Rana (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 25,68 zł

25,68 zł 39,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Chmielarz Wojciech Książki | okładka miękka
25,68 zł
asb nad tabami
Chmielarz Wojciech Książki | okładka miękka
25,37 zł
asb nad tabami
Chmielarz Wojciech Książki | okładka miękka
25,68 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Podobno czas leczy rany. Jednak niektóre nigdy się nie zabliźniają.

Najpierw pod kołami pociągu ginie Marysia, uczennica ekskluzywnej prywatnej szkoły na warszawskim Mokotowie. Jej nauczycielka, Elżbieta, rozpoczyna prywatne śledztwo, ale wkrótce sama ginie, a ciało znika. Jedynymi osobami, które cokolwiek widziały, są Gniewomir, nieprzystosowany społecznie chłopak zafascynowany seryjnymi zabójcami, i Klementyna, nauczycielka na życiowym zakręcie, której wydaje się, że praca w poważanej szkole to uśmiech od losu. Nic bardziej mylnego.

Żadne z nich nie chce angażować się w tę sprawę – każde z nich ma swoje powody – ale żadne nie ma wyjścia. Gdyby wiedzieli, dokąd zaprowadzi ich to śledztwo, nigdy by się na to nie odważyli. Szkoła okazuje się pełna tajemnic. Podobnie jak pracujący w niej nauczyciele…

"Rana" to bezlitosne studium zła uśpionego w zaciszu domowego ogniska. Niepokojące i mroczne, odsłania najgłębiej skrywane tajemnice, o których nikt nie chce mówić. Nowa powieść jednego z najwyżej ocenianych i najchętniej czytanych współczesnych pisarzy odziera z wszelkich złudzeń.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Rana
Autor: Chmielarz Wojciech
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Redakcja: Macios Karolina
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 380
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-08-14
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 210 x 146 x 47
Indeks: 33004525
 
średnia 4,4
5
97
4
38
3
15
2
8
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
62 recenzje
2/5
29-01-2020 o godz 23:46 Anonim dodał recenzję:
Taka nijaka. Skończyła się się dość dziwnie. Liczyłam na coś więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
5/5
19-08-2019 o godz 20:40 Anna Makieła dodał recenzję:
Mogłabym powiedzieć, że zabranie ze sobą na urlop „Rany” Wojciecha Chmielarza to nie był dobry pomysł. Mogłabym. Autor dość długo kazał czekać na swoją najnowszą powieść. Po naprawdę dobrym „Żmijowisku” byłam pewna, że nie pominę jego następnej książki. Dlatego, gdy tylko pomyślałam, że na wakacje należałoby wziąć ze sobą jakąś lekturę, wybór był prosty, choć wcale nie oznaczał, że rzeczywiście ją przeczytam. Bo wiecie, ja na urlopie prawie nie czytam. Serio. Sycę się słońcem, wodą i jedzeniem. No i stało się. Spakowałam „Ranę” na dno walizki, przysłaniając ją prostownicą (po jaką cholerę ją brałam nie wiem do teraz), milionem kremów z filtrem i przekonaniem, że i tak nie tknę tej książki, bo dzieciaki mi na to nie pozwolą. Tymczasem, będąc już na rzeczonym urlopie, pewnego pięknego dnia zorientowałam się, że coś zaczyna mnie podszczypywać. W lustrze zobaczyłam bordo „piękność”, która zamiast wyciągnąć z walizki wspomniane kremy z filtrem, to wyciągnęła książkę i zasiadła do lektury w trzydziestopięciostopniowym upale. Na leżaku, tuż przy basenie. Ze słonecznego Rodos przeniosłam się do pewnej prywatnej szkoły (z założenia ekskluzywnej, a w istocie koszmarnej) i poddałam się Chmielarzowi. Efekty opisane zostały powyżej. Czy było warto się tak poświęcić? Po „Żmijowisku”, które nie było pozbawione wad, a mimo to bardzo przypadło mi do gustu, autor zjawił się wreszcie z nową powieścią, która jest boleśniejsza niż… niejedna rana. Biorąc za główny temat przemoc w rodzinie, pisarz nie może spodziewać się po czytelniku pozytywnych emocji i takowych omawiana książka jest pozbawiona. To lektura przepełniona brutalnością – nie tylko w wymiarze fizycznym, ale również psychicznym. Żadnego z bohaterów nie da się polubić (może poza matką jednej z uczennic, z którą jednak nie obcujemy zbyt długo – autor już o to zadbał), wszystkie ich działania zasługują na potępienie i trudno jest znaleźć w tej historii cokolwiek optymistycznego. Chmielarz na kilkuset stronach przeplótł wiele kategorii zła – morderców, gangsterów, psychopatów. Kumulację osiągnął, dodając do tego bohaterów mających problem z alkoholem, depresją i pieniędzmi. Przyprawił wszystko naiwnością, samotnością i… siniakami. Pokazał świat, w którym dzieci muszą być dorosłymi, bo ci drudzy nie nadają się do niczego. To bardzo bolesna lektura, która we mnie wywoływała momentami mdłości. Uwierzcie – im dalej w las, tym mroczniej. Choć Chmielarz nie oszczędza nas ani przez chwilę, od pierwszych stron bombardując nas okrucieństwem, to jednak czuć, jak jego chęć opowiedzenia tej historii napędza się z każdym kolejnym wydarzeniem. Myślę, że właśnie to doprowadziło do zakończenia, które jest najsłabszą częścią „Rany”. Odczuwałam pewne zgrzyty już wcześniej, jednak fabuła była tak wciągająca, że patrzyłam na to przez palce. Jednak – jak logika wskazuje – po zakończeniu już nic nie ma, więc nie miałam czym przykryć swojego wrażenia, że coś poszło nie tak. Ale wiecie co? I tak uważam, że ta książka jest naprawdę bardzo dobra. Nie tak dobra jak „Żmijowisko”. Wiem jednak jedno – ja zostaję Chmielarzowi wierna. I nawet odpuszczę mu mój szczypiący tyłek.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
28-02-2020 o godz 19:39 Jeannette SŁaby dodał recenzję:
"Rana" to kolejna po "Żmijowisku" książka, która jeszcze dobitnie pokazuje, jak nieprzewidywalnie okrutne bywają relacje rodziców z dziećmi. Świat, w którym dorastają młodzi ludzie, nie jest ani dobry, ani mądry. Tam, gdzie dziecko winno się czuć bezpieczne, jest lekceważone, bite, wykorzystywane i odrzucane. Ci, którzy naprawdę pragną dzieci, ich nie mają, a ci, którzy na nie nie zasługują, i owszem. Historia u Chmielarza rozwija się powoli. Najpierw poznajemy nauczycielki - Elę i Klementynę, potem młodzież prywatnej podstawówki: trio: Karolinę, Marysię i Gniewomira. Są również koneksje rodzinne. Tata i mama Karoliny kierują szkoła (mama jest dyrektorką), ojciec Gniewka to bogaty przedsiębiorca i wspólnik ojca Karoliny. Marysia jest biedniejszą dziewczyną, która chodzi do tej szkoły, bo otrzymała wysokie stypendium. Jest jeszcze brat Gniewomira - Sławek oraz mąż Eli, Bartek. I to w zasadzie wszyscy bohaterowie, których losy się splotą. Dość tylko powiedzieć, że w pewnym momencie Gniewomir, chłopak zainteresowany tajemniczym zbrodniami, zacznie wraz ze swoją nową nauczycielką, Klementyną, rozwikływać zagadkę tajemniczej śmierci Marysi i zaginięcia Elżbiety. Najbardziej przeraża mnie w tej opowieści portrety rodziców i ich relacje z dziećmi, a także zachowanie dyrektorki szkoły wobec pracowników i własnej córki. Brak empatii ludzi, którzy pracują z nastolatkami i, wydawałoby się, powinni mieć więcej oleju w głowie. Im zaś zależy tylko na tym, by nie było problemów i by kasa się zgadzała. Polecam wam tę książkę. Z tego, co wiem, już sprzedano prawa do jej ekranizacji, a zatem będziemy mogli zobaczyć na ekranie, jak młodych ludzi zawodzą nie tylko ich rodzice, ale i ich nauczyciele. #rana #wojtekchmielarz #marginesy
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
18-08-2019 o godz 21:08 Magdalena Zeist dodał recenzję:
W końcu doczekałam się kolejnej książki tego autora. Po "Żmijowisko" i "Podpalacza" z niecierpliwością czekałam na jego kolejną powieść i oto jest... "Rana"! Tak jak w przypadku poprzednich dwóch książek tego autora jestem zachwycona. Chmielarz ma niebywały talent do tworzenia rewelacyjnych profili psychologicznych bohaterów, zarówno pierwszo jak i drugoplanowych. Każda postać jest idealnie dopracowana i mimo że przewija się ich w tej pozycji dużo, to każdy jest na tyle charakterystyczny, że zapada od razu w pamięci. Wojciech Chmielarz pokazuje w tej książce jak okrutne bywa życie oraz jak zaskakujące i jednocześnie przerażające rzeczy dzieją się w tak zwanych "dobrych domach", gdzie rodzice pochłonięci pracą, problemami w małżeństwie i nałogami zaniedbują swoje dzieci, na które to bardzo źle wpływa. "Rana" to powieść przesiąknięta tajemnicami, sekretami oraz wspomnieniami i doświadczeniami z dzieciństwa, które odciskają ogromne piętno w dorosłym życiu. Ten kryminał jest dopracowany w każdym, nawet najmniejszym stopniu. Historia z rozdziału na rozdział coraz bardziej się zazębia, sprawiając jednocześnie, że nie da się od tej książki oderwać, nieustannie się o niej myśli, dopóki nie przeczyta się ostatniej strony. Wielowątkowa, zaskakująca i wciągająca. Polecam gorąco i z niecierpliwością czekam na kolejną powieść Chmielarza :)
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
19-06-2020 o godz 07:47 ewa jochymek dodał recenzję:
Chociaż Chmielarza uwielbiam to trochę umęczyłam się czytając ta książkę
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
22-02-2020 o godz 13:14 Anonim dodał recenzję:
Nie jest to typowy kryminał, aczkowiek książka mnie poruszyła.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
21-09-2019 o godz 21:36 monweg dodał recenzję:
Podobno czas leczy rany. Jednak niektóre nigdy się nie zabliźniają. Wojciech Chmielarz – polski pisarz i dziennikarz. Autor książek z cyklu Jakub Mortka, publikował między innymi dla „Pulsu Biznesu”, „Polityki”, „Nowej Fantastyki”. Siedmiokrotnie nominowany do Nagrody Wielkiego Kalibru. Zostaje jej laureatem w 2015 roku powieścią Przejęcie. W 2019 laureat nagrody „Złoty Pocisk” w kategorii najlepszy kryminał, za książkę Żmijowisko. Zdobywca Grand Prix Warszawskiego Festiwalu Kryminału (2019). Na podstawie bestsellerowego Żmijowiska powstaje serial dla Canal+. Nareszcie udało mi się spotkać czytelniczo z Wojciechem Chmielarzem i cieszę się, że nasze pierwsze randez vu miało miejsce właśnie w tym momencie. Bo Rana to książka stworzona dla mnie. Ja jej nie przeczytałam. Ja ją pochłonęłam i chciałam więcej. Rana to powieść, której lektura boli. Jeżeli ktoś tego nie rozumie, to jestem pewna, że pojmie, gdy sam po Ranę sięgnie. To nie jest błaha historyjka o niczym, to nie jest ot takie zwykłe czytadełko dla zabicia czasu. To kawał porządnej literatury, która robi niesamowite wrażenie i jestem pewna, że prędko o niej nie zapomnę. „Rana” w dużej mierze mówi o błędach, jakie powtarzamy po swoich rodzicach. Żeby prowadzić samochód, trzeba zdać trudny egzamin, a dziecko może mieć każdy. (wywiad z Wojciechem Chmielarzem – Ewa Cieślik dla LC) Moja mama mawiała, tak jak pan Wojciech, że dziecko może mieć każdy. No właśnie. Czy faktycznie każdy może mieć? Może. Ale nie każdy powinien. Ranę przeczytałam dwa tygodnie temu i cały czas się zastanawiam, co mam wam o niej opowiedzieć. Nie trzeba czytać tej książki, żeby przyznać rację i panu Wojciechowi, i mojej mamie i na pewno niejednej osobie. Rana to powieść o szkole [bo w szkole dużo się dzieje]. Ale Rana to również, a może przede wszystkim historia rodzin. Rodzin, które wydają się na pierwszy rzut oka normalne; rodzin dysfunkcyjnych i patologicznych; rodzin pełnych i niepełnych. A poznajemy ich kilka: Karoliny, Gniewka i Sławka, Marysi, Elżbiety i chyba najważniejsza, wracająca we wspomnieniach Klementyny. To jest szkoła prywatna. Co to znaczy? To znaczy tyle, że klient płaci i klient wymaga. Lepiej się przyzwyczaj, jeśli chcesz tutaj pracować. Klementyna Jastrzębska jest nowo zatrudnioną nauczycielką matematyki w szkole prywatnej. Klementyna nie jest pierwszej (a nawet drugiej) młodości. Faktycznie to zbliża się nieuchronnie do wieku emerytalnego. Kobieta sądzi, że złapała szczęście za nogi dostając tę posadę. Ogromną miała przerwę w nauczaniu. Niby szkoła to szkoła, a nauczyciel ma robić swoje i tyle. Lecz to jest szkoła prywatna, do tego wydaje się (a może tak jest w rzeczywistości), że każdy w niej ma jakiś sekret, każdy coś ukrywa i prawie każdy ma coś na sumieniu: Klementyna, dyrektorka, nauczyciele, wychowankowie... Czasami myślę, że zmarnowałam swoje życie. Nie, nie myślę. Ja wiem. Zmarnowałam je. Najpierw w tragicznych okolicznościach, pod kołami pociągu ginie uczennica ostatniej klasy, bardzo zdolna uczennica, Marysia. Samobójstwo, czy ktoś jej pomógł? Niedługo po tym w jednej z sal lekcyjnych znalezione zostają zwłoki jednej z nauczycielek, a jedynymi osobami, które są świadkami tej sytuacji to Klementyna i Gniewomir, społecznie nieprzystosowany nastolatek. Chcą czy nie, zostali właśnie wmieszani w sprawę morderstwa i na własną rękę będą próbowali ją rozwikłać. Żadne tego nie chce, ale chyba nie mają innego wyjścia. Bo na drugi dzień okazuje się, że ciała nie ma i że nic się nie stało... Rana Wojciecha Chmielarza to książka bardzo prawdziwa, bo niestety takie sytuacje znamy z życia. Nieobce nam są układy, przekupstwo, szpiegowanie; zdarzają się niechciane nastoletnie ciąże, rozwody, zdrady; coraz częściej bicie, katowanie, a nawet zabijanie dzieci. Chmielarz niby nic nowego nie wymyślił, ale przelał na papier, to o czym często boimy się mówić; ubrał te wszystkie sytuacje w słowa; i ważne jest jak to napisał. Książka robi ogromne wrażenie. Jest wstrząsająca. Wciąga nas od pierwszych stron i czyta się ją z zapartym tchem. Czy to jest kryminał? Też. Bo również powieść obyczajowa i psychologiczna. Ale po co w ogóle wrzucać ją do jakiejś przegródki? Rana to powieść świetna, na wskroś autentyczna i wiarygodna. Znowu śniła ten sam sen. Miała w nim sześć lat. Leżała w łóżku, z kołdrą podciągniętą pod samą szyję i otaczała ją ciemność (…) Oddychała płytko, cichutko, ledwo, ledwo. Za to serce jej waliło. Raz, dwa, trzy. W tempie szalonej perkusji. Raz, dwa, trzy. Jak młot pneumatyczny. Za mocno, za głośno. Zamknęła oczy. Zaciskała powieki z całych sił. Jakby to mogło pomóc. Chcecie przeczytać bardzo dobrą książkę? To rzućcie wszystko i zabierajcie się za Ranę. Ale ostrzegam, to nie będzie przyjemna opowieść. Napisałam na początku, ale powtarzam, bo może komuś umknęło – lektura tej książki boli. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
26-09-2019 o godz 13:42 czytacz.pl dodał recenzję:
