Save Me (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,34 zł

23,34 zł 39,90 zł (-42%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kasten Mona Książki | okładka miękka
23,34 zł
asb nad tabami
Green John Książki | okładka miękka
24,14 zł
asb nad tabami
Iosivoni Bianca Książki | okładka miękka
25,10 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pochodzą z różnych światów, a jednak są sobie przeznaczeni.

Pieniądze, luksusy, imprezy i władza – dla Ruby Bell to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia. Odkąd dzięki stypendium może uczęszczać do elitarnego liceum Maxton Hall, robi co w jej mocy, by nie rzucać się w oczy innym uczniom. A zwłaszcza Jamesowi Beaufortowi, nieformalnemu przywódcy szkolnej elity. Jest zbyt arogancki, zbyt bogaty, zbyt przystojny. O ile największym marzeniem Ruby są studia w Oksfordzie, on zdaje się żyć od imprezy do imprezy.

Jednak pewnego dnia Ruby poznaje starannie skrywaną tajemnicę; dowiaduje się o czymś, co zniszczyłoby reputacje rodziny Jamesa, gdyby ta informacja trafiła do opinii publicznej. I nagle James nie może jej dłużej nie zauważać. I choć Ruby nigdy nie chciała należeć do jego świata, ani James, ani jej uczucia nie zostawiają jej żadnego wyboru.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Save Me

Tytuł: Save Me
Autor: Kasten Mona
Tłumaczenie: Spirydowicz Ewa
Wydawnictwo: Jaguar
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-13
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 38 x 136 x 216
Indeks: 30859494
 
średnia 4,6
5
102
4
30
3
9
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
104 recenzje
5/5
17-02-2019 o godz 23:06 Lidia dodał recenzję:
@bookliszek Czy wiedzieliście, że liczba studentów popełniających samobójstwo, na kapusie Uniwersytetu w Oxfordzie jest zatrważająca i rośnie z każdym rokiem? Skąd wiem? Miałam okazję rozmawiać z jednym z pracowników. Liczby te nie są podawane do informacji publicznej. Powodem jest oczywiście ogromna, różnego rodzaju presja, która spoczywa na barkach studentów. Również ta, dotycząca zaciągniętych kredytów studenckich. Najzwyczajniej w świecie studiowanie-egzaminy, atmosfera, wysokie poprzeczki, które okazują się nie do przeskoczenia, przerastają wielu z nich. Ruby to poukładana dziewczyna, z bardzo kochającej rodziny. Od najmłodszych lat jej największym marzeniem jest studiowanie właśnie tam, na jednym z najlepszych, światowych uniwersytetów-na Oxfordzie, który posiada strony jasne, co równie mroczne. Ruby ma jednak wyznaczony cel i przy wsparciu rodziców i siostry, uparcie do niego dąży. Nie jest im łatwo. Ojciec Ruby jeździ na wózku, a sytuacja materialna nie jest najlepsza. Tym bardziej, otrzymane stypendium i możliwość zostania uczennicą prestiżowego liceum, które ułatwi dostanie na wymarzone studia jest warte każdej sekundy ciężkiej pracy. Ruby nie traktuje tego jako poświęcenie. Ona to kocha! To całe jej życie, wszystko podporządkowane jest tylko i wyłącznie marzeniu o nauce na Oxfordzie. Gdy marzenia wydają się o krok od spełnienia, niespodziewanie, wszystko zaczyna się komplikować. Przez zupełny przypadek Ruby zostaje świadkiem czegoś, czego nie powinna. Jej losy i losy popularnego, nieziemsko bogatego, szkolnego playboya krzyżują się, a gra rozpoczyna. James zawsze dostaje to co chce, więc zrobi wszystko aby Ruby zapomniała o tym co widziała. Nawet jeśli ona nie chce o niczym pamiętać, on nie może zostawić jej w spokoju. Nie ufa, od początku skreślonej towarzysko, niewidzialnej uczennicy znikąd. James nie jest nauczony jak obchodzić się z normalną, zdrową relacją. Dla niego nowe znajomości kojarzą się głównie z wyzyskiem jego osoby jak i całej jego rodziny. Są nieszczere i przepełnione złymi intencjami. Na dokładkę Ruby wypowiada do niego słowa, które wywołują dokładnie odwrotny skutek niż oczekiwała. Działają na męskie ego jak płachta na byka: „Nie mogę sobie pozwolić na to, żeby mnie z Tobą widziano.” Przecież to nie tak działa! James nie może w to uwierzyć. Nie może? Czy nie chce? Autorka świetnie wykreowała bohaterów. Problemy tych głównych, jak i tych pobocznych nie są problemami jakie mogą spotkać jedynie młodsze pokolenie. Często mogą dotyczyć one również osób o wiele starszych, przez co książkę czyta się jeszcze lepiej! Mona Kasten zostawiła sobie otwartą furtkę do pociągnięcia wielu wątków dalej. Dzieje się naprawdę sporo, a czekanie na kolejną część jest katorgą! Tu już nie chodzi jedynie o ciekawość związaną z głównymi bohaterami. W tle dochodzi do bardzo wielu, równie intrygujących i przejmujących sytuacji. Zakończenie niewątpliwie wbija w fotel! „Save me” określona jako NA (New Adult 15+) to wprowadzenie do nowej serii, a dokładnie trylogii. Fabułę obserwujemy na przemian, z punktu widzenia Ruby i Jamesa. Więcej jest Ruby, a każde wynurzenie Jamesa działa jak miód na serce. Kolejny raz zostaje udowodniona zasadność stwierdzenia, że aby móc kogokolwiek ocenić należy najpierw „wejść w jego buty”. „Wchodząc w buty” Jamesa zaczęłam postrzegać zupełnie inaczej celowość jego działań, odczuwałam zrozumienie, a cały obraz zaczął jawić się w zupełnie innym wymiarze. Razem z Ruby są jak ogień i woda, ziemia i powietrze. Jednak to nie wszystko. Autorka genialnie wykreowała świat emocji. Wraz z Ruby czułam każdą przykrość, obelgę, a serce nie jeden raz pękało. Jednak magnetyczność relacji jaką dzielą z Jamesem ma w sobie nieodparty urok, czytelnik staje się wręcz uzależniony od niej tak bardzo jak oni od siebie. „Save me” czyta się w ekspresowym tempie. Język jest bardzo przystępny, lekki. Nie ma infantylnych opisów. Główna bohaterka jest bardzo dojrzałą, wartościową osobą, przez co jej zachowania i wybory w ogóle nie drażnią. Jemes jest za to, zagubiony, jak kukiełka w domku dla lalek. Pewny siebie jedynie na pokaz. Zamiast niechęci wzbudza z czasem współczucie, ale również sympatię. Wykreowany świat jest niesamowicie rzeczywisty i zgodny z obecnymi trendami-wątek pewnej blogerki, organizacja balów, dobrze wykształcona młodzież. Młodzież, która równocześnie jest bezczelna, która bez hamulców potrafi zaserwować snobistyczne psikusy, łamiąca zasady, często sięgająca, a nawet zgłębiająca tematy tabu. Osobiście uwielbiam „Save me” i mogę z czystym sumieniem polecić!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-06-2019 o godz 16:33 books_holic dodał recenzję:
Mona Kasten to autorka, której twórczość skradła mi serce już po przeczytaniu zaledwie jednej jej pozycji. Więc gdy zobaczyłam, że nadchodzi nowa premiera w postaci trylogii to wiedziałam, że będę musiała ją przeczytać. Zamierzałam jednak poczekać na moment, kiedy będę miała wszystkie trzy tomy u siebie na półce i dopiero się za nią zabrać. Ta seria szczyci się ostatnio bardzo wielką popularnością i jest o niej dość głośno, a w zasadzie to od premiery pierwszego tomu ciągle gdzieś mi się przewijają zachwyty. A także reakcje po zakończeniu pierwszego bądź drugiego tomu. I to niestety sprawiło, że gdy w końcu zabrałam się za czytanie, strasznie zaczęłam się bać tej książki. Zarówno zakończenia, jak i tego, że być może narobiłam sobie zbyt wielkich oczekiwań. Dlatego też podczas jej czytania momentami gdzieś tam zanikała chęć do tego, ale ostatecznie dobrnęłam do końca pierwszej części! Ruby Bell to dziewczyna, która od razu zyskała moją sympatię. Jest naprawdę bystra i niesamowicie ambitna, a do tego zorganizowana i inteligentna. Nie chce rzucać się w oczy i to jest jeden z jej celów. Kolejnym jest dostanie się na wymarzony uniwersytet. Nie łączy szkoły z domem. Rodzice nie wiedzą, co się dzieje w Maxton Hall, ale i nikt z uczniów nie wie nic o jej rodzinie. Moim zdaniem słusznie wyznaczyła tą granicę i robiła wszystko, by nie została zatarta. Gardzi przemocą, ale za to naprawdę lubi pomagać innym i często potrafi wyciągnąć pomocną dłoń. Podejrzewałam, że pomimo jej trzymania się na uboczu będzie szarą myszką, nieśmiałą, ale okazało się, że nie. Wręcz przeciwnie. Ruby potrafiła się bronić, szczerze wyrazić swoją opinię i nie dała sobą pomiatać. Z Jamesem już tak kolorowo nie jest, bo od pierwszych stron raczej wzbudzał moją irytację niż sympatię. Zarozumiały, arogancki i przeświadczony, że pieniądze są w stanie załatwić wszystko. Żyje również w przekonaniu, że każdy wręcz marzy, by należeć do grona jego znajomych. Rozumiem jednak, że to wszystko, jaki jest, to efekty jego życia i tego, jak został wychowany, jacy ludzie go otaczali. Co nie zmienia faktu, że momentami naprawdę zachowywał się jak dupek. Były też jednak momentami, kiedy był… zupełnie inny. Odsłaniał innego Jamesa Beauforta. Tego lepszego, ale też pokrzywdzonego. I mam nadzieję, że to ten prawdziwy, choć nie będę ukrywać, że zbyt wielkiej sympatii nie zyskał, ale ma jeszcze dwa tomy, by wszystko naprawić. Na dobrą sprawę, już na początku coś zaczyna się dziać w tej historii, a także pomiędzy dwójką głównych bohaterów, ale ta relacja nie została rozegrana bardzo szybko. Rodziła się bardzo, ale to naprawdę bardzo powoli. I była też niesamowitą huśtawką. Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej dwójce przez cały czas i to do samego końca. Do ostatniej strony – dosłownie. Mona Kasten znów wykazała się pomysłowością, wciągając czytelnika w wymyślony przez siebie świat, a jej lekki i prosty styl sprawiał, że strony czytały się wręcz same. Co więcej, mimo, że może historia nie jest jakaś bardzo oryginalna, to w jakiś sposób właśnie taka się staje. Autorka uchwyca tutaj dwa skrajnie różne światy, dwie odmienne rodziny, które w stylu i przekonaniach dzieli nie tyle mur, co prawdziwa, wielka przepaść. Mamy rodzinę Bell, z którymi chciałoby się spędzać każdy dzień, gdzie atmosfera jest ciepła, każdy o siebie dba, kochają się i mogą na siebie wzajemnie liczyć. Pełno uśmiechu i miłości. Oraz rodzinę Beaufort, gdzie jest mnóstwo pieniędzy, władzy oraz tajemnic za zamkniętymi drzwiami. „Save me” to historia o tym, jak wielką władzę może dać wielka suma na koncie. I jak bardzo niewidzialny jest ten, kto pieniędzy nie ma. Podobało mi się to, że do samego końca był utrzymywany ten szkolny klimat, a także presja przygotowań na wymarzoną uczelnię. Kolejnym plusem jest życie, które Mona nadała pozostałym postaciom, nie tylko Ruby i Jamesowi. Sprawiła, że stali się bardziej rzeczywiści, skupiając również uwagę na nich. W tej książce było dużo uśmiechu, momenty zaskoczenia i kiedy wydawało się, że nic już nie może się wydarzyć, autorka zrzuca prawdziwą bombę i to na sam koniec, co sprawiło, że słyszałam bicie własnego serca i niezwykle mocno cieszyłam się na myśl, że mam drugi tom w zasięgu ręki. A także trzeci. Czy wam polecam? Jak najbardziej! Jest to historia, która z jednej strony wydaje się przewidywalna, a z drugiej potrafi zaskoczyć. I na pewno wciągnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-06-2019 o godz 19:45 Martyna Klekot dodał recenzję:
Ruby Bell to ambitna nastolatka, która większość swojego życia spędziła na nauce i planowaniu przyszłości. Jej marzeniem od najmłodszych lat jest studiowanie w Oksfordzie. Uczęszcza dzięki stypendium do elitarnego liceum Maxton Hall, w którym prawie każdy uczeń ma niesamowicie bogatych rodziców. Dziewczyna stara się nie rzucać w oczy, a także nie łączyć swojego szkolnego i prywatnego życia. Jednak gdy pewnego dnia poznaje starannie skrywaną tajemnicę, która dotyczy rodziny Beaufortów, czyli obrzydliwie bogatych i niezwykle wpływowych ludzi, Ruby będzie musiała pożegnać się ze swoją niewidzialnością w Maxton Hall. A to wszystko za sprawą aroganckiego Jamesa Beauforta, nieformalnego przywódcy szkolnej elity, któremu w głowie tylko imprezy, alkohol i dziewczyny. Ale odkąd Ruby poznała wielki sekret siostry Jamesa, chłopak nie może być dłużej wobec niej obojętny. I chociaż nastolatka nie chciała mieć nic wspólnego z jego światem, to ani chłopak, ani jej uczucia nie pozostawiają jej żadnego wyboru. Ruby Bell - bardzo zorganizowana i pilna uczennica, przewodnicząca szkolnego komitetu organizacyjnego. Od małego jej marzeniem są studia w Oksfordzie. Ma siostrę Ember, która prowadzi bloga modowego z odzieżą w rozmiarze XXL. Jej rodzice to zwykli ludzie, mama pracuje w piekarni a ojciec uwielbia gotować i rozwija swoją pasję, pomimo tego, że jeździ na wózku inwalidzkim. Ruby na co dzień czyta mangi, spędza godziny na plotkowaniu ze swoją najlepszą przyjaciółką Lin i z ogromną dokładnością prowadzi swój notes. Wszystko się zmienia, kiedy w jej poukładane życie wkracza James Beaufort. James Beaufort - niezwykle bogaty, arogancki i beztroski nastolatek, który zdaje się nie widzieć świata poza imprezami. Chłopak nie martwi się konsekwencjami swoich działań, w końcu jest nietykalny. Cała jego przyszłość oraz kariera są już od dawna zaplanowane, a James robi wszystko, żeby nie zawieść swoich rodziców, państwa Beaufort, którzy prowadzą najdroższy dom towarowy z modą męską w Anglii. Nastolatek ma siostrę bliźniaczkę Lydię, z którą jest bardzo związany. Dziewczyna skrywa tajemnicę, którą całkowicie przypadkowo poznaje Ruby Bell. I od tego czasu James nie może jej już dłużej nie zauważać. Za wszelką cenę postanawia dopilnować, żeby nastolatka zachowała sekret Lydii tylko dla siebie, nie mówiąc nikomu i nie robiąc z niego szkolnej sensacji. Kiedy tylko zobaczyłam opis książki wiedziałam, że będę musiała koniecznie ją przeczytać, a seria Maxton Hall to moje tegoroczne must read! Miałam duże oczekiwania co do tej książki i na szczęście się nie zawiodłam. Mona Kasten stworzyła niesamowitą powieść o relacji łączącej dwójkę zupełnie różnych bohaterów, z totalnie innymi charakterami. Ruby to cicha i miła dziewczyna ze zwykłej rodziny, spędzająca czas wolny na nauce, a James to jej całkowite przeciwieństwo. Chłopak pochodzi z bardzo zamożnej rodziny, jest bezczelny i arogancki, a swój wolny czas spędza imprezując lub grając w lacrosse ze swoimi najlepszymi kumplami. Taki chłopak jak James normalnie nie zwróciłby uwagi na Ruby, ale został przydzielony do komitetu organizacyjnego przez zepsucie jednego ze szkolnych przyjęć. Nastolatek pod wpływem dziewczyny zmienia siebie i swoją postawę wobec rówieśników i dorosłych, co możemy zauważyć czytając pierwszy tom. Ruby pokazuje Jamesowi, że warto zawalczyć o marzenia oraz o osobę, którą się naprawdę kocha. Podsumowując, "Save Me" Mony Kasten to świetny pierwszy tom serii Maxton Hall. Chociaż fabuła i bohaterowie są schematyczni, to jest coś w tej książce, co czyni ją oryginalną i wyróżniającą się na tle innych młodzieżówek. Powieść podzielona jest na rozdziały z perspektywy Jamesa i Ruby, więc możemy lepiej poznać głównych bohaterów. Styl pisania autorki jest lekki, a książkę czyta się błyskawicznie. Niedługo zacznę drugi tom, czyli "Save You", a po przygodzie z trylogią Maxton Hall koniecznie będę musiała przeczytać wcześniejszą serię autorki, czyli Begin Again. A Wam bardzo polecam "Save Me", to naprawdę genialna młodzieżówka i jestem pewna, że spodoba się wielu nastolatkom i dorosłym. Mam nadzieję, że kolejne tomy serii będą równie dobre! Moja ocena - 9/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2020 o godz 16:37 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Mona Kasten zyskała już w Polsce ogrom fanów. Uwierzcie mi, nie są to słowa na wyrost. Wystarczy zajrzeć na liczne książkowe blogi czy Instagramy, żeby przekonać się, jak wielu czytelników ma ta autorka. Nie ukrywam, że i ja należę do tego zacnego grona. Kilka dni wpadłam na pomysł zorganizowania akcji #marzeczJaguarem, gdzie przez cały miesiąc czytamy książki właśnie tego wydawnictwa. Dzięki tej akcji, w końcu udało mi się sięgnąć po jedne z nowszych książek Mony, czyli Save me, Save you i Save us. Na pierwszy rzut idzie Save me i o nim Wam opowiem. Ruby to dziewczyna uporządkowana, piekielnie mądra i całkowicie skupiona na jednym celu: Oxfordzie. Nauka na tej uczelni jest jej największym marzeniem i nie spocznie, dopóki tego nie osiągnie. Uczy się w Maxton Hall, czyli dość prestiżowym liceum, do którego uczęszczają głównie dzieciaki bogaczy. Jednym z nich jest James, który w poważaniu ma naukę, ponieważ dzięki swojej bogatej rodzinie nie musi się za bardzo wysilać. Żyje od imprezy do imprezy i wzbudza wśród uczniów ogromny respekt. Pewnego dnia Ruby odkrywa tajemnicę, która mogła całkowicie pogrążyć rodzinę Jamesa, gdyby trafiła ona do opinii publicznej. Nagle chłopak nie może już przestać jej ignorować. Choć dziewczyna nie chce należeć do jego świata, to ani James, ani jej uczucia nie pozostawiają jej żadnego wyboru. Zbyt wiele osób polecało mi tę trylogię, więc nie byłabym w stanie i tak dalej odwlekać jej lekturę. Przyznaję szczerze, że celowo omijałam te książki wzrokiem, żeby jak najdłużej pozostać w tym stanie “przed” przeczytaniem. Jednak moja ciekawość zwyciężyła i tak oto przed Wami moja opinia na temat książki Save me. Jak myślicie, jestem zachwycona, czy wręcz przeciwnie? Główna bohaterka powieści, Ruby Bell, od początku wzbudziła moją sympatię. Jest inteligentna, zabawna, zorganizowana i zawsze gotowa do niesienia pomocy. Znalazłam w niej pewne cechy, które sama posiadam. Podobnie jak ona mam bzika na punkcie list i spisywania wszystkiego w zeszytach i notesach, więc doskonale rozumiałam jej zboczenie na tym punkcie. Jednak Ruby jest też porywcza i kiedy dzieją się pewne rzeczy, ona nie czeka na słowa wyjaśnienia, tylko odwraca się na pięcie i odchodzi. Właściwie jest to jej jedyna wada, jaką znalazłam, więc idealność tej bohaterki została odrobinę przekreślona. James Beaufort, czyli główny bohater powieści, jest zadufanym w sobie chłopakiem, dla którego liczą się tylko imprezy, dziewczyny, alkohol i dobra zabawa. Nie zwraca uwagi na innych, bo ważne, żeby inni widzieli jego. Dlatego na początku nie polubiliśmy się z tym bohaterem. Irytował mnie swoją przesadną pewnością siebie, która stawiała go w bardzo złym świetle. Dopiero kiedy zaczął otwierać się przed Ruby, zdołałam dojrzeć w nim i dobre cechy, jak troskliwość, przyjacielskość. No i cóż ja mogę napisać? Mona Kasten po raz kolejny doprowadziła mnie na skraj załamania nerwowego, wywołała łzy i śmiech. Chociaż kuł mnie w oczy ten schemat, którym autorka tutaj poszła, czyli bogaty imprezowicz i przeciętna szara myszka, to było w tej historii coś, co nie pozwoliło mi się od niej oderwać. Zaczęłam czytać ją w niedzielę rano, skończyłam w niedzielę wieczorem. Bo znowu Mona Kasten skutecznie chwyciła mnie w swoje rączki i nie chciała wypuścić. Silnie przebija się tutaj motyw, w którym rodzice oczekują czegoś od swojego dziecka i za wszelką cenę chcą, żeby ich potomek poszedł właśnie obraną przez nich drogą. Jasne, rodzice wiedzą, co dla ich dzieci jest najlepsze, ale tak okropne ich traktowanie łamie serce. Nie ma się więc co dziwić, że autorka doprowadziła mnie do łez. Save me to słodko-gorzka historia, która myślę, że przypadnie do gustu nie tylko młodzieży. Książka jest tak dobrze napisana, a sceny nie wzbudzają powszechnego zgorszenia, więc śmiało mogę polecić tę pozycję i starszym czytelnikom, miłośnikom romansów. Ja sama jestem zakochana w tej historii i zamierzam polecać ją każdemu. Czy zachwyty blogerów były przesadzone? Absolutnie nie, bo to naprawdę dobra historia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2019 o godz 13:41 Bookwormpl dodał recenzję:
Oryginał recenzji na blogu: https://bookwormpl.blogspot.com/2019/02/125-save-me-mona-kasten-przedpremierowo.html Jeśli tak jak ja czytaliście już serię "Begin Again" i przypadła Wam do gustu, to pewnie na premierę nowej serii zacieracie z ciekawości rączki. Ja miałam tą przyjemność zapoznać się z "Save me" jeszcze przed premierą i muszę przyznać, że Mona Kasten wciąż jest w formie. A dlaczego? Czytajcie dalej to się przekonacie :) Tym razem autorka zabiera nas do liceum Maxton Hall do którego uczęszczają głównie dzieciaki bogaczy, elity Londynu. Tu jednak zdarzają się również wyjątki, czyli zdolna Ruby, która dzięki stypendium mogła przenieść się do Maxton Hall, by zdobyć odpowiednie wykształcenie, które pozwoli jej dostać się na Oksford. Wymarzona uczelnia Ruby może być tuż na wyciągnięcie ręki, jeśli dziewczyna nie wplącze się w kłopoty i zostanie niewidzialna dla elity Maxton Hall. Niestety pewne wydarzenia, których dziewczyna jest świadkiem zamieniają jej życie o 180 stopni. Nagle zaczyna interesować się nią James Beaufort, numer 1 Maxton Hall, lecz nie jest to znajomość o jaką w ogóle Ruby prosiła. Czy z nienawiści może narodzić się coś więcej? Czy uczucia mogą zmienić dotychczasowe plany? Mimo wstępnych obaw, iż Mona Kasten sięgnęła po schematyczny przebieg fabuły, czuję że wykonała w tej książce kawał dobrej roboty. Autorka prezentuje nam nowe spojrzenie na utarte schematy, przeobraża je w coś intrygującego i pochłaniającego czytelnika. Wszystko nabiera zupełnie nowego znaczenia kiedy użyjemy odpowiednich słów. Z zewnątrz wydaje nam się to proste i pozbawione emocji, lecz wewnątrz możemy dostrzec jak wiele czytelnik przez powierzchowność mógłby przeoczyć. Każdy z dialogów jest dokładnie dopracowany i czuć emocje jakie towarzyszą bohaterom. Miałam wrażenie, że Mona Kasten chwyciła mnie za serce już od pierwszej strony i nie puściła ani przez chwilę. Totalnie dałam się tej historii porwać i nie żałuję ani minuty jaką jej poświęciłam. Gdyby ktoś mi zaproponował wymazanie z pamięci tej książki, by móc przeczytać ją ponownie TEN pierwszy raz, to zgodziłabym się bez mrugnięcia okiem. Uwielbiam kiedy książka nie opiera się głównie na fabule i przebiegu akcji, ale kiedy prezentuje nam interesujące portrety psychologiczne bohaterów i rozkłada ich dotychczasowe zachowanie na czynniki pierwsze. Czytelnik dzięki temu może poznać bohatera bardziej i nawet wczuć się w jego aktualną sytuację. Mamy tu do czynienia również z dwoma różnorodnymi systemami wartości, a także wizją przyszłości obojga bohaterów. Jak już wspomniałam, bohaterowie w książce są totalnymi przeciwieństwami, lecz pewne luki które nawzajem w sobie uzupełniają coraz bardziej ich ze sobą wiążą. Ciężko ukazać proces nawiązywania silnej więzi pomiędzy dwojgiem ludzi zaledwie przez 380 stron. Lecz w tej książce udało się to i chapeau bas dla samej twórczyni. Nie narzuca się w tej książce czytelnikowi kogo ma polubić, a kto jest tu czarnym charakterem. Dzięki dokładnemu opisowi bohaterów oraz sytuacji w którym można dostrzec jak sobie w nich radzi, sami możemy podjąć decyzję kto przypadł nam do gustu a kto nie. Rzadko zdarza mi się, by książka mnie tak pochłonęła, że przeczytam ją w jeden dzień. Silnie związałam się z bohaterami i bardzo przeżywałam to co się z nimi w tej części działo. To niesamowite, że autorka posiada taki talent do tworzenia dzięki słowom tak realistycznych postaci oraz wkładanie w opisy tyle emocji, które totalnie szarpią sercem czytelnika. Zakończenie totalnie złamało mi serce, przez co ze łzami w oczach błagam o kolejną część jak najszybciej. Ta książka to nie tylko dobra rozrywa, ale także 380 stron przepełnionych emocjami, chęcią zmiany a także marzeniami. Szansą na lepsze życie lub takie jakie ktoś dla nas zaplanował. Jak dla mnie pozycja must read dla każdego. Głęboka, poruszająca historia, która na długo pozostanie w waszej pamięci oraz odciśnie trwały ślad na waszym sercu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2019 o godz 16:52 Między Stronami dodał recenzję:
https://blogmiedzystronami.blogspot.com/2019/02/save-me-mona-kasten.html "- Przebaczenie nigdy nie jest błędem - mówię cicho. W jej zielonych oczach pojawia się błysk. - Przebaczenie to dowód siły i wielkoduszności. Jeżeli człowiek latami zatraca się w gniewie, niszczy samego siebie i tym samym nie jest lepszy od osoby, która go skrzywdziła." Pochodzą z różnych światów, a jednak są sobie przeznaczeni. Pieniądze, luksusy, imprezy i władza – dla Ruby Bell to wszystko nie ma najmniejszego znaczenia. Odkąd dzięki stypendium może uczęszczać do elitarnego liceum Maxton Hall, robi co w jej mocy, by nie rzucać się w oczy innym uczniom. A zwłaszcza Jamesowi Beaufortowi, nieformalnemu przywódcy szkolnej elity. Jest zbyt arogancki, zbyt bogaty, zbyt przystojny. O ile największym marzeniem Ruby są studia w Oksfordzie, on zdaje się żyć od imprezy do imprezy. Jednak pewnego dnia Ruby poznaje starannie skrywaną tajemnicę; dowiaduje się o czymś, co zniszczyłoby reputacje rodziny Jamesa, gdyby ta informacja trafiła do opinii publicznej. I nagle James nie może jej dłużej nie zauważać. I choć Ruby nigdy nie chciała należeć do jego świata, ani James, ani jej uczucia nie zostawiają jej żadnego wyboru. " – Dlaczego zawracasz sobie głowę przyszłością, skoro mamy teraz? – pyta cicho. – Bo zasłużyłaś na coś lepszego. Moja przyszłość jest już skreślona. Twoja nie. – Nieprawda – mówi stanowczo. – Masz takie same możliwości, jak wszyscy inni. Tylko musisz wyciągnąć po nie rękę, James." Oficjalnie zakochałam się w stylu pisania autorki. Ta historia pochłonęła mnie już od pierwszych stron. Kiedy było głośno o serii Begin Again nie wiedziałam o co tyle szumu, bo nie zapoznałam się z nią jeszcze, jednak po "Save me" sięgnę po każdą książkę Mony Kasten. Historia przedstawiona w "Save me" oderwała mnie od rzeczywistości na kilka pięknych godzin. Jej się nie czyta, przez nią się płynie. Poznajemy Ruby, której marzeniem jest studiowanie na Oxfordzie. Jej całkowitym przeciwieństwem jest James. Bogaty, przystojny i władczy. Niczego nie traktuje poważnie i zachowuje się tak jakby wszystko było mu wolno. Na pozór może być to zwykła młodzieżówka, jednak porusza ona kilka naprawdę ważnych kwestii. Wszyscy wiemy, że pieniądze to nie wszystko, jednak wiadomo, zdarza nam się zazdrościć osobom, które mają zdecydowanie więcej niż my. Jednak właśnie takie osoby mogą codziennie zakładać maski, pod którymi kryje się ból i samotność. Ważne jest, aby mimo wszystko znaleźć kogoś, kto patrzyć będzie na nas, a nie zawartość naszego portfela. W książce przedstawiono dwa zupełnie różne światy. Sami przekonajcie się jak wiele różni i jak wiele łączy bohaterów. Są oni barwni, ciekawi i naprawdę różnorodni. Przez całą książkę towarzyszyło mi wiele emocji, zaczynając od śmiechu, a na łzach kończąc. Jest to dla mnie naprawdę niesamowite, że podczas czytania nie wiedziałam co się dzieje się obok. Kartki same uciekały i było mi źle, że tak szybko ja skończyłam. Mimo, że mamy tutaj pewien schemat, dialogi i wydarzenia dodają tyle do fabuły, że nie sposób odłożyć książki na bok. Dodatkowo zakończenie. Nie wiem jak wytrzymam tyle czasu do premiery drugiej części. Będę odliczała dni z niecierpliwością. Dawno nie czekałam tak bardzo na jakąś książkę. " - Moi rodzice zawsze powtarzają, że świat stoi przede mną otworem. Że nie ma znaczenia, skąd pochodzę i dokąd zmierzam. Uczyli mnie, że mogę robić wszystko, czego zapragnę, i że nie powinnam się niczego bać. Moim zdaniem każdy człowiek powinien mieć prawo wyboru." "Save me" to książką, w której całkowicie się zakochałam. Będzie to na pewno jeden z najlepszych tytułów 2019 roku. Zachęcam Was do zapoznania się z nią. Jest to młodzieżówka, przy której można się oderwać od rzeczywistości. Jednoczenie porusza ona ważne tematy i wywołuje wiele emocji. Już nie mogę doczekać się dnia, kiedy poznać będę mogła dalsze losy Ruby i Jamesa. Na pewno będę często wracać do tej historii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2019 o godz 21:24 Bookish Madeleine dodał recenzję:
Muszę przyznać, że po przeczytaniu opisu fabuły nie spodziewałam się niczego wyjątkowego. Zapowiada on dość typową i schematyczną opowieść, z dobrze znanym nam wszystkim motywem „grzecznej dziewczynki” i bad boy’a. Jednak po tych wszystkich pozytywnych opiniach, które wyczytałam na temat twórczości Kasten, przeczuwałam, że ta historia nie będzie kolejną taką samą, sztampową opowieścią. Już chwilę po rozpoczęciu lektury spotkała mnie miła niespodzianka w postaci głównej bohaterki. Ruby jest znakomicie wykreowaną dziewczyną – jedną z najlepszych, z jakimi miałam ostatnio do czynienia. To bardzo charyzmatyczna osoba o silnym charakterze. Ma jasno sprecyzowane cele, do których dąży nie zwracając uwagi na przeciwności losu. Już od pierwszych stron ją polubiłam i – co w moim przypadku ma miejsce naprawdę bardzo rzadko – częściowo utożsamiałam się z nią podczas lektury. Widziałam wiele podobieństw między jej charakterem i sposobem postępowania, a moją własną osobowością. Z tego powodu bardzo przyjemnie czytało mi się tę historię, a szczególnie rozdziały pokazujące punkt widzenia Ruby. Złego słowa nie mogę też powiedzieć o Jamesie. Zdecydowanie nie jest to bohater idealny, ale myślę, że w zamyśle autorki wcale nie miał taki być. Oprócz tego, że bez wątpienia jest przyciągający i tajemniczy, ma również dość zaskakująco złożony charakter. Podczas akcji tej książki przechodzi dużą przemianę, którą Kasten udało się przedstawić w wiarygodny sposób. Popełnia wiele błędów i zachowuje się momentami w dość nieobliczalny sposób, ale wszystko to jest całkowicie wytłumaczalne i wynika z jego osobowości. Najlepszym elementem „Save Me” jest niezaprzeczalnie wątek romantyczny. Jego największą zaletą jest to, że został przedstawiony realistycznie. Kolejny raz autorka wyszła poza często spotykany schemat „instant love”, kiedy bohaterowie zakochują się w sobie już od pierwszego wejrzenia i ich relacja niewiarygodnie szybko się rozwija. W przypadku tej historii mamy do czynienia z zupełnie inną sytuacją. Relacja między Ruby a Jamesem rozwija się bardzo powoli. Uczucie ewoluuje stopniowo, przechodząc długą drogę od nienawiści do miłości. Ogromnie mi się to spodobało i przez to kibicowałam temu związkowi od samego początku aż do ostatniej strony. Mimo tego, że ta powieść jest romansem, nie można powiedzieć, że wątek miłosny jest jedynym podejmowanym przez Kasten w tej historii. Wbrew pozorom, udało jej się zawrzeć w „Save Me” wiele ważnych aspektów. Czytamy między innymi o roli rodziny w życiu młodego człowieka i o tym, jak ważna jest dla takiej osoby wolność wyboru. Autorka pokazuje też, jak bardzo pozory mogą mylić. To niezaprzeczalny plus tej historii. Ta książka, dzięki sposobowi przedstawienia fabuły i bohaterom, jest ogromnie wciągająca. W opowieści stworzonej przez Kasten nie ma żadnych przestojów, czytałam ją jednym tchem. Wydarzenia są bardzo emocjonujące, przez co kompletnie zaangażowałam się w tę historię i nie chciałam jej kończyć. Nie mogłam się oderwać i całość pochłonęłam w kilka godzin. Ostatnie strony spowodowały, że od razu pragnęłam sięgnąć po kontynuację. Mam nadzieję, że jak najszybciej będę miała okazję ją przeczytać, bo już nie mogę się doczekać! „Save Me” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Oprócz świetnie wykreowanych bohaterów, cudownego wątku romantycznego i niesamowicie ekscytującej fabuły można w tej historii znaleźć wiele ważnych dla młodych osób aspektów. Ta powieść całkowicie mnie oczarowała i wywołała we mnie całą gamę uczuć. Stanowczo jest to jeden z najlepszych romansów, po jaki sięgnęłam i z całego serca polecam Wam tę książkę! Sama zamierzam w najbliższym czasie – czekając na kontynuację tej opowieści – nadrobić całą wydaną w Polsce twórczość Mony Kasten. Liczę na to, że kolejne tytuły będę utrzymane na tak wysokim poziomie, jak „Save Me”!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-04-2019 o godz 17:15 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga https://whothatgirl.blogspot.com/2019/04/save-me-mona-kasten.html Dla Ruby nie liczą się pieniądze, luksusy, władza i imprezy. A to właśnie mają uczniowie elitarnego liceum Maxton Hall, do którego uczęszcza Ruby. Dziewczyna zawdzięcza to swojemu stypendium za osiągnięcia. Stara się być również niewidzialna dla pozostałych. Nie chce żadnych kłopotów. Pragnie spokojnie ukończyć liceum i zacząć studiować na wymarzonym Oksfordzie. Jeden dzień w szkole sprawia, że widzi coś, czego nie powinna. Coś, o czym nie może nikomu powiedzieć, a co do tego zamierza się upewnić sam James, nieformalny przywódca szkolnej elity. Jest bogaty, sławny i zabójczo przystojny. Nigdy wcześniej nie zauważył Rugby. Jednak ta wie coś, co mogłoby zaszkodzić jego nazwisku. Chce ją przekupić, ale Rugby po prostu rzuca w niego jego własnymi pieniędzmi. I w ten sposób sprawia, że James nie będzie mógł się już od niej odpędzić. A jej samej to się nie podoba. Do czasu... Czy miłość między dwójką osób z dwóch różnych światów ma szansę przetrwać? *** Monę Kasten uwielbiam za serię Again i dlatego też chętnie sięgnęłam po kolejną serię jej autorstwa. Nie ukrywam, że czytając pierwsze strony, miałam wrażenie, że gdzieś to wcześniej już czytałam i ciężko było mi poczuć tę historię. Jednak kilka stron później ponownie przepadłam i już teraz Wam zdradzę, że nie mogę doczekać się kolejnego tomu! Ruby to ambitna dziewczyna, która uparcie dąży do celu. Jest też świetnie zorganizowana i wkłada całe swoje serce w swoje obowiązki. Bierze na poważnie każde zadanie, z którego oczywiście się wywiązuje. Jest też świetną przyjaciółką. Nie pochodzi z bogatej rodziny, ale wcale jej to nie przeszkadza. Pieniądze nie są dla niej wszystkim. Nie chce też się utożsamiać ze szkolnymi bogaczami. Stara się być niewidzialna dla innych. Nie chce mieć nic do czynienia z tym drugim światem. Pragnie po prostu dostać się na wymarzony uniwersytet. James wydaje się być dupkiem. Przystojnym dupkiem, który jest bogaty i sławny. Wydaje się być niemiły, ale z czasem się przekonujemy, że ma też dobre serce. Próbuje przekupić Ruby, ale ta się nie daje i jak to sam potem jej wyznaje, już wtedy był jej. Nie spodziewał się, że ktoś może nie chcieć pieniędzy, że nie zależy jej na nich. Ruby była pierwszą osobą, która mu się przeciwstawiła i głośno powiedziała "nie". James zaczął ją dostrzegać i...po prostu lubić. Bo przy niej mógł być sobą. Nie musiał udawać, że podoba mu się jego przyszłość, którą zaplanowali mu rodzice. Nie kłamał. Ruby i James zbliżyli się do siebie. I choć kilka razy James zachowuje się jak dupek, to Ruby daje mu szansę. Dają sobie szansę. Jednak życie sprawia, że James nie może mieć tego, co chce. A przez to łamie serce Ruby. Po raz kolejny. Czy miłość między dwójką osób z dwóch różnych światów jest skazana na porażkę, czy jednak pokona wszystkie przeciwności? Styl autorki jest lekki i przyjemny w odbiorze. Czyta się naprawdę szybko. Nie ma długich, uciążliwych opisów. Historię poznajemy z perspektywy Ruby i James'a - łatwo było mi się wczuć w to, co czuli w danym momencie. Autorka świetnie to przedstawiła. Co mogę więcej powiedzieć? Czekam na drugą część! Save me pokazuje prawdziwą historię. Nie ma tutaj miejsca na kłamstwa. Autorka obnaża świat bogaczy i pokazuje, że nie ma w nim miejsca na zwykłego człowieka. Jednak pieniądze to nie wszystko, bo to marzenia są najważniejsze. Tak samo jak uczucia. Warto je mieć i walczyć o nie. Zawsze. To właśnie Ruby nam pokazuje - że to warte jest zachodu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
10-03-2019 o godz 20:17 goszaczyta dodał recenzję:
Od jakiegoś czasu z największą ostrożnością podchodzę do takich młodzieżowych romansów. Szczególnie, gdy opis fabuły, aż krzyczy, że autorka trzyma się utartych już schematów, co nie szczególnie zachęca do lektury. Jednak pomimo tego zdecydowałam się sięgnąć po "Save me" i ani trochę nie żałuję, że postanowiłam dać szansę tej książce. Niby banalna historia o nastolatkach, jednak moim zdaniem ma w sobie to "coś". Ruby Bell - to główna bohaterka książki. Jej największym marzeniem jest dostanie się na wymarzone studia do Oksfordu. Dziewczyna uparcie dąży do wyznaczonego sobie celu, pilnie się uczy, udziela się w komitecie organizacyjnym i planuje każdą sekundę swojego dnia. Uczęszcza do prywatnej szkoły Maxton Hall, gdzie liczą się tylko takie wartości jak władza, pieniądze i ekskluzywne imprezy. Ruby nie należy do tego świata, jej rodzina jest biedna, więc dziewczyna wtapia się w tłum i konsekwentnie oddziela swoje domowe życie od tego, co dzieje się w szkole. Jednak pewnego dnia Ruby niespodziewanie widzi coś, co burzy jej spokojnie życie, bowiem tajemnica, którą odkryła zniszczyłaby najbardziej wpływową rodzinę Jamesa. Od tej pory chłopak pilnuje jej na każdym kroku, a ich ścieżki niespodziewanie się łączą. "Save me" to pierwszy tom serii Maxton Hall, która opowiada o dwójce młodych ludzi - Ruby i Jamsie. Początkowo sceptycznie podchodziłam do lektury tej książki, bałam się rozczarowania, ponieważ przeczytałam już kilka takich książek o podobnej tematyce, więc oczekiwałam od autorki czegoś oryginalnego. I jakie było moje zdziwienie, gdy Mona Kasten totalnie podbiła moje serce. Mimo tego, że autorka trzyma się określonego schematu, to jednak tę historię odbiera się naprawdę przyjemnie. Wielką zaletą tej książki jest dogłębne przedstawienie charakterystyk bohaterów. Autorka pozwala nam szczegółowo poznać życie, myśli, uczucia i przeszłość bohaterów, dlatego możemy w pełni wczuć się w ich role i zrozumieć, niektóre ich postępowania. "-Dlaczego zawracasz sobie głowę przyszłością, skoro mamy teraz? - pyta cicho.-Bo zasłużyłaś na coś lepszego. Moja przyszłość jest już skreślona. Twoja nie.-Nieprawda-mówi stanowczo.- Masz takie same możliwości, jak wszyscy inni. Tylko musisz wyciągnąć po nie rękę, James." "Save me" to naprawdę dobry początek serii. Autorka zaprasza nas do świata, gdzie bogactwo i władza zderzają się z dziewczyną, która ma inne wartości życiowe, takie jak: uczciwość, dobroć i prostolinijność. Zderzenie tych dwóch światów powoduje wielkie zawirowania w życiu bohaterów i sprawia, że muszą się zmierzyć z nieprzyjemnymi często sytuacjami. Poznajemy od środka życie bogatych chłopaków, którzy tylko imprezują i nie muszą przejmować się niczym, bowiem pieniądze wszystko załatwią. Autorka przedstawia nam współczesny świat, kiedy to nastolatki żyją tylko imprezami i Podsumowując polubiłam się z piórem Mony Kasten. Ta książka dostarczyła mi mnóstwo emocji i sprawiła, że nie mogłam się oderwać od historii Ruby i Jamesa. Wielkim plusem tej książki są właśnie bohaterowie. Powoli wchodzimy w ich świat, autorka z niczym się nie śpieszy, każdą scenę opisała z najdrobniejszą starannością. Jedynie to zakończenie.... Ehh jak tak można kończyć książkę i zostawić czytelnika w takim zawieszeniu. Oby szybko pojawił się kolejny tom, bo jestem bardzo ciekawa jak potoczą się losy bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
30-03-2019 o godz 17:24 Salivia dodał recenzję:
Monę Kasten polubiłam po serii Again, która wniosła nieco powiewu świeżości do New Adult. Odpowiadał mi humor, relacje bohaterów oraz zawarte historie. Dlatego, kiedy dowiedziałam się, że postanowiono wydać w Polsce nową trylogię jej autorstwa, musiałam sięgnąć po pierwszy tom. Save me zaczęłam czytać praktycznie w momencie, w którym wpadło mi w ręce, tak bardzo zaciekawiona byłam najnowszym utworem autorki. A czy było warto? Tym razem przenosimy się ze uniwersyteckich korytarzy na teren szkoły dla brytyjskiej elity. To tam uczą się najbogatsi, którzy potrafią kupić wszystko oraz wszystkich. Żyją intrygami, imprezami oraz lacrosse. W całym tym chaosie odnaleźć musi się Ruby, która pochodzi z dobrodusznej, acz biednej rodziny. Dziewczyna próbuje unikać bogaczy i przejść przez szkołę niezauważona, tylko po to, aby spełnić marzenie o Oxfordzie. Niestety za sprawą jednego przypadku jej to nie wychodzi, ponieważ nagle wszyscy w szkole wiedzą, jak się nazywa, a Ruby musi przebywać w towarzystwie tych najbardziej popularnych. Brzmi sztampowo, prawda? Niestety w tej książce Mona Kasten trochę popłynęła. Postawiła na masę znanych nam już motywów, które widziałam wiele razy: w książkach, filmach oraz serialach. Z rękawa można rzucać przykładami podobnych relacji. Dlatego też poczułam trochę rozczarowania w trakcie lektury... Spodziewałam się czegoś o wiele bardziej oryginalnego i niebanalnego, jak w przypadku Again. A tutaj zachowania, relacje oraz motywy są oklepane, szczególnie jeżeli ktoś przeczytał trochę popularnych serii New Adult. Nie zrozumcie mnie jednak źle, mimo że możemy zobaczyć pewną powtarzalność w Save me, to dobrze bawiłam się w trakcie lektury. Kolejne strony przewracałam z zaciekawieniem, śmiałam się z zabawnych sytuacji oraz denerwowałam na bohaterów, kiedy przestawali zachowywać się w racjonalny sposób. Książka mimo wszystko kilka razy zaskakuje i kończy się w taki sposób, że na pewno chętnie sięgnę po kontynuację. Nie mogłam się jednak pozbyć wrażenia, że wiele tych elementów już kiedyś widziałam. Choćby w przypadku bohaterów. Mamy popularnego, trochę wrednego bogacza, gwiazdę sportu, który tak naprawdę charakteryzuje się dobrym sercem. Z kolei główna bohaterka dąży do osiągnięcia swoich marzeń za wszelką cenę, jest trochę typem szarej myszki, choć (całe szczęście) potrafi być zadziorna. Wiele razy nie wiedziałam, co o nich myśleć. Obydwoje mają pewne problemy, które (jak sądzę) zostaną z czasem rozwinięte. Z jednej strony chwilami mnie irytowali, z drugiej im współczułam, ale ostatecznie chyba jakieś zrozumienie wygrało. A także nadzieja, że wraz z kolejnymi tomami sytuacja się zmieni. Styl Kasten jest jak najbardziej poprawny. Opisy są odpowiednie i plastyczne, przemyślenia bohaterów przejrzyste, z kolei dialogi naturalne i przyjemne w odbiorze. To wszystko składa się na to, że Save me czyta się bardzo szybko i do tego bez większych problemów. Podsumowując, książka wypada raczej przeciętnie. Ma swoje dobre strony, które sprawiły, że nieźle się bawiłam, ale nie sposób nie zwrócić uwagi na pewną przewidywalność powieści. Mam jednak nadzieję, że następny tom wypadnie o wiele lepiej, dlatego na pewno sięgnę po kontynuację, gdy tylko ukaże się w Polsce. Tymczasem jeżeli ktoś zastanawia się, od której serii Kasten zacząć, polecam raczej Again.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2019 o godz 21:11 saskia dodał recenzję:
Ludzie wdziewają maski, czasem uczą się tego w bardzo młodym wieku. Nie zawsze jest to wyrachowanie, często w ten sposób chronią się przed otoczeniem, a później przed sobą samym. Łatwiej jest utrzymać pozory niż pokazać słabość, ból, cierpienie, ale niekiedy komuś udaje się dojrzeć pod wypracowaną pozą kogoś zupełnie innego niż wskazywały na to pozory lub na moment prezentowana fasada znika. W takim momencie prawda dochodzi do głosu, lecz czy ktoś ją zapamięta? To co jedni uważają za coś oczywistego, drudzy zdobywają od nowa każdego dnia. Ruby Bell nie znalazła się w szkole Maxton Hall z powodu tradycji rodzinnych i bogatych rodziców, lecz dzięki stypendium. Dziewczyna stara się nie rzucać w oczy, robi wszystko by osiągnąć swój upragniony cel czyli studia w Oxfordzie. Do tej pory udawało się jej być niewidzialną dla większości rówieśników i jednocześnie dzień za dniem zbliżać się do spełnienia marzenia. Niewiele już pozostało, ale teraz musi skupić się na ostatnim odcinku drogi prowadzącej do prestiżowej uczelni. James Beaufort jest całkowitym przeciwieństwem Ruby, korzysta z życia oraz swej pozycji – dziedzica rodzinnej fortuny. Z kolegami bawi się doskonale, nawet jeśli dzieje się to kosztem innych, w końcu przecież nikt nie zwróci mu uwagi. Przypadkowo krzyżują się drogi tych dwojga i od początku czują, że ta druga osoba jest kimś zupełnie innym niż ludzie im znani. Oboje zauważają, to, co jest łatwiejsze do dostrzeżenia bądź wciąż jeszcze wierzą pozorom, lecz kolejne spotkanie, daje okazję do bliższych obserwacji. Pyszałkowaty Beaufort musi przyznać, że Ruby jest intrygującą dziewczyną, natomiast ona poznaje go od strony, stawiającej go w całkiem nowym świetle. Ale za łamanie zasad trzeba zapłacić wysoką cenę, czy niespodziewane chwile szczęścia i radości są wartego tego? Ruby Bell ma jasno wyznaczony cel, a James wie co go czeka za niedługo, ktoś uświadamia im boleśnie gdzie jest ich miejsce … Kopciuszek i książę lub niegrzeczny chłopak i całkowicie odmienna od niego dziewczyna, wzory zapewne znane większości i wykorzystywane nie tylko w literaturze wielokrotnie. Jednak Mona Kasten wzięła to, co najlepsze w tych schematach i stworzyła przy ich pomocy powieść, która nie pozwala być obojętnym na to, co dzieje się z bohaterami. Fabuła oddaje emocjonalne niuanse nie tylko właściwe dla chwil kiedy wchodzi się w dorosłość, lecz i uniwersalne wątpliwości i rozterki. Pisarka umiejętnie pokazuje to, co mogłoby się wydawać już mało aktualne, lecz wciąż obecne – różnice społeczne oraz jak mogą wpływać na młodych ludzi. Rozdział po rozdziale „Save me” intryguje, wzmaga apetyt na więcej i przede wszystkim rozbija serca czytelników. Dwutorowo prowadzona narracja pozwala poznać bohaterów z bliższej perspektywy oraz dostrzec kim są naprawdę, obserwować jak się zmieniają oraz jakich emocji doświadczają. Pierwszy tom trylogii zapowiada prawdziwy rollercoaster i to nie jedynie uczuciowy, zasygnalizowane problemy tylko czekają by dać o sobie znać z całą mocą i można wysuwać różnorodne przypuszczenia co do tego jak potoczą się losy postaci. Mona Kasten dała się poznać w wcześniejszym cyklu od najlepszej twórczej strony, tym razem również historia zmusza do refleksji oraz uwidacznia jak łatwo ocenić kogoś, a jak trudno dojrzeć jego prawdziwą twarz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
04-02-2019 o godz 20:21 Sylwia Feliszek dodał recenzję:
Po przeczytaniu wszystkich wydanych w Polsce części z serii „Begin Again” autorstwa Mony Kasten, oczywistym było dla mnie sięgnięcie po pierwszą część „Maxton Hall” – „Save Me”. Tym razem niemiecka autorka skupia się nie na przeżyciach nie studentów a uczniów ostatniego roku, uczęszczających do prestiżowego liceum Maxton Hall. Ruby Bell, jako jedna z niewielu uczennic znalazła się tam dzięki ciężkiej pracy, a nie piędziom swoich bogatych rodziców i przez ostatnie dwa lata stara się być niezauważona przez elitę. Elita znaczy imprezy zakrapiane alkoholem, a imprezy zakrapiane alkoholem oznaczają problemy, przez które jej przyszłość i spełnienie największego marzenia mogą być zagrożone. Niestety, nieszczęśliwy przypadek sprawia, że zaczyna się nią interesować najbogatszy uczeń Maxton Hall – James Beaufort – który jest ucieleśnieniem kłopotów. Pierwszym, co się rzuca w oczy przy czytaniu „Save Me” są bohaterowie. Jest ich w książce mnóstwo i mają bardzo zróżnicowane osobowości, backstory i poglądy. Autorka pokrótce porusza problemy samoakceptacji z powodu otyłości czy niepełnosprawności, co bardzo mile mnie zaskoczyło. Odniosłam jednak wrażenie, że nastolatkowie ukazani w powieści – dokładnie siedemnasto- i osiemnastolatkowie – zachowują się zbyt dojrzale, jak na swój wiek…, a właściwie kompletnie niedojrzale. Trudno mi określić zachowanie niektórych bohaterów, bo mam wrażenie, że Kasten trochę przedobrzyła – chciała ukazać ich jako najgorszych z najgorszych, ale jednak takich, którzy na przestrzeni kilku powieści są w stanie przejść metamorfozę charakteru. Rozumiem motyw ukazania zepsutej pieniędzmi i pozycją młodzieży, ale balangowanie, w taki sposób, w jaki oni balangują, picie alkoholu całymi dniami i zero odpowiedzialności sprawiły, że trudno mi uwierzyć, że nie trafili jeszcze do rynsztoku, pomimo swoich majątków. Sama postać głównej bohaterki jest wykreowana w sposób idealny. Ruby trzyma się swoich zasad, ale odpuszcza w odpowiednich momentach, tak, że jestem w stanie w nią uwierzyć. Natomiast, jej relacja z Jamesem trochę mi się nie klei. Za mało w niej uniesień, a za dużo główkowania, a bliskość, która rodzi się między nimi pojawia się nagle po kilkudziesięciu rozdziałach prawie całkowitej obojętności. Język powieści, jak to u Kasten, jest prosty, co w efekcie sprawia, że przez książkę się płynie. Sama fabuła – przyjemna, chociaż brakowało mi w niej trochę poważniejszych problemów, do których przyzwyczaiłam się podczas czytania „Begin Again”, a i prostota oraz banalność samego zakończenia mnie zaskoczyła w sposób negatywny, ale jeżeli lubicie lekkie i zabawne powieści, bo „Save Me” cechuje właśnie to – niesamowite poczucie humoru – to ta książka jest dla Was. W „Save Me” brakowało mi emocji, łez i szalonego uczucia. Nie bardzo podobało mi się, w jaki sposób bohaterowie rozstrzygali swoje konflikty, ale zakochałam się w głównej bohaterce, a to rekompensuje wszystko. Jednak, już podczas czytania poprzednich książek Kasten, przekonałam się, że w jej przypadku pierwsza część serii nie jest tą najlepszą i z nadzieją czekam na więcej w „Save You” i „Save Us”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-03-2019 o godz 22:49 Katarzyna Żmuda dodał recenzję:
"Ale dom to moja oaza spokoju. Tutaj liczy się rodzina, lojalność, wierność i miłość. W Maxton Hall liczy się tylko jedno: pieniądze. Boję się, że zniszczę naszą oazę, kiedy sprowadzę tutaj sprawy stamtąd." Ruby Bell to nastolatka, która chce jak najszybciej skończyć szkołę, dostać się na Oxford, a najlepiej by było jakby była nie do zauważenia. Odkąd, dzięki stypendium, zaczęła chodzić do elitarnej szkoły - Maxton Hall obraca się wśród praktycznie samych bogaczy i zadufanych w sobie osób. Nie znosi ich życia "od imprezy do imprezy" i zupełnie nie chce być z nimi łączona. Niestety przypadkiem odkrywa tajemnicę, która mogłaby zniszczyć reputację rodziny Jamesa Beauforta, jednego z przystojnych bogaczy i nie może już przemykać po cichu korytarzami. Żadne z nich nie chce mieć ze sobą nic wspólnego poza jedną szkołą, ale nie zawsze dostajemy od życia to, o czym marzymy... "Save me" to historia, która od pierwszych stron skojarzyła mi się z opowiadaniami fanfiction. Łączyły je nie tylko, przynajmniej początkowo, nieco przewidywalna fabuła, ale i lekkość napisania, przez co książkę pochłonęłam w kilka chwil. Styl Mony Kasten jest przyjemny w odbiorze i lekki, taka książka o nastolatkach dla nastolatków i młodych dorosłych. Autorka nie bagatelizowała problemów młodych ludzi tylko opisała je tak, że od razu widać jej młody wiek i pełnię zrozumienia dla spraw, które starszym osobom mogą się wydać błahe. Było to moje pierwsze spotkanie z tą panią, choć wiem, że na swoim koncie ma już cykl Begin again. Książka wypadła u mnie jak najbardziej na plus i już nie mogę się doczekać nadrobienia wcześniejszych (i oczywiście pozostałych dwóch części tej trylogii), ponieważ już dawno nie czytałam książki Young Adult, która by tak dobrze do mnie trafiła. "Wszystko będzie możliwe, gdy sam dla siebie przestaniesz być przeszkodą." W książce nie brakuje humoru, ale pojawiają się też rozterki związane z wyborem uczelni, sprawami szkolnymi i problemami rodzinnymi, które mocno wpływają na młodych ludzi, choć nie każdy ma tego świadomość. Mamy tu poruszoną również sprawę różnych grup w szkole, m.in. elit, jednak autorka ich nie przerysowała, co często zdarza się w młodzieżówkach. Ważne jest to, że ci najlepsi i najbogatsi często mają więcej problemów od swoich rówieśników, ale nie zawsze mają jak to pokazać i z kim porozmawiać. Zdecydowanie można na chwilę się zatrzymać i posnuć refleksje na temat czasów szkolnych, byle nie za długo, bo dalsza część historii sama się nie pozna. "Save me" to pierwszy tom trylogii Maxton Hall i mam szczerą nadzieję, że kolejne pojawią się bardzo szybko na rynku, bo zakończenie w takim momencie nie było miłym posunięciem wobec czytelników! Dalszą akcję można było początkowo przewidzieć, jednak wraz z upływem stron autorka dodawała wątki i bohaterów, ale także mieszała w życiu Ruby, i Jamesa, przez co coraz trudniej było domyślić się zakończenia. Mnie ono zupełnie zaskoczyło, szczególnie kilka ostatnich rozdziałów i szczerze ubolewam nad tym, że książka nie jest dłuższa! cos-o-ksiazkach.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-02-2019 o godz 09:44 PolecamGoodBook dodał recenzję:
Jestem fanką twórczości Mony Kasten od kiedy w moje ręce trafiła Begin Again, początek serii. Zakochałam się w postaciach i ich przygodach, a wyraz tego mogliście przeczytać na blogu oraz usłyszeć w moich pogadankach na Instagramie. Lubię mówić o tej serii, lubię zachęcać Was do przeczytania wszystkich trzech tomów. Jednakże teraz mam nową okazję do mówienia o Monie Kasten. Na rynek wchodzi pierwsza część SAVE ME. Znowu coś nowego! Książki Kasten są młodzieżówkami, ale przekonałam się, że autorka nie pisze głupiutkich powieści o jeszcze bardziej głupiutkich bohaterach. Jej książki są sensowne, ciekawe i co najważniejsze, zabawne. Urzeka mnie stylem pisanie i prowadzenia dialogów. Kolejny raz dowiodła, że mogę sięgać po jej powieści z zamkniętymi oczami, bo i tak mi się spodobają. Save me opiera się na schemacie dwóch różnych świat. Chłopaka z bogatej rodziny, uprawiającego sport oraz dziewczyny z mniej zamożnej rodziny, organizującej swoje życie według kolorów flamastra. Ruby Bell widzi coś, czego nie powinna. Widzi siostrę Jamesa Beauforta w jednoznacznej sytuacji z nauczycielem. James bardzo kocha swoją siostrę i zawsze staje w honorze rodziny. Poza tym jest przekonany, że jemu nikt nie odmawia. I tutaj musi pogodzić się z rozczarowaniem. Ruby nie wykorzystuje sensacyjnych wieści, by wywołać burzę w szkole. Jest spokojną osobą, której zależy na niewidzialności, a James tego nie rozumie i nie potrafi jej zaufać. Mona Kasten opiera się na schematach, ale bardzo ciężko jest je ominąć, gdy tworzy się książki młodzieżowe czy romanse. Jednak dodaje świeżości w dialogach oraz opisuje bohaterów tak, że potrafimy ich nie lubić lub też wręcz przeciwnie, czujemy nienawiść. Postacie mają charaktery, nie są pustymi słowami na kartkach papieru. I co za zaskoczenie… Mają mózgi. Często spotykam się z bohaterami w książkach, którzy są tak bardzo głupi i infantylni. Akurat Kasten jeszcze nie zawiodła mnie w tej kwestii. Save me jest wciągającą powieścią o losach dwójki ludzi, którzy kończą szkołę i przed sobą mają zaplanowaną przyszłość. Ich drogi splatają się ze sobą, choć nikt tego nie przewidywał. Książka ukazuje proces zmiany w Jamesie pod wpływem Ruby i miło się o tym czyta. To bardzo dobrze, gdy bohater zaczyna dostrzegać własne błędy. Kocham tę autorkę za nietuzinkowe postacie, nawet jeśli fabuła brzmi na trochę oklepaną. To, co wkłada w serca i usta bohaterów, wystarczy, by zatracić się w całej historii. Dwa przeciwieństwa, dwa inne światy – ale chyba jednak potrafią się dogadać, a między nimi może obudzić się jakieś głębsze uczucie? Przekonajcie się, sięgając po nową powieść Mony Kasten. Zachwalam, bo jeszcze się nie zawiodłam. Zachwalam, bo nigdy nie mogę oderwać się od jej książki. Zachwalam, bo wiem, że to co przeczytałam, rzeczywiście było DOBRE. Polecam Wam serdecznie! I Save me, jak i serię Begin Again, jeśli nie mieliście okazji jej czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-02-2019 o godz 21:12 Amanda dodał recenzję:
Tekst pochodzi z bloga: https://amandaasays.blogspot.com/2019/02/save-me-mona-kasten-maxton-hall-1.html MONA KASTEN ZNOWU TO ZROBIŁA! Uwielbiam serię Again Mony Kasten i każdy tom pochłaniałam w zawrotnych prędkościach. Miałam przez to pewne obawy, czy nowa seria autorki dorówna poprzedniej. Jak się jednak okazało, obawy były zbędne - Mona Kasten to zdecydowanie królowa romansów YA i znowu mnie zachwyciła. W Save Me mamy pięknie ukształtowaną i co ważne - powoli i subtelnie rozwijającą się relację między bohaterami. Kasten zgrabnie i z ogromnym wyczuciem prowadziła swoją opowieść, a dzięki zwrotom akcji książkę czytało się szybko, lekko i niezwykle ciekawie. Ciężko było mi się oderwać od historii Ruby i Jamesa, bo bardzo polubiłam oboje bohaterów. Ona zorganizowana, pochodząca z biedniejszej rodziny, walcząca o każdą najdrobniejszą rzecz, którą bogatemu Jamesowi podstawiano pod nos. Jednak chłopak nie jest takim typowym bad boyem - podobała mi się kreacja tego bohatera i cała historia w tle, która stała za jego poczynaniami. Trzeba zresztą przyznać, że oboje mieli rozbudowaną przeszłość, co nadawało im realizmu i pozwalało lepiej się z nimi utożsamić, zrozumieć ich oraz polubić. Kibicowałam tej dwójce i już nie mogę się doczekać drugiego tomu, bo koniecznie muszę wiedzieć, jak potoczą się ich losy! Co jeszcze na plus? Zdecydowanie wątki poboczne. Szczególnie zaciekawił mnie ten dotyczący Lydii i mam nadzieję, że w kolejnych tomach będzie on kontynuowany. Liczę też na rozbudowę losów Ember oraz Lin. STRUKTURA Powieść składa się z numerowanych rozdziałów, w których mamy dwie perspektywy - Ruby oraz Jamesa. Pozwala to lepiej poznać bohaterów oraz u mnie wpłynęło to na zbudowanie większej więzi z nimi i odnalezieniu większej ilości punktów wspólnych, dzięki którym lepiej rozumiałam ich działania. Styl pisania Mony Kasten jest niezwykle lekki i przyjemny w odbiorze, a jednocześnie tak wciągający, że trudno było mi się oderwać od książki. Autorka nie zawodzi również jeśli chodzi o emocje - w czasie lektury przetoczyła się przeze mnie ich cała masa - od rozbawienia, po wzruszenie. PODSUMOWUJĄC Save Me to historia porywająca czytelnika już od pierwszych stron. Niesamowita kreacja bohaterów tak skrajnie odmiennych, że ogromną przyjemnością było obserwowanie tworzącej się między nimi więzi. Duży ładunek emocjonalny oraz genialny warsztat pisarski - ta książka ma wszystko, by stać się bestsellerem i pochwały jak najbardziej są zasłużone. Z niecierpliwością czekam na drugą część, a Wam z całego serca polecam pierwszy tom serii Maxton Hall! Kto szczególnie zadowolony będzie z lektury? Fani romansów YA, serii Again oraz miłośnicy twórczości autorek takich jak Colleen Hoover (tytuły YA), Martyna Senator czy Katja Millay. Jeśli podobały Wam się seriale takie jak Gossip Girl czy Elite, jest ogromna szansa, że Save Me również przypadnie Wam do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-03-2019 o godz 22:24 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Mona Kasten ma dwadzieścia siedem lat i jedną bestsellerową serię na koncie. Pierwszy tom cyklu "Begin again" podbił europejskie kraje i w samych tylko Niemczech sprzedał się w ponad 50 tysiącach egzemplarzy. Mona Kasten ma dwadzieścia siedem lat i jedną bestsellerową serię na koncie. Ma też jedną, tą najnowszą, która do tego miana dopiero pretenduje. Tylko czy "Save me" ma szansę powtórzyć sukces "Begin again"...? Dwa skrajnie różne światy, dwa inne statusy społeczne i jeden potencjalny skandal. Ruby Bell ma obsesję na punkcie Oxfordu. Wszystko, co robi, ma zbliżyć ją do studiów na wymarzonym uniwersytecie. Częścią jej planu jest bezwzględne unikanie konfliktów i stanie w kącie, tak, by nie rzucać się w oczy. Plany biorą jednak w łeb w chwili, gdy Ruby przypadkowo nakrywa w kompromitującej sytuacji siostrę Jamesa. TEGO Jamesa; potomka Beaufortów, spadkobiercę rodzinnej fortuny i chłopaka, który w garści trzyma całą szkołę. I nagle Ruby pojawia się na świeczniku elity z Maxton Hall. A James... James zaczyna czuć trochę za dużo do dziewczyny, do której nie powinien czuć absolutnie niczego. Nie znałam Mony Kasten. Całkowicie ominęło mnie szaleństwo na "Begin again", w związku z czym do "Save me" podeszłam bez żadnych oczekiwań (a więc i bez uprzedzeń). Wiedziałam oczywiście, z jakim rodzajem literatury mam do czynienia, że nie jest to nic ambitnego i że raczej nie powinnam głosić wszem i wobec, że mając lat 24. wciąż sięgam po tego typu książki. Mimo to... Trochę się rozczarowałam. W zasadzie nie ma się do czego przyczepić. Ot, "Save me" to kolejna młodzieżówka, której akcja dzieje się w szkole. Mamy ją, mamy jego i mamy miłość, która pojawia się znienacka, a - ach, jakie zaskoczenie! - nie powinna. Mamy romans z nauczycielem, mamy trzymanego w garści przez własnego ojca chłopca, a gdzieś w tle - oczywiście! - kolegę vel przyjaciela geja. Kasten pisze w dość lekki i przyjemny sposób, jednak jej bohaterowie są wyjątkowo płascy. Co prawda tych drugoplanowych wcale nie jest tak mało, jednak to tylko ramy, którym brakuje wypełnienia. Jej powieść, choć poprawna, jest wyjątkowo mało oryginalna. Schemat goni schemat - niestety. I owszem, jest to książka, którą można przeczytać tylko dla odmóżdżenia. Tyle tylko, że romanse na kampusie tudzież w szkole to dość popularny motyw i naprawdę bez problemu, w dwie minuty, znaleźć możecie coś znacznie lepszego, a już na pewno bardziej wciągającego. Jeśli jesteście fanami relacji hate-love osadzonej w szkolnych murach, to przypuszczam, że prędzej czy później skusicie się na "Save me" Mony Kasten. Nie spodziewajcie się jednak gromów z nieba i przygody na miarę tej przeżytej w Energylandii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-05-2019 o godz 15:43 Joanna dodał recenzję:
Seria "LUX" jest jedną z moich najukochańszych serii książek, więc jako wierna fanka Luksjan, Originów i apodyktycznego, zabójczego, przystojnego Daemona, który od pierwszych stron w Obsydianie skradł moje wówczas nastoletnie serce i do dni dzisiejszych, parę lat później, wciąż rozpala ten sam żar, nie mogę być chyba zbyt obiektywna. The Darkest Star obudził we mnie wspomnienia i emocje, które czułam, zatracając się po raz pierwszy w świecie przybyszy z kosmosu. Poznajemy tutaj bliżej postać nam już dość znaną z poprzednich części, a mianowicie Luca, fioletowookiego origina, dziecko hybrydy i Luksjanina, który swoje najwcześniejsze lata spędził w Daedalusie, by następnie z niego uciec i stać się najpotężniejszą istotą na świecie. Historia toczy się tutaj pare lat po inwazji, o której ocaleni wciąż pamiętają, jakby miała miejsce wczoraj. Nie jest tak łatwo zapomnieć świat usłany morzem krwi, strachu, który towarzyszył w każdej minucie, bo nigdy nie miało się pewności, czy oddech, który bierzemy, nie będzie naszym ostatnim. Życie nigdy nie powróciło do normalności, choć z pozoru by się mogło wydawać, że każdy poradził sobie ze stratami, których doznał w czasie morderczej wojny. Każdy Luksjanin musiał zostać zarejestrowany, po czym dostawał bransoletkę, która tłumiła jego wszelką moc, by ludzie, przy których przebywał mogli czuć się w pełni bezpiecznie, choć w rzeczywistości mało który człowiek mógł sobie pozwolić na ten przywilej. Obcy zaczęli się asymilować z ludźmi, podejmowali się normalnych prac, uczęszczali do szkół, choć zawsze odstawali, nigdy nie zostali w pełni zaakceptowani przez społeczeństwo. Siedemnastoletnia Evie doskonale zdawała sobie z tego sprawę uczęszczając do liceum, w którym przebywali Luksjanie, a jej matka, Sylvia Dasher, co nieco o nich wiedziała. Dokładnie tak, dobrze przeczytaliście, mamą Evie była Sylvia Dasher, żona Jasona Dashera, który przyczynił się do dużego zła w Daedalusie, jednak Evie jest nieświadoma ogromnego bólu, który wyrządził innym, zna go tylko z tej dobrej strony. Gdy drogi Evie i Luca się krzyżują, cały świat, który dotychczas znała, wszystko, czym była, co czuła, runie w fasadach, pozostawiając jej dawne życie w ruinach kłamstw, zdrady i bólu, które jedynie miłość może na nowo odbudować. Książkę tą polecam wszystkim, którzy przeczytali poprzednie tomy, a tym, którzy tego nie zrobili, zachęcam sięgnąć najpierw po nie, a dopiero później zagłębić się w historię Luca i Evie. Jest to spin off LUX, więc bez znajomości poprzednich części nie wciągnięcie się tak bardzo w świat wykreowany przez Jennifer L. Armentrout. Opinia pochodzi z mojego konta "kontaktowa" na LubimyCzytać.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2019 o godz 10:08 domi.czytaa dodał recenzję:
Oryginał recenzji na: www.domiczyta.blogspot.com To nie moje pierwsze spotkanie z piórem Mony Kasten. Serię „Again” pokochałam, więc miałam dobre przeczucia i do tej. „Save me” to pierwszy tom serii o tej samej nazwie. Pierwsze co się rzuca w oczy? To ta przepiękna oprawa graficzna książki, która naprawdę mnie urzekła i od razu sprawiła, że chciałam ją przeczytać. Jeśli chodzi o historię w niej przedstawioną to tym razem autorka przenosi nas do elitarnego liceum Maxton Hall, gdzie poznajemy dwa całkowicie różne światy- świat Ruby Bell, który charakteryzuje się skromnością, dobrocią i przede wszystkim ciężką pracą oraz świat Jamesa przepełniony zabawą, pieniędzmi i „nic nierobieniem”. Nie ukrywam, trochę się bałam o to, że przebieg fabuły będzie dość schematyczny i przewidywalny. Jednak autorka stanęła na wysokości zadania i z utartych schematów zrobiła wciągającą i emocjonalną powieść. Styl pióra autorki i dialogi są jak zawsze bezbłędne. Nie znajdziemy tutaj bezsensownych, rozwleczonych opisów. Prowadzona akcja ma idealne tempo dla tego typu powieści. Co lepsze, fabuła prowadzona jest dwutorowo z perspektywy Bell i perspektywy Jamesa. Pozwala to czytelnikowi zrozumieć ich motywy działań i jeszcze bardziej zgłębić się w ich świat i go poznać. Głowni bohaterowie książki są bardzo dobrze zarysowani. Jedyne, ale mogłabym mieć do bohaterów drugoplanowych, którzy są trochę nijacy, ale może być to spowodowane tym, że autorka skupiła się raczej na Ruby i Jamesie. Mam jednak nadzieję, że w kolejnych tomach Mona Kasten poświeci trochę uwagi innym bohaterom. Nie podobało mi się też to, że uczucie głównych bohaterów wyszło z niczego. Brakuje mi tutaj rozwoju ich uczucia, nic przecież nie przychodzi nagle? A w tym przypadku sprawdza się chyba stwierdzenie, że „od nienawiści do miłości jeden krok”. ;) Mimo wszystko szczerze związałam się z bohaterami i momentami chyba, aż za bardzo przeżywałam wszystkie wydarzenia razem z nimi. Zakończenie totalnie złamało mi serduszko i rozpaczliwie potrzebowałam drugiej części, na którą niestety musimy chwilę poczekać. „Save me” to książka zdecydowanie przepełnionych emocjami. Prócz samego motywu miłości zahacza również o problem realizacji marzeń, aspiracji rodziców. Pomimo tego, że książka kategoryzowana jest w literaturze młodzieżowej, ja umieściłabym ją trochę wyżej, ponieważ pozycje tej autorki są według mnie jednak bardzo dojrzałe i głębokie. Ta konkretna poruszyła moje serce i na długo zostanie w mojej pamięci. Z czystym sumieniem polecam ją wszystkim.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-02-2019 o godz 21:20 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Save me to pełna młodzieńczej werwy i miłosnego uniesienia powieści New Adult, która swoją premierę miała 13 lutego 2019 roku za pośrednictwem Wydawnictwa Jaguar. Autorką tej książki jest Mona Kasten – kreatywna i pełna ognistej pasji pisarka z europejskich list bestsellerów, która na swoimi koncie ma już ponad 50 tysięcy sprzedanych egzemplarzy! Jej styl charakteryzuje się delikatną nutką zmysłowości, młodzieńczą bombą energii oraz niepowtarzalną magią przygodą, która zabiera nas w niezapomnianą podróż po najczulszych strunach naszego serca. Głównymi bohaterami tej powieści są: Ruby Bell - młoda, pełna ambitnych planów dziewczyna, która w szkolnej społeczności uważana jest za nałogową "kujonkę". Jej największym pragnieniem jest dostanie się na studia do prestiżowego Oksfordu. Dlatego też nieustannie poświęca się nauce, nie mając absolutnie czasu na szalone przygody, szkolne imprezy oraz chwilowe miłostki. Ruby nie jest ani obrzydliwie bogata (jak większość uczniów Maxton Hall), ani też anielsko piękna (jak znaczna większość jej koleżanek z klasy). Mam za to bystry umysł oraz złote serce, które w obecnych czasach cenniejsze jest od najdroższego diamentu. James Beaufort - to niepokorny, pełen młodzieńczego buntu chłopak, który jest jednym z najbogatszych i najbardziej popularnych uczniów w Maxton Hall. Jego rodzice są właścicielami wielopokoleniowego domu towarowego z tradycyjną odzieżą dla mężczyzn. James jest człowiekiem aroganckim, bezczelnym i piekielnie niebezpiecznym. Nie ufa nikomu, a zwłaszcza sobie. Wierzy, że za pieniądze można kupić wszystko. Nie tylko przyjaźń, ale zaufanie i miłość! Ona nie chce być częścią jego świata. On wcale nie chce, by tam kiedykolwiek zaglądała. Ona nie wierzy w siłę pieniądza. On nie wierzy, że miłość jest cenna. Ona nigdy nie pokocha niegrzecznego chłopca. On nigdy nie zaufa zarozumiałej dziewczynie. A mimo to los z nich zakpił i połączył ze sobą to, co według logiki nie powinno być nigdy razem. Czy ta słodko- gorzka historia o miłości będzie miała swój happy end? Czy dziewczyna o złotym sercu pokocha chłopaka o turkusowych oczach? Podsumowując: Save me to niesamowicie lekka, nieziemsko wciągająca i wypełniona młodzieńczą energią historia, która zaurocza czytelnika nie tylko magią szkolnej przygody, czarem prawdziwej przyjaźni oraz siłą ulotnych marzeń, ale i szaloną, nietuzinkową miłością, która wywołuje na naszych twarzach szczery uśmiech czytelniczej radości:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2021 o godz 22:38 paula dodał recenzję:
Ruby chce przemknąć przez naukę w liceum niewidzialna dla reszty. Oddziela swoje życie rodzinne od szkolnego i za nic nie chce tego zmienić. Jej życie zaczyna się zmieniać, gdy załatwiając sprawę jest świadkiem tego, czego jej oczy zdecydowanie nie powinny widzieć. James żyje w luksusach, niczego mu nie brakuje i robi co chce. Gdy dowiaduje się, że przez wypadek jego rodzina może mieć poważne kłopoty, nie zawaha się przed niczym, by temu zapobiec. Ta dwójka jest jak ogień i woda. Przez żart na imprezie zostają skazani na swoje towarzystwo i odkrywają jak ich różne style życia można połączyć. Tylko czy ich wzajemna niechęć do siebie zostanie przełamana? Czy mają szansę na przyjaźń? Jakie sekrety obydwoje skrywają? Czy tajemnica wyjdzie na jaw? Mona Kasten to autorka, która już zachwyciła mnie swoją serią Begin again (chociaż dalej nie przeczytałam 4 i 5 tomu, ale nieważne). Byłam ciekawa czy jest jeszcze w stanie mnie czymś zaskoczyć. Muszę przyznać, że się udało i ta książka była rewelacyjna! Może historii grzeczna dziewczyna i bad boy jest na pęczki i można w nich przebierać, to ta powieść moim zdaniem jest w niej zdecydowanie "to coś". Od samego początku byłam nią zaintrygowana i ciekawa co dalej się wydarzy. Bohaterowie są bardzo różnorodni i zachowują się jak na ich wiek przystało. Ruby skupia się na nauce, ponieważ marzy o studiowaniu na Oksfordzie i chce by rodzice byli z niej dumni. Do tego dla niej randkowanie czy imprezy to grunt nieznany. Nie chce się wychylać, ponieważ nie należy do najbogatszych osób, a w szkole przede wszystkim to się liczy. Jest osobą uczynną, miłą, kochaną i zaradną. Wie że nic nie przychodzi lekko i trzeba na wszystko zapracować. James to kompletne przeciwieństwo. Chłopak żyje w bogactwie i każdy jego wybryk uchodzi mu płazem. Nie wie co to jest ciężka praca, chociaż prywatnie też nie ma lekko. Książkę czyta się błyskawicznie. Jeśli znacie inne książki autorki to wiecie jaki ma styl i czego się spodziewać. To bardzo lekki i przyjemny styl, dialogi są nie wymuszone, a akcja dobrze rozłożona. Wszystko jest delikatnie opisane i aż przyjemnie się to czyta. Od tej powieści trudno się oderwać i cały czas ma się ją w głowie. Podsumowując, ta książka jest naprawdę świetna. Czyta się ją z wielką przyjemnością i pochłania w zastraszającym tempie. To opowieść o wytrwałości, walce samym ze sobą i pierwszych uczuciach. Jeśli macie ochotę na miłą odmianę tego schematu, to gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Rywalki. Rywalki. Tom 1 Cass Kiera
4.7/5
29,49 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa niczego. Tom 3 Black Holly
4.5/5
22,18 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Elita. Rywalki. Tom 2 Cass Kiera
4.4/5
29,49 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna. Rywalki. Tom 3 Cass Kiera
4.7/5
23,85 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Korona. Rywalki. Tom 5 Cass Kiera
4.4/5
23,85 zł
37,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Save you Kasten Mona
4.5/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Feel Again Kasten Mona
4.4/5
28,43 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hope again Kasten Mona
4.3/5
23,85 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Begin Again Kasten Mona
4.6/5
23,85 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Trust Again Kasten Mona
4.7/5
23,85 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dream again Kasten Mona
4.5/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Falling Fast Iosivoni Bianca
4.6/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Tylko bądź przy mnie Kneidl Laura
4.6/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nowy chłopak Rawsthorne Paula
3.9/5
17,88 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Someone New Kneidl Laura
4.7/5
26,46 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Jednak mnie kochaj Kneidl Laura
4.6/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bez tchu Niven Jennifer
4.5/5
28,84 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Someone Else Kneidl Laura
4.4/5
26,46 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W blasku nocy Cook Trish
4.2/5
20,70 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bad Boy's Girl Holden Blair
4.2/5
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kronika złamanych serc Alsaid Adi
4.5/5
33,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Flying high Iosivoni Bianca
4.4/5
25,10 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Hopeless Hoover Colleen
5/5
30,74 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zapadnij w serce Scott Ginger
4.7/5
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Truly Reed Ava
4.1/5
26,46 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Someone to Stay Kneidl Laura
4.3/5
25,54 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pozwól się kochać Glines Abbi
4.4/5
25,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.