Powrót (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Chcesz mieć coś na całe życie – zrób sobie tatuaż, bo z miłością różnie bywa.

Dorotka rozczarowała wszystkich – zamiast skończyć ASP, zajęła się robieniem tatuaży, zamiast realizować gotowy scenariusz, zdecydowała się napisać swój własny – wyjechała.
Teraz wraca: do kraju, do rodziców, do siebie. I choć nadal nie pasuje do wyobrażeń swoich bliskich, nie chce się już buntować i walczyć.

Bo jeśli miłość i przyjaźń kiedyś się kończą, to czy dla kilku chwil szczęścia warto ryzykować?

„Powrót” Izabeli Sowy to opowieść o młodej kobiecie, której wydaje się, że dawno opuściła szkołę złudzeń, bo stanęła oko w oko z tym, przed czym ucieka pokolenie trzydziestolatków – z dorosłością. Okazuje się jednak, że życie potrafi zaskoczyć bardziej niż magia krainy Oz.

Czy Dorotka okaże się na tyle silna, by na przekór wszystkim pozostać na swojej drodze?

Tytuł: Powrót
Autor: Sowa Izabela
Wydawnictwo: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 272
Numer wydania: I
Data premiery: 2014-08-27
Rok wydania: 2014
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 24 x 212 x 145
Indeks: 15290298
 
średnia 3,2
5
3
4
5
3
3
2
3
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
18 recenzji
1/5
08-09-2014 o godz 18:39 przez: Dawid Czarnecki
Zawsze zastanawiało mnie to, czemu nigdy nie czytałem polskiej literatury. No, może oprócz obowiązkowych lektur szkolnych, ale nigdy, mówiąc o czytanych książkach, nie wspominam lektur ze szkoły. Spojrzałem teraz na swoją biblioteczkę. Mam tylko sześć polskich książek z czego jedynie połowa została przeczytana. Reszta to książki obcojęzyczne lub po prostu literatura obca. Może wina leży po mojej stronie, bo nigdy nie szukałem sobie "polskiej książki" polskiego autorstwa. Cóż, mając okazję do pójścia krok naprzód, zgłosiłem się do konkursu recenzenckiego. Dostałem książkę i zacząłem czytać. I już wiem czemu nie lubię czytać polskich książek.
Nie ma w nich nic co przeciągnęłoby moje oko. Nie szukam w nich akcji, wielkich intryg czy jakiejkolwiek fantastyki. Oczywiście - jest to fikcja, ale fikcja tak nieudana, że po 37 przeczytanych stronach zaniechałem dalszych próbach czytania "Powrotu" Izabeli Sowy. I nie chodzi tu o to, że jestem mężczyzną i może ta książka nie jest napisana właśnie dla mnie - nie wybrzydzam żadnego gatunku literatury (prawdę mówiąc większość moich książek została napisana przez płeć piękną).
Książka musi mnie wciągnąć w swój świat, chcę doznać tego uczucia kiedy pytam książki "no i co będzie dalej?" - i rozczarowałem się. Poznaję Dorotkę (nie można napisać po prostu Dorotę? przecież sama matka bohaterki, kiedy ta wybierała się na studia, że "to już nie jest szkoła". Moje pytanie: to czemu narrator/-ka traktuje ją jak dziecko?), która z nieznanych mi przyczyn (może to moja wina, że nie czytałem dalej a tam czekała mnie odpowiedź na pytanie) rzuca studia i emigruje (gdzie?) pracując jako tatuażystka.
Autorka przechodzi z jednej myśli do drugiej - często musiałem sam siebie sprawdzać, czy czegoś nie przegapiłem, ale zawsze wychodziło, że jednak czytałem uważnie. Zauważyłem również nowe słowa, których nigdy dotąd nie słyszałem ani widziałem. Nawet nie chciałem sprawdzać czy pytać kogokolwiek o ich znaczenie.
Może i nie jest to najlepsza recenzja jaką pisałem, ale opisuję w niej wszystko to, co chciałbym każdemu przekazać o książce. Podsumowując, nie poleciłbym książki nikomu z mojego otoczenia - ludzi młodych, rodziców, starszych znajomych. Nikomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
09-09-2014 o godz 11:28 przez: LosAnnas
Zawsze się zastanawiałam jak na ludzi działa dojrzewanie… Ten znany każdemu proces prócz dostrzegalnych zmian fizycznych niesie za sobą również liczne zmiany psychiczne. Pod wpływem lat pewne rzeczy się zmieniają – przestajemy mieć siłę na sprzeczki, poznajemy własne pragnienia, mamy wyrobione własne zdanie i tracimy dziecięcą beztroskę.


Dorotka mimo zdrobniałego imienia też już straciła dawną beztroskę i chęć do ciągłego imprezowania i rozbijania się po różnych zakątkach Europy… W końcu po latach tułaczki i przygód wraca do domu i swoich dawnych spraw. Wiele osób jej powtarza, że „kiedyś była inna”, ale tak naprawdę jest taka sama, tylko nie ma ochoty na dyskusje – nauczyła się trudnej sztuki milczenia i puszczania pewnych rzeczy mimo uszu. Dorotka umie również pokazać, że ma swoje zdanie – mimo talentu i najwyższych ocen zrezygnowała ze studiów na Akademii Sztuk Pięknych na rzecz robienia tatuaży… Matka nie może jej tego zapomnieć, jednak nie rozumie jednej rzeczy… Tatuaże to całe życie Dorotki! Jej serce, dusza i pasja są włożone w dobieranie do ludzi odpowiednich wzorów i tworzenie arcydzieł na skórze osoby, która będzie to dzieło nosić do końca życia.


Mogłoby się wydawać, że zawód tatuażysty jest nudny i monotonny… Zawsze ten sam schemat – klient, wybór wzoru, szkic i później już tylko bolesny zabieg. Nic bardziej mylnego! Takie zawody jak fryzjer, manikiurzystka czy tatuażystka są bardzo podobne do zawodu psychologa! Pracując jako jeden z tych specjalistów trzeba liczyć się więc z obowiązkiem prowadzeniem różnego rodzaju terapii… Klienci często wymagają, aby ich wysłuchać, poradzić, zrozumieć. A tatuaż? Tatuaż jest czymś, co w życiu danej osoby zwykle ma szczególne znaczenie… Najczęściej taką cało życiową dekorację ciała robi się w nagrodę – za ukończone studia, za wyzwolenie się z męczącego związku, za uwolnienie się od nałogu… Są jednak tacy, którzy robią tatuaże, bo uwielbiają ból, który towarzyszy wbijaniu igły z tuszem w skórę. Większość klientów (zwłaszcza tych tatuujących się po raz pierwszy) bije się z decyzją robienia tatuażu i zamęcza Dorotkę opowieściami o problemach i zmartwieniach. Dziewczyna nie czuje się zbyt dobrze w roli pocieszycielki, ale za to jako mediator przebija wszystkich. Wiele osób bowiem pragnie uciec z fotela pod wpływem dojmującego bólu, lecz Dorotka zawsze tym lub innym sposobem potrafi zatrzymać klienta na fotelu.


Już sam powyższy opis mówi o tym, iż Dorotka jest wyjątkowa… Ma jednak jeszcze dwie cechy, które znacznie różnią ją od innych, „normalnych” ludzi. Pierwszą i najłatwiejszą do zauważenia cechą jest niecodzienny sposób ubioru i makijażu. Dorotka uwielbia bowiem dawne czasy, kiedy kobiety chodziły w gorsetach i rozkloszowanych spódnicach i wyglądały… kobieco, fantazyjnie i pięknie. Dlatego szyje lub wyszukuje ubrania w stylu pin-up i nawet na jogę ubiera się tak, jak Marilyn Monroe szokując tym dosłownie wszystkich. Jej drugą wyjątkową cechą jest fakt, że… nie czuje. Jak i dlaczego – szkoda zdradzać, jednak ten fakt znacznie utrudnia Dorotce zbudowanie jakiegokolwiek związku. Dzięki temu, że bohaterka intryguje, a książce towarzyszy pewna tajemnica i budowanie napięcia czyta się ją jednym tchem… Czytając „Powrót” w takim tempie trudno znaleźć czas na rozkoszowanie się pięknym, polskim językiem, ale i to nie uszło mojej uwadze… Aż miło się czyta i właśnie za to kocham polskich autorów – bogactwo słów, opisów, emocji i zwyczajnego polskiego klimatu… Do tego wisienką na torcie są ciekawi bohaterowie - każdy z jakąś charakterystyczną, ciekawą cechą.


Izabela Sowa w „Powrocie” pokazuje nam kawałek siebie… Nie jest przypadkiem, że Dorotka jest wielbicielką jogi, zagorzałą wegetarianką i obrończynią praw zwierząt (o czym mówi wyraźnie jej tatuaż widoczny również na okładce książki świadczący o identyfikowaniu się z grupą 269life). Jest autorką cenioną za niepowtarzalny styl i klimat, jaki towarzyszy pisanym przez nią książką. Wisienką na torcie jest tutaj humor i piękny, polski język, który przy ciekawej fabule sprawia, że książce niewiele można zarzucić.


Żeby nie było za słodko na koniec dodam jeszcze jeden minus… Książka za szybko się kończy! Ledwo zdążyłam polubić Dorotkę i jej szaleństwa, a tu już po zabawie… Jednak dziękuję autorce za wspaniałą przygodę, która skłania do życia dziś (a nie jutro!) i docenienia tego, co się ma…

Muszę jednak z przykrością stwierdzić, iż wciągająca była tylko pierwsza połowa - druga zaczęła mi się trochę dłużyć... Dodatkowo irytowały mnie liczne uwagi dotyczące praw zwierząt. Trochę jestem w stanie zrozumieć, ale nikt nikogo nie zmusi do wegetarianizmu czy weganizmu!


Mimo wszystko dobrze i przyjemnie się czyta! Dużym atutem jest dla mnie mnóstwo typowo polskich zachowań, powiedzonek i żartów, a przy tym zaskakujące zakończenie, w którym świat wywraca się do góry nogami - zwłaszcza dla Dorotki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
27-09-2014 o godz 07:53 przez: justa21
„Ze złudzeniami jest jak z nałogiem – nie da się od nich uwolnić, można je tylko zamienić na inne”. Mimo prawdziwości tych słów wciąż karmimy się złudzeniami, nadziejami, wciąż wierzymy, że w innym miejscu i czasie nasze życie byłoby lepsze, a my sami spełnieni i szczęśliwi. Tak naprawdę jednak subiektywne poczucie szczęścia nosimy w sobie, a dopóki nie dojrzejemy do tej prawdy, dopóki będziemy zadowolenia poszukiwać na zewnątrz siebie, skazani jesteśmy na rozczarowania i nieustanną gonitwę. Nasz umysł bowiem nie znosi pustki i natychmiast wynajduje sobie kolejny miraż, kolejną fatamorganę, w którą zaczyna wierzyć.
W poszukiwaniu złudzeń Dorotka wyruszyła w daleki świat. Przekonana, że za tam jest inaczej, że przekroczenie wyimaginowanej granicy odmieni jej życie, wkroczyła w świat dorosłych. Świat, który ją rozczarował. Również sama Dorotka rozczarowuje – nie zrobiła kariery, zrezygnowała ze studiów, mieszka w nędznym mieszkanku, nie ma dzieci a nawet nie jest w związku. Jest jedną z tych, które zbyt często trwonią „czas, pieniądze albo dobre okazje” biernie obserwując mijający czas. Na dodatek wciąż pozostaje Dorotką i to zdrobnienie imienia jest symboliczne, oznacza trwanie w stagnacji, w przeszłości, a przy tym zupełne oderwanie się od rzeczywistości.
Przy tym wszystkim bohaterkę „Powrotu”, najnowszej książki Izabeli Sowy, można nazwać artystką. Porzuciła studiowanie dzieł wielkich malarzy i oddała się szlachetnej sztuce tatuażu, co w oczach matki czyni ją lekkomyślną i nieodpowiedzialną, a każde spojrzenie rodzicielki przypomina o zawodzie i rozczarowaniu dzieckiem. Powieść, opublikowana nakładem wydawnictwa Znak, jest prostym w swej formie, ale jednocześnie oryginalnym tekstem. Nie znajdziemy tu wartko toczącej się akcji, nie ma tu zapierającej dech w piersiach fabuły. Są za to wyjątkowi bohaterowie oraz przemyślenia na temat życia – na temat lat minionych oraz bycia „tu i teraz”.
Dorotka powraca do Polski po sześciu latach pobytu w Europie. Odkąd po zaliczonej sesji zimowej porzuciła swój indeks i wykorzystując prawie połowę swych oszczędności kupiła bilet do Palermo, wciąż gnała do przodu, zmieniając kraje, zawody oraz mężczyzn. Na swoim koncie ma złamane serca, szalone imprezy oraz trzy języki obce. I znajomość technik tatuażu, które opanowała do perfekcji, tworząc wzory na indywidualne zamówienie.
Dorotka od lat pisze swój własny scenariusz, stanowczo protestując przeciwko wpasowaniu się w schematy i standardy. Niecodzienny jest nawet jej sposób ubierania się, będący swego rodzaju manifestem. Ale obecna Dorotka nie jest już tą buntowniczką, jaką była jeszcze kilka lat temu. Choć jej dusza i serce pozostały narowiste, to ona nauczyła się powstrzymywać od komentarzy, doprowadziła milczenie do perfekcji. Szczególnie uważa na słowa przy klientach, którzy często traktują wizytę w salonie tatuaży niczym wizytę u psychoterapeuty i dzielą się swoimi problemami oraz oczekiwaniami.
Dorotka nie chce rozwiązywać problemów innych, ma swoje własne. Zatem postacie uczestniczące w jej życiu obserwujemy niejako z boku, samodzielnie kształtując sobie opinię na temat związku jej rodziców, którzy pomimo jawnej deklaracji braku uczucia, wciąż są razem, na temat zachowania Ren, która oddala się od bohaterki coraz bardziej, przyjaciółki Moniki, czy ekscentrycznego modela.
Niestety Sowa stawiając na górnolotne słowa, zapomniała o treści. Choć otrzymujemy wciągające studium polskiej rzeczywistości i spojrzenie młodej kobiety na otaczający ją świat, pełen konsumpcyjnych zapędów, choć książka stanowi protest przeciwko konwencjonalnemu podejściu do planów i ram, w które jesteśmy wtłaczani od dzieciństwa, to jest zbyt chaotyczna i powierzchowna, by stać się powieścią wyjątkową. Chciało by się wręcz powiedzieć, że jest „przekombinowana”, nie wspominając już o braku sympatii do Dorotki, która denerwuje od pierwszych stron.
Odnoszę wrażenie, że to zadanie autorskie przerosło Sowę, bowiem mimo doskonałej koncepcji wykonanie już nie jest tak dobre. Co nie znaczy, że o książce należy zapomnieć natychmiast po jej przeczytaniu. Wręcz przeciwnie – powinna ona stanowić bodziec do analizy własnych zachowań, do rozliczenia się z przeszłością i zajęcia własnego stanowiska na temat teraźniejszości. Jest impulsem do tego, by walczyć o siebie i swoją niezależność!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-08-2014 o godz 09:48 przez: joasiaaa
Życie to bardzo często rosnąca drabina wzniosłych oczekiwań i nadziei. Spuścizna niezrealizowanych marzeń rodziców czy dziadków. Gorzki owoc ich niespełnionych pragnień, które my, we własnym już życiu, winniśmy, krok po kroku, punkt po punkcie, skrupulatnie realizować. Prestiżowe i ambitne studia, przy akompaniamencie stresu i ciągłej rywalizacji. Czemu nie? Dochodowa praca, gwarantująca w przyszłości luksusową willę na obrzeżach dużego miasta. Zaciśniemy mocniej zęby i damy radę! Ale chwileczkę. Obowiązkowo jeszcze gromadka własnych słodkich dzieci u boku, które w przyszłości, podążą przetartą już ścieżką sukcesu. Cudowna i satysfakcjonująca wizja, zakrojona do minimum własnych dawnych planów i marzeń. Spokojnie. Słodką nagrodą za życie realizowane pod dyktando innych, będzie przecież gwarancja stabilizacji i spokoju, niezbędna przecież na czas upragnionej emerytury. A co, jeśli uhierarchizowany i dokładny szkic naszej przyszłości nie do końca nas przekonuje? Uciekamy szybko od strzelistej drabiny wymagań, która niezależnie od rosnącego dystansu, w dalszym ciągu wychyla się do nas dumnie w każdej sferze życia.

Dorotka, trzydziestoletnia dziewczyna, która po kilku latach ciągłej tułaczki po świecie,wraca do rodzinnego Krakowa, by ponownie zmierzyć się z własnym życiem, z niedoścignionymi marzeniami mamy, a przede wszystkim, z pozostawiającą wiele do życzenia dorosłością, przed którą uciekła przed laty, porzucając wbrew rodzicom prestiżowe studia na ASP. Dziewczyna, w ciasnej i ograniczonej polskiej rzeczywistości, obcej na wszelkie dziwactwa i ekstrawagancje, próbuje żyć na nowo, według własnego, fantazyjnego planu, rysując po godzinach na skórze barwne symbole w postaci tatuaży. Tak! Dorotka jest tatuażystką, ale prawdziwą i oddaną, bowiem podchodzi do swojego fachu z godnym podziwu zaangażowaniem i pasją. Dziewczyna na każdym roku manifestuje swoją odrębność. Czerwone, krwiste usta, ciemna kreska na oku oraz blada cera w zestawieniu z obcisłymi gorsetami i rozkloszowanymi, barwnymi spódnicami tworzą oryginalny wizerunek pin-up dziewczyny, której nie powstydziłaby się sama Marilyn Monroe! Niedojrzała, oryginalna, pozornie nieczuła na nowe amory Dorotka, musi dzielnie zmierzyć się w Polsce z tym co nieuniknione, otrzymując w zamian od losu paletę barwnych i ciekawych znajomych, a nawet cichą szansę na nowe uczucie...

Najnowsza powieść Izabeli Sowy, to słodko-gorzka opowieść o współczesnych, młodych Polakach, którzy w bolesnej konfrontacji z życiem, muszą na nowo poskładać własne marzenia i plany, bowiem szara codzienność, weryfikując ich górnolotne cele, pozostawia jedynie niedosyt i dziwną pustkę. Autorka, poprzez postać niedojrzałej Dorotki, która oryginalnym ubiorem i ekstrawaganckim sposobem bycia, tylko pozornie manifestuje luz i swobodę, przedstawia postawę pełną strachu i lęku, z którą utożsamiać się mogą miliony młodych ludzi. Strach przed prozą życia. Obawa przed wzniosłymi pragnieniami ambitnych rodziców. A przede wszystkim lęk o własną przyszłość, w której pojawia się więcej pytań, niż gotowych odpowiedzi. Autorka, w swojej powieści, nie skupia się na zapierających dech w piersiach zwrotach akcji. Wręcz przeciwnie, więcej tu mamy spokojnej refleksji nad życiem, w której możemy dostrzec własną absurdalną rzeczywistość. Rzetelny obraz codzienności, okraszony specyficznym humorem i ironią, prezentuje się jeszcze bardziej niedorzecznie i karykaturalnie, zaś liczne interakcje Dorotki z ludźmi, z jej klientami, przyjaciółmi czy rodziną to odbicie naszych własnych wad, przywar, czy dziwacznych przyzwyczajeń, które nietrudno dostrzec w kontaktach z innymi.

„Powrót” to powieść ciepła, absurdalna, ale przede wszystkim rzetelna i szczera w swym przekazie. Warto poznać tę historię również dla samych nieszablonowych postaci: uroczej i niedojrzałej Dorotki, oryginalnej i nietypowej Ren czy ekstrawaganckiej babci i jej obowiązkowej paczki papierosów w kieszeni z chmurą cuchnącego tytoniowego dymu wokół. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
27-08-2014 o godz 17:07 przez: Book Loaf
Nowa powieść Izabeli Sowy to moje kolejne podejście do polskiej literatury. Czy udane? Hmm.. Przyznam się, że moje oczekiwania były nieco inne. Miałam nadzieję coś lekkiego ale zdecydowanie lepiej napisanego. W każdym razie, ta książka to dla mnie spore zaskoczenie.

Historia niby zwyczajna jakich wiele, ale też trochę nierealna, taka bajkowa, jak sama protagonistka. Kobieta dorosła, około trzydziestoletnia, która ubiera się jak nastolatka, kocha styl retro i tatuuje ludzi, a do tego posługuje się imieniem zdrobnionym jak u małej dziewczynki i uparcie pędząca pod prąd. Niekonwencjonalna, niedojrzała, w oczach niektórych dziecięca i zupełnie odstająca od nudnego świata, który ją otacza.

Po kilku latach spędzonych poza granicami kraju, powraca do ojczyzny i mimo wielu przeciwności losu, próbuje jakoś ułożyć sobie życie w tym niezbyt przyjaznym dla dziwaków i odmieńców świecie. Ogródek działkowy, który w pewnym momencie staje się jej własnością, umożliwia jej realizowanie zadania, które jeszcze bardziej podkreśla jej niezależność i oryginalność; nie zdradzę z fabuły nic więcej.

Nie ma tutaj takiej typowej książkowej akcji "poszła, zrobiła, stało się to i tamto". Autorka skupia się przede wszystkim na spotkaniach głównej bohaterki z ludźmi, na jej interakcjach z klientami, przyjaciółmi, rodziną. Ta historia to przede wszystkim rozmowy, poprzetykane gdzieniegdzie myślami Dorotki, które co rusz odpływają w innym kierunku i jeszcze bardzo podkreślają jej brak gotowości do zmierzenia się z szarą rzeczywistością.

Ciekawa koncepcja, żeby skupić się bardziej na postaciach, zamiast na akcji, którą z kolei ogranicza się do minimum. Nie ma szalonych zwrotów akcji i szokujących zakończeń. To mi się bardzo podoba, bo nie zawsze mam ochotę na książkę, w której aż się roi od zdarzeń, które napędzają fabułę.

Z drugiej jednak strony wykonanie trochę kuleje. Niektóre rozmowy są jakimś okropnie nudnym i irytującym bełkotem ludzi, których w życiu nie chciałabym spotkać (Dorotka również niezbyt cieszyła się z ich towarzystwa). Język okropnie mnie irytował, te wtrącone wyrażenia po angielsku, do tego zapisane fonetycznie i to w taki sposób, że miałam ochotę wypruć sobie żyły na ich widok ("strajt edż", "heloł, enybody hołm").

Przyznam też szczerze, że w tych wszystkich rozmowach, czasem trudno było mi doszukać się jakiegoś sensu czy wyciągnąć z nich wnioski. Jakby były pełniły rolę zapychaczy, kiedy autorka nie miała nic innego do napisania, a akcję trzeba było pchnąć dalej.

Ostatecznie, czuję ulgę, ze dobrnęłam do końca. Bezpowrotnie odkładam książkę na półkę. Gdyby tę opowieść dało się trochę dopracować stylistycznie, to lektura "Powrotu" byłaby zdecydowanie przyjemniejsza. Ta historia miała potencjał, który niestety został zmarnowany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
05-12-2014 o godz 09:27 przez: Ósemkowy Klub Recenzenta
Izabela Sowa jest autorką wielu książek, w których opisuje świat młodych Polaków walczących z codziennymi problemami. Znana z ciętego języka. Otwarta, szczera, nie boi się poruszać tematów tabu. Jej najpopularniejsze powieści to m.in.: „Zielone jabłuszko”, „Smak świeżych malin”, „Cierpkość wiśni” i „Świat szeroko zamknięty”- kontynuacja Zielonego jabłuszka.

„Powrót” jest to powieść o młodej dziewczynie, Dorotce, która niedawno wróciła do Polski i próbuje odnaleźć się w swojej ojczyźnie. Dziewczyna pracuje jako tatuażystka. Nie je mięsa, po mieście porusza się rowerem, lubi styl retro, nosi gorsety, wielowarstwowe spódniczki i pelerynę. Pewnego dnia poznaje Igora. Na początku niewinnie umawiają się na spacery, Dorotka sama nie wiedziała co o tym wszystkim myśleć. Wpleciona jest też przeszłość rodziny dziewczyny. Trudne sytuacje miłosne trzech pokoleń, Dorotki, jej matki i babci. Pod koniec akcja gwałtownie, nieoczekiwanie i niespodziewanie zmienia swój bieg.

Książka porusza wiele tematów, problemów egzystencjalnych. Ja dostrzegam w niej też charakter dydaktyczny. Wywołuje silne emocje, daje do myślenia. Są też momenty bardzo śmieszne. Niektóre z nich czytałam po kilka razy, chodziłam i opowiadałam je innym, wspaniałe, rozśmieszały każdego. Wstępuje też ciekawy motyw gwałtownie przerwanej przyjaźni.

To co jest najpiękniejsze w tej książce to fakt, że historia ta jest bardzo autentyczna. Każdy z nas w głównej bohaterce może dostrzec samego siebie. Porusza ona tak wiele tematów. Czytając, stawiałam się na jej miejscu, sama rozmyślałam jak rozwiązałabym dany problem.

Powieść jest bardzo wciągająca. Została napisana przystępnym językiem. Autorka płynnie przechodzi z rzeczywistości do myśli bohaterki. I przez to czasami ciężko dostrzec, że zmieniliśmy sytuację. Momentami gdy Dorotka nagle zaczyna wspominać, możemy się pogubić. Ale to tylko momentami. Ogólne czyta się ją bardzo łatwo. Pierwsze strony są niezwykle szokujące, zastanawiamy się czy na pewno czytamy właściwą książkę.

Uważam, że książka ta jest przeznaczona dla każdego, w każdym wieku i nie zależnie od płci. Sadzę, że w szczególności zainteresuje młode, często zagubione osoby. Postać Dorotki wiele nas uczy i daje do myślenia. Pomaga stawiać pierwsze kroki w dorosłości, jest cenną lekcją. Sądzę też, że chyba trochę nie świadomie przez autorkę, wzmacnia naszą asertywność, wzbogaca osobowość. Historia ta wzbudziła we mnie bardzo dużo emocji m.in.: smutek, obrzydzenie, radość i współczucie. Cieszę się, że przeczytałam tę książkę. Czuje, że wiele się nauczyłam. Jest też bardzo ciekawa sama w sobie. Myślę, że nie możemy jej przeczytać tak po prostu jako czyjąś historię. Została napisana w taki sposób, abyśmy wczuli się w postać Dorotki.
Ada, 15 lat
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-09-2014 o godz 09:46 przez: Angelika
Nie jestem wielką fanką Izabeli Sowy, ale też nie odrzucam jej książek w ciemny kąt. Po wspaniałym "Azylu" czekałam na coś więcej... "Powrót" miał być pozycją o której tak szybko nie będę mogła zapomnieć. Gdy już usiadłam wygodnie z nową książką Sowy w ręku, zaczęłam uważniej przypatrywać się okładce. Nie powaliła mnie na kolana, jednocześnie nie odrzuciła też od lektury. Czy warto było czekać na kolejne dzieło naszej autorki ? Czy według mnie sukces "Azylu" nie był tylko krótkotrwałym elementem w życiu pisarki ? Na te pytania musiałam sobie odpowiedzieć...

Dorotka, prawie nigdy nienazywana Dorotą, 'dobiega' do trzydziestki. Zamiast skończyć ASP, postanowiła tworzyć tatuaże i być kompletnie niezależną od nikogo. Jej klienci często poza malunkiem na skórze oczekują porady, dobrego słowa, a nawet 'wielkiego kopa' w tyłek. Dorotka jeszcze nie przyzwyczaiła się do aktualnej rzeczywistości, wie że o wakacjach w ciepłych krajach może pomarzyć, a rodzina będzie zawsze na siłę chciała ją uszczęśliwić. Bohaterka to prawdziwa kumulacja przeróżnych emocji, coś jak tykająca bomba ;) Swą 'dziwność' podkreśla niemodnym dziś ubiorem, oraz buntowaniem się dosłownie przeciwko wszystkim i wszystkiemu. Nie wiem czy sama dałabym radę z kimś takim jak Dorota wytrzymać kilka minut ;)

Książka jest dosyć poplątana. Autorka miesza wydarzenia z przeszłości z tymi aktualnymi, co niestety czasem gubi czytelnika. Musimy ciągle się pilnować, ale też jednocześnie Sowa nie daje nam szansy na zapadnięcie w głęboki sen :) Bohaterka została odpowiednio nakreślona, jest charakterystyczna i zapadająca w pamięć. Niemniej jednak zdarzały się momenty w których działała mi na nerwy. No cóż, każdy ma swe gusta i guściki...

Uważam, że "Powrót" nie jest najlepszą książką Izabeli Sowy, chociaż nie mogę też stwierdzić bym męczyła się okrutnie podczas jej czytania. Na plus z pewnością zasługują urozmaicenia w postaci zabawnych dialogów, prosty język, ale i również przeogromna paleta osobistości występujących w powieści. Osobiście moje serce skradła babcia :)

Zakończenie książki wypadło w mych oczach bardzo interesująco ! Chyba takiego obrotu spraw się nie spodziewałam :) Jeśli macie chwilkę wolnego czasu, sięgnijcie po "Powrót" i poznajcie Dorotkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
20-09-2014 o godz 21:09 przez: anonymous
Kiedy spodoba mi się książka jakiegoś autora, chętnie sięgam po kolejne jego dzieła. Niestety, często spotykają mnie z tego powodu rozczarowania. Tak było i w przypadku „Powrotu”. Z twórczością Izabeli Sowy zaprzyjaźniłam się lata temu, po przeczytaniu „Serii owocowej” i jeszcze kilku innych pozycji. Chętnie więc sięgnęłam i po „Powrót”, żeby stwierdzić, że… to już nie TO. Niby styl podobny, a jakiś przekombinowany. Czy wyrosłam już z książek tej autorki, czy też I. Sowie brakuje już pomysłów, a może ma ich zbyt wiele i niepotrzebnie wtłacza wszystkie naraz w jedną powieść? Bogactwo przeżyć, charakterów, cech, co razem tworzy nieznośny chaos, a w gruncie rzeczy książka jest o niczym i wszystko w niej potraktowane jest „po łebkach”.
Główna bohaterka też jest osobą w zamierzeniu ekscentryczną, a ja odebrałam ją jako nudną i żałośnie niemrawą, a do tego tak pełną sprzeczności, jakby Autorka co chwila zapominała, jakimi cechami miała się ta postać charakteryzować. Strasznie denerwujące było też infantylne zdrabnianie imienia bohaterki, która wręcz sama przedstawiała się innym jako Dorotka. Czy miało to symbolizować jej niedojrzałość, nieprzystosowanie do dorosłego życia?
W jakiejś recenzji wyczytałam, że książka napisana jest ładną polszczyzną. To chyba jakiś dowcip! Potwornie rażą te wszystkie wtrącone angielskie zwroty - rozumiem, że Autorka chciała odzwierciedlić język, jakim posługują się obecnie młodzi „przebojowi” Polacy, ale jaki sens oprócz rozdrażnienia czytelnika miało zapisywanie tych wyrażeń FONETYCZNIE?!
Książka nudziła mnie i męczyła, tym bardziej irytują mnie entuzjastyczne opinie na jej okładce, a zwłaszcza ta: „Iza Sowa jak zwykle zachwyca”. Należałoby chyba nawiązując do „Ferdydurke” zapytać – jak zachwyca, kiedy nie zachwyca?
Jedyne, co wyniosłam z lektury tej książki (nie licząc znużenia i zniecierpliwienia), to informacja o istnieniu grupy 269life. Dowiedziałam się też, że style pin-up i emo (tudzież gothic) wzajemnie się nie wykluczają. A do tej pory uważałam, że jeden jest wręcz przeciwieństwem drugiego… ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
03-09-2014 o godz 17:54 przez: anq
Książkę otrzymałam jako egzemplarz recenzencki.
Moje poprzednie doświadczenia z autorką Izabelą Sową są raczej niewielkie - ot krótki romans przy okazji owocowej serii - lekkiej i zabawnej.
Po "Powrocie" spodziewałam się więc czegoś podobnego tym bardziej, że utrzymana w pastelowych kolorach okładka w stylu retro mogłaby na to wskazywać. Tymczasem - niespodzianka.
Za banalną, napisaną lekkim stylem historią kryją się prawdziwe problemy współczesnych 30-latków. Eko-zakręconych ludzi pracujących w korporacjach, jeżdżących na warsztaty asertywności i tai-chi, nie potrafiących poradzić sobie ze swoimi uczuciami i tęskniących za bieda-stylem PRL.
Główna bohaterka - około trzydziestoletnia Dorotka Paciorek wraca do kraju po porzuceniu studiów na ASP i kilku latach spędzonych za granicą. Wraca do Krakowa, miasta którego klimatu trochę jakby za mało na kartkach książki (ale to moja opinia jako że uwielbiam to miasto:)).
Bohaterka jest typem trochę wycofanej buntowniczki - niby ekstrawagancki ubiór, niby pracuje jako tatuażystka, pali trawkę, jest wojującą wegetarianką, ale jednak w kontaktach z ludźmi unika konfrontacji wybierając wycofanie. Dorotka to zdrobnienie używane przez całą książkę - bohaterka mówi tak sama o sobie, co ja uznałam za infantylne i mocno irytujące, ale być może to celowy zabieg nawiązujący do Dorotki zagubionej w krainie Oz.
Sama w sobie historia głównej bohaterki wydaję się być z początku kolejną historyjką romansu, okazuje się jednak że ma drugie dno.
To co dla mnie stanowi smaczek tej książki to bohaterowie drugoplanowi, język (powiedzonka, rozwinięcia skrótów) oraz zakończenie, którego się nie spodziewałam. Ciekawa narysowane postacie babci oraz Tatka/Tadka Paciorka i Elizy. RODos - Rodzinne Ogródki Działkowe otoczone siatką wywołują uśmiech na twarzy.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Można (aczkolwiek wcale nie trzeba) się nad nią głębiej zastanowić, choć rzeczywistość w niej przedstawiona chyba trochę przejaskrawiona. I coś na deser - książka zyskuje w miarę czytania, zwłaszcza zakończeniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
26-09-2016 o godz 11:35 przez: Magdalena Matraszek
Banalna, płytka, aż dziw bierze że pisarka z kilkunastoletnim dorobkiem tak słabą książkę popełniła. "Powrót" Izabeli Sowy jest po prostu złą książką. Nie dajcie się złapać na sztuczki marketingowe i nie sugerujcie się recenzjami znanych osób. To że ktoś jest aktorem, czy dziennikarzem nie czyni go autorytetem w dziedzinie literatury.


Pod względem stylu, języka i całej konstrukcji książka pozostawia wiele do życzenia. Czyta się ciężko, topornie, trudno zaangażować się w lekturę. Przemęczyłam się, kilkakrotnie odkładałam książkę, gubiłam wątek. Dobrnęłam jednak do końca wierząc, że czymś pozytywnym zaskoczy mnie pointa. Nie zaskoczyła, bo jej nie było po prostu.

Kiedyś przeczytałam "Ściankę działową" Izabeli Sowy i miałam dość pozytywne wrażenia. Z ciekawością więc sięgnęłam po kolejną powieść Sowy licząc na równie dobrą lekturę. Lepszą nawet bo przecież z każdą kolejną książką autor rozwija swój warsztat pisarski. A przynajmniej powinien.

Widać nie każdy.

Sam pomysł na fabułę jest ciekawy, intrygujący i w moim odczuciu daje wiele możliwości interpretacji tak autorowi, jak i czytelnikowi. Sowa jedna nie wykorzystała potencjału tej opowieści. Zmarnowała temat przedstawiając jego wierzchnią warstwę nie próbując nawet wskazać, że głębiej jest znacznie więcej i ciekawiej. Nieumiejętnie odrysowała poważny problem, który nabrał karykaturalnej formy.

Świadomość zmarnowania dobrego pomysłu na książkę jest irytująca, dlatego książki nie polecam. ArtMagda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
16-09-2014 o godz 13:46 przez: Varia
Tak bardzo chciałam napisać coś dobrego o tej książce. Myślałam, że pochwalę Izabelę za pomysł z pin up girl oraz studiem tatuażu. Zapaliłam się do odpowiedniczki Kat Von D na Polskiej ziemi i co? Zawiodłam się tak, że bardziej już nie mogę…

Dorota to była studentka ASP, która w poszukiwaniu perspektyw, wyjeżdża do pracy za granicę. Ima się tam różnych zajęć, jednak po sześciu latach znowu wraca do Polski. Pracując w miejscowym studiu tatuażu, analizuje gdzie popełniła błąd i jak dalej ułoży się jej życie.

Są chwile, w których lepiej nie działać pod wpływem impulsu i chyba na tym polega mój błąd z Powrotem Izabeli Sowy. Nastawiłam się na komediową historyjkę, która zrównoważy oklepany do bólu motyw emigracyjny. I wiem, że jestem sama sobie winna, ale to wszystko za sprawą charyzmatycznej (w teorii) bohaterki, która w rzeczywistości okazała się być przeciętna i denerwująca.

Nie wiem, co autorka miała na myśli tworząc tę historię. Czy chciała opowiedzieć o losach Doroty, którą cały czas nazywa Dorotką, choć ma dziewczyna już blisko 30 lat? Czy może usiłowała nakreślić obraz społeczeństwa, a w zasadzie klienteli zakładów tatuażu, którą stanowią tu ludzie w większości mało ogarnięci. Nie wiem, wolę nie spekulować... Plus za kilka rozważań o życiu np. w cieniu modelingu (przykład Naji i Igo), jednak to wszystko to stanowczo za mało.

Powieść po zamknięciu której, nic już nie pamiętam, a szkoda, bo sam koncept dawał sporo możliwości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-09-2014 o godz 12:45 przez: sarenka23
Bohaterka książki Izabeli Sowy „Powrót” jest Dorotka Paciorek, która zamiast kontynuować studia na ASP wyjechała za granicę w poszukiwaniu własnego sposobu na życie. Sama Dorotka jest artystką, szukająca swojego miejsca na ziemi. Często działa pod wpływem impulsu. Bohaterowie są to bardzo wyraziste postacie. Postacią wyróżniającą się w opowiadaniu jest babcia Doroty. Trudno jest ocenić tę powieść bo tematyka trudna, a właściwie i bohaterka trudna Autorka barwnym językiem opowiada o życiu codziennym bohaterki. W książce znajduje się wiele odniesień i zapożyczeń ze współczesności. ”Powrót” Izabeli Sowy jest pozycją zmuszającą do myślenia. Dlatego należy ją czytać powoli i z rozwagą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-08-2014 o godz 00:00 przez: mejsigrej
Sięgając po kolejną książkę Izabeli Sowy liczyłam na lekką i przyjemną książkę. Powieść okazała się jednak bardzo życiowa i autentyczna. Oto historia kobiety, która chcąc realizować marzenia własne a nie rodziców, ucieka z kraju, by po wielu latach powrócić, aby zacząć życie na nowo. Ubiorem i stylem życia manifestuje swoją niezależność i odwagę, a w głębi siebie jest dalej nieporadną i samotną dziewczynką jak ta, która kilka lat temu wyjeżdżała za granicę. Słodko-gorzka powieść o polskich realiach...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2014 o godz 11:16 przez: Anna Dwa
Wielu z czytelników chciałoby tak spędzić te trzydzieści lat jak bohaterka książki. Wydaje się wolna i spełniona, nie zmarnowała lat na drogę którą wytycza społeczeństwo.
Każdy z nas musi wejść w dorosły świat i znacznie łatwiej to zrobić mając świadomość, że to co upłynęło pozostanie w sercu jako dobry czas.
Złoty środek między realizacją swoich marzeń a pragmatyzmem jest najlepszy. Niestety w książce brakuje złotego środka między warsztatem a przekazem. Ale to tylko moja skromna opinia ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-08-2014 o godz 00:00 przez: McLiziie
Ta książka urzekła mnie przede wszystkim postacią głównej bohaterki. Dorotka to wyrazista, charyzmatyczna indywidualistka o ciętym języku, która odważnie podchodzi do życia i nie boi się wcielać w nie swoich pomysłów. To również powieść o dorosłości, dojrzewaniu, bohaterka wraca z emigracji i próbuje na nowo określić się i odnaleźć sobie miejsce w rodzinnym kraju.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-09-2014 o godz 00:00 przez: DinardiDan
Powrót, to świetna powieść o dorastaniu statystycznych trzydziestolatków. Książkę czyta się z ogromnym zainteresowaniem, a oryginalny styl pisania Izabeli Sowy, powoduje, że powieść wyróżnia się spośród innych o podobnej tematyce. Jest to powieść, którą czyta się z wypiekami na twarzy, jest to jedna z lepszych pozycji wydawniczych 2014.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-09-2014 o godz 00:00 przez: Martyna Korba
Powrót to opowieść o próbie realizacji własnych planów i marzeń na przyszłość, wbrew rodzicom, którzy narzucają nam swoją wersję naszej przyszłości. Z drugiej strony to także zmierzenie się z szarą rzeczywistością, która brutalnie ostudza nasz zapał, walce z samotnością. Bardzo pouczająca powieść w napisana w lekkim stylu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-09-2014 o godz 00:00 przez: Namibiane
Powrót, to kolejna kapitalna książka Izabeli Sowy, której nie sposób odłożyć na półkę. Jestem na śmierć zakochana w tej wspaniałej historii i mam ochotę przeczytać książkę po raz kolejny. Iza Sowa z każdą kolejną książką rozwija się literacko, pisze coraz lepiej - byle tak dalej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Sielanki Saunders George
5/5
29,70 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ty albo żadna Kordel Magdalena
4.7/5
28,55 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Japoński wachlarz Bator Joanna
5/5
41,24 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Tajemna historia Tartt Donna
4.7/5
35,87 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gorzko, gorzko Bator Joanna
4.5/5
34,09 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Szczygieł Tartt Donna
4.6/5
37,93 zł
59,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sklepy cynamonowe Schulz Bruno
5/5
28,49 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa 10 grudnia Saunders George
5/5
31,80 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Różaniec Ryś Grzegorz
5/5
27,76 zł
32,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Komedie Shakespeare William
5/5
66,72 zł
89,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Anna Karenina Tołstoj Lew
4.4/5
25,27 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego