Daringham Hall. Tom 1. Powrót do Daringham Hall (okładka miękka)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

"Daringham Hall" to pełna subtelnej erotyki romantyczna trylogia, w której miłość może ocalić teraźniejszość.

Ben Sterling to bogaty i przystojny biznesmen przyzwyczajony do nowojorskiego zgiełku, drogich garniturów i samochodów najlepszych marek. Zamknięty w sobie i powściągliwy – unika uczuciowego zaangażowania i głębszych relacji. Nie chce być uzależniony od nikogo.

Pewnego dnia dowiaduje się, że jego matka w dniu jego narodzin była żoną Ralpha Camdena, głowy szlacheckiego angielskiego rodu. Jako prawowity spadkobierca rodzinnej posiadłości Camdenów - Daringham Hall - Ben wyrusza do Anglii, by zemścić się na ojcu. Tuż po przybyciu zostaje jednak pobity i okradziony. Ratuje go Kate, która z czasem ulega jego urokowi.

Między nimi wybucha namiętność bez granic. Czy Kate zdoła zawrócić Bena z drogi zemsty?

Tytuł: Daringham Hall. Tom 1. Powrót do Daringham Hall
Seria: Daringham Hall
Autor: Taylor Kathryn
Tłumaczenie: Kuczyńska-Szymala Daria
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
Język wydania: polski
Język oryginału: niemiecki
Liczba stron: 360
Numer wydania: I
Data premiery: 2015-07-29
Rok wydania: 2015
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 62 x 213 x 140
Indeks: 17159777
średnia 4,2
5
34
4
13
3
6
2
5
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
36 recenzji
4/5
27-09-2015 o godz 14:53 przez: liliannamai
Lubię takie książki, a jak przeczytałam, że akcja dzieje się w Wielkiej Brytanii stwierdziłam, że trzeba to przeczytać i trzeba to mieć na półce. Do zakupu, nie tylko przekonał mnie opis i fragment, ale także przepiękna okładka. Taka klimatyczna i nastrojowa. „Powrót do Daringham Hall” to idealna powieść na jeden wieczór. A jaka jest ta książka? Tajemnicza skrywająca wiele sekretów, trzymanych jak pod kluczem, by nikt o nich się nie dowiedział. Takie jest miejsce zwane Daringham Hall. Czy je polubiłam? Przekonajmy się…

Historia przedstawiona w książce to opowieść o Benie Sterlingu, któremu w życiu niczego nie brakuje. Co może brakować dorosłemu facetowi, który ma własną firmę, odnosi sukcesy i jest przystojny? Faktycznie, być może miłości, ale Ben to mężczyzna, który nie szuka miłości. Woli być niezależny, a zaangażowanie z pewnością nie należy do jego drugiego imienia. W Wielkiej Brytanii, pojawia się tylko i wyłącznie z pobudek rodzinnych. Pragnie dowiedzieć się więcej o swoim pochodzeniu i rodzinie. Bowiem posiada on informacje, które zmieniły jego życie o 180 stopni. Okazuje się, że jego matka, była żoną Ralpha Camdena, a on sam jest spadkobiercą szlacheckiego angielskiego rodu. Jego celem jest zemsta na rodzinie Camdenów i zabranie im tego, co się należy jemu. Tytuł baroneta i posiadłość Daringham Hall. Wszystko jednak się komplikuje, kiedy to w podróży do swojego calu zostaje napadnięty. I tutaj pojawia się ona – Kate, która ratuje go z opresji. Piękna pani weterynarz, jest ciepłą i miłą, kochaną i już od pierwszych przeczytanych kartek widać, że jest lubianą osobą w Daringham Hall. Czy Kate zmieni podejście Bena do całej sprawy i czy sam Ben będzie umiał wybrać między miłością, a zemstą na rodzinie, która skrzywdziła jego matkę i jego?

Ten romans mnie zachwycił. Dlaczego? Otóż pierwsze, co sobie pomyślałam, kiedy czytałam to to, że to klasyka, a ten arystokratyczny świat, w zestawieniu z tym jak teraz wygląda nasze życie różni się i jest to niesamowity atut. Cieszę się, że pojawiła się taka książka i jest to solidny, wyważony romans, z fabułą. Tak, to nie to coś pokroju „50 twarzy Greya”, bez obaw. Postaci w tej książce są dopracowane i jest tutaj wiele emocji, ale nie jest to szablonowa powieść z dużą ilością seksu, jak w przypadku pana Greya. Faktycznie nie czytałam tej książki, którą porównuje, ale wystarczą mi opinie i to jak wiele osób odradza mi jej przeczytanie. Z resztą sama jakoś nie jestem do tego przekonana. Z kolei „Powrót do Daringham Hall” to historia, która posiada barwne tło i ciągłość. Przedstawienie Anglii, arystokratycznej rodziny – to dwa z wielu plusów. No i zakończenie książki, która ma swoje rozwinięcie, jak sądzę w drugim tomie, pozostawia wiele do życzenia. Szczerze nie mogę się doczekać, kiedy pojawi się kolejny tom. Na pewno przeczytam ją, jak tylko pojawi się na rynku.

Jestem osobą, która pochłania romanse i uwielbia je. Odprężają mnie i są idealną alternatywą, kiedy pragnę odpocząć. Ta książka to powieść na jeden wieczór, góra dwa. „Powrót do Daringham Hall” wywołało u mnie wiele emocji, naprawdę w niektórych momentach wstrzymywałam oddech i czekałam na rozwój wydarzeń. Bohaterowie swoim postępowaniem wprowadzali mnie w osłupienie, smutek, radość, czasem złość. Zwłaszcza, kiedy szanowny Ben był wrednym gościem, którego znielubiłam na chwilę. Język, którym książka została napisana też jest dopasowany do tego całego arystokratycznego świata przedstawionego przez autorkę. A no i nie można nie zaznaczyć, że przy tej powieści można spokojnie „pogdybać”, co będzie dalej…

Jak już wspomniałam, podoba mi się połączenie dwóch światów. Jeden świat posiada mniejszy świat w sobie, który dba o tradycje, wielopokoleniową przeszłość i jest angielska, a ja uwielbiam historie, które dzieją się w Anglii, to chyba za sprawą innej znanej serii o chłopcu, który przeżył, a na imię mu Harry… Harry Potter. Ale miejsce zwane Daringham Hall to opowieść o rodzinie, którą każdy tam zna, a co za tym idzie, wszystkie zdarzenia, które dzieją się tam po przybyciu Bena rozchodzą się błyskawicznie. Postacie w tej książce są dopracowane, są wyjątkowe i każdy na swój sposób wyróżnia się na tle innych. Nie są oni szablonowi i odrysowani od innych bohaterów, których możemy spotkać w wielu innych powieściach. Z niecierpliwością czekam na kolejne dwa tomy, bo cykl Daringham Hall to trylogia i opowieść tej arystokratycznej rodziny, która ma wiele tajemnic skradła mi serce. Polecam wszystkim, którzy zastanawiają się nad przeczytaniem tej książki. Powieść ma swój klimat, który powoduje, że przenosimy się w tamte okolice i stajemy się naocznymi świadkami. Uczestnikami wszystkich sekretów, a czuję, że kolejne tomy również przyniosą kolejne niesamowite zwroty akcji. Pozostało, więc tylko czekać, na kolejny tom.

http://majkabloguje.blogspot.com/2015/09/recenzja-64-kathryn-taylor-powrot-do.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
12-08-2015 o godz 15:38 przez: aaagusiek
"Świat się nagle zatrzymał i Kate nie mogła oderwać wzroku od Bena. Zatonęła w jego szarych oczach - przyciągało ją migotanie ich głębi. Gdy uniósł rękę i delikatnie odsunął kosmyk włosów z jej twarzy, oddychała z trudem wcale nie z powodu wysiłku.
- Nie, to tobie się udało. - powiedział cicho, a w jego głosie słychać było podziw i jeszcze coś... coś szorstkiego i dzikiego, co sprawiło, że dreszcz przeszedł ją po plecach."

Ben jest młodym i oszałamiająco bogatym biznesmenem, który obraza się wśród nowojorskich luksusów, szybkich samochodów i obłędnie drogich garniturów. Odniósł w życiu ogromny sukces, a mimo to jest coś, przez co nie może być w pełni szczęśliwy. Jest zamknięty w sobie i unika zawierania bliższych relacji. Czuje, że jest w tym świecie sam i nie zamierza tego zmieniać. Jego życie wywraca się jednak do góry nogami, kiedy wychodzi na jawa pewien rodzinny sekret jego matki. Ben dowiaduje się, że w jego żyłach płynie szlachecka, angielska krew. Ta wiadomość sprawia, że na jakiś czas zostawia w cieniu swoje poukładane życie i pałając zemstą wyrusza w podróż do Anglii. Nie potrafi wybaczyć ojcu porzucenia i zamierza odzyskać należącą mu się część jego majątku. Pech, a może raczej zrządzenie losu, chcą jednak inaczej. Kiedy po przyjeździe na miejsce zostaje pobity i okradziony, z pomocą przychodzi mu dobra i życzliwa Kate, która z czasem ulega jego urokowi. Wybucha między nimi prawdziwa namiętność, ale czy to wystarczy, żeby zawrócić Bena z drogi zemsty?

Choć czytam dość dużo książek, bardzo rzadko trafiają się takie, które wciągają już od pierwszego rozdziału i za nic nie chcą wypuścić czytelnika ze swoich sideł. "Powrót do Daringham Hall" zdecydowanie należy do właśnie takich utworów. Jeśli szukacie książki, która zaintryguje was już od pierwszych stron, jest to lektura właśnie dla was. Autorka już od początku skutecznie rozbudza ciekawość i wspaniale dawkuje napięcie. Nie wiem, czy da się nie pokochać tego utworu.

"Powrót do Daringham Hall" to książka pełna tajemnic, namiętności i szalejących emocji. Chociaż jest to powieść erotyczna, nie jest to kolejny Grey, w którym praktycznie nie ma fabuły, a wszystko kręci się tylko wokół seksu. Nie. W tym utworze nie ma tego dobrze znanego szablonu, autorka idzie krok, a może nawet kilkanaście kroków dalej. Stworzyła dobrze wyważoną, urzekającą powieść, w której bardzo dużo się dzieje i wykreowała bohaterów z krwi i kości, do których, pomimo tego, że nie są czarno-biali, nie można nie zapałać sympatią. Może tylko Kate wypada trochę blado na tle innych postaci, ale w kontekście całości można na to przymknąć oko.

Taylor zaprosiła czytelnika do świata arystokratycznej Anglii, ale nie odmówiła sobie skontrastowania tego z życiem przeciętnych mieszkańców tamtego regionu. I wiecie co? Chociaż na co dzień raczej stronię od osadzonych w takich realiach utworów, ten porządnie złapał mnie za serce i mam ochotę na więcej.

Na uwagę zasługuje również fakt, że ta książka jest wydana po prostu przepięknie, oraz lekki, niewymuszony styl autorki. Opisuje wydarzenia z kilku punktów widzenia, przez co czytelnik rozumie o wiele więcej, niż poszczególni bohaterowie. W bardzo ciekawy sposób lawiruje też między gatunkami. Chociaż jest w tej książce trochę erotyki, nie jest to typowy romans, ale też i nie powieść obyczajowa. Jest tu trochę tajemnic, garstka romantyzmu i wspaniale odtworzone życie arystokratycznej Anglii, przez co nie jest to kolejna, sztampowa książka.

Podsumowując, Taylor zaserwowała wyjątkowo wyważoną powieść kobiecą, którą czyta się z wielką przyjemnością. Idealna na niedzielne popołudnie, ale też na plażę, czy do czytania w podróży. Skutecznie rozbudza wyobraźnię, ale przede wszystkim zapewnia świetną zabawę podczas lektury. Ja czytałam ją z przyjemnością. Z niecierpliwością czekam na drugi tom!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
16-11-2015 o godz 12:26 przez: Magnolia044
„Wyglądało na to, że nad Daringham Hall zbiera się kolejna burza. „I wyrządzi jeszcze większe szkody niż ta ostatnia” (...)” str. 81

Głównym bohaterem powieści jest trzydziestoparoletni Amerykanin – Benedict Sterling. Mężczyzna jak można się było tego spodziewać jest bogatym, wpływowym, przystojnym biznesmenem, który wozi się drogimi autami. Mężczyzna dowiaduje się od detektywa, że w dniu jego narodzin jego matka była żoną niejakiego Ralpha Camdena, angielskiego baroneta. Ben wyrusza w podróż do miejscowości położonej w Agnlii Wschodniej, gdzie w dworku Daringham Hall mieszka jego biologiczny ojciec, którego nigdy nie widział na oczy. Ben ma z Ralphem do wyjaśnienia kilka ważnych spraw, otóż najprawdopodobniej jest on najstarszym synem Ralpha Camdena, a co za tym idzie jest dziedzicem posiadłości Daringham Hall oraz kolejnym baronetem w rodzinie. Benedict pragnie zemsty.

Podczas podróży do posiadłości Daringham Hall, Ben zostaje napadnięty, dotkliwie pobity i okradziony. Poszukuje jakiejkolwiek pomocy, dlatego zmierza do najbliższego domu, gdzie z kolei dostaję polanem po głowie. Konsekwencją tego jest to, że Ben doznaje amnezji, nie wie po co zmierzał do Salter's End, nie zna swojego adresu zamieszkania, w zasadzie nie do końca wie kim jest. Z pomocą przychodzi mu Kate, kobieta, która powaliła go polanem, ponieważ myślała, że Ben jest włamywaczem. Kate jest miejscowym weterynarzem, jest również lubiana w okolicy, a także traktowana przez Ralpha Camdena i jego bliskich jak członek rodziny.

Kathryn Taylor jest autorką dwóch głośnych tytułów, które zostały wydane w ostatnim czasie „Powrotu do Daringham Hall” czy „Barw miłości” jednakże wcześniej pisała również harlequiny, o czym dowiedziałam się już po przeczytaniu książki. Dlatego wcześniejsze myśli, które chodziły mi po głowie, że książka bardzo przypomina typowy harlequin znalazły swoje uzasadnienie, bo można tę książkę nazwać „ambitniejszym harlequinem” bądź „obszerniejszym harlequinem” ale nie zmienia to faktu, że zostaje on nadal harlequinem :D

Cały wątek jest zamknięty w okresie czterech tygodni. Język jest prosty, nie znajdziecie wysublimowanego słownictwa. Najmocniejszą stroną książki jest fabuła, która wciąga czytelnika praktycznie od samego początku, jest tajemnica, intryga, zemsta, amnezja, miłość i romans. Ta lektura przeniesie Was w świat wielkich pieniędzy, rodzinnych machinacji i posiadłości dworskiej pełnej luksusu i przepychu. Zakończenie nawiązuje do kolejnej części i zaostrza ciekawość odbiorcę ponieważ pozostawia wiele niewyjaśnionych spraw.

„Powrót do Daringham Hall” nie jest to może wybitne dzieło lecz bardzo lekka lektura o zabarwieniu erotycznym. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, można ją potraktować jako miłą odskocznię od bardziej wymagających lektur. Pomimo, że nie zachwyciła mnie do końca, niemniej jednak spędziłam miłe chwile z bohaterami „Powrotu do Daringham Hall”. Powieść otwiera trylogię „Daringham Hall” przyznam, że chętnie przeczytałabym kolejną część, która wkrótce zostanie wydana, aby poznać dalsze losy bohaterów. Polecam ją wszystkim osobom, które lubią romans, lektury lekkie i niezobowiązujące. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-10-2015 o godz 09:27 przez: Beata Zięba
Świetna książka dla kobiet - romans subtelny, delikatny i wciągający. Czy ktoś wie, kiedy będzie premiera 2 tomu?
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
16-07-2015 o godz 17:23 przez: Gaba
Arystokratyczna rodzina, Wielka Brytania, amerykański biznesmen i skromna pani weterynarz. Co z takiego połączenia może wyniknąć?

Ben Sterling to mężczyzna, któremu raczej niczego nie brakuje – ma własną firmę, odnosi sukcesy i jest do tego wszystkiego bardzo przystojny. Nie szuka związków, ceni sobie niezależność i nie lubi się angażować. Jednak ma do załatwienia jedną ważną sprawę dotyczącą swojego pochodzenia i rodziny. Uzyskuje informacje z tych, które zmieniają życie na zawsze — okazuje się, że jest synem Ralpha Camdena, a zarazem spadkobiercą szlacheckiego angielskiego rodu. Pełen złości i chęci zniszczenia nowo odnalezionego ojca wyrusza do Anglii, a jego celem jest posiadłość Camdenów, Daringham Hall. Wszystko komplikuje się, gdy w czasie podróży zostaje napadnięty. Wtedy też poznaje Kate – uroczą, piękną i przez wszystkich lubianą miejscową weterynarz. Ben staje przed trudnym wyborem, walczyć o miłość, czy zemścić się na Camdenach?

Po przeczytaniu powieści Taylor pierwsze co pomyślałam, to: wracamy do klasyki romansu! Dużą ulgą jest to, że w czasach, gdzie najlepiej sprzedają się takie pozycje jak „50 twarzy Greya” ktoś odważył się napisać solidny, wyważony romans – uwaga – z fabułą! Gdy wydawca proponuje mi erotyk do zrecenzowania, to od razu wyobrażam sobie, że pewnie okaże się on kolejną szablonową książką, z dużą ilością seksu, w której postaci na każdej stronie dosłownie się na siebie rzucają. Wówczas takie pozycje pozbawione są bardziej skomplikowanej historii i tła. A tutaj na szczęście jest trochę inaczej, mamy piękną i sielską Anglię, arystokratyczną rodzinę, wiele zwrotów akcji i niejednoznaczne zakończenie.

Mimo wszystko, to wciąż romans, a co za tym idzie, czytając, można sobie wyobrazić, jaki będzie dalszy rozwój akcji – ten gatunek ma to do siebie, że zwykle dąży się do połączenia bohaterów, jednak Taylor ubarwiła tę książkę innymi wątkami, które gdzieś po drodze się rozwijają i przyciągają czytelnika. „Powrót do Daringham Hall” pozbawiony jest infantylności towarzyszącej wielu powstającym obecnie powieścią dla kobiet. Mamy fragmenty bardziej pikantne, pojawia się wspomniana erotyka, ale jest to dojrzałe i także przez to lepiej się taką książkę czyta – czekamy z niecierpliwieniem na zbliżenie się postaci i czujemy powstające napięcie między nimi. Nie ukrywam, widać we fragmentach dla dorosłych pewną poetyckość charakterystyczną dla tego typu literatury – samo słownictwo ukazuje wzniosłość tych chwil, dla jednych będzie to może zbyt nierzeczywiste, ale trzeba pamiętać, że to moi drodzy romans, a kobiety także lubią sobie powzdychać i pomarzyć… :)

Podobało mi się połączenie współczesnego świata z małą wsią, która wciąż emanuje przeszłością, tradycją i przy okazji jest bardzo… angielska. To jedna wielka rodzina, każdy siebie tam zna, a plotki rozchodzą się błyskawicznie. Zauważyłam też, że autorka wiele czerpała z brytyjskiej rodziny królewskiej, prawdopodobnie musi być fanką Kate i Williama.

Styl Taylor jest niewymuszony, ale widzę w nim też inspirowanie się angielskimi powieściami – momentami używa słownictwa przeznaczonego dla wyższych sfer, co sprawia, że „Powrót do Daringham Hall” stanowi spójną całość, ale zarazem niektórym prawdopodobnie będzie trudno się do tego przyzwyczaić, przez co na początku książka może wydać się nużąca. Mam wrażenie, że jest to pozycja dla wielbicielek gatunku, trzeba lubić taki typ romansu, aby się w niego odpowiednio wciągnąć. To solidna literatura obyczajowa, gdzie widać pasję autorki, która nie pisze pod publikę, bo gdyby tak było, to wyszedłby z tego kolejny szablonowy erotyk. Narracja trzecioosobowa, dlatego też możemy poznać wiele innych wątków.

Muszę pochwalić dobrą kreację postaci, pojawia się wielu bohaterów i każdy ma swój specyficzny, wyjątkowy charakter i nie zlewa się z na tle innych. To rzadkie w przypadku romansów, gdzie zwykle pisarze skupiają się na dwóch głównych postaciach, przy tym pomijając całą resztę. Jednakże mam istotne wątpliwości, odnoście budowy sylwetki Kate – jest dla mnie zbyt idealna, pozbawiona wad – pomocna, piękna, dobra, zawsze spokojna i wyrozumiała. Dla mnie taki typ postaci traci na swojej realności, nie potrafię sobie wówczas jej wyobrazić i niestety tylko budzi u mnie irytację, no bo kto może być aż tak kryształowy? Pojawia się szablonowa Mary Sue i jak dla mnie to jedno z potknięć autorki, której udało się stworzyć skomplikowanego, niejednoznacznego i nawet trochę niesympatycznego Bena, a o dziwo zaniedbać Kate, która na tle wszystkich wydaje się nijaka i nie wzbudza większych emocji. Do poprawy w drugim tomie!

Polecam przede wszystkim dojrzałym czytelniczką, nawet nie przez sceny +18, które muszę dodać były subtelne, ale głównie przez sam klimat powieści.

http://recenzentkaksiazek.blog.pl/2015/07/16/przedpremierowo-powrot-do-daringham-hall-kathryn-taylor/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
28-08-2016 o godz 22:26 przez: tygrysica
Wspaniała! Ekscytująca! Trzymająca w napięciu! Jeszcze całkiem niedawno tak właśnie mówiono o trylogii „Darnigham Hall” autorstwa Kathryn Taylor. Ale czy mówiono prawdę? Czy „Powrót do Darnigham Hall”, pierwsza część trylogii jest tak dobra jak mówią? Jako szanujący się mól książkowy postanowiłam na własnej skórze sprawdzić jak to jest naprawdę.
„Powrót do Darnigham Hall” to opowieść o bogatym i niesamowicie przystojnym współwłaścicielu prężnie rozwijającej się nowojorskiej firmy informatycznej, który w imię zranionych przed laty uczuć matki pragnie zemścić się na swoim biologicznym ojcu odbierając to co dla niego najważniejsze. Pech chciał, że po przyjeździe na miejsce zostaje mocno uderzony w głowę przez młodą, przestraszoną panią weterynarz w efekcie tracąc pamięć. Gnębiona wyrzutami sumienia Kate postanawia przygarnąć Bena pod swój dach do czasu, aż nie odzyska pamięć. Nie zdaje sobie jednak sobie sprawy, że ten człowiek może zniszczyć wszystko co kochała.

„Jeśli ktoś staje się dla nas ważny, jeśli dopuszczamy go zbyt blisko, jesteśmy bezbronni wobec bólu, jaki może nam zadać.”

Sięgając po „Powrót do Darnigham Hall” byłam przekonana, że będzie do książka powalająca mnie na kolana. Przynajmniej tak sugerowały wszędzie pojawiające się pozytywne recenzje. Prawda okazała się być jednak bardziej bolesna i wybaczcie mi, jeśli nie obejdę się bez spoilerów tłumacząc wam, dlaczego, ponieważ jest to dla mnie książka pełna absurdów, z którymi do tej pory się nie pogodziłam. Nie będę wam tu wymieniać wszystkich, bo chyba streściłabym całą książkę, ale chcę przybliżyć, chociaż dwa pierwsze będące dla mnie najistotniejszymi.
Pierwszy dużym absurd, jaki wprawił mnie w totalne osłupienie był moment napadu na Bena na środku polnej drogi. Pomyślicie z czego tu się śmiać przecież napad z pobiciem na odludziu to nic śmiesznego i będziecie mieć rację, aż nie dowiecie się, że został pobity przez cztery nastoletnie dziewczyny! Przez moment myślałam, że wyobraziłam to sobie, gdyż dwie strony wcześniej czytałam jaki to nie jest umięśniony i świetnie zbudowany ten nasz bohater, a potem bach i biją go nastolatki! Ręce mi opadły już na wstępie.
Drugim takim istotnym absurdem tej powieści był dla mnie moment, w którym Ben odzyskuje pamięć na widok swojego przyjaciel. Nie chodzi tutaj o samą sytuację jak odzyskał pamięć, ponieważ jest ona normalna w takim przypadku, ale chodzi o fakt, że z cudownej i zakochanej po uszy pary, jaką tworzyli razem z Kate w mgnieniu oka (dosłownie!) Ben przeszedł do oziębłych stosunków jakby te obietnice tak żarliwie składane przed pięcioma minutami oraz wszystkie wspólne chwilę jakie przeżyli ze sobą nie miały znaczenia. Wydawać by się mogło, że w takim momencie dojdzie do jakiegoś wewnętrznego rozdarcia u bohatera, a tu nic. Klik i wymazano wszystko. Spokojnie znów możemy wszystkich nienawidzić.
Można by pomyśleć, że te „drobiazgi” sprawiły mi największe rozczarowanie w tej książce, ale tak naprawdę to nie one, a główni bohaterowie byli dla mnie największą porażką. Ponieważ mając w głowie ciągle gdzieś idealnego bohatera powieści romantycznych Drew Evansa z cudownej serii „Zaplątani” wyobrażałam sobie Bena jako postać charyzmatyczną, pełną pasji, odrobinę niegrzeczną, ale mającą to coś jak Drew. Ale znów się zaskoczyłam, gdyż Sterling okazał się być postacią bezczelną, niewdzięczną, z klapkami na oczach, dla której liczy się tylko i wyłącznie jego zemsta. Kate natomiast była po prostu zbyt naiwna. Nie wzbudzała w ogóle sympatii u czytelnik mimo tej całej swojej miłości do wszystkich ludzi oraz zwierząt. Jakby tego było mało dialogi między bohaterami były płytkie tak samo jak i relację ich łączące. Widać, że autorka nie przemyślała sobie do końca tej książki. Sama akcja była dość przewidywalna i mało wciągająca, ponieważ cała ta tajemnica rodu Camdemów i jej tajemniczego krewnego, na której się opiera jest na tyle przewidywalna, że prawie wcale nie trzyma w napięciu czytelnika.
Na koniec chciałam wspomnieć jeszcze o pewnym błędzie znajdującym się w opisie z tyłu książki. Napisano tak, że „Powrót do Darnigham Hall” to powieść erotyczna wprowadzając tym samym czytelnika w błąd, gdyż nie ma nic bardziej mylnego, ponieważ o tej książce można powiedzieć wszystko, ale nie to, że była erotyczna.

Jeśli mam być z wami całkowicie szczera to muszę powiedzieć, że „Powrót do Darnigham Hall” to nie jest książka, którą chciałabym przeczytać ponownie. Czytało ją się szybko i umiarkowanie ciekawie, choć szkoda, ponieważ historia zawarta w tej książce ma spory potencjał tylko zabrakło jej dopracowania. Cieszę się, że tą książkę otrzymałam, a nie kupiłam.

Aleksandra.
http://tygrysica.tumblr.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-07-2015 o godz 21:02 przez: werka777
Ben jest człowiekiem, który z pozoru posiada wszystko, czego zapragnie. Ma pieniądze, świetlaną przyszłość i urodę, której pozazdrościłby mu niejeden model. A jednak w głębi duszy brakuje mu tego, co okazuje się podstawą szczęścia – miłości bliskich. Wiedząc, że został odrzucony przez ojca, bez jakichkolwiek skrupułów pragnie się na nim zemścić i pomieszać poukładane plany całej arystokratycznej rodziny. Ale na wskutek chwilowej utraty pamięci ma okazję zapomnieć o minionych latach i o tym, kim tak naprawdę jest. To zaś staje się szansą na poznanie Kate, kobiety, która pokazuje mu świat od zupełnie innej strony.
Kate – to młoda i uczynna weterynarz. Blisko związana z mieszkańcami okolic, nigdy nikomu nie odmawia pomocy. Kiedy na jej drodze staje Ben, kobieta jest świadoma tego, że nie może się w nim zakochać. Jednakże postanowienia i zahamowania stają się niczym w porównaniu z namiętnością, która towarzyszy jej za każdym razem, kiedy mężczyzna pojawia blisko. Dziewczyna nie wie, kim tak naprawdę jest Ben. Kiedy jednak Sterling odzyskuje pamięć, wszystko staje się o wiele bardziej skomplikowane, niż przypuszczała, a ona- mierząc się z jego lodowatością i zaborczością, musi stać się pośrednikiem pomiędzy nim, a znajomymi i lubianymi przez nią mieszkańcami Daringham Hall.

Kathryn Taylor, która na polskim rynku wydawniczym zaistniała już poprzez powieść „Barwy miłości”, kolejny raz zapisuje się w historii literatury dzięki nowej, świetnie zapowiadającej się trylogii. „Powrót do Daringham Hall” to jej pierwsza część, która zaiste jest powrotem i to w jakim stylu! Tym razem autorka częstuje nas nie erotykiem, a niebywale romantyczną historią ludzi, którzy połączeni przypadkiem zmagają się z piętnem przeszłości i jej konsekwencjami. Dwa światy, różne poglądy i jakże sprzeczne charaktery. Główni bohaterowie powieści tworzą mieszankę wybuchową zawartą w pięknej, subtelnej i uzależniającej fabule. Czytelnik sięgający po nową książkę pani Taylor staje oko w oko z namiętną miłością, rozgrywającą się w pięknej scenerii urokliwej Anglii. Pojawia się tutaj klimat arystokratycznej rezydencji, gdzie upychane w kąt tajemnice kotłują się i cisną, by ujrzeć światło dzienne. Jest i atmosfera małego, przytulnego domku, w którym jednak można znaleźć wszystko to, co w życiu najważniejsze. Kontrast świata szlacheckiej rodziny i nowojorskiego biznesmena jest z pewnością niezwykle ciekawym eksperymentem, a takowych tej książce nie brak.

Motywem przewodnim powieści jest oczywiście iskrząca namiętność. „Powrót do Daringham Hall” to nie jest jednak przesłodzona historia, w której aż kipi od mało prawdziwych wyznań. Tutaj romantyczność ma swój wyjątkowy wymiar – niepowtarzalny i obezwładniający, okraszony pięknie zobrazowanymi intymnymi aktami kochanków, których jednak nie znajdziecie zbyt wiele. Tym razem autorka nie postawiła na typowy erotyk, a na kunsztownie wykreowaną fabułę, w której miłość nie ogranicza się wyłącznie do cielesności. Niełatwe wybory, skomplikowana sytuacja i sprzeczne cele. Czy Kate i Ben znajdą nić porozumienia, która kolejny raz połączy ich ze sobą? W tle zaś nieustannie rozgrywa się piekło, które wraz z pojawieniem się prawowitego dziedzica spadło na rezydencję Daringham Hall. Rodzinna tragedia i tajemnice, które po wielu latach wychodzą ze swoich kryjówek. W szlacheckiej posiadłości już nigdy nie będzie tak, jak dawniej.

Niepowielona, oryginalna fabuła, przypadający do gustu styl oraz główny bohater, który budząc respekt – nie pozwala o sobie zapomnieć. „Powrót do Daringham Hall” to pierwsza część świetnie zapowiadającej się trylogii, która rozpala zmysły i uwalnia w nas pokłady głęboko ukrytej namiętności. Jako czytelnicy, uczestnicząc w życiu książkowych postaci, chcemy więcej, bo trafiając w malownicze okolice angielskich ziem, pragniemy tam zostać na zawsze. Niebanalna, romantyczna, kipiąca namiętnością, ale i poruszająca niełatwe kwestie historia, to coś, co polecę każdej kobiecie. Jeżeli kochacie bardzo męskich bohaterów z nie do końca idealnym charakterem, jeżeli jesteście fankami namiętnych opowieści, w których jednak seks nie stanowi połowy fabuły, jeśli zdążyłyście już polubić Kathryn Taylor – owa książka to coś w sam raz dla Was. Dla mnie kolejna część właśnie zaczęła być najbardziej wyczekiwaną kontynuacją, a odliczanie do jej premiery zaczynam od teraz. Mam nadzieję, że u boku niesamowitego Bena Sterlinga przeżyjecie tak owocną we wrażenia przygodę, jaką przeżyłam ja. Szczerze polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2015 o godz 06:53 przez: cyrysia

"Powrót do Daringham Hall" stanowi pierwszy tom trylogii Daringham, co mnie ogromnie cieszy, bo wręcz zakochałam się w tej historii. Sama fabuła została starannie przemyślana i kompozycyjnie zwarta. Mamy młodego mężczyznę: półkrwi Amerykanin, półkrwi Anglik, który z zaskoczeniem odkrywa, że jego matka w dniu jego narodzin była żoną Ralpha Camdena, głowy szlacheckiego angielskiego rodu. W zaistniałych okolicznościach zamierza pomścić krzywdę matki. Sprawy przybierają jednak nieoczekiwany obrót. W wyniku czynnej napaści doznaje amnezji i zamieszkuje u życzliwej, skromnej pani weterynarz. Wkrótce między nimi nawiązuje się nić wzajemnej fascynacji, zauroczenia i pożądania. Niestety wszystko co piękne szybko się kończy.

''Obawiała się, nie, wręcz oczekiwała, że coś stanie na przeszkodzie jej związkowi z Benem, jeśli on odzyska pamięć. Jednak nigdy by nie przypuszczała, że jego przeszłość okaże się tak ściśle i tak tragicznie związana z Daringham Hall i Camdenami''.

Autorka stworzyła fascynującą powieść o miłości i namiętności, przyjaźni i lojalności i o wyborach, jakie człowiek musi podjąć, aby uniknąć niepotrzebnych konfliktów. A wszystko rozgrywa się na tle imponującego angielskiego pałacu, zanurzonego w atmosferze niepewności, widma skandalu, odkrywania sekretów, wyciągania z szafy rodzinnych trupów. Czego chcieć więcej? Nic, tylko czytać!

Na słowa uznania zasługuje bogata i ciekawa różnorodność charakterologiczna i psychologiczna bohaterów zarówno pierwszo- jak i drugoplanowych. Każda z postaci jest wyrazista, ma swój własny temperament, osobowość, sposób bycia, co ubogaca fabułę. I chociaż para głównych bohaterów gra zdecydowanie pierwsze skrzypce to jednak nie dominują oni na resztą. Wprost przeciwnie: wszyscy razem świetnie się uzupełniają. Osobiście najbardziej polubiłam Kate. Ta dziewczyna to chodzący anioł: dobroduszna, pełna empatii, zrozumienia i miłości do zwierząt. Jej rodzice zmarli kiedy miała osiem lat, toteż opiekowała się nią ciotka, której zdecydowanie nie zachwyciła perspektywa wychowywania obcej dziewczynki. Dlatego większość czasu Kate spędzała w posiadłości Daringham Hall, gdzie traktowali ją członka rodziny, przez co ma do nich szczególny stosunek. Także Ben zyskał moją sympatię. Jest co prawda zamknięty w sobie i powściągliwy. Unika głębszych relacji i uczuciowego zaangażowania. Lecz jego zachowanie uwarunkowane jest przeszłością związaną z utratą matki, co za tym idzie - utratą poczucia bezpieczeństwa. Dlatego woli trzymać innych na dystans, bo ….

''Jeśli ktoś staje się dla nas ważny, jeśli dopuszczamy go zbyt blisko, jesteśmy bezbronni wobec bólu, jaki może nam zadać''.

Oboje czują się rozdarci między poczuciem obowiązku, solidarnością a osobistym szczęściem i miłością. Czy uda im się znaleźć wspólny kompromis? Tego musicie dowiedzieć się sami. Wątek miłosny wyrażony jest niezwykle subtelnie, bez przesadyzmu i ckliwej otoczki. Pojawia się też nutka erotyzmu, co dodaje toczącej się opowieści wielkiego kolorytu. Niejako w tle rozwija się inny, równie ciekawy wątek związany z Davidem - przyrodnim bratem Bena, który po ojcu miał być kolejnym baronetem, lecz pojawienie się pierworodnego zniweczyło wszelkie plany. Żeby było ciekawiej, to nie koniec niespodzianek, jakie przygotował dla niego los.

Styl pisania Kathryn Taylor jest lekki, barwny, żywy i obrazowy. Opisy są bardzo plastyczne, niemal fotograficzne. Bez trudu potrafiłam wyobrazić sobie otoczony symetrycznie rozplanowanymi żywopłotami i rabatami Daringham Hall, pobliskie lasy lub domowe zwierzęta, które odwiedzała sympatyczna pani weterynarz. Akcja toczy się wartko, mamy zmyślne zwroty i niezłe dialogi. Znakomicie został też uchwycony klimat współczesnej Anglii, gdzie nowoczesność przeplata się z wielowiekową tradycją. Zakończenie jest naprawdę dobre, ładnie poprowadzone, choć wiele wątków pozostało nadal niewyjaśnionych. Całe szczęście przed nami jeszcze dwa tomy.

To prawdziwa gratka dla wielbicieli dobrej literatury obyczajowej ze szczyptą romantycznej pikanterii. Kathryn Taylor wprowadza swoich czytelników w świat gwałtownych uczuć, tajonych emocji, skrywanych dramatów, ciemnych intryg i głęboko skrywanych tajemnic. Wie, jak poruszyć, zaskoczyć i zawładnąć czytającym. Koniecznie przekonajcie się sami.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
13-07-2015 o godz 21:32 przez: Lustro RzeczywistoŚci
Posiadłość Daringham Hall w malowniczej wschodniej Anglii skupia kilka pokoleń rodziny Camden. Każdy członek rodu sumiennie pracuje i wkłada serce w tworzenie wspólnej świetlanej przyszłości. Spokój rodziny burzy pojawienie się przedsiębiorcy z Nowego Jorku – Bena Sterlinga. Mężczyzna chce pomścić matkę, w przeszłości skrzywdzoną przez Camdenów i planuje odebrać im posiadłość. W wyniku nieszczęśliwego zrządzenia losu Ben zostaje brutalnie pobity i okradziony. Mężczyznę znajduje Kate, urocza pani weterynarz, która troskliwie się nim zajmuje. Ben w wyniku poniesionych obrażeń traci pamięć i jako osoba bez przeszłości wnika w środowisko Daringham Hall i dostrzega, że otaczają go przyjaźnie nastawieni ludzie, dla których liczy się nie tylko bogactwo. W dodatku jego serce coraz silniej reaguje na obecność Kate... Co się stanie, gdy Ben odzyska pamięć? Jak potoczą się losy miłości naszych bohaterów? Czy żądza zemsty przysłoni Sterlingowi prawdziwe uczucia? Zapraszam do lektury.

Nieczęsto mam okazję czytać romanse osadzone na angielskiej wsi. Przyzwyczaiłam się do historii, których tłem są wieżowce, wielkie miasta, przepych i bogactwo. Tymczasem Taylor totalnie mnie zaskoczyła, nie tylko idealnie oddając sielski klimat, ale tez pokazała problemy ludzi nie związane z notowaniami giełdowymi czy sprzedawaniem firm. Camdenowie prowadzą typowy angielski majątek, urządzają przyjęcia w dawnym stylu, dbają o swoją winnicę i utrzymują starodawne zwyczaje a w dodatku szanują się nawzajem. Mimo nielicznych konfliktów tworzą całkiem zgraną, ciepłą rodzinę.

Niezmiernie podobała mi się kreacja bohaterów. Urocza, delikatna Kate i niejednoznaczny Ben, który po części stał się czarnym charakterem to niebanalne połączenie. W dodatku relacje tej dwójki sprawiają, że serce drży z niepewności, a łzy niecierpliwie zatrzymują się na krawędzi powiek. Naprawdę, sami się przekonajcie ;) Mocno wniknęłam w klimat powieści, chłonąc kolejne wydarzenia jak gąbka. Z wielką przyjemnością czytałam o perypetiach głównych bohaterów, ale zostałam też zaangażowana emocjonalnie w losy postaci drugoplanowych. Niektóre z nietypowych i kontrowersyjnych pomysłów pisarki wymagają rozwinięcia w kolejnym tomie, czego osobiście nie mogę się już doczekać.

Styl pisania autorki jest na tyle przyjemny, że strony przewracają się same a historia wciąga do ostatnich stron. Taylor snuje swą opowieść wplatając kilkanaście wątków, tworzy rodzinne tajemnice, które nie znajdują finału w tym tomie, co oczywiście daje nadzieję na fantastyczną kontynuację. Wszystko to zostało okraszone uroczym napięciem między bohaterami, gdzie powietrze aż drży od powstrzymywanej namiętności. Powieść autorki to nie tylko pikantny romans, ale też historia relacji rodzinnych i tajemnic, które mają ogromny wpływ na losy całego rodu. To opowieść o małych i wielkich dramatach, kłamstwach i zdradach, ale też o nadziei, miłości i chęci ochrony bliskich.

Historia powracającego syna marnotrawnego być może nie jest niczym nowym w literaturze kobiecej, jednak autorka już przy okazji poprzedniej serii (Barwy miłości) pokazała, że potrafi ugryźć banalny temat na swój ciekawy sposób. Zatem mimo przewidywalności niektórych zdarzeń byłam autentycznie zaciekawiona. Lekturę umilały mi zabawne wątki, zgrabnie wplecione, stonowane sceny miłosne, wzruszające momenty i tajemnica, którą muszę poznać. To wszystko sprawia, że oceniam Powrót do Daringham Hall jako idealną powieść na wakacje i polecam wszystkim tym, którzy uwielbiają romanse i rodzinne potyczki, okraszone odrobiną dramatu i sensacji.
www.lustrorzeczywistosci.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-07-2015 o godz 01:20 przez: KobieceRecenzje365
Dziś chciałybyśmy zaproponować Wam nową książkę autorki „Barw miłośći” Kathryn Taylor, „Powrót do Daringham Hall” to pierwszy tom trylogii „Daringham Hall” romantycznej, lekko erotycznej, dworskiej historii.
„Powrót do Daringham Hall” to książka o uczuciach, wzajemnym przyciąganiu Benedicta Sterilinga i Kate Huckley. Jednak nie tylko: dziedzictwo tytułu baroneta, rodzinne machlojki, mezalians, to wszystko znajdziemy w pierwszej części tej serii.

On bogaty biznesmen, współwłaściciel firmy, 34-letni singiel z Nowego Jorku, lubiący mieć wszystko pod kontrolą. Ona młoda, piękna i uczynna pani weterynarz z małego angielskiego miasteczka, uwielbiana przez miejscowych. Czy coś z tego wyjdzie?Czy dwa różne światy połączone zupełnie przypadkowo mają szanse przetrwać?

Ich losy splatają się gdy Ben postanawia powrócić do miejsca z którego niegdyś wygnano jego matkę, pała żądzą zemsty,zemsty na ludziach których nie zna i nawet nie zamierza poznawać. Wszystko zmienia się w jedną burzową noc, Ben zostaje napadnięty i pobity w wyniku tego traci pamięć. Nie wie kim jest i z jakimi zamiarami przybył do Anglii Wschodniej… Kate poczuwa się do obowiązku zapewnienia przybyszowi lokum na czas bliżej nieokreślony. Ma ona w zwyczaju pomagać czworonogom jednak dwunożny lokator w jej domu to nowość .

„(…)-Ty i te twoje przybłędy Kate. Czy to się kiedyś skończy? Choć można uznać zapewne rodzaju postęp, że tym razem przypałętał się do ciebie przedstawiciel ludzkiego gatunku.(…)”

W ten oto sposób Ben i Kate zaczynają spędzać ze sobą coraz więcej czasu, zbliżają się do siebie emocjonalnie jak i fizycznie.Kate zabiera go w bardzo ważne dla niej miejsce, pałac Daringham Hall, by poznał on ród Candemów. Ludzi powszechnie znanych i szanowanych w całej okolicy, Ben zaprzyjaźnia się z miejscowymi arystokratami, pomaga w przygotowaniach do balu. Czy w wyniku spotkania z rodziną Ben odzyska pamięć? Czy uczucie jakie połączyło Bena i Kate będzie silniejsze od jego zamiarów? Czy Ralph na pewno nie wiedział, że ma syna?

Odpowiedzi na część z tych pytań poznacie sięgając po tę pozycję. Na resztę tak jak ja musicie poczekać, do wydania kolejnych tomów. Mam nadzieje że niedługo, ponieważ nie lubię czekać, a w tej książce po prostu się zakochałam.

„Powrót …” to powieść od której nie mogłam się oderwać. Piękna okładka która podoba mi się o wiele bardziej niż jej niemiecka ‘’siostra”, jednak warto zaznaczyć że może być troszkę myląca. Na pewno nie jest to historia jednowymiarowa tylko o parze głównych bohaterów, poznajemy także losy wielu postaci drugoplanowych, które są częścią tej przepięknej powieści.
Styl Kathryn jest bardzo lekki oraz barwny, przez co książkę czyta się bardzo płynnie oraz szybko, idealna na wakacyjny wypoczynek. Postacie wykreowane są w bardzo realistyczny sposób, można je pokochać bądź znienawidzić, a nawet zmienić o nich zdanie jak w moim przypadku ( z początku nie lubiłam Davida), ale jak mówią kobieta zmienną jest. ;)

Jeżeli uwielbiacie tajemnice, zagadki, niedomówienia oraz książki kipiące pożądaniem to ta pozycja jest dla Was idealna. Mam nadzieję, że moja opinia choć troszkę was przekonała i z wielką przyjemnością sięgniecie właśnie po tę książkę. Ja oraz moje blogowe koleżanki jesteśmy oczarowane tą powieścią i z niecierpliwością wypatrujemy tomu drugiego.

Za możliwość przeczytania książki przedpremierowo dziękuję Wydawnictwu Otwarte

Wydawnictwo: Otwarte
Data premiery: 29.07.2015
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2015 o godz 08:48 przez: Heather
Kathryn Taylor poznałam przy lekturze książki "Barwy miłości" - dobrej stylistycznie, ale nie do końca wciągającej fabularnie. Jednak mimo wszystko - wartej uwagi, dlatego świat Daringham Hall okazał się dla mnie kuszącą, najnowszą serią autorki do której przyciągnęła mnie nie tylko treść, ale i piękna okładka.

Ben Sterling to nowojorski biznesmen przyzwyczajony do szybkiego pędu życia. Uzależniony od bogactwa, drogich garniturów i najwyższej klasy samochodów. Sam zbudował to co w tej chwili posiada i nie wiąże swojego sukcesu z nikim, jednocześnie odgraniczając się od świata powściągliwością i bezwzględnością. Kiedy nieoczekiwanie dowiaduje się o swoim szlacheckim pochodzeniu wybiera się do Daringham Hall by zemścić się na nieznanym ojcu. To co znajdzie na miejscu może odmienić jego życie.

"– Posłuchajcie, naprawdę nie mam ochoty się kłócić [...]
– Ty może nie masz, dupku. Za to my mamy – powiedziała i tak mocno uderzyła go pięścią w brzuch, że aż jęknął zaskoczony."


Przysięgam, że jeśli jeszcze raz usłyszę porównanie do Greya to zwariuję - owszem, tematyka na samym początku bardzo zbliżona, ale w rezultacie rozwidla się i obiera zupełnie inną drogę. Ben to bohater od którego nie łatwo się oderwać, jego osobowość hipnotyzuje, budzi lęk i szczere zaciekawienie. Osiągnął wszystko co posiada sam, ale droga do władzy była kręta i bardzo trudna, dlatego determinacja bohatera jest poparta solidnymi dowodami. Ben imponuje, bo niewiele ujawnia na swój temat - jest silny wewnętrznie, ale również skryty, odizolowany i całkowicie powściągliwy - głębokie życie uczuciowe wykluczył raz na zawsze.

Lektura Taylor została zaklasyfikowana do subtelnego erotyku, ale to nie do końca prawda. Fabuła opiera się na życiu Bena, który musi zmierzyć się z całkowicie nową sytuacją i jednocześnie obnażyć swoje lęki, a we wszystko wpleciona jest jeszcze bogata posiadłość pełna skrywanych sekretów. To główny motyw książki - powrót do przeszłości, wywracanie życia do góry nogami i chęć spłacenia dawnych krzywd. Dopiero na drugim planie pojawia się Kate, która ratuje Bena gdy ten zostaje pobity i okradziony, ale nie rzucają się sobie w ramiona przy pierwszym spotkaniu, nie wyznają bezgranicznej miłości i nie planują wspólnej przyszłości. Kate to przyjemna, rezolutna bohaterka, która próbuje odwrócić uwagę Bena i odwieść go od planowanej zemsty. Książka ma znaczne zabarwienie romantyczne z dodatkiem - tu się zgodzę - stonowanego erotyku.

"Nigdy dotąd nie czuła czegoś podobnego, tak obezwładniającej mieszaniny dzikiej żądzy i całkowitego oddania. Poczucia, że umrze, jeśli on teraz zrezygnuje."


Kathryn Taylor jeśli chce - naprawdę potrafi. Jej najnowsza seria okazała się znacznie lepsza niż pierwszy tom "Barw miłości". Tym razem całkowicie poświęciła się fabule, zaangażowała się w jej tworzenie na tyle, że powołała do życia barwnych bohaterów, wielowątkową fabułę i szybką akcję. Przyznam, że i styl autorki znacznie się poprawił, przez co potencjalne wady uciekły w niepamięć.

"Powrót do Daringham Hall" to elektryzująca opowieść o sile uczuć i zagubieniu we własnym świecie. Przedstawia walkę o istnienie uczucia, które nie powinno się pojawić. Dawno nie czytałam tak intensywnej historii po brzegi wypełnionej emocjami. Pozostaje mi czekać na kolejne tomy i liczyć, że i one mnie nie zawiodą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
24-05-2016 o godz 13:45 przez: miye.eu
Życie jest pełne niespodzianek i niekoniecznie wszystko musi ułożyć się tak jak to sobie zaplanowaliśmy. O tym niejednokrotnie przekonują się bohaterowie baśniowej powieści „Powrót do Daringham Hall” spod pióra niemieckiej pisarki Kathryn Taylor.

Ben Sterling usłyszawszy o ogromnym zawodzie miłosnym jaki przeżyła jego matka postanowił, że jego samego nigdy to nie dotknie. Mimo że od jej śmierci minęło już wiele lat on dalej nie potrafi uporać się z demonami przeszłości. Ostatecznie postanawia odszukać swojego biologicznego ojca, który podobno jest angielskim arystokratą. Mężczyzna jednak nie zamierza zacieśniać więzów rodzinnych. Chce zniszczyć rodzinę Camdenów - ludzi, którzy pvrzyspożyli jego matce tyle cierpienia.

Mimo że książka należy do gatunku romansów i naprawdę w niewielu miejscach od niego odbiega, to jednak fabuła potrafi zaskoczyć i rozbawić już od pierwszych stron. Powieść została napisana zgrabnym językiem, nie ma w niej dłużyzn, ale nie brakuje również opisów, dzięki którym można poczuć klimat angielskiej wsi, a oczami wyobraźni obejrzeć niezwykłe miejsce jakim z pewnością jest opisywanie przez autorkę Daringham Hall. Wbrew temu co mówią reklamy, w żadnym razie, nie jest to erotyka. Pokusiłabym się o stwierdzenie, że to raczej malownicza baśń z wątkiem romantycznym i problemami rodzinnymi w tle.

Bohaterowie, których stworzyła Kathryn Taylor z pewnością nie są wyidealizowani, ale posiadają naprawdę sporo uroku. Kate jest cudowna, ma swój charakterek, swoje pasje i przekonania, a w mężczyźnie za którego czuje się odpowiedzialna zakochała się zupełnie niezamierzenie. Ben natomiast jest twardy i stanowczy, a uczucia ukazuje dopiero w pobliżu ślicznej pani weterynarz. Jego zachowanie nie jest zbyt przyjazne, ale bez trudu można zrozumieć motywy, które nim kierują.

W książce nie brakuje również humoru. Jej twórczyni nie popełniła najczęstszych, związanych z romansami błędów. Nie ma tutaj wyniosłości, grafomani, nadmiaru słodkości czy banałów. Kate i Ben, mimo że wyraźnie coś ich ku sobie przyciąga, w dalszym ciągu nie pożegnali się z rzeczywistością i nawet jeżeli niekiedy mieszkają w chmurach, to nie przesłaniają im one realnego życia.

Chociaż nie cofamy się tutaj w przeszłość to mimo wszystko poczułam się jakbym przeniosła się do świata z powieści Frances Burnett. Brakuje tylko dziecięcych bohaterów. Muszę przyznać, że powieść jest cudowna, a jej czytanie sprawiało mi ogromną przyjemność. Zaraz po przewróceniu ostatniej kartki pierwszego tomu niemalże rzuciłam się na drugą część. Zakochałam się w angielskiej wsi, zapragnęłam wycieczek konnych, z przyjemnością poznałabym bohaterów książki i spędziła chociaż jeden weekend w niezwykłej posiadłości. „Powrót do Daringham Hall” to idealna, lekka lektura na ciepłe, leniwe dni.

miye.eu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-05-2016 o godz 20:09 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Jeśli ktoś staje się dla nas ważny, jeśli dopuszczamy go zbyt blisko, jesteśmy bezbronni wobec bólu, jaki może nam zadać..."

Sympatyczna i klimatyczna powieść, po którą z przyjemnością sięgamy poszukując dobrego nastroju i lekkiego relaksu czytelniczego. Bardzo szybko przenosi nas w świat angielskiej arystokracji, określonych konwenansów, norm i zasad zachowania, starań podtrzymania niemal doskonałego wizerunku rodu Camdenów. Ale jak to zwykle bywa, tam gdzie z zewnątrz wabi nas perfekcja, w środku pojawiają się liczne tajemnice, niedomówienia i nieodpowiednie prawdy. Trochę za sprawą przypadku, nieco przez liczne nawarstwienie sekretów, zaczynają wychodzić na światło dzienne niewygodne fakty, kolejno ujawniać się, pociągając za sobą lawinowo narastające zdarzenia, wywołując silne i chaotyczne emocje. I nawet sielska atmosfera, dominująca poza murami i terenami posiadłości, nie jest w stanie zamazać ich niekorzystnego obrazu, a tym bardziej powstrzymać przed odkryciem i wyjawieniem.

Od początku powieści wiele się dzieje, dynamicznie rozwijające się wątki zmierzają w określonym znanym nam kierunku, jednak często zostajemy zaskoczeni obrotem spraw, taka niepewność wzmacnia czytelnicze wyczekiwania, podkręca napięcie i mocniej wciąga w opisywaną historię. Z zainteresowaniem śledzimy romantyczne losy Bena i Kate, łączy ich namiętność, a dzieli zemsta. Czy rodzące się pomiędzy nimi uczucie zdoła przetrwać trudną próbę? Czy miłość potrafi pokonać budowaną latami niechęć i nienawiść? Jaką rolę odgrywają w tej pułapce wątpliwości lojalność, wyrzuty sumienia, konieczność opowiedzenia się po jednej ze stron? Dlaczego tak trudno wymazać z pamięci bolesne zdarzenia, pozwolić zagoić się ranom duszy? Czy ktoś, kto tak wiele dla nas znaczy, może nagle stać się kimś, kogo mocno się obawiamy i któremu nie możemy już zaufać? Nie na wszystkie pytania otrzymamy odpowiedzi po przeczytaniu książki. Kathryn Taylor bowiem w kulminacyjnym momencie zawiesza intrygującą fabułę, nakłaniając czytelnika do odkrywania tajemnic i przeżywania przygód z bohaterami, ale już na łamach drugiego tomu. Liczę, że autorka pogłębi w nim sylwetki postaci i dowiemy się znacznie więcej szczegółów z ich wcześniejszego życia.

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-09-2015 o godz 00:00 przez: amrine
Powieść "Powrót do Daringham Hall" Kathryn Taylor określiłabym jako bardzo przyjemną, lekką, relaksującą książkę, która idealnie wpasuje się w ciepły klimat jesiennego weekendu :-) Czyta się ją bardzo gładko i szybko - pochłaniając każdą kolejną stronę z coraz większą ciekawością. Ben Sterling - biznesmen, który w pewnym momencie swojego życia odkrywa prawdę o swoim pochodzeniu oraz Kate - która nieźle namiesza w jego życiu... To para bohaterów, która jest trzonem całej opowieści. Fabuła książki zdecydowanie przewyższa te romansowe fabuły, które miałam przyjemność (mniejszą lub większą...) dotychczas czytać. Jest przemyślana i bardzo wciągająca - dzięki temu na nudę nie ma tu miejsca. Autorka wprowadza czytelnika w świat arystokratycznej Anglii - to również ciekawy zabieg. Jeśli mają Panie ochotę na romans obyczajowy z delikatną nutką erotyzmu, polecam tę powieść. Ja jestem w pełni usatysfakcjonowana i czekam na dalszy ciąg historii - z ogromną niecierpliwością!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-07-2015 o godz 13:29 przez: Bujaczek
Zachwycająco obrazowe opisy wiejskiej Anglii, posiadłości, stylu życia arystokracji, tajemnice, miłość, przyjaźń – wszystko to i wiele więcej zapewnia Kathryn Taylor w swojej najnowszej powieści. Idealna pozycja na letnie dni i długie zimowe wieczory, zdecydowanie polecam.

Cała opinia -> http://zapatrzonawksiazki.blogspot.com/2015/07/czy-zemsta-wynagrodzi-krzywdy.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2015 o godz 11:34 przez: Bulsiewicz Monika
Po przeczytaniu Barw miłości i nie doczekawszy się drugiej ich części byłam nieco scepytcznie nastawiona do nowej książki tej autorki.Jednak gdy przeczytałam jak ciekawie może sie potoczyć historia Kate i Bena byłam zaintrygowana.Nie rozczarowałam sie całość napisana lekko przyjemnie i fajnie się czyta i nie ukrywam że z niecierpliwością czekam na kolejny tom!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-07-2015 o godz 14:04 przez: julia18081
Ciekawa historia (milosc, pozadanie, bogactwo, rodzinne sekrety), przyjemnie mi sie ja czytalo i szybko,
Poniewaz ksiazka ma zaledwie 290stron. Minus taki,
Ze znowu musimy czekac na kolejna czesc i pewnie to
Potrwa.
POLECAM!!!!

To nie jest ksiazka z gatunku "Barw milosci".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-09-2015 o godz 00:00 przez: Magdalena Wiśniak
Świetna historia, która na pewno zachwyci nie jedną osobę. Autorka ma ogromne poczucie humoru i wie w jakim momencie wprwadzić kolejne wątki, aby tylko podsycić ciekawość czytelnika. Do tego cała fabuła jest urocza i niepowtarzalna. Polecam !!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-02-2016 o godz 07:58 przez: czytelniczka
I własnie o tym jest ta książka. Lekka, szybko się ją czyta, a historia omijając dziedziczenia pałacu w Anglii może spotkać każdego. Nigdy nie wiadomo czy przyjazd do innego kraju nie przyniesie niespodzianek
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-07-2015 o godz 08:20 przez: Barbara Porolniczak
Rewelacyjna książka czytana z napięciem!Chęć zemsty i namiętna miłość jednak może iść w parze.Jednak nie tylko główni bohaterzy przeżywają ciężkie momenty...Naprawdę warto przeczytać!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji

O autorze: Taylor Kathryn

Kathryn Taylor jest niemiecką powieściopisarką, specjalizującą się we współczesnych romansach. Do tej pory wydała kilka książek, które przenoszą czytelnika w świat pełen pasji, namiętności i rodzących się uczuć. Czytelniczki doceniają ciekawe linie fabularne oraz nutkę erotyzmu, którą znaleźć można w każdej książce autorki. Prywatnie, Taylor jest szczęśliwą żoną i matką, a pisanie jest jej głównym zajęciem, a także pasją. Napisała m.in. "Barwy miłości" oraz "Powrót do Daringham Hall".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Matnia Jurga Paulina
4.8/5
25,36 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Nagie serca Hoover Colleen
4.8/5
31,50 zł
44,99 zł
26,99 zł
Inne z tego wydawnictwa It Ends with Us Hoover Colleen
4.7/5
29,41 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.7/5
28,00 zł
39,99 zł
23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Materiał na chłopaka Hall Alexis
4.6/5
29,07 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Too Late Hoover Colleen
4.5/5
25,27 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Someday Hoover Colleen
4.7/5
29,39 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Napisz i spal Sharon Jones
4.5/5
28,00 zł
39,99 zł
23,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Maybe Now. Maybe Not Hoover Colleen
4.6/5
25,33 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego