Poza czasem szukaj (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 22,95 zł

22,95 zł 34,00 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Każdy sięgnąłby po taką miłość. A Ty?

Lena jest kobietą piękną i piekielnie inteligentną. Wszystkim dookoła wydaje się, że jest szczęśliwa. Ona jednak postanawia jeszcze ten jeden raz pokusić los. Zostawia dotychczasowego faceta, pakuje walizki i wyjeżdża z rodzinnego Koszalina do Warszawy. Szaleństwo, myślą najbliżsi. Moja szansa, myśli Lena. Nie przeczuwając jeszcze, że los szykuje dla niej większe wyzwanie niż odnalezienie się w stolicy.

W majowe popołudnie poznaje Jula. Z pozoru nic ich nie łączyło, może jedynie upodobanie do poezji. A jednak wystarczyło jedno spojrzenie, żeby znaleźli się poza czasem i przestrzenią, gdzie ważna była tylko jego atencja, jej dotyk, jego zapach, jej czułość, i żar, którego nie potrafili ogarnąć rozumem.

Nie szukali – ani on chciał, ani ona była gotowa, a jednak sześć upalnych dni zmieniło w nich wszystko. Tylko czy to wystarczy, żeby jeszcze raz pokusić los? 

On, ona i Warszawa w tle.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Poza czasem szukaj
Autor: Hordyniec Katarzyna
Wydawnictwo: Prószyński Media
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 344
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-04-26
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 37 x 199 x 145
Indeks: 19165066
średnia 5
5
8
4
3
3
0
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
30-04-2016 o godz 10:10 przez: Julia Orzech
Czekałam na tę książkę bardzo. Nie bałam się po nią sięgnąć, choć zwykle, kiedy czytam debiuty mniej lub bardziej znajomych blogerek obawiam się, że książka mi się nie spodoba i trzeba będzie komuś zrobić przykrość. W przypadku Kasi Horodyniec było inaczej, ponieważ regularnie czytam jej wpisy na facebooku i co, jak co, ale pisać to ta kobieta potrafi. Poczucie humoru – wielkie, dystans do siebie – ogromny, zmysł obserwacji – niczym detektyw Monk. Poza tym lekkie, bardzo przyjemne pióro i te Inglotowe makijaże, te spojrzenia zalotne tym okiem zrobionym, których normalnie zazdroszczę. Bardzo przyjemnie czytało mi się wstawki z wizyt w salonie Inglota, czy u fryzjera. Zawsze widziałam wtedy oczami wyobraźni Kasię. Wszak, kto nie podziwia jej facebookowych makijaży? To samo czułam, kiedy opisywała targi książki. Wszystko takie znajome i bliskie i prawdziwe.

No więc spokojna byłam zasiadając na kanapie z czytnikiem. Ameryki nie odkryję stwierdzając, że zaczęłam czytać i skończyć nie mogłam. Najgorsze było to, że musiałam przerwać, bo inne zobowiązania czekały. No i pokarało mnie, bo i tak nie mogłam się wziąć za inne pisanie. Poddałam się tej książce i tyle. Tylko tematyki innej się spodziewałam. Tym mnie rzeczywiście Kasia zadziwiła. Bo o miłości jest to rzecz i to takiej, o której się marzy po nocach, i która niestety rzadko się zdarza. Dlatego tak przyjemnie się o niej czyta. I tu w zasadzie cała zasługa Katarzyny Horodyniec. Bo choć temat rzucania wszystkiego w diabły i zaczynania od nowa jest bardzo popularny, żeby nie powiedzieć wyświechtany, to autorka poradziła sobie z nim nadzwyczaj dobrze. Postawiła na mocne, charakterne postaci, które czytelnik ma szansę poznać dogłębnie dzięki narracji z perspektywy kobiety i mężczyzny. Helena i Jul. Dwa różne światy, które spotykają się i przyciągają jak magnes. Oboje są zaniepokojeni wrażeniem, jakie na sobie robią. Zdają sobie sprawę, że to bardzo silne i gwałtowne uczucie może ich obezwładnić. Niby próbują się bronić, choć chyba oboje zdają sobie sprawę, że stoją od początku na przegranej pozycji.

Helena wyjeżdża z Koszalina do stolicy, aby tam rozpocząć nowe życie i na spokojnie rozliczyć się z przeszłością. Nie jest pewna, czy dobrze zrobiła zostawiając partnera, z którym żyła (tak, tylko żyła) od czasów licealnych; rzucając nudnawą, ale bezpieczną posadkę dla korporacji. Warszawa przeraża ja, ale jednocześnie fascynuje. Przygarnia ją pod swoje skrzydła, daje dwie nowe przyjaciółki, przyszywaną babcię, no i Jula…

Jul to ten, który wstrząsa całym światem Heleny. Od pierwszego spotkania. Nie polubiłam go, choć muszę przyznać, że jest fascynującym i intrygującym bohaterem. Na początku robi wrażenie podstarzałego podrywacza z dużą kasą w kieszeni, który zagiął parol na piękną, rudą Helenę. I kiedy już, już zaczęłam się do niego przekonywać, on staje się obrażonym chłopcem, który nie odpuści żadnej okazji do dobrego seksu. Jak zakończą się perypetie tych dwoje? Czy myliłam się oceniając w ten sposób Jula? Oczywiście musicie przekonać się sami, bo ja nie o tym jednak teraz chciałam.

Już dawno nie czytałam książki, w której by tak mocno iskrzyło. Uwierzcie mi lub nie, ale tam napięcie seksualne wyczuwalne jest przez skórę czytelnika. I możecie sobie pomarzyć, że Kasia da wam wytchnąć i na setnej stronie rozładuje sytuację. Nie liczcie na to. Trzeba będzie czekać niemal do końca. Ale tym lepiej. Dreszczyk emocji gwarantowany. A kiedy autorka pozwoli Helenie i Julowi zatopić się w sobie, to pani E.L James, zapraszamy na naukę do Kasi! Ona nie potrzebuje żadnych pejczy i innych kulek, żeby zobrazować bardzo sugestywnie akt miłosny. Napięcie, emocje, kilka słów, dwa ciała i spełnienie. Na chwilę. A potem wszystko od początku. Pięknie, szczerze i prawdziwie. A wszystkiemu towarzyszą te piękne słowa, które pamięta się jeszcze długo po zakończonej lekturze:

Poza czasem szukaj mnie
Niech na oślep pędzi świat.
Nie ucieknie nam i tak
Poza czasem, szukaj…


Poza czasem szukaj, to książką, której nie czyta się przez kilka dni. Ja trzeba połknąć na raz, ewentualnie z przerwą na przyrządzenie obiadu, ale za jego jakość trudno wtedy odpowiadać. To jedna z tych powieści, po które się sięga żeby podczytać jedną, dwie strony, po czym człowiek nagle orientuje się, że właśnie zamknął ją na ostatniej stronie. I tu następuje bolesne uczucie niesprawiedliwości. Już? Tak szybko? Ale co dalej? Tak nie można!
No cóż, ja czekam na więcej, a Wam polecam do zaczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-04-2016 o godz 16:41 przez: ebakua
Katarzyna Hordyniec to wspaniała kobieta, energetyczna, uśmiechnięta, piekielnie inteligentna i wygadana. Pisała felietony dla "Tygodnika Siedleckiego" oraz irlandzkiego "Tygodnika Gazeta Polska". Blogerka. Umie niesamowicie opowiadać, jest cudowną rozmówczynią. potrafi słuchać, ale też wspaniale doradzić. Jest mistrzynią facebookowych postów. Nie raz i nie dwa jest poranny wpis zrobił mi cały dzień. Jest odważna w swoich poglądach i bardzo wrażliwa. Podobnie jak ja mieszka w Irlandii, tylko jak na złość na jej drugim krańcu, w hrabstwie Donegal. Możemy ze sobą rozmawiać, bo mamy tę samą sieć komórkową, ale spotkać się jest nam łatwiej w Polsce. Po autograf pojadę jednak na północ Irlandii!

Już słyszę, jak się zżyma, jak na mnie krzyczy: "Przestań słodzić, przejdź do rzeczy, masz pisać o książce. Piszę. Dodam już tylko jedno zdanie - dla Kasi bardzo ważne są emocje, a jej debiutancka powieść właśnie na nich jest skupiona.

Przede wszystkim jestem jej wdzięczna, że mi zaufała i wysłała wersję roboczą książki. Szczerze mówiąc, nie znam jej ostatecznego kształtu, czekam równie niecierpliwie jak Wy na powieść, którą zatytułowała "Poza czasem, szukaj".

Skąd taki tytuł? Kto śledzi profil Kasi, ten wie. Pisała o swojej fascynacji muzyką Doroty Miśkiewicz. To właśnie jej piosenki, a zwłaszcza płyta "Pod rzęsami" zainspirowały Kasię do pisania. Wizyty w Warszawie - zapachy, kolory miasta, warszawskie kawiarnie, ulice, dźwięki oraz warszawskie targi stanowiły kolejną inspirację. Nie przyszło jej to łatwo ani szybko, ale stworzyła opowieść bardzo sensualną, ciepłą, kolorową i pachnącą. W wersji fabularnej nie ma w tej książce nic nowego. Jest kobieta, która zostawia faceta, rzuca pracę, wyjeżdża do Warszawy. Jest maj, w stolicy panują upały i wtedy poznaje jego. Banalna historia? Pozory. Ta powieść jest jak nowoczesna kobieta - pięknie umalowana, zadbana, na szpilkach. Ta powieść jest jak paleta najlepszych cieni - delikatnych, pastelowych, ale też mocnych, intensywnych, wieczorowych, błyszczących. Ta powieść jest jak dobre perfumy, gdzie w nucie głowy wyczuwa się świeżość i lekkość spojrzenia na odwieczne damsko-męskie dylematy; w nucie serca odnaleźć można czułość i żar nowego uczucia, zaś prawdziwą głębią jest potrzeba prawdziwego uczucia, które sprawi, że nic nie będzie ważne - ani czas, ani miejsce, ani żadne konwenanse.

Zamiast streszczenia krótko o bohaterach.
Główną bohaterką jest Lena - piękna kobieta o ognistorudych włosach, inteligentna i wykształcona trzydziestopięciolatka, która nie chce dłużej czekać aż coś w jej życiu się zmieni. Nie chce rutyny i monotonii. Wyjeżdża z Koszalina, by rozpocząć pracę w stolicy. Lena jest pięknie sportretowana, świadoma siebie, swojej urody i swoich potrzeb, chociaż uroczo zagubiona we własnych emocjach.

"Bardzo chciała być kochana i kochać tak, żeby jej to sen z powiek spędzało."

I Jul. Dojrzały. Męski. Przystojny. Nie chce żadnego związku, najlepiej jest mu samemu. Lubi piękne kobiety, ale traktuje je dość podmiotowo. Ceni sobie swoje wygodne życie.

"(...) zaciągnął się zapachem kobiety, której pragnął jak już dawno żadnej nie. Do Kochania, i do kochania. Do wszelkiego rodzaju kochań i zakochań świata."

Oboje mają za sobą związki, doświadczenia, a przez te kilka majowych dni przeżyją coś bardzo intensywnego. Odkryją siebie na nowo. Pięknie mówią o swoich uczuciach, uroczo się w nich gubią. I ten erotyzm. Cudny. Kasia potrafi pisać o cielesności. Raz delikatnie -czuć te muśnięcia i westchnienia, a za chwilę mocno i dosadnie tak, że pojawiają się dreszcze w podbrzuszu.

Czego możecie spodziewać się sięgając po tę książkę? Przede wszystkim emocji - zmysłowości, namiętności, ciepła, pozytywnych emocji, ale też irytacji i złości. Wrażeń estetycznych, wysmakowania.
Opisów Warszawy - ulic, klubów, kawiarni. Gwaru miasta i jego wyjątkowości.

Ciekawy jest też styl Katarzyny Hordyniec - pełen skojarzeń, nawiązań, gry słów. Pojawiają się neologizmy, słowa angielskie, bo przecież Kasia na co dzień wokół siebie ma ten język. Jest też wiele mówiących tekstów piosenek i fragmentów wierszy. Nie wiem, kto bardziej kocha poezję - Kasia czy jej bohaterowie?

"Poza czasem, szukaj" to historia zatracenia się w uczuciu. To opowieść o niej i o nim, tak jakby nie istniał świat.

http://czytanieedyty.blogspot.ie/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2016 o godz 11:09 przez: kasiek87
Autorkę niniejszej powieści, mam przyjemność znać internetowo od kilku lat. Od kilku lat śledzę Jej wpisy na FB, podziwiając, wielką mądrość, dystans i cudowny dar obserwacji i lekkie pióro. Sądzę, że nie byłam jedyną, która wyczekiwała na premierę i nie czekała ta książka na czytanie ani sekundy, jak zaczęłam czytać, to przepadłam. I wszystko mi sprzyjało, bo nawet pociąg stał na stacji 1,5 godziny, bo szyna nawaliła a ja siedziałam i czytałam. Były wzruszenia, uniesienia, pozostaje czekanie na drugą powieść, którą mam nadzieję, Kasia już pisze.

Helena ma dosyć życia na prowincji. Dosyć związki z facetem, którego zna od liceum, a czuje się przy nim jak spapuciała, żona po dziewięćdziesiątce, okryta flanelowym kocem, bez uniesień, bez nadziei na coś pięknego. Bo Zbyszek się rozleniwił. Helena podejmuje impulsywną decyzję, aby zacząć nowe życie. Dostaje nową pracę i wyrusza na podbój stolicy. Okazuje się, że już na imprezie zapoznawczej przed rozpoczęciem pracy jeszcze, szykuje się prawdziwa rewolucja. Jedno spojrzenie, nagła reakcja łańcuchowa i wybuch, przy którym eksplozja kilkudziesięciu ton trotylu zdaje się być ledwie igraszką. No, ale przypadkowe spotkanie, nie musi się przerodzić w coś więcej. Okazuje się, że Helena i Juliusz są sobie przeznaczeni, ale nie w oczywisty sposób, chociaż łączy ich niezwykła chemia, to dzieli ich sporo. Na pewno będzie ciekawie.

Tak rzadko czytam te ebooki, a tym bardziej, gdy pomylę format, jednak to, tym razem nie było dla mnie przeszkodą. Bardzo mnie ta książka zainteresowała. Wciągnęła od pierwszej strony, a później jeszcze bardziej, bo Kasia pisze motylkowo, daje odczuwać uniesienia, które przeżywają bohaterowie, no i miałam ochotę Juliusza jednak wbić na pal. Co nie zmienia faktu, że chcę takowego.
Połknęłam tę książkę jednym tchem, bo jest nie tylko opowiastką o miłości o jakiej marzy prawie każda kobieta. My chcemy tego rażenia piorunem, tego uczucia, że oto ten i żaden inny, tych porywów serc i ciał. Jednak z przykrością muszę się zgodzić z diagnozą stawianą w powieści przez autorkę. Wychowałyśmy synów, braci i mężów na bezpłciowe ameby(to akurat moja inwencja), chodzą w rurkach, siedzą na solarium dłużej niż my, kradną nam krem pod oczy, a pod ciężarem siatki z zakupami na obiad łamią się jak trzcina. Ale my możemy prężyć nasze wyćwiczone u trenera bicepsy i pokazywać jakie jesteśmy silne i niezależne. Ha ha ha( jest to ha ha pełne goryczy i sarkazmu). Takiego faceta wieczne dziecko, Helena wymienia, no nie z zamiarem bezpośrednim, na przedstawiciela starej szkoły, ale czy to wystarczy?
Jak wspomniałam, nie chodzi tylko o romans(oj w pociągu czytałam z wypiekami na twarzy i nie wiem, czy puder zamaskował), chodzi o fantastycznie napisane postaci z którymi żal mi się rozstawać, bo chciałabym poznać ich lepiej, dłużej pić z nimi herbatkę.

Niebawem ta wspaniała, mądra i ciepła oraz emocjonująca książka będzie miała swoją premierę, a już w maju na Targach w Warszawie P.T. Autorka Wam ją podpisze, więc nie przegapcie okazji.

Będziecie żałować, ja Wam to mówię!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-05-2016 o godz 18:25 przez: Livingbooksx
Główna bohaterka Lena jest osobą po trzydziestce, która prowadzi w miarę monotonne życie. Ma partnera, który przez kilka lat nie pokusił się jeszcze o zaręczyny; pracę, która od lat jest taka sama oraz rodzinę, która próbuje wpływać na losy kobiety. Przychodzi jednak dzień, w którym kobieta nie wytrzymuje swojej obecnej sytuacji życiowej i zamierza ją diametralnie zmienić. Rozstaje się ze swoim mężczyzną, wyprowadza się z rodzinnego Koszalina, rezygnuje z dotychczasowej pracy i rusza w całkiem nowym kierunku, do Warszawy. Nowa praca, nowe lokum oraz nowe znajomości. Stara się zaaklimatyzować w nowym mieście, spotyka się z przyszłymi współpracownikami oraz z mężczyzną, który zaczarował ją jednym, głębokim spojrzeniem. Jak potoczą się losy kobiety? Czy los przygotował dla niej lepszy scenariusz?

Lena jest osobą bardzo spontaniczną, ale i niepewną siebie. Powoli odnajduje się w nowym otoczeniu, jednakże trafia na serdecznych ludzi, którzy z radością wprowadzają ją w tamtejsze obyczaje i kręgi. Niespodziewanie spotyka Juliusza, który zmieni jej przyszłe życie, lecz nie wiadomo czy na lepsze, czy wręcz przeciwnie. Mężczyzna jest zafascynowany Leną i od razu wie, że uczucie, którym ją obdarza, jest zupełnie inne niż dotychczas żywił wobec kogokolwiek. Jest w stanie zrobić dla niej wszystko, również grać z nią w niebezpieczne gry, które nie mają z góry określonego zakończenia.. Kobieta odnajduje się w nowej sytuacji i sama nie wie, co będzie dla niej najlepsze. To uczucie, które przejmuje umysły bohaterów i kieruje nimi na sobie tylko znany sposób.

W powieści zderzyły się poniekąd dwa zupełnie różne światy - mężczyzna koło sześćdziesiątki, który miał w swoim życiu wiele kobiet oraz 35-letnia kobieta, która wyrusza w świat z nadzieją na lepszą przyszłość. Los chciał, aby się spotkali i nawzajem odnaleźli w sobie wsparcie. Jednak czy Lena i Julian sprawią, że ich światy się połączą i spotkają w złotym środku? Może któreś z nich będzie musiało poświęcić swoje dotychczasowe jestestwo dla drugiej osoby? A może tak naprawdę wcale nie są sobie pisani, a ich znajomość to jedynie kilka dni przelotnych schadzek i ulotnych, wspólnych chwil? Los płata figle w najmniej oczekiwanych momentach, a bohaterowie są tego świetnym przykładem.

Powieść jest co prawda romansem, ale czytelnik nie znajduje przeładowanej scenami miłosnymi książeczki, lecz pełną emocji i zwrotów akcji opowieść. Możemy przewidywać, jak zakończy się znajomość Leny i Juliana, jednak gwarantuję, że autorka zaskakuje w najmniej spodziewanych momentach i sprawia, że nasze oczy wręcz wypadają z orbit, gdy czytają słowa zapisane na stronicach powieści. Jest to ciepła, serdeczna, pełna żywych i prawdziwych emocji oraz bardzo realna historia,

Nie brakuje w niej także odrobiny humoru, ponieważ bohaterzy są osobami bardzo otwartymi i mówią, co im ślina na język przyniesie. Często wychodzą z tego bardzo zabawne i komiczne sytuacje, które dodają wiele uroku owej powieści.

livingbooksx.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
05-07-2016 o godz 00:01 przez: knigoholiczka
Na przeczytanie tej książki miałam ochotę już od dłuższego czasu, praktycznie od momentu gdy tylko zobaczyłam jej zapowiedź. Autorkę poznałam na Festiwalu Literatury Kobiet w Siedlcach, więc grzechem byłoby nie zapoznać się z jej debiutancką powieścią. To pragnienie pogłębiło się jeszcze bardziej po Warszawskich Targach Książki, gdzie miałam okazję otrzymać autograf i pójść na spotkanie blogerów, gdzie obecna była również Kasia.
Jeszcze długo przed momentem sięgnięcia po tę książkę przeczytałam recenzję, której autorka jest odrobinę zawiedziona że jest to romans. Ja nie miałam takich odczuć- byłam przygotowana na to co mnie czeka. Przeczytałam opis, rzut oka na piękną okładkę wystarczył bym wiedziała jaka może być tematyka.
Helena ma kompleksy. To, co mężczyznom się w niej podoba (czyli piegi i rude włosy) ona uważa za zbędne, brzydkie. Dla mnie jest silną kobietą- rozstała się z chłopakiem, zaczęła nowe życie. Dla wielu takie postawienie sprawy mogło być fanaberią, czymś nie potrzebnym bo przecież nie ona i jej partner byli ze sobą długo. Lena postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce: poszukać szczęścia i żaru gdzie indziej. Chciała żyć w zgodzie ze sobą, jednocześnie nie raniąc kogo innego.
Największym moim zaskoczeniem był wiek Juliusza- mężczyzny, który zauroczył się w naszej słodkiej Lence. W ogóle myślałam, że bohaterami będą młodzi ludzie, a nie doświadczeni już przez życie- kobieta po nieudanym związku i mężczyzna pod sześćdziesiątkę.
Ogólnie rzecz biorąc- "Poza czasem szukaj" podobała mi się, lecz były też momenty, w których byłam odrobinę znudzona. Czym? Lenie i Julowi (urzekły mnie te imiona) ciągle coś stawało na drodze do szczęścia, nie mogli być razem. Wiem, że w innych książkach jest tak samo, ale tu było to szczególnie zaakcentowane. Nie zdążyli ze sobą pobyć, poznać się, a już stawała im przeszkoda na drodze.
Jest to powieść oryginalna: nie jest to erotyk, ale klasyczny romans też nie. Autorka nie waha się nazywać rzeczy po imieniu, nie owija w bawełnę. Zamiast "tam na dole" pisze "cipka" czyli tak jak wiele osób mówi, ale nie wiedzieć czemu uważa się to za słowo wulgarne.
W książce można odnaleźć wiele odniesień do życia autorki: nie raz czytałam i słyszałam jak Kasia opowiada o makijażu w Inglocie, Emil naprawdę istnieje (choć nie jestem pewna czy pod tym imieniem). Po raz pierwszy spotkałam się z opisaniem, umieszczeniem jako ważny element akcji Warszawskich Targów Książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
30-08-2016 o godz 09:49 przez: barwinka
To książka, w stosunku do której mam mieszane uczucia, a co więcej, czym więcej czasu upływa od momentu, kiedy ją skończyłam, tym bardziej pamiętam to, co mi się nie podobało, a plusy gdzieś mi ulatują. Lena, żyjąca do tej pory jak większość, z dnia na dzień, w wieloletnim związku, choć bez ślubu, z pracą, która nie sprawia jej wielkiej satysfakcji postanowiła wszystko zmienić. Rzuca wszystko, szuka pracy i przeprowadza się do stolicy. I tu mój pierwszy zgrzyt: pierwsza rozmowa o pracę, w branży, w której kiedyś miała praktyki ale nie pracowała od lat (kobieta około 40-letnia) i od razu zostaje zatrudniona, co więcej na bardzo korzystnych warunkach jak na obecne standardy warszawskie. Zachwycona zmianami postanawia wcześniej przenieść się do stolicy, żeby upajać się jej życiem jeszcze bez zobowiązań. Z szarej myszki, ubierającej się na codzień w dresy, staje się chodzącą seksbombą, na którą wszyscy zwracają uwagę. Przyciąga męskie spojrzenia jak magnez, jej ubiór można porównać z najnowszymi wybiegami... Zastanawiam się czy to nie miała być trochę baśń o współczesnym Kopciuszku, albo o Brzydkim Kaczątku. Znajdzie się jednak również kilka plusów, dzięki którym miałam pewną przyjemność z lektury. Przede wszystkim sąsiadka pani Michalina niezwykle przypadła mi do gustu. Starsza pani, z jej całym doświadczeniem życiowym, bardzo sympatyczna i pomocna, a przy tym całkowicie nowoczesna. Bardzo ciekawym i naprawdę godnym uwagi wątkiem jest upośledzenie umysłowe jednej z współlokatorek głównej bohaterki. Przedstawienie osoby z chorobą Downa, przybliżenie codziennych sytuacji, sprawił na mnie bardzo pozytywny wydźwięk tego motywu. Podsumowując, ta książka z pewnością znajdzie wierne grono fanów, już w chwili obecnej znam kilka osób, które bardzo dobrze ją oceniają, ale ja niestety do nich nie dołączę. Ta historia niezbyt mnie przekonała, wiele wątków i motywów denerwowało mnie przez większość lektury i usilnie utrudniało czerpanie z niej przyjemności. Jeśli lubicie historie tego typu, sięgnijcie, być może przekonacie się do "Poza czasem szukaj". Ja nie polecam ale i nie odradzam, pozostawiając wybór każdemu z Was.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-04-2016 o godz 14:00 przez: limonka
Miałam dwadzieścia dwa lata, chwilę wcześniej zdobyty licencjat i głowę pełną marzeń. O poranku wsiadłam do pociągu i pojechałam na drugi koniec Polski, żeby zamieszkać ze znacznie starszym ode mnie mężczyzną, w którym zakochałam się do nieprzytomności. Od tamtej chwili minęło sześć lat. Jest niedzielny poranek, leżymy w jednym łóżku, a pomiędzy nas wcisnął się z tabletem nasz trzyletni syn. Dlaczego o tym piszę?

Kiedy wzięłam do ręki czytnik, żeby przeczytać pierwszą książkę autorstwa Kasi Hordyniec, byłam pełna obaw. A co, jeśli mi się nie spodoba? Czytanie powieści napisanej przez kogoś, kto jest Twoim bliższym bądź dalszym znajomym, to cholernie stresująca sytuacja. Nigdy nie wiesz, czy będzie dobrze, czy źle, czy przypadkiem nie będziesz musiał zagryźć zębów i "taaaaak? Naprawdę napisałeś książkę? Koniecznie muszę ją przeczytać!"
Tym razem moje obawy były bezpodstawne. Kiedy bowiem okazało się, że główna bohaterka powieści, Lena, poznaje Jula, starszego od siebie o ponad dwadzieścia lat mężczyznę, odetchnęłam z ulgą. Wystarczyło, żebym przestała się obawiać, bo to nie mogła być zła historia.

I rzeczywiście, "Poza czasem szukaj" okazała się być fajną, przyjemną i wręcz "samoczytającą się" lekturą. Chwilami ciut nierzeczywistą, bo Lena i Jul, całkowicie obcy sobie ludzie, w zasadzie z marszu pokochali się miłością tak płomienną, że czasami przecierałam oczy ze zdumienia. Kiedy jednak przypomniałam sobie, jak to było w moim przypadku... niejeden by nie uwierzył, więc przyjęłam tę historię taką, jaka jest i czerpałam z niej dużo radości. Dla mnie ta książka opowiada przede wszystkim o rozpoczynaniu od początku i o tym, że nigdy nie jest za późno, by żyć w taki sposób, w jaki się chce. Helena postawiła wszystko na jedną kartę i z Koszalina przeniosła się do Warszawy. Mogła trzymać się tego, co znała i czego była pewna, a jednak podjęła ryzyko. Czy jej się to opłaciło? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w książce.

Jestem w stu procentach pewna, że debiutancka powieść Kasi zostanie przez Czytelników bardzo ciepło przyjęta - naprawdę na to zasługuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-05-2016 o godz 10:47 przez: Aneta Wiśniewska
Opowieść udowadniająca, że miłość można spotkać w każdym wieku. Czasem potrzeba tylko nieco odwagi.

Helena ma 35 lat i robi bilans swojego życia. Ma pracę, ale słabo płatną, ma faceta, ale żaden to materiał na męża i w dodatku jakby już nie było między nimi nic prócz przyzwyczajenia. Jest dziennikarką i choć marzy o czymś więcej to utknęła w Koszalinie. Bez żadnych obiecujących perspektyw na przyszłość.

Zbiera się na odwagę, rzuca wszystko i przeprowadza się do Warszawy. Znajduje tam pracę, taką która nie tylko daje jej satysfakcję, ale też pozwala się rozwijać. Uświadamia sobie, że sama zamknęła się przed laty na to wszystko, co życie miało jej do zaoferowania, więc postanawia korzystać z tego teraz. Chodzi na wystawy, do teatrów, czyta ukochane książki, odkrywa tajniki makijażu oraz na nowo przeżywa młodzieńcze zauroczenia.

Przykuwa uwagę mężczyzn pomimo tego, że na nasze realia to jest już starą panną ;) podobało mi się to, ze autorka jakby zupełnie nie patrząc na wiek bohaterów, odkrywa przed czytelnikami blaski i cienie takich zauroczeń. Dorośli ludzie, w pełni niezależni – to jednak coś zupełnie innego niż dwójka nastolatków pod czujnym okiem rodziców, a jednak ta ich relacja też może być pełna emocji, fajerwerków i nawet stracenia głowy dla tej drugiej osoby.

To taka przyjemna historia o tym, co może nas czekać, gdy zamiast chować się w kącie i narzekać na swoje życie, wyjdziemy mu naprzeciw i z radością przyjmiemy to, co dla nas ma. Nie zawsze będzie kolorowo, ale będzie warto.

„Poza czasem szukaj” nie zostawi was zbierających szczękę z podłogi czy zainspirowanych do zmiany całego swojego życia. Przeczytacie, odłożycie na półkę myśląc sobie, że to była niezła historia. I tyle. Przyjemnie, miło – tak, żeby po prostu odpocząć i zamiast swoim zainteresować się czyimś życiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-05-2016 o godz 11:46 przez: Aneta Pimpis
Autorko droga!! Książkę wciągnęłam jednym tchem!! Wielkie WOW!! Podobała mi się bardzo!!!! Pełna zmysłowości, ociekająca emocjami, dylematami, wątpliwościami, zwłaszcza głównej bohaterki Heleny, co sprawiło, że stała się mi jako czytelniczce bardzo bliska! Ja też takowe wątpliwości często posiadam, brak spełnienia, ulotność szczęścia i inne rozterki. To takie naturalne, takie nasze, zwyczajnie ludzkie… Szalenie spodobała mi się również postać Jula. Jego elokwencja, męski punkt widzenia, zamiłowanie do poezji. I może taka trochę odrobina nieporadności w momencie, w którym spotkał kobietę swojego życia. Z jednej strony Jola, partnerka, z która spotyka się „baraszkować” niby niezobowiązująco, a z drugiej jego Ruda Lisica i jak to rozwiązać żeby żadnej nie skrzywdzić!? Nie zranić, nie upokorzyć. Silny, twardy, dojrzały mężczyzna przed takim dylematem. Przyznam, że w tym miejscu trochę się ubawiłam, a i żal mi Jula było. Całość powieści jest bardzo intrygująca, wciągająca i zdecydowanie nietuzinkowa! Z przyjemnością i ogromną ciekawością czekałam na to co będzie działo się dalej między Julem a Lenką.Nie byłabym sobą gdybym nie zwróciła uwagi na postać pani Michaliny!! Cóż to za kobieta! Wspaniała!! Skradła moje serce już od pierwszej rozmowy z Leną i pierwszego podanego talerza pierogów ;) Podsumowując moją pisaninę mogę tylko dodać dwie rzeczy: na okładce pada pytanie, stwierdzenie, że każdy sięgnąłby po taką miłość czy A Ty? Ja zdecydowanie też!! Takie uczucie zdarza się chyba raz w życiu, tak sobie myślę i warto chwycić je w szpony i nie puszczać za cholerę, po drugie, dziękuję za przyjemne chwile jakie spędziłam czytając tą książkę!! Czekam na kolejną z wielką niecierpliwością! „Poza czasem szukaj” to pozycja warta polecenia!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2016 o godz 09:16 przez: markietanka
Ja powiem jedno - Kasia uwiodła mnie swoją powieścią, niby zwyczajną, a tak niezwykłą. Jej książka jest pełna emocji, ale również przepełniona taką życiową mądrością. Bawi, wzrusza, smuci i porusza czytelnika. Związek Leny i Jula obserwujemy ich oczyma, naprzemian. Poznajemy ich uczucia, przemyślenia, czasem zupełnie ze sobą sprzeczne - jak to w życiu kobiety i mężczyzny bywa.
Mnie urzekł klimat powieści, czułam się jakbym wędrowała po Warszawie śladami bohaterów. Targi Książki zostały oddane idealnie, miałam wrażenie jakbym wspominała swoją obecność tam, a podczas pobytu w Inglocie, oczami wyobraźni widziałam Kasię, a nie Lenę podczas makijażu :) Uwielbiam książki, które mają to "coś", a "Poza czasem szukaj" zdecydowanie to ma!
Świetna kreacja bohaterów, naturalne i lekkie dialogi oraz żywa akcja, sprawiają, że książkę Kasi Hordyniec czyta się jednym tchem. Aż dziw, że to debiut, bo jest dopracowana i naprawdę świetnie napisana - widać wprawę i miłość do pisania.

http://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2016/04/poza-czasem-szukaj-katarzyna-hordyniec.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-06-2016 o godz 00:00 przez: kandra | Empik recenzuje
Katarzyna Hordyniec zaprezentowała bardzo udaną historię, właściwie romans, z klimatycznie pokazanąWarszawą w tle. Opowieść o Lenie spodobała mi się, autorka ciekawie przedstawiła relacje, ale też cały erotyczny dreszcz jaki ma miejsce między dwójką bohaterów. Katarzyna Hordyniec zrobiła to tak przekonywająco, że można wręcz identyfikować się z postaciami Leny i Juliana. Za ten rodzaj realizmu uwielbiam sięgać po takie książki jak Poza czasem szukaj. Wspaniała pozycja na chłodny letni wolny dzień spędzony pod kocem w towarzystwie herbaty :-) Czekam zatem na kolejną książkę pani Katarzyny Hordyniec.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
04-05-2016 o godz 16:30 przez: edytka
Nie porwała mnie ta książka, lubię książki polskich autorów,tej jednak nie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa One Last Stop McQuiston Casey
4.3/5
26,93 zł
42,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Bruno Whatever Gramski Leo
4.3/5
25,92 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Arabska zdrajczyni Valko Tanya
4.7/5
28,09 zł
45,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Billy Summers King Stephen
4.7/5
28,85 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Myszy i ludzie Steinbeck John
5/5
29,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Outsider King Stephen
4.7/5
30,14 zł
47,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatni dowód Deaver Jeffery
4.0/5
29,17 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Monarchowie mórz Staaf Danna
5/5
29,82 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Aryjskie papiery Dynin Jerzy
5/5
25,19 zł
38,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego