Słoneczniki po burzy. Saga rodziny z Ogrodowej. Tom 1 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 24,94 zł

24,94 zł 39,90 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W związku z dużą liczbą zamówień, nie gwarantujemy dostawy produktów z oferty Empik przed Mikołajkami. Przepraszamy.
Zamówienia od innych firm, sprzedających na Empik.com, są realizowane na bieżąco. Pamiętaj, że zakupy od ręki zrobisz w salonach Empik!

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pierwsza część barwnej sagi rodzinnej, osadzonej w realiach współczesnej polskiej wsi. Liliana Kłosowska-Maj po pięciu latach trwania w toksycznym małżeństwie postanawia uciec z wielkiego miasta, by jej córeczka mogła wychowywać się w innym, pozbawionym wiecznego strachu, środowisku. Wprowadza się do rodzinnego dworku, gdzie spędziła dzieciństwo. Nawiedzony dwór prababki Rozalii, zwanej "Czarownicą z Ogrodowej", staje się spokojną przystanią dla matki i córki. Choć wszystko zdaje się pomyślnie układać, a na horyzoncie pojawia się nowe uczucie, natrętnie powracają wspomnienia przeszłości, a stare domostwo kryje w swoich zakamarkach okrutne tajemnice, legendy i wiele wylanych łez. Losy Kai i Lilki to początek opowieści o różnych pokoleniach, problemach i losach rodziny z Ogrodowej.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Sloneczniki po burzy. Saga rodziny z Ogrodowej

Tytuł: Słoneczniki po burzy. Saga rodziny z Ogrodowej. Tom 1
Seria: Saga rodziny z Ogrodowej
Autor: Mantycka Ewelina
Wydawnictwo: Wydawnictwa Videograf S.A.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-03-27
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 135
Indeks: 26174426
średnia 4,2
5
18
4
4
3
1
2
1
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
26 recenzji
5/5
01-10-2021 o godz 23:06 przez: czytam_pod_schodami
Kiedy patrzę na słoneczniki wiem, co zobaczy ktoś, kto zerknie w tym samym momencie na moją twarz. Uśmiech - to takie coś, kiedy oba kąciki ust wędrują ku górze. Bo nie sposób się nie uśmiechać. Wysyłając zgłoszenie do @videograf z prośbą o możliwość zrecenzowania pierwszego tomu sagi rodziny z Ogrodowej „Słoneczniki po burzy” autorstwa @Ewelina Maria Martycka przeczuwałam, że będzie to niesamowita opowieść. Nie myliłam się, bo zakochałam się w tej książce. Zerknęłam na okładkę i piękne żółte słoneczniki, nie wiem dlaczego, ale od razu pomyślałam, że właśnie ten kolor będzie miał duży związek z treścią książki. Prywatnie nie wierzę w zabobony, horoskopy i inne takie, ale kolory do mnie przemawiają i sama nie mam pojęcia dlaczego. A żółty? To sprzeczności, to radość, optymizm, szczęście, ale także zazdrość, złość, zdrada. Jest w czym wybierać nieprawdaż?. Mix tego wszystkiego znajdziecie na 352 stronach „Słoneczników po burzy”. Nadchodzi czas, kiedy „wylatujesz” z rodzinnego gniazdka i nie za prędko chcesz tam wracać. Obiecujesz przyjazdy na święta, wakacje i oczywiście wszelkie urodziny czy imieniny. Czy dotrzymujesz swoich obietnic? Czy każdy powrót do domu jest wynikiem tęsknoty? Liliana Kłosowska-Maj w domu rodzinnym widziała schronienie i to w dosłownym tego słowa znaczeniu. Pięć lat. Tyle potrzebowała, by zrozumieć, by zebrać odwagę, by ocalić siebie i swoją 4-letnią córkę Kaję. Uciekła. Bezpieczną przystań odnalazła na wsi w rodzinnym dworku, w którym to sama spędziła dzieciństwo. Wiedziała, że to jedyne jej znane miejsce, gdzie i jej dziecko będzie mogło odnaleźć równowagę, spokój, ciepło i miłość bliskich. Nie myliła się. Adres na Ogrodowej skrywa wiele tajemnic i sekretów, ale to w niczym nie przeszkadza Lilce, bo tam jest jej rodzina, która gotowa jest otoczyć je obie upragnioną miłością i wesprzeć w potrzebie. Liczyła na to, że jej były mąż Paweł, który otrzymał sądowy zakaz zbliżania się do córki, da im w końcu spokój. Choć wielokrotnie obiecywał jej śmierć, wierzyła, że mając za sobą rodzinę da sobie radę. Przecież tak tylko mówił… prawda? Traumatyczne doświadczenia bohaterki rzutują na jej relacje z mężczyznami. Pewnego dnia w jej życiu, a dokładnie na podjeździe pod dworkiem pojawia się Fabian, który przedstawia się jako „niewolnik” człowiek od brudnej roboty jej dziadka. Pełna przynoszących ból wspomnień nie chciała dopuścić do siebie myśli, że mogłaby jeszcze pozwolić sobie na zauroczenie, a tym bardziej zakochanie. Kto by chciał taką kobietę jak ona, z ciężarem złych doświadczeń i dzieckiem u boku. Sama wyznaczyła sobie w życiu cel, który miał na imię Kaja. Ona była najważniejsza. Priorytetem we wszystkim, o czym tylko mogła pomyśleć Lilka. Jednak nie tak łatwo zakazać sercu, zapomnieć o tym, że uczucia mają moc i potrafią leczyć. Czy może aura sielskiej wsi będzie wystarczającym antybiotykiem? Czy to Fabian będzie miał znaczący udział w procesie leczenia? Nawet nie macie pojęcia jak ja kibicowałam głównym bohaterom. Bo jak to w życiu bywa, każdy z nich przeszedł wiele, i to bez licytowania się kto więcej stwierdzam, że żadnemu nie było łatwo. Jest jednak tak, że jeden pragnie bardziej, że ma więcej odwagi. Poczeka tyle, ile będzie trzeba, kocha mimo wszystko, a nie tylko nad wszystko. Liliana wielokrotnie wątpiła, jakby nie chciała dać wiary, że to właśnie do niej zawitało szczęście zajmując honorowe miejsce za kierownicą białego jaguara. Że strażak, nie tylko potrafi gasić pożary, ale i je rozniecać. „Dopóki żyjesz, da się naprawić wszystko […].”. Za wszystkim, co w życiu robimy stoi uczucie. Każde nosi nazwę i ściśle określone cechy. Możemy nawet nadać im kolory. Jedno silniejsze od drugiego, a kiedy ustawimy je po przeciwległych stronach okazuje się, że znalezienie „złotego środka” jest prawie niemożliwe. Właśnie PRAWIE. Dla Lilki i jej córeczki opoką okazała się rodzina, dając jej zdecydowanie więcej, niż się spodziewała. Uświadomiła sobie, że siła drzemie w każdym z nas, ale czasami by zdać sobie z tego sprawę potrzeba nieprzeciętnie dużo odwagi. Czy ona sama ma jej na tyle, by obronić Kaję, przed jej oprawcą, kiedy niespodziewanie ponownie pojawia się w ich życiu? Czy ktoś stanie tuż obok niej w obronnej pozie? Czy może to ona sama zachowa się jak matka lwica? Autorka delikatnie ujęła moją dłoń i przeprowadziła przez tę opowieść. Co do której mam odrobinę prywatne podejście, bo jako mała dziewczynka odwiedzałam rodzinę mieszkającą w małym dworku pod Częstochową i choć nie wiązał się on z taką historią jak ta rodziny Żmudzkich, to wiem, że sama budowla miała magiczną moc. Rodzinne opowieści zawsze wciągają słuchacza. Ta wyjątkowa ma wiele tajemnic, które pokryte kurzem gromadzonym latami nie dadzą się tak łatwo odkryć. Nie ma rzeczy niemożliwych i coś mi się wydaje, że w kolejnych tomach Sagi będzie nam dane je poznawać ... ale bardzo powili, jak gdyby wysypywał się z ledwo rozwiązanego worka chleba dla kur i gołębi. [...] Ciąg dalszy na moim profilu IG
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-05-2019 o godz 19:14 przez: Agnieszka Kaniuk
Będę silna dla ciebie córeczko. Kiedy jesteśmy młodymi ludźmi i zaczynamy budować związki, często nie postrzegamy naszego wybranka tak, jak widzą go inni. Nie raz zdarza się tak, że słyszymy od naszych bliskich „To nie jest chłopak, czy dziewczyna dla ciebie”. Niestety rzadko kiedy bierzemy ich zdanie pod uwagę, zaślepieni uczuciem. Dziś chcę opowiedzieć Wam, historię Lilki, głównej bohaterki pierwszej części sagi Rodziny z Ogrodowej pt. „Słoneczniki” autorstwa Eweliny Marii Mantyckiej, która na pewno nie raz żałowała tego, że kiedyś nie posłuchała ojca, za co przyszło jej zapłacić bardzo wysoką cenę. Liliana Kłosowska – Maj jest kobietą, której po pięciu latach toksycznego związku pełnego przemocy, upokorzeń i strachu udało się wyrwać z klatki, jaką uczynił jej życie psychopatyczny mąż Paweł. Oczywiście dla osoby trwającej przez tak długi czas w sytuacji, gdzie poza przemocą fizyczną mąż nieustannie znęcał się nad nią psychicznie, nie był to łatwy krok, ale siłą naszej bohaterki od zawsze jest jej córeczka. Walcząc o lepsze życie i spokojne dzieciństwo dla niej ucieka od swojego oprawcy. Na szczęście może liczyć na wsparcie i pomoc swoich najbliższych. Spokojną przystań dla siebie i dziecka odnajduje w rodzinnym dworku, miejscu, gdzie sama spędziła dzieciństwo. Z dworkiem tym wiąże się ciekawa legenda, w której główną rolę odgrywa nieżyjąca już właścicielka dworku prababka Rozalia zwana niegdyś przez tamtejszą społeczność „Czarownicą z Ogrodowej”. Nie chcę zdradzać Wam oczywiście, skąd wywodzi się owa legenda, ani czego ona dotyczy, ale jak się przekonacie, przeszłość w przypadku tej rodziny nadal ma wpływ na jej życie. „W potłuczonym lustrze, nie ujrzysz już w pełni swojego odbicia". Dokładnie tak czuje się Liliana. Jest niczym rozbite lustro. Pełna obaw i niepokoju, jak poradzi sobie z samodzielnym wychowaniem córki Kai. Wie, że łatwo nie będzie, ponieważ kończą się jej pieniądze, a wszystko, co ma to rzeczy mieszczące się w zaledwie kilku kartonach i samochód, który, choć podczas rozprawy rozwodowej został przyznany jej, musiała odebrać byłemu mężowi podstępem. Pomocną dłoń wyciąga do samotnej matki jej kuzyn Raj, który mieszka wraz z trójką swoich dzieci nieopodal dworku, który teraz stał się nowym domem dla mamy i córki. Wspólnie z nimi mieszka, również dziadek Janek, którym Lilka ma się teraz opiekować. Raj doskonale rozumie swoją kuzynkę, ponieważ sam również wychowuje swoje dzieci w pojedynkę. Wszelkie obawy jednak ustępują miejsca nadziei i radości za każdym razem, kiedy kobieta widzi spokój i uśmiech na twarzy Kai. Sama też nabiera coraz większej pewności, że jej życie również może się odmienić, kiedy w jej życiu pojawia się Fabian. Na ten temat nic więcej jednak Wam nie zdradzę, przeczytajcie koniecznie książkę i przekonajcie się, kim jest ten tajemniczy mężczyzna i jak jego obecność wpłynie na życie Liliany. „(..) słoneczniki są silne, bo przetrwają każdą burzę, a potem są już bardziej dojrzalsze i bardziej odporne. (,...) Te słoneczniki po burzy są jak ty córciu, coraz silniejsze i piękniejsze. I nadal uśmiechaj się do słońca... dla siebie i dla swojej córki”. Jak widzicie, wszystko układa się tak, jak zapewne wszyscy byśmy sobie tego życzyli, ale niestety, jak się domyślacie z tak trudną przeszłością, jaką los zapisał naszej bohaterce, nie jest łatwo zerwać. I niestety do niej ona jeszcze wróci. Jeśli jesteście ciekawi - a przypuszczam, że na pewno tak jest - czy Liliana w istocie jest jak słoneczniki bardziej odporna i twarda po tym wszystkim, co przeszły obie z córką i znajdzie w sobie siłę, aby jeszcze raz stawić czoła demonom przeszłości i zawalczyć o prawdziwe szczęście, a może powrócą strach i niepewność, które złamią ją na zawsze, zachęcam Was serdecznie do lektury „Słoneczników”. „Słoneczniki” to bardzo klimatyczna opowieść osadzona w niewielkiej wsi czasów współczesnych. To historia pokoleń rodziny Żmudzkich, w której echa przeszłości jej przodków są obecne do dziś. To wreszcie dowód na to, że w kochającej się rodzinie tkwi siła i moc. Bez względu na to ile i jak bardzo trudnych burz doświadczymy, żadna z nich nie zniszczy nierozerwalnych więzi rodzinnych. To dom rodzinny jest tą bezpieczną arką, w której możemy zawsze znaleźć schronienie podczas największych sztormów w naszym życiu. Nawet jeśli mamy wrażenie, że wypadliśmy za burtę i toniemy, tam zawsze są ludzie, którzy podadzą nam pomocną dłoń. Cóż więcej mogę powiedzieć. Jeśli lubicie sagi rodzinne, których autorka pokazuje życie w wielu jego barwach i odcieniach, które nie zawsze jest sielanką, a jednak przez cały czas wlewa w serca czytelników nadzieję i wiarę w lepsze jutro, to jest to tytuł idealny dla Was. Z pewnością nie jest to historia, której nie doszukamy się przewidywalności i schematów, ale nie odbierają one w żaden sposób przyjemności z czytania. Pan Ewelina ma niezwykłą umiejętność przyciągania uwagi czytelnika i utrzymania jej do samego końca. Blog Kocie czytanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-04-2019 o godz 20:54 przez: Anonim
Lilka po rozwodzie wraca w swoje rodzinne strony, na piękną i usłaną słonecznikami wieś. Jednak już teraz nie jest sama. Ma dla kogo żyć. Owoc jej nieudanego małżeństwa jest drobny i kruchutki, a zarazem delikatny. To czteroletnia córeczka Kaja. O mężu pragnie jak najszybciej zapomnieć. On zniszczył ją psychicznie, fizycznie też jej nie oszczędzał. Wiecznie pijany i awanturujący się, bił ją, gwałcił, upokarzał na każdym kroku. Zniewolił. Kobieta rozpoczyna nowe życie. Jest pełna obaw i niepokoju. Nie ma pieniędzy, dachu nad głową i żadnych perspektyw na przyszłość. Ale jednego jest pewna, wyleczyła się z mężczyzn i ma już dość związków. Jednak czy oby na pewno? Zamieszkuje w domu swojej siostry Natalki, która wyjechała za granicę, a przy okazji opiekuje się starszym już dziadkiem. W codziennym życiu może liczyć na pomoc kuzyna Raja, który zawsze i wszędzie służy jej pomocą, opiekuje się nią jak swoją siostrą. Jest już zaprawiony w boju, sam wychowuje trójkę nastolatków, po tym, jak żona go opuściła nagle, z dnia na dzień. Ale on się nie poddaje, jest świetnym ojcem, a zarazem przyjacielem dla Lilki. Czas mija, i w życiu rodziny pojawia się sąsiad, znajomy Raja, Fabian. Na co dzień prowadzi warsztat samochodowy, ale w każdej wolnej chwili naprawia stare zabytkowe auto, które podarował mu dziadek Lilki. Zawsze służy im pomocą, to naprawi bojler, wykosi trawę, naprawi cieknącą rurę. Z dnia na dzień jest również bliżej Lilki, zakochuje się w niej od pierwszego wejrzenia. Jednak ona trzyma go na dystans, jasno daje do zrozumienia, że nie ma ochoty na nowy związek. Czy jednak Lilka spojrzy łaskawym okiem na Fabiana i da mu szansę? Czy odważy się ponownie zaufać mężczyźnie? A może trauma po rozwodzie jest zbyt świeża i bolesna? Słoneczniki po burzy to bardzo mądra i pełna walorów powieść o niepojętej sile więzi rodzinnych, o nadziei na lepsze, ciekawsze i spokojniejsze jutro, o zwycięskiej walce z własnymi uprzedzeniami i zahamowaniami. Pokazuje, jaka moc tkwi w kobiecie zranionej i jak wielką może obudzić w niej chęć i radość do życia, jak niewiele potrzeba, aby zauważyła, że słoneczniki mają piękny złoty kolor, słoneczko świeci tylko dla niej, ptaszki ćwierkają tylko w jej obecności … Trzeba nauczyć się radości i miłości do życia, wyjść szczęściu naprzeciw, a nie nieustannie uciekać przed nim. Należy chwytać chwilę i się nią delektować, dobre i pozytywne myśli przyciągają same miłe chwile. „Ich znajomość rozkwitała jak słoneczniki, które po burzy mogą się w końcu odrodzić i z ufnością kierować głowy w stronę słońca”. Ciekawie zapowiada się zasygnalizowany w powieści tajemniczy wątek z babcią Rozalią i jej tajemnicą. Mam nadzieję, że kolejne tomy powolutku będą odsłaniać jej tajemnice. Z niecierpliwością czekam na dalsze rozwinięcie tego wątku. Autorka miała odważny pomysł na całą rodzinną sagę i jestem pewna, że odniesie sukces. Mnie zaintrygowała od pierwszych chwil. Ciepła, pełna radości i serdeczności powieść. Ewelina Mantycka pisze prostym i zrozumiałym językiem, w locie chwytającym za serce. A przy okazji świetnie się ubawiłam przy tej powieści. Dużo dobrego i ciepłego humoru, chwil radości i rozbawienia. Można się przy niej świetnie relaksować, ale też niesie wiele mądrych i cennych życiowych rad. Każdy, czytając uważnie, wychwyci perełki nadające sens życiu i niosące dobre fluidy. Autorka daje niezapomnianą lekcję patrzenia z ufnością i wiarą w przyszłość, przeszłość nakazuje pozostawić za sobą i do niej nie wracać. Należy pamiętać, że zawsze po burzy wychodzi słońce i właśnie na nie trzeba zawsze cierpliwe czekać. Zawsze się pojawi, wcześniej czy później, ale się pojawi. Tak samo w życiu, są złe i trudne chwile, ale one bezpowrotnie miną i nadejdzie lepsze jutro. Świetnie zapowiadający się cykl, ciepły i pozytywnie nastawiający do życia, pełen cudownych i refleksyjnych chwil. Ociepli każde serce, szczególnie te zranione i z utęsknieniem czekające na miłość. Pamiętajmy też, aby szczęścia nie odtrącać, lecz chwytać je garściami, ile tylko się da. Obok tej powieści nie da się przejść obojętnie, zwłaszcza, gdy zza horyzontu nieśmiało zerka i mruga do nas słoneczko, niosące radość i ukojenie każdego dnia. Tytułowe, złote i dorodne słoneczniki, napawają optymizmem i wlewają w serca morze radości i pokoju.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-04-2019 o godz 22:40 przez: O-czytane
Patrząc na okładkę tej książki przychodzą mi do głowy same pozytywne skojarzenia. Ciepłe lato, słońce, kwiaty, beztroska, wakacje i radość. Żółte słoneczniki cieszą oczy, a wielu z nas pewnie zajadało dojrzałe nasionka jednocześnie dumnie trzymając swój słonecznik w dłoni. Słonecznik na pierwszy rzut oka wydaje się być dosyć silnym kwiatem, który poradzi sobie nawet w trudnych warunkach. W porównaniu do innych, bardziej delikatnych roślin – maków, chabrów czy tulipanów sprawia wrażenie odpornego na niepogodę. Podobnie jak główna bohaterka tej książki. Czy podobnie jak słonecznik przetrwa swoje życiowe burze? Zapraszam na moja opinię debiutanckiej książki Eweliny Marii Mantyckiej „Słoneczniki po burzy”. Główna bohaterka o urokliwym imieniu Lilianna rozpoczyna nowy etap w swoim życiu. Wraz z malutką córeczką Kają uciekają od traumatycznych wspomnień i przeżyć. Kobieta ma nadzieję, że w innym miejscu uwolni się od demonów swojej przeszłości. Lilianna ma w głowie tylko jeden cel – zapewnić swojej córeczce spokój i wywołać u niej dziecięcą radość z przeżywania beztroskiego dzieciństwa. Niby tak niewiele, a jednak dla tych dwóch bohaterek tak dużo… Z dużego miasta Lilka trafia do małej wsi o nazwie Czarnów, gdzie pod opieką kochającej rodziny próbuje złapać oddech i odzyskać równowagę. Jednak powrót do domu, w którym się wychowała także ma swoją smutną historię i tajemnice, które nie do końca zostały rozwikłane. Skrzywdzona kobieta żyje bardzo skromnie pragnąc zapomnieć o tym, co było. Pomagają jej w tym członkowie rodziny, czyste powietrze, naturalne dobra na wyciągnięcie ręki oraz lekkie, codzienne prace. Jednak nawet na spokojnej wsi Lilka nie ma pewności, że może żyć bez strachu o siebie i córkę… Rodzina stara się jak może, ale niestety nie jest w stanie zagwarantować jej i Kai stuprocentowego bezpieczeństwa w każdym momencie… Jak Lilka poradzi sobie z trudnościami, które ciągną się za nią i za wszelką cenę nie chcą o sobie zapomnieć? I jaki związek z główną bohaterką mają słoneczniki? Przeczytajcie „Słoneczniki po burzy”, a z pewnością się tego dowiecie. „Słoneczniki po burzy” to debiutancka książka Eweliny Marii Mantyckiej. Ta książka to pierwszy tom sagi o rodzinie z Ogrodowej. To obyczajowa opowieść osadzona na polskiej wsi, na której życie płynie nieco inaczej, spokojniej i bardziej sielsko. Rodzina jak każda inna ma swoje pochodzenie, tajemnice i historię, którą każdy z osobna tworzy żyjąc w niej. Już na pierwszy rzut oka słoneczna okładka książki ze słonecznikami bardzo zachęca do tego, aby ją przeczytać. Mnie osobiście bardzo przypadła do gustu. Zarówno okładka jak i treść książki. Autorka stworzyła historię, która porusza trudne tematy przemocy w rodzinie i śmierci. Wszyscy bohaterowie tej historii są charakterystyczni i każdego z nich (oczywiście z tych pozytywnych postaci) polubiłam. Główna bohaterka książki to niezwykle ciepła i kochająca ponad życie swoje dziecko kobieta. Nieco zagubiona, ale stopniowo odzyskująca siły i chęci do cieszenia się życiem. Trzymam kciuki za jej los, który na pewno poznamy lepiej w kolejnych tomach sagi. Moim zdaniem "Słoneczniki po burzy" to udany debiut, który trafi do serc wielbicieli powieści obyczajowych. Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Lubię takie historie, dlatego już nie mogę się doczekać następnych tomów. Z miłą chęcią będę oczekiwać na kolejne książki z kwiatami na okładkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-04-2019 o godz 13:12 przez: Bibliotecznie
Okładka pierwszego tomu sagi autorstwa Eweliny Marii Mantyckiej czaruje pięknymi słonecznikami. Czy kwiaty te są wstępem do interesującej fabuły? Myślę, że wiele zależy od tego, czego czytelnik oczekuje od lektury. Tutaj możecie spodziewać się w dużej mierze zwyczajnej historii obyczajowej, raczej bez niespodzianek. Główną bohaterką tego tomu jest Liliana Kłosowska-Maj, rozwódka, która właśnie uciekła od znęcającego się nad nią męża. Kobieta odważyła się po pięciu latach odejść, głównie dla dobra dziecka, kilkuletniej Kai. Teraz mieszka w niewielkiej wsi, wraz z trochę już przygłuchym dziadkiem Jankiem, którym się opiekuje. Niedaleko stoi dom jej kuzyna Raja, samotnego ojca trójki sympatycznych dzieciaków. Do gospodarstwa dziadka zagląda też pewien przystojny młody mężczyzna, któremu Lilka szybko wpada w oko. Czy coś wyniknie z jego prób zainteresowania kobiety swoją osobą? Mimo poruszonego w powieści trudnego tematu przemocy domowej, zdarzają się fragmenty zabawne, szczególnie dialogi, w których uczestniczy Raj. To zdecydowanie moja ulubiona postać. Fantastyczny, chociaż ciut nadopiekuńczy, ojciec dwóch bliźniaków, Oliego i Kajtka, oraz starszej od nich trochę Kingi, bardzo wzbogacił i ocieplił fabułę swoimi wypowiedziami. Język powieści jest lekki i nieskomplikowany. Książkę czyta się szybko, a opisy pozwalają wyobrazić sobie plenery, w których rozgrywają się kolejne wydarzenia. Akcja toczy się jednak dość wolno, a sporo miejsca zajmują opisy samopoczucia Liliany po rozstaniu z mężem i jej rozważania dotyczące bezpieczeństwa córeczki i ich przyszłości. Znajdziecie tutaj również wątek romansowy, choć nie taki typowy, jak w wielu innych powieściach. Lilka w końcu sporo przeszła i wcale nie jest zainteresowana amorami... Czas na wyjaśnienie, gdzie podziały się dwa punkty z oceny. Otóż, tradycyjnie - korekta. Ja wszystko rozumiem, literówki zdarzają się wszędzie, ale zdejmowanie kurtki dwa razy w tej samej scenie, przez tę samą postać, to lekka przesada... Poza tym wychodzi na to, że bliźniaki Raja "zimowały" ze dwa razy, bo mając czternaście lat chodzą do... szóstej klasy. I zachowują się trochę jak dwunastolatki, więc może założenie było takie, że są jednak w wieku szóstoklasistów, tylko ktoś źle policzył ich wiek? Nie wiem :-) Drugi punkt z oceny odpadł w chwili, kiedy zmęczyło mnie wszechobecne imię głównej bohaterki. Używanie go po 3 - 5 razy na stronie, to jednak trochę za dużo. Po pewnym czasie ten zabieg zaczyna trochę irytować i nadawać sztuczności rozmowom, bo nikt tak w rzeczywistości nie mówi. Cykl składać się będzie z kilku tomów, a w każdym z nich czekać będzie opowieść o życiu kolejnych bohaterów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-05-2019 o godz 20:59 przez: Marta
„Słoneczniki po burzy” Ewelina Maria Mantycka Wydawnictwa Videograf SA „Ich znajomość rozkwitała jak słoneczniki, które po burzy mogą się w końcu odrodzić i z ufnością kierować głowy w stronę słońca” „Słoneczniki po burzy”, to książka, którą bardzo chciałam przeczytać . Dlaczego? Zainteresowała mnie historia, historia, która w pewnym stopniu przypomniała mi moja własną. Liliana Kłosowska-Maj przez 5 lat trwała w toksycznym związku z mężczyzną, którego miałam ochotę powiesić za… Na wszystko to patrzyłam ich córeczka Kaja, która stała się strachliwa i nieufna. Dla jej dobra Liliana ucieka z miasta do miejsca, w którym się wychowała, do wsi Czarnów. Znajduje tam spokój, odzyskuje siły, radość życia. Nawet Kaja zaczyna się uśmiechać, zapomina o przeszłości. Lilka bardzo ją chroni, boi się, ze jej niezrównoważony były mąż odbierze jej dziecko. W momencie, gdy wszystko zaczyna iść w dobrym kierunku, przeszłość znów puka do drzwi. Jak się to skończy? Na horyzoncie pojawia się też nowe uczucie. Lilka się boi, boi się, że znów będzie cierpieć. Nie umie zaufać. Ma blizny na sercu. Przecież kochała Pawła. Mieli być szczęśliwą rodziną. Jednak okazało się, że Paweł inaczej sobie wszystko wyobraża. On także jest po przejściach. Zostawiła go narzeczona. Czy uda im się przezwyciężyć demony przeszłości ? Czy stworzą związek? Czy narodzi się z tego piękne uczucie ? W tle rozgrywają się też inne perypetie członków rodziny. Wraca przeszłość, pojawiają się tajemnice, które mam nadzieje wyjaśnią się w kolejnych częściach .Jestem bardzo ciekawa tajemnicy babci Rozalii a także czy wróci żona Raja. Dlaczego Klaudia wróciła ? Czy Paweł w końcu zostawi Lilkę i Kaję w spokoju? Jednak najbardziej ciekawi mnie zakończenie, co tam się wydarzyło …..Zapoznajcie się z lekturą. Warto, polecam 😊🙂😍 Książkę czyta się szybko. Napisana jest lekkim językiem. „Słoneczniki po burzy”, to mądra i ciekawa powieść o sile więzów rodzinnych. Ukazuje, ile siły ma w sobie zraniona kobieta. Pokazuje ludzkie zahamowania, dramaty. To taka prawdziwa opowieść idealnie wpasowana w dzisiejsze czasy. Przecież historia Lilki, to historia wielu kobiet, wielu zranionych kobiet, które walczą o szczęście dziecka. Autorka pokazuje, że po każdej burzy wychodzi słońce. Nie zawsze jednak zycie jest sielanką. Trzeba jednak nauczyć się radzić w każdej sytuacji i wyciągać z niej wnioski. Ważne tez są więzy rodzinne, przyjaciele, osoby, które wesprzą w trudnych chwilach. „…słoneczniki są silne, bo przetrwają każdą burzę, a potem są już tylko dojrzalsze i bardziej odporne…” Moja ocena to 10/10 Z niecierpliwością czekam na kolejne części
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-10-2021 o godz 00:10 przez: Izabela
Przeczytałam już wiele książek, gdzie ukazano przemoc domową zarówno fizyczną jak i psychiczną. Jest to dla bardzo emocjonujący wątek, jednak w tej powieści przeżyłam go o wiele intensywniej i ogarniała mnie rozpacz. Na pewno zdziwicie się dlaczego akurat ta lektura rozdarła moje serce i doprowadziła do wielkich łez. Już wyjaśniam. Pastwienie nad żoną, jest okropnym piekłem oraz wstrętne i nieludzkie. Jednak dręczenie oraz znęcanie się nad niewinnym dzieckiem, jest dla mnie nie do przetrawienia i przyjęcia. Taki kat nie ojciec, powinien pójść na tortury, by sam przekonał się co to ból w każdym jego znaczeniu. Tym tyranem okazał się być Paweł, który poślubiając Liliannę, miał zapewnić jej miłość i rodzinne szczęście. Niestety pięć lat małżeństwa zmieniły jej światopogląd, pokazały, że życie z ukochanym mężem to droga przez męki, nie tylko dla niej, ale także i dla ich czteroletniej córeczki. Miłość matczyna, która ma niezwykłą siłę i moc, pozwoliła jej wyrwać się z pod dyktatury tego potwora. Ze złamanym sercem, załamana i wycofana Lilka wraca do rodzinnego dworku, gdzie z otwartymi rękoma powitała ją rodzina. Jednak czy ta trzydziestodwulatka odnajdzie w sobie siłę i zapomni o traumatycznej przeszłości? Czy ułoży sobie życie na nowo? Czy zdoła jeszcze kiedyś zaufać mężczyźnie? Czy aby na pewno już nic nie zagraża jej i córeczce ze strony Pawła? Ta przepiękna, wzruszająca i wstrząsająca powieść mnie porwała, zawładnęła moją duszą. Od pierwszych chwil kibicowałam bohaterce, przeżywałam każdy jej ból, ale także i radość. Fale szczęścia ogarniały me serce, gdy czytałam jak Kaja na łonie ciepła rodzinnego w Nawiedzonym dworze odżywa, jak się zmienia i zaczyna przeżywać szczęśliwe chwile. Tą dziewczynkę pokochałam mocno jak własne córki. Autorka fabułę osądziła w przepięknej scenerii polskiej wsi, gdzie chce się żyć. Ukazuje siłę więzów rodzinnych, jej ciepło i wsparcie, na które można liczyć zawsze. Udawania też, że po mimo beznadziejności i ciężkich przeżyć można odnaleźć szczęście a nawet miłość, bo ona zawsze przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. Zachęcam i polecam tę świetnie napisaną powieść, którą przeczytałam w jedną noc. Zarwałam spanie bo nie mogłam przerwać czytania. Napisana jest przystępnym, lekkim piórem i świetnym stylem, który mi odpowiada. Jest to idealna lektura na jesienne wieczory ale i nie tylko. Zapewniam, że warto sięgnąć i pozwolić się pochłonąć rodzinnej sadze. Ja wypatruję kolejnego tomu, bo intrygujące mnie tajemnice i klątwy z przeszłości nie zostały jeszcze odkryte a ja uwielbiam zagadki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-06-2019 o godz 20:12 przez: Inthefuturelondon
Ja jakoś często nie czytam powieści obyczajowych, ale nie ukrywam, że często mam na takie książki ogromną ochotę. Zanim jeszcze zaczęłam Słoneczniki po burzy, myślałam, że będzie to właśnie taka zwyczajna obyczajówka, którą przeczytam i zaraz o niej zapomnę. Jednak przepadłam już od pierwszych stron. Główną bohaterką jest Liliana. Kobieta o niezwykłej odwadze i sile, ponieważ udało jej się odejść od męża tyrana. Nie dała się zastraszyć i rozwiodła się z nim. Lęk wzbudza niej tylko świadomość tego, jak mogło wpłynąć to na jej czteroletnią córeczkę Kaję. Kobieta ta wzbudziła moją ogromną sympatię i choć chwilami podnosiła mi ciśnienie, to nie jestem w stanie powiedzieć o niej nic złego. Jej córeczka z kolei to chyba najbardziej urocza dziecięca postać, jaką miałam okazję poznać. Jestem kompletnie zauroczona tym dzieckiem i jest mi okropnie przykro, że przeżyła, to co przeżyła. Moją sympatię zyskał również Fabian. Jest to mężczyzna pracowity, troskliwy i bardzo lojalny. Z trudem zniósł zdradę swojej byłej narzeczonej i na razie nie spieszy mu się z powrotem do związków. Mimo tego, że może wydawać się on trochę gburowaty, to tak naprawdę jest to bardzo zabawny i mądry facet. Poza tym, która dziewczyna nie poleciałaby na mechanika? ;) W momencie, kiedy jestem już po przeczytaniu tej pozycji, jestem w ogromnym szoku. Nie mogę uwierzyć, że tak dobra książka jest debiutem literackim autorki. Proszę tutaj, żeby nikt nie zrozumiał mnie źle. Mam raczej na myśli to, że chyba po raz pierwszy zdarzyło mi się, żeby polska debiutująca autorka pisała lepiej niż niejedna popularna autorka obyczajówek. Biję brawo dla pani Eweliny i gratuluję! Autorce udało się zaintrygować mnie tajemnicą związaną z dworkiem oraz śmiercią pewnej bohaterki. Od momentu, kiedy tylko został poruszony ten temat, poczułam niepokój i na każdym kroku wypatrywałam potencjalnego rozwiązania tej sprawy. Oczywiście, na nic się to zdało, ponieważ nadal pozostaję w niepewności. Dla mnie ta książka jest kolejnym odkryciem tego roku i z pewnością wspomnę o niej w najlepszych książkach roku. Jest to powieść przepełniona miłością, ciepłem, niepewnością, a momentami także strachem. Bardzo przypadła mi ta pozycja do gustu i z niecierpliwością czekam na możliwość przeczytania kolejnych tomów tej sagi. Jeżeli na co dzień chętnie sięgacie po powieści obyczajowe, to powinniście zapoznać się z twórczością Eweliny Marii Mantyckiej, ponieważ z pewnością trafi w Wasz gust.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-06-2019 o godz 02:15 przez: Marta
„Ich znajomość rozkwitała jak słoneczniki, które po burzy mogą się w końcu odrodzić i z ufnością kierować głowy w stronę słońca” Liliana Kłosowska-Maj przez 5 lat trwała w toksycznym związku z mężczyzną, którego miałam ochotę powiesić za… Na wszystko to patrzyłam ich córeczka Kaja, która stała się strachliwa i nieufna. Dla jej dobra Liliana ucieka z miasta do miejsca, w którym się wychowała, do wsi Czarnów. Znajduje tam spokój, odzyskuje siły, radość życia. Nawet Kaja zaczyna się uśmiechać, zapomina o przeszłości. Lilka bardzo ją chroni, boi się, ze jej niezrównoważony były mąż odbierze jej dziecko. W momencie, gdy wszystko zaczyna iść w dobrym kierunku, przeszłość znów puka do drzwi. Jak się to skończy? Na horyzoncie pojawia się też nowe uczucie. Lilka się boi, boi się, że znów będzie cierpieć. Nie umie zaufać. Ma blizny na sercu. Przecież kochała Pawła. Mieli być szczęśliwą rodziną. Jednak okazało się, że Paweł inaczej sobie wszystko wyobraża. On także jest po przejściach. Zostawiła go narzeczona. Czy uda im się przezwyciężyć demony przeszłości ? Czy stworzą związek? Czy narodzi się z tego piękne uczucie ? W tle rozgrywają się też inne perypetie członków rodziny. Wraca przeszłość, pojawiają się tajemnice, które mam nadzieje wyjaśnią się w kolejnych częściach .Jestem bardzo ciekawa tajemnicy babci Rozalii a także czy wróci żona Raja. Dlaczego Klaudia wróciła ? Czy Paweł w końcu zostawi Lilkę i Kaję w spokoju? Jednak najbardziej ciekawi mnie zakończenie, co tam się wydarzyło... Książkę czyta się szybko. Napisana jest lekkim językiem. „Słoneczniki po burzy”, to mądra i ciekawa powieść o sile więzów rodzinnych. Ukazuje, ile siły ma w sobie zraniona kobieta. Pokazuje ludzkie zahamowania, dramaty. To taka prawdziwa opowieść idealnie wpasowana w dzisiejsze czasy. Przecież historia Lilki, to historia wielu kobiet, wielu zranionych kobiet, które walczą o szczęście dziecka. Autorka pokazuje, że po każdej burzy wychodzi słońce. Nie zawsze jedna zycie jest sielanką. Trzeba jednak nauczyć się radzić w każdej sytuacji i wyciągać z niej wnioski. „…słoneczniki są silne, bo przetrwają każdą burzę, a potem są już tylko dojrzalsze i bardziej odporne.."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2021 o godz 19:43 przez: Ewelina
,, Duch Izy zawsze nawiedzał ich rodzinę. Przez lata. Jak całun śmierci, który okrywa twoją duszę, jak zadra w sercu. Tamtej wiosny rodząca się do życia ziemia zabrała również ją. Małą dziewczynkę, która nigdy nie dorosła". Niesamowita książka. Taka czuła i dobra, choć pokazuje nam wszystko z perspektywy pewnego chłodnego życia. Z perspektywy bólu i krzywd bohaterów, których niestety nie brakuje. W książce podobało mi się to, że wewnątrz okładki znalazłam drzewo genealogiczne, które przedstawiało mi wszystkie pokrewieństwa, jakie są w niej zawarte. I tak na pierwszym planie poznałam okropne życie Liliany, które przypominało mi zgniecioną puszkę po piwie z której jeszcze kapały kropelki płynu. Tym płynem było jej życie i córki. Pewnego dnia czara się przelała i kobieta uciekła od mężczyzny z którego wiał tylko buntowniczy jad. Zaszła się w domku rodzinnym mając nadzieję, że jeszcze nie jest za późno, by odratować przyszłość córki. Pozna tam zupełnie inne osoby, które znacznie przyczynią się do nowego życia. Czy zatem jednak będzie to zmiana na lepsze? Czy przeszłość ponownie da o sobie znak? Książka wciąga od pierwszej linijki. Zaczaruje nas swoim spokojem i burzliwością życia bohatwrów. Postacie wyzwolą was dwa rodzaje emocji, a będzie nimi współczucie i ciepłota, jaką okażą niektórzy. Taka dobra opowieść która niesie przesłania i ukazuje jak nasze decyzje wpływają na życie nasze i bliskich. Przepełniona ozdobnikami, cudownymi opisami, które jakby sprawowały funkcję pocieszyciela. To dzięki nim czuliśmy, że jeszcze na nic nie jest za późno. Jakbym trafiła do ogrodu pełnego przepięknych kwiatów, a tylko gdzieniegdzie wypełniały je chwasty, które zasadził mężczyzna. Nie sądziłam, że tak bardzo zaabsorbuje mnie książka. To zaledwie tom pierwszy, więc cała reszta jest jeszcze przede mną. Bardzo dobrze wykreowani bohaterzy, którzy trzymają się swoich racji. Podzieleni na dobrych i złych, zawistnych i współczujących. Z końca książki wnioskuję, że lepiej czytać po kolei. Mnie urzekła:-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-10-2021 o godz 14:05 przez: k.tomzynska
„Słoneczniki po burzy” były debiutem autorki, który okazał się być jak najbardziej udany. Styl pisania pani Mantyckiej jest lekki i przyjemny w odbiorze nawet jeżeli poruszana tematyka wcale nie jest taka łatwa. Książka ma swój niesamowity klimat i chwyta za serce. Opowiedziana historia jest tragiczna, ale i na swój sposób piękna. Główna bohaterka - Lilka i jej córeczka Kaja przeszły przez życie piekło. Być może w głowach wielu czytelników zaświeci się lampka, dlaczego ta dziewczyna tak długo zwlekała z ucieczką od męża. Ktoś może powiedzieć, że jest złą matką i sama jest sobie winna wielu rzeczy. Jednak pamiętajcie, jeżeli nie byliście nigdy w takiej sytuacji to nie oceniajcie. Teraz może się wydawać, że zrobilibyście wszystko inaczej, ale prawda jest taka, że w obliczu takich tragedii człowiek nie zawsze działa racjonalnie. Autorka ukazała nam portret poturbowanej przez życie kobiety, która znalazła w sobie siłę na walkę o lepsze życie i szczęście córeczki. Jednak czym byłby romans bez miłości? Tak jak w życiu, pojawia się ona niespodziewanie i wystarczy się na nią otworzyć. Po przejściach nie jest to proste, ale nie warto skazywać się na samotność do czego doszła nasza bohaterka. Saga po raz kolejny porwała mnie w niesamowity świat sielankowej i ciepłej prowincji, gdzie życie toczy się całkiem inaczej niż w wielkim mieście. Mała miejscowość i dwór Rozalii Żmudzkiej okazał się być miejscem azylu i szczęście nie tylko dla Lilki, ale i dla mnie. Za sprawą książki zapomniałam o codzienności i przyglądałam się trudnym wyborom bohaterki oraz jej nowemu życiu. Zachęcam Was do sięgnięcia po „Sagę rodziny z Ogrodowej”. Jestem pewna, że będziecie nią zachwyceni. Na szczęście nie będziecie musieli długo czekać na kontynuację, a gwarantuję, że będziecie na nią czekać z niecierpliwością.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-05-2019 o godz 20:02 przez: Angel
"Słoneczniki po burzy" to pierwsza część sagi rodziny z Ogrodowej i przyznam szczerze, że już nie mogę się doczekać kolejnej części! Książkę czytało się naprawdę dobrze, pochłonęłam ją w dwa dni. Akcja rozpoczyna się kiedy Lilka- 32letnia kobieta, uciekając przed byłym mężem, wyjeżdża wraz z córeczką, Kają, z Warszawy i postanawia zamieszkać w rodzinnym dworku, w którym spędziła dzieciństwo. W tej części, główną bohaterką jest właśnie Lilka, ale mniej lub bardziej poznajemy również innych członków rodu Żmudzkich. Dla Lilki najważniejsza jest córka, która, chociaż ma dopiero kilka lat, panicznie boi się własnego ojca, a co za tym idzie, również innych ludzi, jest nieśmiała, zlękniona. Jej matka ma nadzieję, że w dworku córka odżyje. Po tym co przeżyła, Lilka również ma ogromne problemy z zaufaniem, nie potrafi wyobrazić sobie, żeby mogła kiedykolwiek jeszcze uwierzyć jakiemuś mężczyźnie, nie bać się go. Jednak na horyzoncie pojawia się Fabian. Kilka lat młodszy, męski, przystojny i zarazem o dobrym sercu chłopak. Chłopak po przejściach. Czy pomiędzy tą dwójką może się coś wydarzyć? Czytając, czułam ogromną sympatię do większości bohaterów! Sam dworek, to takie miejsce z duszą, aż chciałoby się tam pojechać, w odwiedziny do Żmudzkich, usiąść razem z nimi, napić się herbaty, pobawić z Kają, która jest tak bardzo rozkosznym dzieckiem! :D Pomimo poruszenia cięższych tematów, jest to bardzo ciepła historia, pokazująca siłę rodziny, pokazująca to, że czasem trzeba się odważyć zmienić coś aby móc zacząć naprawdę żyć. Szczęściu trzeba pomóc, trzeba oderwać stopę od podłoża i zrobić ten pierwszy krok :) Naprawdę bardzo polecam tę książkę, myślę, że tak jak ja, spędzicie z nią bardzo przyjemny czas!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2019 o godz 20:18 przez: ZaczytanaPrzyczyna
Główną bohaterką jest Liliana Kłosowska-Maj. Kobieta po kilku latach małżeństwa, odważyła się odejść od męża, który się nad nią i jej pięcioletnią córką znęcał. Po wielu rozprawach sądowych uzyskała rozwód, ale na tym jej kłopoty z byłym mężem nie skończyły się. Przeprowadza się wraz z córką Kają, do rodzinnego dworku swojego dziadka na podlubelską wieś. W niedalekim gospodarstwie mieszka tam część jej rodziny. Ciotka z synem Rajem – samotnym ojcem trójki nastolatków – czternastoletnich bliźniaków oraz szesnastoletniej córki. Dzieci szybko zaprzyjaźniają się z kilkuletnią Kają. Dzięki nim dziewczynka powoli otwiera się na obcych ludzi. Bohaterka stara się stanąć na nogi w sprzyjającym otoczeniu. Zapisuje dziewczynkę do przedszkola i zamierza szukać pracy, aby nie być zależną od rodziny. Do dziadka Janka przychodzi mechanik samochodowy - Fabian, któremu Liliana bardzo się podoba. Wie, że kobieta jest po ciężkich przeżyciach z mężem, ale mimo wszystko próbuje zainteresować ją swoją osobą. Liliana jest nim zainteresowana ale boi się zaufać. Obiecała sobie, że już nikt nigdy nie skrzywdzi jej i jej córki, która jest dla niej najważniejsza. Ta książka zaintrygowała mnie swoją tajemnicą, losami Lilki i jej córki, rodzącym się wątkiem miłosnym i pięknem wsi. Polubiłam bohaterów i z zapartym tchem będę czekała na ich dalsze losy. Pierwszy tom Sagi rodziny z Ogrodowej – zdecydowanie spełnił moje oczekiwania. Słoneczniki po burzy to powieść o sile rodziny. Książkę czyta się lekko, a przedstawiony zarys tajemnicy o babci Rozalii – czarownicy z Ogrodowej, jest bardzo zachęcający. Mam nadzieję, że w kolejnych tomach poznam całą prawdę o Czarownicy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-10-2021 o godz 22:05 przez: Anonim
Saga rodziny z Ogrodowej. Słoneczniki po burzy. Ewelina Maria Mantycka @ewelina_maria_mantycka Wydawnictwo Videgraf Dziękuję za egzemplarz do recenzji. Piękna lecz bolesna historia, przepełniona łzami i cierpieniem, zbolałym sercem i duszą. Razy wymierzane przez najbliższą osobę bolą najbardziej. Są niczym nóż wbijany w serce. Trudno pogodzić się z tym, że ktoś, kto był dla nas całym światem teraz ten świat niszczy. Ciężko podjąć decyzję o odejściu, szczególnie gdy jest dziecko, ale czasem ucieczka to najlepsze, co można zrobić. To właśnie spotyka główną bohaterkę. Chcąc zaznać spokoju i zapewnić dziecku życie bez kłótni i awantur wraca w rodzinne strony, gdzie w otoczeniu najbliższych próbuje odbudować to, co przez lata było niszczone - poczucie bezpieczeństwa, stabilizację i szczęście. Niestety jak to w życiu bywa kat tak łatwo swojej ofierze nie odpuszcza... Jak skończy się ta historia, czy bohaterka zazna spokoju, ułoży sobie życie i w końcu poczuje się spełnioną i docenioną kobietą? Polecam serdecznie. Tak wzruszającej, pełnej emocji i doprowadzającej do łez książki dawno nie czytałam. Mimo, że tematyka była bardzo trudna, wręcz bolesna - nie mogłam ani na moment oderwać się od czytania. Po prostu pochłonęłam lekturę na raz. Utożsamiałam się z bohaterką i mocno ją dopingowałam. Takich książek na rynku czytelniczym powinno być więcej. Przemoc domowa czy przemoc w związku to nadal temat tabu. Warto mówić o tym głośno, by ofiary nie czuły, że są osamotnione, nie czuły wstydu, ale siłę do walki. A rodzina jako pierwsza powinna wyciągnąć pomocną dłoń. W końcu siła jest kobietą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-04-2019 o godz 20:28 przez: Dagmara Łagan
"Dopóki żyjesz, da się naprawić wszystko, nawet najgorszy wrak." Pierwsze co rzuca się w oczy to piękne, staranne wydanie, które mnie oczarowało i mnóstwo słoneczników, które na dodatek są moimi ulubionymi kwiatami. Sagi rodzinne to taki rodzaj książek gdzie z jednej strony przeżywamy problemy bohaterów, ale z drugiej także cieszymy się razem z nimi z lepszych chwil. I tak jest też w Słonecznikach po burzy. Jednocześnie czułam, że jestem z rodziną Żmudzkich w Czarnowie dzięki temu, że to co wyczarowała @ewelina_maria_mantycka jest takie bliskie i realistyczne, ale także odczuwałam, że jestem obserwatorem, czytelnikiem. W tej książce zapoznałam się z rodzinną historią, która jest ciepłą powieścią w postaci koca okrywającego nas w chłodny, wiosenny wieczór na działce. To książka, która opatula swoją wyjątkowością, prostotą wsi i pięknym językiem, którym została napisana. Znajdziecie tutaj tajemnice z przeszłości, pokrzepiającą serce teraźniejszość i nadzieję na lepszy los w przyszłości. A co ważniejsze pokochacie jej bohaterów! - Lilkę, Fabiana, przesłodką Kaję i każdego innego członka tej rodziny. Czyta się tę książkę powoli, ale nie jest to wada, bo dzięki temu można się nią delektować strona po stronie. Cały czas utrzymuje się klimat charakterystyczny dla wspomnień mieszkających w starym domu. Jeżeli chcecie dowiedzieć się czy Lilka zazna chociaż odrobiny miłości i spokoju po bolesnej przeszłości to na co jeszcze czekacie? Czytajcie Słoneczniki po burzy! Mam nadzieję, że szybko poznamy dalsze losy rodziny Żmudzkich, a mój niepokój wywołany zakończeniem okaże się niepotrzebny.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-05-2019 o godz 14:53 przez: asia rataj
Wierzysz w przeznaczenie ? Może w klątwę która wisi od pokoleń w rodzinie ? Miałam okazję w ostatnich dniach przeczytać interesująco zaczynającą się Sagę rozpoczynającą się powieścią pt. „ Słoneczniki po burzy” Eweliny Marii Mantyckiej. Saga rodziny z Ogrodowej ma zawarte w debiutanckiej powieści to co istotne, najważniejsze w życiu. Miłość. Główna bohaterka Lilianna zniszczona przez męża i jego tortury nad Nią i dzieckiem postanawia uciec do rodzinnego dworku na Lubelszczyźnie. Nie boi się historii jakie ludzie opowiadają na temat jej domu, przecież mieszkała tam całe dzieciństwo. Nawiedzony dwór staje się ostoją, bezpieczną przystanią do której nie dostanie się mąż. Rozpoczynają wędrówkę przez życie z całą rodziną u boku. Głuchym dziadkiem, budowlańcem bratem, nastolatką, niesfornymi bliźniakami, gromadką zwierząt no i oczywiście z przystojnym mechanikiem który ma duże zamiary nie tylko do stojących samochodów stojących w spichlerzu. Czy opowieść zakończy się ślubem? Czy zmory przeszłości wkradną się w ich życie ? Autorka pokazała, że uczucie nie zawsze jest piękne, dane z całego serca. Musimy się sparzyć by przejrzeć na oczy. Książka jest godna polecenia. Czekam na dalsze losy rodziny z dworku na Ogrodowej. https://videograf.pl/pl/p/Saga-rodziny-z-Ogrodowej.-Tom-1-Sloneczniki-po-burzy/2377
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-10-2021 o godz 11:48 przez: Czytająca kawoszka
„Słoneczniki po burzy” są pierwszym tomem rodzinnej sagi, która mnie totalnie oczarowała i w której przeszłość miesza się z teraźniejszością i rzutuje na teraźniejszość. Lilianę Kłosowską-Maj poznajemy w momencie, kiedy jedzie do rodzinnego domu we wsi Czarnów. Kobieta ucieka przed byłym mężem, który zgotował jej piekło.Wraca, by odbudować swoje życie i najważniejsze przywrócić bezpieczeństwo swojej malutkiej córeczce Kai. A wszystko to ma znaleźć w otoczeniu najbliższej rodziny w urokliwym dworku po prababce Rozalii. Jeśli lubicie czytać sagi obyczajowe, osadzone w czasach współczesnych to ta książka jest dla was. Napisana jest w sposób lekki, przez co czyta się ją niesamowicie szybko. Ciekawym i pomocnym pomysłem jest drzewo genealogiczne, które zawarte jest na pierwszych stronach powieści. Dzięki niemu łatwo możemy sobie zobaczyć kto jest kim i się nie pogubić. To nie jest zwykła opowieść o losach rodziny Żmudzkich, to niezwykłe studium psychologiczne kobiety, która odważyła się postawić wszystko na jedną kartkę i zawalczyć o spokój dla siebie i swojej córeczki. Książka wzrusza, ale też potrafi rozbawić. Opowieść wciąga już od pierwszych stron, a napięcie trzyma do ostatniego zdania. Za egzemplarz do recenzji dziękuję @videograf.sa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2021 o godz 11:12 przez: Anonim
SLOICZKI - Ta piękna okładka kochani, zdobi znakomitą książkę w stylu sagi, jaką ostatnio przeczytałam. 32-letnia Lilka jest tak wykończona i wystraszona swoim związkiem, że postanawia zabrać dziecko i uciec w swoje rodzinne strony. Niestety mąż, bardzo szybko po ślubie pokazał swoje drugie, nieco ciemniejsze oblicze. Przemoc, zwłaszcza ta psychiczna, stała się w ich domu niemal codziennością. Moim zdaniem, zachowanie Pawła zakrawa na psychopatie i absolutnie niczym nie umiem tego wytłumaczyć. Posuwał się do tak niecnych czynów, jak na przykład, onanizowanie się przy filmach porno, w obecności swojej kilkuletniej córeczki. Na szczęście dom prababki Rozalii okazał się być dla Lilki i Kai bezpiecznym miejscem. Czterolatka i jej mama wreszcie zaczęły czuć się tu bezpiecznie, ale niestety nie na długo... Były mąż postanowił im o sobie przypomnieć i to jak zwykle w drastyczny sposób. Czy Lilka z pomocą rodziny odeprze ten atak? Czy otworzy swoje serce na nowe uczucie? Czy po tego rodzaju przejściach, zaufa jeszcze mężczyźnie? Oczywiście więcej Wam nie zdradzę i tradycyjnie zachęcam do samodzielnej lektury. Mnie ta historia bardzo porwała, a momentami bardzo wzruszała. Z niecierpliwością oczekuję kolejnej części. 
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-04-2019 o godz 07:34 przez: Anonim
Czy ktoś zna "Słoneczniki po burzy" 🌻🌻🌻? Raczka do góry 🙋. . Oczywiście ja 😊. A resztę proszę o nadrobienie, bo warto. . Muszę przyznać, że książka bardzo mnie zainteresowała. Wszystko mi się podobało i właśnie tego potrzebowałam. . Autorkę @ewelina_maria_mantycka polubiłam, jej styl jest taki jaki lubię. Czyta się szybko i przyjemnie. Fabuła mimo, że jest trochę przewidywalna wciąga i zaciekawia, momentami śmieszy. Jednak w swojej książce autorka porusza bardzo ważny temat - jakim jest przemoc domowa... i bardzo się cieszę, że mogłam poznać tę historię. .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-10-2021 o godz 15:37 przez: Anonim
@fascynacja.ksiazkami „Słoneczniki po burzy” to pierwszy tom sagi rodziny z Ogrodowej. Na jednej z pierwszych stron jest drzewo genealogiczny rodu Żmudzkich,dzięki jego analizie łatwiej było mi poznać bohaterów i wiedzieć kto kim jest🌟 Historia od pierwszej strony wciąga i porusza cierpieniem Liliany oraz Kai. Poruszony jest ważny temat-przemoc domowa…i strach dziecka,które to widziało. Jestem ciekawa kolejnej części i rozwiązaniem tajemnicy związanej z Rozalię Żmudzkiej-prababci Liliany🔥
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pocałunki pod jemiołą Opracowanie zbiorowe
4.5/5
30,54 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Długa droga do domu Jax Joanna
5/5
35,40 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Postscriptum Pietrzak Piotr
5/5
24,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Saga von Becków Jax Joanna
4.5/5
43,31 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Podstawy filozofii dla uczniów i studentów Opracowanie zbiorowe
4/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo von Becków Jax Joanna
4.8/5
23,85 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zapomniany mężczyzna Darkss I.M.
4.5/5
24,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Królowa Saby Kassala Ewa
4.8/5
24,38 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pragnienie anioła Mak Katarzyna
4.6/5
27,20 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedna krew Darda Stefan
4.5/5
24,33 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Piętno Von Becków Jax Joanna
4.5/5
33,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dotyk anioła Mak Katarzyna
4.5/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sen o aniele Mak Katarzyna
4.4/5
22,60 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Córka fałszerza. Tom 1 Jax Joanna
4.1/5
29,52 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego