Lustereczko, powiedz przecie. Róża Krull na tropie. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Rogoziński Alek Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Rogoziński Alek Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

"Zostać bohaterem powieści kryminalnej? Zaskakujące i ekscytujące! Tak, jak i książka!"
Rafał Maślak, Mister Polski

Znana autorka powieści kryminalnych Róża Krull jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Wkrótce okazuje się, że nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na tak desperacki czyn. Zaintrygowana Róża rozpoczyna śledztwo i szybko przekonuje się, że w świecie facetów, którzy wiedzą o kosmetykach i modzie więcej niż ona sama, znajdują się też psychopaci, gotowi na wszystko, aby tylko zdobyć tytuł Najprzystojniejszego Polaka Roku...

"Lustereczko, powiedz przecie" to drugi tom przygód Róży Krull i dwójki jej przyjaciół, a zarazem współpracowników – menadżerki Betty i PR-owca Pepe. Tym razem w rozwiązaniu zagadki kryminalnej pomaga im też sam Mister Polski, Rafał Maślak.

ksiazka
Tytuł: Lustereczko, powiedz przecie. Róża Krull na tropie. Tom 2
Seria: Róża Krull na tropie
Autor: Rogoziński Alek
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Data premiery: 2017-09-27
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 203 x 20 x 134
Indeks: 22431110
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
21
4
6
3
0
2
0
1
4
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
29-08-2018 o godz 13:34 anonymous dodał recenzję:
Jeśli tom 2 to polecam też tom 1 :-) Fajnie i szybciutko się czyta Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-05-2018 o godz 09:29 KobieceRecenzje365 dodał recenzję:
Aleksander Rogoziński to naprawdę niekwestionowany Książę komedii kryminalnych powie to każdy, kto przeczytała choć jedną jego książkę. Za każdym razem, gdy piszę recenzję jego książki, nadmieniam, że to najlepsza część, najbardziej zabawna i porąbana ;) No, ale kurcze jeżeli czytając śmieję się jak głupi do sera, to chyba coś w tym musi być. „Lustereczko, powiedz przecie", to drugi tom serii o zwariowanej pisarce kryminałów, która zawsze ma to szczęście, że wplątuje się świadomie w sprawy dotyczące morderstw, bo choć w tym tomie jest przekonana, że widzi samobójstwo pewnego przystojnego mężczyzny, to myślicie, że mogłoby być tak prosto i samobójstwo, było samobójstwem? Zapewniam Was, że nie, a jej szalone, zwariowane perypetie doprowadzą Was do łez. Oczywiście główną bohaterką jest Róża, kobieta po trzydziestce, której życiowe motto powinno brzmieć… lubię pakować się w kłopoty. Doskonale to do niej pasuje, bo naprawdę Róża nie lubi nudy, a gdy usłyszy o jakiejś ciekawej sprawie, to wiadomo, że i ona zacznie prowadzić swoje małe, prywatne śledztwo, które niekoniecznie musi się dla niej dobrze skończyć. Kobieta lubi pakować się w tarapaty, ale to taka jej natura i bez tego nie byłaby tak interesującą bohaterką. Róży nie można nie polubić, a jej wewnętrzne monologi naprawdę doprowadzają do łez. W prywatnych śledztwach pomagają jej zawsze przyjaciele, czyli menadżer Pepe, z którego także jest niezły model oraz agentka Betty, która potrafi mieć równie zwariowane pomysły. I choć w tej części w pewnym momencie Róża sama postanawia kontynuować swoje śledztwo to i tak nie zostaje całkiem sama, bo w pewnym stopniu pomaga jej w nim, nikt inny, jak sam Rafał Maślak, którego chyba zna każdy z nas. Ogromnym atutem książek Alka, jest ich nieprzewidywalność, dużo sytuacji jest dla mnie sporym zaskoczeniem i prawie nigdy nie potrafię wpaść na to kto jest mordercą. Naprawdę to duży plus, bo nie ukrywajmy, że i w komediach kryminalnych ważnym elementem jest właśnie zaskoczenie, a Alek potrafi mieszać i plątać w taki sposób, że ciężko wpaść na odpowiedni trop i każdy pasuje na przestępcę. „Lustereczko, powiedz przecie” to kolejna świetna książka Alka Rogozińskiego, to genialny antydepresant, który rozgoni znad głowy nawet najczarniejsze chmury. To powieść pełna humoru, dobrego dowcipu i ciętych ripost, a w tym wszystkim świetnie skonstruowana zagadka kryminalna. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-04-2018 o godz 19:52 kasiasta dodał recenzję:
nie moj klimat .... kupilam całą serię Róży Krull i zmęczyłam 2 , trzecia czeka az zabraknie innych ksiazek . wtedy przeczytam ją tylko dlatego,ze jest ....
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-04-2018 o godz 11:36 Marta123 dodał recenzję:
Główną bohaterką jest Róża Krull, znana autorka kryminałów, która przez przypadek staje się świadkiem samobójstwa. Okazuje się, że nie była to pierwsza przypadkowa osoba, tylko jeden z uczestników konkursu Mister Polonia, który był potencjalnym kandydatem do zwycięstwa. Wbrew pozorom nie miał on żadnego powodu, aby zdecydować się na taki desperacki czyn. Policja uważa to za typowe samobójstwo. Nasza bohaterka postanawia więc wziąć sprawy we własne ręce i rozwiązać tą sprawę, bo coś czuje, że jest to raczej morderstwo. Jest to druga część serii "Róża Krull na tropie", więc trochę się martwiłam, że nie będę widziała, o co chodzi. Na szczęście to bez różnicy, którą część zacznie się czytać, bo każda jest o czymś innym. Ponad to na samym początku książki jest spis wraz z opisem wszystkich bohaterów. To naprawdę początkowo ułatwia czytanie, bo można się było czasami pogubić, ale z czasem przestałam do niego zaglądać, gdy zapamiętałam już wszystkich głównych bohaterów. Zacznę od fabuły, która jest naprawdę wspaniale wymyślona. Muszę pochwalić ją za oryginalność, bo pierwszy raz czytam o tym, aby akcja rozgrywała się w czasie eliminacji do konkursu Mister Polonia. Poza tym jest jeden z najzabawniejszych kryminałów jakie czytałam. Co jakiś czas musiałam przerwać na chwilę czytanie, aby się uspokoić. Oczywiście nie licząc tego, to nie mogłam oderwać się od czytania. Pierwszy raz od dłuższego czasu jakaś książka mnie tak wciągnęła. Każdy rozdział dodawał nowych poszlak, dzięki czemu, jeśli ktoś lubi rozwiązywać zagadki, mógł domyślić się, kto zabił. Niestety, mi się to nie udało, a rzadko mi się to zdarza. Główna bohaterka jest wspaniale wykreowana. Jest bardzo zabawna, ale w tej wesołości nie jest głupia. Jest bardzo inteligentna i we współpracy ze swoimi przyjaciółmi sprawnie i z humorem, dąży do wyjaśnienia sprawy. Czytając to czułam się tak jakbym miała w ręku parodię tego, co dzieje się w polskim show biznesie. Przede wszystkim uśmiałam się na fragmencie, w którym występowała kobieta, która chciała być lepsza niż Magda Gessler. To było tak świetne, że nie mogłam przestać się śmiać. Występował tu też gościnnie Rafał Maślak. Bałam się, że przysłoni on Różę i jej śledztwo, ale na szczęści był tylko sprytnym tłem do całej historii. Obawiałam się też wątku miłosnego, który zbyt często dominuje w kryminałach. Tutaj wszystko było tak wykreowane, że każda akcja łączyła się ze sobą idealnie, ale nie przysłaniała tego, o co w ogóle chodziło w całek książce. Sam język, którym napisana była ta praca jest lekki i czytało mi się to tak szybko, że po zakończeniu miałam pustkę w sercu. Najchętniej od razu sięgnęłabym po pierwszą część, którą po prostu muszę przeczytać. Podsumowując, mogę napisać tylko jedno - jest to jeden z najlepszych kryminałów komediowych jaki przeczytałam w życiu. Zabawny, ale nie głupi. Wspaniale przedstawiona akcja i interesujący bohaterowie. Nic dodać, nic ująć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-03-2018 o godz 10:32 Joanna Zduńczuk dodał recenzję:
Druga część serii Róży Krull na tropie. Przezabawna komedia kryminalna pełna zagadek. Powieść wielowątkowa, czasem trudno się połapać kto jest kto ale dzięki prezentacji postaci na początku zawsze można zajrzeć i doczytać kto jest kim :) Można się nieźle ubawić czytając przygody Róży i jej wpadek. Czekam na kolejne częśći
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-12-2017 o godz 20:14 Marionetka Literacka dodał recenzję:
Gdyby ktoś mi wcześniej powiedział, że będę się śmiała do rozpuku, czytając powieść kryminalną, zapewne zrobiłabym przed nim powątpiewającą minę mówiącą jedynie: „Serio? To kryminał, a nie komedia, więc daruj sobie, bo i tak Ci nie uwierzę”. Dziś wiem, że zrobiłabym błąd, bo po raz pierwszy wolałam czytać w domu tę książkę, niż podróżując z nią w drodze na uczelnię. „Lustereczko, powiedz przecie” to drugi tom serii kryminalnej z Różą Krull w roli głównej. Na zakup książki skusiłam się, będąc w tym roku na Targach Książki w Krakowie i jest to moja pierwsza powieść Alka Rogozińskiego, jaką do tej pory przeczytałam. Dlatego też moja opinia dotyczyć będzie wyłącznie tej powieści, bez znajomości pierwszego tomu. „Maria teatralnym gestem złapała się za głowę, na której dzisiaj miała tyle loków, że nawet świętej pamięci Violetta Villas sprawiałaby przy niej wrażenie lekko łysawej.” Powieść ta opowiada o znanej autorce powieści kryminalnych, która jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mistera Polonia. Jak się okazuje, człowiek ten nie miał powodów, by zdecydować się na tak desperacki czyn. Róża oraz jej przyjaciele, Pepe oraz Betty, starają się rozwikłać zagadkę śmierci jednego człowieka, żyjącego w świecie mężczyzn, którym makijaż, moda i przesadzone uwielbienie siebie przesłaniają prawie cały świat. „Naprawdę uważasz, że byłbym zachwycony, patrząc, jak wpadasz do średniowiecznego wychodka, a potem wyłazisz z niego z gracją zdechłej krowy, sapiąc przy tym jak nimfomanka na widok Greya? To pomyśl raz jeszcze!” O Róży mogę powiedzieć jedynie, iż jest to jedna z najbardziej irytujących mnie bohaterek książkowych. Dlaczego? Według mnie jest ona bardzo infantylną i niedomyślną postacią. Gdy miała jakąś prostą i logiczną wskazówkę podaną na tacy, nie potrafiła wyciągnąć z tego wniosków. Czytając tę powieść, odniosłam wrażenie, iż Róża jest poniekąd ucieleśnieniem typowej nastolatki, którą trzeba się opiekować, gdyż sama sprowadza na siebie same kłopoty. Niestety, ja nie lubię takich bohaterów książkowych, ani takich osób w prawdziwym życiu. Inaczej muszę się odnieść do postaci Pepe, gdyż pochłaniając kolejne strony „Lustereczka” zauważyłam, jakoby jego postać była głównym głosem rozsądku. To mężczyzna stonowany, rozsądny i dojrzały. Uważam, że jego kreacja stety, bądź niestety przewyższa kreację głównej bohaterki. „Jej włosy z jednej strony wyglądały tak, jakby polizała je krowa, a z drugiej tworzyły coś w rodzaju połączenia snopka siana z mopem. W całości zaś nadawały jej wygląd osoby chorej psychicznie, tuż po leczniczych elektrowstrząsach.” W powieści odnajdziemy mnóstwo nawiązań do szeroko pojętej kultury popularnej, co bardzo przypadło mi do gustu, gdyż powieści kryminalne zazwyczaj w dużym stopniu opierają się na samym śledztwie, a rzadziej ukazują również życie codzienne bohaterów. Gdy pewna postać ogląda telewizję, wiemy, jaki jest to program i dodatkowo znajdziemy tutaj jeszcze jakąś śmieszną anegdotę na ten temat. Za to, duży plus dla autora. Dodatkowo w książce znajdziemy nawiązania do innych polskich autorów kryminalistów, takich jak, np. Remigiusz Mróz, a sam Alek Rogoziński udowodnił w „Lustereczku”, że ma duży dystans do siebie i jest człowiekiem bardzo pozytywnym. ” – Kochanie, Florence Foster Jenkins też była pewna, że umie śpiewać, a Rogoziński uważa, że pisze zabawne książki (…)” Fabuła jest dobrze skonstruowana, a bohaterowie różnorodni, przez co ciężko odkryć, jaki będzie koniec powieści, a myślę, że o to właśnie chodzi w kryminałach. „Lustereczko, powiedz przecie” jest jedną z nielicznych powieści, które naprawdę mogą poprawić człowiekowi humor. I choć jest on czasami lekko infantylny, jak i ironiczny, nie da się ukryć, iż przy tej książce naprawdę dobrze się bawiłam. Jest to drugi tom, lecz nie odczułam jakoś szczególnie braku przeczytanego pierwszego tomu serii. Historia ta jest tak skonstruowana, że spokojnie można zacząć od drugiego tomu i czytelnik nie pogubi się w fabule. Jedyną rzeczą, która trzymała moją irytację na granicy, to postać Róży, lecz autor rekompensuje to świetną fabułą i humorem, którego próżno szukać u innych pisarzy kryminałów. Mam nadzieję, że w następnych tomach (o ile zostaną napisane i wydane) bohaterka nieco dojrzeje, a i może rozwinie się tutaj pewien wątek miłosny (mam takie przypuszczenia, że coś się tutaj kroi, lecz nie jestem do końca przekonana), a sama książka będzie dłuższa, ponieważ duża czcionka i nieco ponad trzysta słów, to dla mnie trochę za mało.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-11-2017 o godz 20:07 Iwona Adamiak dodał recenzję:
Druga część przygód Róży Krull. Książka o specyficznym poczuciu humoru, potrafiąca rozbawić każdego. Jednakże humor ten osadzony jest w ciekawie skrojonym kryminale. Polecam gorąco. ❤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-11-2017 o godz 21:08 Joanna Aftanas dodał recenzję:
„Lustereczko powiedz przecie” Alka Rogozińskiego to już piąta pozycja na rynku wydawniczym, która wyszła spod pióra Księcia Komedii Kryminalnej. Bardzo chciałam ją przeczytać i mieć, poczuć znów ten niesamowity pęd endorfin podczas czytania. I pewnego wieczoru czekała na mnie niespodzianka…:) „Lustereczko...” trafiło w moje łapki wraz z dedykacją, za którą serdecznie dziękuję. Chcecie się dowiedzieć czy „Lustereczko powiedz przecie” okazało się kolejnym białym krukiem w twórczości Alka Rogozińskiego? „Lustereczko powiedz przecie” ma w sobie wszystko to, czego się spodziewałam. Nieodzowna składnica humoru, świetny lekko prześmiewczy styl pisania i wyrażania myśli, intrygująca zagadka kryminalna i oczywiście bardzo dobre dialogi. To jest dokładnie to, czego chcę sięgając po powieści Alka Rogozińskiego. Głównej bohaterki – Róży Krull – nie trzeba przedstawiać, znamy ją z pierwszego tomu pt. „Do trzech razy śmierć”. Pisarka kryminałów z ogromnym talentem do pakowania się w kłopoty i zabawne sytuacje. Walcząca z własnymi kompleksami, marząca o wielkiej miłości, lecąca przez życie jak wełniany motek, plącze się to tu, to tam. Pisarce towarzyszą bohaterowie, których dobrze znamy z poprzedniej książki: Pepe, Betty oraz komisarz Darski. Jest też cała masa nowych świetnie wykreowanych postaci, w tym moją największą sympatię wzbudziła pani Jodełka oraz Mario (rewelacyjne osobowości, choć tak diametralnie różne od siebie, aż szkoda mi było, że pani Cecylia nie miała przyjemności spotkać Mario – byłoby to bardzo ciekawa scena :) W „Lustreczku...” Róża zupełnie przypadkiem, a może i nie, trafia w sam środek targowiska męskiej próżności, czyli na wybory Mistera Polonii.(nie powiem sama bym chętnie wpadła w ten kompot :P). Wiecie co to znaczy? Znając skłonności Róży ciśnie mi się na usta jedno zdanie: „Ot, popadli my w kałabanię. Ot, zagrzęźli my, a czort karty rozdaje.” I faktycznie rozdaje. Nic nie jest takie, jakie się na pierwszy rzut oka zdaje, każdy ma coś za uszami, żeby nie powiedzieć, że na twarzy wyłożone :) Tym razem autor wziął na tapetę kulisy wyborów tego najpiękniejszego, który może zdobyć tytuł Mistera Polonii. Poznajemy kandydatów, ich motywacje, pragnienia, a przy okazji dowiadujemy się też, że nie wszyscy grają „fair play”. Co jak się zapewne domyślacie musiało doprowadzić do zawiłej i zaskakującej w rezultacie historii. Alek Rogoziński ma niepodważalny talent do tworzenia komicznych sytuacji, a przy tym potrafi tak dobrze zamieszać fabułą i poplątać zdarzenia, że trudno mi było pomiędzy wybuchami śmiechu skupić się na znalezieniu winnego. Chociaż bardzo się starałam, to udało mi się to tylko w połowie, a na koniec mogłam jedynie pokiwać głową nad niespodziewanym rozwiązaniem. :) I wiecie co? Bardzo to lubię! Lubię kiedy treść jest niesztampowa i prowadzi mnie na manowce, w tym przypadku był to średniowieczny pałacowy wychodek (płakałam ze śmiechu, a serce biło mi szybko, z obawy czy nie utknę w otworze i nie sczeznę w tym zapomnianym przez wszystkich miejscu na sto lat). Alku nie wiem skąd czerpiesz te fantastyczne pomysły – ale czerp dalej! :) „Lustereczko powiedz przecie” to lektura idealnie nadająca się dla wszystkich, którzy chcą oderwać się od szarej, często zbyt poważnej rzeczywistości. Gwarancja dobrej zabawy! Jeśli więc lubicie wysublimowany pełen ironii humor, a przy tym fascynujecie się dobrze skonstruowanymi zagadkami kryminalnymi, to nie będziecie się mogli oderwać od tej książki. Chcecie się dowiedzieć kto trenuje, by zaciągnąć się do obrony terytorialnej? Ciekawi Was jaką rolę w śledztwie Róży odegrał były Mister Polski, Rafał Maślak? Kim jest Mario i za co go polubiłam? Co takiego zrobiła Cecylia Jodełka z mieszkaniem Róży? Co gęsi owsiane z Kołudy robiły w powieści? Kto i dlaczego eliminował najpiękniejszych? Ta książka to kolejny kryminalny „must have” do Waszych biblioteczek! „Lustreczko powiedz przecie” ofiaruje Wam kilka dni niesamowicie przedniej zabawy i dostarczy Wam tylu endorfin, że wszystkie zmarszczki świata znikną :) myślę, że sam Mario byłyby tym efektem zachwycony. W moim przypadku było to kilkanaście fantastycznych godzin, spędzonych w towarzystwie Róży i jej teamu. Dla mnie książki Alka zdecydowanie zbyt szybko się czyta! :) Czekam zatem niecierpliwie do kolejnego spotkania! Ciekawa jestem czy „Fatalna korekta” w końcu stanie się uchwytna? Czy też może w tzw. międzyczasie, przewrotny los rzuci nas wraz z Różą w środek zupełnie innej, niespodziewanej „kałabani”? Za egzemplarz do recenzji cieplutko dziękuję samemu Alkowi Rogozińskiemu :) To była niesamowita przygoda i chcę więcej :) Recenzja z bloga: http://przeczytajka.blogspot.com/2017/11/lustrereczko-powiedz-przecie-alka.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-11-2017 o godz 20:30 Mozaika Literacka dodał recenzję:
Róża Krull ponownie na tropie! Alek Rogoziński funduje swojej bohaterce zarówno atrakcyjne towarzystwo, jak i mocno groteskowy scenariusz, oczywiście owiany tajemniczą intrygą oraz stricte kryminalną nutą. Sceny czystej satyry bez wątpienia biorą tu górę, ale między kolejnymi wpadkami bohaterów, z łatwością można wychwycić liczne nawiązania do świata show-biznesu oraz cichą zachętę do dyskusji na temat współczesnego sposobu myślenia. Autor wyraźnie chce przemycić ważne treści i to się mu udaje, ale dla mnie Lustereczko, powiedz przecie to przede wszystkim pełnowartościowa komedia kryminalna, której wybuch śmiechu należy się i basta! Cała recenzja na stronie: http://www.mozaikaliteracka.pl/2017/11/lustereczko-powiedz-przecie-alek.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2017 o godz 19:55 Maadziuulekx3 dodał recenzję:
To dopiero moje drugie spotkanie z twórczością autora i na pewno nie ostatnie! Zachwycił mnie prostym językiem, ciekawą i porywającą fabułą, humorem, a także tym, że w powieści pierwsze skrzypce odgrywa kobieta! I to jeszcze jaka! Roztrzepana, zakręcona, z bardzo wybujałą wyobraźnią i ogromną tendencją do zapominania wielu rzeczy (podobnie jak ja) . Od razu zapałałam do niej ogromną sympatią. Gdyby istniała naprawdę chętnie bym się z nią zaprzyjaźniła. Przy takiej osobie nigdy bym się nie nudziła, zawsze miałabym dużo atrakcji i wspaniałych przygód. Główna bohaterka jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Później się okazuje, że nie miał żadnego powodu, by targać się na swoje życie. Zaintrygowana Róża postanawia rozwiązać zagadkę tego zdarzenia. Czy to było morderstwo czy raczej samobójstwo? Róża Krull przegoniła wszystkie smutki, razem z Pawłem doprowadzali mnie do takiego stanu rozbawienia, że czasami od śmiechu bolał mnie brzuch. Każdy z nich ma ciekawą osobowość, ognisty temperament. Autor kolejny raz rzuca bohaterów w sam środek kryminalnej zagadki, którą Krull za wszelką cenę pragnie rozwiązać. Pomimo, że inni chcą ją odwieść od tego pomysłu, ona wciąż brnie do przodu, by otrzymać odpowiedzi na niewyjaśnione pytania. I sami tak łatwo nie dojdziemy do prawdy. Już myślimy, że znamy potencjalnego mordercę, wiemy co nim kierowało, trzymamy go w garści i nikt nam go nie odbierze. A później przychodzi bolesna rzeczywistość, nowe tropy, które nie zgadzają się z naszymi domysłami i znowu stoimy w oku cyklonu doszukując się rozwiązania. Podoba mi się to, że nie ma tak kolorowo, że odpowiedź nie leży na tacy, gdzie z łatwością można po nią sięgnąć. Trzeba dużo się naszukać, by dojść do rozwikłania wszystkich poszlak. Z precyzją i dokładnością obmyślony plan działania, intryga, a także motyw samobójstwa bądź zabójstwa- doskonale poprowadzony, każdy szczegół spleciony ze sobą, stworzył spójną całość. Do tego akcja, humor stworzyły niesamowitą mieszaninę wybuchową, która od początku do końca trzyma w napięciu i pozytywnej energii. Przy powieści nie sposób się nudzić, a do tego połyka się ją w mgnieniu oka, po czym ma się kaca czytelniczego i kolejne pytania, co wydarzy się dalej. Powiem tak, za mało mi książek Alka. Będę musiała niebawem dokupić ,,Morderstwo na Korfu'' i papierową wersję ,,Do trzech razy śmierć'' i będę mieć twórczość autora w komplecie. Trzeba niebawem zabrać się za zaległości i poznać wcześniejsze pozycje, które od dłuższego czasu czekają na swoją kolej. Reasumując książka,,Lustereczko, powiedz przecie'' urozmaiciła mi dzień, poprawiła humor, sprawiła, że na moment zapomniałam o problemach, codziennych obowiązkach, pozwoliła na dobre zatracić się w świecie bohaterów, zabawić w detektywa (jak byłam mała zawsze o tym marzyłam). Jeśli szukacie czegoś lekkiego, przyjemnego z dużą dozą humoru, na letnie wakacje, czy długie jesienne wieczory to polecam zabrać się za książki Alka. Warto! Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-10-2017 o godz 23:26 barylka dodał recenzję:
po przeczytaniu długo boli paszcza ze śmiechu zdecydowanie polecam każdemu kto już zna i kto jeszcze nie miał przyjemności poznać tej twórczości pana Alka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2017 o godz 15:33 Zakładka dodał recenzję:
Alek Rogoziński to zdecydowanie mój ulubiony polski autor. Remigiusz Mróz się chowa! Nic więc dziwnego, że kiedy tylko ukazało się "Lustereczko..." od razu zamówiłam sobie swój egzemplarz. Dodatkowym bodźcem był fakt iż kilka dni później miało odbyć się spotkanie autorskie w moim ukochanym Białymstoku. Zatem momentalnie zabrałam się za czytanie. Jak się okazało, ponownie się nie zawiodłam. Autor zachwycił swoim lekkim i przystępnym stylem a przede wszystkim interesującą fabułą i pomysłowością. Nie wiem jednak czy już to kiedyś pisałam jednak chciałabym nadmienić co w samym stylu autora podoba mi się najbardziej. Jest to bogactwo porównań i nawiązań do dzisiejszej popkultury czy polityki. Sa to wstawki, które nie tylko urozmaicają, ale w głównej mierze są zabawne. Nie raz przy czytaniu "przy ludziach" musiałam się powstrzymywać od salw śmiechu. Naprawdę! Co więcej całość zbudowana była tak skrupulatnie i dokładnie, że po przeczytaniu całości zdałąm sobie sprawę, jak ważne były niektóre poboczne drobne elementy, które początkowo zdawały sie mniej istotne. Ale równie ważnym, było to co wymyślił Alek, by wkręcić każdego czytelnika. A jestem pewna, zę zainteresował każdego, kto czytał "Lustereczko". Więc, bardzo podobał mi się pomysł na wprowadzenie do fabuły typowo fikcyjnej, postaci znanej nam z pierwszych stron gazet, a mianowicie- Rafała Maślaka! I choć pewnie wszyscy zainteresowani ta książką, słyszeli już o tym zabiegu, to wydaje mi się, że jest to jedyny taki w naszej rodzimej kulturze. A przynajmniej o takowym nie słyszałm do tej pory. A jesli jest inaczej, oświećcie mnie! Kolejnym ciekawym pomysłem, było wykorzystanie elementu konkursu piękności. Owe środowisko i okoliczności dały Panu Rogozińskiemu ogromną paletę epitetów i możliwości do poprowadzenia kolejnych losów bohaterów. I jak możecie się domyślać- udało się to!!! Zdecydowanie!!! Poza tym warto dodać, że całość nie straciła na jakości. Róża Krull wraca do nas z nową siłą, nowymi pomysłami, oraz swoją osobowością, za którą wszyscy ją kochamy! Co więcej, pojawiają się tu postaci, które zastanawiają poprzez to, jak się zachowują. Nie do końca miałam wtedy pewność co do trafności ich intencji. Jak się okazało później, zabieg był celowy. Koniec wyjaśnił wszystko!! Moje uwielbienie do książek tego autora nie jest bez przyczyny. Potrafią one nie tylko zainteresować, ale równeż rozbawić do łez. Warto się z nimi zapoznać, gdyż wiązą się z niesamowirtą przygodą, A poza tym przekonałam się sama niedawno, iż grono wielbicieli Alka to masa pozytywnych i przewspaniałych ludzi otwartych na innych. To daje wam nie tylko tych kilka godzin na poznanie historii, ale również masę ciekawych wspomnień .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-10-2017 o godz 06:20 asiuniekb dodał recenzję:
Róża Krull nie zawiodła. Myślę ze to najlepsza dotychczas ksiazka Alka Rogozinskiego. Pelna humoru i zaskakujacych wątków książka prowadzi nas przez kulisy wyborów Mistera Polski, gdzie barwne postacie przescigaja sie w pomyslach, jak zostac tym Najprzystojniejszym. Godna polecenia ksiazka na szare, jesienne wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2017 o godz 21:35 Judytaz dodał recenzję:
Hmmm co by tu napisać? No może tylko tyle, że Róża Krull wymiata :) Alek Rogoziński po raz kolejny serwuje nam niesamowite przygody, które oczywiście są tylko zbiegiem okoliczności i same się do Róży przyplątały. "Lustereczko powiedz przecie" to drugi już tom serii Róża Krull na tropie. Róża trzydziestopięcioletnia autorka kryminałów z ogromnie wybujałą wyobraźnią i niesamowitą sklerozą kolejny raz wplącze się w kryminalną zagadkę, w której trupy kryją się za każdym rogiem. Autor wrzuca nas w sam środek konkursu na Mistera Polonia, który okazuje się być istnym cyrkiem na kółkach. Róża jest świadkiem jak jeden z kandydatów popełnia samobójstwo, które okazuje się jednak być morderstwem i oczywiście Róża nie byłaby sobą gdyby nie starała się rozwiązać zagadki. Oczywiście nie jest w tym sama a do pomocy ma dwójkę swoich przyjaciół Pepe i Betty, którzy mimo szaleństw jakie proponuje Róża, gotowi są jej pomóc ale tylko po to by jej pilnować przed popełnieniem kolejnej masy głupstw, pomaga im w tym Mister Polski Rafał Maślak, który odegra w śledztwie dość kluczową rolę. Autor po raz kolejny nie zawodzi swoich czytelników, książka przepełniona jest humorem, tak charakterystycznym dla powieści Alka, że nie da się ich pomylić z żadną inną. Już od pierwszych stron musimy się przygotować na niesamowite dialogi, które potrafią rozbawić do łez. W całą sprawę i intrygę zaangażowanych było jak zawsze mnóstwo osób i każdy mógłby być mordercą. Bardzo podoba mi się styl Alka, język którego używa jest lekki, przyjemny i po prostu swojski na pewno nikt nie będzie miał problemu z odnalezieniem się w książce. Alek w swojej książce odkrywa sporo cieni i blasków show biznesu, pokazuje czytelnikowi co ludzie są gotowi zrobić dla sławy i pieniędzy. Świetnym pomysłem było umiejscowienie akcji podczas eliminacji do konkursy na Mistera, bo każdy kto poznał Różę doskonale wie, jak na nią działa widok każdego przystojniaka. Szczerze mówiąc Alka i jego książki znam od niedawna ale już wiem, że zostaną ze mną na dłużej. Po przeczytaniu dwóch tomów przygód Róży i jej przyjaciół czuję ogromny niedosyt, który potęguje zakończenie książki. Po skończeniu miałam ogromną ochotę rwać włosy z głowy podobnie jak Pepe, albo chociaż dorwać Alka i wyciągnąć z Niego co będzie dalej ;) Oj ciężko będzie mi wytrzymać :) Gorąco Wam polecam przygody Róży, kto jeszcze jej nie poznał ten powinien jak najszybciej złapać zarówno za pierwszy jak i drugi tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2017 o godz 14:23 AnnaJJ dodał recenzję:
Aleksandrze, mam do Ciebie żal. No muszę to napisać. Mam do Ciebie żal ogromny jak torbiel szyszynki. A nawet jeszcze większy. Człowiek czeka miesiącami, tipsy zżera z niecierpliwości, bo się nasłuchał na spotkaniu autorskim o nowej książce i się doczekać nie może, a tu masz... nie wiem, jak ja Ci to wybaczę... ta książka jest zdecydowanie za dobrze napisana i zdecydowanie za szybko się ją czyta!!!!!!!! :D Dobra, to teraz już na serio. Naprawdę czekałam na tę książkę z niecierpliwością. Różę pokochałam miłością dozgonną od pierwszego jej pojawienia się w poprzedniej powieści. I choć nadal nie pamiętam, kto zabił, bo szyszynka, i pewnie będę musiała jeszcze raz przeczytać, co uczynię z przyjemnością - Róża wymiata. Tak trochę mi się przypomniało o "Klinie" Joanny Chmielewskiej. Ale Róża jest bardziej. Bardziej zakręcona, bardziej postrzelona i bardziej niepokorna. I ileż ciepłych myśli przebiegało mi kurcgalopkiem, kiedy czytałam o tych jej fantazjach, które za młodu miewała, widując to Kopernika, to Jana III Sobieskiego wraz z koniem... i ileż jej się roiło w głowie fantazji, doprowadzając do rzucania podejrzeń na Bogu ducha winne osoby... no to już nie ja, ale mnie talentu do pisania kryminałów brak, chyba moja wyobraźnia ma jednakowoż swoje granice :D Zadziwiło mnie środowisko misterów, pomijając oczywiście Wielce Przystojnego Rafała Maślaka, który tak znakomicie swoją rolę w tej książce odegrał. Aż trochę żal mi go było z tym całym uwielbieniem Róży... reszta natomiast "przystojniaków" z betonowym myśleniem, mówić kolokwialnie, rozwaliła mi system. Mario oczywiście natychmiast stał się moim idolem i pragnęłabym go poznać jak kania dżdżu. Jednakowoż obawiam się, że Pepe będzie mi się jawił jeszcze przez jakiś czas jako Dzwoneczek, a że akurat w sprzeczności ze średnio wybujałą wyobraźnią stoi moja doskonale rozwinięta zdolność do wizualizacji - Pawełku, Ty mi się tak jawisz, jak mi się nie chce zmyć makijażu wieczorem :D Alek, napisałeś książkę znakomitą. Ryczałam ze śmiechu z częstotliwością przyprawiającą kota o zawał, a małża o notoryczne pytania, skutkiem czego odbywało się czytanie na głos. Zamotałeś intrygę znakomicie, Róża jak zwykle stanęła na wysokości zadania, dając czadu, olewając konwenanse oraz policję, a środowisko misterów, jeśli rzeczywiście te chłopy też potrafią być tak zawistne, jak baby, to klękajcie narody - no po prostu nie zostaje mi nic innego, jak dziękować Ci za kawał dobrej roboty! A wszystkim polecam, tylko uprzedzam, że jak się zacznie czytać w niedzielę po południu, to poniedziałek może być jeszcze gorszy niż zwykle, bo oczęta na zapałkach jakby nie najlepiej wyglądają, a tej książki nie da się tak po prostu odłożyć, skutkiem czego człowiek chodzi jak zombie, które przeszło grypę żołądkową i siedem plag egipskich co najmniej...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-10-2017 o godz 13:23 Zwykła Matka dodał recenzję:
Podczas, gdy wszyscy (pomijając literaturę stricte kobiecą) zdają się dziś tworzyć coraz mroczniejsze, ociekające nierzadko makabrą powieści, Pan Rogoziński znalazł własny patent na opowiadanie swoich historii. Przepis wydaje się dość prosty: roztargniona bohaterka, której życie oferuje więcej zakrętów niż tor Formuły 1, barwne postacie towarzyszące, mające zawsze „coś mądrego” do powiedzenia, tajemniczy zgon tudzież niezidentyfikowane zmiany genetyczne na skórze sąsiada. Teraz wszystko należy dokładnie wymieszać i zrosić odpowiednią ilością soczystego humoru, najlepiej bazującego na współczesnej sytuacji ekonomiczno-madialnej w kraju. No i co - mamy hit? Owszem, jeśli jesteś tak dobrym kucharzem słów jak Alek Rogoziński. Nie wierzycie – zapytajcie Magdę Gessler! :) Rogoziński doskonale czuje się w obranej przez siebie konwencji. „Lustereczko, powiedz przecie” stanowi kwintesencję jego dotychczasowych przemyśleń na temat współczesnej Polski, naszego zapatrywania się na krajowe mass-media, postrzegania celebrytów, panujących trendów. Zamiast podejść do sprawy na poważnie, stosuje efekt przerysowania, uwypuklenia, a nierzadko wręcz obśmiania przywar oraz motywów działań kolejnych postaci. I jest to strzał w dziesiątkę! Humor prezentowany w „Lustereczko, powiedz przecie” trafia idealnie w punkt jeśli chodzi o ilość, ale przede wszystkim jakość. Jest niezmiernie zabawnie, a przy tym ze smakiem. Takie burzliwe dyskusje między Różą, Betty oraz Pepe to już prawdziwa bomba skojarzeń i ciętych ripost. Przy całym tym humorze i niezliczonych „smaczkach” poukrywanych na kartach książki, nie można pominąć głównego wątku powieści. W końcu samobójstwo to niezmiernie poważna sprawa, a wybór Mistera Polonii nie jest pierwszą lepszą imprezą jak np. gala piosenki biesiadnej. Spokojnie! Całość została dokładnie przez Alka przemyślana, poprowadzona zgrabnie bez większych logicznych dziur. Z niesłabnącą ciekawością czyta się kolejne rozdziały, by otrzymać satysfakcjonujący finał oraz... furtkę do kolejnej odsłony Róży Krull, na którą już teraz czekam z niecierpliwością. Więcej na blogu http://www.zwyklamatka.pl/2017/10/lustereczko-powiedz-przecie-czyli-na.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2017 o godz 16:28 Lila dodał recenzję:
Wspaniałe lekarstwo na szare i deszczowe wieczory jesiennej aury
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-10-2017 o godz 10:12 Hanna dodał recenzję:
Słota za oknem, deszcz pada i w dodatku tak jakoś nie tak i humor do niczego- jeżeli tak właśnie się czujesz to czas na tę książkę. Może masz dobry humor? Tym bardziej siadaj i czytaj. Dodatkowe salwy śmiechu gwarantowane
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-10-2017 o godz 14:34 Joanna Nowak dodał recenzję:
Jak ważny jest kontakt między ludźmi przekonałam się podczas ostatniej GRANDY - Poznańskiego Festiwalu Kryminału. Najpierw podczas Gali Premier, a następnego dnia podczas spotkania JAK ZABIĆ ŚMIECHEM I NIE DAĆ SIĘ ZŁAPAĆ? miałam okazję poznać się z twórczością i samym Alkiem Rogozińskim, który prezentował swoją najnowszą książkę "Lustereczko, powiedz przecie". Szczerze mówiąc nie wiem czy trafiłabym na tę książkę - pozycji, które czekają na mojej półce i wręcz błagają, żeby je przeczytać jest naprawdę mnóstwo, ale osoba Alka Rogozińskiego całkowicie przekonała mnie, że tamte pozycje muszą jeszcze trochę poczekać na swoją kolej. Parę dni później zamówiłam najnowsze dzieło pisarza i zabrałam się do czytania. I nie żałuję. Wprawdzie zabrałam się za drugi tom opowieści o przygodach zwariowanej pisarki Róży Krull, ale braki w lekturze pierwszej części (które już zaczynam nadrabiać) w ogóle nie przeszkadzały w odbiorze powieści. "Lustereczko, powiedz przecie" jest nową historią, odniesienia do pierwszej części pojawiają się w kilku momentach i nie powodują bólu głowy z powodu niedoinformowania. Róża Krull jest specyficzną osobą z gronem równie specyficznych przyjaciół. Jest idealnym przykładem na to, że nawet jeśli człowiek nie szuka kłopotów, to one i tak go znajdują. Pewnego dnia Róża z lornetką w ręce jest świadkiem samobójstwa jednego z uczestników konkursu Mister Polonia. Nie, żeby go obserwowała od kilku dni! I nie, wcale nie dorobiła historii, jakoby był nieszczęśliwy w swoim związku. I nie, zupełnie nie marzyła o tym, by stać się pocieszycielką tego biedaka. Ale na to jest już chyba za późno. Pisarka trafia w wir konkursu piękności dla panów, spotykając młodych mężczyzn, którzy dla tytułu byliby w stanie wbić konkurentowi nóż w plecy i gdyby nie pewne szczegóły anatomiczne w postaci szczeciny na głowie, nie wahaliby się, wzorem koleżanek z konkursów miss, wyrywać sobie włosy garściami. Jak Róża poradziła sobie w tym tyglu i w jaką aferę się wplątała? Dowiecie się sami z "Lustereczko, powiedz przecie". Nie będę odbierała wam przyjemności. Róża to absolutna królowa. Jej nietuzinkowa postać wybija się na tle innych. To ona skupia na sobie uwagę czytelnika, który z miejsca zaczyna pałać do niej sympatią i absolutnym uwielbieniem (przynajmniej ja tak miałam). Pisarka kradnie całe show, zwłaszcza w scenach z Rafałem Maślakiem, którego osadzenie w powieści nadało barwności całej opowieści. To naprawdę fajny zabieg, bo dzięki temu łatwiej wyobrazić sobie wszystkich bohaterów i sytuacje, które ich spotykają. Znakomicie zostali przedstawieni uczestnicy konkursu Mister Polonia. Niesamowity przekrój społeczny, z nieodłączną siłownią w tle i kosmetykami w roli głównej. Tak, tak. Niektórzy panowie stosują ich nie mniejszą ilość niż panie, a zawartością swojej kosmetyczki mogliby zawstydzić niejedną białogłowę. Moje serce skradła jednak Manuela, która skrycie marzy o spotkaniu z Kingą Rusin w popularnym programie śniadaniowym, zostaniu jej najlepszą przyjaciółką i najpewniej pogalopowaniu u jej boku w stronę zachodzącego słońca. "Lustereczko, powiedz przecie" to znakomita rozrywka na październikowe wieczory. Połączenie komedii z kryminałem idealnie nadaje się na wypełnienie tych smutnych, jesiennych dni. Akcja się nie dłuży, fabuła, mimo, że wydaje się przewidywalna, wcale taka nie jest. Z czystym sumieniem mogę polecić najnowszą książkę Alka Rogozińskiego. I już biorę się za następną!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2017 o godz 13:36 Kto czyta - nie pyta dodał recenzję:
Róża Krull po raz kolejny wplątuje się w kłopoty... Znana pisarka jest bowiem świadkiem samobójstwa mężczyzny, który przez ostatni czas był obiektem jej westchnień. Róża ma jednak niejasne przeczucie, że przystojniak wcale nie chciał odebrać sobie życia! Twórczość Alka pokochałam od pierwszej książki i obserwując jego rozwój literacki doszłam do paru wniosków: z książki na książkę autor ogranicza anegdotki i dopracowuje intrygę kryminalną, a przy tym dynamicznie się rozwija, chociażby pod względem kreacji postaci. W Lustereczko powiedz przecie pobił swój własny rekord tworząc Maria, czyli mężczyznę znającego się na robieniu makijażu (zarówno komuś jak i sobie) tak dobrze, że sama popadam w poważne kompleksy... Tradycyjnie cudowny jest Pepe, wraz ze swoimi ciętymi ripostami, ale coraz bardziej kocham też Różę: zakręconą jak słoik na zimę, nieidealną i sklerotyczną, ale za to z sercem, które mieści pół galaktyki i każdemu chce pomóc. To jej zaufanie do ludzi wplącze ją jednak w poważne kłopoty, o czym przekonacie się już sami... Żałuję jedynie tego, że nie mogłam sobie dłużej i dokładniej pooglądać całego konkursu piękności dla panów. Chętnie posłuchałabym komentarzy Róży Król, widzącej prężących się mężczyzn w kąpielówkach. Samych przystojniaków też chciałabym poznać lepiej i jeszcze trochę się z nich ponabijać. W końcu nie wszyscy mieli taką klasę i wdzięk jak Rafał Maślak, więc już same dialogi sprawiały mi nieopisaną radość. A skoro jesteśmy już przy Rafale Maślaku - cudownie było spotkać go w książce! Już sam fakt, że pozwolił się w niej umieścić świadczy o jego dystansie do siebie i poczuciu humoru. Teraz lubię go jeszcze bardziej! Jak zwykle zachwycam się również poczuciem humoru Alka Rogozińskiego oraz jego cudownie lekkim piórem. Autor bawi na wszystkie możliwe sposoby, zarówno humorem słownym jak i sytuacyjnym. Do teraz nie mogę się pozbyć sprzed oczu Pepe w roli wróżki-dzwoneczka, a także Róży w wykwintnej maseczce z buraczków... Najważniejsze jest jednak to, że książka czyta się sama i dzięki niej można zupełnie zapomnieć o wszystkim: ogromie pracy, stresie, a nawet o popsutym, ukochanym samochodzie. Trochę powagi też w książce było... Niby uczestnicy konkursu są śmieszni w swoich poczynaniach, ale z drugiej strony właśnie takie mamy czasy: kult piękna i śmierć w oczach na widok pierwszych zmarszczek, czy siwych włosów. Nie da się ukryć: nadmierny konsumpcjonizm i płytkie postrzeganie rzeczywistości zalewają nas teraz z każdej strony i Alek wyraźnie zwraca na to uwagę, szepcząc: Ludzie, ogarnijcie się trochę, przecież tu mordują! Alek jest jedną z tych osób, które darzę niesłabnącym uczuciem i podziwem. Nie ważne, co napisze: kryminał, romans czy horror, będę to czytać z czystą radością. Autor ma bowiem wyjątkowy talent poprawiania humoru i włączania u czytelnika trybu relaksacji. Samobójstwo czy morderstwo? Co wspólnego ma z tym wszystkim konkurs piękności? Czy Betty i Pepe dadzą się wciągnąć w szaleństwa szefowej? Tego oczywiście Wam nie powiem, ale jestem pewna, że z przyjemnością odnajdziecie odpowiedzi na te pytania, odbijając się w literackim lustrze. Wiadomo przecież, że w książkach widzimy w dużej mierze siebie, prawda? Nie pozostaje mi zatem nic innego, jak gorąco polecić Wam Lustereczko powiedz przecie. Dobry humor gwarantowany, a parę tematów do refleksji też na pewno znajdziecie...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.