NA KOLANIE Wojciech Chmielarz napisał powieść obyczajową. No cóż, żadna to ujma na honorze. Tylko dlaczego wydawnictwo próbuje wmówić mi, że to thriller? To pytanie retoryczne, oczywiście. Dobrze wiem dlaczego, i wy też wiecie. Gdyby to nie był Chmielarz, porzuciłabym lekturę po kilkudziesięciu stronach. Dopiero gdzieś w połowie wreszcie coś zaczyna się dziać, ale nadal się nie klaruje, o co w tym wszystkim może chodzić. Autor zmusza nas tylko do poznawania kolejnych osób dramatu, nie podrzucając nawet jednego tropu, dlaczego właściwie nam tę historię opowiada. „Rana” zupełnie nie sprawdza się w roli powieści obyczajowej. Co chwila pojawiają się nowe postaci i jest ich tak wiele, że aż to zaczyna irytować. Żadnej nie mamy okazji przyjrzeć się bliżej. Wszystkie sprawiają wrażenie postaci pierwszoplanowych, ponieważ każda z nich ma bardzo poważny problem, i to nie jeden. Jeżeli tych problemów jest kilkanaście (Eli, jej męża, dyrektorki, jej męża, jej córki, Klementyny, Marysi, Sławka, Gniewka, Mirka i jego żony), to tak, jakby nie było żadnego. Nie jesteśmy w stanie przejąć się losami bohaterów na poważnie, bo ich problemy tylko zostały zasygnalizowane i giną w masie. Relacje między bohaterami siłą rzeczy, ze względu na objętość książki (nie jest to saga), muszą być potraktowane powierzchownie. To trochę tak jak z postami znajomych spamujących na fejsbuku, którzy zarzucają nas setkami czasem nawet istotnych tematów. Skrolujemy je tylko, nie zwracając większej uwagi. Nie przejmujemy się losami bohaterów, ponieważ żadnego z nich nie poznajemy wystarczająco dobrze, ale również dlatego, że każda z postaci sprawia wrażenie karykatury, i to zbudowanej według tego samego schematu. Wszyscy dorośli są odrażający i źli (w mniejszym lub większym stopniu), wszystkie dzieci są ofiarami tych okropnych dorosłych, którzy w ogóle nie potrafią się nimi zająć (rodzice, szkoła). Tylko postać Klementyny ma jakiś potencjał, tu mogłaby się rozegrać walka dobra ze złem, ale autor zbyt wcześnie zdradza nam jej sekret. Zapewne znajdzie się wielu czytelników, którzy nie dostrzegą w tej postaci inspiracji bohaterką głośnego reportażu Mariusza Szczygła, więc przeszłość nauczycielki mogłaby być dla nich zaskoczeniem. Powieść nie jest też kryminałem (choć trupy padają), bo nieudolne próby bohaterów, by odkryć sprawcę zabójstwa naprawdę trudno nazwać śledztwem, nie jest również thrillerem, bo suspensu w niej nie uświadczysz. Dzieje się tak dlatego, że Chmielarz popełnia klasyczne błędy debiutantów. Przedstawia kilka razy te same sytuacje z różnej perspektywy, nie wiadomo w jakim celu, bo druga perspektywa nie wnosi niczego nowego. Po co opisywać dylematy męża, postaci ewidentnie drugorzędnej, który wylewa żale, że żona go porzuciła, skoro czytelnik doskonale wie, że wcale go nie porzuciła, tylko nie żyje? Albo: jeśli dobrze wiemy co dzieje się z zaginionym chłopakiem, to gdzie jest thrill w jego poszukiwaniach? Autor dorzuca jeszcze, jakby za mało było grzybków w tym barszczu, aferę reprywatyzacyjną, chociaż na przebieg akcji nie ma ona żadnego wpływu. To wszystko są zapchajdziury. Zakończenie pod względem psychologicznym (tylko decyzja Klementyny) nawet mi nie przeszkadza (druga gwiazdka tylko za przesłanie). Jednak wymyślając motyw działania mordercy, autor poszedł najbardziej uczęszczanym i najłatwiejszym szlakiem, takim, który wybierają początkujący autorzy, gdy nie potrafią znaleźć lepszego rozwiązania. Chmielarz zasadniczo potrafi, ale tym razem poszedł na skróty. Nie mogę też powstrzymać się przed pytaniem: i co, policja naprawdę da się nabrać na takie numery? Zupełnie nie wierzę. „Rana” sprawia wrażenie, jakby była pisana na kolanie. Jakby wydawca naciskał, domagał się kolejnego bestsellera, więc autor szybko napisał, zapominając o wszystkim tym, co do tej pory było jego największym atutem. No i bestseller jest, bo wierni czytelnicy książkę kupili, a że mocno się rozczarowali? Kogo to obchodzi? Może jednak trochę obejdzie samego autora, który powinien jednak wiedzieć, że jego czytelnicy mają trochę wyższe wymagania, niż fani Remigiusza Mroza, i może bardziej się przyłoży do następnej książki? Taką mam nadzieję. Bo zawsze też można osiąść na laurach. www.czytacz.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2019 o godz 21:53 Tomasz Kosik dodał recenzję:
O rany! Doznałem szoku! Coż to jest za powieść! Genialna! Wojciech Chmielarz stworzył historię, która wyzwala emocje, trzymając je w kleszczowym uścisku. „Rana” to idealnie skomponowana fabuła, to kryminał, który wyrywa się wszelkim regułom gatunku. Owszem mamy tu zbrodnie (i to niejedną), lecz to nie o morderstwo tu chodzi. Przesłanie, jakie zawarte jest na kartach tej książki, uderza niczym piorun. W tej książce nic nie dzieje się bez powodu, nic tu nie jest dziełem przypadku. Wszystko jest po coś. Wojciech Chmielarz fenomenalnie skonstruował fabułę, w której każdy element układa się w jedną całość, tworząc obraz, którego widok przeszywa nas do szpiku kości. Na łamach tej powieści poznajemy Klementynę Jastrzębską, która po latach przerwy powraca do pracy nauczycielki. Obawy wynikające z tak długiej przerwy są niczym wobec tego, jakiej traumy kobieta doznała w latach dzieciństwa. Despotyczni rodzice, od których wielokrotnie doznawała ciosów odcisnęli piętno na jej psychice. Nękanie psychiczne i fizyczne skutecznie skaleczyło psychikę bohaterki tworząc w jej umyślę ranę, która nie tylko nigdy się nie zagoiła, lecz widoczne blizny dają o sobie znać przez całe życie. Książkę adresuję nie tylko miłośnikom kryminałów, lecz również rodzicom, tak by uświadomili sobie, jak wychowanie dziecka w ciągłym poczuciu strachu przed nimi samymi może zniszczyć ich całe życie. Dziecko w rodzicach powinno czuć wsparcie, bezpieczeństwo. A gdy tego zabraknie, a co najgorsze zastąpione ono zostanie lękiem, życie dziecka może w przyszłości być kalką losów Klementyny. I nie przesadzę również twierdząc, iż „Rana” powinna zostać wpisana do kanonu lektur szkolnych. Nie tylko dlatego, że jej akcja rozgrywa się w szkole, lecz, by uświadomić młodzieży jak ważne jest dojrzałe rodzicielstwo, a jego brak może wywrzeć negatywne skutki. Klementyna brutalnie doświadczona przez życie budzi we mnie pozytywne emocje. Często, poznając historię kobiety, towarzyszył mi smutek. I nawet jej grzech, którego się dopuściła, jest przeze mnie usprawiedliwiony. Czyn, którego dokonała, jest haniebny i zasługuje na karę, lecz kobieta dokonała go, nie do końca z własnej winy. Myślę, że odpowiedzialność za jej grzech ponoszą rodzice, którzy dawali jej negatywne wzorce naładowane agresją. Klementyna od najmłodszych lat karmiona była złymi zachowaniami. Nie miała pozytywnych wzorców, twierdząc, że tak właśnie trzeba. Błędy jej dorosłego życia są pokłosiem przeżyć z dzieciństwa. Wojciech Chmielarz nie tylko stworzył historię Klementyny. Poznajemy losy nauczycieli oraz kilku uczniów. Ich historie również niosą przesłanie, które dla nas powinno być lekcją na całe życie. „Rana” to powieść, która uzmysławia nam, jak bardzo ból cierpienia może sączyć się w naszych sercach i umysłach. Autor pokazuje nam, że urazy nigdy nie zasklepiają się, lecz pozostawiają widzialne i odczuwalne strupy na naszej psychice. Konstrukcja powieści zawarta nie jest w zwykłych rozdziałach, lecz podzielona jest na siedem lekcji, w których historia daje nam pełen obraz. Między lekcjami w rozdziałach „Przerwa” Autor wplótł wspomnienia z przeszłości, które w życiu teraźniejszym powracają w najgorszych snach głównej bohaterki. Wówczas dorosła już Klementyna dręczona sennymi koszmarami na nowo stawała się „tą małą dziewczynką, skuloną we własnym łóżeczku”. Doznane ciosy z dzieciństwa oraz błędy z przeszłości nie dają o sobie zapomnieć. Wydarzenia wyryły głęboką ranę, której nawet czas nie jest w stanie zagoić. Nawet poczucie winy nie jest w stanie ukoić uczucia pustki, bólu i żalu. Ostatnie trzy strony zawarte w rozdziale „Po lekcjach” nokautują niczym cios Mike’a Tysona. Wojciech Chmielarz rozłożył mnie na deski. Po lekturze „Rany” leżałem znokautowany, doznając kołatania myśli, które niczym wiertło wwiercały się w mój umysł, powodując ranę w mym sercu. Za egzemplarz książki „Rana” z całego serca dziękuję Wydawnictwu Marginesy https://marginesy.com.pl/ http://www.czyt-nik.pl/recenzje/czyt-nik-doznal-rany/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-09-2019 o godz 20:35 Katarzyna Kmieć dodał recenzję:
To wielkie szczęście, że istnieją pisarze pokroju Wojciecha Chmielarza, którzy zabierając czytelnika w wykreowany przez siebie świat robią wszystko, by ów świat poznać dogłębnie, by wyciągnąć jego najmroczniejsze sekrety na powierzchnię, pokazać to miejsce, opisać, nazwać bez ogródek. By wreszcie pokazać nam, że to, co czyni prawdziwą szkołę, to ludzie - z traumami, wzorcami, stereotypami. Z powielaniem rodziców, ze skrywaniem tragicznych wypadków z przeszłości, z często podwójnie prowadzonym, nastoletnim życiem, z gniewem czerpanym z rodzicielskiej agresji. Spojrzenie w głąb tego, co wynosimy ze sobą poza mury własnego, małego mieszkania, autor podzielił na dorosłe i młodzieńcze perspektywy. Budzącą słuszne skojarzenia z przestarzałym już, stereotypowym obrazem Pani Nauczycielki Klementynę, obarcza przeszłością nie do wybaczenia. Każe jej dźwigać winę, która pali żywą raną przez całe lata, po śmierć. "Koszmary trwały od tak dawna, że czasami miała wrażenie, że stały się jej immanentną częścią. Nowym organem ciała, chociaż bolesnym i niepotrzebnym. Nowotworem snów." (str. 237) Gwałtowne, budzące współcierpienie wspomnienia z przeszłości powodują nasz sprzeciw, niezrozumienie, gwałtowny opór w zderzeniu z rolą społeczną, jaką przychodzi Klementynie pełnić w przedstawionym momencie życia. Przeciwstawiony dojrzałej nauczycielce obraz młodych ludzi jest niczym fajerwerk. Pełen ufności, która prowadzi do zguby, wściekle podlegający modom, chęci zaistnienia, przeciwstawienia się regułom. Taki świat, wiemy to przecież, nie jest niczym nowym. Może po prostu jest jednym z tych tematów, które dorośli doskonale znają i równie doskonale omijają zaprzeczając faktom i przypuszczeniom. Śmierć jednej z uczennic - Marysi, jak i jej powód, również nie jest niespotykanym przypadkiem. Zachowania młodych ludzi, prowadzące do niszczenia słabszych jednostek nie są dziwne. Ale to Wojciecha Chmielarza trzeba by pokazać je tak, że wydają nam się nieprawdopodobne czy wręcz odstręczające, by obudzić w nas czujność albo oburzenie, bo wreszcie przez rany, ból i krew pokazać, że taka bywa prawda. Bo o prawdzie też trzeba pisać wyjątkowo, a autor to potrafi. W fikcyjnym świecie zbrodni ukrywa klucz do emocji, którym dzięki niemu połączą wyobraźnię z tym, co jest zupełnie realne. Kolejna śmierć, ta bardziej dramatyczna, "widowiskowa" i przedziwnie niebyła, stanowi już temat, w którym autor od lat czuje się najlepiej. Czysto kryminalny przypadek morderstwa dokonanego na nauczycielce przywraca nas do świata często kreowanego przez Chmielarza. Otrzymujemy po raz kolejny, sprawnie spisane sposoby dochodzenia do prawdy. I choć śledczymi uczynieni są przypadkiem zaangażowani w sprawę - młody, aspołeczny chłopak Gniewomir i wspomniana już starsza nauczycielka Klementyna, to zwroty akcji, niespodziewane odkrywanie dowodów, przerzucanie naszych podejrzeń z bohatera na bohatera, są jak zwykle wyśmienicie poprowadzone, podane ze smakiem i mocnymi, typowymi dla autora akcentami. To jest niezwykle dramatyczna opowieść. Opowieść o domach, które zabijają obojętnością, ukrywanymi nałogami, przemocą, zgodą na zło i samym jego potęgowaniem. Opowieść o jątrzących się latami, nawet pokoleniami ranach, na które nie ma leków, okładów, znieczuleń. Opowieść o genezie naszych dramatycznych zachowań. "Była wybrakowana. Nie wiedziała dlaczego. Nie rozumiała, kto ją zepsuł i w jaki sposób, jednak właśnie to się wydarzyło. jakby ktoś zakradł się w nocy do ich domu (...) i wykradł jej serce, a na to miejsce podłożył zimny, twardy kamień." (str.263-264) Nie ma tutaj miejsca na niedopowiedzenia, ale też nie ma wskazywania palcem tych, o których można bez wątpliwości powiedzieć: winny. Po lekturze tej książki pozostaje przekonanie, że wszyscy krążymy wokół wydarzeń, ludzi, decyzji, które ranią, które pozostawiają ślady, i które pewnego dnia mogą okazać się śmiertelne. Dla nas lub kogoś, kto stanie na drodze naszych chorych wyobrażeń.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-09-2019 o godz 18:01 W moich kręgach dodał recenzję:
„Rana" to druga powieść autora, którą miałam przyjemność przeczytać. Od razu dostrzegłam w niej typowy dla autora styl pisania: szczery, odważny, precyzyjny, ukazujący prawdziwe oblicza przeróżnych osobowości. Główną bohaterką jest Klementyna – starsza nauczycielka, która po wielu latach nieobecności w zawodzie, zaczyna pracę matematyczki w prywatnej szkole. Jest samotna, zamknięta w sobie, a nocne koszmary i wspomnienia z przeszłości, nieustannie ją dręczą. W szkole, w której Klementyna podejmuje pracę, panuje specyficzna atmosfera. Z reguły nauczyciele długo w niej nie pracują, bo znerwicowana dyrektorka zbyt wiele wymaga od swoich pracowników. Mimo to Klaudynie udaje się zaprzyjaźnić z polonistką Elą. Sytuacja w szkole staje się jeszcze bardziej napięta, gdy pod kołami pociągu ginie jedna z uczennic Marysia. Niedługo po niej w szkole ginie jej polonistka Ela, która próbowała dowiedzieć się na własną rękę, kto stał za śmiercią Marysi. Osobami, które mogłyby rozwiązać zagadkę dwóch tajemniczych śmierci jest Klaudyna oraz Gniewko – uczeń, który nie jest zbyt ogarnięty, a jego pasją są seryjni mordercy. Klaudyna i Gniewko są do siebie bardzo podobni, mimo dużej różnicy wieku. Oboje mają problem z okazywaniem uczuć, są zamknięci w sobie i nie za bardzo radzą sobie w społeczeństwie. Oboje mają też powody, dla których nie chcą angażować się w śledztwo. Gdy w końcu decydują się odnaleźć mordercę, skrywane tajemnice wielu osób wychodzą na jaw, odkrywając bolesne rany. To właśnie te rany kształtowały poszczególnych bohaterów, miały wpływ na ich zachowanie i uczucia. Fabuła książki może nie jest zbyt skomplikowana, ale jest kilka zaskoczeń. W książce raczej nie znajdziemy nagłych zwrotów akcji, ale mroczny i bolesny klimat w niej panujący, przykuwa uwagę. Tutaj emocje grają pierwsze skrzypce. Jeśli chodzi o zakończenie to można mu zarzucić, że jest spokojne i bez fajerwerków. To prawda, ale dlatego, że w tym przypadku najważniejsze są emocje i psychologiczne aspekty. Fani tego typu historii z pewnością będą zadowoleni.  Autor wykreował świetne psychologiczne portrety bohaterów, którzy mierzą się z trudną przeszłością, próbując odnaleźć się w teraźniejszości. Każda postać zmagała się z różnymi problemami, każdy z nich został zraniony w inny sposób. Nie znajdziemy tu zbędnego lania wody. Tu wszystko jest prawdziwe i szczere do bólu. Możemy świetnie wczuć się w sytuacje, w jakich znajdują się bohaterowie, ponieważ autor w bardzo realistyczny sposób opisał ich emocje. Uwielbiam warsztat tego autora, bo pokazuje ludzkie przywary, głęboko skrywane, które pod wpływem jednego impulsu, ale też i nawarstwiających się na siebie wydarzeń, w pewnym momencie wypływają na światło dzienne, pokazując do jakich okropnych rzeczy zdolny jest człowiek.  „- Zrobiłam coś strasznego – oznajmiła i zdziwiła się, że jej głos brzmi aż tak spokojnie. – Komu mogłabym o tym opowiedzieć? A kiedy skończyła rozmawiać, usiadła przy biurku nauczyciela i patrzyła na pustą klasę. Czekała na przyjazd policji. Czekała na to, co miało się wydarzyć. Na karę. Na spokój. Na noc bez koszmarów.” „Czasami w nocy poci się ze strachu. Atakuje ją przeczucie, że zrobiła coś złego. A może nie zrobiła czegoś dobrego. O czymś zapomniała albo sobie nie przypomniała. Nie dopilnowała. Nie zapytała. Nie odpowiedziała. W każdym razie wydarzyło się coś, za co czeka ją kara.”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-09-2019 o godz 18:17 Katrina dodał recenzję:
Klmentyna zdobywa pracę w jednej z prywatnych, warszawskich szkół. Prędko zaprzyjaźnia się z Elą, młodą nauczycielką języka polskiego. Mimo różnicy wieku, kobiety odnajdują wspólny język. W kolejnych dniach ginie nastoletnia Marcelina. Jak się okazuje, dziewczyna była w ciąży. Ela nie wierzy jednak w przypadek bądź samobójstwo uczennicy i zaczyna analizować ten przypadek. Zeszłoroczne „Żmijowisko” Chmielarza po prostu pochłonęłam. Ten tytuł po prostu zaskakująco dobrze się czytało, mimo że moje przygody z polskim kryminałem/sensacją niekoniecznie kończą się najlepiej. Sięgając po najnowszą powieść tego autora, „Ranę”, liczyłam na to samo i nie zawiodłam się. Książki tego pisarza czyta się błyskawicznie. Chmielarz tym razem serwuje nam kryminał, który właściwie kryminałem nie jest, a przynajmniej – nie w klasycznym sensie. Bo choć mamy i morderstwo, i śledztwo, to jednak autor skupia się raczej na przeszłości bohaterów. Pozwala nam ich poznać, dowiedzieć się kim są i jacy są. Sprawa morderstwa w wielu momentach schodzi na dalszy plan. Jednocześnie autor sięga po motywy, które dla wielu osób mogą okazać się bliskie. Kto w końcu nie chodził do szkoły? Kto nie słyszał o tym, jakie dzieciaki chodzą do prywatnych szkół? Większość ludzi ma bądź będzie miała potomstwo, a to wszystko w „Ranie” po prostu jest głównym tematem. Chmielarz wręcz próbuje potwierdzać stereotypy, które panują w społeczeństwie, przez co wielu czytelników może skinąć głową i uznać, że hej, ta książka pokazuje prawdę. Tyle że, choć „Ranę” czytało mi się naprawdę dobrze, to nagromadzenie tych negatywnych kwestii (kobiety zdradzają, bogaci są szujami, szkoły prywatne tylko z nazwy są dobre itd. itp.) sprawia, że świat w niej przedstawiony w pewnym momencie traci na realizmie, przynajmniej w moich oczach. Tego jest w tej historii po prostu za dużo. Zwłaszcza, jeśli do historii dodamy, obecne z resztą w fabule, zbiegi okoliczności. Widzę też pewne podobieństwo w stosunku do „Żmijowiska”. Tak jak i tam, i tu rozwiązanie jest nagłe i raczej niespodziewane. [możliwy SPOILER] W tym przypadku jedyna postać, którą początkowo naprawdę polubiłam (bo był tą jedyną postacią „bez skazy”), okazała się tym złym człowiekiem, aczkolwiek… szczerze przyznam, że finał wydaje mi się grubymi nićmi szyty. A że mimo wszystko, to jest kryminał, to chyba nie jest najlepsza rekomendacja [koniec SPOILERA]. Mimo tego, mi po prostu czytanie „Rany” dobrze umiliło czas. To powieść, którą czyta się szybko i płynnie, do której postaci w pewnym sensie się przywiązałam i których motywacje rozumiem. Jedynie ta główna linia fabularna wydaje się być po prostu sklecona na siłę. Jakby Chmielarz, po udanym „Żmijowisku”, chciał za bardzo, za mocno i za dobrze. Jeśli szukacie niekoniecznie bardzo realistycznego pod względem fabuły, ale za to przyjemnego kryminału, poruszającego kwestię rodziny i wychowania dzieci to myślę, że po „Ranę” można sięgnąć. Gdybym miała oceniać sam proces czytania to pewnie od razu wystawiłabym temu tytułowi 10/10 i poszła dalej, nie oglądając się. Tyle tylko, że nie na tym polega wyrażanie opinii o poznanej literaturze, a gdy wchodzę głębiej to naprawdę mam z tą książką Chmielarza małą zagwozdkę. Bo mimo wszystko pod lupą wydaje się zbyt przekompilowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-08-2019 o godz 18:55 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Pod kołami pociągu ginie uczennica renomowanej szkoły. Nauczycielka, która bada ten incydent, staje się kolejną ofiarą. Co przydarzyło się kobietom? Jak wiele ich śmierci mają ze sobą wspólnego? “Rana” to powieść, która wzbudziła we mnie nieco mieszane uczucia. Nie mogę powiedzieć, by była złą powieścią lub żeby mi się nie podobała. Miałam z nią jednak jeden, spory problem. Ta książka, moim zdaniem, nijak ma się do kryminału, a może raczej kryminał zajmuje w niej tak naprawdę niewiele miejsca. Można by powiedzieć, że to słaby zarzut, skoro książka okazała się w moim odczuciu wartościowa. Może tak, może nie. Sama nie wiem. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę autora. Zrobiła ona na mnie wspaniałe wrażenie i tego samego oczekiwałam po kolejnej pozycji, po jaką sięgnęłam. Tymczasem czegoś zabrakło. No tak, zabrakło kryminału w kryminale czy thrillera w thrillerze. „Rana” w moim odczuciu to powieść obyczajowa, w której występują mocniejsze i mroczniejsze wątki. I jako taka literatura sprawdza się znakomicie. Chmielarz sięgnął bowiem po motywy, jakie wywołują u czytelnika ogrom różnorodnych odczuć. Bo tam, gdzie mowa o krzywdzonych dzieciach, zawsze tych emocji jest sporo. Choć żadna ze mnie specjalistka w sprawach twórczości Chmielarza, ta książka jakoś mi do niego nie pasuje. Liczyłam bardziej na kolejną powieść podobną do tej z serii z Mortką. Tymczasem nie jestem pewna, co tym razem autor dokładnie miał na myśli. Skupiając się tak bardzo na kwestiach obyczajowych, koncentrując na tle społecznym i sięgając po tego typu tematykę, gdzieś po drodze nieco stracił na rozmachu, taką problematyką wyhamowując napięcie i przerzucając czytelniczą uwagę na inny tor. Moim zdaniem kryminał w tej powieści zaczął się dopiero w drugiej części. Wtedy działo się więcej, strony powieści pięknie pokryły się krwią, a i ofiar pojawiło się sporo. Tylko, że dla mnie było już wtedy za późno, bo wcześniej dopadło mnie pewne znużenie i ciężko mi było pozbyć się przekonania, że Chmielarz jednak nie wykorzystał swojego potencjału. Ten wątek kryminalny rzeczywiście okazał się ciekawy, ale potraktowany jednak po macoszemu, zepchnięty na bok, za bardzo złagodzony poprzez obecność innych tematów, a w konsekwencji chyba przeze mnie niedoceniony. Autorowi nie można natomiast niczego zarzucić w kwestii budowania sylwetek bohaterów. W tym temacie się wykazał i pokazał, na co go stać. Stworzył postacie prawdziwe, ludzkie, autentyczne, pełne emocji. Widać wyraźnie, że to coś więcej niż ludzie z papieru, a ich uczuciom blisko jest do tych, jakimi sami kierujemy się na co dzień. To zdecydowanie najmocniejszy punkt powieści. „Rana” mnie trochę zabolała. I tym, co w niej najmocniejsze, i tym, co w niej najsłabsze. Mocno odczułam ciężar tematu, opisywaną problematykę, historie bohaterów. I mocno wpłynął na mnie także ciężar wygórowanych wymagań, które nie znalazły dla siebie ujścia. Mogę ją polecić jako mocniejszą historię obyczajową. Nie wskazałabym jednak tego tytułu osobom liczącym na dobry kryminał lub pełen napięcia thriller.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-08-2019 o godz 18:54 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Pod kołami pociągu ginie uczennica renomowanej szkoły. Nauczycielka, która bada ten incydent, staje się kolejną ofiarą. Co przydarzyło się kobietom? Jak wiele ich śmierci mają ze sobą wspólnego? “Rana” to powieść, która wzbudziła we mnie nieco mieszane uczucia. Nie mogę powiedzieć, by była złą powieścią lub żeby mi się nie podobała. Miałam z nią jednak jeden, spory problem. Ta książka, moim zdaniem, nijak ma się do kryminału, a może raczej kryminał zajmuje w niej tak naprawdę niewiele miejsca. Można by powiedzieć, że to słaby zarzut, skoro książka okazała się w moim odczuciu wartościowa. Może tak, może nie. Sama nie wiem. Do tej pory czytałam tylko jedną książkę autora. Zrobiła ona na mnie wspaniałe wrażenie i tego samego oczekiwałam po kolejnej pozycji, po jaką sięgnęłam. Tymczasem czegoś zabrakło. No tak, zabrakło kryminału w kryminale czy thrillera w thrillerze. „Rana” w moim odczuciu to powieść obyczajowa, w której występują mocniejsze i mroczniejsze wątki. I jako taka literatura sprawdza się znakomicie. Chmielarz sięgnął bowiem po motywy, jakie wywołują u czytelnika ogrom różnorodnych odczuć. Bo tam, gdzie mowa o krzywdzonych dzieciach, zawsze tych emocji jest sporo. Choć żadna ze mnie specjalistka w sprawach twórczości Chmielarza, ta książka jakoś mi do niego nie pasuje. Liczyłam bardziej na kolejną powieść podobną do tej z serii z Mortką. Tymczasem nie jestem pewna, co tym razem autor dokładnie miał na myśli. Skupiając się tak bardzo na kwestiach obyczajowych, koncentrując na tle społecznym i sięgając po tego typu tematykę, gdzieś po drodze nieco stracił na rozmachu, taką problematyką wyhamowując napięcie i przerzucając czytelniczą uwagę na inny tor. Moim zdaniem kryminał w tej powieści zaczął się dopiero w drugiej części. Wtedy działo się więcej, strony powieści pięknie pokryły się krwią, a i ofiar pojawiło się sporo. Tylko, że dla mnie było już wtedy za późno, bo wcześniej dopadło mnie pewne znużenie i ciężko mi było pozbyć się przekonania, że Chmielarz jednak nie wykorzystał swojego potencjału. Ten wątek kryminalny rzeczywiście okazał się ciekawy, ale potraktowany jednak po macoszemu, zepchnięty na bok, za bardzo złagodzony poprzez obecność innych tematów, a w konsekwencji chyba przeze mnie niedoceniony. Autorowi nie można natomiast niczego zarzucić w kwestii budowania sylwetek bohaterów. W tym temacie się wykazał i pokazał, na co go stać. Stworzył postacie prawdziwe, ludzkie, autentyczne, pełne emocji. Widać wyraźnie, że to coś więcej niż ludzie z papieru, a ich uczuciom blisko jest do tych, jakimi sami kierujemy się na co dzień. To zdecydowanie najmocniejszy punkt powieści. „Rana” mnie trochę zabolała. I tym, co w niej najmocniejsze, i tym, co w niej najsłabsze. Mocno odczułam ciężar tematu, opisywaną problematykę, historie bohaterów. I mocno wpłynął na mnie także ciężar wygórowanych wymagań, które nie znalazły dla siebie ujścia. Mogę ją polecić jako mocniejszą historię obyczajową. Nie wskazałabym jednak tego tytułu osobom liczącym na dobry kryminał lub pełen napięcia thriller.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-09-2019 o godz 20:46 Natalia Woźnicka dodał recenzję:
Wojciech Chmielarz zdecydowanie napisał jeden z najlepszych kryminałów jakie czytałam, chociaż według wielu opinii jest to jego najsłabsze dzieło. Nie miałam okazji wcześniej zaznajomić się z twórczością autora, jednak wiem, że nie będzie to moja ostatnia przygoda. "Rana" zdecydowanie głęboko zakorzeniła się w mojej pamięci, a czytanie jej było ogromną przyjemnością. Prawie do samego końca nie miałam żadnych uwag, niestety jednak zakończenie zdecydowanie mnie nie usatysfakcjonowało. Mam wrażenie, że autor puścił wodze fantazji i całość straciła na autentyczności. Zdecydowanie można było zakończyć historię w sposób wiarygodny, bardziej logiczny i mniej thrillerowy. Nie zmienia to jednak faktu, że już dawno nie wczułam się tak w historię. Nie potrafiłam lektury odłożyć, chociaż niejednokrotnie byłam zmuszona ze względu na zaserwowane nam losy bohaterów, które potrafią przytłoczyć. Całość podzielona jest w dość specyficzny i powiedziałabym niespotykany sposób, autor wydzielił nam rozdziały i przerwy, każdy z nich opowiadany jest przez innego bohatera, a uwierzcie mi, jest ich sporo. Nie sposób jednak się w tym pogubić, co moim zdaniem przy takiej ilości postaci graniczy niemalże z cudem. Całość jednak zamyka się w klamrę, ponieważ historie się zazębiają. Również konstrukcja bohaterów to dla mnie światowy poziom, o czym wskazują już pierwsze strony. Każdy z nich jest wielowymiarowy, niesamowicie złożony, a tajemnice które skrywa są mroczne ale przy tym całkowicie realne. Narracja trzecioosobowa, w jakiej prowadzona jest "Rana" nadaje całej historii surowości, graniczącej z obojętnością, a opisywane sytuacje na obojętność nie zasługują. Język zdecydowanie dostosowany jest do opisywanej postaci, inaczej określane są myśli Klementyny - starszej nauczycielki matematyki, a inaczej Karoliny - zagubionej nastolatki, dzięki czemu całość zyskuje na autentyczności. Fabuła ciekawa, a akcja zdecydowanie nie należy do tych powolnych, z każdym rozdziałem odkrywamy nowe tajemnice i tak aż do końca, niestety nieco mniej spektakularnego. "Rana" to zdecydowanie nie kryminał na jeden wieczór. Autor w nieco ponad czterystustronicowej powieści zawarł ogrom przytłaczających swoją depresyjnością i smutkiem historii, które czytelnik odczuwa ze zdwojoną siłą. Chmielarz zmusza nas do zamknięcia książki i przetrawienia tego co przeczytaliśmy, będziemy chcieli od tego odpocząć, oderwać się od tragedii, jednocześnie nie mogąc się doczekać co będzie dalej. Każdy z bohaterów zamęczy nas swoimi problemami i cierpieniem, które nosi w sobie. Będziemy im współczuć, będziemy ich nienawidzić, czasami w trakcie zmienimy o nich zdanie. Jednak jedno jest pewne - po "Ranie" zostaną nam blizny, których nie będziemy w stanie się pozbyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-09-2019 o godz 00:28 Książka.w.pigułce dodał recenzję:
To moje pierwsze spotkanie z autorem, ale za to jakie! Kapitalnie dopracowana powieść z wątkiem kryminalnym, wartka akcja i przejmujące zło, które przytłoczy czytelnika na długo. Można skupić się na samym tytule, na definicji "rany", lecz podstawowy wniosek jaki wysuwa się po zakończeniu książki to rodzina. Rodzina, która ma być bezpieczną przystanią dla dziecka. Ma być miejscem, gdzie młody człowiek jest otoczony opieką, troską. Rodzic ma być przykładem, wzorem, przekazywać potomkowi dobre wartości. Co daje nam Chmielarz w "Ranie"? Mocno skrzywiony obraz rodziny. Dom jako nieidealne miejsce, w którym młody człowiek powinien znaleźć wsparcie, uwagę, ciepło. Dla młodych bohaterów to właśnie rodzina i dom są głównym przekleństwem i przyczyną trosk, a rodzice zachowują się tak, iż można odnieść wrażenie, że to oni a nie dzieci potrzebują moralizowania. Starsza nauczycielka, której bliżej do emerytury niż do zawrotnej kariery na szkolnym etacie otrzymuje pracę w jednej z elitarnych warszawskich szkół. Elita, jak to elita. Liczy się prestiż, pieniądze, znajomości; nie ma tutaj miejsca na słabe jednostki, czy gorszy sort. Najbardziej zdumiewa fakt, że zło nie czai się wbrew oczekiwaniom wśród zblazowanych uczniów, lecz wśród dorosłych. Dyrekcja, nauczyciele, rodzice uczniów - to oni mają tajemnice, romanse, stosują przemoc, a nawet nie boją się zabijać. Na szarym końcu można znaleźć osoby dzieci, których dobro powinno szczególnie leżeć każdemu dorosłemu na sercu. Powinno, ale Chmielarz brutalnie obnaża podłą ludzką naturę sięgając po wątek ciężarnej nastolatki, morderstwa dziecka sprzed lat czy tuszowanego zabójstwa nauczyciela z grona pedagogocznego. Przedzieramy się przez mroczne charaktery, chore odbieranie rzeczywistości, jak i przez wspomnienia, ból. Autor spłata kilka wątków, by w efekcie końcowym je połączyć. Nie zostawia czytelnika z niedopowiedzeniami i znakami zapytania. Idealnie oddaje charakter poszczególnych bohaterów dosadnie prezentując wnikliwe studium psychologiczne. Powieść powinna być lekturą obowiązkową dla niejednego rodzica. Być może poszczególni bohaterowie wprawiliby w odrobinę refleksji i analizy zachowania niejednego rodzica, który sądzi, że to właśnie pieniądze są gwarantem właściwego wychowania dziecka. Mocno osadzona w polskich, współczesnych realiach "Rana" słusznie cieszy się dobrymi opiniami. Zaskakuje również fakt już przedpremierowego nabycia praw do ekranizacji, ale po lekturze można śmiało stwierdzić, że jest to idealny materiał na polski kinowy film, który wróży ogromny sukces.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-10-2019 o godz 20:20 Ania dodał recenzję:
Powieść kryminalna autorstwa Pana Wojciecha Chmielarza pt. '' Rana'' od samego początku wzbudzała we mnie ogromne zainteresowanie ze względu na podjęty temat szkoły prywatnej, opisywane i występujące problemy, z jakimi na co dzień mają do czynienia nauczyciele w niej pracujący. Wiele tajemnic związanych z przebiegiem funkcjonowania rytmu w szkole i sposobu jak pracują nauczyciele, było trudnym wyzwaniem, gdyż pracowali dzielnie, ale nie zawsze podobało się to pani dyrektor. Była ona dla mnie twardym orzechem nie do rozgryzienia. Wzbudzała, we mnie lekki niepokój budząc, strach. Nie miała autorytetu wśród uczniów i pracowników jej szkoły. Nie wiedziała tak naprawdę jakie ma oczekiwania względem swojej rodziny, a szczególnie córki Karoliny, którą zaniedbywała. Jedyną osobą, która chciała dokonać zmian była nauczycielka języka polskiego — Elżbieta. Miała niezwykłe umiejętności komunikacyjne z nauczycielami i uczniami. Potrafiła dostrzegać w ludziach dobro i zło. Pomagała słabszym uczniom oraz oceniała, sprawiedliwie sytuacje mając, na uwadze ich przebieg wiedząc o tym, że ma zawsze racje. Polubiłam ją bardzo, gdyż znała rozwiązanie wielu spraw, ale chciała i marzyłaby poczuć się potrzebna. Moim zdaniem czuła, że gdzieś w głębi brakuje jej motywacji do dalszego działania. Na szczęście poznała nową koleżankę — Klementynę Jastrzębską. Zabrakło może jedynie czasu, aby Klementyna mogła bardziej zagłębić się w świat strachu, który pojawiał się od chwili nagłych wprowadzanych zmian wymiany nauczycieli, czy choćby nawet nagłej śmierci uczennicy. Autor przedstawił trafnie problemy, z którymi właściwie sami dorośli nie są w stanie sobie poradzić. Liczy się pieniądz, dobra ocena. Brakuje jedynie miłości, czasu do młodzieży, które są konieczne i potrzebne w najtrudniejszym dla nich okresie dojrzewania. Każdy z występujących w tej powieści kryminalnej bohaterów jest na szczęście inny, charakterystyczny, silny, niezależny. Rodzice Gniewomira i Sławka za pomocą pieniędzy i przemocy lubią załatwiać problemy, z którymi mają do czynienia, jeśli chodzi o wychowanie synów. Nieumyślnie szkoła prywatna przyczyniła się do tego, że dotychczasowe życie w niej zamienia się w prawdziwą szkołę przetrwania. Sztuką nie jest napisać dobry kryminał, ale stworzyć bohaterów, którzy nie ujawniają swojego cierpienia na zewnątrz. Pan Wojciech Chmielarz udowodnił kolejny raz, że nie boi się opisywać trudnych i mocnych wyzwań, które pełne są wrażeń, a dodatkowo trafnie dobrał fabułę do całości. Polecam przeczytać tę powieść kryminalną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-10-2019 o godz 14:11 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Poprzednio czytałam Żmijowsiko i byłam nią zachwycona. Ta książka wydawała mi się nieco słabsza, ale i tak nie odczułam tego jakoś bardzo mocno. Była po prostu dobra. Bardzo ciekawe było to, że akcja dzieje się w środowisku szkolnym. Tak mało Autorów z tego korzysta, a prawda jest taka, że to bardzo ciekawe miejsce do tworzenia takiego rodzaju historii. Ciekawy był również dobór postaci. Każde z tych osób jest po przejściach. Nie ma tutaj przelewów, jest czysta rzeczywistość, dość brutalna. W sumie, w odniesieniu do postaci i ich cech charakteru, możemy bardziej wywnioskować, że jest to powieść psychologiczna. Stale tutaj mamy pokazane odkrywanie charakterów postaci, wchodzenie w ich głąb, ich przemyślenia, odczucia. To nam bardzo wiele daje i wiele wyjaśnia. Miejscami można nawet powiedzieć, że jest to jedna z lepszych książek pod tym względem. Rzadko kiedy Autorzy ,,wchodzą" aż tak głęboko w psychikę głównych bohaterów, można powiedzieć, że to miejscami było aż przerażające. Bohaterowie są zepsuci, pod każdym względem. Boją się życia, dlatego korzystają z narkotyków, alkoholu seksu... Przykre jest to, że ich zepsucie sięga bardzo głęboko i raczej nie da się już z tego wyjść. Ogromny plus za krótkie rozdziały. Uwielbiam wręcz takiego rodzaju formę, ponieważ książkę czyta się zdecydowanie trzy razy szybciej niż normalnie. A po drugie trzeba przyznać, że kończą sięone akurat w takich miejscach, że trzeba od razu przejść do kolejnego. Opis fabuły Akcja toczy się głównie w murach szkoły. Jedną z bohaterek była Marysia, dziewczyna która zginęła pod kołami pociągu. Elżbieta, jej nauczycielka ma wrażenie, że to jednak nie było zwyczajne zabójstwo,jest pewna, że tu chodzi o coś znacznie więcej, dlatego próbuje prowadzić śledztwo na własną rękę. Wplątana w śledztwo, nie zauważa, że jej samej zaczyna grozić niebezpieczeństwo i wkrótce potem sama ginie. Zaś jedynym z osób, które co nieco wiedzą na temat tej sprawy jest Gniewomir. Osoba, która jest zafascynowana zabójstwami. Oraz jeszcze jedna osoba, Klementyna, do której los się uśmiechnął, bo wreszcie dostała pracę w prestiżowej szkole. Oboje nie chcą angażować się w tą sprawę, jednak ostatecznie nie mają wyboru. Nie wiedzą jednak do czego będą zmuszeni i co ich tak naprawdę czeka... Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Marginesy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2019 o godz 11:27 markietanka dodał recenzję:
Wojtek Chmielarz to dla mnie już marka sama w sobie - to gwarancja jakości i dobrej lektury. Po jego książki sięgam w ciemno i zawsze czekam na kolejną. Są różnorodne tematycznie, zawsze doskonale dopracowane i co ważne, zaskakujące. Rana to thriller psychologiczny, którego akcja odbywa się w jednej z warszawskich. prywatnych szkół, do której uczęszczają dzieci z bogatych rodzin, rozpieszczone, roszczeniowe i często trudne wychowawczo, ale również wśród nich uczy się stypendystka z biednej rodziny, Marysia. To doskonale wpływa na wizerunek szkoły, a dyrektorka ma się czym pochwalić. Jednak atmosfera w szkole jest kiepska, a nauczyciele często odchodzą. Do tej szkoły trafia na rozmowę o pracę Klementyna, samotna kobieta po przejściach, która chce wrócić po latach do zawodu. Niedawno zmarła jej matka i została zupełnie sama. Po rozmowie z dyrektorką i peanach na temat szkoły, dostaje pracę jako nauczycielka matematyki. Poznaje jedną z nauczycielek i słyszy o drugiej stronie medalu w wizerunku szkoły, o rysach na idealnym obrazie odmalowanym przez dyrektorkę, jednak bardzo zależy jej na pracy i rozpoczyna nowy rozdział w swoim życiu. Dostosowuje się do wymagań, angażuje w pracę, aż do chwili, kiedy pewnego dnia jedna z uczennic skacze pod pociąg i popełnia samobójstwo. Sytuacja staje się jeszcze gorsza, kiedy ginie jedna z nauczycielek, z którą Klementyna się zaprzyjaźniła. Pod presją jednego z uczniów, wspólnie postanawiają wyjaśnić okoliczności tych śmierci, a finał okaże się przerażający..... Rana to znakomite studium psychologiczne maltretowanego dziecka, które przenosi zachowania poznane w dzieciństwie do swego dorosłego życia. To, co powinno być odbierane jako złe - jest normalnością i to taką normalnością, która jest powtarzalna.... Szokujące, ale jakie prawdziwe. Wojciech Chmielarz doskonale przygotował sylwetki swoich bohaterów, są głębokie, mocno zarysowane i oryginalne. Każda z nich jest bardzo wyrazista i zapada w pamięć, co w połączeniu ze znakomitą fabułą daje nam efekt świetnie napisanej powieści, którą czyta się jednym tchem. Dla mnie to była ogromna przyjemność - jak zawsze przy lekturze książek Wojtka Chmielarza! Polecam gorąco :) https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2019/09/119-rana-wojciech-chmielarz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2019 o godz 14:08 Brooklyn dodał recenzję:
Ciężko jest chyba znaleźć na świecie osobę, która chociaż raz nie była w życiu zraniona. Często były to zewnętrzne obrażenia, po których na całe życie mogą pozostać blizny cały czas przypominające nam o tym, co wydarzyło się w naszym życiu. Takie same ślady mogą również zostawać w naszym wnętrzu, ale nie zawsze tak łatwo się one zabliźniają. Czasem, chociaż rana bywa stosunkowo mała pozostaje otwarta i gdzieś tam delikatnie sączy się z niej zło, które nas spotkało Do takiej właśnie tematyki nawiązał w swojej książce Wojciech Chmielarz, który z całą pewnością znany jest szerszej publiczności, dzięki swoim książkom, które bardzo często zbierają wysokie noty. W moim przypadku było to pierwsze spotkanie z tym autorem, ale muszę przyznać, że takie, które wpłynęło na psychikę i na postrzeganie pewnych spraw. W „Ranie” mamy elementy kryminału, ponieważ dochodzi do zabójstwa jednej z nauczycielek czy też do domniemanego samobójstwa jednej z uczennic. Jednak wiele jest tutaj również tematyki codziennej, która może dziać się za drzwiami naszego domu. Autor dotyka, bowiem problemu alkoholizmu, pokazuje jaką władzę ma pieniądz, ale również pokazuje jak brak zainteresowania ze strony rodziców wpływa na ich własne dzieci, na ich wybory i postępowanie. Wiele w tej książce jest zła, które może czaić się w zakamarkach duszy każdego z nas. Jednak zakończenie tej historii, które było dla mnie niespodziewane pokazało, że istnieją również w naszym życiu ludzie, którzy potrafią się dla nas poświęcić. Pomimo, iż „(...)Rana w jej sercu nigdy się nie zagoi. Ale zabiła jedno dziecko, a uratuje dwoje. Da im jeszcze jedną szansę. (...)”. Dla mnie była to książka, która niejako zszokowała mnie już od pierwszych stron i wiedziałam, że nie będzie to łatwa pozycja, a taka, która ma w sobie wiele bólu i cierpienia. Jednak, kiedy tylko po nią sięgnęłam czułam jak mnie hipnotyzuje i pochłania i z każdą stroną wciąga coraz bardziej w swoje szpony. Ma ona również w sobie rany, które nie uległy zabliźnieniu i nigdy tego nie zrobią, bo były one zbyt głębokie, aby bohaterowie mogli sobie z nimi poradzić. „(...)-Była moim oparciem, a ja nie rozumiałam... -Czego? -Tego, że jeśli na kimś tak się opierasz, to ten ktoś prędzej czy później się złamie.(...)”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Chmielarz Wojciech

Wojciech Chmielarz jest dziennikarzem oraz pisarzem, urodzonym w 1984 roku w Gliwicach. Dotychczas napisał kilkanaście książek – ostatnią, w 2020 roku, pt. „Wyrwa”. Specjalizuje się w pisaniu thrillerów, kryminałów oraz fantastyki. Do jego najpopularniejszych książek należą powieści z cyklu Jakuba Mortka oraz książka „Żmijowisko”, na podstawie której powstał serial.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Jadłonomia po polsku Dymek Marta
4.2/5
41,30 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany klosz Plath Sylvia
4.3/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Matki i córki Grabowska Ałbena
4.3/5
22,40 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Proszę bardzo Rottenberg Anda
5/5
34,56 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lato utraconych Kańtoch Anna
4.8/5
25,35 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mademoiselle Coco Marly Michelle
4.0/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ciąża dla facetów Woods Mark
5/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szadź Brejdygant Igor
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kąkol Papużanka Zośka
4.7/5
26,53 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Frida Mujica Barbara
4.2/5
25,37 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Wyrwa Chmielarz Wojciech
4.2/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Przejęcie Chmielarz Wojciech
4.3/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Osiedle marzeń Chmielarz Wojciech
4.6/5
24,63 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Farma lalek Chmielarz Wojciech
4.5/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Prosta sprawa Chmielarz Wojciech
4.5/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Skaza Małecki Robert
4.5/5
21,66 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zadra Małecki Robert
4.4/5
23,57 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wada Małecki Robert
4.5/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Służąca Sinicka Alicja
4.3/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pokrzyk Puzyńska Katarzyna
4.3/5
26,93 zł
42,00 zł
strona produktu - rekomendacje Sfora Piotrowski Przemysław
4.6/5
25,02 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Zabawka Ziębiński Robert
4.4/5
26,96 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Martwy sad Gorzka Mieczysław
4.5/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sowniki Bryksy Kamila
4.1/5
24,06 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Psychopata Muniak Klaudia
4.3/5
26,60 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Żywa i martwa Zimniak Magdalena
5/5
24,72 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Iluzja Gorzka Mieczysław
4.4/5
27,65 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nietykalny Stelar Marek
4.6/5
29,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje W głębi lasu Coben Harlan
4.3/5
26,02 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Klątwa Czornyj Max
4.3/5
24,04 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Serce Szczygielski Bartosz
4.5/5
28,49 zł
37,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.