Playboy za sterami (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com 25,90 zł

Cena promocyjna:
25,90 zł
Cena okładkowa:
37,00 zł
Oszczędzasz:
11,10 zł (30%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Ward Penelope, Keeland Vi Książki | okładka miękka
25,90 zł
asb nad tabami
Ward Penelope Książki | okładka miękka
27,93 zł
asb nad tabami
Ward H.M. Książki | okładka miękka
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Przed dokonaniem najważniejszego wyboru w swoim życiu należy się zastanowić. Najlepiej pojechać gdzieś na kilka dni i porządnie wszystko przemyśleć. W takiej sytuacji ani ognisty flirt, ani spontaniczny wypad do Brazylii u boku przystojnego podrywacza nie jest dobrym pomysłem. Nawet jeśli ten podrywacz jest pilotem pełnym nieziemskiego czaru, a przy tym ma naprawdę słodki dołeczek w brodzie.

Kendall Sparks poznaje Cartera Clynesa na lotnisku w takim właśnie momencie. I podejmuje najgorszą z możliwych decyzji - wdaje się w emocjonujący flirt. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że to nie może się dobrze skończyć. Co gorsza, wkrótce odkrywa, że jest zauroczona tym wysokim, ciemnowłosym playboyem. I jest gotowa ruszyć za nim w najdziwniejsze zakątki świata, aby mu towarzyszyć, bo staje się coraz bardziej uzależniona od magnetycznej osobowości Cartera. I kocha go miłością, która każe jej widzieć w nim mężczyznę na dobre i złe, ojca swoich dzieci, z którym chce zbudować prawdziwy dom.

A Carter jest przecież playboyem i podrywaczem, czyż nie?

Ta ciepła i pogodna opowieść rozpoczyna się jak start samolotu: szybko nabiera tempa i wysokości. Toczy się w różnych pięknych miejscach: w Brazylii i w Dubaju, w Amsterdamie i na Florydzie. Między Kendall i przystojnym pilotem pojawia się namiętność, tęsknota, a przede wszystkim przemożna wola bycia z ukochaną osobą. Playboy i dziewczyna na rozdrożu: ta historia wciągnie Cię bez reszty!

Już wcześniej wyrosły Ci skrzydła. Teraz tylko musisz nauczyć się latać...

Playboy za sterami


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Playboy za sterami
Autor: Ward Penelope, Keeland Vi
Tłumaczenie: Czub Marta
Wydawnictwo: Editio
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 280
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-11-20
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Indeks: 27075975
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
19
4
11
3
0
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
30 recenzji
19-03-2019 o godz 18:22 Anonim dodał recenzję:
Ten duet autorek jest świetny lecz ta książka nie podobała mi się
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-03-2019 o godz 08:35 Agata Sajdak dodał recenzję:
Książka jest ciekawa chociaż dużo w niej erotyzmu (coś co Mnie się akurat przejadło) ale na pewno jest to pozycja godna polecenia. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2019 o godz 21:24 books_holic dodał recenzję:
Zanim sięgnęłam po tę książkę, postanowiłam nieco bardziej zapoznać się z twórczością tych autorek i przeczytałam najpierw „Drań z Manhattanu”, a jak tylko skończyłam, sięgnęłam po „Playboy za sterami”, więc zaczynając przygodę z historią Cartera i Kendall miałam już leciutkie oczekiwania względem tej książki, tym bardziej, że poznałam już dość dawno twórczość Vi Keeland. Nie będę ukrywać, że po kilku stronach miałam obawy względem głównej bohaterki. Bałam się, że okaże się bogatą snobką, która nie widzi nic więcej poza czubkiem własnego nosa, a pieniądze są dla niej priorytetem. Żeby was nie zniechęcić już na wstępie powiem wam, że pierwsze wrażenie może mylić. Kendall okazała się dziewczyną z bogatego domu, która jest nieco zagubiona i poszukuje odpowiedzi, stąd jej spontaniczna podróż. Chce znaleźć odpowiedzi, podjąć słuszną decyzję. I właśnie tutaj wkracza przystojny pilot, Carter Clynes. Jak sam tytuł książki nam wskazuje, wiemy czego możemy się po tym facecie spodziewać. Jest podrywaczem i nie angażuje się w związku, jednak jak to często bywa, w tym seksownym pilocie kryje się o wiele więcej, niż większość osób widzi. I Kendall ma szansę zobaczyć jaki jest naprawdę. Powiem tylko, że okazuje się iż pan pilot ma naprawdę ogromne serce i potrafi zadziwić swoją dobrocią. Co do samej książki myślę, że jest dość stereotypowa, ale naprawdę przyjemnie mi się ją czytało. Coraz częściej sięgam po książki napisane w duecie i ten utworzony przez Vi oraz Penelope to naprawdę coś dobrego. Nie wyczuwałam żadnych zmian w stylu, wszystko czytało mi się przyjemnie, aż strony same uciekały i nie mogłam oderwać się od lektury. Była to historia zabawna, ale także momentami powodowała napięcie i to nie tylko te seksualne pomiędzy Carterem a Kendall. Im bliżej końca było tym coraz bardziej czułam nerwy. Nie wiem czy wiecie, ale jestem osobą, która tego typu romanse strasznie przeżywa, co nie dla wszystkich jest zrozumiałe, a ja nie umiem tego powstrzymać. Ten romans zapewnił mi emocje od szerokiego uśmiechu po napięte nerwy. Była to naprawdę przyjemna lektura, podczas której dobrze się bawiłam i cieszę się, że mogłam się zapoznać z tą historią. „Playboy za sterami” to książka, od której nie mogłam się oderwać, a jednocześnie miałam lekkie wahania czy czytać dalej, bo bałam się tego, co autorki mogą mi zafundować w dalszych rozdziałach. Najbardziej jednak podobało mi się to, co autorki znów zaprezentowały w swoim duecie. W większości romansów sekret goni sekret. Natomiast tutaj… Nie wszystko zostaje od razu podane na tacy, ale w większości sytuacji bohaterowie stawiają na szczerość, za co ta książka ma u mnie kolejny plus. Carter i Kendall naprawdę dużo podróżowali. On w celach służbowych, ona… cóż, przekonacie się. Bardzo się cieszę, że w tę podróż zabrali mnie ze sobą. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest literatura dla każdego, ale jeśli lubicie tego typu romanse, to ze swojej strony naprawdę wam polecam tę książkę. Z humorem, bohaterowie to osoby, w których kryje się coś więcej niż tylko powierzchowność, a sceny seksu są wyważone i nie spowodowały zniesmaczenia. Czasem też byłam trzymana w niepewności, zwłaszcza w pewnych końcowych kwestiach, a niektóre momenty w tej książce były jak miód na serce. Mam nadzieję, że moja opinia pomogła wam podjąć decyzję czy sięgnąć po tę książkę czy sobie odpuścić.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-02-2019 o godz 12:07 Anonim dodał recenzję:
W "Playboyu za sterami" poznajemy Kendall Sparks, piękną i bogatą dziewczynę, która znalazła się na życiowym rozdrożu, musząc podjąć jedną z najważniejszych decyzji odnośnie swojej przyszłości. Chcąc uciec od nieuchronności niedokonanego jeszcze wyboru, zamierza wybrać się w podróż. I tak czekając w lotniskowym barze i szukając miejsca swojej destynacji, przypadkowo poznaje przystojnego pilota Cartera Clynesa. Ich flirt w barze składnia Kendall do spontanicznej podróży do Barcelony, samolotem linii American Airlines, którego pilotuje nie kto inny jak Carter a ich losy na zawsze się ze sobą splatają. Playboy za sterami to pikantna, zabawna opowieść o poszukiwaniu własnej drogi, samotności i dojrzewaniu, która przypadkowo splata ze sobą losy dwóch wolnych dusz gorączkowo spragnionych szczęścia.To historia, przy której oderwiesz się od ziemi i przeżyjesz niesamowitą przygodę, bujając w obłokach. Czy polecam tą książkę? Oczywiście, że tak. Bo historia Cartera i Kendall oferuje nam znacznie więcej niż można by się spodziewać. To klasyczny przykład na to, że nie powinno się oceniać po okładce. autor: Eli Cała recenzja na: www.czytamy-to.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-02-2019 o godz 10:54 Katarzyna Kat. dodał recenzję:
Kocham książki Vi Keeland, a to, co tworzą w duecie z Penelope Ward to mistrzostwo. Świetna fabuła, dopracowani bohaterowie, których nie da się nie lubić i wciągająca akcja, od której nie można się oderwać. Tę książkę trzeba po prostu przeczytać. Po raz kolejny jestem zachwycona, zupełnie się takiego obrotu spraw w relacji głównych bohaterów, czyli Cartera i Kendall nie spodziewałam. Moje oczekiwania stanęły na tym, że będzie to kolejna lekka i przyjemna historia jednorazowej przygody, z której wywiąże się wielka miłość aż po grób. A jednak jest inaczej, choć przygoda jest, ale w innym znaczeniu. Kendall znajduje się w trudnym momencie życia, ma przed sobą trudną i znaczącą decyzję, od której zależy cała jej przyszłość. Chce wybrać się do innego kraju, żeby odpocząć i przemyśleć wszystkie sprawy. To właśnie na lotnisku poznaje Cartera, początkowo delikatny, nieszkodliwy flirt powoduje, że za namową przypadkowego mężczyzny dziewczyna wybiera się w podróż w nieznane. Resztę, musicie doczytać sami, bo w tej książce nie ma przypadków, jest tylko przyjemność i dobra zabawa. Książka jest naładowana pozytywnymi emocjami i humorystycznymi sytuacjami, czasem wydaje się zabawna, ale i porusza ważne ludzkie tematy. Można ją określić jako książkę, która w romansie skrywa coś więcej niż przelotna znajomość. I właśnie za to cenię twórczość obu autorek, że pomimo schematycznej akcji, mamy dostarczone takie emocje i refleksje nad własnym życiem, jakich nie dostalibyśmy nigdzie indziej. Nie jest to typowy romans, w których od pierwszych stron dzieje się wszystko. Momentami jest to ciepła powieść o rodzącym się uczuciu i pragnieniu miłości niezależnie od płci, przeplatana zabawnymi wydarzeniami i dialogami. Historia pokazuje nam również jak zgubna jest siła pieniędzy i jak człowiek potrafi się zmienić kiedy w grę wchodzą duże sumy. Autorki ujawniają nam także dwa oblicza człowieka, często ci, których znamy, w rzeczywistości mogą być całkowicie innymi ludźmi. Na przykładzie Cartera unaoczniają nam, że można lubić się zabawić i sprawiać wrażenie osoby egoistycznej, ale w głębi duszy ma się wielkie serce i ręce chętne do pomocy potrzebującym. Autorki świetnie przekazały nam, czytelnikom, jakie wartości powinny być dla nas istotne. To nie pieniądze, luksusowe życie czy dobra praca. Najważniejszy jest drugi człowiek, szczególnie ten zapomniany, opuszczony, czy schorowany. Mnie świat w "Playboyu za sterami" porwał do ostatniej strony. Mam nadzieję, że i Wy będziecie się z nim dobrze bawić! Jeśli jeszcze nie znacie książek tych autorek to z pełnym przekonaniem Wam je polecam. Niektóre lepsze, gorsze, ale przy każdej będziecie się niesamowicie dobrze bawić, a to w trakcie lektury jest najważniejsze!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2019 o godz 14:42 Snieznooka dodał recenzję:
Duet dwóch pisarek jest dość znany i kochany przez czytelniczki, o kim mowa? O Vi Keeland i Penelope Ward zdolnych kobietach, które piszą dla kobiet romantyczne historie, są one podziwiane, kochane i dobrze znane. Vi Keenlad styl poznałam czytając „Tylko Twój” i „Tylko dla Ciebie”, natomiast, jeśli chodzi o twórczość Penelope Ward to moje pierwsze spotkanie. Dlaczego zdecydowałam się na lekturę takiej książki? Bo jej fabuła sprawia, że zaczynamy marzyć. W dość poukładanym życiu i rutynie nie ma miejsca na takie szaleństwo. Jesteśmy zbyt lękliwe, czasem zbyt wiele rozważamy, wszystkie za i przeciw, potencjalne scenariusze, które mogą się wydarzyć, pozbawiając siebie spontaniczności. Chciałam się przekonać, czy warto, jak ułożyło się życie po szalonej decyzji Kendall Sparks w związku z kuszącym Carterem Clynesem, zaintrygowane? Bo ja bardzo! "Jeśli chcesz zmienić świat, lub dokonać przełomu, nie trzeba jechać daleko. Wystarczy poszukać we własnym podwórku osób, które cię potrzebują." Kendall Sparks stoi przed bardzo trudnym wyborem, któru zaważy na jej całym życiu, zanim jednak zdecyduje się na jakiś krok, zamierza przemyśleć wszystko na spokojnie. Nie widzi innego rozwiązania, jak wyjazd, gdzieś, gdzie będzie mogła przemyśleć sprawę i rozwiać wszystkie wątpliwości. Tak wiele przecież od tego zakeży, całe jej życie. Ile można tkwić w niepokoju, czuć się przyciśniętą pod ścianą? Kobiet anie jest przekonana tylko dokąd powinna się udać, które miejsce pomoże jej się zdystansować do swoich problemów i odkryć, czego naprawdę oczekuje od siebie i życia. Cóż, z całą pewnością nie jest to płomienny romans z dopiero, co poznanym przystojniakiem. „Nie chcę być nigdzie indziej, tylko przy tobie, bez względu na to, dokąd mnie to zaprowadzi.” Carter Clynes jest playboyem, jakich mało, uwielbia szybkie i niezobowiązujące podbjoe, igraszki z stewardesami, związki, coś na powaznie, nie zostało stworzone z myślą o nim. Moje panie, znamy doskonale takich typków, powinnyśmy się ich wystrzegać, jak ognia, bo z reguły nie wychodzi z tego nic dobrego, jednak na takiego gagatka także przyjdzie odpowiednia pora. Nikt nie może wiecznie być bezkarny i bawić się przez całe życie, czy Pan Clynes będzie nastepnym zreformowanym samcem? Krótka wymiana zdań z intereującą i urodziwą nieznajomą sprawia, że jego świat zadrży. Dlaczego by nie skorzystać z okazji? Carter przekonuje nieco zagubioną kobietę do tego, aby poleciała na wycieczkę, ktorej tak pragnie do Brazyli, wiedząc doskonale, że on osobiście pomoże jej tam dotrzeć. Dlaczego? Nasz cwaniaczek jest pilotem samolotu. Jaka będzie uroczo zaskoczona, kiedy przypadkowo spotka go na miejscu tuż po lądowaniu? Czy mógłby sobie odmówić takiego widoku? Za żadne skarby. „W pewien sposób to wszystko ma sens. Twój styl życia. To, że jesteś wiecznie w drodze i skaczesz z kwiatka na kwiatek. Jeśli nigdy się do nikogo nie zbliżysz, nie zostaniesz zraniony...” Panno Sparks, bardzo dziwna z Ciebie osoba! Dlaczego tak piszę? Dziewczyna decyduje się na gorący flirt z naszym przystojniakiem, ilekroć zaczyna się przed nią otwierać, coraz bardziej jest nim zauroczona. Mimo wszystko, stara się trzymać w ryzach i nie angażować się zbyt mocno. Podróże zbliżają, a ten motyw w książce jest bardzo obiecujący. Nasi bohaterowie udają się wspólnie w kilka miejsc, cieszą swoim towarzystwem. I to byłoby logiczne i zrozumiałe. Chodzi mi o sam problem dziewczyny, z którym się boryka, wyjawia Carterowi swój sekret. Odziedziczy pokaźną fortunę w spadku po dziadku, jeśli urodzi syna i nazwie go jego imieniem, Kendall zastanawiała się nad tym, żeby urodzic to dziecko i oddać je do adopcji, aby otrzymać należny jej majatek. Czegos tak wyrachowanego nie usprawiedliwia fakt, że była wychowywana w bogactwie, tylko jak można nawet się zastanawiać nad czymś taki, tylko dla pieniędzy? „Już wcześniej wyrosły ci skrzydła, teraz tylko musisz nauczyć się latać.” W książce było kilka takich momentów, które mnie zniesmaczyły, jednym z nich było podejście Kendall do fortuny dziadka, czy masturbacja mężczyzny z jej bielizną, teraz uwaga, na głowie, nie żartuje, takie chwile sprawiały, że zamiast rozbawienia przewracałam oczami. Po prostu mnie nie bawiły. Mimo wszystko dotarłam do końca książki, musze przyznać, że było warto, chociażby i przede wszystkim dla postaci Cartera. Mężczyzna Was zaskoczy, czym? Dobrem, tym jak wiele potrafi zrobić dla drugiego człowieka. Relacja naszych bohaterów rozwija się powoli, stopniowo nie pędzi łep na szyję, można się tym delektować. Sposobem poznawczym, ich rozmowami o tym, czego oczekują od życia, o czym marzą, wszystko dzieje się naturalnie, także myślę, że rekompensuje to, a przynajmniej zaciera niesmak tego, o czym wspominałam wcześniej. „Playboy za sterami” to zmysłowa i humorystyczna książka, nie jest idealna, zabiera nas w podróż po kilku pięknych miejscach pozwalając na zaprzyjaźnienie się z bohaterami. Nie jest typowym erotykiem, takich gorących scen nie ma zbyt wiele. Trochę życia,
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-02-2019 o godz 03:27 posredniczkaa dodał recenzję:
Muszę przyznać, że książki, w których mogę przenieść się w przestworza za sprawą oszałamiającego pilota, są tym, co wywołuje uśmiech mojego wewnętrznego romantyka. Właśnie z tego powodu sięgnęłam po powieść Vi Keeland i Penelope Ward pt. „Playboy za sterami". Wiele się po tej książce spodziewałam, miała dostarczyć mi rozrywki a przy tym być lekturą lekką i niezobowiązującą, czy taka była? Naszych bohaterów poznajemy w pewnym barze na lotnisku. Kendall wybiera się w podróż, by przemyśleć pewne rzeczy i zastanawia się, w jakim zakątku świata jej się to uda. Z pomocą przychodzi jej szalenie przystojny, charyzmatyczny nieznajomy, a ona z pewnym wahaniem, podąża za jego radą. Z czasem okazuje się, że nieświadomie oddała w jego ręce swoje życie, a tuż potem także i serce. Nie wie, że charakter tego czułego i przystojnego mężczyzny jest dużo bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, a w jego przeszłość może szokować, a nawet budzić odrazę. Kendall musi teraz zastanowić się również nad tym, czy kierować się rozumem, czy podszeptom serca. Czasem to, co tkwi w nas najgłębiej, to jednocześnie coś, od czego najbardziej chcemy się uwolnić. Zazwyczaj, kiedy czytam nową książkę, jednego z bohaterów lubię bardziej od innych, tutaj było zupełnie inaczej. Nie mogę powiedzieć, że ich polubiłam, ale też mnie nie denerwowali. Po prostu nie wywołali we mnie żadnych głębszych uczuć. Nie udało mi się wczuć w ich sytuację, stałam się trochę postronnym obserwatorem, co również przyczyniło się do tego, że nie do końca poczułam całą ich historię, a o samej książce z pewnością szybko zapomnę. Kendall faktycznie ma ważną sprawę do przemyślenia, ale gdy poznaje przystojnego pilota, niemal natychmiast staje się on centrum jej świata. Wszystkie problemy idą w zapomnienie, a jej głównym zmartwieniem stają się kobiety kręcące się wokół obiektu jej westchnień. Zabrakło mi tu emocji, może odrobiny dramatu. Jeżeli miałabym wybrać spomiędzy tej dwójki postać, która najbardziej mi się spodobała, to myślę, że byłby to Carter. On okazał się bohaterem, nieco bardziej złożonym niż początkowo zakładałam, poza irytującymi cechami charakteru, miał również wiele zalet, których zupełnie się nie spodziewałam. Kendall natomiast okazała się płaska i nudna. Czasem miłość przychodzi tylko na chwilę. Czasem na całe życie. Jeżeli chodzi o samą fabułę i ogólny pomysł na książkę, to nie znalazłam tu nic odkrywczego, autorki nie bały się powielać utartych schematów i to niestety zaowocowało lekturą bez polotu. „Playboy za sterami” jest książką podobną do tysiąca innych, a jedynym ciekawym wątkiem była decyzja, którą miała podjąć Kendall. Niestety autorki nie podchwyciły tematu, a ze swojej książki uczyniły dość nudny i ckliwy romans, który może i miło się czyta, a na pewno bardzo szybko, ale zaraz po odłożeniu książki zostaje zapomniany. Niewątpliwą zaletą „Playboy'a za sterami” jest to, że mimo swojej dość erotycznej treści, możemy być świadkami takiego uczucia, które zmienia bohaterów na lepsze. Nie brakuje w niej też humoru, uśmiechałam się głównie za sprawą Cartera, który swoim niewątpliwym urokiem wnosi nieco życia do tworu autorek. „Playboy za sterami” jest książką dość przyjemną, o której niestety szybko się zapomina. Lektura bardzo lekka, romantyzA4njSp5czna z pieprzykiem, która może rozczarować fanki gatunku, ponieważ niczym się nie wyróżnia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-01-2019 o godz 15:28 werka777 dodał recenzję:
Spontaniczni bohaterowie, nieplanowana przygoda i niespodziewana miłość. Tak słowem wstępu można byłoby streścić postaci oraz to, co ich spotkało. A jeśli czytelnik ma styczność z kobietą i mężczyzną gotowymi na wszystko, szykuje się pozytywna i poprawiająca humor lektura. Taka właśnie jest nowa książka znanego duetu autorek. Kendall nie od razu zyskała moją sympatię. Lot pierwszą klasą, luksusowe hotele… życie skupione wokół pieniędzy. Na szczęście pierwsze wrażenie uległo zmianie, choć poniekąd temat dóbr materialnych stanowi jeden z istotnych motywów powieści. Fakt, że nie one dają prawdziwe szczęście, kwestia spadku i etapowe dochodzenie do prawdy uświadamiającej, że są takie rzeczy, których nie da się kupić za żadną cenę.. Zupełnie inaczej wtargnął w mój umysł Carter Clynes. Jeden z tych przystojniaków, którzy to nie muszą usilnie starać się o względy kobiet. W tym wypadku jest raczej odwrotnie. Żywiołowy pilot, który potrafi wziąć w swoje ręce odpowiedzialność za tak wielu pasażerów, casanova, który jednak skrywa jakieś dramy przeszłości. Zrobił na mnie pozytywne wrażenie, a tym bardziej udało mu się rozpalić moją wyobraźnię. Nie jest to jednak taki typ, który pozostanie ze mną na dłużej. Fascynował mnie, owszem, ale było to raczej zauroczenie trwające tak długo, jak długo trwała książka. Sporo w tej historii namiętności, pikantnych i nieszczędzących detali scen. Nie może być inaczej kiedy w grę wchodzi twórczość Vi Keeland. Tuż obok fizycznego zainteresowania podążają także inne wartości, szczerość, zaufanie, potrzeba bliskości, zrozumienie tego, co jest w życiu najważniejsze. W tle podróże, które przecież z pracą pilota wiążą się nierozerwalnie. Dubaj, Rio, Floryda, samba, prawa krajów arabskich, kluby i hotele. Akcja jest dynamiczna, bohaterowie mają sporo do powiedzenia, jest dość przewidywalnie, ale sporadycznie pojawiają się elementy zaskoczenia, mieszane emocje, jest i ból i radość i są szaleństwa chwili. Autorki kolejny raz stworzyły powieść, którą czyta się szybko. Historię, która być może nie zapada w pamięć na długi czas, ale przynosi relaks, ukojenie, dobry humor i romantyczne chwile. Dla wielbicielek pikantnych, ale potrafiących zaoferować coś więcej niż gorący seks lektur. Playboy za sterami po prostu wie, jak dogodzić kobiecie. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/01/playboy-za-sterami-vi-keeland-penelope.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2019 o godz 14:33 charlotte dodał recenzję:
Recenzja pochodzi z bloga: http://whothatgirl.blogspot.com/2019/01/playboy-za-sterami-vi-keeland-penelope.html Kendall Sparks ma twardy orzech do zgryzienia. Musi podjąć ważną decyzję, od której zależy wiele. Postanowiła gdzieś wyjechać, by mieć spokój i uporządkować myśli. Siedzi w barze na lotnisku, przegląda wycieczki, różne kierunki i wtedy poznaje Carter'a Clynes'a. Ich znajomość zaczyna się w dość śmieszny sposób, a za całe zamieszane odpowiedzialne są piersi kobiety... Carter jest przystojnym flirciarzem. Kendall doskonale zdaje sobie sprawę, że romans z tym mężczyzną nie pomoże jej w podjęciu decyzji. Nie wie, dokąd ma lecieć, a Carter poleca jej Brazylię. Za chwilę też ją zostawia. A ta postanawia zaryzykować i wybiera faktycznie ten kierunek. Wchodzi do samolotu i co się okazuje? Pilotuje nim sam Carter! Nie miała pojęcia, że jest pilotem. Zdała się na niego. I tak lądują w Brazylii. Choć Kendall bardzo broni się przed romansem z pilotem, to i tak jednak w końcu wpada. Odbywa z nim kilka lotów, podczas których lepiej się poznają. A czas do podjęcia decyzji tylko się skraca. Razem zwiedzają świat. Ich historia jest pełna humoru, ale i uczuć - nie tylko między tą dwójką. Jednak czy są sobie przeznaczeni? Czy będą wstanie sprostać przeszłości i być ze sobą? *** Uwielbiam duet tych autorek. Śmiało mogę przyznać, że każda książka, która wychodzi spod ich piór, bardzo mi się podoba. A Playboy za sterami zdecydowanie przebija wszystkie - na razie! Kendall to twarda babka. Życie dało jej w kość i wiele się nauczyła. Poświęciła swoją miłość dla jej dobra. Pomimo iż jej rodzina jest pokręcona, ona sama stara się iść za głosem rozsądku - choć wydaje się to niemożliwe, patrząc na fakt, że posłuchała się obcego faceta w barze i poleciała do Brazylii. Żeby tylko tam! Kendall i Carter polecieli także do Dubaju, Amsterdamu i na Florydę. Kobieta broni się przed uczuciami, bo nie wierzy, by ten związek się udał. Zwłaszcza, że Carter jest playboyem. W końcu to pilot, spał z większością stewardess, a może nawet i lotniska? Carter też nie bez powodu zachowuje się w ten sposób. Ma za sobą bolesną przeszłość. Nie chce związywać się z kobietą, więc bawi się w podniebne romanse. Ale kiedy na swojej drodze spotyka Kendall, wie, że to ta właściwa. I stara się. Naprawdę się stara i daje się jej poznać. Oczywiście nie może być kolorowo. Bohaterów czeka wiele przygód i faktów, które wychodzą na jaw. Muszą im sprostać i choć to Kendall z początku ma dość, to Carter się nie poddaje. Jednak czy na pewno zdecydują się być razem? Co takiego szalonego będę musieli jeszcze zrobić? Jedno Wam powiem - ta książka to nie tylko romans, ani erotyk. Owszem, znajdziemy tutaj sceny seksu, ale ich dawka jest charakterystyczna dla tego duetu. Uważam, że sceny te, są idealnym dopełnieniem całej tej historii. Nie czytamy tylko o przykrych doświadczeniach. Ich historia to przede wszystkim wspólne przygody i odkrywanie świata. Śmiech, kiedy się dowiadujemy, za co takiego wpadła Kendall w Dubaju. Widzimy, jaki naprawdę jest ten cały playboy, kiedy wraca na Florydę. Styl jest prosty, łatwy w odbiorze. Nie ma zbędnych opisów, a dialogi się naturalne i zabawne. Czyta się szybko i przyjemnie. Pochłonęłam w jeden wieczór - tak jak każdą książkę tego duetu :) Bardzo polecam tę pozycję! Nie pożałujecie, będziecie się dobrze przy niej bawić :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-01-2019 o godz 10:40 Anonim dodał recenzję:
“Playboy za sterami” został napisany w bardzo wciągający sposób. Postacie były ujmujące i wiarygodne. Książka jest naprawdę interesująca z dobrze wymyśloną fabułą i zwrotami akcji. Bohaterzy zostali fantastycznie rozwinięci. Chemia pomiędzy Carterem i Kendall była już od samego początku wyczuwalna i namacalna. Aspekt romantyczny był poprowadzony świetnie, ze smakiem i jestem pewna, że wielu czytelników pokocha tę parę tak samo, jak ja. Podobało mi się to, jak rozwijały się relacje między bohaterami i to, że byli wobec siebie szczerzy, mimo tego, że znali się tak krótko. Wszystko dookoła nich wydawało się takie naturalne i bezpośrednie. W Brazylii poznają się lepiej, spędzają ze sobą mnóstwo czasu, a kiedy ich mini wakacje chylą się ku końcowi, to żadne z nich nie potrafi się ze sobą rozstać i powrócić do rzeczywistości. Nie spodziewali się tego, że ta mała przygoda stanie się dla nich czymś cudownym i zarazem wyjątkowym. To, co dzieje się wokół bohaterów to istna trąba powietrzna, która przetacza się przez całą kulę ziemską wypełnioną śmiechem, lękiem, uczuciami i romansem. Podsumowując “Playboy za sterami” to kolejny wspaniały duet Vi Keeland i Penelope Douglas. To porywająca opowieść o dwojgu ludzi, którzy próbują odnaleźć siebie i jednocześnie odkrywając siebie nawzajem. Jeżeli szukacie czegoś fantastycznego i lubicie czytać romanse, to jest to zdecydowanie książka dla Was, a Carter na pewno skradnie Wasze serca, bo moje już ma. Polecam :) Link do calej recenzji: https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/01/vi-keeland-penelope-douglas-playboy-za.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-01-2019 o godz 10:19 Anonim dodał recenzję:
Życie Kendall Sparks ostatnimi czasy stało się bardzo skomplikowane. Ma twardy orzech do zgryzienia i nie wie, co z tym fantem zrobić. Musi podjąć ważną dla siebie decyzję oraz zdecydować, co chce zrobić ze swoim życiem. Postanawia dokądś wyjechać tylko sęk w tym, że nie wie dokąd. Siedząc w poczekalni na lotnisku w Miami, Kendall przegląda katalogi z międzynarodowymi kierunkami lotów linii American Airlines. Jest zaskoczona, kiedy ni stąd, ni zowąd seksowny i tajemniczy nieznajomy po prostu się do niej dosiada i odważnie przedstawia jej swoją opinię na temat kraju, do jakiego powinna się wybrać. W sugestiach między innymi pada Rio i to tam kobieta postanawia wyjechać. Jakim jest dla niej zaskoczeniem, że osobą, która pilotuje samolotem jest nie kto inny tylko Carter Clynes, którego poznała w lotniskowym barze. “Czy byłam głupia, chcąc iść za radą tego nieznajomego? Czas nie do końca mi sprzyjał. Musiałam się na coś zdecydować. Czyli co? Rio de Janeiro? A jeśli mnie ukatrupią, zwalę to na cholerne Rio”. Co się wydarzy w Rio? Czy Kendall podejmie właściwą decyzję? Vi Keeland i Penelope Douglas zrobiły to ponownie i napisały wybitne dzieło. Po raz kolejny dostarczyły nam słodką, seksowną, zabawną i z humorem opowieść. Z niecierpliwością czekałam na wydanie kolejnej książki spod ich pióra, ponieważ po przeczytaniu “Drania z Manhattanu” chciałam o wiele więcej. Chociaż kocham twórczość tych autorek osobno, to razem tworzą mieszankę iście wybuchową. To fantastyczne pisarki, które dzięki swojej ciężkiej pracy i zapewne zarwanych wielu nocek, napisały książkę, przy której mamy możliwość się odprężyć i zrelaksować. Uwielbiam te autorki, ponieważ są nam w stanie dać wszystkie możliwe uczucia i emocje. Kreatywność obu Pań jest po prostu wyjątkowa. Bardzo cenię sobie sposób, w jaki budują historie miłosne: jak poznajemy bohaterów, ich wzloty i upadki, jak zmagają się z codziennością, jak się czują względem siebie oraz jak reagują na uczucia. Panie Keeland i Ward piszą, lekko, spójnie i bardzo ciekawie. Nie gubią się w wątkach, szczerze mówiąc, czasami było mi trudno odgadnąć, która autorka pisze w danym momencie. Dialogi były sensowne, a przejście z rozdziału w rozdział płynne i zharmonizowane. Mamy tu przedstawiony punkt widzenia Kendall, jak i Cartera, co niezmiernie mnie cieszy. Lektura wciągnęła mnie już od pierwszej strony i byłam bardzo ciekawa, jaką historię tym razem dostanę. Jakiś czas temu czytałam “Turbulencję” Whitney G. i tę książkę uwielbiam, ale gdybym miała wybierać, którego pilota bardziej polubiłam to zdecydowanie i bezkompromisowo wygrywa Carter. Jego osoba jakoś bardziej do mnie przemawia. “Playboy za sterami” został napisany w bardzo wciągający sposób. Postacie były ujmujące i wiarygodne. Książka jest naprawdę interesująca z dobrze wymyśloną fabułą i zwrotami akcji. Bohaterzy zostali fantastycznie rozwinięci. Chemia pomiędzy Carterem i Kendall była już od samego początku wyczuwalna i namacalna. Aspekt romantyczny był poprowadzony świetnie, ze smakiem i jestem pewna, że wielu czytelników pokocha tę parę tak samo, jak ja. Podobało mi się to, jak rozwijały się relacje między bohaterami i to, że byli wobec siebie szczerzy, mimo tego, że znali się tak krótko. Wszystko dookoła nich wydawało się takie naturalne i bezpośrednie. W Brazylii poznają się lepiej, spędzają ze sobą mnóstwo czasu, a kiedy ich mini wakacje chylą się ku końcowi, to żadne z nich nie potrafi się ze sobą rozstać i powrócić do rzeczywistości. Nie spodziewali się tego, że ta mała przygoda stanie się dla nich czymś cudownym i zarazem wyjątkowym. To, co dzieje się wokół bohaterów to istna trąba powietrzna, która przetacza się przez całą kulę ziemską wypełnioną śmiechem, lękiem, uczuciami i romansem. “Kiedy zajechaliśmy na terminal odlotów, z ledwością hamowałam łzy. To naprawdę koniec. Myśl o tym, że już nigdy więcej nie zobaczę Cartera, przyprawiała mnie o mdłości. Spędziłam z nim tylko dwa dni, a mimo to czułam się, jakby znał mnie lepiej niż większość ludzi”. Jedną z najlepszych rzeczy, która mi się podobała w tej książce to koncepcja romansu wakacyjnego (myślę, że tak to można nazwać), która była według mnie naprawdę dobra. Byłam pod wrażeniem pięknie opisanych miejsc, które Carter i Kendall eksplorowali. Carter zdobył mnie od samego początku. Ten mężczyzna był bardzo intrygujący, czarujący i to tego gorący jak diabli pilot. W najbliższym czasie nie planował się ustatkować, bo odpowiadało mu życie, jakie dotychczas prowadził. Uwielbiałam jego zabawną i dowcipną stronę. Niektóre jego wypowiedzi rozśmieszały mnie do tego stopnia, że płakałam ze śmiechu. Jest pewny siebie i mimo łatki playboya i bawidamka, był człowiekiem o naprawdę złotym sercu. Kiedy poznaje Kendall, jego zachowanie ulega zmianie i pragnie z nią tych rzeczy, przed którymi jeszcze do niedawna tak się bronił. na całość recenzji zapraszamy na stronę: https://girlsbookslovers.blogspot.com/2019/01/vi-keeland-penelope-douglas-playboy-za.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-01-2019 o godz 18:30 Zaczytana Anielka dodał recenzję:
Pozycja, mimo iż schematyczna i dość przewidywalna, to okazała się momentami zaskakująca. Autorki postarały się, aby nam się nie nudziło podczas lektury i zapewniły nam kilka zwrotów akcji. Ponadto Vi i Penelope ponownie postawiły na humor. Może nie ma go w tej książce tak dużo, jak w „Drań z Manhattanu”, ale mimo wszystko pozycja była zabawna. Vi Keeland i Penelope Ward w tej pozycji bardzo fajnie przedstawiły nam różne kraje i zwyczaje w nich panujące. Główni bohaterowie sporo podróżowali, dzięki czemu my również mogliśmy dowiedzieć się czegoś ciekawego. Podoba mi się też to, jak autorki przedstawiły kwestię pieniędzy w tej pozycji. Bardzo spodobało mi się ich podejście do tego tematu. Pokazały nam, że pieniądz, to nie jest rzecz najważniejsza, że są sprawy ważniejsze. Właściwie po tej książce spodziewałam się chyba odrobinę czegoś innego. Nie do końca wiem czego, ale ta pozycja wydała mi się trochę inna niż „Drań z Manhattanu". Mimo wszystko bardzo mi się podobała i cieszę się, że mogłam po nią sięgnąć. Sądzę, że jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanek książek Vi. Nie jest to nic nowego, ale pozycja okazała się przyjemna i wciągająca. Pełna opinia znajduje się na moim blogu! Serdecznie zapraszam! www.zaczytanaanielka.blogspot.com ~Zaczytana Anielka~
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-01-2019 o godz 00:00 KarolinaWąsowicz dodał recenzję:
Bardzo fajna lekka i przyjemna książka, która wciąga już od pierwszych stron. Trudno jej się oprzeć i ma się ochotę czytać jej coraz więcej. Początek nie zapowiadał, że rozwinie się ona tak wspaniale. Myślę, że niejednej czytelniczce taka historia się przydarzyła. Każda z nas kochała mężczyznę, który jest poza naszym zasięgiem. Bo właśnie o tym jest ta historia. Pomimo może dosyć smutnej fabuły, jest to bardzo fajna historia, która daje wiele do myślenia, ale jest też lekturą taką doskonałą na sobotni wieczór. Uważam, że warto po nią sięgnąć. Dla mnie to była ogromna przyjemność móc czytać te książę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-01-2019 o godz 17:22 Aleksandra Dziura dodał recenzję:
Patrząc na aktualny mój brak czasu, dość szybko przeczytałam tę książkę. Strasznie mnie wciągnęła i jak najszybciej chciałam wiedzieć, co się dalej wydarzy. Bylibyście w stanie powierzyć swój los komuś zupełnie obcemu, poznanemu w jakimś lotniskowym barze? Kendall Sparks tak właśnie zrobiła. Była w sytuacji, w której musiała postanowić co dalej zrobić ze swoim życiem. Musiała dokonać wyboru, który miał wpłynąć na jej całe życie. Chciała zastanowić się nad tym właśnie w podróży. Gdzieś gdzie nikt jej nie będzie przeszkadzał ani wpływał na decyzje. Jednak nie za dobrze jej to wyszło. Cartera poznała, gdy siedząc w barze na lotnisku, zastanawiała dokąd się udać. Po chwili rozmowy polecił jej, żeby poleciała do Brazylii, wytaczając odpowiednie argumenty, po czym poszedł w swoją stronę. Kendall chwilę się nad tym zastanawiała i koniec końców stwierdziła czemu nie? Nie sądziła tylko, że Carter jest pilotem i to był właśnie jego lot. Tak rozpoczęła się ich przygoda. Gdy na lotnisku w Brazylii nie wiedziała dokąd się udać, kolejny raz z pomocą przychodzi on. Proponuje jej miejsce, gdzie sam się zatrzymuje. Spędzają ze sobą coraz więcej czasu. Gdy nadchodzi moment, kiedy nasz pilot musi wyruszyć w kolejną trasę, Kendall nie chce kończyć tej znajomości. Dlatego wybiera się w podróż razem z nim. W kolejnych etapach podróży będąc na pokładzie różnych samolotów, słyszy różne informacje na temat Cartera. Wychodzi na to, że jest podrywaczem i chyba nie ma stewardessą, z która nie spal. Jednak gdy leci z nim do jego domu, poznaje go z zupełnie innej strony. Okazuje się, że jednak ma serce i to bardzo wrażliwe. Mieszka na osiedlu dla seniorów, którym pomaga całym sobą. Carter jest typem klasycznego playboya, nie wiąże się z nikim, by nie zostać zranionym i właściwie nie widzi takiej potrzeby. Jednak gdy tylko spędził parę chwil z Kendall czuje, że coś się w nim zmienia. Jego serce zaczyna bić i już nie chce być sam. Wie, że to kobieta, z którą mógłby spędzić całe życie i chce jej to udowodnić. Wszystko się komplikuje, gdy Kendall spotyka jedną ze stewardess, która twierdzi, że jest w ciąży z Carterem. Postanawia wtedy zniknąć z jego życia. Słuch o niej zniknął, ale Carter nie może o niej zapomnieć. Zastanawia się co się z nią dzieje, czy zrobiła to, co planowała? Czy zmieniła zdanie? Jak się skończy ta historia? Czy to faktycznie jest dziecko Cartera? Czy Carter i Kendall będą razem? Przekonajcie się, bo zapewniam, że warto. Książka jest napisana w prosty sposób. Rozdziały są idealnej długości, nie nudzą, lecz właściwie cały czas trzymają w napięciu, przez co chce się ją szybko przeczytać. Okładka jest apetyczna bym powiedziała :D To już druga książka tej autorki, którą czytałam i nie zawiodłam się. Ze szczerością mogę stwierdzić, że wpisuje ją na swoją listę ulubionych autorek :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-01-2019 o godz 10:06 Emczytelnik dodał recenzję:
Pamiętacie jak pisałam Wam o "Draniu z Manhattanu"? Jak bardzo spodobał mi się ten tytuł? . No to patrzcie na to! Autorki właśnie wyżej wspomnianej książki napisały "Playboya za sterami" i kurde, uwierzcie mi, że jak tylko zobaczyłam ją w zapowiedziach WIEDZIAŁAM, że ten duet musze przeczytać - bo te dwie babeczki zrobiły na mnie ogromne wrażenie! ♥️ . Gdy zabrałam się za tę książkę, w sobote rano po pracy (gdzie zazwyczaj książek nie czytam w tym czasie) nie sądziłam, że tak mnie pochłonie. Bardzo szybko mi się ją czytało - taki totalny ekspres. Książkę skończyłam tego samego dnia... I miałam po niej lekkiego kacyka. Duet Vi Keeland i Penelope Ward jest IDEALNY! Czytając tę książkę dostaje się takiego zastrzyku pozytywnej energii przez to jak jest napisana oraz jakie żarty i sceny wplątują znów Autorki. Jednocześnie ma bardzo gorące sceny erotyczne przy których gęsia skórka jest zapewniona - no kurde, serio to jest najlepszy duet w tym gatunku! . Sama fabuła książki to złoto i diamenty, troche z motywu przypominała mi "Na krawędzi nigdy" gdzie świetnie tak jak we wspomnianej książce jest pokazany motyw podróży, ale tutaj to wszystko jest jeszcze oplecione takimi komicznymi zdarzeniami, że gęba sama sie cieszy 😀 Carter i Kendall to świetnie opisane postaciez mocne oraz charakterne a jednocześnie takie słodkie i przekochane. Moja idealna następna para! ♥️ . Polecam! Musicie przeczytać książki z tego duetu! Musicie! ♥️ .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-12-2018 o godz 15:43 malwina.k dodał recenzję:
Uniesienia w trakcie spotkania, stres kiedy się rozstają, dzielenie się swoimi pasjami – wszystko, co kształtuje związek dwojga młodych ludzi. Nie są to nastolatki, ponieważ problemy są ze swej natury dla dorosłych, ale za to bardzo nietypowe - szczególnie u kobiety.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2018 o godz 17:29 Paulina11 dodał recenzję:
Ostatnio spodobały mi się książki Vi Keeland, a przeglądając zapowiedzi rzucił mi się w oczy tytuł „Playboy za sterami” autorstwa właśnie Keeland w duecie z Penelope Ward. Jakoś tak nie zwróciłam na niego większej uwagi, ale kilka dni później jednak postanowiłam spróbować. I wiecie co? To była trafiona decyzja! Opis sugeruje kolejny schematyczny romans, jakich mamy dziś wiele... a jednak mnie ta książka zachwyciła. Mamy przystojnego pilota i młodą, piękną dziewczynę, która szuka swoistej ucieczki, chciałaby gdzieś pojechać i odciąć się od wszystkiego, w spokoju przemyśleć pewną sprawę. Jak się z pewnością domyślacie, ich ścieżki dość szybko się krzyżują, a ta dwójka rozpoczyna własną przygodę. Wiecie co mnie urzekło w tej historii? Podróże! Za sam motyw podróży duży plusik ode mnie. Jestem typem osoby, którą ciągnie w świat, chciałabym przyszłości jak najwięcej podróżować i zwiedzać, a tutaj autorki podarowały nam namiastkę tego. Wraz z Kendall i Carterem możemy zobaczyć kilka różnych zakątków naszego globu, przeżyć z nimi różne przygody i wierzcie, ale nie wszystkie są takie cudowne! I to było fajne! Vi i Penelope ciekawie przedstawiły różnice kulturowe występujące na świecie, celem kolejnych podbojów naszych bohaterów było kilka państw, a każde inne od drugiego, w każdym panowały inne prawa i naprawdę spodobało mi się to, jak autorki to pokazały. Co kraj to obyczaj i każde miejsce jest inne, w każdym panują inne zasady. Podobał mi się również sposób ukazania relacji Cartera i Kendall, nie rzucili się na siebie od razu, że tak to określę, ich znajomość rozwijała się powoli, zaczynając od przyjaźni. Było tak spokojnie i swobodnie. A jeśli zaś chodzi o nich samych, to śmiało mogę rzec, że polubiłam oboje - mieli swoje za uszami, ale byli naprawdę sympatycznymi ludźmi. Autorki dobrze ich wykreowały i umożliwiły nam głębsze poznanie zarówno Kendall, jak i Cartera. I tutaj przy okazji wspomnę o pewnej kwestii – żeby trochę urozmaicić fabułę, Keeland i Ward wprowadziły pewien.. hmm motyw? Nie wiem jak to określić, po prostu pojawiła się pewna kwestia, która wywołała nieco zamieszania , choć dowiadujemy się o niej całkiem szybko. Nie powiem, żeby mi się spodobała, bo tak naprawdę miałam co do niej mieszane uczucia, ale nie było to też tak całkowicie bezsensowne. Zwyczajnie występuje tu coś nowego, coś o czym chyba jeszcze nie czytałam, a jeśli tak, to nie pamiętam. Przede wszystkim, Vi Keeland i Penelope Ward to zgrany duet i, kurcze, mam nadzieję, że autorki wydadzą wspólnie jeszcze wiele książek! „Playboy za sterami” wciągnął mnie od pierwszych stron i trzymał do samego końca. Fakt, pojawił się tutaj motyw, którego nie lubię, ale bądźmy szczerzy.. .w którym romansie go nie ma? Drama „z dupy wzięta” musi być! ;P A co najważniejsze, pojawia się tutaj humor! Może nie ma go aż tak dużo, jak w „Drań z Manhattanu” tych samych autorek, którego aktualnie czytam, ale był i to się liczy! A ja uwielbiam książki, przy których mogę się pośmiać! [...] ciąg dalszy na blogu - http://zabookowanyswiatpauli.blogspot.com/2018/12/playboy-za-sterami-vi-keeland-penelope.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2018 o godz 16:45 m_arysi_a dodał recenzję:
www.potegaksiazek.blogspot.com Zaczynając tę historię spodziewałam się typowego romansu. W pewnym sensie to dostałam, jednak czytając i coraz bardziej zagłębiając się w historię, widziałam drugie dno, które kurczę, trochę mnie rozczuliło. Po tę książkę sięgnęłam ze względu na Penelope Ward, przyznaję od razu, że nie za bardzo lubię książki Vi Keeland. Jednak ten duet wyszedł naprawdę dobrze. Zaufałam i się nie przejechałam. Jedyne, do czego się przyczepiam, to czasami słownictwo i myśli bohaterów były czasami takie niezręczne dla mnie. Chodzi mi o to, że to było takie typowe dla pustego romansu, który nic nie wnosi do życia. Szczególnie to było widać w rozdziałach głównego bohatera, Cartera, na początku książki, gdy często myślał dolną częścią ciała. Na szczęście potem się to zmieniło. Zastanawiam się czy też te rozdziały nie pisała pani Keeland. :D Poznajemy Cartera i Kendall na lotnisku. Zawód pilota w tej książce jest pokazany jako playboy, ciągle uprawiający seks ze stewardessami. Trochę mi to przeszkadzało, szczególnie, gdy Kendall tak o nim myślała. A wcale taki nie był. Ona zaś bardzo dużo go obwiniała i oceniała, a sama oczekiwała od niego, żeby ją nie oceniał. Jednak ona sama widziała, że tak robiła i się do tego przyznała, co zyskało u mnie plus. W końcu jej postrzeganie z czasem zaczęło się zmieniać. W końcu pozory mylą. Ona sama była zagubioną duszą na tym świecie. Miała stanąć przed ważną decyzją, w grę wchodziły grube, bardzo grube pieniądze. Jednak poznając się z Carterem, bo podróżowali, rozumiała powoli, że pieniądze nie są najważniejsze w życiu. Niby banalne, ale nie oszukujmy się, że większość ludzi w dzisiejszych czasach nie myśli o tym, by mieć ich jak najwięcej. Czasami się zapomina, co jest ważniejsze w życiu. To było widoczne jak się zmieniała. I jak oboje na siebie wpływali. To było widać, że ich miłość była od pierwszego wejrzenia i już po dwóch dniach razem spędzonych nie umieli się rozstać. Bardzo mi się podobało, że tutaj bohaterowie w tej książce podróżowali, bo dużo się działo. :D Ja sama uwielbiam czytać o tym, zwiedzać razem z bohaterami świat i dowiadywać się o świecie nowych rzeczy. To taka miła przygoda. Dodatkowo widzimy jak odkrywają świat, odkrywają samych siebie i przekraczają różne granice, np. strachu. W tle widzimy osiedle osób starszych. Tak, dokładnie. Na tym osiedlu mieszkają staruszkowie. To było fajnym zagraniem, by o takim czymś wspomnieć, pokazać, że takie osoby potrzebują pomocy nawet w małych czynnościach, a twoje dobre serce, to, co robisz by im pomagać, wróci do ciebie kiedyś w życiu. Nigdy nie wiesz co i kiedy. :) Ta książka jest również o zaufaniu. Niektórym trudno jest po prostu powierzyć wszystko komuś innemu. Również... o poszukiwaniu siebie. Nawet, gdy masz 25 lat, nie musi znaczyć, że wiesz dokąd idziesz. Czasami, jak w tym przypadku nasza bohaterka, trzeba dojrzeć do pewnych spraw. Dojrzeć do życia. Niektórzy mają wszystko poukładane w wieku 18 lat, inny w wieku 30. Trzeba żyć we własnym tempie. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2018 o godz 14:47 Ada9910 dodał recenzję:
Carter Clynes, czyli tytułowy playboy, który nie boi się trudnych wyzwań oraz Kendall Sparks, pewna siebie dziewczyna. Carter na początku sprawia wrażenie mężczyzny skaczącego z kwiatka na kwiatek, jednak naprawdę jest inny i nie bawi się dziewczynami. Kendall mimo, że jest zauroczona mężczyzną, trzyma go na początku trochę na dystans. To było moje pierwsze spotkanie z twórczością autorek, więc nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Jednak już po kilku stronach, wiedziałam, że to historia dla mnie idealna. Lekka, przyjemna książka z wciągającą fabułą. Nie brakuje scen seksu, ale nie dominują historii, są opisane subtelnie i z wyczuciem. "Palybo za sterami" jest pozycją godną polecenia, szczególnie dla fanów romansów i erotyków. Piękna i zmysłowa historia z humorem o prawdziwej miłości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2018 o godz 23:41 Ewelina Anna Chojnacka dodał recenzję:
Moja opinia: Playboy za sterami to niesamowicie wciągająca, zmysłowo zniewalająca i miłosno urzekająca historia, która jest literackim owocem dwóch bestsellerowych pisarek Vi Keeland i Penelope Ward. – Za mundurem Panny sznurem! – mówi stare, słowiańskie przysłowie, które skrywa w sobie magię dawnych, powojennych lat. Według współczesnych mediów oraz opinii wielu młodych kobiet, nikt tak nie rozpala kobiecych zmysłów jak nieustraszony strażak, odważny żołnierz czy też niebiański pilot. Mundur ma w sobie coś, co nadaje mężczyźnie nie tylko należytej powagi i niebanalnej męskości, ale i odpowiedni autorytet, który w oczach obecnego społeczeństwa czyni go osobą poważaną, odpowiedzialną i co najważniejsze, niezastąpioną. W powieści Playboy za sterami głównym, męskim bohaterem jest Carter Clynes – ciemnowłosy, wysoki przystojniak, który jest nie tylko nieziemsko czarującym i pełnym zmysłowego wdzięku pilotem, ale i niepoprawnym flirciarzem, który bez jakikolwiek skrupułów i zbędnych słów łamie serca wszystkim kochającym go kobietom. Kendall Sparks nie ma czasu na gorący, spontaniczny flirt. Jej życie stanęło nagle na głowie i od podjęcia pewnej decyzji, zależeć będzie jej być albo nie być. Dlatego, pełna niekończących się wątpliwości i mrocznego niepokoju postanawia pojechać na kilka dni do jakiegoś przyjemnego dla ciała i duszy miejsca, gdzie być może uda się jej przemyśleć swoje problemy na spokoju. Niespodziewanie, los stawia na jej drodze przystojnego, zmysłowego playboya, który pragnie nie tylko zawróci jej w głowie, ale i zdobyć jej młodzieńcze, pragnące miłości serce. Czy Kendall ulegnie urokowi Cartera i wyruszy z nim w podróż, wypełnioną garścią zmysłowych niespodzianek i magią niezapomnianych emocji? Jak widać w życiu nie wszystko da się rozwiązać i przewidzieć za pomocą ludzkiego rozumu oraz garści słodko-gorzkich myśli. W wielu przypadkach kierujemy się głosem naszego serca, które zazwyczaj nie ma zamiaru słuchać tego, co dyktuje nam zdrowy rozsądek. W takiej sytuacji mamy dwa wyjścia: posłuchać szeptu serca i zaryzykować lub przyznać rację rozumowi i żałować. Bić się w pierś, że nie pobiegło się po prąd i nie sprawdziło się tego, co ukryło się na samym końcu tego szaleńczego biegu. Jak myślicie? Czy Kendall zaryzykuje i zaufa uczuciom niepokornego, przystojnego podrywacza? Czy uda się im stworzyć związek, który stworzy mocne fundamenty dla prawdziwej i szczerej miłości? Podsumowując: Playboy za sterami to szalenie intrygująca, zmysłowo pociągająca i piekielnie namiętna historia, która zabierze nas w niesamowicie poruszającą podróż, ścieżkami pięknej, lecz niełatwej miłości, gdzie ulotna nadzieja oraz szybsze bicie serca wskażą nam odpowiedni kierunek ku upragnionemu szczęściu. I pamiętaj… „Już wcześniej wyrosły ci skrzydła. Teraz tylko musisz nauczyć się latać” Polecam gorąco!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorach:

Playboy za sterami Ward Penelope, Keeland Vi
ebook
(5/5) 2 recenzje
25,90 zł
36,99 zł
Playboy za sterami Ward Penelope, Keeland Vi
ebook
(5/5) 2 recenzje
25,90 zł
36,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Cena pocałunku Kage Linda
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Odcień północy L.J. Shen
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 2 Haner K.N.
27,93 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Sponsor. Tom 1 Haner K.N.
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zakazany układ Haner K.N.
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Bossman Keeland Vi
34,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Przyrodni brat Ward Penelope
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Egomaniac Keeland Vi
34,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Gracz Keeland Vi
22,51 zł
26,49 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.