Pomiędzy (okładka  miękka, 04.2021)

Oferta empik.com : 28,17 zł

28,17 zł 39,99 zł (-29%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Na początku był las, w którym obóz rozbijał kolorowy cygański tabor. W podszytej bagnem gęstwinie Cyganie nikomu nie przeszkadzali, mogli więc na chwilę się zatrzymać.

Las należał do Hrabiego, który przegrał go w karty, żeby mieć szczęście w miłości. Zamieszkał w nim młody fornal z Cyganką i niedźwiedziem, który pomógł im zbudować dom pod garbatą gruszą.

W tym domu urodziła się Pola, która pokochała cygańskiego króla i z miłości do niego wyszła za innego. Przybysz ujarzmił bagno, a Cyganie wykopali obraz, który chodził po wsi.

Syn Poli grał na akordeonie pięknie jak Cygan, a jej wnuk, odkąd zgubił się w rowach, miał różne oczy. Każdy z nich szukał swojej drogi przez życie, grzęznąc w błocie i błądząc we mgle.

Pomiędzy to historia opowiedziana przez płonące korzenie starych drzew, w której cygańskie bajki przeplatają się z codziennością, a realizm magiczny z groteską. Bohaterowie mają marzenia, które czasami się spełniają, tylko inaczej, niż to sobie wyobrażali. To opowieść o tym, że prawda bywa nie do zniesienia, nawet jeśli się w nią nie wierzy, i o tym, że czasami dzieją się cuda, które nie są ani złe, ani dobre, tylko takie pomiędzy.

Intrygująca, mroczna baśń dla dorosłych. Przeczytajcie koniecznie!

Po przeczytaniu kilkudziesięciu stron powieści moją pierwszą myślą było, że dostałam dzieło doświadczonego pisarza, jednego z moich kolegów, ukrywającego się pod pseudonimem: Paweł Radziszewski. Opowieść uderza dojrzałością języka, precyzją misternej formy i konsekwencją wykreowanego świata. Historia czterech pokoleń mężczyzn, Mikołaja, Łukasza, Romana i Michała, toczy się pośrodku – między tym, co przynależy do świata baśni i twardą realnością wiejskiego życia z jego relacjami władzy. Między przeszłością i przyszłością. Miłością i nienawiścią. Okrucieństwem i czułością. Dobrem i złem. Do końca trzyma w napięciu i zdumiewa. Świeże literackie mięcho!

Joanna Bator

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1256889665
Tytuł: Pomiędzy
Autor: Radziszewski Paweł
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-04-07
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 152 x 32 x 218
Indeks: 36910663
średnia 4,6
5
46
4
10
3
3
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
32 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
12-04-2021 o godz 23:03 przez: Małgorzata | Zweryfikowany zakup
Czyta się jednym tchem. Książka napisana pięknym językiem, w sposób, który trzyma czytelnika pomiędzy-pomiędzy chęcią, aby czytanie trwało jak najdłużej, a tym żeby jak najszybciej dowiedzieć się co jest na końcu. Łzy też wycisnęła. Zatem polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-09-2021 o godz 20:54 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Dla wszystkich zwolenników realizmu magicznego - naprawdę polecam. Książka jak las i bagno w niej opisane - im głębiej tym ciężej się uwolnić. Zdecydowanie w pozytywnym znaczeniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-04-2021 o godz 09:05 przez: Małgorzata Szóstak | Zweryfikowany zakup
Jestem pod ogromnym wrażeniem! Czekam na kolejne, równie udane książki Pana Radziszewskiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-05-2022 o godz 21:18 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Przepyszna. Oczekuję kolejnej książki tego Autora. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-07-2022 o godz 14:13 przez: AgnieszkaR | Zweryfikowany zakup
Ciekawa historia. Zawsze cos jest pomiedzy. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-06-2021 o godz 16:01 przez: Marta | Zweryfikowany zakup
Dobrze się czyta.polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-11-2021 o godz 17:36 przez: anonymous | Zweryfikowany zakup
Ok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
12-05-2021 o godz 19:15 przez: zaczytanalala
W Zrębach dzieje się wiele rzeczy, które trudno tak po prostu wytłumaczyć. Wieś na początku była tylko przeklętym lasem na bagnie z gruszą rosnącą pośrodku. Pewnego dnia hrabia zakochał się w obrazie i postanowił odnaleźć namalowaną na nim kobietę i wziąć ją za żonę. Jednak jego pożycie małżeńskie nie było takie, jak sobie wyobrażał, dlatego postanowił iść za radą starej Cyganki – kto nie ma szczęścia w kartach, ten ma je w miłości. W ten sposób przegrał las na bagnie na rzecz swojego fornala, który został wygnany z dworu do lasu na bagnie. Fornal początkowo nie wiedział, jak sobie radzić mieszkając na bagnie, lec spotkał Cyganów spędzających lato pod Gruzą. W ten sposób razem z Cyganką i niedźwiedziem zbudował dom nieopodal gruszy. Po wielu latach urodziła się w domu nieopodal gruszy Pola. Dziewczyna zakochała się w cygańskim królu, który wraz z innymi Cyganami co roku przyjeżdżał do lasu na bagnie. Nie dane im było jednak żyć razem, ale sploty wydarzeń sprawiły, że cygański król wybrał Poli męża. Mąż Poli zajął się melioracją w Zrębach, aby mieszkańcom bagnistych terenów żyło się lepiej. Jej syn nie lubił zajęć ojca i wolał grywać na akordeonie, a potem został po prostu okolicznym pijakiem, który nie interesował się własną rodziną. Wnuk Poli – Michał, po stracie matki zagubił się chodząc po rowach, a odkąd stamtąd wyszedł miał oczy w różnym kolorze. Nikt w tej rodzinie nie był szczęśliwy. Był także obraz wykopany podczas prac przy melioracji, zakopany pod gruszą, z którym nikt nie wiedział co zrobić. *** Książka to takie trochę pomieszanie realizmu z magicznym światem, w którym dzieją się niewytłumaczalne rzeczy. Początkowo książka nawet mi się spodobała, ale potem zaczęło mi czegoś brakować w tej historii. Niby nie jest to typowa powieść, jaką możemy znaleźć wszędzie, ale brak jej tego elementu wciągającego czytelnika. Czyta się po prostu, aby poznać tę historię, ale bez szczególnej wewnętrznej ciekawości. Nie jest to jednak zła książka, a może fani gatunku uznają ją nawet za swego rodzaju objawienie, ale mnie szczególnie nie porwała. Historia niby ciekawa, ale pisana w zasadzie od końca. Książka składa się z kilku części podzielonych na opowieści. Każda opowieść wiąże się z kolejną, ale przedstawione są nie zawsze chronologiczne, przez co w pewnym momencie zaczęłam się gubić. Nie dość, że opowieści same w sobie są chaotyczne to jeszcze to mieszanie chronologii może całkowicie zawrócić w głowie. Bohaterowie nie są szczególnie fascynujący i w zasadzie żaden z nich w sposób szczególny nie zdobył mojej sympatii. Nie za bardzo rozumiem o co w tym wszystkim chodziło. Pomysł na historię opisaną w książce jest naprawdę bardzo interesujący i niecodzienny, ale odnoszę wrażenie, iż autor nie do końca wykorzystał ten potencjał. Dla mnie książka jest właśnie taka, jak jej tytuł. Ani dobra, ani zła, po prostu pomiędzy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-04-2021 o godz 13:22 przez: Szara kawiarenka
Pomiędzy to historia trzech pokoleń rodziny – Poli, która zakochała się w cyganie, jej syna i wnuka. Opowiada o wielkiej miłości i ogromnym oddaniu, ale też zagubieniu i cierpieniu. Nie jest przy tym melodramatyczna czy egzaltowana, tu nie ma wielkiego poświęcenia rodem z romansów – Pomiędzy pisze samo życie, ze swoją przyziemnością, problemami i zwyczajnymi ludźmi, którym przydarzają się ich małe duże dramaty. Właśnie przez tę spokojną życiowość książkę czyta się tak dobrze, zupełnie jakby była opowieścią o latach młodości jakiegoś krewnego, którego w zasadzie nie znamy, ale jesteśmy ciekawi, bo w sumie zawsze był blisko. Pomiędzy staje się przepustką do innego świata, który dla nas już nie istnieje, którego nie mieliśmy okazji poznać, ale który kiedyś był i obecnie jest bardziej realny i zrozumiały niż obecny dla tych, którzy się w nim urodzili. Powieść staje się historią o zmianie świata i tę zmianę widać – nie w technologii, która mogłaby dotrzeć na zapyziałą wioskę, ale w ludziach, którzy dorastają, doświadczają innych rzeczy, a jednak nadal mają pewne stałe, nadal mają swoją naturę. Gdybym Pomiędzy Radziszewskiego miała umieścić gdzieś na mapie współczesnych polskich książek, to musiałoby stanąć przy zwyczajności powieści Małeckiego, który opowiada o przeciętnych ludziach i ich życiu w sposób interesujący, dostrzegając problemy. Przy czym Małecki bardziej skupia się na odczuciach konkretnych bohaterów, a Radziszewski na ich otoczeniu – świat w Pomiędzy jest żywszy, realniejszy mimo pewnej mityczności. Bohaterowie z dalszych planów są bardziej ludzcy, mają swoje dobre strony i złe, trudno ich jednoznacznie oceniać. Radziszewski powinien jednak stanąć także obok Tokarczuk i jej Prawieku. Zręby są tak samo mityczne i oderwane od reszty świata. Niby istnieją, a jednak nie do końca, wszystko, co dzieje się poza nimi jest jakby nierealne, konsekwencje docierają tam z opóźnieniem lub wcale, poza tym świat nie interesuje zrębian, a świata zrębianie. Radziszewski w swojej powieści posługuje się bardzo poetyckim językiem, przydającym całej opowieści nieco mityczny, baśniowy charakter. Inaczej wyglądają jednak dialogi – widać w nich, że nie mówią inteligenci, a po prostu zwykli ludzie, którzy czasem nie mają nawet ukończonej podstawówki, którzy wyrażają swoje emocje dosadnie. Początkowo pojawiające się w dialogach wulgaryzmy mogą drażnić, jednakże trudno byłoby bez nich uzyskać realizm w konstrukcji bohaterów. Pomiędzy jest bardzo udanym debiutem. Interesującym, pięknie napisanym i bardzo dobrze rokującym na kolejne powieści autora, których już nie mogę się doczekać. --- Także na szarakawiarenka.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-04-2021 o godz 11:06 przez: ilona01
"Był tylko las podszyty zdradliwym bagnem i zarośnięty kolczastymi chaszczami. Była garbata grusza dająca owoce słodkie." Pamiętam jak niedawno zapewniałam po stokroć, że nie tknę żadnego debiutu, po wielu przeprawach i mało udanych przygodach nie chciałam być po raz kolejny królikiem doświadczalnym. Jednak, gdy przeczytałam opis "Pomiędzy" coś zaiskrzyło i jednocześnie era na nie-czytanie debiutów odeszła w niepamięć. W przypadku tej książki zrobiłam mały wyjątek. Kiedy spotykam na swojej drodze taki debiut jestem ogromnie dumna i chciałabym podzielić się tą radością z największą liczbą książkolubów, łaknących świeżego czytelniczego mięcha. Pewnie błędem będzie zaklasyfikowanie autora do pewnego nurtu w jakim tworzy, zgodnie z zasadą - nie szufladkujmy, ale gdy pojawia się nowe nazwisko warto znaleźć dla niego miejsce w literackim świecie. Dla mnie debiutancka powieść Pawła Radziszewskiego plasuje się pomiędzy "Dygotem" Jakuba Małeckiego, a "Baśnią o wężowym sercu" Radka Raka. Te trzy książki łączy ze sobą gawędziarski styl wypowiedzi, realizm magiczny oraz pewna bajkowość. Odnajdziemy tu zarazem magiczną rzeczywistość i zwykłą polską wieś, obraz podszyty groteską, nieco gorzki i bolesny. Zaskakuje mnie sposób i forma, w jakiej autor opowiada nam te sekretne historie szeptane przez ogień i wodę, mgłę i kamienie. Płynnie i krok po kroku przeprowadzeni jesteśmy przez kolejne pokolenia. Las na bagnie ze swoją garbata gruszą będzie świadkiem wielu wydarzeń i cudów. Ten niepowtarzalny styl jest wyjątkowy również z powodu zastosowanych celowo powtórzeń, które brzmią niczym wystukiwany rytmicznie refren. Na taki debiut czekałam od dawna. Mam tylko nadzieję, że autor nie poprzestanie na jednej książce. codziennie delektowałam się tą opowieścią fragment po fragmencie, oby tylko nie za szybko, bo za chwilę będę żałować, że przeczytałam znów za szybko i pozostanie mi tylko poczucie, że najlepsze już za mną. Pozostanie tylko zazdrościć wszystkim ty,, którzy "Pomiędzy" jeszcze nie znają. Cuda się zdarzają i ta książka jest na to najlepszym dowodem. A na koniec zostawiam Wam najlepsze. Posłuchajcie bajki o Diable, który mieszkał z Wiedźmą i Topielcem, o niedźwiedziu z cygańskiego taboru uwielbiającego gruszki, zajrzyjcie do lasu, gdzie na garbatej gruszy wisi obraz cygańskiej madonny czyniący cuda. Jeśli usiądziecie przy ognisku może dane wam będzie posłuchać kto i dlaczego przeklął las na bagnie, jak hrabia zakochał się w obrazie i przegrał w karty las, o Cygance nie zostawiającej śladów nawet na świeżym śniegu. Uważajcie tylko na grząskie rowy, gdyż niewielu śmiałków znalazło drogę powrotną.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-04-2021 o godz 15:25 przez: Anna K.
Debiut Pawła Radziszewskiego to opowieść o pewnej wiosce na bagnie, znajdującej się w przeklętym lesie. Wieś ta posiada swoją niezwykłą historię pochłoniętą przez bagno i otuloną mgłą. A nosi ona nazwę Zręby, gdyż założona została na pniach po zrąbanych drzewach. Autor podzielił książki na pięć części: opowieść korzeni, opowieść ognia, opowieść wody, opowieść kamieni i opowieść mgły, a każda z nich w inny sposób przeprowadza nas po życiu wsi i jej mieszkańców, każda zwraca naszą uwagę na coś innego, ale również skupia się na tym, co jest pomiędzy. Pokazuje nam również, jak to jest być człowiekiem, który nigdzie nie pasuje, który zawieszony jest właśnie pomiędzy i trudno mu odnaleźć swoje miejsce. Bo pomiędzy nie możemy wpasować w ramy, sklasyfikować ani jednoznacznie określić. Po prostu jest. To nie jest opowieść, która nas rozśmieszy i rozbawi, nie znajdziemy też w niej zbyt wiele miłości i szczęścia, ale z pewnością dowiemy się dużo na temat tęsknoty, smutku, bólu czy złości. Nie ma tutaj też sprawiedliwości, a wszystko, co dzieje się w wiosce, dzieje się za sprawą cudów cygańskiej madonny. Uważać należy zatem na to, o co się prosi, gdyż prośba źle sformułowana przynieść może więcej strat niż pożytku. Sięgając po tę książkę zupełnie nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Okładka nie zachęciła do czytania, ale opis już jak najbardziej zainteresował, zaintrygował i zaciekawił. Przez całą akcję powieści pojawia się wielu bohaterów, co początkowo trudno dopasować i powiązać, jednak z biegiem snucia opowieści wszystko otrzymuje swoje miejsce, a nam pozostaje się tylko delektować czytanymi słowami. Jest to powieść napisana pięknym językiem, bogata w przenośnie i porównania a jednocześnie lekka i wciągająca. Z zainteresowaniem i niecierpliwością czekałam na dalszy ciąg opowieści, na dalsze losy mieszkańców Zrębów. I z jednoczesnym podziwem dla bohaterów pojawiała się nie tylko troska, ale też zrozumienie. Skłonna bym była również stwierdzić, że jest to baśń o prawdziwym życiu, w którym los daje, ale również los zabiera. I tylko ten, kto otrzyma dar największy – miłość, może nazywać się największym szczęściarzem. Niewątpliwie była to piękna podróż. Jestem zauroczona tą powieścią i zachęcam również do niej innych, gdyż każdy dokona swojej interpretacji i otrzyma z niej to, czego w danej chwili potrzebuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-06-2021 o godz 00:17 przez: luna.czyta
“Lubił, gdy ogień mruczał, wprawiając jego ciało w przyjemne drżenie, łaskotał pięty ciepłymi falami i trzaskał zawadiacko, jakby się rozpychał, układał wygodniej w piaszczystym zagłębieniu. A gdy chłopiec z całej siły wpatrywał się w rozżarzone węgle i wsłuchiwał w pomruki ognia, to słyszał historie, które opowiadało płonące drzewo.” "Pomiędzy" to opowieść o specyficznych mieszkańcach pewnej wsi oraz wypełnionym tajemnicami cygańskim taborze. To opowieść o miejscu, które zwodzi i czaruje, gdzie możliwe są rzeczy, które nie przyszłyby do głowy żadnemu z nas. To historia opowiedziana przez płonące drzewa, gęstą mgłę i zwodniczą wodę... "Pomiędzy" Pawła Radziszewskiego to nietypowa historia, która przeplata cygańskie baśnie i subtelną magię z szarą rzeczywistością. Autor zaczarował mnie snutą przez siebie historią, przy której moja wyobraźnia działała na wysokich obrotach. Niezwykle intrygujące było przestawienie Cyganów i ich tradycji, a także ich kontaktów z mieszkańcami wioski. Urzekł mnie też wspaniały, nieco mroczny klimat przeklętego lasu na bagnie. Realizm magiczny, poprzez który opowieść o rzeczywistości przeplata się z niewyjaśnionymi, dziwnymi wydarzeniami był w tej książce genialnie poprowadzony. Sprawił on, że w pewnym momencie nie wiedziałam co jest rzeczywiste a co magiczne i nie miałam pojęcia czego mogę się spodziewać po dalszej części książki. Radziszewski ma niezwykle ciekawe i barwne pióro, całą opowieść czytało mi się z ogromną przyjemnością. Cenię sobie także przekazy, które można znaleźć między wierszami tej opowieści. Mówi ona o wpływie społeczeństwa na jednostkę, o zabobonach, prawdzie i kłamstwie, nadziejach i porażkach. Ponadto autor wplótł w wiele zdań słowo klucz - “pomiędzy” - które jest tu niezwykle istotne i wieloznaczne. Dzięki temu po przeczytaniu tej książki jej tytuł nabiera głębszego znaczenia. "Pomiędzy" Pawła Radziszewskiego to świetny debiut, który wzbudził we mnie dużo emocji i oderwał mnie od rzeczywistości. Autor z wielką pomysłowością opowiada historie różnych bohaterów, które przeplatają się ze sobą i wypełnione są nieprawdopodobnymi wydarzeniami. Osobiście czekam na kolejne powieści autora! :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2021 o godz 13:18 przez: Mysilicielka
"Pomiędzy" to historia wsi umiejscowionej w przeklętym lesie, w którym jeśli chodzisz rowami, możesz dotrzeć wszędzie, a drzewa opowiadają, co niegdyś widziały. Pewien chłopiec ma tutaj dwukolorowe oczy, kobieta z miłości do cygańskiego króla wyszła za innego, a Hrabia do wozu woli zaprzęgać ludzi, nie zwierzęta. Jeśli czytasz ten opis, nie widzisz w nim sensu, ale podoba ci się taki miszmasz, to są duże szanse, że wysoko ocenisz tę książkę. "Drzewa pamiętają wszystko obojętnie i sprawiedliwie". Realizm magiczny to według mnie najbardziej niepokojący typ fantastyki. Świat przedstawiony wydaje się zwykłym odwzorowaniem naszej szarej rzeczywistości, do czasu gdy któryś z bohaterów opowiada o innym, że ten zniknął, ale nie tak w przenośni, czyli zagubił się, tylko dosłownie... rozmył się, wyparował. W tym momencie jakaś granica bezpieczeństwa została przekroczona i czytelnik sam nie wie, czego może się spodziewać dalej. Jednych to zachwyci i zaintryguje, innych zniechęci. "Czasami czuła radość, innym razem robiło się jej smutno, a najczęściej było jakoś pomiędzy". Tytuł tej książki jest wielokrotnie przywoływany, bardzo mi się podobało, jak autor osadzał go w różnych kontekstach, bawił się tym słowem. Tytuł jest przewrotny i bardzo znaczący. Zresztą, co tutaj takie nie jest... Powieść składa się z różnych historii mieszkańców przywołanej wsi i wszystkie są znakomicie przemyślane. Można je po prostu przeczytać dla rozrywki, potraktować jak baśnie dla dorosłych, a można nad każdą przysiąść na dłużej i zastanowić się, jakie inne znaczenia tam pasują. Metafora goni metaforę, momentami czułam się jakby to była jazda bez trzymanki. "Świat nie był ani ładny, ani brzydki, po prostu był, i to bardzo wyraźny, bo wschodzące słońce wyostrzało krawędzie". Uważam, że książka jest bardzo dobrze napisana, jest zdecydowanie udanym debiutem, ale chyba nie każdemu będzie odpowiadać. Cały czas panowała w niej taka poetycka, magiczna atmosfera. Jeśli ktoś ma ochotę "oderwać się od rzeczywistości", to ten tytuł polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
09-05-2021 o godz 16:55 przez: Katarzyna Kmieć
Dziękuję. Czarno-białe postrzeganie świata daje nam poczucie pewności, jasności w ocenianiu innych i samych siebie. Decyzje same się podejmują, palec sam wskazuje winnego. Ale czy nie jest prawdą, że nasze życie to makatka utkana z odcieni szarości, które układają każdy z naszych dni gdzieś... "Pomiędzy"? Tam na bagnie rośnie drzewo. Jest tu od zawsze a Cyganie upatrzyli je sobie jako schronienie i oparcie, i nawet jako nagrodę dla misia. Od korzeni, przez ogień, wodę, kamienie i mgłę, Paweł Radziszewski rozwiesza opowieść w cieniu gruszy, która ani na twardym nie stoi ani na bagnie, która i miłość widzi i śmierć, która ogniska cygańskie przysłania i muzyki słucha, tej muzyki, która spływa spod palców bez myśli, zastanowienia czy nauki. Trzeba się oddać tej opowieści, by między rzeczywistością i magią poznać losy jej bohaterów i by dotrzeć od miłości do deski i śmiertelnego gniewu, przez synów, co matki przy porodzie na pół rozrywają aż do Cygańskiej Madonny, miłowanej i przeklętej. Trzeba biec po lesie i po rowach boso chodzić, choćby się miało mieć potem oczy różnych kolorów. Trzeba zatańczyć z Królem, choćby się miało za chwilę syna ciemnego a męża białego jak niemieckie mleko. "Pomiędzy" opowiada niechronologicznie, czasem nielogicznie ale pięknie i zaskakująco o miejscu, które urosło przy małym szałasie opartym na gruszy, na bagnach i meliorancie, któremu Cygan wyjął lufę z ust. Wiele w niej niedomówień i wiele dosłowności. Obok mgły, pochwały ciszy i ułomnej pamięci jest brutalność śmierci i gwałt. Obok hrabiego parobek, obok baśni realia mocne i nieustępliwe. Piękno tej książki jest w wyśpiewanym samobójstwie, w akordeonowej nucie brzmiącej ojcem, w trzasku płomieni ciepłego ogniska i trzasku ognia niosącego śmierć całej rodzinie. Więcej tutaj realizmu niż magii ale wątki wyznaczają nieprawdopodobne ścieżki, które nie mogą, nie mogą! się spotkać. A jednak się spotykają. W pamięci, w ciszy i mgle, w kamieniach i w muzyce. W drzewie, drewnie, niemym świadku. Pani_Ka Czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-05-2021 o godz 23:20 przez: Katarzyna Kmieć
Czarno-białe postrzeganie świata daje nam poczucie pewności, jasności w ocenianiu innych i samych siebie. Decyzje same się podejmują, palec sam wskazuje winnego. Ale czy nie jest prawdą, że nasze życie to makatka utkana z odcieni szarości, które układają każdy z naszych dni gdzieś... "Pomiędzy"? Tam na bagnie rośnie drzewo. Jest tu od zawsze a Cyganie upatrzyli je sobie jako schronienie i oparcie, i nawet jako nagrodę dla misia. Od korzeni, przez ogień, wodę, kamienie i mgłę, Paweł Radziszewski rozwiesza opowieść w cieniu gruszy, która ani na twardym nie stoi ani na bagnie, która i miłość widzi i śmierć, która ogniska cygańskie przysłania i muzyki słucha, tej muzyki, która spływa spod palców bez myśli, zastanowienia czy nauki. Trzeba się oddać tej opowieści, by między rzeczywistością i magią poznać losy jej bohaterów i by dotrzeć od miłości do deski i śmiertelnego gniewu, przez synów, co matki przy porodzie na pół rozrywają aż do Cygańskiej Madonny, miłowanej i przeklętej. Trzeba biec po lesie i po rowach boso chodzić, choćby się miało mieć potem oczy różnych kolorów. Trzeba zatańczyć z Królem, choćby się miało za chwilę syna ciemnego a męża białego jak niemieckie mleko. "Pomiędzy" opowiada niechronologicznie, czasem nielogicznie ale pięknie i zaskakująco o miejscu, które urosło przy małym szałasie opartym na gruszy, na bagnach i meliorancie, któremu Cygan wyjął lufę z ust. Wiele w niej niedomówień i wiele dosłowności. Obok mgły, pochwały ciszy i ułomnej pamięci jest brutalność śmierci i gwałt. Obok hrabiego parobek, obok baśni realia mocne i nieustępliwe. Piękno tej książki jest w wyśpiewanym samobójstwie, w akordeonowej nucie brzmiącej ojcem, w trzasku płomieni ciepłego ogniska i trzasku ognia niosącego śmierć całej rodzinie. Więcej tutaj realizmu niż magii ale wątki wyznaczają nieprawdopodobne ścieżki, które nie mogą, nie mogą! się spotkać. A jednak się spotykają. W pamięci, w ciszy i mgle, w kamieniach i w muzyce. W drzewie, drewnie, niemym świadku. Pani_Ka Czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2021 o godz 13:37 przez: Katarzyna
Zaczęłam czytać z dużą energią, zapalona, napalona, niecierpliwa! Przewracałam stronę za stroną i na mojej twarzy malował się grymas... Zła. Jak ktoś z wydawnictwa mógł popełnić fou pas i porównać "to" do twórczości Małeckiego? Zawsze czytam do końca książki, które mam do recenzji i nawet jeśli się mecze to dzielnie brnę w te historie, całe szczęście! Zachwyt spadł na mnie jak grom z jasnego nieba. Czułam, że gałęzie przygniatają mnie do ziemii i tworzą wokół mnie posłanie z mchu. Bagienny, błotnisty krajobraz zaczynał się robić coraz bardziej przejrzysty, a momentami nawet piękny. Tego się nie spodziewałam. Cygańskie opowieści są jak jabłko z zakazanego drzewa, tak grzeszne, że kuszące. Tu było ich mnóstwo, przeplatały je dźwięki płynące z akordeonu. Bohaterów było wielu i wiele skrajnie różnych emocji z nimi związanych. Zero chronologii, a mnóstwo opowieści do poznania, najpierw myślałam, że każda z nich przyniesie inny morał, ale one pięknie łączą się w całość. Całość jest bolesna, szorstka i powoduje wilgoć oczu, jednak morał płynący ze wszystkich historii ma dla mnie pozytywny wydźwięk. Ciężko jest człowiekowi zaakceptować, że jedna decyzja definiuje całe jego życie, a jedna z głównych bohaterek, Pola, stanęła na życiowym rozdrożu. Bardzo dużo myślałam o jej myślach, czułam bardzo silną więź, dla takich postaci zarywa się noc, to dla nich przewraca się kartki w szaleńczym tempie. Nie mogę się zatrzymać, nie chcę zwalniać... Wiele enigmatycznych zdań może teraz pojawić się na ekranie, mnóstwo skrajnych emocji, chcę krzyczeć i płakać, ze szczęścia czy z bólu? Mogłabym tak bez końca, ale wystarczy, że to coś jest w książce, znajdziesz odpowiedź pomiędzy kartkami, nie na nich, dokładnie POMIĘDZY!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-05-2021 o godz 09:37 przez: Jelenka
Paweł Radziszewski zabiera czytelnika gdzieś pomiędzy, gdzie jest i początek i koniec świata, gdzie klątwy i legendy żyją, a sprawczość cygańskiej Madonny jest faktem, a nie życzeniem. „Pomiędzy” to nieco baśniowa opowieść o tęsknocie, smutku, złości i pamięci. Autor w bardzo przejmujący sposób snuje historię kilku pokoleń ukazując jak nieprzewidywalny i niesprawiedliwy potrafi być los, nawet tam, pośrodku przeklętego lasu, na bagnie spowitym gęsta mgłą, nieopodal garbatej gruszy. Wszystko wokół jest zmienne, tylko natura jest stałą, obezwładniającą i nadającą wszystkiemu rytm. „Pomiędzy” to też historia niedopasowania, beznadziei szukania siebie i nieznośnego zawieszenia w próżni. „Pomiędzy” zachwyca poetyckim językiem, melancholijnym tonem jak i niespieszną fabułą, mimo tego lektura nie przytłacza i czyta się ją z zaskakującą lekkością. Nie jest to jednak lektura rozrywkowa. Radziszewski zaskakuje tak dobrze napisanym debiutem, wspaniałym klimatem, pełnym metafor i niedopowiedzeń. Karmi czytelnika niezauważalną gołym okiem magią, nieuchwytnością i ulotnością. To wyjątkowa polska proza, świetnie skonstruowana i dopracowana w każdym szczególe, okraszona tajemnicą i ludowymi wierzeniami. „Pomiędzy” to świetna literacka próba, która zachwyci niejednego czytelnika. Takie powieści chcę czytać. Doskonały polski debiut i kolejna literacka perełka tego roku. Jeśli cenicie powieści Jakuba Małeckiego to polecam Waszej uwadze „Pomiędzy”. Myślę, że ta lektura może przypaść Wam do gustu. A ja czekam na kolejne powieści Pawła Radziszewskiego, jego twórczość zapowiada się bardzo obiecująco i liczę na to, że jego kolejne literackie próby będą coraz wspanialsze!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2021 o godz 09:25 przez: Kinga Matuszko
Niewiele jest takich powieści, które wciągają - i zachwycają stylem - już od pierwszych stron. Niewiele jest powieści, o których już po pierwszym rozdziale można powiedzieć "to jest to!". "Pomiędzy" jest właśnie taką powieścią. Debiut - powiadacie? Ach, gdyby każdy popełniał taki debiut... Marzenie! "Pomiędzy" zarazem jest pierwszą polską powieścią współczesną od dawna, o której mogę powiedzieć bez wahania, że realizuje założenia realizmu magicznego. Nie jest wciskany ten lotny i "ładny" termin tam, gdzie jak byk widać fantastykę - tu realizm magiczny jest po prostu świetne oddany - lub raczej przełożony na polski grunt. Gdyby trzeba było określić, gdzie plasuje się ta książka - czy autor poszedł w kierunku znanym z powieści Radka Raka, czy też Jakuba Małeckiego - odpowiedź brzmi... pomiędzy! I nie jest to żadna wada, a atut, bo mamy do czynienia z czymś świeżym na literackim podwórku. Historia przedstawiona w powieści początkowo jawi się jako luźne nitki, które dopiero w toku fabuły zaczynają się ze sobą splatać, tworząc zgrabną, spójną sieć pełną tropów, jakie czujny czytelnik musi wyłapać. Na uwagę zasługuje również język powieści - piękny, magiczny, schludny, gawędziarski. Przez karty powieści wręcz się płynie. Jeśli więc chcecie się dowiedzieć, dlaczego las był przeklęty i skąd wziął się obraz Cygańskiej Madonny; jeśli jesteście ciekawi, co łączy hrabiego, zubożałego szlachcia, Cyganów i chłopskie dziecko; jeśli chcie poznać historie szeptane przez wodę i ogień, korzenie i mgłę, i kamienie; jeśli tylko macie ochotę zajrzeć do lasu, w której Czarownica spółkuje z Topielcem i Czartem... warto! Więcej takich powieści!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-04-2021 o godz 16:26 przez: Moniczkasia
Trudno zebrać mi się do napisania kilku zdań o tej książce. Na pewno nie jest to pozycja, którą czyta się z zapartym tchem, a następnie kładzie się ją na półkę i bierze za następną. Ona pozostaje w głowie na dłużej i zmusza do refleksji nad ludzkim życiem. Mimo, że według mnie jest w niej więcej pesymizmu niż radości to chce się ją czytać. Historia niby prosta, a jednocześnie zawiła. Oparta na losach bardzo zwykłych ludzi, którzy czasami z własnej woli a czasami nie, komplikują swoje życie. Bardzo duże znaczenie ma miejsce, w którym dzieje się ta kilkupokoleniowa historia. Wioska Zręby ma swoja historię i będzie ona miała ciągły wpływ na jej mieszkańców. Na początku czytania troszkę można się pogubić, ponieważ pojawia się wielu bohaterów i trudno się odnaleźć, ale z kolejną przeczytaną kartką można znaleźć wzajemne powiązania i wtedy wszystko staje się nam coraz bardziej jasne i tworzące całość. Podoba mi się język w jakim napisana jest książka. Można pomyśleć, że jest to baśń, która dzieje się w niezwykłym miejscu, pełnym mroku, mgły, po prostu w innym intrygującym wymiarze. Jeśli szukacie do czytania czegoś głębszego i bardziej wymagającego to uważam, że będzie to dobry wybór.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
15-07-2021 o godz 14:26 przez: Aleksa5
"Pomiędzy to historia opowiedziana przez płonące korzenie starych drzew, w której cygańskie bajki przeplatają się z codziennością, a realizm magiczny z groteską. Bohaterowie mają marzenia, które czasami się spełniają, tylko inaczej, niż to sobie wyobrażali. To opowieść o tym, że prawda bywa nie do zniesienia, nawet jeśli się w nią nie wierzy, i o tym, że czasami dzieją się cuda, które nie są ani złe, ani dobre, tylko takie pomiędzy." Miałam okazję przeczytać tą książkę przedpremierowo, dzięki współpracy. Uparcie śledziłam status wysłania ksiażki, nie mogąc się doczekać kiedy w końcu zacznę ją czytać. Opis zawarty z tyłu okładki wydał mi się zachęcający, magnetyzujący, wręcz magiczny. Gdy odebrałam paczkę czym prędzej rzuciłam wszystko i pogrążyłam się w lekturze. Tu jednak spotkało mnie rozczarowanie. Powieść wydała mi się pozbawiona tego uroku, którego się spodziewałam. Udało mi się przebrnąć tylko przez pół książki, więc istnieje szansa iż dalej robi się ona bardziej zachęcająca. Jednak po części wina może leżeć po mojej stronie, za dużo oczekiwałam od tej pozycji. Niewykluczone, iż za jakiś czas sięgnę po nią ponownie. Może wtedy moja opinia będzie bardziej przychylna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Radziszewski Paweł

Pomiędzy Radziszewski Paweł
ebook
5/5
(5/5) 2 recenzje
39,99 zł
Pomiędzy Radziszewski Paweł
ebook
4.8/5
(4,8/5) 7 recenzji
39,99 zł

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Morderca znad Green River Rule Ann
4.8/5
38,59 zł
59,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cud, Miód, Malina Jadowska Aneta
4.6/5
26,90 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Bolko Gajek Grzegorz
5/5
37,04 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas Żniw. Tom 1 Shannon Samantha
4.5/5
26,82 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Święto ognia Małecki Jakub
4.7/5
25,70 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wrzaski Maruszewski Tomasz
5/5
27,84 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Rdza Małecki Jakub
4.7/5
28,89 zł
42,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego