Płacz. Tom 2 (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 31,48 zł

31,48 zł 39,99 zł (-21%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Produkt w magazynie Empiku
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
31,48 zł
asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
30,33 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Są takie przygody, które zostają w człowieku na zawsze. Są takie przygody, po których nie ma co zbierać.

Kiedy prawda o przeszłości, zamiast wyzwolenia, przynosi jedynie nową traumę, trzem pannom Stern pozostaje już tylko ucieczka od siebie nawzajem. Dopiero wołanie z zaświatów sprawia, że ścieżki dawnych przyjaciół spotykają się raz jeszcze. Czy tajemnicze zaginięcie sprzed wielu lat i dramatyczna wyprawa na ratunek Eleonorze zdołają na dobre scementować rodzinę? Czy też kolejne zanurzenie w czasie dla wszystkich okaże się tym ostatnim? Dramatyczna opowieść o podnoszeniu się z gruzów, osadzona w pełnej tajemnic i grozy scenerii Gór Sowich.

"W trzeciej części cyklu wrocławskiego Marta Kisiel domyka opowieść o tym, w jaki sposób przeszłość wpływa na teraźniejsze wybory. Czasami bohaterki próbują zbyt szybko pogodzić się z własną historią, która wymyka im się i gubi tropy. Ale, jak mówi jedna z nich, nie ma sensu żałować tego, co było — każde zdarzenie z naszego życia stworzyło nas takimi, jakimi jesteśmy. Lepiej skupić się na tym, co dzieje się teraz. Tylko co to takiego jest i czemu jest tak straszne? W powieści Marty Kisiel czasem trudno oddzielić prawdę od fikcji, a światy alternatywne wydają się niepokojąco blisko naszych. Lecz niezależnie od tego, w której rzeczywistości tkwimy wciąż desperacko próbujemy być szczęśliwymi".
Sylwia Chutnik

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Płacz. Tom 2
Autor: Kisiel Marta
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-03-11
Forma: książka
Indeks: 34428306
 
średnia 4,5
5
11
4
4
3
1
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
15 recenzji
5/5
10-03-2020 o godz 00:15 anik_80 dodał recenzję:
W ostatniej części mamy próbę podsumowania i domknięcia wątków z poprzedniej części. Jeśli ktoś nie czytał książki “Toń”, to będzie ciężko, bo są odniesienia i nawiązania to wydarzeń, które w niej miały miejsce. Tym razem głównymi bohaterkami są Matylda Bolesna i Eleonora Stern. Pojawiają się również Karolek, Dżusi i Gerd, a także przez krótki czas towarzyszy nam Klara Stern. Nową postacią jest Hubert Dobrzyń, którego Eleonora poznaje, kiedy wyjeżdża z Wrocławia, aby odciąć się od wszystkiego i wszystkich. Zostawia pracę, rodzinę i ucieka w ustronne miejsce w okolicach Gór Sowich i zatrzymuje się w małym pensjonacie. Poznaje Huberta, on opowiada jej o rodzinnej zagadce, a Eleonora czy to z nudów, czy to z ciekawości chce mu ją pomóc odkryć z użyciem swoich wyjątkowych umiejętności. To prowadzi to nieprzewidzianych i bardzo niebezpiecznych zdarzeń. Eleonora potrzebuje pomocy, stara się o nią wołać, a jedyną osobą, która ją słyszy jest pani Matylda. Zbiera więc ekipę ratunkową i wyruszają na pomoc pannie Stern. Wizyta w Górach Sowich pozwala zagłębić się w tajemnice tamtejszych terenów. Marta Kisiel przybliża nam ciekawą, a właściwie bardzo trudną i smutną historię wydarzeń z czasów II wojny światowej. Dla mnie były to bardzo interesujące fragmenty, dlatego że okres II wojny światowej, a szczególnie temat obozów koncentracyjnych, to coś co mnie fascynuje (jeśli takiego słowa można użyc w tym kontekście). Miałam okazję odwiedzić obóz Gross Rosen, a dzięki książce dowiedziałam się o nim nowych faktów. Już od książki “Nomen omen” Marta Kisiel przemyca historię Dolnego Śląska, szczególnie Wrocławia i uważam, że to świetny pomysł. Wracając do głównej części książki “Płacz”. Kiedy ekipa ratunkowa dociera na miejsce odkrywa, że coś jest bardzo nie tak jak być powinno. Ktoś miesza z pogodą, z czasem. Karolek, Dżusi, pani Matylda i Gerd dowiadują się czemu Eleonora była w niebezpieczeństwie i kogo szuka Hubert Dobrzyń. Żeby przywrócić równowagę w przyrodzie muszą ruszyć na bardzo trudne poszukiwania, zdając sobie sprawę, że mogą już z tej wyprawy nie wrócić. Jak to wszystko się zakończy? To już musicie sprawdzić sami. Mogę tylko napisać, że zakończenie książki jest takie słodko-gorzkie i dobrze. Bo nie jest zbyt cukierkowo, ale też człowiek nie łapie totalnego doła. Kiedy pierwszy raz sięgałam po książkę Marty Kisiel była to właśnie “Nomen omen”. Jej recenzję możecie przeczytać TU. Wcześniej wzbraniałam się przed sięganiem po polskie autorki, ale jakaś siła niższa mnie podkusiła i jestem jej bardzo wdzięczna :). Potem była “Toń”, o której nie pisałam, bo to była akurat czas, kiedy mało co na blogu się pojawiało. A teraz “Płacz”. Trudno wybrać która z nich jest najlepsza. Każda ma swój urok. Cykl wrocławski, to zupełnie inna tematyka i inne emocje niż książki o Lichotce, czy Lichu. Tutaj mamy duży ładunek uczuć, a mniej żartu. Oczywiście też pojawiają się elementy humorystyczne, ale generalnie nastawienie jest na mówienie o sprawach poważnych na serio. W ostatniej części nie jest inaczej. Jest wiele sytuacji, które nawet przygnębiają, ale gdzieś zawsze stara się przebijać ten promyk nadziei, że w końcu będzie lepiej, że z gruzów należy się otrzepać i powstać, albo zbudować na nich coś nowego. Jest oczywiście smutno, że to już koniec, ale za te wszystkie emocje, nawet za łzy, które czasem się pojawiły, bardzo Ałtorce dziękuję.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-03-2020 o godz 11:12 Pasieka Kulturalna dodał recenzję:
Proza Marty Kisiel ma to do siebie, że wciąga od pierwszych słów i zdań. Nie da się od jej książek oderwać – autorka ma niezwykły talent do tworzenia światów, plątania rzeczywistości z magią i elementami fantastycznymi oraz do tworzenia postaci nietuzinkowych i intrygujących, chociaż nie zawsze pozytywnych. A język, jakim posługuje się pisarka? Toż to prawdziwa uczta czytelnika. Ironiczny, dopieszczony, elastyczny i plastyczny. Płacz to już trzecia część cyklu wrocławskiego. Do tej pory mogliście przeczytać Toń i Nomen Omen (co ciekawa, druga część ukazała się pierwsza i to od tej książki zaczęła się moja przygoda z twórczością Marty Kisiel). Po wydarzeniach, jakie miału miejsce w Toni, panny Stern muszą nauczyć się żyć, ale nie jest to łatwe. Prawda je przeraża i trudno się od niej uwolnić. Klara, Eleonora i Dżusi oddalają się od siebie – zarówno psychicznie, jak i fizycznie. Najmłodsza z panien Stern wyprowadza się do innego miasta, ciotka ucieka codziennie na Lipową, a ta stateczna członki rodu rzuca pracę i wyjeżdża, nikomu nie zdradzając miejsca swojego pobytu. Jednak coś się dzieje – Dżusi i Klara zaczynają odbierać dziwne telefony z zaświatów. Okazuje się, że Eleonora zaginęła. Czy wyprawa na ratunek pomoże rodzinie się pojednać? Wraz z Klarą i Dżusi do Gór Sowich wyruszają Karolek, Gerd i pani Matylda. Dlaczego Eleonora zaginęła? Jakie mroczne i przerażające tajemnice skrywają Góry Sowie? Ostatni tom cyklu wrocławskiego jest dobry, ale niestety, nie najlepszy. Ma w sobie wszystko to, czego oczekiwałam, ale jednak bez tej charakterystycznej iskry. Jak zwykle Marta Kisiel zabiera swoich czytelników w przeszłość. Historia jest mroczna, okrutna i nacechowana cierpieniem. O ile w Toni i Nomen Omen autorka przedstawia swoim czytelnikom Wrocław okresu II wojny światowej, jego oblężenie i tragedię mieszkańców, to w Płaczu zabiera nas do Gór Swoich, gdzie funkcjonowały również obozy koncentracyjne, a hitlerowcy budowali Riese, czyli sieć korytarzy wydrążonych w górach. Jaki był ich cel? Spekulacji jest wiele, a autorka przedstawia kilka z nich w swojej książce. Akcja w Płaczu obejmuje zaledwie kilka dni, ale pojawiają się też retrospekcje. Fabuła jest tutaj napięta, a każda kolejna strona niepokoi, bo nie wiadomo, jakie nowe widmo nas zaatakuje. Płacz to powieść mroczna, tajemnicza, przerażająca, ale nie pozbawiona swoistego poczucia humoru autorki, który przebija się na pierwszy plan, zwłaszcza w postaci pani Matyldy Bolesnej i Dżusi – obie mają cięty język, są pewne swego i nie boją się utarczki słownej. W tej części cyklu wrocławskiego Marta Kisiel odsłania prawdziwe lęki i strachy bohaterów. Obdziera ich z tej całej otoczki i pokazuje to, kim naprawdę są. Już nie raz wspominałam, że autorka potrafi tworzyć postacie wielobarwne, głębokie, nieidentyczne i skomplikowane. Po lekturze tej książki mogę was zapewnić, że to, co autorka zrobiła z bohaterami sprawia, że nie możemy wyjść z szoku. Marta Kisiel złamała mi serce nie raz, ale zrobiło to przemyślanie. Wszystkie wątki do siebie pasują i łączą się ze sobą. Płacz to naprawdę dobra książka. Zadowoli wszystkich fanów twórczości Marty Kisiel, ale niestety, nie uważam, że jest to najlepsza część cyklu wrocławskiego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-03-2021 o godz 17:20 Katrina dodał recenzję:
Po odkryciu rodzinnych tajemnic trzy panny Stern ruszyły swoimi drogami. Nie minęło jednak dużo czasu, a okazuje się, że jedna z nich dramatycznie potrzebuje pomocy. Dżusi i Klara oraz ich przyjaciele wyruszają w Góry Sowie, aby pomóc Eleonorze. „Toń” sprawiła, że pierwszy raz od dłuższego czasu naprawdę mocno wciągnęłam się w lekturę. Dlatego też, idąc za ciosem, musiałam zapoznać się z kontynuacją tej historii, czyli z „Płaczem”, który od dłuższego czasu stał na mojej półce. Liczyłam na przynajmniej równie dobrą przygodę, dzięki której będę mogła po prostu trochę odpocząć. I choć przynajmniej na papierze „Płacz” wypada po prostu bardzo dobrze, o tyle w praktyce… niestety, jest już nieco gorzej. „Toń” dalej pozostaje najlepszą powieścią Marty Kisiel, jaką dane mi było do tej pory poznać, a w gruncie rzeczy poza jej najnowszym kryminałem, jestem zaznajomiona ze wszystkim, co autorka wydała do tej pory. Tak naprawdę trudno mi stwierdzić, co tu do końca „poszło nie tak”. Niby mamy te same postacie, ale… właściwie to nie. Gerd, Dżusi, Klara, Elaonora, nawet pani Matylda, wydają się mieć teoretycznie te same cechy, które jednak trochę inaczej zaczynają działać w praktyce. I jak na przykład w „Toni” Gerd miał naprawdę świetną chemię zarówno z Elaonorą, jak i panią Matyldą, tak w przypadku tej książki to wszystko jakoś się… rozjeżdża. Nie działa. Jednocześnie to nie tak, że dostajemy cokolwiek w zamian. Te postacie po prostu przestają ze sobą grać tak dobrze, jak poprzednio, a Kisiel idzie w jeszcze większe przerysowanie postaci. To dotyczy m.in. narzeczonego Dżusi, czyli Karolka. Choć „główna ekipa” pozostaje taka sama, autorka dorzuca nam jeszcze jedną postać. Mężczyznę po 50., który zostaje początkowo „sparowany” z Eleonorą. I o ile przy kilku pierwszych stronach wydawał mi się całkiem intrygujący, więc zaczęłam snuć związane z nim teorie… o tyle ostatecznie okazał się niewiele wnoszącą postacią. Odnoszę wrażenie, że problem może tkwić tutaj w innym rozłożeniu ciężaru. Z jednej strony, Kisiel sięga po naprawdę mroczne elementy historii, która rozgrywała się na terenie Gór Sowich, oczywiście przerabiając ją na swoją własną, fantastyczną modłę. Z drugiej nie wiąże go wystarczająco mocno z historią panien Stern, co było najmocniejszą stroną „Toni”. Za to skupia się tu na nowym bohaterze, który jest od nich naprawdę znacznie mniej interesujący. Ponadto fabuła wydaje mi się znacznie bardziej chaotyczna i bardziej absurdalna (mimo tematyki związanej m.in. z ludobójstwem). Dostajemy więc ostatecznie książkę, którą dalej czyta się całkiem lekko i przyjemnie. Która momentami ma naprawdę dobry klimat i ciekawe pomysły, ale koniec końców, wypada bardzo przeciętnie, zwłaszcza w porównaniu do swojej poprzedniczki. Przyznaję, jest mi tego trochę szkoda, bo „Płacz” wydaje mi się przy tym po prostu dość niepotrzebną kontynuacją. Mam wrażenie, że gdyby „Toń” była pojedynczą historią, wypadałaby znacznie lepiej. Ba! Właściwie przecież wystarczyłoby, gdyby autorka w tym samym świecie osadziła kolejną paczkę bohaterów, tylko luźno wiążąc ich z poprzednimi postaciami – tak, jak miało to miejsce w „Nomen omen”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
21-03-2020 o godz 13:10 Anonim dodał recenzję:
No jak tu napisać, żeby nie zaspojlerować... To trzecia część cyklu wrocławskiego, stąd moje wahania. Bo tak naprawdę najpierw KONIECZNIE trzeba przeczytać dwie poprzednie części, żeby mieć dokładny obraz wydarzeń w tej książce. KONIECZNIE, bo Marta Kisiel jest Autorską wyjątkową, ale o tym za chwilę. Cóż więc biedny szary czytelnik może napisać, żeby za dużo nie zdradzić, a przekonać Was, że po te książki sięgnąć po prostu trzeba... Tym razem Marta Kisiel zabiera nas w podróż w Góry Sowie. Uwielbiam ich klimat, w związku z powyższym byłam ciekawa, jak Autorka wykorzysta potencjał, kryjący się w krążących w tamtych rejonach historiach. Ci, którzy interesują się tematem, wiedzą o kompleksie Riese i wszystkich teoriach, które przez lata narosły wokół możliwego przeznaczenia tego przedsięwzięcia. Wiedzą również o morderczej pracy więźniów okolicznych obozów koncentracyjnych, o tysiącach ofiar, ale i o pewnych wierzeniach, związanych z tym regionem. I w takie właśnie okoliczności trafia Dżusi z nieodłącznym Karolkiem, w towarzystwie pewnej niezwykłej starszej pani i bardzo malowniczej ciotki. A wszystko przez nagłe zniknięcie Eleonory, siostry Dżusi, po której ślad urwał się w okolicy pałacu w Jedlince. Rozpaczliwe wołanie z zaświatów i niezwykłe wydarzenia już na miejscu wiążą się zresztą ściśle z historią tego miejsca, a jedyną wskazówką zdaje się być stara srebrna łyżeczka... Niecierpliwie czekałam na kontynuację historii sióstr Stern i szczerze powiem - naprawdę warto było czekać. Historia napisana jest tak, że naprawdę nie sposób się oderwać. I choć są tu elementy, nazwijmy to, nadprzyrodzone i nie z tego świata, to jednak cała opowieść jest tak skonstruowana, że zaczęłam wierzyć w jej prawdziwość. Przeniosłam się do zupełnie innego świata, jakby za pomocą chronometru... a nie, pst! Marta Kisiel ma pióro niezwykłe. Jej styl szczerze i dozgonnie uwielbiam. Z jednej strony stworzyła opowieść nieco mroczną, ale z elementami solidnego poczucia humoru. Podobnie jak w poprzednich książkach wplotła i tutaj ogromne fragmenty historii z okresu II wojny światowej, te może nieco mniej znane, ale niezwykle wstrząsające.  Do tego dostajemy od niej w prezencie niezwykle barwne postaci, każdą na swój sposób wyjątkową. I zdecydowanie Autorka zachęciła mnie do odwiedzenia pałacu w Jedlince, by zobaczyć na własne oczy... a nie, tu też pst! A ja z całego serca zachęcam Państwa do zapoznania się z całą serią książek z cyklu wrocławskiego. To jest naprawdę doskonale spędzony czas. Ps. Zdrówka życzę!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-06-2020 o godz 20:49 Nemezis dodał recenzję:
Przekonałam się już wielokrotnie, że po książki Marty Kisiel mogę sięgać w ciemno. Jej nazwisko na okładce to dla mnie gwarancja ciekawej fabuły, niebanalnych bohaterów i genialnego poczucia humoru. Dlatego gdy tylko zobaczyłam na liście premier "Płacz", nie miałam wątpliwości, że muszę go przeczytać. Po ostatnich dramatycznych wydarzeniach siostry Bolesne starają się pogodzić z losem i przystosować do warunków zwyczajnego życia. Wygląda jednak na to, że normalność nijak nie idzie z nimi w parze. Pewnego dnia w słuchawce telefonu znów zaczynają rozbrzmiewać głosy, a wśród nich jeden bardzo dobrze im znany. Matylda, Gerd, Dżusi i Karolek wyruszają na pomoc Eleonorze. Najpierw muszą ją jednak zlokalizować. Jedyny trop - zniszczona pocztówka - prowadzi ich do małego pensjonatu w Jedlince-Zdroju. Czy zdążą dotrzeć do dziewczyny nim ta utonie w odmętach czasu? Na poczuciu humoru Marty Kisiel jak zwykle się nie zawiodłam. To jedna z niewielu autorek, które za każdym razem potrafią wywołać u mnie napady śmiechu. Tym razem jednak było też bardzo poważnie. Historia Jurka Dobrzynia, porcelanowego pałacu i Riese głęboko porusza i przyprawia o ciarki. A widma niemieckich żołnierzy maszerujące przez środek miasteczka w śnieżnej zamieci to dopiero początek. W Górach Sowich czyha bowiem zło tak potężne, że potrafi wydobywać tragiczną przeszłość na powierzchnię czasu i zapętlać go. Tak aby móc żywić się ludzką krzywdą i cierpieniem bez końca, wciąż na nowo. Fabuła powieści została dopracowana w najmniejszych szczegółach. Czytając, miałam wrażenie, że nie znalazło się tam ani jedno zbędne zdanie. Aktualne wydarzenia uwikłały bohaterów w skomplikowaną i niezwykle smutną historię z przeszłości. Poprowadzenie akcji w taki sposób, by teraźniejszość i czasy drugiej wojny światowej tak płynnie się przenikały, to po prostu mistrzostwo. Z każdym kolejnym rozdziałem tajemnice wciągały mnie coraz bardziej, a zwroty akcji nie pozwalały oderwać się od lektury. Powieść "Płacz", zamykająca tzw. cykl wrocławski, to kawał dobrej lektury. To przede wszystkim świetny pomysł na fabułę, poprowadzoną tak, że trzyma w napięciu do ostatnich chwil. A w połączeniu z niezawodnym poczuciem humoru autorki tworzy opowieść, po którą zdecydowanie warto sięgnąć. Nawet jeśli nie czytało się poprzednich tomów (ja wciąż mam przed sobą "Toń", która patrzy na mnie z wyrzutem z półki). Wielbicielom Marty Kisiel i miłośnikom fantastyki polecam z całego serca!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-03-2020 o godz 21:19 Magdalena dodał recenzję:
,,Płacz'' to trzeci z kolei tom cyklu Wrocławskiego napisanego przez niesamowitą Martę Kisiel. Dlaczego niesamowitą? Otóż dlatego, że tylko ta kobieta potrafi doprowadzić mnie do łez i ze śmiechu i z żalu. W ostatniej części trylogii wracamy do znanych z poprzednich części cyklu bohaterów i do... niesamowitych sióstr Bolesnych. Niestety przez pewne wydarzenia (możesz o nich przeczytać w książce: ,,Nomen Omen'') zostały one tylko dwie, a nie trzy... aczkolwiek dalej są bardzo zacięte i zabójcze, jak na starsze panie przystało. ❤️ Tym razem jednak akcja książki skupi się bardziej na jednej z nich — Pani Matyldzie — a fabuła natomiast będzie się kręcić ponownie wokół widm... ale i przemierzania czasu oraz historii. Tym razem historii województwa dolnośląskiego, a przede wszystkim regionu Jedlina-Zdrój oraz zamku Grodno i Gór Sowich. Stopniowo podczas czytania będziemy odkrywać coraz więcej wątków, ale i problemów bohaterów, z którymi będą się musieli oni zmierzyć. A zwłaszcza panie Stern, czyli Klara, Eleonora oraz Dżusi. Ale i tak to nie wszystko... zresztą jak zawsze, bo przecież to książka Marty Kisiel. Książka ta zabija swoim humorem i wątkami, które super się ze sobą poprzeplatały i stworzyły bardzo spójną fabułę. Mamy tutaj też aurę tajemniczości, która jest podsycana coraz bardziej aż do rozwiązania całej sprawy. Mamy tutaj historię i fantastykę. Coś, co uwielbiam i coś, co autorce świetnie wychodzi... tak samo, jak psychopompy, mojry, strzygonie i wszelkie widma. Ogólnie ,,Płacz'' jest tak samo lekko napisany, jak i pozostałe dwie części z czego jestem bardzo zadowolona, bo książkę bardzo szybko się czyta. Wręcz pochłania! Oczywiście cała książka nie jest równomiernie cudowna. Niestety w jednym z fragmentów następuje jakby zwolnienie i rozciągnięcie akcji. Zupełnie tak, jakby autora powstrzymywała się przed szybszym zakończeniem książki. Na szczęście to wrażenie szybko minęło, a zachwyt powrócił... aż do słodko-gorzkiego zakończenia, przy którym nie wiedziałam, czy mam się śmiać czy płakać. Zagadka została rozwiązana. Sherlock Holmes byłby dumny... ale czemu i tak było mi szkoda pewnej osoby, chociaż rozumiem dlaczego to postanowiła. Ostatni tom Cyklu Wrocławskiego zdecydowanie dopina wszystko na ostatni guzik. Zamyka w pełni tę historię razem ze wszystkimi wątkami. Dlatego książka dostaje ode mnie 4/5. Serdecznie zapraszam na mojego instagrama: Wilczekczyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
25-03-2020 o godz 13:53 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
„Kiedy człowiek na co dzień ociera się o … niepojęte, ta banalna, zwyczajna normalność pozwala nie oszaleć.” . . Po wydarzeniach z poprzednich części trzy panny Stern rozdzieliły się i każda z nich próbuje żyć po swojemu. Kiedy jednak rozlega się wołanie z zaświatów, ścieżki ich oraz ich przyjaciół ponownie się spotykają. Okazuje się, że jedna z sióstr Stern – Eleonora potrzebuje pomocy. Jej rodzina i przyjaciele ruszają dziewczynie na pomoc. Mają jednak jeszcze do odkrycia zagadkę sprzed wielu lat, która dotyczy zaginięcia dziecka. Czy to zanurzenie w czasie będzie ich ostatnim? . Bardzo lubię książki Marty Kisiel, więc z przyjemnością sięgnęłam po „Płacz”. Żałuję tylko, że wcześniej nie sprawdziłam, że jest trzecim tomem cyklu wrocławskiego i niestety nie znam dwóch poprzednich. Całe szczęście ten tom zawiera ogólne informacje dotyczące tego, co działo się wcześniej, więc mniej więcej wiedziałam o co chodzi. Autorka pisze w bardzo fajny, ciekawy i przystępny sposób, dzięki czemu jej książki bardzo przyjemnie i szybko się czyta. Pochłaniałam jedną stronę za drugą i nawet nie wiem kiedy dobrnęłam do końca. Historia przedstawiona w tym tomie jest bardzo ciekawa, chociaż początkowo akcja biegnie dość leniwie, aby mniej więcej w połowie dość wyraźnie przyspieszyć. I wtedy robi się bardzo ciekawie. Strasznie podobało mi się to, że Marta Kisiel poprowadziła akcję w miejscach, które odwiedziłam kilka lat temu. A mianowicie wraz z bohaterami zwiedzamy Góry Sowie, jest mowa o Książu i organizacji Todt. Uwielbiam takie historyczne smaczki w książkach. Bardzo polubiłam jedną z sióstr Stern, czyli Dżusi. To niezwykle energiczna młoda dziewczyna, która jest pełna werwy, a jej teksty rozbawiały do łez. Do gustu przypadł mi też jej narzeczony Karolek, który niezależnie od okoliczności wydaje się być na wszystko przygotowany, uwielbia mapy i zwiedzanie. Może właśnie dlatego jego postać mi się spodobała, bo ja również uwielbiam poznawać nowe miejsca. Jeżeli lubicie gatunek fantasy, to polecam Wam tą książkę, bo to kawał dobrej literatury.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-03-2020 o godz 12:34 czerwonakaja dodał recenzję:
"Źródłem największego zła (...) zawsze był i będzie człowiek". Tym razem humor przeplata się z goryczą przeszłości i bólu. Razem z "drużyną RR" ruszymy w podróż tropami zaginionego chłopca i srebrnej łyżeczki, które zaprowadzą nas tunelami do Rise i potwora, który czerpie siły z ludzkiego cierpienia. Ogarnie nas buzujący mrok "... bez światła, udręka bez granic, bez nadziei na koniec". A "... kipiel niczym morze, które fala za falą wbija człowieka w dno ..." wbije i nas w zadumę na ostatnich kartkach tej historii. Autorka zaserwuje nam stratę i nadzieję. "Ad meliora tempora. Obyśmy spotkali się w lepszych czasach". Po śmierci Mili, jednej z sióstr Bolesnych, nici ze strychu znikają, a Mojry już nie są Mojrami. Ale ich moce nie znikają do końca, bo drzemią wciąż w ich mądrości płynącej z serc. Klara Stern zaniepokojona zniknięciem El udaje się po pomoc do Matyldy. To ona jest w stanie usłyszeć wiadomość z innego czasu, w którym utknęła Eleonora, która dzięki naukom Ramzesa, na skraju rozpaczy i na dnie wzywa pomocy i szuka jej wśród swoich bliskich. W domu przy ulicy Lipowej 5 zbiera się sztab kryzysowy. Dżusi, dziwnie rozdrażniona i wkurwiona na wszystko, ale prąca, jak czołg do przodu, by ratować siostrę. Jej narzeczony Karolek, miłośnik gór i człowiek przygotowany na każdą okoliczność. Gerd, zakochany zegarmistrz, który musi wytrzeźwieć i sprawdzić, co uda się zbudować na gruzach. Pięć osób rusza w Góry Sowie tropem zmaltretowanej kartki pocztowej, by ocalić tonącą w czasie El i jak się okazuje Ramzesa, który również przepadł zostawiając porcelanowe ślady. Tropy się łączą i wiodą do porcelanowego pałacu, który kryje w sobie smutną historię z czasów II wojny światowej, i jest zarazem więzieniem dla przerażającej istoty. Na miejscu ogromna śnieżyca zwiastuje problemy, a wyłaniające się z zamieci maszerujące hitlerowskie wojsko dziwi i uświadamia im jedno - coś wzburzyło czas, a jego warstwy się wymieszały. Czy to wina El? Smutno mi, że to koniec.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-06-2020 o godz 15:39 Aleksandra Stasieńko dodał recenzję:
Po trzeci tom cyklu wrocławskiego sięgałam z dużą obawą. Jednocześnie chciałam przeżyć kolejną przygodę z tymi bohaterami, ale z drugiej strony miałam świadomość, że to już ostatnia cześć. W „Płaczu” wyruszamy wraz z Matyldą, Klarą, Dżusi, Gerdem i Karolkiem na poszukiwania Eleonory, która odcięła się od rodziny, lecz po kilku tygodniach wysłała wiadomość, że potrzebuje pomocy. Ekipa ratunkowa w wyżej wymienionym składzie niesie nie tylko pomoc Eleonorze, ale również potężną dawkę humoru czytelnikom. Autorka ponownie ożywiła tych cudownych bohaterów, o których mogłabym czytać bez końca! Ich dialogi czyta się z dużym rozbawieniem i mają w sobie to coś, czego nie da rady znaleźć w bohaterach z innych książek. Klimat, podobnie jak w pozostałych tomach jest początkowo dość lekki, jednak nabiera ciężaru wraz z odkrywaniem kolejnych tajemnic i rozwiązywaniem zagadek. Powoli robi się coraz groźniej i mroczniej, niebezpieczniej. Fabuła w „Płaczu” od początku nie jest tak lekka jak w „Toni” i „Nomen omen”. Nie czuć tej samej beztroski. Początek, środek i końcówka mają specyficzny charakter, nieco różnią się od poprzednich tomów. Autorka daje jasny przekaz, że w książkach jak i w życiu nie wszystko kończy się idealnie, że nie można przeżyć przygody bez bólu i strachu. Że zawsze, nawet coś zyskując, sporo można stracić. Wybory nie są proste, z reguły są naprawdę trudne i nie można uzyskać idealnego rozwiązania. To co najbardziej mi się podobało to oczywiście bohaterowie, ich kreacje oraz dialogi. Marta Kisiel jest w tym prawdziwą mistrzynią i ponownie obdarowała czytelników przygodami tych niesamowitych postaci. „Płacz” nie stał się moją ulubioną częścią cyklu wrocławskiego, ale z wdzięcznością i wielką radością przeżyłam kolejną przygodę z tymi bohaterami, lecz końcówka rozbiła mnie na kawałki. Serdecznie wszystkim polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-03-2020 o godz 09:13 Karolina Borys dodał recenzję:
Wydarzenia z poprzedniego tomu nie zakończyły się szczęśliwie. Ale życie biegnie dalej. Czas płynie. Ból przestaje być taki dokuczliwy, strach maleje, a człowiek przyzwyczaja się. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Eleonora przepadła w odmętach czasu. Do dnia, w którym mojry znowu słyszą głosy w telefonie. A jednym z nich jest właśnie głos Eleonory... Nasi ulubieńcy stawiają sobie cel - odnaleźć zagubioną. Nie mają jednak pojęcia, że poszukiwania zaprowadzą ich do pętli czasu ukrytej w górach Sowich, gdzie głęboko pod ziemią spoczywa Ćma. Potężna moc, która od wieków żywi się ludzkimi duszami. Obudzona i rozjuszona tąpnięciem ponownie zaczyna mieszać czas, a zmarli wracają do żywych. Czy kolejne zanurzenie się w odmęty czasu pomoże uratować świat? Czy zatrzymają Ćmę? No i jak poradzą sobie bez Eleonory i Ramzesa? Marta Kisiel jak zwykle funduje nam skrajne emocje. Od płaczu, przez wzruszenie i śmiech. Humorystyczne wstawki bawią jak zawsze i sprawiają, że cała książka wciąga jeszcze bardziej! Bo naprawdę ciężko się od niej oderwać. Wykreowany świat jest tak realistyczny i fantastyczny jednocześnie, że książka z pewnością spodoba się każdemu miłośnikowi ,,realizmu magicznego". W przypadku Płaczu muszę też pochwalić ałtorkę za świetny risercz w przypadku gór Sowich, projektu Riese i całych tych nazistowich historii około wojennych. Gut dżob! Ja jak zawsze przy książkach Marty Kisiel bawiłam się świetnie. Powrót do cyklu wrocławskiego był wspaniałą przygodą i chętnie z bohaterkami spotkałabym się ponownie. To takie spotkanie z dawnymi przyjaciółmi, za którymi tęskniliście. Mam też wielka nadzieję na kolejny tom, bo po rewelacjach z Płaczu mam wielką nadzieję na historię o nowych mojrach!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-03-2020 o godz 18:48 Sophie dodał recenzję:
Marta Kisiel przez długi czas była znana przede wszystkim z zabawnych, ciepłych historii takich jak „Dożywocie”. Ostatnimi czasy jednak zaczęła zahaczać o nieco mniej humorystyczną literaturę – cykl wrocławski właśnie w tym kierunku został popchnięty. „Płacz”, choć miewa zabawniejsze momenty, jest jednak przede wszystkim poważną powieścią, poruszającą trudniejsze tematy. Nie jest tak rozrywkowy jak wiele poprzednich książek Marty Kisiel, ale też kryje w sobie wciągającą i tajemniczą opowieść toczącą się w cieniu wojennego Wrocławia, a także mniej i bardziej odległych czasów. Powieść ta bowiem nie powinna być rozważana tylko w kontekście „gdzie”, ale też „kiedy”. Z całą pewnością autorka pomysł miała rewelacyjny, a czytelnik wraz z bohaterami przekonuje się, jak czas może być niebezpieczny. „Płacz” czyta się ekspresowo dzięki żywym i interesującym bohaterom, przyjemnemu stylowi pisarki, a także tajemniczemu klimatowi fabuły. Serdecznie polecam. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2020 o godz 21:18 Mów mi Kate dodał recenzję:
„Płacz” to bardzo dobra kontynuacja historii o pannach Stern, od której nie łatwo się oderwać. Autorka z łatwością łączy niewymuszony humor z mocniejszymi akcentami w fabule, co powoduje, że jeszcze chętniej zatapiamy się w scenariusz zdarzeń. Na plus zasługuje pomysł na wątek z wydarzeniami mającymi miejsce w przeszłości w Górach Sowich, który szybko intryguje. Jednak po przeczytaniu „Płaczu” odniosłam wrażenie, że autorka mogła wyciągnąć znacznie więcej z tej historii, a szczególnie zagłębiając się w wątek z podróżą w czasie. Czytelniczy niedosyt pozostał. Mimo to uważam, że warto sięgnąć po „Płacz” i zatopić się w przygodę, której szybko nie zapomnicie. https://www.mowmikate.pl/2020/04/pacz-marta-kisiel-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-03-2020 o godz 16:58 Katarzyna Serafin dodał recenzję:
Choć moje serce zostaje przy cyklu dożywocie, to cykl wrocławski jak najbardziej też lubię. Dlatego z czystą przyjemnością sięgnęłam po kolejną część „Płacz”. I nie zawiodłam się, oj nie! Marta Kisiel znów funduje swoim bohaterom niezłą jazdę bez trzymanki, a czytelnikom roller coaster emocji. Oczywiście obok niesamowitej fabuły mamy też niesamowity humor Marty Kisiel, który autorka idealnie wplata by rozładować ciężką i niekiedy duszną atmosferę. Dlatego ostrzegam gdy sięgnięcie po tą książkę będziecie płakać. Zarówno ze śmiechu jak i smutku. Tak tylko mówię. Z doświadczenia. Niemniej, strasznie miło było spotkać znane już postaci. ~Słowny świat Serafina
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-04-2020 o godz 15:58 Blair dodał recenzję:
Panie, jakie rzeczy się tutaj dzieją! Marta Kisiel zaskarbiła sobie moją wieczną sympatię i uwielbienie "Tonią", a "Płaczem" skrada kolejne kawałki mojej czytelniczej duszy. Gdyby tylko pojawiły się kolejne tomy! Od razu bym po nie sięgnęła. To jedna z moich ulubionych serii i polecam ją absolutnie każdemu!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-03-2020 o godz 08:46 Anonim dodał recenzję:
Jedyną wadą tej książki jest fakt, że jeśli otworzycie ją rano, to zamkniecie skończoną wieczorem, bez świadomości, jak to się stało, bo przecież chcieliście tylko zerknąć na pierwszą stronę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Oczy uroczne Kisiel Marta
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nomen omen Kisiel Marta
4.8/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Siła niższa Kisiel Marta
4.5/5
31,67 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Pierwsze słowo Kisiel Marta
4.5/5
32,83 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Toń Kisiel Marta
4.3/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Więzy krwi Kossakowska Maja Lidia
4.3/5
28,44 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Alyssa i czary Howard A.G.
4.6/5
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Szklany tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.5/5
27,86 zł
36,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.