Runa (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 29,05 zł

29,05 zł 44,90 zł (-35%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Buck Vera Książki | okładka miękka
29,05 zł
asb nad tabami
Bonda Katarzyna Książki | okładka miękka
23,74 zł
asb nad tabami
Kunicka-Chudzikowska Bianka Książki | okładka miękka
28,74 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Paryż, rok 1884. 

Doktor Charcot na oddziale neurologicznym kliniki Salpêtrière przeprowadza eksperymenty na histeryczkach. Jego pokazy hipnozy ściągają widzów z całej Europy; znany neurolog niczym magik sprawia, że pacjentki tańczą przed zgromadzoną publicznością. Któregoś dnia na oddział trafia Runa, mała dziewczynka, która opiera się wszelkim metodom terapeutycznym. Jori Hell, szwajcarski student medycyny, widzi w tym szansę na zdobycie upragnionego tytułu doktora i wysuwa śmiałą propozycję zabiegu, który do tej pory wydawał się nie do pomyślenia. Chce jako pierwszy lekarz w historii medycyny operacyjnie usunąć obłęd z mózgu pacjentki. Nie wie jednak, że Runa zostawiła w mieście tajemnicze wiadomości, ściągając na siebie uwagę innych osób. Zna też najmroczniejszą tajemnicę Joriego...

Vera Buck po mistrzowsku łączy literaturę z historią medycyny. Fascynujące tło historyczne: Paryż dziewiętnastego wieku, słynny zakład dla obłąkanych La Salpêtrière i mroczne początki psychiatrii.

Runa


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Runa
Autor: Buck Vera
Tłumaczenie: Skowrońska Emilia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Initium
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 592
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-03
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 138 x 197 x 53
Indeks: 26520629
średnia 4,5
5
40
4
14
3
6
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
44 recenzje
4/5
05-10-2018 o godz 20:19 przez: Przeczytanki
„Salpetriere może i było najsłynniejszym szpitalem w całej Francji, może i najnowocześniejszym, lecz nic nie mogło ukryć faktu, że w całej tej nowoczesności leżały blisko cztery tysiące chorych, starych i obłąkanych, którzy jęczeli, bo umierali, albo płakali, bo jeszcze żyli.” Dziewiętnastowieczny szpital dla chorych umysłowo w Paryżu staje się sceną tragicznych i mrocznych wydarzeń. Sceną w praktycznie dosłownym znaczeniu, bo leczenie schodzi tu na dalszy plan za istotniejszymi dla jego dyrektora pokazami. Doktor Charcot staje się reżyserem i scenarzystą, wykorzystując jako „aktorki” podległe mu pacjentki. Jego przedstawienia hipnozy histeryczek ściągają tłumy żądne sensacji. Gdzie w tym wszystkim etyka lekarska i dobro pacjentów? I kim jest tajemnicza dziewczynka o imieniu Runa, której przybycie do szpitala La Salpetriere staje się początkiem lawiny oszałamiających wydarzeń? „Strach zaczyna się tam, gdzie jesteśmy nieświadomi i bezradni — i dopiero w tym punkcie jesteśmy gotowi w całości oddać się w ręce innej osoby, która zdaje się nam mądrzejsza, potężniejsza.” „Runa” Very Buck jest książką porażającą autentyzmem, w której pod płaszczykiem fikcji literackiej ukrywają się prawdziwe miejsca i pionierzy współczesnej medycyny. Podobnie jak podczas lektury „Ginekologów” Thorwalda miałam dreszcze i przecierałam oczy ze zdumienia, że można kiedyś było wierzyć w „leczenie” przez lodowate kąpiele, czy przerażające prasy do jajników. „Całymi miesiącami Goltz wypłukiwał silnym strumieniem wody coraz większe fragmenty mózgów dziesiątkom psów, aby udowodnić, że organ ten, jako zamknięta całość, nadal funkcjonuje i nawet niemal całkowite jego usunięcie praktycznie nie ogranicza zwierzęcia.” Ta powieść nie jest typowym thrillerem, nie tylko ze względu na specyficzne miejsce akcji i jej czas, ale także na skupienie, jakiego wymaga podczas lektury. Wiele wątków, różnorodni bohaterowie, których oczami poznajemy zdarzenia — to sprawia, że nie da się „Runy” przeczytać jednego wieczoru. Ja musiałam co jakiś czas odkładać książkę, by przetrawić i przemyśleć pewne fragmenty oraz zdystansować się do opowieści o wariatkach i ich nie mniej szalonych lekarzach… „Nie chodziło mu o przecinanie połączeń. Nie chodziło mu o naprawienie psychiki, tylko o jej amputowanie. Chciał ją odciąć, tak jak odcina się chorą nogę, której nie można już uratować.” Jeśli szukacie książki, która porwie Was od pierwszych stron, to niekoniecznie będzie to „Runa”. Tutaj napięcie rośnie pomału, a akcja jest początkowo mocno rozproszona, co bywa dekoncentrujące. Do tego dochodzą opisy zabiegów i pokazów medycznych, które dodają całości powagi i ciężkości. Ta powieść na pewno nie będzie lekką odskocznią od codzienności. Bardziej przygniatającym pierś upiorem, który wpełza do umysłu. „Nie było tak, że Joriemu przeszkadzał gatunek ludzki jako taki. W Salpetriere nieustannie miał do czynienia z ludźmi[…]. Każdy miał swoje miejsce, wiedział, gdzie kogo znaleźć, kto leży w którym łóżku. W przeciwieństwie do tego w śródmieściu dzień i noc panowały brak dyscypliny i nieposkromiony chaos.” Bohaterowie powieści są wielce różnorodni i stanowią przekrój ówczesnego społeczeństwa. Są to osoby o różnym wieku, statusie społecznym, ambicjach i poglądach. Postacią, która mnie ujęła najbardziej, i do której poczułam najwięcej sympatii jest Lecoq – były policjant, który wierzy w swoje przestępcze przeznaczenie i jest najbardziej barwną a jednocześnie zaskakującą osobowością. To, jak dla niego kończy się cała historia, okazało się dla mnie ogromnym zaskoczeniem, za co daję ogromnego plusa autorce. „Co to za klinika, pomyślał Jori. Martwy królik na podłodze stanowi tu niebezpieczeństwo. Albo dziewczynka, która nie chce jeść.” „Runa” jest debiutem Very Buck, ale widać w niej ogrom pracy i przygotowania. Połączenie wątków i zespojenie ich w misterną intrygę jest nie lada wyzwaniem, a autorka mu sprostała. Wykreowała realistyczne postaci, po części wzorując się na autentycznych, historycznych postaciach, o których możemy przeczytać w podręcznikach medycznych. Połączyła prawdę z fikcją i medycynę z thrillerem psychologicznym tworząc powieść, którą określiłabym jako gęstą i ciemną niczym atrament, którym napisano tajemnicze wiadomości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-09-2018 o godz 23:25 przez: Michelle
Od dłuższego czasu marzył mi się dobry, mocny thriller na miarę Patrz, jak Jane ucieka J. Fielding. Runa skusiła mnie okładką i opisem, który był zapowiedzią mocnych wrażeń. Mojego numeru 1 ten tytuł nie przebił, ale... zdecydowanie była to jedna z lepszych powieści tego gatunku. Początek szedł mi nieco opornie, długo nie mogłam się wczytać i wgryźć w fabułę, niemniej od samego początku podobała mi się aura, jaka towarzyszy książce. Czuć mrok i urok ówczesnego Paryża jednocześnie, a to wabi, nęci i przyciąga... Po mniej więcej dwustu stronach byłam już całkowicie pochłonięta wydarzeniami, które rozgrywają się na kartach tej książki i uważnie śledziłam losy bohaterów, próbując rozwikłać zagadkę tytułowej Runy. Autorka sprawnie prowadziła różne wątki, przeplatające się niczym warkocz, finalnie tworząc całość, która wprawia w ruch szare komórki. Vera Buck poza tym, że genialnie oddała klimat dziewiętnastowiecznego Paryża, spowijając tę historię tajemnicami i sekretami niczym mgłą, która nie pozwala widzieć wystarczająco daleko, odmalowała obraz wiedzy medycznej ówczesnych lekarzy i metod leczenia, jakie stosowali. Makabra - tortury, eksperymenty, które zabiły setki kobiet, oczywiście w imię nauki, szprycowanie lekami, elektrowstrząsy, wycinanie łechtaczek... Brzmi szokująco, niemniej same „metody” nie szokowały mnie tak, jak wiara lekarzy w to, że są to metody na wyleczenie obłąkanych kobiet, onanizmu i wszystkiego, co tylko męski umysł był w stanie wymyślić. Domniemywać mogę, że w takich przybytkach, jak Salpêtrière lekarze i ówcześni studenci posuwali się nawet do gwałtów oraz zaspokajania swoich fantazji i wynaturzeń seksualnych, wszak krzyki były tam na porządku dziennym... więc nikt nie reagowałby na kolejne łkania i wrzaski. Runa nie jest książka z kategorii lekkich i przyjemnych. Historia Very Buck, wszak oparta na faktach, jest wymagającym kąskiem, któremu trzeba poświęcić nieco więcej uwagi, ale rekompensuje to swoją zawartością. Autorka ma dość lekkie jak na thriller, pióro. Potrafi stworzyć opis, który wstrząśnie wyobraźnia, ale i oddać realizm ówczesnych wydarzeń, mniej lub bardziej zmyślonych. Do tego dialogi, które świetnie uzupełniają treść, dodając jej głębi i nieco niepokojący kolory, napięcie bowiem autorka stopniuje bardzo powoli, dozując małe dawki i balansując na krawędzi zainteresowania i nudy. Postaci, z którymi czytelnik styka się na kartach Runy, uchwycone piórem Very Buck wpasowują się w dziewiętnastowieczną scenerię Paryża i kliniki dla obłąkanych. Oni, jak i sceneria jawią się w kolorach granatu i szarości, gdzieniegdzie poprzetykanych bielą i sepią, co niewątpliwie podkręca klimat. Autorka nakreśliła ciekawe osobowości, które niekoniecznie wzbudzają sympatię, ale emocje na pewno. Runa z pewnością przypadnie go gustu czytelników, którzy czytują powieści dotykające tematu rozwoju medycyny, a jednocześnie lubią thrillery, które łączą fikcję literacką z faktami. Klimatyczna, mroczna historia psychiatrii, w trakcie czytania, której potrafi przebiec dreszcz wzdłuż pleców.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-09-2018 o godz 21:11 przez: Anonim
Już od samego początku nie byłam pewna, czego oczekuję od tej książki i czy przedstawiona tam akcja przypadnie mi do gustu. Nie zaglądając wcześniej do żadnych recenzji, postanowiłam zdać się na instynkt i sprawdzić, czy dobrze zrobiłam, decydując się zapoznać z jej fabułą. Jeżeli więc chcecie dowiedzieć się nieco więcej o moich odczuciach, serdecznie zachęcam was do zapoznania się z resztą opinii. Gdy tylko zapoznałam się z paroma pierwszymi stronami uznałam, że przedstawiona tam akcja ma w sobie coś, co sprawia, że znacząco wyróżnia się spośród wielu innych tego typu opowieści, co mnie niezmiernie ucieszyło i sprawiło, że przeczytałam ją szybko, zapamiętując wiele z nieprzestawionych tam momentów. Johann Richard Hell przybył do Paryża z zamiarem zdobycia tytułu doktora, jednak mimo iż spędził w tym miejscu trzy lata, nadal nie miał planu na swoją pracę. Podczas rozmowy z swoim szwajcarskim przyjacielem, Jori przypomina sobie, dlaczego wybrał studia medyczne. Obu mężczyzn do wybrania psychiatrii przekonała choroba Pauline, siostry Paula. Jori ma nadzieję, że dzięki zdobytej praktyce w jednym z najbardziej cenionych szpitali zyska wystarczające doświadczenie, które pozwoli mu pokonać zaburzenia ukochanej. Jednak pewnego dnia bohater uświadamia sobie, że ma zbyt mało czasy, żeby marnować go na bezsensowne czekania i nieprzynoszące efektów obserwacje. Do szpitala trafia Runa, u której lekarze wciąż nie mogą zdiagnozować choroby. Dziewczyna miewa napady agresji, jednocześnie nie ukazując przy tym żadnych uczuć. Jest trudnym przypadkiem, jednak Jori decyduje się zgłosić na ochotnika do przeprowadzenia operacji na mózgu dziewczynki. Ten zabieg miał być dla niego przepustką do uzyskania wymarzonego tytułu doktora i nie mógł jej zmarnować. To pasjonująca i pełna wrażeń książka, kryjąca w sobie wiele tajemnic i mroku, na które z pewnością warto zwrócić uwagę. Po jej przeczytaniu możemy dowiedzieć się jak funkcjonuje umysł osoby chorej psychicznie i w jaki sposób odbiera ona otaczający ją świat oraz spojrzeć na nią spod perspektywy psychiatry. Całą tę książkę czytałam jednym tchem i nawet się nie zorientowałam, a już miałam ją za sobą. Od samego początku zastanawiałam się, czy przedstawiona tam akcja przypadnie mi do gustu, a gdy po raz pierwszy chwytałam ją w ręce w mojej głowie pojawiła się myśl "czy będzie tak samo dobra "To jest naprawdę świetne.W końcu rozumiem cały ten fenomen". Ogólnie rzecz biorąc uważam, że każdy bez wyjątku powinien zapoznać się z tą opowieścią, bo naprawdę warto. Z czystym sumieniem polecam ją wszystkim bez wyjątku i gwarantuję wam, że nie będziecie żałować!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-09-2018 o godz 18:33 przez: saskia
Paryż kojarzy nam się z wspaniałymi zabytkami, szerokimi ulicami, pięknymi kamienicami i muzeami i katedrami. Jednak współczesna fasada kryje w sobie ciemniejsze obrazy, ukryte w murach i w wydarzeniach o jakich wspomnienia przykrył kurz kolejnych dekad. Vera Buck umieszczając akcję swojej książki w tym właśnie punkcie na mapie oraz czasu ukazała go od całkiem innej strony, centrum powieści jest szpital Salpetriere ukazanym jak z powieści grozy za sprawą wydarzeń jakie w nim się rozgrywają. Zresztą właśnie taki klimat towarzyszy lekturze prawie nieustannie, a kiedy jest nieobecny i tak wiadomym jest, iż powróci. Pisarka przeplata kilka wątków, tworzących warstwy grozy, obyczajową, historyczną i w końcu kryminalną. W takim bogactwie łatwo byłoby o ból głowy, jednakże w tym przypadku każde wydarzenia ma związek z fabułą, jest jego źródłem lub konsekwencją. Wielowarstwowość powieści jest widoczna od samego początku, a autorka płynnie przechodzi od jednej do drugiej, łącząc z pozoru nic nie znaczące zdarzenia w intrygującą całość. Vera Buck stąpa w swojej książce nad przepaścią, za którą czai się dno rozpaczy i najmroczniejsze ludzkie działania. Fikcja i historyczno-medyczne fakty oraz podobni im bohaterowie tworzą wirtuozerską mozaikę, obok której nie przechodzi się obojętnie. Obłęd wydaje się czaić na każdym kroku, tak samo jak i nieokreślone zło jakie wraz z kolejnymi kartkami zaczyna przybierać różna maski w postaci ludzkich twarzy. Co jest iluzją, a co rzeczywistością? Kim jest tytułowa bohaterka, a może kim nie jest? Rozpoczynając lekturę „Runy” nie wiemy jak złożona historia jest przed nami, wyzwala ona całych wachlarz emocji oraz odsłania je w postaciach, zwłaszcza to co ukrywają pod płaszczykiem niesienia pomocy oraz działania w dobrej wierze. Pewne tajemnice pozostają nimi już na zawsze i podobnie jest w przypadku powieści Very Buck, która umiejętnie poprowadziła fabułę, w której głód wiedzy, wyrachowanie i iluzje stały się źródłem piekła na ziemi …
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-09-2018 o godz 22:28 przez: Detektyw Książkowy
Wiecie co? Teraz kiedy piszę tę recenzję i myślę o tej książce, to dochodzę do wniosku, że jest to jedna z najlepszych powieści wydanych w tym roku w Polsce. Przeczytałam naprawdę w swoim życiu wiele różnych thrillerów, ale żaden z nich nie był tak dobrze skonstruowany jak "Runa". W tej książce akcja nie zwalnia ani na moment - bohaterowie cierpią, walczą i eksperymentują na każdym kroku, a autorka z pełną premedytacją wodzi czytelnika za nos i bawi się z nim w kotka i myszkę przez całą wspólną przygodę. Moim zdaniem Pani Verze Buck należą się ogromne brawa, ponieważ ta kobieta stworzyła naprawdę idealną historię. Ja wiem, że historia Runy jest makabryczna, przerażająca, niepokojąca, koszmarna i wręcz oburzająca, ale w moim odczuciu została doskonale opisana. W każdym razie ja nie mam żadnych zastrzeżeń co do debiutu autorki i na pewno w przyszłości sięgnę po kolejne utwory Pani Buck. Ogromnym plusem powieści są wykreowani bohaterowie. Każdy z nich został wspaniale skonstruowany i wzbudza w czytelniku kompletnie inne uczucia. Na pewno będziecie mieli okazję poznać bestialskiego psychiatrę, ambitnego doktora i przerażającą Runę. Oczywiście poznacie też inne postaci, ale o nich na razie nic Wam nie powiem, ponieważ chcę, żebyście sami się z nimi zapoznali. Przygotujcie się na prawdziwy mix przeróżnych osobowości! A może jednak napiszę Wam słówko o tytułowej bohaterce? Runa jest jedną z najbardziej tajemniczych postaci występujących w książce. Ta mała dziewczynka jest odporna na eksperymenty szalonego psychiatry, a na dodatek nie porozumiewa się z ludźmi za pomocą słów, lecz intrygujących rysunków. Sam opis jej wyglądu jest przerażający, nie wspominając już o Runy dziwnym zachowaniu. Ale najbardziej będzie Was zastanawiać to, czy dziewczynka jest zamieszana w osobliwe zabójstwa. Co skrywa się w sercu bohaterki? I skąd ona największą tajemniczą Joriego? Tego dowiecie się wyłączenie z lektury!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-09-2018 o godz 10:15 przez: mya1989
Na początku trzeba zauważyć, bo nie każdy to wie, że w książce elementy fikcji mieszają się z prawdą. Niestety. A dlaczego? Ano dlatego, że nie chce się wierzyć, że kobiety były 150 lat temu tak traktowane. 150 lat to nie tak dużo przecież, prawda? Tak, zdaję sobie sprawę, że w niektórych krajach kobieta nadal nie ma nic do powiedzenia, na nic się jej nie pozwala, ma żyć w domu, zajmować się dziećmi, wychodzić jedynie z mężem lub bratem. Ale dla mnie, leżącej aktualnie w łóżku, nic nie robiącej kobiecie, która w każdej chwili może wyjść z domu, jest to niepojęte. Pierwsze 120 stron opisuje ohydne, okropne, bolesne i totalnie poniżające traktowanie kobiet w szpitalu psychiatrycznym Salpetiere. Gdy czytałam o obleśnych dziadach, sorry, ale inaczej nie można tego nazwać, urządzających sobie podśmiechujki z biednych dziewcząt, miałam ochotę rzucić książką. Naprawdę. Okropnie żal mi było tych kobiet, a czasami i nastolatek. A najgorsze w tym wszystkim było to, że na taki los skazywali je często bliscy, rodzina. No ale Runa to również powieść. O dziewczynce, na którą wszelkie sposoby psychiatryczne nie działały. O mordercy, który na ciałach ofiar pozostawiał dziwne pismo. O Jorim, który by uratować ukochaną, chce przeprowadzić operację na otwartym mózgu – mózgu Runy. O detektywie, byłym funkcjonariuszu policji, który uważał się za przestępcę. Cała historia jest tak skonstruowana, że nie wiem, czy cokolwiek w niej bym zmieniła. Wszystko jest wyjaśnione tak, że nie ma wątpliwości dlaczego coś się wydarzyło. Cała książka jest przemyślana, a Runa groteskowa. I pragnę zauważyć, że akcja zaczyna się „rozkręcać” koło 110 strony, to dopiero wtedy pojawia się Runa. W ogóle jakie to imię jest świetne. Moja ocena: 6/10 🌟
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-09-2018 o godz 16:03 przez: Marika C
Pisarka ukazała rewelacyjnie tło historyczne. Dziewiętnastowieczny Paryż, no i ten zakład – początki psychiatrii. Aż ciarki dostałam. Nigdy w życiu nie chciałabym żyć w tamtych czasach. Musiałam książkę rozłożyć na kilka dni, bo do łatwych nie należny. Ale gdy skończyłam, stwierdziłam, że to była bardzo dobra książka. Gdy ją przeczytałam, zaczęłam szperać w internecie odnośnie tego szpitala. Odnalazłam, że istniał naprawdę, a co najgorsza ci lekarze także istnieli. A zatem Charcot i Babliński istnieli naprawdę! :O Co do głównych bohaterów… wkurzali mnie. Byli tacy, zbyt pewni siebie. A ta pewność ich zżerała od środka. W chorych pacjentach nie widzą ludzi tylko bawią się jak jakąś zabawkę. Tak ja przynajmniej to odebrałam. Dopiero potem Jori, widzi w nich ludzi a nie materiał na badania. Mała Runa, główna bohaterka, wzbudzała we mnie lęk, niepokój. Jednocześnie się o nią bałam. Chciałam by skończył się dla niej ta cała tragedia. Wstrząsnęło mną także coś innego. Na początku książki zostaje opisane jak jeden z ojców trzymał swoją chorą córkę w boksie dla koni. Dawał jej jedzenie wtedy kiedy karmił zwierzęta. Nie martwił się o nią. Wręcz przeciwnie – brzydził się nią. Gdy Jori informuje go, żre gdy ona wróci jak tylko ona wyzdrowieje, to on nie chciał o niej słyszeć. Uważał, że jest zarazą. Co to za ojciec?! Od samego początku do końca, książka trzyma czytelnika w ogromnym stresie. Ten klimat mroczności można poczuć podczas czytania. Książka napisana w prostym języku. Czyta się jednak niełatwo, ale naprawdę warto przeczytać. Na pewno pozostanie na dłużej w głowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 12:49 przez: Marta Zagrajek
Klinika Salpetriere cieszy się ogromną popularnością wśród studentów medycyny. Na wykładach sławnego neurologa Jean-Martina Charcota zjawiają się tłumy. Witajcie w czasach, gdy histeria nadal była w głównej mierze przyczyną źle działającej macicy. Cóż lepiej robi macicy niż specjalne urządzenia, które bardziej przypominają narzędzia tortur niż lekarskich pomocy? Jednym z nich, ulubieńcem doktora Charcota, jest Sex Baton. Nie, nie ma nic wspólnego ze słodyczami, bowiem baton po francusku, to dosłownie kij. Do czego służył i czy był w stanie wypędzić histerię z kobiety? Przeczytacie w "Runie" Very Buck. "Salpetriere może i było najsłynniejszym szpitalem w całej Francji, może i najnowocześniejszym, lecz nic nie mogło ukryć faktu, że w całej tej nowoczesności leżały blisko cztery tysiące chorych, starych i obłąkanych, którzy jęczeli, bo umierali, albo płakali, bo jeszcze żyli." [s. 33] Młody i obiecujący student medycyny, Jori Hell, którego fascynacja chorobami umysłu prowadzi do wykładów doktora Charcota, zdaje się pochłaniać każdą informację na temat działania mózgu. Jori nie zdaje sobie sprawy, jak wielkie zmiany czekają go w życiu, gdy na jednych z zajęć poniesie go chęć niesienia pomocy swojej ukochanej. Każdy wykład Charcota to starannie przeprowadzony pokaz umiejętności lekarza w zakresie zmiany zachowania pacjentek jego oddziału. Prezentowane studentom pacjentki są wyselekcjonowane jako idealne obiekty doświadczalne, który posłużą rozwojowi nauki. Coś jak współczesna konferencja. Całość recenzji na zukoteka.blox.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-08-2018 o godz 20:34 przez: Monika
###Przedpremierowa #Recenzja### Mam dziś dla was recenzję książki pt.„ Runa” Very Buck wydaną przez Wydawnictwo Initium, dzięki której po raz kolejny odbyłam podróż w czasie, tym razem do Paryża roku 1884. Nie będę was oszukiwać- pierwsze na co zwróciłam uwagę to okładka i od razu zapragnęłam sprawdzić jej zawartość, spodziewając się thrillera. Moje zaskoczenie nie znało granic w momencie, kiedy okazało się, że znalazłam tam o wiele więcej, bowiem jest to nie tylko thriller, ale również kryminał i... horror. Siedzę i zastanawiam się, jak przekazać wam wszystkie emocje towarzyszące mi przy jej czytaniu, ale również te, które czuję teraz. Oj! nie jest to łatwe, bo książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. Moje serce niejednokrotnie trzepotało, jak spłoszony koliber, włosy stawały dęba, a wściekłość sięgała zenitu, gdy łzy ciekły po policzku. Jak pokazać świat Joriego znajdującego się po jednej stronie barykady i Runy, która była po jej drugiej stronie, nie zdradzając przy tym za dużo, abyście mogli przebyć tę samą podróż, co ja i doświadczyć całego wachlarza emocji. Autorka przeniosła mnie do mrocznego świata początku psychologii, miałam okazję obserwować bezwzględnych ludzi i to, co robili z ich zdaniem chorymi kobietami- wariatkami, traktując je jak króliki doświadczalne, ale mało tego zabrali się za małą dziewczynkę- pętając ją, niewoląc, aby złamać i karmiąc na siłę. Ale to za chwilę... Na całą recenzję zapraszam na bloga- https://podrugiejstronieksiazkirecenzje.blogspot.com/2018/08/runa-vera-buck.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2018 o godz 22:52 przez: Agnesja
„Runa” nie opiera się tylko i wyłącznie na tematyce zakładu psychiatrycznego, ale jest powieścią wielowątkową. Z pozoru dane elementy do siebie nie pasują i nie są ściśle powiązane, ale dopiero lektura całej książki przedstawia nam obraz, który chciała nam pokazać Vera Buck. Znajdziemy tutaj odrobinę thrillera, dreszczowca, historii, naukowych faktów, psychologii, obyczajowości i motyw trudnej przeszłości. Każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego, taki jest podstawowy plus tej różnorodności. Wspólnym mianownikiem są elementy składające się na obraz XIX-wiecznego Paryża oraz niezwykle umiejętny i obrazowy styl pisania autorki. „Runa”, mimo iż nie jest powieścią lekką, to wciąga czytelnika mrocznym klimatem, czyta się ją szybko i z zaciekawieniem. Styl Very Buck automatycznie sprawia, że czytelnik zaczyna ufać w każde słowo i wydarzenie, przejmuje się historią jak mało kiedy. I o to właśnie chodzi – aby tę opowieść przetrawić, czegoś się dowiedzieć o ludzkości, wysunąć swoje własne wnioski. Dawno nie czytałam tak dobrze skonstruowanej opowieści, która jednocześnie zachwyca różnorodnością gatunkową i wątkową. Nie jest to lektura łatwa, ale zdecydowanie warta przeczytania. Wciąga, szokuje, każe szukać informacji na własną rękę, przeraża, momentami zasmuca i pozostaje w głowie na długi, długi czas. Lektura obowiązkowa dla każdego dojrzałego czytelnika.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2018 o godz 12:02 przez: czarna1988
Boziu co to jest za książka ! Zanim do niej usiądziesz, odgruzuj dom, wyślij dzieci do babci, zrób sobie dużo picia i jedzenia. Gwarantuję że książka tak Cię wciągnie, że jej nie odłożysz. Bohaterka książki to mała Runa. Zostaje przywieziona do zakładu psychiatrycznego. Mała nie mówi, porozumiewa się tylko "Runami" tajemnym pismem, kodem. Dziwnym zbiegiem okoliczność dochodzi w Paryżu do kilku morderstw. Ciała i miejsca zbrodni, pokrywa tajemnicze pismo. Młody lekarz postanawia, przeprowadzić operację na otwartym mózgu Runy. Czy mu się uda ?? Samo leczenie chorych kobiet, jest przerażające. Czytając zastanawiasz się jak to możliwe. To jest tak porażające, że czytasz i kręcisz głową. Nie mogłam się o tym nagadać w towarzystwie. Jak można kobietę z depresją leczyć prasą do ubijania jajników ? Tak tak kochani, dobrze przeczytaliście... Ale wróćmy do fabuły. Kochani polecam z całego serca.. Czytasz i zastanawiasz się jak to autor połapie. Intrygi, morderstwa, a między czasie tajemnicza przeszłość lekarza. Już dawno książka mnie tak nie wciągnęła. Pozycja obowiązkowa 🙂 600 stron świetnej książki. Zapraszam do zajrzenia do mojego sklepiku na www.zaczytanasowka.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2018 o godz 20:23 przez: Avaeable
To zdecydowanie jedna z najbardziej klimatycznych książek, jakie czytałam. Bezwzględne szpitalne strażniczki, seria tajemniczych śmierci, ciemne i wilgotne katakumby, hipnoza, nielegalne sale operacyjne ukryte w podziemiach kościoła, dźwięki katarynki odbijające się po paryskich ulicach, prasa do ugniatania jajników, symulacja jako diagnoza uniwersalna, sabaty mrocznych kultystów, karty tarota, usuwanie części mózgu jako sposób na uspokojenie pacjentki, niezrozumiałe znaki wypisane w różnych częściach miasta, wściekły tłum z pochodniami w noc Bożego Narodzenia i niepodważalna siła plotki – cały ten bałagan dzieje się wokół dziwnie niepokojącej, dzikiej dziewczynki i jej upartej odporności wobec wszelkich sposobów leczenia. A wszystko to, choć fikcja literacka, wśród bohaterów przodują nazwiska faktycznych postaci historii medycyny i ich jak najbardziej realne teorie. Bo choć opisane sytuacje nie wydarzyły się naprawdę, to przecież mogły, prawda?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-11-2018 o godz 15:17 przez: Miłośniczka Książek
„Runa”, choć jest debiutem Very Buck, okazała się być całkiem zgrabnie połączoną mieszanką kilku różnych gatunków literackich – thrilleru, sensacji, dramatu oraz romansu, pomiędzy które wpleciona została historia medycyny. Przybliżone przez autorkę arkana ówczesnej sztuki lekarskiej – tu skupione głównie na psychiatrii i psychologii – po prostu przerażają. I to właśnie one wysuwają się na pierwszy plan całej tej historii. Wątek kryminalny oczywiście też jest ciekawy i wart bliższego poznania, jednakże to ze względu na ten pierwszy, związany z historią medycyny, warto dać szansę tej powieści. Dla mnie „Runa” była całkiem udanym spotkaniem z twórczością Very Buck. Jeśli autorka zdecyduje się napisać kolejną powieść i ukaże się ona na naszym rynku, chętnie po nią sięgnę. Tymczasem wam polecam jej debiutanckie dzieło. Wierzę, że się wam spodoba 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-09-2018 o godz 01:42 przez: KittyAilla
Książka opowiada o Runie, dziewczynce, która trafia do kliniki z silnymi zaburzeniami. Jednocześnie poznajemy historie wielu osób - młodego studenta Joriego i miłości jego życia, Pauline, byłego policjanta Lecoqa, syna sprzedawcy tytoniu Federica oraz niespełnionego artystę, Maxime. To opowieść o wielu osobach, których losy łączy jedna dziewczynka.Każdy z nich w inny sposób wplątuje się w tę sprawę i w inny sposób odnosi się do całości. To thriller, w którym nie zabraknie krwi. To powieść, nad którą musicie się skupić, aby zrozumieć wszystkie zawiłe nowinki medycyny - końcu osią historii jest przygotowanie do operacji usunięcia obłędu z mózgu. Zakończenie natomiast zupełnie mnie zaskoczyło. Nastawiłam się na coś zupełnie innego, ale czuję się usatysfakcjonowana tym, co otrzymałam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2018 o godz 13:33 przez: Imarba
Czy istnieje coś bardziej pobudzającego wyobraźnię niż wielki, mroczny szpital dla „wariatów”?Specjalnie używam tego określenia, bo pojęcie choroby psychicznej w okresie, o którym mowa dopiero się wykuwało, a i choroby te (wszystkie w zasadzie) określano histerią. Jakieś zaburzenia nastroju, smutek, skłonności do agresji, czy masturbacja, (szczególnie ta żeńska) bardzo często kończyły się w takim przybytku i były leczone tak, że lepiej o tym nie wspominać przed snem, bo jeszcze może się przyśnić. Świetna i bardzo mocna. Niesamowicie wciągająca i bardzo nieoczywista. Pokazuje wszystko inaczej, dobro od złej i zło od dobrej strony, pokazuje względność i bezwzględność. Przeraża. Mąci w głowach i daje do myślenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-09-2018 o godz 20:11 przez: Kinga
Książka, która mnie pochłonęła w swojej historii. Główna bohaterka nie jest typową kapryśną księżniczka, lecz silną i walczącą o swój los kobietą. Nie chce być marionetką, więc ucieka z bogatego życia do życia gdzie staje się kelnerką w gospodzie. Historia przedstawiona w tej książce pozwala nam "zabawić się w detektywa", bo nie do końca wiemy który z tajemniczych mężczyzn jest księciem, a który zabójcą. Zakasujące zwroty akcji, które występują już od początku i to zakończenie, które mnie wbiło w fotel. Pozostawiło mi więcej pytań niż dostałam odpowiedzi. Całość dopełnia prześliczna okładką. Polecam z całego serca;))
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-09-2018 o godz 19:37 przez: millawia
Chcecie udać się w mroczną i fascynującą podróż do Paryża XIX wieku? Gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po „Runę” niemieckiej pisarki Very Buck - utwór z pogranicza kryminału, powieści historycznej i thrillera medycznego. Łącząca elementy fikcji literackiej i prawdy historycznej „Runa” jest opowieścią, która zmroziła mi krew w żyłach, choć nie była horrorem. Jestem pod ogromnym wrażeniem ogromu pracy, którą wykonała autorka, by oddać w ręce czytelników dopracowaną w najmniejszych detalach, przepełnioną niesamowitym klimatem powieść, która jeszcze długo po przewróceniu ostatniej strony siedzi w mojej głowie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
30-08-2018 o godz 19:27 przez: Anna Urban
Przyprawiająca o dreszcze opowieść o młodym studencie i małej dziewczynce. Jeśli chcecie wiedzieć czy on zdobył dyplom a ona została wyleczona w pionierski sposób? Oraz chcecie sprawdzić jak wyglądały początki leczenia chorób psychicznych a także co dzieje się taki placówkach ta lektura jest do tego idealna. "Światło dzienne zmieniało wiele rzeczy, głównie te należące do ciemności." "-Strach zaczyna się tam, gdzie jesteśmy nieświadomi i bezradni - Charcot zacytował samego siebie. - Nieświadomość zasila strach." Zapraszam na moją opinię http://mojezycieitpblog.blogspot.com/2018/08/runa.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-08-2018 o godz 20:37 przez: Anonim
Vera Buck napisała powieść złożoną, chwilami nudnawą, bo pełną medycznego żargonu, ale niezwykle potrzebnego w zrozumieniu kilku kwestii. Momentami książka była najprzedniejszym kryminałem, którego nie powstydziłaby się Agatha Christie, a czasem przerażała tak bardzo jak utwory Mastertona. To niezwykle mroczna, przerażająca i porywająca opowieść. Warta nieprzespanych nocy i gęsiej skórki na rękach. Koniec książki rozczarowuje, bo uświadamia boleśnie, że wracamy do rzeczywistości, a to co przeczytaliśmy to tylko fikcja literacka. Przekonajcie się jednak sami. Polecam Wam bardzo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-09-2018 o godz 23:00 przez: InMyMemory
Runa - to jedna z ocalałych bohaterek która ujawniłam prawdę na wszystko co działo się w szanowanym Paryskim szpitalu psychiatrycznym . Dziewczyna była jedną z najwytrwalszych pacjentek która przetrwała nawet 6- etapową kurację ołowiem . Gdy w końcu trafiła na leczenie do państwowego szpitala psychiatrycznego okazałą się odporna na wszystkie ich metody leczenia ... Runa faktycznie później zwariowała . Pod wpływem różnych eksperymentów , ale miała przebłyski świadomości które pozwalały jej na ujawnianie prawdy co się działo w podziemiach prestiżowego szpitala psychiatrycznego .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Znachor Śmielak Michał
4.4/5
28,60 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zwierz Kościelny Piotr
4.8/5
28,60 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Skóra Kościelny Piotr
4.7/5
28,73 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zaginiona Kościelny Piotr
4.6/5
20,56 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jezioro Ciszy. Inni Bishop Anne
4.6/5
35,36 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Naznaczona. Inni. Tom 4 Bishop Anne
4.5/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Incel Mrok Wiktor
3.3/5
30,62 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pęknięta korona Wielgus Grzegorz
4.5/5
22,70 zł
29,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zbrodnia po polsku Rumin Aleksandra
4.3/5
21,93 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mała baletnica Mrok Wiktor
4.4/5
25,82 zł
29,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego