Rybacy (okładka  twarda, 06.2016)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Nigeria w połowie lat dziewięćdziesiątych. W niewielkim mieście Akure mieszka zżyta ze sobą rodzina  – aspirująca klasa średnia. Pewnego dnia w domu rozbrzmiewa niespokojny ton: matka dowiedziała się, że ojciec wyjeżdża do odległego miasta za pracą. Odtąd to ona podejmuje wyzwanie codziennej opieki nad czwórką dorastających synów.

Bracia sprytnie wykorzystują nieobecność ojca. Opuszczają szkołę, żeby móc codziennie chodzić na ryby. Na brzegu pobliskiej rzeki – budzącej przestrach i zakazanej – spotykają szaleńca. Ten wieszczy im, że jedno z rodzeństwa wkrótce zginie. W tym samym czasie najstarszy z braci zaczyna fascynować się przemocą.

Niemal mityczne następstwo tego spotkania przemieni – w tragiczny, ale też zbawczy sposób – życie oraz wyobraźnię postaci i czytelników. Przyglądając się losom jednej rodziny, czytelnik widzi Afrykę w splendorze własnej kultury. I we wszystkich swych sprzecznościach – ekonomicznych, społecznych, religijnych. Opowiedziana z punktu widzenia najmłodszego z braci, olśniewająca i dojmująca historia Chigozie Obiomy nie opuszcza miasta Akure, a jednocześnie niesie przesłanie o charakterze uniwersalnym.

W swojej debiutanckiej powieści Obioma dowodzi, że jest jednym z najbardziej oryginalnych głosów we współczesnej afrykańskiej prozie. W książce pobrzmiewają echa dawnych mistrzów opowieści. Słychać determinację i nowy, nieustraszony ton.

„Niesamowita powieść, w każdym sensie: tryskająca życiem, naznaczona śmiercią, przyprawiająca o zawrót głowy ze względu na styl jak i moc samej opowieści. Niewiele powieści zasługuje na miano „mitycznych”, ale „Rybacy” są na pewno jedną z nich. Wspaniały debiut”.
Eleanor Cattor, autorka „Wszystko, co lśni”

„Zgłębiając to, co tajemnicze i mordercze, lęki, które mogą zawładnąć ludzkim umysłem, przyglądając się odcieniom i gęstemu ściegowi afrykańskiego życia, tym drzewom uginającym się od owoców, a przede wszystkim budując dramatyczne napięcie w tej jakże ludzkiej afrykańskiej opowieści, Chigozie Obioma okazuje się być prawdziwym spadkobiercą Chinuy Achebe”.
„The New York Times”

Od wydawcy:

To powieść zanurzona w afrykańskich klimatach, krajobrazach, wierzeniach i mitologii – jedna z tych, które zachwycają, wywołują wzruszenie, czasem szokują, a na pewno na długo zostają w pamięci, także dzięki przejmująco uniwersalnemu przesłaniu.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1122150312
Tytuł: Rybacy
Autor: Obioma Chigozie
Tłumaczenie: Musielak Sebastian
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-06-02
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 217 x 145
Indeks: 19266497
średnia 4,2
5
4
4
3
3
0
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
3 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
23-08-2016 o godz 22:40 przez: Zielono Mi
Kilka tygodni temu Olga z Wielkiego Buka zwróciła uwagę na najpopularniejsze tematy literackie ostatnich miesięcy. Zauważyła, że są wśród nich takie, które po raz pierwszy spotyka fala popularności (dla mnie to temat Imperium Osmańskiego, ale nie w ujęciu Pamuka, który konfrontuje dzisiejszą Turcję z Turcją doby paszów, lecz Imperium pokazywane barwnie, kolorowo i bajkowo jak z opowieści Szeherezady), jak i takie, które powracają, których głos i wymowa na nowo stają się istotne (dla mnie: temat dojrzałości, pozbawiania się dziecięcych złudzeń i autentycznego odkrywania siebie, nawet jeśli to odkrywanie wiedzie krętą i trudną drogą). Innym z wymienionych przez Olgę tematów jest „Kierunek: Afryka”. I nie mówiła ona o historiach typu „Biała Masajka” czy „Kwiat pustyni”, które przeżywały (-ją) swoje drugie życie dzięki stosunkowo niedawnym ekranizacjom, lecz o książkach, które pokazują Afrykę, jej problemy, czynniki kulturotwórcze, uwarunkowania społeczne w sposób „szeroki”, panoramiczny, nie jako tło bohatera (bohaterów), lecz jako miejsce, które samo z siebie może stać się bohaterem. Olga wspomniała o trzech znanych mi książkach: reportażu Rosiaka (mam i znam z innego niż pokazywanego na Buku wydania), „Drogi do domu” oraz o „Rybakach” (Olga pokazuje anglojęzyczne wydanie). I ja dziś właśnie o tej ostatniej książce.
Nie ma w niej nic z tego, co tak ostatnio częste w literaturze. Nie ma lekkiej opowiastki okraszonej egzotycznymi sceneriami, nie ma banalnych dialogów, prostolinijnych postaci, serialowo rozpisanych perypetii, z góry wiadomego happy-endu. „Rybacy” to tylko pozornie powieść o czwórce rodzeństwa z klasy średniej, którego ojciec pracuje w banku, matka ma mały straganik na miejskim targu i utrzymanie rodziny godzi z wychowaniem dwójki kolejnych maluchów. To nie jest opowieść o tym, jak po wyjeździe ojca w delegację chłopcy zaczynają wagarować, jak każdy z nich odkrywa swoje zainteresowania i jak – choćby ze względu na różnicę wieku – powoli rozchodzą się ich drogi. To opowieść o tym, jak naprawdę wygląda Afryka; jak cywilizacja i postęp ścierają się ze „starą” kulturą; jak chrześcijaństwo do dziś zmaga się ze starymi religiami i plemiennymi zabobonami; jak mocna jest wiedza pierwotna i jak bardzo wciąż jest aktualna i okraszona wiedzą życiową, ni książkową; jak zdrowy rozsądek przegrywa w konfrontacji z czymś, co z prawdopodobieństwem nie ma zbyt wiele wspólnego. Bo w chwili, kiedy chłopcy zetknęli się z szalonym prorokiem-wizjonerem i wysłuchali jego bezdusznej przepowiedni cały ich dotychczasowy świat legł w gruzach, a dorobek cywilizacyjno-kulturowo-religijny okazał się niewystarczający; lęk przed realizacją proroctwa oszołomił i zamroczył nie tylko jego bezpośredniego odbiorcę. Więc w drugim planie „Rybacy” stają się powieścią o rozpadzie rodziny, o tym, jak jedno słowo i wyrysowana tym słowem wizja wprowadza niepokój, jak sieje spustoszenie, zbierając automatycznie jego żniwo; to też powieść o tym, jak człowiek wciąż zaplątamy jest w spiralę wierzeń i mitów, jak w momencie próby myślenie racjonalne ustępuje pola myśleniu mitycznemu i magicznemu.
I jak przystało na powieść ze starymi religiami w tle, na opowieść o bohaterach odwołujących się w życiu codziennym do pierwotności i prymitywizmu swoich przodków, należało wprowadzić specyficzny język narracji. Prowadzi ją jeden z braci – kilkuletni Ben, który w swej dziecięcej naiwności i nierozumieniu niektórych wydarzeń, próbuje tę historię logicznie ułożyć, wyjaśnić, przedstawić tak, jakby chciał, by wszyscy – z nim na czele – wreszcie zrozumieli, co stało się z Ikennem i jego braćmi. Chwilami swą opowieść prowadzi chaotycznie, spiralnie, odchodzi od niektórych wątków, by po chwili – w celu uzupełnienia – do nich powrócić. Jak na dziecko Afryki przystało, posługuje się językiem metaforycznym, barwnym, pełnym przenośni, epitetów i obrazów rodem z ludowych baśni (np. członków rodziny porównuje do zwierząt najlepiej oddających ludzkie cechy osobowości). Stosuje zwroty do adresata (słuchającego? bo od samego początku mówi, jakby zdawał relację/składał zeznania), spowalnia/przyspiesza akcję, liczne retrospekcje – cokolwiek, byleby tylko spróbować wytłumaczyć, jak to możliwe, że słowo szaleńca i myślenie mityczne zrujnowało rodzinę szanowanego urzędnika bankowego.
Ci, którzy „podglądają” mnie na fb wiedzą, że czytałam tę powieść na czarnogórskiej plaży. I nadzwyczajność tej powieści, urok jej opowiadania oraz indywidualność postaci doskonale wtopiły się w niezwykłość miejsca, w którym przebywałam. Jak „Droga…” opowiada o wciąż bolących Afrykę ranach, jakimi były niewolnictwo, walki plemienne i handel siłą roboczą, tak „Rybacy” pokazują, że Czarny Kontynent podskórnie wciąż uwikłany jest w liczne sidła wierzeń, zabobonów, przepowiedni i mitów, których wieki chrześcijaństwa nie wypleniły.
Gdyby mnie ktoś pytał o zdanie, życzę sobie więcej takich historii!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2016 o godz 21:42 przez: Małgorzata Szustkiewicz
Rybacy Chigozie Obiomy to wielokrotnie wyróżniany debiut autora, książka znajdująca się w ścisłym finale nagrody The Man Booker Prize 2015, goszcząca na listach najlepszych powieści najbardziej wpływowych magazynów, otrzymująca świetne recenzje i mówiąca do mnie głośno i wyraźnie: weź mnie przeczytaj! Więc przeczytałam.

Zachodnia Nigeria, 1996 rok. Czterech braci – Ikenna, Boja, Obembe i Benjamin – korzysta z nieobecności ojca i nieuwagi matki, która musi opiekować się najmłodszymi dziećmi i chodzić do pracy. Chłopcy zaczynają łowić ryby nad rzeką Omi-Ali, która cieszy się złą sławą, a mieszkańcy nie zapuszczają się w jej okolice. Wracając z połowu spotykają szalonego Abulu, znanego ze swoich trafnych przepowiedni. Mężczyzna wróży Ikennie szybką śmierć...

Powieść Obiomy wciągnęła mnie od pierwszych stron. Ledwo zaczęłam czytać, a już przeniosłam się do Afryki, do Zachodniej Nigerii, gdzie oczami młodego Bena śledziłam wydarzenia. Autor ma bardzo dobry styl pisania, który czytało mi się z największą przyjemnością, więc w pełni delektowałam się lekturą. Czytając, miałam przed oczami czterech braci, odczuwałam emocje każdego z nich. Byłam tam, na miejscu wydarzeń, a nie w tramwaju czy na łóżku w swoim pokoju.

Głupia przepowiednia miejscowego szaleńca sprawia, że życie całej rodziny zmienia się zupełnie i to na gorsze. Strach przed jej spełnieniem, przed zapowiedzianą śmiercią, odmienia młodego jeszcze Ikennę, a jego najbliżsi nie mogą zostać obojętni na te zmiany. W powieści wyczuwało się wiszącą ciągle nad głowami bohaterów katastrofę. Podświadomie czekałam na moment, w którym coś się stanie, jakaś tragedia spadnie na rodzinę Agwu. Gdzieś między dobrymi wspomnieniami Bena, który przywoływał je w swojej głowie, czaił się mrok i niebezpieczeństwo, strach jątrzył wewnętrznie bohaterów, tak samo jak złość, smutek, nienawiść, gorycz.

Rybacy to książka nie tylko o katastrofalnej przepowiedni, ale również sile braterskiej miłości. Narratorem powieści jest Ben, dziewięciolatek, najmłodszy z czwórki braci. Z każdym czytanym słowem czułam, jak bardzo wzoruje się na starszych braciach, jakim są dla nim źródłem wiedzy, dającym poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. To Ikenna był ich przewodnikiem po świecie, gdy decydował się czegoś nie robić, inni też nie robili. To Boja pomagał mu, gdy w szkole wstydził się chodzić do łazienki. To Obembe tłumaczył mu trudne słowa i opowiadał przeczytane historie przed snem. Wzajemna zażyłość, bliskość, empatia, którą odczuwali, gdy jednemu było źle. Dlatego strach Ikenny wpływał na całą rodzinę – byli ze sobą bardzo blisko, nie mogli przechodzić obojętnie wobec uczuć innych.

Chigozie Obioma zdecydowanie ma mocne wejście na scenę literacką. Jego debiut uważam za bardzo udany, postawił sam sobie poprzeczkę wysoko. Mam nadzieję, że kolejne powieści będą równie dobre, a nawet lepsze. Będę musiała uważnie śledzić poczynania nigeryjskiego pisarza, aby szybko dorwać w swoje ręce jego kolejny tytuł.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2016 o godz 12:19 przez: hasacz93
Początkowo nie wiedziałam co powiedzieć o Rybakach autorstwa Chigozie Obioma. Dlaczego? Ponieważ mimo mroczności i poniekąd kryminalnego wątku, powieść jest urzekająco cudowna. Nie sposób było się od niej oderwać. Była tak bajecznie barwna w swojej ponurej aurze, że nie umiałam napisać niczego poza wytłuszczonym FENOMENALNIE GENIALNE! Mało oryginalne, prawda? Poza tym jak na kogoś kto pisze o książkach od kilku lat, powinnam być bardziej elokwentna, ale co poradzić kiedy książka pozostawia człowieka w osłupieniu, po skończonej lekturze. I teraz pytanie: Wierzycie we wróżby miejscowych szaleńców?

Na dobrą sprawę od takiego szaleńca w Akure rozpoczyna się cała akcja książki. Kiedy czterech braci zaczyna wagarować pod nieobecność ojca, który udał się do miasta za pracą. Coraz częściej wybierają się nad rzekę, która okryta jest złą sławą i tam właśnie łowią ryby. Pewnego dnia wcześniej wspomniany szaleniec, wieszczy im, że najstarszy brat zostanie wkrótce zamordowany. Mroczna przepowiednia uruchomiła mechanizm zdarzeń, które finalnie doprowadzają do jeszcze większej i bardziej niepokojącej kolei losu, niż przypuszczał sam Abulu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Chołod
4.5/5
30,97 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Empuzjon
4.6/5
36,23 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Chołod
4.8/5
33,61 zł
56,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiatrołomy
4.7/5
31,03 zł
48,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Wawel. Biografia
4.8/5
46,61 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Krzyżacy
5/5
37,49 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śnieżna siostra
4.8/5
38,92 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niepowstrzymani
4.3/5
34,67 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris
4.7/5
28,96 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Księgi Jakubowe
5/5
60,79 zł
89,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Życie
4.7/5
45,41 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziecko wojny
4.5/5
32,18 zł
48,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Król
4.5/5
34,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Katedra
4.2/5
16,45 zł
24,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bajki robotów
4.6/5
21,14 zł
29,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego