Rok we mgle (okładka miękka)

Sprzedaje empik.com 30,99 zł

Cena empik.com:
30,99 zł
Cena okładkowa:
39,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Richmond Michelle Książki | okładka miękka
30,99 zł
asb nad tabami
Richmond Michelle Książki | okładka miękka
33,49 zł
asb nad tabami
Paver Michelle Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

W gęstej mgle? W falach Pacyfiku? Na parkingu? W ciężarówce nieznajomego? Gdzie zniknęłaś?

Abigail i Jake wkrótce zamierzają się pobrać. Abigail jest młodą fotografką, która po tragicznej śmierci partnera układa sobie życie na nowo. Jake rozstał się z żoną. Samotnie wychowuje sześcioletnią córeczkę Emmę. Pewnego dnia Abigail wybiera się z dziewczynką na plażę. Kiedy robi zdjęcia, traci ją z oczu na kilkanaście sekund. Kilkanaście sekund, które zmieni się w najgorszy rok jej życia…

Co byłabyś w stanie zrobić, by odnaleźć ukochane dziecko?

"Ocena za trzymanie czytelnika w napięciu? Najwyższa z możliwych."
"The Washington Post"

Tytuł: Rok we mgle
Autor: Richmond Michelle
Tłumaczenie: Uliszewski Krzysztof
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-09-19
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 26407821
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,1
5
10
4
16
3
7
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
18-09-2018 o godz 18:17 Marta Pawlicka dodał recenzję:
Pewnego dnia Abby, młoda fotografka, narzeczona Jake'a, wybiera się z jego córeczką na plażę. Nagle dziewczynka znika. Dosłownie rozpływa się we mgle, która tego ranka spowiła plażę... "Rok we mgłe" to kolejna powieść Michelle Richmond, którą miałam przyjemność czytać. Jest to książka obyczajowa i nie znajdziecie w niej zawiłej intrygi ani nieustającego napięcia. Historia opowiedziana jest z perspektywy Abby i ukazuje głównie jej emocje i walkę o ukochane dziecko. Autorka ma talent do tworzenia postaci, które zyskują sympatię czytelnika od pierwszych stron. Główna bohaterka tej powieści jest nieustępliwa, cierpliwa i za wszelką cenę dąży do celu. Jej postawa zasługuje na pochwałę i muszę przyznać, że przez całą książkę naprawdę jej kibicowałam. "Rok me mgle", podobnie jak "I że Cię nie opuszczę", wzbudził we mnie wiele emocji. Michelle Richmond pisze na tematy, które dotykają mnie do głębi i skłaniają do przemyśleń. Książkę czytało mi się dobrze, jednak uważam, że była za długa. Abby kilkanaście razy opisuje tę samą historię o zdjęciu, które robiła gdy zniknęła jej przybrana córka. Niektóre opisy także hamują akcję dokładnie w momencie, w którym mamy nadzieję na jej przyspieszenie. Rozwiązanie zagadki było dość proste, aczkolwiek najprawdopodobniej dlatego, że autorka skupiła się bardziej na opisywaniu przeżyć głównej bohaterki niż budowaniu zawiłej intrygi. Zakończenie wywołało u mnie prawdziwy smutek. Być może to wina mojej "młodzieńczej naiwności", ale miałam nadzieję, że ta historia skończy się inaczej... Jeśli macie ochotę na dobrą obyczajowkę, z ciekawą fabułą i nostalgicznym klimatem to jest to książka dla Was. Zdecydowanie polecam na długie, jesiennie wieczory.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-09-2018 o godz 11:23 zupa.czyta dodał recenzję:
Od tygodnia w wolnych chwilach podczytywałam sobie "Rok we mgle", książka nie wciągnęła mnie na tyle, by zarywać dla niej noce, ale też nie irytowała do granic, co można jej zaliczyć na plus. Czyli jaki werdykt? Dla mnie ta powieść to typowy średniaczek. Gdy Abby wybiera się z córeczką swojego partnera na plażę, nie spodziewa się, że wystarczą sekundy, aby jej życie zamieniło się w koszmar. Emma znika, rozpływa się w powietrzu, poszukiwania nie przynoszą żadnego skutku, a Abby pogrąża się w poczuciu winy. Potrzeba odnalezienia dziewczynki przekształca się w obsesję, a związek Abby z ojcem Emmy przechodzi poważny kryzys - czemu trudno się dziwić. Co mi się podobało? Na pewno determinacja Abby - kobieta do samego końca wierzy, że Emma gdzieś tam jest i czeka aż ktoś ją odnajdzie. Ta nieustępliwość prowadzi ją aż do Kostaryki i ta zmiana scenerii powoduje, że książka trochę się "ożywia". Do samego końca byłam niezwykle ciekawa, czy Emmę uda się odnaleźć. Zakończenie jednak trochę mnie zawiodło, wyjaśnienie sprawy następuje zbyt nagle i jest, niestety, bardzo mało prawdopodobne. Nie jest to książka do przeczytania w 1-2 dni, całość nieco się dłuży, ale te wszystkie minusy rekompensuje dosyć ciekawa fabuła. Książka do przeczytania, nie zagości jednak w mojej głowie na dłużej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 21:20 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Abigail i Jake wkrótce zamierzają się pobrać. Abigail jest młodą fotografką, która w końcu odnalazła mężczyznę swojego życia. Wcześniej w miłości niespecjalnie się jej układało. Jake rozstał się z żoną i samotnie wychowuje sześcioletnią córeczkę Emmę. Ich szczęście zostało jednak przerwane, gdy dziewczynka zniknęła z plaży. Była pod opieką przyszłej macochy i gdy ta na chwilę spuściła ją z oka, ślad po niej zaginął. Naczytałam się wiele opinii na temat tej powieści. Jedni byli nią zachwyceni, drudzy mówili, że książka potencjał miała, ale nie został wykorzystany. Jeśli chodzi o mnie, to jestem usatysfakcjonowana po lekturze. Po pierwsze, musicie nastawić się przede wszystkim na to, że będziecie mieli do czynienia z thrillerem psychologicznym. Sporo miejsca poświęcono bowiem przede wszystkim temu, co działo się z Abigail po zaginięciu Emmy. Dzięki retrospekcjom możemy poznać przeszłość kobiety i przekonać się, dlaczego teraz zachowuje się tak, a nie inaczej. Po drugie, nie liczcie na gnającą na łeb, na szyję akcję. I nie mam tu na myśli niczego złego, bo autorka potrafi dawkować napięcie. Kto czytał I że cię nie opuszczę, będzie wiedział, o co mi chodzi. Tu nie ma sytuacji z cyklu "zabili go i uciekł". Mnie akurat to nie przeszkadzało. Uważam, że powieść miała dobry rytm i była przemyślana. Sporo miejsca poświęcono fotografii i surfowaniu, więc jeśli interesujecie się jedną z tych dwóch rzeczy lub obiema, znajdziecie coś dla siebie. Jeżeli jeszcze przy okazji lubicie czytać thrillery psychologiczne, powieść powinna Wam przypaść do gustu. Jeśli chodzi o kreacje bohaterów, to najlepiej została przedstawiona Abigail. O niej dowiadujemy się najwięcej. Polubiłam ją, choć nie wszystkie jej czyny były dla mnie zrozumiałe. Wierzyłam też w jej uczucia do Emmy. Uważam, że zostały dobrze zarysowane. Za to w pewnym momencie niesamowicie zaczął działać mi na nerwy Jake. Dlaczego? Przekonacie się, jeśli dotrzecie do końcówki książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 16:25 KasiaKatarzyna dodał recenzję:
„Rok we mgle” to moje drugie spotkanie z prozą Michelle Richmond. Książka po raz pierwszy na polskim rynku ukazała się w 2008 roku, jednak zapewne dopiero teraz – za sprawą ponownego wydania jej przez Wydawnictwo Otwarte – zwróci na nią uwagę szersze grono czytelników. Nie mam wątpliwości, że sukces wydanego wiosną 2018 roku thrillera „I że cię nie opuszczę” przełoży się na zainteresowanie wcześniejszą książką amerykańskiej autorki. Mnie powieść „I że cię nie opuszczę” wcale nie przypadła do gustu. Pochłaniałam stronę za stroną, spodziewając się wypieków na twarzy i przyspieszonego bicia serca, ale zbyt wiele razy uderzała mnie absurdalność Paktu, jego zasad i sposobów ich egzekwowania. Mimo to postanowiłam dać Richmond kolejną szansę i przekonać się, czy jej wcześniejsza książka wywrze na mnie pozytywne wrażenie. Jesteście ciekawi, czy tak się stało? Za chwilę się przekonacie :) Powieść Michelle Richmond bez wątpienia pod względem tematyki dobrze wpisuje się w popularną w ostatnim czasie literaturę. Zaginione dziecko to częsty motyw współczesnych thrillerów. Mnie przede wszystkim lektura „Roku we mgle” przywodziła na myśl czytaną przeze mnie niedawno powieść „Jak mogłaś” Heidi Perks, której fabuła również koncentrowała się wokół poszukiwań dziewczynki, która niespodziewanie zniknęła. Znów wystarczył moment nieuwagi. Tamta powieść mi się podobała, choć brakowało jej napięcia i wartkiej akcji, liczyłam więc, że to w książce Richmond odnajdę dynamiczne tempo, spektakularne zwroty akcji i sięgające zenitu napięcie. Ale tak się nie stało. „Rok we mgle” to idealna propozycja dla miłośników książek z wolno rozkręcają się akcją. Statyczna akcja sprawia, że mimo upływu kolejnych stron nieszczególnie posuwamy się do przodu, jeśli chodzi o poznanie losów Emmy. Niezależnie od tego, czy jesteśmy na stronie 50, 180 czy 320, wciąż wiemy mniej więcej tyle samo. Powieść Richmond, będąca zgrabnym połączeniem obyczajówki i thrillera psychologicznego, jest bez wątpienia książką trzymającą w napięciu, ale nie w takim sensie, jakiego bym oczekiwała. Nie zastanawiamy się, co jeszcze się wydarzy, ale czy uda się odnaleźć Emmę. Czytając, jak najszybciej pragniemy dotrzeć do zakończeni i poznać prawdę, ale kilkustronicowe, wyraźnie spowalniające akcję, opisy ten proces znacznie wydłużają. Przyznam szczerze, że brakowało mi tu większej liczby dialogów. Na plus zaliczam natomiast wstawki poświęcone pamięci i fotografii. Można się z nich dowiedzieć wielu ciekawych rzeczy. Bardzo przypadła mi do gustu postać głównej bohaterki powieści. Abby jest wprawdzie odpowiedzialna za zniknięcie Emmy, w końcu to pod jej opieką przebywała sześciolatka, ale to ona jako jedyna do samego końca nie traci nadziei na odnalezienie dziewczynki. Podziwiam ją za determinację i za to, jak wiele była w stanie poświęcić, by odnaleźć Emmę. Czy jej się to udaje, przekonacie się czytając książkę, ale nie sposób nie polubić tej bohaterki za wytrwałość w dążeniu do celu, za chwytanie się wszystkiego, co choćby w minimalny sposób jest w stanie zbliżyć ją do odnalezienia Emmy. Gdy wszyscy inni się poddają, ona nadal trwa w swoim przekonaniu, że Emma żyje, że na pewno gdzieś przebywa cała i zdrowa. Nieszczególnie polubiłam natomiast Jake’a i jego zachowanie pod koniec powieści. Rozczarował mnie. „Rok we mgle” to mroczna, niepokojąca i mocno psychologiczna powieść, w której długie opisy grają pierwsze skrzypce. Niewiele się tu dzieje, przez co jej lektura może się nieco dłużyć, ale przynajmniej do samego końca nie wiemy, co się stało z Emmą i czy jej bliskim uda się ją odnaleźć
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-09-2018 o godz 08:50 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
Choć pierwsza powieść Michelle Richmond, z jaką miałam okazję się zapoznać (I że cię nie opuszczę), nie wywarła na mnie zbyt wielkiego efektu, to postanowiłam nie zniechęcać się zbyt mocno do jej twórczości i sięgnąć po inną z jej książek, Rok we mgle. Wiecie, czasami pierwsze spotkanie bywa nie do końca udane, a potem okazuje się, że po prostu sięgnęło się po jedną z tych słabszych opowieści autora, które akurat powstały wtedy, gdy miał gorszy okres – to się zdarza każdemu, a zwłaszcza pisarzom! Wena to bardzo kapryśne stworzonko… Czy zatem moja opinia na temat twórczości Richmond uległa poprawie? Chyba nie do końca… Możemy to teraz rozpatrywać w dwóch płaszczyznach. Rok we mgle to powieść, którą odbieram identycznie jak I że cię nie opuszczę. Zatem może to sugerować, że autorka przynajmniej utrzymuje stały poziom swojej twórczości, ma jasno określone cele, trzyma się tego, co bezpieczne i po prostu ma swój styl i wizję. Po części jest to prawda, aczkolwiek trzeba też napisać o tym, że w jej powieściach po prostu czegoś mi brakuje. Ogółem staram się unikać porównań jednej książki do drugiej, ale w tym przypadku będzie to ciężkie do zrobienia, gdyż podczas lektury tej powieści przypadły mi do gustu dokładnie te same elementy, co w przypadku pierwszego spotkania z twórczością autorki. Richmond ma dobry styl, dzięki czemu książkę czyta się naprawdę bardzo szybko, a wyobraźnia jest w pewien sposób poruszona – ponownie miałam wrażenie, że po prostu przed moimi oczami rozgrywa się film. Zatem co jest nie tak? Przede wszystkim powtarzalność, brak budowania napięcia i lepszego tempa akcji. Zacznijmy od tego, że Richmond ponownie wzięła na tapetę dosyć oklepany temat, tym razem nie motyw sekty, a zaginięcia dziecka. Fabuła jest do bólu przewidywalna, bowiem z łatwością można dojść do tego, jak historia się potoczy i jaki będzie jej finał (swoją drogą raczej mało porywający finał, zdecydowanie nie jest to coś, co wbije czytelnika w fotel i zabierze mu dech w piersi). Tempo akcji? Bardzo kiepskie, można wręcz odczuć wrażenie, że jest do granic możliwości rozwleczona, a my snujemy się za główną bohaterką. I choć stale towarzyszyło mi to uczucie „oglądania filmu” (że tak polecę skrótem myślowym, który chyba jednak każdy książkoholik zrozumie), to jednak obawiam się, że gdybym faktycznie oglądała tego typu film, to niejednokrotnie ucięłabym sobie drzemkę – niechcący. Tutaj przy życiu trzymały mnie chyba jedynie krótkie rozdziały i po prostu przyjemny język, bo zdecydowanie nie mogę napisać, że była to kwestia porywającej fabuły. Mimo wszystko historia sama w sobie jest logiczna i sensowna, aczkolwiek bardzo oklepana i przewidywalna. Rok we mgle o tyle wygrywa z książką I że cię nie opuszczę, że nie jest absurdalny. To taka życiowa opowieść, choć nie pojawia się w niej nic zaskakującego. Niestety, muszę ze smutkiem stwierdzić, że jak na tego typu tematykę, jest tutaj zbyt mało emocji – niby są tam jakieś zaczątki pewnych uczuć, takich jak tęsknota, miłość, oddanie, smutek, radość, rozpacz… Ale to wszystko jest takie płytkie, pozbawione głębi i realizmu. Właściwie wszystko w tej powieści jest bardzo jednolite i w tym przypadku nie jest to zaleta… Sami bohaterowie są dosyć trudni do określenia. Jake, ojciec zaginionej dziewczynki, ma bardzo dziwne podejście do całej sprawy. Najpierw porusza niebo i ziemię, aby odnaleźć córkę, ale bardzo szybko się poddaje i właściwie ciężko jest stwierdzić, czego pragnie od życia. Z kolei Abigail, jego narzeczona, obwinia się za to, że Emma zaginęła, aczkolwiek ma w sobie znacznie więcej determinacji niż Jake, choć nie jest matką dziewczynki i zna ją zaledwie od roku. Dobrą rzeczą było to, że faktycznie dało się zauważyć zmiany, jakie zachodziły w jej zachowaniu – początkowo była pełna rozpaczy i obwiniała się na każdym możliwym kroku, ale potem uparcie trzymała się nadziei, że Emma się odnajdzie. Jednak te emocje nie były zbyt mocno nakreślone, bardziej wynikało to z faktu, że padały po prostu tego typu sformułowania, bowiem gdybym miała faktycznie poczuć to, co główna bohaterka, to raczej nic by mi się nie udzieliło. I niby jest tutaj to, co być powinno, ale zdecydowanie po zakończeniu lektury (a nawet i w trakcie) odnosi się wrażenie, że to wszystko dało się napisać lepiej. Wciąż czegoś brakuje, takiej finezji, klimatu, emocji – niby język autorki jest bardzo płynny i plastyczny, a jednak wszystko wydaje się być takie sztywne. Chwilami bywa nużąco, całość jest przewidywalna, aczkolwiek książka ta sprawdzi się w przypadku czytelnika poszukującego chwili wytchnienia od mocniejszych lektur, który z przymrużeniem oka podejdzie do słowa „bestseller” i nie będzie miał zbyt wielkich oczekiwań. www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2018 o godz 12:26 Beti27 dodał recenzję:
Jakiś czas temu na blogu była recenzja poprzedniej książki Michelle Richmond " I że Cię nie opuszczę", książka mnie osobiście bardzo się podobała i dlatego sięgnęłam teraz po jej kolejną, która również mnie nie zawiodła. Dziękuję Wydawnictwu Otwarte za możliwość zrecenzowania książki przed premierą :-) W gęstej mgle? W falach Pacyfiku? Na parkingu? W ciężarówce nieznajomego? Gdzie zniknęłaś? Abigail to młoda pani fotograf, która po tragicznej śmierci partnera próbuje ułożyć sobie życie. Jake rozstał się z żoną i samotnie wychowuje sześcioletnią córkę Emmę. Abigail próbuje przekonać do siebie dziewczynkę, co na początku nie jest łatwe, ale z czasem Emma zaczyna ją lubić. Razem tworzą szczęśliwy związek, szczęśliwą rodzinę, planują ślub. Los czasem bywa przewrotny i płata nam figle, dla nich niestety nie był łaskawy. Pewnego dnia Abigail wybiera się z Emmą na plażę. Chce zrobić zdjęcie martwej foce i na chwile skupia się na tym, żeby ujecie było dobre. Na dosłownie kilkanaście sekund traci z oczu dziewczynkę. Emma znika w gęstej mgle. Kobieta zaczyna jej szukać i coraz bardziej się denerwować bo dziewczynki nigdzie nie ma. Kobieta wzywa pomoc, a te kilkanaście sekund nieuwagi zmieni się w najgorszy rok jej życia ... Autorka opowiada historię, która może przydarzyć się każdemu z nas. Mnie, aż ciary przechodzą na samą myśl o takiej sytuacji. Jake nie potrafi wybaczyć partnerce, oddala się od niej, oskarża ją i zamiast być dla niej oparciem jest odwrotnie. Gdy zostaje odnaleziony bucik dziewczynki, Jake, policja i nawet FBI dają za wygraną tylko Abigail sama postanawia wziąć sprawę w swoje ręce, bo uparcie twierdzi, że dziewczynka na pewno żyje. Dochodzi do tego, że jako jedyna szuka dziewczynki, a Jake rezygnuje ze wszystkiego i chce wyprawić pogrzeb dziewczynki bez jej ciała. Daje to mocno do myślenia Abigail, bo który rodzić tak szybko godzi się z utratą dziecka? Czy Kobiecie uda się odnaleźć dziewczynkę? Czy z jej zaginięciem ma coś wspólnego jej własny ojciec? Czy Jake i Abigail stworzą jeszcze udany związek? Kto stoi za zniknięciem dziewczynki ? Zakończenie na pewno Was mocno zaskoczy :-) Książka napisana jest bardzo ciekawie, choć momentami trochę się męczyłam czytając ją. Jest w niej bardzo dużo emocji, autorka pokazuje obraz psychologiczny ludzi, którzy znaleźli się w dramatycznej sytuacji. Jest tu też miłość, nienawiść, zaufanie, walka i żal. Czytając książkę, te emocje przeżywamy razem z jej bohaterami. Jak jesteśmy rodzicami, to przeżywamy je jeszcze bardziej. Autorka fajnie przedstawiła postać Abigail, która mimo tego iż Emma nie była jej córką robiła wszystko, żeby ją odnaleźć, nie poddawała się, walczyła. Postać Jake'a trochę mnie wkurzała, wiem, że powinniśmy zrozumieć postępowanie ojca, który stracił córkę, ale w stosunku do Abigail, był bardzo nie fair. Książka kilkakrotnie mną wstrząsnęła, mam nadzieję, ze taka sytuacja nigdy mnie nie spotka. Jak jest się rodzicem, to o książce nie zapomni się tak szybko, na pewno zmusi nas do refleksji i zastanowienia się nad tym, co w życiu jest najważniejsze. Książka według mnie to bardziej opowieść psychologiczna niż thriller, która wzbudza wiele emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-09-2018 o godz 10:27 Lady Margot dodał recenzję:
LADYMARGOT.PL Kiedy brałam do rąk „Rok we mgle” spodziewałam się mocnego thrillera. Takiego klasycznego, przy którym będę się pociła ze strachu i bała ciemności. Owszem, nie czytałam poprzedniej książki Michelle Richmond, nie miałam więc pojęcia, czego oczekiwać od twórczości autorki. Czym może mnie zaskoczyć? No i czy w ogóle przypadnie mi do gustu? Jej najnowsza powieść była dla mnie czystą kartką. I muszę Wam przyznać, że pozycja ta była dla mnie chyba największym tegorocznym, czytelniczym zaskoczeniem. Od razu przyznaję, że nie otrzymałam tego, czego oczekiwałam. I bardzo z tego powodu się cieszę! Dość wtórności. *** POSTACI Abigail – młoda fotografka, przyszła żona Jake’a i macocha sześcioletniej Emmy. Po niełatwym doświadczeniu życiowym, liczy na to, że tym razem los się do niej uśmiechnie. Że tym razem będzie inaczej. FABUŁA Abigail szykuje się do ślubu z Jakem. Wszystko układa się jak w bajce. Poznała cudownego mężczyznę, jego mała córeczka zaakceptowała ją jako nową partnerkę ojca, a Abi szczerze dziewczynkę pokochała. Jednak życie ma niewiele wspólnego z bajką. Któregoś mglistego dnia, kobieta wyrusza z Emmą na spacer po plaży. Jako że jej pasją jest fotografia, przez kilka chwil skupia się na fotografowaniu otoczenia. Kiedy odrywa wzrok od wizjera, dociera do niej, że nie może zlokalizować dziewczynki. Emma przepadła bez wieści. Rozpłynęła się we mgle… „W gęstej mgle? W falach Pacyfiku? Na parkingu? W ciężarówce nieznajomego? Gdzie zniknęłaś?”. Szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza nie przynosi efektu. Mijają dni, tygodnie, miesiące. O dziewczynce słuch zaginął. Powoli wszyscy tracą nadzieję, łącznie z ojcem dziecka, który coraz bardziej odsuwa się od narzeczonej. Wyjątkiem jest Abigail. Kobieta nie jest w stanie dopuścić do świadomości faktu, że Emma nie żyje. Skrupulatnie odtwarza feralne wydarzenie z przeszłości, przegląda zdjęcia zrobione wtedy, na plaży. Prowadzi szczegółowe notatki. Kiedy wreszcie Jake decyduje ostatecznie pożegnać się z córeczką, Abi jest w szoku. Nie poddaje się. Jest pewna, że Emma się odnajdzie Pewnie zastanawiacie się teraz, jak skończy się ta historia. Mogę zapewnić, że jej finał wgniecie Was w fotel! DLA KOGO Oczywiste wydaje się, że jest to pozycja, która szczególnie usatysfakcjonuje miłośników thrillerów, kryminałów. Muszę Was jednak ostrzec: „Rok we mgle” ma dużo więcej wspólnego z powieścią obyczajową, psychologiczną niż z klasycznym thrillerem. Jeśli jesteście gotowi na to, że nie znajdziecie tu zawrotnej akcji, a raczej melancholijne snucie opowieści, z mnóstwem przemyśleń głównej bohaterki (co nie zmienia faktu, że klimat książki jest niepokojący, duszny, niespokojny, czyli jak na thriller przystało), ta książka powinna znaleźć się na Waszej półce 🙂 PODSUMOWANIE Musicie zrozumieć jedno: nie mam swoich dzieci, a mimo wszystko ta powieść mną wstrząsnęła. To dużo. To bardzo dużo. Nie wyobrażam sobie, co musi czuć rodzic, którego dziecko śmiertelnie zachorowało, zaginęło, zmarło. Koszmar! Michelle Richmond jednak udało się sprawić, bym poczuła podobne emocje, jakie towarzyszą matce dziecka. Kiedy dodamy do tego tę charakterystyczną, mglistą otoczkę, nastrój niepokoju, jaki autorce udało się stworzyć, wychodzi z tej mieszanki świetna książka. To nie jest typowy thriller, a coś absolutnie nowego. Coś czemu, jeśli dacie szansę, może Was totalnie podbić. Polecam serdecznie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-09-2018 o godz 11:40 Hanna Greń dodał recenzję:
Abigail i Jake tworzą niemal doskonały związek. Oboje mają za sobą trudne przejścia. Ona musiała pogodzić się ze śmiercią ukochanego, on z rozstaniem się z żoną, która pewnego dnia po prostu „odeszła w siną dal”, porzucając męża i córeczkę. Czas powoli zaleczył te rany i kiedy Abigail i Jake się spotkali, w ich sercach znalazło się już miejsce na nową miłość. Miłość dojrzałą, pełną obopólnego zaufania, zrozumienia, tolerancji dla drobnych słabości partnera. Jake uwielbia swoją córeczkę Emmę, a dla Abigail dziewczynka stała się kimś więcej, niż tylko „dobrodziejstwem inwentarza”. Z przyjemnością zajmuje się dzieckiem i kocha je głęboko. Sielanka trwa do czasu, gdy pewnego dnia podczas spaceru po plaży Emma znika. Wystarczyło czterdzieści sekund nieuwagi, by dziecko rozpłynęło się we mgle. „Nie wiem, kiedy zdałam sobie sprawę, że coś jest nie tak. Szłam coraz dalej, ale wciąż nie widziałam Emmy. Wyciągnęłam ręce przed siebie, wiedząc przecież, że to absurdalny gest, że w ten sposób nie można rozproszyć mgły.” Od tej chwili życie Abigail i Jake’a zaczyna przypominać koszmar. Każda myśl, każdy czyn, wszystko jest przyporządkowane jednemu celowi – odnalezieniu zaginionego dziecka. „Rok we mgle” Michelle Richmond to głębokie studium psychiki kobiety zrozpaczonej, zmagającej się z poczuciem winy. Możemy śledzić to, co dzieje się w głowie Abigail, poznajemy jej najskrytsze myśli, w głównej mierze związane z wyrzutami sumienia. Widzimy, jak destrukcyjny wpływ na idealny z pozoru związek miało zaginięcie małej Emmy, jak krok po kroku znika więź, zastępowana niedomówieniami czy milczeniem ciążącym niczym brzemię. Michelle Richmond pokazuje również wewnętrzną siłę bohaterki, dla której nie ma rzeczy niemożliwych. Abigail nie dopuszcza do siebie myśli, że Emma mogłaby nigdy się nie odnaleźć. „Rok we mgle” jest świetną książką, poruszającą bardzo ważne problemy, i byłabym w pełni usatysfakcjonowana lekturą, gdyby nie jedno „ale”. Otóż powieść prezentowana czytelnikom jako thriller moim zdaniem absolutnie thrillerem nie jest. Jest za to interesującą powieścią psychologiczną, i właśnie tak postanowiłam ją ocenić, uznając zaliczenie jej do gatunku thrillerów za sprawę drugorzędną. Wszak klasyfikacja podobnie jak tytuł czy okładka nie wpływa na treść, a dla mnie liczy się tylko ta ostatnia. Polecam zatem wszystkim tę pozycję nie jako thriller, lecz dobrą powieść psychologiczną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-09-2018 o godz 16:21 Anonim dodał recenzję:
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Otwartego miałam możliwość przedpremierowo przeczytać "Rok we mgle", nową książkę Michelle Richmond. Jej poprzednia książka "I że Cię nie opuszczę" była naprawdę wciągająca więc miałam spore oczekiwania co do tejże "nowości".. Tak na świeżo. Książka wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. Podczas spaceru "znika" sześcioletnia dziewczynka będąca pod opieką Abigail - narzeczonej jej taty. Przerażenie, poczucie winy, dramatyczne poszukiwania i zaskakujący koniec.. Dużo emocji. ALE, wydaje mi się, że czytelnicy podzielą się na dwie grupy. Tych, którzy mają dzieci i tych bez. Pierwsza grupa zapewne jak ja...będzie w wielkim napięciu czytać każdą stronę. Nie chcemy sobie przecież nawet wyobrażać, co by było gdyby to nasze dziecko nagle zaginęło bądź...zginęło. Osobiście nie mogłam się oderwać, nie mogłam się doczekać finału, licząc że będzie to "szczęśliwe zakończenie".. Druga grupa, ta która podejdzie do sprawy czysto teoretycznie może po prostu stwierdzić, że książka jest nudna, bo przecież to ciągłe poszukiwania. Oczywiście tak nie jest. Poruszane wątki dotyczące pamięci - jako ludzkiej zagadki, przerwania miłości dwojga ludzi w obliczu tragedii, wzajemnych oskarżeń i wiele wiele innych..czynią tę książkę bardzo ciekawą. To taki wspólny mianownik dwóch ostatnich książek M. Richmond - zmuszają do refleksji, nie są po prostu opowiedzianą "jakąś tam" historią.. Generalnie - polecam! By Sweetcheekalexa
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2018 o godz 11:14 Roksana Szejna dodał recenzję:
Jakiś czas temu premierę miała książka Michelle Richmond „I że cię nie opuszczę” - bardzo spodobał mi się oryginalny styl pisania autorki i mimo że książka nie była pozbawiona wad, to stwierdziłam, że chętnie przeczytam jeszcze jakieś Jej książki. Nadarzyła się ku temu idealna okazja, gdyż całkiem niedługo, bo 19 września do księgarń wchodzi Jej kolejny thriller „Rok we mgle”, który miałam przyjemność przeczytać już jakiś czas temu. Jak wypadło moje drugie spotkanie z twórczością Michelle Richmond? Muszę przyznać, że na początku miałam problemy z przebrnięciem przez ten thriller. Po około stu stronach, na których akcji było tyle co kot napłakał, odłożyłam tę książkę na półkę na kilka dni. Pomysł na fabułę autorka miała naprawdę ciekawy, gorzej poszło jednak z jego wykonaniem. Cały thriller kreci się wokół porwania małej dziewczynki Emmy, która ginie podczas spaceru z narzeczoną swojego ojca - Abigail. Jake wraz z partnerką rozpoczynają bezskuteczne poszukiwania dziecka, co doprowadza do kolejnych problemów w ich związku. Brzmi ciekawie, czyż nie? Szkoda tylko, że autorka skupiła się głównie na psychice kobiety, która zgubiła dziecko. Głęboko wnikamy w umysł Abigail, dowiadujemy się, jak próbuje sobie poradzić z traumą związaną ze zgubieniem nieswojej córki, rozpoczynamy wraz z nią poszukiwania, które przez długi czas nie przynoszą żadnych rezultatów. I wszystko byłoby świetnie, gdyby nie to, że w tej książce naprawdę nic się nie dzieje. Ten thriller to niewykorzystany potencjał, uważam, że autorka z ciekawego pomysłu na fabułę mogła stworzyć coś naprawdę ekstra, jednak zamiast na budowaniu napięcia, na dostarczeniu czytelnikowi emocji, skupiła się na przemyśleniach głównej bohaterki. Chociaż nie mogę powiedzieć, że książka mi się nie podobała. Przy drugim podejściu nastawiłam się na inny rodzaj lektury, niż za pierwszym razem, więc ostatecznie uważam „Rok we mgle” za dobrą lekturę. Tak jak wspomniałam już wcześniej, bardzo lubię styl pisania autorki, przez Jej książki się po prostu płynie, nawet wtedy kiedy nic się w nich nie dzieje. Mam jednak jedną istotną uwagę: nie nazwałabym tej powieści thrillerem. Ma ona za mało cech tego gatunku książek. Według mnie to bardziej powieść psychologiczna, kładąca nacisk na przeżycia wewnętrzne głównej bohaterki, jej relację z partnerem i sposób postrzegania otaczającego świata. Poleciłabym ją szczególnie osobom, które do tej pory nie miały do czynienia z kryminałami i thrillerami. Jest to świetna książka, aby zacząć tę przygodę. Dla starych wyjadaczy może wydać się nudna. Jednak jeśli czytaliście poprzednią książkę Michelle Richmond „I że cię nie opuszczę” i podobnie jak ja polubiliście język i styl pisania tej autorki, to śmiało możecie sięgnąć po „Rok we mgle”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 16:04 anusia_p dodał recenzję:
"Rok we mgle" Michelle Richmond na pewno nie należy do gatunku thirllera, a już na pewno nie do trzymającego w napięciu. Powieść opowiada o tęsknocie, nadziei, miłości i determinacji związanej z poszukiwaniami zaginionej dziewczynki. Moim zdaniem książka ma za dużo opisów, w niektórych momentach jest bardzo nużąca. "Rok we mgle" polecam osobom, które lubią czytać o emocjach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-08-2018 o godz 16:13 Magdalena dodał recenzję:
Abigail właśnie ułożyła sobie życie z Jake'm, niedługo wezmą ślub. Posklejała swoją przeszłość po koszmarnej stracie poprzedniego partnera i odnalazła miłość. Miłość podwójną bowiem Jake wychowuje samotnie córkę Emmę. Abigail stara się bardzo, aby stosunki z dziewczynką były jak najlepsze, chciałaby stać się kimś bliskim, jej mamą, a nie macochą. Pewnego dnia obie wybierają się spacerować po Ocean Beach w San Francisco. Był to bardzo mglisty poranek, Emma poszukiwała małży, a Abigail robiła zdjęcia. "Dziecko znika na plaży. Dokąd idzie?" Wystarczyła chwila, aby straciła z oczu dziewczynkę, a ta zniknęła we mgle. Kilkanaście sekund, które zmieni jej życie w trwający rok koszmar. Przesłuchania, zeznania, szczegóły. Abigail boi się, że może umknąć jej jakiś maleńki szczegół, który doprowadzi śledczych do dziewczynki. Dramatyczną sytuację przeżywamy razem z Abigail, która dzień po dniu relacjonuje działania służb, wolontariuszy i wszystkich, którzy zechcieli włączyć się w akcję poszukiwawczą, która nie daje rezultatu. W ciągu kilku miesięcy od zniknięcia Emmy, jej życie podporządkowuje się jednemu schematowi - nieustannie, obsesyjnie szuka dziecka. Cały czas ma nadzieję, że dziewczynka żyje, gdzieś jest tylko trzeba ją odnaleźć. "Rok we mgle" toczy się swoim, niespiesznym tempem. Nie ma tutaj zaskakujących zwrotów akcji, a jednak autorce udało się zbudować pełną napięcia, klimatyczną opowieść. Doskonałym zabiegiem, który potęguje mroczność i niepewność jest, że do końca książki nie wiemy, co stało się z dziewczynką? Czy porwał ją ocean, zły człowiek, czy w ogóle żyje i poszukiwania mają sens. Między poszukiwaniami dziewczynki odnajdziemy obraz dwojga zagubionych ludzi, odmiennie radzących sobie z trudną sytuacją dorosłych. Tego co się stało, nie da się zapomnieć, ani przekreślić, a wpływa to na wszystkie aspekty życia. Recenzja znajduje się na blogu: https://podrozprzezzycie2.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-08-2018 o godz 13:17 Kamila Malec dodał recenzję:
Michelle Richmond stała się jedną z moich ulubionych autorek książek, które doskonale trzymają czytelnika w napięciu dzięki thrillerowi "I że cię nie opuszczę". Na "Rok we mgle" czekałam z niecierpliwością już za sam opis fabuły, jednak będąc mamą dwóch córek, moja chęć poznania tej historii była ogromna. I powiem Wam szczerze, że nie zawiodłam się na ani jednym zdaniu. Poznajemy tu Abigail, narzeczoną Jake, ojca sześcioletniej Emmy. Tworzą oni szczęśliwą parę, jak i przyszłą wspólną rodzinę, jednak los nie jest dla nich łaskawy. Pewnego dnia Abi wybiera się z dziewczynką na spacer po plaży. Kobieta jest fotografem i mimowolnie rozgląda się za dobrymi ujęciami, jednak podczas chwili, kiedy jej wzrok przykuwa martwa foka, traci z oczu widok córki partnera. Gęsta mgła w której nagle zniknęła dziewczynka nie pozwala Abi dokładnie rozejrzeć się co się stało. Te kilka sekund nieuwagi zmienia najbliższy rok jej życia w piekło. "Czas jest ciągłością, bez końca rozwijającą się w przód i w tył." Historia opowiedziana przez autorkę może się wydarzyć każdemu. Wstrząsa już sama myśl, że naszemu dziecku może się coś stać, a co dopiero kiedy na prawdę zaginie. Czy jakakolwiek matka, która przeżyje takie piekło jest w stanie kiedykolwiek żyć normalnie? Autorka przedstawia Abi jako twardą babkę, która nie potrafi pogodzić się z tym, że może nigdy nie odnaleźć dziewczynki. Mimo, że nie jest jej prawdziwą matką, jej wewnętrzna kobieca siła nie potrafi pogodzić się z najgorszym scenariuszem. Kiedy policja, FBI i sam Jake dają za wygraną, ona jako jedyna wierzy, że dziewczynka żyje. Od początku prowadzi swoje zapiski, to co widziała w ten feralny dzień w koło plaży, próbuje przypomnieć sobie każdy najdrobniejszy szczegół. I kiedy służby państwowe zawodzą, ona jako jedyna szuka dalej. Utrata dziecka to szok dla obojga rodziców. Jake nie potrafi wybaczyć partnerce, że nie dopilnowała jego córki. Obwinia ją i co najgorsze oddala się od niej z każdą chwilą coraz bardziej. Zamiast być dla niej oparciem, jest kłodą, która już do końca sama nie wie co chce. Kiedy on, jako ojciec postanawia pogodzić się ze stratą córki i wyprawia jej pogrzeb bez ciała, dla Abigail jest to nie do pomyślenia, że tak szybko się poddaje. Książka porusza czytelnika do głębi. Zaczynając od utraty dziecka, przechodząc przez ból, nienawiść, rozpacz, brak wsparcia partnera, kończąc na bezinteresownej pomocy osób trzecich. Ja daleko posunie się Abi w swoich poszukiwaniach, żeby odnaleźć to, co utraciła? Czy kobieta odnajdzie dziewczynkę? Jak będzie wyglądał dalszy związek tych dwojga ludzi, którzy rzekomo tak bardzo się kochali? Szczęście, ból połączony z rozpaczą i determinacja! To jest to, co tworzy tę książkę wyjątkową. Zakończenie tej historii to prawdziwa petarda! Nie dajcie się zwieść! Pani Richmond zaserwowała tu taki zwrot akcji, której sama się nie spodziewałam! Moja ocena 10/10! Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-08-2018 o godz 14:56 Agnieszka Piwowarska dodał recenzję:
"W gęstej mgle? W falach Pacyfiku? Na parkingu? W ciężarówce nieznajomego? Gdzie zniknęłaś? • Abigail i Jake wkrótce zamierzają się pobrać. Abigail jest młodą fotografką, która po tragicznej śmierci partnera układa sobie życie na nowo. Jake rozstał się z żoną. Samotnie wychowuje sześcioletnią córeczkę Emmę. Pewnego dnia Abigail wybiera się z dziewczynką na plażę. Kiedy robi zdjęcia, traci ją z oczu na kilkanaście sekund. Kilkanaście sekund, które zmieni się w najgorszy rok jej życia… • Co byłabyś w stanie zrobić, by odnaleźć ukochane dziecko?" • Moi kochani, dzisiaj przychodzę do Was z obiecaną recenzją książki "Rok we mgle" autorstwa Michelle Hodkin od @wydawnictwootwarte . • Co do opisu tego, o czym jest ta książka, postanowiłam nie wychodzić poza opis z okładki, ponieważ bardzo dobrze podsumowuje i jednocześnie nie zdradza za wiele z fabuły. Tak więc możecie być spokojni, ta recenzja jest #spoilerfree 😂 Przejdźmy zatem do sedna. Książkę tą uważam za bardzo ciekawą. Miałam mimo to wrażenie, iż poziom intensywności i napięcia w jakim trzymany jest czytelnik nie zmieniał się wraz z rozwojem wydarzeń. Brakowało mi tu swego rodzaju punktu kulminacyjnego. Lektura ta, co mnie zdziwiło, jednocześnie odrobinę się dłużyła, ale też wciągała. Mimo iż niektóre momenty może i były zbędne, to na tyle zaangażowałam się w to co się stało z Emmą, że nie byłam w stanie odłożyć tej książki, póki jej nie przeczytałam. Dodatkowym plusem jest realizm z jakim wszystko zostało opisane. Każde możliwe odczucia związane z zaginięciem dziecka, realia tego jak wyglądają takie poszukiwania, wszystko to zostało napisane z ogromnym wyczuciem. • Moja ocena 7/10 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2018 o godz 22:52 Joanna Graczyk dodał recenzję:
“Każdy moment jest chwilę później.” Wystarczy chwila nieuwagi, na kilka sekund odwrócony wzrok, a życie zbacza z wcześniej obranego toru. Zmienia nasze plany, przyzwyczajenia, codzienność. Na pozór spokojny, leniwy poranek nagle burzy życie wielu osób… Dotkliwie odczuwa to Abigail, główna bohaterka powieści psychologicznej „Rok we mgle”. To młoda fotograf, wiodąca poukładane życie u boku narzeczonego Jake, który samotnie wychowuje sześcioletnią córkę Emmę. Jeszcze chwila , a staną się szczęśliwa rodziną. To ich plan na najbliższą przyszłość. Wszystko zmienia spacer nad oceanem w pewien chłodny, mglisty poranek. Tam Abby traci dziewczynkę na chwilę z oczu. Tyle wystarcza, żeby Emma zniknęła we mgle. Od tamtego momentu nic już nie jest takie samo. „Rok we mgle” pokazuje cały wachlarz uczuć i emocji, które targają bohaterami po stracie dziecka. To nie tylko strach, który wręcz boli, to też nadzieja, oczekiwanie, wola walki i chwile zwątpienia. Trud poszukiwań, rozpacz, osamotnienie i wielka potrzeba miłości stają się codziennością głównej bohaterki. Książka wspaniale pokazuje zmiany jakie zachodzą pomiędzy dwojgiem ludzi w obliczu tragedii jaka ich spotyka. Pięknie napisana, wzruszająca i do końca trzymająca w napięciu historia skłania do refleksji nad tym co w życiu najcenniejsze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-08-2018 o godz 22:22 tinve dodał recenzję:
Mglisty, letni dzień w San Francisco. Abigail Mason spaceruje po plaży z 6-letnią córką swojego narzeczonego, Jake’a. Martwa foka, która Abby napotyka po drodze na kilka sekund odciąga jej uwagę od dziecka. Chwilę później bohaterka uzmysławia sobie, że dziewczynka zniknęła z jej pola widzenia. „ (…) jest sobie dziewczynka, ma na imię Emma, spaceruje po plaży. Patrzę w drugą stronę, mijają sekundy, a kiedy spoglądam z powrotem, jej już nie ma”. Sekundy, które każdemu z nas umykają niepostrzeżenie, zaważyły na życiu Abigail i jej najbliższych. Wydarzenia z plaży staja się początkiem wydarzeń, których końca nikt nie jest w stanie przewidzieć. Akcja książki toczy się powoli. Abigail jako narratorka przybliża czytelnikowi wydarzenia, jakie mają miejsce w kolejnych dniach zniknięcia dziewczynki. Szeroko zakrojoną akcję poszukiwawczą, działania policji, obcych ludzi. Zrozumienie i współczucie, z jakim spotykają sie Jake i Abigail, ale również ostracyzm i brak empatii. Jednocześnie czytelnik staje się świadkiem obsesji, z jaką Abby poszukuje swojej małej dziewczynki oraz marazmu, w jaki popada ojciec Emmy. Akcja nabiera tempa z chwilą, gdy Abigail postanawia zbadać trop wiodący za granicę i wylatuje do Kostaryki. To właśnie w tym kraju dochodzi do wydarzeń, mających największe znaczenie dla poszukiwań. Choć nie jest to wątek czołowy, autorce dobrze udało się oddać destrukcyjny wpływ, jaki na związek dwojga kochających się, planujących wspólną przyszłość ludzi ma jedno wydarzenie, które burzy ich dotychczasowe życie. „Wtedy nie rozumiałam, że jeden moment, źle dokonany wybór, wzrok skierowany w złą stronę, może spowodować rysę w związku. Rysę, która z dnia na dzień będzie się powiększać, aż do momentu, gdy przepaść będzie nie do przeskoczenia”. Ciekawym zabiegiem autorki jest poparcie wydarzeń dziejących się w „Roku…” informacjami dotyczącymi pamięci. Czytelnik za sprawa Nell, sąsiadki Abby, oraz dostarczanych przez nią książek zaznajamia się z naukowymi informacjami na temat pamięci i poznaje nietypowe przypadki ludzi, których dotknął problem z pamięcią związany. Podsumowując: niezaprzeczalnym plusem książki Michelle Richmond jest oddanie emocji towarzyszących głównym bohaterom. Próby pozyskania uczyć Emmy przez Abigail, obsesja, w jaką ta popada po zaginięciu dziewczynki, rozpacz towarzysząca ojcu Emmy, destrukcyjny wpływ wydarzenia na związek Jake’a i Abigail, ból, pustka i zagubienie Abby gdy dociera do niej, że powrót do życia sprzed zniknięcia Emmy jest niemożliwy. Kolejnym atutem „ Roku we mgle” jest klimat, jaki autorce udało się stworzyć. Czytelnikowi udziela się atmosfera poszukiwań, odczuwa nadzieję, napięcie i zmęczenie towarzyszące tym, którzy byli zaangażowani w poszukiwania. Tu jednak nasuwa się inne pytanie: czy jest to umiejętność autorki do oddania klimatu wydarzeń, czy zmęczenie czytelnika wynika ze zbyt długich opisów poszczególnych wątków i uczuć towarzyszących bohaterom? Czy zmęczenie spowodowane jest brakiem szybszej akcji, wręcz stateczności, z jaką rozgrywa się historia zaginięcia Emmy? Dla niektórych sporą wadą książki może być strywializowanie finału poszukiwań dziewczynki. Sytuacja, jaka miała miejsce na jednej z plaż Kostaryki z punktu widzenia rachunku prawdopodobieństwa nie jest niemożliwa, jednak może wydać się zbyt… prosta?, banalna?, naciągana? Niektórzy być może chętnie rozwinęliby wątek biologicznej matki Emmy w nadziei na nadanie całej historii głębszego wymiaru, przyspieszenie i wzbogacenie akcji. Inni z kolei mogą uznać wrzutki autorki na temat pamięci za całkowicie zbędne, nie wnoszące do historii nic interesującego. Być może. Należy jednak stwierdzić, ze „Rok we mgle” jest książką interesującą, wartą przeczytania, mającą swoje mocne momenty, jednakże bardziej jako dramat psychologiczny, niż thriller. Czytelnicy oczekujący na wartką akcję mogą poczuć się zawiedzeni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2018 o godz 09:40 ola895 dodał recenzję:
Chwila nieuwagi... Ile czasu wystarczy, żeby dziecko zniknęło?! 20 sekund, 30 sekund?! Twoje życie już nigdy nie będzie takie samo! Abigail ma pod opieką córkę swojego narzeczonego Jaka. Zabiera ją na plażę, odwraca wzrok, a ona po prostu znika!! Co zrobić, jak mu to powiedzieć? Czy to koniec ich związku? Czy Jake bedzię potrafił jej wybaczyć coś takiego? Do tego pojawia sie matka Emmy... Uświadamiasz sobie jak wiele mają pieknych wspomnień...Kiedy wszyscy już zwatpią Ty wiesz, że nie możesz się poddać! Jesteś mu przecież to winna!! Poruszająca historia o miłości do dziecka, którego nie jesteś biologiczną matką. Ale czy to ma znaczenia? Jak dużą rolę pełni pamięć w naszym życiu!? Co jesteś w stanie zrobić aby odnaleźć swoją małą dziewczynkę?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-07-2018 o godz 14:34 Ver.reads dodał recenzję:
Dobrze pamiętam, jak wielkie wrażenie zrobiła na mnie oryginalna fabuła poprzedniej pozycji Richmond, dlatego też z niecierpliwością wyczekiwałam na jej kolejne dzieło. Czy jednak książka "Rok we mgle" okazała się równie dobra? Cóż... Nie mogę powiedzieć, że jestem zawiedziona, po prostu nie tego się po niej spodziewałam. Sama fabuła po raz kolejny zdecydowanie na spory plus, tajemnicze zaginięcie sześcioletniej Emmy, która będąc pod opieką swojej przyszłej macochy praktycznie rozpływa się w gęstej mgle wzbudza uwagę czytelnika i wciąga go w ten ponury, morski klimat już od pierwszych stron. Natomiast później akcja momentalnie zwalnia, a jej tempo przez całość pozycji jest niestety dosyć opieszałe. Zbyt duża ilość niewiele znaczących wstawek z przeszłości głównej bohaterki i jej liczne wewnętrzne rozterki skutecznie zmniejszają dynamizm, którego brakowało mi podczas lektury najbardziej. Natomiast zakończenie całkowicie mnie zaskoczyło, i nie chodzi tu nawet o samo zniknięcie dziewczynki i związaną z tym zagadkę, ale o skomplikowane międzyludzkie relacje łączące bohaterów, których kreacja była zdecydowanie największą zaletą tej historii. Przyznam szczerze, że ciężko mi ocenić tę pozycję jako thriller... To owiany ponurą aurą dramat obyczajowy, subtelnie ukazujący psychologiczną wielowarstwowość postaci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2018 o godz 18:48 Weronika Skrzypczak dodał recenzję:
Szybko wczuwam się w losy bohaterów i tak było tym razem. Mnóstwo emocji od pierwszej strony. Zaginiona dziewczynka i żadnych poszlak. Każdy przeczytany rozdział był moja prośba by w następnym pojawiły się wskazówki 🙏. Ta książka to ogromny upór i wiara Abigali - narzeczonej Jake- ojca Emmy, zaginionej dziewczynki. Ogrom miłości do dziecka, którego się nie urodziło. I zmiany które niesie w związku dwojga ludzi, tragedia która ich spotyka. Jeśli kiedykolwiek wierzyliscie w coś z całych sił, mimo że wszyscy wokół mówili inaczej to odnajdziecie się w tej książce. Obraz tego jak bardzo ważne w naszym życiu jest przeczucie i wiara w to, że się nie mylimy. Szukanie sensu w najmniejszym szczególe i chwytanie się każdej iskierki nadzieji. Czytając tą książkę będziecie kibicować Abigali z całego serca💞! Całość jednak trochę mi się dłużyła, opisy książek psychologicznych, wspomnienia... liczyłam na bardziej dynamiczną akcje, szybsze zwroty w tej historii. Historia jest mimo wszystko ciekawa i warta przeczytania . Autorka zdecydowanie zostaje na mojej liście ulubionych 📝💕!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2018 o godz 18:14 dominika1231 dodał recenzję:
"Rok we mgle" Michelle Richmond opowiada historię Abigail, która spaceruje po plaży nad oceanem z córką swojego narzeczonego. Na kilkanaście sekund spuszcza dziewczynkę z oczu. Tyle wystarczy, aby Emma zniknęła we mgle. Ta chwila nieuwagi przekształca się w najgorszy rok w życiu kobiety, przepełniony stresem, wyrzutami sumieniami, popsutymi relacjami i ciągłymi poszukiwaniami, które do niczego nie prowadzą. Nie rozumiem, dlaczego ta książka promowana jest jako thriller. To niepotrzebne wprowadzenie czytelnika w błąd, bo wiem jedno jest pewne - to nie jest thriller. Z tego też powodu na początku miałam niemały problem z tą książką. Nie byłam w stanie docenić jej wszystkich zalet, tylko skupiałam się na tym, że nie wzbudza większych emocji, nie trzyma w napięciu, tylko jest monotonnie i z wieloma niepotrzebnymi szczegółami. I powiem wam, że wystarczyło zmienić nastawienie, aby w pełni docenić i pokochać tę historię. Jest ona bardzo dobra pod względem psychologicznym (tak samo jak "I że cię nie opuszczę" tej samej autorki, które również bardzo mi się podobało 💕). Bohaterowie nie są płascy, mają charakter, który ukształtowała ich przeszłość i postępują z nim w zgodzie. Myślę, że w tej książce nie chodzi tylko o to, aby dojść do tego, co lub kto jest przyczyną zaginięcia dziewczynki, ale aby ukazać jak takie wydarzenie w ogóle oddziałuje na rodzica, jak stopniowo go wyniszcza i sprawia, że nie potrafi normalnie funkcjonować, bo nie widzi w tym celu. "Rok we mgle" ukazuje konsekwencje takiej sytuacji i zmiany w psychice, które się dokonały z jej przyczyny. Uważam, że naprawdę warto poznać tę historię, zwłaszcza jeśli ktoś nie ma nic przeciwko jednostajnemu tempu, za to lubi wątki psychologiczne w książkach.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Richmond Michelle

The Marriage Pact Richmond Michelle
paperback
(0/5) 0 recenzji
45,49 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jak mogłaś Perks Heidi
24,56 zł
30,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Without Merit Hoover Colleen
26,57 zł
33,49 zł
Inne z tego wydawnictwa Hopeless Hoover Colleen
23,23 zł
29,49 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.