Siostra księżyca. Siedem Sióstr (okładka zintegrowana)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 25,48 zł

25,48 zł 39,50 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Riley Lucinda Książki | okładka zintegrowana
25,48 zł
asb nad tabami
Riley Lucinda Książki | okładka zintegrowana
29,31 zł
asb nad tabami
Riley Lucinda Książki | okładka zintegrowana
28,97 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wyjątkowa opowieść – po części saga rodzinna, po części baśń – która zręcznie wciąga nas w zawikłaną historię pochodzenia siedmiu sióstr.

"Sześć sióstr. Choć urodziły się na różnych kontynentach, wychowały się w bajecznej posiadłości na prywatnym półwyspie Jeziora Genewskiego. Adopcyjny ojciec, nazywany przez nie Pa Saltem, nadał im imiona mitycznych Plejad.  Każda ułożyła sobie życie po swojemu i rzadko mają okazję spotkać się wszystkie razem. Do domu ściąga je niespodziewana śmierć ojca, który zostawił każdej list i wskazówki mogące im pomóc w odkryciu własnych korzeni. I w odnalezieniu odpowiedzi na pytanie, co się stało z siódmą siostrą."

Tiggy po śmierci ojca przeprowadza się do dzikiej Szkocji, by robić to, co zawsze kochała – opiekować się zwierzętami. Trafia do odosobnionej posiadłości Kinnaird, której właścicielem jest tajemniczy Charlie. Wkrótce spotyka odwiecznego mieszkańca majątku – starego Cygana. I dowiaduje się od niego, że w jej żyłach płynie krew ludzi posiadających dar uzdrawiania. Oraz że dawno temu przepowiedziano mu, że kiedy Tiggy do niego przybędzie, ma wskazać jej drogę do spalonej słońcem Granady.

W cieniu okazałych murów Alhambry Tiggy odkrywa swój związek z członkami słynnej cygańskiej społeczności Sacromonte, którzy zostali zmuszeni do ucieczki ze swych domów podczas wojny domowej, i z La Candelą – największą tancerką flamenco swojego pokolenia. A pod okiem cygańskiej wiedźmy zaczyna uczyć się leczyć.

Przyjdzie jednak czas, kiedy los każe jej wybierać, czy powinna zostać z nowo poznaną rodziną, czy wrócić do Kinnaird, do Charliego…


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Siostra księżyca. Siedem Sióstr
Seria: Siedem Sióstr
Autor: Riley Lucinda
Tłumaczenie: Esden-Tempska Anna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Albatros
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 576
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-13
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 120 x 180 x 40
Indeks: 31025355
 
średnia 4,2
5
55
4
7
3
5
2
2
1
10
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
62 recenzje
3/5
18-04-2019 o godz 12:23 Kala dodał recenzję:
Cenię sobie powieści Lucindy Riley, zwłaszcza te wchodzące w skład cyklu o siedmiu siostrach, z wielu powodów. Lektura wykreowanych przez autorkę historii sprawia mi ogromną przyjemność - obserwowanie w jaki sposób łączy wątki z przeszłości z teraźniejszością, dowiadywanie się o istnieniu zależności pomiędzy kreacją kolejnych sióstr a ich mitologicznymi „odpowiednikami”, znajdowanie wskazówek odnośnie wątku, który powraca przez wszystkie tomy (tajemnicza śmierć Pa Salta i nieodnalezienia siódma siostra) czy wreszcie poznawanie kolejnych zakątków świata. I dlatego zawsze cieszy mnie informacja o premierze nowego tomu. „Siostra Księżyca” pod pewnymi względami stanowi dla mnie jednak rozczarowanie - to znaczy, mam jej nieco więcej do zarzucenia niż w odniesieniu do dwóch poprzedzających ją tomów. Tiggy zawsze była najbardziej uduchowioną z sióstr - niezwykle empatyczną i obdarzoną silną intuicją, do tego stopnia, że nierzadko była zdolna przewidzieć pewne wydarzenia. Być może dlatego tak trudno jest jej się pogodzić ze śmiercią ojca - bo nie poczuła nic co wskazywałoby na jego odejście. Wśród dzikiej, szkockiej przyrody, Tiggy stara się na nowo uporządkować życie i zrozumieć swoje korzenie. Dzięki staremu, samotnemu Cyganowi, któremu przed laty przepowiedziano, że sprowadzi Tiggy do domu, kobieta poznaje losy swoich przodków - słynnej cygańskiej społeczności z Sacromonte i powiązania z La Candelą - największą tancerką flamenco swoich czasów. Historia Tiggy jest o tyle ciekawa, że do tej pory kobieta stanowiła raczej zagadkową postać. Pomimo tego, że „Siostra Księżyca” to już piąty tom cyklu, jako czytelnicy posiadaliśmy znikome informacje na jej temat. Lucinda Riley miała więc ogromne „pole do popisu” jeśli chodzi o kreacje postaci i wypełnienie jej historii. Czy wykorzystuje ów potencjał w pełni? Trudno powiedzieć. Mam wrażenie, że z perspektywy czytelnika, ciekawsze są nieco bardziej barwne postacie - niejednoznaczne i mniej wyidealizowane jak choćby CeCe czy babka Tiggy - La Candela. Ale z drugiej strony rozumiem, dlaczego Lucinda Riley zdecydowała się w taki sposób ukształtować swoją bohaterkę. A sporo kwestii i tak świadczy na korzyść „Siostry Księżyca”. Piąty tom cyklu coraz wyraźniej splata ze sobą wątki z poprzednich części w całość - wracają postacie przedstawione w innych historiach - te, które zaledwie wspomniano między wierszami, ale i starsze siostry Tiggy. Lucinda Riley buduje też napięcie wokół sprawy śmierci Pa Salta. I chociaż wciąż jest to historia możliwa do lektury bez znajomości poprzednich tomów, coraz wyraźniej widać, że poznawanie losów kolejnych bohaterów w sposób chronologiczny wiąże się z dodatkowymi atutami. Ale niezaprzeczalnym atutem „Siostry Księżyca” pozostaje wątek przeszłości Tiggy. Autorce udaje się oddać klimat gorącej Hiszpanii i związanej z tym krajem kultury (szczególnie rozbudowany zostaje wątek flamenco); realia Hiszpanii ogarniętej wojną domową; czy losy hiszpańskich Romów. Skąd zatem rozczarowanie, spytacie. Zupełnie nie rozumiem dlaczego scena zamykająca czwarty tom, pojawia się w „Siostrze Księżyca” tak późno (po przeszło 200 stronach). Świadomość tego, że wkrótce rozegra się niniejsza scena, niemal całkowicie pozbawia ją dramatyzmu. A irytację pogłębia tylko brak konsekwencji w terminologii - z powyższym wydarzeniem związany jest wątek niezwykłego zwierzęcia, które tłumacz (nie wiem jak sprawa ma się w oryginale) naprzemiennie nazywa pegazem, jeleniem i, tu zaskoczenie, bykiem. Niestety, „Siostra Księżyca” powiela na dodatek pomysł z poprzedniej powieści autorki, choć spoza cyklu - „Drzewa Anioła” (pogoń za karierą, nawet kosztem rodziny). Rozumiem, że przy tak bogatej ofercie wydawniczej, trudno o całkowitą oryginalność, ale twórca nie powinien powielać chociaż własnych rozwiązań fabularnych. Mam takie przeświadczenie, że Lucindę Riley stać na nieco więcej. Cieszy mnie to, że kolejne tomy nie są kalką poprzedniczek i że autorka stara się przedstawić coś nowego (z różnym skutkiem). Odświeżające jest zepchnięcie wątku romantycznego na dalszy plan, ale z drugiej strony traci on na wiarygodności - istnieje za mało scen pomiędzy bohaterami by zaangażować się w ów wątek i uwierzyć w niniejsze uczucie. I chociaż „wątek z przeszłości” jest jednym z ciekawszych w serii i doceniam nawiązania do poprzednich tomów, „Siostra Księżyca” tylko częściowo sprostała moim oczekiwaniom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2019 o godz 20:40 Rosemary Littletoe dodał recenzję:
Tiggy zawsze była najbardziej uduchowioną ze wszystkich sióstr. Jako weganka o silnej więzi z naturą, poświęca się ochronie dzikiej przyrody. Tak trafia do Kinnaird w Szkocji jako opiekunka dzikich kotów, jednak budzące się w niej uczucie do Charliego, jej żonatego pracodawcy, komplikuje sytuację. Tiggy długo wstrzymywała się przed odszukaniem swojej prawdziwej rodziny, choć jako jedyna dostała od ojca dokładny adres zamiast niejasnych wskazówek. Teraz jednak, gdy narasta w niej pragnienie ucieczki, wreszcie postanawia lecieć do Hiszpanii i zapukać w niebieskie drzwi kryjące jej przeszłość... Już dawno przyzwyczaiłam się, że moje życie to chaos rozlewający się na wszystkie jego aspekty. Tym razem chaos wdarł się na moją półkę z książkami - po lekturze pierwszego i drugiego tomu serii "Siedem Sióstr", sięgnęłam po... piąty. Dlaczego? Po pierwsze, Tiggy to moja ulubiona siostra. Po drugie, liczyłam na to, że wspaniała opowieść o gorącej Hiszpanii zachęci mnie by wrócić do nauki języka. A po trzecie, zwyczajnie nie potrafiłam się oprzeć złapaniu tej pięknie wydanej świeżynki. Tak więc zignorowałam kolejność i zabrałam się do lektury "Siostry Księżyca" - jak się okazało, najlepszej spośród przeczytanych przeze mnie części. Ten tom to prawdziwy mariaż ognia i lodu. Z jednej strony spokojna i cicha Tiggy, z drugiej jej babka Lucia, kobieta-wulkan. Z jednej strony mroźna Szkocja, z drugiej gorąca i hałaśliwa Hiszpania. Z jednej strony chłodny rozsądek, z drugiej ognista pasja. Nie wiem czy ten kontrast był efektem zamierzonym, ale wyszło cudownie. Powieść utrzymuje nas w stanie perfekcyjnej równowagi pomiędzy chwilami oddechu (Tiggy i Szkocja) i gorączki (Lucia i Grenada). W tym tomie "czas antenowy" obu głównych bohaterek wydaje się najbardziej zbliżony, przez co nie mamy okazji poczuć się zmęczeni którąś z historii. Piękna równowaga dwóch przeciwieństw. "Dlaczego źli ludzie nigdy nie mają wyrzutów sumienia i nie czują się odpowiedzialni za to, że kogoś skrzywdzili, a ci dobrzy, którzy nie zrobili nic złego, wiecznie coś sobie wyrzucają?" Pani Riley po raz kolejny uwodzi nas swoim darem do opowiadania historii. Miejscami byłam gotowa się założyć, że w którymś z poprzednich wcieleń była słynnym bardem. Opowiadane przez nią historie sprawiają wrażenie lekkich, snutych bez wysiłku, zupełnie jakby chciały opowiedzieć się same. Autorka jest doskonałą gawędziarką, której historie trafiają prosto do serca. Potrafi tworzyć postacie z życia wzięte, z którymi czytelnik może się utożsamić i łatwo do nich przywiązać. Doskonale manipuluje emocjami i sprawia, że jej opowieści przeżywa się całym sobą. To niezwykły dar. Wydawać by się mogło, że nie ma tu miejsca na dynamiczną akcję, bo cóż pasjonującego może być w siedzeniu w dziczy i opiece nad kotami? Albo dawaniu występów flamenco w kolejnych barach i teatrach? A jednak bohaterowie przeżywają tak niezwykłe przygody, spotykają ich tak prawdziwe dramaty, że od książki nie można się oderwać. Uwagę czytelnika trzyma tutaj nie pędząca na łeb na szyję akcja, lecz chęć poznania konsekwencji decyzji, jakie podejmują kolejne postacie. Czytelnik jest zaangażowany w ich życie, śledzi ich rozterki i z całych sił trzyma za nie kciuki. "Nauczyłam się, że trzeba żyć chwilą. To recepta na szczęście." Jedyną rzeczą, która mi się nie podobała, jest nuta magii. Lubię fantastykę, to mój ulubiony gatunek, ale nie pisałam się na nią w tym przypadku. Rozmawianie z duchami przodków, przewidywanie przyszłości - nie kupuję tego. Na szczęście te powiewy zjawisk paranormalnych są na tyle rzadkie, że nie przeszkadzają w lekturze i nie zaciemniają obrazu opowieści. Być może też jestem bardziej wyrozumiała, bo naprawdę lubię Tiggy i specyficzną kulturę takich grup jak Cyganie. Gdyby nie ten drobny szczegół wystawiłabym najwyższą ocenę. Jednak mimo wszystko uważam tę część za najlepszą z tych, które miałam okazję przeczytać i sądzę, że ciężko będzie ją przebić. Wspaniała opowieść (a nawet dwie), niezwykłe emocje i tajemnica, coraz bardziej zagmatwana, do rozwiązania której zbliżamy się z każdym krokiem. Czy można życzyć sobie czegoś więcej? Chyba nie. Gorąco polecam całą serię, a ten tom w szczególności. Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Albatros. Recenzja na rosemaryczyta.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-03-2019 o godz 08:44 Agnieszka Płatek dodał recenzję:
Książka "Siostra Księżyca" to piąta część z tej serii "Siedem sióstr". Do tej pory poznaliśmy już historie: Mai, Ally, Star i CeCe. Razem z każdą siostrą podróżowaliśmy przez odległe zakamarki naszego globu, odkrywaliśmy tajemnice kultur czy znanych osobistości, o których wielu już nie pamięta. Teraz nadeszła pora na Tiggy. Tiggy według sióstr jest najbardziej uduchowiona ze wszystkich dziewcząt. Po śmierci ojca przyjmuje pracę w szkockiej posiadłości należącej do zamożnego kardiologa Charliego. Tam poznaje starca o imieniu Chilly, który jest Cyganem oraz męskim odpowiednikiem Brui- czarownicy. To od niego dziewczyna dowiaduje się, że jest częścią pradawnej kultury, którą obecnie niektórzy mają w pogardzie i posiada ona dar uzdrawiania. Natomiast jemu wiele lat temu przepowiedziano, że spotka młodą dziewczynę, której ma wskazać drogę do słonecznej Grenady, do domu. Tiggy po wielu przygodach w posiadłości Kinnaird postanawia wyruszyć na spotkanie ze swoją przeszłością. Z listu otrzymanego od Pa Salta dowiaduje się, że ma szukać niebieskich drzwi, na wzgórzu Sacromonte, naprzeciw cudownej Alhambry. I tak wyrusza do słonecznej Hiszpanii. W 1912 r. w biednej cygańskiej społeczności na wzgórzu Sacromonte rodzi się Lucía Amaya-Albaycin. Dziewczyna od małego przejawia swój talent do tańca flamenco. Kiedy w Alhambrze zostaje ogłoszony konkurs flamenco dla amatorów ojciec Lucii bierze w nim udział, a córkę zabiera ze sobą. Jury widząc tańczącą dziewczynkę ogłasza ją La Candela, co oznacza wewnętrzny płomień, który płonie w niej gdy tańczy. Lucía mając 10 lat wyjeżdża z bezpiecznego Sacromonte wraz z ambitnym i utalentowanym ojcem gitarzystą, aby tańczyć w barze flamenco w Barcelonie. Jej matka jest zdruzgotana utratą córki. Lucia nie odwiedza matki przez kolejne dziesięć lat. W Hiszpanii wybucha wojna domowa, a tragedia wojny uderza w resztę rodziny, która została w osadzie. Teraz, będąc w Madrycie Lucía i jej zespół są zmuszone do ucieczki z ukochanego kraju. Wyruszają daleko w głąb oceanu do Ameryki Południowej i ostatecznie do Ameryki Północnej i Nowego Jorku - marzenia Lucii. Ale aby to osiągnąć, musi wybrać między swoją pasją, a mężczyzną, którego uwielbia i kocha. Za każdym razem, gdy czytam kolejną część serii, tak łatwo jest mi się w niej zatracić , że minuty zamieniają się w godziny, a ja nadal czytam z zapartym tchem. Uwielbiam odkrywać wszystkie egzotyczne miejsca i podróżować po świecie z każdą z bohaterek. W tej książce Tiggy jest duchową kobietą. Ja do aż tak uduchowionych osób nie należę, ale udało mi się ją polubić najbardziej spośród poznanych mi do tej pory sióstr. Przejście od historii współczesnej Tiggy do historii jej babki Lucii było bez zarzutu i bez jakiegokolwiek wysiłku. Riley jest utalentowaną pisarką i sprawia, że każda historia jest wyjątkowa i ekscytująca, podczas gdy żadna z nich nie jest w stanie przyćmić drugiej. Z każdym kolejnym rozdziałem miałam wrażenie, że płynę przez kolejne kartki. Jedną z rzeczy, które najbardziej pokochałam w tej powieści, były opisy tańca flamenco oraz przyjście na świat małego Teddy'iego. Autorka naprawdę ożywiła kulturę i piękno flamenco do życia w tej książce. A opis, kiedy Angelina przyjmowała poród był wzruszający.Absolutnie uwielbiam tę serię i nie mogę się doczekać kiedy zostanie wydany kolejny tom. A po przeczytaniu epilogu z udziałem Electry jestem głodna kolejnej historii. Seria "Siedem Sióstr" to są książki, które chcesz czytać w kółko i mieć je na swojej półce!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2019 o godz 22:07 saskia dodał recenzję:
Przeszłość ma ogromną moc, może dawać pozytywne wsparcie, ale również negatywnie wpływać na człowieka. Ukryte w niej tajemnice, nawet nieodkryte, niekiedy odbijają się niczym echo w losach kolejnych pokoleń. Czasem trzeba zagłębić się w rodzinne dzieje by poznać nie tylko swoich przodków, ale i ich dziedzictwo oraz spojrzeć na siebie z innej perspektywy. Życie Tiggy rozpoczęło się od momentu kiedy jej adopcyjny ojciec Pa Salt zaopiekował się nią. Przez lata nie sięgała do wcześniejszych czasów, nie miała takiej potrzeby, pięć sióstr i opiekunowie, którzy stworzyli osieroconym dzieciom ciepły i bezpieczny dom, wystarczali dziewczynie. Śmierć Pa Salta wstrząsnęła światem jego córek, każdej pozostawił wiadomość, w jakiej jest ślad mogący pomóc im odnaleźć korzenie. Tiggy nie spodziewała się, że w odludnej części Szkocji wpadnie na trop swojej przeszłości. Odległa Hiszpania skrywa wiele sekretów, w tym także pewnej niezwykłej tancerki flamenco oraz jej bliskich. Cofając się o kilkadziesiąt lat młoda kobieta wchodzi w fascynujący, kolorowy, ale i też nie pozbawiony bólu, świat cygańskiej gwiazdy. La Candela swoim tańcem czarowała ludzi po obu stronach Atlantyku, lecz również przekazała kolejnym pokoleniom pewien dar, to on właśnie przypadł Tiggy. Czy pomoże jej przeboleć tak dużą stratę i pozwoli odkryć to, czego lub kogo naprawdę pragnie? Kiedyś ktoś uciekł z małej osady pod murami Grenady by talent mógł rozkwitnąć, teraz nastał czas powrotu oraz zmierzenia się z przeszłością oraz samym sobą. Piąta odsłona siostrzanej sagi Lucindy Riley nie straciła nic ze swej intrygującej siły swoich poprzedniczek, co więcej wprowadza nowe barwy i emocje. „Siostra Księżyca” ma w sobie to, co swoje poprzedniczki, lecz jak zawsze nie jest w żadnym razie kalką, ale osobną historią i jednocześnie częścią większej całości. Oczywiście sekret Pa Salt`a wciąż nim pozostaje, chociaż pewne jej detale zostały ciut naświetlone, lecz jednocześnie pogłębiły jego tajemniczość. Główna bohaterka szukając swoich korzeni zagłębia się w niezwykłe dzieje genialnej tancerki i jednocześni babki. Nic w tym, czego się dowiaduje, nie jest proste, ani tym bardziej łatwe do zrozumienia, jednak jeśli ma się otwarte serce i umysł przekracza się granice postawione dawno temu. Pisarka przenosi czytelników do kontrastujących ze sobą miejsc – pięknej, lecz dzikiej Szkocji oraz monumentalnej Grenady, oba miejsca wpisują się fabułę doskonale jako tło dla historii Tiggy. Jak zawsze fikcja splata się z faktami, a ważne punkty dziejowe odzwierciedlają się w losach postaci, doniosłe wydarzenia mają także jednostkowy wymiar i to właśnie Lucinda Riley umiejętnie splata ze swoją wyobraźnią. „Siostra Księżyca” z każdym rozdziałem, tak samo jak i poprzednie tomy, wciąga czytelnika w rodzinne tajemnice, trudne decyzje i czasem gorzkie ich skutki oraz przede wszystkim pokazuje ile może znaczyć przeszłość i bliscy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-02-2019 o godz 12:31 KsiążkiJakCzekolada dodał recenzję:
Czas na piąty już tom niezwykłych przygód siedmiu sióstr. Tym razem poznajemy bliżej Tiggy, miłośniczkę flory i fauny. Dziewczynę o wspaniałym sercu, łagodności, delikatności. Tiggy nie spotkasz na dyskotece czy w barze. Ta dwudziestosześciolatka spędza czas ze zwierzętami, kocha je, a one odwdzięczają jej się za jej czułą opiekę. Tak jak było to w przypadku starszych sióstr Tiggy, dziewczyna nie może poradzić sobie ze stratą ojca. Ciągle ma przeczucie, że jej tata żyje. Czuje jego obecność, co nie pomaga jej w zaakceptowaniu myśli o jego odejściu. List, w którym Pa Salt zdradził jej, skąd pochodzi, czytała już wiele razy. Nie ma jednak na tyle odwagi, by odwiedzić odległą Hiszpanię. To jednak wkrótce ma się zmienić. Dziewczyna rozpoczyna pracę w Szkocji, gdzie zajmuje się zwierzętami. Poznaje właścicieli posiadłości i mieszkańców okolicy. Kiedy zostaje przedstawiona Chilly'emu, "widzącemu", ten mówi Tiggi, że wiedział, że przybędzie, a teraz za jego sprawą wróci do domu, tam, gdzie jej miejsce. Tiggy polubiła Chilliego i zaczęła spędzać z nim więcej czasu, a on w zamian zdradził jej historię jej rodziny. Życie Tiggy zaczyna się coraz bardziej komplikować. Dotychczas zajmowała się jedynie zwierzętami. Teraz ma na głowie także jednego z bogaczy, który bardzo chce spędzać z nią czas i nie przyjmuje odmowy. Do tego dochodzi zazdrość żony właściciela domu oraz kiepska sytuacja finansowa posiadłości. Kiedy dochodzi do próby postrzału, dziewczyna ma dość. Ucieka ze Szkocji i wyrusza do Hiszpanii, by odciąć się od trudnej sytuacji, ale i odnaleźć swoje korzenie. W ten sposób my również poznajemy historię Sacromonte oraz mieszkających tam Cyganów, którzy zabawą umilali sobie życie. Widzimy narodziny gwiazdy flamenco, trudy życia, wojnę domową w Hiszpanii, mnóstwo niesprawiedliwości losu. Jesteśmy świadkami trudnych decyzji, wielkich wyzwań, chwil pełnych łez rozpaczy, ale i szczęścia. Jak to wszystko wpłynie na Tiggy? Czy historia jej przodków rozjaśni, czy też skomplikuje jej sytuację życiową? Czy to możliwe, by dziewczyna została obdarzona niezwykłym darem tak jak widzący Chilly? Tym razem czegoś mi zabrakło. Oczywiście, byłam zafascynowana losami Tiggy, a także jej krewnych, ale nie porwała mnie ich opowieść. Brakowało mi miłości, która w tej części serii nie ma łatwo. Nie jest głównym wątkiem, a bohaterowie nie są wylewni w swoich uczuciach. Uwielbiam, kiedy autorka zapoznaje nas z dawnymi dziejami, zaciekawia nas historią. Sprawnie przeplata postacie realistyczne z fantastycznymi, operuje fikcją i faktami historycznymi, tworząc niezwykle fascynującą opowieść. A tym razem do tej mieszanki dochodzi jeszcze baśń. Magiczne moce bohaterów, ich widzenie, uzdrawiające dłonie, zdolności zielarskie, mogą przypominać czytelnikowi książki fantastyczne. Lucinda Riley bawi się gatunkami, by na końcu uzyskać niesamowity efekt.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2019 o godz 14:28 Księgozbór dodał recenzję:
Dziś w końcu nadszedł czas na kolejną część serii Siedem sióstr. To już piąty tom zatytułowany „Siostra księżyca”, w którym poznamy lepiej Tiggy – Tajgete, jak do tej pory chyba najmniej charakterystyczną z sióstr. Choć pojawiała się już w poprzednich częściach nie zaznaczyła zbyt silnie swojej obecności, zatem trochę obawiałam się tej części. Czy słusznie? Tiggy spotykamy w momencie, gdy stara się o pracę w posiadłości Kinnaird. Ma tam zasiedlić dzikie koty, a w przyszłości i inne gatunki. Wręcz idealna praca dla naszej weganki i miłośniczki natury. Okazuje się, że szkockie odludzie skrywa przed Tiggy nie tylko wyzwania zawodowe. Na terenie posiadłości mieszka stary Cygan Chilly, który jest bruja i przepowiada Tajgete, że w niedługim czasie wróci ona do miejsca, w którym wszystko się zaczęło, do miejsca swoich urodzin. Choć dziewczyna nie bardzo wierzy w bajania starego człowieka w wyniku zbiegu wielu okoliczności, między innymi pojawienia się Zeda Eszu, którego niezbyt miło wspominam z pierwszej części, nasza bohaterka staje przed niebieskimi drzwiami jaskini w Sacramonte. Z dnia na dzień przenosimy się z zimowej Szkocji do gorącej Grenady, gdzie w szaleńczych rytmach flamenco odkryjemy dzieje rodziny Tiggy. Dzieje trudne, burzliwe i bardzo fascynujące. Przez to, że Tiggy jest najbardziej uduchowioną ze wszystkich sióstr, jej historia jest najbardziej bajkowa. Wiele tu elementów mistycznych - przepowiednie, ziołowe mikstury na każdą dolegliwość i klątwy. Znajdzie się też miejsce na wątek kryminalny no i oczywiście miłosny. Wrócimy też do sprawy śmierci Pa Salta. Dzięki pewnemu odkryciu, jakie dokona Tiggy stanie się ona jeszcze bardziej podejrzana i tajemnicza. Wszystko to sprawia, że znów pani Riley skradła mi serce i z niecierpliwością czekam na kolejną odsłonę tej sagi rodzinnej, której przedsmak jak zwykle autorka zafundowała nam w ostatnim rozdziale. Okazuje się zatem, że moje obawy były zupełnie nietrafione. Tiggy po swych przodkach odziedziczyła moc, którą przyciąga nas bardzo silnie. Na koniec tradycyjnie już gorąco polecam całą serię :). https://ksiegozbiorczyta.blogspot.com/2019/03/Siostra-ksiezyca.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2020 o godz 16:28 Eliza Żywicka dodał recenzję:
#436 - Siostra Księżyca - Lucinda Riley - Wydawnictwo Albatros #189/52/2020 " - Musisz nauczyć się akceptować, że zarówno zwierzęta, jak i ludzie mają zapisany los. Możesz tylko starać się robić to, co w twojej mocy, nic więcej. - Kiedy czuję, że zwierzę cierpi, nie potrafię przejść obok tego obojętnie - I to się nigdy nie zmieni." Książka ma 576 stron, swoją premierę miała dnia 13.02.2019 roku. Jest to piąty tom cyklu - Siedem Sióstr. Bohaterką tej części jest Tiggy - Tajgete - piąta gwiazda. Tiggy podobnie jak jej adopcyjne siostry poszukuje swoich korzeni. Jest ona uduchowiona w odróżnieniiu od swoich sióstr, które mają inne dary: "W życiu trzeba kierować się intuicją i zdrowym rozsądkiem. Jeśli nauczysz się korzystać z nich obu w odpowiednich proporcjach, będziesz podejmować właściwe decyzje w sposób naturalny." Tiggy poznaje historię swojej babki Lucii z ust Chillyjego. Kolejną osobą, która opowiada jej o przodkach jest Angelina: " - Jeśli chcesz wiedzieć, dokąd zmierzasz, Erizo, powinnaś wiedzieć, skąd jesteś." Cała rodzina Tiggy odbywała podróż po różnych krajach i kontynentach, a w ich żyłach płynął taniec flamenko, oraz bardzo niespokojna natura. " W kulturze gitanos słońce to bóg mężczyzn, a księżyc jest boginią kobiet." Opowieść jest bardzo smutna i wzruszająca, pełna bólu, cierpienia i strat. Na szczęście pojawiają się też dobre chwile - narodziny, miłość, radość. Podobnie jak w poprzednich częściach, także w tej teraźniejszość przeplata się z przeszłością. Za mną już piąty tom z siedmiu, a każdy kolejny jest lepszy od poprzedniego i jest to zdecydowanie najlepsza saga, jaką kiedykolwiek czytałam. Jeszcze w tym roku pojawi się recenzja kolejnej części - Siostra Słońca, która będzie ostatnią recenzją w 2020 roku. Jest to saga bardzo kobieca i romantyczna i zdecydowanie polecam ją do przeczytania. <3 <3 <3 <3 <3 https://www.facebook.com/zaczytanaeliza/photos/a.1656801191286441/2538622156437669/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-02-2019 o godz 12:11 paośka dodał recenzję:
"Siedem Sióstr", to seria, która podbija serca wielu czytelników - w tym moje! Od pierwszych stron dałam się ponieść historii i pokochałam magiczny klimat. Z przyjemnością płynęłam przez kolejne rozdziały i co rusz dawałam się porwać nastrojowej fabule. W piątej części cyklu bliżej poznajemy Tajgete - kochającą zwierzęta i przyrodę, najbardziej "uduchowioną" z sióstr. Tak jak pozostałe siostry, Tiggy otrzymała od Pa Salta list ze wskazówką o swoim pochodzeniu... "Siostra Księżyca" początkowo przenosi nas do mroźnej Szkocji. Tiggy przybyła tam by opiekować się dzikimi kotami w rezydencji Charliego Kinnairda. Podczas pobytu w posiadłości poznaje niezwykłego człowieka, Chilly'ego, który potwierdza realność wskazówek zostawionych przez Pa Salta, odsłaniając częściowo historię przodków Tiggy. Tu poznajemy Lucíę i jej historię z początku XX w pełną muzyki i tańca - historię wspaniałej tancerki, ale też jej trudną drogę do sławy w czasach wojny domowej w Hiszpanii. Choć Tig dobrze się czuje w Kinnaird, to jej przyszłość stoi pod znakiem zapytania i staje przed pewnym dylematem. Jaką rolę w tym wszystkim odegra pracodawca Tiggy? Lucinda Riley po raz kolejny zabiera nas w piękną podróż: z mrozów Inverness przenosi nas do rozgrzanej słońcem Grenady. Poznajemy wraz z Tiggy przeszłość jej krwenych - w rytmie flamenco podróżujemy po Hipszanii i nie tylko. Choć każda z książek opiera się na tym samym schemacie, to czytanie ich każdorazowo sprawia wielką przyjemność - ciężko oderwać się od lektury! Nie brak tu miłości, przyjaźni, przygody i fantastycznego nastroju, zarówno w historii z przeszłości jak i teraźniejszości. Z rozdziału na rozdział opowieść nabiera tempa i ciepłych barw. Gorąco polecam "Siostrę Księżyca" - to książka, która wzrusza, bawi i wciąga!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2019 o godz 10:30 czytanienaplatanie dodał recenzję:
„Siostra księżyca” to już piąta część cyklu „Siedem sióstr”. Baśniowy klimat powieści i cudowne miejsca, które odwiedzamy sprawiły, że tego grubaska przeczytałam w dwa dni. Opowieść podzielona jest pomiędzy mroźną Szkocję i gorącą Hiszpanię, pomiędzy przeszłość i teraźniejszość. Główna bohaterka, kochająca przyrodę weganka, Tiggy, podobnie jak jej siostry otrzymała od przybranego ojca list, który daje wskazówki dotyczące jej pochodzenia. Dziewczyna podejmuje się adaptacji dzikich kotów w posiadłości Charliego Kinnairda. Tam wśród śniegów Szkocji poznaje Chillego, starego Cygana, który odkrywa jej prawdziwą tożsamość i opowieściami o jej przodkach zachęca wahającą się dziewczynę do wyjazdu do Granady. Decyzję pomaga podjąć jej rodzące się uczucie do Charliego, który nie jest wolnym człowiekiem. Tam, w gorącym klimacie Hiszpanii poznaje krewnych i odkrywa przejmującą historię swojej rodziny w rytmie burzącego krew w żyłach flamenco. Tam również jej związek z przyrodą okazuje się ogromnym darem, którym uczy się świadomie posługiwać. Jaki wpływ będzie miała odkryta przeszłość na życie Tiggy? Czy mimo uczucia żywionego do Charliego zwiąże swą przyszłość z posiadłością Kinnaird, którą pokochała? Cudowna opowieść o miłości i zaufaniu do natury i drugiego człowieka. O przyjaźni i trosce. Pełna przygód i trudnych decyzji. Jeszcze bardziej fascynująca i wzruszająca jest historia babci Tiggy, Lucii, gwiazdy flamenco i jej trudnej drogi do osiągnięcia sławy w okresie panującej w Hiszpanii wojny domowej. To jak dwie świetne książki w jednej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-03-2019 o godz 15:47 Agnieszka Gorecka dodał recenzję:
Lucinda Riley, jest autorką wielu cudownych i pozytywnych powieści. Jej cykl „Siedem Sióstr” okazał się europejskim bestsellerem. Książka „Siostra księżyca” to już piąta cześć baśniowego cyklu. Jeśli nie miałeś okazji przeczytać, czterech poprzednich części, to oczywiście gorąco zachęcam Cię do zapoznania się z nimi. Tom piąty to opowieść o Tiggy, która jest jedną z adoptowanych córek. Po śmierci ojczyma, którego siostry nazywały Pa Saltem, Tiggy postanawia odnaleźć swoją prawdziwą rodzinę. Mają jej w tym pomóc wskazówki pozostawione przez ojczyma. Okazuje się, że dziewczyna jest potomkiem Gitanos, czyli hiszpańskich Cyganów. Nie chce zdradzać wam całej treści tej fascynującej książki, abyście mieli przyjemność z jej czytania. Jeśli chcecie poznać historię Cyganów zamieszkujących groty Sakromonto, zapoznać się z ich kulturą i zwyczajami a przede wszystkim zrozumieć ich nadzwyczajną miłość do flamenco, to serdecznie zachęcam do zapoznania się z tą baśniową opowieścią. Zwłaszcza, że czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Nie sposób się od niej oderwać, książka pochłania od pierwszych stron, więc myślę, że warto poświecić jej swój cenny czas. Mi pozostaje juz tylko, niecierpliwie czekać na kolejny tom, który mam nadzieje ukaże się już wkrótce. Dodam też, że książka prezentuje się świetnie i warto ją mieć w swojej biblioteczce. Oceniam ją 4/5 (576 str.) @gusiolec
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2019 o godz 19:21 millawia dodał recenzję:
„Siostra księżyca” to piąty tom magicznej sagi rodzinnej opowiadającej o lasach sześciu sióstr D’apliese adoptowanych przez tajemniczego milionera Pa Salta. W każdym kolejnym tomie Lucinda Riley odkrywa przed czytelnikami niezwykłą historię pochodzenia noszących imiona plejad bohaterek cyklu oraz wplata w ich fabuły wskazówki dotyczące historii tajemniczego ojca kobiet i jego niespodziewanej śmierci. Tym razem w centrum opowieści znalazła się Tajgete „Tiggy” – najbardziej uduchowiona z sióstr, w której żyłach płynie krew hiszpańskich Romów. Lucinda Riley po raz kolejny mnie zachwyciła, oddając w moje ręce piękną opowieść, w której losy głównej bohaterki przeplatają się z fascynującą historią jej przodków. Pisarce znów udało się wykreować niezwykłą, magiczną opowieść o kilku pokoleniach silnych i odważnych kobiet, które śmiało walczą z przeciwnościami losu, by zrealizować swe najgłębsze marzenia. Jestem zakochana w tej serii i nie mogę się doczekać, kiedy w moje ręce trafi jej kolejny tom. Gorąco polecam Wam „Siostrę księżyca”, nawet jeśli nie znacie poprzednich części serii. Każdy tom cyklu został napisany w taki sposób, by mógł stanowić samodzielną, zamkniętą opowieść, więc śmiało możecie czytać ten tom bez znajomości poprzednich.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
20-02-2019 o godz 10:01 Anonim dodał recenzję:
Siostra Księżyca z serii Siedem sióstr to książka, na którą czekałam ze zniecierpliwieniem. Po poprzednich częściach autorka poprzeczkę ma postawioną bardzo wysoko. Pomimo, że w mojej opinii zdarzały się słabsze części, ogólnie saga jest napisana na bardzo wysokim poziomie. Tym razem historia przodków piątej siostry - Tiggy - przenosi nas do gorącej Hiszpanii z początków XXw., czyli kolebki rodzącego się namiętnego flamenco. Po raz pierwszy zarówno części dotyczące współczesnej historii Tiggy, jak i fragmenty opisujące jej pochodzenie, czytałam z jednakowym zaciekawieniem. Historia La Candeli, babki Tiggy, osadzona w niespokojnych czasach II wojny światowej, każdorazowo przenosiła mnie do niespokojnej, ale pełnej pasji Hiszpanii. Gorąco polecam jako jedną z najlepszych, a nawet najlepszą część sagi!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-03-2019 o godz 11:47 Iris Szarooka dodał recenzję:
Przeczytałam do tej pory 3 tomy tej sagi (1,2 i 5) i ta część podobała mi się najbardziej :) Piąta siostra - Tiggy jest najbardziej uduchowioną z sióstr i posiada wiele cech, które cenie sobie w ludziach, a na stronach powieści bohaterka odkrywa w sobie niezwykłe zdolności i uczy się jak z nich korzystać. W powieści tej znajdziemy też wątek miłosny i poznamy niezwykłą historię rodziny biologicznej Tiggy. Historia babki Tiggy mnie zafascynowała, bo choć nie polubiłam Lucii to sama opowieść o cygańskiej społeczności Sacromonte była niezwykle ciekawa. Co prawda nadal brakuje mi w tej sadze magii na jaką liczyłam sięgając po pierwszy tom i szkoda trochę, że w tej serii tylko w kilku zdaniach wspomina się historie matek dziewcząt, ale jako typowa literatura kobieca sprawdzi się idealnie :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2019 o godz 22:25 Anonim dodał recenzję:
Książka bardzo intrygująca i wciąga czytelnika ,mam każdą część i czekam na następną.Po otrzymaniu książki przeczytałam ją w półtora dnia do tego stopnia że czytałam do drugiej w nocy.Fantastyczna książka, bardzo polecam Jest ciekawa ,sporo historii,intrygujący wątek Pa Salta -jeśli ktoś już czytał to wie o czym mówię,a poza tym uwielbiam tę serię od 1-ej książki.Genialnie napisana.Świetny styl pisania autorki.Jestem ciekawa zakończenia ponieważ jest tajemniczo.Polecam serdecznie i miłej lektury nowym czytelnikom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2019 o godz 22:10 Anonim dodał recenzję:
Każda z książek z cyklu "Siedem Sióstr" jest magiczna, pełna niesamowitych, poruszających historii. Kiedy kończę czytać kolejne historie sióstr d'Apliese, mam wrażenie, że opowieść już nie może być bardziej ekscytująca. I za każdym razem okazuje się, że się mylę. "Siostra Księżyca" poruszyła mnie, pochłonęła do reszty. Ukazała zarys świata i kultury, o których wcześniej niewiele wiedziałam. Wyostrzyła zmysły, zaangażowała wyobraźnię...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
01-03-2019 o godz 12:48 Dorota Pikulinska dodał recenzję:
Cudowna pozycja książkowa, którą niemalże się zjada. Tak długo czekałam na jej premierę w Polsce po przeczytaniu poprzedniej, a nawet nie wiem kiedy już skończyłam ja czytać. Lekki sposób opowiada historii bohaterek sprawia jakbyś razem z nimi poszukiwali rodzinnych korzeni. Jedna z lepszych, jeżeli nie najlepsza książka jaką ostatnio czytałam (podobnie jak wszystkie części) p o l e c a m
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-03-2019 o godz 13:02 Anna Sokołowska dodał recenzję:
Uwielbiam Lucindę Riley za to że za każdym razem zabiera mnie jednocześnie w świat baśni ale i historii, która wydarzyła się naprawdę. Dzięki tej książce zdobyłam nie tylko wiedzę historyczną ale i zmieniło się moje podejście do społeczności cygańskiej. Ponadto jak zwykle jest w tej książce tajemnica wciąga bardziej niż niejeden kryminał. Już nie mogę się doczekać kolejnej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-06-2020 o godz 15:17 Jolanta Krzyżanowska dodał recenzję:
To już moja kolejna książka z tej serii. Genialnie napisana. Zawiera mnóstwo odniesień historycznych wplecionych w koleje życia sióstr.Zupełnie niechcący dowiadujesz się ciekawych rzeczy z przeszłości. Każda z sióstr jest inna i ma inną historię życia rodziny. Inne powody , przez które została adoptowana. Polecam. Przeczytasz jedną ,zatęsknisz za resztą historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-03-2019 o godz 06:16 anonymous dodał recenzję:
Kolejna część sagi o siostrach. Tym razem poznajemy historię Tiggy. Bohaterka szukając swoich korzeni, przenosi nas do fascynującego świata kultury Romów. Dodajmy do tego postać tajemniczego białego jelenia, nie oczekiwanej miłości i zagrożenia kryjacego się w pobliżu, a wychodzi genialna mieszanka, od której nie sposób się oderwać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-02-2019 o godz 18:46 Monika dodał recenzję:
Kolejna ekscytująca podróż w czasie. Ciekawe miejsca, barwne postacie, książka wciąga czytelnika, aż się martwię co tu czytać dalej, bo na kolejną książkę tej wspaniałej autorki muszę tyle czekać...... Zachęcam do lektury, historia sióstr staje się z każdym tomem bardziej tajemnicza.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Riley Lucinda

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Róża północy Riley Lucinda
5/5
29,31 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dziewczyna na klifie Riley Lucinda
4.4/5
25,74 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sekret Heleny Riley Lucinda
0/5
31,01 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom orchidei Riley Lucinda
0/5
29,10 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pokój motyli Riley Lucinda
4.2/5
27,31 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dziewczyna z Neapolu Riley Lucinda
4.3/5
27,68 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Drzewo Anioła Riley Lucinda
4.5/5
26,03 zł
38,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom nad jeziorem Morton Kate
4.4/5
27,91 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Las zna twoje imię Leceaga Alaitz
4.6/5
29,67 zł
42,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zakazany owoc Moyes Jojo
0/5
33,49 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Szczęśliwy dom Mirek Krystyna
5/5
24,04 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.