Pragnienie (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (1): Cena:

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Wspaniała i poruszająca opowieść o ambicji, pożądaniu i tęsknocie, które czynią nas ludźmi – pióra Richarda Flanagana, laureata Nagrody Bookera.

Jest rok 1841. W odległej kolonii karnej na Ziemi Van Diemena bosa aborygenka pozuje do portretu w sukni z czerwonego jedwabiu. Ma na imię Mathinna i jest przybraną córką gubernatora wyspy, Sir Johna Franklina oraz jego żony, Lady Jane. Jest też obiektem cywilizacyjnego eksperymentu, który ma wykazać, czy wiedza, chrześcijaństwo i rozum mogą być narzucone barbarzyństwu, instynktowi oraz pożądaniu. Kilka lat później, gdzieś na Arktyce, ginie Sir John Franklin wraz załogą i dwoma statkami podczas ekspedycji, której celem ma być odkrycie mitycznego Przejścia Północno-Zachodniego, drogi morskiej z Europy do wschodniej Azji wiodącej przez Archipelag Arktyczny. Anglia jest wstrząśnięta podawanymi przez ekipę poszukiwawczą doniesieniami o przypadkach kanibalizmu, a dla najsłynniejszego pisarza tych czasów, Karola Dickensa, losy Franklina stają się lupą, przez którą przygląda się lodowatym głębinom własnego życia.

"Doskonała,  głęboko poruszająca i kunsztownie zbudowana medytacja nad pragnieniem relacji z drugim człowiekiem w rozmaitych jej formach – współczucia, ciekawości, troski, pożądania, przyciągania, egoizmu i bezinteresowności, które niezdarnie łączą się w jedno w najbardziej niebezpiecznym abstrakcyjnym pojęciu, miłości."
"Los Angeles Times"

"Jego proza jest silna i precyzyjna, a opis pragnień – nadzwyczaj subtelny."
"Publishers Weekly"

"Cud precyzji i spójności."
"The Sun Herald"

"To poważna i wzruszająca zarazem książka. Na długo zapada w pamięć."
"The Washington Times"

"Misternie skonstruowana fuga o pożądaniu i jego odrzuceniu."
"The Times Literary Supplement"

"Mistrzowskie potraktowanie przez Flanagana historycznych faktów i sztuki opowiadania, połączone z głębokim wyczuciem natury ludzkiej, potwierdza, że w dziełach takich jak to fikcja wznosi się na poziomy najwyższej sztuki."
"The Irish Times"


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pragnienie
Autor: Flanagan Richard
Tłumaczenie: Świerkocki Maciej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 252
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-01-11
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 217 x 30 x 157
Indeks: 20514556
średnia 4,4
5
14
4
6
3
1
2
2
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
17 recenzji
5/5
13-01-2017 o godz 10:33 przez: jeke5
Od dawna chciałam poznać twórczość australijskiego powieściopisarza Richarda Flanagana nagrodzonego w 2014 roku Nagrodą Bookera za powieść ,,Ścieżki Północy".
Na pierwsze spotkanie czytelnicze wybrałam książkę ,,Pragnienie".

Od 1839 roku George Augustus Robinson zwany Protektorem- kaznodzieja, katecheta, cieśla, dowódca małego garnizonu żołnierzy, medyk i człowiek od przeprowadzania sekcji zwłok zajmuje się ,,podnoszeniem swoich ciemnoskórych podwładnych do poziomu angielskiej cywilizacji." Odzwyczaja Aborygenów od diety składającej się ze skorupiaków, roślin, jagód i mięsa, a karmi ich mąką, cukrem i herbatą. Im więcej przyjmują oni zwyczajów białych, tym bardziej chorują. Protektor pokazuje tubylcom w jakich domach mają mieszkać, w co się ubierać, co jeść, jak chować swoich zmarłych i jaką wyznawać religię. Sam jest laikiem i wszystko zawdzięcza wyłącznie swojej pracy.

W 1841 roku brytyjski odkrywca i naukowiec sir John Franklin wraz z żoną lady Jane zamieszkuje jako gubernator w kolonii karnej na Ziemi van Diemena. Franklin tworzy liczne projekty badawcze, zakłada towarzystwa naukowe, zbiera muszle i rośliny do królewskich ogrodów Kew Gardens. Jako dowódca staje na czele wyprawy, której celem jest odnalezienie szlaku i Przejścia Północno-Zachodniego przez lody Arktyki. Jest to największa i najniezwyklejsza ekspedycja w dziejach Royal Navy. W skład załogi wchodzą sami doborowi angielscy oficerowie, kapitan Crozier-wybitny weteran wypraw na biegun południowy i John Franklin odznaczający się nieugiętym charakterem, łagodną, lecz niezłomną wolą, niebywałymi zdolnościami przywódczymi oraz bohaterskim wkładem w badania Arktyki. Kiedy załoga nie wraca z wyprawy po trzech latach wszyscy ludzie w cywilizowanym świecie zastanawiają się, co mogło się z tymi wspaniałymi ludźmi stać?

W 1854 roku Charles Dickens, najpopularniejszy pisarz w Anglii, będący u szczytu sławy po rozmowie z lady Jane, która nie przyjmuje do wiadomości, że jej mąż zginął, przygotowuje sztukę zainspirowaną wyprawą Franklina. W prasie ukazują się doniesienia o możliwym kanibalizmie, w który lady Jane nie wierzy i za wszelką cenę chce ocalić reputację męża. Dickens zgłębiając historię wyprawy coraz bardziej rozumie, co mogło się stać dziewięć lat wcześniej i dlaczego zaginął wszelki słuch o podróżniku i stu dwudziestu dziewięciu członkach załogi.

Autor pokazuje smutne losy Aborygenów. Dumni i nieustraszeni wojownicy po podbiciu ich ziem przez białego człowieka zostali skazani na nędzną egzystencję naznaczoną gruźlicą, świerzbem i innymi chorobami przyniesionymi przez najeźdźców. Piękne tradycje, tańce, pieśni, wioski pełne mieszkańców, szemrzące rzeki odeszły wraz z umierającymi tubylcami i ich wodzem Towtererem.

Richard Flanagan bardzo ciekawie przedstawił życie rodzinne Dickensa i jego żony Catherine oraz ich licznego potomstwa. Przygnębienie, apatyczność, wycofywanie się z obowiązków żony i matki oraz popadanie w letarg pogłębiające się po kolejnych połogach Catherine. Małżonkowie uciekają się do drobnych przykrości życia domowego, okazują sobie pogardę, są małostkowi i po dwudziestu latach małżeństwa stają się dla siebie obcy. Kwitnie natomiast przyjaźń Dickensa z początkującym pisarzem Wilkie Collinsem i z wielkim zainteresowaniem śledziłam ich poczynania.

Cywilizowani ludzie uważają, że wszyscy dzikusi w głębi duszy są okrutni, zdradzieccy i pożądliwi. Czy ludzie wykształceni, religijni i honorowi nie ulegają złym podszeptom? Charles Dickens badając sprawę zaginięcia członków ekspedycji i domniemanego kanibalizmu zastanawia się, czy w życiu lepiej ulec pokusom i żądzom, czy też je w sobie za wszelką cenę tłumić przez cały czas? A czy da się zdyscyplinować niesforne serce? Pragnienia mogą przybierać różną formę. Lady Jane pragnęła dziecka. ,,W dzieciach było coś, czego jej brakowało i co w głębi serca uważała za przerażające." Poruszona smutną historią siedmioletniej dziewczynki Mathinny, córki aborygeńskiego króla Towterera, postanowiła ją adoptować. Dickens pragnął miłości i ekscytacji choć miał żonę, swoje literackie kobiety i ,,muszelki"-prostytutki. Protektor pragnął sprostać historycznej misji koncyliacyjnej. Każdy z bohaterów miał swoje ukryte pragnienia i namiętności, które tylko czekały, żeby je uwolnić.

,,Pragnienie" Richarda Flanagana w pełni zaspokoiło moje literackie potrzeby. Inteligentna powieść, rewelacyjnie przeplatające się fakty historyczne z fikcją literacką, doskonale opisane relacje ludzkie, niezwykle wciągająca historia, choć muszę przyznać, że smutna. Książka jak najbardziej warta przeczytania:)
http://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-02-2017 o godz 19:49 przez: Erna Eltzner
Pragnienia — to one nas łączą, bez względu na pochodzenie. Jednych pociąga władza oraz potęga, inni po prostu szukają spokoju. Czy w poszukiwaniu swojej drogi można spełnić każde marzenie? Czy człowieczeństwo zapewnia tylko cywilizacja, która równocześnie próbuje zniszczyć pierwotne instynkty? Instynkty posiadane przez wszystkich ludzi. Kilka czasów, kilka miejsc. 1839 rok. George Augustus Robinson, człowiek wielu zawodów, uczy Aborygenów angielskich zwyczajów. Razem z nowymi daniami pojawiają się też choroby oraz śmierć. 1841 rok. Do przyszłej Tasmanii przybywa podróżnik John Franklin. Razem z nim pojawia się jego żona, Jane. Para adoptuje Aborygenkę i postanawia sprawić, aby dziewczynka w pełni się ucywilizowała. Po kilku latach małżeństwo powraca do Anglii. John wyrusza na następną wyprawę. Nie wraca. 1854 rok. Mijają miesiące, a wybitny pisarz, Charles Dickens, tworzy sztukę dotyczącą nieszczęśliwej w skutkach podróży. Na wierzch wypływają plotki o kanibalizmie rozgrywającym się wśród załogi Franklina. Zbulwersowana Jane nie wierzy w doniesienia. Sam Charles coraz lepiej poznaje historię Kiedyś trafiłam na ciekawy termin — „faction”. Jego znaczenie jest bardzo proste. Fikcja oparta na prawdziwych wydarzeniach. I takie książki wyjątkowo lubię, bo wówczas pojawia się zapalnik, aby poszerzyć wiedzę w danym temacie. Podobne odczucia naszły mnie po przeczytaniu „Pragnienia” Richarda Flanagana. Czekałam na tę premierę, choć posiadałam szczątkowe informacje na temat tej historii. Znajomość nazwisk, nic więcej. Wysoko postawiłam poprzeczkę. Liczyłam na pasjonującą lekturę, która nie zawiedzie tych oczekiwań. Nie zawiodła. Wymagała ode mnie ogromu skupienia, uwagi. Odłożyłam inne powieści na bok. Żałuję, że wcześniej nie trafiłam na prozę Flanagana, znakomita uczta literacka. Coś przypominającego o Hemingwayu, w formie i technice wykonania. Myślę, iż to spory komplement dla każdego pisarza. Przedstawienie różnych namiętności, wraz z motywami. Brutalne odsłonięcie fałszu, wytknięcie błędów, równocześnie pozostawienie oceny czytelnikowi. Traktowanie go z szacunkiem. Flanagan jest Australijczykiem. Poprzez karty swej książki pokazuje dzieje całego kontynentu, zmaganie z tym, co Wielka Brytania chciała usunąć w cień. Rasizm, przekonanie o wyższości Europejczyków nad resztą świata. Wybijanie całych plemion. To ciężka powieść, skłania ku naprawdę wielu przemyśleniom. Pomaga na nowo przyjrzeć się tym niechlubnym epizodom, o ile epizodami można nazwać masowe morderstwa. Słowa w „Pragnieniu” tworzą cegiełki, autor buduje z nich ścianę, wyświetla na niej obrazy. Pięknie maluje zdaniami sprawiając, że razem z bohaterami przenosimy się do innych krajów. Taka umiejętność jest zdecydowanie warta uwagi i sądzę, że inne książki Richarda Flanagana są równie dobre. Zamierzam przeczytać, jak najszybciej. Akcja dzieje się dwutorowo. Momentami można się trochę zagubić, ale najczęściej, gdy czynniki zewnętrzne nas rozpraszają. Dlatego polecam zasiąść nad egzemplarzem wieczorem, na spokojnie. Aby móc wyłuskać to, co potrzebne. Tytuł powieści jest niezwykle trafny. Cała gama potrzeb. Pragnienie posiadania dziecka, wiążący się z tym egoizm. Namiętność, chęć dokonywania rzeczy wielkich. I próba zrozumienia kryjących się pod tym intencji, próba dotarcia do genezy problemu. Wówczas człowiek wyrusza w osobiste wycieczki, szukając powiązań ze swoim życiorysem, wspomnieniami. Mamy przed sobą powieść wielopłaszczyznową. Wyjątkowo poruszyła mnie postać Mathinny. Dziecka wyrwanego ze swojego środowiska, zmuszonego do egzystowania w nieprzyjaznym świecie. Kompletnie sobie obcym. W efekcie nie potrafiła odnaleźć siebie ani w nowej, ani w starej rzeczywistości. Porzucona, niczym zabawka, nieudany eksperyment socjologiczny. Mathinna stała się w „Pragnieniu” symbolem tysięcy Aborygenów, których potraktowano protekcjonalnie, niesprawiedliwie. Ludzi prostych, ale posiadających własną kulturę, oryginalną, odebraną im przemocą. Gdy nadejdzie moment refleksji, to tym mocniej boli hipokryzja i otoczka „miłosierdzia” jaką zasłaniali się kolonizatorzy. Flanagan znakomicie przekazał prawdę, popierając ją racjonalnymi argumentami. Trudno walczyć z tak silnym orężem — chyba każdy w pewnym wieku powinien sięgnąć po tę publikację. „Pragnienie” to książka niewątpliwie ważna. Otwiera oczy na okrutne grzechy tych, którzy na siłę chcieli narzucić swoją przekonania, w ich mniemaniu jedyne i słuszne. Przy okazji przynieśli ze sobą śmierć i zniszczenie. Flanagan przedstawił tematykę w sposób zajmujący, nie sposób się nudzić w trakcie lektury. Wzbudza wiele emocji.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-02-2017 o godz 22:55 przez: monweg
Richard Flanagan jest jednym z pisarzy, których twórczość w ciągu ostatnich paru lat zajęła bardzo ważne miejsce w mojej bibliotece. Zaczęło się od Ścieżek Północy, którymi byłam oczarowana. Dalej było niezwykle przejmujące Klaśnięcie jednej dłoni, a także Księga ryb Williama Goulda. Każda z tych powieści przypadła mi do gustu w większym bądź mniejszym stopniu, o czym zresztą pisałam wcześniej. Niezmiernie ucieszyłam się zatem, kiedy do moich rąk trafił egzemplarz nowej książki literackiego diabła tasmańskiego. Pragnienie jest stosunkowo krótką powieścią (jakieś 250 stron), jak na warunki Flanagana. Rzuciłam wszystko i zabrałam się szybko do lektury, ale nie pociągała mnie tak, jak jej poprzedniczki. Chociaż Księga ryb… także fragmentami mnie irytowała, więc stwierdziłam, że trzeba przeczytać do końca, bo komu jak komu, ale Flanaganowi można zaufać. Nie zawiodłam się. Potwierdzenie po raz kolejny znajduje teza, że książkę należy oceniać całościowo, a nie po przeczytaniu li tylko jej części. No dobra, zacznijmy od początku. Wojna skończyła się, tak jak czasem kończą się wojny: nieoczekiwanie. Pewien człowiek, który nikogo za bardzo nie obchodził, nieco nadęty mały prezbiteriański stolarz i kaznodzieja, najpierw w towarzystwie oswojonych czarnych i bez broni przebył wielkie, dziewicze pustkowia wyspy, a potem wrócił z całą hałastrą tubylców. Akcja powieści toczy się w dwóch strefach przestrzennych i czasowych. Pierwsza ma miejsce na Ziemi van Diemena (dzisiejsza Tasmania) na początku lat czterdziestych XIX wieku, natomiast druga to Anglia drugiej połowy lat pięćdziesiątych tego samego wieku. Obie strefy dzieli kilkanaście lat i tysiące mil, łączy je natomiast bohaterka, lady Jane Franklin, żona (pierwsza strefa) wielkiego podróżnika i gubernatora Ziemi van Diemena, sir Johna Franklina. W drugiej strefie lady Jane występuje już jako wdowa po Franklinie, który zginął podczas ekspedycji do Arktyki. Bohaterka staje się łączniczką dwóch światów, ale nie jest główną postacią powieści, a raczej nie tylko ona. W Pragnieniu na pierwszy plan wysuwa się czwórka bohaterów: oczywiście lady Jane i sir John, młoda Aborygenka Mathinna oraz Charles Dickens (tak, ten Dickens). Jane jest stanowcza i dość oschła w intymnych relacjach, gra idealną panią z socjety, wewnątrz jednak cierpi, że nie może zostać matką. John zachowuje w większości bierną postawę, jest uległy wobec zachcianek żony i nie nadaje się do zabawiania śmietanki towarzyskiej; tęskni za minionymi wyprawami. Mathinna jako jedyna ocalała ze swojego plemienia, zostaje adoptowana przez lady Jane, która stara się wychować Aborygenkę na angielską damę; jak się okazuje, największe błogosławieństwo stanie się dla dziewczynki źródłem nieszczęść. Pozostaje jeszcze Dickens, spełniony pisarz, dziennikarz, a nawet aktor, ale sfrustrowany swoim pożyciem małżeńskim. Zdecydowanie wiele te postaci dzieli, znajdujemy jednak cechę, która łączy wszystkich tych bohaterów – pragnienie. Każda z postaci nie może się pohamować, by nie oddać się w pełni pragnieniu, które je wypełnia. I w tym momencie zrozumiał, że ją kocha. Nie potrafił dłużej dyscyplinować swojego niesfornego serca. On, człowiek, który przez całe życie wierzył, że pożądaniu ulega tylko dzikus, zdał sobie sprawę, że nie jest w stanie wypierać się dalej swoich pragnień — oraz tego, że czegoś mu brakuje. Ciekawe jest to, że swoją powieść Flanagan oparł na faktach, na co nie zwróciłabym pewnie najmniejszej uwagi, gdyby nie postać Charlesa Dickensa. Poszperałam trochę i okazało się, że małżeństwo Franklinów istniało naprawdę, sir John był podróżnikiem i gubernatorem Ziemi van Diemena, a Lady Jane rzeczywiście stworzyła galerię sztuki na drugim końcu świata i organizowała akcje, mające na celu odnalezienie jej męża na dalekiej północy. Dickens naprawdę współtworzył sztukę, o której mowa w książce, a nawet w niej zagrał. Brakuje tylko śladów Mathinny, choć może zbyt pobieżne były moje poszukiwania. Niewątpliwie Richard Flanagan znajduje się w czołówce współczesnych anglojęzycznych pisarzy, i słusznie zajmuje tam miejsce. Z niecierpliwością będę wyczekiwać kolejnej jego książki, czy to napisanej wcześniej, czy zupełnie nowej. Flanagan nie pędzi z akcją na złamanie karku, ale bardzo konsekwentnie, w ustalonym przez siebie tempie odkrywa kolejne fragmenty układanki. Właśnie dlatego lektura jego dzieł jest tak fascynująca. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2017 o godz 15:04 przez: Joanna Hilińska
Do czego prowadzi obsesja pragnienia, posiadania, doznawania? Czy łatwo jest ujarzmić dzikość ludzką, dzikość społeczną, dzikość serca, uczuć, marzeń? Tego dowiecie się sięgając po "Pragnienie" Richarda Flanagana wydaną przez Wydawnictwo Literackie. Lady Jane, żona brytyjskiego odkrywcy, który zniknął z całą wyprawą w poszukiwaniu Przejścia Północno - Zachodniego na Arktyce zwraca się z prośbą, a właściwie błaganiem o pomoc w ocaleniu wizerunku męża oskarżonego o kanibalizm do Charlesa Dickensa. Ten znajdujący się u szczytu sławy pisarz zagłębia się w życiorys sir Johna Franklina, pisze sztukę inspirowaną wydarzeniami z życia tej rodziny. Tym samym otwierają się mu oczy na swoje własne obsesje, toksyczne relacje i tłumione pragnienia. " - A zatem ta kochana mała nie ma matki, ojca ani żadnej rodziny? - Ma rodzinę szanowna pani, ale nie bliską. Tubylcy podchodzą do tych spraw w sposób bardziej swobodny, a jednocześnie bardziej skomplikowany niż my. Dla nas rodzina jest jak szur, dla nich zaś koronka" (s. 73/74) Za sprawą Lady Jane poznajemy historię pewnej Aborygeńskiej dziewczynki, nazywanej przez towarzystwo dzikuską. Mathinna zachwyca swoją energicznością, naturalnością i innością. Pani postanawia ją adoptować, tym samym zaspokoić swoje pragnienie posiadania dziecka, a także przeprowadzenia eksperymentu naukowego, chce zmienić dziką, nieokrzesaną dziewczynkę w dziecko z jej sfer. Czy to się uda? Jak to wszystko wpłynie na osieroconą dziewczynkę? Czy lady Jane zrozumie istotę człowieczeństwa? O tym przekonacie się czytając książkę Richarda Flanagana. Wydana po raz pierwszy w 2008 roku powieść autora "Ścieżek północy", które zostały nagrodzone Bookerem, wychodzi na polskim rynku i z pewnością zyska przychylność czytelników. Pięknie zazębione dwie historie, do tego smaczek w postaci Charlesa Dickensa, wszystko w klimacie wiktoriańskiej Anglii z egzotyczną Australią z czasów Aborygenów. Zapraszam do przeniesienia się w rok 1840. Historia Mathinny, aborygeńskiej dziewczynki, którą poznajemy gdy ma lat siedem, a z końcem książki ma lat siedemnaście jest opowieścią tragiczną. Jej losy, to czego musiała doświadczyć, bo będą dzikuską prędzej czy później musiała poddać się ucywilizowaniu, wszystko to jest przykładem pragnienia ludzi do osiągnięcia władzy nad wszystkim dookoła. Od zarania dziejów człowiek pragnął podporządkować sobie otoczenie, tak by służyło mu do jego celów. Wynaturzenie przyniosło rozwój cywilizacji, ale i upadek duszy, uczuć, tradycji. Richard Flanagan w epicki sposób uświadamia nam jak bardzo barbarzyńscy potrafimy być, my ludzie. Na uwagę zasługuje nie tylko sama opowieść, która nie pozostawia czytelnika obojętnym, skłania do refleksji, ale do tego jest napisana i skonstruowana w wyjątkowy sposób. Przeplatanie się losów lady Jane, Mthinny i Dickensa daje ogląd na całą sytuację z trzech wymiarów. Możemy śledzić jednego bohatera, współodczuwać z nim jego rozterki, doznawać wielu emocjonalnych wzlotów i upadków nie tracą niczego z pozostałych wątków. Jest to świetna konstrukcja filmowa, tylko czekać jak wytwórnie zechcą zekranizować tę książkę. " - Mamy w życiu tylko kilka chwil (...) takich jak chwila radości i zadziwienia drugim człowiekiem. Niektórzy powiedzieliby, że jest to chwila piękna czy transcendencji. (...) Albo, że taka chwila obejmuje wszystkie wzniosłe odczucia. Potem człowiek dochodzi do pewnego wieku i pojmuje, że ta jedna chwila (...) to było pani życie. Że takie chwile są wszystkim, całym światem. Z uporem myślimy jednak, że będą one miały wartość tylko wtedy, jeśli uda nam się sprawić, aby trwały wiecznie. Powinniśmy żyć dla takich chwil, jesteśmy jednak tak zaabsorbowani pogonią za czymś innym, za przyszłością i za kotwicami, które ściągają nas w dół, że czasem nawet nie widzimy tych chwil takimi jakimi są" (s. 169) Mnie urzekła nie tyle samą opowieścią, co elementami konstrukcji. Przemycone zostały tutaj wydarzenia historyczne bez zbędnego patosu. Nic tutaj nie jest przedstawiane z glorii i chwale, ale właśnie od najciekawszej strony, od zaplecza. Bo wszyscy wiemy, że nie rzadko za pięknymi fasadami, kryją się mroczne zaułki. Nie przypadkowo na zdjęcia do tego postu umieściłam czarnego łabędzia. Jego symboliczne i mitologiczne znaczenie w całej powieści jest esencją tej książki. Ale żeby dowiedzieć się o co dokładnie mi chodzi, musicie sięgnąć do tej książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
12-02-2017 o godz 19:31 przez: Meggie
Jest rok 1841. W kolonii karnej zwanej Ziemią van Diemena osiedla się podróżnik i odkrywca sir John Franklin. Pobyt w tym miejscu jego i żony nie trwa długo, lecz kończy się zaskakująco. Lady Jane postanawia udowodnić, że cywilizacja może zmienić bardzo wiele, między innymi dotychczasowe życie ludzi, czyniąc ich szczęśliwszymi. Podejmuje decyzję o adopcji dziewczynki z plemienia Aborygenów. Dziecko ma na imię Mathinna. Jak ta próba się zakończy? Mija kilkanaście lat. John Franklin wyrusza w kolejną podróż, która wiedzie przez Arktykę i już z niej nie wraca. Co spotkało odkrywcę i jego załogę? Pojawiają się różne teorie, a jedna z nich donosi o kanibalizmie. Żona podróżnika nie może się z tym pogodzić. Prosi o pomoc w wyjaśnieniu sprawy znanego pisarza Charlesa Dickensa. Tak powstaje niezwykła sztuka, której przesłanie otwiera oczy na prawdy ukryte pod piękną otoczką. Richard Flanagan – autor książek, które zostały wydane w 26 krajach. Australijski pisarz, wielokrotnie nagradzany za swoją twórczość. Wśród jego książek znajdują się „Klaśnięcie jednej dłoni” oraz „Ścieżki północy”, którą tworzył aż 12 lat i za którą otrzymał Nagrodę Bookera. Inspiracją dla pisarza do rozpoczęcia tej powieści stał się pewien obraz, który namalował Thomas Bock. Przedstawia Mathinnę, która stała się główną bohaterką powieści. Dziewczynka ubrana jest w czerwoną, elegancką sukienkę, z którą nie lubiła się rozstawać. Jeden jeszcze element zwraca na nim uwagę – brak obuwia. Daje to do myślenia, gdyż ukazuje, że mimo eleganckiego stroju nadal pozostało coś z jej energii i dzikości. Walorem tej powieści jest oryginalny i ciekawy pomysł na fabułę inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami. Już sam opis nasuwa wiele pytań, na które chce się uzyskać odpowiedzi. Zapowiada też niebanalną i pełną treści zawartość. Opowieść toczy się w kliku ramach czasowych, lecz w głównej mierze w dwóch. Raz jest to rok 1854, gdy Charles Dickens na prośbę Lady Jane poznaje losy odkrywcy Johna Franklina, przygotowując swoją sztukę. Innym razem rok 1841, gdy Lady Jane decyduje się na adopcję Aborygenki z kolonii karnej. Początkowo wydarzenia płyną rozdzielnie swoim rytmem, brak w nich porządku, by coraz częściej się uzupełniać. W obu przypadkach wplatane są też losy innych postaci, bez których opowieść nie byłaby tak barwna. Książka jest wypełniona emocjami po same brzegi. Nie czyta się jej lekko i szybko, co w tym wypadku nie jest też wadą. Tematyka, którą porusza jest miejscami wstrząsająca i między innymi z tego powodu nie jest to lekka lektura. Ukazuje zło w ludzkich sercach i egoistyczne pobudki działań, których skutki mogą być katastrofalne. Pozorną dobroć, pod której powłoką czai się zgnilizna i mrok. Atmosfera miejscami przytłacza i przygnębia, ale opowieść jest na tyle intrygująca, że chce się poznać jej zakończenie. Najwięcej emocji wzbudził we mnie los Mathinny. Porusza i przeraża. Widać, jak dziewczynka próbuje zrozumieć co się wokół dzieje, stara się sprostać stawianym przed nią wymaganiom. Wzbudza duże zainteresowanie ludzi, ale tak w rzeczywistości nikomu na niej nie zależy, nikt nie okazuje jej uczuć. Po pewnym czasie nie czuje się dobrze ani w kolonii karnej, ani w Londynie, nie pasuje do żadnego z tych miejsc w stu procentach. Wydarzenia, które wpisują się w jej dalszy los na długo zapadną w mojej pamięci. Nie sposób o nich zapomnieć. Duże zainteresowanie wzbudzają też Charles Dickens i jego życie. Jego relacje z żoną i nastawienie do pracy oraz zachowanie względem kobiety o imieniu Ellen. Każda z postaci jest dobrze wpisana w opowieść, ma swoje problemy i pragnienia, chociaż nie każda im ulega. Pisarz ciekawie skomponował grono bohaterów o różnych charakterach i potrzebach, przez co w powieści styka się sporo ważnych tematów. Podsumowując, „Pragnienie” to mocna lektura, której nie da się jednoznacznie sklasyfikować. Skłania do refleksji nad życiem, ludzkimi losami, pragnieniami i brakiem zrozumienia. Porusza oraz ukazuje, co tak naprawdę rządzi światem. Bez względu, jak bardzo mocno człowiek będzie starał się walczyć z pragnieniami, z tym większą siłą mogą powrócić, osaczając z każdej strony i nie dając zaznać spokoju. http://ksiazki-moj-maly-swiat.blog.pl/2017/02/12/pragnienie-richard-flanagan/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-03-2017 o godz 23:16 przez: Zielono Mi
Co to znaczy, że człowiek pragnie? W jakich pokładach rodzą się te pragnienia? Czego one się najczęściej tyczą? Czy kultura i cywilizacyjna ogłada mogą je zredukować? A pragnąc czegoś dla innych, faktycznie chcę im bezinteresownie coś ofiarować, czy może zaspokoić swoje prymitywne ambicje? Z tymi pytaniami próbuje się uporać Richard Flanagan w swej ostatniej książce „Pragnienie”. Jak w poprzednich tytułach, mamy tu do czynienia z dwutorową narracją, z niby dwoma opowieściami, które łączą się w jedną, z prostą historią podszytą niejednoznacznością i nieoczywistością, której diagnoza może zaniepokoić. Bohaterów w tej opowieści jest kilku: zasłużony dla korony brytyjskiej podróżnik sir John Franklin, jego żona, ich podopieczna – Aborygenka Mathinna, jest Charles Dickens a nawet jedna z aktorek w jego trupie teatralnej - Nelly. Wszystkich ich połączy pewien moment historyczny – a nawet dwa, które dadzą jedną opowieść. Wspomniany już Franklin i jego żona – kobieta ekscentryczna, do przesady ambitna i zawzięcie napędzająca karierę męża – osiadają w kolonii karnej, na Ziemi van Diemena. I jak mąż próbuje się dostosować do nowych warunków, zorganizować swoją pacę w obcych dla siebie realiach i narzucić swój głos dyplomaty tubylcom czy innym kolonizatorom, tak żona za punkt honoru wzięła sobie realizację misji ukulturalniania, szerzenia cywilizacji, zaszczepiania dobrych – bo europejskich – obyczajów i walki z cudownościami rdzennych mieszkańców. A dowodem na jej talent dydaktyczno-wychowawczy ma być „ucywilizowanie” Mathinny. Ale zanim dziewczynka da się okiełznać, zanim wypleni się z niej aborygeńskiego dzikusa i aborygeńskie zwyczaje, wydarzy się pewien wypadek, który przyczyni się (pośrednio lub i bezpośrednio) do zorganizowania przez Franklina kolejnej wyprawy ekspedycyjnej – tym razem na Biegun Północny. Ale że ona nie zakończy się sukcesem (bo podróżnicy nie powrócą i słuch po nich zaginie), a w Anglii wybuchnie skandal, wobec którego nieobecni nie będą mogli się ustosunkować, pani Franklin całą swą energię poświęci obronie dobrego imienia męża i jego osiągnięć zawodowych. Sojusznikiem swoim uczyni Dickensa, jego talent pisarski i autorytet, jakim się cieszył – bo ocalenie godności i honoru zasłużonego dla korony to nie byle sprawa. A oskarżyć o kanibalizm kogoś, kto jeszcze stosunkowo niedawno niósł europejski kaganek ziemi zapomnianej przez Boga i niedostępnej wielu ludziom jest zbrodnią. Jak widać w swej ostatniej książce – o konflikcie cywilizacji, wyższości jednej kultury nad drugą, o tolerancji i jej granicy, o wadze słowa mówionego i pisanego, o prawie do ingerencji w życie drugiego, o tym, gdzie się kończy cywilizacyjna ogłada a uruchamia się instynkt, o człowieczeństwie, honorze, godności i sumienności, o arogancji i o zaspokajaniu swoich potrzeb kosztem rodziny czy bliskich – Flanagan umieścił całą paletę barwnych postaci, autentycznych, historycznie potwierdzonych i fikcyjnych. Ale to nie te osoby są najistotniejsze, lecz diagnoza, jaka się dzięki nim wyłania. I w sumie nic wiele dobrego o człowieku się nie dowiadujemy. Flanagan swoją opowieścią znów rozdrapuje, znów cicho pyta: co to właściwie znaczy być człowiekiem? I każdy sam musi zrobić użytek z nasuwającej się odpowiedzi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-03-2017 o godz 21:33 przez: Mea Culpa
Richard Flanagan to wybitny australijski powieściopisarz pochodzący z Tasmanii. Laureat prestiżowych nagród. Nad książką „Ścieżki Północy”, za którą otrzymał Bookera w 2014 roku, pracował dwanaście lat. Mamy rok 1841. Lady Jane i sir John Franklin postanawiają adoptować aborygeńską dziewczynkę. Żona odkrywcy chciałaby udowodnić wyższość rozumu nad barbarzyńską naturą. Stara się ucywilizować dziecko, by przystosować je do życia w Londynie. Mamy również skok w przyszłość, do miejsca, gdzie Charles Dickens, sławny pisarz, próbuje ocalić dobre imię Franklina, który zginął podczas wyprawy na Arktykę. Krążą pomówienia, jakoby mieliby on i jego załoga dopuścić się kanibalizmu. Całą powieść można podzielić na dwa mniejsze opowiadania. Bohaterami pierwszego z nich byłaby lady Jane i jej mąż – sir John Franklin, wraz ze swoją adoptowaną córką Mathinną. Natomiast drugiego – Charles Dickens. Choć one się nawzajem uzupełniają, to jednak mają na tyle rozwiniętą fabułę, że spokojnie mogłyby tworzyć dwie zupełnie różne nowele. Marzy Ci się malinowa herbata z autorem „Opowieści Wigilijnej”? Wyobrażasz sobie, jak popijacie latte w kawiarni, rozmawiając o rodzinie Dorrit? Dzięki Flanaganowi jest to możliwe! Choć postać pisarza jest w tej chwili fikcją literacką, to jednak ten obraz może przynieść dużo satysfakcji. Początkowo najbardziej interesowały mnie relacje między Dickensem a jego żoną, jednak później wciągnęłam się również w historię Lady Jane i sir Johna. Zdania jakimi posługuje się autor są długie, przez co wydają się męczące i niekiedy wprowadzające chaos. Mimo wszystko przyjemnie spędziłam czas z lekturą, ponieważ była ona wciągająca i bogata w ciekawe wątki. Zdarzały się momenty, że monologi czy problemy egzystencjalne bohaterów potrafiły niezwykle irytować, to jednak większość z nich dało się znieść i odnaleźć nawiązanie do treści. „— No popatrz tylko — zwróciła się do swojego leciwego korpulentnego męża — prawie chce się objąć to małe, dzikie zwierzątko i je pogłaskać.” Takimi oto słowami Lady Jane zwróciła się do swojego męża, opisując młodą Aborygenkę. To jedno zdanie pokazuje stosunek charakterów to czarnego ludu zamieszkującego osady. Surowe wychowanie adopcyjnych rodziców, brak czułości, traktowanie zlęknionego smyka jako eksperyment – przeraża i wprowadza w osłupienie. Nikt nie zdaje sobie sprawy, że właśnie TO dziecko ma uczucia, ma duszę, ma serce, które w końcu pęknie, a piękna, energiczna dziewczynka stanie się pogrążoną w apatii, zdziczałą kobietą. Żal to uczucie, które towarzyszyło mi przez cały czas. Żal mi było Aborygenów, żal mi było Mathinny, żony pisarza, żal mi było nawet Dickensa i lady Jane! Wszyscy oni byli męczeni przez swoje ludzkie słabości, cierpieli przez innych bądź przez siebie i swoje pochodzenie. Ich uczucia udzielają się czytelnikowi, choćby nie wiem jak się przed nimi bronił. „— Dzikus, mój drogi Wilkie, czy mówimy o Eskimosie, czy o Tahitańczyku, jest kimś, kto ulega swoim namiętnościom. Anglik stara się je zrozumieć, opanować i jak najlepiej wykorzystać.” Jednak czy nie wszyscy jesteśmy dzikusami? Czy nie wszyscy dajemy się ponieść namiętnościom? Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-01-2017 o godz 17:47 przez: Wkp
Gdyby jeszcze całkiem niedawno temu ktoś powiedział mi, że będę czytał opowieść o próbach uczłowieczenia aborygenów w XIX wieku, popukałbym się w czoło. Nie jestem typem miłośnika literatury historycznej, a wszelkie podobne tematy wolę w opracowaniu naukowym. Tym bardziej nie przypuszczałbym, że mogę się zachwycić podobną propozycją, a jednak. Nazwisko Flanagana zdziałało tu cuda. Sięgnąłem, zacząłem czytać i wpadłem. To jest po prostu piękne – te słowa cisnęły mi się na usta od samego początku i nic się w tej kwestii nie zmieniło. Bo „Pragnienie” jest piękne. Po prostu piękne. XIX wiek. Biali ludzie skolonizowali Australię i chcą za wszelką cenę ucywilizować, uczłowieczyć wręcz rdzennych mieszkańców. Pokazać jak powinni żyć, co jeść, w co wierzyć… Protektor, kaznodzieja i lekarz (przede wszystkim muszący zajmować się zwłokami) w jednym, zmienia dietę aborygenów, leczy ich, ale musi stawić czoło ich masowej śmierci. Czemu ci ludzie umierają? Gdzie zawinił? A może to nie on, ale w takim razie kto lub co? Tymczasem lady Jane, żona sir Johna Franklina, słynnego brytyjskiego odkrywcy, przybywa do Charlesa Dickensa z nietypową prośbą. Jej mąż zaginał trakcie wyprawy na Arktykę. Niezliczone akcje ratunkowe spełzły na niczym, aż w końcu doktor Rae spotkał Eskimosów, którzy najwyraźniej znaleźli różne drobiazgi z wyprawy Franklina. Niestety, według doktora członkowie zespołu nie żyją, a co więcej mąż lady Jane najwyraźniej dopuścił się kanibalizmu, byle tylko przeżyć. To oczywiście nie może być prawdą. Ktoś o tak wysokiej pozycji nie mógł się zniżyć do zjadania ludzi! Ba, wciąż musi żyć! Ale jeśli plotki o kanibalizmie się utrwalą, trudno będzie znaleźć chętnych do kolejnych misji ratunkowych. Dlatego też kobieta prosi Dickensa by pomógł jej potępić Rae… Być może opis powieści brzmi osobliwie, może wydawać się, że w tej treści nie ma niczego naprawdę ciekawego, a jednak opowieść Flanagana o człowieczeństwie i jego granicach przejmuje, emocjonuje i urzeka. Pierwsze, co zachwyca, co rzuca się w oczy, to styl. Piękny, liryczny, klasyczny, pełny… Czyta się go wspaniale, smakuje wręcz, delektuje, zachwyca. Potem przychodzi czas na docenienie treści, na jej realizm, wierność i ciekawe poprowadzenie. Zderzenie dwóch światów: wiktoriańskiej Anglii i pierwotnej Australii, zagadka losów Franklina, zagadka śmierci tubylców. Wreszcie nadchodzi też czas na głębię, na drugie dno i wątki skłaniające do myślenia. Bo dla Flanagana treść to jedynie środek do osiągnięcia o wiele wyższego literackiego celu, a nie cel sam w sobie. Coś wspaniałego. Jeśli nie mieliście jeszcze okazji poznać twórczości australijskiego autora, nie wahajcie się. „Pragnienie” to jedna z najlepszych książek jego autorstwa, nieszczególnie obszerna, ale absolutnie pełna treści, emocji i siły. Polecam gorąco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
17-02-2017 o godz 09:05 przez: Domi czyta
Dzięki uprzejmości Wydawnictwa Literackiego miałam możliwość zapoznania się z tworczością uznanego australijskiego pisarza Richarda Flanagana, zdobywcy prestiżowej Nagrody Bookera. -Pragnienie- to napisana wykwintnym językiem książka skoncentrowana z jednej strony wokol życia i literackiej działalności Charlesa Dickensa, a z drugiej wokol aborygeńskiej księżniczki Mathinny, adoptowanej przez angielskich arystokratów w ramach pewnego rodzaju eksperymentu oswojenia plemiennej dzikości. Flanagan niewątpliwie posiada talent do kunsztownego operowania słowem i upajania czytelnika bardzo plastycznymi opisami przyrody, zwyczajow czy charakterystyki świata u schyłku XIX wieku, jednak zaburzona proporcja między przedstawieniem historii Mathinny a pracą tworczą i rozterkami wewnętrznymi Dickensa na korzyść tych drugich sprawiła, że książkę czytałam z wieloma przerwami i ze sporą dawką znużenia. Fabuła prowadzona jest bardzo wolno i nawet po przeczytaniu połowy książki nadal oczekiwałam tąpnięcia, które porwie mnie i nie pozwoli odłożyć lektury. Nie doczekałam się go jednak, chociaż bardzo przejmująco przedstawione na przestrzeni kilku lat losy Mathinny, która przeżyła swoiste piekło podczas de facto nieudanych prob ucywilizowania jej, przykuły moją uwagę. Być może wspomnianego wyżej tąpnięcia nie może być, skoro kanwą książki są rozważania na temat natury ludzkiej oraz odwiecznej walki emocji i pierwotnych pragnień z rozumem i zdobyczami postępu cywilizacyjnego. Brak chemii między mną a fabułą powieści najprawdopodobniej wynikał z faktu, że oczekiwałam po niej antropologiczno-historycznej podróży w głąb tasmańskiego lądu opanowanego szałem kolonizacji białego człowieka, a otrzymałam rozbuchane dywagacje pełnego rozterek Dickensa. Tak to już czasem bywa, że oczekiwania rozmijają się ze stanem faktycznym, przy czym Flanagan na pewno otrzyma ode mnie drugą szansę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2017 o godz 09:22 przez: erka
Uwielbiam powieści których akcja osadzona jest w XIX-wiecznej rzeczywistości. Szczególnie wiktoriańska Anglia ma szczególne miejsce w moim sercu. I nawet-jeśliby ktoś spytał, za bardzo nie umiałbym powiedzieć, dlaczego. Za całokształt, to zbyt ogólnie powiedziane. Może za pasję tych ludzi, za dążenie do odkrywania ciągle czegoś nowego. W tamtych czasach przecież nastąpił prawdziwy wysyp nowych wynalazków i technologii, a ludzkość zachłysnęła się nowoczesnością. Jest rok 1841. Brytyjski odkrywca przybywa wraz z małżonką do kolonii karnej. Życie upływa im spokojnie... Kilkanaście lat później, sir Franklin wyrusza na znamienną w skutkach wyprawę na Arktykę i wszelki ślad po nim ginie. Zaczynają się szerzyć pogłoski, że załoga dopuściła się kanibalizmu. Wstrząśnięta żona prosi o pomoc Charlesa Dickensa, aby pomógł jej oczyścić dobre imię jej męża. Jest przekonana, że te pomówienia, nie mają racji bytu. Dickens postanawia uczcić wyprawę pisząc sztukę opartą na wydarzeniach. Jednak zagłębiając się w dokumenty, odkrywa, że prawda o załodze jest bardziej przerażająca niż sądzi żona sir Franklina... Fascynująca-to za mało powiedziane. Pełni życia bohaterowie wraz ze swoimi przywarami, w pełnej napięcia opowieści. Czy jesteśmy w stanie stłamsić swoje pragnienia, wiedząc, że mogą doprowadzić nas do zguby? Niezwykła książka, która sprawiła, że na prawdę znalazłem się tam gdzie bohaterowie. Pisarz ten potrafi sprawić, że jego historie odciskają trwały ślad w psychice czytelnika. Polecam nieustająco.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2017 o godz 18:44 przez: Sophie Salvatore
Na początku muszę zaznaczyć, że "Pragnienie" nie jest łatwą lekturą. Styl pisania autora, język jakim się posługuje i tematyka jego książek są bardzo wymagające. Na pewno będzie to pozycja idealna dla osób lubiących piękne i wyniosłe zdania oraz niebagatelną tematykę. (...) "Pragnienie" okazało się bardzo specyficzną książką, ponieważ kompletnie nie znałam stylu pisania autora i ta pozycja była dla mnie istną niewiadomą. Na początku powieści dosyć trudno było mi wciągnąć się w fabułę. Akcja książki rozwijała się powoli, dla mnie momentami było to przytłaczające. Flanagan pisze w bardzo specyficzny sposób.(...) Jak wspominałam wcześniej "Pragnienie", podobnie jak inne książki Flanagana, dotyczy pewnego tematu, problemu, z którym ludzkość nie potrafi się uporać. W przypadku jego najnowszej powieść tym temat jest między innymi kolonizacja czarnych terenów i chęć ucywilizowania rdzennych mieszkańców.(...) Pierwsze spotkanie z twórczością Richarda Flanagana uważam za bardzo udane. Bądź co bądź była to pozycja wymagająca, ale dają bardzo dużo do myślenia. Polecam! G.W. Zapraszam na blog: http://recenzje-sophie.blogspot.com/2017/02/recenzja-pragnienie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-05-2017 o godz 19:15 przez: Wiktor Bury
"Pragnienie" Ricgarda Flanagana to poruszająca powieść o najgłębiej skrywanych przez nas pragnieniach oraz pożądaniach. Opowieść o poszukiwaniu swojej prawdziwej natury oraz próbie zdefiniowania własnego sumienia. Pisarz zadaje sporo trudnych i nieoczywistych pytań, tym samym zmuszając nas do refleksji oraz przyjrzenia się sobie. Z niezwykłym wyczuciem i smakiem połączył przejmującą historię z wartkim tempem oraz przyjemnym stylem, sprawiając, że powieść czyta się jednym tchem. Nawet jeśli nie jest to aż tak wstrząsająca książka, jaka mogłaby być, to nie można odmówić jej emocjonalności oraz szczerości. Doskonała do rozpoczęcia przygody z twórczością Flanagana! Pełna recenzja do poczytania na blogu: http://mybooktown.blogspot.com/2017/04/pragnienie-richard-flanagan.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-02-2017 o godz 08:00 przez: Optymista
Ta książka Richarda Flanagana wzbudza w czytelniku wiele emocji, ale przede wszystkim zmusza do dłuższej refleksji nad istotą człowieczeństwa, nad tym co pozwala triumfować nad barbarzyństwem, czy powinniśmy tłamsić swoje pragnienia, czy też dawać im ujście, a także na wiele innych tematów. To także wielka uczta literacka dla wszystkich wrażliwych na piękno języka i formy przekazu. „Pragnienie” to wspaniała powieść, do której będziemy chcieli wracać co jakiś czas, dzieło, które zawładnie naszymi emocjami i umysłem, byśmy mogli wejrzeć w głąb siebie. Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2017/02/richard-flanagan-pragnienie-literackie.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-01-2017 o godz 10:18 przez: Iwona_C_
Powieść Pragnienie porusza istotne kwestie, zarówno emocjonalne, światopoglądowe, jak i związane z historią Australii i Tasmanii. Kolonizacja tamtych terenów doprowadziła do niemalże całkowitego wyginięcia Aborygenów. Krwawe walki, choroby przyniesione przez Europejczyków, a także różnorodne „eksperymenty” mające ucywilizować rdzennych mieszkańców przyniosły jedynie ból, strach i cierpienie. Mimo poruszania trudnych i ciężkich kwestii, książkę czyta się nad wyraz dobrze. Każda kolejna strona sprawia, że chcemy dowiedzieć się, jak autor pokierował swoimi bohaterami. http://www.czytajac.pl/2017/01/pragnienie-richard-flanagan/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2018 o godz 11:26 przez: WIESŁAWA TOMASZEWSKA
Ta książka uruchamia trudne do nazwania emocje. Dwa wątki, dwie splatające się ze sobą historie. Obie o tym jak zawodne jest w nas to co nazywamy wyższą kulturą i cywilizacją. To książka o tym, że to co ludzkie, znaleźć można tylko w człowieku, w jego namiętnościach i pragnieniach niezależnie od tego co potrafi, co czytał, kim jest i w co wierzy. Smutna, bardzo poruszająca, trochę dziwna i pięknie opowiedziana.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-09-2017 o godz 08:27 przez: Marta Wiszomirska
Kolejna pięknie wydana powieść Richarda Flanagana, styl niezmiennie mistrzowski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-01-2017 o godz 12:31 przez: LechGalicki
Ta powieść jest doskonała. Cóż dodać do doskonałości? Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Życie Aisato Lisa
4.7/5
45,99 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śnieżna siostra Lunde Maja
4.7/5
42,26 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wigilia z nieznajomym Socha Natasza
4.7/5
28,00 zł
39,90 zł
23,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Boska Komedia Dante Alighieri
5/5
65,67 zł
79,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kruchy dom duszy Thorwald Jurgen
5/5
31,57 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lalka i perła Tokarczuk Olga
4.8/5
21,23 zł
32,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Solaris Lem Stanisław
4.6/5
27,63 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Księgi Jakubowe Tokarczuk Olga
4.5/5
48,61 zł
74,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czuły narrator Tokarczuk Olga
4.5/5
28,30 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niemoralna. Kalina Ryciak Ula
4.6/5
32,02 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Finalistka Janko Anna
5/5
28,87 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
4.2/5
25,15 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wieczny Grunwald Twardoch Szczepan
4.8/5
24,14 zł
38,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Strażniczka Słońca Lunde Maja
4.9/5
39,13 zł
59,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego