Sekretne życie Roberty (okładka  miękka, 10.2015)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Roberta jest wysoka, sporo waży. Od dziecka była przyzwyczajana do wypierania swojej kobiecości. Prowadzi spokojne życie, opiekuje się matką, pracuje w zakładzie pogrzebowym. Jest skryta, małomówna. To jedna z tych kobiet, którym podrzuca się psy na przechowanie.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1114406951
Tytuł: Sekretne życie Roberty
Autor: Hayles Małgorzata
Wydawnictwo: Black Publishing
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 280
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-10-14
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 22 x 127 x 206
Indeks: 18110241
średnia 3,8
5
2
4
1
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
27-10-2015 o godz 13:30 przez: outsider
Tę książkę czyta się jak kryminał. Trudno się powstrzymać, aby jej nie przekartować i szybko nie odkryć zagadki. Warto ją jednak przeczytać uważnie. Na uwagę zasługuje wiarygodność opisu zwiedzanych miejscowości podczas podróży bohaterki tytułowej rowerem z Poznania do Paryża i spontaniczność wypowiedzi napotykanych osób (Zbąszyń, Świebodzin, Słubice, Berlin, Rathenow, Saint-Amand-les-Aux. Cambrai). Trudno byłoby podejrzewać, że na równie wiarygodnych obserwacjach nie zostały oparte sylwetki postaci przedstawionych w tej książce
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
07-12-2015 o godz 02:21 przez: addictedtobooks
Roberta już od dziecka słyszała od swojej matki, że swoją posturą wyróżnia się od większości swoich rówieśniczek. Dziewczyna już od najmłodszych lat musiała mierzyć się z wieloma nieprzyjemnymi komentarzami jej szkolnych koleżanek oraz kolegów. Jej mama nigdy nie była w stanie zaakceptować Roberty taką, jaka jest i nieustannie dawała jej porady, które miały uczynić ją bardziej kobiecą. Z biegiem lat dziewczyna coraz bardziej zaczęła się izolować od ludzi oraz rezygnować ze swoich marzeń. Na co dzień Roberta pracuje w zakładzie pogrzebowym, w którym zajmuje się przygotowaniem zmarłych oraz organizowaniem pogrzebu. Choć nie jest to praca jej marzeń, to jednak Roberta nigdy nie skarży się na swój los.

„[…] samotność to dom kreta, niewidoczny dla oka. Są w nim podziemne drzwi, pokoje i korytarze, a jego budowa i udoskonalenie zajmuje dużo czasu.”

Jednak nikt tak naprawdę nie zdaje sobie sprawy, że Roberta ukrywa przed wszystkimi pewną tajemnicę. Parę lat temu na studiach medycznych kobieta poznała Grzegorza, który w pełni ją akceptował oraz sprawiał, że była szczęśliwa. Ich związek nie przetrwał jednak długo. Pewnego dnia doszło do ogromnej tragedii, która już na zawsze zmieniła życie Roberty. Pomimo upływu czasu, kobieta nadal nie jest w stanie zapomnieć o mężczyźnie oraz o uczuciu, które ich łączyło. Co tak naprawdę stało się z Grzegorzem? Oraz dlaczego ich związek tak szybko się zakończył? Czy Robercie uda się jeszcze kiedykolwiek znaleźć osobę, którą obdarzyłaby podobnym uczuciem?

„[…] śmierć jest zwierzęciem dzikim i kapryśnym. Niczym tresowany tygrys może latami chodzić za tobą krok w krok, ale pewnego dnia przegryzie ci szyję.”

Pewnego dnia Roberta zauważa piękną kanapę w kwiatki, którą ktoś wyrzucić i pod wpływem nieznanego impulsu kobieta postanawia zabrać mebel do swojego mieszkania. Wewnątrz niej Roberta znajduje tajemniczą pocztówkę, która jest zaadresowana do pewnego mężczyzny z prośbą o spotkanie w Paryżu za dwadzieścia lat. Największym zaskoczeniem dla kobiety jest fakt, że pocztówka została podpisana jej imieniem. W jednej chwili Roberta postanawia, że musi zmienić swoje życie oraz odkryć tajemnicę kryjącą się za tą pocztówką. Czy kobiecie uda się w końcu odnaleźć szczęście oraz zaakceptować siebie?

„To wszystko wydarzyło się tak dawno, jakby w innym życiu, bo to przecież bzdura, że człowiek ma tylko jedne życie, może ma ich siedem jak kot. Pomyślała, że życie trwa tyle, ile pamięć o nim, pamięć żywa i wyraźna.”

Tak naprawdę nie wiedziałam, czego mogę spodziewać się po tej książce. Na początku zauroczyła mnie swoja przepiękną okładką oraz niezwykle intrygującym opisem. Roberta okazała się kobietą pełną kompleksów, której od dziecka powtarzano, że nie pasuje do swoich ślicznych oraz drobnych sióstr. Z biegiem lat Roberta traciła swoją pewność siebie oraz coraz bardziej pochłaniała ją opieka nad chorą matką, która niedawno miała udar. Jednak z każdą następną stroną czytelnik obserwuje niesamowitą przemianę bohaterki, która pod wpływem impulsu decyduje się na coś zupełnie niespodziewanego zaczynając w ten sposób niezwykłą przygodę.

Książka Małgorzaty Hayles porusza wiele trudnych tematów, które zmuszają czytelnika do głębokiej refleksji. Autorce udało się stworzyć oryginalną historię, pełną ciekawych bohaterów oraz niezapomnianych zagadek. Autorka pokazuje, jak ważne jest akceptowanie siebie oraz podążanie za swoimi marzeniami. Roberta wyrusza w niezapomnianą podróż, w której próbuje odnaleźć siebie oraz ustalić priorytety w swoim życiu. Akcja tej książki dość powoli się rozkręca, co jednak nie umniejszyło mi przyjemności z jej lektury. Polecam tą książkę każdemu, kto ma akurat ochotę na lekką lekturę :)).
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
16-11-2015 o godz 17:50 przez: kobietatrzechbarw
Małgorzata Hayles jest czterdziestodwuletnią pisarką pochodzącą ze Świebodzina. Ukończyła filologię angielską. Przez pewien okres czasu mieszkała w Londynie, by ostatecznie zakotwiczyć w Poznaniu. Przez pewien czas była związana z portalem „portalliteracki.pl”. Jej debiutancka książka nosi tytuł „Tymczasowa”.

Roberta jest kobietą samotnie opiekującą się matką. Pracuje w zakładzie pogrzebowym. Pewnego dnia trafia pod śmietnikiem na starą kanapę. Postanawia dać jej drugie życie. Po przetransportowaniu jej do swojego mieszkania odkrywa w niej pocztówkę, która niezwykle ją intryguje. Jej treść mówi bowiem o spotkaniu po dwudziestu latach, które ma mieć miejsce niebawem po odnalezieniu przez bohaterkę kartki. Kobieta postanawia na własną rękę odnaleźć właściciela przesyłki, a następnie samodzielnie rowerem udać się na spotkanie.

Książka okazała się dla mnie małym rozczarowaniem. Po obejrzeniu urokliwej okładki i zapoznaniu się z blurbem z tyłu książki pomyślałam, że musi ona przedstawiać ciekawą historię. Niestety bardzo się wynudziłam. Zaproponowałam ją nawet mojej mamie, przecież każdy lubi co innego, jednak i jej nie przypadła ona do gustu. Sam pomysł na fabułę jest niczego sobie, jednak wykonanie już poszło nieco gorzej. Nie lubię, gdy książka nie ma rozdziałów lub ma ich mało, a wszystko napisane jest jednym ciągiem. „Sekretne życie Roberty” składa się tylko z czterech części, których nazwy związane są z opisywaną historią. Autorka wprowadza w treść migawki z przeszłości. Długie opisy nadają książce nieco filozoficzny charakter, a proste słownictwo nieco ratuje jej pozycję w moich oczach. Spodobało mi się również nieoczekiwane zakończenie. Wyobrażałam je sobie zupełnie inaczej, ale książka podobnie jak ta, powinna posiadać element zaskoczenia.

Roberta jest zakompleksioną starą panną, która nieustannie wytyka sobie swoje niedoskonałości. Wciąż powraca do tego, że jest nieatrakcyjna, niekochana i samotna. Prowadzi spokojne, nudne życie bez żadnych uniesień i wzlotów. Jakby tego było mało jest zamknięta w sobie i małomówna. Wykreowanie bohaterki na osobę nieatrakcyjną jest w porządku, ale czytanie o jej niepowodzeniach i kompleksach przez cały czas trwania powieści jest już mniej odpowiednie. Roberta zdecydowanie nie jest typem bohaterki, z którą umówiłabym się na kawę. Podobno trzeba otaczać się pozytywnymi ludźmi. Zastanawia mnie tylko, co by się stało ze smutasami, jeśli wszyscy radośni ludzie spędzaliby czas tylko w swoich kręgach? Oprócz głównej bohaterki są jeszcze osoby odgrywające drugoplanową rolę: zrzędząca matka, która stale utyskuje, a to na swoje bóle, a to na wygląd Roberty, a nawet na kanapę oraz dwie zadufane w sobie siostry, które obarczają bohaterkę opieką nad matką i zawsze dopinają swego by robiła ona to co jej karzą. Podczas swej wycieczki Roberta poznaje również wiele osób, które jednak nie goszczą na dłużej w jej życiu. Poza tajemniczym Wojtkiem, który karmi gołębie na jej osiedlu, właściwie nie ma już nikogo istotnego. Właściwie to on z całej powieści ciekawił mnie najbardziej.

Podsumowując napiszę, że nie jest to ani książka, po którą z chęcią sięgnęłabym drugi raz, ani tą z rodzaju zapadających długo w pamięć. Myślę, że może się ona spodobać osobom, które lubią bogate opisy i długo rozwijającą się akcję. Nie potrafię dokładnie sprecyzować gatunku literackiego tej pozycji. Książka łączy ze sobą elementy dramatu, powieści obyczajowej oraz filozoficznej. Prócz rowerowej wycieczki z Poznania do Paryża, powieść jest również wycieczką w głąb siebie i do przeszłości Roberty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
08-12-2015 o godz 22:20 przez: Beata
Roberta, bardzo różni się od innych kobiet. Jest bardzo wysoka, jednak nie należy do tych najchudszych. Dlatego nigdy nie czuła się kobieco. Od dłuższego czasu, mieszka pod jednym dachem ze swoją matką, ponieważ musi być pod starszą opieką, co starsze córki nie są w stanie dostarczyć. Codziennie pracuje w domu pogrzebowym, a resztę czasu spędza w domu.
Pewnego dnia, Roberta znajduje wyrzuconą kanapę, którą postanawia przygarnąć. Z jej środka wyciąga pocztówkę. Została podpisana przez jej imienniczkę, kilkanaście lat temu. Treść z niej, informuje o spotkaniu w Paryżu które miało się odbyć dwadzieścia lat temu. Robertę cała sytuacja mocno zaciekawiła, dlatego też postanawia odkryć tajemnicę.

Ostatnio dosyć często sięgam po twórczość polskich autorów. Z początku złapałam się na stereotyp że polskie to gorsze. Jednak szybko od tego odeszłam, dlatego też zaczęłam czytać ich coraz częściej. Teraz przyszła kolej na "Sekretne życie Roberty" Małgorzaty Hayles. Zaciekawiła mnie zagadkowym złączeniem dwóch zupełnie różnych od siebie sytuacji.

Prosty język autorki, spowodował że od razu wczułam się w historię Roberty. Myślę, że nikt nie będzie miał problemu z przystosowaniem się do tej lektury. Lecz w tej napisanej formie, znalazłam pewien minus. Mianowicie, mało dialogów, dużo opisów. Nie raz, brakowało mi jakiejkolwiek rozmowy między bohaterami, ponieważ zdarzało się że miałam dosyć ich przemyśleń. Lubiłam kiedy przedstawiały one daną sytuacje, ale za długie powodowały u mnie znudzenie i niechęć do dalszego czytania.

Jednak przez bohaterkę, dalej przyciągało mnie do tej powieści. Mimo że jest już ona dorosła, to nie jest typem "kobiety biznesu". Ale nie zachowuje się irracjonalnie, przez co od razu ją polubiłam. Przez jej poczucie humoru, oraz rozsądne podejście do życia. Zdecydowanie, coraz rzadziej można spotkać takie bohaterki.

Miło zaskoczyła mnie ta książka, ponieważ pojawiły się miejsca, które są blisko mojego zamieszkania. W większości byłam tam kilka razy. Może to dziwne, ale fajne jest te uczucie kiedy widzisz w telewizji, swoją lub bliską miejscowość. Tutaj akurat było to w książce, ale wyszło na to samo. Pojawił się nawet zakład pracy w którym sama moja mama kiedyś pracowała.

Koniec, czyli rozwiązanie całej sprawy, myślałam że będzie szokujący. Nie byłam w stanie zgadnąć co się wydarzy, ponieważ szykowałam się na coś, co zupełnie mnie zaskoczy. Rzeczywistość okazała się niestety inna. Zakończenie w zupełności mnie nie zachwyciło, prędzej na tym się zawiodłam. Chociaż, wydaję mi się że inni mogą być z niego zadowoleni. Ostatnio prawie żadne zakończenie powieści mi się nie podoba.

Z pewnością na tej powieści autorki się nie skończy. Ponieważ książka mimo swoich minusów wyszła dosyć pozytywnie. Mam nadzieję że kolejna okaże się jeszcze lepsza.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
01-03-2016 o godz 09:47 przez: Książkowo czyta
Najnowsza książka autorstwa Małgorzaty Hayles jest drugą, którą przeczytałam.
Bohaterką powieści jest, jak wskazuje na to chociażby sam tytuł, Roberta. Jest ona kobietą niezamężną, mieszka ze swoją matką, którą się opiekuje. Kobieta pracuje w zakładzie pogrzebowym jest bardzo skryta i raczej małomówna, od najmłodszych lat boryka się z kompleksami dotyczącymi miedzy innymi jej wzrostu oraz wagi.

Pewnego dnia Roberta dostrzega wyrzuconą na pobliski śmietnik żółtą kanapę w kwiatki, którą z powodów niewytłumaczalnych nawet dla niej samej bardzo pragnie przygarnąć. Ostatecznie tak właśnie się dzieje dzięki wymiernej pomocy Wojtka – mężczyzny, który każdego dnia siedzi na mijanej przez naszą bohaterkę ławce i karmi gołębie.

Roberta jest zachwycona kanapą natomiast jej mama początkowo wręcz przeciwnie… Wewnątrz mebla nasza bohaterka znajduje książkę, a w niej tajemniczą pocztówkę z Paryża przedstawiającą rzeźbę autorstwa Claudel. Okazuje się, iż nadawczynią kartki jest również Roberta, która wysłała ją do pewnego mężczyzny z terminem spotkania opiewającym na 20 lat później tj. zaledwie kilka miesięcy po tym jak pocztówka trafia w ręce naszej Roberty.

Kobieta odtąd właściwie nie rozstaje się ze swoim znaleziskiem, które de facto nie daje jej spokoju. Pewnego dnia jak zwykle przy ładnej pogodzie zmierzając do pracy na swym zielonym rowerze Roberta pod wpływem impulsu podejmuje zaskakującą nawet dla niej samej decyzję – postanawia wyruszyć w podróż do Paryża, aby rozwikłać tajemnicę osób ujętych na pocztówce…

Tak oto zaczyna się jej niezwykła rowerowa wyprawa, która według mnie jest również symbolem drogi wiodącej do odkrycia przez bohaterkę samej siebie. Podczas tej podróży Roberta ma szansę dokonać retrospekcji całego dotychczasowego życia. Dowiadujemy się coraz więcej na temat jej egzystencjalnych wzlotów i upadków, poznajemy historię jej tragicznej miłości oraz nieco toksycznych relacji rodzinnych, które stopniowo się oczyszczają, gdy nasza bohaterka na nowo układa samą siebie.

Jest to opowieść o tęsknocie za miłością i poczuciem akceptacji, lecz także o głęboko skrywanych marzeniach, pragnieniach i planach. Na przykładzie głównej bohaterki autorka daje nam szansę, abyśmy mogli uświadomić sobie, że przecież wcale nie musimy być idealni, by zasługiwać na wszystko to, co najlepszego życie ma nam do zaoferowania.

Wyruszcie razem z Robertą w tę barwną i odkrywczą podróż, a na pewno poznacie również sekret kryjący się za tajemniczą pocztówką.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Autorce.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *
http://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2016/03/pocztowka-z-paryza.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-11-2015 o godz 09:25 przez: Heather
Uwielbiam motyw drogi w literaturze, tą przygodę i poczucie wolności. Roberta nie patrząc za siebie wyrusza w podróż i na swojej drodze w końcu poznaje coś, co pozwala ukształtować jej własną osobowość. Nowe etapy wędrówki pozwalają kobiecie poznać obcych sobie ludzi, a każdy z nich, w pewien sposób pozwala jej na zrozumienie wielu spraw. To taka oczyszczająca wyprawa, która gwarantuje nie tylko wielką przygodę, ale również możliwość świeżego spojrzenia na własne życie.

Bohaterka w czasie swojej podróży staje oko w oko z trudną przeszłością i własnymi słabościami. Nie wie co czeka ją na końcu drogi, ale im bliżej celu, tym mniej boi się rozczarowania. Powieść mimo swojego mądrego przesłania wcale nie jest trudna w odbiorze, a to za sprawą bardzo przyjemnego stylu autorki. Lekkie opisy, swobodne dialogi i wciągająca akcja - czy można chcieć czegoś więcej? Może jeszcze barwnych opisów odwiedzanych przez bohaterkę miejsc, ale nie bójcie się! Autorka również o to zadbała.


"-Ty masz zmarszczki na twarzy dziecko [...]
-Trudno żebym nie miała mamo. "


"Sekretne życie Roberty" to prosta powieść obyczajowa, z ciekawą bohaterką i lekką akcją. Przyznaję, nie mogłam oprzeć się swobodzie z jaką prowadzona jest fabuła, bo to właśnie ona skusiła mnie do lektury. Zapowiadała się intrygująco i tak było w rzeczywistości. Czasem niewielki drobiazg może zapoczątkować wielkie zmiany. Bez zobowiązań, a mimo to z ciekawą treścią - dacie się namówić?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Podobne do ostatnio oglądanego