Serce jak głaz (okładka miękka)

Autor:

Sprzedaje empik.com 31,19 zł

31,19 zł 38,99 zł (taniej o 20 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Palmer Diana Książki | okładka miękka
31,19 zł
asb nad tabami
Palmer Diana Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Palmer Diana Książki | okładka miękka
31,19 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Ren Colter należy do najbogatszych osób w okolicy, ale nie afiszuje się z majątkiem. Zamknięty w sobie i zdystansowany, leczy rany po nieudanym związku. Kiedy pod wpływem impulsu proponuje pomoc Meredith, na którą poluje płatny zabójca, w kolejnej sekundzie już żałuje tej decyzji. Ta drobna, śliczna blondynka budzi w nim instynkt opiekuńczy, a przecież po tym, jak zdradziła go narzeczona, Ren postanowił zamienić serce w kamień. Jakby zapomniał, że uczucia rządzą się swoimi prawami i czasami nie ma sensu z nimi walczyć.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Serce jak głaz
Autor: Palmer Diana
Tłumaczenie: Ciążyńska Katarzyna
Wydawnictwo: Harper Collins Polska
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-20
Forma: książka
Indeks: 31463492
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 3,5
5
3
4
4
3
6
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
23-04-2019 o godz 21:30 Sirroco dodał recenzję:
Seksowni kowboje, bydło i dzikie konie. To zdecydowanie dobry materiał na książkę, tylko warto pamiętać, żeby nie oczekiwać po niej zbyt dużo, ot zwykły przerywnik dnia codziennego. „Serce jak głaz” Diany Palmer okazało się zaskakująco dobrą i lekką historią, pomimo przewidywalności. Mamy przystojnego kowboja, który po ranach z przeszłości nie chce nikogo do siebie dopuścić oraz skrzywdzoną przez ojca dziewczynę, która na jakiś czas musi zniknąć. Brzmi jak jedna z wielu historii z całkiem oczywistym zakończeniem. Co mnie w niej urzekło to całkowita niewinność bohaterki oraz jej budząca się pewność siebie. Meredith z początku strachliwa i niepewna przelewa wszystko na swoje obrazy, które okazują się jej ratunkiem. Mamy zranione zwierzę, które daje się dotknąć tylko jej i dzięki temu wzbudza szacunek u swojego kowboja. Ren Colter nie jest miły, nawet nie za bardzo się stara chyba, że w grę wchodzą krowy lub konie. Cała historia opiera się na relacji dwojga ludzi oraz ich rodzin i przyjaciół. Wplecione informacje na temat bydła czy koni dodają realizmu całej powieści. Sama autorka porusza bardzo ważny temat przemocy domowej, która skrzętnie ukrywana doprowadza do tragedii. Bohaterowie są jednak przewidywalni aż za bardzo, pomimo wartkiej akcji w pewnym momencie mamy tego dość. Chciałabym zakończyć zdaniem, że książkę czytało się szybko i przyjemnie. Niestety, przez zdecydowaną większość miałam ochotę odłożyć ją na półkę i to nie ze względu na historię w niej zawartą. Nie wiem czy to wina tłumaczenia, czy faktycznie książka została tak napisana, ale masa błędów psuje radość z czytania. Pomijam już, że jedno zdanie pojawiało się co kilka stron a mianowicie to o posiadaniu małego rancza z końmi czystej krwi (arabami). Zrozumiałabym gdyby ów fakt został przedstawiony dwa razy, ze względu na np. pojawienie się nowych bohaterów, jednak pojawiał się on regularnie co kilka stron, jakby od tego miało zależeć życie głównej bohaterki. Najgorsze błędy pojawiają się gdy ktoś nie wie o czym pisze i uznaje to za normę. Fragment gdy jeden z bohaterów wyjaśniał pochodzenie imienia psa, jeszcze długo pozostanie mi w pamięci. Czasem warto przeczytać co się napisało, zanim zostanie to wydane a gdy się nie ma pojęcia na dany temat, warto kogoś zapytać. Ponieważ kochani czytelnicy w słynnej grze World of Warcraft mamy rasę orki a nie orków, co według tłumacza oznacza to samo. Więc jak ktoś sobie wyobraża w tym momencie wielkie walenie (orki) z psem u boku to nie jest jedyny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-04-2019 o godz 17:18 Iza dodał recenzję:
Książka opowiada o Renie, który zdradzony przez kobietę zamknął się w sobie na związki i wyparł miłości oraz o Merrie, dziewczynie, której grozi śmiertelne niebezpiwczeństwo. Pech chciał, że najbezpieczniejsze schronienie Meredith znajduje na ranczu Rena, z czego ten nie jest do końca zadowolony. Jak to u Diany Palmer bywa pomiędzy dwójką bohaterów zaczyna się emocjonalna huśtawka, na której obydwoje zaznają zarówno żalów, smutków jak i szczęścia. Jeśli chodzi o mnie to jestem zdania, że jeśli lubicie ten typ książek to już dawno macie "Serce" na swojej liście. Jeśli nie lubicie to żadna pochwała jaką tu wzniosę nie zachęci was do przeczytania jej. Jeśli zaś kiedykolwiek sięgaliście po książki Diany to możecie śmiało sięgać i po tę, bo trzyma poziom. Autorka pisze dość specyficznie, niektóre jej książki można nawet podciągnąć pod typowe harlequiny, a ten typ - wiadomo - spotyka się często z pogardą. "Serce jak głaz" odcina się jednak trochę od tych staryszych palmerek, bo ma bardziej rozbudową fabułę i jest w nim więcej akcji. Ogromnie cieszę się, że od czasu do czasu mogę sięgnąć po tak prostą, dobroduszną książkę, w której uczucia zawsze pokonują wszelkie przeszkody, bo takie pozycje łatwo pomagają naładować baterie i odpocząć po długim dniu pracy. I tak też było z tą powieścią - nie oczekujcie od niej wiele, a będziecie się świetnie bawić. Doszło nawet do tego, że po przeczytaniu "Serca" zaczęłam masowo zaczytywać się w starszych książkach Diany i na razie nie zamierzam przestawać. Kreacja bohaterów - jak wiedzą osoby, które Dianę czytają - może pozostawiać trochę do życzenia, a jednak i Ren i Merrie są oczywiście bardzo sympatyczni. Mogliby napisani być odrobinę bardziej realistycznie, ale nie jestem pewna czy oczekiwanie tego od książki, która ma przedstawiać związki w sposób prosty i nieskomplikowany i służyć przede wszystkim za rozrywkę, nie będzie przesadą. Przede wszystkim dlatego, że mimo niewielkiego oderwania od rzeczywistości książka jest naprawdę dobra, miło się ją czytało i z chęcią będę do niej wracać. Mo i na zakończenie: jeśli pragniecie czegoś sympatycznego, co ma służyć oderwaniu myśli i odpoczynkowi to śmiało sięgajcie po "Serce jak głaz"!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-04-2019 o godz 09:38 Śnieżynka dodał recenzję:
Serce jak głaz to lekki, szybki romans do poczytania na jedno dłuższe popołudnie. Nie jest literaturą górnych lotów, więc wymagający czytelnik raczej zrazi się do powieści już po pierwszym rozdziale. To nie ta półka! Książka ma w sobie jednak urok typowy dla tego gatunku. Jest romans, jest zagadka, trochę komplikacji i są kowboje! Czego chcieć więcej? Polecam do niej herbatę i kocyk. Zimą można się nim okryć, latem rozłożyć na trawie. I czytać. Stuprocentowa niewinność? Główna bohaterka jest bardzo delikatną, nie znającą życia dziewczyną. Jest niewinna do tego stopnia, że nawet magiczny pierwszy pocałunek wciąż przed nią. Jak się domyślacie, już niedługo. Polubiłam ją od pierwszego spotkania za jej wrażliwość i dobre podejście do zwierząt, a także ludzi niezauważanych przez innych. U gosposi budzi instynkty macierzyńskie, u mężczyzn zdecydowanie inne. Nie zgodzę się z opisem na okładce: „Kiedy pod wpływem impulsu proponuje pomoc Meredith, na którą poluje płatny zabójca, w kolejnej sekundzie już żałuje tej decyzji”. Cóż, zgodnie z tym co zrozumiałam na samym początku, to nie Ren zaproponował dziewczynie pomoc, tylko jego brat. A Ren nie miał innego wyjścia, jak tylko się zgodzić, skoro już dziewczę stanęło na progu jego domu. Fakt, że mimo wszystko jest przeciwny przemocy, bo gdzieś w środku bije tam jednak serce. Serce jak głaz. Czy kamień może mieć uczucia? W powieści nie spodobały mi się dwie rzeczy. Po pierwsze, czasami miałam wrażenie, że informacja o ojcu dziewczyny to najważniejszy element fabuły. Powtarzany był tyle razy, jakby autorka bała się, że czytelnik zgubi ten wątek i nie będzie wiedział o co chodzi. Druga sprawa to chemia między bohaterami. Diana Palmer poszła w rozwiązanie odrobinę za proste jak na taki romans. Zabrakło mi delikatnego budowania napięcia, stopniowego zbliżania się Rena do Meredith. Tymczasem on został przedstawiony jako samiec, który leci na każdą laskę, do której prawa rości sobie jego brat. Czy to są przejawy braterskiej miłości czy już pewien stopień problemów ze sobą samym? Ja rozumiem, serce nie sługa, nad uczuciami ciężko zapanować. Ale on nawet nie próbuje się zatrzymać. Jeśli to dziewczyna jego brata, to na pewno jest łatwa (choć intuicja wręcz wrzeszczy na niego zupełnie coś innego) i trzeba ją przelecieć. A gdzie chemia? Gdzie przyciąganie? Gdzie namiętność? Idealnie niedobrane składniki 😉 Fajnie została rozegrana scena, w której już prawie, prawie… ale jednak nie. Ja zbulwersowałam się na Rena, Meredith była totalnie zaskoczona, a sam Ren kipiał emocjami. Niekoniecznie pozytywnymi. Jednak wyzwolił we mnie instynkty mordercze, a o to chyba właśnie autorce chodziło. Jednak nawet tu nie poczułam, że tych dwoje faktycznie powinno być razem. Ci bohaterowie przez 70% książki byli dla mnie jak czekolada i pomidor. Totalnie nie w parę. Aż dziwne, że były momenty, kiedy potrafili ze sobą rozmawiać. Spodobało mi się zakończenie. Był tam element, którego się nie spodziewałam, a okazął się całkiem fajnym dodatkiem. Sam wątek kryminalny też niezły, choć nie odrzucał mnie, jak to czasami bywa. Nie lubię „krwi i flaków” i tego tu nie dostałam. Dziękuję! Książkę czyta się naprawdę szybko, fabuła potrafi zaciekawić, a momentami zaskoczyć. O dziwo nie jest to szablonowa powieść o miłości, bo autorka tak poprowadziła pewne poboczne wątki, że nie sposób było ich przewidzieć. Polecam wszystkim duszyczkom kochającym romanse (i harlequiny).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2019 o godz 22:02 Natalia Nastałek dodał recenzję:
Witam serdecznie! Jak zwykle muszę wam kochani pomarudzić i bardzo przeprosić za moją nieobecność, ale jak wiecie przyszła wiosna, a co za tym idzie: wiosenne przesilenie czyli lenistwo i niechęć do wszystkiego. TAK! Nawet do blogowania! Nic mi się nie chce kompletnie. Jednak na raty staram się czytać książki, ale czasem idzie mi to lepiej, a czasem gorzej. Różnie to bywa... Dzisiaj chciałabym wam opowiedzieć troszkę o ostatniej książce jaką miałam przyjemność przeczytać Diany Palmer *Serce jak głaz*. Nie wiem czemu, ale zazwyczaj każdą książkę, którą wybiorę od tego wydawnictwa pochłaniam w mgnieniu oka. Tak się stało również z tą powieścią. Serce jak głaz pochłonęło mnie kompletnie. Główni bohaterzy w tej powieści, to Ren Colter czyli najbogatszy w okolicy ranczer oraz Meredith, córka znanego hodowcy rasowych koni, która ukrywa się u Rena ponieważ zagraża jej poważne niebezpieczeństwo. Brat Rena poprosił go, aby ukrył u siebie na ranczu swoją przyjaciółkę Meredith. Ren zgodził się na ten układ ponieważ bardzo szanuje swojego brata. Ren Colter jet osobą bardzo arogancką i pewną siebie i odniosłam wrażenie jakby wszystkie rozumy pozjadał. Jakoś nie bardzo byłam przekonana do tej postaci, ale do jego tymczasowej współlokatorki bardzo. Kobieta jest delikatna i krucha i wydaje mi się bardzo sympatyczną osobą. Meredith przebywa przez jakiś czas na ranchu Rena ponieważ musi ukryć się przed płatnym zabójcą. Jej ojciec za życia miał machlojki i w zemście jakiś mężczyzna zlecił zabicie jego córki. Tylko zabójca nie wie, że jej ojciec już dawno nie żyje. Mimo wszystko dziewczyna musi się nadal ukrywać. Na ranczu jak i poza nim dzieją się ciekawe przygody. Zakończenia wam nie zdradzę, ale powiem tylko jedno, że jest pozytywne. Tak naprawdę czytam dopiero drugą książkę Diany Palmer i powiem szczerze, że fajnie się ją czytało. Lekko i przyjemnie. Lekko trzymająca w napięciu. Cała historia bardzo mi się spodobała i z chęcią polecę tę powieść dalej. Ciekawa jestem waszych opinii na temat książek Diany Palmer. Możecie polecić coś innego tej autorki? Z chęcią poczytam coś jeszcze Diany :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2019 o godz 11:49 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
„Serce jak głaz” to już szósty tom cyklu Wyoming Men. Nie czytałam wcześniejszych części, ale nie ma to większego znaczenia, ponieważ każda książka przedstawia historię innego bohatera. Tym razem poznajemy historię Rena bogatego farmera, który po zdradzie narzeczonej zmienił się w zimnego faceta, któremu nie zależy na kobietach, a tym bardziej na trwałym związku oraz Meredith, która trafia na ranczo mężczyzny, by ukryć się przed płatnym zabójcą. Oczywiście jak możecie się domyślić, Ren nie będzie zadowolony z takiego obrotu sprawy. Na każdym kroku będzie okazywał dziewczynie niechęć, ale z czasem obudzi się w nim względem niej pożądanie. Będzie myślał, że Meredith jest taka sama, jak wszystkie inne kobiety jego brata i potraktuje ją z wyrachowaniem. Zrani dziewczynę i wtedy zrozumie, że Meredith jest inna, a jego uczucia do niej to nie tylko sympatia, a prawdziwa miłość. Co będzie dalej? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. Książki Diany Palmer nie są wymagające. To lekkie i przyjemne w odbiorze historie, który czasami są mocno przesłodzone i mało realistyczne, takie troszeczkę opery mydlane. Mnie osobiście to nie przeszkadza, bo jej książki to idealne przerywniki od cięższej literatury. Historia Rena i Meredith to niezobowiązująca lektura, przy której niektórzy z Was spędzą czas. I choć jest to historia bardzo przewidywalna i bardzo przesłodzona, to jej plusem jest to, że bardzo łatwo wciągnąć się fabułę i dzięki temu na kilka godzin można odciąć się od otaczającej nas rzeczywistości. Poza tym naprawdę bardzo szybko się ją czyta, a to zasługa stylu, jakim operuje autorka, który prosty, lekki i przyjemny w odbiorze. Jeżeli chodzi o bohaterów, to myślę, że można ich polubić. Czasami niemiłosiernie wkurzają, ale i tak trzyma się kciuki, by ich historia miłosna miała szczęśliwe zakończenie. „Serce jak głaz” to powieść, przy której się zrelaksujecie i zapomnicie o otaczającej Was rzeczywistości. To powieść, która ma swoje zalety i wady, ale na pewno miło spędzicie z nią czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-03-2019 o godz 20:01 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Serce jak głaz to moje pierwsze spotkania z twórczością Diany Palmer i niestety, obawiam się, że ostatnie. Ach, co to była za opowieść! Wszystkie schematy powielone, banał goni banał, nierealność na najwyższym poziomie. Od pierwszej strony wiadomo, kto z kim na końcu będzie wieszał firanki... Zero zaskoczenia, zero zwrotów akacji. Czyta się lekko i szybko, z częstymi przerwami na walenie głową w ścianę. Zachowanie bohaterów jest niesamowicie oklepane, momentami wyjątkowo płytkie. No przelukrowane do obrzydzenia! Serce jak głaz to typowe, tanie romansidło, którego nie chciałabym spotkać drugi raz w swoim życiu. Oczekiwałam po tej książce czegoś więcej, zdecydowanie czegoś mniej tandetnego i naciąganego. Nie polubiłam się z tą historią, choć przyznaję, czytałam gorsze...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-03-2019 o godz 12:21 zouza_czyta dodał recenzję:
Merrie to młoda kobieta, która wielokrotnie przeżyła w swoim życiu piekło. Brutalny ojciec, który notorycznie podnosił rękę na dziewczynę, czym skutkiem są między innymi blizny na plecach, nie wspominając o stanie psychicznym Merrie. Dziewczyna mając dwadzieścia trzy lata, nigdy nie była na prawdziwej randce z mężczyzną, nie wspominając o żadnej bliskości, nawet pocałunku. Na wszystko miała zakaz. Ojciec chciał ją wydać za zamożnego mężczyznę, by tylko i wyłącznie sam na tym skorzystał. Z czasem, kiedy zmarł ojciec dziewczyny, mogłoby się wydawać, że dziewczyna poczuje się wolna i będzie mogła w końcu żyć pełnią życia. Okazuje się, że mężczyzna, który za wszelką cenę chce wyrównać rachunki z ojcem Merrie, wynajmuje płatnego mordercę, by zabił dziewczynę. Tak najlepiej ukarać ojca, zabić jego najmłodszą córeczkę, największy cios w serce dla rodzica. Nikt jednak nie wie, że ojciec nienawidził Merrie jak i jej siostry. Jej przyjaciel Randall wywozi ją na ranczo swego brata Reana, wiedząc, że tam będzie najbezpieczniejsza ze względu na bardzo dobrą ochronę całej posiadłości. Rean, przez to, iż ma za sobą przykre doświadczenie z byłą narzeczoną, którą również poznał dzięki bratu, nie może zaakceptować obecności dziewczyny w swoim domu. Merrie jednak nie da się nie uwielbiać. Kobieta kocha przyrodę, zwierzęta ją akceptują, nawet te dzikie. Wielka pasja malarstwa, co czyni ją jeszcze bardziej niesamowitą Rean jest tym wszystkim zszokowany i tym samym zafascynowany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-03-2019 o godz 12:20 zouza_czyta dodał recenzję:
Merrie to młoda kobieta, która wielokrotnie przeżyła w swoim życiu piekło. Brutalny ojciec, który notorycznie podnosił rękę na dziewczynę, czym skutkiem są między innymi blizny na plecach, nie wspominając o stanie psychicznym Merrie. Dziewczyna mając dwadzieścia trzy lata, nigdy nie była na prawdziwej randce z mężczyzną, nie wspominając o żadnej bliskości, nawet pocałunku. Na wszystko miała zakaz. Ojciec chciał ją wydać za zamożnego mężczyznę, by tylko i wyłącznie sam na tym skorzystał. Z czasem, kiedy zmarł ojciec dziewczyny, mogłoby się wydawać, że dziewczyna poczuje się wolna i będzie mogła w końcu żyć pełnią życia. Okazuje się, że mężczyzna, który za wszelką cenę chce wyrównać rachunki z ojcem Merrie, wynajmuje płatnego mordercę, by zabił dziewczynę. Tak najlepiej ukarać ojca, zabić jego najmłodszą córeczkę, największy cios w serce dla rodzica. Nikt jednak nie wie, że ojciec nienawidził Merrie jak i jej siostry. Jej przyjaciel Randall wywozi ją na ranczo swego brata Reana, wiedząc, że tam będzie najbezpieczniejsza ze względu na bardzo dobrą ochronę całej posiadłości. Rean, przez to, iż ma za sobą przykre doświadczenie z byłą narzeczoną, którą również poznał dzięki bratu, nie może zaakceptować obecności dziewczyny w swoim domu. Merrie jednak nie da się nie uwielbiać. Kobieta kocha przyrodę, zwierzęta ją akceptują, nawet te dzikie. Wielka pasja malarstwa, co czyni ją jeszcze bardziej niesamowitą Rean jest tym wszystkim zszokowany i tym samym zafascynowany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2019 o godz 10:59 Karolina MAREK dodał recenzję:
Diana Palmer jest mi dobrze znana. Bardziej dzięki mamie niż samej sobie, ale owszem sięgam po jej książki. Ot przerywnik w czymś poważnym, czasami męczącym psychicznie. Skąd pomysł by akurat teraz po nią sięgnąć? Może słonko za oknem, a może okładka, która przypomina wiosnę/lato gdzieś na farmie. I tu niemiłe zaskoczenie - okładka to fake, bo opowieść toczy się zimą co trochę mnie zaskoczyło i nie pocieszyło. Meredith zagraża śmiertelne niebezpieczeństwo. Pomaga jej przyjaciel, który proponuje by zamieszkała na ranczu jego brata, które jest wyjątkowo dobrze chronione przez fakt posiadania bardzo drogiego bydła, które tam hodują. Ren Colter, który jest właścicielem zgadza się na to, choć jak się okazuje nie zna prawdy dlaczego Merrie się ukrywa. Niestety w momencie, w którym poznaje młodą kobietę zaczyna żałować swojej decyzji. Śliczna i drobna blondynka budzi w nim instynkt opiekuńczy, a Ren obiecał sobie, że jego serce będzie niedostępne dla żadnej kobiety po tym jak zdradziła go narzeczona. Sama Meredith też czuje, że mężczyzna nie jest jej obojętny i budzi w jej ciele coś czego nigdy nie czuła. Problemem okazuje się przeszłość Merrie oraz jej wychowanie. A jak by tego było mało zachowanie Rena, który bierze dziewczynę za kolejną partnerkę Randalla tylko pogarsza sytuację. Ona nie wie co robić i jak się zachowywać, on nie rozumie, że uczucia rządzą się swoimi prawami. Ona mu ufa, a on to wykorzystuje, choć nie z premedytacją. Z powodu złych doświadczeń z kobietami odbiera ją jako oszustkę. Tak jak wspomniałam Dianę znam i czasami czytuję, choć prawdziwą jej miłośniczką jest moja mama. Ja traktuję jej książki jako rozrywkę, a nie coś, co czytałabym nałogowo. I najczęściej wiem dlaczego. "Serce jak głaz" to typowy romans z porachunkami przestępczymi w tle. I pewnie wszystko byłoby dobrze, gdyby nie fakt, że powieść jest po prostu bajkowa. Jedna z tych okropnie naiwnych, choć na plus przyznam, że nie zbyt słodkich. Nie ocieka lukrem jak niektóre. Wiem, że znów minie trochę czasu aż znów do niej sięgnę, ale zrobię to na pewno nadaje się do relaksu. Polecam miłośniczkom typowych kobiecych pozycji. Zdecydowanie będą zadowolone.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-03-2019 o godz 15:49 Wiktoria Rówińska dodał recenzję:
Wydaje mi się, iż Diana Palmer jest dość znanym nazwiskiem w książkowym światku, choć jej ostatnio wydana powieść w Polsce jest moją pierwszą książką jej autorstwa, którą przeczytałam. Jej twórczość postrzegałam jako zwykłe harlequiny i w zasadzie tak jest w rzeczywistości, przynajmniej jeśli chodzi o dokładnie tę część cyklu zatytułowanego „Wyoming Men”. Wobec „Serca jak głaz” nie miałam wygórowanych oczekiwań – chciałam jedynie, by lektura sprawiła mi przyjemność i choć na chwilę zajęła moje myśli. Przyznam, że udało się to, chociaż świadoma jestem wielu wad i luk, które książka ta zdecydowanie posiada. Schematyczność schematycznością – na nią można jeszcze przymknąć oko, ale niektóre nieracjonalne, gwałtownie podejmowane decyzje bohaterów mogły wprawiać w zdziwienie. Do tego narrator (jak i postaci) miał tendencję do powtarzania niektórych faktów co kilka stron w różnych sytuacjach. Powodowało to, że w pewnym momencie miało się już dość powielania jednych i tych samych informacji – bo ile razy można czytać w kółko o tym, jakie to ktoś miał złe dzieciństwo lub życie? Jasne, że ten przesyt jest do zignorowania, ale kiedy już ta sprawa została zaakceptowana przez Czytelnika, pojawia się kwestia przesłodzenia – dla niektórych wielka, a dla innych znośna, wszystko zależne od gustu. Sama uważam, że wystarczyło niektóre strony „przelecieć” szybciej wzrokiem i problem zażegnany. W historii obok romansu znajduje się wątek trochę kryminalny, który rozgrywa się w tle, napędza w niektórych momentach akcję, jednak sam w sobie nie sprawia, że główna bohaterka – Meredith – staje się nam bliższa i chcemy jej za wszelką cenę pomóc. Niektóre dialogi były dla mnie po prostu śmieszne, chociaż humor nie mógł być pewnie zamierzony przez autorkę w tamtych sytuacjach. Sama kreacja bohaterów mnie nie porwała – no, może z wyjątkiem Mikeya, który pomimo bycia mafiozo potrafił wywołać na mojej twarzy uśmiech swoją postawą w wielu sytuacjach. A, i wielki plusik leci ode mnie za nawiązania do Avengersów – Hawkeye'a i Kapitana Ameryki! Podsumowując, książka Diany Palmer „Serce jak głaz” nie obyła się bez wad, ale jeśli nastawicie się na niezobowiązującą lekturę lub po prostu nie będziecie mieć co do niej żadnych wymagań, spędzicie z nią miło czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-03-2019 o godz 20:04 Anonim dodał recenzję:
"Serce jak głaz" jest historią dwudziestodwuletniej Medredith "Merrie" Grayling, utalentowanej artystki, która w obawie o swoje życie zmuszona jest się ukrywać. Z pomocą przychodzi jej Randall, który prosi swojego starszego brata - Rena Coltera, aby przez jakiś czas zamieszkała razem z nim na jego ranczu. Mężczyzna ma za sobą przykre doświadczenia z poprzednią narzeczoną, Angie. Zależało jej tylko na pieniądzach Rena i po zerwaniu oczerniła go w mediach społecznościowych, co naraziło na szwank reputację poważnego ranczera. Meredith jest dla niego kolejną dziewczyną młodszego brata, a on nie chce kolejny raz się sparzyć. Ren traktuje delikatną i skromną Merrie bardzo oschle i wcale nie ukrywa, że nie jest zadowolony z jej obecności. Tak się jednak składa,iż zaśnieżone ogromne ranczo w Wyoming jest najbezpieczniejszym miejscem, w ktorym Meredith mogła się znaleźć. ak nietrudno się domyślić, ich relację charakteryzował burzliwy początek. Ren traktuje Merrie jak niechcianego gościa, jest wobec niej szorstki i nie daje wiary w jej niewinność. Podejrzewa, że cechuje ją podwójna moralność jak wszystkie kobiety. Nie ma powiem pojęcia, że Meredith to dziedziczka fortuny i córka okrutnego człowieka, powiązanego ze światkiem przestępczym na skinienie którego było całe miasteczko w Teksasie. Meredith chowa przez Renem tajemnicę swojej przeszłości. w której życie i jej siostry Sari było pełne bólu, który zadawał im ich własny ojciec. Nic więc dziwnego, że początkowo Ren wzbudził w dziewczynie strach. Z czasem jednak Meredith udowodniła Renowi, że jest wyjątkowa, a jego skamieniałe serce ponownie zaczyna bić dla jakieś kobiety. "Serce jak głaz" to lekka, romantyczna historia miłosna dwójki ludzi po dramatycznych przejściach ze szczyptą niebezpieczeństwa w tle. Pozwoli nam uwierzyć, że miłość potrafi uleczyć nawet najbardziej stwardniałe serce, a w życiu nigdy nie jest za późno, aby coś zmienić. Szczerze ją polecam, zwłaszcza osobom o duszach romantyka. Autor: Pola Czytaj całość na: https://czytamytu.blogspot.com/2019/03/recenzja-serce-jak-gaz-diana-palmer.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-03-2019 o godz 20:38 Erna Eltzner dodał recenzję:
Wrażliwa i opiekuńcza kobieta, zatwardziały i gburowaty mężczyzna. Co ich może łączyć? Odpowiedź jest prosta: przeżycia. Czy taka para ma szansę wspólnymi siłami pokonać demony z przeszłości? Ile cierpliwości potrzeba, aby móc zbudować pozytywną przyszłość? Susan Kyle niejedno ma imię. Publikuje również jako Susan S. Kyle, Katy Currie, Diana Blayne, ale jej najbardziej znane książki podpisała nazwiskiem Diany Palmer. Chyba wszyscy spotkaliśmy się z nimi zupełnym przypadkiem, w bibliotece, księgarni, czasem w kiosku. Autorka stworzyła tak wiele powieści, że znudziłam się w trakcie liczenia. Z pewnością powyżej setki, co jest naprawdę imponującym wynikiem. Lecz dopiero po raz pierwszy mam okazję przeczytać coś, co wyszło spod jej pióra. W dalszej części recenzji Susan będzie nazywana właśnie Dianą, bo, powtórzę się, to najpopularniejszy z używanych przez nią pseudonimów. A przede wszystkim, takie dane widnieją na okładce „Serca jak głaz”. Co ciekawe, oryginalny tytuł to „Wyoming Brave”, a jedenaście lat temu Palmer wydała „Heart of Stone” — książka nie doczekała się polskiego tłumaczenia. Skomplikowane, prawda? Nie miałam względem lektury jakichś specjalnych oczekiwań. Nastawiłam się na romans, z takowych słynie autorka, podobno wszystkie są identycznie zbudowane. Proste, acz przyjemne. Rzeczywiście, w ten sposób można je opisać. Fabuła bywa przewidywalna, lecz równocześnie całość czyta się szybko i bezboleśnie. Miła odskocznia na jeden wieczór, maksymalnie dwa, a sama wiem, że większość z nas momentami potrzebuje odpoczynku, chce uniknąć wysilania umysłu. Najmocniejszym punktem jest umiejscowienie akcji, zawsze ciągnęło mnie do amerykańskiej prowincji, choć niektórzy określą to upodobanie jako „kiczowate”. Rancza, słomkowe kapelusze, specyficzny klimat, Palmer porządnie go odwzorowała. Z mojej wiedzy wynika, iż mamy do czynienia z którąś częścią cyklu, ale nie trzeba na siłę zapoznawać się z poprzednimi tomami, gdyż w tym streszczono perypetie wszystkich bohaterów. Napotykamy dużą dozę dramatu, zranionych uczuć, a finalnie romantycznej miłości, okraszonej wieloma wyznaniami, trochę zbyt często powtarzanymi. Sporo nadaje się do usunięcia, wówczas książka byłaby cieńsza, jednak w pewnym stopniu sensowniejsza. Sam pomysł na historię nie należy do specjalnie oryginalnych, aczkolwiek tkwił w nim potencjał, osłabiający wspominane minusy. Merrie, czyli nasza główna postać żeńska, jest przesłodka. Sympatyczna, urocza, pozbawiona wad, czego nie zaliczam do dobrych cech, kiedy chodzi o fikcyjnych bohaterów. Wypada dla mnie aż za perfekcyjnie, przydałaby się odrobina pikanterii, aby jej osobowość wyglądała tak bardziej ludzko. Natomiast Ren to przeciwieństwo Meredith, mocny facet, poszukujący zagubionej dawno wrażliwości. Chwilami irytujący, ale realniejszy od swojej partnerki. Ich relacja opiera się na przyciąganiu i odpychaniu, ponieważ Ren poprzysiągł sobie, że więcej się nie zakocha. Naturalnie, ciężko mu trwać w postanowieniu, gdy spotyka idealnego anioła. Załóżmy, iż czasami można zatopić się w bajce. O wiele ciekawiej prezentują się postaci drugoplanowe, nadający akcji odpowiedniego tła. „Serce jak głaz” należy polecić przede wszystkim miłośnikom twórczości Diany Palmer, z pewnością czekali na polskie wydanie tej pozycji. Z doświadczenia mogę też podpowiedzieć, że książka przypadnie do gustu osobom lubiącym niezobowiązujące fabuły, wyciskacze łez, przepadający za melodramatycznymi sytuacjami. Doskonale rozumiem, iż tego typu literatura posiada swoich fanów, to absolutnie nic złego. Sama, dla spokoju ducha, chciałabym sięgnąć po jakąś wczesną powieść Diany, gdyż słyszałam o nich sporo dobrego. I przyznajmy — pisarka jest niekwestionowaną królową romansów, od lat utrzymuje tron.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2019 o godz 06:38 emik84 dodał recenzję:
Akcję powieści autorka osadziła na amerykańskim ranczu w Wyomingu. Tutaj ukrywając się przed płatnym mordercą trafia młoda Meredith. Ranczo jest dobrze chronione więc kobieta może czuć się na nim bezpieczna. Właścicielami posiadłości są bracia Randall i Ren. Randall jest przyjacielem Merrie, ale nie może z nią pozostać, wyjeżdża w interesach. Kobieta trafia pod opiekę Rena. Ten jednak jest do niej wrogo nastawiony. Po ostatnim zawodzie miłosnym nienawidzi kobiet i wcale tego nie ukrywa. Jest w stosunku do Merrie oschły i traktuje ją jak niechcianego intruza, który burzy jego ład i harmonię. Dziewczyna jest delikatna, nieśmiała i ma niebywałe podejście do zwierząt, dlatego szybko udaje jej się skruszyć lód w sercu Rena. Mężczyzna jest nią oczarowany jednak myśli, że jest kobietą jego brata i to komplikuje sytuację. Właściwie nie wie co o niej myśleć. Z jednej strony ta kobieta budzi w nim najgłębsze pragnienia z drugiej wspominając poprzednie kobiety brata traktuje ją przedmiotowo. Merrie tymczasem zakochuje się w Renie i w jej przypadku jest to szczere, prawdziwe uczucie... Pisarka wykreowała ciekawych i bardzo wyrazistych bohaterów. Ren przypomina mi Darcy'ego z powieści Jane Austen. Jest dobrym człowiekiem, ale skrzętnie skrywa swoją prawdziwą twarz pod maską, którą odsłania jedynie w obecności bliskich i dobrze mu znanych osób. Merrie jest nieśmiałą, wychowaną w wierze i trochę staroświeckich poglądach młodą dziewczyną. Miała bardzo trudne dzieciństwo, ale mimo to jest pogodną i sympatyczną dziewczyną, której nie sposób nie lubić. Dobrym duchem na ranczu i bohaterką o której nie sposób nie wspomnieć jest też Delsey, gosposia, która czuwa nad wszystkimi, matkuje Renowi i zawsze potrafi pocieszyć i pokrzepić dobrym słowem każdego kto tego potrzebuje. Powieść jest klimatyczna, trochę wyidealizowana i oczywiście zakończona szczęśliwym zakończeniem. Jej fabuła jest prosta i trochę nawet przewidywalna, ale lubię styl autorki i takie romantyczne historie zawsze przyciągały mnie do lektury. Ciekawe jest to, że Diana Palmer w swojej opowieści poruszyła wiele tematów. Dużo miejsca poświęciła przemocy domowej. Ojciec Merrie wychowywał ją i jej siostrę bardzo surowo, często stosował kary cielesne. Poruszyła też w odniesieniu do tego temat znęcania się nad zwierzętami, a idąc za ciosem pokazała niezwykły dar Merrie, która kochała zwierzęta, które z kolei ufały jej bezgranicznie i stawały się w jej towarzystwie potulne jak baranki. Dziewczyna jest artystką - malarką, jest więc niebywale wrażliwa i delikatna. Tłem do opisywanych wydarzeń są natomiast porachunki gangsterskie. W tej powieści znaleźć można więc wszystko, ale przede wszystkim historię rodzącej się miłości dwojga skrzywdzonych przez los ludzi, którzy spotkali się przypadkiem i zakochali trochę jakby na przekór całemu światu. Zdecydowanie polecam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-03-2019 o godz 15:53 iza dodał recenzję:
Już niedługo wiosna, majówka oraz ciepłe, słoneczne dni ...czas urlopów, wypoczynku i relaksu. W takim czasie do pełni szczęścia brakuje tylko romantycznej, lekkiej powieści. "Serce jak głaz" to stuprocentowa powieść, która pozwala pobujać w obłokach...przepełniona cukierkowością i lekkim dreszczykiem. Książka to typowy romans z porachunkami gangsterskimi w dalekim tle. Fabuła powieści jest prosta Meredith zagraża niebezpieczeństwo, ukrywa się u Rena na odludzi. Między bohatera iskrzy, ale też są przeszkody do pokonania. Wzloty i upadki. Jeśli jesteś romantykiem czeka cię pełna paleta uczuć ... Od śmiechu po płacz. Natomiast jeśli jesteś zatwardziałym pragmatykiem fabuła raczej cię nie porwie. Powieść jest klimatyczna, a nawet taka odrobinę baśniowa, ale jest też okropnie naciągana...aż szwy pękają. Choć wydarzenia rozgrywają się w realistycznym świecie, to są tak wyidealizowane, wygładzone, uproszczone, że aż niewiarygodne. Jednak jak dla mnie jest to plus, bo w trakcie czytania można mieć nadzieję, że nawet złe rzeczy kiedyś się kończą. Literatka w swojej powieści poruszyła temat przemocy domowej. Nie uczyniła wątku przodującym tematem, raczej zsunęła go na dalszy plan, aczkolwiek nie dała o nim zapomnieć. Bardzo ciekawie wykreowała dwie przodujące postacie Meredith i Rena. Oboje mieli twardych ojców, ale ze względu na płeć inaczej sobie radzili. "Serce jak głaz" to powieści banalnie prosta, mało ambitną, ale kopiąc głębiej i w niej można doszukać się wskazówek, rad jak należny postępować, czego unikać, których błędów nie zapominać. Czytanie książki było błyskawiczne. Fabuła mocno wciągnęła mnie do swojego świata. Polubiłam bohaterów, choć czasem mnie irytowali, przymknęłam oko na rzeczy, które w życiu nie mają szans zaistnieć, ale w fikcji literackiej są możliwe. Odczuwam żal, niedosyt, że przygoda z bohaterami już się zakończyła. Komu mogę polecić powieść Serce jak głaz? Fanom takich autorów jak Nicholas Spark czy Richarda Paula Evansa, gdyż klimatycznie jest bardzo podobna książek owych pisarzy. Jeśli chodzi o moje indywidualne odczucia - powieść bardzo mi się podobała, zrelaksowałam się w trakcie czytania, odpoczęłam psychicznie i mam w planie poznać wcześniejsze książki autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-03-2019 o godz 15:14 Anna dodał recenzję:
Meredith miała bardzo trudne dzieciństwo. Ojciec sadysta, na nic jej pozwalał, za wszystko bił do tego stopnia, że ma całe plecy w bliznach. Po śmierci matki jedyną ucieczką dla niej i jej siostry był kościół, dlatego jest bardzo wierząca. Śmierć ojca jest dla dziewczyny wybawieniem, niestety nie stu procentowym. Młody chłopak, któremu ojciec Meredith zabił matkę, w ramach zemsty wynajmuje płatnych morderców, aby zabili dziewczyny, nie wie, że on ich nie kochał. Ren leczy rany po nieudanym związku. Zamknięty w sobie, nerwowy, odcięty od ludzi. Mieszka na ranczo, które jest całym jego światem. Jest zaciętym ateistą, nietolerującym żadnych oznak wiary. Kocha tylko młodszego, przyrodniego brata, a z matką nie miał kontaktu od wielu lat. Tych dwoje spotyka się, gdy brat Rena przywozi Meredith na jego ranczo. Nie mówi mu jednak prawdziwego powodu, dla którego dziewczyna musi się ukrywać. Stwierdza, że jest jego przyjaciółką (co dla Rena oznacza partnerką), która musi się ukryć przez stalkerem. Mężczyzna, choć nie miał takiego zamiaru, czuje coraz większą sympatię do dziewczyny, im bardziej ją poznaje, tym staje się mu bliższa. Z jednej strony wydaje się bardzo krucha, z drugiej nie przerażają ją mało delikatne filmy. Wydaje się taka niewinna, a przecież będąc kobietą jego brata, nie może być. Meredith im bardziej poznaje Rena, tym bardziej zmienia o nim zdanie, powoli zakochuje się w nim. Udają się na wspólne przyjęcie, na którym Meredith doprowadza do ucieczki byłej narzeczonej Rena, imponuje mu tym. Niestety ma cały czas w głowie, że jest kobietą brata, więc musi być „lekkich obyczajów”. Po powrocie rani ją do tego stopnia, że dziewczyna ucieka z rancza. Czy to już koniec? Czy Meredith i Ren mają szanse na miłość? Co zrobi mężczyzna, gdy pozna prawdę? Czy Meredith dopadnie płatny morderca? Książka zdecydowanie mi przypadła do gustu. Ciekawa, wciągająca historia, w której znajdziemy trochę zagadek i sporo miłości. Bohaterowie ciekawi, życiowi. Śmiało, można się z nimi utożsamiać. Bardzo spodobało mi się to, że książka jest napisana zamiennie oczami Meredith i Rena. Takie rozwiązanie pozwala nam poznać punt widzenia, myśli, uczucia obojga bohaterów. Książkę pt.: „Serce jak głaz” przeczytałam w jeden wieczór, a w sumie noc. Wciągnęła mnie do tego stopnia, że nie było mowy o czytaniu na raty. Zdecydowanie polecam. Recenzja również na moim blogu (https://anka8661.blogspot.com/2019/03/harpercollins-polska-ksiazka-pt-serce.html)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Palmer Diana

Brylancik Palmer Diana
ebook
(5/5) 1 recenzja
10,19 zł
11,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Instynkt łowcy Kava Alex
29,24 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Układanka Slaughter Karin
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Absolwentka Hooks SJ
26,39 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Druga miłość Roberts Nora
30,39 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Z nakazu serca Roberts Nora
31,19 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Drapieżcy Orlicz Daria
31,19 zł
38,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Debiutant Hooks SJ
26,39 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gra o wszystko Bloom Molly
30,39 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mów do mnie Belasco Sonia
30,39 zł
37,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje On i ja Palmer Diana
33,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Magia uczuć Palmer Diana
31,19 zł
38,99 zł
strona produktu - rekomendacje Droga do serca Palmer Diana
33,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Niezwykły dar Palmer Diana
34,99 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Ukryte uczucia Palmer Diana
32,99 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
29,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
29,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zakazany układ Haner K.N.
29,92 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Winna Sinicka Alicja
29,92 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.