Sekrety francuskiej kuchareczki (okładka  miękka, 02.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Pełna humoru i werwy opowieść o młodej Francuzce, która emigruje do Australii, by tam odkryć swoje kulinarne fascynacje.

Kiedy Marie, odważna francuska dziennikarka, wyjeżdża na inny kontynent jako zagraniczna korespondentka, zaczyna się jej wielka przygoda życia. W szybkim czasie musi się nauczyć, jak otrzymać zaproszenia na najważniejsze wydarzenia polityczno-kulturalne, jak wtrącić słówko na konferencji prasowej, kiedy wciąż przerywa ci namolny australijski pisarz, a także jak nawiązać nowe znajomości – zwłaszcza w sytuacji, kiedy Urząd Imigracyjny stanowczo sugeruje, że twój francusko-kanadyjski narzeczony musi wrócić do domu.

Na szczęście Marie ma przy sobie przepisy swojej ukochanej mamy. Stanowią one remedium na tęsknotę za domem, a także okazują się nieocenioną pomocą w nawiązywaniu kolejnych znajomości z aroganckimi Australijczykmi... Czy Marie uda się zintegrować z australijską społecznością? Jak poradzi sobie w obcym kraju, na obcym kontynencie, wśród obcych sobie ludzi? I jaką rolę w tym wszystkim odegrają sekrety francuskiej kuchni?

Autorka wzbogaciła swoją opowieść licznymi przepisami na typowe francuskie dania. Z właściwą sobie swadą przekazała unikalne porady kulinarne i zdradziła mnóstwo tajemnic, których pilnie strzegą słynni francuscy szefowie kuchni! Jeśli masz ochotę na obłędną szarlotkę tarte tatin, rewelacyjne herbatniki madeleines, których smak rozsławił w literaturze sam Marcel Proust, oraz na wyborną prowansalską tartę o smaku lata i beztroskich wakacji, ta książka jest właśnie dla ciebie!

Przeżyj jedyny w swoim rodzaju powrót Julii Child w nowym wcieleniu! Tajniki francuskiej kuchni stoją przed tobą otworem.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1118619173
Tytuł: Sekrety francuskiej kuchareczki
Tytuł oryginalny: The Secrets of a Lazy French Cook
Autor: Le Moel Marie-Morgane
Tłumaczenie: Odorowicz-Śliwa Ischim
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-02-26
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 25 x 207 x 137
Indeks: 18645019
średnia 5
5
4
4
9
3
0
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
13 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
16-02-2016 o godz 21:47 przez: justa21
„Nie mogę powiedzieć, żebym wolała wino australijskie od francuskiego. Ale któż wie, co może wydarzyć się w ciągu następnych pięciu lat? Poczekam i zobaczę. Coś mi mówi, że Australia jeszcze nie raz mnie zaskoczy” – te słowa mogła wypowiedzieć tylko osoba, która jest gotowa na podjęcie każdego wyzwania, która z ciekawością patrzy w przyszłość, która po upadku szybko wstaje z kolan i kroczy dalej przed siebie. Czy jednak zawsze jej życie, choć fascynujące, jest godne pozazdroszczenia? Jak Francuzka o podniebieniu, które doświadcza ekstatycznych przeżyć przy konsumpcji pâté lorrain czy foie gras odnalazła się w Australii, gdzie świąteczna kolacja oznacza potrawy z grilla, zaś wygasająca wiza… konieczność zawarcia związku małżeńskiego?
Na te wszystkie pytania odpowiemy dzięki niezwykle smakowitej książce, która zabiera nas nie tylko w podróż po świecie, ale i stanowi prawdziwą kulinarną ucztę. Opublikowane nakładem Wydawnictwa Kobiecego „Sekrety francuskiej kuchareczki” autorstwa Marie-Morgane Le Moël, to pozycja zachwycająca nas na wielu płaszczyznach, przybliżająca nie tylko kulisy pracy dziennikarskiej, ale i codzienne życie, a przede wszystkim – tajemnice francuskiej kuchni i przepisy na potrawy, za którymi tęskni się nawet na przysłowiowym końcu świata. Przyjemność płynącą z lektury znajdą nie tylko ci czytelnicy, którzy celebrują jedzenie, którzy są gotowi na nowe smaki, nowe doznania. Książka zauroczy również tych wszystkich, którzy kochają Francję i francuskie klimaty (z dobrym winem włącznie), którzy marzą o podróżach, o dziennikarskiej karierze, którzy chętnie sięgają po historie oparte na rzeczywistych faktach i odczuwanych emocjach.
A tych emocji możemy spodziewać się wiele, bowiem Marie jest osobą niezwykle impulsywną, powiedziałabym nawet – nieprzewidywalną, zaś jej skłonność do przygody i do lokowania uczuć w obiektach niegodnych jej uwagi, jest wprost zdumiewająca. Już jako mała dziewczynka przysparzała ona rodzicom trosk, w przeciwieństwie do swojego brata bliźniaka, Pierre`a, zaś ta żywiołowość i gotowość do angażowania się w daną sprawę, staje się źródłem jej porażek, ale i sukcesów w przyszłości.
Marie opowiada o swoim dorastaniu, o pierwszych miłościach, o buntowniczych zapędach, wyrażających się między innymi skokiem z okna oraz o pierwszych kulinarnych wspomnieniach. Wraz z nią uczestniczymy w zbiorach winogron, doceniając ciężką, fizyczną pracę robotników, wyruszamy też do Dijon na studia z dziedziny literatury. Wkraczając w świat młodych, zblazowanych intelektualistów prowadzimy długie dysputy przy papierosach i obowiązkowym winie, swoją aktywność kończąc z kolei kieliszkiem kiru, czyli likierem z czarnej porzeczki z białym winem. Wraz z autorką przenosimy się też do Grenoble, by studiować nauki polityczne i – w sercu francuskich Alp – zakochać się rozpaczliwie w komiku Nolanie, jednym z wielu mężczyzn i wielu nieszczęśliwych miłości w życiu Marie.
Ostatni rok studiów spędzamy wraz z bohaterką w Kanadzie, a po powrocie do Paryża gorąco kibicujemy jej pragnieniu dostania się do jednej z najlepszych szkół dziennikarskich. Właśnie podczas zbierania materiału do jednego z artykułów Marie poznaje przystojnego marynarza, Romaina, który na dłużej zagości w jej sercu i za którym przeprowadza się nawet do Montrealu. Wszystko zmienia się, kiedy jedna z gazet proponuje jej pracę korespondenta w Australii…
Jak zakończy się ta opowieść, w której kulinaria i kultura francuska odgrywają tak wielką rolę? Jak nucąca Marsyliankę i mająca „skrajnie bolszewickie poglądy” dziennikarka odnajdzie się w kraju, gdzie nikt nie strajkuje, gdzie francuskie sery są tylko wspomnieniem a dobre wino ma zawrotną cenę? Dowiecie się tego z lektury fascynującej książki „Sekrety francuskiej kuchareczki”, wypełnionej smakami i zapachami Francji i potraw, które powodują wzmożone działanie naszych ślinianek. Każdy rozdział książki zakończony jest wyjątkowym przepisem, który nawiązuje do jego treści – dzięki temu poznamy zarówno historię, jak i sposób wykonania takich wspaniałości jak: tarte provençale, sytego i zdrowego ratatouille, grzechu wartego łatwego musu czekoladowego czy też sałatki nicejskiej. To zaledwie kilka z wielu propozycji autorki, dzięki której wskazówkom możemy przenieść klimat Francji do swojego domu. Sporo w książce również informacji dotyczących historii ojczyzny Marie, a także ciekawostek związanych z Australią, nawiązań do literatury czy prozy życia dziennikarza. To wszystko składa się na fascynującą lekturę, po której mamy ochotę rzucić wszystko i wyjechać do Francji oddając się duchowej i kulinarnej uczcie, bądź też oddać się natychmiast eksperymentom we własnej kuchni, zaskakując naszych gości potrawami, które nie mogą się nie udać!

Justyna Gul
(www.qulturaslowa.blogspot.com)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2016 o godz 09:47 przez: Dominika Ławicka
Pyszne i zabawne "Sekrety francuskiej kuchareczki" Marie-Morgane Le Moel
Jeżeli nie znacie Marie-Morgane Le Moel to czym prędzej nadróbcie zaległości, bo francuska dziennikarka zdecydowanie zasługuje na uwagę. "Sekrety francuskiej kuchareczki" to kolejna po "Całej prawdzie o Francuzkach" książka Le Moel, którą przeczytałam i jestem absolutnie zachwycona jej stylem, erudycją i ogromnym poczuciem humoru.
"Sekrety francuskiej kuchareczki" to historia Marie, młodej kobiety, która szuka spełnienia w życiu prywatnym i zawodowym. Marie czuje się niedoceniona i gorsza od brata bliźniaka, Pierre'a, któremu z zadziwiającą łatwością wszystko doskonale się udaje. Marie próbuje mu dorównać i zyskać uznanie w oczach rodziców, dlatego rywalizuje z bratem, jak się później okaże, zupełnie niepotrzebnie. Marie obserwujemy od dzieciństwa po dorosłość, poznajemy jej marzenia i rozterki, a bohaterka opowieści coraz bardziej zaskarbia sobie sympatię czytelnika, ponieważ to wyjątkowo urocza, wesoła, inteligenta i wciąż w kimś zakochana młoda kobieta, której celem jest znalezienie miłości życia, ale również spełnienie marzenia o dziennikarstwie, dla którego opuści Francję i wyjedzie do Kanady, by wreszcie trafić do dalekiej Australii. Jak potoczą się losy Marie? Czy znajdzie miłość swojego życia i zrealizuje życiowe plany? Jaką rolę odegra w tym wszystkim francuska kuchnia? Przekonajcie się sami.
"Sekrety francuskiej kuchareczki" nie są kolejną banalną historią o miłości i poszukiwaniu celu w życiu, ponieważ to dowcipna, mądra i bardzo pouczająca lektura, utrzymana w konwencji komedii z wątkiem kulinarnym. Marie-Morgane Le Moel kreśli w niej portret młodej kobiety i podobnie, jak w poprzedniej książce zadaje kłam stereotypowym wyobrażeniom o Francuzkach, które wbrew pozorom nie biegają z jednego pokazu mody na drugi i nie wszystkie są szczupłymi, liczącymi kalorie kobietami, czego dowodem jest Marie, uwielbiająca francuską kuchnię, zwłaszcza mus czekoladowy i wino, a w związku z tym mająca kilka nadprogramowych kilogramów. Poza tym autorka podaje również wiele ciekawostek dotyczących Francji i miejsc, do których podróżuje bohaterka, zatem dowiecie się wiele o Kanadzie i Australii. Każdy rozdział książki kończy się przepisem kulinarnym i podaniem jego pochodzenia, co jest bardzo interesujące, zwłaszcza że wiele z tych potraw serwowanych jest w drogich restauracjach i trzeba zapłacić krocie, by spróbować, jak smakują, choć kiedyś były posiłkami francuskich wieśniaków. Przepisy są szczegółowo wyjaśnione i większość z nich nie wymaga wybitnych zdolności kulinarnych i wielu godzin spędzonych w kuchni, z powodzeniem można je wypróbować, co i ja uczyniłam przyrządzając oczywiście mus czekoladowy, czyli "mousse au chocolat facile", brzmi i smakuje wybornie! Jeżeli czytaliście książkę Julie Powell "Julie i Julia" albo widzieliście film zrealizowany na jej podstawie pod tym samym tytułem z genialnymi rolami Meryl Streep i Amy Adams to z pewnością zauważycie pewne podobieństwo tych historii, bo "Sekrety francuskiej kuchareczki" i "Julie i Julia" są opowieściami o młodych kobietach, które za cel obrały sobie zgłębienie tajników sztuki kulinarnej.

"Sekrety francuskiej kuchareczki" Marie-Morgane Le Moel są biograficzną opowieścią autorki, inteligentną, dowcipną, nieco przekorną i wyjątkowo smakowitą lekturą, która zapewni Wam dobry humor i być może zaprowadzi do kuchni, gdzie z książką w ręku spróbujecie przygotować dania kuchni francuskiej, do czego bardzo namawiam. Ale to również świetnie napisana i bardzo ładnie wydana książka. Brawa należą się też Natalie Winter, projektantce cudownej okładki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-02-2016 o godz 13:38 przez: jeke5
Marie-Morgane Le Moël to francuska dziennikarka i autorka książek. W latach 2007-2012 wyjechała do Australii i pracowała tam jako korespondentka międzynarodowego miesięcznika „Le Monde”.


Jej najnowsza książka pt.,,Sekrety francuskiej kuchareczki" opowiada o tym jak odkryła w Australii swoje kulinarne fascynacje i jak rodzinne przepisy pozwoliły jej przezwyciężyć tęsknotę za krajem, a często także dzięki nim mogła wkraść się w łaski Australijczyków.

Marie swoją opowieść rozpoczyna od dzieciństwa, w którym ważną rolę odgrywał jej brat bliźniak Pierre oraz starsza siostra Anne. Cała rodzina mieszkała w małej miejscowości Luve we wschodniej Francji. Marie wspomina swoje przyjaciółki, sąsiadów, pierwsze sympatie i pocałunki w okresie dorastania, a później opisuje studia, imprezy organizowane dla przyjaciół, pracę w winnicy, siedmiomiesięczny staż w muzeum w Kanadzie, przygotowania do ślubu z Paulem oraz wiele innych okoliczności ze swojego życia.


Z tych wspomnień Marie jawi się jako wesoła, trzpiotowata i zadziorna dziewczyna, która patrzy na swoje wady z dystansem. Na podkreślenie zasługuje fakt, że miała bardzo dobre relacje z rodzicami, którzy wybaczali jej liczne wybryki, a mama na ukojenie smutków lub uczczenie sukcesu przygotowywała w kuchni wspaniałe dania, które później kojarzyły się właśnie z daną sytuacją życiową. Marie korzystała z tych przepisów w dalekiej Australii i przy każdej potrawie w książce znajduje się anegdota rodzinna.

Marie pomimo swojego całego krytycyzmu w Australii nauczyła się, że również tam można przygotowywać francuskie dania, a małżeństwo Francuski i Australijczyka może być wspaniałą wędrówką po różnicach kulturowych.


,,...Paul wyjmuje z torby butelką i siadamy na piasku niezbyt daleko od parzydełkowca. Teraz, kiedy zamieniłam się w Australijkę, nie przejmuję się już za bardzo tymi niebezpiecznymi stworzeniami.

-Madame, czy ma pani ochotę na szampana?-pyta Paul...

-To nie jest szampan. To australijskie wino musujące. Jak można nazwać to szampanem?

-Widzisz, nadal jesteś Francuską-śmieje się."


Każdy rozdział książki zaczyna się od wspomnień Marie, a kończy podaniem przepisu na danie. Bardzo podobało mi się, że autorka przed każdym przepisem umieściła króciutką historię potrawy i tak można się na przykład dowiedzieć, że gratin dauphinois (zapiekanka ziemniaczana) pochodzi z regionu francuskich Alp, gdzie rolnicy produkowali głównie mleko i często przyrządzali taką zapiekankę. Jej przygotowanie polegało na wymieszaniu ziemniaków z mlekiem lub śmietaną i gotowaniu przez całą noc. Oficjalnie danie to zostało podane w 1788 roku podczas kolacji u diuka Clermont Tonnerue, gubernatora Dauphine.


,,Sekrety francuskiej kuchareczki" to książka lekka, zabawna i pełna humoru zabarwionego ironią. Autorka dzieli się swoimi doświadczeniami, przeżyciami, przemyśleniami z charakterystyczną dla niej swadą i dowcipem, a do tego podaje przepisy na francuskie dania okraszone jej osobistymi poradami.

Myślę, że jest to książka dla bardzo młodych kobiet, które zainteresują wątki obyczajowe przeplatające się z prostymi do wykonania przepisami.

http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/


Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-02-2016 o godz 23:21 przez: Niebieska zakładka
Za sprawą „Sekretów francuskiej kuchareczki” przypomniałam sobie wakacyjne chwile we Francji. Urok paryskich kawiarni i smak tamtejszych potraw. Dużą część książki Marie-Morgane Le Moël stanowią przepisy na proste francuskie dania, np. wspomniane naleśniki (z dodatkiem piwa do ciasta), szarlotka do góry nogami, czy mus czekoladowy.

Przepisy te są zwieńczeniem poszczególnych rozdziałów, w którym autorka (rodowita Francuzka) opisuje życie w Australii, gdzie przez kilka lat pracowała jako zagraniczna korespondentka. Ale to nie wszystko. Opisuje także swoje dzieciństwo, zabawy i kłótnie z bratem bliźniakiem oraz dobre relacje z matką, która na każde zło świata ma zawsze przygotowane smaczne przepisy na regionalne specjały.

Powieść obyczajowa miesza się więc tutaj z książką kulinarną, czego efekty są… różne. Przyznam, że przez pierwsze sto stron myślałam, że nie przebrnę przez mało ciekawe wspomnienia z dzieciństwa pisarki. Jednak kiedy już dorosła, poszła na studia, zaczęła obracać się w kosmopolitycznym środowisku, a następnie wyjechała jako dziennikarka do Australii, wszystko się zmieniło. Wtedy akcja w końcu nabrała tempa. :-)

Odtąd Marie-Morgane Le Moël przedstawia życie w Australii z punktu widzenia typowej Francuzki. Wyśmiewa „paryskie” restauracje położone w centrum Sydney, które są aż nazbyt stylizowane, ale jednocześnie wytyka Francuzom, że na obczyźnie rozmawiają wyłącznie o australijskich wizach. Porównuje więc zalety i przywary obu narodów, ale robi to zgrabnie, z humorem i wyczuciem. Bardzo trafnie przeciwstawia np. pojęcie czasu (dla Francuzów 15-minutowe spóźnienie nie jest spóźnieniem), jak i odległości (z kolei dla Australijczyków 20 minut drogi samochodem to wciąż „blisko centrum”).

W momencie, kiedy Marie zaczyna (z tęsknoty za przyjaciółmi) rozmawiać z własnym kotem, robi się naprawdę zabawnie. Podobnie kiedy poznaje pewnego dziennikarza, z którym kłóci się już od pierwszego wejrzenia. :-) Ostatecznie książkę czytało mi się dobrze i oceniam ją pozytywnie. Mimo początkowego kiepskiego wrażenia i nieciekawych dla mnie opisów dziecięcych zabaw, z czasem polubiłam bohaterkę/autorkę i z wielką ciekawością śledziłam jej szalone przygody na obczyźnie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-03-2016 o godz 19:38 przez: kobietatrzechbarw
Twórczość Marie-Morgane le Moel poznałam już do tego stopnia, że wiedziałam, iż w „Sekretach francuskiej kuchareczki” znajdę lekki język, mnóstwo ciekawych anegdot oraz poczucie humoru bijące niemal z każdej strony. Nie myliłam się, ani trochę. Autorka uchyla czytelnikowi rąbka tajemnicy i pozwala zagłębić się w opisywane przez nią wspomnienia z własnego życia. Każdy rozdział kończy się przepisem. W sumie jest ich, aż dwadzieścia cztery, więc biografia łączy się z książką kucharską. Z taką mieszanką nie miałam jeszcze nigdy do czynienia. Przyznam, że bardzo spodobało mi się to połączenie zwłaszcza, że uwielbiam gotować i już teraz wiem jak zrobić ratatouille, ciasto królów czy też omułki w białym winie. Najlepsze w książce jest to, że każda receptura związana jest z poprzedzającą ją historią.

Całość czyta się szybko i przyjemnie, choć muszę przyznać, że były zarówno ciekawe fragmenty, jak i te trochę mniej mnie absorbujące. Przygody Marie-Morgane le Moel czytałam z zapartym tchem, lecz niekiedy opisy zaczynały mnie nużyć. Minus ten rekompensuje sama bohaterka, która wydaje się bardzo sympatyczna. Jej entuzjazm i poczucie humoru sprawiają, że nie sposób jej nie lubić. Czytając tę intrygującą pozycję mamy okazję na moment przenieść się do Francji i poznać ją z nieco innej perspektywy, od tej którą widzimy na ekranach telewizorów.

Mi osobiście książka pachnie latem, do którego po lekturze odbiegają moje myśli. Zatęskniłam za podróżami i smakami obcych krajów, które niemal czułam swymi zmysłami. We Francji jeszcze nie miałam okazji być, ale po przeczytaniu dwóch dzieł autorki zapragnęłam kiedyś wybrać się i tam.

„Sekrety francuskiej kuchareczki”, to historia o młodości, relacjach między bliźniakami, pierwszych miłościach, wzlotach i upadkach, a także o życiu codziennym podobnym do życia każdego z nas. Myślę, że bardziej przypadnie do gustu żeńskiej części pasjonatów literatury, zwłaszcza dla tych, które interesują się Francją. Nie jest to typowa książka o gotowaniu, choć tytuł może nieco mylić. Przepisu służy raczej jako dekoracja poszczególnych rozdziałów i dodatek do biografii. Polecam pozycję w ramach obowiązkowego relaksu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-03-2016 o godz 19:37 przez: Zaczytana bez pamięci
Marie-Morgane Le Moel poznałam kilka tygodni temu przy okazji lektury Całej prawdy o Francuzkach. Spodobał mi się sposób, w jaki opowiadała o swoich rodaczkach. Jaką historię przedstawiła czytelnikom w nowej książce?

Autorka otwiera się przed czytelnikami. Opowiada o swoim dzieciństwie, relacjach z rodzicami i rodzeństwem. Dorasta na naszych oczach i ze zbuntowanej nastolatki zmienia się w dorosłą kobietę, która wyjeżdża do Australii. Będąc za granicą, tęskni za domem. Lekiem na całe zło są spisane przez matkę przepisy. Pozwalają one nie tylko zaspokoić głód, ale także zdobyć nowych znajomych. Jesteście głodni wrażeń?

Przyznam szczerze, że spodziewałam się po tej książce czegoś innego. Myślałam, że autorka skupi się głównie na przepisach kulinarnych. Pomyliłam się. To opowieść o życiu Le Moel, którą uzupełniają receptury. Czy są skomplikowane? Większość jest dość prosta do zrobienia, choć podejrzewam, że zjedzone we Francji smakowałyby lepiej. Narratorka przedstawia krótką historię potraw, podpowiada też, jakie trunki najlepiej do nich pić.

Marie daje się poznać jako bardzo impulsywna osoba. Czytając o jej przygodach, czułam miotające nią emocje. Oj, miała kobietka diabła pod skórą. Rodzice i rodzeństwo mieli z nią sporo problemów wychowawczych. Nie chciałabym być na ich miejscu.

Wraz z autorką przemierzamy Francję. Poznajemy tajniki wyrobu win. Nie myślałam, że winobranie to tak ciężka orka. Wyruszamy także na studia i poznajemy francuską literaturę. Idealna gratka dla wielbicieli Francji. Na pewno znajdą tu coś ciekawego.

Sekrety francuskiej kuchareczki to lekka lektura, idealna na leniwy wieczór. Podejrzewam, że bardziej przypadnie do gustu kobietom. Nie wiem, czy panowie będą chcieli czytać o rozterkach nastoletniej dziewczyny i o przepisach kulinarnych. Jeśli szukacie życiowej, lecz przyjemnej w lekturze książki, dobrze trafiliście. Polecam.

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-02-2016 o godz 18:54 przez: Magdalena Tomczak
Autorka w swojej książce otwiera się na czytelnika. Nie tylko podaje mu na tacy rodzinne przepisy, ale także opowiada o swoim życiu, przyjaciołach, rodzinie i miłostkach. Gdzie ta podróż się zaczyna? Oczywiście od dzieciństwa, poprzez okres bycia nastolatką i dorosłość. Nie jest to opowieść zwyczajnej pani domu, która codziennie gotuje obiadki mężowi i stara się urozmaicić sobie codzienność pisząc książkę. Zakosztujemy dzieciństwa, życia pod jednym dachem z bliźniakiem i starszą siostrą, spotkań rodzinnych, pierwszych i tych późniejszych miłości, buntu oraz polityki. Nie zabraknie dziwnych snów o myszach, początkach pracy dziennikarki, wyjazdu do Kanady czy też Australii. Oczywiście nowe miejsca, równają się nowo poznanym ludziom i przygodom.

Dostajemy książkę kucharską z wątkiem obyczajowym, w którym autorka przybliża nam swoje życie. Perypetie bohaterki/ narratorki/ autorki, które połączone są z przepisami. Całość lekka, przyjemna z nutką poczucia humoru i dystansem, a pomiędzy rozdziałami przepisy. Znajdziemy ich tutaj aż 24, więc jest z czego wybierać. Co proponuje autorka? Zupę cebulową, mus czekoladowy, omułki w białym winie gotowane na parze, kurczaka w occie, brzoskwiniową melbe, pasztet z czerwonej i białej ryby. Oraz to, co od razu wpadło mi w oko (i zamierzam wypróbować całkiem niedługo) szarlotka do góry nogami, trufle czekoladowe oraz ciasto z jabłkami. Przepisy nie wydają się skomplikowane ani obszerne. Myślę, że spokojnie można je przygotować, a i przy okazji dowiedzieć się co nieco o pochodzeniu tych potraw, co z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom kuchni francuskiej. „Sekrety francuskiej kuchareczki” to kulinarna ciekawostka o łatwym stopniu trudności i tym samym przyjemna lektura, która przeniesie nas do świata autorki. Książkę polecam zdecydowanie żeńskiemu gronu czytelników, które lubi pyszności i relaks.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
19-05-2016 o godz 09:12 przez: ewusia93
Kiedy w moje ręce trafiły "Sekrety francuskiej kuchareczki" byłam pewna, że to kolejny poradnik. Ku mojemu zaskoczeniu, ta książka to zbiór opowieści z dzieciństwa, przeplatany świetnymi i jakże prostymi (!) przepisami.

Autorka, która zarazem jest główną bohaterką książki, mieszka w Sydney i tęskni za ukochaną Francją.
Na kartach książki wspomina najlepsze przygody z dzieciństwa, genialnie wplatając w to francuską kuchnię. Każdy rozdział kończy się przepisem, przedstawionym ze szczyptą humoru. Czytając tę książkę od razu miałam ochotę wypróbować je wszystkie. Polecam czytać ją będąc dobrze pojedzonym - inaczej można oszaleć ;)
Wspaniały klimat, rodzinne wspomnienia, ciekawa perspektywa bliźniaczej miłości i mnóstwo dobrego jedzenia to słowa, którymi można opisać tę powieść.

Pokusiłam się też o wykonanie ciasta z przepisu autorki - wybór padł na proste ciasto z jabłkami (Quatre - Quarts). Nie posiadam wyszukanych umiejętności kulinarnych , dlatego proste przepisy cenię sobie najbardziej. W jakieś 10 minut zrobiłam to pięcioskładnikowe ciasto, które rozeszło się w mig.

Podsumowując, książka to przyjemna i pełna ciepła opowieść o wspaniałych czasach dzieciństwa i francuskiej kuchni. Jeśli myślisz, że francuskie przepisy są skomplikowane i wyszukane - po tej lekturze na pewno zmienisz zdanie!

www.daywithcoffee.com.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-03-2016 o godz 11:36 przez: Sylwia S
Czytając książkę "Sekrety francuskiej kuchareczki" autorki Marie Morgane Le Moel. przyszła mi taka refleksja jaką jest dom rodzinny a w szczególności tęsknota za nim, gdyż wiele osób nie docenia ciepła rodzinnego jakie spotyka w codziennym życiu, a nasza bohaterka, wręcz przeciwnie musiała się zmagać z tym uczuciem, ponieważ wyjechała do Sydney, a jedyną rzeczą przypominającą jej rodzinny dom był zbiór przepisów swojej mamy. Książka ta nie dość, że przekazuje nam wiele cennych wskazówek odnośnie gotowania,jak i również przekazuje cenne wskazówki dla dzisiejszej młodzieży. Szanujcie swój dom rodzinny, ponieważ kiedyś może i was spotkać taki los jaki spotkał naszą bohaterkę i tęsknota przezwycięży i wtedy już będzie może nawet za późno żeby wrócić do rodzinnego domu. Książka ta bardzo "wciąga" od początku do końca, między tekstami można znaleźć sporo ciekawych przepisów, które możemy wykorzystać w swojej kuchni. Nie dość że opowieść tą fajnie się czyta to i można nauczyć się gotować niektórych potraw.Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-03-2016 o godz 12:37 przez: czytatnik
Całość recenzji pod adresem: http://zapach-ksiazek.pl/sekrety-francuskiej-kuchareczki/

Podobało mi się to, że cała książka składa się z takich jakby migawek z życia. Autorka nie rozwleka się zbytnio nad całym życiem bohaterki. Pokazuje nam wydarzenia, które miały wpływ na to, kim się stała, czasem ciekawe, a czasem po prostu zabawne. est to książka, którą czyta się bardzo lekko, także dzięki tym przepisom. Bohaterka jest obdarzona dość dużym poczuciem humoru, więc jest wiele na prawdę zabawnych momentów, które komentuje z właściwą sobie swadą. Książka bardzo mi się podobała też z tego względu, że jest napisana bez pompatyczności i przejmowania się swoją osobą. Marie jest przebojowa i bierze życie takim jakie jest, ze wszystkimi zaletami i wadami. I to chyba jest najlepszy przepis na bycie szczęśliwym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-02-2016 o godz 10:13 przez: książko miłości moja
Sekrety francuskiej kuchareczki to lekka powieść, pozwalająca nam zapomnieć o codzienności, otoczona jest specyficznym humorem, który dodaje oryginalności. Polecam wszystkim kobietą - jest to powieść typowo babska - dla rozluźnienia i odstresowana. Warto poznać przygody Marie.

Więcej-> http://ksiazkomiloscimoja.blogspot.com/2016/02/sekrety-francuskiej-kuchareczki.html#disqus_thread
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-03-2016 o godz 08:18 przez: Heather

"Sekrety francuskiej kuchareczki" to smaczna opowieść dla miłośników gotowania. Dla czytelników zafascynowanych Francją również znajdzie się coś ciekawego. Kto z Was ma ochotę na skosztowanie najsmaczniejszych francuskich potraw? Wszystkie sekrety i tajniki tej kuchni, wraz z ciekawą przygodą poznacie w książce Marie-Morgane Le Moël.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-12-2016 o godz 13:17 przez: SKOKWBOOK
Przemiła opowieść o prawdziwej miłości, pięknych smakach i dobrej duszy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Czaromarownik 2023 Opracowanie zbiorowe
4.8/5
30,10 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Tysiąc okrętów
4.7/5
33,45 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa It's snowtime
4/5
28,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Beach read
4.3/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczna melodia
4.5/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Godzina wiedźm
4.6/5
37,73 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fall in love
3.7/5
28,92 zł
42,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego