Portret wisielca. Komisarz Maciejewski. Tom 8 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 39,99 zł

39,99 zł
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Dwie religie, dwie uczelnie, dwóch samobójców i… jeden motyw. Ósmy kryminał historyczny z lubelskiego cyklu.

Lublin, połowa lat trzydziestych XX wieku, napięcia społeczne i trudne czasy sanacji. Zyga Maciejewski prowadzi najdziwniejsze dochodzenie w swojej karierze... Uczniowie jesziwy buntują się przeciw rabinowi Ajzerowi, który objął władzę. Komisarz Maciejewski wraz z oddziałem ma uciszyć strajkujących młodych Żydów. W tym samym czasie w mykwie zostaje odkryte ciało studenta, prawdopodobnie samobójcy. Z pozoru proste śledztwo komplikuje się, gdy samobójstwo popełnia kolejny młody człowiek, tym razem student Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Akta policyjne zawierają informacje o obu denatach - pierwszy był ofiarą antysemickiej napaści, drugi - jednym z napastników. W toku dochodzenia na jaw wychodzą zagadkowe fakty. Władze obu lubelskich uczelni chcą zatuszować sprawę. Ambicje uczonych, tajne seminaria, polityczne porachunki i legendarny starodruk... - czy Maciejewskiemu uda się odkryć niewygodną prawdę?


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Portret wisielca. Komisarz Maciejewski. Tom 8
Seria: Komisarz Maciejewski
Autor: Wroński Marcin
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-05-18
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 129 x 79 x 172
Indeks: 17882323
 
średnia 4,6
5
14
4
0
3
2
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
3 recenzje
5/5
31-07-2016 o godz 07:17 LMK dodał recenzję:
W „Portrecie wisielca” autor zmyślnie wymknął się z tego ciemnego zaułka, który może i stanowi wielką intelektualną pokusę, lecz niekoniecznie musi być czymś atrakcyjnym dla czytelników. Tym razem na lubelskim bruku zderzenie idei i światopoglądów, religijnych i politycznych zapatrywań nie jest celem samym w sobie, a jedynie trafnym tłem narracyjnej opowieści. Trafnym, bo zakorzenionym umiejętnie i prawdziwie w autentycznej przestrzeni czasowej przedwojennego państwa polskiego. Na tej dychotomicznej „walce o rząd dusz” autor „Haiti” oparł cały szkielet fabularnej układanki. A zrobił to niczym majstersztyk, zgrabnie, niewidocznie (czytaj nienachalnie) i artystycznie doskonale. I tak jak to powinno być w kryminale, zaczął od zbrodni.

Oto podczas likwidowania buntu studentów jesziwy, występujących przeciw naukom rabina Ajzera, odkryte zostają zwłoki studenta tejże szkoły, a zaangażowany tam właśnie do siłowego zakończenia waśni – dodajmy jak najbardziej oficjalnie i świadomie – komisarz Maciejewski ma szansę od samego początku osobiście zająć się sprawą śmierci studenta. Dość szybko w mniemaniu większości uznana zostaje ona za udaną próbę samobójstwa, lecz nie w mniemaniu zbyt dokładnego i wnikliwego Zygi. To właśnie wielkość tej postaci literackiej i czytelnicza atrakcyjność. Ukrywa się ona w tej niecodziennej, wcale nie doskonałej, ale nietypowej symbiozie siły fizycznej, męskości, mocy intelektu, emocjonalności, ideowości oraz przenikliwości. No i nie możemy zapominać o jeszcze jednej właściwości charakteru – nieustępliwości w dążeniu do poznania faktów. Muszę powiedzieć, że w kreacji Wrońskiego Maciejewski staje się swoistym protoplastą prawdziwego śledczego, który nie tylko za cel ma ujęcie i doprowadzenie przed sąd sprawcy, ale działa szerzej i głębiej – dokonuje rekonstrukcji całości. Nie idzie mu wyłącznie o przebieg zdarzenia o charakterze kryminalnym, lecz silniej skupia się na motywach, okolicznościach i kontekstach całej sprawy – przed zbrodnią, w trakcie, a także po niej. Dla Zygi to bardzo typowe postępowanie, na podbudowanie którego autor „Pogromu w przyszły wtorek” buduje de facto całą historię fabularną.

Wyjątkowość „Portretu wisielca” polega właśnie na tym doskonałym spasowaniu ze sobą merytorycznej opowieści z wykreowaną osobowością literackiego bohatera. Opowieści realistycznej i autentycznej zarazem, bo charakterystycznej dla drugiej połowy lat trzydziestych XX wieku, w której do głosu dochodzą konflikty i napięcia społeczne oraz religijne. Można by powiedzieć sanacja w całej krasie, a w środku jej samej gliniarz, który nie odpuszcza. Choćby i jego przełożeni uwikłani w partykularne interesy partyjne i ideologiczne, układy zawodowe i finansowe, nie wiadomo jak naciskali, sugerowali, a nawet wręcz wyręczali Maciejewskiego z właściwych działań, to tenże wbrew wszystkim i wszystkiemu, niczym taran, będzie parł do przodu. I to jest siła jego postaci.

Marcin Wroński – po raz kolejny – swoich czytelników przyzwyczaja też do skrojonej na miarę, i to tą idealną, nie mieszczącą w sobie jakiegokolwiek autonomicznego błędu, czasoprzestrzeni powieściowej. I będzie banałem oraz powtarzaniem się, że Lublin w jego książkach, podobnie jak w „Portrecie wisielca”, to miasto prawdziwe i żywe. Tak jest niewątpliwe, i dzieje się to nie tylko w zaułkach ulic, podwórek, placów i parków, ale także w miejscach zaskakująco mniej zbadanych lub niedostępnych. Z jednej strony to zasługa szeregu konsultacji i możliwości korzystania z wiedzy i wyobraźni historycznej konsultantów, dla których historia tego miasta to nie tylko zawodowy materiał, lecz źródło i serce pasji. Z drugiej strony sam pisarz tam gdzie może stawia odpowiednie kroki, tak by wizja literacka mogła sprawdzić się z realiami miejsc. Mnie, może zaskakująco dla innych, zaintrygowały i urzekły jednocześnie sceny rozgrywające się w murach przedwojennego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Były na tyle przekonujące i plastyczne, że jako absolwent tejże uczelni, choć przecież spacerujący sześćdziesiąt lat po książkowych wydarzeniach, w tych miejscami jakże mało zmienionych pomieszczeniach, uruchamiałem swoją pamięć i wyobraźnię, przenosząc się niejako wstecz, do tych czasów sanacyjnych. Gdy o tym wspominam, wykraczając poza ramy przeciętnego czytelnika, tak naprawdę nawiązuję do jeszcze jednej, szczególnej moim zdaniem, cechy pisarstwa Marcina Wrońskiego. Mam na myśli artystyczną wrażliwość i wyobraźnię połączenie z dążeniem do doskonałości językowej. Jakże wiele jest w „Portrecie wisielca” scen, a przede wszystkim dialogów, które skrzą się albo wyjątkowym humorem i inteligentną ironią, stanowiącą i wyzwanie dla czytelnika, i swoiste „mrugnięcie” do niego okiem pisarskim, albo też uplastyczniają tak narracyjny ton opowieści, że pojęcie „retro” zaczyna w tych momentach grać zupełnie innym znaczeniem semantycznym. Pełniejszym i tym najbardziej nieuchwytnym, bo przenoszącym czytelnika z „tu i teraz” do „tam i wtedy”.

„Portret wisielca” Marcina Wrońskiego,
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
07-06-2016 o godz 00:00 kandra dodał recenzję:
Kolejny na rynku retro kryminał, dla mnie, lubiącej czasem zajrzeć do tego rodzaju książki, bardzo dobry i przemyślany. Ma w sobie nietuzinkowy klimat, intrygującą tajemnicę i niebanalne zakończenie. Podoba mi się w jak sugestywny i plastyczny sposób autor przedstawia w Portrecie wisielca charakterystyczny obraz epoki. Czytając ten kryminał można się nawet w pewien sposób w nim zatracić. Fajnie, że w końcu i Lublin doczekał się swojego kryminalnego retro - portretu. Całe tło książki, nie tylko wątek kryminalny, zostały wykreowane przekonywająco i barwnie, tak jak to tylko Marcin Wroński potrafi :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-05-2016 o godz 08:50 Anna Karman dodał recenzję:
Jak zawsze Pan Marcin nie zawiódł oczekiwań. Poruszając się śladami bohaterów odkrywamy stary Lublin, a rozwiązanie zagadki równocześnie porusza i oburza, pokazując nam że na przestrzeni lat charaktery ludzkie się nie zmieniają..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Wroński Marcin

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.