Rodzina z naprzeciwka (okładka  miękka, 06.2022)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 28,94 zł

28,94 zł 49,90 zł (-42%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Czasami najbardziej idealne rodziny, skrywaja najokropniejsze sekrety.

Wszyscy chcą żyć na Hogarth, ładnej, wysadzanej drzewami ulicy z białymi domami.

Nowa rodzina, Westowie, pasują tam idealnie.

Katherine oraz Josh wyglądają na niesamowicie zakochanych, a ich śliczne pięcioletnie bliźniaki biegają po zielonym trawniku, krzycząc wesoło.

Wkrótce jednak ludzie zaczynają się zastanawiać: dlaczego nie przyjmują zaproszeń na grilla?

Dlaczego, gdy pukasz do ich drzwi, odprawia cię, zamiast zaprosić do środka?

Każda rodzina ma swoje tajemnice, a w najgorętszy dzień roku prawda ma wyjść na jaw.
Gdy za zamkniętymi drzwiami rozgrywa się tragedia, wraz z nadejściem świtu rozlega się wycie syren.
Na ulicy Hogarth już nigdy nie będzie tak samo.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1306917146
Tytuł: Rodzina z naprzeciwka
Autor: Trope Nicole
Tłumaczenie: Wyrwińska Klaudia
Wydawnictwo: Wydawnictwo Filia
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-06-29
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 200 x 20 x 130
Indeks: 41967287
średnia 4,7
5
39
4
8
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
22 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
19-07-2022 o godz 13:06 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Skusiłam się na zakup z uwagi na dobre opinie,ale nie jestem zadowolona. Niektóre fragmenty po prostu nudne, czekałam aż akcja mnie porwie. Zakończenie faktycznie zaskakujące co uratowało książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
28-07-2022 o godz 21:10 przez: Elzbieta | Zweryfikowany zakup
To moje trzecie spotkanie z Nicole Trope. Fantastyczna fabuła i sposób narracji. Zawsze jakiś niesamowity element zaskoczenia. Polecam i już czekam na kolejną książkę jej autorstwa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-08-2022 o godz 13:19 przez: Nikola | Zweryfikowany zakup
Fabuła nie wciągnęła mnie jakoś szczególnie, momentami nudziła Jednak ogromny plus za niespodziewane zakończenie !
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2022 o godz 19:27 przez: anekrb | Zweryfikowany zakup
Wciągająca, przerażająca, z zaskakującym zakończeniem, gorąco polecam 👍
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-07-2022 o godz 20:38 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Nieodkładalna, rewelacja. Bardzo łatwo i przyjemnie się czyta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-07-2022 o godz 15:28 przez: Tomasz Kosik
Trzecie spotkanie z Nicole Trope i kolejny strzał w dziesiątkę. „Gdzie jesteś, synku” i „Zaginiony chłopiec” oraz ten najnowszy „Rodzina z naprzeciwka” to thrillery, które elektryzują nasze emocje. Najnowsza książka autorki rozgrzewa je do czerwoności. A wszystko następuje powoli, krok po kroku, strona po stronie. To dowód na to, że Nicole Trope potrafi dawkować emocje, doskonale serwując i odmierzając kolejne elementy stworzonej przez siebie fabuły. To umiejętność, którą pisarka posiada i nie zawahała się użyć. A Wy nie wahajcie się ani chwili, tylko sięgnijcie po „Rodzinę z naprzeciwka”. Warto! Autorka ukazuje nam wydarzenia, które rozegrały się zaledwie w siedem godzin. Można powiedzieć, co może wydarzyć się w tak krótkim czasie? Wiele! I wiele działo się w historii zapisanej na kartach thrillera „Rodzina z naprzeciwka”. Nicole Trope zaprasza nas do Australii. Tutaj na Hogarth chce mieszkać każdy. Lecz nie każdy spodziewał się tego, co wydarzy się pewnego słonecznego dnia. Katherine i John oraz dwójka ich pięcioletnich bliźniaków to rodzina niemalże idealna. To, co wydarzy się za drzwiami ich domu zeelektryzuje niejednego wytrawnego czytelnika thrillerów psychologicznych. Pod koniec dnia wyjące policyjne syreny, zakomunikują sąsiadom, że Westowie przeżyli prawdziwy koszmar. Nicole Trope nie tylko zaserwowała mi mocny thriller psychologiczny. Sprawiła, że uświadomiłem sobie, że tak jak książki nie poznaje się po okładce, tak człowieka nie możemy osądzać po jego wyglądzie. Sąsiadka, która zawsze interesuje się tym, co dzieje się po drugiej stronie płotu, nie musi od razu być „wścibsko-nosą Grażyną”. Czasem taki osiedlowy monitoring może uratować czyjeś życie. Tak samo, postawny, wytatuowany jegomość, nie musi być „gangusowatym Januszem” chcącym nabić nam guza, lecz facetem, który ochroni nas przed… No właśnie nie zamierzam zdradzać Wam szczegółów, aby nie zepsuć przyjemności z lektury. Jak się okazuje sąsiadka Gladys i kurier Logan nie są tacy, jakimi widzieliśmy ich przy pierwszym spotkaniu. Jak bardzo pozory mogą mylić? Jak bardzo stereotypy mogą krzywdzić drugiego człowieka? „Rodzina z naprzeciwka” to thriller psychologiczny, który w pełni czerpie z definicji gatunku. A Nicole Trope ponownie zagwarantowała mi ekstremalne czytelnicze doznania podczas lektury. Autorka tą historią doskonale miesza w naszej wyobraźni, sprawiając, że pracuje ona na pełnych obrotach, a emocje sięgają zenitu. To w prawdziwym, rasowym thrillerze psychologicznym jest kwestią pożądaną. A „Rodzina z naprzeciwka” jest książką porządnie napisaną, którą każdy miłośnik gatunku powinien pożądać. Zdecydowanie polecam! Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Filia, Filia Mroczna Strona
Czy ta recenzja była przydatna? 1 1
5/5
01-07-2022 o godz 20:56 przez: Lukrecja84
Witajcie. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją znakomitego thrillera „Rodzina z naprzeciwka”, który do ostatnie strony trzymał mnie w napięciu. Do ostatniej chwili nie było wiadome jak zakończy się historia stworzona przez cudowną autorkę Nicole Trope. Oczywiście zakończenie było szokujące. Obstawiałam inne zakończenie. Na samym początku zadam wam proste pytanie: Czy dobrze znacie swoich najbliższych sąsiadów? Autorka w doskonały sposób przedstawia swoich bohaterów. Poznajemy ich w czasie trwania tragedii. Możemy poznać ich dzieciństwo, dzięki temu dowiemy się co doprowadziło każdego z nich do tego punktu, w którym aktualnie się znaleźli. Nie ma idealnych rodzin. Wszyscy ukrywają coś przed światem zewnętrznym. Ogólnie panuje zasada: „Nie mów nikomu co dzieje się w domu”. Wiele rodzin żyje w swoim hermetycznym świecie i nie integruje się ze swoimi sąsiadami. Wiele z takich rodzin potrzebuje pomocy, ale boi się o nią poprosić. Zapewne znacie nie jedną rodzinkę, która pozornie wygląda na idealnie szczęśliwą, a tak naprawdę w swoich czterech ścianach przechodzi piekło na ziemi. Podobnie jest u naszej książkowej rodzinki. Pozornie wyglądają na szczęśliwych i zgranych. Za każdym razem, gdy zostają zapraszani na grilla odmawiają, gdy sąsiedzi przychodzą z wizytą – nie otwierają drzwi. Dlaczego? Co tak naprawdę się u nich dzieje? Co wy w takich przypadkach robicie? Olewacie ich, czy raczej wyczuwacie, że w tej rodzinie dzieje się coś niedobrego? Pewnego razu widzicie jak wasza 5-letnia sąsiadka trzyma w oknie karteczkę z napisem „Pomusz nam!”. Na pierwszy rzut oka widać, że pisało to dziecko, bo napisane jest z błędami. Co robicie? Czy myślicie, że to są chore żarty dzieciaków? Czy raczej wzywacie pomocy, a może totalnie to zlewacie? Przed podobnym dylematem stanęła nasza bohaterka wścibska pani Gladys. Miejscami przypominała mi panią Bukietową z serialu „Co ludzie powiedzą”. Interesowała się sąsiadami. Za wszelką cenę chciał dowiedzieć się co słychać u nowych sąsiadów. Wahała się czy zawiadomić policję, czy raczej to olać. Nie powiem co zrobiła, gdy zobaczyła karteczkę wystawioną przez małą 5-letnią dziewczynkę. Wyobraźcie sobie: piękna, spokojna okolica, z cudownymi białymi domami i idealnie zielonymi drzewami – wszyscy chcą tutaj mieszkać jednak szansę na to dostaje rodzina Westów: Katherine, Josh i ich 5-letnie bliźnięta. Pani Gladys już się nie może doczekać, kiedy ich wszystkich pozna. Ta rodzinka ma pełno mrocznych tajemnic. Wkrótce w ich domu ma dojść do niewyobrażalnej tragedii. Czy da się jej zapobiec? Czy znajdzie się ktoś kto ich ocali? Te pytania pozostawię bez odpowiedzi. Jednak podpowiem wam, że po przeczytaniu „Rodziny z naprzeciwka” poznacie prawdę. Czy kochający mąż i ojciec może zamordować swoją rodzinę? W celu zrozumienia całej historii powinniście poznać naszych bohaterów. Pierwszym z nich jest Logan. Na pierwszy rzut oka pomyślelibyście, że to typek, do którego lepiej nie podchodzić. Ma pełno tatuaży. Ogólnie sieje postrach – ale to tylko pozory. Oczywiście nie ocenia się człowieka po okładce. Aktualnie jest kurierem i rozwozi paczki. Kolejną bohaterką jest słynna Gladys. Jest bliską sąsiadką Westów. Mieszka razem ze swoim niepełnosprawnym mężem – Lou. Jest strasznie niemiły dla swojej ukochanej. Zgryźliwy tetryk. To ona najbardziej martwi się o losy naszej rodzinki. Razem z mężem są jak osiedlowy monitoring. Poczytajcie o jej walce o dobro bliźniaków i ich matki. Kolejnym bohaterem jest tajemniczy gość. To mężczyzna głęboko skrzywdzony przez życie. Nie tak szybko poznamy jego tożsamości. Jednak to on stanie się terrorystom. Dlaczego? Co o sobie myśli: „(…) Myślę, że starałem się być dobrym facetem, takim, którego można kochać, ale to nie zadziałało. Dobrzy faceci nie mają władzy. Z kolei potwory… (…)” Kolejną bohaterką jest Katherine – kochająca żona i matka. Boi się o życie swoich bliźniąt. Za wszelką cenę nie może dopuścić do ich śmierci. Aktualnie cała trójka jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Mają marne szanse na przeżycie, ponieważ tajemniczy bohater odlicza czas. Po dojściu do 0 ma w planie ich zamordować. Martwiłam się o tą bohaterkę i jej dzieci. Dosłownie byłam przerażona. Wy zapewne też będziecie. Całą historię przeczytałam w ciągu jednego dnia – tak bardzo mnie wciągnęła. Chciałam dowiedzieć się kim był tajemniczy bohater, czy nasza Katherine i jej dzieci przeżyj oraz co zrobi nasz osiedlowy monitoring. Czytając „Rodzinę z naprzeciwka” otrzymałam dużą dawkę adrenaliny – o emocjach nawet nie wspomnę. Wyobraźcie sobie co czuje matka, która widzi jak jej synkowi ktoś przystawia broń do skroni. Jest przerażona, ale nie może się poddać. Musi walczyć jak lwica o swoje młode. Czy uratuje swoje dziecko? Jeżeli tak jak ja uwielbiacie pióro Nicole Trope to śmiało sięgnijcie po tą powieść. Gwarantuję, że nie oderwiecie się od niej nawet na sekundę. Pozostawiam was z pytaniem: Co zrobilibyście na miejscu Gladys? Zapraszam was do przeczytania „Rodziny z naprzeciwka”, a ja już z zaparty
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
04-07-2022 o godz 11:58 przez: Lukrecja84
Witajcie. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją znakomitego thrillera „Rodzina z naprzeciwka”, który do ostatnie strony trzymał mnie w napięciu. Do ostatniej chwili nie było wiadome jak zakończy się historia stworzona przez cudowną autorkę Nicole Trope. Oczywiście zakończenie było szokujące. Obstawiałam inne zakończenie. Na samym początku zadam wam proste pytanie: Czy dobrze znacie swoich najbliższych sąsiadów? Autorka w doskonały sposób przedstawia swoich bohaterów. Poznajemy ich w czasie trwania tragedii. Możemy poznać ich dzieciństwo, dzięki temu dowiemy się co doprowadziło każdego z nich do tego punktu, w którym aktualnie się znaleźli. Nie ma idealnych rodzin. Wszyscy ukrywają coś przed światem zewnętrznym. Ogólnie panuje zasada: „Nie mów nikomu co dzieje się w domu”. Wiele rodzin żyje w swoim hermetycznym świecie i nie integruje się ze swoimi sąsiadami. Wiele z takich rodzin potrzebuje pomocy, ale boi się o nią poprosić. Zapewne znacie nie jedną rodzinkę, która pozornie wygląda na idealnie szczęśliwą, a tak naprawdę w swoich czterech ścianach przechodzi piekło na ziemi. Podobnie jest u naszej książkowej rodzinki. Pozornie wyglądają na szczęśliwych i zgranych. Za każdym razem, gdy zostają zapraszani na grilla odmawiają, gdy sąsiedzi przychodzą z wizytą – nie otwierają drzwi. Dlaczego? Co tak naprawdę się u nich dzieje? Co wy w takich przypadkach robicie? Olewacie ich, czy raczej wyczuwacie, że w tej rodzinie dzieje się coś niedobrego? Pewnego razu widzicie jak wasza 5-letnia sąsiadka trzyma w oknie karteczkę z napisem „Pomusz nam!”. Na pierwszy rzut oka widać, że pisało to dziecko, bo napisane jest z błędami. Co robicie? Czy myślicie, że to są chore żarty dzieciaków? Czy raczej wzywacie pomocy, a może totalnie to zlewacie? Przed podobnym dylematem stanęła nasza bohaterka wścibska pani Gladys. Miejscami przypominała mi panią Bukietową z serialu „Co ludzie powiedzą”. Interesowała się sąsiadami. Za wszelką cenę chciał dowiedzieć się co słychać u nowych sąsiadów. Wahała się czy zawiadomić policję, czy raczej to olać. Nie powiem co zrobiła, gdy zobaczyła karteczkę wystawioną przez małą 5-letnią dziewczynkę. Wyobraźcie sobie: piękna, spokojna okolica, z cudownymi białymi domami i idealnie zielonymi drzewami – wszyscy chcą tutaj mieszkać jednak szansę na to dostaje rodzina Westów: Katherine, Josh i ich 5-letnie bliźnięta. Pani Gladys już się nie może doczekać, kiedy ich wszystkich pozna. Ta rodzinka ma pełno mrocznych tajemnic. Wkrótce w ich domu ma dojść do niewyobrażalnej tragedii. Czy da się jej zapobiec? Czy znajdzie się ktoś kto ich ocali? Te pytania pozostawię bez odpowiedzi. Jednak podpowiem wam, że po przeczytaniu „Rodziny z naprzeciwka” poznacie prawdę. Czy kochający mąż i ojciec może zamordować swoją rodzinę? W celu zrozumienia całej historii powinniście poznać naszych bohaterów. Pierwszym z nich jest Logan. Na pierwszy rzut oka pomyślelibyście, że to typek, do którego lepiej nie podchodzić. Ma pełno tatuaży. Ogólnie sieje postrach – ale to tylko pozory. Oczywiście nie ocenia się człowieka po okładce. Aktualnie jest kurierem i rozwozi paczki. Kolejną bohaterką jest słynna Gladys. Jest bliską sąsiadką Westów. Mieszka razem ze swoim niepełnosprawnym mężem – Lou. Jest strasznie niemiły dla swojej ukochanej. Zgryźliwy tetryk. To ona najbardziej martwi się o losy naszej rodzinki. Razem z mężem są jak osiedlowy monitoring. Poczytajcie o jej walce o dobro bliźniaków i ich matki. Kolejnym bohaterem jest tajemniczy gość. To mężczyzna głęboko skrzywdzony przez życie. Nie tak szybko poznamy jego tożsamości. Jednak to on stanie się terrorystom. Dlaczego? Co o sobie myśli: „(…) Myślę, że starałem się być dobrym facetem, takim, którego można kochać, ale to nie zadziałało. Dobrzy faceci nie mają władzy. Z kolei potwory… (…)” Kolejną bohaterką jest Katherine – kochająca żona i matka. Boi się o życie swoich bliźniąt. Za wszelką cenę nie może dopuścić do ich śmierci. Aktualnie cała trójka jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Mają marne szanse na przeżycie, ponieważ tajemniczy bohater odlicza czas. Po dojściu do 0 ma w planie ich zamordować. Martwiłam się o tą bohaterkę i jej dzieci. Dosłownie byłam przerażona. Wy zapewne też będziecie. Całą historię przeczytałam w ciągu jednego dnia – tak bardzo mnie wciągnęła. Chciałam dowiedzieć się kim był tajemniczy bohater, czy nasza Katherine i jej dzieci przeżyj oraz co zrobi nasz osiedlowy monitoring. Czytając „Rodzinę z naprzeciwka” otrzymałam dużą dawkę adrenaliny – o emocjach nawet nie wspomnę. Wyobraźcie sobie co czuje matka, która widzi jak jej synkowi ktoś przystawia broń do skroni. Jest przerażona, ale nie może się poddać. Musi walczyć jak lwica o swoje młode. Czy uratuje swoje dziecko? Jeżeli tak jak ja uwielbiacie pióro Nicole Trope to śmiało sięgnijcie po tą powieść. Gwarantuję, że nie oderwiecie się od niej nawet na sekundę. Pozostawiam was z pytaniem: Co zrobilibyście na miejscu Gladys?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
01-08-2022 o godz 23:55 przez: Maitiri
„Rodzina z naprzeciwka” to moje pierwsze spotkanie z twórczością Nicole Trope. Nic nie wiedziałam na temat tej powieści, zanim po nią sięgnęłam. Jedynie tyle, że jest to thriller psychologiczny. Prawdę mówiąc nie sądziłam, że jest tak dobry i że wciągnie mnie tak, że pochłonę go w kilka godzin. Jest doskonały. Akcja być może nie jest bardzo szybka, ale warstwa psychologiczna powieści to mistrzostwo. Książka jest naprawdę dobrze przemyślana i dopracowana. Kolejne karty powieści odkrywane są stopniowo, co trzyma w napięciu i nie pozwala się od niej oderwać. Początek thrillera jest mocny. Od razu wiadomo, że w domu rodziny Westów dzieje się coś złego. Sąsiedzi słyszą huk, niektórzy wychodzą na ulicę sprawdzić, co się dzieje. Wtedy cofamy się kilka godzin wcześniej i poznajemy tę historię z kilku różnych perspektyw. Przy okazji dowiadujemy się sporo o bohaterach powieści, o ich życiu i mniejszym lub większym związku ze sprawą. Jedną z narratorek jest Gladys, starsza pani, najdłużej mieszkająca przy tej ulicy. Staruszka mieszka tylko ze schorowanym mężem. Małżeństwo nie ma dzieci, a jedynymi osobami, które ich odwiedzają, są pielęgniarze zajmujący się jej mężem. Gladys zna wszystkich sąsiadów, wie o nich i ich rozkładzie dnia czy przyzwyczajeniach całkiem sporo. Starsza pani żyje życiem innych, to taki trochę sąsiedzki monitoring, dlatego to ona pierwsza zauważa, że u Katherine West i jej rodziny poranek zaczął się inaczej niż zwykle. Zaczyna się niepokoić. Chce coś zrobić, jednak powstrzymuje ją przed tym mąż i strach, że ludzie znów będą mówić, że wtrąca się w nie swoje sprawy, że będą mieć pretensje. Na policję z tego powodu również póki co nie dzwoni, zanim nie nabierze pewności co do natury tego, co się u sąsiadki dzieje. Obawia się, że nie zostanie potraktowana poważnie. Drugą osobą, która zaczyna podejrzewać, że u rodziny Westów dzieje się coś złego jest Logan, mężczyzna z przeszłością, który dostał od losu drugą szansę. Pracuje jako kurier i tego poranka próbuje dostarczyć Katherine przesyłkę. Potrzebuje jej podpisu, ale kobieta nie otwiera drzwi. Tłumaczy Loganowi przez nie, że nie może otworzyć. Logan wybiera się tam później ponownie, ale znów nie udaje mu się dostarczyć paczki. Poznając coraz lepiej opowieść przytaczaną przez kolejne osoby, zaczynamy dochodzić do pewnych wniosków, jednak zakończenie okazuje się totalnie niespodziewane i mocno zaskakujące. Do końca nie można się domyślić, kto stoi za koszmarem, który rozgrywa się w domu Katherine, chociaż po drodze mamy pewne przypuszczenia. Co się tam dzieje dowiadujemy się, kiedy kobieta zaczyna opowiadać tę historię ze swojej perspektywy. Są jeszcze inni bohaterowie i ich historie. Nie będę Wam jednak wszystkiego zdradzać, żeby nie zepsuć niespodzianki. Bo chociaż wydaje się, że nie wszystkie opowieści są powiązane z toczącą się sprawą, prawda okazuje się szokująca. To świetnie napisany, nieprzewidywalny i bardzo wciągający thriller. Fakt, że momentami akcja zwalnia nie ma zbyt dużego wpływu na odbiór powieści, bo w tych chwilach, kiedy nie gna, dowiadujemy się najwięcej. Zaczynamy też układać sobie wszystko w głowie i próbujemy odkryć motywy postępowania sprawcy, co do którego podejrzewamy, że nim jest i właściwie wszystko wskazuje na to, że typujemy dobrze. Na końcu jednak przekonujemy się, jak bardzo pomyliliśmy się w ocenie. Genialna jest konstrukcja powieści i jeden jedyny wprawdzie, ale za to spektakularny zwrot akcji. Równie świetnie zobrazowani zostali bohaterowie. Mamy wgląd w ich przemyślenia, dowiadujemy się, co ich ukształtowało, jak duży wpływ miała na nich rodzina i to, w jakim później otoczeniu się znaleźli. Powieść Trope zwraca uwagę na kilka spraw. Głównie na wpływ zdarzeń z naszej przeszłości na to, jacy jesteśmy w teraźniejszości, na wpływ dzieciństwa i rodziny na to, kim się staliśmy. Ale nie tylko. Dużo mówi o też o tym, że zainteresowanie drugim człowiekiem nie zawsze oznacza wścibstwo, często jest to zwyczajna troska, która może uratować życie. Ale też o tym, żeby reagować, jeśli podejrzewamy, że komuś może dziać się krzywda. Że lepiej zrobić cokolwiek i narazić się na ewentualne oskarżenia o wchodzenie z butami w czyjeś życie, niż nie zrobić nic i biernie czekać na to, co się wydarzy. Bo może wydarzyć się wszystko. „Rodzina z naprzeciwka” to nieoczywisty, pełen napięcia thriller, który czyta się z zapartym tchem i który z pełnym przekonaniem Wam polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-07-2022 o godz 18:57 przez: justus
„Dom powinien być miejscem, gdzie czujemy się bezpiecznie. Naprawdę powinno tak być.” Katherine i Josh Weston wraz z dwójką bliźniaków zamieszkują niezwykle piękny dom, na ulicy Hogarth - miejscu, w którym chcieliby mieszkać niejedni ludzie. Piękne zadbane trawniki, białe domy i mnóstwo zieleni. No kto by nie chciał tak mieszkać. Jednakże ta z pozoru szczęśliwa rodzina posiada całą masę tajemnic, które pewnego dnia mają wyjść na jaw. Ten dzień rozpoczął się tak samo jak każdy inny, jednakże nie dla rodziny Westonów. Za zamkniętymi drzwiami dochodzi do tragedii, słychać strzały, a chwilę później wycie syren… i tu nasuwa się pytanie - ile tak naprawdę wiemy o ludziach, którzy są naszymi sąsiadami? „Rodzina z naprzeciwka” to już moje drugie spotkanie z twórczością Nicole Trope i po raz kolejny mogę z czystym sumieniem zaliczyć je do ogromnie udanych! Już od samego początku czytelnik zostaje porwany w wir nieoczekiwanych wydarzeń. Prolog wzbudza zainteresowanie, a retrospekcje, które w tym przypadku sięgają paru godzin wstecz przed tragedią, z każdym kolejnym rozdziałem zwiększają napięcie, które odczuwa się podczas poznawania tejże zawiłej historii. Fabułę poznajemy z perspektywy nie dwóch osób, a aż czterech. Mamy tu kuriera, którego przeszłość nie należała do kolorowych - cała masa kontrowersyjnych tatuaży, pobyt w więzieniu i nieciekawe towarzystwo, zdecydowanie nie wzbudzają zaufania wśród ludzi; Gladys - niezwykle uczynna sąsiadka, można powiedzieć, ze niekiedy aż za uczynna i wścibska; Katherine Weston - kobieta, której dzień obecny zdecydowanie zostanie w pamięci na zawsze oraz on - oprawca - osoba, która wprowadziła piekło do spokojnego życia rodziny Westonów. Każdy z bohaterów opowiada swoją historię, a wszystko sprowadza się do wydarzeń mających miejsce tego nieszczęsnego dnia. Uwielbiam gdy autor/autorka wprowadzają retrospekcje do swoich książek, bowiem to zawsze tworzy napięcie, a przedstawione w idealny sposób powoduje, że czytelnik ma milion przypuszczeń, które czasem okazują się trafne, a czasem niezwykle go zaskakują. I tak właśnie jest w przypadku książki Nicole Trope „Rodzina z naprzeciwka” - w jednym momencie wszystkie moje podejrzenia okazały się chybione, a tajemnice, które wyszły na światło dziennie ogromnie mnie zaskoczyły. Książkę pochłania się w mgnieniu oka, napięcie i niepewność wyczuwalne jest niemal przez cały czas, a rozdziały pisane z perspektywy oprawcy mocno szokują. Ogromnie mi się ta książka podobała i serdecznie Wam ją polecam! Jeśli lubicie thrillery trzymające w napięciu do ostatniej strony, to „Rodzina z naprzeciwka” napewno Wam się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-07-2022 o godz 12:07 przez: czytanie.na.platanie
"Dom powinien być miejscem, gdzie czujemy się bezpiecznie" Autorka kolejny raz po mistrzowsku wciągnęła mnie w emocjonalny rollercoaster! Po znakomitych thrillerach „Gdzie jesteś synku?” i „Zaginiony chłopiec” miałam wysokie oczekiwania i okazała się równie genialna! Życie w okolicy, gdzie największą atrakcją jest uszkodzenie samochodu przez spadającą gałąź biegnie leniwie do czasu, gdy pewnego upalnego dnia zza drzwi jednego z domów dochodzą odgłosy strzałów. Mieszka tam spokojne małżeństwo z dwójką pięcioletnich bliźniaków. Jaka tragedia rozegrała się za zamkniętymi drzwiami? Cofamy się do wydarzeń poprzedzających tragedię śledząc je z perspektywy zarówno osób będących w centrum wydarzeń, jak i tych przyglądających się z boku. Każdy z bohaterów toczy wewnętrzną walkę. Jedni, testując własne granice znieczulicy i okrucieństwa, inni, wahając się co zrobić w obliczu niepokojących sygnałów. Odwrócić się i odejść bagatelizując je i znajdując dla nich wytłumaczenia, by oczyścić własne sumienie? A może zareagować narażając się na posądzenie o wścibstwo i wtrącanie się w nie swoje sprawy? Jednak to coś więcej niż historia rozgrywająca się za zamkniętymi drzwiami. To również opowieść o dwóch mężczyznach, z których tylko jeden potrafi zostawić za sobą trudną przeszłość, a drugi daje się jej pochłonąć. To też historia o wpływie, jaki mają na życie dzieci ich rodzice. Zarówno ci skłóceni zatruwający ich umysł dzień po dniu, wlewający w ich serca jad i zło, jak i ci kochający, będący wsparciem i gotowi walczyć za nie do ostatniej kropli krwi. "Potwory się nie rodzą, je się tworzy" Jeśli po moim krótkim wstępie myślicie, że wiecie czego możecie oczekiwać i w jakim kierunku potoczy się ta historia zapewniam Was, że się mylicie. Tu nic nie jest takie jak się początkowo wydaje, a z każdą kolejną stroną odczuwamy narastający niepokój i wręcz niezdrową ciekawość. Co tam się wydarzyło i dlaczego? Jaką tajemnicę skrywa ta spokojna rodzina? Na wszystkie pytania otrzymujemy odpowiedzi, jednak są one tyleż szokujące, co genialne. Całą powieść czytałam na jednym oddechu, ale to, co się dzieje w finale przeszło moje najśmielsze oczekiwania! To najlepszy thriller, jaki trafił w moje ręce w tym roku, a czytam ich naprawdę sporo! Czy to nie najlepsza rekomendacja?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
27-07-2022 o godz 11:03 przez: Frelka_recenzuje
Kolejna książka, po której nie wiedziałam czego się spodziewać. Kolejna historia, która mrozi krew w żyłach i wywołuje strach o siebie, własne dzieci, rodzinę. "Rodzina z naprzeciwka" to niebanalna opowieść o tym, jak skrywane tajemnice mogą zniszczyć życie nie tylko osób, których dotyczą. Nicole Trope stworzyła historię, która rozegrała się w większości za zamkniętymi drzwiami pozornie idealnego domu. Zakończenie tej historii zaskakuje całkowicie i jako czytelnik dałam się złapać w pułapkę zastawioną przez autorkę. Ślepo podążałam przed siebie, poruszając się niczym po śladach, nie szukając swojej drogi. To zaprowadziło mnie w ślepą uliczkę, a odnalezienie powrotnej drogi okazało się zawiłe i nieznośnie zaskakujące. . Jak daleko można się posunąć z miłości? Patrzę na niego i nie wierzę. Lufa wycelowana we mnie i moje dzieci delikatnie, wręcz niezauważalnie drży. Wiem, że się boi, a jednocześnie widzę, jak bardzo jest pusty w środku. Nie wierzę, że to dzieje się naprawdę. -Wypuść nas wolno, a wtedy pójdziesz w swoją stronę. Żadnej policji, nikt się o niczym nie dowie — chlipnęłam - tylko wypuść nas wolno. Widziałam, jak w jego głowie poruszyły się trybiki. Nagła zmiana jego nastawienia była widoczna gołym okiem. Dzieci wpijały się w moje ciało coraz mocniej, bojąc się tego mężczyzny. Tak bliskiego, a jednocześnie znajdującego się dalej niż kiedykolwiek wcześniej. -Zasługujesz na karę. Ojciec mówił, aby nigdy nie ufać kobietom. Jaki byłem głupi. Splunął mi na twarz. Poczułam się upokorzona, ale wiedziałam, że to był tylko milimetrowy krok, do zbliżającej się egzekucji. Dłoń była coraz słabsza, a mimo to pistolet wciąż był wycelowany we mnie, w moje biedne małe dzieci. Nagle rozległ się dźwięk domofonu. Przerwał wszechobecną ciszę. Usłyszałam ciche przekleństwo, a zaraz po nim nastąpił strzał. . "Rodzina z naprzeciwka" autorstwa Nicole Trope to dobra i ciekawa historia. Intrygująca, a jednocześnie straszna. Muszę również przyznać, że czasami miałam wrażenie, że jest po prostu rozciągnięta. Czekałam na kulminacyjny moment, a ten nie nadchodził. Wymaga cierpliwości, jednak polecam ją do przeczytania szczególnie fanom thrillerów od wydawnictwa Filia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
06-07-2022 o godz 07:08 przez: Agata G.
Upalne popołudnie, spokojna i urocza ulica. Margo przewija synka po jego drzemce. Nagle słyszy hałas – wydaje się, jakby z drzewa spadła gruba gałąź. Za chwilę hałas się powtarza, więc kobieta z dzieckiem na rękach wychodzi przed drzwi i pyta sąsiadki, co się dzieje. Gladys przerażona krzyczy do Margo, żeby schowała się w środku, bo ktoś strzelał. "Rodzina z naprzeciwka" to thriller psychologiczny, od którego nie sposób się oderwać. Nicole Trope skonstruowała całą gamę różnorodnych bohaterów i każdemu z nich w tej historii oddaje głos. Spotkamy się z mężczyzną, którego wszyscy oceniają z perspektywy jego wyglądu i przeszłości. Jego żona to kobieta, która dostrzegła w nim coś więcej i wspiera go w każdej sprawie. Będzie też starsza kobieta – tak zwany osiedlowy monitoring – oraz jej marudny schorowany mąż. I na koniec: zwyczajna szczęśliwa rodzina z małymi dziećmi. Jeden dzień połączył losy ich wszystkich. Akcja książki to zaledwie kilka godzin, a śledziłam ją z zapartym tchem. Nocole Trope wie, jak zagrać na emocjach czytelników. Robi to doskonale tym bardziej, że emocje nie są łatwe i budzą autentyczne poczucie dyskomfortu. Wspólnie z bohaterami odczuwałam strach i niepewność, a jednocześnie żal mi było oprawcy. Niektórych bohaterów miałam ochotę wręcz popchnąć do działania, a w przypadku innych odczuwałam kompletną bezradność. A gdy już mi się wydawało, że chcę tylko po prostu dowiedzieć się, jaki będzie finał… Autorka szokuje i pokazuje, że od przeznaczenia trudno uciec. Takiego rozwiązania nie spodziewałam się na żadnym etapie lektury thrillera. "Rodzina z naprzeciwka" to bardzo konkretny thriller psychologiczny. Autorka trzyma w napięciu od początku do końca, pozwala związać się z bohaterami, a także zachęca do refleksji: nad siłą rodziny oraz wpływem wydarzeń z dzieciństwa na dorosłe życie. Przede wszystkim jednak nad poczuciem odpowiedzialności społecznej i relacjami sąsiedzkimi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
17-07-2022 o godz 21:34 przez: Anonim
"Czasami najbardziej idealne rodziny skrywają najokropniejsze sekrety". "Rodzina z naprzeciwka" to świetny thriller godny polecenia. Katherine i Josh są rodzicami bliźniaków. Sąsiedzi uważają ich za zgodne i udane małżeństwo do czasu, gdy zaczyna ich nurtować pewna rzecz. Dlaczego nie chcą zapraszać nikogo do środka? Nie przyjmują żadnych gości ani nie otwierają drzwi. Pierwszą osobą, która zauważa, że coś niepokojącego dzieje się w rodzinie Westów, jest Gladys, sąsiadka oraz Logan kurier, zaniepokojony zachowaniem Pani domu. Co tak naprawdę dzieje się w domu Katherine i Josha? Wciągający i niepokojący rodzinny thriller, który został idealnie dopracowany. Było to już moje trzecie spotkanie z autorką i jak najbardziej udane! Nicole Trop ma tak lekki i pochłaniający styl pisania, że nie można się oderwać. Jak wiecie, uwielbiam thrillery, w których główną rolę odgrywa rodzina, bo zwyczajnie mnie ciekawią i często mają dość dużo wspólnego z prawdziwym życiem. "Rodzina z naprzeciwka" jest tajemniczą książką, która pokazuje, jak łatwo można ulec pozorom. Zwraca również uwagę na to, że ludzie w dzisiejszych czasach nie ingerują już tak mocno w życie sąsiadów i nie potrafią przyjść z pomocą w odpowiednim momencie lub z tym zwyczajnie zwlekają. Szczególnie kładzie nacisk na to, jak przeszłość i trudne dzieciństwo potrafi w dużej mierze oddziaływać na dorosłe życie. Każdą stronę czytałam w niemałym napięciu i starałam się odgadnąć, jak zakończy się ta wstrząsająca historia. Niestety nie udało mi się zgadnąć i nie obstawiałam takiego finału! Autorka świetnie dopracowała fabułę i wykreowanych bohaterów, którzy mocno się wyróżniają. Jeśli chcecie dowiedzieć się, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami domu "szczęśliwej rodziny", która znalazła się w tragicznym położeniu, to koniecznie musicie sięgnąć po "Rodzinę z naprzeciwka". Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2022 o godz 07:49 przez: Coolturka
"Rodzina z naprzeciwka" to już trzecia pozycja Nicole Trope wydana na naszym rynku. To było kolejne upalne popołudnie australijskiego lata. Nagle z domu naprzeciw padają strzały. Ospała dotąd ulica zamiera w oczekiwaniu na rozwój wydarzeń. Siedem godzin wcześniej Logan jest kurierem z niechlubną przeszłością, która wciąż się o niego upomina, a on tak bardzo pragnienie zmienić się dla ukochanej Debbie. Gdy dostarcza przesyłkę do bogatego domu, zza drzwi odzywa się kobiecy głos, twierdząc, że nie może jej odebrać. To pierwsza z ofiar dramatu - Katherine West. Gladys i Lou to starsze bezdzietne małżeństwo mieszkające po sąsiedzku z Westami. On choruje na Parkinsona, ona należy do tych wścibskich osób, które zdają się wiedzieć wszystko o wszystkich. Nicole Trope to przede wszystkim mistrzyni w tworzeniu sugestywnego, lepkiego klimatu. Od pierwszych stron instynkt podpowiada nam, że coś jest bardzo nie tak, jednak nie do końca potrafimy określić, skąd ów niepokój wynika. Ta niepewność napędza nas do dalszej lektury. Po trosze poznajemy historię wszystkich osób w jakiś sposób powiązanych z głównymi bohaterami dramatu. Czy ktoś z nich, był w stanie zapobiec tej tragedii? Autorka skłania nas do wielu gorzkich refleksji i na przykładzie dwóch mężczyzn pokazuje próby radzenia sobie z traumatyczną przeszłością. Można walczyć lub się poddać, wybór zawsze należy do nas. Przypomina nam również, jak ważna jest społeczna odpowiedzialność: nie zamykajmy oczu i serc, gdy intuicja podpowiada nam, że komuś dzieje się krzywda, nie bądźmy obojętni. "Rodzina z naprzeciwka" to wstrząsająca historia, gęsta od emocji, która może przytrafić się każdemu z nas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-08-2022 o godz 12:39 przez: Rybana
"Nigdy nie przestanie go zdumiewać, że wszechświat wybrał jego, by tamtego dnia stanął na progu tego domu". 🔸️ Spokojna ulica z zamożnymi domami. Nic nie wskazuje na to, że za drzwiami jednej z willi może rozegrać się tragedia. Dwoje szczęśliwych małżonków z dwojgiem uroczych bliźniaków; kurier, który nie może dostarczyć przesyłki i ma niepokojące wrażenie czającego się zła oraz wścibska i nadgorliwa sąsiadka. Każde z nich boryka się ze swoimi prywatnymi dramatami, z pozoru nic ich nie łączy, ale gdy ich drogi się skrzyżują będzie ich łączyć wszystko. 🔸️ Mogłabym opisać wam pokrótce fabułę, ale tego nie zrobię. Najlepiej czytać samemu rozdział po rozdziale i być zaskakiwanym przez autorkę, a nawet przez nią wykiwanym. Sprytnie poprowadzona fabuła i wyraziste, konkretne, świetnie nakreślone postacie sprawiły, że ta książka wchodzi naprawdę mocno. Czytałam na bezdechu, moje serce rozpadało się i sklejało od nowa, dusza kwiczała. Myślę, że jeszcze chwilę, a autorka zostanie okrzyknięta mistrzynią szarpania emocjami czytelnika. Torpe z każdą książką wymiata coraz bardziej. Jeśli chcecie aby podczas czytania was pozamiatało, zjeżyło każdy włosek na ciele i wywaliło wam szczękę z zawiasów, to ta książka jest dla was. Tę autorkę mogę polecać, zalecać i zachwalać. Jeśli nie boicie się niedotlenienia (czytanie na bezdechu), to śmiało sięgajcie. Na moją odpowiedzialność. Udzielanie pierwszej pomocy mam opanowane 😉. PS. Nie wiem kto pisał notę na okładkę książki, ale bzdury wypisał, wraz z błędnym imieniem 🙈. I tu się zastanawiam czy ta osoba chociaż przeczytała tę książkę.🤔 Nigdy do końca nie wierzcie opisom😉.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2022 o godz 11:36 przez: Paulina Woźna
Jak dobrze znasz swoich sąsiadów? Czy rzyciłoby Ci się w oczy, gdyby działo się u nich coś niepokojącego? Moje kolejne spotkanie z twórczością Nicole Trope okazało się jeszcze lepsze od poprzedniego! "Rodzina z naprzeciwka" to rasowy thriller psychologiczny, który intryguje od pierwszych stron i sprawia, że zapominasz o otaczającym Cię świecie. Niepokój miesza się z ciekawością, a troska o losy bohaterów narasta z każdą przewracaną stroną. Komu uda się powstrzymać bezlitosnego szaleńca? Tym, co szczególnie spodobało mi się w tym thrillerze jest podkreślenie przez autorkę faktu, jak często ulegamy sterotypom. Ile razy zdarzyło Ci się ocenić obcą osobę po wyglądzie, bądź zachowaniu? Staruszka mieszkająca tuż obok, śledząca każdy ruch swoich sąsiadów. To przecież natrętna baba, która wtyka nos w nie swoje sprawy! Wysoki i postawny mężczyzna, którego prawie każdy fragment ciała "zdobią" złowrogie tatuaże. To przecież prawdziwy bandzior, z pewnością lada dzień wyląduje w więzieniu! ... Doprawdy? Jestem pod wrażeniem wykreowanych postaci. Logan i Gladys zyskali moją sympatię, a ich rozterki śledziłam z ogromnym zainteresowaniem. W thrillerach psychologicznych cenię sobie możliwość wejścia do głów głównych bohaterów i wysłuchania się w ich najbardziej intymne myśli. Cenię sobie również zaskakujące zakończenia. I obie te cechy znalazłam w "Rodzinie z naprzeciwka" 😊 Dlatego bez wahania polecam Wam tę pozycję!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-07-2022 o godz 11:53 przez: Anonim
Ależ to była historia. Są książki, których czytanie nie wymaga zbytniego wysiłku. Kartki przewracają się same. I to właśnia była jedna z tych historii. Obezwładniająco wciągająca. Strona za stroną, aby szybko dowiedzieć się o co tutaj chodzi. Każday rozdział niesie za sobą nowe poszlaki, rozdziera nas od środka w poszukiwaniu rozwiązania. A potem dostajemy zakończenie, które wbija w fotel. Nie wiem czy będa tu osoby, które rozwiążą zagadkę, może tak. Ja natomiast do tej grupy nie należę. W ogóle nie spodziewałam się takiego zakończenia. Byłam mocno zszokowana! Całość mi zagrała. Wszystko zostało dogłębnie przemyślane. Dopracowane w szczegółach. Moge szczerze powiedzieć, że bardzo mi się podobała. Nie będę się rozpisywała na temat fabuły, bo nie o to tutaj chodzi. Opis książki budzi już duże zainteresowanie, a zawartość w żaden sposob nie rozczarowuję. Jeśli macie ochotę na trzymającą w napieciu książkę, z nieoczywistym zakończeniem to ta będzie świetna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-06-2022 o godz 15:00 przez: Monika Świątek
„…czasami najładniejsze domy należą do ludzi z szerokimi uśmiechami, za którymi czają się największe potwory”. Ulica Hogarth, do tej pory spokojna i bardzo przyjazna, ale pewnego dnia rozegra się tu prawdziwy dramat. Katherine, Josh oraz ich pięcioletnie bliźnięta to rodzina jak każda inna. Jednak coś w sąsiadach zaczyna wzbudzać niepokój. Dlaczego kobieta nie otwiera drzwi kurierowi, w celu odebrania paczki? Dlaczego nikt nie podchodzi do drzwi, gdy sąsiadka wpada z wizytą? „Rodzina z naprzeciwka” to książka pełna tajemnic, która wzbudza ogromne emocje. Za zamkniętymi drzwiami domu, mieszkańcy przeżywają prawdziwe piekło. I tylko jedna sąsiadka oraz miejscowy kurier zaczynają interesować się tą sytuacją. Oprócz rodziny Westów poznamy również historię Logana, który odegra w tej historii kluczową rolę. Takiego zakończenia w życiu bym się nie spodziewała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2022 o godz 05:25 przez: Agnieszka Win
Słuchajcie kolejna książka Nicole Tropem na której się nie zawiodłam . Thriller psychologiczny wręcz idealny. Pokazany z perspektywy 4 osób. Kuriera, którego przeszłość nie zachęca do polubienia, sąsiadki bardzo uroczej starszej Pani, Katerin matki i żony oraz sprawcy. Kto by się spodziewał ,że w tak spokojnej i pięknej okolicy może dojść do tragedii. Katrin ma 3 dzieci 5- letnich wesołych bliźniaków i doroslego syna z poprzedniego malzensta .I to u niej w domu jej własny syn.. Książkę pochłania się w mgnieniu oka, napięcie i niepewność wyczuwalne jest niemal przez cały czas, a rozdziały pisane z perspektywy oprawcy mocno szokują.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Tysiąc pocałunków Cole Tillie
4.6/5
29,41 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziewczyna z Berlina Hewitt Kate
4.7/5
30,34 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mój ostatni miesiąc Moss Marcel
4.6/5
26,89 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nie wiesz dlaczego Moss Marcel
4.7/5
25,22 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Projekt Riese Mróz Remigiusz
4.4/5
23,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czerwony terror Czornyj Max
4.5/5
30,65 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Siła kobiet Wysoczańska Barbara
4.8/5
24,64 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Promyczek Holden Kim
4.6/5
27,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ekstremista Mróz Remigiusz
4.8/5
23,12 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Obcy chłopiec Dahl Alex
4.6/5
26,38 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Paryski apartament Foley Lucy
4.3/5
27,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Władczyni dusz Grace Adalyn
4.3/5
30,92 zł
49,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego