Piętno Katriny (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Oferta empik.com : 26,49 zł

26,49 zł 39,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

„Wszystko to, co w historii, którą właśnie zamierzasz przeczytać, jest najbardziej mroczne, przerażające i nieprawdopodobne, to fakty” – tymi słowami autorka wprowadza czytelnika w klimat swojej mrocznej, fascynującej powieści z pogranicza jawy i snu. Huragan Katrina spustoszył stany Luizjana i Missisipi w sierpniu 2005 roku, pozostawiając po sobie nie tylko straty materialne, zrujnowane domostwa i wypłukane przez wielką wodę cmentarze, lecz także traumę w psychice ludzi, którzy go przeżyli. Do miejscowości doświadczonej huraganem przyjeżdża dziewczyna z Polski. Ucieka przed trudnymi przeżyciami, ale w Norco Valley nie czeka na nią sielanka, podobnie jak na pewną rodzinę, która osiedla się w tajemniczym domostwie.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Piętno Katriny
Seria: Gorzka czekolada
Autor: Bednarska Agnieszka
Wydawnictwo: Media Rodzina
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 384
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-03-17
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 207 x 139 x 30
Indeks: 37205423
średnia 4,7
5
53
4
14
3
4
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
52 recenzje
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
3/5
17-06-2021 o godz 07:54 przez: Zuzanna | Zweryfikowany zakup
Pierwszy raz spotkałam się z opisem wydarzeń związanych z Katriną. I właściwie tylko to było godne zainteresowania, choć zostało powierzchownie. Autorka skupiła się na nieco innych sprawach - metafizycznych.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-01-2022 o godz 17:39 przez: Honorata | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-09-2021 o godz 23:20 przez: Grażyna Bohdziewicz | Zweryfikowany zakup
Super
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-03-2021 o godz 13:06 przez: książki Haliny
Dawno nie czytałam książki, która tak trafiłaby w mój gust czytelniczy. Mrocznie, tajemniczo plus zjawiska paranormalne. „Piętno Katriny”, to powieść niezwykła z pogranicza jawy i snu, gdzie fakty i fikcja tworzą niesamowity splot wydarzeń, wywołujących ciarki na plecach. Autorka świetnie połączyła thriller psychologiczny z elementami powieści grozy, można w niej odnaleźć także klimaty znane z horrorów i wplecione w fabułę wątki obyczajowe. Kilka gatunków, które w połączeniu tworzą zaskakująco dobrą całość. Fakt, że niektóre z opisanych wydarzeń, miały naprawdę miejsce, dodatkowo działają na wyobraźnię i potęgują zwiększający się lęk. Akcja powieści toczy się nieśpiesznie, ale autorka doskonale buduje napięcie tak że, czytelnik czuje stopniowe narastające poczucie grozy. Zostaje otoczony aurą tajemniczości, niewytłumaczalnych zjawisk. Miasteczko Norco Valley teoretycznie żyje i funkcjonuje normalnie podobnie jak większość tego typu miejscowości, ale jest w nim coś tak niewytłumaczalnego i niepokojącego, że w pewnym momencie ulega się złudzeniu, że większość mieszkańców nie żyje i nie bardzo wie, co robi w tym miejscu. Huragan Katrina zniszczył wszystko, co napotkał na swojej drodze i, mimo że od tragedii minęło kilka lat, to ludzie wciąż żyją tak, jakby to miało miejsce wczoraj. Każdy silniejszy wiatr czy burza wywołują w nich poczucie zagrożenia, są powodem irracjonalnych zachowań. W tym dziwnym miejscu pojawia się trzyosobowa rodzina, która szuka w tym miasteczku ucieczki i zapomnienia, Hubert, Rebeka i ich syn Markus. Niestety miejsce, które wybrał Hubert, aby jego żona po stracie ukochanego syna wróciła do równowagi psychicznej, jest najgorszym miejscem na ziemi, jakie mógł wybrać. Nie tylko żona nie znajdzie ukojenia, ale także on sam. Jego psychopatyczna natura, której nikt nie dostrzega, daje znać o sobie ze zdwojoną siłą. Nic nie idzie tak, jak sobie wymarzył i zaplanował. Skutecznie przeszkadza mu w tym Amie, dziewczyna z Polski, która zaszyła się na tym pustkowiu przed światem i własnymi problemami. Przyjaźń Rebeki, Markusa i Amie jest Albertowi wyjątkowo nie na rękę. Nadzieja, że oddalenie rodziny od miejsca, w którym wydarzyła się tragedia, pozwoli zapomnieć, a z czasem kompletnie wymazać starszego syna z pamięci zarówno Rebeki, jak i Markusa, sypie się niczym domek z kart. Na jaw mogą wyjść tajemnice, które miały pozostać na zawsze w ukryciu. Ta książka na pewno wyróżni się w tym roku. Najlepsza powieść, jaką dotąd przeczytałam w ostatnim czasie, aż trudno uwierzyć, że jest napisana przez polską autorkę. (Chociaż od 10 lat wraz z rodziną mieszka w Wielkiej Brytanii). Agnieszka Bednarska doskonale opisała realia życia w miasteczku, które zostało zupełnie zniszczone przez huragan Katrinę jeden z trzydziestu najbardziej niszczycielskich huraganów, jakie kiedykolwiek nawiedziły Stany Zjednoczone. Zupełnie jakby tam mieszkała i tego wszystkiego doświadczyła. Pokazała nie tylko niszczycielskie siły przyrody, ale ciemne strony natury człowieka. „Piętno Katriny” to powieść wielowymiarowa, w której autorka opisała nieprzepracowaną żałobę po utracie dziecka, zespół stresu pourazowego, oraz bardzo ciekawie przedstawiła niebezpieczną naturę psychopaty, który swoim zachowaniem nie budzi niczyich podejrzeń, a pod płaszczykiem empatii i dobrych intencji niweczy innym życie i w końcu przedstawia człowieka, jako niszczyciela wszystkiego, największego wroga samego siebie. W tym mrocznym tunelu ludzkich traum pojawia się światełko nadziei. Kiedyś mrok opadnie i zaświeci słońce. Bohaterowie będą mogli wrócić do swoich najbliższych i przy ich pomocy leczyć swoje rany, prowadzić lepsze życie, chociaż bagaż tego co przeżyli, zostanie z nimi na zawsze. Polecam tę niecodzienną powieść, której klimat całkowicie mnie pochłonął. Niesztampowa i emocjonująca, która zgodnie z zapewnieniem wydawcy, działa na czytelnika niczym tabliczka gorzkiej czekolady. Na pochwałę zasługuje fakt, z jaką starannością ta książka została napisana i wydana. Zastanawiam się jak to możliwe, że dotychczas nie poznałam twórczości pani Agnieszki, miłośniczki słowa pisanego, co czuć w każdym słowie i zdaniu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2021 o godz 13:46 przez: Aleksandra Rzepka
Zdarzyło się kiedyś, że książka zrobiła na was tak piorunujące wrażenie, że nie wiedzieliście co o niej powiedzieć? Ja zwykle wyrzucam z siebie słowa z prędkością karabinu maszynowego. Jestem straszną gadułą i wiele wpisów musiałam finalnie skracać. Jednak w przypadku „Piętna Katriny” zamilkłam. Skończyłam tę książkę w sobotę w nocy i od tamtego czasu robiłam kilka podejść do laptopa. Pisałam i usuwałam, pisałam i znów usuwałam. Jaki był tego powód? Nie chciałam w żaden sposób umniejszyć temu czego dokonała autorka, a mogłoby do tego dość, gdybym źle dobrała słowa. Nie chciałabym zdradzać zbyt wiele, jeśli chodzi o sama treść tej powieści, więc napiszę jedynie, że jest to historia dziejąca się w miasteczku, które mimo upływu lat nie poradziło sobie z traumą jaką pozostawił po sobie huragan Katrina. Tam właśnie przecinają się drogi Amy, dziewczyny z Polski, a także pewnej rodziny, która dopiero pojawiła się w Norco Valley. Tej książki się nie czyta, ją się chłonie. Od pierwszej strony. Pierwszego zdania. Pierwszego słowa. Historia ta wchodzi w pory skórne, a każde kolejne wydarzenie niczym wąż coraz bardziej oplata narządy wewnętrzne i się na nich zaciska. W czasie czytania niejednokrotnie brakowało mi tchu, zaszokowana unosiłam dłoń do ust i wzdrygałam się, przez uczucie przejmującego chłodu, który sięgał aż do szpiku kości. Od początku do końca tej powieści czułam nasilająca się duszność. Przypominało mi to letnie dni, gdy zbiera się na burzę, a powietrze jest ciężkie i zawiesiste. Na kartach tej historii pojawiają się wydarzenia, które wydają się być nieprawdopodobne, jednak zostały przedstawione w tak naturalny sposób, że nawet przez myśl mi nie przeszło, żeby w jakikolwiek sposób próbować je podważać. Poza tym bohaterowie! Brawa, brawa i jeszcze raz brawa dla autorki za tworzenie tak charakterystycznych, pełnokrwistych i rozbudowanych postaci. Właściwie czułam, jakby byli to aktorzy, których sylwetki majaczą na ekranie telewizora. Wszyscy zostali przedstawieni z taką samą pieczołowitością i żadna nie była traktowana po macoszemu. Możecie się ze mnie śmiać, ale tego wieczoru, gdy zawinięta w koc niczym buritto i przerzucałam strony jak szalona, podświadomie cieszyłam się, że nie jest to moja kolej na wieczorny spacer z psem. Obawiam się, że gdybym jednak musiała wystawić nos poza mieszkanie, to na każdy szelest podskakiwałabym ze strachu. Tak właśnie niektóre sceny wdarły się w moją duszę. Wiele fragmentów zrobiło na mnie piorunujące wrażenie, ale sobotniej nocy śnił mi się tylko jeden i była to historia opowiadana przez doktora Bakera na temat skutków Katriny. Nie ukrywam, że obudziłam się przerażona. Wniosek? Czytanie po nocach na temat tak tragicznych wydarzeń nie jest dla mnie i gdybym mogła cofnąć się w czasie, to zdecydowanie czytałabym „Piętno Katriny” w ciągu dnia. I nadszedł moment podsumowania, a ja nie jestem w stanie podsumować tej pozycji w kilku zdaniach. Napiszę jedynie, że jest to ten typ literatury, który pozostaje w człowieku. Zakorzenia się w świadomości i nie chce odpuścić. Dla mnie historia ta to prawdziwy majstersztyk. 11/10, a może nawet 12/10. Właściwie mam teraz ochotę wstać, wyjść na balkon i krzyczeć jak bardzo polecam wszystkim tę powieść. Serio. Nawet kosztem tego, że sąsiedzi uznają mnie za wariatkę. Tym samym ogłaszam wszem i wobec, że od tego momentu wszystkie książki Pani Agnieszki Bednarskiej biorę w ciemno!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-04-2021 o godz 10:31 przez: Anonim
„Piętno Katriny” to literatura z rodzaju tych, które praktycznie od samego początku łapie za serce czytelnika i nie puszcza aż do ostatnich stron. Norco Valley to mała mieścina, której mieszkańcy przeżyli już niejedno. Rok 2005 okazał się dla tego zapomnianego przez Boga miasteczka bardzo ciężki i kłopotliwy. Huragan noszący imię Katrina bardzo szybko rozprawił się z zabudowaniami, drogami, ale i co za tym idzie, z ludźmi. Przygnębiający obraz katastrofy towarzyszy ludności Norco Valley do teraz. Piętno, które zostało odciśnięte przez tak niszczycielską siłę nigdy tak naprawdę nie zniknie, tę katastrofę pamiętają nie tylko rodziny, ale i także mury budynków i przede wszystkim drogi, które paręnaście lat temu zaściełane były rozmokniętymi trupami ofiar. Do tego miasteczka właśnie przeprowadza się pewna rodzina, małżeństwo, które wcześniej zakupiło całkowicie odremontowany dom. Posiadłość położona głęboko w lesie, swoim wiejskim stylem przypominała piękny obraz sielskiego życia w spokoju szczęściu. Jednak już na początku, od kiedy małżeństwo przejechało na swoją już posesję szybko okazuje się, że całkiem nowe drzwi wejściowe wraz z okiennicami stoją otworem. Przed domem natomiast ku zdziwieniu właścicieli, drepcze wielki czarny ogier przypięty do pojazdu, który wydaje się jakby z innej epoki. Niedługo po tym w drzwiach domu pojawia się równie dziwna para. Mężczyzna i kobieta jak gdyby nigdy nic wychodzą z nowo nabytego domu, przy czym wyglądają równie staroświecko jak ich pojazd, którym się tam dostali. Po dość krótkiej, aczkolwiek bardzo burzliwej rozmowie okazuje się, że to nowi sąsiedzi, którzy w promieniu paru mil są jedynymi nowo przybyłej rodziny. Aklimatyzacja Huberta i Rebeki w Norco Valley przebiega dość mozolnie, tym bardziej w przypadku kobiety, która trawiona przez wewnętrzny ból straty bardzo bliskiej osoby, ciągle nie może dojść do siebie. Wychodząc na ulicę Rebeka zauważa coś dziwnego. Prawie cała społeczność tego małego miasta składa się albo z dorosłych albo ze starych ludzi. Nie ma nawet małych oznak obecności zwierząt na ulicach i polach. Wszystko spowite jest szarą mgłą przeszłości i katastrofy. Pierwsze dni w nowym domu także okazują się być wielką pomyłką. Ciągłe trzaskanie okiennic, których zatrzaski same z siebie wyskakują z obręczy, dziwne wrażenie, iż ktoś z domowników jest obserwowany i arktyczne powietrze, które momentami wspina się po kręgosłupie domowników. A do tego piwnica, wielka, ciemna z klapą w podłodze, widziała, a przede wszystkim więziła nie jedno życie. „Piętno Katriny” to dogłębnie wstrząsająca książka. Fabuła tym bardziej ciekawi z uwagi chociażby na fakt, iż bazuje ona częściowo na autentycznych faktach. Autorka doskonale oddała klimat i mentalność społeczeństwa, które w przeszłości doświadczyło katastrofy. Opisy pobudzają wyobraźnię. Na szczególną uwagę, także zasługuje tutaj jedna sylwetka pojawiającą się w „Piętnie Katriny”. Według mnie kreacja jednego z bohaterów fabuły okazała się istnym strzałem w dziesiątkę. Mentalność, zachowanie, a także niektóre zamierzone działania wskazują tylko, jak długo autorka pracowała na kreacją tego bohatera. Chciałby się napisać podręcznikowy przykład psychopaty. Myślę, że „Piętno Katriny” zasługuje na wysoką ocenę, ze względu oczywiście na kreację bohaterów, ale i także ze względu na oddanie napięcia i atmosfery post katastrofalnej. Polecamy: Dobre Recenzje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2021 o godz 10:57 przez: Ruda Recenzuje
Norco Valley to zniszczone „Piętnem Katriny” miasteczko. To miejsce, w którym żywi wciąż spotykają na swej drodze zmarłych, a miłe rzeczy i drobne przyjemności dnia codziennego giną pod ciężarem wspomnień i poczucia winy. Czy w tym miejscu można jednak odnaleźć spokój i nadzieję? A może to jedynie kolejny przystanek na drodze potępionych dusz? Jakże wygodne byłoby zapomnieć o wszystkich złych rzeczach, które nas spotkały. A jeśli nie zapomnieć to chociaż część z nich przemilczeć. Nie myśleć o katastrofach i walce z naturą. Nie skupiać się na tym, w jaki sposób przyroda może nas zaskoczyć. Tymczasem są osoby, które twierdzą, że warto o tym pamiętać i mówić, a na gruzach jednego świata można stworzyć zupełnie inny, rozpoczynając kolejną historię tam, gdzie skończyła się poprzednia. W swojej nowej książce Bednarska nie stroni od trudnych tematów bo jeden to dla niej zbyt mało. Jedną z takich niezwykle ważnych, a przy tym szalenie ciekawych kwestii, poruszanych przez autorkę jest huragan Katrina, który miał miejsce w 2005 roku w Stanach Zjednoczonych. Duże wrażenie zrobił na mnie fakt, jak Bednarska poradziła sobie z tym tematem oraz jak zbudowała wokół niego fabułę powieści. Momentami miałam wrażenie, jakbym czytała autentyczną relację z tamtych wydarzeń, opisy zniszczeń, które zaszły w psychice ludzi i ich życiu naprawdę podziałały na moją wyobraźnię. Całość miała szalenie przerażający charakter, szalenie prawdziwy. Podczas lektury naprawdę można poczuć, jakby się tam było, podążając za autorką przenieść się za miejsce katastrofy. Ta książka opowiada również o mniejszych katastrofach, osobistych, tych, które dotyczą głównych bohaterów. W „Piętnie Katriny” splatają się dwie historie, a postacie z traumatyczną przeszłością odnajdują się w mieście pokiereszowanych dusz i smutnych wspomnień. Bohaterzy przedstawieni nam na kartach powieści mają do opowiedzenia własne historie, niemniej przykre niż to, co spotkało mieszkańców dziwnego miasteczka. Tylko czy takie miejsce może pomóc uśmierzyć ból czy jedynie go spotęguje? A może Norco Valley, miasto duchów, znowu coś komuś odbierze? „Piętno Katriny” to bardzo klimatyczna opowieść. Nie tylko opowiada o ważnych i interesujących kwestiach, ale także sprawia, że łatwo poczuć wszystko na własnej skórze. W tym przypadku nie tylko mamy okazję do snucia refleksji, ale jesteśmy zaproszeni do aktywnego udziału w wydarzeniach. Współodczuwamy, stajemy się świadkami tragedii, czujemy zapach strachu i odór katastrofy. Na kilka godzin przenosimy się do książkowego świata, zapominając o naszym własnym. Bednarska potrafi sprawić, że lektura zainteresuje, zaangażuje i nakłoni, by się od niej nie odrywać, aż do końca. Całość budzi wiele emocji, sprowadza na czytelnika mnóstwo przemyśleń, pozwala spojrzeć inaczej na pewne sprawy. Ale także wprowadza nieco zamętu i zamieszania, sprawiając, że momentami nie do końca jesteśmy pewni, co właściwie się dzieje i jak do tego doszło. „Piętno Katriny” to taka nietypowa mieszanka, coś świeżego i innego. Bednarska postawiła sobie poprzeczkę wysoko, ale jej skok okazał się znacznie bardziej imponujący, niż można by się spodziewać. Autorka nie tylko tworzy ciekawe historie, ale również na naszych oczach się rozwija, osiągając pełnię swoich możliwości. Wspaniale jest móc obserwować taki proces i mieć okazję, by w nim uczestniczyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-03-2021 o godz 17:48 przez: Book Mama w MKesie
Pamiętacie to uczucie, kiedy w swoich rękach mięliście książkę, która mocno wpłynęła na wasze postrzeżenie na jakaś sytuacje?? Na pewno większość z was tak ma bądź miała. W tej książce to jest historia, jaka miała miejsce, czyli Huragan Katrina, która dokonała ogromnych zniszczeń materialnych poprzez wiatr, ale tez przez, wodę, która wydobyła z ziemi czyjeś pogrzebane miłości, albo tajemnice, ale także zniszczenia dotyczące stref psychicznych człowieka, czyli aktualnie pozostających przy życiu i wciąż nieumiejących pogodzić się z tym, co się stało, kogo stracili. Nie sądziłam, nie potrafiłam sobie wyobrazić, że mogło to być aż tak masakryczne. Autorka wykorzystała tamte historie i przeniosła je do swojej książki. Dla mnie idealnie wpasowała tamtą tragedię w bohaterów, o których mowa w tej książce. Ile mamy w sobie tajemnic? Ile jest sytuacji, z którymi nie możemy się pogodzić? Jak bardzo każdy z nas ma kłopot z odejściem kogoś bliskiego? To są ogromne ilości ludzi i kilkoro z nich spotykamy w lekturze. Pytanie do was! Czy ucieczka od kłopotu, jaki spowodowaliśmy, bądź, jaki miał miejsce, to dobre wyjście? Wiadomo, że nie! Nigdy nie jest tak, że po tym, co się stało, bądź, czego jesteśmy świadkami ucieczka nic nie zdziała i czytając tę książkę będziecie wiedzieć, o czym mówię. Więc pokrótce powiem, że osoby, które poznasz to Polka Amy, która przyjechała z Polski, z której uciekła, ponieważ stało się coś, czego nie umiała przewidzieć, wpadła w sidła kogoś innego. Wyjechała i znalazła się w miasteczku Norco Valley, w którym nie ma przyjaciół, znajomych w ogóle nie utrzymuje znajomości z nikim innym niż osoby, z którymi pracuje. Tajemnicza, skryta w sobie. Kolejnymi bohaterami to małżeństwo Rebeka i Hubert oraz ich syn Markus. Na pierwszy rzut oka zdawałoby się, że rodzina jak rodzina normalna, starająca się układać życie w nowym miejscu. Mają za sobą śmierć pierwszego dziecka Rebeki, pasierba Huberta, Chłopak powiesił się. Tu nie zdradzam fabuły, bo tego dowiesz się na samym początku. W miasteczku dochodzi też do pewnych paranormalnych sytuacji, żywi widzą martwych, nic, co wydaje nam się normalne takie nie jest. Jak wcześniej napisałam książka oparta o zdarzenia, które miały miejsce wiec ogromna liczba śmierci ludzi, którzy nie odeszli z tego świata, ale nie są źli, nie mogą odejść lub po prostu chcą pomoc poznać prawdę, jaką skrywa przeszłość. Ulubiony moment w książce, (mimo, że opowiada o masowym porządkowaniu ciał po nawałnicy, jaka przeszła) to rozmowa Doktora Samuela z Hubertem o tym jak to wszystko wyglądało przed i po Huraganie Katrina, to, z czym walczył lekarz i co musiał robić. Zdawałam sobie sprawę z tej katastrofy, ale czytając obraz, jaki przedstawiła autorka zwiększył moje poczucie współczucia dla tamtej smutnej tragedii. Kochani nie chce wiele zdradzać, bo sama nie lubię spoilerów, ale zapewniam was, że książka w żadnym momencie nie będzie nudna, pomysł na historie uważam bardzo oryginalny i czekam na kolejne książki autorki. Mnóstwo scen i zachować, przemyśleń bohaterów, które można podpiąć pod własne życie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-03-2021 o godz 08:22 przez: Anna Szulist
O huraganie Katrina, który w 2005 przeszedł przez stany Luizjana i Missisipi słyszał chyba każdy. Spustoszenie było tym większe, że po ustaniu wiatru nastała wielka powódź, która podtapiała miasta, wypłukiwała zmarłych z cmentarzy i niszczyła wszystko, co spotkała na swojej drodze, zostawiając po sobie pustkę. Materialną i psychiczną. To fakty, które Agnieszka Bednarska fenomenalnie wykorzystała w swojej najnowszej książce. Mimo iż od przejścia Katriny minęło już 13 lat, to jak bardzo te traumatyczne przeżycia odcisnęły piętno na mieszkańcach miasteczka, główna bohaterka Amy mogła obserwować za każdym razem, gdy zbliżała się ulewa i zaczynały się silniejsze podmuchy wiatru. Skuleni ludzie uciekali do domów, a ulice pustoszały. Mieszkańcy Norco Valley na zawsze utracili poczucie bezpieczeństwa i nie wiadomo czy kiedykolwiek je odzyskają. Czy to jest odpowiednie miejsce dla młodej dziewczyny z Polski, która uciekła przed własnymi demonami, rozterkami i wyrzutami sumienia? Tymczasem do tajemniczego domu w pobliżu miasteczka wprowadziła się trzyosobowa rodzina. Kobieta stara się pozbierać po samobójczej śmierci pierworodnego syna, mężczyzna jest terapeutą, który w zdołowanej i zdruzgotanej społeczności ma pełne ręce roboty i mały Marcus, dziecko obdarzone jak na pięciolatka ogromną wrażliwością. W jaki sposób ich losy splotą się z losem Amy? Kiedy odkryją, że miasteczko jest dalekie od sielskiego wyobrażenia, które o nim mieli? „Niepojęte, jaki może okazać się człowiek, gdy gra toczy się o jego życie”. Jest to świetny, niesamowity, hipnotyzujący i soczysty thriller psychologiczny. Skradł całą moją uwagę. Miesza fikcję z faktami, strach przed żywiołem ze zjawiskami, których nie da się wyjaśnić. Metafizyczny, mroczny, duszny i niepokojący klimat sprawia, że nie można się oderwać od lektury, a nawet często stawiał mi włoski na karku. Agnieszka Bednarska wpadła nie tylko na genialny pomysł na fabułę, ale dopracowała wszystkie wątki, czuło się napięcie, które rosło z każdą przeczytaną stroną, czuło się wszechogarniający niepokój i szybciej biło serce. Bardzo spodobał mi się też styl Autorki, wszystko było przemyślane, przejrzyste. W historii nie ma zbędnych słów ani lania wody. Bardzo dobrze wykreowane, mięsiste i wiarygodne postacie. Autorka poruszyła też trudne tematy takie jak niszczenie środowiska naturalnego, możliwość spotkania na swojej drodze osoby o psychopatycznej osobowości, o manipulacji, o pedofilii, o wykorzystywaniu ludzkich nieszczęść. Udowodniła w swojej historii, że nie należy bać się duchów i zjawisk paranormalnych tylko żywych ludzi. To oni są największym zagrożeniem. Potwory w ludzkiej skórze są wśród nas i niejednokrotnie słodko się uśmiechając, manipulują swoją ofiarą. „Piętno Katriny” nie tylko czytało się z przyjemnością, czasem z lekką zgrozą, ale również lektura sprzyjała głębszej refleksji. Wiem, że treść książki zostanie ze mną na dłużej. Jestem nią po prostu zachwycona! Za możliwość zapoznania się z treścią książki dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-03-2021 o godz 21:13 przez: Anonim
Każdy z Was słyszał zapewne o huraganie Katrina, który co jakiś czas zbiera żniwa w Ameryce. Tego co zaplanowała dla nas natura nie jesteśmy w stanie zmienić. Żywioły nie dają za wygraną! Witajcie w świecie Katriny ! Jakiś czas temu przez Norco Valley przeszła Katrina. Zabrała za sobą setki ludzi. Małe miasteczko które dotąd tętniło życiem, nagle całkowicie zamiera. Do owego miasteczka przyjeżdża dziewczyna z Polski a także jedna rodzina która zamiast spokoju zaznaje prawdziwego strachu ! Kiedy otrzymałam propozycje recenzji tej książki, pomyślałam: " Wow będzie to pewnie jakiś dobry reportaż albo wspomnienia osoby która przeżyła huragan." Uwierzcie mi czegoś takiego się nie spodziewałam !! Piętno KATRINY to nie reportaż ani nie wspomnienia. To jednej z lepszych thrillerów jakie czytałam ! Ba nawet pokuszę się o słowa że to dobry horror! Autorka zestawiła pewne fakty związane z żywiołem huraganu ale i wplotła w to fikcję ! Jak wytłumaczyć to że nagle mieszkańcy miejscowości widzą osoby zmarłej podczas huraganu lub przed nim? Jak wyłączyć nagły spadek głównego bohatera do piwnicy i ostatnie co przed tym zobaczył to twarz dziecka którego wcześniej nie widział ? Duchy? Omamy ? Choroba psychiczna? Ja już wiem jaki jest koniec i z ręką na sercu jestem w ogromnym szoku!! Autorka idealnie manipuluje faktami. Bardzo obrazowo przedstawia walkę z huraganem a także to co po nim pozostało . To co dzięki temu widziała moja wyobraźnia było straszne a kiedy pomyślałam że w dużej mierze tak wygląda codzienność w miejscach narażonych na tornada, mój strach spotęgował się jeszcze bardziej. Szczególną uwagę zwróciłam na postaci, oczywiście głównie na Polkę ale i postać Rebeki była dla mnie ogromną zagadką! Kobieta po przejściach, w żałobie , do tego mąż który jakby ją osaczył - tak to odebrałam . Bardzo ciekawa postać ale i sama jej psychika potrafi zainteresować ! Przez całą powieść odczuwałam strach i ogromne napiecie stworzone dzięki mrocznemu klimatu książki ! Jak pomyślę o bagnach nad którymi większość akcji się rozgrywała oraz o pozostałościach typu konary drzew itp. to ja sama myśl miało ciało pokrywa gęsią skórka . Świetny pomysł na Wprowadzenie postaci zjaw i duchów. W tak mrocznym klimacie było to fenomenalnym posunieciem! Naprawdę jestem w ogromnym szoku, w jakim kierunku zmierzyła ta fabuła ! Autorka ukazała w swej powieści naprawdę bardzo dużo. Zobaczyłam nie tylko walkę z żywiołem ale i ogromnie rozbudowany wątek psychologiczny ! Jedyny problem jak mam to język i styl. Autorka nie piszę łatwym stylem mimo to książkę czyta się szybko i bardzo zapada w pamięć. Skłania także do przemyśleń co dla mnie jest bardzo ważne ! Jestem w ogromnym szoku! Książka podobała mi się bardzo i bardzo ale to bardzo dziękuję @mediarodzina za propozycje recenzji! Drodzy blogerzy jeśli szukacie prawdziwego dobrego i mocnego thrillera to musicie sięgnąć po tą książkę ! Emocje gwarantowane !!❤️❤️
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-03-2021 o godz 19:27 przez: Northman1984
Pogranicze jawy i snu. „Piętno Katriny” Agnieszki Bednarskiej to chyba moje najbardziej pozytywne książkowe zaskoczenie marca – absolutnie godne uwagi! Oparta w dużej mierze na faktach powieść łączy wątki obyczajowe i paranormalne, a autorka podaje to wszystko zapakowane w konwencję, która momentami przypomina najlepsze thrillery - a nawet horrory! Areną nadchodzących w książce zdarzeń są tereny spustoszone przez Katrinę w 2005 roku. Tragedia sprzed niemal 16 lat pozbawiła dachu nad głową tysiące rodzin, zniszczyła ogromne obszary (z Nowym Orleanem na czele) i zgarnęła przerażające żniwo śmierci. Huragan pozostawił po sobie strach, ruiny, złe wspomnienia… i coś jeszcze… Czym będzie owo „coś”? Tego – chcąc nie chcąc – dowie się pewna amerykańska rodzina, która zapragnie zacząć na nowo w nowym miejscu. Rebeca wraz z mężem i synem szuka po przeżytej traumie swojego nowego miejsca na ziemi. W trakcie tych poszukiwań spotykają w Norco Valley młodą Polkę, która – podobnie jak Rebeca i jej rodzina – pragnie na nowo zdefiniować i odnaleźć siebie. Dwie kobiety szybko się zaprzyjaźniają i zaczynają nawzajem wspierać. Nowym miejscem życia wszystkich będzie zaś okolica co prawda pełna ruin i złych wspomnień, ale dająca szansę (czy rzeczywiście?) na otwarcie nowego rozdziału w życiu wszystkich zainteresowanych… Tylko czy rzeczywiście tak będzie? W tym miejscu Agnieszka Bednarska wali czytelnika jak obuchem w głowę wprowadzając do opowieści duchy, zjawy i wątki paranormalne (!). W teorii pasowałyby one do tej (jak dotąd obyczajowej) historii jak pięść do nosa, jednak autorka umiejętnie wplata je w fabułę sprawiając, że stają się one jej naturalnym elementem. Żniwo zebrane przez Katrinę skutkuje bowiem jak się okazuje tym, że w niektórych domach pozostały duchy tych, którzy odeszli… A takie duchy szybko same z siebie nie odchodzą – przynajmniej nie do momentu, w którym uzyskają to, czego pragną: spokój… „Piętno Katriny” to poruszająca, wielowątkowa opowieść, która przypadnie do gustu zarówno wielbicielom wątków paranormalnych, jak również thrillerów i powieści obyczajowych. Połączenie jest oryginalne, ale właśnie dlatego tak godne uwagi – całość tej historii jest w swym ostatecznym kształcie tak dobra, a wątki tak dobrze ze sobą połączone, że nie sposób się tą książką nie zachwycić. Kontrast rozbitych wewnętrznie, szukających swojego miejsca na ziemi ludzi zestawiony z szukającymi spokoju duchami zmarłych nabiera na tle dokonanych przez Katrinę zniszczeń nowego wymiaru, który jest znakomitą okazją do refleksji na temat żalu, straty i sensu poszukiwania nowej nadziei. Raz jeszcze ogromne brawa dla Agnieszki Bednarskiej! Gorąco polecam! Dziękuję Wydawnictwu Media Rodzina za egzemplarz recenzencki. #piętnokatriny #agnieszkabednarska #mediarodzina https://cosnapolce.blogspot.com/2021/03/pietno-katriny-agnieszka-bednarska.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-03-2021 o godz 20:39 przez: Anonim
Są takie książki, które już od pierwszej strony wciągają czytelnika w wir wydarzeń, przez co nie sposób się od nich oderwać. Jedną z nich jest thriller Agnieszki Bednarskiej pt. “Piętno Katriny”, który czytałam z wypiekami na twarzy, ale też uczuciem głębokiego niepokoju… Akcja książki dzieje się w miasteczku niedaleko Nowego Orleanu, gdzie kilkanaście lat temu huragan Katrina pochłonął setki ofiar, a ludzie do dziś dźwigają emocjonalny ciężar tamtych wydarzeń. Do Norco Valley w poszukiwaniu pracy trafia Amy, która przyczyniła się do traumatycznego dla swojej rodziny wydarzenia i pełna poczucia winy uciekła z Polski. Dziewczyna nie nawiązuje z nikim bliższych relacji, aż do momentu, kiedy jeden z domów w Norco Valley zostaje zamieszkany przez ludzi spoza miasta. Ta rodzina, naznaczona piętnem tragedii, próbuje odciąć się od swojej przeszłości i rozpocząć nowe życie. Zarówno oni, jak i Amy, znaleźli się w tym małym miasteczku w nadziei na odnalezienie spokoju i nie byli gotowi na to, co ich spotkało. Okazało się bowiem, że przyszło im żyć w miejscu, gdzie największe koszmary są realne, a granica między szaleństwem a trudną do przyjęcia rzeczywistością jest bardzo cienka. Już sam zarys fabuły zasugerował mi świetną powieść. W końcu huragan i przychodząca wraz z nim powódź to zjawisko, które niektórych zabija od razu, a innych niszczy latami, doprowadzając nawet do szaleństwa. Zjawisko, które przecież jest bezpośrednim efektem działalności człowieka i jego żądzy posiadania i bogacenia się. Ale nie o tym jest ta książka. “Piętno Katriny” to thriller, w którym od samego początku granica między rzeczywistością a niewytłumaczalnymi zjawiskami jest zatarta. Czy mieszkańcy Norco Valley, napiętnowani traumą, stopniowo zaczynają wpadać w sidła szaleństwa? A może to, co niemożliwe, naprawdę istnieje, jednak jest przez ludzi skutecznie ignorowane? Jak w tym wszystkim odnajdą się nasi bohaterowie, opętani przez własne demony? Wciągająca fabuła to jedno, ale na uwagę zasługują również dobrze skonstruowani bohaterowie. Amy jest bardzo silną kobiecą postacią, której determinacja i odwaga udzielają się Rebece, która wraz z mężem Hubertem i synem Markusem zamieszkała w opuszczonym domu. Nie mogę nie wspomnieć o Hubercie, który już na samym początku objawia czytelnikowi swoją psychopatyczną osobowość i prezentuje wyszukane techniki manipulacji. Jego postać jest czymś, co jeszcze bardziej ubarwia tę już niepokojącą i momentami przerażającą historię. Jeśli szukacie lektury, która pochłonie Was do reszty, to sięgnijcie po “Piętno Katriny”. Niektóre sceny w tej powieści są brutalne, inne napawają strachem, a jednak cała historia ostatecznie pozwala osiągnąć katharsis i odetchnąć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-03-2021 o godz 22:01 przez: paula
Huragany, tornada czy powodzie pozostawiają za sobą zamęt, zniszczenia, śmierć, poczucie bezradności i nieustający strach. Huragan Katrina spustoszył stany Luizjana i Missisipi w sierpniu 2005 roku, mieszkańców Norco Valley dotknęło to szczególnie i właśnie tam przeprowadza się pewne małżeństwo, by rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu. Syn Rebeki popełnił samobójstwo, a ona nie potrafi się z tym pogodzić. Zmiana otoczenia ma jej pomóc uporać się z tym i pomóc dalej wychowywać drugie dziecko. Tylko co skrywa to małe miasteczko? Czy wydarzenia sprzed trzynastu lat pozostawiło po sobie jakiś ślad? Napisanie tej recenzji jest dla mnie wyjątkowo trudne, ponieważ trudno wyrazić słowami, jakie ta powieść wywarła na mnie wrażenie i co przy niej odczuwałam, a przy okazji niczego nie zdradzić. To jedna z tych lektur, które trzeba samemu przeczytać, by to zrozumieć. To książka mroczna, przerażająca, tajemnicza i niepokojąca. Mimo jej specyficznego klimatu trudno się od niej oderwać. Co chwila dowiadujemy się czegoś nowego i koniecznie chcemy się dowiedzieć, co wydarzy się dalej. Do tego styl autorki bardzo ułatwia odbiór i przez nią się płynie. Podobało mi się również to, że rozdziały nie były przesadnie długie, a opisy zbędnie rozwleczone. Zostało to świetnie wyważone, a każde zdanie wręcz chłonęłam! Warto wspomnieć, co autorka też opisuje w posłowiu, że wydarzenia opisane w tej powieści, przynajmniej część wydarzyła się naprawdę. Wiadomo niektóre wątki zostały zmienione na potrzebę fabuły, ale tak to można normalnie w internecie znaleźć informacje o takich wydarzeniach. Na samym początku zastanawiałam się w jakim kierunku powieść będzie się toczyć, ponieważ tutaj jest kilka różnych wątków, które się ze sobą przeplatają, a potem dopiero wiążą i łączą. Cały czas podsycana jest w czytelniku ta niepewność, obawa i większa tajemnica. Wielu rzeczy domyślamy się po czasie i trudno jednoznacznie określić, kto jest tym dobrym, a kto złym. Bohaterów jest tutaj kilku i każdy ma swój własny, ważny wkład do całej fabuły. Autorka świetnie przedstawiła ich portrety psychologiczne, każda osoba była inna, miała własny bagaż doświadczeń i inaczej radziła sobie z problemami. Jeżeli mimo obecnej sytuacji macie ochotę na taką mroczna i przerażającą powieść, to ta będzie idealnym wyborem. Dawno żadna książka, w taki sposób mną nie wstrząsnęła, nie chciała uciec z głowy i cały czas o sobie przypominała. To dreszczowiec, który pokazuje jak bezbronni jesteśmy przy anomaliach pogodowych i jak ludzkie działanie może doprowadzić do tragedii.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2021 o godz 11:42 przez: Sylwia
Zgodnie z powiedzeniem na pewne rzeczy nie mamy wpływu, chociażby na naturę oraz jej niszczycielskie żywioły. Jeden z nich - huragan, a właściwie jego długofalowe skutki, pokazała Agnieszka Bednarska w swojej powieści "Piętno Katriny". Huragan to nie tylko zalane tereny, domy wymagające odbudowy, śmierć bliskich, przyjaciół, znajomych, ale przede wszystkim zniszczone życie tych, którzy przeżyli, co bardzo dobrze widać na przykładzie miasteczka Norco Valley. Myślę, że nie bez powodu autorka na miejsce akcji wybrała właśnie małą społeczność, bo w dużych miastach łatwiej o anonimowość, a tu znają się wszyscy. Powieść zaczyna się zupełnie niewinnie, jednak z czasem wkrada się w nią coraz więcej mroku, potem wręcz grozy. Autorka bardzo ciekawie wplotła w powieść pewne nadprzyrodzone elementy, które tak dobrze współgrają z klimatem, bieżącą fabułą, że aż wywołują gęsią skórkę. Patrząc na mieszkańców Norco Valley czujemy, że dzieje się tu coś niepokojącego, właśnie bardziej to odczuwamy, niż widzimy, bo ich zachowanie właściwie nie budzi podejrzeń - chodzą do kawiarni, pracują, mają wizyty u lekarza. Jednak czuć w powietrzu, że jest coś nie tak, miasteczko żyje, a jest jakby wymarłe. Jakie skrywa tajemnice? Główni bohaterowie, czyli Amy oraz trzyosobowa rodzina - Hubert, Rebeka i ich syn Markus, szukają w tym miasteczku ucieczki, zapomnienia. Amy popełniła straszny błąd, przez który naraziła swoje małe siostrzenice na niebezpieczeństwo. I choć nie była świadoma, jakie zagrożenie na nie sprowadza, to nie potrafiąc sobie wybaczyć, wybiera oddalenie od rodziny. Starszy syn Rebeki Travis powiesił się w swoim pokoju. Kobieta nie mogąc pogodzić się ze stratą, pogrąża w coraz większej żałobie. Hubert, który nie był związany uczuciowo z pasierbem, a wręcz go nienawidził, namawia żonę na wyjazd. Ma nadzieję, że oddalenie od miejsca, w którym wydarzyła się ta tragedia, pozwoli zapomnieć, a z czasem kompletnie wymazać starszego syna z pamięci zarówno Rebeki, jak i Markusa. Pytanie, czy aby na pewno znaleźli odpowiednie ku temu miejsce, bo czy można zostawić za sobą przeszłość, kiedy jej duch cały czas krąży po okolicy? "Piętno Katriny" to powieść wielowymiarowa i każdy znajdzie w niej coś dla siebie. Autorka bardzo dobrze nakreśliła tło społeczno-obyczajowe, dzięki któremu wchodzimy w tę powieść. Zobaczcie co kryje się w Norco Valley. Gandalf.com.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-09-2021 o godz 13:26 przez: magical_bookcase_
Bardzo lubię czytać książki, które skłaniają mnie do refleksji. Bardzo lubię, gdy książka po przeczytaniu na długo zostaje mi w głowie. Bardzo lubię w trakcie lektury odczuwać emocje i uczucia bohaterów. Bardzo lubię , gdy na pozór zwyczajna historia ma w sobie elementy metafizyczne i wywołuje na mojej skórze dreszcz niepokoju... "Piętno Katriny" to książka, którą trudno opisać i zaszufladkować. Z jednej strony to dość zwyczajna, spokojnie płynąca historia, z drugiej to opowieść podszyta przeróżnymi ludzkimi tragediami. To książka ponura, refleksyjna i bardzo tajemnicza, która łączy elementy historii prawdziwych z tym, co Agnieszce Bednarskiej podsunęła wyobraźnia. Czyta się ją powoli, rozmyślając nad własnym życiem i wspólnie z bohaterami poszukując odpowiedzi na trudne pytania. Opowieść, którą Agnieszka Bednarska stworzyła dla swoich czytelników rozgrywa się w małym miasteczku, które lata temu przeżyło koszmar związany z Huraganem Katrina. Chociaż od czasu tragedii minęło wiele lat, duchy przeszłości nie dają spokoju wielu mieszkańcom Norco Valley. Nie wiadomo czy jest to stres pourazowy, choroba psychiczna czy też siła nadprzyrodzona, ale dzieje się tu coś niepokojącego. Mieszkańcy miasteczka zachowują się dziwnie i chociaż każdy silniejszy podmuch wiatru wywołuje u nich przykre wspomnienia- tkwią w tym miejscu i nie są w stanie rozpocząć życia od nowa. Pewnego dnia do tego ponurego miasteczka wprowadza się trzyosobowa rodzina, która po traumatycznych przeżyciach chce uciec od wspomnień. Główna bohaterka- Amy, też ucieka od tego, co spotkało ja w życiu, jednak okazuje się, że Norco Valley to miejsce, które skrywa wiele tajemnic, a echo przeszłości próbuje dać o sobie znać na każdym kroku. Trudno opisać w kilku słowach fabułę, ponieważ ta książka ukazuje przeżycia i problemy wielu różnych osób. Autorka bazując na ponurym tle historycznym stworzyła społeczność, która jest złożona z bohaterów pokrzywdzonych przez los, a do tego poruszyła ogrom bardzo ważnych społecznych problemów. Jak pisałam wyżej -dawno żadna książka nie zrobiła na mnie takiego wrażenia. Polecam każdemu, niezależnie od tego jakiego rodzaju literaturę lubi czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-03-2021 o godz 10:10 przez: Anonim
Czy przeszłość może odbić się na naszej przyszłości? ⭐RECENZJA PREMIEROWA⭐ Huragan Katrina zostawił po sobie ogromne spustoszenie. Ciężko się ludziom po takim czymś pozbierać. Do ów miejscowości przyjeżdża młoda dziewczyna, która ucieka przed przeszłością, ale również pewna rodzina. Czy mają szansę w tym nowym miejscu dostać trochę spokoju? Czy jednak los ma dla nich inny plan? ✖️ Zabierając się za książkę „Piętno Katriny” autorki @agnieszkabednarska.pisarz nie wiedziałam czego mogę się po niej spodziewać. Miałam tak naprawdę chyba inne oczekiwania co do niej, ale to w żaden sposób nie umniejsza tej powieści, właśnie wręcz przeciwnie! Jestem mile zaskoczona tym, co tu zastałam. Lektura porusza bardzo ważne aspekty naszego życia, a mianowicie walkę o lepsze jutro, o codzienne przetrwanie, o nie poddawanie się i dążenie do zamierzonego celu. Pokazuje, że nie warto się poddawać, bo w danej chwili widzimy ciemność, lecz właśnie zachęca do dalszej walki, do tego, żeby w końcu ujrzeć promyki słońca. Historia w tej lekturze jest przerażająca, bo mamy tutaj pokazane jak ludzie poradzili sobie po huraganie Katrina, jaki wpływ miała na nich ta tragedia. Przerażające było to wszystko, co było po tej tragedii. Wypływające zwłoki z wody, pokazują jakie to nasze życie jest… kruche. Jesteśmy i nagle nas już nie ma, a pustka pozostaje. Jednak z każdego nieszczęścia można wyciągnąć coś dobrego, bo ukazane jest, że mimo tego wszystkiego, zawsze „po burzy wychodzi słońce”. Właśnie to urzekło mnie w tej książce - walka, walka, walka. Pisarka stworzyła bardzo klimatyczną, pełną emocji lekturę, która wciągnęła mnie od razu w swój wir wydarzeń. Wszystkie zdarzenia łączą się ze sobą, wyciągając na światło dzienne sekrety, które mogą szokować. Bohaterowie są świetnie wykreowani, czuć bijące od nich emocje, to z czym się mierzą i to co ma dla nich los. „Piętno Katriny” pozostanie ze mną na długo. Jest to naprawdę wartościowa lektura, z drugim dnem, ukazująca ludzkie zachowania w obliczu różnych trudnych sytuacji. Polecam! ✖️ Za egzemplarz książki do recenzji dziękuję @mediarodzina 🖤
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-03-2021 o godz 17:47 przez: Kinga Stasina
RECENZJA PRZEDPREMIEROWA Do Norco Valley przeprowadza się młoda, polska studentka Amy oraz młode małżeństwo - Państwo Heeneyowie. Każde z nich uciekło od problemów, pozostawiło za sobą coś złego, niewyjaśnionego. Przeprowadzając się chcieli odnaleźć siebie i zacząć nowe życie. Tylko jak można rozpocząć coś nowego w mieście, w którym złe wspomnienia i trauma ŻYJĄ? Norco Valley to z kolei mieścina pełna bólu, rozpaczy i traumy po huraganie Katrina i powodzi, które w 2005 roku zebrały wielkie żniwo śmierci w społeczności. W samym mieście nie dzieje się najlepiej, ludzie widzą swoich bliskich których stracili. To miasto pełne duchów, których dusze pragną zaznać spokoju. Czy w Norco Valley jest bezpiecznie, czy da się w nim zacząć nowe życie? Ludzie, co to był za thriller! Na samo wspomnienie mam dreszcze! Mrok, tajemnice, napięcie, śmierć, trauma i...DUCHY. Akcja w książce porywa od samego wstępu i ciągnie się przez całą powieść. Tutaj nie ma oddechu od napięcia. Historie bohaterów jak i samo miejsce mają w sobie taki mrok i moc przyciągania, że nie wiesz kiedy czytasz ostatnie zdanie! Czytając książkę nocą dostawałam gęsiej skórki - takie to było dobre. Ale nie ma się co dziwić! Huragan Katrina wstrząsnął całym globem. I czytając zdałam sobie sprawę, że to było już tak dawno temu, a wspomnienia o tym kataklizmie są jeszcze takie świeże, takie żywe. I tutaj wielkie brawa dla Pani Autorki, która napisała książkę, w której emocje mają taką moc, które Czytelnik przeżywa wraz z bohaterami. Strach, ból czy strata były takie namacalne. Równie namacalne były anomalie pogodowe, to coś niesamowitego. Te wszelkie opisy siły wiatru, opisy miejsc. No wchodzisz w to całym sobą. A ja jeszcze muszę nadrobić inne książki Pani Agnieszki, bo po "Piętnie" stałam się jej fanką. Także tytuł "Piętno Katriny" sobie zapiszcie. O tej książce powinno być w tym roku głośno, bo jest to pozycja SZTOS. Zgadnijcie, jaki tytuł już zajmuje podium w mojej topce tego roku? ;) Polecam ogromnie przeczytać ten thriller. Za egzemplarz dziękuje serdecznie Wydawnictwu Media Rodzina.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-04-2021 o godz 14:17 przez: kingasiegert
Piętno Katriny - Agnieszka Bednarska Pełen napięcia thriller, który wciąga czytelnika do ostatniej strony. Bohaterów mamy tutaj dosyć wielu, bo poznamy 3-osobową rodzinę wprowadzającą się dopiero do Norco Valley, młodą dziewczynę, która jest już tam od jakiegoś czasu, jej pracodawcę i mojego ulubionego bohatera, który wywołał we mnie najwięcej emocji, Travisa, który jest związany z przeszłością wymienionej wcześniej rodziny. Wszyscy oni są wykreowani w bardzo przyjazny czytelnikowi sposób, będziemy mieli okazję poznać wydarzenia z ich przeszłości wyjaśniające nam ich aktualne poczynania oraz nie odczujemy wrażenia, że są przerysowani lub sztuczni, co nie raz potrafi zirytować podczas lektury. Są bardzo realistyczni i większość z nich wzbudza sympatię. Fabuła jest prowadzona dwutorowo, bo mimo tego, ze większość wydarzeń dzieje się w czasie aktualnym to poznajemy także wydarzenia z czasów wcześniejszych, które jednak mają ogromny wpływ na postrzeganie całej historii. Nazwałabym to swego rodzaju retrospekcjami, które porozwalają nam się wczuć w aktualną sytuację danych bohaterów i zrozumieć ich zachowania. Bez nich ta historia nie byłaby taka sama. Ogółem fabułę oceniam bardzo dobrze, bo od dawna nie trafiłam na tak dobrą, polską książkę. Piętno Katriny powoli wciąga nas w swoją historię, a z każdą stroną mamy ochotę na więcej, zadajemy więcej pytań i żądamy na nie odpowiedzi, a to powoduje, że nie można jej odłożyć. Natrafimy tutaj na paranormalne zjawiska, problemy rodzinne, osobiste, tęsknotę, żal, żałobę i ogrom smutnych emocji, jednak wszystko to po odpowiednim przepracowaniu przez bohaterów przyniesie nam satysfakcjonujące zakończenie. Wszystko to zaserwowane w taki sposób, ze nie raz dreszczyk przebiegnie nam po plecach, a w napięciu będziemy trwać przez wiele rozdziałów. Emocje gwarantowane, tak samo jak późniejsze zadowolenie z lektury. Książka jest dość krótka, ale zdecydowanie warta polecenia. Ja spędziłam z nią jeden, bardzo udany wieczór i chętnie powtórzę go w towarzystwie innego tytułu tej autorki.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-03-2021 o godz 09:28 przez: Aleksandra
Norco Valley to nie jest zwykła miejscowość. W 2005 roku huragan Katrina spustoszył to miejsce. Niewiele budynków przetrwało. Mieszkańcy nadal odczuwają skutki potężnego żywiołu i nie potrafią zapomnieć o wydarzeniach sprzed lat. Silniejszy podmuch wiatru, ciemne chmury zwiastujące burze wystarczą, by miasteczko zamknęło się przed światem, a przede wszystkim przed niszczycielską siłą wiatru oraz wody. Amy uciekając z Polski trafia do Norco Valley. Wie, że to miejsce nie jest do końca normalne. Wkrótce przekona się o tym również rodzina Henney. Przeprowadzają się w to trudne miejsce, by zacząć życie od nowa. Jestem szczerze pozytywnie zaskoczona tym, jak fabuła została poprowadzona. Od początku jesteśmy zbombardowani mocnymi zdarzeniami, co nadaje książce rozpędu. Jest to świetny thriller, który nieraz będzie was utrzymywał na granicy rzeczywistości i omamów. Z pozoru spokojne miasteczko ma w sobie wiele mroku i tajemnic do odkrycia. Nie wszystko jest zrozumiałe, tym bardziej, gdy nie wiesz czy spotykasz prawdziwych ludzi czy zjawy. Czy może umysł płata figle? Książka jest ciekawie napisana, a więc łatwo i szybko się czyta. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ponieważ lektura mocno wciąga i gdy przychodzi koniec, jest się zdziwionym - "to już?". Czuć klimat tego smutnego, nadal pogrążonego w żałobie miasteczka, czuć strach, niepewność, może też zagubienie, ale również unoszący się zapach bagien. Może ten odór wywołuje halucynacje? Wątek rodziny Henney'ów to gratka dla fanów thrillerów psychologicznych 😉 Mnie się naprawdę podobało i spędziłam mile czas przy książce. Tak napomknę... Jeden moment wywołał u mnie ciarki, gdy Hubert zszedł do piwnicy 😬 O taką reakcję u mnie trudno, więc to dobre podsumowanie tego, jak książka wpłynęła na moją dobrą ocenę 😉 Serdecznie polecam 🙏 Gratuluję autorce świetnej książki 🌺
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-05-2022 o godz 16:37 przez: Neverland_book_
W małym miasteczku, zmagającym się z traumą po przejściu huraganu Katrina, pojawia się młoda dziewczyna z Polski. Norco Valley już na pierwszy rzut oka, wydaje się być nieco inne. Jakby jego mieszkańcy nie tyle skrywali tajemnicę, co przyzwyczaili się do rzeczy, w które ludziom z zewnątrz trudno uwierzyć. Od pierwszych stron jest niepokojąco, mrocznie i jakoś tak niewygodnie (w dobrym tego słowa znaczeniu). Mam tu na myśli, że wkręcamy się w tę opowieść, przeżywamy tragedie oraz jesteśmy świadkami strasznych czynów i ich konsekwencji. Zapewne znasz to uczucie, kiedy już wiesz, że zaraz wydarzy się coś strasznego. Jeśli nie przewrócisz kolejnej strony, możesz się łudzić, że nic złego się nie stanie. Jednak wygrywa ciekawość i po chwili sprawdzasz, co takiego autor wymyślił dla bohaterów. Miałam tak, co najmniej 2 razy podczas lektury. Historia przypomina mi nieco książki Kinga. Jeśli jesteście fanami trzonu, na którym znany autor, tak często opiera swoje historie, to warto sprawdzić, również tę książkę. Ponieważ autorka używa podobnych elementów, do stworzenia własnej, naprawdę dobrej opowieści. ✨Wyjątkowe dziecko ✨Tragedia ✨Tajemnice ✨Elementy nie z tego świata. Klimat małego amerykańskiego miasteczka, którego mieszkańcy przeszli tak wiele sprawia, że czytelnik czuje się nieswojo i jeszcze bardziej zagłębia się w historię. Jednocześnie uświadamiaj z jak ogromną i przerażającą tragedią, zmagali się ludzie, których dotknął kataklizm oraz jak wielu z nich straciło życie. Postaci są różnorodne, każda z nich ma swoje własne powody i motywacje. Autorka obrazowo opisuje, co dzieje się w ich głowach i jak reagują na to, co wokół nich. Norco Valley to miejsce, w którym bariera między światami, stała się przezroczysta jak firanka. Wiec jeśli tylko skupisz wzrok, możesz dostrzec to, czego nie powinno tam być.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tej serii Okrutna siostra Dionne Karen
4.5/5
25,90 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Nowe opowiadania o ważnych sprawach. Gorzka czekolada. Tom 2 Opracowanie zbiorowe
4.7/5
23,60 zł
36,00 zł
Inne z tej serii Służące Stockett Kathryn
4.8/5
25,67 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Projekt Rosie Simsion Graeme
4.7/5
26,18 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Dzień Matki Neuhaus Nele
4.6/5
31,49 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Nielubiana Neuhaus Nele
4.7/5
28,47 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Finał Rosie Simsion Graeme
4.5/5
26,49 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Efekt Rosie Simsion Graeme
4.6/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Wśród rekinów Neuhaus Nele
4.2/5
31,49 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Żywi i umarli Neuhaus Nele
4.8/5
28,47 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Śnieżka musi umrzeć Neuhaus Nele
3.1/5
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Aptekarka Skubisz Magda
0/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tej serii Ostatni pielgrzym Sveen Gard
4.5/5
29,99 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Grzech nasz codzienny Dan Dominik
4.6/5
26,18 zł
34,90 zł
Inne z tej serii W lesie Neuhaus Nele
4.7/5
35,49 zł
39,90 zł
Inne z tej serii Zapisane na skórze Dan Dominik
4.6/5
30,99 zł
34,90 zł
Inne z tej serii Czerwony kapitan Dan Dominik
4.2/5
30,99 zł
34,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego