Program. Część 1. Plaga samobójców (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień.

Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko. Lecz z tygodnia na tydzień oboje stają się coraz słabsi. Coraz trudniej im zachowywać twarz, bo dopada ich depresja. A później Program.
Mroczna, dystopijna powieść z romansem w tle.

Tytuł: Program. Część 1. Plaga samobójców
Tytuł oryginalny: The Program
Seria: Program
Autor: Young Suzanne
Tłumaczenie: Goździkowski Andrzej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Feeria Young
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 456
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-09-23
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 204 x 35 x 143
Indeks: 17579490
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
40
4
23
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
55 recenzji
29-12-2018 o godz 00:16 Asia Świderska dodał recenzję:
Książkę kupiłam w prezencie, przyszła oczywiście w stanie idealnym, ja nie znam jej treści ale moja przyjaciółka, której właśnie podarowałam tą książkę, była prawdziwie nią pochłonięta oraz od razu kupiła sobie resztę części, więc polecam wszystkim czytelnikom trgo typu książek:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-09-2018 o godz 20:14 Agnieszka Iwaniuk dodał recenzję:
Książka zgodna z opisem , szybka realizacja i dostawa - polecam zakupy w empik
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-08-2017 o godz 18:12 Anonim dodał recenzję:
Doskonałe dzieło literackie obrazujące problemy młodzieży które dośwatczyły straty.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-06-2017 o godz 10:00 Anna Michna dodał recenzję:
Świat za kilkanaście może kilkadziesiąt lat. Samobójstwa popełniane przez młode osoby to już nie tylko pojedyncze przypadki. To już zjawisko masowe, uznane za chorobę, z którą trzeba walczyć. Rząd tworzy „Program”, który ma być wybawieniem, cudownym lekiem. Program pozwala zapomnieć o tym, co sprawia w życiu największy ból… dosłownie. Program usuwa u osób ogarniętych chorobą wszystkie wspomnienia o tych, którzy kiedykolwiek coś znaczyli dla młodych. Solane straciła w życiu wiele osób, najpierw jej brat, przyjaciel, przyjaciółka… jedyną osobą, która jej została jest jej chłopak James… niestety do czasu aż i on zostaje oznaczony. Wtedy życie traci dla niej już wszystkie barwy. W końcu nadchodzi dzień, gdy i ona trafia do ośrodka programu. Jednak jej terapia będzie przebiegać nie zupełnie według planu Programu… W trakcie lektury zaczęłam się zastanawiać, jaka jest w tym przypadku różnica pomiędzy śmiercią a „wyczyszczeniem” pamięci. I doszłam do wniosku, że żadna. A nawet i gorsza od śmierci. Ale jest też nadzieja nie tylko dla bohaterów, ale i dla samego czytelnika, wiara w przeznaczenie. Nie ukrywam, że w trakcie lektury czułam nie raz jak pęka mi serce. Książka jest rewelacyjna. Świetny pomysł ze świetnym wykonaniem. Z niecierpliwością aż w ręce wpadną mi kolejne tomy. Już nie mogę się doczekać a Wam bardzo gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-11-2016 o godz 12:52 Dominika Dolecka dodał recenzję:
Miałam wielkie nadzieje co do tej książki, niestety na nadziejach się skończyło. Oczekiwałam jakiegoś dreszczyka, napięcia, opadającej szczęki. A co dostałam? Trójkąt miłosny, którego przepraszam, ale ZNIEŚĆ NIE MOGĘ.

Na początku zapowiadało się naprawdę dobrze. Epidemia samobójstwa, która ogarnęła świat, była przerażającą wizją. Ale jeszcze gorszą okazał się fakt usuwania pamięci. Przyznam szczerze, że nad tym motywem wylałam kilka łez, bo wyobrażałam sobie podobną sytuację w prawdziwym życiu. Nie mogłabym znieść myśli, że każde wspomnienie, każda chwila, która jakoś mnie ukształtowała, miałaby być wymazana. To byłoby straszne. Za to akurat przyznaję autorce plusa, bo ten wątek bez dwóch zdań mocno działa na czytelnika.

Na początku poznajemy Sloane i Jamesa, parę, która wspólnie próbuje walczyć z Programem. Jeszcze w tym momencie wątek miłosny jest dość uroczy, główna bohaterka mnie nie denerwuje, więc myślę sobie "Będzie dobrze!". Nawet mi ich szkoda - muszą zmierzyć się ze śmiercią przyjaciół, epidemią, własnymi uczuciami. Ale mają siebie, dzięki czemu wydaje się, że wszystko jakoś się ułoży.

Są silni, to trzeba przyznać. Potrafią walczyć i w żaden sposób nie okazywać, że dręczą ich złe myśli, byle tylko nie zostali oznakowani. Mogą na sobie polegać, razem trwają w tym buncie przeciwko rzeczywistości. Ale kiedy przychodzi im zmierzyć się z kolejną śmiercią bliskiej osoby, wszystko się sypie, a para zostaje rozdzielona w sposób, którego za wszelką cenę próbuje ominąć.


No i właśnie w tym momencie kończy się pozytywny odbiór tej książki. W mojej skromnej ocenie, oczywiście. Sloane poznaje Realma i co? BUM! W kilka dni staje się niesamowicie bliski jej sercu. A ona mu, bo OCZYWIŚCIE główna bohaterka jest piękna i u wszystkich wzbudza podziw. NORMA. Oczywiście wciąż JESZCZE pamięta o Jamesie, ale przecież Realm... gdyby nie on, no nigdy by sobie nie poradziła! Niby czuje do niego tylko przyjacielskie stosunki, ale przecież to nie przeszkadza jej w wymienianiu z nim śliny, NO BO CO TAM.

Przepraszam, zdenerwowałam się.

No dobra, ale jakoś przeżyłam ten okres. Nawet uroniłam kilka łez, bo próbowałam wczuć się w sytuację Sloane, a to co przechodziła, było smutne i straszne i nigdy nie chciałabym znaleźć się na jej miejscu.

A potem wielki powrót do rzeczywistości. Tutaj modliłam się tylko, aby ta książka skończyła się jak najszybciej. Główna bohaterka stała się dla mnie męczarnią. Czasami zachowywała się tak, jakby tylko ją dosięgła tragedia, jakby to ona była najbardziej pokrzywdzona i należało jej się wszystko, czego chciała.

Oczywiście pojawiały się miłosne rozterki. Kochała Jamesa, ale kiedy znów spotkała się z Realmem, musiała zastanawiać się, czy to przypadkiem on nie jest dla niej najlepszy. Co z tego, że mogła ranić ich uczucia. Przecież to ONA była TAKA BIEDNA.

A wiecie, co najbardziej mnie denerwowało na koniec książki? Coś w stylu: "Kocham go! Ale nie mogę z nim być, on jest niebezpieczny! Ale tak go kocham! Muszę trzymać się od niego z daleka! Moje serce i ciało go pragnie! Ale przecież on nie jest dla mnie!"

Rozumiecie, o co mi chodzi?

Tak mnie to denerwowało, że nie mogłam skupić się na reszcie fabuły. Bo właściwie potem wszystko tak się jakoś... ciągnęło. Jedynie końcówka znów mogła wzbudzić małe zainteresowanie i zachęcić do sięgnięcia po następną część.

Czy pisząc książki, naprawdę nie jest lepiej odejść od utartych schematów, stworzyć coś innego, skupić się na innych wartościach? Dla mnie osobiście TRÓJKĄT MIŁOSNY, czy to w książkach, serialach czy filmach, jest nie do zniesienia. Za dużo już się naczytałam/naoglądałam takich motywów. To chyba jedyny rodzaj wątków, który tak bardzo mnie denerwuje. Nawet jeśli w śladowych ilościach, to przepraszam, ale wytrzymać go nie dam rady.

Dlatego, niestety, nie jestem w stanie sięgnąć po kolejne części "Programu". Nie lubię tego robić, ale to nie dla mnie. Nie widzę sensu, abym miała się denerwować i przez ten jeden wątek tracić przyjemność z czytania. A z tego co wiem, w następnej części również się on pojawia.

ALE! Jeśli komuś takie wątki w żaden sposób nie przeszkadzają, to polecam, bo sama historia i pomysł nie jest zły i naprawdę może czytelnika wciągnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2016 o godz 16:34 Anonim dodał recenzję:
Znalazłam tę książkę zupełnie przez przypadek,ale od razu mi się spodobała! Jest super,najlepsza książka jaką ostatnio przeczytałam. Zamierzam kupić cześć 2.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-07-2016 o godz 10:03 okowalewska dodał recenzję:
Poleciła mi ją przyjaciółka, i jestem jej ogromnie wdzięczna, że to zrobiła! Książka jest świetna, fabuła niespotykana, dystopia w innym, bardziej realnym wydaniu. Bohaterowie dobrze rozbudowani, akcja nie umiera, jest napięcie, emocje. Książka podobała mi się bardzo, od razu sięgnęłam po drugą cześć Programu.
Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-06-2016 o godz 00:35 sara_booklover_ dodał recenzję:
"Plaga Samobójców" to przecudowna książka o tragedii nie tylko nastolatków, ale i całego świata. Masowe samobójstwa to epidemia choroby, która robi z chorych wraki ludzi. To przerażające. Ale "pomysłowi" Amerykanie wymyślili wspaniały Program. Polega on na odizolowaniu chorych na sześć tygodni od starego życie, przez które zachorowali. Ale czy Program jest perfekcyjny? Rodzice wierzą, że dzięki posłaniu tam dzieci, ochronią je przed śmiercią. Ale nie biorą pod uwagę tego, że ludzie od Programu zabierają nastolatkom to, co najważniejsze. Wspomnienia. Życie bez przeszłości musi być okropne. To tak jakby być pustą skorupką. Po prostu kimś nowym. Rząd uważa, że daje wyleczonym nowe życie. Ale co to za życie?

Sloane przez chorobę straciła już brata.Program odebrał jej przyjaciółkę. Trzyma się z Jamesem - jej chłopakiem - i Millerem - chłopakiem jej przyjaciółki. Jest im dobrze, dopóki kolejna osoba nie zachorowała. Wtedy zmienia się wszystko.

Skłamała bym mówiąc, że rzadko płaczę czytając. Płaczę bardzo często. Plaga natomiast wywarła na mnie takie wrażenie, że nie mogłam nawet zapłakać. Za bardzo bolało mnie serce. Czytaliście kiedyś książkę, w której narratorem była osoba z demencją, albo z sklerozą? Tutaj możemy doświadczyć czegoś podobnego. Wiemy wszystko o przeszłości Sloane, ale ona nie wie nic o sobie. Wiemy co stało się z Bradym, Lacy, Millerem i Jamesem, a ona karmiona jest fałszem. Mamy świadomość tego, że Sloane podejmuje złe decyzje nieświadomie, ale i tak się na nią wkurzamy. No i James. Oh James. Jeszcze nie jest moim mężem ale wszystko przed nim.

Podobała mi się lekkość z jaką pisała autorka. Jakby słowa same przelewały się jej bezpośrednio z serca na komputer/kartkę. Nie o co ja teraz. Nie wiem co pisać o Pladze, bo nie mam do niej żadnych zastrzeżeń. Wszystko było wręcz niepokojąco idealnie.

Chociaż. Przyczepiłabym się do epilogu. Przez niego wymyśliłam sobie okropną tezę dotyczącą wydarzeń w Kuracji. Napiszę ją na samym początku recenzji Kuracji (nie wiem kiedy będzie. Za dużo książek na półce, za mało czasu).

Podsumowując. Książka była cudowna, przepiękna, idealna itd. Dostaje ode mnie 10 /10. Z niecierpliwością czekam, aż Kuracja wpadnie w moje łapki. Pozdrawiam :D
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-06-2016 o godz 08:44 Zatracona w słowach dodał recenzję:
W niedalekiej przyszłości nastolatki masowo popełniają samobójstwa. Popadają w depresję, tracą chęci do życia i pragną jedynie ze sobą skończyć. W niektórych szkołach, aby przeciwdziałać epidemii, władze wprowadzają Program. Zachowanie uczniów jest skrupulatnie obserwowane, a osoby, które zapadają na chorobę i się załamują się, zostają poddane leczeniu w odizolowanych placówkach. Leczenie przynosi pozytywne efekty i wydaje się skuteczne, jednak każda osoba wraca z niego pozbawiona wspomnień.

Brat Sloane popełnił samobójstwo. Dziewczyna nie może pokazać, jak bardzo wpłynęła na nią jego śmierć, dlatego ukrywa własne uczucia, w tym smutek i wielkie przygnębienie. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie i dzięki której się nie rozsypała, jest jej chłopak James. Sloane wierzy, że ich miłość przetrwa wszystko, jednak z czasem stają się coraz słabsi i coraz trudniej walczyć im z negatywnymi uczuciami, dopada ich depresja, a potem Program, od którego nie ma ucieczki.

„Plaga samobójców” chodziła za mną już od dłuższego czasu. Wszyscy naokoło polecali mi tę książkę, niesamowicie ją wychwalali i może właśnie dlatego podchodziłam do niej dość sceptycznie. Miałam już wcześniej okazję przeczytać prequel tej historii, czyli „Remedium”, które mi się podobało i wiedziałam mniej więcej, czego mogę się spodziewać po „Pladze”, jednak mimo wszystko bardzo się cieszę, że nie oczekiwałam od tej książki zbyt wiele, bo po tylu pozytywnych recenzjach i opiniach byłabym zawiedziona.

Muszę przyznać, że na początku nie mogłam się kompletnie wbić w tę książkę, jednak kiedy już to zrobiłam, czytało mi się ją naprawdę szybko i zanim się obejrzałam byłam już po lekturze. Choć klimat całej powieści jest raczej mroczny, a książce towarzyszy aura nieustającego zagrożenia, to jest ona napisana prostym i łatwym w odbiorze językiem. „Plaga samobójców” dzieli się na trzy części, z której każda kolejna jest zdecydowanie ciekawsza od poprzedniej. Autorka stworzyła niepokojącą i okrutną wizję przyszłości, w której nikt raczej nie chciałaby żyć. Nie znajdziecie w tej książce wartkiej akcji i jej nieoczekiwanych zwrotów, ponieważ „Plaga samobójców” należy do grona tych książek, które oddziałują na emocje i uczucia czytelnika, nakłaniają go do zatrzymania się i zastanowienia choć przez chwilę nad własnym życiem.

Wielkim minusem jest dla mnie fakt, że nie zżyłam się z bohaterami tak mocno, jakbym chciała i przez to nie przeżywałam wszystkiego tak intensywnie, jak oni. Nie odczuwałam tak mocno wszystkich emocji, które towarzyszyły mi podczas czytania. Współczułam bohaterom, trzymałam za nich kciuki, jednak ich losy nie przejęły mnie jakoś szczególnie, a momentami nawet się nudziłam. Książka ukazuje głównie walkę z systemem oraz miłości Sloane i Jamesa. Autorka skupiła się na budowaniu relacji między bohaterami, a także ukazaniu ludzkich emocji i na tym polu spisała się bardzo dobrze, wprowadziła również kilka ciekawych i interesujących elementów, które na pewno przypadną do gustu wielu czytelnikom.

„Plaga samobójców” to oryginalna i ciekawa książka, ukazująca problemy, które zagrażają również współczesnemu światu. Jest to interesująca młodzieżówka, która skłania do refleksji i niesie za sobą głębsze przesłanie. Chociaż nie spodobała mi się tak bardzo, jak „Remedium”, a momentami naprawdę się przy niej nudziłam, to i tak uważam „Plagę samobójców” za książkę wartą uwagi, która może przypaść do gustu wielu osobom. Jestem bardzo ciekawa, jak dalej autorka rozwinie tę historię, dlatego niedługo na pewno sięgnę po „Kurację samobójców”, która mam nadzieję, okaże się lepsza od pierwszego tomu.

http://someculturewithme.blogspot.com/2016/06/to-dla-twojego-dobra-pamietaj-o-tym.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-04-2016 o godz 00:00 katjana dodał recenzję:
Namnożyło się ostatnimi czasu powieści tego typu. Kiedy natrafiłam na Plagę samobójców zaintrygował mnie opis. Książka Suzanne Young dość szybko wciągnęła mnie, jest konkretna, zręcznie napisana, w czasie czytania udzieliły mi się emocje które towarzyszą bohaterom. Tak więc mimo tematyki która stała sie teraz szalenie popularna i dla niektórych może wydać się już nieco ograna, Plaga samobójców wywołała we mnie dużo różnych wrażeń. Suzanne Young napisała tą książkę w realistycznym i przemawiającym do wyobraźni stylu. Polecam, po udanej pierwszej części tej obiecującej serii chcę przeczytać też następną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-03-2016 o godz 19:31 Cynamonkatiebooks dodał recenzję:
"Co byś zrobił, gdyby wszyscy twoi przyjaciele rzucili się z mostu? Ostatnie wypadki wskazywały, że poszedłbyś za ich przykładem."

Nastolatki masowo popełniają samobójstwa. W niektórych szkołach władze wprowadzają więc pilotażowy program przeciwdziałania tej epidemii. Wszelkie objawy depresji są skrupulatnie notowane, a ci, którzy się załamują, są poddawani leczeniu w odizolowanych klinikach. Leczenie wydaje się skuteczne, ale każdy, kto brał udział w programie, wraca do zwykłego życia kompletnie pozbawiony wspomnień. Rodzice Sloane stracili już jedno dziecko i są gotowi na wszystko, by tylko ją uratować. Dziewczyna tłumi więc swoje prawdziwe uczucia. Jedyną osobą, przy której czuje się swobodnie, jest James, jej chłopak. Obiecał jej, że ich dwojgu nic się nie stanie, a Sloane jest pewna, że ich miłość przetrwa wszystko. Lecz z tygodnia na tydzień oboje stają się coraz słabsi. Coraz trudniej im zachowywać twarz, bo dopada ich depresja. A później Program.

Hmmm.. Chyba jeszcze nie spotkałam się z dystopią, która poruszałaby temat samobójstw. Jest to jak najbardziej oryginalny temat, tak więc niezmiernie cieszę się, że miałam okazję zapoznać się z tą książką. "Plaga samobójców" to znana i wysoko oceniana pozycja, zarówno w Polsce jak i na zagranicznym booktubie. Kiedy zobaczyłam jej okładkę, wiedziałam, że będę musiała po nią sięgnąć. Nie wiem czemu, rzadko zachwycam się okładkami, ale ta tak mnie przyciąga... Jest przepiekna, idealnie pasuje do treści... Ale nie będę rozwodzić się o okładce, jak piękna by ona nie była *.*.

"- Nie da się żyć tak jak dotychczas. Z duszą przepełnioną bezbrzeżnym cierpieniem."

Tak jak wspomniałam wcześniej "Plaga.." to unikatowa pozycja. Światem zawładnął wirus, który atakuje młodzież. Pod jego wpływem nastolatki popełniają samobójstwa. Jest to wbrew pozorom trudna tematyka, a ilość przykrych momentów jest nie do policzenia. Ten smutny klimat sprawiał, że czytałam książkę mając łzy w oczach, gdyż tam cały czas ktoś odbierał sobie życie. Taki los spotkał również naszą główna bohaterkę Sloane, której brat popełnił samobójstwo. Od razu przyznam, że niezwykle polubiłam ją, jej sposób bycia i poczucie humoru. Była dosyć zaradną bohaterką, chociaż też czasem miała swoje humorki i to jak była ufna, mogło doprowadzić do szału. Jeżeli chodzi o męskich bohaterów, to znowu znalazłam swojego męża :D. I teraz wszyscy, że to na pewno James... Otóż nie! James był moim zdaniem trochę mdły. Niby zabawny, sarkastyczny, przystojny, ale strasznie kojarzył mi się z Jace'em z DA, a no nie ukrywajmy, jeden Jace wystarczy.. Poza tym ich relacja była strasznie sztuczna, przesłodzona. Nie ukrywam, że nie kibicowałam im. Za to Realm, tak to z nim shipowałam Sloane. Przekochany, przeuroczy Realm! Był tak wspaniały, że nie mogę powiedzieć o nim złego słowa, chociaż był kreowany bardziej na tego złego bohatera. Strasznie mi go szkoda, ale mam nadzieję, że będzie go więcej w kolejnych tomach...

"Tak bardzo za nim tęskniłam, a przecież siedział tuż obok."

Książkę czytało mi się niesamowicie szybko. Autorka pisze w bardzo przyjemny, ale zarazem strasznie smutny sposób, co bardzo mi się podobało, bo mogłam w pełni wczuć się w sytuację bohaterów. Ogółem sam Program, jego sposób leczenia, a raczej usuwania wspomnień, strasznie mnie fascynował. Cieszę się, że autorka wszystko nam dokładnie wytłumaczyła. Podobało mi się również to, że nie od razu znamy przeszłość postaci, dopiero z czasem sami zaczynają nam opowiadać swoje wspomnienia i czytając tylko czekałam na kolejną dawkę informacji. Tak naprawdę PROGRAM to dla nas zagadka. Niby ratuje ludzi od targnięć się na własne życie, ale czy jest to warte utraty wszystkich wspomnień, swojej młodości? Tak oto zostawiam Was z tym pytaniem ;).

Podsumowując: "Plaga samobójców" to naprawdę dobra pozycja, poruszająca trudny temat jakim jest samobójstwo. Nie jest to może łatwa książka, taka na poprawę humoru, ale właśnie za to ją tak cenię. Mam wrażenie, że to dopiero początek, dlatego polecam zapoznać się z tak unikatową historią!

cynamonkatiebooks.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-03-2016 o godz 22:34 Magazyn Liter dodał recenzję:
http://magazynliter.blogspot.com/

„Plaga samobójców”, mimo że jest zwykłą lekturą dla młodzieży, porusza bardzo poważny problem – samobójstwa. W książce przedstawione to jest jako epidemia, zakaźna choroba która panuje wśród nastolatków. Władze USA, aby zminimalizować do zera liczebność zgonów, wdrąża w życie Program – organizację, która ma za zadanie zwalczać depresję i myśli samobójcze atakujące młodych ludzi.
Głównymi bohaterami jest trójka przyjaciół: Sloan, James oraz Miller. Wszyscy są zdołowani po samobójstwie Brady’ego, brata Sloan, oraz zabraniu Lacey, dziewczyny Millera, przez Program na terapię, z której dziewczyna miała wrócić jako zupełnie inna osoba bez świadomość o jej istniejącej i niekoniecznie przyjemnej przeszłości.
Miller, nie wytrzymując tej presji, zażywa killera, który doprowadza do jego śmierci, przez co pozostała dwójka przyjaciół pogrąża się w głębszym smutku. Jakiś czas później do Programu jako pierwszy trafia James. Potem – Sloan.

Najbardziej irytujący w tej historii był związek Sloan z Jamesem ze względu na to, jak ze sobą rozmawiali przez pierwszy dział książki. Padały między innymi teksty takie jak: „Nie przeżyłabym bez ciebie”, „Jesteśmy sobie potrzebni”, czego szczerze nie cierpię (dlatego nie kupuję i nie jestem fanką romansideł). Zdecydowanie wolałam to, co działo się w momencie, gdy bohaterka trafiła na leczenie, oraz gdy z niego wyszła i zmagała się z życiem na zewnątrz.
Największą sympatię zdobył u mnie Realm – chłopak, którego Sloan poznała w Programie, nawet jeśli był w pewnym sensie fałszywy. Miał on pogodę ducha, zawsze pomocny i kochający całym sobą. Niemalże chłopak idealny.

Uważam, że książka jest dobra. Trafia do czytelnika i podkreśla, jak ważne są uczucia, przyjaciele oraz w jaki sposób wpływają na człowieka, a zwłaszcza na dorastającego nastolatka, traumatyczne przeżycia. Pozycja naprawdę godna polecenia; na długo zapada w pamięć i skłania do przemyśleń na temat siebie, swojego życia, a także relacji z bliskimi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2016 o godz 18:26 Justa dodał recenzję:
Szczerze powiem, że nie spodziewałam się, iż ,,Plaga Samobójców'' aż tak bardzo mnie wciągnie. Książka jest po prostu genialna, nie mogłam odłożyć jej do końca. Ma w sobie elementy wielkiego smutku i ciągłego płaczu, ale też potrafi rozbawić w niektórych momentach. Jest to książka bardzo przejmująca, czytając ją, utożsamiamy się z główną bohaterką aż zbyt dogłębnie. Piękna, smutna i dojrzała. Bardzo polecam, naprawdę warto po nią sięgnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-02-2016 o godz 11:14 judyta1234 dodał recenzję:
Wyobraź sobie, że żyjesz w świecie opanowanym przez rozprzestrzeniająca się epidemię. Rząd zrobi wszystko, aby zapanować nad tą plagą. Jest gotowy stworzyć z ludzi chodzących zombie, aby tylko przerwać tą falę śmierci. Wyobraź sobie, że świat jest pełen wydrążonych ludzi z sercami pełnymi luk, których nie są wstanie zapełnić. Ludźmi, którzy zdają sobie sprawę, że coś stracili, ale nie mają pojęcia co. Wyobraź sobie świat, w którym codziennie musisz zakładać maskę, aby nikt nie zobaczył jaka jesteś załamana. Twoje życie to ciągły smutek i cierpienie, który musisz ukrywać. Jeśli ci się to nie uda zostaniesz jednym z nich – człowiekiem bez wspomnień i przeszłości.

Dla Sloane ten świat jest codziennością. Zarazą, która pożera jej kraj są masowe samobójstwa. Zakaźna choroba pochłaniająca nastolatków. Dziewczyna żyje w świecie gdzie codziennie ktoś odbiera sobie życie. Aby zapanować nad sytuacją rząd postanawia wdrożyć Program. Jesteś smutny? Przygnębiony? Pogrążony w rozmyślaniach? Nietowarzyski? Agenci tylko czekają, aby wychwycić taką osobę, zamknąć w ośrodku, poddać leczeniu – ukraść wspomnienia i wymazać emocje. Sloane nie może do tego dopuścić, dlatego stała się mistrzynią w udawaniu. Aczkolwiek nie jest to łatwe, gdyż mocno przeżywa samobójstwo swojego starszego brata. Całe szczęście, że może liczyć na wsparcie swojego chłopaka Jamesa oraz najlepszego przyjaciela Millera. Jednak czy będzie potrafiła się podnieść i dalej udawać po śmierci jednego z nich?

Kocham wszelkiego rodzaju dystopie, chociaż muszę przyznać, że do „Plagi samobójców” jakoś szczególnie mocno mnie nie ciągnęło. Wiedziałam, że kiedyś po nią sięgnę, ale nie miałam jakichś konkretnych planów. Moje zdanie uległo zmianie, po przeczytaniu wielu pochlebnych opinii. Jakoś specjalnie długo do dystopii nie trzeba mnie przekonywać. W końcu powiedziałam sobie: „Najwyższa pora. Przeczytaj to!”. I takim sposobem książka Suzanne Young trafiła w moje ręce.

Najważniejszą rzeczą, która muszę napisać w tej recenzji jest to, że początek książki mnie totalnie zdruzgotał. Pierwsze sto stron to było ciągłe pochlipywanie, a czasami nawet niekontrolowany szloch. Powieść ta wywołała we mnie ogromne emocje, których w ogóle się nie spodziewałam, i które zrobiły kogel-mogel z moich wnętrzności. Po poruszającym początku przyszła kolej na zawrotna akcję i rozpaczliwą walkę o każde najdrobniejsze wspomnienie. Nie potrafiłam się oderwać, zostałam całkowicie pochłonięta, cały świat zewnętrzny przestał istnieć.

Dominującym wątkiem w „Pladze samobójców” jest miłość. Jest to kolejna rzecz, która mnie zaskoczyła. Nie sądziłam, że wątek romantyczny będzie tak dominujący. Powieść tą można nazwać dystpijnym romansem. Związek Sloane i Jamesa był bardzo intensywny. Częste retrospekcje do przeszłości pozwoliły zaobserwować jak rozwijało się uczucie między nimi. Przez to, że autorka skupiła się na tej wielkiej, nastoletniej miłości zabrakło mi kilku wyjaśnień odnośnie plagi. Jak choćby co było źródłem tej choroby? Mam nadzieję, że w drugim tomie odnajdę odpowiedzi.

Autorka poruszyła bardzo trudny temat samobójstw, ale nie tylko. W dużej mierze skupiła się na wspomnieniach i na działaniu owego Programu. Podobało mi się to jak powieść zmusza do zastanowienia czy życie pozbawione przeszłości ma sens. I czy bez wspomnień, z pustką w sercu jesteśmy wstanie odnaleźć szczęście.
Jeśli chodzi o zakończenie, to nieco mnie rozczarowało. Po tak emocjonującej książce spodziewałam się czegoś więcej, a został mi spory niedosyt.

Reasumując „Plaga samobójców” jest bardzo dobrą dystopią młodzieżową. Jedną z lepszych jakie czytałam. Jest niezwykle emocjonalna i poruszająca. Nie brakuje w niej zawrotnej akcji, brawurowej walki, a wszystko to okraszone jest przytłaczającym smutkiem i rezygnacją. Jednak mimo wszystko w sercach bohaterów czai się nadzieja oraz głęboko zakorzeniona miłość, która nie pozwala się im poddać i jest wstanie pokonać wszystkie przeciwności losu.

„Są rzeczy, które trwają wiecznie i odrodzą się w każdych okolicznościach.”

www.houseofreaders.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-02-2016 o godz 12:53 ewelia33 dodał recenzję:
Choć nie mówię że jest zła. Jest cudowna, tylko kiedy się ją czyta przechodzi się do tamtego świata jest napisana bardzo sugestywnie. I kiedy główna bohaterka ma depresje, wokoło wszyscy jej przyjaciele giną to Ty też to odczuwasz. I to bardzo silnie odczuwasz, autorka tej książki potrafi pisać tak że czytając tą książkę zaczynasz samemu poddawać w wątpliwość system, rząd, szkołę, nauczycieli i rodziców. "Bo oni wszyscy myślą że wiedzą wiedzą co dla nas najlepsze". W pladze samobójców jest to bardzo wyraźnie pokazane, dorośli byle tylko ich dzieci przeżyły pozbawiają ich wspomnień a przy tym możliwości bycia szczęśliwym czy boże broń smutnym. W świecie tej książki dzieciaki udają zadowolonych bo boją się własnych rodziców czy nauczycieli że skażą ich na coś takiego. Według mnie to jest taka przejaskrawiona wersja tego jak nastolatkowie widzą system szkoła-rodzice. Nikogo nic nie obchodzi jak dziecko czuję się źle dopóki to dziecko nie będzie próbowało się zabić. Wtedy rodzice nagle są bezradni i oddają nas pod opiekę komuś innemu. Opuszczają nas w pogoni za pracąa potem gdy coś się stanie opuszczają nas żeby ktoś innym się zajął problemem. I tak samo matka głównej bohaterki oddaję ją do programu.
Jest to bardzo depresyjna i buntownicza książka a do tego romantyczna i skupiająca się dokładnie na dzisiejszych problemach nastolatków także myślę że warto ją przeczytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-02-2016 o godz 12:44 Agnieszka Trzesniewska dodał recenzję:
Zarazy, epidemie i plagi towarzyszą ludzkości od zarania dziejów. W XIV wieku dżuma pozbawiła życia niemal 1/3 ludności Europy. Pandemia grypy (hiszpanka) na początku XX wieku doprowadziła do zachorowań u 1/3 populacji świata. I choć historia pokazuje, że z biegiem czasu potrafimy sobie z nimi radzić, to nikt z nas nie ma wątpliwości, że prowadzony przez nas styl życia oraz globalizacja sprzyjają powstawaniu i rozprzestrzenianiu się tych zjawisk. Dziś naszym największym wrogiem są wirusy i bakterie, które mutują i ewoluują wywołując lekooporne schorzenia. Ale czy zastanawialiście się kiedyś jaki skutek mogłaby wywołać zaraza atakująca nie ciało, lecz umysł człowieka?

„Plaga samobójców” to pierwszy tom trylogii „Program” autorstwa Suzanne Young. Główną bohaterką powieści jest nastoletnia Sloane dorastająca w czasach, w których ludzkość zmaga się z podstępną chorobą popychającą młodych ludzi do samobójstwa. Jedynym skutecznym lekarstwem wydaje się pilotażowy program wprowadzony przez władze, oparty na tajemniczej kuracji pozbawiającej pacjentów najważniejszych wspomnień. Wysoka cena, jaką trzeba zapłacić za powrót do zdrowia sprawia, że zarażeni robią wszystko by ukryć objawy choroby. Podobnie jest ze Sloane, która nawet w obecności bliskich nie może okazywać emocji, tym bardziej łez, a na szczerość pozwala sobie tylko w obecności ukochanego chłopaka Jamesa. Ale kiedy z biegiem czasu ponosi kolejne straty, dopada ją depresja, a późnej Program.


Sloane jest przeciętną nastolatką muszącą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Epidemia zabrała jej brata, później przyjaciółkę, przyjaciela, a na końcu sięgnęła po to, co najcenniejsze i wepchnęła dziewczynę w objęcia „Programu". Tam zostaje poddana intensywnej kuracji pozbawiającej ją wspomnień, a tym samym wszystkiego co składało się na jej życie i wpłynęło na stosunek do świata i ludzi. Ale czy rzeczywiście wystarczy wymazać pamięć, by osoba, która była dla kogoś wszystkim stała się niczym?

Autorka w bardzo plastyczny sposób kreśli położenie młodych ludzi, którzy na jednej szali muszą położyć własne życie, a na drugiej śmierć, bądź egzystencję bez fundamentów przeszłości. I choć to samo życie wydaje się najcenniejszą wartością, to czytelnik doskonale rozumie bohaterów wolących odejść z tego świata niż pozwolić wydrążyć się ze wspomnień. A jednocześnie nie dziwi się rodzicom donoszącym na własne dzieci i skazującym je na przymusowe leczenie by dać im szansę ocalenia. Suzanne Young stawia wykreowane postacie w niełatwym położeniu i zmusza do dokonywania najtrudniejszych życiowych wyborów.

W moim odczuciu „Plaga samobójców” to bardzo dobry początek serii oparty na ciekawym pomyśle, którego realizacja sprawia, że czytelnik zostaje narażony na skrajne i różnorodne wrażenia oraz emocje. Bo choć Sloane podąża określoną drogą, to autorka zadbała by nie zabrakło na niej zakrętów, wybojów i nieprzewidzianych atrakcji. I choć wydawać by się mogło, że fabuła zmierza do nieuchronnego finału, to zakończenie dosłownie wbija w fotel, zaskakuje i uświadamia czytelnikowi, że padł ofiarą manipulacji, a autorka sprytnie wodziła go za nos i wpuściła w przysłowiowe maliny.

Jeżeli szukacie niesztampowej lektury i jesteście otwarci na nowe doznania literackie okraszone śmiercią, miłością i chemią to „Plaga samobójców” spełni wasze oczekiwania. Za murami ośrodków Programu kryją się nie tylko odebrane wspomnienia, ale też sekrety, tajemnice i ludzie kierujący się własnymi celami i priorytetami. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-02-2016 o godz 13:26 Sol dodał recenzję:
O tej książce pierwszy raz usłyszałam oglądając zagranicznych BookTuberów. Prosta okładka, zachwyt kilku ulubionych BookTuberów zrobił swoje. Chociaż w pierwszym momencie nie skojarzyłam, że ta piękna szata graficzna, którą zaserwowało nam wydawnictwo Feeria, to "ta książka!". Dlatego też trochę z opóźnieniem sięgnęłam po pierwszy tom o Programie. I wiecie co? Żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej!

Suzanne Young stworzyła serię, w której poruszany jest bardzo trudny i zarazem delikatny temat. Temat samobójstw wśród nastolatków. W świecie przez nią wykreowanym, jest ich tak wiele, że adekwatnym tytułem jest tytuł "Plaga samobójców". I chociaż czytałam już kilka książek, w których samobójstwo/a były głównym wątkiem, to muszę przyznać, że każda z tych książek była zupełnie inna. I seria Program również wyróżnia się na ich tle. Dlatego warto po nią sięgnąć, jeśli oczywiście ktoś jest zainteresowany tematem, ale i dobrą powieścią... Sądzę, że nie tylko dla nastolatków, chociaż głównie do nich kierowana jest ta treść.

Zapoznając się ze światem Young oraz jej bohaterami naszło mnie porównanie z książką "Delirium" autorstwa Lauren Oliver, która przypadła mi do gustu. Równie dobry klimat, wydarzenia i całkiem podobne postaci, więc jeśli ktoś polubił "Delirium" to z pewnością spodoba mu się (może nawet bardziej) "Plaga samobójców". Obie książki trzymają poziom, ale ta omawiana dzisiaj, jest moim zdaniem lepsza.

Jeśli chodzi o bohaterów, bardzo polubiłam niemalże każdego z nich. Mają to "coś", co wyróżnia je na tle innych postaci z książek młodzieżowych. Mimo, że są nastolatkami, to są nad wyraz dojrzali. Wiele przeszli, sporo stracili, a jeszcze więcej mogą stracić...

Jeśli chodzi o dystopie, są one od jakiegoś czasu bardzo powszechne. Wiele jest książek tego gatunku, ale nie każda potrafi mnie wciągnąć. "Plaga samobójców" od samego początku sprawiała wrażenie dobrej, a im dalej się zagłębiałam w treść, poznając realia świata przedstawionego i podążając ścieżkami bohaterów, tym bardziej lubiłam tę książkę. Dlatego nie mogę się doczekać, aż sięgnę po tom drugi!

sol-shadowhunter.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2016 o godz 18:23 Sylwia98 dodał recenzję:
Od bardzo dawna nie czytałam tak dobrej książki. Z niecierpliwością czekam, aż przyjdzie do mnie druga część.

Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-01-2016 o godz 12:28 Magdalena Senderowicz dodał recenzję:
„Plaga samobójców” to pierwszy tom cyklu „Program”, tworzonego przez Suzanne Young. Przedstawia on społeczeństwo, w którym każdy nastolatek może zapaść na ciężką chorobę, która w efekcie doprowadza go do popełnienia samobójstwa. Rząd USA przerażony ogromem epidemii stara się zrobić wszystko, aby zapobiec rozwojowi choroby. Wdrażają Program, którego celem jest ścisłe kontrolowanie osób znajdujących się w grupie wysokiego ryzyka, ale nie tylko. Każdy nastolatek może zachorować, a narastające przygnębienie i poczucie bezsensu może popchnąć go do ostatecznego kroku…
„W środku wszystko we mnie umierało. Czułam, jak coś rozdziera mi duszę i krwawię. Myślami byłam nieskończenie daleko i wcale nie miałam pewności, czy będę umiała wrócić.”
Ta książka jest smutna. To pierwsze słowo, które przychodzi mi na myśl, gdy mam ochotę ją jakoś określić. Samobójstwo nigdy nie było i nie będzie łatwym tematem, to trudna sprawa, zwłaszcza wtedy, gdy popełnia je bliska nam osoba. To całkowicie normalne, że ogarnia nas wtedy smutek i przygnębienie, ale czy od razu pojawiają się czarne myśli o zrobieniu tego samego? Według wizji autorki tak to się właśnie kończy… Owszem, depresja jest ciężką chorobą, a Suzanne Young wykorzystała jej tematykę do stworzenia niepowtarzalnej historii. Dystopii na naszym rynku jest już sporo i bardzo często pojawia się motyw ośrodków resocjalizacyjnych, które mają zamiar ratować społeczeństwo, ale takiego problemu jeszcze nie było.
Niestety nie da się zaprzeczyć temu, że jest to również romans. Wątek miłosny stanowi bardzo ważny element tej powieści, jak nawet nie samo jej meritum. Rozdzielenie kochanków od zawsze było popularne w literaturze, podobnie jak walka z przeciwnościami losu i chęć przezwyciężania najgorszych sytuacji, aby w końcu być razem. Suzanne Young przedstawiła miłość dwojga młodych ludzi, pomiędzy którymi uczucie rozwijało się od lat, więc nie jest to cukierkowy romans rozgrywający się z dnia na dzień. Owszem, chwilami był on przesadzony, ale nie przekraczał linii granicznej, powyżej której stałby się irytujący.
„Czułam, że brakuje jakiejś części mnie. I że być może nigdy już jej nie odnajdę.”
Muszę przyznać, że bardzo spodobało mi się przedstawienie całego Programu oraz jego defektów. Autorka stworzyła krok po krok system, który miał na celu usunąć z człowieka to, co powoduje w nim przygnębienie. Okazuje się jednak, że ludzki umysł potrafi zrozumieć, że coś jest nie tak i zawsze stara się wrócić do stanu równowagi. Pamięcią krótkotrwałą można sterować w bardzo łatwy sposób, chociażby za pomocą leków, ale co z pamięcią długotrwałą bądź komórkową? Tutaj pojawia się problem i mimo że Suzanne Young nie wprowadziła do swojej powieści żadnych medycznych pojęć, to i tak doskonale przedstawiła defekt Programu. Pokazała siłę ludzkich wspomnień i emocji, które chwilami biorą górę nad zdrowym rozsądkiem.
„Plaga samobójców” została napisana dojrzałym i niebanalnym językiem, co bardzo mi się spodobało! Autorce udało się odpowiednio zbudować atmosferę oddającą klimat tej historii oraz dopasować dynamikę akcji do rozgrywających się wydarzeń. Być może chwilami czułam się lekko znużona, bo tempo akcji znacznie zwalniało, ale oceniając całość jestem w stanie stwierdzić, że było to tutaj potrzebne. Fabuła jest lekko przewidywalna, ale nie odbiera to przyjemności z lektury. Dodatkowo zakończenie oraz epilog sprawiają, że ma się ochotę sięgnąć po kolejny tom.
„Miałam wrażenie, jakbym zaczęła się rozpadać na kawałki.”
Suzanne Young stworzyła oryginalną i ciekawą powieść, która stanowi zapowiedź intrygującego cyklu. Mam nadzieję, że druga część okaże się być jeszcze lepsza i bardziej wciągająca. Postaci przedstawione na kartach tej powieści są doskonale wykreowane i widać zmiany, jakie zachodzą w nich po przejściu przez Program – to charakterystyczne zagubienie i uczucie pustki. Nie napiszę, że jest to powieść bez skazy, bowiem nie oczarowała mnie na tyle, żeby nazwać ją wspaniałą, ale z pewnością ma w sobie coś interesującego.

www.bookeaterreality.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-01-2016 o godz 23:14 PaniKa dodał recenzję:
Wspomnienia. To one kształtują naszą osobowość. To dzięki nim żyjemy i czujemy, że wszystko co robimy ma sens. Nikt z nas przecież nie chciałby żyć w świecie pozbawionym cennych wspomnień. Istnieć i nie mieć żadnej świadomości tego, co wydarzyło się kiedyś. Nie wiedzieć jak wyglądało nasze życie przedtem, zanim ktoś brutalnie wtargnął do naszych umysłów i wykasował pamięć.

Nastoletnia Sloane żyje w świecie, gdzie od pewnego czasu żniwo zbiera podstępna choroba. Coraz więcej młodych ludzi nie potrafi walczyć z narastającym przygnębieniem i poczuciem bezsensu, które popychają ich do popełnienia samobójstwa. Również brat Sloane odebrał sobie życie, a rodzice dziewczyny panicznie boją się stracić kolejne dziecko. Zaniepokojone władze decydują się wdrożyć specjalny program, który ma na celu powstrzymać rozszerzającą się epidemie samobójstw. Wszyscy poniżej osiemnastego roku życia z objawami depresji są zabierani do specjalnego ośrodka, gdzie poddawani są tajemniczej kuracji, która pozbawia ich wspomnień. Sloane nie chce trafić do ośrodka, dlatego robi wszystko by nie pokazywać swojego przygnębienia. Wsparciem jest dla niej jej chłopak James. Niestety coraz trudniej walczyć im z depresją, a gdy rusza lawina, już nic nie jest w stanie jej powstrzymać. Program dopada także ich. Czy pomimo utraconych wspomnieć, ich miłość ma szansę przetrwać?

„Plaga samobójców” to książka, która chodziła za mną od dłuższego czasu. Wiedziałam, że muszę ją przeczytać, jednak ciągle jakoś nie było mi z nią po drodze. Dopiero premiera drugiego tomu skusiła mnie do tego, by po nią sięgnąć. Zaczęłam czytać i przepadłam. I to dosłownie. Uwielbiam książki młodzieżowe i zawsze z wielką przyjemnością po nie sięgam, a tym bardziej gdy wiem, że będzie to kolejna dystopia. „Plaga samobójców” zainteresowała mnie intrygującą i nietuzinkową fabułą. I mogą śmiało powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę.

Książka Suzanne Young to kolejna lektura która porusza temat samobójstw wśród nastolatków. Tutaj problemem jest epidemia, która zbiera coraz większe żniwo. Młodzi ludzie z niewiadomych przyczyn popadają w depresję, przez co decydują się odebrać sobie życie. Władze wprowadzają specjalny Program, który ma na celu powstrzymać szerzącą się plagę samobójstw. Młodzi ludzie zostają poddani specjalnej kuracji, po której wychodzą z ośrodka całkowicie odmienieni i wyleczeni. Tak naprawdę jednak pozostaje z nich tylko pusta skorupa, wydrążona w środku i pozbawiona najważniejszego: wspomnień. Żaden nastolatek nie chce tam trafić, i nie ma się co dziwić, bo kto chciałby żyć w świecie bez wspomnień? Książka Suzanne Young to dramatyczny i niezwykle wstrząsający obraz świata opanowanego przez straszną zarazę, której w żaden sposób nie da się powstrzymać. Celem Programu jest wyeliminowanie problemu. Ale czy na pewno odnosi to zamierzony skutek?

„Plaga samobójców” to świetnie napisana powieść, wyróżniająca się nieprzeciętną fabułą, szybką i dynamiczną akcją, a także barwnymi i wyrazistymi bohaterami. Choć książka porusza temat samobójstw, to jednak nie przygnębia. Wzbudza ciekawość i intryguje i choć często nie zgadzamy się z przebiegiem wydarzeń, to jednak czujemy się zafascynowani. Autorka w perfekcyjny sposób prowadzi nas po wykreowanym przez siebie świecie, wzbudzając nasz podziw i niekłamany zachwyt. Nie można zaprzeczyć, że jest to lektura która potrafi również porządnie wstrząsnąć i wprowadzić nas w stan osłupienia.

Suzanne Young w swojej książce, porusza wiele trudnych i znaczących tematów, takich jak samobójstwo, śmierć bliskich osób, radzenie sobie ze stratą, a także miłość, tęsknota, depresja, a nawet bunt. Podoba mi się to, w jaki sposób autorka ukazała wątek miłosny. Jest on kluczowy dla całej powieści, dlatego cieszę się, że został dopracowany i przedstawiony w należyty sposób. Relacja między głównymi bohaterami jest dość intymna i na szczęście niezbyt nachalna. Wszystko świetnie ze sobą współgra, tworząc idealnie wyważoną całość. Zakończenie może wydawać się trochę rozczarowujące, jednak nie zmienia to faktu, że na pewno poczujemy niedosyt, a także pewien niepokój o dalsze losy bohaterów, co na pewno zmotywuje nas by sięgnąć po drugą część.

„Plaga samobójców” to książka, którą na pewno warto przeczytać. Kierowana jest przede wszystkim do młodzieży, przez co dojrzały czytelnik może czuć się trochę zawiedziony. Choć niekoniecznie. Mi książka dostarczyła wielu wrażeń i emocji i naprawdę mocno mnie zaintrygowała. Dlatego jeśli lubicie powieści o tematyce dystopijnej, to nie wahajcie się ani chwili i przeczytajcie „Plagę samobójców”. Jak dla mnie, jest to jedna z lepszych książek z tego gatunku, jakie do tej pory udało mi się poznać. Gorąco polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Riverdale. Informator licealisty Opracowanie zbiorowe
31,99 zł
35,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwięzione Preston Natasha
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Fatalna lista Vivian Siobhan
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Uwikłana Preston Natasha
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Skrzywdzona Preston Natasha
33,99 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa P.S. I Like You West Kasie
33,99 zł
37,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.