Pierwsze słowo (okładka miękka)

Autor:
Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 35,99 zł

Cena empik.com:
35,99 zł
Cena okładkowa:
39,99 zł
Oszczędzasz:
4,00 zł (10%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
35,99 zł
asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
33,99 zł
asb nad tabami
Kisiel Marta Książki | okładka miękka
35,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Pewnej nocy do jednej zamkowej celi trafia trzech morderców carów, a każdy z nich słuszny i jedyny. Wallenrod, Winkelried i Wawrzyniec, namaszczony może nie pośród królewskiego truchła w kościelnych podziemiach, ale przecież też w podziemiach... gorzelni. Stanisław Kozik nieoczekiwanie dla siebie znajduje się w odmiennym stanie żywotności. Sokółek zamienia się w słup soli w pewnym rozkosznie fikuśnym przedsiębiorstwie. A Oda Kręciszewska w dniu pogrzebu w lustrze dostrzega wąsik swojej matki, co prowadzi ją do podjęcia pewnych niezbyt przemyślanych, ale całkiem udanych życiowych decyzji.

W tomie opowiadań nie brakuje też postaci już czytelnikom znanych, jak choćby pewnego pisarza o wyglądzie zmiętego muszkietera i jego prywatnego anioła. W bamboszkach. Czasem dowcipnie, innym razem mrocznie, zawsze klimatycznie i z wielką klasą. Czy to zamtuz, czy biuro komisji przyznającej Certyfikat Międzynarodowej Jakości Fantastycznej, czy carski zamek, a może tonące we mgle zaułki miasta – Marta Kisiel udowadnia, że jej wyobraźnia (podobnie jak poczucie humoru) nie ma żadnych granic.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pierwsze słowo
Autor: Kisiel Marta
Wydawnictwo: Uroboros
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 316
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-17
Forma: książka
Indeks: 26967691
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,6
5
15
4
2
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
14 recenzji
19-02-2019 o godz 11:58 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
Nie będę ukrywać, czytałam już kilka pozycji Marty Kisiel i byłam nimi zachwycona. To w jaki sposób Autorka pisze, jak ubiera zdania słowami, to jest zdecydowanie coś fantastycznego! Dodatkowo, ten świat, który tworzy... tego nie znajdziemy nigdzie indziej. W przypadku Pierwszych słów nie byłam pewna czy aby na pewno chcę sięgnąć po ten tytuł, ponieważ jest to zbiór bardzo krótkich opowidań. Przyznam, że średnio przepadam za takiego rodzaju formą. Zdecydowanie wolę książki, w których jest normalna jedna historia, jedna fabuła. To denerwujące, zdążysz wciągnąć się w jedną historię, a tymczasem ona jest już zakończona i zaczyna się nowa. To takie przeskakiwania z kwiatka na kwiatek. I powiem Wam, że byłam zdziwiona, bo ta książka zdecydowanie przypadła mi do gustu i to bardzo! Opowiadania zawarte w tym tomiku były genialne. Aż się je chciało czytać i sięgać po kolejne historie. I wcale tutaj nie przeszkadzał mi fakt, iż jedna historia kończyła się, a zaczynała kolejna. Właśnie ta końcówka poprzedniej dopełniała znaczenie tej kolejnej. Miałam wrażenie, że pomimo tego, iż opowiadania nie są ze sobą połączone to i tak jakoś do siebie pasują, że dopiero razem mają jakiś sens. Na pewno trzeba zwrócić uwagę na to, że każda z tych historii jest inna. Jedna to fantastyka, inna to horror, tutaj mamy naprawdę bardzo dużą ilość styli i gatunków połączonych w jedno. I tutaj kolejny plus dla kochanej Autorki, bo niezależnie od tego, w jakim gatunku napisze swoją historię, to jest ona i tak świetna. Niezależnie od tego czy jest to czysta fantastyka, czy coś z pogranicza horroru, czy ewentualnie z wątkiem kryminalnym. Bardzo spodobało mi się właśnie pierwsze opowiadanie, które było przedstawione w całkiem niebanaly sposób, ale jednak zawierało ten morał, ukryty sens. Autorka tutaj pokazuje jak wygląda rynek pracy, jak to wszystko funkcjonuje, jak człowiek jest niesprawiedliwie traktowany jeżeli chodzi o rzetelność na rynku pracy. Tylko właśnie fenomenem tego opowiadania jest to, iż ukazane jest poprzez bohaterów fantastycznych, magicznych postaci z bajek. Nie zabraknie również historii z dreszczykiem, typu nawiedzony dom, zagadka kryminalna do rozwikłania, magicznych i fantastycznych postaci. No tutaj znajdziemy dosłownie wszystko, pełna dowolność. Jedno należy pamiętać, niezależnie od tego co Autorka napisze, to i tak takiego rodzaju historia zawiera nutkę grozy i dreszczyku, którą już z daleka da się wyczuć. I właśnie za to kocham Martę Kisiel. Nie da się ukryć jednej rzeczy, a mianowicie zauważyłam, że opowiadania te są jak gdyby w pewien sposób bazują na czymś. Np. jedno z historii było podobne do mitu o Demeter i Korze, inne zaś przypominało mi staropolską satyrę, praktycznie w każdym opowiadaniu pojawia się motyw śmierci. To jest niemal wyczuwalne na każdym kroku... Kocham takiego rodzaju opowiadania, są magiczne, fantastyczne, owiane mrokiem, budzą dreszczyk emocji, ah. Polecam zdecydowanie wszystkim fanom pani Marty Kisiel. Za egzemplarz recenzencki dziękuję wydawnictwu Uroboros.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
21-01-2019 o godz 09:08 podróżdokrainyksiążek dodał recenzję:
Marta Kisiel to autorka, po której książki zawsze z wielką chęcią sięgam, mają coś w sobie. Chociażby magiczną fabułę, która sprawia, że naprawdę dobrze się je czyta. Wielkim plusem u tej pisarki, jest zawsze fakt, iż bardzo dużą uwagę przykłada do wykreowania postaci, by każda była unikatowa, zapadała w pamięć i była z czymś kojarzona. Nie jest inaczej w książce pod tytułem „Pierwsze słowo”, jest to zbiór opowiadań, a każde z nich przedstawia nam inną historię, inne postacie i ten cudownie wokół nich wykreowany świat, który idealnie oddaje powagę, charaktery postaci. Co trzeba mieć równie na uwadze? To fakt, że każde opowiadanie trzeba traktować oddzielnie, nie łączyć ich w jedną całość, a to sprawi, że będzie się jeszcze więcej przyjemności. Język, jaki posługuje się Pani Marta, ogromnie polubiłam, potrafi stworzyć ciężki, mroczny klimat, w którym w stanie jest umieścić odpowiedni humor, nie zamazać tym sposobem fenomenu fabuły, która naprawdę na czele z jej bohaterami potrafi zrobić robotę. Może i wychwalam tę książkę aż za bardzo, ale naprawdę jest co w niej czytać, zagłębiając się w każdą historię, dostajemy dobrze napisaną opowieść, coś, co na chwile nas zatrzyma w innym świecie i sprawi nam przyjemność. Ogromnie ją wam polecam i zachęcam, abyście po nią sięgnęli i przekonali się, jak dobra jest to książka!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-12-2018 o godz 14:40 BarbaraAndHerBooks dodał recenzję:
Nie przepadam za opowiadaniami, ale zdecydowałam się sięgnąć po „Pierwsze słowo” Marty Kisiel z dwóch powodów. Po pierwsze przyciągnęła mnie przepiękna okładka z czaszką z liści (uwielbiam ją!), a po drugie bardzo podobało mi się „Małe Licho i tajemnica Niebożątka”. I … nie żałuję, że dałam jej szansę, bo te 11 opowiadań bardzo przypadło mi do gustu. Nie są to opowiadania o zwykłych ludziach, gdyż znajdziecie tu duchy, zjawy i innych niesamowitych bohaterów, których znacie m.in. z książki o małym Lichu. Opowiadania nie są długie i bardzo przyjemnie się je czyta. Niektóre napisane z fantastycznym humorem, zaś inne mają mroczny i tajemniczy charakter, który sprawia, że czujemy dreszczyk niepokoju. Na pewno nie da się przy nich nudzić i każdy czytelnik znajdzie coś dla siebie. Każde z opowiadań ma jakieś przesłanie. Np. „Rozmowa dyskwalifikacyjna” w żartobliwy sposób pokazuje jakie absurdy rządzą rynkiem i dotykają również postacie z rynku fantasy. „Przeżycie Stanisława Kozika” pokazuje pracownika wielkiego wieżowca, który umarł na zawał przy swoim biurku i nikt tego nie zauważył, bo pracował nawet, gdy został z niego sam szkielet. Swoją drogą, to trochę przerażająca wizja…. Co łączy te opowiadania? Z pewnością wizja śmierci, jej nieuchronności, która została przez autorkę przedstawiona z przymrużeniem oka, ale również na poważnie. W niektórych opowiadaniach to od niej wszystko się zaczyna, natomiast w innych stanowi punkt wyjścia do rozważań nad życiem i sensem istnienia. Koniecznie po nie sięgnijcie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-12-2018 o godz 18:57 Miasto Książek dodał recenzję:
Pierwsze słowo to zbiór opowiadań, które pokażą autorkę w całkowicie innej formie i stylu. Mamy zupełnie nowe opowiadania, a także starsze i pierwotną wersję Dożywocia! W tej książce nie zabraknie śmiechu, radości, wzruszeń czy smutku. Każdy czytelnik odnajdzie coś dla siebie! Długo dość zajęło mi zebranie się do tej recenzji. Nie wiedziałam, co mogłabym Wam o tej książce powiedzieć, nie spojlerując a jednocześnie zachęcając do sięgnięcia po nią. Jednak opowiem wam w skrócie jakie miałam miłe zaskoczenie względem tej pozycji. Po przeczytaniu Dożywocia jakoś nie byłam szczególnie zachęcona do sięgnięcia po inne książki tej autorki. Jednak okładka tej książki sprawiła, że musiałam sie za nią zabrać. Gdy przeczytałam pierwsze opowiadanie poczułam jakbym nie czytała czegoś od Marty Kisiel, tylko jakiegoś zagranicznego autora. Byłam w kompletnym szoku, a z każdym kolejnym opowiadaniem coraz bardziej ta książka mi się podobała. Każde opowiadanie było inne i unikalne. Każde wywoływało we mnie inne odczucia. Gama emocji, które wywołała we mnie ta pozycja to głowa mała! Najlepiej chyba jednak czytało mi się Dożywocie i Szaławiłę.Naprawdę niesamowitym uczuciem było poznanie pierwowzoru i móc porównać sobie początkową wersję, a finalną. Ten zbiór opowiadań jest niesamowity. Każde opowiadanie jest inne, porusza różne tematy i wywołuje najróżniejsze emocje. Jak ja nie jestem zwolenniczką krótkiej formy historii, tak te bardzo mi się spodobały i mam szczerą nadzieję, że i Wam zachwycą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-11-2018 o godz 19:44 Sophie dodał recenzję:
Marta Kisiel powróciła, tym razem ze zbiorem opowiadań, stanowiącym przekrój przez jej warsztat i twórczość. Znajdują się tu różnorodne historie – niektóre zupełnie nowe, a inne już kiedyś opublikowane. Czasem nawiązujące do jakichś jej książek, a czasem zupełnie z nimi niezwiązane. Dzięki tej różnorodności zupełnie nie wiadomo czego się spodziewać po kolejnej opowieści. Niektóre z opowiadań są zabawne i słodkie, inne zdecydowanie bardziej mroczne i tajemnicze. Większość jednak napisana tym uroczym stylem, wykorzystującym zawiłe twory słowne, które nadają całemu zbiorowi unikalnego charakteru. Autorka znana jest z zabawnych opowieści, jednak w tej antologii możemy zobaczyć również inną jej autorską twarz, co jest dodatkowym atutem. Wśród tych jedenastu opowiadań każdy znajdzie coś dla siebie. Mnie najbardziej podobały się „Szaławiła” (opublikowana wcześniej we wznowieniu „Dożywocia”), „Nawiedziny” (opowiadające o nie do końca żywym gościu w domu rozkoszy), a także tytułowe „Pierwsze słowo” (mówiące o tym, że dobór słów jest niekiedy kluczowy). Ogólnie bawiłam się przy tej antologii bardzo dobrze i serdecznie ją polecam. :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-11-2018 o godz 11:20 onlypretender dodał recenzję:
• Zbiór jedenastu opowiadań z różnych momentów twórczości Marty Kisiel zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. • Krótkie teksty są zróżnicowane pod względem tematyki, stylu i odczuć, które po sobie pozostawiają. • Gratka dla miłośników twórczości autorki, a szczególnie "Dożywocia". W zbiorze znalazło się opowiadanie, które było początkiem powstania powieści o tym tytule, oraz uzupełniający tekst "Szaławiła". • Ostatnie i najkrótsze opowiadanie zostanie w mojej głowie na długo, i to właśnie ze względu na nie bardzo polecam Wam ten zbiór, w którym autorka łączy znaną nam rzeczywistość z elementami fantastycznymi, zręcznie wplecionymi w fabułę. Więcej: www.onlypretender.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-11-2018 o godz 17:21 Anonim dodał recenzję:
Marta Kisiel po raz kolejny zaserwowała czytelnikom wspaniałą literacką ucztę. To, co charakteryzuje autorkę, to szacunek dla czytelnika, bowiem każda z jej książek zmusza do myślenia, do odgrzebania w czeluściach umysłu klepek odpowiedzialnych za wyobraźnię i nierzadko odnalezienia poczucia humoru, którego tak często nam brakuje.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
31-10-2018 o godz 10:38 Salivia dodał recenzję:
Wiele razy już to powtarzałam, właściwie przy każdej recenzji powieści Kisiel, że cokolwiek ałtorka by nie napisała, ja to przeczytam. Nie inaczej było w przypadku Pierwszego słowa, najnowszego zbioru opowiadań, który wyszedł spod jej pióra. Zbiór ten zawiera jedenaście opowiadań, z których sześć było już wcześniej opublikowanych, ale dotarcie do niektórych z nich nie jest wcale takie łatwe. W związku z tym zebranie ich wszystkich w jednym miejscu jest niezwykle satysfakcjonującym rozwiązaniem dla wszystkich fanów ałtorki. Oprócz tego otrzymujemy pięć nowych opowiadań, których wcześniej czytelnicy nie widzieli. Każde z opowiadań ma w sobie wątek fantastyczny, czasami zakrawający o komedię, czasami o makabrę. Dlatego emocje, które pojawią się u czytelnika w trakcie lektury są różnorodne: w jednej chwili można się uśmiechać jak głupi do sera, z kolei w następnej gapić tępo w ścianę i zastanawiać nad własnym życiem (mam na myśli: Pierwsze słowo, ludzie i inne stwory, tam się inaczej nie da). Co za tym idzie Kisiel dostarcza nam naprawdę ciekawej rozrywki, pełnej interesujących i wartościowych elementów. Wszystkie historie utrzymują wysoki poziom – są one przemyślane oraz wciągające. Kisiel doskonale poradziła sobie z wytworzeniem różnorodnych klimatów, a szeroka tematyka, której się podejmuje tylko podkreśla jej wyjątkowy kunszt autorski. Pomysły, które zostały przelane na papier są przeróżne i nie sposób opowiedzieć o nich wszystkich. Chciałabym tylko delikatnie zwrócić uwagę, że niektóre z nich stanowią dobrą podstawkę pod powieść! Z chęcią zobaczyłabym trochę więcej Miasta motyli i mgły. Opowiadania pochłaniałam jedne za drugim. Każdy świat i wykreowani bohaterowie mnie uwiedli. Chyba nie było opowiadania, które mnie rozczarowało. Zdarzały się takie, które nieco mniej mnie satysfakcjonowały, ale nie mogę powiedzieć, że były złe. Po prostu inne przemówiły do mnie o wiele bardziej. Myślę, że każdy czytelnik znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie! Styl ałtorki pozostaje niezmiennie wspaniały! Sposób pisania Kisiel, to jeden z powodów dla których tak ochoczo sięgam po jej twory. Nie inaczej jest w przypadku krótkich form. W nich również można zobaczyć doskonałe pióro pisarki. Podsumowując, Pierwsze słowo gorąco polecam wszystkim fanom Marty Kisiel. Będzie to dla nich stanowiło niesamowitą gratkę i uzupełnienie książkowej kolekcji. To także doskonały sposób na rozpoczęcie przygody z Martą Kisiel – czytelnik ma okazję zapoznać się z jej stylem oraz poznać początek najbardziej reprezentatywnej książki Kisiel, Dożywocia. Dlatego jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście, to zamówcie Pierwsze słowo!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-10-2018 o godz 11:03 Kaśka Dudek dodał recenzję:
Zanim zacznę, na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie jestem fanką opowiadań. Uwielbiam długie, rozwinięte historie, opasłe tomiska, a im grubsze tym lepsze… Nie przepadam za krótkimi historiami, bo ledwie się w nie wgryzę, a już się kończą, pozostawiając ogromny niedosyt. Tym razem Ałtorka zaserwowała nam menu składające się z 11 opowiadań. Opowiadania te są bardzo zróżnicowane, a niektóre z nich ujrzały już światło dzienne na łamach czasopism „Fahrenheit” oraz „Science Fiction, Fantasy & Horror”. Marta Kisiel przyzwyczaiła nas, że jej historie to totalne oryginały i w przypadku Pierwszego słowa, również tak jest. Mamy tutaj styczność z niesamowicie wykreowanym światem, a postacie są tak fanstastyczne, że chciałabym spotkać prawdziwym życiu, chociaż kilka z nich :) Kiślowa wyobraźnia proszę Państwa nie zna granic! W Pierwszym słowie jest śmieszno, straszno, smutno i pouczająco. Niezwykle podobało mi się mroczne Katábasis, przezabawna satyra na współczesny rynek pracy Rozmowa dyskwalifikacyjna, bardzo smutna historia Przeżycie Stanisława Kozika i fantastyczne Dożywocie, do którego mam jakiś taki sentyment and my favourite W zamku tej nocy :D Czy Pierwsze słowo pozostawiło niedosyt? Oczywiście! Jestem głodna! Głodna rozwinięcia historii, które wiem, że jeszcze swojego rozwinięcia nie posiadają, a mam nadzieję, że w swoim czasie takie posiądą :) Marta Kisiel we wstępie pisze: „Nie umiem pisać opowiadań”, ło Ałtorko, też bym chciała tak nie umieć w opowiadania ;) Mimo tego, że były to krótkie opowiadania, to bardzo przyjemnie się je czytało, historie były spójne, a i również miło było spotkać się, z już wcześniej poznanymi postaciami. Myślę, że każdy znajdzie w tym zbiorze coś dla siebie, nawet antyfani opowiadań :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2018 o godz 22:39 anik_80 dodał recenzję:
„Nie umiem pisać opowiadań” takie słowa przytacza Ałtorka na samym początku „Pierwszego słowa”. No ja proszę państwa chciałabym tak nie umieć w opowiadania jak Ałtorka. Na książkę czekałam jak kwiatki na wodę. Kiedy do mnie dotarła i zobaczyłam tę piękną okładkę, która mnie zachwyca, byłam przeszczęśliwa. Tak oto przede mną 11 opowiadań, 11 wspaniałych historii, którymi się delektowałam. Część opowiadań jest humorystyczna, część bardzo smutna czy nostalgiczna. Mamy opowiadania z różnych gatunków i epok. Żadne z nich nie pozostawiło mnie obojętnym po przeczytaniu. Pierwsze opowiadanie to Rozmowa dyskwalifikacyjna. Satyra na współczesną pogoń za karierą, śmiech z papierologii i tego wszystkiego co trzeba spełnić aby dostać jakąś pracę. Najlepiej mieć 25 lat i 30 lat doświadczenia i dostosować się do większości. Jednostki dużo nie osiągną. Katabasis to opowiadanie, które trudno opisać. Zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie, bo jest w nim duży ładunek emocjonalny. Nawiązuje do mitologii greckiej, do wierzeń. Jestem chyba jedną z nielicznych osób, które nie przeczytały Dożywocia. Dlatego ten malutki fragmencik tutaj zamieszczony to dla mnie tylko przedsmak tego co niedługo mnie czeka, bo jak najszybciej zamierzam się zabrać za calość. O czym jest Dożywocie chyba nie trzeba nikomu wyjaśniać. Mnie zachwyciło. Nawiedziny to historia pewnego przybytku uciech i jego mieszkańców, który zostaje nawiedzony przez ducha . Ot lekkie, przyjemne i zabawne opowiadanko. Przeżycie Stanisława Kozika, to opowiadanie o człowieku, który umarł, ale nikt tego nie zauważył. A tak naprawdę jest to historia smutnego, samotnego człowieka. Daje do myślenia. Jadeit to dobry kryminał w angielskim stylu, oczywiście z elementami fantastycznymi i niewyjaśnionymi. Jako fanowi książek Agaty Christie czytało mi się to z ogromną przyjemnością. Miałam tylko niedosyt, że takie krótkie. Z Miastem motyli i mgły mam problem, dlatego, że opowiadanie bardzo mi się podobało, jednak mam ogromną trudność z opowiedzeniem o czym jest. Myślę, że dłuższa forma byłaby tutaj jak najbardziej wskazana. Historia jest mroczna, jest ciekawa ale niedopowiedziana. Opowiadanie W zamku tej nocy to popis wyobraźni miłośnika polskiej literatury. W jednym miejscu mamy Wallendroda, Winkelrieda i niejakiego Wawrzyńca. Taki natłok bohaterów literackich zapowiada dobrą zabawę albo katastrofę. Szaławiła to gratka dla miłośników Dożywocia. Opowiada o tym co się wydarzyło po spaleniu Lichotki, kto zamieszkał na zgliszczach. Jest zabawnie, jest tajemniczo, ale jest też poważnie. Dwa ostatnie opowiadania Cały świat Dawida i Pierwsze Słowo, to historie umieszczone w wielkich blokowiskach i traktujące o bardzo poważnych i smutnych tematach. Marta Kisiel bawi się słowem. Potrafi przekształcić je w poważne przemyślenia, ale i zabawne riposty. Pozornie śmieszne opowiadanko może być całkiem serio. Zebranie opowiadań w jednej książce było doskonałym pomysłem. Jedynym zastrzeżeniem jakie mam jest to, że część z nich mogłaby być bardziej rozwinięta, a nawet przekształcona w oddzielne powieści. Mam nadzieję, że Ałtorka przemyśli sprawę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-10-2018 o godz 21:17 Karolina Borys dodał recenzję:
Mówiąc o tej książce nie mogę też nie wspomnieć o okładce, która jest tak piękna, że nie mogę się na nią napatrzeć! Bardzo klimatyczna i jesienna. Urzekła mnie! A czytanie jej jest totalna przyjemnością! Słowem, nic tylko czytać! Książka składa się z 11 różnych opowiadań. Jedne były wcześniej publikowane, inne nie, ale każde bez wyjątku jest wyjątkowe. Opowiadania dotyczą tych znanych i mniej nam znanych bohaterów. Oczywiście nie zabraknie Konrada i Licha – znajdziemy ich chociażby w opowiadaniu Dożywocie, które stało się podstawą do książkowego Dożywocia, czy też opowiadanie Szaławiła – niedawno publikowane w formie cienkiej książeczki. Ale spotkamy też bohaterów, o których, przynajmniej ja, słyszałam po raz pierwszy. Muszę też oddać duży ukłon w stronę Kisiel za różnorodność motywów i nastrojów w opowiadaniach. Są dramatycznie różne. Ale jednakowo piękne! Mamy tu dramatycznie smutne opowiadanie o matce, która chce dostać się na grób córki; prześmiewcze i urocze Dożywocie, nad którym można się rozpłynąć ze słodyczy; brutalnie szczere opowiadanie o Stanisławie Koziku, który nie zauważył, że nie umarł, a który jest fantastycznym zobrazowaniem naszego społeczeństwa; a także opowiadanie stricte kryminalne o tajemniczym morderstwie w domu Pillingtona! Słowem przekrój wszelkich możliwych gatunków, w których Kisiel udowadnia, że jest świetna! Przy tych opowiadaniach na zmianę się śmiałam, zastanawiałam nad sensem istnienia i wzruszałam. Nie są one zbyt długie, więc idealnie sprawdzą się podczas jazdy autobusem, czy krótkich chwil, kiedy mamy mało czasu na czytanie. Jak już wylałam całą swoją miłość do tych opowiadań, to chyba czas na małe podsumowanie! W Pierwszym słowie Marta Kisiel udowadnia, że jest dobra nie tylko w zabawnych i uroczych książkach, ale i potrafi się odnaleźć w gatunkach kompletnie nowych, takich, w jakiej wcześniej jej nie znaliśmy. Zbiór opowiadań z pewnością spodoba się fanom tej ałtorki!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-10-2018 o godz 18:06 Karolina Kuran dodał recenzję:
Powiedzieć, że słowa mają moc, to NIC nie powiedzieć. Ilekroć słowa objawiają się w wielkiej masie, zaczynają stwarzać i przekształcać rzeczywistość, budując ją na nowo z elementów wyobraźni piszącego. W mnogości siła – tym bardziej należy zatem podziwiać umiejętność tworzenia form krótkich, objawiających te same właściwości. Czy Marta Kisiel umie tworzyć formy krótkie – a mówiąc wprost: pisać opowiadania? Sama Autorka twierdzi, że niekoniecznie. Ja mam nieskrywaną przyjemność nie zgodzić się z Nią, przedstawiając w formie dowodu wydany przez Uroboros zbiór "Pierwsze słowo", który trafi na półki księgarń 17. października (czyli, z perspektywy mnie piszącej, za tydzień z małym haczykiem). Na przestrzeni jedenastu opowiadań, zarówno nawiązujących do stylistyki znanej z dłuższych form pióra Au/łtorki, jak i niespodziewanych wycieczek w kierunku innych odmian gatunku zwanego roboczo fantastyką, z pewnością uda Wam się ocenić, jak też przemawiają do Was te krótsze, bardziej skondensowane formy. Dla tych, którzy niechętnie wychodzą z raz zagarniętej strefy komfortu, mam znakomite wieści: "Pierwsze słowo" zawiera zarówno "Dożywocie" (opowiadanie, od którego tak wiele się zaczęło…), jak i nagrodzoną Zajdlem (Ałtorka nie umie w opowiadania, tak?...) "Szaławiłę", pierwotnie dołączoną do drugiego wydania powieściowego "Dożywocia": oto odpowiedź na bolączki tych, którzy, nabywszy ongiś wydanie pierwsze, nie planowali kupować drugiego – a "Szaławiłę" mieć w wersji papierowej pragnęli. Dla tych, którzy strefę komfortu opuszczają raczej chętnie, poszukując nowych doznań i bodźców, mam równie wspaniałe wieści: w "Pierwszym słowie" czekają na Was opowiadania spod znaku (między innymi) horroru, wiktoriańskiej opowieści grozy, pastiszu gatunkowego, przetwarzania motywów znanych z mitologii – a przypominam, że to wszystko w ramach zaledwie JEDENASTU utworów, szczupłych objętościowo, acz pojemnych znaczeniowo. Nie będę Wam polecać konkretnie któregoś z opowiadań, ponieważ rozpiętość gatunkowa między nimi jest, jako się rzekło, znaczna - a ilu czytelników, tyle opinii, i najlepiej będzie, jeśli sięgniecie po Pierwsze słowo i wyrobicie sobie na jego temat własne zdanie. Natomiast gdybym miała wybrać subiektywną Świętą Piątkę (nie dało się zawęzić do trzech, nie i już) spośród zawartych w zbiorze opowiadań (czytanych przeze mnie premierowo...), wyglądałaby ona mniej więcej tak: Tytułowe "Pierwsze słowo" - o którym myślałam, że (krótkim będąc) niczym mnie nie zaskoczy, a skończyłam lekturę cała roztelepana, ze szczęką spoczywającą miękko na podołku. "Przeżycie Stanisława Kozika" - w ramach autorefleksji, i próby uchronienia się przed podobnym losem. "W zamku tej nocy..." - ponieważ Ałtorka znakomicie bawi się tutaj konwencją, a Jej upodobanie do romantyzmu owocuje tu w sposób piękny i perfidnie złośliwy zarazem. "Miasto motyli i mgły" - najpierw nie wiedziałam, o co chodzi, a potem żałowałam, że nie zrobiła się z tego pełnowymiarowa powieść, i że nie dane mi było dowiedzieć się więcej o przedstawionym tutaj świecie i ramach, w jakich funkcjonuje. "Rozmowa dyskwalifikacyjna", podstawowy tekst, jaki powinno się dawać do przeczytania początkującym autorom fantastyki. I wreszcie - "Nawiedziny", za pewne nawiązanie popkulturowe, które wyraźnie pokazuje, żeśmy są z Ałtorką z jednego rocznika, i wyrastałyśmy na tych samych serialach. Ot, rzekłam. I co jeszcze mogę rzec? Na pewno znacznie poszerzyłam swój sposób myślenia o Marcie Kisiel oraz uprawianej przez Nią literaturze. Ucieszyłam się ze spotkania z ulubionymi bohaterami, i poznałam nowych, z którymi chętnie spędziłabym więcej czasu. Wreszcie - ostatecznie i nieodwołalnie nie zgodziłam się z Autorką-Ałtorką: Marta Kisiel opowiadania pisać potrafi, i oby robiła to jak najczęściej. Z poważaniem, oczekując na kolejny zbiorek - Wróżka Klonowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-10-2018 o godz 18:56 _obsessionwithbooks_ dodał recenzję:
,,Pierwsze Słowo'' to zbiór opowiadań Marty Kisiel, której, jak przypuszczam, warsztat pisarski możemy tutaj zobaczyć w pełnej krasie. W książce znajdziemy historię rodem z minionych epok, której bohaterami są postacie takie jak Wallenrod czy Winkelried, symboliczną opowieść o Stanisławie Koziku, który zatrzymał się gdzieś pomiędzy życiem a śmiercią, zabawną przygodę pracowników domu publicznego, a nawet fragment polecanego przez tak wiele osób ,,Dożywocia''. Z reguły bardzo nie lubię recenzować lub po prostu czytać książek, które są zlepkiem kilkunastu różnych historii. O Marcie Kisiel słyszałam wiele niezwykle pochlebnych słów, a również opisy treści jej utworów wydawały się interesujące i niekonwencjonalne, czyli krótko mówiąc - coś w sam raz dla mnie. Stwierdziłam, że warto spróbować oraz przekonać się, czy będziemy nadawać z autorką na tych samych falach i miałam szczerą nadzieję, że moje obawy względem zabrania się za czytanie zbioru opowiadań okażą się nieuzasadnione. Więc jak to wyglądało w praniu? Już teraz z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że wprost zakochałam się w stylu pisania pani Marty. Każdy bohater jest kreowany na swój własny, niepowtarzalny sposób, otrzymując od autorki oryginalne cechy charakteru, dzięki czemu wszystkie historie są od siebie całkowicie różne. Zmienia się klimat, język, gatunek, do jakiego można byłoby przyporządkować dany tytuł. Rzadko kiedy spotykam zagranicznych pisarzy tak dobrze operujących piórem, a co dopiero polskich, których literatura przeważnie podoba mi się znacznie mniej. Jednakże doszłam do wniosku, że moje początkowe założenia względem czytania kilkunastu nie mających ze sobą nic wspólnego opowieści, było słuszne. W momencie, gdy zdążyłam się wczuć w fabułę, a akcja zaczynała przyspieszać, okazywało się, że zostawała mi jedna bądź dwie strony do końca. Dużym plusem tej sytuacji było oczywiście to, że rzeczywiście miałam ochotę czytać dalej, ale nie zmienia to faktu, iż musiałam przerywać dopiero co poznany świat na rzecz całkowicie innego, co potrafiło mocno wybić mnie z rytmu. Mimo wszystko ten drobny minus nie rzutuje na moim ostatecznym wrażeniu po spotkaniu z twórczością Marty Kisiel. W ,,Pierwszym Słowie'' znalazłam tytuły, które podobały mi się mniej lub bardziej, ale jestem pewna, że w przyszłości sięgnę po inne książki tej autorki, a w szczególności po ,,Dożywocie'', które bezapelacyjnie kupiło mnie już od samego początku!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-10-2018 o godz 16:29 Bibliotecznie dodał recenzję:
Najnowsza książka Marty Kisiel będzie miała swoją premierę dopiero za 10 dni. Miałam jednak okazję już ją przeczytać i muszę Wam powiedzieć, że jestem pod ogromnym wrażeniem. Uprzedzam, że to będzie całkowicie subiektywna opinia, ponieważ bardzo odpowiada mi styl autorki i z ogromną przyjemnością sięgam po wszystkie historie wychodzące spod jej pióra, również po ostatnią historię Niebożątka, napisaną dla dzieci. Ale przejdźmy do rzeczy... Opowiadania to nie jest mój ulubiony gatunek literacki. Jednak po lekturze "Pierwszego słowa" muszę stwierdzić, iż odkryłam zupełnie nowy gatunek, a mianowicie "opowiadania Marty Kisiel". Z całą pewnością stwierdzam, że te krótkie formy, traktujące każda o czymś innym, stanowią same w sobie tak spójną i dopracowaną całość, że czytając je ma się nadzieję, że autorka pewnego dnia weźmie na warsztat każde z nich i rozbuduje, pisząc na ich podstawie regularną powieść. To niesamowite, że można na tak niewielu stronach zmieścić wszystko, czego wymaga dobra historia. Zatem, w każdym tytule mamy odpowiedni dla fabuły klimat, zarys świata, w którym rozgrywa się akcja, trójwymiarowych bohaterów i zaskakujący finał. Czegóż chcieć więcej? No, może właśnie tej rozbudowanej wersji każdego opowiadania ;-) W książce spotkamy między innymi znanych nam już bohaterów z "Dożywocia" i "Szaławiły", a także teksty, które ukazały się w dwóch antologiach wydanych przez Fabrykę Słów w 2007 i 2009 roku oraz historie publikowane w czasopiśmie "Science fiction, Fantasy & Horror". Dla mnie to była nie lada gratka, ponieważ odkryłam twórczość Marty Kisiel stosunkowo niedawno i wcześniejszych opowiadań nie czytałam. A dzięki tej publikacji mogłam zacząć niejako od początku, bo zawartość "Pierwszego słowa" rozpoczyna debiut literacki autorki pt. "Rozmowa dyskwalifikacyjna", od którego wszystko się zaczęło. Sama autorka zaś określa tę publikację jako przekrój jej twórczości. Porównując opowiadania według umieszczenia ich w książce można dostrzec, jak na przestrzeni lat zmieniał się warsztat pisarski autorki. Nie robiłam tego jednak, ponieważ nie chciałam skupiać się na analizowaniu czegokolwiek, tylko czerpać przyjemność z lektury. Nie zdradzając treści poszczególnych opowiadań mogę napisać, że były momenty do śmiechu, ale były i takie, kiedy włos jeżył mi się na głowie, a i gęsia skórka się pojawiała. Dreszcz emocji podczas czytania gwarantowany! Wielbiciele mieszkańców willi Lichotki mogą się mocno zdziwić poziomem mroku w niektórych opowiadaniach. Znajdą tu bowiem również historie o zupełnie innym klimacie i atmosferze odbiegającej znacznie od anielskiego miłośnika porządków i bamboszków czy nieszczęsnego wielokrotnego samobójcy. Zresztą, co ja Was będę tu przekonywać. Kto poznał chociaż jedną historię opisaną przez Martę Kisiel, nie poprzestanie na niej na pewno. Humor, czasami czarny, ironia, zabawne dialogi, charakterne postaci, zaskakujące zakończenia i lekkość pióra - to charakterystyczne elementy twórczości tej autorki, które cenię sobie najbardziej. Tę książkę po prostu należy przeczytać. I już :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Toń Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Nomen omen Kisiel Marta
33,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Spektrum Raduchowska Martyna
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Siła niższa Kisiel Marta
35,99 zł
39,99 zł
strona produktu - rekomendacje Upadek Lucyfera Alec Wendy
40,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje Indygo Gale Camille
25,99 zł
28,90 zł
strona produktu - rekomendacje Nibynoc Kristoff Jay
40,49 zł
45,00 zł
strona produktu - rekomendacje Peanatema Stephenson Neal
44,99 zł
49,00 zł
strona produktu - rekomendacje Immersja Pol Erick
40,49 zł
44,99 zł
strona produktu - rekomendacje Dym i lustra Gaiman Neil
34,99 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Alyssa i czary Howard A.G.
35,99 zł
39,99 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.