Polluks. Bezlitosna siła. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 23,42 zł

23,42 zł 39,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Lingas-Łoniewska Agnieszka Książki | okładka miękka
27,78 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Na emocjach zna się jak mało kto. Agnieszka Lingas-Łoniewska kolejny raz funduje czytelniczkom taką ich dawkę, że strony tej powieści niemal stają w płomieniach!

Ona przeszła przez piekło.
On swoje piekło nosi w sobie.
Mogą być dla siebie ocaleniem. Tylko... czy się odważą?

"Polluks" to drugi tom serii "Bezlitosna siła", opowiadającej o mężczyznach uprawiających walki MMA – każdy z nich ma za sobą mroczną przeszłość, która go prześladuje. To także historie kobiet, które doświadczyły przemocy, a pomoc znajdują w fundacji FemiHelp, wspierającej ofiary agresji ze strony mężczyzn.

Po tym, co przeszedł w życiu, trudno mu uwierzyć, że ktokolwiek byłby w stanie go pokochać. Że mógłby chcieć go takiego, jakim jest – także z jego mroczną stroną.

To dlatego Patryk „Polluks” Rotter od czułości woli szybki, brutalny seks. Bez bliskości, bez happy endów. Żyje tak samo, jak boksuje: bez litości, raz po raz dając się ponieść swoim demonom.

Na ringu zmienia się w bestię w ludzkiej skórze.

Od lat napędza go to samo pragnienie – żądza zemsty. Ale chociaż jest o krok od celu, nie może przestać myśleć o pewnej ciemnowłosej dziewczynie.

Wszystko okazałoby się prostsze, gdyby to była po prostu kolejna laska na jedną noc. Ale to Martyna, współpracownica Kastora, jego najlepszego przyjaciela, bliższego niż brat. Która w dodatku sama przeszła przez piekło.

Wie, że powinien trzymać się od niej z daleka. Że jest dla niej zbyt niebezpieczny. Ale tak bardzo jej pragnie.

A co, jeśli... i ona pragnie jego? Czy oboje pozwolą sobie na tę miłość? I czy Martynie wystarczy sił, by pokonać jego demony?

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Polluks. Bezlitosna siła. Tom 2
Seria: Bezlitosna siła
Autor: Lingas-Łoniewska Agnieszka
Wydawnictwo: Słowne (dawniej Burda Media Polska)
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 300
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-09-18
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 265 x 181
Indeks: 33236858
 
średnia 4,7
5
78
4
9
3
8
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
52 recenzje
5/5
01-10-2019 o godz 07:58 Wioleta Kuflewska dodał recenzję:
Agnieszka Lingas-Łoniewska jest jedną z popularniejszych w naszym kraju autorką książek, napisała ponad 30 książek i została okrzyknięta „dealerską emocji”. Polluks z serii bezlitosna siła, jest jej najnowsza książką, kontynuacją Kastora, lecz tutaj mamy już inną parę głównych bohaterów. Patryk jest przyjacielem Kastora i nie ma w życiu nikogo więcej, na kim mógłby polegać. Od najmłodszych lat rodzina było dla nim pojęciem, którego nie znał a jedyna kobieta, która się dla niego liczyła odeszła. Patryk boi się budzących się w nim do życia uczuć, które próbuje już od dłuższego czasu tłumić, bo sądzi że na zasługuje na zainteresowanie, zaangażowanie, szczęście i miłość ze strony kobiety. On widzi w większości z nich szybką rundę, uczucie spełnienia i do widzenia. Jedynie jego serce przyśpiesza na widok Martyny, która jest wspólniczką i przyjaciółką Kastora. „Pragnęła mnie. Lecz nie wiedziała, ze mnie nie można pragnąć, a już na pewno nie może mnie pragnąć ona, taka kobieta. miałem czarna dusze, demona pod skóra i wściekłość w sercu.” Martyna pod maską pewnej siebie, ambitnej i zranionej kobiety skrywa przeszłość. Przeszłość, którą zostawiła dawno za sobą i nie ma zamiaru do niej wracać ponownie, teraz skupia się na sobie, na pomocy kobietom w swojej fundacji i tłumieniu uczuć do faceta, który już nie raz ją odrzucił. „On nie jest zły. Tylko ….ma zbyt gówniane zaplecze.” On boi się, że ona nie udźwignie jego przeszłości. Ona ma dosyć jego niezdecydowania i postanawia ruszyć do przodu, zapomnieć o nim, ale to nie jest takie łatwe. Kiedy już oboje ryzykują pojawia się przeszłość nie tylko w życiu Patryka, ale i Martyny. Czy ich miłość będzie w stanie przetrwać największa i najważniejszą walkę w ich życiu ? Czy ryzyko zawsze się opłaca ? „Czasami nawet największe gnojki znajdują idealne kobiety.” Książka, która pokazuje, że czasem prawdziwą rodzinę wybieramy sobie sami. Nie zawsze najbliżsi, z jednej krwi są dla nas wsparciem. Czasami znajdujemy sobie anioły, które nad nami czuwają, strzegą i wspierają. Warto jest czasem zaufać drugiej osobie i powierzyć jej swoje sekrety, aby razem stoczyć bitwę o wspólne, szczęśliwe i spokojne życie. Zdecydowanie polecam i już nie mogę doczekać się kolejnej części, której zalążek znajdziemy w dodatkowej zapowiedzi na końcu.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
08-05-2021 o godz 19:17 Anonim dodał recenzję:
"Miłość to nie tylko kwiatki i misie. To także wszelkie gówno, które nosimy w sobie. Nie jest sztuką kochać kogoś ot tak, ale sztuką jest unieść to, co on sam musiał do tej pory dźwigać." Patryk Rotter ma dwadzieścia dziewięć lat. Całym jego życiem są walki MMA. One wyzwalają drzemiącego z nim demona. Dają mu ukojenie i chwilę wytchnienia od wspomnień, które bombardują go na każdym kroku. Nie miał łatwego dzieciństwa. Ale nie dał się. Teraz jego przyjaciel i przyszywany brat Kostek w końcu znalazł swoją bezpieczną przystań przy Anicie. To daje Polluksowi cichą nadzieję. Mikroskopijną, ale jednak nadzieję na wewnętrzny spokój. Jest oczarowany Martyną, ale przez to czego doświadczył nie jest w stanie zrobić tego ważnego kroku... Martyna jest wspólniczką Kostka. Prowadzi fundację FemiHelp na rzecz pomocy kobietom, które doświadczyły przemocy. Jej przeszłość także jest bolesna. Jest zakochana w Polluksie, który zdaje się jej nie zauważać. A jej serce cierpi... Czy oboje uporają się z demonami przeszłości? Czy odważą się i pójdą krok dalej? Czy jest im pisana wspólna przyszłość? Drugo tom serii "Bezlitosna siła" już za mną. Po historii Kastora i Anita pozostał mi spory niedosyt. Wciągnął mnie pierwszy tom i nie mogłam się doczekać, aż dopadnę kontynuację. Ja wiem, że ta seria ma już kilka lat, ale jakoś nie po drodze mi z nią dotąd było. W końcu nadszedł odpowiedni czas. I czytając pierwszy tom odniosłam wrażenie, że jest to historia ponadczasowa. Drugi tom tylko to potwierdził. Co do kolejności czytania to wydaje mi się, że można czytać bez, ponieważ to odrębna historia. aczkolwiek bohaterowie się przeplatają. Zawsze zachęcam do czytania według tomów. Autorka mocno osadziła wydarzenia w teraźniejszości. Oddała całe spektrum emocji targającymi głównym bohaterem. Tę jego walkę. Walkę nie tylko MMA ale i tę z samym sobą. Ta pierwsza była tak opisana, że miałam wrażeniem iż zasiadłam na gali i na żywo obserwowałam starcie tytanów. Autorka oddała ten mrok, tę pasję i wolę wygrania. Determinację i wysiłek, jaki towarzyszy zarówno samym przygotowaniem, jak również pozostania w klatce na siłach, by wygrać. By nie dać się pokonać. PantaRhei ma swój urok i bardzo mi się podobał. Choć nie jestem do końca przekonana, czy to mój świat. Dla mnie się to tylko dobrze ogląda i jeszcze lepiej czyta. Dla mnie to wystarczająco. na tyle dobre i smakowite, by mnie wciągnęło. Ale najważniejsza jest pasja, którą było widać u bohaterów powieści. To ich cały świat. Z przyjemnością obserwowałam Kostka i Anitę. Fajna z nich para. i bardzo mocno trzymałam kciuki za Patryka i Martynę. Widać gołym okiem, że byli sobie pisani. Oboje doświadczeni przez przeszłość. Tak samo temperamentni. Patryka cechuje mrok i tajemniczość. Maska zimnego i bezwzględnego furiata. Nieokrzesanego i niezwykle niebezpiecznego. Z takim lepiej nie zadzierać. Idzie jak rozwścieczony byk. Ja taran. Ma cel i do tego dąży. Pewny siebie. Ale jakże miłym widokiem było to, że potrafi być również troskliwy, opiekuńczy, miły i wrażliwy. Nie umie okazywać uczuć ale się stara. Nawet błyska romantycznością, która wychodzi mu bardzo dobrze. Bardzo pozytywna postać. Charakterna, z pazurem. Niczym creme brulee. Niezwykle apetyczny. A jaki ognisty, jeśli chodzi o sceny uniesień. Wychodzi z niego wtedy taki diabełek. Ogierek jak się patrzy. Sceny zostały napisane z rozmachem ale utrzymane w ryzach. Było lubieżnie, spalająco i ostro. Tak jak lubię. A Martyna? Twarda babka z klasą. Odważna i czerpiąca z życia. Przynajmniej stara się i bardzo dobrze jej to wychodzi. Tylko serce nie sługa i nie zawsze idzie za rozumem. Zakochana bez wzajemności. Czeka na sygnał. Na tę lukę w murze. Ma w sobie tę moc i odwagę. Bardzo fajna postać. Walka tak silnych charakterów i niskiej samooceny Patryka wywołuje masę emocji. Nie raz ciśnienie mi podskoczyło. Autorka dokładała płynnie kolejne wątki. Akcja cały czas trzymała w napięciu i takiej nerwowości co do kolejnych wydarzeń. Powieść czytało mi się ekspresowo. Ledwo zaczęła, a już czytałam koniec. Koniec, po którym mam jeszcze większą chrapkę na kolejny tom. I całe szczęście, że mam go pod ręką. Mogę od razu zabrać się do lektury. Po takich rewelacjach i zaskakujących wydarzeniach już nie mogę się doczekać tego, co jeszcze los ciekawego dla nich przyszykował. Wiem, że lekko nie będzie. Jeśli lubicie twórczość autorki albo szukacie mocnej, naszpikowanej emocjami historii to jest to powieść dla Was. Autorka pokazuje jak trudno jest uwierzyć w to, że jest w nas coś dobrego, podczas gdy wszystko czego doświadczaliśmy do tej pory było czystym złem i nadal jest przygniatającym ciężarem. Przekonajcie się sami, czy warto posłuchać głosu serca i zaryzykować. Emocje gwarantowane. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
05-02-2020 o godz 18:25 Rosemary Littletoe dodał recenzję:
Polluks, czyli Patryk Rotter, jest jednym z najlepszych zawodników MMA walczących w podziemiu. Napędza go pragnienie zemsty za krzywdy z dzieciństwa, temu pragnieniu poświęcił wszystko stając się bezduszną maszyną stworzoną do walki. Ale jednego poświęcić nie potrafił - uczuć. W jego twardym jak kamień sercu płonie miłość do Martyny, wspólnej przyjaciółki jego i Kastora oraz jego młodej żony. Polluks jednak broni się przed tą miłością ze wszystkich sił - nie chce wciągać w swój mroczny świat jedynej kobiety, na jakiej kiedykolwiek mu zależało. Problem w tym, że Martyna od lat czeka na jego ruch i nie potrafi odciąć się od mężczyzny, ku któremu wyrywa się jej serce... Ok. Jedziemy z tym koksem. "Polluks". Tak. Zaczęło się od pierwszej części tej serii, od "Kastora", którego przeczytałam w ramach kaprysu podczas nudnego dnia w biurze. Książka była średnia, ale wciągnęła mnie, a jej lektura była niezłą zabawą. Dlatego kolejnego nudnego dnia, gdy mój szef wyjechał na urlop, pomyślałam, że przeczytam kolejną część. Nie nastawiałam się na ambitną, ani nawet dobrą książkę, a jedynie na rozrywkę. Cóż... Podczas lektury poczyniłam kilka notatek. Proponuję zacząć od przyjrzenia się im. Mój pierwszy zapis brzmi: "So much crigne! Diabły, demony, wszechobecny mrok i czarne dusze. Nagromadzenie powtórzeń jest porażające. Czy ja czytam paranormal romance dla młodzieży?". Zanotowałam to po dwóch stronach - już w tak krótkim czasie zaczęło mnie mdlić od ciągłego ględzenia, że Polluks jest diabłem i ma czarną duszę oraz bliżej nieokreślone demony gdzieś w środku (jestem prawie pewna, że nie chodziło o demona w spodniach). Czy mam rozumieć, że autorka założyła, że jej czytelniczki to półidiotki, którym trzeba wszystko powtórzyć 15 razy, zanim dotrze? Powinnam się obrazić? Druga notatka: "Polluks: robiłem wszystko, by ją przerazić/zrazić do siebie. Ja: całując z języczkiem i macając po tyłku? Ok.". Polluks chyba jest kobietą, bo totalnie nie wie czego chce i zmienia zdanie co 5 minut. W dodatku jest do bólu nielogiczny. Najpierw mówi, że musi Martynę odstraszyć, po czym ją namiętnie całuje. Potem decyduje, że Martyna zasługuje na kogoś lepszego, i że odpuszcza, a za chwilę tylko cudem koleś, z którym umówiła się na randkę unika ciężkiego pobicia. No stary, weźże się zdecyduj. Trzecia notatka: "Pomysł na drinking game: wypij shota za każdym razem gdy Polluks stwierdzi, że jest popierdolony. Zgon przed 50-tą stroną gwarantowany.". Zapisałam to na 23 stronie i zaczęłam liczyć ile razy nasz bohater jeszcze stwierdzi, że jest popierdolony/spierdolony/nienormalny. W dwie strony naliczyłam 6 takich stwierdzeń i dałam sobie spokój. Miałam potem przeszukać plik (czytałam ebooka) i zliczyć wszystkie tego typu zwroty, ale wiecie co? Nie chce mi się na to tracić czasu. Jestem jednak pewna, że liczba byłaby trzycyfrowa. Mam jeszcze kilka notatek, ale nie będę się już pastwić nad tą książką. Powiem tylko tyle, że powtarzamy tutaj prawie wszystkie schematy z pierwszej części, tylko tutaj nie mają za bardzo sensu. Bohaterowie zachowują się nielogicznie - przykładem może być fakt, że Martyna uciekła z domu od despotycznego ojca, który zamiast niej wspierał jej męża stosującego przemoc, ale gdy przyjeżdża po latach w odwiedziny tatuś jest wzorem rodzica. Sam Polluks z tą swoją zemstą też nie grzeszy inteligencją, a Martyna, która się na to zgadza i jeszcze go w tym wspiera już totalnie nie mieści mi się w głowie. Podobnie jak nie mieści mi się w głowie, że jakakolwiek kobieta mająca doświadczenia ze stosującym przemoc mężem, od którego uciekła, mogłaby się ponownie związać z gościem, który totalnie nie potrafi kontrolować agresji. To naprawdę nie jest dobra książka, ale nie byłabym sprawiedliwa, gdybym nie zaznaczyła, że akcję śledziłam z niejaką przyjemnością. Prawie wszystko było tutaj złe, a jednak przeczytałam tę książkę w dwa dni - i to tylko w pracy, zamiast robić to, za co mi płacą. Nie potrafię wyjaśnić co mnie przy niej trzymało, jednak jest to chyba znak, że fabuła była całkiem w porządku. Niewiele poza irytującymi powtórzeniami mogę również zarzucić warsztatowi autorki. Nie wiem jednak czy będę kontynuować tę serię. Mam wrażenie, że to byłoby czytanie dokładnie tego samego po raz trzeci. Waham się też czy polecić tę serię Wam, chociaż wiem, że wiele z Was lubi podobne romanse. Ostatecznie chyba poleciłabym jednak coś innego. I na tym zakończmy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2019 o godz 17:47 Snieznooka dodał recenzję:
Twórczość tej autorki jest mi doskonale znana, w ostatnim czasie udało mi się przeczytać kilka jej książek i bardzo mnie cieszy, że jej starsze powieści są odświeżane, wydawane ponownie, dzięki czemu mam okazję dobrze je poznać. Tym razem postawiłam na nowość, którą odrobinę żyłam w ostatnim czasie. Chodzi tutaj o drugi tom cyklu Bezlitosna siła „Polluks”. Po przeczytaniu „Kastora” pochwyciłam bakcyla tych groźnych i mrocznych mężczyzn, którzy potrzebują w swoim życiu blasku pod postacią odpowiedniej kobiety. Podobno Polluks ma wyjątkowo mroczną duszę, a demony zdają się płynąć w jego żyłach zamiast krwi, jego serce nie jest zdatne do cieplejszych uczuć, ponieważ napędza je wściekłość. Jestem ciekawa, czy to prawda, a wy? „Polluks” przedstawia historię Patryka Rottera, mężczyzny, który w swoim życiu przeszedł naprawdę wiele. Piekło na ziemi otworzyło swoje bramy, wylewając na niego wszystko, co tylko miało w pierwszym z wielu wyziewów. Nie jest wart, ani te zdolny do miłości, zamiast niej woli szybki i brutalny seks. Stroni od czułości, którą uważa za niebezpieczną i słabość. Jego życie, zarówno w ringu jak i poza nim napędza chęć zemsty, która przesłania mu wszystko inne. No prawie. Poza pewną ciemnowłosą dziewczyną, która zbyt mocno wwierciła mu się w myśli. Powinien spoglądać na nią z daleka, tylko to pragnienie pali bezlitośnie coraz mocniej, jakby był na wiecznym głodzie, ona jedynym pokarmem, substancją, która była gotowa go zaspokoić w pełni. Problem w tym, że to nie była kolejna kobieta, którą mógł mieć na jedną noc, wyładować na niej cały mrok. Zniszczyłby ją, doskonale zdaje sobie z tego sprawę, jednak pokusa zakosztowania jej bywa wręcz nie do odparcia. Rany, które nosi w sobie są głębokie i być może nigdy się nie zabliźnią. Rotter nosi piętno, które przejmuje nad nim kontrole, skaziło serce, umysł, a także każdą tkankę, aż do samiutkich kości. Martyna wydaje się dla niego iluzją, jasnym promykiem, który daje poczucie otrzymania od życia czegoś więcej poza cierpieniem. Czy może sobie na to pozwolić? Czy ofiary samolubnych żądz nie będą zbyt kolosalne? Martyna przeszła w swoim życiu przez piekło, znała doskonale smak cierpienia, więc czy miał prawo dokładać jej kolejne? Była współpracowniczką jego najlepszego przyjaciela, Kastora, którego traktował, jak brata. Tylko on, go rozumiał, wspierał i nie oceniał. Czy, aby na pewno? Co jeśli to przyciąganie nie z tego świata jest wzajemne? Czy mają wspólnie jakąś przyszłość, nim cienie przeszłości pogrzebią za sobą wszystko? „Polluks” jest powieścią, która ukazuje bohatera, który widzi w sobie zło, przez które się definiuje. Przeszłość jest w nim głęboko zakorzeniona, odbierała szansę na szczęście, które w oczach Patryka wydawało się nierealne, było iluzją, które znikało, ilekroć sięgał po nie ręką. Agnieszka Lingas-Łoniewska udowadnia, że nie boi się podjąć trudnych tematów, a mało tego, potrafi je przekazać czytelnikowi w sposób wiarygodny. Zupełnie jakby odczuwała wszystkie emocje bohaterów, jakby były dla niej równie istotne. Pokazała nam bohaterów, którzy zetknęli się w swoim młodym życiu z bólem, cierpieniem, przechodząc przez piekło, z którego starają się wyjść obronną ręką, czasem po prostu wegetować. Mają swoje wady, mają zalety, są zdewastowani wewnętrznie próbując naprawić się na nowo. Stać się kimś innym, lepszym, otworzyć na świat i odczuwaną miłość. Każde z bohaterów radzi sobie z przeszłością na swój własny sposób, podejmując się walki z tym, co nadal boli, co czai się niebezpiecznie pod skórą. Życie jest jak walka na ringu, dopóki nie zabrzmi finałowy gong nie możesz pozwolić powalić się na matę. Z każdego doświadczenia, problemu, musisz wyjść obronną ręką. Autorka pokazuje, że miłość mimo silnych negatywnych uczuć, potrafi znaleźć przyjazny grunt, aby wzmocnić swoje korzenie. Polecam Wam „Polluksa”, pamiętajcie o tym, że to niegrzeczny chłopak, który nie boi się dosadnie powiedzieć, co go denerwuje. Używa wulgaryzmów, co być może nie każdemu odpowiada, ja przyznam szczerze, że czekam na „Saturna”, jestem ciekawa, co tym razem przekaże nam autorka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-02-2020 o godz 10:32 Czytaninka dodał recenzję:
Po przeczytaniu pierwszego tomu tej serii byłam ogromnie ciekawa kolejnego. Dlatego, gdy tylko wpadł w moje ręce postanowiłam go przeczytać. Tym razem poznajemy historię Polluksa czyli Patryka Rottera. Odkrywamy jego demony przeszłości i chęć dokonania zemsty. Wszystko idzie w dobrym kierunku do momentu, kiedy w jego życiu nie pojawia się ona i uczucie, którego wcześniej nie był w stanie określić. Czy zatem miłość weźmie górę nad zemstą? Patryk Rotter to mężczyzna, który niczego się nie boi, prócz swoich demonów przeszłości. Kobiety traktuje jak zabawki, bierze, ale nie daje nic w zamian, taki po prostu jest. W każdej chwili może wybuchnąć niekontrolowanym napadem i zrobić coś głupiego. Jego najlepszym przyjacielem jest Kastor, który doskonale go rozumie, bo też przechodził przez coś podobnego. Na ringu jest istną bestią i nie zna słowa litość. Pragnie dokonać tego, do czego przygotowywał się od lat. Martyna to kobieta, która nie miała łatwego życia. Ucieka przed swoimi demonami przeszłości, pracuje w fundacji pragnąc pomagać kobietom podobnym do siebie samej. Jest zakochana w Patryku od trzech lat, ale on wciąż ją odrzuca. Tylko czy miłości można się tak po prostu wyzbyć z głowy? Czy można zapomnieć o osobie, którą kocha się całym sercem? „Postawiłam wszystko na jedną kartę. Jeśli to jest miłość, o którą będę musiała walczyć, zrobię to. Wywalczyłam sobie prawo do wolności i do życia wedle moich zasad, teraz pomogę i jemu. Pomagam kobietom, które przeżyły piekło. Dlaczego nie mogłabym zrobić tego dla faceta, którego kocham całym sercem?” Oboje są jak dwa żywioły. Raz się przyciągają, by za chwilę się odepchnąć. Oboje ukrywają się ze swoimi uczuciami, ona bo nie potrafi zrozumieć jego toku myślenia, on bo wie, że jest dla niej przekleństwem. Ale miłość to nie uczucie z którym można sobie igrać, więc z czasem się jej poddają. Otwierają się przed sobą nawzajem, choć Polluks nie do końca. Martyna chce go takiego jakim jest, ze wszystkimi zaletami i wadami. Ale pragnie również, żeby był z nią szczery. Czasem spotykamy w życiu jedną osobę, która odmienia nasz cały dotychczasowy świat. Sprawia, że wszystko co złe powoli się oddala. Taka osoba potrafi nieźle namieszać w naszym życiu i naszych uczuciach. Ale właśnie takie osoby stają się dla nas najważniejsze, uświadamiają nam, że nasze życie nie musi być złe, nawet jeśli jego przeszłość to jedno wielkie przekleństwo. Że są osoby dla których warto żyć, dla których się liczymy i które traktują nas na poważnie. Agnieszka Lingas-Łoniewska po raz kolejny porwała mnie swoją powieścią. Przeczytałam ją na jednym wdechu, gdyż nie byłam w stanie odłożyć na bok. Jak już wspominałam przy poprzednim tomie, lubię historie, w których pojawiają się tacy bohaterzy jak Polluks, czy też Kastor. Historie, które nie są błahe, bo tak naprawdę poruszają ważne problemy. Problemy z dzieciństwem, z rodziną, z przemocą. To historie, które pisze samo życie i o których chce się czytać. Świetna kreacja bohaterów, których poznajemy krok po kroku. Zagłębiamy się w ich psychikę, poznając demony, które tak naprawdę wciąż są w nich żywe. I jesteśmy świadkami ogromnej siły miłości i tego czego potrafi dokonać. Bo każdy z nas zasługuje na ciepło, miłość i ogrom uczuć. Bo to, że ktoś z nas przeżył koszmar w przeszłości, nie oznacza, że nie może zaznać szczęścia w przyszłości. „- Właśnie tak. Miłość to nie tylko kwiatki i misie. To także wszelkie gówno, które nosimy w sobie. Nie jest sztuką kochać kogoś ot tak, ale sztuką jest unieść to, co on sam musiał do tej pory dźwigać.” "Polluks" to wciągająca historia o człowieku borykającym się z problemami z przeszłości. To historia pokazująca jak wielka może być chęć zemsty. Ale przede wszystkim historia, która pokazuje nam siłę prawdziwej miłości, tej na dobre i na złe. Zachęcam do przeczytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2019 o godz 13:19 Karolina MAREK dodał recenzję:
Był pierwszy tom, więc przyszłą pora i na drugi. Rzadko zaczynam serie, ale ich nie kończę. Musiałaby być to totalna klapa. Tu wpadłam w sidła Agnieszki i gdy łyknęłam "Kastora" to wiedziałam, że "Polluks" nie będzie na mnie długo czekał. Jak wspominałam recenzując pierwszy tom miałam okazję spotkać się już z tematyką MMA i poczułam chęć by znów ją odświeżyć. Tu dodatkowo miałam jeszcze przemoc wobec kobiet co na pewno zadziałało podwójnie kusząco. Patryk Rotter to przystojny mężczyzna o czarnej duszy przytłoczonej przeszłością. Ma nienawiść w sercu oraz demony pod skórą, na niej zaś tatuaż człowieka witruwiańskiego, ale nie takiego klasycznego lecz z głową demona, która niezwykle przypomina twarz samego Patryka. Jest właścicielem klubu Panta-Rhei gdzie w podziemiach organizuje walki w klatce, w których sam bierze udział. Wchodząc na ring staje się prawdziwą bestią, a z Patryka pozostaje tylko powierzchowność. Budzi się w nim bestia o imieniu Polluks. Martyna to kobieta po przejściach, która wiedząc, z czym muszą zmagać się ofiary przemocy założyła fundację FemiHelp. Jak mało kto wie jak trudno uciec od damskiego boksera, który potrafi zmydlić oczy dosłownie każdemu nawet najbliższej rodzinie ofiary. Dlatego poświęciła całą siebie by takie kobiety czuły, że mają wsparcie oraz mogą liczyć na pomoc w każdym, a szczególnie najgorszym momencie swojego życia. Drogi tych dwojga skrzyżowały się już kilka lat temu. Ona od trzech lat próbuje i nie może poradzić sobie z miłością do tego nieokrzesanego mężczyzny, który pała nienawiścią chyba do wszystkich prócz do swojego przyjaciela Konstantego. To ile razy płakała przez jego zachowanie wie tylko ona. Problem w tym, że jest dla niej jak światło dla ćmy i nie odpuści, bo samo sparzenie niewiele daje i brnie dalej. On do tej pory traktował kobiety jak coś co mu się należy. Brał, wykorzystywał i szedł dalej. Nie zastanawiał się nad niczym, a szczególnie nad uczuciami, bo w jego sercu nie było dla nich miejsca - to dom dla jego demonów. W swoim niezbyt długim życiu doświadczył wiele zła i nie ma pojęcia co to miłość. Za to wie o czymś innym. Wie, że ta niesamowita drobna dziewczyna zaprząta mu myśli częściej niż powinna. Oraz że pragnie jej jak niczego i nikogo na świecie. Tylko czy to właśnie jest miłość? Czy to wystarczy Martynie by dać prawdziwą szansę Patrykowi? Są jak dwa żywioły. Od miesięcy na przemian się odpychają i przyciągają. Obojgu zależy na uczuciu, które ich łączy, ale boją się go jak niczego w swoim życiu. "Polluks" to kontynuacja losów bohaterów z "Kastora" i polecam czytać za koleją, bo w innym wypadku będziecie mieli spoiler, jakich mało, jeśli chodzi o losy Konstantego i Anity, a książka jest na tyle warta uwagi, że byłoby tego szkoda. Co do samej powieści to jedno jest pewne - jest dużo lepsza od pierwszego tomu. Realizm jest dużo większy, bo autorka pokazała nam jak uczucie się rodzi i rozwija. Nie zjawiło się nagle nie wiadomo skąd tylko rozkwitło. Ponownie choć tematyka nie jest zbyt łatwa to zdecydowanie lekkie pióro Agnieszki sprawiło, że powieść czyta się szybko i przyjemnie. Nie skłamię, jeśli powiem, że wpadłam jak śliwka w kompot i z niecierpliwością czekam na kolejne tomy. Fanek Pani Lingas-Łoniewskiej nie muszę, ale pozostałe czytelniczki zachęcam do przeczytania cyklu "Bezlitosna siła". Ja marzę by przynajmniej sięgnąć po cykl "Zakręty losu".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2020 o godz 11:10 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Być może pamiętacie moją recenzję Kastora oraz moje zachwyty nad pierwszym tomem serii Bezlitosna siła. Już wtedy zaciekawiła mnie postać Polluksa, który wydawał mi się niezwykle intrygującym bohaterem. Z niesłabnącą radością zabrałam się za tom poświęcony właśnie jemu. Jednak czy dorównał on jakością poprzedniej części? Jego czarna dusza i wściekłość w sercu napędzają go do działania. Wchodząc na ring, zamienia się w prawdziwego diabła, który gotów jest zabić. Niektórzy zadają sobie pytanie, czy ten niebezpieczny mężczyzna jest w stanie kochać? Jest pewna kobieta, Martyna, która zawróciła mu w głowie, ale Polluks nie potrafi okazywać swoich uczuć. Na przemian przyciąga i odpycha ją od siebie, nie wiedząc, jak wielką krzywdę jej tym wyrządza. Martyna bowiem jest w nim zakochana od trzech lat, ale jak poskromić tak niespokojną duszę? Wydaje się, że nie ma takiej opcji... chyba że oboje bardzo się o to postarają. Główny bohater, czyli tytułowy Polluks – Patryk – o dziwo, bardzo przypadł mi do gustu. Choć raczej nie po drodze mi z takimi ostrymi i okrutnymi bohaterami, to w tej książce Polluks momentami potrafił chwycić mnie za serce. Jest to bardzo dobrze wykreowana postać, autorka nie ukazała go jako idealnego brutala, ale jako zwykłego człowieka po przejściach, który próbuje sobie jakoś poradzić z nawiedzającą go przeszłością. Martyna to mogłabym rzec główna bohaterka tej powieści. Jednak te słowa chyba są trochę na wyrost, ponieważ ta postać, choć miała swoje momenty i jest ważna dla całej fabuły, to została trochę potraktowana po macoszemu. Przy poprzedniej książce nie miałam takiego wrażenia, ponieważ zdołałam dobrze poznać Anitę i ją bardzo polubić. W tej pozycji natomiast autorka przedstawiła mi Martynę i trochę na szybko przedstawiła kolejne fakty o jej życiu, a większy nacisk został położony na postaci Patryka. Niekoniecznie mi to przypadło do gustu, no ale cóż-tak chyba miało być. Ogromnym plusem tej historii jest wątek przemocy domowej oraz pewnej formy feminizmu, które często się tutaj przewijały. Autorka ukazała, jak wielką tragedię przeżywają dręczone kobiety i jak trudno jest niektórym uzyskać pełną niezależność. Martyna została tutaj postawiona na pozycji osoby, która za wszelką cenę chce walczyć o bezpieczeństwo takich kobiet i ogromnie mi tym zaimponowała. Cieszę się również, że Agnieszka Lingas-Łoniewska poruszyła ten temat, bo jak pisałam już wielokrotnie – nadal mało się o tym mówi! Relacja Patryka i Martyny zasługuje na wszystkie oklaski świata. Było mrocznie, było gorąco i było uroczo – czyli właściwie tak, jak powinno być. Momentami rzeczywiście mogło być za słodko, jednak w ostatecznej ocenie nie można uznać tego za wadę. Romantyczki i romantycy powinni być zadowoleni. Niestety ten tom mimo wszystko okazał się odrobinę słabszy niż Kastor. Czy jednak skazuję tę serię na wygnanie? Absolutnie nie! Bardzo podoba mi się styl pisania autorki oraz kreacja jej postaci, więc z pewnością sięgnę po kolejne tomy. Zresztą nie tylko – bo pozostałe powieści pani Lingas-Łoniewskiej również muszę kiedyś przeczytać. Jeżeli szukacie dobrego romansu, który dostarczy Wam rozrywki i rozluźni po całym dniu pracy lub szkoły - to koniecznie czytajcie tę serię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-12-2020 o godz 20:07 mala5317 dodał recenzję:
Po ostatniej dość średniej pozycji postanowiłam sięgnąć, po coś z naszego rodzimego podwórka. Padło na panią Łoniewską, gdyż mam w kolejce kilka jej książek. Seria "Bezlitosna Siła" obecnie już liczy cztery części, a ja dziś przedstawię wam dopiero drugą. Jestem lekko do tyłu, ale nadejdzie taki dzień, że wszystko nadrobię :-). Ta część podobała mi się zdecydowanie bardziej niż opowieść o Kastorze. Według mnie była bardziej spójna i łatwiej było mi ją poczuć. Niestety nie są to pozycje, które czytałam kiedyś, a w których udawało się autorce wywołać we mnie wewnętrzny emocjonalny wstrząs. Te są płytsze i zdecydowanie łatwiej przejść do porządku dziennego po ich przeczytaniu. To takie pozycje na jeden raz, szczególnie teraz na spokojne wieczory zimowe z kubkiem zimowej herbaty. Spokojnie w jeden wieczór można ją pochłonąć. Tym razem autorka poświęciła uwagę Patrykowi i Martynie. Nie jest to zaskakujące, gdyż już w pierwszej części można było odnieść wrażenie, że ta dwójka ma się ku sobie. Patryk zmaga się z demonami przeszłości, które nie pozwalają mu normalnie funkcjonować. Jego całe życie podyktowane jest wykonaniem zemsty, która nieubłaganie zbliża się do punktu kulminacyjnego. Otoczony kolczastym pancerzem, przez który udało się przeniknąć tylko jednej kobiecie, pragnie jej i jednocześnie ją odpycha, gdyż uważa, że nie jest dla niej dość dobry. Zmuszony będzie od nowa wyznaczyć swoje priorytety. Martyna to kobieta, której w życiu również nie było łatwo. Z pierwszego małżeństwa wyniosła rany fizyczne i psychiczne, ale nauczyła się też być twardą i walczyć o swoje. Założyła fundację, by pomagać kobietom po przejściach. Od kilku lat potajemnie podkochiwała się w Patryku. Podczas obserwowania go, jako jedna z nielicznych dostrzegła w nim emocje, których nigdy nie okazywał. Tych dwoje będzie musiało przejść długą drogę, by na końcu odnaleźć upragnione szczęście. Zarówno jedno, jak i drugie musi wykazać się determinacją i wyrozumieniem. Szczególnie Patryk będzie musiał uwierzyć przede wszystkim, w to, że mimo okropnego dzieciństwa zasługuje na szczęście i miłość. Kiedyś poleciłabym wam w ciemno książki pani Agnieszki. Przypuszczam jednak, że ta nie wszystkim przypadnie do gustu. to taka pozycja na jeden raz, bez zbędnego zanurzania się w podziemny świat walk. W tych książkach nie ma tej głębi, która była we wcześniejszych pozycjach. Mimo wszystko nie żałuję, że ją przesłuchałam. Do kolejnych pozycji również zajrzę, ale może nie tak od razu. Gdybym miała ocenić ją punktowo, to dostałaby 6 punktów na 10 możliwych... Nie będę was dłużej zanudzać, więc życzę miłej lektury, może komuś przypadnie bardziej niż mi... 1. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Mistrz" Katarzyna Michalak 2. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zakręty Losu" Agnieszka Lingas - Łoniewska 3. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zakręty Losu. Braterstwo Krwi" Agnieszka Lingas - Łoniewska 4. P O L E C A N E K O B I E T O M : "Zakręty Losu. Historia Lukasa" Agnieszka Lingas - Łoniewska 5. P O L E C A N E K O B I E T O M : KASTOR. BEZLITOSNA SIŁA 6. P O L E C A N E K O B I E T O M : KONSORCJUM
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
05-02-2020 o godz 08:55 Iwona Nocoń dodał recenzję:
Po Kastorze, którego jak na romans oceniłam dość wysoko (dla przypomnienia ocena tej pozycji wynosiła 5/10) przyszedł czas na Polluksa. Czy tym razem również przymknę oko na kilka spraw i ocenię nieco łagodniej tę pozycję? Cykl Bezlitosna siła opowiada historię o trzech mężczyznach. Bohaterem drugiego tomu jest Patryk Rotter, który walcząc na ringu przyjmuje przydomek Polluks. Twardy, bezkompromisowy facet, dla którego miłość nic nie znaczy. Woli oddać się przyjemności w szybki i ostry sposób. Od trzech lat swoim sposobem bycia krzywdzi Martynę, która stara się do niego zbliżyć. Czy ta para jest w stanie ze sobą być, mimo bólu jaki sobie na co dzień fundują? Miałam spojrzeć na tę historię łaskawiej. Niestety autorka mi tego nie ułatwiła. To z czym się zetknęłam ma potencjał, tylko niepotrzebnie idzie to w złą stronę. Tak trudno jest sceny seksu nieco ograniczyć? Czy miłość naprawdę opierać mu się tylko i wyłączne na pożądaniu. Ono jest ważne to fakt, ale nie można jej zrównoważyć z delikatnością, tak aby taki dzikus jak ja, który nie ma faceta i się nie zna, mógł ze spokojem twierdzić, że nie natknie się na sceny będące na granicy gwałtu. Może dla większości tak to nie wygląda i to ja coś wyolbrzymiam, ale na szczęście jeszcze mogę śmiało mówić o tym co czuję i co ja widzę. Ponadto niech ktoś mi wyjaśni dlaczego kobiety w romansach bądź erotykach lgną do agresywnych facetów? Ja rozumiem fascynację złymi chłopcami, którzy dają upust swoim emocjom na wyścigach motocyklowych bądź walcząc w klatce. Ale jeżeli autorka opisuje kogoś jako agresywnego faceta, który na co dzień lałby wszystkich po mordzie za samo złe spojrzenie kierowane w jego stronę, to ja tego nie rozumiem. Jak sobie ktoś nie radzi z agresją niech idzie do specjalisty, a nie krzywdzi osoby mu bliskie. Ale może to znowu ja się nie znam i się czepiam... Ale żeby nie było znowu tak pesymistycznie na koniec, opowiem o dwóch pozytywach. Są nią piosenki, które rozpoczynają dany rozdział i pomagają wczuć się w klimat. Drugim pozytywem jest postać Martyny, którą polubiłam od samego początku. Choć ja na jej miejscu dałabym sobie spokój z Patrykiem. Nie pozwoliłabym sobie na tego typu traktowanie. Jak długo można dać tak się krzywdzić. Czyż to nie słowa ranią najbardziej?Wtedy to już chyba nie jest miłość a przyzwyczajenie. Ode mnie 4/10. ,,Miłość to nie tylko kwiatki i misie. To także wszelkie gówno, które nosimy w sobie. Nie jest sztuką kochać kogoś ot tak, ale sztuką jest unieść to, co on sam musiał do tej pory dźwigać'' ,,Pogłaskałam go po twarzy, podziękowałam i wysiadłam. Robert był miły, uprzejmy, delikatny i pewnie by mnie nie zranił. Ale już wiedziałam, że nic z tego nie będzie. Nie da się zwalczyć burzy letnim deszczem. To po prostu niemożliwe i wbrew naturze''
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2019 o godz 15:15 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga https://www.whothatgirl.pl/2019/10/bezlitosna-sia-tom-2-polluks-agnieszka.html Polluks ma za sobą ciężką przeszłość, która w większej mierze go ukształtowała. Woli szybki seks od poważniejszych związków. Jego wzrok jest tak bardzo przerażający, że wszyscy odpuszczają, kiedy spojrzą mu w czarne oczy. Wszyscy się go boją. Ale nie Martyna. Prowadzi fundację FemiHelp, w której wsparcie znajdują kobiety doświadczone przemocy ze strony agresywnych mężczyzn. Ona sama również przeszła przez własne piekło i stała się o wiele silniejsza. Jest też najlepszą przyjaciółką Kastora, z którym Polluks walczy w podziemiach. Polluks nie przypuszczałby, że ktoś może być w stanie go jeszcze pokochać. Uważa siebie za potwora a żadna kobieta nie zasługuje na to, by nieść na barkach takie brzemię. Ale Martyna jest uparta i łatwo się nie poddaje. A Patryk w końcu jej ulega... Czy ich związek przetrwa swoją próbę? *** Z czytaniem drugiego tomu już tak nie zwlekałam :D Do tej pory ubolewam, że tak długo zabierałam się za czytanie Kastora. Seria jest naprawdę świetna, a Polluksa czytało mi się tak samo dobrze, a nawet lepiej! Polluks, czyli Patryk, to taki mroczny facet. Chce odegrać się na człowieku, który go zniszczył. To, co planuje zrobić, jest straszne i z pewnością sprawi, że zostanie stracony na zawsze. Zdaje sobie sprawę, że jego bagaż doświadczeń jest okropny i dlatego też nie chce żadnej kobiety. Nie chce jej obarczać swoimi problemami. W dodatku uważa, że jest porąbany (grzecznie pisząc) i nie zasługuje na miłość. Martyna to świetna babka, pomaga innym dziewczynom i jest świetna w tym, co robi, chociaż sama przeszła przez piekło. Od kilku lat ciągnie ją do Patryka, ale ten albo tego nie widzi, albo jest ślepy. Przyznaje się sama przed sobą, że jest w nim zakochana i kiedy robi jakiś krok na przód, to ma wrażenie, że cofa się o kolejne dwa. Nie zamierza jednak się poddawać, bo to uczucie jest silne, a widzi, że Patryk sam nie da rady z tym walczyć. Ich relacja jest trudna, wybuchowa, dynamiczna. Ale co najważniejsze - powoli się w niej odnajdują. Choć Patryk wiele razy ma ochotę uciec, to Martyna tak łatwo się nie poddaje. Jest gotowa go przyjąć takim, jaki jest. Pojawiają się również bohaterowie z poprzedniej części - Konrad (Kastor), Anita, czy Konrad, a także inni. Klub oraz podziemie również nie zostało pominięte i często są to miejsca wydarzeń. No i oczywiście fundacja :) Polluks to świetna część. Porusza przemoc nie tylko wobec kobiet, ale i w wychowywaniu dzieci. Trudna przeszłość próbuje zapanować nad teraźniejszością, ale przy pomocy najbliższych jesteśmy w stanie przezwyciężyć swoje demony.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2020 o godz 11:38 Gosias dodał recenzję:
Martyna to kobieta, która wiele w życiu przeszła. Po swoim pierwszym, nieudanym małżeństwie postanowiła zawalczyć o siebie i swoje życie. Młodo wyszła za mąż za Janusza, który wydawał się byc ideałem. Pokochała go zarówno Martna, jak i cała jej rodzina. Dlatego, gdy Janusz okazał się idealny jedynie z pororu, a w rzeczywistości okazał sie tyranem, który szukał byle powodu do wylądowania swoich emocji na żonie, Martyna postanowiła się od niego uwolnić. Uciekła z rodzinnego miasteczka i wyjechała w nieznane, gdzie założyła fundację, która miała pomagać kobietom, które znalazły się w podobnej sytuacji. Fundacja świetnie prosperowała i rozwijała się z każdym dniem. Patryk to facet po przejściach, którego w życiu wiele spotkało. Nie miał łatwego dzieciństwa, co przeniosło się na jego dalsze, dorosłe życie. Miał również swoje mroczne tajemnice, które siedziały głęboko w jego głowie i nie pozwalały normalnie żyć. Nie miał rodziny, ale Konstanty - jego najlepszy przyjaciel, był jak jego brat. To on towarzyszył mu w najtrudniejszych momentach jego życia. Patryk prowadził również dyskotekę, w której razen z Konstantym ujawniali swoje mroczne oblicze jako Polluks. Organizowali i sami brali udział w nielegalnych, podziemnych walkach w klatkach, które niejednokrotnie były niebezpieczne. Martyna również przyjaźniła się z Konstantym i to właśnie tak poznali się z Patrykiem. Ona zakochała się w nim już trzy lata temu, niemniej jednak męczyła ją ciągła zabawa w kotka i myszkę. Za każdym razem, gdy wydawało jej się, że zaczynają się do siebie zbliżać Polluks wykonywał odpychający ja ruch, gdy w jej głowie budziły się nadzieje, on momentalnie je gasił, ale miał również ku temu swoje powody. Obawa przed miłością, a raczej przed brakiek umiejętności jej okazania. Jednak dwie osoby, które od dawna maja się ku sobie, ale nie potrafią tego okazać muszą w końcu spróbować zbudować związek. Kobieta po przejściach i mężczyzna ze skomplikowaną osobowością i wieloma sekretami, czy taki zwiazek może się udać, a tych dwoje moze stworzyć cudowna szczęśliwą rodzinę. Miłosna historia skomplikowanego związku ludzi po przejściach, którą czyta się szybko i bardzo przyjemnie. W powieści przewijają się również bohaterowie z pierwszej części serii Bezlitosna siłą, którym po niełatwych początkach i wielu życiowych przejściach udało się stworzyć szczęśliwy związek. Polecam wszystkim, którzy lubią choć na chwilę podczas czytania przenieść się w lekką historię innych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-02-2020 o godz 11:45 Aleksandra Dziura dodał recenzję:
,,Polluks" to drugi tom serii Bezlitosna siła. Wcześniejszy tom był o historii Kastora, o której możecie przeczytać tutaj. W tym tomie dowiadujemy się o przeszłości i dalszych losach najbliższego przyjaciela Kastora, Polluksa. Wplecione są również dalsze losy naszych wcześniejszych bohaterów. Patryk Rottter, czyli Polluks działający jak Kastor w podziemnych walkach swojego klubu to facet z równie mroczną przeszłością, jak Kastor. Jego celem jest zemsta na facecie, przez którego zabiła się jego siostra, która jak się okazuje, tak naprawdę była jego matka. Jej rodzice uważali, że jest zbyt młoda, by wychowywać dziecko i adoptowali je. O tym Patryk również dowiedział się po pewnym czasie. Facet, na którego można powiedzieć, poluje, ma syna, który jak Polluks trenuje walki i to właśnie z nim chce walczyć do samego końca. Między chęcią zemsty, która powoduje, że jego oczy stają się ciemne i mroczne jest to światełko w postaci Martyny. Jednak jest, to powiedzmy rodzaj przyciągania i odpychania ze strony Patryka. Jest przekonany, że nie zasługuje na kogoś takiego, a z drugiej strony nie może się jej oprzeć. Boi się, że tylko ją zrani. Kobieta również wiele w życiu przeszła. Jednak wie, czego chce w życiu. Niestety te wahania Patryka coraz bardziej ją drażnią i zaczyna spotykać się z kimś bardziej ,,poukładanym". Nie chciałabym zdradzać, co wyniknie między tą dwójką i co odkryje Patryk przy próbie swojej zemsty, ale powiem, że zostałam trochę zaskoczona. Zarówno pierwsza, jak i druga część pokazują jaki wpływ na nasze dalsze życie ma dzieciństwo. To, w jakich warunkach i pośród kogo dorastaliśmy. Oczywiście nie chodzi mi o to, że na przykład mając rodziców alkoholików, również tak skończymy. Bardziej mam na myśli uczucia. Bo jak widać Polluks, czuł jedynie złość, a może raczej morderczą wściekłość za całe zło, które go spotkało w dzieciństwie. Mimo wszystko wyszedł na ludzi, jedynie, kiedy górę bierze nad nim mrok, musi mieć możliwość wyładowania całej wściekłości. Okładka książki przedstawia naszego głównego bohatera Polluksa. Jest kolorystycznie inna niż poprzednia, ale zachowany jest ten sam schemat, widać, że jest to ta sama seria. Oczywiście nie zabrakło przy każdym rozdziale tytułu piosenki, a na końcu autorka stworzyła nam całą playlistę do całości książki. Rozdziały są krótkie, a słownictwo proste i przystępne. Na mojej półeczce czeka już kolejna część serii i nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-03-2020 o godz 06:30 Marta dodał recenzję:
Seks. Walki. MMA. Uczucie. Miłość. Czy ta historia może mieć szczęśliwe zakończenie? "Tylko czasami warto decydować o swoim życiu wedle ustalonych priorytetów. Nie niszcz tego, co masz. Bo potem możesz się już nie podnieść..." "Polluks", to druga część z serii "Bezlitosna siła". Tym razem poznajemy bliżej Patryka i Martynę. Co prawda, obie części nie łączą się, ale bohaterowie z "Kastora", również się tu przewijają. Przy okazji możemy zobaczyć, co słychać u Anity i Kastora :) Jestem świeżo po przeczytaniu książki i niestety wielkiego wow nie było. Historia Polluksa bardzo przypomina Kastora. Demony przeszłości i kobieta. Dalej są walki MMA. Patryk także bierze w nich udział. Jednak dla Martyny, kobiety którą kocha jest w stanie zrobić wiele. Ostatnia walka i kończy z tym. Ale, ale to nie będzie zwykła walka. Polluks chce się zmierzyć z przeszłością i zrobić z nią porządek raz na zawsze. Co on wymyślił? Czy Martyna będzie go wspierać? Czy skończy z walkami? Czy związek Patryka i Martyny przetrwa? "Właśnie tak. Miłość to nie tylko kwiatki i misie. To także wszelkie gówno, które nosimy w sobie. Nie jest sztuką kochać kogoś ot tak, ale sztuką jest unieść to, co on sam musiał do tej pory dźwigać". Martyna, od dawna żywi uczuciem do Patryka. Martwi się o niego. Nie chcę go stracić, tak samo jak nie chce by się stoczył i zrobił coś głupiego. Gdy oboje wyznają sobie miłość, ich związek rozkwita. Jednak Polluks dalej ma w sobie sekrety. Czy uda mu się ogarnąć demony przeszłości? "Tak. Nieustannie coś się dzieje! Przyciągasz mnie i odpychasz, co sprawia, że mam ochotę urwać ci łeb! Myślisz, że kobieta to jakaś pieprzona zabawka, z którą możesz sobie pogrywać?! Mam uczucia, koleś..." Po "Polluksa" sięgnęłam z chęcią. Pierwsza część przypadła i ma bardzo do gustu, więc co tu dużo mówić. Gdy nadarzyła się okazja- poznałam historię kolejnych bohaterów. Mimo tego, że książka ta jest bardzo przewidywalna, miło spędziłam z nią czas. Styl autorki przypadł mi bardzo do gustu, więc po inne książki również sięgnę. W planach już jest "Saturn" :) Co więcej Wam mogę powiedzieć. Ogólnie, to nie lubię tego sportu. Nie lubię walk. Nie lubię patrzeć na rozlew krwi. Ale obie książki czytało mi się bardzo dobrze. Fanką MMA nie zostanę napewno. Mamy tu zresztą nie tylko walkę, ale i miejsce na miłość. Ogólnie książka mi się podobała. Idealna na jeden wieczór :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-02-2020 o godz 16:11 Marta dodał recenzję:
Seks. Walki. MMA. Uczucie. Miłość. Czy ta historia może mieć szczęśliwe zakończenie? "Tylko czasami warto decydować o swoim życiu wedle ustalonych priorytetów. Nie niszcz tego, co masz. Bo potem możesz się już nie podnieść..." "Polluks", to druga część z serii "Bezlitosna siła". Tym razem poznajemy bliżej Patryka i Martynę. Co prawda, obie części nie łączą się, ale bohaterowie z "Kastora", również się tu przewijają. Przy okazji możemy zobaczyć, co słychać u Anity i Kastora :) Jestem świeżo po przeczytaniu książki i niestety wielkiego wow nie było. Historia Polluksa bardzo przypomina Kastora. Demony przeszłości i kobieta. Dalej są walki MMA. Patryk także bierze w nich udział. Jednak dla Martyny, kobiety którą kocha jest w stanie zrobić wiele. Ostatnia walka i kończy z tym. Ale, ale to nie będzie zwykła walka. Polluks chce się zmierzyć z przeszłością i zrobić z nią porządek raz na zawsze. Co on wymyślił? Czy Martyna będzie go wspierać? Czy skończy z walkami? Czy związek Patryka i Martyny przetrwa? "Właśnie tak. Miłość to nie tylko kwiatki i misie. To także wszelkie gówno, które nosimy w sobie. Nie jest sztuką kochać kogoś ot tak, ale sztuką jest unieść to, co on sam musiał do tej pory dźwigać". Martyna, od dawna żywi uczuciem do Patryka. Martwi się o niego. Nie chcę go stracić, tak samo jak nie chce by się stoczył i zrobił coś głupiego. Gdy oboje wyznają sobie miłość, ich związek rozkwita. Jednak Polluks dalej ma w sobie sekrety. Czy uda mu się ogarnąć demony przeszłości? "Tak. Nieustannie coś się dzieje! Przyciągasz mnie i odpychasz, co sprawia, że mam ochotę urwać ci łeb! Myślisz, że kobieta to jakaś pieprzona zabawka, z którą możesz sobie pogrywać?! Mam uczucia, koleś..." Po "Polluksa" sięgnęłam z chęcią. Pierwsza część przypadła i ma bardzo do gustu, więc co tu dużo mówić. Gdy nadarzyła się okazja- poznałam historię kolejnych bohaterów. Mimo tego, że książka ta jest bardzo przewidywalna, miło spędziłam z nią czas. Styl autorki przypadł mi bardzo do gustu, więc po inne książki również sięgnę. W planach już jest "Saturn" :) Co więcej Wam mogę powiedzieć. Ogólnie, to nie lubię tego sportu. Nie lubię walk. Nie lubię patrzeć na rozlew krwi. Ale obie książki czytało mi się bardzo dobrze. Fanką MMA nie zostanę napewno. Mamy tu zresztą nie tylko walkę, ale i miejsce na miłość. Ogólnie książka mi się podobała. Idealna na jeden wieczór :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
01-02-2020 o godz 21:50 martucha180 dodał recenzję:
Patryk w podziemiach swego klubu zamienia się w bezlitosnego Polluksa, zawodnika MMA. Nosi w sobie piekło i żyje z demonami przeszłości. Rządzi nim zemsta. Robi wszystko, by uratować siebie. Marnie mu to wychodzi. Od dawna skrywa uczucia do Martyny. W jej pobliżu traci głowę, zachowuje się jak prostak, którym kieruje żądza. Nie wie, co to miłość ani rodzina. Martyna niby wie…, ale był to wypaczony obraz naznaczony pięścią i bólem. Przeszła piekło. Od dawna jest zakochana w Patryku. Oboje krążą wokół siebie. Mogą się ocalić, ale trzeba odwagi. „Jest moją dziewczyną do kochania i noszenia na rękach” (s. 203) to najpiękniejsza deklaracja miłości. Bohaterów łączy ognisty seks, a prawdziwa miłość przychodzi z czasem. Bo miłość to nie tylko kwiatki i misie. To także wspomnienia, koszmary, z którymi się ludzie mierzą, skrywane tajemnice. To zaufanie budowane krok po kroku. To nadzieja na lepsze życie we dwoje. Autorka wie, jak grać na emocjach czytelnika. Czułam je, ale nie przeżywałam, gdyż znam pióro pisarki. Za to świetnie się bawiłam, czytając niektóre dialogi. To rozgrywki słowne, dopiekanie do żywego, przekomarzanie się, docinki, pyskówki, zabawne przezwiska. Język w powieści jest zróżnicowany. Plastyczne opisy scen erotycznych i walk kontrastują z wyznaniami miłości i soczystym, dosadnym językiem pełnym wulgaryzmów. Akcja chwilami toczy się bardzo szybko. Wydarzenia mogą zaskoczyć, ale nie muszą. Kreacje bohaterów zasługują na uwagę, zwłaszcza mrocznego Polluksa. Autorka pokazuje ciemną i jasną stronę natury człowieka, siłę i słabość, charakter i temperament. W tym tomie jest bardziej kochliwie i rodzinnie niż walecznie, więcej jest o funkcjonowaniu fundacji, lecz to następna powieść typowa dla autorki. Powtarzane są schematy: miejsce akcji, narracja pierwszoosobowa, playlista, emocje, urodziwi bohaterowie z bagażem bolesnych doświadczeń, erotyka, perturbacje na drodze do szczęścia, męska przyjaźń, wielka miłość. To kolejna książka, w której autorka poleca miłość jako lek na demony przeszłości i uczucie łączące ludzi. To powieść o mężczyznach poharatanych życiowo, którzy pomagają kobietom doświadczonym przez damskich bokserów; o kobietach, które mają siłę odejść od swych oprawców. Bezlitosna siła skierowana jest ku złemu i ku dobremu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
09-04-2021 o godz 11:58 justus dodał recenzję:
Przyjemna, lekka, poruszająca ciężkie tematy, a do tego momentami niezwykle … słodka … „Kastora” czytałam dość dawno temu i z tego co kojarzę, to tam też było za słodko i trochę mnie to irytowało. Przy „Polluksie” również nie obyło się bez tęczy i jednorożców. Patryk Rotter – Polluks – za dnia normalny drań, a w nocy szalona bestia. Każdą kobietę traktuje tak samo – jako formę relaksu. W jego sercu bowiem siedzi cały czas Martyna, ale on o tym nie wie, bo nigdy nie był zakochany i nie wie co to miłość. Jednakże myśli wciąż krążą wokół pięknej kobiety… ale żeby nie było za kolorowo, Polluks pała też rządzą zemsty względem Darylskiego, za wydarzenia z przeszłości… co będzie dla niego ważniejsze – miłość czy chęć wyrównania rachunków? Mam okropnie mieszane uczucia co do tej pozycji. Gdyby nie ta słodycz i te dialogi między głównymi bohaterami, zapewne książka podobałaby mi dużo bardziej! Wiecie… hasła typu – jesteś słodka niczym brzoskwinka, błyszczysz się dla mnie, czy słowo kocham co chwile – no trochę za dużo – bynajmniej dla mnie. Czułam się, jakbym przedobrzyła z cukrem i ktoś mi jeszcze na siłę wpychał w ręce kolejne Kinder Bueno.. Jeśli chodzi o samą historię, to jest trochę podobna do jedynki. Mamy dwójkę bohaterów, których odpycha od siebie, a za chwile przyciąga, a każde z nich ma za sobą traumatyczne przeżycia. I w końcu dochodzi do tego spektakularnego bum! I już są razem i jest dobrze. Ale oczywiście nie obędzie się bez zaskakujących momentów! Bardzo podobał mi się pomysł z walkami na ringu, wprowadza on jakiś nowy element do większości ówczesnych romansów! Chociaż.. hmm.. ta książka jest z 2019 roku, więc wtedy to chyba nie było aż takiego wysypu romansów mafijnych… ale to nie zmienia faktu, że pomysł z bokserami jest świetny i go uwielbiam. Po raz kolejny autorka porusza kwestie przemocy domowej i przemocy względem kobiet, co też uważam, że w całej fabule, wypadło bardzo dobrze. Ogromnie lubię styl autorki, bo przez jej książki dosłownie się płynie. A są tak fajnie napisane, że kwestia paru godzin i można brać się za kolejną jej powieść :) jeśli nie znacie jeszcze tej serii to zachęcam Was do zapoznania się z nią, bo na pewno znajdzie ona wiele swoich zwolenniczek :) dla mnie mniej słodkości i też byłabym wniebowzięta ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-10-2019 o godz 00:02 coffee_cup90 dodał recenzję:
Pełna wersja recenzji na: https://coffee-cup90.blogspot.com/2019/10/agnieszka-lingas-oniewska-polluks.html Kiedy brałam się za czytanie „Polluksa” zastanawiałam się czym mnie tym razem zaskoczy autorka, ponieważ jest ona w końcu „Dilerką emocji". Powiem Wam szczerze, ale postać Polluksa intrygowała mnie już w książce „Kastor”. Byłam mega ciekawa, jakie tajemnice ukrywa Patryk Rotter, bo przypuszczałam, że będzie to coś naprawdę mrocznego i mocnego. Agnieszka Lingas – Łoniewska w swoich książkach uwielbia poruszać trudne tematy. W tej części skupiła się ona na przemocy domowej oraz zemście, czyli czymś co może budzi w wielu z nas problematyczne uczucia. Zacznę, więc od tematu związanego z przemocą domową. Co prawda został on już poruszony w poprzedniej części tej serii, jednak teraz dowiadujemy się, co tak naprawdę spotkało Martynę, która założyła fundację pomagającą innym kobietom. Po lepszym poznaniu historii Martyny, muszę stwierdzić, że miała ona w sobie wiele odwagi, ponieważ postawiła się swojemu oprawcy, a przede wszystkim zaczęła swoje życie na nowo. Jednak niestety, nie wszystkie kobiety potrafią zdecydować się na ten krok i między innymi dla tego też Martyna założyła fundację. Natomiast temat zemsty jest ściśle powiązany z postacią Polluksa. Powiem Wam, że gdy poznałam już całą jego historię, to wcale mu się nie dziwiłam, że tak jej pragnął. Przypuszczam, że większość z Nas pragnęłabym zemsty, tak jak Patryk, który jako małe dziecko zobaczył oraz przeżył za wiele, jak na swój wiek. Czy go rozgrzeszam?? W pewnym stopniu tak, bo zostało mu odebrane szczęśliwe i spokojne dzieciństwo, a to przecież kształtuje nasz charakter. W „Polluksie” nie mogło zabraknąć oczywiście wątku miłosnego. Cieszę się, że Martyna zaryzykowała i postawiła na swoim, ponieważ Patryk nie odważyłby się wykonać pierwszego kroku. Uwielbiam te napięcie, które zbudowała pomiędzy tą dwójką Agnieszka. A dzięki traumatycznym doświadczeniom z przeszłości ta para zbliżyła się do siebie jeszcze bardziej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-09-2019 o godz 21:00 saskia dodał recenzję:
Na ile definiuje człowieka jego przeszłość? Szczęśliwe wspomnienia dają siłę w trudnych momentach, a co może dać piekło na ziemi? Na to pytanie odpowiadają bohaterowie cyklu „Bezlitosna siła”, w drugim tomie jest to jeszcze dobitniej pokazane. Agnieszka Lingas-Łoniewska nie boi się podjąć trudnych tematów i wejść w nie głęboko, odkrywając przed czytelnikami to, co jest ich istotą oraz najmroczniejsze zakamarki ludzkiego umysłu i serca. „Polluks” nie jest historią łatwą w odbiorze, nie ma w nim schematyczności, prostych emocji czy też łatwych odpowiedzi na dotkliwie bolesne pytania. Bohaterowie nie tylko odznaczają się skomplikowanymi charakterami, lecz przede wszystkim są ludźmi, którzy widzieli więcej niż większość jest w stanie sobie wyobrazić, każde z nich radzi sobie w inny sposób z przeżyciami z przeszłości. Jedni uważają je za swoiste piętno, drudzy wykorzystują bolesne doświadczenia tak, by inni już nie musieli tego doświadczyć co oni. Jednak rzeczywistość nie składa się z oczywistych i gotowych rozwiązań, zwłaszcza tam gdzie spotyka się wściekłość z miłością. Te dwa uczucia, wydają się nie pasować zupełnie do siebie, ale to one właśnie definiują bohaterów, stawiających codziennie czoła swoim demonom, niekiedy uginający się pod ich ciosami, lecz podnoszący się i z determinacją dążący do celu. Nie tak łatwo zaufać i odsłonić się przed drugim człowiekiem najmroczniejsze tajemnice, tak samo trudno jest wybrać całkiem nową drogę, której początkiem jest szczerość i prawda, jakakolwiek by ona nie była. Agnieszka Lingas-Łoniewska niejednokrotnie pokazała, że jako „dilerka emocji” nie ma sobie równych, podczas lektury „Kastora” czytelnicy otrzymali przedsmak jak silne i gwałtowne uczucia oraz jak wielopłaszczyznowa będzie to cykl. W „Polluksie” wraz z postaciami pogrążamy się w świecie gdzie króluje piekielny mrok bólu oraz krwisty smak zemsty, jednak jest również miłość- nieoczywista, zakwitająca wbrew piekielnej nienawiści i głęboko zapuszczająca swoje korzenie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-01-2020 o godz 11:01 Karolina Radlak dodał recenzję:
Przy książkach które są kontynuacją ale zmienia się główny bohater wiele osób ma refleksje czy jest to udany pomysł, bo jednak polubiamy głównego bohatera i musimy w jakimś stopniu się z nim pożegnać a poznać historię kolejnej osoby, przy tym mamy obawy że kolejna część nie będzie tak dobra jak pierwsza. Polluks wreszcie wraca walczyć a nie tylko trenować innych, jego celem jest śmierć pewnej osoby, chce z zemsty zabić syna mężczyzny przez którego zginęła jego siostra. W międzyczasie życie Patryka diametralnie się zmienia, ulega wreszcie Martynie, kobiecie która jest od dawna w nim zakochana i postanawia spróbować żyć z nią w związku. Dni mijają i mężczyzna postanawia wyjawić wreszcie Martynie że będzie walczył i zamierza w tym ringu kogoś zabić. Czy po takim wyznaniu kobieta będzie chciała być z nim dalej? Ta seria opowiada o ludziach których los doświadczył za bardzo, są to osoby które bardziej niż inni potrzebują miłości i wsparcia, Patryk miał trudne dzieciństwo a Martyna trudne małżeństwo, ale każde z nich zasługuje na miłość i postanawiają ją sobie nawzajem ofiarować. Ta część wciągnęła mnie od pierwszej strony, podczas czytania płakałam nie raz ze smutku i z radości, ta książka wywołuje autentyczne emocje. Bardzo podoba mi się to że sceny łóżkowe których jest tu sporo nie były nachalne i wstydliwe dla czytelnika, te fragmenty czytało się miło i na pewno nie jednego pobudziły. Walki też nie były opisane szczegółowo tylko te najważniejsze momenty dzięki czemu nie przerażały, chociaż byłam pewna że chłopaki z PantaRhei zawsze wygrają. Piękna historia o tym że każdy zasługuje na miłość, czyta się ją szybko i z ogromną przyjemnością z chęcią nie rozstawałabym się z bohaterami nigdy. Jestem ciekawa co będzie dalej, przyznam że bardzo polubiłam Polluksa i nie wiem czy historia innego łobuza wciągnie mnie równie bardzo.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-10-2019 o godz 21:16 dalena.ro dodał recenzję:
„Polluks” to drugi tom znakomitej serii „Bezlitosna siła” od Agnieszki Lingas-Łoniewskiej opowiadającej o zawodnikach MMA z podziemia. Seria jest mroczna, brutalna, seksowna ale też nafaszerowana emocjami. Po lekturze „Kastora” miałam ogromne oczekiwania, co do kontynuacji. I wiecie co… nie zawiodłam się! Patryk „Polluks” Rotter jest mężczyzną poturbowanym przez życie. Napędzany zemstą i bólem żyje w swoim zamkniętym świecie, do którego dopuszcza jedynie swojego przyjaciela Konstantego „Kastora”. Patryk nie spodziewa się, że w jego życiu pojawi się ktoś, kto zaakceptuje jego poranioną duszę. Jest jednak kobieta, o której mężczyzna marzy i śni. I nie są to grzeczne sny… Martyna jest ucieleśnieniem męskich fantazji. Seksowna, mądra, silna, znająca swoją wartość. Niestety jest też kobietą, która została zraniona przez mężczyznę. Ma mroczną przeszłość i Patryk zdaje sobie sprawę, że nie jest on idealnym kandydatem na jej partnera. Mimo to ośmiela się zawalczyć o kobietę. Czy Martyna zostanie przy Patryku, kiedy pozna jego wszystkie demony? Czy dwie tak zranione dusze mają szansę zbudować trwały i silny związek? „Polluks” to znakomita kontynuacja serii „Bezlitosna siła”. Z przyjemnością ponownie wkroczyłam w świat podziemnego MMA, gdzie liczy się przyjaźń, zaufanie i ciężka praca. Bohaterzy tworzą niepowtarzalnie zgraną ekipę i podczas lektury łatwo ich polubić. Są oryginalni i inteligentni. Każdy na swój sposób zraniony a mimo to idą przez życie z uniesioną głową i niezwykłą siłą. W książce nie brakuje scen seksu i przemocy, ale są one napisane z wyczuciem i niebanalnie. Autorka pisze błyskotliwie i lekko. Książkę czyta się bardzo szybko. Już nie mogę doczekać się kolejnej części. Gorąco zachęcam Was do lektury! Więcej recenzji na www.facebook.com/LiteraturaZmyslow
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska

Agnieszka Lingas-Łoniewska, wrocławska pisarka, zwana przez swoich czytelników Dilerką Emocji. Autorka ponad 30 bestsellerowych powieści, stanowiących elektryzujący miks gatunkowy romansu, dramatu i sensacji. Kocha zwierzęta, ma cztery koty i psa. Od lat prowadzi autorską akcję Karma zamiast Kwiatka i na licznych spotkaniach autorskich zbiera karmę dla zwierzaków, którą potem przekazuje do wrocławskich fundacji. W 2016 r. zajęła II miejsce w plebiscycie „Gazety Wrocławskiej” Kobieta Wpływowa, a od 2017 r. jest członkinią Kapituły Literackiego Debiutu Roku. W wolnym czasie, kiedy nie pisze (a zdarza się to czasami), kocha czytać i oglądać seriale kryminalne, jej pasją są także nordic walking i robótki ręczne.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Sposób na smutek Adelman Hallee
5/5
14,62 zł
24,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Nela i tajemnice świata Nela
4.6/5
20,03 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa MasterChef Junior. Szósta polska edycja programu Opracowanie zbiorowe
4.8/5
26,35 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Emocje na talerzu Lange Elżbieta
4.7/5
23,42 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa BTS. Koreańska fala Besley Adrian
4.0/5
26,35 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Femme fatale Nowakowska Katarzyna
4.6/5
24,60 zł
41,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Lawless. King. Tom 3 Frazier T.M.
4.7/5
26,25 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje King Frazier T.M.
4.5/5
27,20 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Play. Stage Dive. Tom 2 Scott Kylie
4.6/5
27,75 zł
37,00 zł
strona produktu - rekomendacje Soulless. King. Tom 4 Frazier T.M.
4.7/5
25,67 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Molly Lingas-Łoniewska Agnieszka
4.6/5
27,78 zł
41,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.