Promyczek na święta (okładka  miękka, 10.2021)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com : 27,44 zł

27,44 zł 39,90 zł *
* Porównanie do ceny sugerowanej przez wydawcę
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

W grudniu, najbardziej magicznym z miesięcy w roku, wszystko wydaje się możliwe. A przecież zwykle nie potrzeba wiele, by być szczęśliwym… Czasem wystarczy tylko zasiąść przy jednym stole. 

Zielony Zakątek to gospodarstwo agroturystyczne prowadzone przez starsze małżeństwo, Bożenę i Leona Troczów. Z pomocą Hani, Kajetana i Marceliny, dwudziestokilkulatków, którzy znają się jeszcze z czasów szkolnych, tworzą piękne, przytulne i ciepłe miejsce, w którym nie sposób się nie zakochać. Niestety, nawet w tak urokliwym miejscu jak Zielony Zakątek zdarzają się kłopoty. Bohaterowie opowieści Klaudii Bianek próbują samodzielnie mierzyć się ze swoimi problemami, ale aura za oknem i świąteczna atmosfera sprawia, że zbliżają się do siebie, odkrywając, że czasem bliskość drugiego człowieka może okazać się prawdziwym darem z nieba.

Promyczek na święta to piękna, rodzinna opowieść o wszystkich odcieniach miłości, bo przecież przy świątecznym stole dla każdego znajdzie się miejsce. Szczególnie dla tych z sercem na dłoni i kotem na kolanach.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1277647897
Tytuł: Promyczek na święta
Autor: Bianek Klaudia
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-10-27
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 30 x 21 x 135
Indeks: 39570925
średnia 4,6
5
93
4
31
3
9
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
49 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
09-12-2022 o godz 00:18 przez: flame2602 | Zweryfikowany zakup
Poznając Zielony Zakątek, w którym toczy się akcja powieści, przekonałam się, że autorka nie mogła wybrać lepszego miejsca. Gospodarstwo agroturystyczne prowadzone przez małżeństwo Troczów emanuje ciepłem i miłością. Od lat pomaga im trójka kochanych i oddanych, młodych sąsiadów - Hania, Marcelina i Kajtek. Każdy z nich oddaje serce swojej pracy, co widać po zadowolonych minach gości. Na grudzień czekają cały rok, to wyjątkowy czas zarówno w Zielonym Zakątku, jak i w ich domach. Robią wszystko, by ten czas był niepowtarzalny dla każdego. Jednak w tym roku czekają ich wyjątkowe święta. Zrozumieją, że czasami warto podzielić się z innymi swoimi problemami i przyjąć pomoc, zamiast radzić sobie ze wszystkim samemu, byle nie obarczać innych. Bliskość drugiej osoby jest nie do przecenienia. A magia świąt może zmiękczyć niektóre serca i pomóc miłości. Powieść otula nas świątecznym klimatem, zapachem i ciepłem. Przyjaźń i wsparcie jakie okazują sobie bohaterowie sprawia, że robi nam się ciepło na sercu. A ogrom miłości i walka o dobro swoich pupili nie raz wyciska łzy. Jeśli szukacie historii przesiąkniętej atmosferą świąt, wzruszającej i pełnej uczuć, sięgnijcie po "Promyczka na święta".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-07-2022 o godz 10:38 przez: mrufka | Zweryfikowany zakup
Moje pierwsze spotkanie z piórem autorki i jakie udane! Przymierzam się do lektury jej książek od dawna ale dopiero świąteczna mnie skusiła. W atmosferze zbliżających się świąt poznajemy mieszkańców i pracowników „Zielonego zakątka”. Świetnie wykreowane postacie. Radości i troski, pierwsze podrygi serca, codzienne życie. Myślę że każdy z nas spotkał kogoś takiego, miał podobne przeżycia. Może dlatego tak lekko się czyta. To jest cudowna, ciepła, pełna miłości historia od której ciężko się oderwać. Przepełniona nadzieją i pokrzepiająca. Idealna na okołoświąteczny czas. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-12-2021 o godz 19:24 przez: Dagmara | Zweryfikowany zakup
Myślę, że to jest idealna książka na rozpoczęcie okresu świątecznego. Książka jest bardzo klimatyczna, lekka i szybko się czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2022 o godz 19:24 przez: Magdalena | Zweryfikowany zakup
To już moja czwarta książka tej Autorki. Mysle że będa następne, Polecam przeczytac naprawde warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-01-2022 o godz 16:57 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super książka. Dla odstresowania jak znalazł
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
11-04-2022 o godz 10:43 przez: Gabriela | Zweryfikowany zakup
Bardzo ciepła i urocza historia ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-02-2022 o godz 15:29 przez: Monika Słodka | Zweryfikowany zakup
Polecam serdecznie 🙂
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-12-2021 o godz 21:13 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Świetna historia ❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-08-2022 o godz 15:09 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
po prostu CUDO
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2022 o godz 17:34 przez: nitka2120 | Zweryfikowany zakup
Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-01-2022 o godz 11:55 przez: liv.melodi.books
Promyczek na święta ✩ Chcielibyście odpocząć? Nie wiecie w jakie miejsce się udać? Mam dla Was idealne rozwiązanie... Zapraszam serdecznie do Zielonego Zakątka - gospodarstwa agroturystycznego prowadzonego przez Państwa Troczów. Pani Bożena to bardzo życzliwa i przesympatyczna kobieta. Uwielbia tworzyć różnego rodzaju świąteczne ozdoby - gdy do jej rąk trafia pistolet z klejem na gorąco, to uwierzcie mi na słowo, ale umie stworzyć niesamowite dekoracje. Uwielbia gotować i zawsze myśli o innych. Pan Leon to starszy mężczyzna, który ma problemy z sercem. Pomimo przeciwności losu, stara się cieszyć z życia. Każdą wolną chwilę poświęca na pomocy w gospodarstwie. To naprawdę miły człowiek, który w trudnej sytuacji poda rękę. Oboje tęsknią za swoją córką Anią, mieszkającą i pracującą zza granicą. Pomimo tego, że to akceptują, to nie byłoby dnia, w którym by o niej nie myśleli... Marcelina ciągle ma z tyłu głowy swoją bardzo chorą mamę. W dodatku spada na nią niesamowity obowiązek. Ma za zadanie opiekować się swoim dość niesfornym, młodszym bratem, któremu w głowie głupie imprezy. Jedynie co ją w takich chwilach pociesza, to dwie urocze kocie kuleczki - Dropsik i Promyczek. Przy nich czuję się o wiele lepiej.... Pewnego razu udaje się z nimi do lecznicy, ponieważ ich stan się pogorszył. Zbiegiem okoliczności spotyka tam Tomka - chłopaka, który również w tym dniu umówiony jest ze swoim czworonogiem na wizytę. Od tamtej chwili rozkwita niepoznane do tej pory uczucie... Mamy też Hanię, która w życiu nie ma lekko - straciła mamę, a po wypadku ojca cała odpowiedzialność spadła tylko na nią.  Musi opiekować się swoim tatą, który porusza się na wózku inwalidzkim. Nie ma czasu na miłość, ponieważ wie, że jej tata ją potrzebuję. Od bardzo dawna z wielką przyjemnością pracuje dla Pani Bożeny i Pana Leona. Kajtek jest spokojnym i bardzo uprzejmym chłopakiem - od pierwszego spotkania z Hanią jest w niej zauroczony. Z dnia na dzień, przepada za nią coraz bardziej. Tylko co najgorsze, nadal nie ma pomysłu, jak się do niej zbliżyć. Czy ta dwójka ma jakąkolwiek szansę na dostanie swojego wyjątkowego, szczęśliwego zakończenia? Powiem Wam w sekrecie, że przy czytaniu tej książki cały czas się uśmiechałam. To ciepła, od czasu do czasu wzruszająca historia, którą sądzę, że każdy musi poznać ✩ Prowadzenie samego gospodarstwa agroturystycznego nie jest łatwym zadaniem. Hania, Kajetan i Marcelina doskonale o tym wiedzieli. Ta praca nie uwzględnia weekendów, a nawet i świąt.  Nigdy nie wiadomo, kiedy można było złapać oddech i odpocząć. To wszystko zależało od obecności gości lub ich braku. W gospodarstwie można było się czuć jak w domu. To opowieść, w której nie zabraknie uroczych zwierzątek. Doskonale widać, że autorka kocha puchate, chodzące na czterech łapkach kuleczki. Przy czytaniu fragmentów z nimi w roli głównej, czułam przyjemne ciepło na sercu. Wszystkie złe emocje, uciekały w kąt. To były cudowna podróż i bardzo cieszę się, że mogłam w niej uczestniczyć ♡ Cytat : "Dwa dni później była już całkowicie pewna, że kocięta zostały porzucone. Tym sposobem została ich zastępczą mamą." _ Współpraca @czwartastrona
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-12-2021 o godz 17:17 przez: Julia
Na przestrzeni powieści możemy śledzić losy sześciorga ludzi, których życia splatają się ze sobą i tworzą tym samym niesamowity klimat. Marcelina- młoda dziewczyna bez pamięci zakochana w swoich kotach. Co zrobi, gdy jednemu z nich stanie się krzywda? Bożena- prowadzi Zielony Zakątek, gdzie stara się obdarzać wszystkich radością i pogodą ducha. We wnętrzu jednak czuje smutek spowodowany swoją córką, która oddaliła się od rodziców i nie przyjechała na święta Leon- mąż Bożeny, który niespodziewanie trafia do szpitala. Czy Wigilia będzie dla niego szczęśliwa? Tomasz- chłopak, któremu mama nie daje spokoju apropo prywatnego życia. Kiedy jego psu zaczynają dokuczać problemy z nerkami musi jechać do weterynarza. Tam spotyka kogoś niespodziewanego Hania- na co dzień pracuje w Zielonym Zakątku i wzdycha do Kajetana, a w domu poświęca się opiece nad niepełnosprawnym ojcem Kajetan- bez pamięci zakochany w Hani. Czy ta zwróci na niego uwagę? To właśnie wielowątkowość książki spodobała mi się najbardziej. Lubię, kiedy mogę poznawać różne punkty widzenia, z których każdy ciekawi mnie w równym stopniu. Czego nie można odmówić Klaudii to stworzenie niesamowicie klimatycznej historii. Święta i czas przygotowania są na jej kartach obecne przez cały czas, a opisy dań wigilijnych powodowały, że miałam ochotę skosztować ich tu i teraz. Do tego każdy z bohaterów był wykreowany w bardzo charakterystyczny sposób, o każdym chciałam dowiedzieć się więcej i im kibicowałam. Historii jednak nie czytało mi się zupełnie lekko, bo porusza bardzo ciężko temat choroby pupila. Jestem wrażliwa na krzywdę zwierząt i opisy cierpienia kotka Marceliny sprawiły, że aż mi się łza w oku kręciła, bo były sporządzone w bardzo przejmujący sposób. Tym bardziej te wydarzenia w nas uderzają, gdy dowiadujemy się, że tę część historii autorka napisała z autopsji, bo przeżywała coś podobnego ze swoim pupilem. Jest jedna rzecz, która mi przeszkadzała i to już nie jest pierwsza książka Klaudii, w której taki motyw zauważam, Mianowicie przedstawianie ideału kobiety jako skromnej, niewyróżniającej się i cichej, "naturalnej". Każdy inny charakter dziewczyny miałam wrażenie, że był demonizowany. Gdyby takie zdanie padło raz, może bym nie zwróciła na to aż takiej uwagi, ale po pewnym razie nie dałam rady o tym czytać. "Promyczek na Święta" skłania do refleksji, wzrusza i pokazuje prawdziwego ducha Świąt. Jeśli lubicie książki Klaudii, obyczajówki i świąteczne historie, w których dużą rolę odgrywają zwierzaki, ta powinna wam się spodobać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-12-2021 o godz 23:08 przez: ksiazkipaniinformatyk
“Zielony Zakątek” to gospodarstwo agroturystyczne prowadzone przez Leona i Bożenę. Razem z grupą pracowitych dwudziestokilkulatków tworzą niesamowicie klimatyczne miejsce. Jednak nawet w takim miejscu na głowę mogą spaść nieszczęścia. Bohaterowie samodzielnie stawiają im czoło, ale szybko okaże się, że lekarstwem na całe zło jest bliskość drugiego człowieka. Sześcioro bohaterów, trzy historie bardzo ściśle ze sobą splecione… Ciepło, nadzieja, świąteczne cuda. Dokładnie taki jest “Promyczek na święta”, nowość od Klaudii Bianek. To powieść o miłości, tej międzyludzkiej, jak również tej do czworonożnych przyjaciół. Napisana jest w fajny sposób — książkę można potraktować jak pewnego rodzaju kalendarz adwentowy, każdy rozdział to kolejny dzień grudnia. Ja jednak nawet przez chwilę nie pomyślałam o tym, by treść tak sobie dozować. Chciałam zapoznać się z postaciami i ich perypetiami jak najprędzej. Powieść zaprasza nas w progi klimatycznego gospodarstwa agroturystycznego “Zielony Zakątek”, będącego początkiem dla wielu czekających na nas wydarzeń. Weszłam w tę historię z łatwością, choć nie od razu poczułam to coś. Wrażliwa struna drgnęła we mnie, gdy los zrzucił na bohaterów pierwsze nieszczęście. Nieśmiało zaczęły odzywać się emocje, pojawiła się nieodłączna nadzieja, że to wszystko przecież musi dobrze się skończyć. A gdy do tego wszystkiego pojawił się prawdziwie świąteczny klimat, nie potrzebowałam już niczego więcej. “Promyczek na święta” to książka, w której każdy znajdzie coś dla siebie: uczucie nieblednące pomimo upływu lat i to, które dopiero rodzi się w najsubtelniejszej postaci, a także coś, co z pewnością poruszy właścicieli zwierzaków. Moje serce skradła historia Leona i Bożenki. Klaudia sprawiła, że pokochałam tych dwoje i z ogromnym entuzjazmem czytałam rozdziały widziane z ich perspektywy. Zakończenie powieści jest wzruszające. Czułam, że w oku kręci mi się łza. Druga książka w klimacie świątecznym, po którą sięgnęłam w tym roku i już czuję się totalnie nakręcona, jeszcze bardziej nie mogąc doczekać się Bożego Narodzenia. Czas spędzony z “Promyczkiem…” był bardzo przyjemny. Powiem Wam jednak, że mając za sobą inne powieści autorki, tutaj zabrakło mi iskry. Tak czy inaczej, uważam, że to świetna przedświąteczna lektura, która pozwoli Wam odpowiednio się nastroić i przy okazji zapewni niejedno wzruszenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-01-2022 o godz 00:11 przez: ryszawa.blogspot.com
„Promyczek na święta”, to historia kilku ludzi, których łączy jedno miejsce, „Zielony zakątek” prowadzony przez starsze małżeństwo: Bożenę i Leona Troczów. Bohaterowie robią wszystko, by goście wynajmujący u nich pokoje, jak najlepiej wypoczęli, a przy tym również dobrze zjedli. Rozpaczliwie tęsknią za swoją córką, która wyjechała za granicę i której to nie widzieli od bardzo długiego czasu. Prowadzić pensjonat pomaga im trójka młodych ludzi: Kajtek, Hania i Marcelina. Pierwsza dwójka darzy się głębokim uczuciem, lecz żadne z nich nie potrafi zrobić pierwszego kroku. Marcysia całe swoje uczucia przelewa na kocurki, którym uratowała życie. Jest jeszcze introwertyk Tomek, który wciąż rozpamiętuje odejście narzeczonej do innego mężczyzny. Jest to historia, którą szczególnie dobrze czyta się w okolicy świąt, choć ja pochłaniając ją w styczniu, bawiłam się przy niej całkiem dobrze. Na szczęście za oknem mam śnieg, więc łatwo mi było się wczuć w klimat. Fajnie, że mamy okazję poznać tę opowieść z perspektywy wszystkich głównych bohaterów, dzięki temu wiemy, co komu siedzi w głowie. Chyba nie mam swojego faworyta wśród wymienionych przeze mnie postaci, wszystkich polubiłam jednakowo. Po raz pierwszy miałam okazję zapoznać się z twórczością autorki. Podoba mi się jej styl, prosty język oraz łatwy przekaz, choć na co dzień preferuję mocniejsze powieści, to od czasu do czasu lubię również przeczytać coś lekkiego, nad czym nie będę musiała się zbytnio skupiać, a co przyniesie mi relaks po ciężkim dniu. Tak właśnie było z „Promyczkiem na święta”, spędziłam z tą książką kilka miłych wieczorów. Jedyne, co mi się nie podobało, to nadmierne skupienie na tematyce kotów. Rozumiem, że odgrywają one tu dużą rolę, na co może wskazywać już sama okładka oraz tytuł nawiązujący do imienia jednego z nich, lecz w pewnym momencie poczułam przesyt, miałam ochotę przewrócić kilka stron, by ominąć ten wątek, jednak jestem w stanie go wybaczyć, ponieważ w ogólnym rozrachunku tę pozycję oceniam dobrze. Urzekła mnie natomiast ciepła, rodzinna atmosfera, w której ludzie są dla siebie mili oraz pomocni, zwłaszcza w tym magicznym, a dla niektórych również trudnym okresie, którym jest grudzień wraz ze zbliżającym się Bożym Narodzeniem. Podczas lektury czuć ducha świąt, aż ma się ochotę na kompot pani Bożeny w towarzystwie kolęd i pięknej stajenki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-01-2022 o godz 16:51 przez: Anna Dziubak
Psy? Koty? Króliki? Czy może inne zwierzęta, które macie i kochacie nad życie? Ja mam Tequillę - biszkoptową labradorkę ❤️ Umaszczenie nieprzypadkowe, bo za ciasteczko jest w stanie zrobić naprawdę wiele🍪 ___ Państwo Bożena i Leon Troczowie prowadzą gospodarstwo agroturystyczne "Zielony Zakątek", w którym można znaleźć spokój i odpoczynek od miejskiego gwaru, a dzięki panującej tu rodzinnej atmosferze, każdy ma szansę poczuć się w tym urokliwym miejscu, jak w domu. Niestety, nawet tutaj nie zawsze bywa sielsko i anielsko. Każdy z bohaterów bowiem oprócz radości, przeżywa również troski, mierzy się z przeciwnościami losu, pokonując trudy dnia codziennego. Musi podejmować decyzje, które nie zawsze są łatwe. Każdy ze swoją historią i z własnym bagażem doświadczeń. Mimo tego zewsząd czuć atmosferę przyjaźni, życzliwości czy wzajemnej sympatii i od razu tak jakoś cieplej człowiekowi w okolicach serca się robi. Niestety są również takie sytuacje, od których to serce pęka. Przemoc wobec zwierząt to dla mnie temat, o którym czyta mi się bardzo trudno, dlatego były momenty, w których łza w oku się zakręciła. ___ Każda powieść świąteczna skłania mnie do zadumy i refleksji. Tutaj Autorka zwraca szczególną uwagę na to, aby cieszyć się małymi rzeczami, koncentrować na byciu razem i cieszyć z możliwości spędzania wspólnych chwil. To historia, w której nie zabrakło smutku, ale pojawiły się również elementy humorystyczne, a wszystko to doprawione zostało dużą dawką miłości i wzruszenia oraz szczyptą magii i nadziei. Czyli dokładnie tym, co moim zdaniem w każdej świątecznej książce znaleźć się powinno. ___ Mówi się że miłość niejedno ma imię i ta historia pokazuje, że dokładnie tak jest. Mamy tu zarówno miłość dojrzałą, miłość taką pierwszą i jeszcze nieśmiałą i piękną, pełną oddania miłość do naszych ukochanych czworonożnych przyjaciół. To historia, której częścią chciałabym się stać. Byłabym szczęśliwa, będąc gościem wigilijnej kolacji w "Zielonym Zakątku", tak pełnej miłości, świątecznego klimatu, rodzinnej atmosfery, zapachu pierników i mojego ukochanego sernika. Ta opowieść z pewnością zyskuje na znaczeniu, kiedy dowiadujemy się, że filarem tej historii były prawdziwe wydarzenia. Polecam szczególnie wszystkim miłośnikom zwierząt i każdemu, kto potrzebuje promyka nadziei nie tylko na święta. ___
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-12-2021 o godz 19:27 przez: Joanna W.
Gdybym miała określić jednym słowem nową powieść Klaudii Bianek, to byłoby to — urocza. To taka ciepła opowieść o zwyczajnych ludziach, którzy na co dzień zmagają się z bagażem trosk. Każdy dźwiga swój własny, ale na szczęście obok są życzliwe osoby, na których wsparciu mogą polegać. I jest TO miejsce – Zielony Zakątek, synonim bezpiecznej przystani, w której króluje ciepło domowego ogniska, łagodny uśmiech gospodyni i surowy, ale serdeczny uścisk dłoni gospodarza. I w tym właśnie miejscu pracuje trójka głównych bohaterów. Hania, Marcelina i Kajetan są dla Bożeny i Leona Troczów nie tylko pomocą w prowadzeniu gospodarstwa agroturystycznego, ale także zapełniają deficyt, łagodzą uczucie tęsknoty za córką, która wyjechała za granicę i wydawać się mogło, że zajęła się swoim życiem, zapominając o rodzicach. W nowej powieści autorka zwraca uwagę na istotę rodzinnych relacji, a także na zamianę ról w konfiguracji: rodzic – dziecko. Życie pisze bowiem różne scenariusze i czasami to latorośle muszą stać się opoką dla swoich rodziców. Klaudia Bianek stworzyła poruszającą opowieść, w której prym wiodą zwierzęta i wręcz namacalna miłość do nich. Walka o ich zdrowie i życie, codzienne zmagania z opieką nad nimi, wszystko stanowiło niezwykle wzruszającą część fabuły, a jednocześnie wywoływało uśmiech na twarzy. Autorka pokazała, jak niezwykłą może być więź, jaka łączy czworonogów z ludźmi, pokazując, że czasem potrafi ona być ważniejsza niż ta, którą można stworzyć z drugim człowiekiem. Wszak zwierzęta odwzajemniają uczucie całym sercem, a z ich strony nie musimy obawiać się zdrady i odrzucenia. Podsumowując: Czy „Promyczek na święta” jest powieścią niezwykle uroczą, lecz nieco wyidealizowaną? Być może. Niemniej czy właśnie teraz, w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie, nie potrzebujemy jeszcze więcej magii i pokrzepiających historii? Ja jak najbardziej i to właśnie otrzymałam wraz z lekturą książki Klaudii Bianek. Stworzyła ona miejsce, do którego każdy z nas chciałby trafić, aby móc poznać jego właścicieli, ogrzać się przy ognisku czy spróbować pyszności, które powstają w kuchni Zielonego Zakątka. W świątecznej opowieści autorki nie zabrakło także miłości, tej do zwierząt, ale i do drugiego człowieka, która dodaje życiu blasku, a parafrazując tytuł – opromienia je, nie tylko od święta.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-12-2021 o godz 16:49 przez: Heather
Klaudia Bianek porywa nas w sam środek świątecznych wydarzeń okraszonych magią tego ważnego momentu w roku. Opowiada o sile miłości, rodziny oraz ponadczasowych wartości w bardzo ciepły, chwytające za serce sposób. Autorka już kilkukrotnie pozwoliła nam wierzyć, że potrafi trafnie rozpoznawać ludzkie zachowania i empatia nie jest jej obca. W romantycznych historiach odnalazła się jak nikt inny i wielokrotnie już roztapiała nas pięknymi emocjami. Nie mogło jej więc zabraknąć w gronie autorek, które specjalnie dla czytelników napisały świąteczne powieści i to się sprawdziło - lektura Klaudii jest faktycznie idealnym wyborem na grudniową porę, ponieważ niesie ze sobą wspaniały klimat. Fabuła powieści bardzo przypadła mi do gustu, ponieważ okazała się swojska, szczera i wiarygodna. Opowiada o Zielonym Zakątku, gospodarstwie agroturystycznym prowadzonym przez Bożenę i Leona Troczów. Właściciele mają u swojego boku Marcelinę, Hanię i Kajetana, którzy zawsze służą pomocą nie tylko im, ale i sobie nawzajem, ponieważ stanowią zgrany duet wieloletnich przyjaciół. To ich wspólne przygody śledzimy, ich wzloty oraz upadki, które wydają się może banalne, ale jakże ważne w życiowych wyborach i pozwalające z innej perspektywy spojrzeć na przyszłość. Zielony Zakątek to cudowne i urokliwe miejsce. Wspaniale było wraz z bohaterami odkrywać wszystkie jego zakątki i chociaż gospodarstwo pozostało jedynie tłem dla wydarzeń - odegrało w tym wszystkim swoją kluczową rolę. Autorka skupiła się jednak przede wszystkim na kreacji bohaterów składając na nasze ręce postacie takie jak my, które często wahają się i nie wiedzą w którym kierunku podążyć. Jednak, jak to w świątecznych książkach bywa, dużo w tym wszystkim miłości, nadziei oraz pozytywnych chwil, które roztapiają serce czytelnika. "Promyczek na święta" to pogodna, pełna optymizmu lektura z konkretnym przesłaniem. Opowiada o przyjaźni, miłości oraz życiowych wyzwaniach oraz jednocześnie wprowadza nas w świąteczny klimat. Cieszę się, że mogłam odwiedzić Zielony Zakątek i spędzić czas w tej wyjątkowej, rodzinnej atmosferze. Nie tylko ludzie jednak odegrali tutaj kluczową rolę, ponieważ zwierzęta również otrzymały ważną misję i to wszystko zamknęło się w cudownej opowieści o tym, że każdy zasługuje na drugą szansę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2022 o godz 14:29 przez: MojKsiążkowyRaj
"Promyczek na święta" to świąteczna propozycja od Klaudii Bianek. Bożena i Leona Trocz to właściciele gospodarstwa agroturystycznego "Zielony Zakątek". Małżeństwo jak, co roku prężnie przygotowuje się do świąt. Niestety tym razem nie obejdzie się bez kłopotów i nieoczekiwanych zmartwień. Na szczęście Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, pełen cudów i nadziei, czego na własnej skórze doświadczą Bożena i Leon. Zwłaszcza, gdy ma się blisko wspaniałych przyjaciół, dla których nie ma rzeczy niemożliwych... "Promyczek na święta" to świąteczna historia pełna ciepła, miłości i zwykłej ludzkiej życzliwości. W końcu nie od dziś się mówi, że życzliwość trudno oddać, ponieważ zawsze wraca! A nasi książkowi bohaterowie coś na ten temat wiedzą, bo właśnie w "Zielona Zakątku" pracuje grupa ludzi, którzy darzą się wielką przyjaźnią i dobrym słowem. Poznajemy losy Bożena i Leona, właścicieli gospodarstwa agroturystycznego oraz ludzi na co dzień tam pracujących, czyli Hani, Kajetana i Marceliny. Każdy z bohaterów ma swoje zagwozdki życiowe, jednak nigdy nie pozostaje sam ze swoimi problemami. W książce mamy wiele wątku i każdy z nich porusza inne strefy życiowe: rodzice, którzy powoli tracą kontakt ze swoją jedyną córką; młoda dziewczyna, która zostaje obciążona opieką nad schorowanym ojcem; Marcelina, która niespodziewanie zostaje właścicielką dwóch małych kotków. Wszystkie te wątki (a jest ich jeszcze więcej niż te wymienione) tworzą naprawdę przemiłą historie w sama raz na zimowe wieczory. Nie wiem jak Wy, ale ja ma wielką słabość do książek, gdzie głównym motywem jest pensjonat, czy dom wczasowy, bo zawsze te historie przepełnione są pozytywną energią i otwierają książkowym bohaterom drogę niekiedy nawet do nowego rozdziału w swoim życiu. "Powiada się, że każdy dostaje tyle, ile potrafi udźwignąć. Niektórym spada na barki więcej, niż mogą unieść, wymagają wtedy wsparcia czy choćby zrozumienia. Czasem wystarczy dobre słowo, uśmiech, by szary dzień stał się mniej szary..." - o tym właśnie jest ta historia, czasem proste gesty znaczą więcej niż milion słów! Polecam❄
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-11-2021 o godz 08:43 przez: Anonim
Q: Znacie twórczość Klaudii Bianek? Są autorzy po, których książki sięgam w ciemno. W tym gronie znajduje się twórczość Klaudii Bianek. „Promyczek na święta” jest zimowo- świąteczną powieścią, której akcja toczy się przez praktycznie cały grudzień. Jak to sama autorka przyznała, można to czytać w formie kalendarza adwentowego! Ah to musiałaby być wspaniała przygoda, chociaż końcówkę byłoby bardzo ciężko zostawić na kolejne dni. Poznajemy historie Marceliny, Hani, Kajetana i ciepłego małżeństwa, prowadzącego przytulną agroturystykę. Ciężko powiedzieć, z którą z postaci najbardziej się polubiłam. Hania jest osobą trochę zamkniętą w sobie, Kajetan zawsze wie w co włożyć ręce, a Marcelina trzyma dom w rydzach, ale ma tez złote serce. W końcu przygarnia do siebie dwa malutkie kociaki! Przepiękna książka, tętniąca ciepłem, miłością i wieloma innymi emocjami. Cała lektura tak bardzo mi się podobała, a tytułowy Promyczek jest prawdziwym wojownikiem (przeczytajcie! A na pewno dowiecie się dlaczego). Długo nie zapomnę o tej powieści, i chyba nie musiałabym tego pisać, ale zagościła w moim sercu i obiecuje za rok do niej wrócić! A ten klimat świąt, zapach przypraw korzennych, czy choinki. Zakupowe szaleństwa, biały puch otaczający cały widok za oknem. Czytając śmiałam się i płakałam, przeżywałam rozterki bohaterów. Jeżeli tak jak ja kochacie zwierzęta, świąteczny klimat i książki roztapiające nawet najtwardsze serca, koniecznie przeczytajcie „Promyczka na święta”! Zapomniałam wam jeszcze opowiedzieć trochę o samym „Zielonym zakątku”. A wiec wyobraźcie sobie nie za dużą agroturystykę, której towarzyszą zwierzęta. Okolica dosyć spokojna, właściciele witający nowo przybyłych z wypiekami na twarzy, miejsce gdzie dla, każdego znajdzie się trochę miłości i dobroci. Uwielbiam! Ciężko napisać o tej książce więcej, chciałabym po prostu żebyście ją przeczytali i poczuli dokładnie to samo co ja i najzwyczajniej oddali jej swoje serce. Zakochałam się i czekam na więcej historii prostu z pod pióra autorki! 10⭐️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-01-2022 o godz 07:12 przez: Urszula Azarewicz
Czy dacie się porwać magicznej scenerii Zielonego Zakątka? Czy wypijecie ciepłą herbatę, wpatrując się płomień tutejszego kominka? Czy wraz z bohaterami wspólnie zasiądziecie do wigilijnego stołu? Zapewniam Was, że po przeczytaniu książki "Promyczek na święta", wszystkie odpowiedzi na te pytania będą brzmiały "TAK!" "Promyczek na święta" to ciepła, rodzinna powieść, która wprowadza czytelnika w magiczny, świąteczny czas. To powieść, która otula, która udowadnia, że tej jednej jedynej nocy, cuda się zdarzają. Wystarczy tylko w nie uwierzyć. Bożena i Leon Trocz są małżeństwem, którzy prowadzą gospodarstwo agroturystyczne Zielony Zakątek. Mają córkę Anię, która wraz ze swoim chłopakiem mieszka w Anglii. Niestety kontakt z nią jest ostatnio sporadyczny i zarówno Bożena jak i Leon czują, że córka z każdym dniem coraz bardziej się od nich oddala. Mimo to wierzą, że w tym roku, Ania zasiądzie z nimi do wigilijnego stołu. Czy ich marzenie się spełni? Kajtek wraz Hanią pracują w Zielonym Zakątku. Chłopakowi bardzo podoba się dziewczyna, o czym wszyscy doskonale wiedzą, oprócz samej zainteresowanej. Jednak Kajtek boi się zrobić ten pierwszy krok. Czy magiczny czas sprawi, że się na niego zdecyduje? Marcelina stała się mamą dwójki kotów - Promyczka i Dropsika, gdy pewnego dnia znalazła je zziębnięte w spichlerzu, należącym do Zielonego Zakątka. Niestety Promyczek ma słabą odporność i często łapie infekcje, więc Marcelina jest niemal stałym bywalcem lecznicy dla zwierząt. Tutaj rozwija się jej znajomość z Tomaszen - właścicielem psa, którego mężczyzna przygarnął ze schroniska. Marcelina dowiaduje się, że Tomasz od jakiegoś czasu nie lubi i nie czuje klimatu świąt, dlatego próbuje na nowo wzniecić w nim miłość do nich. Czy jej się to uda? "Promyczek na święta" to cudowna powieść o tym, że bliskość drugiego człowieka, jest wszystkim, czego potrzebujemy do szczęścia, czasami tylko musimy otworzyć swoje serca. A Boże Narodzenie jest do tego idealnym czasem... Serdecznie polecam Wam tę książkę...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego