Prosto w serce (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 25,33 zł

25,33 zł 37,99 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kosowska Jolanta Książki | okładka miękka
25,33 zł
asb nad tabami
Socha Karolina Agata Książki | okładka miękka
24,13 zł
asb nad tabami
Zawadzka Joanna Książki | okładka miękka
22,49 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Poruszająca historia o miłości, która leczy najgłębsze rany.

Życie Hani przypomina najpiękniejszą romantyczną opowieść. Młoda kobieta właśnie kończy studia i rozpoczyna przygotowania do ślubu. Planowanie wspólnego życia, nowa, wymarzona praca i otaczająca ją miłość sprawiają, że nie potrzeba jej do szczęścia niczego więcej. Pewnego dnia jednak bajka się kończy – podczas przyjęcia Hania nagle mdleje, a diagnoza lekarska rozwiewa wszelkie nadzieje na to, że uda jej się żyć tak samo, jak do tej pory. Najbardziej bolesny cios padnie jednak niepodziewanie z zupełnie innej strony… 

„Prosto w serce” to poruszająca historia o nieprzewidywalności uczuć, trudnych życiowych wyborach i ich jeszcze trudniejszych konsekwencjach. To podróż przez pełną niezwykłych barw, smaków i dźwięków Prowansję, w której rzeczywistość co chwila miesza się z fikcją. Nocne kluby, namiętne tańce, zaskakujące oświadczyny i wyjątkowy ślub. A wszystko po to, żeby odgonić mary przeszłości i… znów uwierzyć w miłość! 

„– O czym ty mówisz? – wyszeptałam.
Pokój wydawał mi się rozmazany. Pierwsza gorąca kropla potoczyła się po policzku. Wydawało mi się, że to nie Bartek, tylko ktoś zupełnie obcy. Mój Bartek nigdy by tak nie powiedział. On jest opiekuńczy, ciepły i dobry. Jeszcze wczoraj zapewniał mnie o swojej miłości. Wieczorem byliśmy na koncercie. Orkiestra grała Cztery pory roku Vivaldiego, a on mówił, że stworzymy cztery pory roku utkane z naszej miłości i wspólnych przeżyć … 
(…)
Mówił pięknie jak zawsze. Ten ktoś, kto dziś do mnie zadzwonił, nie mógł być moim Bartkiem.
– O czym ty mówisz?! – powtórzyłam. – Nic nie rozumiem.
– Czego nie zrozumiałaś? – zaatakował mnie. – Otrząśnij się! Oprzytomniej! Na jakim świecie żyjesz? Chyba nie chcesz, żebym poślubił cię z litości?”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Prosto w serce
Autor: Kosowska Jolanta
Wydawnictwo: Novae Res
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 374
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-09-16
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 213 x 32 x 134
Indeks: 36125678
 
średnia 4,7
5
31
4
8
3
3
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
31 recenzji
5/5
11-01-2021 o godz 11:32 Anonim dodał recenzję:
Początek jest bajką. Główną bohaterką jest piękna Hanna, która spełnia się zarówno w życiu prywatnym, będąc narzeczoną Bartosza jak i zawodowym, gdzie pracuje jako projektantka wnętrz. Cudowna miłość, którą zwieńczyć ma baśniowy ślub. Aż tu nagle bańka mydlana pęka. Hanna mdleje. Początkowo, zarówno ona jak i Bartosz uważają, że jest to wina przepracowania. Niestety, Hanna dowiaduje się, że jest ciężko chora i w przyszłości może całkowicie stracić sprawność ruchową. Co w tej sytuacji robi jej cudowny parter? A no, nie radzi sobie z całą tą sytuacją i zostawia ją dwa tygodnie przed ślubem. Bajka, prawda? Po więcej zapraszam na bloga www.majjstyle.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
23-01-2021 o godz 20:26 Edyta dodał recenzję:
Lekka i przyjemna powieść dla osób lubiących romantyczne historie ze szczęśliwym zakończeniem. Dwójka młodych ludzi - Hania i Bartek lada chwila maja stanąć na ślubnym kobiercu. Nieoczekiwana diagnoza lekarska powoduje, że chłopak odwołuje ślub a dziewczyna pogrąża się w rozpaczy. Dopiero wyjazd do malowniczej Prowansji uleczy złamane serce Hani. Okaże się też, że to tam czeka na nią prawdziwa miłość. ..
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
21-09-2020 o godz 19:32 Girl-from-Stars dodał recenzję:
https://kochajacaksiazki.blogspot.com/2020/09/320-jolanta-kosowska-prosto-w-serce.html W ubiegłym roku, najlepszą książką, jaką udało mi się przeczytać, była powieść „Twoje fotografie” autorstwa Tammy Robinson. Młoda dziewczyna dowiaduje się, że jest śmiertelnie chora. Jak większość osób w takiej sytuacji, postanawia zawalczyć o swoje marzenia. Jednym z nich jest zorganizowanie własnego, wymarzonego wesela. Jest tylko mały problem: brak pana młodego. Niby prosta młodzieżówka, a jednak całkowicie skradła moje serce. Podczas lektury tej powieści stało się coś, co zdarza mi się bardzo rzadko – miałam w łzy w oczach, a po zakończonej lekturze przez długi czas nie miałam ochoty sięgnąć po coś innego. Gdy otrzymałam propozycję zrecenzowania najnowszej powieści naszej rodzimej autorki Jolanty Kosowskiej pt. „Prosto w serce”, od razu przypomniałam sobie „Twoje fotografie”. Nie będę ukrywać, że miałam wobec tej historii pewne oczekiwania a także nadzieję, że dostarczy mi ogromnej dawki emocji. Życie Hani przypomina najpiękniejszą romantyczną opowieść. Młoda kobieta właśnie kończy studia i rozpoczyna przygotowania do ślubu. Planowanie wspólnego życia, nowa, wymarzona praca i otaczająca ją miłość sprawiają, że nie potrzeba jej do szczęścia niczego więcej. Pewnego dnia jednak bajka się kończy – podczas przyjęcia Hania nagle mdleje, a diagnoza lekarska rozwiewa wszelkie nadzieje na to, że uda jej się żyć tak samo, jak do tej pory. Najbardziej bolesny cios padnie jednak niepodziewanie z zupełnie innej strony… „Prosto w serce” to poruszająca historia o nieprzewidywalności uczuć, trudnych życiowych wyborach i ich jeszcze trudniejszych konsekwencjach. To podróż przez pełną niezwykłych barw, smaków i dźwięków Prowansję, w której rzeczywistość co chwila miesza się z fikcją. Nocne kluby, namiętne tańce, zaskakujące oświadczyny i wyjątkowy ślub. A wszystko po to, żeby odgonić mary przeszłości i… znów uwierzyć w miłość! Mam odrobinę mieszane uczucia względem tej powieści. Z jednej strony podobała mi się, pochłonęłam ją w ciągu dwóch wieczorów, nie mniej jednak podczas lektury wyłapywałam pewne mankamenty, które w jakimś stopniu obniżały moją ocenę. Pierwszą uwagę mam do stylu pisania autorki. Chwilami, pani Kosowska pisze bardzo prosto, posługuje się krótkimi zdaniami, zbudowanymi z czterech lub pięciu wyrazów. Potem znowu serwuje czytelnikowi dialogi, w których pełno jest zbędnego jak dla mnie patosu. Zabrakło mi naturalności w rozmowach bohaterów, zwłaszcza między Hanią a Andre. Bardzo spodobał mi się wątek choroby, który został profesjonalnie przedstawiony przez autorkę, która z zawodu jest lekarzem. Dostajemy konkrety, przedstawione w prostej formie. Nie czułam się przytłoczona jakimiś trudnymi medycznymi pojęciami. Żałuję jednak, że pani Jolanta nie rozwinęła bardziej tego wątku. Tak naprawdę pojawia się on na samym początku historii i w jej zakończeniu. W tym momencie nasuwa mi się na myśl kolejna uwaga odnośnie tej historii, a mianowicie nie do końca przemyślana fabuła. Początek zapowiadał się nieźle – następuje nagła zmiana akcji, która odrobinę miesza w życiu głównej bohaterki. Potem jednak wszystko ustępuje i robi się… monotonnie. W książce występuje wiele opisów, które jednak skupiają się na dwóch aspektach: francuskich krajobrazach, zwyczajach itp. oraz wyglądu bohaterki. Pierwsze z nich bardzo mi się podobały. Widać, że autorka zna dobrze ten kraj i dzięki lekturze jej powieści, mogłam mentalnie przespacerować się uliczkami Prowansji. Z kolei te drugie opisy uważałam za zbędne, gdyż za każdym razem brzmiały dokładnie tak samo. Momentami odnosiłam wrażenie, że Hania za każdym razem ubiera jedną i tą samą sukienkę, tyle że w innym kolorze. W moim odczuciu, emocje i uczucia jakie towarzyszyły bohaterom tej historii, znikały tak szybko i nagle, jak się pojawiły. Nie chodzi mi tu tylko o zakochanie, czy zauroczenie, ale również takie uczucia jak: żal, smutek, czy rozpacz. Nie można tłumaczyć tej sytuacji biegiem czasu, gdyż czas akcji jest dość wąski. Narracja została przedstawiona z perspektywy głównych bohaterów, ale także i postaci pobocznych. Co prawda ta druga grupa nie wnosiła nic nowego do fabuły, nie mniej jednak było to jakieś urozmaicenie. Odnoszę wrażenie, że autorka skupiła się tylko i wyłącznie na Hani, przez to postać Andre jest mało rozbudowana. Tak naprawdę w ostatnich rozdziałach pani Jolanta rzuca nieco światła na tą postać, ale nie odkrywa jej na tyle, by czytelnik mógł się z nią zżyć. Wielka szkoda. Podsumowując, „Prosto w serce” to lekka i wciągająca historia, mówiąca o tym, jak bardzo przewrotny może być los. To powieść która pokazuje, że jedna chwila może diametralnie zmienić nasze życie. Moja ocena: 6/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-10-2020 o godz 12:37 Bernardeta Łagodzic-Mielnik dodał recenzję:
Piękna powieść o miłości Przeczytałam kolejną książkę Jolanty Kosowskiej. To była prawdziwa czytelnicza uczta. Zapomniałam o tym, co rzeczywiste, odpłynęłam do świata w którym nie zabrakło emocji i niesamowitych przeżyć. Odkryłam prawdę, że czasem bywa tak, że jedna miłość umiera, by zastąpiła ją druga. Inna, lepsza i bardziej prawdziwa. Dałam się całkowicie ponieść tej historii, odebrałam ją bardzo osobiście. Żyłam w świecie bohaterów, których losy pochłonęły mnie. To naprawdę było coś niesamowitego, a lektura okazała się genialna. Co ja piszę?! Genialna to zbyt mało, bo naprawdę trudno znaleźć właściwe słowo by oddać kunszt tej powieści. Hania jest młoda i zdolna. Pracowita i zapracowana. Zakochana i szczęśliwa. Przed nią życie, które ma nadzieję przeżyć wspólnie z mężczyzną, którego ma za kilkanaście dni poślubić. Już odebrała suknię ślubną, już wie jak będzie wyglądał jej ślubny bukiet. Już zachłysnęła się miłością i szczęściem. Jest otulona tym blaskiem, który oświeca przyszłe panny młode. Jeden wieczór, jedno zdarzenie obracają jednak świat i szczęście Hani w gruzy. Podczas przyjęcia dziewczyna nagle mdleje. Trafia do szpitala. Ona i jej narzeczony za zdarzenie winią przepracowanie. Wykonane badania jednak pokazują, że problem może być o wiele poważniejszy niż chwilowa niedyspozycja. Z ust lekarza pada groźna diagnoza. Jest prawdopodobne, że Hanna cierpi na nieuleczalną chorobę, która zabierze jej sprawność ruchową i pozostanie z nią do śmierci. Bartek jest w szoku. Boi się życia z osobą niepełnosprawną i zostawia ukochaną. Hania poddaje się rozpaczy, ale ma wokół siebie prawdziwych przyjaciół, którzy stają za nią murem. Jeden z nich załatwia Hani pracę u swojego przyjaciela, który mieszka w Prowansji. Wyjazd okazuje się początkiem wielkich zmian w życiu niedoszłej panny młodej. Czy uda jej się zapomnieć i znaleźć w życiu nową miłość? Jolanta Kosowska napisała przepiękną, chwytającą za serce powieść, która dowodzi, że w życiu warto kochać i warto szukać miłości. Fabuła dowodzi, że nasze życie czasem przypomina bajkę, ale ta bajka może szybko i niespodziewanie się skończyć. Nie jest to jednak powód do załamania. Jedna miłość się kończy, ale nie można utracić nadziei i wiary w to, że niedługo pojawi się druga. Bardziej prawdziwa i trwała. Taka, która przetrwa wszystko i nic jej nie pokona. Najnowsza powieść Jolanty Kosowskiej jest niezwykle osobista, wyrazista i przemawiająca. Czyta się ją na jednym wdechu. Opisana historia wywołuje łzy i porusza do głębi. Każda z wykreowanych postaci jest wyrazista i diametralnie inna. Każdą życie na swój sposób egzaminuje i doświadcza. Czytając można szybko ocenić i pogrupować występujące osoby na te dobre i złe. Myślę jednak, że tu chodzi o coś więcej. O pokazanie jak bywamy słabi, jak życie bywa okrutne i jak łatwo można popełnić błąd, który jest nie do naprawienia. Autorka napisała przepięknie, a na tło tej historii wybrała niezwykłe miejsce. Urokliwą Prowansję, która ma być odskocznią na złamane serce. Opisy są niezwykle plastyczne, a ja po lekturze jest już w stu procentach przekonana, że kiedyś, gdy świat wróci do normalności powinnam tam pojechać. Tytuł ma wiele atutów. Pomysł na fabułę jest genialny, a jego realizacja zasługuje na gromkie brawa. Akcja toczy się nierównomiernie. Po mocnym jak petarda początku tempo nieco stopuje by znów wybuchnąć gorącym, ale jakże świetnym, świeżym i fenomenalnym zakończeniem. Nie ukrywam, że tekst ostatnich stron książki przysłoniły mi łzy, a konkretnie potoki łez. Reasumując "Prosto w serce" to wspaniała książka o miłości, to ciekawa propozycja dla kobiet, ale równie dobrze mogą po nią sięgnąć Panowie. Treść tej lektury wciąż we mnie pozostała, wciąż krąży w moim umyśle. Nie jest łatwo przestać myśleć o jej bohaterach, ich decyzjach, ich wyborach. Jeśli lubicie powieści których lektura jest pełna realnego życia, trudnych problemów i spraw, które nie można zamieść pod dywan ta książka jest idealnie dla Was. Jeśli cenicie odważną prozę bez ckliwego spojrzenia na miłość przeczytajcie ją. Jestem pewna, że udzieli się Wam jej klimat, a przesłanie które niesie skłoni do refleksji i zadumy nad sensem bycia z drugą osobą. Gorąco polecam. Odkryjcie mistrzostwo pióra Jolanty Kosowskiej. Gwarantuję, że będziecie zachwyceni.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2020 o godz 10:34 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Poprzednia powieść Jolanty Kosowskiej, jaką miałam przyjemność czytać, mnie szczerze zachwyciła. Nie spodziewałam się, że powieść tej autorki przypadnie mi do gustu Dlaczego? Ponieważ spod jej pióra wychodzą głównie powieść obyczajowe, bardzo życiowe, na które ja nie często mam ochotę. W ostatnim czasie przybyła do mnie kolejna powieść tej autorki, po którą sięgnęłam z większym zaufaniem i nieskrywaną ciekawością. Czy Prosto w serce to kolejna świetna historia, którą będę polecać? Hania może pochwalić się życiem miłosnym niczym z filmu romantycznego. Ma kochanego narzeczonego, z którym niedługo bierze ślub, a przygotowania do ważnego dnia idą pełną parą. Szczęście, jakie ją otacza oraz wymarzona praca sprawiają, że Hania nie oczekuje od życia niczego więcej. Pewnego dnia jednak bajka zamienia się w koszmar – jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Podczas przyjęcia ze znajomymi kobieta mdleje, a lekarz rozwiewa wszelkie wątpliwości - Hania jest poważnie chora. Najokrutniejszy cios spadnie na bohaterkę jednak z zupełnie innej strony... Zacznę jak zawsze od tego, co uważam na temat bohaterów powieści. Hania, czyli postać, na której skupia się cała akcja, to młoda kobieta, która stara się czerpać z życia jak najwięcej. Być może zabrzmi to ckliwie, ale ta postać sprawiła, że sama zaczęłam zastanawiać się nad swoim życiem. Ciągle planuję wszystko na zaś, zapominając przy tym o tu i teraz - zresztą domyślam się, że nie tylko ja tak robię. Autorka poprzez zachowanie głównej bohaterki ukazuje, że postępując właśnie w ten sposób, przegapimy najlepsze momenty, które dzieją się tuż pod naszym nosem. Hania to również bardzo dobrze wykreowana postać, którą bardzo polubiłam. Jolanta Kosowska równie dobrze wykreowała postać narzeczonego Hani, Bartka. Tutaj jednak stwierdzam, że ten bohater od samego początku wzbudzał we mnie jaką dziwną niechęć. Nie wiem, dlaczego, ale miałam wrażenie, że nie jest szczery wobec swojej ukochanej oraz wobec samego siebie. No nie zostałam fanką tego pana i nie żywię w stosunku do niego ciepłych uczuć. Należy też pamiętać, że postać, która wzbudza w nas negatywne emocje, również może zostać uznana za postać dopracowana i przemyślana - podejrzewam, że taki był właśnie zamysł autorki. Prosto w serce urzekło mnie od pierwszej strony. Nie pamiętam już, nawet kiedy przewracałam kolejne strony, ponieważ książkę tę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, więc można rzec, że kartki przerzucały się same. Autorka ma bardzo przyjemny styl, który mogłabym określić jako taki poetycki, ale o tym wspominałam już przy okazji recenzji W piekle pandemii. Swojego zdania jak widać, w tej kwestii nie zmieniam. W tej powieści czytelnik może odnaleźć nie tylko dramat, który trafia prosto w serce (widać, skąd tytuł), ale również nieśmiałą radość, nadzieję na lepsze jutro oraz chęć czerpania ze swojego życia tyle ile się da – w końcu mamy tylko jedno, więc czemu mamy je zmarnować na nieistotne sprawy? Ta historia urzekła mnie właśnie tym, a także zainspirowała do wielu zmian – zresztą wspomniałam o tym wyżej. Myślę, że będzie to idealna lektura nie tylko dla miłośników powieści obyczajowych i romansów, ale również dla tych, którzy potrzebują po prostu jakiejś formy pocieszenia lub przekonania, że jeszcze będzie dobrze. Jeżeli szukacie właśnie takiej powieści, to Prosto w serce musi trafić w Wasze ręce.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2020 o godz 18:20 Izabela Wyszomirska dodał recenzję:
Życie Hani przypomina najpiękniejszą romantyczną opowieść. Młoda kobieta właśnie kończy studia i rozpoczyna przygotowania do ślubu. Planowanie wspólnego życia, nowa, wymarzona praca i otaczająca ją miłość sprawiają, że nie potrzeba jej do szczęścia niczego więcej. Pewnego dnia jednak bajka się kończy – podczas przyjęcia Hania nagle mdleje, a diagnoza lekarska rozwiewa wszelkie nadzieje na to, że uda jej się żyć tak samo, jak do tej pory. Najbardziej bolesny cios padnie jednak niepodziewanie z zupełnie innej strony…  ❤ "Pod płaszczykiem pięknych słów można ukryć wszystko, nawet pustkę." ❤ Bardzo lubię i cenię sobie pióro Jolanty Kosowskiej i zawsze chętnie sięgam po jej powieści. Tym razem dodatkowo tym, co mnie zachęciło do tej lektury była okładka w lawendowych barwach. Wszak oko też potrzebuje, by je nacieszyć, prawda? ❤ Spodziewałam się, iż ta książka w jakiś sposób mnie poruszy. Ale powiem Wam więcej. Ona sięgnęła w głąb mojej duszy i wygrzebała stamtąd ukryte emocje i uczucia. Skrajne emocje buzują od pierwszej do ostatniej strony. Bohaterowie będą musieli rozpoznać szczere, prawdziwe uczucia od tych udawanych. ❤ Warto zwrócić uwagę na szeroko rozbudowaną warstwę psychologiczną, gdzie przyjrzymy się jak bohaterowie reagują na konsekwencje swoich wyborów. Poznamy towarzyszące im myśli i obawy. Dodatkowym atutem jest wieloosobowa narracja, która bez wątpienia dodaje kolorytu, a przede wszystkim pozwala spojrzeć nam jak postaci odbierają daną sytuację. ❤ Autorka postawiła na wielowątkowość powieści. Motyw choroby to zaledwie wierzchołek tego, czego możecie się spodziewać. Choroba naprawdę potrafi zmienić wszystko. Zwykle zarzeka my się, iż pozostalibyśmy z kimś niezależnie od jego stanu zdrowia. Ale przecież to tylko nasze założenia, nie możemy mieć pewności jak byśmy postąpili. ❤ "Prawdziwa miłość karmi się ognikami szczęścia w oczach bliskiej osoby. Prawdziwie kocha ten, kto daje, a nie bierze, kto jest w stanie poświęcić siebie dla drugiego człowieka." ❤ Wszystko to, o czym przeczytacie w tej książce cechuje realność. Można odnieść wrażenie, że to powieść o każdym z nas. Nie wierzycie? Sprawdźcie! Tym bardziej, że jednym z wątków, z jakim będziemy mieli do czynienia, będzie samotność wśród ludzi. To taki już chyba znak naszych czasów. Zapominamy o tym, co najważniejsze, pędzimy nie wiadomo gdzie i po co. ❤ "Czytałem w gazecie, że wędrowcy na pustyni czują się bardzo samotni, ja samotnie czuję się wśród ludzi." ❤ Autorka ponownie zabrała mnie w podróż do klimatycznej Francji, a ściślej rzecz ujmując Prowansji. To tu raczy nas smakami, zapachami, kolorami i dźwiękami, jakie spotkać można w tym malowniczym miejscu. ❤ "Prosto w serce" dosłownie trafia prosto w serce i jeszcze długo po skończeniu lektury tam pozostaje. To mądra, poruszająca powieść o miłości, która leczy najgłębsze rany, o samotności wśród ludzi, przyjaźni, zaufaniu, odpowiedzialności za drugą osobę, konsekwencjach dokonywanych wyborów. A w tle piękno malowniczej Prowansji. Dajcie się oczarować!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-09-2020 o godz 12:57 Ewelina Górowska dodał recenzję:
Tym razem poznajemy szczęśliwą parę, która lada moment ma stanąć na ślubnym kobiercu. Przyszłość maluje się w samych różowych barwach. Jeden z pozoru błahy incydent wywołuje lawinę zdarzeń, które doprowadzają ich do ściany. Każde z nich musi podjąć pewne decyzje, które już na zawsze zmienią ich życie i nic nie będzie już takie samo jak wcześniej, ale życie musi toczyć się dalej, a na młodych czeka walka nie tylko o zdrowie... Za każdym razem gdy sięgam po nową powieść Jolanty Kosowskiej, czuję olbrzymią ekscytację, bo wiem, że czeka na mnie kolejna wspaniała i porywająca przygoda. Jeszcze nigdy się nie zawiodłam i byłam przekonana, że tak samo będzie tym razem. Nie pomyliłam się. Wielokrotnie już powtarzałam, że Jolanta Kosowska jest mistrzynią w tym co robi a jej pióro, które dosłownie "maluje" słowami przepiękne obrazy, przenosi czytelnika w najpiękniejsze zakątki świata. W najnowszej powieści trafiamy do pięknej i klimatycznej Prowansji. Autorka cudownie buduje klimat tajemniczości, rozbudza pragnienia i emocje. Doskonale steruje uczuciami czytelnika i nie pozwala nawet na odrobinę zniecierpliwienia czy znużenia przedstawianą historią. Nie pozwoliła mi wyrwać się ze stworzonego przez siebie świata do ostatniej strony. Przepiękne i barwne opisy wpływają na wyobraźnię, łatwo jest się odnaleźć w sytuacji tuż obok bohaterów, odnosi się wrażenie, że jest się częścią powieści i jest to niezwykle magiczne uczucie. Oczami wyobraźni widziałam te magiczne zachody słońca, dzikie konie galopujące brzegiem jeziora, różowe flamingi brodzące w wodzie. Czułam specyficzny klimat restauracji i barów, w których grają stare francuskie przeboje (DZIĘKUJĘ za przypomnienie kilku z nich, w tym jednej ulubionej). Bez problemów wyobrażałam sobie mieszkania, kościoły i pracownie. Bohaterowie są tak skonstruowani, że odnosi się wrażenie, że są "prawdziwi" i zna się ich w rzeczywistości. Łatwo się z nimi utożsamić i postawić się w ich sytuacji. Pozwala to na zrozumienie ich emocji, rozterek i trosk. Towarzyszyłam im w trakcie stawiania diagnozy (denerwowałam się tak, jakbym sama czekała na wyrok), włóczyłam się po mieście w poszukiwaniu rozwiązania. Siedziałam przy szpitalnym łóżku, w oczekiwaniu na cud. Współczułam i płakałam razem z nimi ze szczęścia... Tak ta powieść wciąga całą sobą i nie pozwala od siebie odejść do samego końca. Czy polecam? Oczywiście. Wydawało mi się, że moja ulubienica "Wróć do Triory" będzie numerem jeden przez długi czas w moim sercu... Niestety, ale to "Prosto w serce" zajmuje jej miejsce. POLECAM...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-10-2020 o godz 21:08 dobra.ksiazka dodał recenzję:
Już za dwa tygodnie przed Hanią wielki dzień. Suknia ślubna odebrana z salonu, menu ustalone, goście zaproszeni. Ślub i wesele zbliża się wielkimi krokami i Hania nie może się doczekać, aż zostanie żoną Bartka. Ta dwójka jest nierozłączna i pasują do siebie jak dwie połówki jabłka. Znajomi twierdzą, że stanowią idealną parę, a ich związek należy do udanych. Wszystko zmienia się, gdy Hania traci przytomność, a po przeprowadzonych badaniach lekarz stwierdza podejrzenie stwardnienia rozsianego. Młoda kobieta stara się tym bardzo nie przejmować, ma przecież kochającego narzeczonego i we dwoje są w stanie pokonać wszelkie przeszkody. Niestety mężczyzna nie przyjmuje najlepiej tej wiadomości, dopadają go wątpliwości i lęk, że jego przyszła żona może stać się niepełnosprawna. W efekcie odwołuje ślub i zostawia Hanię ze złamanym sercem. Dziewczyna długo nie może się pozbierać i dopiero wyjazd do uroczej Prowansji sprawia, że jej dusza i serce zaczynają się leczyć. To co najbardziej zwróciło moją uwagę podczas czytania tej książki, to postać Hanki. Jest niesamowicie ciepłą, empatyczną i radosną kobietą. Jest współczująca i swoim wyglądem i zachowaniem zwraca uwagę płci przeciwnej. Los jednak postawił na jej drodze podejrzenie choroby i tej próby nie przeszedł jej związek. Kiedy dostaje propozycję pracy we Francji jej życie powoli zaczyna nabierać barw. Powieść "Prosto w serce" oczarowała mnie już od pierwszych stron, dobrze nakreśleni bohaterowie, wzruszająca historia o chorobie i stracie, nadziei i miłości. Bardzo przypadł mi do gustu styl pisania autorki. Czytając można zauważyć, że dyskretnie przemyca zawód lekarki do swoich książek. Pojawia się bowiem dużo medycznych nazw, wszystko jest profesjonalnie opisane i wyjaśnione. Ponadto pani Kosowska pisze bardzo plastycznie, można powiedzieć, że diabeł tkwi w szczegółach. Opisy są dość długie, ale nie nudne, gdyż dzięki nim można zobaczyć oczyma wyobraźni różne zakątki francuskiej historycznej krainy. "Prosto w serce" to powieść idealna na długie, jesienne wieczory. Przedstawiona tutaj miłość daje czytelnikom nadzieję na lepsze jutro,a historia Hani na pewno zostanie ze mną na dłużej. Serdecznie polecam tę książkę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-10-2020 o godz 09:40 pollyann_20 dodał recenzję:
Życie Hani wydaje się być usłane różami. Ma wszystko, czego tylko potrzebuje - idealna praca, wymarzone studia, prawdziwa miłość, nadchodzący ślub. Wir przygotowań wciąga ją do tego stopnia, że przestaje zwracać uwagę na swoje zdrowie i wtedy... bajka się kończy. Kobieta mdleje na przyjęciu, a diagnoza lekarska wydaje się być bolesnym ciosem. Stwardnienie rozsiane. Wszystko momentalnie zaczyna się sypać, a Hania musi poradzić sobie z problemami zupełnie sama. Na całe szczęście dostaje nieoczekiwaną propozycję, która ma szansę wiele zmienić. Czy diagnoza lekarska okaże się być słuszna? Jak potoczy się jej dalsze życie? "Prosto w serce" to powieść, która mówiąc prosto - przejawia całą gamę emocji, począwszy od tych pozytywnych, kończąc na negatywnych. Muszę przyznać, że przeczytanie książki zajęło mi sporo czasu. Ale to nie dlatego, że była męcząca, przeciwnie. Była dla mnie trudna ze względu na związany z nią temat, który jest mi bliski. Mimo wszystko moją pierwszą myślą po przeczytaniu książki było to, jak bardzo cieszę się, że znalazła się ona w moich rękach. Psychologicznie rozbudowane wątki, pokazujące to, jak ludzie reagują na dane sytuacje, czy z jakimi wewnętrznymi dylematami przyszło im się mierzyć są dodatkowym atutem. Dzięki temu bohaterowie nie wydaja się płascy i nudni, co nie znaczy, że każdego z nich można polubić już od pierwszej strony. Ponadto w książce znalazłam to, co lubię najbardziej, a mianowicie rozdziały pisane z perspektywy kilku osób. Dzięki temu historia ma szansę przedstawić się w zupełnie innych barwach, niż gdyby była ukazana tylko i wyłącznie z perspektywy Hani. Jedyne, czego mogłabym się przyczepić to ich długość... Osobiście wolę większą ilość krótkich rozdziałów. Historia oprócz zrozumienia życia bohaterki pozwoliła mi zapoznać się z piękną Prowansją, która już od pierwszego momentu całkowicie mnie zauroczyła. Te opisane smaki, zapachy, dźwięki i kolory... Coś wspaniałego. To było moje pierwsze spotkanie z Jolantą Kosowską, ale na pewno nie ostatnie. "Prosto w serce" naprawdę trafia w serce. I mam nadzieję, że każda inna powieść autorki taka będzie! Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-04-2021 o godz 19:30 Katarzyna Łojek dodał recenzję:
ig: kat.czyta Na początek muszę przyznać, że im jestem starsza, tym mam większe wymagania co do książek z pogranicza literatury obyczajowej i romansu. Nie kupują mnie już ckliwe i schematyczne historyjki. „Prosto w serce” to opowieść o Hani, która jest zakochaną narzeczoną, a wkrótce ma zostać żoną. Kończy studia, dostaje wymarzoną pracę. Do szczęścia nie potrzeba jej nic więcej. Nagle bańka pęka jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Nikt się tego nie spodziewa. Miało być: „w zdrowiu i w chorobie”… Żadna kobieta nie zasłużyła na to, co przeżyła główna bohaterka, a przecież taka sytuacja może się zdarzyć. Ratunkiem okazuje się wyjazd do Francji. Z dala od problemów i przykrych wspomnień Hania ma szansę odpocząć, a dużą rolę odegra w tym pewien przystojny mężczyzna. Ta książka zauroczyła mnie od początku, chociaż od pierwszych stron zastanawiałam się jak to jest, że osoba znana kilka lata, prawie mąż, okazuje się kimś obcym i wyrachowanym. Historia smutna, lecz piękna. Już od samego początku wzbudziła we mnie dużo emocji. W pewnej chwili zaczęłam przeżywać słowo po słowie i kibicowałam bohaterce w poszukiwaniu szczęścia. Jako wrażliwiec wylałam dość dużo łez, szczególnie przy zakończeniu, które ogromnie mi się podobało, bo jest świetnym zwieńczeniem tej historii. Po licznych słodko-gorzkich wydarzeniach to wisienka na torcie. Przynosi spokój i ukojenie wszystkim rozemocjonowanym czytelnikom – jestem pewna, że wiele osób się zgodzi ;) Do tego wszystkiego przepiękne opisy malowniczej Prowansji tworzące niepowtarzalny klimat. Czułam się przez chwilę jakbym tam była i strasznie zapragnęłam wakacji! Powiedziałabym, że to książka wyłamująca się ze schematów gatunkowych. Z jednej strony, opowiada smutną historię, która w wielu wzbudzi pesymistyczne myśli. Z drugiej, jednak jest napisana płynnie i dla mnie stała się nieodkładalna – przeczytałam ją w jeden wieczór. Cieszy mnie to, że nie ma tutaj elementów schematycznych i nie ma przekłamanego koloryzowania rzeczywistości. Są normalni ludzie, normalne problemy i szara rzeczywistość. Znalazłam kilka drobnych minusów, a poza tym książka mi się podobała i bardzo polecam ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-10-2020 o godz 11:31 wfotelu dodał recenzję:
Wyobraź sobie, że masz cudowne, szczęśliwe i poukładane życie. U swego boku masz osobę, z którą pragniesz się zestarzeć - za dwa tygodnie bierzecie ślub. Słyszysz słowa "Stworzymy cztery pory roku utkane z naszej miłości i wspólnych przeżyć...". Jak zareagujesz, gdy Twoje życie w jednej chwili zmieni się przez diagnozę lekarską? Poddasz się? A teraz wyobraź sobie, że stoisz po tej drugiej stronie. Jak zareagujesz, jeśli bliska Ci osoba otrzyma swego rodzaju "wyrok" w postaci nieuleczalnej choroby? "Prosto w serce" to niesamowita, wzruszająca i poruszająca opowieść. Można pokusić się o stwierdzenie, że jest w pewnym stopniu realna a na pewno jest pełna wszelkiego rodzaju emocji - od złości przez radość, współczucie, smutek i szczęście. Opowieść o zmianach, o tym jak można pomylić się w relacjach damsko-męskich, jak uczucie zwane miłością może być trudne i mylące oraz błędnie ulokowane. To również opowieść o tym, że nawet po największej burzy w naszym życiu potrafi wyjść słońce, które ogrzeje nas swymi promieniami dając nowe pokłady siły do budowania czegoś nowego. To było moje pierwsze spotkanie z Autorką - po tej lekturze mogę stwierdzić, że było bardzo udane. Język, jakim posługuje się Pani Jolanta jest bardzo prosty, ale nie prostacki - Autorka maluje słowem, natomiast robi to tak lekko, że przez powieść po prostu się płynie. Historia jest piękna w swej prostocie. Bohaterowie są bardzo dobrze zarysowani, aczkolwiek czuję swego rodzaju niedosyt, bo mam wrażenie że przez te 369 stron nie poznałam bohaterów od A do Z. Odjęłam jedną gwiazdkę za dość często powtarzane stwierdzenie opisujące kreacje Hani (chodzi o "odważne rozcięcia w sukienkach, które odsłaniają opalone uda") czy o "opadające na ramiona włosy". Osobiście nie lubię, gdy takie opisy pojawiają się w zasadzie za każdym razem, podczas opisu stroju czy wyglądu. I jeszcze jedna gwiazdka mniej za to, że historia jest trochę przewidywalna. Czytając "Prosto w serce" wiedziałam (a raczej przewidywałam) co będzie dalej i jak zakończy się ta historia. Nie odebrało mi to jednak radości z czytania. Ostatecznie mogę z czystym sercem polecić książkę Pani Jolanty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-10-2020 o godz 18:40 dama_czyta_sama dodał recenzję:
