recenzję:
Bardzo fajna wciągająca książka..czyta się szybko..polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-09-2018 o godz 16:40 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Skaza to kryminał w którym brak ogromnego napięcia i akcji pędzącej na łeb na szyję. Jednak przygody głównych bohaterów śledziłam z wielkim zainteresowaniem. Postaci zostały ciekawie wykreowane i są jedną z mocniejszych stron tej pozycji. Na wielki plus zasługuje zakończenie, które było zaskakujące i świetnie zaplanowane. Jednak jest małe 'ale', autor czasami zbyt dużo poświęcał uwagi na opisywanie aktualnie wykonywanych przez bohaterów czynności. Moim zdaniem były one zbędne i czasami po prostu mnie nudziły, np. opisywanie jak bohater zalewa herbatę gorącą wodą, a później napomknięcie jeszcze o stróżce pary unoszącej się nad filiżanką. Takich momentów jak wcześniej wspomniana było wiele i zdaję sobie sprawę, że dla wielu czytelników będzie to ogromna zaleta. Ja nie należę do zwolenników długich i szczegółowych opisów, dlatego według mnie był to mały minus tej pozycji. Nie mniej jednak gorąco polecam Skazę fanom gatunku. Wierzę, że nie będziecie zawiedzeni!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 12:09 Eleonora Chojnowska dodał recenzję:
Mroczna, tajemnicza, ciekawa książka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 09:51 Jolanta Murawska dodał recenzję:
Polecam ,,Skaza" super się czyta ,mnie oczarowala tym bardziej ,ze jestem z Chełmży ,wiec jeszcze jeden atut wiecej .Przeczytalam jak to sie mówi jednym tchem ,warto .Warto powedrowac razem z komisarzem Grossem naszymi pięknymi uliczkami ,zobaczyc w wyobrazni jezioro ,skute lodem i łodkę .........a pod lodem ?????/polecam gorąco
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-09-2018 o godz 21:36 telrhosien dodał recenzję:
Czekałam na tę książkę z niecierpliwością. Robert Małecki trylogią o Marku Benerze zajął wysokie miejsce w moim prywatnym panteonie "kryminalistów", a nową powieścią potwierdził, że na nie zasługuje. * Co mamy w "Skazie"? Ciekawego, dobrze zarysowanego bohatera. Choć podobnie jak Bener nosi w sobie ból wywołany przez tragedię sprzed lat, na tym podobieństwa się kończą. Gross jest ciepiącym, ale solidnym, cierpliwym facetem, policjantem szanowanym przez współpracowników. Stara się poradzić sobie z tragedią, nie topiąc smutków w alkoholu. To bohater, który wzbudza sympatię czytelnika. * Oprócz nośnego bohatera jest i tragedii sprzed lat, która prawdopodobnie będzie osią spajającą fabułę cyklu tomów, mamy też ciekawą i wiarygodną intrygę (więcej w recenzji), wiarygodnie pokazane śledztwo dzień po dniu, które wymaga cierpliwości i powolnego dopasowywania elementów układanki - jak modelarstwo, pasja Grossa. * Bohaterowie drugoplanowi również wzbudzają ciekawość, a kilka postaci epizodycznych ma potencjał do "awansu" w kolejnych odsłonach. Jednocześnie mam wrażenie, że autor nie mnoży niepotrzebnie wątków i każda osoba pojawia się "po coś". * Choć w książce nie ma spektakularnych akcji, pościgów i strzelanin, tylko pozornie nudna policyjna dłubanina, autorowi zręcznie udaje się utrzymać napięcie i uwagę czytelnika. Podoba mi się również przeplatanie akcji "teraźniejszej" z retrospekcjami i obserwowanie, jak stopniowo się zazębiają. * "Skaza" to kawał dobrej kryminalnej rozrywki, książka, której nie chce się odkładać na później.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2018 o godz 13:07 Ewa dodał recenzję:
"Skaza" Roberta Małeckiego to pierwsza książka z serii o komisarzu Bernardzie Grossie. Komisarz to człowiek po przejściach którego gnębią koszmary przeszłości ,ale równocześnie bardzo dociekliwy i skuteczny policjant . Dwa trupy znalezione w jeziorze -nastolatka i bezdomnego - czy coś ich łączy ? Czy sprawa sprzed lat ma coś wspólnego z denatami ? Na te i inne pytania znajdziecie odpowiedź w książce.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 14:55 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Co tu dużo mówić, Skaza to po prostu kawał dobrego kryminału! Mamy zbrodnię, skrytą pod pierzynką niefortunnego wypadku, mamy gliniarza z nosem wyczulonym na fałsz, mamy cały wór domysłów, teorii spiskowych i problemów zamiecionych pod dywan. Chełmża - niby małe miasteczko, niby cisza i spokój, a z każdą stroną na światło dzienne wychodzą nowe brudy i grzeszki, niby porządnych mieszkańców. Powieść jest doskonale utkana i porządnie rozbudowana, a autor niewątpliwie wie, jak się buduje napięcie. Sylwetki bohaterów są ciekawie nakreślone - ich wewnętrzne rozterki, osobiste porażki i nękające ich cienie przeszłości, sprawiają, że z wieloma z nich można się utożsamić. Bernard Gross to policjant, którego da się lubić, zarówno w roli komisarza, jak i zwykłego człowieka, borykającego się z wieloma własnymi problemami. Z przyjemnością śledziłam też losy innych postaci i wciąż nie mogę uwierzyć w to, co finał podarował niektórym z nich… Skaza to historia miłości, zdrady, wyrzutów sumienia. Opowiada o błędach, które tak łatwo popełnić, a tak trudno potem naprawić, o koszmarach nieustannie powracających z przeszłości, o mrocznych sekretach, wypełzających z ukrycia. Świetnie uknuta, pełna tajemnic, dająca do myślenia. Skaza wciąga, hipnotyzuje i więzi czytelnika w swoich kryminalnych sidłach. Jest to bardzo treściwy, pierwszy tom serii, którą z całą pewnością chcę kontynuować!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 12:34 czytanienaplatanie dodał recenzję:
Czy to dobry kryminał? Moim zdaniem to świetny kryminał. Płynęłam przez kolejne kartki z prawdziwą przyjemnością, wciągając się w wir wydarzeń. „Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzone zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę.” Takim policjantem jest właśnie główny bohater książki Bernard Gross, doświadczony komisarz policji z Chełmży, który nie poddaje się dopóki nie rozwiąże sprawy. Nawet gdy wydaje się, że nie ma śladów na popełnienie zbrodni, jak w przypadku znalezionych przez niego pewnego zimowego dnia, zwłok nastolatka i bezdomnego. Zgony wydają się naturalne i niepowiązane ze sobą, ale wydarzenia sprzed 10 lat rzucają nowe światło na śledztwo i sprawiają, że nabiera ono mrocznych barw. Fabuła podzielona jest na wydarzenia bieżące i te sprzed lat, a autor stopniowo zdradza nam coraz więcej szczegółów, więc wraz z kolejnymi stronami możemy budować własne hipotezy. Akcja powieści nie jest porywająca, a raczej stonowana. Czasami autor celowo zwalnia jej przebieg, na przykład opóźniając przesłanie wyników daktyloskopijnych i gdy spodziewamy się, ze już coś się wyjaśni, jesteśmy pozostawiani w niepewności. Ten zabieg dodatkowo wzbudza ciekawość dalszym rozwojem wypadków i powoduje, że przez książkę naprawdę się płynie. Na uwagę niewątpliwie zasługuje wątek trudnych relacji pomiędzy Grossem, a dorastającym synem, jak również jego bolesne doświadczenia osobiste, które nie pozwalają mu cieszyć się życiem. Nie doszukałam się w „Skazie” najmniejszej skazy, więc z czystym sumieniem zachęcam do sięgnięcia po nią wszystkich miłośników dobrych kryminałów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 12:03 czytamwwolnejchwili dodał recenzję:
Już dziś swoją premierę ma "Skaza", najnowsza książka Roberta Małeckiego. Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością tego pisarza i jestem oczarowana. A o czym jest ta historia? Zimą, w jeziorze, pod lodem zostają znalezione zwłoki młodego chłopaka, najprawdopodobniej jest to nieszczęśliwy wypadek. Tymczasem tej samej nocy nieopodal znajduje się kolejne ciało, tym razem bezdomnego, którego tożsamość nie jest znana. Komisarz Bernard Gross pomimo braku dowodów wskazujących na przestępstwo, nie może oprzeć się wrażeniu, że obie sprawy nie są tak proste na jakie wyglądają. Zaczyna drążyć, a im dalej chce sięgnąć w przeszłość, tym więcej osób z małego miasteczka nabiera wody w usta... Fantastycznie nakreślona postać głównego bohatera, niesamowicie klimatyczna i mroczna zimowa aura, interesująca fabuła, wyraziste postacie oraz przyjemny i wciągający styl autora, to zdecydowanie przepis na bardzo dobry kryminał👏 Oprócz tajemniczej zagadki śmierci dwojga ludzi, która trzyma w napięciu, a dojście do jej rozwiązania wcale nie będzie łatwe, znajdziecie tu również opowieść o ludziach, ich problemach, życiowych doświadczeniach, o smutku, cierpieniu i miłości. Po lekturze miałam poczucie, że niczego mi w tej powieści nie zabrakło. Czasem było nostalgicznie, czasem intrygująco, a co najważniejsze na pewno nie było nudno👌 Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 10:10 wrotka dodał recenzję:
"Psem nie zostajesz wtedy, gdy zakładasz mundur. Psem zostajesz, nasiąkając złością na wyrządzane zło, gdy w dobrym człowieku wyczuwasz skazę".............................. Jeśli ktoś twierdzi, że nasz rodzimy rynek wydawniczy nie ma nic do zaoferowanie wielbicielom świetnych kryminałów, to z wielką przyjemnością wyprowadzę go z tego błędu. Ostatnio mam ogromne szczęście do rewelacyjnych książek z tego gatunku, a jedną z nich jest właśnie "Skaza" Roberta Małeckiego. Już sama okładka przyciąga wzrok. Spokojne, zasnute poranną mgłą jezioro, na którym delikatnie kołysze się niewielka, opuszczona łódka. Kiedy pierwszy raz wzięłam do ręki książkę, wpatrywałam się w tę scenę jak urzeczona, a potem zaczęłam czytać .... i przepadłam bez reszty. Robert Małecki dał się poznać czytelnikom jako autor świetnej trylogii kryminalnej z dziennikarzem Markiem Benerem w roli głównej. "Skaza" natomiast jest pierwszą częścią nowego cyklu kryminalnego, którego akcję umieścił autor w niewielkiej, podtoruńskiej Chełmży, a głównym bohaterem uczynił komisarza chełmżyńskiej komendy policji Bernarda Grossa..... Zimą 2018 roku, dziewczynka bawiąca się z psem na zamarzniętym jeziorze, zauważa pod skutą lodem taflą wody ludzką dłoń. Z jeziora zostają wyłowione zwłoki miejscowego nastolatka i wszystko wskazuje na to, że śmierć chłopca nastąpiła w wyniku przypadkowego utonięcia. Niedaleko miejsca zdarzenia komisarz Gross odnajduje jednak kolejne zwłoki, tym razem nieznanego nikomu bezdomnego mężczyzny, które również nie noszą znamion przestępstwa. Tak więc "są ciała, nie ma zbrodni". Sprawa wydaje się naprawdę prosta - mroźna noc i kruchy lód, jednak komisarz intuicyjnie czuje, że te dwa ciała, znalezione tak blisko siebie to nie może być przypadek, że to zdarzenie skrywa jakąś mroczną tajemnicę, którą rozwiązać mogą tylko odpowiednio zadane pytania. I Bernard Gross je zadaje. Krok po kroku dociera do prawdy, która swój początek miała dziesięć lat temu. To wtedy dochodzi do tajemniczego zniknięcia lokalnego przedsiębiorcy, jego żony i jej przyjaciółki. Sprawa ta do dziś pozostaje niewyjaśniona i wszystko wskazuje na to, że jest powiązana ze współczesnymi wydarzeniami.......... Autor od pierwszego aż do ostatniego rozdziału powieści trzyma nas w czytelniczym szachu. Tutaj nie ma przypadków, zbędnych wątków czy dróg na skróty. Jest dogłębnie przemyślana fabuła, która naprzemiennie przedstawia wydarzenia dziejące się współcześnie z tymi, które rozegrały się dekadę temu. Czytając "Skazę" cały czas miałam wrażenie jakby otaczała mnie mgła znad chełmżyńskiego jeziora, nieustannie czułam to mroczne napięcie towarzyszące śledztwu. Mimo, że pod koniec powieści miałam już wytypowanego podejrzanego, to wciąż nie mogłam doprecyzować motywu. W tym przypadku udało się autorowi mnie zaskoczyć. Bardzo polubiłam głównego bohatera, rasowego glinę, który mimo życiowej tragedii bez reszty poświęca się pracy, którą kocha. Bernard Gross jest inteligentny i bezkompromisowy, chociaż zagubiony w życiu rodzinnym i osobistym. To po prostu dobry człowiek, który codziennie mierzy się z własnymi demonami przeszłości. Myślę, że w miarę pojawiania się kolejnych tomów serii autor powoli odkrywać będzie przed czytelnikiem tajemnicę tej tragicznej nocy, której wydarzenia kładą się cieniem na całym życiu komisarza......... Dla tych czytelników, którzy znają i lubią twórczość Roberta Małeckiego "Skaza" to pozycja obowiązkowa, tym natomiast którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o autorze, a są wielbicielami kryminałów, serdecznie książkę polecam, na pewno nie będziecie zawiedzeni........... "Psem zostajesz wtedy, gdy reagujesz. Nie odwracasz się, nie uciekasz, tylko instynktownie działasz. Zwalczasz zło bez względu na sytuację"...............wrotkaczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-09-2018 o godz 12:55 Karolina Staniewicz dodał recenzję:
Bernard Gross policjant z wieloletnim stażem pewnego zimowego dnia wyszedł na orzeźwiający spacer. Nie przypuszczał jednak jak ten pomysł się skończy… Pod skutą lodem taflą jeziora znajduje zwłoki nastolatka. Gdy na miejsce przyjeżdża patolog, jednoznacznie stwierdza, że śmierć nastąpiła w wyniku utonięcia. Obok ciała chłopca policjanci odnajdują łódkę, w której znajdują kolejne ciało, w tym przypadku również nie widać by ktoś pomógł starszemu mężczyźnie odejść z tego świata. Wszystko wygląda na wypadek, oba te zgony liczy wyłącznie mroźna noc, ale czy na pewno? Policyjny nos Grossa podpowiada mu, że to nie może być przypadek. Rozpoczyna śledztwo, które jest o tyle trudne, że mieszkańcy małego miasteczka szybko nabierają wody w usta i odgradzają się od śledczych grubym murem milczenia. Pomimo przeszkód komisarz odkrywa, że początkiem tej tragedii wcale nie był zimowy wieczór a historia sprzed dekady… To pierwsza książka Roberta Małeckiego, jaką przeczytałam a zarazem pierwszy tom z Bernardem Grossem w roli głównej. Ze wstydem przyznaję, że nie znałam wcześniej tego autora. Jak fanka kryminałów, którą bez wątpienia jestem mogła nie czytać książek kogoś tak GENIALNEGO? Ależ to jest autor, ależ on prowadzi fabułę! Absolutnie nie mam się, do czego przyczepić. Jest mrocznie, zimno a chłód z kartek powieści przeszywał mnie na wskroś. Chociaż „Skaza” liczy prawie 600 stron przeczytałam ją w trzy dni i tak żałując, że nie mam czasu na to by skończyć ją za jednym posiedzeniem- tak, tak trudno było się od niej oderwać. Małe miasteczko, kilka trupów w szafie, tajemnica i śledczy z krwi i kości- oto przepis na sukces, który Małecki wykorzystał najlepiej jak się dało. Podał czytelnikom na tacy wykwintne danie, z którego każdy, nawet najbardziej wyrafinowany smakosz kryminałów będzie zadowolony. Za egzemplarz serdecznie dziękuję Czwartej Stronie Kryminału.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.