Pierwsza osoba (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 34,99 zł

Cena empik.com:
34,99 zł
Cena okładkowa:
44,90 zł
Oszczędzasz:
9,91 zł (22%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Flanagan Richard Książki | okładka twarda
34,99 zł
asb nad tabami
Flanagan Richard Książki | okładka twarda
39,99 zł
asb nad tabami
Flanagan Richard Książki | okładka twarda
30,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

„Dobry pisarz musi mieć brudne ręce…”

W swojej najnowszej powieści, zainspirowanej karierą autentycznego oszusta i własnym doświadczeniem z rolą pisarza widma, Richard Flanagan pyta o istotę literatury, prawdy i kłamstwa. To pierwsza po "Ścieżkach Północy" powieść laureata Nagrody Bookera.

W środku nocy Kif Kehlmann, młody, początkujący pisarz, odbiera telefon. Głos z niemieckim akcentem. To Siegfried Heidl, najsłynniejszy oszust w dziejach Australii. Ukradł bankom 700 milionów dolarów i czeka na proces. Wplątany w niejasne powiązania z CIA, NASA i zabójstwo wspólnika, szuka kogoś, kto napisze jego autobiografię. W sześć tygodni. Dla Kifa to propozycja życia – honorarium, wynoszące 10 000 dolarów, mogłoby postawić jego rodzinę na nogi i pomóc mu skończyć własną powieść. Zgadza się. Jednak wraz z postępami w pracy ma coraz więcej wątpliwości. Dlaczego człowiek, który z łatwością okpił wielkich tego świata, miałby nagle zrzucić wszystkie maski i otworzyć się przed niedoświadczonym pisarzem? Dlaczego do spisania historii swojego życia Heidl wybrał akurat jego – autora książki o tasmańskim modernizmie i kilku opowiadań? Czy to wszystko nie jest czasem kolejną grą, ostatnim wielkim przekrętem króla oszustów? A jeśli tak – jaka w całej tej bladze ma być rola Kifa? W miarę jak czas mija, a świat Kehlmanna zmierza ku wielkiemu katharsis, jedno pytanie nie daje mu spokoju: czym jest prawda?

Ta frapująca, na przemian komiczna i przyprawiająca o dreszcz książka stanowi zapadającą głęboko w pamięć podróż w samo serce naszej epoki.

„Richard Flanagan to jeden z najbardziej wszechstronnych autorów. Każda z jego siedmiu powieści jest inna, zupełnie jakby nie pochodziły od jednego pisarza. Nazywano je arcydziełami. (…) Pierwsza osoba to współczesna wersja Portretu Doriana Greya”.
Joyce Carol Oates, „New York Review of Books”

„Przejmująca, zabawna, niepokojąca, wzruszająca… Flanagan szczerze i uczciwie konfrontuje trudne prawdy o życiu pisarza i życiu rodzinnym, materialnym i duchowym ubóstwie, miłości, rozpaczy i pożądaniu”.
„The Australian”

„Zjadliwie dowcipna… A przy tym też głęboka i dająca wiele do myślenia”.
„The Bookseller”

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Pierwsza osoba
Autor: Flanagan Richard
Tłumaczenie: Świerkocki Maciej
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Numer wydania: I
Data premiery: 2019-02-27
Rok wydania: 2019
Forma: książka
Indeks: 31057127
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,4
5
4
4
2
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
6 recenzji
11-03-2019 o godz 12:07 erka dodał recenzję:
Richard Flanagan to autor którego poznałem za sprawą jego powieści „Klaśnięcie jednej ręki”. Ale to nie jedyna jego książka. Jest to całkiem popularny pisarz, a w jego dziełach może znaleźć przekrój przez społeczeństwo i słowa o bolączkach jakie je trapią. Flanagan jest australijskim pisarzem, urodzonym na Tasmanii, a jego twórczość ukazała się już w 26 krajach. Co za tym idzie, jest on niezwykle popularny, nie tylko u siebie. A jest on laureatem Nagrody Bookera, a byle komu tej nagrody nie dają, że się tak wyrażę. Pierwszą jego powieść przeczytałem w 2016 roku, od tego czasu trochę książek przeszło przez moje ręce jednak gdzieś w podświadomości wracałem wciąż do tego czego dowiedziałem się podczas lektury dzieł Flanagana. Dlatego ucieszyła mnie wieść że wydano u nas kolejne jego dzieło. Tym razem jest to „Pierwsza osoba”. O książce możemy dowiedzieć się że: W środku nocy Kif Kehlmann, młody, początkujący pisarz, odbiera telefon. Głos z niemieckim akcentem. To Siegfried Heidl, najsłynniejszy oszust w dziejach Australii. Ukradł bankom 700 milionów dolarów i czeka na proces. Wplątany w niejasne powiązania z CIA, NASA i zabójstwo wspólnika, szuka kogoś, kto napisze jego autobiografię. W sześć tygodni.Dla Kifa to propozycja życia – honorarium, wynoszące 10 000 dolarów, mogłoby postawić jego rodzinę na nogi i pomóc mu skończyć własną powieść. Zgadza się. Jednak wraz z postępami w pracy ma coraz więcej wątpliwości. Dlaczego człowiek, który z łatwością okpił wielkich tego świata, miałby nagle zrzucić wszystkie maski i otworzyć się przed niedoświadczonym pisarzem? Dlaczego do spisania historii swojego życia Heidl wybrał akurat jego – autora książki o tasmańskim modernizmie i kilku opowiadań? Czy to wszystko nie jest czasem kolejną grą, ostatnim wielkim przekrętem króla oszustów? A jeśli tak – jaka w całej tej bladze ma być rola Kifa? I teraz słowem podsumowania. Nie lubię się rozpisywać, opisując moje emocje po jakiejś skończonej pwoieści – szczególnie gdy jest całkiem dobra, a nawet lepsza. Flanagan znakomicie gra na emocjach, potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat. W tej publikacji pisarz niezwykle dowcipnie opisuje niektóre sytuacje, a mając w pamięci chociażby „Śmierć przewodnika rzecznego”, jest to jakaś odmiana. Ale i tam można było znaleźć pewne sytuacje pełne czarnego humoru. Bo ze wszystkiego można żartować, ale trzeba umieć. A temu twórcy wychodzi to znakomicie. A sama powieść oparta jest na prawdziwej historii pewnego oszusta, tylko nieco ubarwiona. Kończąc – polecam dzieła tego pisarza wszystkim, uważam że to jeden z najciekawszych twórców, którzy zawitali na nasz rynek wydawniczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-03-2019 o godz 17:21 Beata Igielska dodał recenzję:
„Pierwsza osoba” to kolejna powieść Richarda Flanagana przetłumaczona na język polski i opublikowana przez Wydawnictwo Literackie. Jak zwykle autor trzyma czytelnika w napięciu od pierwszych do ostatnich stron, intryguje, porusza i skłania do refleksji. Głównym bohaterem i narratorem jest młody, niespełniony literat, Kif Kehlmann. Marzy mu się kariera powieściopisarza, jednak na razie nic nie wskazuje na to, by te pragnienia miały się spełnić. Kif ma na głowie utrzymanie żony i córki, wkrótce na świat mają przyjść bliźniaki, a on zarabia niewiele, w dodatku ima się przede wszystkim dorywczych zajęć. Gdy pewnego dnia otrzymuje propozycję napisania autobiografii słynnego oszusta, traktuje ją jako dar od losu i wielką szansę. Za swoją pracę ma dostać dziesięć tysięcy dolarów! Taka kwota pozwoliłaby pozbyć się wszystkich problemów finansowych. Poza tym kontakty z wydawnictwem mogłyby pomóc w wydaniu wymarzonej powieści... Kif przyjmuje propozycję, mimo iż stresuje go naglący termin – na napisanie książki ma zaledwie kilka tygodni. Jest jednak pewien, że jakoś sobie poradzi. Problemy zaczynają się od pierwszego spotkania z Siegfriedem Heidlem, człowiekiem, który dzięki różnym oszustwom ukradł bankom 700 milionów dolarów. Został już aresztowany, ale wyszedł za kaucją i postanowił wydać swoją autobiografię. Ponieważ jednak sam nie potrafi jej napisać, ma to za niego zrobić autor-widmo, czyli Kif. Mimo iż Heidl jest postacią barwną, podobno uwikłaną w jakieś niejasne relacje z tajnymi służbami i śmierć wspólnika, wcale nie ma Kehlmannowi wiele do powiedzenia. Wciąż unika odpowiedzi, zmienia temat albo snuje mało prawdopodobne opowieści, w dodatku znika na całe dni bez zapowiedzi. Jak w takich warunkach opisać jego historię? Pewnego dnia okazuje się, że Heidl wie sporo o pracownikach wydawnictwa i o rodzinie Kifa. Skąd ma te informacje i do czego są mu potrzebne? I dlaczego właściwie wynajął nikomu nieznanego, początkującego literata, który nie może pochwalić się żadnymi znaczącymi sukcesami? To kolejne pytania, które nie pozwalają młodemu mężczyźnie skupić się na pracy. Z rozdziału na rozdział napięcie narasta, a czytelnik wraz narratorem zastanawia się, dokąd prowadzą coraz bardziej zaskakujące pomysły i propozycje oszusta, które oplatają Kifa niczym pajęcza sieć. „Pierwsza osoba” nie jest powieścią lekką i łatwą, ale ma w sobie niezwykle magnetyczną siłę, która sprawia, że trudno się od niej oderwać. Wielką zaletą jest pełna niespodzianek akcja, która ostatecznie prowadzi do zaskakującego i dającego wiele do myślenia, przewrotnego zakończenia. Kolejny plus to kreacje niejednoznacznych postaci, które muszą dokonywać trudnych wyborów. Nieraz od ich decyzji zależeć może całe przyszłe życie, także najbliższych osób. To z kolei prowadzi do rozważań na temat dobra i zła, które towarzyszą ludziom i światu od początku istnienia. Powieść Flanagana jest książką bardzo dojrzałą, dopracowaną, mądrą, głęboką, ale i intrygującą, zwłaszcza w kontekście zakończenia. Polecam nie tylko fanom pisarza. Warto poznać tę niepowtarzalną, barwną prozę, warto zatrzymać się nad podejmowanymi przez autora problemami, gdyż są one udziałem każdego myślącego człowieka, bez względu na to, kiedy i gdzie przyszło mu żyć. BEATA IGIELSKA
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-03-2019 o godz 08:31 Bookendorfina Izabela Pycio dodał recenzję:
"Doszedłem do przekonania, że może jedynym celem życia jest nauczyć się rozumieć miarę swojej osobistej klęski." Cieszę się, że zanim sięgnęłam po tę powieść, wcześniej zapoznałam się ze "Śmiercią przewodnika rzecznego", dzięki temu potrafiłam wyłapać niuanse odwołujące się do tej propozycji czytelniczej, która nawiasem mówiąc, zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. "Pierwsza osoba" to niewątpliwie wartościowa książka, stawia przed czytelnikiem trudne pytania, nie zadowala się pobieżnymi odpowiedziami, lekkim potraktowaniem niewygodnych prawd, ale zmusza do intensywnego dotknięcia istoty różnorodnych spraw, a to wymaga spokojnych rytmów, częstych przystanków, zachowania porządku, również powtórzeń. Inteligentne przybliżanie kolejnych odsłon zaproszonych do powieści postaci, poznawanie prawd o nich, jednocześnie przywoływanie własnych wartości i racji. Z jednej strony czujemy przyjemność w mocnym zagłębianiu się w poruszaną tematykę, a z drugiej jest coś, co niepokoi, czasem wstrząsa, kiedy indziej zawstydza. Bo we wszystkim doszukujemy się siebie, a konfrontacja z najciemniejszą stroną osobowości nie jest łatwa i jednoznaczna. Właśnie powieść, w której nie tylko autor wymaga dużo od siebie, ale również czytelnik stawia przed sobą wyzwania, sprawia najwięcej radości i satysfakcji, wiemy, że będziemy się do niej wielokrotnie odwoływać, snuć ciekawe refleksje, przebijać przez gąszcz wahań i wątpliwości towarzyszących codziennemu życiu. Jeśli w trakcie czytania książki czujesz charakterystyczny dreszcz emocji, łapiesz styczne punkty z przemyśleniami autora, decydujesz się na odkrycie części swojej duszy, to wiesz z dużym przekonaniem, że trafiłeś na ambitną i bliską ci przygodę czytelniczą. Dodaj do tego jeszcze plastyczny styl narracji, mądre kompletowanie składowych detali, dobry czarny humor, koncentrację na pojedynczych myślach, ale i ogólnej perspektywie życia, i masz już czym się zachwycać i dać ponieść rozważaniom. Odpowiada mi przenikliwe spojrzenie na naturę człowieka, jej zwykły codzienny wymiar, zbiór marzeń i pragnień, artystyczny impuls, uwypuklenie mankamentów charakteru odnajdujące odzwierciedlenie w życiu i sztuce. Kif Hehlmann, niespełniony pisarz, pracujący nad wielkim dziełem, zmuszony zostaje przez prozę życia do podjęcia pracy w charakterze ghost writera. Próbuje w narzuconych sześciu tygodniach napisać biografię Siegfrieda Heidla, przestępczego celebryty, najsłynniejszego oszusta w dziejach Australii, który skradł różnym instytucjom i firmom siedemset milionów dolarów. Heidl opanowany jest strachem i paniką, twierdzi że chcą go zabić bankowcy, za dużo wie o nich i ich interesach. Współpraca między Kifem a Siegfriedem nie układa się dobrze, nie ma punktu zaczepienia do uszczegółowienia wspomnień, pojawia się mnóstwo kłamstw, zmyśleń, zaprzeczeń i manipulacji. Mroczny klimat środowiska Heidla powoli przenosi się do świata Hehlmanna. Wszystko można spieniężyć, z wszystkiego da się zrobić news, zaś ster władzy trzymają ci, którzy przewodzą marionetkom dusz. W jakim stopniu nasze życia oparte są na iluzji dobra, miłości i nadziei? Dodatkowego smaczku powieści dodaje wiedza, iż zainspirowana została karierą autentycznego australijskiego oszusta i własnym doświadczeniem Richarda Flanagana w roli pisarza widma. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-03-2019 o godz 16:18 Anonim dodał recenzję:
Słowa, słowa, słowa. Wypowiedziane w różnych sytuacjach mogą być wzniosłe, kłamliwe, wykrzyczane w cierpieniu, raniące. Przelane na papier lub zapisane w pliku stają się wyrazami. Mogą w pięknym poetyckim stylu oddać emocje. Niestety bywają też tak sypkie, jak piasek przelatujący między palcami. Wierzę, że trudno je zebrać w odpowiedniej ilości wystarczającej do napisania biografii. Trudniej jest pisać o osobie oszusta, kłamcy, kryminalisty. Kif Kehlmann czuł się każdego dnia osaczony i oblepiony śluzem, który trudno było zmyć z ciała ale nie z duszy. Rozumiem niemoc twórczą człowieka zdesperowanego, które liczy na swój talent. Chociaż jest przecież tyle zawodów zaczynających się na literę „P”, które pozwalają utrzymać siebie i rodzinę. Nie akceptuję egoizmu, malkontenctwa i fascynacji zabijaniem, krwią. W tej powieści ghost writer zdecydował się na faustowski układ za pieniądze. Przyznaję, że do tej książki podszedłem subiektywnie w uznaniu talentu Richarda Flanagana. Doceniam umiejętności pisarskie autora „Pierwszej osoby”, bo przecież nie wszystkich bohaterów trzeba polubić. Tworzenie „na siłę” powieści można porównać z bardzo trudnym porodem. W tej powieści znalazłem wzruszające intymne sceny, ale też obrazy jak z sennego koszmaru. Niestety ta powieść jest trochę mecząca i nużąca uparcie powtarzającymi się podobnymi scenami. Jest po prostu trudna w odbiorze. Jestem nią rozczarowany.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2019 o godz 12:41 Wkp dodał recenzję:
PISZĄC CUDZĄ AUTOBIOGRAFIĘ Zanim sięgnąłem po najnowszą powieść Richarda Flanagana, nie mogąc się doczekać kiedy w końcu trafi w moje ręce, zapoznałem się z kilkoma opiniami na jej temat i wśród polskich czytelników trafiłem na głównie negatywne recenzje. Pojawiły się obawy? Jeśli tak to chwilowe, bo zaraz potem przypomniałem sobie, że wiele z poprzednich książek australijskiego mistrza pióra też nie imponowało wysokimi ocenami, a i tak były to dzieła, które zachwycały tak fabułą, jak i wysmakowanym pisarstwem. I zachwyciła także „Pierwsza osoba”, powieść nieco odmienna od poprzednich dokonań Flanagana, ale tak samo doskonała i porywającą. Nie dla każdego – bo trzeba jednak być wymagającym, ambitnym i myślącym czytelnikiem, by zachwycić się twórczością autora – ale tym bardziej wartą docenienia. Kif Kehlman, początkujący pisarz z ambicjami niezbyt rozumianymi przez wydawców, pewnego dnia dostaje swoją szansę. Siegrfried Heidl, oczekujący na proces największy oszust w historii Australii chce by to właśnie on został jego ghostwriterem – autorem widmo – i spisał jego autobiografię. Na dodatek w sześć tygodni. Kif nie waha się długo, bo honorarium pozwoli mu i jego rodzinie poprawić jakość życia, a jednocześnie dzięki niemu będzie mógł skończyć wreszcie swoją debiutancką powieść. Refleksja nadchodzi z czasem, bo w głowie pisarza rodzi się pytanie czemu Heidl wybrał właśnie jego? Co kryje się za tą decyzją i przede wszystkim po co w ogóle czekający na wyrok oszust chce spisywać swoje wspomnienia? Richard Flanagan, zanim zasłynął jako autor wysmakowanych stylistycznie powieści, których zwieńczeniem okazały się pisane przez dwanaście lat, nagrodzone Bookerem „Ścieżki północy”, pracował w roli ghostwritera. Wszystko po to, by zarobić pieniądze na wydanie swojego literackiego debiutu. W ten sposób powstało sześć książek non-fiction, w tym „Codename Iago”, „autobiografia” Johna Friedricha, rzecz warta wspomnienia dlatego, że w połowie jej powstania, Friedrich popełnił samobójstwo. Teraz, w najnowszej powieści, na którą fanom Flanagana przyszło czekać cztery lata, autor wraca do tego okresu swojego życia, tworząc bodajże najbardziej osobistą ze swoich książek. A przy okazji także chyba najzabawniejszą z nich wszystkich. Nie obawiajcie się jednak, że humor, którego w większości jego poprzednich powieści brakowało – a może raczej nie brakowało, tylko w zalewie emocji, nie był rzeczą, której czytelnik, bohaterowie i sam autor potrzebowali – wpłynął na ten cudowny ciężar stylu, który tak mnie urzekł, kiedy wziąłem do rąk pierwszą z jego książek. „Pierwsza osoba” to rzecz napisana w sposób, do którego przywykliśmy, niespieszny, wysmakowany, dopieszczony i jakże plastyczny – płynny bym wręcz rzekł. Hipnotyzujący i przykuwający, jak rzadko w dzisiejszych czasach się zdarza. I właśnie tym stylem Flanagan opisuje świetnie skonstruowanych bohaterów, otaczający ich świat i emocje – i prawdę o pisarskiej rzeczywistości także. Opisuje przy tym tajemnicze zdarzenia, stawia intrygujące pytania i sprawia, że czytelnik nie chce odłożyć powieści przed jej skończeniem. I nawet jeśli „Pierwsza osoba” jest mimo wszystko dziełem lżejszym i odrobinę mniej wysublimowanym, niż np. „Ścieżki północy” czy „Księga ryb Williama Goulda”, to wciąż kawał literatury, której większość dostępnych na rynku publikacji nie dorasta do pięt. Dlatego polecam gorąco wszystkim czytelnikom, od literatury oczekującym czegoś zdecydowanie więcej, niż tylko rozrywki na kilka popołudni. Powieści takie, jak ta, na długo zostają w sercu i pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
01-03-2019 o godz 10:06 jeke5 dodał recenzję:
Australia, przełom lat 80. i 90. XX wieku. Młody pisarz Kif Kehlmann otrzymuje propozycję, by w sześć tygodni napisać autobiografię najsłynniejszego oszusta w dziejach Australii Siegfrieda Heidla, który ukradł bankom siedemset milionów dolarów i czeka na proces. Kif za napisanie książki ma otrzymać honorarium w wysokości dziesięciu tysięcy dolarów i dzięki niemu mógłby wyjść z ubóstwa oraz zapewnić środki do życia powiększającej się rodzinie. Przyjmuje propozycję, ale w miarę postępów pracy ma coraz więcej wątpliwości, bo dlaczego słynny oszust wybrał niedoświadczonego pisarza do spisania wspomnień? Czy to kolejny przekręt Heidla przed procesem? Kif już od początku spisywania wspomnień oszusta ma wątpliwości. Według wytycznych wydawcy ma zmusić Heidla do podzielenia się informacjami na temat przekrętów i napisać bestseller. Historia ma być opowiedziana w prosty sposób, dla szerokiego grona odbiorców, by na niej zarobić. Nie tak łatwo jednak wydobyć potrzebne informacje od oszusta, który odpowiada na konkretne pytania fragmentami komentarzy z gazet lub wymyśla brakujące fakty sugerując, że mogą one zaszkodzić ważnym osobistościom w kraju. Heidl uważa, że wszyscy są oszustami. Każdy udaje kogoś innego, więc dlaczego on miałby być inny? Igra w ten sposób z Kifem i prowokuje go, by bardziej naciskał z pytaniami, a kiedy zostają one zadane odpowiada półsłówkami. Sprawdza jak daleko może posunąć się w relacjach z Kifem. Nie chce powiedzieć mu nic istotnego, co mogłoby przybliżyć do prawdy i napisania książki, bo tak naprawdę nie jest zainteresowany spisaniem autobiografii, a jedynie wypłacanym w ratach honorarium od wydawcy. Początkowo Kif nie może ruszyć w żaden sposób z napisaniem książki, by jak najszybciej zainkasować honorarium i wrócić do domu, gdzie czeka na niego żona w ciąży bliźniaczej i trzyletnia córka. Po całkowitym paraliżu duszy i umysłu spowodowanego zachowaniem Heidla, problemami finansowymi i brakiem weny twórczej nagle dostaje olśnienia i głowę wypełniają mu kolejne zdania, które zapisuje. Dylemat związany z tym, czy podjąć się spisania autobiografii Heidla jest mało znaczący w obliczu problemów finansowych. Kif i jego rodzina są bez grosza, perspektyw i mienia. Mają tak niewiele, że nawet nie zdają sobie sprawy z tego, że nie mają prawie nic. Nie obchodzi ich to. Wszystko czego im brakuje jest nieciekawe i nieistotne. Przyszłość stanowi nieskończony horyzont, nad którym słońce wciąż lśni wczesnoporanną obietnicą. Istnieje dla nich tylko dzień dzisiejszy. Sytuacja zmienia się, gdy Suzi zachodzi w mnogą ciążę. Mają już jedno dziecko i zdają sobie sprawę ile pracy, pieniędzy i czasu potrzeba, by je wychować. Zaczynają być przerażeni, bo ledwo wiążą koniec z końcem i dociera do nich, że na pewno nie wystarczy im środków do życia, gdy urodzą się bliźniaki. Kif pracuje fizycznie, a wieczorami lub wcześnie rano zmusza się do pisania, by chaos notatek, pomysłów i anegdot zamienić we własną powieść. Jego pisarstwu brak jednak duszy. Miota się między odliczaniem pieniędzy na ratę kredytu malutkiego mieszkania, zakupem pieluch i jedzenia, naprawą pralki i pisaniem książki. Tych światów nic nie łączy. Pisanie jest jakby drugą osobą, a życie pierwszą. Gdy dzwoni do niego Ray z propozycją napisania książki o Heidlu, Kif tak naprawdę nie ma już żadnego wyboru. Musi zostać pisarskim murzynem i ubrudzić ręce, by przeżyć. Richard Flanagan oparł fabułę powieści na własnych doświadczeniach jako ghost writera, gdy w 1991 roku jako młody pisarz próbował ukończyć swoją pierwsza powieść zaproponowano mu dziesięć tysięcy dolarów za napisanie w sześć tygodni autobiografii Johna Friedricha, jednego z najbardziej znanych australijskich oszustów, który zdefraudował prawie trzysta milionów dolarów australijskich podczas pełnienia funkcji dyrektora wykonawczego Krajowej Rady Bezpieczeństwa. Friedrich potrafił przekonać bankierów, by pożyczyli mu oraz Radzie ogromne pieniądze, ale też rozpowszechniał plotki niemające nic wspólnego z rzeczywistością na temat organizacji, którą reprezentował. Flanagan dzieląc się swoją historią i emocjami z pracy nad autobiografią Friedricha pokazuje jak szczerość wspomaga niezbędne ludziom kłamstwo i jak to kłamstwo ułatwia im życie. Jeśli macie ochotę poznać najsłynniejszego oszusta Australii oraz życie Richarda Flanagana z tego okresu sięgnijcie po ,,Pierwszą osobę", która ukazała się właśnie w księgarniach:) https://magiawkazdymdniu.blogspot.com/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Królestwo Twardoch Szczepan
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bieguni Tokarczuk Olga
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Król Twardoch Szczepan
31,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Rok w ogrodzie Pearson Dan
34,93 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zwrotnice dziejów. Alternatywne historie Polski Opracowanie zbiorowe
27,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa MIM Słomczyński Szymon
37,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pocieszki Grochola Katarzyna
31,43 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Morfina Twardoch Szczepan
39,99 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Głód Caparros Martin
61,99 zł
69,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Trafikant Seethaler Robert
30,99 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Pragnienie Flanagan Richard
30,99 zł
34,90 zł
strona produktu - rekomendacje Vox Dalcher Christina
37,99 zł
44,90 zł
strona produktu - rekomendacje O zmierzchu Bohman Therese
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Diabeł Urubu James Marlon
33,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Migawki Magris Claudio
35,49 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Mars Room Kushner Rachel
33,49 zł
42,99 zł
strona produktu - rekomendacje Łaskawe Littell Jonathan
53,99 zł
69,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.