"Prosto w serce" to piękna opowieść, która zaczyna się od przymiarki sukni ślubnej. Przed Hanną jeden z najpiękniejszych dni w życiu. Jej ślub ma się odbyć za dwa tygodnie. Parę dni wcześniej dziewczyna trafia do szpitala, a lekarz podejrzewa u niej stwardnienie rozsiane. Jej narzeczony Bartek zmienia zdanie. Mówi dziewczynie, że nie chce się nią opiekować do końca życia i że nie jest gotowy na małżeństwo. Hanna jest załamana, ale niespodziewanie dostaje propozycję pracy we Francji. Nie ma z tym krajem dobrych wspomnień, ale ten wyjazd może być początkiem nowego życia. Co wydarzy się w malowniczej Prowansji? Czy Hanna znów uwierzy w miłość? W książce obserwujemy jak w życiu Hanny wszystko się zmienia. Dziewczyna miała marzenia, plany, myślała, że narzeczony ją kocha. Teraz musi zawalczyć o siebie i na nowo uwierzyć w moc miłości. A nowe uczucie wkrada się do jej życia niepostrzeżenie i może w nim namieszać. Obserwujemy też rozterki jej narzeczonego Bartka, który chce mieć w życiu wszystko, a choroba Hanny, by go ograniczała. A on nie czuje się gotowy, by temu sprostać. „Prosto w serce” to historia, która mnie poruszyła. Często wydaje nam się, że nasze życie idzie w dobrym kierunku. Ale czasem los ma dla nas niemiłą niespodziankę. Wtedy tak jak główna bohaterka musimy podejmować decyzje i nauczyć się żyć z ich konsekwencjami. Zachwycił mnie styl, jakim napisana jest ta powieść. Piękne, malownicze opisy zabytków, jedzenia, przyrody. Możemy poczuć zapachy, dźwięki i smaki Prowansji, zachwycić się życiem w słonecznej, lawendowej krainie. „Prosto w serce” to magiczna, romantyczna, tajemnicza, powieść, która bardzo mnie urzekła. Powieść ma niepowtarzalny klimat, jest pełna ciepła, uczuć głębokich i trudnych. Cudowna okładka zapowiada, że czytając nie będziemy się nudzić. To prawda, bo poznajemy niebanalną, poruszającą historię, która daje nadzieję na przyszłość. To pierwsza książka Jolanty Kosowskiej, którą przeczytałam, ale na pewno nie ostatnia. Zdecydowanie mam ochotę na więcej takich zachwycających powieści, bo „Prosto w serce” to powieść która mnie oczarowała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2020 o godz 13:52 Anonim dodał recenzję:
„Pod płaszczykiem pięknych słów można ukryć wszystko, nawet pustkę”. Życie Hani układa się jak w bajce, właśnie skończyła wymarzone studia, ma dużą szansę do dobrą pracę. Kocha i jest kochana. Za dwa tygodnie ma stanąć na ślubnym kobiercu z Bartkiem, wydaje się pełna szczęścia i idealna harmonia. Niespodziewanie pewnego dnia Hania mdleje, ma dziwne drętwienia nóg, silny ból głowy, zostaje zdiagnozowana. Wyrok lekarza jest porażający. Jednak nie to dobija Hanię, jej narzeczony niespodziewanie z nią zrywa… Jej dotychczasowy, bezpieczny świat ulega całkowitemu rozpadowi… Miłość, szacunek, zrozumienie, bycie ze sobą na dobre i złe. Jak bardzo możemy pomylić w ocenie drugiego człowieka, wydaje się, że znamy kogoś doskonale, a ten w najgorszym momencie życia nas opuszcza, zostawia na pastwę losu? Jak po czymś takim się pozbierać…? Fabuła przemyślana, dopracowana, niesie ogromne emocje. Jest szczerze, realnie, bardzo empatycznie. Ogromną sympatię poczułam do głównej bohaterki Hani. Jest silną, piękną, młodą kobietą, daje sobie szansę na odzyskanie względnego spokoju wyjeżdżając do Prowansji. Tam na jej drodze staje Andre. Autorka w swojej powieści porusza szereg trudnych i bardzo ważnych problemów dotyczących każdego z nas. Trudne życiowe wybory, ich konsekwencje. Czasu i wypowiedzianych słów nie da się cofnąć. Miłość i jej różne oblicza, łatwo jest z kimś być, gdy życie układa się po naszej myśli, gdy jesteśmy piękni i młodzi. Nie znamy swojej przyszłości, nie wiemy, co nas w życiu jeszcze czeka. Cóż to za miłość, gdy poddana próbie, ucieka nie oglądając się za siebie? Ludzkie słabości, ułomności, brak konsekwencji, strach przed tym, co przyniesie jutro. Piękno i siła prawdziwej przyjaźni, która jest ostoją i wsparciem w każdej sytuacji. Zaufanie, nadzieja, proza życia. Powieść po brzegi wypełniona ogromnymi emocjami. Opowiedziana historia jest bardzo realna, mogłaby wydarzyć się w życiu każdego z nas. Zmusza do refleksji, nasuwa całą masę pytań, nie wiemy, co nas czeka w życiu… Mam wielką ochotę na inne książki autorki. Bardzo polecam, Tatiasza i jej książki :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2020 o godz 17:05 aga.czyta.wszedzie dodał recenzję:
Hania jest romantyczką, zajmującą się architekturą wnętrz. Co prawda dopiero skończyła studia, jednak jest niesamowita w tym co robi. Dla niej to nie tylko praca, ale również pasja. Zbliża się jej najszczęśliwszy dzień. Ma wyjść za mąż za swojego ukochanego. Jednak życie przestaje być dla niej kolorowe. Niespodziewana diagnoza, mimo, że nie pewna sprawia, że cały jej świat legł w gruzach. Jednak mimo bólu stara się być silna i pragnie zacząć żyć od nowa. Po książkę sięgnęłam ze względu na okładkę. Jestem okładkową sroką i sami przyznacie, że ta akurat jest śliczna. Tak naprawdę nie wiedziałam do końca o czym ona będzie. Tego typu historie nie pojawiają się u mnie często, gdyż zwyczajnie nie lubię płakać przy książkach. Jednak ta pozycja uderzyła prosto w serce. Dokładnie tak, jak brzmi tytuł. To powieść o nadziei, miłości, ale także bólu, stracie i obawy o przyszłość. Tak naprawdę to nawet nie fikcja literacka, bo tego typu historia mogłaby spotkać każdego z nas. Nie chcę mówić zbyt wiele o fabule, bo to po prostu trzeba przeżyć samemu. Wiedzcie jednak, że autorka przenosi nas do Francji, a sposób w jaki opisuje to miejsce chwyta za serce i porusza wyobraźnię. Opisy są dopracowane tak, że jesteśmy w stanie sobie wszystko dokładnie wyobrazić. Ja, co zazwyczaj opisów nie lubię, szczególnie tych dłuższych, to w tym wypadku byłam oczarowana. Autorka w ten sposób stworzyła niesamowity klimat w książce, który idealnie komponuje się z całością. Wręcz pokochałam bohaterów wykreowanych przez autorkę. Hania, pomimo swojej kruchości okazała się silną kobietą. Adré z miejsca skradł moje serce, a co się tyczy Bartka... Pomimo tego co zrobił, chyba nie potrafię go nienawidzić. Najprościej mi myśleć, że gdzieś po prostu zbłądził w swoim życiu. Oczywiście poznacie w książce również innych bohaterów, którzy bardzo dużo wnoszą do tej historii. Jest to kolejna książka, przez którą się płynie. Zapewniam, że przeczytanie jej nie zajmie Wam dużo czasu, a może sporo wnieść do Waszego życia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2020 o godz 21:50 Coolturka dodał recenzję:
Moje serce skradła przepiękna okładka a nazwisko autorki, tylko przyspieszyło jego bicie. Jolanta Kosowska to lekarka, aktywna zawodowo, matka niepełnosprawnego syna, autorka dwunastu powieści i współautorka trzech antologii. Podróżniczka wciąż poszukująca swego miejsca na ziemi. Najbardziej ukochała Włochy, a zwłaszcza Toskanię. Hania przygotowuje się do wymarzonego ślubu. Na trzy tygodnie przed jego datą, mdleje, trafia do szpitala i wychodzi stamtąd jako inna osoba, z podejrzeniem SM. Narzeczony zrywa zaręczyny, a szef zwalnia ją z pracy. Dziewczyna dostaje pomocną dłoń od przyjaciela, wyjeżdża na południe Francji, do Prowansji, by zająć się urządzeniem mieszkań na wynajem. Tam poznaje tajemniczego André, tylko czy Hania gotowa jest na nowy początek? "Ludzie powinni ze sobą rozmawiać, wtedy wiele spraw zaczyna wyglądać inaczej, wiele nieporozumień wyjaśnia się od razu, wiele burz i konfliktów można zażegnać. Mowę dano człowiekowi po to, żeby mógł pokojowo rozwiązywać problemy". To już moje kolejne spotkanie z panią Jolantą, którą uwielbiam za fantastyczny styl i niesamowitą lekkość pióra. Bardzo podobał mi się zabieg ukazujący kilka perspektyw i punktów widzenia poszczególnych bohaterów, byłam strasznie ciekawa zwłaszcza Bartka, który jak wiemy, nie sprostał temu, co przygotował dla niego los i zawiódł ukochaną osobę. Nie muszę chyba wspominać jak cudownie było, choć na chwilę oderwać się od ponurej rzeczywistości i razem z Hanią wyruszyć na podbój Prowansji. Ciche miasteczka, pola lawendy, urokliwe klasztory, kręte górskie drogi, zapierające dech w piersiach widoki, platanowe aleje, urok prowincji… Pani Jola maluje obrazy słowem, mam ogromną przyjemność obcowania z jej tekstem, choć nie stroni od rzeczy ważnych i bolesnych. Z ogromnym wyczuciem i empatią, mówi o trudnych emocjach. Ale przede wszystkim to historia o miłości, tej najpiękniejszej, bo prawdziwej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-10-2020 o godz 12:05 Anna dodał recenzję:
Życie Hani można nazwać cudownym. Jest szczęśliwą kobietą, przygotowuje się do ślubu z Bartkiem – mężczyzną kochającym, opiekuńczym, dobrym, a przynajmniej tak się wszystkim wydaje. Pracuje jako projektantka wnętrz, jest w tym bardzo dobra, uwielbia swoją pracę. Wszystko układa się wręcz idealnie, niestety do czasu. Hania coraz gorzej się czuje, myśli, że to wszystko wina przemęczenie – ważny projekt, przygotowania do ślubu, to wszystko sprawia, że mało czasu zostaje jej na sen. Kiedy traci przytomność na przyjęciu, na które idzie z Bartkiem, trafia do szpitala. Lekarze nie do końca są w stanie postawić diagnozę, jednak ich podejrzenia załamują kobietę. Według nich są to początki stwardnienia rozsianego, a informacje, jakie kobieta znajduje o tej chorobie, są przerażające. Początkowo ma wsparcie nie tylko w przyjaciołach, ale również w narzeczonym, co daje jej siłę do walki, nadzieję, że będzie dobrze. Tak jest niestety krótko, Bartek okazuje się nic niewartym mężczyzną. Zostawia ją przed ślubem, na domiar złego robi to telefonicznie, stwierdzając, że nie wyobraża sobie bycia opiekunką, a jeśli ją poślubi to tylko z litości, a tego na pewno by nie chciała. Hania jest załamana, cały świat jej się wali. Wszystko przypomina jej Bartka, wspólne życie, szczęście, jakie kiedyś miała. Dlatego, kiedy nadarza się okazja wyjazdu z kraju, po dłuższym zastanowieniu się zgadza. Czy podejrzenia lekarzy się potwierdzą? Czy Hania pozbiera się po tym, co jej zrobił Bartek? Czy odnajdzie szczęście za granicą?... Cała recenzja na moim blogu - https://anka8661.blogspot.com/2020/10/wydawnictwo-novae-res-ksiazka-pt-prosto.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-10-2020 o godz 16:18 Anonim dodał recenzję:
Z Twórczością tej autorki spotykam się nie po raz pierwszy. Książką, którą przeczytałam jako pierwszą była książka Trzy razy miłość. Zakochałam się w tym utworze i po książki napisane przez Jolantę Kosowską sięgam w ciemno. Książka Prosto serce dla mnie pachnie lawendą, przenosi mnie w magiczny świat Vincenta van Gogha, świat małych klimatycznych francuskich miasteczek. Osią historii jest postać Hani, która z jednej chwili ze szczęśliwej, marzącej dziewczyny popada w otchłań choroby i drastycznych zmian. Ja jednak chciałabym się skupić na postaci silnie z Hanią powiązanej czyli na postaci Bartka. Bartek podejmuje pod wpływem chwili, strachu i podszeptów złych doradców fatalną decyzję, decyzję która wpłynie na jego życie i która zmieni je już na zawsze. Bartek jest dla mnie najbardziej realny, tak rzeczywisty. Myślę, że my sami możemy znaleźć w sobie takiego Bartka. Chciałam też wspomnieć o jednej ze scen która bardzo mnie urzekła. Mianowicie kiedy Hania opowiada czym jest dla niej taniec. Czytasz i czujesz tą pasję, miłość i namiętność. Myślę sobie, że jeśli my do swoich pasji będziemy podchodzić tak jak Hania to będziemy o wiele szczęśliwsi. Siłą książek Jolanty Kosowskiej jest niesamowita emocjonalność i piękny styl pisania. U niej nie ma Bóg wie jak przekombinowanych historii, jest historia, która może spotkać każdego z nas. Jednak styl w którym autorka podaje nam tą historię sprawia, Nie czytasz- płyniesz. "Czytałem w gazecie, Że wędrowcy na pustyni czują się bardzo samotni, Ja samotnie czuję się wśród ludzi."- Jolanta Kosowska Prosto w serce, s. 152
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-12-2020 o godz 23:35 siedzewksiazkach dodał recenzję:
Hania to młoda i pełna życia dziewczyna. Właśnie kończy studia i szykuje się do ślubu z ukochanym mężczyzną. Możnaby rzec, że wszystko dzieje się jak w bajce. Ale tylko do momentu pewnego przyjęcia, na którym Hania traci przytomność. Wizyta w szpitalu i lekarska diagnoza wyrywają ją ze świata marzeń. Nasuwają się liczne wątpliwości, ale ona chce nadal podążać wytyczoną ścieżką. Tylko, że jej partner już nie bardzo. Aby odciąć się od wszystkiego co złe, Hanka wyrusza w podróż do krainy lawendy. Prowansja wita ją słońcem, nowymi znajomościami i przytulną atmosferą. Czy odnajdzie ona swoje miejsce na ziemi? Ale co najważniejsze, czy znów uwierzy w miłość? "Prosto w serce" to przepiękna historia o miłości. Główna bohaterka traci to ,co najważniejsze z dnia na dzień. Jest bliska załamania, ale jedynym co utrzymuje ją w ryzach są przyjaciele, którzy nie pozwalają jej ani na chwilę się poddać. To za sprawą jednego z nich Hania ma możliwość wyjazdu do wielobarwnej Prowansji. Tam nie tylko podejmuje się nowego zajęcia, ale i otwiera swoje serce. Dziewczyna przejdzie jeszcze bardzo wiele, ale przy wsparciu odpowiednich osób spróbuję poradzić sobie z każdą trudnością. Ta książka pokazuje, że prawdziwe uczucie może uleczyć nawet najgłębsze rany. Bardzo spodobała mi się opowieść Jolanty Kosowskiej, czytając miałam wręcz wrażenie, że czuję zapach świeżej lawendy w promieniach słońca. Autorka pisze w sposób bardzo przyjemny i do tego niezwykle wzruszający. To historia, przy której warto spędzić wieczór i wraz z bohaterami przenieść się w magiczne zakątki Francji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-09-2021 o godz 13:55 Urszula Azarewicz dodał recenzję:
"Prosto w serce" to cudowna powieść o tym, że prawdziwa miłość potrafi pokonać wszystkie przeciwności losu i wyleczyć najgłębsze rany. Hanka jest szczęśliwą narzeczoną Bartka. Już niedługo będzie mogła stanąć przed ołtarzem w sukni, która przeszła jej najśmielsze oczekiwania. Dwa tygodnie przed najważniejszym dniem jej życia, lekarz stawia diagnozę, niewykluczającą stwardnienie rozsiane. Nie jest to jednak pewne, lecz nagle Bartek przestaje widzieć wspólną przyszłość z Hanką. Nie wyobraża sobie tego, że mógłby poświęcić najlepsze lata swojego życia na opiekę i całkowite podporządkowanie się nieuleczalnie chorej dziewczynie. Hanka jest załamana. Tylko dzięki przyjaciołom udaje jej się stanąć na nogi. Nieoczekiwanie dostaje propozycję pracy w połydniowej Francji, a dokładniej w przepięknej i tajemniczej Prowansji. Właśnie tak poznaje Andre - przystojnego Francuza, z którym spędza dużo czasu. Dzięki niemu poznaje smaki i zapachy miasteczka i zapomina o przeszłości... Jednak tylko na chwilę, bo ta znowu da o sobie znać... Jak potoczą się losy Hanki? Czy w Prowansji odnajdzie swoje szczęście i miłość? Jestem oczarowana tą książką. Autorka jak zawsze, w wyśmienity sposób wykrowała bohaterów i wprowadziła czytelnika w podróż po pełnej smaków i aromatów Prowansji. Tu słychać dźwięk muzyki i szum fal uderzajacych o piaszczystą plażę. Tu rzeczywistość miesza się z fikcją i niemożliwe staje się łatwe do pokonania. Jeśli nie czytaliście jeszcze tej książki, to polecam po nią sięgnąć!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-02-2021 o godz 23:22 kamilamielno dodał recenzję:
Hania Dobrzyńska szykuje się do ślubu. W salonie sukien ślubnych robi przymiarkę sukni. Parę dni temu odebrała dyplom ukończenia studiów. Architektura wnętrz to jej pasja. Za dwa tygodnie ma wziąć ślub.  Kilka dni wcześniej Hania trafiła do szpitala, w którym lekarz zdiagnozował u niej stwardnienie rozsiane.  Narzeczony Hani Bartek zadzwonił do niej i zerwał z nią przez telefon. Powiedział jej, że nie jest gotowy opiekować się  nią przez całe życie.  Pech sprawia, że dziewczyna traci też pracę. Hania załamała się. Francesco, Włoch prowadzący restaurację  w Polsce zapoznaje ją ze swoim przyjacielem Pierre'em. Mężczyzna proponuje jej pracę we Francji.  Hania wyjeżdża do Prowansji. Chce od nowa poukładać sobie życie.  Tam poznaje syna Pierre'a, Andrè. Między nimi zaczyna coś iskrzyć... W pewnym momencie pojawia się tam Bartek, który chce znowu namieszać w życiu Hani. Czy Hania ułoży sobie życie w Prowansji? Czy wybaczy Bartkowi? "Prosto w serce" wciąga od pierwszych stron. To cudowna, magiczna i romantyczna powieść.  Historia chwyta za serce. Autorka pięknie opisała Francję i sprawiła, że każdy uwierzy w miłość. Powieść ta pokazuje jak bardzo pomocni i potrzebni są przyjaciele w naszym życiu, aby podnieść się po upadku.  Powieść bardzo emocjonalna. Będziecie oczarowani. Polecam gorąco! Instagram ⬇️⬇️⬇️⬇️ @brunettebooks
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Any Border Orione Gabriela L.
5/5
24,13 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mister, Mister Milcke Mikołaj
5/5
28,03 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wysłuchaj mnie Er Paula
5/5
24,13 zł
36,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mroczny książę Los Ewa
5/5
35,24 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Książę i kat Sałajczyk Joanna
4.8/5
31,63 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Człowiek widmo Sobecki Marcin
5/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uśpij astmę Szendel Anna
5/5
23,98 zł
35,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czerń rubinu Max Klaudia
4/5
36,06 zł
48,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Konsorcjum. Tom 1 Sivar A.S.
4.5/5
30,75 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Uczeń Nekromanty. Tom 1 Raj E.
4.7/5
34,56 zł
52,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Pokolenie Ikea Piotr C.
3.7/5
24,26 zł
29,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Most Ikara Nowak Paweł
4.5/5
31,29 zł
47,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Księżycowe serce Kail Julia
4.5/5
28,49 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Gwiazdor Piotr C.
4.4/5
27,43 zł
39,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.