Podróż Cilki (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (7): Cena:

Oferta empik.com : 24,10 zł

24,10 zł 37,90 zł (-36%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Morris Heather Książki | okładka miękka
24,10 zł
asb nad tabami
Morris Heather Książki | okładka miękka
22,20 zł
asb nad tabami
Orwell George Książki | okładka miękka
9,94 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Podróż Cilki

Czytałeś bestseller Heather Morris pod tytułem „Tatuażysta z Auschwitz”? Jeśli tak, to poznałeś już Cilkę Klein, która przez trzy lata przebywała w obozie Auschwitz-Birkenau. Co ją czekało po wyzwoleniu obozu koncentracyjnego? Tego dowiesz się z książki „Podróż Cilki”. Co stało się z bohaterką?

Z deszczu pod rynnę

Tak w skrócie można określić sytuację, w jakiej znalazła się Cilka. Tytułowa bohaterka książki „Podróż Cilki” po wyzwoleniu Auschwitz miała 19 lat i trafiła do sowieckiego łagru, gdzieś w głębi mroźnej Syberii. Jej nadzieja na wolność rozgorzała w sercu w styczniu 1945 roku, ale szybko zgasła. Los okazał się przewrotny, a jak dowiesz się z opowieści snutej przez Heather Morris, Cilka została oskarżona przez komunistyczne władze o kolaborację z wrogimi, nazistowskimi Niemcami. W związku z tym władze radzieckie skazały ją na 15 lat życia w łagrze.

Życie bywa niesprawiedliwe

Cilka już będąc w obozie w Auschwitz, wykazywała się odwagą. Była dzielna, pomimo młodego wieku. Tatuażysta z Auschwitz był pod wielkim wrażeniem jej hartu ducha. Niestety, po wyzwoleniu obozu nie czekało na nią nic dobrego. Cierpienia spowodowane utratą rodziny, widokiem śmierci, rozpaczą współosadzonych i wszechobecnym głodem nie skończyły się po zakończeniu wojny.

Wtedy rozpoczęła się kolejna „Podróż Cilki”, tym razem z Oświęcimia na Syberię. Kobieta znów jest w obozie, znów musi cierpieć. Jednak jak się przekonasz, Cilka nie traci wiary w to, że wszystko będzie dobrze. Nawet w największych ciemnościach spowodowanych beznadzieją łagru sowieckiego, zachowuje odwagę, współczucie i po prostu człowieczeństwo. Co ją czeka? Czy przetrwa pracę w łagrze? Poznaj jej losy!

Tytuł: Podróż Cilki
Autor: Morris Heather
Tłumaczenie: Gucio Kaja
Wydawnictwo: Wydawnictwo Marginesy
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-01-15
Rok wydania: 2020
Forma: książka
Indeks: 34017401
 
średnia 4,3
5
216
4
83
3
33
2
13
1
19
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
135 recenzji
3/5
09-02-2020 o godz 13:15 Sylwia K. dodał recenzję:
“Podróż Cilki” autorstwa Heather Morris to kontynuacja bestsellerowego “Tatuażysty z Auschwitz”. Poprzednia książka autorki wywołała spore zamieszanie, doniesienia o rewelacyjnych wynikach sprzedaży i opinie zachwyconych czytelników przeplatały się mocnymi głosami krytyki ze strony ludzi i instytucji oburzonych historycznymi przekłamaniami i nieudolnym oddaniem obozowej rzeczywistości. Przyznaję, że ja sama należałam do grupy tych zniesmaczonych, mimo to zdecydowałam się sięgnąć po kolejną książkę autorki i przesłuchałam ją na Legimi. Ciężko mi ją ocenić. Nie mogę powiedzieć, że zrobiła na mnie na tyle dobre wrażenie, że komukolwiek bym ją poleciła. Ostatnio wydawanych jest tyle świetnych pozycji w tematyce obozowej, że warto sięgnąć po coś naprawdę dobrego i rzetelnie napisanego. Nie powiem jednak, że to książka zła. Z pewnością spodoba się tym, których zachwycił “Tatuażysta”. Wydaje mi się lepsza niż poprzednia część, ale może to po prostu kwestia tego, że podeszłam do niej z innym nastawieniem, jak do literackiej fikcji, a nie literatury faktu.Tym razem autorka zastrzega to już we wstępie, i bardzo dobrze. Inną sprawą jest też to, że o radzieckich obozach pracy wiem znacznie mniej, niż o nazistowskich obozach koncentracyjnych, dlatego ewentualne błędy nie kłuły mnie tak w oczy, jak te w “Tatuażyście”. Nie wiem, czy to kwestia jedynie powyższych rzeczy, czy też poprawie uległ również styl autorki, tak czy inaczej “Podróż Cilki” czytało mi się lepiej. Mimo, że książka jest kontynuacją historii, którą autorka opisała w swoim debiucie, można ją spokojnie przeczytać bez znajomości pierwszej części. Opowiada o losach Cecilii “Cilki” Klein, młodej dziewczyny, która po trzech latach spędzonych w Auschwitz (gdzie poznała Tatuażystę i jego ukochaną Gitę, których momentami wspomina), zamiast odzyskać wolność, zostaje skazana za kolaborację z nazistami na 15 lat pracy w łagrze. Piekło rozpoczyna się na nowo, a bohaterka znów będzie musiała walczyć o przetrwanie, przytłoczona nie tylko swoją obecną sytuacją, ale też dręczącymi ją wspomnieniami z przeszłości i poczuciem winy. Jak na taką tematykę, jest to książka dość łatwa w odbiorze, szybko się ją czyta, powiedziałabym, że jest nawet całkiem...lekka...co może stanowić jej zaletę, ale dla mnie jest sporą wadą, bo po raz kolejny dostajemy obóz w wersji light, gdzie wprawdzie dzieją się straszne i smutne rzeczy, ale w sumie nie jest tak źle. Mnie to mierzi. Postać głównej bohaterki jest też dla mnie dość irytująca, autorka trochę przesadziła i momentami kreuje ją na niemalże świętą. Bohaterstwo i poświęcenie często dużo bardziej wybrzmiewa przy niewielkiej ilości słów, gdy jest nie do końca oczywiste i można je dostrzec między wierszami, niż gdy jest nachalnie podkreślane. Od czasu do czasu Cilka robi coś zakazanego, na przykład wynosi leki, dowiadujemy się też, że w Auschwitz przetrwała dzięki swej urodzie i sypianiu z nazistami, ale wszystko to jest opisane w sposób, który trąci brakiem realizmu a z bohaterką według mnie ciężko się utożsamić. Sama historia Cilki, kobiety, która rzeczywiście istniała, historia jakby nie było jednak oparta na faktach, według mnie jest niesamowicie ciekawa, szkoda tylko, że nie opisał jej ktoś inny. Przeczytałam, że sam pasierb Cilki zdecydowanie odciął się od książki, którą uznał za krzywdzącą i obrażającą pamięć macochy. Centrum Badań Muzeum Auschwitz, już przy okazji poprzedniej części podważyło prawdopodobieństwo romansu Cilki z komendantem obozu, a tu ten wątek znów się pojawia i stanowi bardzo ważny element. Po co? Nie rozumiem, czemu autorka nie wymyśliła zupełnie fikcyjnej postaci, żeby sobie pofantazjować na temat jej losów. Nie wiadomo, co tu jest prawdą, co fikcją, tę lekcję trzeba odrobić samemu, a nie każdemu będzie się chciało. Zupełnie nie rozumiem, jaki jest sens tworzenia fikcji literackiej, gdy ma się gotową świetną historię do opisania i mnóstwo źródeł, z których można czerpać, włączając w to żyjących krewnych. Historie ocalałych, ludzi którzy przeszli przez piekło, o którym żaden ze zwykłych czytelników na szczęście nie ma zielonego pojęcia, bo tego nie doświadczył, nie wymagają ubarwień. Wymagają jedynie bycia wysłuchanymi i potraktowanymi z szacunkiem. Jeśli uważacie, że “Tatuażysta z Auschwitz” to świetna książka, śmiało sięgnijcie po jej kontynuację, nie zawiedzie Was. Jeśli natomiast tak jak ja, chcecie tylko sprawdzić, czy autorka wyciągnęła lekcję z debiutu i zrobiła lepszy research, możecie sobie odpuścić. Każdego zainteresowanego tematyką obozową zachęcam natomiast do sięgnięcia po pozycje autorów, którzy do opisywanych przez siebie ludzi i ich dramatycznych historii podeszli rzetelnie i z należytym szacunkiem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
26-01-2020 o godz 18:42 Magdalena Pudło dodał recenzję:
"Podróż Cilki" to opowieść o dziewczynie, która doświadczyła w życiu zbyt wiele zła. Godna podziwu jest jej postawa - nie złamała się nigdy, nawet w najgorszych chwilach. Miała w sobie wielką wolę życia i przetrwania. Należy jednak zaznaczyć, że nigdy nie walczyła o poprawę swojego losu. Jeśli kiedykolwiek poprosiła o przysługę, to nigdy dla siebie. Ratowała przyjaciół, pomagała innym kobietom w obozie przynosząc im dodatkowe porcje jedzenia. Była po prostu dobra. Muszę przyznać, że bardzo polubiłam Cilkę. Lubię takie postaci - twarde kobiety. Cilka była może nawet zbyt twarda. Żyła w czasach i warunkach, których my dziś nie jesteśmy sobie w stanie nawet wyobrazić. Nigdy nie narzekała na swój los, nigdy się nie poddała - zawsze z podniesioną głową przyjmowała razy, jakimi policzkowało ją życie. Podczas długiego pobytu na Syberii dziewczynie przytrafiło się także wiele dobrych, pozytywnych zdarzeń. Zawarła przyjaźnie na całe życie i znalazła wielką miłość. Jest jednak pewne ale, którego nie sposób pominąć. Nie mogę pozbyć się wrażenia, że Cilka była jak przysłowiowy kot, który zawsze spada na cztery łapy. Nigdy o nic nie prosiła, a jednak udawało jej się dostać lepszą pracę, być lepiej traktowaną i nie doświadczać tak wielu cierpień co inni. Jej los, bynajmniej w Workutłagu, jawi się niemalże jako idylliczny obrazek. A przecież to obóz pracy na Syberii! Ciężkiej, tytanicznej pracy w nieludzkich warunkach - na ogromnym mrozie, w panujących niemal cały rok ciemnościach i ponurej aurze. Autorka zaznaczyła, że ta opowieść to w większości fikcja literacka i chyba można stwierdzić, że wyobraźnia poniosła ją nieco zbyt mocno. Dużym atutem powieści jest to, że opowiada ona o silnych, niezłomnych kobietach, które walczą o swoje życie, o to, aby opuścić obóz żywymi i móc powrócić do swojego życia, swoich rodzin i żyć. Nie tylko Cilka jest waleczna i zdeterminowana. Wszystkie kobiety, które poznajemy w tej opowieści, mają twarde charaktery, są może nawet twardsze od głównej bohaterki, ponieważ nie mają tak wielu przywilejów co ona. A mimo to nie poddają się i stawiają czoła wszystkiemu, co je spotyka. Jedną z ciekawszych postaci jest tutaj Józia, młodziutka dziewczyna, którą Cilka poznaje w wagonie którym jadą do obozu. Jest strasznie zagubiona i nie potrafi poradzić sobie z tym, że trafiła w tak nieludzkie miejsce. Cilka stara się wspierać ją na każdym kroku i być dla niej najlepszą przyjaciółką, jednak i to nie pozwala uniknąć konfliktów między kobietami. Ostatecznie jednak Józia, za sprawą tego co ją spotkało w obozie, otrząsa się i zaczyna inaczej patrzeć na życie. Myśląc o "Podróży Cilki" automatycznie nasuwa się porównanie jej do "Tatuażysty z Auschwitz". Po pierwsze chciałabym zauważyć, że nazwanie opowieści o Cilce kontynuacją Tatuażysty jest jednym wielkim nieporozumieniem. Sama dałam się złapać w tę pułapkę - sądziłam, że skoro to kontynuacja, to muszę przeczytać najpierw pierwszą powieść autorki. Nie, absolutnie nie. Słowo kontynuacja, zapisane przecież na samej okładce "Podróży Cilki" jest tutaj co najmniej niestosowne. To zwykły chwyt marketingowy i założę się, że osób, które pomyślało tak samo jak ja jest całe mnóstwo. To bynajmniej nie jest kontynuacja. Faktycznie, książka rozpoczyna się w momencie, w którym obóz w Auschwitz zostaje wyzwolony, ale po pierwsze - "Tatuażysta z Auschwitz" został definitywnie zakończony, poznaliśmy przecież dokładne losy Lalego aż do momentu jego śmierci, co samo w sobie już świadczy o tym, że ta historia nie może być kontynuowana. "Podróż Cilki" to zatem odrębna opowieść, którą bez problemu można przeczytać nie znając "Tatuażysty z Auschwitz". I jeśli mam być szczera, czytając ją czułam się nieco jakbym jadła odgrzewanego kotleta. Cilka ma bardzo wiele wspólnego z Lalem Sokołowem, więcej niż można by przypuszczać. Wykonuje rzecz jasna inną pracę, ale szczegóły takie jak mnóstwo szczęścia, trafienie na dobrych współpracowników, pakowanie się w kłopoty czy chęć pomagania innym są takie same. Po prostu Cilka jest damską wersją Lalego. O ile więc "Tatuażystę..." przeczytałam jednym tchem i bardzo spodobała mi się ta książka, o tyle "Podróż Cilki" mnie zmęczyła, bo pewne rzeczy stawały się przewidywalne. Niemniej jednak uważam, że "Podróż Cilki" to ciekawa, warta przeczytania powieść, która może się spodobać. Zalecałabym jedynie większą przerwę między lekturą "Tatuażysty" a "Cilki", bo czytając je jedna po drugiej, jak zrobiłam to ja, można poczuć znużenie i zniechęcenie powtarzalnością fabuły. Pełna recenzja dostępna na blogu Małe i wielkie czytanie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-01-2020 o godz 17:53 Carmen dodał recenzję:
„Podróż Cilki” Heather Morris to kontynuacja „Tatuażysty z Auschwitz”; książki, którą uważam za jedną z lepszych, jeśli chodzi o tematykę obozową, choć postawiono względem niej sporo zarzutów, jeśli chodzi o autentyczność. Ale czy mimo wszystko drugi tom był równie mocny? Mam ogromne zaufanie do Wydawnictwa Marginesy, dlatego nie miałam większych obaw. Wyznaczyłam spokojniejszy dzień i oddałam się nie tylko lekturze, ale i refleksjom. Cilka zostaje wyzwolona z piekła, ale tylko na chwilę, ponieważ jej decyzje okazują się mieć straszne konsekwencje. Rosjanie nie rozumieją postępowania ani tłumaczeń18-latki, dlatego zsyłają ją na Syberię. Danie i odebranie nadziei było dla młodziutkiej dziewczyny mocnym ciosem, ale los szykował dla niej coś znacznie gorszego. Książka ta to pomieszanie faktów z fikcją. Zarówno na szczeblu fabuły jak i bohaterów. Warto o tym wspomnieć! Z jednej strony książki tego typu działają na wyobraźnię, kreują jakiś obraz, ale czy to jest takie dobre? Posiadanie świadomości, że część to fikcja… ale właściwie która część? Jak uporządkować nabyte informacje, by obraz był jak najbardziej zbliżony do prawdy? Dlatego też bardziej skupiałam się na stronie emocjonalnej. Na strachu, lękach, woli walki. Myślę, że na tym skupić się najlepiej. Spróbować choć w ułamku przeżyć to, co przeżywali niegdyś więźniowie obozów. Ale najbardziej rzuca się w oczy kwestia dylematów. Cilka nieustannie zmuszana była do podejmowania trudnych decyzji – by jeden miał lepiej, drugi musiał mieć gorzej. Czy bylibyście w stanie wykrzesać z siebie siłę, by przetrwać, i jeszcze patrzeć w oczy tym, którym odebraliście szansę na przeżycie/pozwoliliście żyć w bólu? Czym się kierować w takich chwilach? Co zrobić, by sumienie pozwoliło jako tak funkcjonować? Czytałam, rozmyślałam i zastanawiałam się, jak odpowiedzieliby na to specjaliści od ludzkiej psychiki. W sytuacji zagrożenia życia człowiek jest w stanie robić różne rzeczy, ale jak to potem odbija się na jego potencjalnym, dalszym życiu? Oprócz historii głównej bohaterki, książka przybliża również życie jej współwięźniarek oraz funkcjonowanie obozu pracy przymusowej w ZSRR. Przedstawia głównie jego mroczną stronę, ale w każdej ciemności zawsze znajdzie się odrobina światła. I to właśnie ów światło dawało nadzieję. Pomagało się jednoczyć, ale i wychodzić z kłopotów… choć nie zawsze! To jednocześnie płaszczyzna, nad którą najwięcej się zastanawiałam – bo ile z tego, co przeczytałam jest prawdą, a ile fikcją. Na ile mogę wierzyć autorce? To wątpliwości zmniejszały nieco moje zadowolenie z lektury. Gdybym oceniała tę książkę jako czystą fikcję, od razu powiedziałabym, że zabrakło mi różnorodności. Bo tak naprawdę akcja zawęża się do dwóch miejsc, poza nielicznymi wstawkami przybliżającymi pobyt Cilki w Auschwitz-Birkenau. To wszystko. Jest zatem dość monotonnie. Ma się też wrażenie, że niewiele się zmienia. Że autorka w kółko opisuje to samo. Że utrzymuje ten sam poziom, który po jakimś czasie zmniejsza nico ciekawość. I tu znów pojawia się pytanie: ile w tym wszystkim prawdy? „Podróż Cilki” to książka, która zdaje się opowiadać w kółko o tym samym, z niewielkimi zmianami. Brak w niej świeżych wątków, ale jednocześnie należy pamiętać, iż autorka nie miała zbyt wielkiego pola do popisu. Mimo ciężkiej tematyki, czyta się stosunkowo szybko. Mam jednak nieco żalu do autorki, że nie poruszyła kilku wątków. Skoro część sobie dopowiedziała, mogła niektóre wątki pociągnąć. Uczynić całość nieco ciekawszą i barwniejszą. To trochę tak, jak gdyby jechać samochodem. Owszem, cel jest ważny, ale warto czasem stanąć na poboczu, by lepiej przyjrzeć się niektórym rzeczom. Tu było podobnie. Niektóre wątki jakby mignęły za oknem. A szkoda.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2020 o godz 21:19 Renata dodał recenzję:
; Szosa, drut kolczasty, wyrąbane lasy i smutek, smutek bez kresu. Nie ma co jeść, nie ma czego się spodziewać, wojna, wszyscy są tak samo źli, tak samo obcy, pełni wrogości, dzicy; a przedtem było tu spokojnie i, co ważniejsze, pełne tradycji życie ; - Izaak Babel - Dziennik 1920 Ci którzy czytali ; Tatuażystę z Auschwitz ; poznali losy Lalego Sokołowa i jego kochaną Gitę, ich życie zaczeło się tuż za drutami obozu - gdzie po wyzwoleniu z Auschwitz powrócili do Czechosłowacji, zamazując przeszłość, tworząc nową przyszłość. ; Podróż Cilki ; jest kontynuacją tamtych wydarzeń z obozu zagłady, pomieszaną pomiędzy fikcję literacką a tymi wszystkimi wydarzeniami które były dziełem przypadku, a życiem którym rządził chaos. Poznajemy Cecylię ; Cilkę ; szesnastoletnią dziewczynę, żydówkę która w raz z matką i siostrą zostają wywiezione do obozu Auschwitz - Birkenau. Tam dostaje się w ręce dwóch nazistów, którzy gwałcąc ją, poniżając, dają jej ; lepszą pracę ; obozowej bloku numer 25. Trafiają tam kobiety w ostatnim stadium tchnienia życia, po czym zostają wywiezione do komory gazowej. Jak myślicie, ile człowiek może znieść widoku, cierpienia, ile może udźwignąć bólu rozpaczy, czy go to złamie? a może utwierdzi w stagnacji?W takim miejscu kultywować w sobie wiarę, stając w obliczu niesprawiedliwości losu, będąc świadkiem , niemych krzyków, wariactw, złych omam, koszmarów, być tylko ciałem, marionetką w rękach tych co decydowali o życiu lub śmierci. Cilka była dziewczyną która przetrwała trzy długie lata w bloku numer 25, patrząc na ogolone głowy kobiet, na ich agonię, zapadnięte policzki, a przecież wszystkie miały imiona, wszystkie miały numery. Tam nauczyła sie bycia nie widzialną, robiącą tylko to co do niej należy. Po wyzwoleniu obozu przez Rosjan, kiedy dziewczynie wydawało się że już jest wolna, WOLNA! niezależna, swobodna, lekka, że może wrócić do domu, tam uświadamiają ją że poprzez ; sypianie z wrogiem ; stała się kolaborantką. Stamtąd została przewieziona do więzienia na ulicę Montelupich w Krakowie, gdzie przesłuchiwało ją NKWD i wydano wyrok, piętnastu lat pobytu w łagrze w Workucie znajdującym się za kołem podbiegunowym. Kolejna trudna podróż w wagonie bydlęcym na Sybir. Tam w raz kilkudziesięcioma kobietami, trafia do baraku, tam zaczyna się życie, od nowa walka w poszukiwaniu siebie, ustawieniu się w panującej hierarchii. Poznaje kobiety z różnych części świata, ich historię dzięki której zawdzięczają pobyt na wygnaniu, zaprzyjaźniają się, pracują na kopalni, wydobywając węgiel. Praca zbrodnicza, siermiężna, zabiera siły, nadzieję i kolejną wiarę, że być może się uda jakoś przetrwać. Kolejni gwałciciele, kolejne rozpychanie się i światełko w tunelu. Kiedy jej przyjaciółkę popychają na ; kozę ; ta doznaję poparzeń, trafia w raz z Cilką do lazaretu, gdzie tam zostaje opatrzona ręka Józi, dostają odpowiednie dokumenty i zaczyna się nowy etap dla Cilki w obozie. Aby nie spojlerować powieści do końca, zostawić cień kolejnych wydarzeń dla czytelnika, pozostawić tę nutę tajemnicy i zachęcić do lektury, napiszę tylko, że jest to bardzo wzruszająca powieść, budująca obraz nędzy i rozpaczy, tego że słońce które świeci, nie daje światła, że zima zabiera żniwo, że Bóg - przestaje funkcjonować jako Najwyższy, Najświętszy, bo ktoś taki widocznie omijał te miejsca z daleka, z domu, z rodziny, z dzieci. Jak kończy się ta historia? Czy mimo bardzo złych warunków, złudzeń, wrażeń, Cilce uda się przeżyć? Ponownie życiu zaufać? Rozkochać? Czy ta historia może mieć happy end? Warto sprawdzić. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2020 o godz 21:19 Renata dodał recenzję:
; Szosa, drut kolczasty, wyrąbane lasy i smutek, smutek bez kresu. Nie ma co jeść, nie ma czego się spodziewać, wojna, wszyscy są tak samo źli, tak samo obcy, pełni wrogości, dzicy; a przedtem było tu spokojnie i, co ważniejsze, pełne tradycji życie ; - Izaak Babel - Dziennik 1920 Ci którzy czytali ; Tatuażystę z Auschwitz ; poznali losy Lalego Sokołowa i jego kochaną Gitę, ich życie zaczeło się tuż za drutami obozu - gdzie po wyzwoleniu z Auschwitz powrócili do Czechosłowacji, zamazując przeszłość, tworząc nową przyszłość. ; Podróż Cilki ; jest kontynuacją tamtych wydarzeń z obozu zagłady, pomieszaną pomiędzy fikcję literacką a tymi wszystkimi wydarzeniami które były dziełem przypadku, a życiem którym rządził chaos. Poznajemy Cecylię ; Cilkę ; szesnastoletnią dziewczynę, żydówkę która w raz z matką i siostrą zostają wywiezione do obozu Auschwitz - Birkenau. Tam dostaje się w ręce dwóch nazistów, którzy gwałcąc ją, poniżając, dają jej ; lepszą pracę ; obozowej bloku numer 25. Trafiają tam kobiety w ostatnim stadium tchnienia życia, po czym zostają wywiezione do komory gazowej. Jak myślicie, ile człowiek może znieść widoku, cierpienia, ile może udźwignąć bólu rozpaczy, czy go to złamie? a może utwierdzi w stagnacji?W takim miejscu kultywować w sobie wiarę, stając w obliczu niesprawiedliwości losu, będąc świadkiem , niemych krzyków, wariactw, złych omam, koszmarów, być tylko ciałem, marionetką w rękach tych co decydowali o życiu lub śmierci. Cilka była dziewczyną która przetrwała trzy długie lata w bloku numer 25, patrząc na ogolone głowy kobiet, na ich agonię, zapadnięte policzki, a przecież wszystkie miały imiona, wszystkie miały numery. Tam nauczyła sie bycia nie widzialną, robiącą tylko to co do niej należy. Po wyzwoleniu obozu przez Rosjan, kiedy dziewczynie wydawało się że już jest wolna, WOLNA! niezależna, swobodna, lekka, że może wrócić do domu, tam uświadamiają ją że poprzez ; sypianie z wrogiem ; stała się kolaborantką. Stamtąd została przewieziona do więzienia na ulicę Montelupich w Krakowie, gdzie przesłuchiwało ją NKWD i wydano wyrok, piętnastu lat pobytu w łagrze w Workucie znajdującym się za kołem podbiegunowym. Kolejna trudna podróż w wagonie bydlęcym na Sybir. Tam w raz kilkudziesięcioma kobietami, trafia do baraku, tam zaczyna się życie, od nowa walka w poszukiwaniu siebie, ustawieniu się w panującej hierarchii. Poznaje kobiety z różnych części świata, ich historię dzięki której zawdzięczają pobyt na wygnaniu, zaprzyjaźniają się, pracują na kopalni, wydobywając węgiel. Praca zbrodnicza, siermiężna, zabiera siły, nadzieję i kolejną wiarę, że być może się uda jakoś przetrwać. Kolejni gwałciciele, kolejne rozpychanie się i światełko w tunelu. Kiedy jej przyjaciółkę popychają na ; kozę ; ta doznaję poparzeń, trafia w raz z Cilką do lazaretu, gdzie tam zostaje opatrzona ręka Józi, dostają odpowiednie dokumenty i zaczyna się nowy etap dla Cilki w obozie. Aby nie spojlerować powieści do końca, zostawić cień kolejnych wydarzeń dla czytelnika, pozostawić tę nutę tajemnicy i zachęcić do lektury, napiszę tylko, że jest to bardzo wzruszająca powieść, budująca obraz nędzy i rozpaczy, tego że słońce które świeci, nie daje światła, że zima zabiera żniwo, że Bóg - przestaje funkcjonować jako Najwyższy, Najświętszy, bo ktoś taki widocznie omijał te miejsca z daleka, z domu, z rodziny, z dzieci. Jak kończy się ta historia? Czy mimo bardzo złych warunków, złudzeń, wrażeń, Cilce uda się przeżyć? Ponownie życiu zaufać? Rozkochać? Czy ta historia może mieć happy end? Warto sprawdzić. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-02-2020 o godz 12:40 booksoverhoes dodał recenzję:
ilka, słowacka Żydówka, którą poznaliśmy już w "Tatuażyście z Auschwitz", trafiła do obozu koncentracyjnego w 1942 roku, w wieku zaledwie 16 lat. Szybko została wypatrzona przez jednego z kierowników, Johanna Schwarzhubera, który postanowił uczynić z niej swoją... w sumie nawet nie wiem, jak to nazwać. Swoją prywatną prostytutkę mimo woli? Powierzył też Cilce rolę blokowej w baraku śmierci, gdzie najbardziej chore i wyniszczone kobiety spędzały swoje ostatnie godziny, zanim zostały przewiezione do krematoriów. W styczniu 1945 obóz został wyzwolony przez sowietów. Okazało się jednak, że koszmar Cilki jeszcze długo się nie skończy. Do radzieckich żołnierzy dotarły bowiem informacje o niesławnej "roli" dziewczyny. Znała też wyjątkowo dużo języków, co rzuciło na nią dodatkowe podejrzenia. Ostatecznie została oskarżona o szpiegostwo i kolaborację z wrogiem, a następnie zesłana na ciężkie roboty do gułagu w Workucie na Syberii. W kolejnym obozie, niby podobnym do Auschwitz, a jednak zupełnie odmiennym, dziewczyna musi nauczyć się nowej hierarchii i nowych zasad, znaleźć sojuszników i wywalczyć sobie miejsce, które pozwoli jej przetrwać wszystkie te lata uwięzienia. Nieustannie też mierzy się z poczuciem winy, spowodowanym przez jej rolę w baraku śmierci w Auschwitz i z traumą, którą przeżyła jeszcze jako nastolatka. Mimo, a może właśnie z tego powodu, że Cilka dorastała w obozie koncentracyjnym, stała się silną kobietą z charakterem, którego nie złamało nawet piekło Auschwitz. Jest wygadana, butna, nie potrafi pochylić głowy i odwrócić oczu, gdy dzieje się coś złego. Równocześnie czuje, że nie zasługuje na dobro, które otrzymuje od innych. Z uporem odmawia przyjęcia lepszej pracy, lepszych warunków życia, bo czuje, że nie jest ich godna. Jej misją w gułagu staje się więc pomoc innym i jedynie to pozwala jej walczyć z demonami przeszłości. Ale czy to na pewno zasługa jej dobrego serduszka, czy też trochę próba odkupienia win? Autorka ma ładny styl pisania, potrafi sprawnie skonstruować świat przedstawiony i emocjonująco opisywać wydarzenia. Niestety, nieodmiennie mam wrażenie, że wszystkie fakty i wydarzenia w jej książkach są takie... wymuskane. Przygładzone. Niewystarczająco brutalne i okrutne. W szkole czytaliśmy "Inny świat" Herlinga-Grudzińskiego, w którym rzeczywistość w gułagu była naprawdę przerażająca. Tutaj natomiast wszystko jest takie odrealnione. Z jednej strony wiemy, że życie w łagrach było paskudne i straszne, ale z drugiej nie odczuwamy tego za bardzo, bo Morris oszczędza nam co bardziej drastycznych szczegółów (w sumie to większości drastycznych szczegółów). Momentami miałam nawet wrażenie, że o tych więźniów całkiem dobrze tam dbali. W końcu mieli cały magazyn leków. Wyobraźcie sobie, leków! Ostatecznie uważam, że książka sama w sobie jest naprawdę dobra, pełna emocji, barwnych postaci i, co najważniejsze, nadziei. Mimo że powieść ta ma wątpliwą wartość stricte naukową czy historyczną, to jednak mówi o ważnych wydarzeniach i trudnych tematach w przystępny sposób. No bo powiedzcie mi, kto z przyjemnością czytał tego wspomnianego wcześniej Grudzińskiego? A z Cilki, wykreowanej przez Morris, bije taka siła i niezłomność, że poznawanie jej losów jest jak najbardziej wciągające i emocjonujące. Musimy jednak traktować książkę trochę z przymrużeniem oka i nie wierzyć ślepo we wszystkie przedstawione w niej "fakty".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-01-2020 o godz 16:36 Anonim dodał recenzję:
"Co z Cilką ?" - pytali czytelnicy, którzy skończyli powieść ,,Tatuażysta z Auschwitz". Heather Morris swoją poprzednią powieścią o Lale Sokołowie wywołała szum w świcie literatury. Powieść przez kilkadziesiąt tygodni nie schodziła z pierwszych miejsc na listach TOP, a to, jak autorka przedstawiła życie w obozie i koleje losu Sokołowa było szeroko komentowane nie tylko przez czytelników, ale znawców literatury i historyków. Mimo wszystko autorka zachęcona sukcesem swojej poprzedniej powieści postanowiła zafundować nam niejako jej kontynuację, która poświęcona jest postaci Cilki - dziewczynie, którą Lale uważał za najdzielniejszą osobę jaką spotkał. Nie będę Was oszukiwała - sama byłam zaintrygowana tą postacią. Cilka zaciekawiła mnie i chociaż autorka jej losy nakreśliła nam w Tatuażyście, to nadal zastanawiało mnie, co się stało z dziewczyną po wyzwoleniu obozu w Birkenau. Cóż, teraz poznałam odpowiedź ... Cilka w wieku szesnastu lat trafia do Auschwitz. Dziewczyna jest bardzo ładna, dzięki czemu szybko staje się kochanką wysoko postawionych niemieckich oficerów. Kiedy po trzech latach jej pobytu w obozie Armia Czerwona wyzwala obóz, dziewczyna zostaje uznana przez komunistyczne władze za kolaborantkę i skazana na piętnaście lat ciężkich robót na Syberii. Jednak to dopiero początek jej podróży, a przed nią długa droga do odzyskania wolności. Historia Cilki to kolejne ramy czasowe. Tam, gdzie kończył się ,,Tatuażysta z Auschwitz", tam właśnie zaczyna się ,,Podróż Cilki", która prowadzi nas z Polski aż na Syberię. Znamy świadectwo Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, który także, podobnie jak Cilka przebywał w łagrze. Historia Cilki może nie ma aż tak nacechowanego emocjonalizmem wydźwięku, bo w szkole o temacie łagrów wspomina się nieco rzadziej, niż o obozach zagłady w Auschwitz-Birkenau, czy na Majdanku, ale mimo wszystko nie należy zapominać, że coś takiego istniało. Lalemu, Gicie udało się wyswobodzić z obozu, jednak Cilka nie miała tyle szczęścia. Zamiast w końcu cieszyć się wolnością musiała po raz kolejny stawić czoła swojej niewoli. A los postawił przed nią kolejne osoby, które zmieniły jej życie. (...) ,,Podróż Cilki" to kontynuacja, która właściwie była oczywistym posunieciem biorąc pod uwagę pryzmat bestsellera, jakim stała się historia Lalego Sokołowa. I chociaż Cilka moim zdaniem jest bohaterką, która z całą pewnością zasłużyła na opowiedzenie jej historii, to niestety nie w taki sposób. Były w tej powieści momenty, które ,,łapały za serce", ale też i takie, podczas których nudziłam się. Sama Cilka również jest bohaterką, która, podobnie jak Lale nie jest kryształowa, ale czasy wojny są okrutne. Dlatego też nie powinniśmy jej oceniać. Zdaję sobie sprawę z tego, że co do tego kwestie mogą być podzielone. Jedni będą współczuć bohaterce, inni powiedzą, że należała jej się kara za to, co wydarzyło się w obozie Birkenau. Wbrew pozorom literatura obozowa wcale nie jest prosta do recenzowania. Można popaść w marazm, samo-wywyższenie. Jedno jest jednak pewne - Morris po raz kolejny pokazuje nam, jaką krzywdę może wyrządzić człowiek drugiemu człowiekowi. Dlatego też cieszmy się, że żyjemy w świecie pokoju i starajmy się nie oceniać drugiego człowieka, bo nie wiemy, co musiał przeżyć. Całą recenzję przeczytasz na blogu http://mojswiatliteratury.blogspot.com/2020/01/heather-morris-podroz-cilki-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2020 o godz 18:05 W moich kręgach dodał recenzję:
„Podróż Cilki” jest kontynuacją popularnego „Tatuażysty z Auschwitz” i podobnie jak on zbiera skrajne opinie. W tej powieści główną bohaterką jest Cilka, którą Lale Sokołow poznał w obozie. Według niego była ona najdzielniejszą osobą, jaką kiedykolwiek poznał. To jego wspomnienia o niej, natchnęły Heather Morris do napisania historii o tej dziewczynie. Ta książka nie jest oparta na faktach, a jedynie fikcja oparta na relacji Lalego, wspomnieniach innych osób, którzy ją znali oraz własnych badań autorki. To wszystko trzeba mieć na uwadze czytając tę książkę. Powieść rozpoczyna się w momencie wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau przez Armię Radziecką. Na ten moment czekała nie tylko Cilka, ale i tysiące innych więźniów tego obozu koncentracyjnego. Jednak to, co dla niektórych było końcem koszmaru, dla innych było początkiem czegoś równie okropnego. Tak było w przypadku Cilki, która po opuszczeniu obozu trafiła do więzienia i została posądzona o kolaborację i sypianie z wrogiem. Wyrok 15 lat w obozie pracy na Syberii jest kolejnym ciosem zadanym od losu. Jednak Cilka nie poddaje się i próbuje jakoś się odnaleźć w nowej, ale jakże podobnej, rzeczywistości. Od teraz mierzy się z trudnymi warunkami życia w niesprzyjającym klimacie, wyczerpującą pracą, ale też z wyrzutami sumienia i poczuciem winy. To ostatnie ma zasadniczy wpływ na jej osobę, bo Cilka cierpi z powodu tego, co robiła w Auschwitz-Birkenau, choć tak naprawdę po prostu walczyła tam o przetrwanie. Dziewczyna postanawia odkupić swoje winy i pomaga innym, jak tylko może. W łagrze pomoc nie jest czymś łatwym, ale Cilka ma dużo szczęścia i znajduje pracę, w której może to robić. Często wpada w tarapaty, podobnie jak miał w zwyczaju tatuażysta z Auschwitz, ale zawsze wychodzi z nich ochronną ręką. Ze szczęściem Cilki mam mały problem, bo aż nie chce mi się wierzyć, że jedna osoba mogłaby mieć aż tyle farta. To samo czułam czytając „Tatuażystę z Auschwitz”. Dużo osób zarzuca obu powieściom słabe rozeznanie w temacie i zbyt dużą lekkość i frywolność. Coś w tym jest, jednak dla mnie obie powieści okazały się dość ciekawe. Co prawda brakowało mi w nich większego rozwinięcia i dopracowania fabuły, ale ich autorka chyba taki ma właśnie styl pisania, który mi nie do końca się podoba. Trzeba też pamiętać, że „Tatuażysta z Auschwitz” był napisany jako scenariusz do filmu, a dopiero później stał się powieścią. Ogólnie książka okazała się być ciekawą powieścią z kilkoma wadami. Na pewno styl pisania autorki nie jest najmocniejszą stroną. Narracja w trzeciej osobie nie jest też moją ulubioną, jednak po kilkudziesięciu stronach przyzwyczaiłam się do niej. Biorąc pod uwagę zamysł autorki i chęć przybliżenia czytelnikom osoby Cilki, która w bardzo młodym wieku doświadczyła niewyobrażalnych i okrutnych przeżyć, książka jest w porządku. Ta historia ma pokazać, że pomimo zaznania wielu cierpień i niesprawiedliwości losu, można być osobą odważną i mieć nadzieję na lepsze jutro.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
28-02-2020 o godz 14:53 MAŁGORZATA dodał recenzję:
Są pewne tematy, których nie należy spłaszczać. Powiem więcej - są pewne tematy, których dotykanie, obracanie w dłoniach i przenoszenie na papier powinno być przemyślane po tysiąckroć. Wiele krzywdy można zrobić pisząc z lekkością o pedofilii, pisząc niedbale o depresji, czy też pisząc frywolnie o miejscach, które są związane z tragediami ludzkości. „Tatuażysta z Auschwitz” to powieść, która przeraziła mnie właśnie swoją lekkością. Jak można o obozie zagłady pisać w taki sposób? Może przesadzam, ale czytając tę powieść byłam oburzona ujęciem tematu. Z jednej strony piece krematoryjne, miliony ludzkich istnień przemienionych w dym, a z drugiej strony wielkie love story. Brakowało tylko unoszącego się nad głowami serduszka i świergotu ptaszków. Nie zdziwiło mnie oburzenie historyków, którzy bardzo krytycznie wypowiadali się o tej książce wskazując setki przekłamań i – powiem wprost – bzdur, którymi uraczyła czytelnika autorka. Do "Podróży Cirki" podeszłam więc z dużą ostrożnością. I dobrze się stało. Widać, że autorka za bardzo nie przejęła się negatywnymi opiniami i znowu stworzyła powieść, która aż boli od nadmiaru szczęśliwych zbiegów okoliczności. Kontrast pomiędzy ogólnie dostępną wiedzą o życiu w łagrach i tym, co opisała autorka jest ogromny. Powieść jest lekka. Uwierzcie mi - pomimo ciężkiego tematu, jakim jest życie i przetrwanie na zimnej Syberii, książkę czyta się lekko łatwo i przyjemnie. To jakieś pogranicze fantastyki. Czytamy jak więźniarki haftują sobie serwetki na ścianę, gotują herbatę w czajniczku... nie ma głodu, chorób i nędzy. Jakoś to wszystko się turla i nie ma obawy o życie. Obozowy szpital, w którym pracuje Cirka przypomina po prostu prowincjonalny szpital. Jest karetka, są pielęgniarki oddany lekarz... wybaczcie. Cirka ma wyjątkowe szczęście. Szybko znajduje pracę w cieple, ma sporo jedzenia (na tyle dużo, że może dzielić się z nimi ze współwięźniarkami) Co więcej - gwałcący ją więzień nie jest nikim złym. Nawet Cirka jest mu wdzięczna, bo chroni ja przed gwałtami innych mężczyzn. Rodzi się między nimi uczucie! Wybaczcie, ale przypomina to bajeczkę dla dorosłych, którym propaganda nie chce pokazać tego, co naprawdę się tam działo. Należy podkreślić, że przy wszystkich niedociągnięciach dotyczących fabuły, warsztat pisarski autorki jest po prostu słaby. Pani Morris na co dzień zajmuje się pisaniem scenariuszy filmowych i to po prostu widać. Sztywne i mierne dialogi, płytkość pióra... trudno zaakceptować tak trudny temat w sposób zaproponowany przez autorkę. Podsumowując – człowiek, któremu brakuje empatii i zwykłej ludzkiej uczciwości nie powinien brać się za tak trudną tematykę. Mam nadzieję, że w przypadku Pani Heather Morris to raczej brak pisarskiego talentu, niż nieuczciwość. Boli jednak to, że pomimo skandalu, jaki trwa po publikacji jej książek autorka zapowiada trzecią powieść z tej serii. Cóż, niektórzy nie widzą, nie słyszą, nie czują...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-01-2020 o godz 22:01 zaczytanalala dodał recenzję:
„Podróż Cilki” stanowi rozwinięcie historii dziewczyny, którą poznać można było w poprzedniej książce Heather Morris. Dla tych, którzy nie czytali „Tatuażysty z Auschwitz” nie będzie to jednak stanowiło problemu, ponieważ jest to odrębna historia. Cilka przetrwała lata spędzone w Auschwitz dzięki swojej urodzie i sprytowi. Udało jej się dotrwać do czasu wyzwolenia, jednak pozostaje sama na świecie, ponieważ cała jej rodzina zginęła. Być może dlatego dziewczyna nie potrafi wykorzystać faktu, że jest wolna i uciec tak, jak zrobili to pozostali. Przez to władze komunistyczne zdążyły się nią zainteresować i oskarżyć o kolaborację, w ten sposób skazując ją na piętnaście lat w łagrze. Okazuje się, że tutaj także dziewczyna potrafi sobie poradzić stosując te same metody co wcześniej, jednak obawia się, że ktoś pozna jej wstydliwą przeszłość. Stara się odkupić swoje winy poprzez pomoc innym, jednak jej odwaga i hardy charakter niejednokrotnie wpędza ją w kłopoty. Czy Cilka zdoła przeżyć kolejne uwięzienie i lata ciężkiej pracy? *** Według mnie „Podróż Cilki” bardziej udała się autorce, może przez fakt, że już na wstępie zaznaczono, iż jest to fikcja literacka. Dzięki temu nie denerwowały mnie rozbieżności historyczne, jak to miało miejsce w czasie czytania „Tatuażysty z Auschwitz”. Poruszająca jest postać dziewczyny, która zamienia się w kobietę podczas pobytu w obozach pracy, a przez to styka się z najgorszą stroną ludzkiej natury. Podczas czytania towarzyszył mi niepokój, czy tajemnica Cilki zostanie odkryta, a jeżeli tak się stanie to jak zareagują więźniarki z nią osadzone. Uświadomiło mi to, jak łatwo jest osądzać innych ludzi, zwłaszcza w sytuacjach, z którymi sami nie mieliśmy styczności. Ta książka uświadomiła mi, że historię ludzi takich, jak Cilka powinniśmy pamiętać, jednak nie mamy praw ich osądzać, ponieważ nie potrafimy nawet sobie wyobrazić przez co przeszli, a co dopiero zrozumieć trudną sytuację, w jakiej się znaleźli. W obliczu nieuchronnej śmierci każdy z nas robiłby wszystko, aby uratować siebie. Główna bohaterka szybko przekonuje do siebie czytelnika, ponieważ pomimo swoich czynów jest jedynie młodą dziewczyną, która już zdążyła zaznać ogromnej starty i została postawiona przed najtrudniejszymi wyborami. Dodatkowo stara się odkupić swoje winy pomagając innym, a do tego jako jedyna nie boi się ryzykować własnego życia, aby uratować innych. Spotyka się jednak z brakiem zrozumienia i lękiem o to, co przyniesie jutro. Książka ciekawa, historia Cilki poruszająca, ale myślę, że autorka i tym razem mogła zrobić w tej książce coś więcej. Wciąż mam wrażenie, że obozy pracy są przez nią traktowane po macoszemu i nie potrafi uchwycić ich okrucieństwa. Te, które są przez nią przedstawione wyglądają, jak pewne czasowe utrudnienie życia, a nie ciągłe zagrożenie życia osób w nich osadzonych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
24-01-2020 o godz 16:49 Edyta S. dodał recenzję:
Oto kolejna gratka dla fanów "tatuażysty w Auschwitz", z tą tylko różnicą, że o niebo lepsza. Poprzednia książka Heather Morris na powrót powołująca do życia historię Lale Sokołowa była dobrą powieścią. Ta jest zaś fenomenalnym dziełem, które nie zaskakuje wcale oryginalnością, stylem czy formą, a samą opowieścią o bohaterskiej postawie Cilki Klein. Młodej kobiety, która przez piekło życia przeszła dwukrotnie. W obozie zagłady przetrwała tylko dzięki temu, że była wykorzystywana seksualnie przez wysoko postawionych esesmanów. Robiła to, co konieczne, by przetrwać. W konsekwencji za to trafiła w kolejną niewolę na długie dziesięć lat, do najzimniejszego miejsca na ziemi na Syberii. Tam dokąd trafiła mając zaledwie osiemnaście lat niewiele osób nosiło to samo piętno co Ona. Niewielu zdawało sobie sprawę z tego, co może przynieść los i w jakiej postaci. Cilka śmierć widziała niemal w każdym geście, słowie, a nawet milczeniu. Doświadczenie wyniesione z Birkenau pozwoliło jej szybko zorientować się w panujących warunkach, zawalczyć o lepszą pozycję i kolejne przetrwanie. Dla Cilki życie wciąż było największą wartością. To ono mimo swego parszywego losu było dla niej siłą. I choć miejsce, do którego trafiła, ma nieco inne przeznaczenie niż obozy pod niemiecką okupacją, to jest to tak samo nieludzkie miejsce, jak i poprzednie, w którym paradoksalnie do głosu dochodzą te najbardziej ludzkie cechy — czego przykładem jest właśnie Cilka Klein. Trudne warunki życia, nieludzkie traktowanie, praca ponad siłę to jednak nic w porównaniu z ciążącym na młodej kobiecie poczuciu winy. Wciąż jednak walczy. To jej wewnętrzna siła nie pozwala jej się poddać i nowe uczucie, którego nie spodziewała się kiedykolwiek doznać. "Podróż Cilki" to historia, która onieśmiela. Obnaża jednocześnie ludzką bezmyślność i brak szacunku do życia. Bo czymże w porównaniu do problemów Cilkia są nasze codzienne sprawy ( a przynajmniej ich większość)? Auto w naprawie, plama na nowej sukience, rozbity kubek, rozmazany tusz pod okiem, ciche dni z małżonkiem, jedynka córki w dzienniczku, a nawet utrata pracy. Każdego dnia znajdujemy powody do narzekania zapominając o tym, co naprawdę istotne. Cilka z łatwością nam o tym przypomina i zawstydza jednocześnie. Tylko całkowity brak empatii może sprawić, że "Podróż Cilki" nie wywrze na czytelniku wrażenia. Nie wzruszy i nie potrząśnie nim. I choć są znacznie lepsze książki opiewające o losach ludzi zesłanych do łagrów to ta również zaskarbiła sobie moje względy. Heather Morris zaś udowodniła po raz kolejny, że najpiękniejsze historie pisze samo życie, nawet to pełne bólu, cierpienia i śmierci. "Podróż Cilki" to kwintesencja wszystkiego, co ludzkie, w każdym tego słowa znaczeniu. POLECAM!!!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-01-2020 o godz 16:22 Ruda Recenzuje dodał recenzję:
Po trzech latach w Auschwitz, została uznana winną współpracy z wrogiem i skazana na piętnaście lat łagru. Jak wiele potrafi znieść człowiek, by przetrwać? “Podróż Cilki” to kontynuacja znakomitej powieści “Tatuażysta z Auschwitz” autorstwa Heather Morris. Choć w drugiej części autorka skupia się na ukazaniu losów innej osoby, to nie zabrakło tu tych samych wspaniałych elementów, które pozwoliły mi docenić wysiłki Morris poprzednim razem. Nowa książka autorki opowiada o niezwykłej kobiecie, o której wspominała czytelnikom już wcześniej. Tym razem akcja książki została zbudowana wokół wydarzeń, w których wzięła ona udział. Cilka to silna i charyzmatyczna bohaterka, ale dla czytelników staje się jeszcze bardziej interesująca za sprawą tego, w jaki sposób przedstawiono jej dzieje. Morris połączyła wątki dotyczące pobytu kobiety w Auschwitz (i znane nam już dzięki „Tatuażyście…”) z latami, jakie bohaterka spędziła na syberyjskiej zsyłce. Temat ten okazał się dla mnie niezwykle zajmujący. Mam wrażenie, że niewiele się o tym mówi i tak naprawdę niewiele pisze. A i ja sama specjalnie nie dążyłam do tego, by więcej tych informacji zgromadzić. Śledząc rozwój opisywanych w powieści syberyjskich wydarzeń, miałam okazję nieco lepiej zrozumieć, jak wyglądał system funkcjonowania tamtego miejsca. Autorka oddała jego charakter z wielką precyzją, bardzo obrazowo, pozwalając, by każdy czytelnik zrozumiał, jak taka zsyłka rzeczywiście wyglądała. Postać Cilki zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie ukrywam, że nie zawsze mogłam zrozumieć podejmowane przez nie decyzje, z pewnością jednak zasłużyła na miano bohaterki. Podczas lektury towarzyszyły mi żywe emocje, a każdy kolejny krok bohaterki sprawiał, że odbierałam go osobiście, wciąż pamiętając, że mowa o autentycznych wydarzeniach. Uważam, że historia tej kobiety musiała zostać opowiedziana i jestem wdzięczna Morris za to, że się do tego przyczyniła. Książka została napisana przekonująco i emocjonalnie, z wielkim szacunkiem dla życia ukazywanych postaci. Podczas lektury czuć duże przygotowanie autorki i ogrom wykonanej przez nią pracy. Z pewnością niełatwo pisze się o takich sprawach, bazując na relacjach innych ludzi, materiałach źródłowych i wszystkich złych rzeczach, o jakich się słyszało. Niemniej jednak autorka zdobyła się na wielki trud i to widać. „Podróż Cilki” to intrygująca i cenna książka. Można o niej powiedzieć wiele dobrego, ale to jedna z tych powieści, które zasługują, by po nie sięgnąć i samemu się przekonać, w czym tkwi ich wartość. Ja zaczęłam nowy rok od tej lektury i Wam również radzę nie zwlekać. Nawet jeśli nie mieliście okazji poznać pierwszej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-01-2020 o godz 16:01 Oldzah dodał recenzję:
Cilke spotykamy w obozie Birkenau w styczniu 1945 kiedy obóz zostaje wyzwolony przez Sowietów. Niestety zostaje ona oskarżona o kolaboracje z nazistami i najpierw trafia do Więzienia Montelupich w Krakowie, a następnie zostaje skazana na 15 lat łagru. Na Syberię jadą bydlęcymi pociągami w spartańskich warunkach i z minimalnym pożywieniem. W trakcie podróży Cilka poznaje Józię, młodą dziewczynę, która jest bardzo zagubiona. Po dodarciu na miejsce są umieszczane w baraku. Na szczęście każda ma swoje łóżko i materac. Ich dzień to ciężka praca przy pożywieniu nie wystarczającym nawet dla dziecka. Do tego co kilka dni odwiedzają ich mężczyźni w wiadomym celu. Dla Józi jest to traumatyczne wydarzenie. Cilka przeszła to samo w Auschwitz i wie jak to wygląda. Pewnego dnia Józia zostaje popchnięta na piecyk i ciężko poparzona. Cilka udziela jej pierwszej pomocy i tak trafią do lazaretu, gdzie Cilka poznaje doktor Jelenę, która proponuje jej pracę. Na początku nie chce się zgodzić, bo nie chce opuszczać reszty, ale jednak podejmuję wyzwanie. Sprawdza się doskonale i wszyscy są z niej zadowoleni. Zresztą sama daje z siebie wszystko. Niestety wszystko się kończy gdy nieopatrznie pomaga jednemu choremu i jeden z lekarzy ją wygania. Tak trafia do ciemnicy, którą ledwie przeżywa. Na szczęście znów z pomocą przychodzi doktor Jelena i załatwia jej pracę na porodówce, gdzie niebawem trafia Józia i rodzi piękną córkę. Życie się dalej toczy Cilka nie raz w pada w melancholię i ma czarne myśli. Zresztą czemu się dziwić w takim miejscu. Mimo tego co ją spotkało nawiązuje znajomości i przyjaźnie. Często też wspomina te z poprzedniego obozy czyli Lalego i Gitę. Zawsze odnajduje siłę i wolę walki aby przetrwać kolejny dzień, tydzień, miesiąc, rok. W książce oprócz bieżących zdarzeń mamy kilka retrospekcji z tego co się działo z Cilką w obozie w Auschwitz co pozwala jeszcze bardziej ją zrozumieć. Do obozu trafia ona w 1942 roku w wieku 16 lat, więc jest jeszcze prawie dzieckiem, ale szybko przestaje nim być. Wykorzystywana przez nazistów stara się przeżyć. Książka bardzo mnie poruszyła ze względu na to ile bohaterka musiała mieć siły i woli przetrwania, żeby przeżyć nie jeden ale dwa obozy. Niejedna by się poddała i albo skończyła z sobą albo dała się zabić innym. Ciężko się czyta o tych wszystkich niegodziwościach jakie jeden człowiek może zgotować drugiemu. Książkę warto przeczytać bo opowiada o prawdziwej osobie. Wiadomo, że nie wszystkie fakty są prawdziwe ale ogólny zarys fabuły już tak. Na końcu autorka opisuje szczegóły. Serdecznie polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-01-2020 o godz 13:44 Gosias dodał recenzję:
Każdy z nas na coś narzeka. Zdecydowanie nie doceniamy czasów, w których przyszło nam żyć. Mamy wiele praw, które są naszą codziennością i nie wyobrażamy sobie, że ktoś mógłby nam je zabrać. Kiedyś jednak było inaczej, ludzie nie mieli praw, nie mogli dopominać się o swoje, wręcz było to karane. Cilka Klein to dziewczyna, której przyszło szybko dorosnąć i poznać okrutne oblicze życia. Jako szesnastolatka wraz ze swoją siostrą zostały wysłane do pracy dla Niemców. Szykując się do wyjazdu, tak naprawdę nie były świadome tego, co je czeka. Zabrały ze sobą swoje najlepsze ubrania w nadziei, że ich byt się polepszy. Nic bardziej mylnego. Sam już transport do celu odbywał się w okrutnych warunkach, podróżowały w ścisku zwierzęcego wagonu, a celem podróży okazał się niemiecki obóz koncentracyjny w Auschwitz, gdzie ludzie byli brutalnie wykorzystywani, głodzeni, poniżani i mordowani. Od momentu ich przybycia do Auschwitz ich życie kompletnie się zmieniło. Zostali pozbawieni wszelkich przywiezionych ze sobą rzeczy osobistych, a zaczęli codzienną walkę o przetrwanie. Cilka Klein była twardą i walczącą o swoje dziewczyną, która za wszelką cenę starała się bronić swoich bliskich, nawet kosztem własnego dobra. Dziewczyna została zmuszona do szybkiego dorośnięcia, a jej życie zamieniło się w istny koszmar. Wielokrotnie była bita, gwałcona przez niemieckich oficerów, ale poddawanie się temu było w pewnym sensie sposobem na przetrwanie. Gdy nadeszła nadzieja na lepsze jutro, na wyzwolenie okazało się, że jest to jedynie zmiana wroga. Cilka została oskarżona o sypianie z wrogiem, jakby nie ona w tym wszystkim była ofiarą. Została za to skazana na 15 lat wygnania w niemniej trudnych warunkach. Po raz kolejny dostała numer, który miał zastępować jej imię, tym razem jednak nie wytatuowano go jej na ręce, a kazano przyszyć do otrzymanej odzieży. Rozpoczął się kolejny koszmar młodej dziewczyny, która walczyła całym sercem o przetrwanie. Nowe znajomości, które zawierała dawały jej siłę do przetrwania i ciągłej walki. Cilka nigdy się nie poddawała i za wszelką cenę chciała przeżyć, choć momentami okazywało się to zadaniem niemal niewykonalnym. Wzruszająca, smutna historia, która jednak się wydarzyła. Być może nie dokładnie tak w szczegółach, być może niektóre elementy były fikcyjne, ale niektóre niewyobrażalnie okrutne i prawdziwe. Książka, która zdecydowanie zostanie na długo w mojej pamięci i którą polecam do przeczytania wszystkim, bo to właśnie takie książki pozwalają nam na bliższe poznanie losów naszych przodków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2020 o godz 15:36 Patrycja dodał recenzję:
Heather Morris pochodzi z Nowej Zelandii, a obecnie mieszka w Australii. Pracując w szpitalu państwowym w Melbourne, przez kilka lat czytała i pisała scenariusze. W 2003 roku spotkała starszego pana, który "miał historię wartą opowiedzenia". W miarę, jak rozwija się ich przyjaźń. Lale powierzał jej tajemnice życia w czasach Zagłady. Tatuażysta z Auschwitz stał się bestsellerem wszędzie, gdzie się ukazał. Cilka, a właściwie Cecilia Klein urodziła się 17 marca 1926 roku w Sabinovie we wschodniej Słowacji. 23 kwietnia 1942 roku szesnastoletnia Cilka trafiła do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkeanu. Oficer Schwarzhuber wykorzystuje ją seksualnie. Główna bohaterka nie ma wyboru i musi zaakceptować ten fakt, choć ciężko jest jej z tym żyć. Kiedy następuje wyzwolenie obozu Auschwitz przez Armię Czerwoną Cilka w końcu może poczuć ulgę, że jest wolnym człowiekiem. Niestety, jej szczęście nie trwa długo, ponieważ zostaje oskarżona o kolaborację i szpiegostwo dla nazistów. Nikt z oficerów nie chciał zrozumieć, że była do tego zmuszana. Otrzymała wyrok 15 lat ciężkich robót do Workutłagu na Syberii. Cilka znowu musi walczyć o przetrwanie. Robi wszystko, aby móc wyjść z tego okrutnego i bezwzględnego miejsca. Dzięki znajomości języków zostaje przeszkolona do zawodu pielęgniarki w lazarecie. Stara się pomagać tym, którzy pomocy i wsparcia potrzebują. Pomimo ciężkich doświadczeń Cilka zauważa, że w jej sercu jest miejsce dla drugiego człowieka, którego może pokochać i ułożyć sobie z nim życie na wolności. Książka należy do gatunku literatury obozowej, i jest to kontynuacja, a dokładnie drugi tom Tatuażysty z Auschwitz. Publikacja zawiera fikcję literacką na temat głównej bohaterki, ponieważ została oparta na relacji Lalego Sokołowa. Niektórzy zarzucają autorce, że jest to romans, a nie literatura obozowa. W moim odczuci jest to książka o upokorzeniu, gwałcie i braku szacunku do drugiego człowieka. Kobiety były zmuszane do prostytucji z nazistami. Nie miały innego wyboru, a każda z nich chciała przeżyć. Każdej osobie po takich przeżyciach należy się miłość i radość z życia. Przecież po burzy zawsze wychodzi słońce. Książkę polecam każdemu, ponieważ nie pozwala nam zapominać o II Wojnie Światowej i jej konsekwencjach. Szanujmy i pamiętajmy o osobach, które walczyły o wolność, bo dzięki nim możemy żyć w wolnym kraju. Nie oceniajmy nikogo, bo nie wiemy jak sami byśmy się zachowali w czasie walki o życie i przetrwanie. Opinia pojawiła się na blogu: www.wksiazkizaklete.wordpress.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-01-2020 o godz 11:08 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Cilka miała zaledwie szesnaście lat, kiedy trafia do Auschwitz. Tam nauczyła się, że uroda daje siłę, a ta oznacza przetrwanie. Trzy lata później Armia Czerwona wyzwala obóz. Cilka jednak nie odzyskuje wolności, zostaje bowiem oskarżona przez komunistyczne władze o kolaborację i skazana na piętnaście lat łagru w Workucie. Na Syberii staje przed wyzwaniami zarówno nowymi, jak i boleśnie znanymi, w tym niechcianą uwagą strażników. Musi zmierzyć się nie tylko z pracą ponad siły i nieludzkimi warunkami, ale również z ludźmi. W łagrze poznaje zarówno przychylne jej osoby, jak i takich ludzi, którzy nie życzą dobrze nikomu. To druga już powieść Heather Morris poruszająca tematykę obozową. Tym razem bohaterką jest Cilka. Charyzmatyczna kobieta, która wiele w swoim życiu przeszła, straciła całą rodzinę, zdeptano jej niewinność i odebrano to, co znała. Udało jej się przeżyć obozowe piekło, ale trafiła z deszczu pod rynnę. W sowieckim łagrze wcale nie jest lepiej. Czytanie tej książki momentami sprawiało mi fizyczny niemal ból. Jestem kobietą i patrzenie na cierpienie innych kobiet nie pozostaje mi obojętne. Zwłaszcza gdy są gwałcone, odbiera się im dzieci albo rodzą martwe maleństwa. Nigdy nie będę mogła spokojnie o czymś takim czytać. Cilka została bardzo dobrze opisana. Wierzy się w nią, kibicuje się jej. Nie byłam w stanie oceniać jej przeszłości, bo robiła pewne rzeczy, by przeżyć. Nie wiadomo, jak my zachowalibyśmy się na jej miejscu. Za to z całego serca nienawidziłam Hanny i chciałam ją utopić w łyżeczce wody. Dlaczego? Przekonajcie się sami. Uderzyło mnie to, w jaki sposób w łagrze podchodzono do szeroko pojętej opieki zdrowotnej. W niektórych przypadkach ciężko było o takowej mówić. Nie chcę zdradzać za dużo szczegółów, ale zwróćcie uwagę na to, jak opisywano to, co działo się w szpitalu czy w baraku, w którym były maleńkie dzieci. W tej powieści przeplatają się przeszłość i teraźniejszość Cilki. Zasadniczo tę książkę można czytać bez znajomości Tatuażysty z Auschwitz, ale myślę, że zapoznanie się z cyklem w całości da Wam pełniejszy obraz obozowej codzienności. Lepiej zrozumiecie pewne rzeczy, które robiła Cilka. Przekonacie się, z jaką tragedią musiała się zmierzyć i jakie to na niej odcisnęło piętno. Pomimo całego cierpienia, jakie niemal wylewa się z niektórych scen, znalazło się tu miejsce dla nadziei. To opowieść o ogromnej sile i determinacji. Próbie zrobienia czegoś wbrew zasadom, by pomóc innym ludziom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-06-2020 o godz 14:36 book_ania dodał recenzję:
"Podróż Cilki" to historia w której prawdziwe zdarzenia przeplatają się z fikcją literacką. Autorka na początku informuje nas o tym, że nie wszystkie wątki tej powieści są poparte faktami. Kim jest Cilka? Dziewczynę poznajemy w pierwszej książce autorki "Tatuażysty z Auschwitz". Lale Sokołow, którego Heather Morris znała i którego historia była inspiracją pierwszej części, opowiedział jej o najdzielniejszej dziewczynie jaką miał okazję kiedykolwiek poznać. Autorka zaintrygowana opowieścią zaczęła drążyć, szukać, pytać - i tak mamy okazję, również i my poznać Cecilie Klein. Do Auschwitz trafiła mając szesnaście lat - przeżyła, była tam trzy lata. Po wyzwoleniu z rąk nazistów zostaje skazana przez Sowietów za kolaboracje i "sypianie z wrogiem". Wyrok - 15 lat pracy w gułagu w Workucie, na Syberii. Jednym słowem dziewczyna trafia z jednego obozu do drugiego. Teraz jej domem jest barak 29. To tutaj zawiazują się przyjaźnie, jak również dochodzi do sprzeczek, nocnych gwałtów. Cierpienie, bezsilność przeplatają się z wolą życia. Cilka dzięki znajomości języków i umiejętności szybkiego uczenia się bardzo szybko znajduje lepszą pracę niż pozostałe łagrowniczki. Jednak nie wykorzystuje tego tylko dla siebie - między innymi przemyca lepsze racje żywieniowe dla współtowarzyszek niedoli, załatwia pracę Józi. Cilka nigdy nie mówi o swojej przeszłości, o czasie przed Syberią. Mamy tutaj jednak wiele wspomnień z Auschwitz i rodzinnego Bardejova, które autorka przeplata, z teraźniejszością Cilki. Dzięki temu widzimy jak wielkie piętno odcisnął na tej kobiecie obóz koncentracyjny. Jak wiele poświęciła, żeby przeżyć. Ile razy działała sprzecznie ze swoim sumieniem, byle tylko przeżyć. Podczas lektury popłyną także łzy wzruszenia - kiedy Józia urodzi Natie, gdy pacjent spisany na straty odzyska przytomność. Cilka - kobieta, która najwidoczniej, z pomocy innym czerpie siłę do życia. Nie jeden człowiek nie dałby rady, nie umiałby sobie poradzić, zwątpiłby, ale nie ona - nie Cilka Klein! W porównaniu do "Tatuażysty..." "Podróż Cilki" jest moim zdaniem lepsza. Porusza temat trudny, ale ani raz nie nudzi - historia jest spójna i wielowątkowa. Polecam, bo warto! Zapraszam https://www.instagram.com/book_ania/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-04-2020 o godz 12:30 Sylwia Ryś dodał recenzję:
"Każdy, kogo dotknęła wojna,, niewola, lub ucisk, reaguje inaczej. Łatwo z dystansu dociekać, jak by się zareagowało w danych okolicznościach, ale tak naprawdę nikt tego nie wie." "Podróż Cilki" to kontynuacja bestsellera zatytułowanego "Tatuażysta z Auschwitz", lecz w tej książce autorka skupia się na losach innej osoby. Opowiada historię Cilki Klein, która tak samo jak Lale Sokołow była w obozie koncentracyjnym Auschwitz-Birkenau. Warto zaznaczyć na samym początku, że tytułowa postać istniała na prawdę, lecz historia przedstawiona w książce to fikcja. Akcja książki zaczyna się 27 stycznia 1943, gdy Armia Czerwona wyzwoliła obóz, dla więźniów oznacza to upragnioną wolność, lecz nie dla wszystkich. Cilka trafia do więzienia w Krakowie, tam zostaje przesłuchiwana i ostatecznie zostaje skazana za kolaborację z wrogiem i zesłana na 15 lat łagru w Workucie. W książce opisane są losy dziewczyny, która już w wieku 16 lat zostaje sama na świecie, bardzo szybko musi dorosną i zmierzyć się z okrutnym światem. Codzienna ciężka praca, bardzo małe racje żywnościowe, bardzo trudne warunki życia i ciągłe wyrzuty sumienia. Uroda młodej dziewczyny z jednej strony pomaga jej przeżyć, a z drugiej strony naraża na liczne gwałty ze strony mężczyzn. W łagrze poznaje różnych ludzi, zaprzyjaźnia się z młodą Józią, której za wszelką cenę chce pomóc, czasami nawet narażając własne życie. Niewyobrażalna siła charakteru i chęć przeżycia pozwoliły dziewczynie na przeżycie tego straszengo czasu. Nie oceniajmy czynów ludzi, którzy walczyli o każdy kawałek chleba, nikt nie wie jakbyśmy się zachowali będąc w takiej sytuacji. Ja dla mnie książka przeciętna, nie porwała mnie tak jak "Tatuażysta z Auschwitz." Według mnie historia bardzo mocno naciągana, Dziewczyna trafia ma miłych współpracowników, za każdym razem udaje jej się wyjść cało z różnych sytuacji. Końcówka, no cóż bardzo przewidywalna, nie będę Wam zdradzać, bo pewnie po nią sięgniecie. Podsumowując książka ciekawa, mimo wszystko warto przeczytać, należy pamiętać o takich rzeczach, aby nigdy więcej się nie powtórzyły.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-02-2020 o godz 20:06 Bibliotecznie dodał recenzję:
„Podróż Cilki” to kontynuacja „Tatuażysty z Auschwitz”, który wywołał burzę wśród pasjonatów literatury wojennej. Byłam ciekawa, jak będzie mi się czytało drugi tom, opisujący dzieje przyjaciółki Gity i Lalego, bohaterów pierwszej części cyklu. Tak naprawdę książkę tę można przeczytać niezależnie, ponieważ opisane w niej wydarzenia właściwie niewiele mają wspólnego z „Tatuażystą”. Autorka uprzedza we wstępie, że powieść ta jest fikcją literacką, wariacją na temat Cecilii Klein. Stworzyła ją na podstawie opowieści Lalego Sokołowa. Heather Morris opisała prawdopodobne dzieje Cilki w bardzo realistyczny sposób. Owszem, można odnieść wrażenie, że ta dziewczyna była jakimś superhero, ale nie można przecież zaprzeczyć, że coś takiego miało miejsce. Pisarka przedstawiła życie Cilki w syberyjskim łagrze, w którym dziewczyna spędziła dziesięć lat. W tym czasie przechodziła na różne stanowiska pracy, spotkało ją wiele upokorzeń, a głód i chłód były wszechobecne, ale także znalazła przyjaciółki, dzięki którym codzienność w więzieniu była do zniesienia. Swoją przeszłość z Auschwitz głęboko skrywała, ponieważ obawiała się reakcji współwięźniarek i odrzucenia. W powieści prawdziwe doświadczenia kobiet zesłanych do sowieckich łagrów, a także tych, które przetrwały koszmar obozów koncentracyjnych, splatają się z fikcyjnymi kolejami losu Cilki i pozostałych bohaterów. Część z postaci powstała z inspiracji rzeczywistymi osobami. Zarówno „Tatuażysta z Auschwitz”, jak i „Podróż Cilki” zebrały sporo negatywnych opinii. Głównym problemem dla niezadowolonych osób jest dość lukrowany obraz obozów i łagrów, który można znaleźć w powieści. Cóż, faktem jest, że ogromną robotę wykonał tutaj marketing. Nawet jeśli czytelnicy wystawiają opinię negatywną, promocja osiągnęła swój cel, ponieważ książkę zdobyli i przeczytali. Myślę jednak, że ten cykl nie jest zły. Nie należy go po prostu stawiać na równi z takimi klasykami, jak: „Byłem asystentem doktora Mengele”, „Medaliony” czy „Przeżyłam Oświęcim”. Szczególnie, że sama autorka zaznaczyła, iż jest to fikcja literacka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-02-2020 o godz 22:02 Anna Janik dodał recenzję:
"Była najodważniejszą osobą, którą kiedykolwiek spotkałem. Nie tylko najodważniejszą dziewczyną, ale najodważniejszą osobą." - tak wspominał Lale Sokołow, Tatuażysta z Auschwitz, Cecilie Klein. "Podróż Cilki" to kontynuacja wspaniałej powieści "Tatuażysta z Auschwitz". Inspiracją do napisania powieści była postać Cecilii Klein, młodej Słowaczki, która jako szesnastoletnia dziewczyna trafiła do obozu w Auschwitz. Uroda i ogromna chęć do życia pozwoliły jej przetrwać. Po wyzwoleniu obozu przez Armię Czerwoną Cilka nie odzyskuje wolności. Została oskarżona przez komunistyczne władze o kolaborację z wrogiem i skazana na piętnaście lat ciężkich robót. Po bolesnych doświadczeniach w Auschwitz trafia do kolejnego piekła, do łagru w Workucie. Staje przed nowymi wyzwaniami, musi zmierzyć się z trudnymi warunkami życia na Syberii, a także z pracą ponad siły. Cały czas mierzy się z bolesnymi wspomnieniami i codziennym życiem w trudnych warunkach w nowym obozie. W Workucie poznaje wielu wspaniałych ludzi, zawiera przyjaźnie, które dodają jej sił. Spotyka również na swojej drodze ludzi, którzy ją krzywdzą, są okrutni i bezwzględni. Cilce towarzyszy cierpienie, ból, a także okropne wspomnienia z przeszłości. Jej niezwykła odwaga i hart ducha pomagają jej przetrwać kolejne miejsce pełne niesprawiedliwości i okrucieństwa. Pomimo tego wszystkiego, co spotkało tę młodą kobietę w jej sercu znalazło się miejsce na miłość, Miłość, która dodała jej sił do życia i myślenia o przyszłości. "Podróż Cilki" to wspaniała powieść, którą chce się czytać. Wciągająca, poruszająca opowieść o cierpieniu i odwadze. Jest to powieść fikcyjna, inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Opowieść o życiu w łagrze w Workucie przeplatana jest wspomnieniami Cilki z obozu w Auschwitz, a także jej wspomnieniami ze szczęśliwego dzieciństwa. Dzięki tym zabiegom powieść tworzy spójną całość, a także mamy możliwość poznać wcześniejsze losy bohaterki. Wydaje mi się, że jest to pozycja dużo ciekawsza niż "Tatuażysta z Auschwitz". Mnie bardziej wciągnęła i zainteresowała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Wilkołak Chmielarz Wojciech
4.7/5
25,35 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jadłonomia po polsku Dymek Marta
4.2/5
41,30 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szklany klosz Plath Sylvia
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Matki i córki Grabowska Ałbena
4.3/5
22,40 zł
37,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Proszę bardzo Rottenberg Anda
5/5
34,56 zł
54,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lato utraconych Kańtoch Anna
4.8/5
25,35 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mademoiselle Coco Marly Michelle
4.1/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ciąża dla facetów Woods Mark
5/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Szadź Brejdygant Igor
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kąkol Papużanka Zośka
4.7/5
26,53 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Cienie Chmielarz Wojciech
4.3/5
25,68 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Frida Mujica Barbara
4.1/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Żmijowisko Chmielarz Wojciech
4.4/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Córka fortuny Allende Isabel
0/5
28,54 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Zostań, a potem walcz Boyne John
4.7/5
25,63 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ostatni pociąg Waite Clayton Meg
4.5/5
29,94 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dziecko z Auschwitz Graham Lily
4.1/5
29,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Sieć Alice Quinn Kate
4.1/5
31,07 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Wróbel w getcie Cambron Kristy
4.5/5
26,32 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Króliki z Ravensbruck Ellory Anna
4.4/5
27,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Lista Schindlera Keneally Thomas
4.2/5
28,62 zł
41,90 zł
strona produktu - rekomendacje Uciekinierzy Costeloe Diney
4.5/5
28,50 zł
38,00 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopiec ze śniegu Mayer Chloe
4.2/5
27,74 zł
36,99 zł
strona produktu - rekomendacje Sonata z Auschwitz Valente Luize
4.1/5
31,31 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Folwark zwierzęcy Orwell George
4.7/5
9,94 zł
14,99 zł
strona produktu - rekomendacje Paragraf 22 Heller Joseph
4.2/5
26,21 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom ptaków Meijer Eva
5/5
30,93 zł
37,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mój tata Panda Gould-Bourn James
4.8/5
25,37 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Dom duchów Allende Isabel
4.7/5
28,54 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Głosy Pamano Cabre Jaume
4.7/5
35,48 zł
49,90 zł
strona produktu - rekomendacje Cień eunucha Cabre Jaume
4.6/5
33,68 zł
44,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.