Pięć lat z życia Dannie Kohan (okładka  miękka, 08.2020)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 23,94 zł

23,94 zł 39,90 zł (-40%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Pięć minut. Tyle potrzeba, by zakochać się w tej historii.

Dannie Cohan żyje według ścisłego planu. Wie, że poranny prysznic i makijaż zajmują jej równo trzydzieści sześć minut. Jeśli dodatkowo myje włosy – czterdzieści trzy minuty. Uważa, że związek powinien trwać dwadzieścia cztery miesiące nim para ze sobą zamieszka, a trzydziestka to idealny wiek na ślub. Dannie Cohan jest osobą, dla której odpowiedź na pytanie: „Gdzie widzisz siebie za pięć lat?” nie stanowi najmniejszego problemu.
Ma przecież wszystko zaplanowane.
15 grudnia 2020 roku. Dannie po udanej rozmowie kwalifikacyjnej w wymarzonej kancelarii prawnej umawia się ze swoim chłopakiem na romantyczną kolację, która przeradza się w bajkowe zaręczyny. Wszystko idzie zgodnie z planem, aż do momentu, w którym Dannie zasypia i budzi się… w 2025 roku w innym mieszkaniu, z innym pierścionkiem zaręczynowym na palcu i przy zupełnie obcym mężczyźnie. Po godzinie budzi się ponownie, tym razem w dobrze znanym sobie świecie. Ale czy to na pewno ten sam świat?
A co, jeśli mężczyzna z jej snu istnieje naprawdę? Co, jeśli wkrótce naprawdę się spotkają?
 
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
ID produktu: 1242881408
Tytuł: Pięć lat z życia Dannie Kohan
Autor: Serle Rebecca
Tłumaczenie: Brodzik Agnieszka
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 320
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-08-12
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 206 x 32 x 139
Indeks: 35222651
średnia 4
5
79
4
51
3
43
2
7
1
7
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
38 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
20-04-2022 o godz 14:19 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Cała historia wciąga i daje przestrzeń do późniejszych przemyśleń. Napisana jest w spokojnym tonie, w tak spokojnym jak życie głównej bohaterki. Niestety - z każdym kolejnym rozdziałem jest coraz bardziej do przewidzenia . Warta uwagi jeżeli szukamy czegoś lekkiego i szybkiego do zabicia czasu
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-12-2020 o godz 18:10 przez: zawasia | Zweryfikowany zakup
Bardzo dużo osób polecało książkę i cieszę się, że ich posłuchałam bo naprawdę opowieść jest piękna. Śmiech, wzruszenie i łzy to mi towarzyszyło czytając ją. Do końca z zapartym tchem czytałam ją.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
26-05-2021 o godz 08:53 przez: penelopa77 | Zweryfikowany zakup
Napisana przyjemnym, prostym językiem. Ciekawy pomysł na fabułę. Daje do myślenia, mimo, że upłynęło kilka miesięcy od kiedy ją czytałam, pozostała w mojej pamięci.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
29-05-2022 o godz 01:25 przez: Katarzyna | Zweryfikowany zakup
Koszmarne opis jest taki że myślam że to będzie dobra historia a tu nic takie.Byla to nudna książka która praktycznie się z opisem wgl nie łączyła
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
13-01-2022 o godz 16:56 przez: Dominika | Zweryfikowany zakup
Spodziewałam się czegoś zupełnie innego. Mimo wszystko łatwo i szybko się czytało, na taki wolny wieczór myśle, ze w sam raz.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-09-2020 o godz 10:42 przez: Ewa | Zweryfikowany zakup
Książka warta przeczytania. Moje pierwsze spotkanie z autorką ale Napewno nie ostatnie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
23-04-2022 o godz 01:15 przez: Nataliia | Zweryfikowany zakup
Jezuz, ale strata czasu. Czuję się oczukaną autorem ...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-02-2022 o godz 00:07 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Dość przeciętna lektura, choć z mocnym przekazem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
15-01-2022 o godz 17:43 przez: Wiktoria | Zweryfikowany zakup
Taka spoko na rozluźnienie ale bez rewelacji
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-06-2021 o godz 13:33 przez: Agnieszka | Zweryfikowany zakup
Dobrze się czyta. Ale pozostał mi niedosyt
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-10-2021 o godz 22:50 przez: Hania | Zweryfikowany zakup
Naprawdę fajna książka <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-11-2020 o godz 20:38 przez: Patrycja Kuchta
A gdyby tak zasnąć i obudzić się w zupełnie innym życiu? Dannie ma wszystko dokładnie zaplanowane i przemyślane. Żyje według ustalonego schematu, jest nastawiona na osiągnięcie sukcesu w zawodzie prawnika i rozpisała sobie plan na kolejne lata. Dokładnie wie kiedy się zaręczy i wyjdzie za mąż, kiedy kupi mieszkanie i awansuje w pracy. A jednak życie postanawia ją zaskoczyć. Dannie zasypia i budzi się w 2025 roku w innym mieszkaniu, z innym pierścionkiem na palcu i u boku niewłaściwego mężczyzny. Czy to sen? A może wizja? Czy tak będzie wyglądało jej życie za pięć lat? Co takiego się wydarzy? Kiedy zaczęłam czytać „Pięć lat…” byłam pewna, że fabuła potoczy się na jeden z dwóch sposobów- albo Dannie będzie „przeskakiwać” między rokiem 2020 a 2025, albo utkwi w przyszłości i będzie próbowała dowiedzieć się, jakie wydarzenia tak zmieniły jej życie. A jednak kompletnie się pomyliłam. Po niezwykłej wizji, kobieta „wraca” do swojego dotychczasowego życia, jednak wciąż nie może zapomnieć o mężczyźnie, którego w niej poznała. Zaczyna się zastanawiać, czy jej spokojny i bezpieczny związek jest tym, czego potrzebuje. Czy powinna zdecydować się na ślub z człowiekiem, przed którym ukrywa swoje prawdziwe uczucia? Jednak cały świat Dannie kompletnie staje na głowie, kiedy najlepsza przyjaciółka przedstawia jej swojego nowego chłopaka- a okazuje się nim nie kto inny, jak mężczyzna ze snu. Dannie jest kompletnie przerażona rozwojem wypadków, ale wie jedno- nie może dopuścić, by tamta wizja się spełniła. I zrobi wszystko by do niej nie dopuścić. Tylko czy z przeznaczeniem można walczyć? Jeśli teraz myślicie, że macie przed sobą historię miłości zapisanej w gwiazdach, miłości przed którą nie sposób uciec- macie rację tylko w połowie. Owszem to historia o uczuciach, o tym, że nie można ich sobie zaplanować, bo czasem ulegają zmianie. Ale przede wszystkim, to opowieść o niezwykłej przyjaźni, oddaniu i poświęceniu. Autorce udało się w piękny sposób opowiedzieć o sile kobiecej przyjaźni i opisać niesamowitą relację, pełną szczerości i miłości. Kompletnie nie tego się spodziewałam, ale jestem bardzo pozytywnie zaskoczona, że powieść, która miała być po prosu romansem, okazała się czymś o wiele bardziej wartościowym i wzruszającym niż początkowo myślałam. O CZYM? „Pięć lat z życia Dannie Kohan”, to opowieść o tym, jak wspomnienie przyszłości może odmienić teraźniejszość. O tym, że życia nie sposób zaplanować na lata do przodu, a żyjąc z kimś, nie można skupiać się wyłącznie na sobie. Ale to też opowieść o wielkiej przyjaźni i podążaniu za głosem serca, które zawsze cichutko szepcze właściwe odpowiedzi. O tym, że czasem warto po prostu żyć obecną chwilą, i nie odkładać życia na potem, bo nie możemy mieć pewności, co czeka nas za kolejnym zakrętem losu. Nie była to do końca taka historia jakiej oczekiwałam, ale kiedy przewróciłam ostatnią stronę doszłam do wniosku, że to dobrze. Bo była o wiele lepsza niż sobie wyobrażałam. Piękna, wzruszająca i wcale nie tak oczywista jak wydaje się na pierwszy rzut oka. http://beauty-little-moment.blogspot.com/2020/11/piec-lat-z-zycia-dannie-kohan-rebecca.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
02-02-2022 o godz 14:59 przez: ania7770
„Pięć lat z życia Dannie Kohan” to niezwykle poruszająca i absorbująca powieść, która prowadzi czytelnika przez niezwykle emocjonalną podróż. Jest to wspaniała książka, która jednocześnie rozgrzewa i rozdziera serce. Myślę, że trudno jest zrecenzować pozycję, która zdołała połączyć się ze mną na bardzo głębokim poziomie emocjonalnym. Chciałabym od razu Was uprzedzić, że z pewnością nie jest to książka, o której myślicie, że będzie i mówię to w dobrym znaczeniu tego słowa. To o wiele więcej niż się spodziewałam i nie mogłam jej chyba bardziej polubić. To piękna opowieść o miłości, przyjaźni, kontroli i akceptacji. To emocjonalny rollercoaster, który utwierdził mnie w przekonaniu, że warto dać szansę książkom, które początkowo nas zniechęcały. Od pierwszego momentu, w którym ją otworzyłam, wiedziałam, że nie będę mogła jej odłożyć z żadnego powodu. To jedna z tych książek, które wymagają całkowitej uwagi. Ta historia przemówiła do mnie na wiele sposobów. Jak powiedziałam wcześniej, sprawiła, że poczułam wszystkie rodzaje emocji. Zastanawialiście się nad tym jak będzie wyglądało Wasze życie za pięć lat? Nasza główna bohaterka Dannie z łatwością potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Ma idealnie poukładane życie, wymarzonego chłopaka i pracę, która daje jej satysfakcję. Lecz kiedy pewnej nocy kobieta kładzie się spać, budzi się w obcym mieszkaniu i dowiaduje się, jak będzie wyglądało jej życie dokładnie za pięć lat. Ku jej przerażeniu nie jest to życie, jakie myślała, że będzie miała. „Pięć lat z życia Dannie Kohan” jest przeładowana emocjami i przenosi je na skraj melodramatu, ale nie przekraczając przy tym granic. Wychodzisz na drugi koniec tej książki chwiejny i słaby, wstrząśnięty po emocjonalnej kolejce górskiej. Druga część książki mocno mnie uderzyła, ponieważ nie widziałam, że nadchodzi. To jest historia, która zmusza nas do przyjrzenia się, jak nieprzewidywalne jest życie, jak trudno je kontrolować. Rebecca Serle dostarcza nam urzekającą i pięknie napisaną historię z kilkoma zaskakującymi zwrotami akcji, które z pewnością pobudzą Wasze serce do życia. Postacie w tej historii są tak autentyczne, że niezwykle łatwo jest się do nich przywiązać i całkowicie pochłonąć ich życiem. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej opowieści, pomimo tego, że podchodziłam do niej z dystansem. Czasami myślałam, że wiem, co się dzieje, ale później uświadamiałam sobie, że się myliłam. Były w tej powieści również elementy które mi się nie podobały, ale po dłuższym namyśle stwierdziłam, że mi nie przeszkadzały. Nie była to może książka idealna, ale bardzo mi się podobała. Jeśli lubicie książki, które skłaniają do myślenia, zaskakują i pozwalają poczuć milion różnych emocji, ta książka może być właśnie dla Ciebie. Nie miałam pojęcia, w co się pakuję, kiedy ją podniosłam, ale cieszę się, że ją przeczytałam, ponieważ całkowicie mnie zaskoczyła. Książka, która potrafi wywołać tak głębokie emocje, zasługuje, aby o niej mówić, a tym bardziej czytać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
27-09-2020 o godz 12:56 przez: Attra
Dannie Kohan żyje według ścisłego planu. Zaplanowane ma wszystko, karierę, narzeczeństwo, ślub i każdy ważniejszy aspekt swojego życia. Nieplanowana jest tylko jej wyjątkowa przyjaźń z Bellą, która od lat jest najważniejszą osobą w jej życiu. Którego dnia Dannie zasypia i budzi się… pięć lat później. Na placu ma inny pierścionek zaręczynowy, obok siebie innego mężczyznę. Po godzinie gdy otwiera oczy jest znów rok 2020 i świat jaki Dannie zna. Ale czy na pewno? Gdy wypatrzyłam tą powieść w zapowiedziach, od razu pomyślałam, że to będzie gorący romans rozgrywający się w dwóch liniach czasowych. Spodziewałam się trochę humoru, pikanterii i od groma miłości. Czy moje oczekiwania się sprawdziły? Z jednej strony tak, z drugiej totalnie nie. Bowiem „Pięć lat z życia Dannie Kohan” to faktycznie powieść o miłości, ale nie tylko tej romantycznej. To przede wszystkim opowieść o wyjątkowej przyjaźni i więzach silniejszych niż wszystko inne. Akcja książki rozpoczyna się dość niewinnie. Poznajemy Dannie, jej narzeczonego, śledzimy jej niespodziewane pojawienie się w przyszłości i to, jak to na nią wpłynęło. Wszystko rozkręca się dość powoli, ale to nie znaczy, że jest nudno. Dla mnie nie było. Krok po kroku zaczynałam rozumieć główną bohaterkę, którą zresztą autorka nakreśliła naprawdę dobrze. Miałam wrażenie, że oglądam jej życie jej oczami, a jednak z boku, że ją obserwuję i widzę już to, czego ona sama jeszcze nie chciała dostrzec. Wrażenie było naprawdę ciekawe, bywały chwile, że miałam chęć nią potrząsnąć i krzyknąć „nie widzisz tego! Przecież to takie oczywiste!”. Książka napisana jest dość prostym językiem, styl autorki jest dość oszczędny w barwne opisy czy rozwlekanie się na każdy temat. Chwilami miałam wrażenie nawet, że jest dość oschły. A jednak czym dłużej czytałam, czym bardziej zagłębiałam się w wydarzenia przedstawione w powieści, tym bardziej przemawiał do mnie taki sposób opowiadania tej historii, bo okazało się, że idealnie oddaje to, o czym autorka pisze. Czym więcej się działo w tej powieści, tym więcej pojawiało się w powieści emocji, tym więcej wzruszeń, tym więcej uczuć przebijało się przez każde zdanie. Finalnie płakałam jak bóbr, bo to co się tam wydarzyło, powaliło mnie swoim wydźwiękiem emocjonalnym. Książka, którą napisała Rebecca Serle zapowiadała się na typowy romans/obyczajówkę, która dostarczy mi trochę rozrywki na dwa wieczory. Okazał się jednak wyjątkowo wartościową i poruszającą historią o życiu, jego nieprzewidywalności, o przyjaźni i miłości. Więc z jednej strony faktycznie moje przypuszczenia się sprawdziły, z drugiej nie. Dostałam za to dużo, dużo więcej niż się spodziewałam, podane w formie, która naprawdę do mnie przemówiła. Jestem pod ogromnym wrażeniem tej powieści, z chęcią sięgnę po kolejne powieści autorki, a „Pięć lat z życia Dannie Kohan” polecam tym wszystkim, którzy lubią nieszablonowe opowieści i poruszające historie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
14-09-2020 o godz 20:30 przez: Kobiece.ksz
Ile razy na rozmowie kwalifikacyjnej zadawano nam pytanie gdzie widzimy się za pięć lat? Odpowiedzi pewnie były bardzo różne i w sumie myślę, że większość z nas nie przykładała do niej większej wagi. Przecież okres pięciu lat to szmat czasu i znając życie jakie jest nieprzewidywalne wydarzyć się może naprawdę wszystko. Dodatkowo mam wrażenie, że los jest trochę złośliwy i działa bardzo przewrotnie. Kiedy wydaje nam się, że mamy kontrolę nad naszym życiem dokładnie wiemy to czego chcemy to tym bardziej los potrafi z nas zakpić, wybić nam z ręki dowodzenie i pokazać jak bardzo jesteśmy w błędzie, a czasami nawet z nas perfidnie zakpić. Pięć minut. Tyle potrzeba, by zakochać się w tej historii. Dannie Cohan żyje według ścisłego planu. Wie, że poranny prysznic i makijaż zajmują jej równo trzydzieści sześć minut. Jeśli dodatkowo myje włosy – czterdzieści trzy minuty. Uważa, że związek powinien trwać dwadzieścia cztery miesiące nim para ze sobą zamieszka, a trzydziestka to idealny wiek na ślub. Dannie Cohan jest osobą, dla której odpowiedź na pytanie: „Gdzie widzisz siebie za pięć lat?” nie stanowi najmniejszego problemu. Ma przecież wszystko zaplanowane. 15 grudnia 2020 roku. Dannie po udanej rozmowie kwalifikacyjnej w wymarzonej kancelarii prawnej umawia się ze swoim chłopakiem na romantyczną kolację, która przeradza się w bajkowe zaręczyny. Wszystko idzie zgodnie z planem, aż do momentu, w którym Dannie zasypia i budzi się… w 2025 roku w innym mieszkaniu, z innym pierścionkiem zaręczynowym na palcu i przy zupełnie obcym mężczyźnie. Po godzinie budzi się ponownie, tym razem w dobrze znanym sobie świecie. Ale czy to na pewno ten sam świat? A co, jeśli mężczyzna z jej snu istnieje naprawdę? Co, jeśli wkrótce naprawdę się spotkają? @lubimy.czytać Historia Dannie Cohan pokazuje nam, że czasami nie warto być skupionym na sobie i bardzo być zapatrzonym we własną przyszłość. Dziewczyna jest bardzo pewna siebie i wydaje jej się, że kontroluje każdą minutę swojego życia. Przewidywała prawie wszystko, pracę oraz swój związek. Jednak życie utarło jej porządnie nosa i pokazało, że nie do końca ona tutaj rządzi. Kobieta budząc się pięć lat później zobaczyła, że jej na pozór idealne życie już takie nie jest i przez ten czas zdarzyły się rzeczy, których nie była w stanie przewidzieć nawet w snach. Zawsze coś w życiu może iść nie tak, czasami dzieją się rzeczy, które naprawdę nas potrafią zaskoczyć. Wbrew pozorom powieść nie jest romansem i myślę, że zaskoczy Was i dojdziecie do fajnych i ciekawych wzniosów. Fabuła powieści idzie bowiem w całkiem innym kierunku niż na początku każdemu z nas by się mogło wydać. Zastawiam się jak ja zachowałabym się w sytuacji kiedy mój ułożony świat nagle się zaczął walić, jakie decyzje bym podjęła i czy też miałabym w koło siebie osoby na których dziś mi najbardziej zleży. Polecam! Moja ocena: 8
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
31-08-2020 o godz 16:37 przez: Małgorzata Szustkiewicz
Dannie Kohan miała idealnie zaplanowane życie. Wiedziała co chce osiągnąć i kiedy to dostanie. Była pewna swojej przyszłości, aż do momentu, w którym zasnęła i obudziła się pięć lat później, w zupełnie innym mieszkaniu, z obcym mężczyzną u boku, do którego czuła niespotykany wcześniej pociąg. Jej świat zachciał się wtedy w posadach, poddając w wątpliwość wszystkie dotychczasowe plany i uczucia. Skoro za kilka lat będzie związana z kimś innym, to czy jej obecny związek ma sens? Tym większy mętlik pojawia się w jej głowie, gdy mężczyzna ze snu okazuje się istnieć w rzeczywistości. „Pięć lat z życia Dannie Kohan” to historia o prawdziwej przyjaźni, takiej na dobre i na złe, dającej poczucie bezpieczeństwa i rodzinnego ciepła. To również opowieść o miłości, tej trwającej latami, dającej stabilizację, jak również objawiającej się nagle, spontanicznej, gorącej, ale szczerej i głębokiej, odciskającej piętno na człowieku. Jest także o odwadze, aby prawdziwie doświadczać życia, nie poddawać się konwenansom, nie martwić o to, co mówią inni. Chodzi też o odwagę w podejmowaniu trudnych decyzji, takich które odmieniają dotychczasowe życie, wywracają je do góry nogami, ale przynoszą ukojenie. Jest również o tym, że nie zawsze da się zaplanować przyszłość, bo los może mieć dla nas inne plany. Według mnie zakończenie jest dużym plusem tej powieści. Był moment, gdy byłam pewna do czego zmierza autorka. I wcale nie byłam z tego powodu szczęśliwa. Uznałam, że jeżeli tak Serle skończy swą opowieść, będę zła. Na szczęście pisarka pozytywnie mnie zaskoczyła. Niestety nie mogę zdradzić ani słowa więcej, żeby nie popsuć Wam lektury. Czytając powieść Rebecci Serle denerwowała mnie jedna rzecz, mianowicie wymienianie marek ubrań bądź biżuterii. Nie przepadam za tym zabiegiem, zwłaszcza gdy nie jest to jednorazowa wstawka. Nie potrzebuję wiedzieć jakiego producenta jest zegarek, który zakłada na siebie narzeczony bohaterki. Niewiele również wnosi do fabuły informacja jakiej marki jest sukienka, w której występuje Dannie. W przypadku tej historii i tak nie było to przytłaczające, ale zwróciło moją uwagę i jest to niewielki minus, do którego mogę się przyczepić. „Pięć lat z życia Dannie Kohan” to książka, o  której bardzo trudno mówić, aby w żaden sposób nie zdradzić za dużo szczegółów. Jest powieścią lekką, którą przyjemnie i szybko się czyta. Spędziłam z nią miło czas, jednak nie ukrywam, że to historia z gatunku tych do przeczytania i zapomnienia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
06-02-2022 o godz 22:21 przez: ryszawa.blogspot.com
Dannie lubi mieć wszystko poukładane. Wie, ile czasu zajmuje jej prysznic i poszczególne codzienne czynności. Lubi planować i zawsze jest na wszystko gotowa. Tego dnia jej chłopak jej się oświadczy, wie o tym i przeczucia jej nie mylą, ale coś dziwnego dzieje się, gdy wracają z restauracji do domu, kobieta zasypia, a gdy budzi się, jest w zupełnie innym mieszkaniu, z innym mężczyzną. Nie zna go, czuje się zagubiona. Po chwili wraca do swojego standardowego życia. Znów ma u boku Davida, który nie zauważa niczego, poza jej drzemką. Po jakimś czasie okazuje się, że mężczyzna ze snu jest nowym partnerem jej przyjaciółki. Wow, to niesamowite co autorka wyczynia z moimi emocjami. Czuję się dogłębnie poruszona oraz zmieszana. Po dwóch jej książkach przeczytanych pod rząd ciężko mi przejść do codzienności, a już tym bardziej sięgnąć po kolejną powieść. Chyba dopadł mnie tak zwany książkowy kac. Uważam, że Rebecca Serle ma specyficzny styl i zdaje sobie sprawę, że nie wszystkim przypadnie on do gustu. Jej powieści są mocno filozoficzne, przesiąknięte psychologicznymi aspektami. Wiem, że gdybym nie poznała już twórczości autorki, pomyślałabym, że „Pięć lat z życia Dennie Kohan” będzie lekką, niezobowiązującą historią. Okładka i tekst na niej w pewien sposób na to wskazują, ale to nieprawda, Ta historia nie jest lekka, mocno daje do myślenia. Polubiłam wszystkich bohaterów bez wyjątku, każdy z nich jest inny, ale każdy ma w sobie coś takiego, że po prostu nie da się ich nie lubić. Gdy myślę o Dannie, od razu nasuwają mi się przymiotniki takie jak: solidna, poukładana, przyjacielska, wspierająca. Jej chłopak jest kochany, cierpliwy, zwyczajny. Przyjaciółka Bella szalona, kolorowa, wesoła, a Aaron, mężczyzna ze snu miły, zaradny, oddany. Bardzo podobały mi się relacje tej czwórki, nawet w momencie kłótni, myślą o drugiej o sobie. Mogą na siebie liczyć w każdej sytuacji, a życie wystawiło ich na poważną próbę. „Pięć lad Dannie Kohan” ukazuje, że nie da się wszystkiego przewidzieć. Możemy sobie rozplanowywać każdy dzień, miesiąc, rok, ale tak naprawdę nie mamy wpływu na nasze przeznaczenie. Jest coś prawdziwego w stwierdzeniu, że życie każdego z nas zapisane jest w gwiazdach. Kiedy w naszą codzienność wkrada się coś, co zmienia ją o sto osiemdziesiąt stopni, nie pomoże liczenie minut, ani skrupulatnie spisane umowy. Dannie musiała się o tym przekonać. Gorąco polecam Wam tę pozycję. Jest ona przesiąknięta najróżniejszymi emocjami. Potrafi wywołać zarówno uśmiech, jak i łzy. Opowiada o sile przyjaźni i miłości, a także o ciężkiej walce, w której nikt z nas nie chciałby być sam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
01-02-2022 o godz 10:28 przez: Book_w_mkesie
Tym razem spotkaliśmy się z autorką, która zawładnęła moim sercem, a mianowicie za sprawą tego, że książki pisze na podstawie własnych doświadczeń. Kiedyś przeżyła zawód miłosny i to doświadczenie przelała na kartę papieru w taki sposób powstała książka „Kiedyś byłeś mój” Uwielbiam takich pisarzy, ponieważ wiem, że ich dzieła są takie realne. Tym razem spotykamy się przy książce pt. „Pięć lat z życia Dannie Kohan” która jakże pasuje dziś, jutro, każdego dnia, ponieważ to co odkryjesz spowoduje, że usiądziesz i zastanowisz się nad tym w jaki sposób przebiegło/przebiega twoje życie. Na ile szanujesz to co masz? Ile warte są chwile z bliskimi? Jakim typem człowieka jesteś? Takim który ma wszystko dopięte na ostatni guzik, że jesteś wstanie śpiewająco powiedzieć co będziesz robił/a za 5,10 lat czy może takim który chwyta dzień takim jakim jest i nie zastanawia się nad jutrem? Pytam się, ponieważ dziś poznasz dwie kobiety, które łączy przyjaźń, kobiety, które różnią się jak dzień i noc, jak ogień i woda, ale czymże to jest jak kocha się naprawdę?! Mowa o Dannie która jest jedną z głównych bohaterek i jej przyjaciółka Bella oraz poznasz też pewnego mężczyznę ze snu, ale.. pozwólcie, że to zostawię do waszego odkrycia. To jest moje pierwsze spotkanie z autorka i wiem, że nie ostanie. Książka napisana w taki sposób, że przekładasz kartkę za kartką i nagle orientujesz się, że to już koniec. Muszę przyznać na końcu popłynęła mi łza, ale wybaczcie nie zdradzę czy była to łza radości czy złości na zakończenie. Co byś zrobiła, kiedy budzisz się przy obcym mężczyźnie, z obrączką inną niż tą którą miałaś? Orientujesz się, że zamiast roku 2020 jest 2025? Ale jak? Kiedy? Jakim cudem? Kim jest mężczyzna, który definitywnie zna ciebie, mieszka z tobą! Co to za pierścionek zaręczynowy, który nie jest tym jaki podarował tobie twój prawdziwy narzeczony? Budzisz się i wiesz, że to był sen. Pewnego dnia twoja przyjaciółka przedstawia tobie właśnie owego mężczyznę ze snu i od tej pory zaczyna się cała akcja książki. Już myślałam, że przewidziałam zakończenie, ale byłam w błędzie, ponieważ to co mnie spotkało jest czymś fantastycznym. Opis książki jest wszędzie dostępny i nie chce powielać tego, ale napiszę ponownie na takie książki warto poświecić czas za sprawą tego, że czasem warto powiedzieć sobie stop! Usiąść i zastanowić się nad własnym życiem, zadać sobie pytanie, gdzie tak pędzisz? Wstań i doceń to co masz blisko siebie, a mianowicie rodzinę, przyjaciół itd. Za swój egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona, ponieważ będę wracała do tego co kryje w sobie.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
07-02-2022 o godz 23:03 przez: ZaczytanaAnia
Gdzie widzicie siebie za pięć lat? Czy macie na tyle rozwiniętą osbowość, aby przewidzieć swoją przyszłość i swoje miejsce? Będziec ie na tyle odważni, aby okreśłic już diś swoją przyszlosć? Dla mnie osobiście to pytanie jest trudne. Jeszcze zawodowo coś mogłabym Wam opowiedzieć. Jednakże w życiu prywatnym? Cóż, trudno snuć plany, gdy życie ma swoje … Dannie Kohan wie, co chciałaby robić za pięć lat. Ma ułożony scenariusz życia i zamierza budować odpowiednie szczeble na swojej życiowej drabinie, aby za pięć lat zrealizować ustalone cele. W dniu, w którym zaczynają krystalizować się jej marzenia, zaczyna się urzeczywistniać jej piękny życiowy plan. Dannie zasypia i budzi się pięć lat później – w innym mieszkaniu, z innym mężczyzną i z innym pierścionkiem na palcu. Wszystko jest inne, nie takie, jakie było przed drzemką. Kiedy Dannie ponownie budzi się w swojej teraźniejszości, nie wie, co się wydarzyło. Przeżywa chwile niepewności – czy to był tylko sen? Ale dlaczego, aż tak realistyczny? Cała akcja nabiera rozpędu, kiedy spotyka swojego „narzeczonego z przyszłości”, jej życie przyspiesza, bo Dannie za wszelką cenę chce zmienić przyszłość… „Pięć lat z życia Dannie Kohan” intryguje od pierwszej strony. Uwielbiam takie książki, które mnie porywają, trzymają w niepewności i w oczekiwaniu na to, co się wydarzy. Pospiesznie dążyłam do finału, aby przekonać się, czy moje przypuszczenia co do przyszłości Dannie są trafne. Lecz z każdą stroną nabierałam pewności, że ta książka, to nie tylko opowieść o życiowych wyborach, ale właśnie o ich braku. I tego w życiu chyba najbardziej boi się każdy z nas – tego, że życie, los pozbawi nas wyboru, zdecyduje za nas i postanowi nas w sytuacji, gdy będziemy musieli pogodzić się z naszym rozczarowaniem. Jestem osobą ułożoną i zorganizowaną. Stop! Byłam osobą ułożoną i zorganizowaną. Od kwietnia zeszłego roku nią nie jestem, bo okazuje się, że wszystkiego nie da się zorganizować. Czasem więc lepiej się poddać życiu i płynąć z prądem, cieszyć się codziennością. I taka konkluzja naszła mnie również po tej lekturze, a właściwie ta książka uświadomiła mi, że w życiu, także literackim, nic nie jest pewne, a zwłaszcza samo życie. Książka jest piękna! Jest pełna życiowych mądrości i smutku. Są takie opowieści, które zmieniają coś w czytelniku i zapadają głęboką w pamięci i w sercu. I ta książka Rebecci Serle jest właśnie jedną z nich. Niby łamie serce, a jednak to serce kocha tę historię. Stawiam książkę na półce ulubionych i wyjątkowych i z pewnością jeszcze do niej wrócę, do tych uczuć, które we mnie wywołała.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-02-2022 o godz 20:27 przez: Patrycja
„Pięć lat z życia Dannie Kohan” jest trochę jak bajka, ale ze szczyptą rzeczywistości. Nie da się o tej książce pisać nie spoilerując niczego, bo tego, o czym właściwie jest nie ma w opisie. To taka Kinder niespodzianka. Fioletowa okładka skrywa historię, której się nie spodziewałam. Nie pomyślałam nawet przez chwilę, spoglądając na nią, że poruszy pewien trudny, poważny i ciężki temat, który wywróci życie bohaterów i że przez to ta książka stanie mi się trochę bliższa. Nie spodziewałam się, że parę razy zakręci mi się łezka w oku. Czego się spodziewałam? Tak jak mówiłam wczoraj na story – romansu. Kiedy zaczęłam czytać tę książkę, pomyślałam, że to będzie taka miłosna historia z podróżą w czasie i właściwie na tym się to skupi. A okazało się, że wątek romantyczny jest, ale nie gra głównej roli i nie jest taki, jakiego akurat się spodziewałam. Była tutaj miłość, która dawała stabilizację, ale była też ta taka spontaniczna i wystawiona na próbę. Była miłość ulotna i wypalona. Jednak najważniejsza w tej książce była…przyjaźń Dannie i Belli. Silna, na dobre i na złe, niosąca wsparcie, podtrzymująca, pełna zrozumienia i samego „bycia”. O czym przede wszystkim jest ta historia? O życiu, które potrafi zaskoczyć. Zrobić niespodziankę i to niekoniecznie taką, jakiej byśmy się spodziewali i oczekiwali.  Trzeba sobie wtedy radzić z czymś, na co nikt nas nie przygotował, czego nie zaplanowaliśmy. Trzeba przystosować się do realiów, w których się wtedy znajdziemy. Oprócz tego jest też o odwadze i doświadczaniu życia i zwykłej codzienności w NY. Początkowo miałam problem z Dannie. To jej działanie wedle określonych planów, liczb, rutyny czasami wydawało mi się nie do końca fair wobec jej bliskich. Przesadna pewność siebie i przeświadczenie, że skoro sobie tak zaplanowała, to tak musi być i koniec trochę mnie irytowało. Jednak wraz z zagłębianiem się w fabułę i widząc jej zmianę, poczułam z nią nić sympatii. Kontrastem do niej jest jej przyjaciółka Bella, która była spontaniczna, przebojowa, kolorowa i bardzo otwarta. Rozczarowało mnie zakończenie, bo było dziwne i trochę nijakie. Rebecca Serle kupiła mnie swoim stylem. Ma bardzo lekkie pióro. Uwierzcie mi, ta książka wciąga od pierwszych stron i ciężko się od niej oderwać. Podobała mi się ta historia, ale nie zakochałam się w niej. Zabrakło mi tej iskierki, tego czegoś, co pozwoliłoby mi czuć pełen zachwyt nad jej treścią.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem
4.4/5
23,81 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno po drugim
4.4/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarna Madonna
3.9/5
23,94 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway
4.3/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Sundial
4.5/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Apartament
4.6/5
26,95 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Imię śmierci
4.8/5
28,15 zł
46,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wstyd
4.7/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybacz mi
0/5
33,68 zł
44,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego