Red, White Royal Blue (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Dostępny w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Bestseller "New York Timesa".

Najlepsza książka roku według "Vogue", NPR, "Vanity Fair", "Entertainment Weekly" i wielu innych mediów.

Laureatka nagrody czytelników Goodreads Choice Awards 2019 w kategorii debiut roku oraz romans roku.

Co się stanie, gdy Pierwszy Syn Ameryki zakocha się w księciu Walii?

Podczas wesela na brytyjskim dworze królewskim wybucha kłótnia. W jej wyniku książę Henry i Alex - syn prezydentki USA - lądują w torcie weselnym, co wywołuje kryzys dyplomatyczny między państwami. Żeby go zażegnać, PR-owcy wymyślają ustawkę: Henry i Alex mają spędzić razem jeden dzień, pokazując się mediom jako najlepsi przyjaciele. Nikt się nie spodziewa, że fałszywa, instagramowa przyjaźń przerodzi się w uczucie, które młodzi mężczyźni będą zmuszeni ukrywać przed całym światem. Jak długo dadzą radę udawać?

Powieść "Red, White & Royal Blue" była wydarzeniem roku w USA, gdzie pokochały ją miliony młodych czytelników i czytelniczek. Niezwykle wciągająca, zabawna i czuła, udowadnia, że prawdziwa miłość nie zawsze jest dyplomatyczna.

"Znakomity debiut. Trudno jest patrzeć, jak Alex zakochuje się w Henrym, samemu się trochę nie zakochując – w nich i w tej niezwykłej, cudownej książce."
"The New York Times Book Review"

"Arcydzieło. Życie w świecie tej książki naprawdę dodaje otuchy, podobnie jak wyobrażenie sobie, że mogłoby ono stać się rzeczywistością."
"Vogue"

"Tyle dobrego słyszałam, więc stwierdziłam: ja obalę te zachwyty! Nooooo, nie wyszło.
Cudowna książka - inna, niż się spodziewałam. Nie czytałam wcześniej powieści, w której wątek romantyczny rozgrywa się między dwiema osobami płci męskiej i się bałam (nie wiedzieć dlaczego). Okazało się, że niepotrzebnie, ponieważ historia tych postaci jest wartościowa, a przede wszystkim przezabawna. Polecam książkę wszystkim wielbicielom komedii czy romansów, a w szczególności osobom, które - tak jak ja - miały opory przed poznaniem historii dwóch nieheteroseksualnych chłopców. Zakochacie się!"
Sk8er123, LubimyCzytać.pl

"Polecam, ale nie do czytania w miejscu publicznym, bo okrzyki zachwytu i radości pojawiają się u czytelnika bardzo często."
Spectrum, LubimyCzytać.pl

"Jejciu, ależ to było dobre. Słodka, zabawna, wzruszająca, po prostu cudowna!"
KamaZa, LubimyCzytać.pl

"Urocza i przezabawna. Aż żałuję, że tak długo zwlekałam z lekturą tej książki, ale serio: Ludzie, to jest jedna z tych książek, na które zawsze jest ochota!" 
Blair, LubimyCzytać.pl

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Red, White Royal Blue
Autor: McQuiston Casey
Tłumaczenie: Skowrońska Emilia
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 476
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-06-16
Forma: książka
Indeks: 35203902
 
średnia 4,5
5
165
4
55
3
14
2
7
1
8
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
84 recenzje
5/5
27-06-2020 o godz 23:33 Erna Eltzner dodał recenzję:
Zawsze mam pewien szczególny problem z bestsellerami. Z jednej strony, interesują mnie, jak większość literackiego światka. Z drugiej, boję się rozczarowania, bo wielokrotnie trafiałam na naprawdę przereklamowane powieści. Tym razem, postanowiłam zaryzykować i dać szansę debiutowi Casey McQuiston. Z czystej ciekawości przejrzałam zagraniczne recenzje. Przyznaję, nie spodziewałam się aż totalnej masy zachwytów. Dosłownie. Wówczas zaczęłam się zastanawiać, czy ta pozycja zostanie podobnie odebrana w Polsce, ze względu na różnice kulturowe. Ale widzę, że niepotrzebnie zapędzałam się w takie rozważania, bo również w naszym kraju „Red, White & Royal Blue” zaczyna święcić triumfy. A jakie są moje odczucia tuż po skończonej lekturze? Przede wszystkim, całość czyta się fenomenalnie szybko, co pozytywnie zaskakuje. Dobry znak. No, jednak to chyba za mało, aby oceniać? W porządku, zdradzam: ja też przepadłam w odmętach zauroczenia. Cholera, nieustannie otaczają mnie książki opowiadające o płomiennym romansie pomiędzy kobietą a mężczyzną. A u Casey mamy ciekawą odmianę, ważną w ciągu ostatnich napiętych tygodni, gdy temat LGBTQ+ nie schodzi z ust oraz klawiatur. Dodatkowo, muszę wspomnieć, iż właśnie czerwiec jest miesiącem poświęconym temu zagadnieniu, więc macie kilka dni, by sięgnąć po powieść w ramach obchodów! I odprężenia, ponieważ fabuła wypada lekko, dowcipnie, i zdecydowanie nie prześmiewczo, co koniecznie podkreślam! Cieszę się, że autorka nie podeszła do kwestii homoseksualizmu oraz biseksualizmu w sposób dość stereotypowy, co często się zdarza, jeszcze pogłębiając poważny problem zrozumienia oraz edukowania. Dosłowne lata temu czytałam „Dziewczynę Ameryki”. Czy ktoś z Was pamięta perypetie Samanthy Madison, która zakochała się w synu prezydenta Stanów Zjednoczonych? Jeśli tak, to pewnie pojmiecie moje rozrzewnienie spowodowane lekturą „Red, White & Royal Blue”. Przez momencik znowu poczułam się niczym tamta nastolatka, zaśmiewająca się z przygód Sam. Bo Henry i Alex sprawiają równie urocze wrażenie. Lecz napiszę o nich więcej za chwilę. Nie mogę oceniać stylu McQuiston, gdyż dotarły do mnie informacje o błędach w tłumaczeniu. Dlatego postaram się o oryginał. To romantyczna książka, choć pełna dobrego smaku. Uwielbiam bohaterów, zwłaszcza Henry’ego, który finalnie nie bał się złamania konwenansów. Stale odczuwający ciężar oczekiwań, stawianych mu przez familię i jego kraj. A nawet bez fikcyjnej fabuły wiemy, jak egzystencja w rodzinie królewskiej może być trudne. Naturalnie, nie da się pominąć całej gamy postaci pobocznych, istotnych dla odpowiedniego poprowadzenia akcji. Zazdroszczę tych wszystkich wspierających przyjaciół. Czy mamy do czynienia z powieścią przeidealizowaną? Troszkę. Jednak chyba chciałabym żyć w podobnym świecie. Teraz łatwo zauważyć, jak wiele pracy jeszcze przed nami. Więc to śmiech przez łzy. Niby zabawna pozycja, a dobijająca. Cóż, do dzieła. „Red, White & Royal Blue” to świetna propozycja dla osób lubiących publikacje dowcipne, po brzegi wypełnione cudownymi bohaterami i zwyczajnie fajnymi sytuacjami. Wiem, że sporo czytelników zakocha się w tej opowieści, a może nawet będzie to jedna z ich ulubionych? Casey McQuiston stworzyła książkę, która dużo znaczy dla mnóstwa ludzi. Literatura wybitna? Niekoniecznie. Aczkolwiek zdecydowanie potrzebna w naszym pokręconym świecie, gdzie widok dwóch mężczyzn idących za rękę kogoś obrzydza.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 1
5/5
06-06-2020 o godz 12:18 booklover dodał recenzję:
Czytałam po angielsku i pokochałam. Cudowna historia (a co by było gdyby...?). Wspaniali bohaterowie, ich momenty i ważne sprawy, które poruszają. Ale przede wszystkim HUMOR. Scena z indykiem - moja ulubiona. CZYTAJCIE KONIECZNIE♥
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-05-2020 o godz 18:33 Anonim dodał recenzję:
Przeczytałam w języku angielski i się zakochałam w tej książę. Mam nadzieję, że jest dobrze przetłumaczona i ma swój urok jak w oryginalnym języku.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-06-2020 o godz 16:11 Alex2367 dodał recenzję:
Angielska wersja skradła mi serce. Śmiało polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
01-09-2020 o godz 23:08 cornie999 dodał recenzję:
Opis fabuły Alex, Pierwszy Syn Ameryki, nie znosi idealnego uśmieszku księcia Henry'ego. Nie znosi jego wysokich kości policzkowych, nieskazitelnego ubioru i brytyjskiego akcentu z wyższych sfer. A jeszcze bardziej nie znosi tego, jak łatwo jest Henry'emu odgrywać rolę idealnego rycerza prosto z bajki. Alex wie, że Henry odwzajemnia jego chłodne uczucia. Spotkanie tej dwójki zwykle kończy się awanturą, ale chyba nikt nie przewidział, że w wyniku kłótni na królewskim ślubie młodzi mężczyźni wylądują w torcie weselnym. By ocalić wizerunki swoich państw na arenie międzynarodowej, Alex i Henry są zmuszeni udawać najlepszych przyjaciół. Co się jednak stanie, gdy udawana przyjaźń przerodzi się w prawdziwą? A może w coś więcej? Opinia Powieść Red, White & Royal Blue już od pewnego czasu budziła moje zainteresowanie. Książka jest utrzymana w gatunku Young Adult, ale wydała mi się dojrzalsza niż inne powieści dla nastolatków z bohaterami LGBTQ+. Oczywisty był jej wybór jako lektury podczas PRIDE MONTH. Książka Casey McQuiston zdecydowanie wyróżnia się na tle książek młodzieżowych. Mimo że jest to romans między dwoma młodymi mężczyznami, to przynależność gatunkowa nie zamyka możliwości poprowadzenia innych wątków. Dzięki temu mamy tutaj dość sporą dawkę polityki i podejrzewam, że miłośnicy takich klimatów mogą być zachwyceni. Dla mnie wszystko wydało się odrobinę zbyt skomplikowane, ponieważ nie znam tych spraw wystarczająco dobrze "od zewnątrz", by móc w pełni zrozumieć myśli i poczynania osób, które są w samym centrum wielkich wydarzeń. Historię bohaterów poznajemy, towarzysząc Alexowi, jednakże zastosowano tutaj narrację trzecioosobową. W dodatku, powieść została napisana w czasie teraźniejszym i jest to chyba moje najmniej ulubione połączenie. Właśnie dlatego, choć początkowo nie zdawałam sobie z tego sprawy, pierwsze rozdziały okazały się dla mnie dość męczące w lekturze. Potrzebowałam dość dużo czasu, by przyzwyczaić się do stylu i rytmu książki. Od początku ma się wrażenie, że Alex i Henry nie mogliby się bardziej różnić. Pierwszy Syn Ameryki jest zaangażowany w swoją polityczną karierę, ale nie stroni od tabloidów, alkoholu i dobrej zabawy. Książę Walii jawi się jako dystyngowany, zdystansowany i chłodny w swojej elegancji. Jest to trochę stereotypowe zestawienie Amerykanin-Brytyjczyk, którzy nienawidzą się, nie potrafiąc się porozumieć. Warto jednak zauważyć, że pochodzenie z różnych krajów i tradycji ma ogromny wpływ nie tyle na podejmowane przez bohaterów decyzje, ale całą ich tożsamość. Coming out w królewskiej rodzinie okazuje się bowiem dla Henry'ego tak samo trudny, jak dla Alexa oznajmienie, że spotyka się z księciem Walii. Pierwszy Syn Ameryki niejednokrotnie zaimponował mi swoim zorganizowaniem oraz odwagą. Z pewnością jest on oparciem dla Henry'ego, którego spotkało wiele nieprzyjemności i walka z rzeczywistością była dla niego bardzo trudna. Te elementy doskonale odkrywają przed czytelnikiem wrażliwość i ludzkie emocje bohaterów. Mimo że romans głównych bohaterów nie jest w żaden sposób zakazany prawnie, to z pewnością nie można określić go jako pożądanego. Właśnie dlatego idealnie wpasowuje się w jeden z moich ulubionych motywów literackich - zakazaną miłość. Uwielbiam obserwować rodzące się między bohaterami uczucia, czytać o wszystkich przeszkodach, jakie muszą pokonać i wreszcie poznać ich prawdziwe i długo skrywane "ja" w kluczowym dla nich momencie. Dokładnie to dzieje się w tej książce: z nienawiści rodzi się przyjaźń, z której powstaje pożądanie i miłość. Uczucia bohaterów ewoluują razem z nimi i takie metamorfozy są najpiękniejszymi, jakie można spotkać w literaturze. Dziejące się w tle polityczne szaleństwo jedynie dodaje pikanterii związkowi Alexa i Henry'ego, ale nie mogę nie podziwiać autorki za odwagę i pomysłowość przy pisaniu tej historii. Wykonany przez nią research musiał być niezwykle obszerny, a idea wpływu romansu Alexa na kampanię prezydencką jego matki to już absolutny majstersztyk. Red, White & Royal Blue to z pewnością nie książka z najszybszą akcją pod słońcem. Jest ona okrutnie słodka, urocza i pluszowa, ale kto nie potrzebuje takich książek?! Są więc momenty lekkiej (politycznej) nudy, ale także romantycznych rozczuleń i erotycznych uniesień. Przy sięganiu po tę książkę należy mieć na uwadze to, że bohaterowie to młodzi dorośli i do takiej grupy odbiorców jest ona skierowana. Dlatego właśnie mamy tutaj trochę wulgaryzmów, trochę seksu, ale przede wszystkim cudowną historię miłosną. Bardzo się cieszę, że wydawnictwo postanowiło zostawić oryginalny tytuł. Dzięki temu wszyscy od razu wiedzą o jaką książkę chodzi, a nie bawią się w coś w stylu "Czerwień, biel i atramentowa krew". Tłumaczenie treści jest w porządku, ale zdarzały się momenty, w których chyba coś wyszło nie do końca tak, jak miało. Ogromny szacunek natomiast za minimalną ilość błędów, co obecnie zdarza się coraz rzadziej! Polecam tę książkę osobom, które nie boją się historii miłosnej dwóch wspania
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-07-2020 o godz 19:31 Kamila dodał recenzję:
Czy ktokolwiek mógł przewidzieć, że wesele na dworze brytyjskim skończy się wylądowaniem w torcie Pierwszego Syna Ameryki oraz księcia Walii? Kolejna kłótnia Alexa i Henry'ego kończy się kryzysem dyplomatycznym między państwami, a ocieplić sytuację może tylko udawana przyjaźń. Jeden wspólny dzień w zupełności jednak wystarczy, by udowodnić, że pozory mogą mylić, a fałszywa relacja stopniowo przerodzi się w piękne uczucie, które młodzi mężczyźni będę musieli ukrywać przed całym światem. Światem, w którym krok w krok za nimi podąża tłum paparazzi, tylko czekających na skandal. 🍃 Słyszałam wiele krzyków odnośnie tłumaczenia książki i już chyba każdy wie, jak wielkiego niedopatrzenia dopuściło się wydawnictwo, ale mimo tego dałam szansę tej historii przed wprowadzeniem poprawek. Nie znam oryginału, więc wiedziałam, że nie będę doszukiwała się różnic między wersją polską a angielską. Ciekawość natomiast była zbyt duża. Lekkie i zabawne książki nie mają zwyczaju poruszać poważnych tematów. Jeszcze nie spotkałam się z autorką, która zrzuciłaby na siebie tyle pracy, by w tle pokazać nam politykę Stanów Zjednoczonych. Na pierwszym planie daje nam cudowną relację młodych mężczyzn, a wokół nich rozstrzygają się poważne tematy, które nie są zamiatane pod dywan czy spychane w cień. Alex marzy o tym, by kiedyś zostać politykiem, więc bierze aktywny udział w kampanii swojej matki, a Henry... Cóż. Henry jest księciem, którego życie od urodzenia było związane z władzą. Na obu spada ogromna odpowiedzialność i obaj starają się dać z siebie jak najwięcej, jednocześnie wciąż pielęgnując uczucie, które się między nimi rodzi. Podobało mi się, jak prawdopodobnie (tudzież logicznie) wszystko zostało poprowadzone. Nie spodziewałam się, że będzie to jedna z tych historii, w które czytelnik mógłby uwierzyć. Miła niespodzianka. Nigdy nie jestem pewna, czy narracja to zasługa autora, czy tłumacza (w końcu bardzo różnie z tym bywa), ale ta tutaj to jak dla mnie nic specjalnego. Zdania czyta się szybko, więc to przyjemny styl, ale jednocześnie są tutaj fragmenty, przez które się skrzywiłam, bo były tak niezgrabne. Całość prezentuje się jednak przyzwoicie. Najważniejsze i najlepsze są tutaj relacje między bohaterami, ich rozmowy i przygody – i nie chodzi mi jedynie o dwójkę najważniejszych bohaterów, a również otaczających ich ludzi. Człowiek może się do nich przywiązać, zdecydowanie. W podziękowaniach autorka napisała: „Nagle to, co miało być równoległym, trochę ironicznym wszechświatem, stało się eskapistyczną, łagodzącą traumę, alternatywą, ale realistyczną rzeczywistością. Nie był to świat idealny – nadal był jebany, ale trochę lepszy, odrobinę bardziej optymistyczny. Nie wiedziałam, czy poradzę sobie z tym zadaniem. Miałam nadzieję, że tak. I mam nadzieję, drogi czytelniku, że po lekturze tej książki odczuwasz to, co miałam nadzieję w tobie wskrzesić: iskrę radości i nadzieję, której potrzebowałeś.”. Te słowa zdają się być konieczną częścią recenzji, bo idealnie pokazują, co jest sednem tej powieści. W obecnych czasach ludzie wciąż na każdym kroku czują się zagrożeni, gdy pragną jedynie szczerze kochać. Po Obamie, który dla wielu był symbolem wolności, przyszedł czas Trumpa, który robi wiele świństw, a na swoim koncie ma chociażby szerzenie nienawiści. Chciałabym, naprawdę bym chciała, by rzeczywiście zamiast niego prezydentem USA była Claremont. By pierwsza kobieta wygrała wybory i dbała o interesy obywateli. By jej syn tworzył historię, która wielu osobom da siłę i nadzieję. Może to jedynie piękny sen, ale na moment mogłam żyć tym optymistycznym światem i jestem za to wdzięczna autorce. Osiągnęła swój cel. A w Polsce nadzieja to jedyne, co nam zostało. 🍃 „Gdy myślę o historii, zastanawiam się, w jaki sposób się w nią wpasuję. I ty też. Chciałbym, żeby ludzie nadal tak pisali. Historia, co? Ale moglibyśmy stworzyć własną.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-08-2020 o godz 17:47 luvmyalextx dodał recenzję:
"Gdy myślę o historii, zastanawiam, się w jaki sposób się w nią wpasuję. I ty też. Chciałbym żeby ludzie nadal tak pisali. Historia, co? Ale moglibyśmy stworzyć własną." ~ Mimo, że czerwiec i wiążący się z nim pride month już dawno za nami, wartość niemieckiej książki które poruszają temat LGBT. Chociażby patrząc na obecną sytuację w Polsce i to jakie reakcje budzi ta grupa. Jednym z tytułów, którego głównym wątkiem jest właśnie orientacja seksualna, jest "Red, white & royal blue" autorstwa Casey McQuiston. Podczas wesela na dworze królewskim, między pierwszym synem USA, a księciem Walii dochodzi do kłótni, w wyniku której obaj lądują w torcie weselnym. Wydarzenie to zawojowało mediami i wywołało kryzys dyplomatyczny między Ameryka i Wielką Brytanią. Aby ochronić kampanię akcyjną prezydentki USA, PR-owcy wymyślają ustawkę. Według niej Alex oraz książę Henry muszą spędzić ze sobą cały dzień udając najlepszych przyjaciół, aby media przestały spekulować na temat ich nienawiści względem siebie. Sami zainteresowani jak i członkowie ich rodzin nie mają jednak pojęcia, że ustawka doprowadzi do prawdziwego uczucia. Książka od pierwszej strony całkowicie mnie wciągnęła. Nie potrafiłam się od niej oderwać i z bólem serca ją odkładałam, gdy musiałam. pierwsze na co muszę zwrócić uwagę, to jak ważne wątki porusza ta książka mimo, że jest zwykłą młodzieżówką. Oprócz wspomnianego przeze mnie wcześniej wątku LGBT, pojawia się także kobieta prezydent. Jest to sytuacja w której na razie nie możemy się postawić, jednak książka pokazuje, że wcale nie jest to niemożliwe. Tak urocze sposób przedstawienie relacji między prezydenckim synem i księciem sprawia, że zapoznanie się z historią nie powinno być nieprzyjemne nawet dla osoby która nie przepada za tą tematyką. Jedyne na co muszę zwrócić uwagę to ilość scen zbliżenia. Seksu było tutaj dużo, jednak plusem jest to że nie był opisywany w sposób odrzucający i zniechęcający do dalszego czytania. W skrócie czytało się to dobrze, ale było tego trochę za dużo. Od samego początku darzę sympatią dwójkę bohaterów jak i postacie poboczne. Jak dla mnie są naprawdę dobrze wykreowani i łatwo się do nich przywiązać. Ogromnym atutem tej książki jest także humor. Przysięgam, że nigdy tak dobrze nie bawiłam się podczas lektury i nie wylałam tylu łez ze śmiechu, jak podczas czytania "Red, white & royal blue". Naprawdę bardzo gorąco polecam tą książkę nie tylko młodzieży, ale i dorosłym. Jest naprawdę urocza książkę w niezwykle ważnym wątkiem. Gwarantuję że czas na jej czytaniu upłynie szybko i przyjemnie, a sama lektura da wam dosyć sporo rozrywki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-08-2020 o godz 09:41 wioletreaderbooks dodał recenzję:
Jeszcze nigdy z tak zapartym tchem i intensywnością nie śledziłam kampanii prezydenckiej. Jeszcze nigdy tak nie zaangażowałam się w to cała. Mój umysł i dusza, kibicowały i czekały na wybuch. I wiecie co ? Jestem cholernie podekscytowana, że udało mi się przeczytać tą książkę, bo jestem w niej zakochana. Dozgonnie. Ale przejdźmy krótko do fabuły. Zdaje sobie sprawę, że nie każdy lubi wątki, gdzie jest dwie osoby tej samej płci. Nie każdemu to odpowiada i ja to szanuje. Ale ta książka, to największy sztos, jaki przyszło mi czytać o miłości dwóch mężczyzn z wyższych sfer. Jeden jest księciem, przyszłym, potencjalnym kandydatem na króla, a drugi jest synem prezydentki Stanów Zjednoczonych Ameryki, która ubiega się o reelekcję. Dzieli ich kontynent, dzieli ich prawie wszystko...ale łączy jedno, najsilniejsze - miłość. „Żadnej namiętności. Żadnego dramatu. Miłość według Alexa jest o wiele bardziej szekspirowska.” Jednak ich uczucie to niczym stąpająca po lodzie stukilowa baba. Nie wiesz, kiedy wpieprzy się do wody. Tak samo tutaj, nie wiesz, kiedy wszystko się wyda, a będzie to szybciej niż mogłoby się wydawać. I jak myślcie, co wtedy ? Wtedy oba kraje przeżywają trzęsienie ziemi. Obie rodziny muszą ratować swoją pozycję, więc czy warto ryzykować ? „Czasami po prostu skaczesz i masz nadzieję, że wylądujesz bezpiecznie.” Uwierzcie mi, jaram się jak niezła pochodnia, bo nawet dzień po lekturze jestem tak nakręcona, że ten tytuł nie chce mi wyjść z głowy. Postaci zarówno główne, czyli Henry i Alex oraz drugoplanowe, były wykreowane w sposób fantastyczny i perfekcyjny. Nie bały się swoich emocji, pomimo tego kim byli, nie wstydzili się przyznać do błędu i stanąć na wysokości zadania. Ich dialogi, wymiany tekstów były idealnie wyważone i subtelnie. Nie ma tutaj na każdej stronie gorących scen seksu, więc tego nie musicie się obawiać. Jest to zrobione bardzo delikatnie, a zarazem dziko. Nie jest to erotyk, tylko romans, który jest czym zakazanym, czym co nie powinno się zdążyć, a jednak serce nie wybiera. Sama akcja jest bardzo kreatywna i za nic nie spodziewałam się, że tak się wciągnę i będę im kibicować. Mam nadzieję, że wiele z Was skusi się na nią, bo uwierzcie, nie będziecie żałować. Ani przez chwilę. Wciągnięcie się w całą magię politycznych zagrywek (choć wiem jak to brzmi, ale nie martwcie się, nie ma tego opisanego w taki sposób jak sobie wyobrażacie), miłości zakazanej i szansy, którą każdy powinien mieć, aby żyć. Polecam, polecam, polecam !! Jedna z lepszych książek i zdecydowanie mój top w tym roku ! To chyba mówi samo za siebie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-09-2020 o godz 19:11 anonymous dodał recenzję:
Alex to Pierwszy Syn Ameryki, który przez wysokie stanowisko matki musi za wszelką cenę dbać o swój nienaganny wizerunek, co nie okazuje się wcale tak łatwe, jak mogłoby się wydawać. W młodym wieku znajduje plakat w gazecie swojej siostry, zauważając na nim Henry'ego, księcia Walii, którego z niewiadomych przyczyn mianuje swoim wrogiem. Ślub wnuka królowej Wielkiej Brytanii to ogromne wydarzenie, dlatego nic dziwnego w tym, że znajduje się na nim zarówno Alex jak i Henry. Jednakże wszystko kończy się nie do końca tak, jak mogłoby się wydawać. Dochodzi do sprzeczki, w efekcie której Pierwszy Syn Ameryki oraz książę Walii lądują w weselnym torcie wartym 75 tysięcy! Nie wróży to niczego dobrego dla państw, dlatego mężczyźni zmuszeni są udawać przyjaźń, pokazując się razem oraz publikując swojego wspólne zdjęcia w internecie. Co stanie się kiedy ta fałszywa przyjaźń przerodzi się w prawdziwe uczucie? Czy udawanie wyjdzie w tym przypadku na dobre? Nie tak dawno skończyłam czytać książkę "A jeśli to my" autorstwa Becky Albertalli & Adam'a Silvera, tym samym będąc nią całkowicie zauroczona. Nie spodziewałam się, że zaraz po niej trafię na równie ciekawą i uroczą pozycję, jaką okazało się być "Red, White & Royal Blue" napisane przez Casey McQuiston. Autorka ma bardzo lekkie pióro, dzięki czemu czyta się przyjemnie i bez znudzenia. Ogromne pokłady humoru, który w żaden sposób nie jest sztuczny, a dodatkowo nie ma żadnej przesady! Co do samego tekstu, jedyne, co nie do końca przypadło mi do gustu to długość rozdziałów... Ale to tylko moje indywidualne zdanie. Choć na początku zdawali mi się mało barwni, bohaterów pokochałam już od pierwszych stron. Momentami brakowało mi Henry'ego, gdyż większość fabuły obracała się wokół postaci Alexa. Poza głównymi bohaterami, nie mogłam nie polubić silnego charakteru June. Mogłabym z ogromną chęcią przeczytać książkę, w której to w okół niej toczyłaby się historia. Ponadto nie brakuje tutaj typowych rzeczy dla nastolatków - słodkie maile, zdjęcia na instagramie, a nawet "Gwiezdne Wojny". Sam pomysł na treść książki mógłby wydawać się oklepany, bo znowu...miłość. Ale nie do końca. Bo gdzie tam syn Pani Prezydent z księciem Walii? Ale to wszystko tworzy tak piękną całość, że czytelnik odnosi wrażenie, jakby to mogło stać się naprawdę. "Red, White & Royal Blue" porusza bardzo ważną tematykę środowisk LGBT w sposób ciekawy, zabawny, a przede wszystkim swobodny. Poznać można także znaczenie prawdziwej miłości oraz przyjaźni. Zdecydowanie mogę ją polecić każdemu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-09-2020 o godz 19:31 NaWidelcu dodał recenzję:
Romans na wysokich szczeblach władzy? Nie, tym razem nie będzie nic oczywistego. Zakazane uczucie, młodzieńca miłość, a w tle wielka polityka. Dobrze, może będzie trochę nawinie, ale nie zabranie też komplikacji i problemów. W końcu, czy Pierwszy Syna Ameryki mógłby się ot tak spotykać z księciem Walii? Szykujcie się na wielki skandal! To, co początkowo może wyglądać na niechęć i wzajemną wrogość, szybko przeradza się w przyjaźń. A od tego już tylko krok do zauroczenia. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie sami zainteresowani. Matka Alexa to prezydentka USA, której przyszła kadencja wisi na włosku. Z kolei Henryk to ni mniej, ni więcej, książek Walii, a rodzina królewska do szczególnie postępowych nie należy. Cóż… nie będzie łatwo! Fabuła tej opowieści zakrawa trochę na rodzaj fanfika. Z jednej strony brzmi dziwnie, z drugiej ciekawie i intrygująco. Zdecydowałam się zaryzykować i… nie byłam rozczarowana! Ale po kolei. Sama książka została napisana lekkim i bardzo przystępnym style. Czyta się ją bardzo szybko i ze sporym zainteresowaniem. Od pierwszej strony wpadamy w świat lekko rozpieszczonych dzieciaków z rodziny prezydenckiej, powoli odrywając ich charaktery, ale też problemy i ciemne strony bycia rozpoznawalnym. Nie jest to tytuł jakoś strasznie akcentujący te aspekty, jednak te kwestie pojawiają się, wywierają duży wpływ na wątek główny, którym jest… miłość. Tym razem uczucie rozkwita między dwoma chłopakami, dlatego, jeśli nie lubicie wątków LGTB w literaturze, to możecie nie być zachwyceni. Jeśli jednak tak jak ja „ani wam to ziębi, ani grzeje” to spokojnie możecie po nią sięgać. Powieść pokazuje naprawdę ciekawe oblicze miłości, ale też zupełnie inny wymiar pyskówek. Tym razem lekko agresywne dowcipy niebezpiecznie balansują na granicy tego, co „na poważne”, a co stanowi więcej niż dopuszczalną uszczypliwość. Ten szorstki humor jednocześnie nadaje pazura samej historii i sprawia, że jest zupełnie inna, niż wszystkie romanse. Podobała mi się kreacja bohaterów, zbudowanie ich charakterów na zasadzie przeciwieństw. Całość świetnie uzupełniała wielka polityka i wiekowe tradycje rodziny królewskiej. Oczywiście, mnóstwo w tym uproszczeń, uogólnień i naiwności. Traktowałam te wątki jako ciekawe dodatki aniżeli poważną analizę tematu. Ciąg dalszy na: https://www.recenzjenawidelcu.pl/2020/09/red-white-royal-blue-casey-mcquiston.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-07-2020 o godz 16:02 Bookedparadise dodał recenzję:
"Red, White & Royal Blue" to alternatywna rzeczywistość, której akcja dzieje się w 2020 roku. Gdy książę Walii i syn prezydent USA zakochują się w sobie, zapowiada się na niezły sknadal i masę kłopotów. To lekka i zabawna książka o nie tak lekkich tematach, świetna do pochłonięcia na raz. Jest optymistycznie, ale też dojrzale i zabawnie. Historia o tym, jak świat potrafi skomplikować i skorumpować coś tak pięknego i prostego, jak miłość. Pierwszy Syn USA i książę Walii nie dogadywali się się od lat. Już przy ich pierwszych spotkaniu na olimpiadzie książę wydawał się Alexowi zbyt idealny, zbyt książęcy by być prawdziwym, a w dodatku wyprany z charakteru. Henry, jakby odwzajemniając niechęć, sam również starał się unikać syna prezydent USA. Jednak po "tortostrofie", spowodowanym ich przepychanką skandalu na 75 000$ nie ma rady! Zostają skazani na spędzenie razem weekendu - czy im się to podoba czy nie, muszą udawać przyjaciół, bo zależą od tego stosunki dyplomatyczne ich państw.  Choć z góry można spodziewać się wielu rzeczy, książka i tak potrafi zaskoczyć. Bywa nieoczywista i nie boi się przedstawiać najgorszych stron naszego społeczeństwa, które mimo że jest takie nowoczesne, często nie potrafi oprzeć się głupim uprzedzeniom. Wielokrotnie jednak rozbawiła mnie do łez. Na wielki plus tej świetnej, uroczej historii jest fakt, że autorka potrafi przedstawić niektóre sprawy bardzo dojrzale i przystępnie, nie ignorując polityki w którą to zamieszani są bohaterowie, tak vy nie było to nudne. Nadaje to książce realizmu. Tak samo jak opisy uczuć bohaterów wypadają bardzo prawdziwie.  Bardzo podobało mi się, że akcja ksiązki dzieje się w 2020. Żałuję tylko, że nie żyjemy  w tamtym świecie i zamiast przystojnego księcia Henry'ego i cudownego Alexa, pierwszego syna USA, dostaliśmy w tym roku epidemię 😅 Jedyną rzeczą, która trochę mnie irytowała jest trzecio osobowa narracja. Momentami była myląca, ale może to też wina tłumaczenia 😅 Ogółem, książkę oceniam na 8/10. Bardzo kibicowałam bohaterom i pokochałam ich wszystkich
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-07-2020 o godz 12:48 perozia dodał recenzję:
Jestem bardziej niż pewna, że to wyjątkowa książka i bardzo ważna, jakiej jeszcze w życiu nie czytałam. Młodzieżówka, jaką przeczytać muszą wszyscy. Niezależnie od wieku. Podczas wesela na brytyjskim dworze królewskim wybucha kłótnia. W jej wyniku książę Henry i Alex - syn prezydentki USA - lądują w torcie weselnym, co wywołuje kryzys dyplomatyczny między państwami. Żeby go zażegnać, PR-owcy wymyślają ustawkę: Henry i Alex mają spędzić razem jeden dzień, pokazując się mediom jako najlepsi przyjaciele. Nikt się nie spodziewa, że fałszywa, instagramowa przyjaźń przerodzi się w uczucie, które młodzi mężczyźni będą zmuszeni ukrywać przed całym światem. Jak długo dadzą radę udawać? Nie dziwią mnie przeważające pozytywne opinie na temat tej powieści, nie dziwią mnie zdobyte nagrody, bo ta powieść jest niesamowita i wprost na miarę złota. Uwielbiam w niej wszystko, zaczynając od strony wizualnej, książki, kończąc na fabule i samych bohaterach. Mam świadomość kontrowersji związanych z tłumaczeniem tej powieści, ale będę szczera - kompletnie nie zwróciłam uwagi na jakieś błędy w tłumaczeniu, które były dość rażące, kiedy widziałam w konkretnych fragmentach, ponieważ ja nie czytałam RW&RB w oryginale. Chociaż bardzo chciałabym i myślę, że to zrobię, aby w przyszłości móc zrobić porównanie i dostrzec błędy, które zauważyli inni. To chyba moja pierwsza książka z czołowym wątkiem LGBTQ , jestem dumna z siebie, że zabrałam się do tego od razu od tej powieści, bo mam olbrzymią motywację, żeby czytać więcej takich książek. Oczy mi się zaświeciły, że poza wątkiem LGBT, jest wątek dyplomacji, wątek polityczny, jak ja kocham tematykę polityczną! Ta książka to jest po prostu spełnienie moich marzeń przelane na papier. Podsumowując - jest to mój największy strzał w dziesiątkę podczas wyboru lektury, o wielu książkach tak mówiłam, ale ta zdecydowanie nim jest, nie podlega to dyskusji. Lekka, ale jednocześnie poruszająca trudną tematykę powieść, która spokojnie zalicza się do gatunku YA, ale zdecydowanie jest to książka dokładnie dla każdego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-07-2020 o godz 20:52 Anonim dodał recenzję:
„Gdy myślę o historii, zastanawiam się, w jaki sposób się w nią wpasuję. I ty też.” • Red White & Royal Blue to książka, o której było głośno jeszcze przed polską premierą. Zwykle opinie na jej temat opływają w zachwyty i raczej nie przeczytałam na jej temat ani jednego negatywnego słowa, więc chcąc nie chcąc wyrobiłam sobie dosyć wysokie oczekiwania. • Podczas wesela na brytyjskim dworze królewskim wybucha kłótnia. Książę Henry i syn prezydentki USA - lądują w torcie weselnym, tym samym wywołując kryzys dyplomatyczny między państwami. Żeby go zażegnać, PR-owcy wymyślają ustawkę: Henry i Alex mają spędzić razem jeden dzień, pokazując się mediom jako najlepsi przyjaciele. Nikt się nie spodziewa, że fałszywa, instagramowa przyjaźń przerodzi się w coś więcej. • Gdybym miała opisać tę książkę w kilku słowach jest to zabawna, niezobowiązująca historia, idealna na lato. Niestety humor, który wszyscy tak zachwalają w tej pozycji, nie do końca do mnie trafił. Może jest to kwestia tłumaczenia i pewne gry słowne lepiej brzmiałyby po angielsku? Ciężko mi powiedzieć, gdyż nie czytałam oryginału i moja opinia bazuje tylko na polskim przekładzie. • Nie przepadam za narracją trzecioosobową ale w tym wypadku w ogóle mi ona nie przeszkadzała. Wręcz przeciwnie czytało mi się niesamowicie łatwo, bez problemu zaangażowałam się w historię i polubiłam głównych bohaterów. To, co również szczególnie mi się spodobało to wplecenie wątku politycznego, który wniósł coś ciekawego do tej historii, sprawił, że nie jest to kolejny schematyczny romans. • Według mnie zakończenie było trochę przesłodzone, ale chyba taki był zamysł tej historii. Pokazuje jak mógłby wyglądać świat, gdyby ludzie mieli w sobie więcej akceptacji i zrozumienia. Nikt nie powinien być definiowany za to, kogo kocha i według mnie ta pozycja jest w pewnym stopniu formą takiego wsparcia. Mimo kilku aspektów, które mniej mi się podobały, jest to pozycja przy której bardzo miło spędziłam czas i jak najbardziej zachęcam do zapoznania się z tąhistorią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-07-2020 o godz 12:39 Oliwia dodał recenzję:
[ Red white and royal blue ] Casey McQuiston 💜 💢 Za egzemplarz książki dziękuję serdecznie wydawnictwu @proszynski_wydawnictwo ❤️ 💢 Gdy pierwszy syn Ameryki i i książę Walii spotykają się na brytyjskim dworze królewskim w trakcie trwania wesela, żaden z nich nie podejrzewa, że ich znajomość potoczy się w takim kierunku. W wyniku kłótni która wybuchła, syn prezydencki USA i książę Henry lądują w torcie weselnym, w następstwie czego pomiędzy dwoma państwami wybucha kryzys dyplomatyczny. By zatuszować i zażegnać powstałą kłótnię PR-owcy wpadają na genialny pomysł. Wymyślają ustawkę w której Henry i Alex będą zmuszeni spędzić razem jeden dzień . Ukazując się przy tym w mediach społecznościowych jako najlepsi przyjaciele. Żaden z nich nie przewidział że fałszywie zainicjowana przyjaźń przerodzi się w trwałe uczucie, które zmuszeni będą ukrywać. Ile będą w stanie udawać oraz czy ich znajomość będzie warta poświęcenia sojuszu pomiędzy dwoma państwami? Tego dowiecie się już sami po przeczytaniu "Red white and royal blue" autorstwa Casey McQuiston! 💢 Absolutnie genialna, zabawna i wzruszająca opowieść o rodzącym się uczuciu pomiędzy dwójką młodych ludzi. Na taką historię czekali czytelnicy z całego świata! Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Podczas lektury odczuwamy rozlewające się ciepło w naszych sercach. Świetnie napisana powieść, okraszona olbrzymią dawką humoru i dobrej energii, która sprawia, że czytelnikowi uśmiech nie schodzi z twarzy. Ważnym elementem ukazanym w "Red white and royal blue" jest uczucie i rodząca się miłość pomiędzy dwójką chłopków. Autorka opisuje współczesny problem, jakim jest brak tolerancji wobec osób zaliczających się do LGBT, które przecież też są ludźmi takimi jak my i mają prawo do miłości. Oprócz poruszonego powyżej tematu, w książce ukazany jest także pięknie wykreowany motyw przyjaźni oraz tego, że czasami warto ją zaryzykować w imię miłości. Jest to doprawdy świetna lektura! Gorąco zachęcam do sięgnięcia po nią! Ocena 8/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
18-07-2020 o godz 17:50 verylittlebooknerd dodał recenzję:
Już na wstępie powiem, że pozytywne recenzje o „Red, White & Royal Blue” docierały do mnie jeszcze na długo przed polską premierą tej książki, więc miałam co do niej dość spore oczekiwania. I jedyne, co przychodzi mi do głowy po przeczytaniu ostatniej strony, to to, że spodziewałam się czegoś lepszego. Początek naprawdę mnie zaciekawił. Wpadka na weselu, pomysł na ogarnięcie całego tego skandalu, niechętne spotkania księcia Henry’ego i Alexa – naprawdę byłam mile zaskoczona tym, jak szybko i przyjemnie czytało mi się o przygodach tej dwójki. Podobnie końcówka, bo ostatnie sto stron jest tak pełne akcji, że nie mogłam się oderwać. Problem stanowi to, że środek jest moim zdaniem dość nijaki. Przez jakieś dwieście/trzysta stron akcja jest powolna, skupia się na rozkwitającym romansie chłopców i tak naprawdę żądne wątki poboczne nie przebijają się na tyle, by nieco rozkręcić fabułę. Plusem jest zdecydowanie przesłanie, jakie niesie ta książka oraz ogólnie poruszana przez autorkę tematyka. To, że nie jest ważne pochodzenie, ważne jest to, by być wiernym samemu sobie i swoim przekonaniom. To, że chociaż kiedyś homoseksualizm uznawany był za grzech i zło największe, teraz na szczęście to się zmienia, co daje wielu osobom szansę na szczęśliwe życie. Bohaterowie tej książki bez problemu zdobyli moją sympatię. Alex rozkochał mnie w sobie swoją odwagą i walką o to, na czym mu zależało. Podobnie Henry, którego z początku – jak każdy, łącznie z Alexem – uważałam za nudnego gbura. Cała reszta, czyli Nora, June, Bea… Jestem pewna, że po lekturze tej książki je również pokochacie. Polecam wam „Red, White & Royal Blue” bo to przemyślana, zabawna i urocza powieść, która porusza ważne tematy. Jednak polecam nie nastawiać się na coś ekstra, bo ja się nastawiłam, a ostatecznie przez ponad połowę książki po prostu czekałam, aż fabuła się rozkręci. To dobra książka, ale zdecydowanie nie najlepsza, jaką miałam okazję czytać w ostatnim czasie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
21-07-2020 o godz 11:59 Anonim dodał recenzję:
Ω Gdy myślę o historii, zastanawiam się, w jaki sposób się w nią wpasuję. I ty też. Chciałbym, żeby ludzie nadal tak pisali. Historia, co? Ale moglibyśmy stworzyć własną. Ω Alex Claremont-Diaz, Pierwszy Syn USA, który nie dość, że nie jest biały, jest w dodatku synem pierwszej kobiety Prezydent. Żyje z pełną świadomością tego, że cały jego kraj (ba, świat) patrzy mu na ręce. Nigdy jednak nie chciał żyć wbrew sobie i w jego mniemaniu lepiej, gdy świat widzi go takim jakim jest – ciemnoskórym, posługującym się dwoma językami, synem prezydentki rozwódki. Czy jednak nie przeważy szali jeśli okaże się „innej” orientacji… w dodatku będąc zainteresowanym księciem obcego państwa? Ω Historia, co? Tak, tak właśnie powinna wyglądać historia. Realna i prawdziwa, która mogłaby spotkać każdego z nas. W RWRB mamy wspaniały dowód na to, że wszelkie stereotypy pożądane powszechnie przez społeczeństwo są do złamania. Popatrzmy na głównego bohatera, który zmaga się chyba ze wszystkimi możliwymi problemami, o jakich moglibyśmy chyba pomyśleć patrząc na drugiego człowieka. Mimo to nadal pozostaje sobą – mimo tego jak ma trudno, gdy wszyscy go obserwują i wytykają palcami. Zdaje sobie sprawę, że ludzie mają różne poglądy i nie da się wszystkim na raz dogodzić nie oszukując samego siebie. W dodatku nie podchodzi do sytuacji, które go spotykają w sposób pretensjonalny i wyniosły. Przez to ta pozycja staje się niezwykle „codzienna” i wbrew pozorom powagi głównego wątku, bo powiedzmy sobie szczerze – międzynarodowy skandal na tle seksualnym między dwiema twarzami wielkich państw nie jest błahą sprawą – nadal jest prosta i lekka. Ja osobiście łyknęłam to w 3 dni… Bardzo polecam, jeżeli ktoś lubi łamanie wszelkich możliwych stereotypów, piękny, prawdziwy i nieprzesłodzony romans oraz genialny humor, który towarzyszy nam od samego początku lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-08-2020 o godz 20:42 arcytwory dodał recenzję:
Ile znacie historii o zakochaniu się w księciu? Chyba miliony. Ale co się stanie, gdy w księciu Walii zakocha się dziecko prezydentki USA? I do tego będzie to jej syn? Odpowiedź - „Red, White and Royal Blue”, czyli jedna z książek roku! Ale ta książka była urocza! Bardzo mi się podobała historia Alexa i Henry'ego, wciągnęłam się w nią na maxa. Do tego stopnia, że przeczytałam ją chyba w dwa dni, a po skończeniu od razu chciałam przeczytać ją jeszcze raz. Ba, w trakcie poznawania jej chciałam jednocześnie szybko ją skończyć i nie kończyć nigdy! Chyba każdy książkoholik tak miał z dobrą książką! Swoją budową i stylem napisania jej przypomina fanfiction. Ale takie dobre fanfiction, które autorka wiedziała jak napisać. Bohaterom nie brakuje głębi, są dobrze skonstruowani, każdego można polubić (no dobra, prawie każdego). Nie brakuje humoru, wulgaryzmów, a przez to książka sprawia wrażenie bardziej „prawdziwej”. No ale nie samą miłością człowiek żyje. Oprócz wątku miłosnego (no i LGBT) znajdziecie także wątek polityczny. Nie jestem zbyt dużą fanką tego wątku, ale w tej powieści nie przeszkadzał mi on. Dodawał on książce realizmu, a przez to jest jeszcze lepsza. Mimo to mam lekkie opory z poleceniem Wam tej książki. A wszystko to z powodu tłumaczenia. Nie czytałam (jeszcze) oryginału, więc nie mogę się wypowiadać o większości błędów, część jednak jest widoczna nawet bez znajomości oryginalnej wersji. przykładowo zmiana żartu z ciastkami z słodkiego, starwarsowego „Jaffa” i „Jabba” na nietrafiony w obecnej sytuacji na świecie i po prostu rasistowski „murzynek” i „czarnuszek”? Słabo to wyszło. Uważam jednak, że taka książka jest warta przeczytania. Daje powiew świeżości do literatury. Jest urocza, pełna nadziei i optymizmu. I przy sytuacji ze środowiskiem LGBT w naszym kraju – po prostu potrzebna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-10-2020 o godz 14:17 Karolina dodał recenzję:
To zdecydowanie pozycja dla osób szukających odskoczni, czegoś innego, nowego. Historię Alexa i Henrego czyta się przyjemnie, lekko, ale niestety nie pochłania się jej jednym tchem. W pewnych momentach było już po prostu za dużo tej miłości, pieniędzy, luksusu, którym książka dosłownie opływa. Odkładałam więc ją w czasie, czytając fragmentami, co często mi się nie zdarza.  Bohaterowie zostali świetnie wykreowani, już od pierwszych stron poczułam do nich sympatię i kibicowałam im w dalszych losach. Zabawne teksty, sceny i dobrze napisane dialogi, to kolejny plus tej książki. Autorka stara się nam przybliżyć nie tylko dwójkę głównych bohaterów, ale także ich rodziny czy chociażby członków osobistej ochrony, jednak tych opisów jest za mało i w konsekwencji ciężko mi na przykład ustosunkować się jakkolwiek do postaci June czy Nory, choć uważam, że poznajemy je dużo bardziej niż całą resztę pobocznych osób. Pozycja ta, to nie tylko opis romansu Pierwszego Syna USA i  brytyjskiego księcia, to także spore opisy polityczne, w których przyznam czasami się gubiłam, ale to zapewne ze względu na moją skromną wiedzę dotyczącą amerykańskiej polityki. Autorka pisząc chciała zwrócić uwagę na problemy par jednopłciowych i pokazać społeczeństwu, jak wygląda ich życie z przymrużeniem oka, humorem, co uważam udało jej się uzyskać.  Ostatecznie Red, White & Royal Blue to pozycja, która w lekki, przyjemny i zabawny sposób opisuje trudności dzisiejszego świata, przemycając wartości uniwersalne takie jak tolerancja. Nie jest to jednak książka dla każdego, myślę, że wzbudzi większe zainteresowanie u młodzieży, niż osób w średnim wieku (ale to tylko moja opinia). 🤓
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-07-2020 o godz 20:08 biblioteka.aleksandry dodał recenzję:
„Historia, co?” Co się stanie, gdy Pierwszy Syn Ameryki zakocha się w księciu Walii? To jest bardzo dobre pytanie! I musicie poznać na nie odpowiedź! W wyniku sprzeczki podczas wesela na brytyjskim dworze królewskim, książkę Henry i Alex – syn prezydentki USA – lądują w torcie, co wywołuje kryzys dyplomatyczny między państwami. Teraz będą zmuszeni spędzić razem dzień pokazując się mediom jako przyjaciele. Nikt jednak nie spodziewa się, że ich fałszywa przyjaźń przerodzi się w miłość. I jak długo będą w stanie utrzymywać to uczucie z dala od dziennikarzy? Bardzo dawno nie czytałam książki, która tak mnie zachwyciła. Bohaterów da się polubić już od pierwszych stron, a im dalej w książkę, tym lepiej ich poznajemy i kibicujemy im coraz mocniej. Ich relacja wydaje się taka… prawdziwa i naturalna. Na dodatek „Red, white & royal blue” jest pełne humoru. Co ważniejsze, ani razu nie odniosłam wrażenia, że żarty są przesadzone lub wymuszone. Tym, co mnie najbardziej kupiło są wszelkie nawiązania do popkultury, literatury angielskiej i poprzednich prezydentów Stanów Zjednoczonych. A książka jest wypełniona tymi rzeczami po brzegi! Co do tłumaczenia: rzeczywiście chwilami jest słabo, niektóre zwroty rażą w oczy. Ale uważam, że dla samej historii warto sięgnąć po polską wersję, jeżeli nie mamy możliwości przeczytać jej w oryginale. „Red, white & royal blue” porusza bardzo ważny i aktualny temat, ale wszystko oplecione jest piękną i wzruszającą historią miłości i podane w przystępny sposób. Polecam każdemu jako przyjemną młodzieżówkę albo książkę niosącą ze sobą jakieś przesłanie – jak kto woli.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-09-2020 o godz 11:23 WikaKos dodał recenzję:
Red, White & Royal Blue Autor: Casey McQuiston Są dwa komplernie różne kraje , jeden ma królową drugi prezydenta. Więc co połączyło te dwa kraje ? Dowiecie się tego czytając tą książkę. Henry książę Wali i Alex Pierwszy Syn Ameryki. Są to młodzi mężczyźni, który wpadają na tort weselny na ślubie brata Henry'ego. Aby pokazać ludziom ,że między przedstawicielami państw jest dobry kontakt. Alex i Henry muszą udawać przyjaciół. Lecz z czasem zaczynają coraz lepiej poznawać. Bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie. A pewne wydarzenie w czasie wspólnego sylwestra trochę komplikuje ich znajomość. Musimy pamiętać, że to nie są zwykli młodzieńcy, bo mama Alexa ponownie kandyduje na prezydenta i w czasie wyborów musi mieć dobrą reputację, co dotyczy się też jej syna. Ocena 💜 💜💜💜💜💜💜 7/10 Jest to dobry i przyjemny romans na jeden dzień. Bardzo dobrze się bawiłam czytając ją . Ma w sobie wszystko co lubię - humor, emocje, niewiadome. Bohaterowie są naprawdę dobrze pokazani . Wszystkich możemy poznać dość by polubić. Alex i Henry są bardzo mildymi mężczyznami ,który mają już swoje plany na życie. Są dobrymi synami , braćmi i przyjaciółmi. Ludzie bardzo ich cenią co można zobaczyć na końcu. Każdy z nich pewien problem , który wspólnie rozwiązują. Książka nie jest oparta tylko na romansie , dużą rolę w niej odgrywa polityka i wybory prezydenckie matki Alexa Książka porusza trudne tematy więc nie jest to byle jaka opowieść.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Arabska Żydówka Valko Tanya
4.6/5
25,15 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Rączka rączkę myje Rudnicka Olga
4.9/5
25,65 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Obsesje Santini Angela
4.1/5
27,57 zł
43,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Lśnienie King Stephen
4.5/5
27,00 zł
36,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Aryjskie papiery Dynin Jerzy
5/5
24,91 zł
38,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.