Podtrzymując wszechświat (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,49 zł

35,49 zł 39,90 zł (taniej o 11 %)
Dostawa do salonu empik od 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Niven Jennifer Książki | okładka miękka
35,49 zł
asb nad tabami
Niven Jennifer Książki | okładka miękka
36,49 zł
asb nad tabami
Smith Jennifer Książki | okładka miękka
28,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Nowa powieść Jennifer Niven, autorki "Wszystkich jasnych miejsc".

Przejmująca historia o znajdowaniu osoby, która widzi cię takim, jakim jesteś naprawdę.

Wszystkim się wydaje, że dobrze znają Libby, dziewczynę kiedyś zwaną najgrubszą nastolatką w Ameryce. Nikt jednak nie zadaje sobie trudu, żeby dojrzeć cokolwiek poza jej wagą, poznać ją tak naprawdę. Po śmierci mamy Libby zajadała się w czterech ścianach swojego domu w towarzystwie załamanego ojca i własnego smutku. Teraz dziewczyna wraca do szkoły, jest gotowa na nowych przyjaciół, miłość, na wszystko, co życie ma jej do zaoferowania.

Wszystkim się wydaje, że dobrze znają Jacka. Owszem, to popularny i lubiany uczeń, ale i osoba, która nauczyła się nie rzucać w oczy. Nikt nie zna wielkiego sekretu Jacka: chłopak nie rozpoznaje twarzy, nawet rodzeni bracia wyglądają dla niego jak obcy ludzie. Jack potrafi zaprojektować i zbudować niemal wszystko, ale nie jest w stanie zrozumieć, jak działają trybiki jego własnego mózgu.

Aż w końcu Jack spotyka Libby. Połączeni okrutną licealną zabawą lądują na szkolnej terapii. Oboje są wściekli, ale wściekłość powoli przeradza się w zaskoczenie. Bowiem im więcej czasu spędzają ze sobą, tym mniej samotni się czują.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Podtrzymując wszechświat
Autor: Niven Jennifer
Tłumaczenie: Olejnik Donata
Wydawnictwo: Bukowy Las
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 408
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-09-27
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 202 x 23 x 134
Indeks: 22483263
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
9
4
4
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
9 recenzji
09-11-2017 o godz 13:09 redgirlbooks dodał recenzję:
''(...) JESTEŚCIE CENNI. Czy jesteście duzi czy mali, niscy czy wysocy, zwykli czy śliczni, towarzyscy czy nieśmiali. Nie pozwólcie żeby ktokolwiek wmawiał wam, że jest inaczej. I sami też tego nie róbcie''. Jack choruje na prozopagnozę, która objawia się tym, że nie rozpoznaje twarzy znajomych ludzi. Nikt o tym nie wie - ani jego rodzina, ani przyjaciele. Udaje kogoś innego, aby zatuszować swoją chorobę. W szkole jest pewny siebie, zabawny, ale w środku skrywa w sobie wiele żalu i złości. Na domiar wszystkiego dowiaduje się o sekrecie, który skrywa jego ojciec. Libby jest znana jako ''najgrubsza dziewczyna Ameryki'' kiedy to trzy lata temu musiano zburzyć jej dom, aby za pomocą dźwigu wyciągnąć ją z domu. Po śmierci matki zamknęła się w czterech ścianach, zajadając swoje smutki jedzeniem. Wkrótce jej tusza doprowadziła ją do tego, że zagrażała jej życiu, a ona musiała zrobić wszystko, aby schudnąć. Jej tata zawsze był przy niej, wspierał ją i dbał najlepiej jak umiał. Po kilku latach siedzenia w domu dziewczyna zamierza powrócić do szkoły. Jest gotowa przyjąć od życia wszystko: miłość, drwiny, przyjaźń, zaczepki i wszystko inne z czym dotąd nie miała styczności. To w szkole poznaje Jacka. Chłopaka, który jest popularny i lubiany. Obydwoje wpadają w sidła okrutnej, szkolnej zabawy i są zmuszeni do udziału w terapii psychologicznej. Na początku oboje nie potrafią rozmawiać ze sobą normalnie. Są wściekli za zaistniałą sytuację. Jednak z czasem o są coraz bardziej sobą zainteresowani, a Jack uświadamia sobie, że Libby jest jedyną, którą tak naprawdę widzi. Z twórczością Jennifer nie miałam dotąd styczności, chociaż nie ukrywam, że bardzo chciałam przeczytać jej ''Wszystkie jasne miejsca''. Autorka w ''Podtrzymując wszechświat'' przeplata teraźniejszość z przeszłością pozwalając nam poznać dokładnie poprzednie wydarzenia. Poznajemy głównie czas, kiedy Libby jest zamknięta w czterech ścianach, powody, które doprowadziły ją do takiego stanu oraz teraźniejszość podczas, której pojawia się w szkole. Niektórzy ją lubią, niektórzy ignorują, a nie którzy są dla niej wredni. Jednak ona nie do końca się tym przejmuje. Nie boi się wypowiadać własnego zdania, akceptuje siebie i nie potrafi zrozumieć dlaczego inni nie akceptują jej. Dlaczego nie chcą lepiej poznać jej charakter tylko z góry osądzają z powodu jej wyglądu? A Libby to naprawdę świetna postać - pozytywna, zwariowana, inteligenta, silna i odważna. Ma wiele dobrych dni, ale czasem zdarzają jej się słabsze, jednak nie rozczula się nad sobą i szybko staje na nogi. Najbardziej podoba mi się w niej to że się nie poddaje, a żeby odrobinę dodać sobie odwagi pisze na swoich trampkach pozytywne cytaty z książek. Potrafi śmiać się i wygłupiać przy innych ludziach i zaraża ich pozytywną energią. Jeśli chodzi o postać Jacka jest jak dla mnie mało wyrazistą postacią jeśli porównywać go z Libby. Nie do końca się z nim polubiłam. Jednak zauważyła, że był troskliwy w stosunku do młodszego brata i swojej mamy. ''Podtrzymując wszechświat'' to powieść, która dostarcza wiele przemyśleń. O prześladowaniu, o życiu, żałobie, ale również o ruszaniu naprzód. Pokazuje, że nie można oceniać ludzi poprzez wygląd i na jego podstawie wydać opinię. Warto za to podejść i poznać się lepiej, bo może zaprzyjaźnimy się dzięki temu z wartościową osobą. Ta książka nie jest emocjonalna, tak jakbym chciała, ale przyjemna, świetnie się przy niej bawiłam, a do postaci Libby poczułam ogromną sympatię. Jest to historia dla ludzi o każdym wieku, bo szczerze mówiąc, każdy - nie ważne czy młody, czy starszy powinien nauczyć się tolerancji i szacunku. Autorka porusza nie łatwy temat bazując na własnych doświadczeniach, ale jednoczenie wprowadza ciepły klimat, rozbawia, sprawiając, że przez książkę się płynie. ''Ludzie są wstrętni z wielu powodów. Niekiedy po prostu mają wstrętny charakter. Czasami ktoś inny był dla nich wstrętny i chociaż nie zdają sobie z tego sprawy, przenoszą to swoje wstrętne wychowanie na resztę świata i innych traktują w taki sam sposób. Niektórzy są wstrętni ze strachu. Jeszcze inni wolą zachować się wstrętnie wobec innych, zanim inni zachowają się wstrętnie wobec nich. To takie bycie wstrętnym w obronie własnej''.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2017 o godz 23:04 Northman1984 dodał recenzję:
Opowieść o... akceptacji. I o tym, jak ważna jest ona dla każdego z nas. Ta książka łączy w sobie bardzo wiele prawd. Prawd o tym, jak bardzo okrutni, głupi i bezmyślni potrafią być ludzie. Do tego prawd o tym, jak ważne jest to, by nie poddawać się temu, co chce narzucić nam otoczenie. Wreszcie prawd o tym, czym jest, jak ważna i niezbędna jest w naszym życiu akceptacja - i to nie tylko ta, którą możemy dostać od otoczenia; równie ważna jest nasza samoakceptacja... i o tym właśnie jest (przede wszystkim) ta książka. Libby i Jack - to główni bohaterowie tej powieści. Dwójka nastolatków... "Najgrubsza nastolatka w Ameryce" i chłopak cierpiący na rzadkie schorzenie, polegające (w największym skrócie) na tym, że nie rozpoznaje twarzy bliskich. Książka jest głównie o nich - o tym, co czują, jak czują i w jaki sposób przeżywają... zarówno samych siebie, jak również to, co zgotowało im otoczenie. Te dwie, przeplatające się ze sobą historie potrafią nieźle wkurzyć (przez ludzką bezmyślność i głupotę), ale też skłonić do porządnej refleksji nad tym... kim jesteśmy jako ludzie. Co sprawia, że potrafimy być okrutni? Dlaczego krzywdzimy innych? Czy nie rozumiemy czasem, że niszczymy innym życie? Wiem, ta powieść nie została napisana z myślą o stawianiu takich pytań... Lecz byłoby dobrze, jeśli je sobie zadamy po skończonej lekturze. "Podtrzymując wszechświat" to także książka o nadziei. Może nie do końca o nadziei w drugiego człowieka (choć też), ale przede wszystkim o nadziei dotyczącej tego, że dzień jutrzejszy może być lepszy od dzisiejszego. Ok, brzmi banalnie... Tak. Banalnie. Jednak czy nadzieja sama w sobie nie jest jednym z najbardziej banalnych odczuć? Banalnych, a czasem nawet naiwnych? To wszystko prawda... Jednak nadzieję... warto mieć. Zawsze ;) Polecam. Dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las i Forever Young Books za egzemplarz recenzencki. Recenzja znajduje się także na moim blogu: https://cosnapolce.blogspot.com/2017/11/podtrzymujac-wszechswiat-jennifer-niven.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2017 o godz 20:18 Kamila Idziaszek dodał recenzję:
Jennifer Niven zyskała w Polsce popularność powieścią "Wszystkie jasne miejsca", która podbiła serca czytelników - w tym moje! Pokochałam autorkę za jej styl i lekkość, z którą potrafiła przekazać stworzoną przez siebie historię. To właśnie dlatego w momencie pojawienia się pierwszych zapowiedzi jej najnowszej książki - "Podtrzymując wszechświat", wiedziałam, że koniecznie prędzej czy później ją przeczytam. Po prostu nie było innej opcji. Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania tego tytułu, nie wahałam się ani chwili i od razu zgłosiłam się po swój egzemplarz. Czy decyzja o przeczytaniu kolejnej pozycji od Jennifer Niven była dobrym pomysłem? Czy historia głównych bohaterów zawładnęła moim sercem i duszą? Jeśli szukacie odpowiedzi na te oraz inne pytania - zapraszam do zapoznania się z dalszą częścią recenzji, w której z pewnością znajdziecie wszystkie przydatne informacje na temat tej książki. Libby była kiedyś "najgrubszą nastolatką w Ameryce". Od tamtego czasu znacząco schudła jednak nadal swoją tuszą widocznie odstaje od swoich rówieśników. Wszyscy widzą w niej tylko grubą, nieszczęśliwą dziewczynę, nikt jednak nie stara się zrozumieć z jakiego powodu popadła w tak poważne problemy. Po śmierci mamy Libby zajadała się w czterech ścianach swojego domu, a jedzenie pomagało jej przezwyciężyć stres i smutek. Teraz bohaterka chce wrócić do normalnego życia - jest gotowa na szkołę, nowych przyjaciół oraz miłość, ale szybko okazuje się, że nie wszystko potoczy się tak kolorowo jak z początku mogło jej się wydawać. Jack to popularny i bardzo lubiany uczeń, jednak przez całe swoje życie ukrywa przed najbliższymi pewien sekret. Chłopak nie jest w stanie rozpoznawać twarzy - nawet rodzeni bracia wyglądają dla niego jak całkiem obcy ludzie. Każdy dzień jest dla niego trudny, nie dość, że musi zmagać się z dziwnym zaburzeniem, to jeszcze nie może zrobić nic co choć trochę zdradziłoby jego przypadłość. Jack i Libby, połączeni okrutną licealną zabawą, spotykają się na szkolnej terapii. Początkowa złość ustępuje miejsca zainteresowaniu, a bohaterowie chcą dowiedzieć się o sobie czegoś więcej. Wkrótce odkrywają, że im więcej czasu spędzają ze sobą, tym mniej czują się samotni i niepotrzebni. W jakim kierunku będzie zmierzać ich trudna relacja? Fabuła książki jest bardzo ciekawa i niezwykle oryginalna. Przede wszystkim dobrym pomysłem okazało się połączenie problemu nadwagi głównej bohaterki z przypadłością nierozpoznawania twarzy. O ile z nadwagą i dodatkowymi kilogramami spotykałam się już wielokrotnie zarówno w literaturze jak i prawdziwym życiu, tak choroba powodująca niemożność rozpoznawania rysów twarzy była dla mnie ogromną zagadką i zaskoczeniem. Nigdy nie podejrzewałam jak trudna musi być codzienność człowieka, który nie jest w stanie zapamiętać nawet swoich najbliższych. Autorka poruszyła również bardzo ważny temat braku akceptacji ze strony rówieśników, z którym zmaga się duża część dzieci i młodzieży. W tak młodym wieku jedną z rzeczy, które nabierają ogromnego znaczenia jest właśnie akceptacja i poczucie przynależenia do jakiejś grupy, a kiedy tego brakuje pojawiają się problemy z depresją czy innymi poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Cieszę się, że Jennifer Niven odważyła się ukazać czytelnikom jak wielką krzywdę mogą wyrządzić innym ludziom nasze słowa. Myślę, że każdy człowiek powinien mieć świadomość, że odpowiednio dobrane słowa stają się bronią, która rani bardziej niż niejeden nóż i żyletka. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani i przedstawieni. Całą historię poznajemy z dwóch perspektyw - Jack'a i Libby, dzięki czemu możemy jeszcze bardziej zagłębić się w toczące się wydarzenia, a także przekonać się jakie uczucia i emocje targają zarówno męskim jak i żeńskim głównym charakterem. Postacie wywołują w nas całą masę pozytywnych emocji. Chyba nie było momentu, w którym ich zachowanie bądź decyzja jakoś szczególnie by mnie zirytowały. Nie można zaprzeczyć, że bohaterowie książki "Podtrzymując wszechświat" są barwni i bardzo charakterystyczni. Jennifer Niven stworzyła osobowości, które mogą stać się wzorem dla młodych i zagubionych nastolatków zmagającymi się z brakiem akceptacji ze strony rówieśników. Autorka posługuje się prostym i lekkim językiem. Od razu widać, że jest to powieść skierowana przede wszystkim do młodzieży, jednak uważam, że również starsi czytelnicy mogą się z niej wiele nauczyć. Jennifer Niven potrafi z zachwycającą lekkością opisywać trudne tematy i ciężkie doświadczenia głównych bohaterów, co sprawia, że z jednej strony jest to niesamowicie przystępna lektura, ale także bardzo pouczająca i wartościowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2017 o godz 12:10 Anonim dodał recenzję:
Libby była niegdyś okrzyknięta mianem „Najgrubszej Nastolatki Ameryki”. Załamana po śmierci matki i pozostawiona sama sobie, przez strawionego żałobą ojca, dziewczyn zajadała swój smutek. Teraz pełna nadziei i determinacji wraca do liceum, żeby mierzyć się z podłymi nastolatkami, którzy drwią z jej tuszy. Nieakceptowana i skreślana na samym wstępie jest typową szarą myszką. Jack jest tym popularnym i lubianym uczniem. Zabawny, przystojny i niebagatelnie inteligentny chłopak musi codziennie walczyć ze swoim mózgiem, który nie jest w stanie rozpoznawać twarzy. Z tego powodu nastolatek w miarę możliwości dystansuje się od innych. Wkrótce przepełnieni wściekłością lądują razem na szkolnej terapii, a to wszystko wina okrutnego żartu, jaki im zrobiono. Dzięki temu wydarzeniu tych dwoje ma okazję nieco się do siebie zbliżyć i lepiej poznać. Jennifer Niven po raz kolejny zaserwowała nam niezwykle poruszającą i emocjonalną powieść. Historia przez nią stworzona przytłacza swoją brutalną szczerością. Fabuł jest wierną kopią rzeczywistości, w której żyjemy. Ubarwieniem powieści jest delikatny i subtelny wątek miłosny, który chwyta za serce. Opisywane przez autorkę wydarzenia mogłyby zaistnieć w naszym świecie i wcale nie byłyby tak dalekie od prawdy. Realistyczna kreacja postaci sprawia, że są one bliskie czytelnikowi już od pierwszych stron. Jennifer umożliwiła nam poznanie i przywiązanie się do dwójki głównych bohaterów, w równym stopniu dzieląc narrację pomiędzy tą dwójką. Tą książką Niven pokazuje, jak ciężko jest zacząć życie od nowa. Że mimo chęć i ogromnych starań, nie da się zacząć z czystą kartą, bo ludzie nie zapominają i za każdym razem przypinają starą etykietkę, która to uniemożliwia. Jednak warto się nie poddawać i zapełniać kolejne karty życia. Historia Libby i Jacka jest naprawdę istotna i wartościowa, czym mocno odcisnęła się w moim sercu i pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-10-2017 o godz 19:08 Paulina Lipka-Bartosik dodał recenzję:
Wbrew temu, co lansuje większość powieści (a już zwłaszcza tych z nurtu New Adult), nikt z nas nie jest idealny, a o wartości człowieka decyduje coś więcej niż tylko ładna buzia i zgrabna sylwetka. Dlaczego więc autorzy książek uparcie przekłamują rzeczywistość, a każdy ich bohater jest piękniejszy od samego Apolla? Dlaczego to urodziwi są popularni, a ci nieco mniej żyją w ich cieniu, non stop pilnując, by za bardzo się nie wychylać? I czy ktokolwiek ma prawo do krytykowania innej osoby tylko dlatego, że ta nie spełnia jego absurdalnych oczekiwań...? Całe szczęście, że istnieją jeszcze pisarze, którzy nie boją się mówić o otaczającej nas wszystkich niesprawiedliwości. Pisarze tacy jak Jennifer Niven, która kolejny już raz staje w obronie słabszych i prześladowanych; tych, którzy nie potrafią ( czy nie mogą) samemu się obronić. Libby Strout, niegdyś okrzyknięta jakże zaszczytnym mianem "najgrubszej nastolatki Ameryki", postanawia w końcu zacząć żyć - tak naprawdę. Pozbierać się po śmierci matki, wyczołgać spod żalu owdowiałego ojca, pójść do szkoły, tańczyć do utraty tchu i się zakochać. Libby wciąż waży za dużo, ale lubi siebie i całkowicie akceptuje. Problem w tym, że inni tego nie potrafią. Jack Masselin jest kimś. Jest popularny, jest modny, jest zabawny i przystojny. A w każdym razie tak uważają inni. Problem w tym, że nikt tak naprawdę go nie zna i nikt nie wie, że od kilkunastu lat, cierpiąc na prozopagnozję, żyje wśród obcych. Kiedy szkołę opanuje idiotyczna zabawa, a Libby stanie się jej ofiarą, te dwie różne - i pozornie nie mające ze sobą nic wspólnego - osoby znajdą się na jednej orbicie i przekonają, że Lis miał jednak rację. Że - jakby szumnie to nie brzmiało - najważniejsze jest to, co niewidoczne dla oczu. W 2015 roku Jennifer Niven szturmem zdobyła serca polskich czytelników swoimi "Wszystkimi jasnymi miejscami", a jej Finch w oczach wielu stał się symbolem depresji wśród nastolatków. Byłam jedną z osób, które dość mocno odchorowały tę książkę, a samą Niven - jako autorkę - obdarzyły bezgranicznym wręcz zaufaniem. Kiedy więc Bukowy Las ogłosił wydanie jej drugiej powieści, "Holding up the universe", moja radość sięgnęła zenitu, a serce niemal wyskoczyło z piersi. Wiedziałam, że już samo nazwisko "Niven" gwarantuje niesamowitą i niebanalną lekturę, i że kolejna jej książka (tak jak fenomenalna poprzedniczka) na długo zostanie mi i w głowie, i w serduchu. Czy się pomyliłam? Ha. Pewnie, że nie ;) "Podtrzymując wszechświat" to zupełnie inna niż "Wszystkie jasne miejsca" książka. Zgoda, wciąż mówi o sprawach ważnych; o tym, co istotne dla młodego, dopiero kształtującego swoją osobowość człowieka, ale jej wymowa jest skrajnie różna. O ile "All the bright places" porównać można do emocjonalnego kataklizmu, pełnego bólu, rozpaczy i tragedii, o tyle "Holding up the universe" jest słońcem, które wychodzi po burzy. Mimo poruszanych - niełatwych przecież! - tematów, jest pełna optymizmu i niesie nadzieję na to, że każdy z nas znajdzie kiedyś swoje idealne miejsce w świecie. Podnosi na duchu i daje siłę, pokazuje jak żyć wśród ludzi, którzy nas nie akceptują i nie rozumieją. Niven odkrywa też brzydką i niewygodną prawdę - boimy się tego, co jest inne i nieznane, a strach ten często przekuwamy w agresję i słowne docinki. Trafnie charakteryzuje szkolną hierarchię i płytkie "wartości", które liczą się dla wielu młodych osób i tworzy galerię barwnych postaci. Jej Libby zasługuje na głośne brawa, właśnie takiej bohaterki ( a nawet "Bohaterki" ;) ) brakowało mi w literaturze młodzieżowej. Libby nie jest idealna. Ma za dużo tu i tam, a kilka lat temu przeżyła coś, przez co niektórzy zapadliby się ze wstydu pod ziemię. Straciła też mamę, a jej powrót do szkoły nie jest łatwy - zewsząd otaczają ją łatki "grubej zdziry" czy "grubaski". Libby ma jednak coś, czego brakuje innym - zna swoją wartość. Jest silna, przesympatyczna i utalentowana, i ze wszystkich sił próbuje pokazać to innym. Pamięta przy tym o jednym - "nigdy nie przestawaj być sobą". Wierzę, że stanie się wzorem dla każdej niepewnej siebie dziewczyny, wynajdującej w sobie miliony coraz to nowych kompleksów; że w końcu uświadomi im, że jesteśmy piękne, kochane i chciane. Wszystkie. Bez wyjątku. Jeśli chodzi o główną postać męską, Jacka Masselina, powiem tylko OCH. Cudowny. Inteligentny. I wrażliwy - chociaż akurat to skrzętnie ukrywa pod maską cwaniaka i aroganta. Kreuje się na osobę, którą widzieć chce w nim grono jego zidiociałych szkolnych kolegów, w gruncie rzeczy jest jednak zagubiony, przygnębiony i przygnieciony ciężarem swojego schorzenia, z którego to - w obawie o utratę godności? - uczynił swój największy sekret. Choć gra wesołka, tak naprawdę jest postacią tragiczną, noszącą przez całe życie maskę, którą jakimś cudem udaje się zerwać Libby. Uczy się samoakceptacji od dziewczyny, której nie akceptuje nikt poza nią samą, w międzyczasie ucząc tego i nas. Podsumowując? Jestem zachwycona. Jennifer, błagam, pisz więcej! ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-10-2017 o godz 16:35 SzkolnyKlubRecenzent dodał recenzję:
Autorem książki pt. „Podtrzymując wszechświat” jest Jennifer Niven. Urodziła się 14 maja 1968 r. Napisała już wiele świetnych książek. Jedną z nich jest na przykład bestsellerowa i uwielbiana przez młodych czytelników powieść „Wszystkie jasne miejsca”. „Podtrzymując Wszechświat” opowiada o znajdowaniu osoby, która widzi cię takim, jakim jesteś naprawdę. Jest to powieść młodzieżowo-obyczajowa. Jest to książka o dziewczynie, jeszcze niedawno nazywanej „najgrubszą nastolatką w Ameryce”, która zmaga się z codziennymi problemami oraz ze złośliwościami ze strony rówieśników. Jednak nikt tak naprawdę nie zna Libby i powodu, dlaczego tak przytyła. I o chłopaku, który jest lubiany i popularny, jednak ma problemy z rozpoznawaniem twarzy, czego nikt nie wie, nawet jego rodzice. Jack i Libby przez głupią licealną zabawę trafiają na terapię szkolną i odkrywają, że im więcej czasu ze sobą spędzają, tym mniej samotni się czują. Powieść uczy nas, że dobrze widzi się tylko sercem. Nie wolno oceniać ludzi po tym, jak wyglądają, ponieważ po poznaniu ich może się okazać, że staną się dla nas bardzo ważni. A my dzięki tej znajomości, staniemy się o wiele szczęśliwsi. Czytaj dalej: http://www.szkolnyklubrecenzenta.pl/2017/10/podtrzymujac-wszechswiat-jennifer-niven.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-10-2017 o godz 08:59 Vinga dodał recenzję:
Są takie książki, które przykuwają uwagę tytułem, okładką, tematem, czasami nazwiskiem autora. „Podtrzymując wszechświat” przyciągnęło mnie dosłownie wszystkimi wymienionymi elementami. Najnowsza książka autorki „Wszystkich jasnych miejsc”, która porusza po raz kolejny ważne i trudne tematy… po prostu nie mogłam przejść obojętnie, gdy dowiedziałam się o jej publikacji. Na samym początku muszę napisać, że książka Jennifer Niven jest poruszająca i prawdziwa do bólu. Przede wszystkim temat, który opisuje, nie jest chyba obcy – czy bezpośrednio, czy pośrednio – nikomu z nas i nie chodzi mi tu tylko o problemy z nadwagą Libby, czy zaburzenie, na jakie cierpi Jack, ale o to, co ich spotyka, czyli nierozumienie, wyszydzanie, brak akceptacji rówieśników. Libby, mimo że zrzuciła już tyle kilogramów, nadal pozostaje dziewczyną z nadwagą, na którą każdy wskazuje palcami. Jej życie od śmierci matki nie było łatwe, zwłaszcza że doświadczyła już od najmłodszych lat niesprawiedliwego traktowania przez rówieśników, ale mimo wielu strasznych momentów w życiu, dziewczyna nadal się nie poddaje i w końcu zaczyna walczyć o siebie jeszcze bardziej. Właśnie w tym etapie swojego życia poznaje Jacka, który wydaje się, że jest typowym popularnym i pewnym siebie nastolatkiem, tymczasem zmaga się w samotności z czymś, czego nawet do końca nie jest w stanie zrozumieć – od dziecka nie potrafi rozpoznawać twarzy ani swoich bliskich, ani nawet własnej. Zarówno on, jak i Libby noszą w sobie pokłady złości, goryczy, smutku… I muszę przyznać, że właśnie opisaniem tak żywo, realistycznie tych wszystkich ich przeżyć, zdarzeń z ich udziałem, ich przemyśleń, ujęła mnie książka. Poza tym rzeczywistość, którą maluje nam pani Niven jest nie tylko realistyczna, ona jest całkowicie prawdziwa, bo właśnie w takiej rzeczywistości żyjemy my. Dlatego powieść wydaje się tak bliska, bo rozgrywa się właśnie na naszych oczach, gdzie każda napotkana osoba może być kolejną Libby lub Jackiem, których tylko wytyka się palcami lub śmieje się z nich w ukryciu. Bo czy nie to robi zawsze nasze społeczeństwo, jeśli coś jest inne, jeśli się za bardzo wyróżnia albo jeśli nie pochwala tego, jak wygląda czy co robi druga osoba? Właśnie w ten sposób zostały połączone nawet losy bohaterów – przez okrutną szkolną grę, która była akurat w modzie, więc wszyscy rówieśnicy Libby i Jacka o niej wiedzieli. Jennifer Niven pokazuje nam historię, która potrafi naprawdę boleśnie ukłuć nasze serca. Ale poza tym opowiada, że cokolwiek by się nie działo, zawsze znajdą się osoby, którym nie będziemy w stanie dogodzić, że zawsze znajdzie się ktoś, kto nas skrytykuje, ale to nie znaczy, że mamy się poddawać. Stara się nakreślić obraz, w którym wyszydzanie czy ignorowanie osoby z jakimkolwiek problemem wcale nie jest wyjściem i pokazuje, że jest to tylko wyraz tchórzostwa, czasami może być nawet próbą samoobrony, ale niczego to nie usprawiedliwia. Stara się też przekazać, że niezależnie od tego, co mówią inni, każdy z nas jest chciany, lubiany i kochany – czy to przez przyjaciół, przez rodziców, przez drugie połówki. I właśnie takie zadanie zapewne ma historia Libby i Jacka, takie zadanie ma ta książka: pokazać, że akceptacja i miłość to coś, na co zasługuje każdy. Dlatego z całego serca zachęcam Was do sięgnięcia po „Podtrzymując wszechświat”. Jest to jedna z tych lektur, do której myślami będziecie wracać jeszcze długo po odłożeniu książki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-10-2017 o godz 14:23 Magdalena Mrózek dodał recenzję:
Jennifer Niven swoją książką Wszystkie jasne miejsca została głosem dzieci czy młodzieży, których życie nie jest idealne. Pozwoliła im powiedzieć o swoich problemach i ich wysłuchała. Jest swego rodzaju opoką dla nieszczęśliwych ludzi. Pomijając to, że jest dobrym człowiekiem, który nie stwierdził, że jego rola skończyła się na napisaniu poruszającej książki, jest ona również genialnym autorem, który kolejny raz pokazał nam jak powinno pisać lektury dla ludzi młodych. Sięgając po książkę Podtrzymując wszechświat musimy być przygotowani na wiele wylanych łez oraz całkowitą rozpacz kiedy przewrócimy ostatnią stronę tej pozycji. Nie chodzi mi tutaj o wątek fabularny - jego końcówki nie mam zamiaru wam zdradzać. Chodzi o to, że kończąc czytać tę książkę, ciężko uwierzyć że to już musi być koniec. Książki Jennifer Niven nie mają zaskakujących zwrotów akcji czy dramatycznych scen. Są proste, skupiają się na uczuciach młodzieży i ich sposobie na przetrwanie młodzieńczych lat. Jednak ta prostota i próba zrozumienia najdalszych zakątków ludzkich umysłów i serc jest sposobem na zdobycie czytelnia, który nie tylko pozna treść dzieła, lecz także ją poczuje. Autorka złożyła ze sobą dwa nietypowe przypadki życia. Swego czasu “najgrubsza nastolatka w Ameryce” poznaje chłopaka, który od szóstego roku życia zmaga się z prozopagnozją. Wydaje się, że tych dwoje mało co może połączyć, wręcz że powiązanie tych dwóch problemów ze sobą jest niefortunne. Sama sądziłam, że z takiej książki może wyjść raczej komedia, a nie poruszająca powieść young adult jakiej oczekiwałam po nazwisku na okładce. Jednak znów muszę przyznać się do błędu. Ten sposób na przedstawienie problemu otyłości i jej odbioru przez społeczeństwo, który dotyczy większości nas lub w jakiś sposób jest nam bliski, w połączeniu z dość nietypową chorobą jaką jest prozopagnozja, daje nam odczuć, że każdy problem jest tak samo ważny. Czy to schorzenie, które sprawia, że nie poznajemy własnych rodziców czy problem z otyłością, smutkiem, a nawet samotnością. Każda taka sytuacja ma taką samą wartość i nie powinno się oceniać na jej podstawie ludzkiego życia. Treść Podtrzymując wszechświat pokazuje, że świat jest niesprawiedliwy i okrutny, jednak dopóki my sami będziemy go za takiego uważać. Zawsze będzie istniał ktoś, kto ma coś niepochlebnego do powiedzenia na twój temat. Cała sprawa tkwi w tym, jak sobie z taką osobą poradzisz. Książka Jennifer Niven zdecydowanie spodoba się młodzieży w każdym wieku. Jest poruszająca, zabawna oraz przede wszystkim edukacyjna. Mamy też w niej romans i trochę typowych nastoletnich spraw, tak że z pewnością nie będziecie czuć, że czegoś w niej brakuje. Jest to też dobra lektura dla rodziców, ponieważ w rzetelny sposób pokazuje co dzieje się w nastoletnim sercu i umyśle. Niewielu autorów potrafi tak dobrze oddać charakter osób młodszych jak autorka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-10-2017 o godz 15:17 kasiasaulewicz dodał recenzję:
"Wszystkie jasne miejsca" bardzo mi sie podobały więc sięgnęłam po kolejną książkę tej autorki jak tylko wyszła. Niestety trochę się zawiodłam. Tenaty poruszane w książce są bardzo ciekawe, zwłaszcza dla mnie jako przyszłego psychologa. Jednak główni bohaterowie trochę mnie irytowali, byłam pezygotowana na to, że książka opowiada o nastolatkach, ale niektóre ich zachowania czy przemyślenia były miejscami zbyt dziecinne. Jako całokształt czyta się szybko i przyjemnie. Ale ja oczekiwałam czegoś więcej niż przyjemnej lektury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Misja 100 Morgan Kass
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Escape Room Goldin Megan
31,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szukając Alaski Green John
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Papierowe miasta Green John
35,99 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 29 sekund Logan T.M.
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kłamstwa Logan T.M.
36,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa 19 razy Katherine Green John
31,99 zł
34,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jak zostać pisarzem. Podręcznik dla przyszłych autorów Opracowanie zbiorowe
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Byłam tu Forman Gayle
31,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Mów do mnie Belasco Sonia
30,39 zł
37,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pod presją Falkoff Michelle
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Goodbye Days Zentner Jeff
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Cała prawda Gemeinhart Dan
26,49 zł
29,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pasażerka Bracken Alexandra
32,99 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Speak Anderson Laurie Halse
29,49 zł
32,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ponad wszystko Yoon Nicola
31,49 zł
35,00 zł
strona produktu - rekomendacje Wina Mayo Simon
35,49 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.