Patrz, jak spadam (okładka  miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 25,94 zł

25,94 zł 39,90 zł (-34%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Majorka, jakiej nie znacie – skorumpowana i okrutna.

Zaginiona nastolatka i ojciec, który nigdy nie przestał jej szukać.

Minęły trzy lata, od kiedy szesnastoletnia córka Tima Blancka zaginęła podczas imprezowych wakacji na Majorce. Poprzysiągł, że nigdy nie przestanie jej szukać. Ta przysięga rozbiła jego małżeństwo i sprowadziła go do Palmy, gdzie mieszka i zarabia na życie jako prywatny detektyw.

Kiedy Tim dostaje zlecenie śledzenia kobiety podejrzanej o zdradzanie męża, zamożnego biznesmena, nieoczekiwanie zostaje wciągnięty w świat korupcji. Pod błyszczącą powierzchnią wakacyjnego raju kryje się ciemność, w której Tim dostrzega cień córki. Ryzykując własne życie, rusza na poszukiwanie prawdy o tym, co ją spotkało.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Patrz, jak spadam
Autor: Kallentoft Mons
Tłumaczenie: Kołaczek Natalia
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Rebis
Język wydania: polski
Język oryginału: szwedzki
Liczba stron: 416
Numer wydania: I
Data premiery: 2021-02-23
Rok wydania: 2021
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 216 x 32 x 137
Indeks: 37080457
średnia 4,5
5
20
4
13
3
2
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
12-09-2021 o godz 22:17 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
Super pozycja
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-04-2021 o godz 09:15 przez: Anna Gajda
Kryminały rzadko trafiają na moją półkę, jednak w przypadku „Patrz, jak spadam” Monsa Kallentofta urzekła mnie okładka – pełna nocnych świateł, barw i tajemnicy. Autora okrzyknięto królem skandynawskiego kryminału dzięki bardzo dobrze przyjętym seriom o inspektor Malin Fors oraz policjancie Zacku Herrym. Obecnie mieszka na Majorce, a jego powieść otwiera nowy cykl w twórczości, a jej akcja dzieje się właśnie na tej wyspie. Bohaterem jest Tim Blanck, który od trzech lat mieszka na Majorce i nieustannie szuka zaginionej tam szesnastoletniej córki. Bez nadziei, bez od dawna pojawiających się nowych śladów, rozdaje ulotki ze zdjęciem Emme pytając wszystkich wkoło, czy nie widzieli takiej dziewczyny. Jego upór spowodował kryzys w małżeństwie i rozwód, gdyż niemożliwe do zniesienia stały się wzajemne oskarżenia pomiędzy nim a jego żoną Rebecką o to, kto pozwolił szesnastolatce wyjechać razem z koleżankami na samodzielne wakacje. Jednocześnie pracuje jako prywatny detektyw. Dostaje zlecenie, by śledzić żonę jednego z majorkańskich bogaczy, by odkryć, czy zdradza swojego męża. Okazuje się, że owszem, a kiedy mąż się o tym dowiaduje, jej kochanek zostaje zamordowany, a żona przepada bez wieści. Sytuacja wygląda na oczywistą – morderstwo z motywem zdrady małżeńskiej, jednak kiedy rzekomy morderca popełnia w więzieniu samobójstwo, zostawiając list pożegnalny, który do tego okazuje się fałszywy, już wiadomo, że dzieje się coś więcej, niż tylko zdrada. Zanim jednak dojdzie do tego samobójstwa, Tim zostaje zaangażowany do odnalezienia Nataszy – żony bogacza, który wierzy, że kobieta żyje. Przy okazji Tim trafia na nowe ślady, szczegóły dotyczące jego córki. Odżywa w nim nadzieja, że w końcu ją znajdzie, być może całą i zdrową. Poza wątkami czysto kryminalnymi, książka zawiera dużo treści obyczajowych, być może dlatego tak dobrze mi się ją czytało. Niezbyt dynamiczny początek rozkręca się w dość szybką akcję z niesamowitymi zwrotami i wycisza dopiero pod koniec, kiedy sprawa znajduje swój finał. Tim jest w swoich poszukiwaniach osamotniony, traci nadzieję, która dodatkowo jest tłumiona przez postawę policji oraz żonę. Ona też nie wierzy w odnalezienie córki, jednak, paradoksalnie, nie godzi się z myślą, że dziewczyna nie żyje. Napięcie związane z tą sprawą uniemożliwia parze dalsze wspólne życie, dlatego dochodzi do rozwodu, choć tych dwoje nadal się kocha. Sprawa odnalezienia Nataszy, którą Tim zajmuje się obecnie, pokazuje jak brudny, skorumpowany i bezlitosny jest świat w miejscu, który wydaje się turystycznym rajem. Cudowne plaże, luksusowe hotele i jachty, błękitne niebo i lazurowa woda skrywają prostytucję, handel narkotykami, niewyjaśnione morderstwa i gwałty, a węszenie w tych sprawach może się skończyć źle. Okazuje się, że rajskość tego miejsca ma swoją cenę. Książka została napisana z perspektywy głównego bohatera i czasu współczesnego, jednak w niektórych fragmentach wraca do wydarzeń sprzed trzech lat, kiedy zaginęła Emme, by pokazać również jej spojrzenie na to, co się wtedy wydarzyło. Śledztwo w sprawie Nataszy może nie jest zbyt zawiłe, autor nie myli tropów, raczej prowadzi czytelnika od śladu do śladu, by złożyć je w końcu w logiczną całość. Po dość długim rozkręcaniu akcji dostajemy dynamiczną i ciekawą historię, która wciąga i do końca nie pozwala zgadnąć, o co w tym wszystkim chodzi oraz czy Tim odnajdzie córkę. Bardzo ciekawa propozycja – może na wakacje?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-02-2021 o godz 11:26 przez: Diana
Mons Kallentoft pochodzi ze Szwecji, dorastał w okolicach Linköpingu, obecnie mieszka w Palmie na Majorce. Jego książki o inspektor policji kryminalnej Malin Fors sprzedano w ponad trzech milionach egzemplarzy, Mons podbił serca czytelników, moje też. Jego cykl o policjancie Zacku Herrym odnosi obecnie sukcesy w Szwecji i wielu innych krajach. Mons przenosi czytelnika na Majorkę. To tam dzieje się akcja „Patrz, jak spadam”. Nie ulega wątpliwości, że Mons Kallentoft ma ogromny talent i cały czas doszlifowuje swój warsztat. Ma świetnie dopracowany styl, umiejętnie posługuje się metaforami i obrazami poetyckimi. Pięknie i efektownie pisze o codziennych tragediach, o rozterkach duszy. Całą narrację prowadzi w czasie teraźniejszym, co sprawia, że czytelnik bardziej identyfikuje się z postaciami. Przez to jesteśmy włączeni w tempo pościgu, w wyścig z czasem, tu i teraz przenikamy do myśli bohaterów. Jednak nowy cykl jest zupełnie inny niż jego poprzednie serie. Nie ma tu pościgów i walki z czasem, jest raczej podróż w głąb duszy bohaterów. Tim Blanck to były szwedzki policjant, teraz pracujący jako prywatny detektyw na hiszpańskiej Majorce. Miejsce nowej pracy nie wybrał przypadkowo. To tu, trzy lata temu, zaginęła jego szesnastoletnia córka Emme. Tim nadal szuka córki. Poprzysiągł, że nigdy nie przestanie. Ta przysięga rozbiła jego małżeństwo i sprowadziła go do Palmy, gdzie właśnie mieszka i zarabia na życie. Emme razem z koleżankami wybrała się na wymarzone wakacje, aby zakosztować wolności i szalonych imprez. Pewnej nocy nie wróciła do hotelu i ślad po niej zaginął. Od początku książki wylewa się na czytelnika ogromna i wszechogarniająca fala depresji Tima. Jego psychika jest w rozsypce, urojenia mieszają się z obsesją na punkcie odnalezienia córki. Ta mroczna depresyjność trochę przytłacza i momentami trudno się przez nią przebić. Ale w końcu ta wielka bańka depresji pęka. Fabuła nabiera spójności. Pojawiają się nowe motywy i inni bohaterowie powiązani ze sprawą. Okazuje się, że Majorka, nie jest mekką turystów ani rajem na ziemi. To miejsce skorumpowanych firm i przedsiębiorców, którzy posuną się do wszystkiego, aby ich biznes przetrwał. Miejsce potu, brudu, łez i nadużyć. Mam mieszane uczucia po lekturze pierwszego tomu serii. To z pewnością bardzo trafnie przedstawiony obraz bólu ojca po stracie córki. Niepewności czy żyje, co się z nią stało. Nastój Tima udziela się czytelnikowi i nie do końca wiem, czy można to zaliczyć na plus, czy na minus. Jest przytłaczający, ale tym samym bardzo prawdziwy i bolesny. „Została mu tęsknota za nią. I nawet jej nie jest już taki pewny. Nie wie, jak ta tęsknota wygląda, co oznacza, jakie to uczucie, ciepłe czy zimne, wilgotne czy suche, czy to krzyk czy szept, płacz czy śmiech”. Jeśli ktoś nie czytał wcześniejszych książek Monsa i chce poznać jego styl, obawiam się, że ta akurat seria może być źle zrozumiana, a co gorsza niedoceniona. A to naprawdę kawał dobrej literatury. Dodatkowo bardzo podoba mi się okładka, jest szalenie hipnotyzująca, oślepiająca zachęcająca do szalonych imprez na gorącej Majorce. Tam, gdzie można wpaść w wir odurzenia, wolności, beztroski, zapomnienia o problemach. Okrutnie i brutalnie ten wir może jednak wciągnąć i nie wypuścić. Polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
23-04-2021 o godz 08:11 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"Człowiek to organizm złożony z wielu części nakładających się jedna na drugą, łączących się ze sobą, aż staniemy się jednością, tym, kim jesteśmy, kim będziemy." Książki Monsa Kallentofta albo szalenie podobają mi się, albo zaznaję lekkie rozczarowanie po spotkaniu z nimi, nigdy jednak nie wieją nudą i brakiem emocji. Trzeba lubić styl autora, spasować się, aby poczuć się wygodnie. Reprezentuje specyficzny surowy skandynawski krój narracji, bezpośredniość w opisach mrocznych stron ludzkiej natury. Dostarcza mnóstwo informacji, nie wpływają na fabułę, ale współtworzą atmosferę, która należy do wyjątkowo przekonujących. Pod pozorem krótkich zdań skrywa wiele treści, warto wejść w nią głębiej, żeby wyrobić sobie zdanie o kluczowej postaci, jej decyzjach i postawach. W "Patrz, jak spadam" jest wyjątkowo duszno, ciężko, przytłaczająco, ponuro, na granicy depresji i obłędu. Nie ma się co dziwić, autor porusza ciężki temat utraty dziecka, intensywnie wchodzi w odczucia ojca, przybitego rozpaczą, wyrzutami sumienia, klęską w poszukiwaniu szesnastoletniej Emme. Po zaginięciu dziewczyny na Majorce, mężczyźnie sypie się świat, ucieka najważniejszy cel życia, rozbija się związek z partnerką, utrata pracy dopełnia przygnębienie. Trudno przyswoić ciemną i brutalną wersję wyspy. Oficjalnie Majorka uchodzi wśród turystów za raj pięknych plaż, nieoficjalnie skrywa świat niczym nieskrępowanych uciech cielesnych i narkotykowych. Obraz pogubionego w dramacie Tima Blancka nakłada się na wszechobecną przestępczą działalność na wyspie. Autor przybliża punkty na osi czasu, prowadzi po wspomnieniach Tima, byłej żony i ofiary zaginięcia. Każde z nich spada w osobistą otchłań. Stwarzanie takich perspektyw stopniowego docierania do prawdy, ma duży walor poznawczy, wytwarza się sporo zamieszania, ale uważny czytelnik nie gubi się, niecierpliwie wyczekuje zmian stron poznawania bohaterów i zdarzeń. Powieść długo rozwija się, powstaje wrażenie, że etap przygotowawczy przed właściwą akcją mocno naciąga się, wręcz grozi zerwaniem więzi z mało wytrwałym czytelnikiem, może nawet wprowadzić w trans nużącej stagnacji, jednakże do pewnego stopnia mi to odpowiada. Wystarczy mentalnie przygotować się na taki klimat powieści, by poczuć intrygę, docenić konsekwencję, złapać impulsy do refleksji. Natomiast zdecydowanie brakuje rozwinięcia kryminalnego wątku, toczy się w dalekim tle, za późno pojawia się na pierwszym planie. Na koniec ulega raptownemu zawieszeniu, przez co czuję się lekko oszukana. Jednak nie biorę tego za złą monetę, znając pisarza, coś intrygującego dostarczy w drugim tomie, będę wyczekiwać premiery, niemniej na razie pozostaję z niedosytem wrażeń. bookendorfina.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-03-2021 o godz 08:37 przez: Anonim
Tim Blanck poszukuje swojej zaginionej córki. Od czasu zaginięcia minęły trzy lata, a on nadal wytrwale szuka i ma nadzieję. W tym celu przeprowadził się nawet na Majorkę, bo to właśnie tam zaginęła jego córka, na wyjeździe wakacyjnym z koleżankami. Tim przez ten wyjazd na Majorkę zniszczył swoje małżeństwo. To nie tak, że Rebecka nie chciała odnaleźć córki, bardzo chciała i szukała razem z Timem, ale w końcu zmusiła się do tego, aby uwierzyć w to, że Emma się nie odnajdzie, minęło zbyt dużo czasu. Jednak nadal oboje mają nadzieję. Cała książka: „Patrz, jak spadam” jest owiana ogromną nadzieją. Ja wspólnie z Timem przez całą książkę wierzyłam, że Emma się odnajdzie, że może ktoś ją przetrzymuje, może straciła pamięć - cokolwiek, najważniejsze żeby żyła. W całej książce jest wiele bólu, ten ból udziela się czytelnikowi, to tak jakby to nam zaginęło dziecko, jakby to nam rozwaliło się małżeństwo i jakby to nasza psychika była w rozsypce. Tak bardzo autor daje nam wczuć się w rolę Tima, w rolę cierpiącego ojca. To wszystko dzieje się dzięki temu, że książka: „Patrz, jak spadam” napisana jest w sposób którego do tej pory nie znalazłam w żadnej innej. Niesamowicie wchodzimy w mentalność osoby, które akurat opowiadają rozdział, widzimy co czują, co myślą, jak cierpią i co wspominają. Na początku trochę dziwnie jest przyzwyczaić się do tak odmiennego stylu pisarskiego autora. Przez dwa, trzy rozdziały czułam się zagubiona w opowieści, ale po kilku rozdziałach doskonale się wczytujemy w książkę i wczuwamy w jej bohaterów. Jeden rozdział przechodzi w drugi, czasem płynnie nawet bez kropki. Po prostu zmieniamy tylko opowiadającego. To niesamowite jaki zabieg zastosował tutaj autor. W miarę jak posuwamy się dalej w książce, zauważamy, że przewijamy kartki coraz szybciej, akcja się rozwija i już już jesteśmy wraz z Timem blisko rozwiązania zagadki i znalezienia jego córki. Ale czy tak się stanie? Czy uda się odnaleźć dziewczynę? Jeszcze raz wspomnę, choć już o tym mówiłam, że czytając tę książkę, jakby ją czujemy, wszystkie emocje płynące z niej wpadają w punkt uczuć czytelnika. Jest to bardzo dobra propozycja książkowa. Z czystym sercem polecam, ale przestrzegam też - przeczytacie ją w jeden, góra dwa dni. Nie jest to książka, którą można czytać przez miesiąc. Gorąco polecamy: Dobre Recenzje
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-03-2021 o godz 08:25 przez: Coolturka
Pochodzący ze Szwecji Mons Kallentoft jest znany przede wszystkim z niezwykle popularnego cyklu kryminałów z Malin Fors, choć jego drugi cykl o policjancie Zacku Herrym również zyskał pewien rozgłos. Patrz, jak spadam to początek całkiem nowej serii, której nazwa, Palma, jest obecnie miejscem zamieszkania autora. Minęły trzy lata od czasu, kiedy córka Tima Blancka zaginęła podczas wakacji na Majorce, a on wciąż nie ustaje w poszukiwaniach. Jego małżeństwo nie przetrwało tej próby i jest już tylko wspomnieniem, on sam zamieszkał tu, gdzie zaginęła jego córka. Były policjant podejmuje pracę prywatnego detektywa, a jedna ze spraw może doprowadzić go do odkrycia prawdy, prawdy o tym, co spotkało Emme. Pierwsze, na co zwracam uwagę, to styl i język, którym posługuje się autor, tak inny od tego, do czego jestem przyzwyczajona. Czytam powoli i z uwagą, nie chcąc uronić ani słowa. Powoli wygryzam się w tekst, by po chwili rozsmakować się w jego głębi. Krążący po ulicach ojciec niestrudzenie poszukuje swej córki. Podziwiam jego determinację, chęć do działania, codzienną mobilizację. Nie chcę i nie potrafię wyobrazić sobie siebie w takiej sytuacji, choć znamy się na tyle, na ile nas sprawdzono... podejrzewam, że oddałbym się szaleństwu, które nie pozwoliłoby mi dalej żyć. "Pić, palić, wciągać, dawać w żyłę". Majorka istny raj... czy aby na pewno? Wszystko na tym świecie posiada dwie strony, awers i rewers, blask i mrok. Razem z Timem odkryjemy ciemną stronę tego raju. Okrucieństwo i wszędobylską korupcję. "Kiedyś wydawało mu się, że chciwość ma swoje granice". Nie znajdziecie tu akcji "pędzącej na łeb, na szyję", autor pozostawia nam dużo czasu do namysłu, daje możliwość udziału w rozwiązywaniu skomplikowanej zagadki i łączenia wszystkich faktów. Moje zastrzeżenia budzi jednak bardzo duża ilość zwrotów w języku angielskim, co może być kłopotliwe dla osób nieznających tego języka. Ciekawostkę stanowi niewielki polski akcent. To było dziwne, inne, trudne w odbiorze, ale też ciekawe i ekscytujące. Albo to pokochasz, albo nie. Tu nie ma półśrodków. Ja czuję się zaintrygowana i zamierzam kontynuować tę znajomość.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2021 o godz 19:32 przez: Ewelina
Nawet nie potrafię opisać jak chwilami byłam wzruszona całą historią. Ta pozycja to nie tylko zwykły kryminał, ale również opowieść o zaginionej córce naszego bohatera. Tutaj każda z postaci ma swoje życie prywatne, które możemy śledzić. Nie ma tu konkretnych faktów, tylko opowieść o krzywdzie, zdradach i morderstwach. Tak naprawdę pobyt na Majorce ma swoją cenę i nie zawsze bohaterowie znajdą tu tylko zabawę. Wielu z nich liczy na rozwiązanie swoich małżeńskich spraw, a inni poddają swoje żony próbom, by odkryć z jakich powodów ich wspólne życie zanika. Dla jednych zabawa kojarzy się z balowaniem do rana w rytmach muzyki i tańców, a dla drugich wystarczy alkohol i proszki, których legalność opiewa wątpliwością. Każda impreza ma swoją cenę, tylko nie zawsze oni chcą to dostrzec. Wracając do akcji, Tim był dla mnie osobą, której bardzo mi było szkoda. Oczywiście całą książkę widzimy z jego perspektywy i czasu obecnego, choć bywają również przeskoki do czasów, kiedy jeszcze byli pełną rodziną. Niestety zaginięcie córki sprawia, że małżeństwo Tima się rozpada. Nie potrafili znieść wzajemnych oskarżeń, z czyjego powodu Emma przepadła jak kamień w wodę. Choć życie płynie dalej, a on dostaje kolejne zlecenia, nic nie staje na przeszkodzie, by wciąż poszukiwał tropów. Porusza niebo i ziemię, by tylko poznać prawdę. ,, Widać jego zmęczenie, wszystkie te nowe zmarszczki na czole, te parę siwych włosów, które pojawiły się na jego skroniach, ciężar, którego wcześniej w nim nie było, jakby ziemia ciągnęła go do wykopanego już grobu. Jeszcze raz spogląda na nią z dołu. -Obiecałem jej-mówi. -Obiecałem". Pomijając teraz historię, chciałabym wam powiedzieć, że to naprawdę bardzo dobra książka. Tutaj uczucia aż się wylewają z jej stron, niosąc i nam niekłamaną obietnicę, że nie wszystko jest stracone. Że może gdzieś tam jego córka żyje, tylko z jakichś powodów nie może się ujawnić. Autor pokazuje nam świat, który jest prawdziwy. To, co piękne nie zawsze jest złotem... Naprawdę wspaniała książka...
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
09-03-2021 o godz 19:02 przez: w_i_o_l_a_a__
Po przeczytaniu notki wydawcy na okładce książki „Patrz, jak spadam", bardzo chciałam ją przeczytać. Chodliwa historia z ogromnym potencjałem skojarzyła mi się z francuskim thrillerem akcji „Uprowadzona" ze świetną kreacją Liama Nessona. Głównym bohaterem opowieści jest były policjant i ojciec, który nigdy nie pogodził się z zaginięciem 16-letniej córki. Emme wraz z przyjaciółkami wybrała się na Majorkę, by urwać się spod kontroli rodziców i zakosztować wyczekiwanej „dorosłości", wolności, nocnego życia klubowego, czyli chlania, ćpania, ryzykownego seksu bez świadomej czy jakiejkolwiek zgody. Atrakcje turystyczne wyspowego raju okazały się zabójcze. Dziewczyna zniknęła bez śladu, a Tim nigdy nie pogodził się ze stratą jedynego dziecka. Porzucił dotychczasowe życie albo to, co z niego jeszcze zostało i przeprowadził się na Majorkę w nadziei, że odnajdzie swoją Emme. Kiedy pracując jako prywatny detektyw otrzymuje zlecenie śledzenia żony bogatego biznesmena, przypadkiem trafia na pewien dziwny trop. Ryzykując życie, próbuje rozwikłać sięgającą wysoko śmiertelnie skomplikowaną intrygę. Ale czy odkryje prawdę na temat córki? W miejscu, gdzie policja niczego nie widzi, pieniądze i znajomości dają nieograniczoną władzę, a ta z kolei zupełną bezkarność. W mekce turystów. Bardzo intrygowało mnie poznanie rozwiązania. Mons Kallentoft prowadził do niego bardzo małymi kroczkami, rozpraszając moją uwagę nadmiarem szczegółów obcych mi lokalizacji, trudno zapamietywalnych nazw czy nazwisk. Mimo świetnej historii, książkę czytało mi się niezbyt dobrze. Może też za sprawą samej narracji i notorycznego mieszania przeszłości z teraźniejszością, by przedstawić nam życie rodziny przed stratą Emme, prowadząc jednocześnie trop ku rozwiązaniu zagadki? Choć w samych zdarzeniach nie dało się zagubić, to jednak było to dość rozpraszające. Czytałam długo i podobnie zbierałam się do napisania osobistych wniosków. Świetna historia, ale sposób jej przedstawienia jakoś nie przypadł mi do gustu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
25-02-2021 o godz 09:03 przez: Książkomaniacy
Mons Kallentoft jest bardzo dobrze znany wielu polskim czytelnikom. Teraz powrócił z nową serią, którą rozpoczyna „Patrz, jak spadam”. To książka, która niczym filmowa „Uprowadzona” wprowadza w niebezpieczny świat niepokoju, pieniędzy, narkotyków i przemocy. A wszystko to rozgrywa się na pięknej Majorce, która po zmroku okazuje się całkiem innym miejscem… ⠀ Córka Tima Blancka trzy lata temu zaginęła na Majorce. Kochający ojciec od trzech lat nie przestał jej szukać i zrobi wszystko, by odnaleźć córkę. Nie jest łatwo sprostać temu zadaniu. Tim będzie musiał stawić czoła wielu niebezpieczeństwom, ale dostrzegając cień córki, nie cofnie się przed niczym. Czy Timowi się uda? Czy znajdzie córkę żywą? Zaryzykuje własne życie, by się o tym przekonać. ⠀ „Patrz, jak spadam” to przede wszystkim psychologiczny obraz ojca, który musi zmierzyć się ze stratą. Portret mężczyzny, który musi pozbyć się największych lęków, targanego emocjami ojca. Powieść intryguje, zaciekawia, sprawia, że nie można się od niej oderwać. ⠀ Bardzo podobały mi się szczegółowe opisy (choć zdaję sobie sprawę, że dla niektórych mogą być one zbyt obszerne). Akcja, niezależnie w jakim kierunku idzie, w końcu rozgrywa się w jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi – na Majorce. Istny raj! Ale nie dla każdego… ⠀ To dobry kryminał, który pozornie zabiera nas do pięknego, słonecznego miejsca, a w rzeczywistości spotykamy się tu z najgorszą postacią straty i wszechobecnego zła. Książka z jednej strony przerażająca, z drugiej zaś niezwykle poruszająca. Zdecydowanie powinni przeczytać ją fani filmowej serii „Uprowadzona” z Liamem Neesonem. Zdecydowanie nie będzie to moja ostatnia książka tego autora. Polecam. ⠀ Izabela Nestioruk @nesti.czyta
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
04-03-2021 o godz 09:51 przez: starepianino.pl
Szesnastoletnie Emme wybiera się na Majorkę ze swoimi przyjaciółkami. Matka dziewczyny, Rebecka, nie bardzo chce się zgodzić na ten wyjazd, ale Tim ją przekonuje. Emme wyjeżdża na wakacje marzeń i przepada bez wieści. Nic nie dają poszukiwania, policja jest bezradna. Po trzech latach Tim ciągle poszukuje córki. Przysiągł, że nigdy nie przestanie jej szukać. Za wszelką cenę chce dowiedzieć się co stało się z ich córką. Ta przysięga rozbija jego małżeństwo, a on sam przyjeżdża na Majorkę i zatrudnia się jako prywatny detektyw. Poszukiwanie córki doprowadzą go do miejsca, którego się nie spodziewał, do ludzi, których uważał za całkiem inne osoby. W książce przedstawione są bardzo dokładnie emocje i uczucia rodziców po stracie córki. Radzą sobie z tym na swój własny sposób. Tim nie może się pogodzić i szuka córki, Rebecka stara się pogodzić ze stratą i układać życie na nowo. W książce trochę panuje chaos. Raz akcja przenosi się do czasów, gdy Emme była malutka, później znowu do teraźniejszości. Ale myślę, że ten chaos jest celowy, ukazuje właśnie ten stan, przeróżne emocje jakie targają rodzicami zaginionej dziewczyny. W powieści dużo jest opisów Majorki, piękne plaże, bary, wille. Ale też bieda, slumsy, bezdomni, narkotyki, mafie, handel ludźmi, prostytucja. I cały czas panujący okropny upał. Majorka, wyspa kontrastów. Raj albo piekło na ziemi. Na początku książkę troszkę trudno się czyta, ale później można wczuć się w klimat i czytanie staje się przyjemnością. Czy Timowi uda się w końcu odnaleźć córkę? Przekonajcie się sami czytając tę powieść:)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
23-02-2021 o godz 12:43 przez: aaniaa1912
Nazwisko Kallentoft kojarzy mi się ze szwedzkim pisarzem, który stworzył cykl pod tytułem „Komisarz Malin Fors”. Od zawsze chciałam poznać ten cykl, ale przez ostatnie lata udało mi się przeczytać tylko jedną część. Nadal mam plany, aby nadrobić tę serię, ale w międzyczasie sięgnęła po inną. Pisarz zaczął tworzyć serię pod tytułem „Palma”, którą rozpoczyna książka „Patrz, jak spadam”. Miałam swoje pewne oczekiwania od książki „Patrz, jak spadam”, gdyż Mons Kallentoft kojarzy mi się z dobrymi kryminałami. Myślałam, że otrzymam książkę, która mnie zachwyci i wciągnie od pierwszej strony. Niestety, nie stało się tak. Dostałam dosyć ciekawą historię oraz bohatera, którym targają silne emocje, które doprowadzają do tego, że jest w stanie zrobić wiele, aby odnaleźć swoją córkę. Ta część książki jak najbardziej mi się podobała. Jednak nie potrafiłam się maksymalnie wciągnąć w czytanie, gdyż książka jest napisana dosyć chaotycznie. Musiałam się porządnie skupić, aby zrozumieć to, co czytam. Fabuła potrafiła znienacka przenieść się na perspektywę innego bohatera czy też przenieść się o kilka lat, co powodowało moje zagubienie. Książka „Patrz, jak spadam” spodobała mi się, lecz żałuję, że nie mogę o niej powiedzieć, że jest świetna. Opowiadana przez pisarza historia była na tyle ciekawa, że walczyłam z tym chaosem i moim zagubieniem, które się czasem wkradało, gdyż bardzo chciałam poznać zakończenie. Samo zakończenie wpłynęło na mnie emocjonalnie i była zadowolona, że nie odłożyłam jej na bok.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
19-02-2021 o godz 13:44 przez: Sylwia
Nazwisko Kallentoft kojarzę z typowym szwedzkim kryminałem, więc z tym większym zaciekawieniem sięgnęłam po - wnioskując z zapowiedzi - zupełnie inne jego oblicze. Od początku fabuła prowadzona jest strasznie chaotycznie. Wydarzenia z przeszłości (rozmowy z Emmy, retrospekcja z potencjalnych wydarzeń, imprez, w których mogła brać udział, początki poszukiwań) nagle pojawiają się w bieżącej akcji, niestety niczym nieoddzielone i czytając, kompletnie gubiłam wątki. Z drugiej strony ten chaos mógł być celowy, bo wprowadza czytelnika w stan jakby po zażyciu jakiegoś narkotyku, przez który ciężko odróżnić majaki od rzeczywistości, sprawia, że myśli w głowie wirują, zmieniają się, nakładają na siebie. W podobnym tonie Mons Kallentoft przedstawił głównego bohatera, człowieka pełnego sprzecznych uczuć, którego depresyjny nastrój rzutuje na nasz odbiór książki. Tim z jednej strony stara się wykonywać swoją pracę prywatnego detektywa najlepiej jak się da, z drugiej wciąż na własną rękę szuka córki. Poszukiwania stają się jego obsesją, wyniszczają, ale dają nadzieję. "Patrz jak spadam" to właśnie w głównej mierze powieść o wzlotach i upadkach, beznadziei i wierze, że może jednak nie wszystko stracone, a to wszytko jakby dla kontrastu umieszczone w jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi. Majorka - wyspa wiecznych imprez, nielegalnych środków i słońca. Po I tomie nie umiem określić czy ta twarz Monsa Kallentofta przypadła mi do gustu, czy jednak nie. Poczekam na kolejne.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
21-03-2021 o godz 20:02 przez: Emilia Major
Majorka większości kojarzy się z rajem na ziemi, w tej książce jest pokazana jako wyspa pełna korupcji, przestępczy świat, nie wiadomo komu ufać, od kogo najlepiej trzymać się z daleka. Tom wyjeżdża Majorkę w poszukiwaniu swojej córki, która wyjechała z koleżankami na wakacje i od trzech lat z tych wakacji nie wróciła. On się nie poddaje, chociaż nikt nie wierzy by Emma jeszcze żyła, ale szuka ją na własną rękę, mimo że to nie jest łatwe. Pracuje na wyspie jako prywatny detektyw, dostaje zlecenie które może mu pomóc odnaleźć córkę. Nie umiałam się wgryźć w tą historię, przeszkadzał mi chaos. Były przemyślenia, wracanie do przeszłości a za chwilę teraźniejsza akcja. Gubiłam się, wracałam do poprzednich stron, mimo to za chwilę nie wiedziałam o co chodzi. Może taki cel miał autor, skoro w życiu głównego bohatera panuje chaos to może w czytelniku miało nastąpić to samo, niestety mi się to nie podobało. Liczyłam że to będzie mocny kryminał, wartka akcja, coś jak w filmie "Uprowadzona" bo tak z opisu się zapowiadało. Niestety książka mnie rozczarowała, zakończenie również. Wiem że to początek serii, dam autorowi jeszcze szansę, liczę że się rozkręci i dostaniemy naprawdę dobrą książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-03-2021 o godz 18:42 przez: Ogród_książek
Majorka...jawi się często jako raj na ziemi. Ma jednak również inne oblicze... Mamy 2015 rok, Emma za zgodą swoich rodziców jedzie z koleżankami na wakacje, ma tylko 16 lat... Jest 2018 rok, Tim wciąż szuka swojej córki Emmy... Po jej zaginięciu przeniósł swoje życie do Palmy, tam zaczął pracę i rozpoczął poszukiwania. Pewnego dnia Tim dostaje zlecenie, które daje mu szansę na rozwiązanie zagadki zniknięcia córki. To suche fakty na jakie natykamy się w książce. A jaka jest ta lektura? Momentami miałam wrażenie lekkiego chaosu, jednak dość szybko zrozumiałam, że autor znalazł idealny sposób na to by czytelnik wszedł głębiej w historię. Wyobraźcie sobie, że ginie Wasze dziecko? Przecież wtedy życie opanowałby totalny chaos... Tim na ile potrafił poukładał swoją codzienność, jednak nie udało mu się ocalić swojego małżeństwa... Poznajemy mroczne i brutalne oblicze Majorki. Świat do którego wejść chcemy najwyżej na stronach książki, nigdy osobiście. Czy Tim odnajdzie córkę, czy dowie się prawdy? Tak. Jednak o tym jak toczy się ta historia polecam przeczytać samemu i odkryć tą prawdę razem z Timem. Natomiast ja z przyjemnością sięgnę po inne książki tego autora 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-04-2021 o godz 12:28 przez: Magdalena Mierzynska
Autor znany jest z cyklów kryminalnych. Teraz postanowił stworzyć nowy cykl "Palma". "Patrz jak spadam" to pierwszy jego tom. Bohaterem jest Tim Black, który postanowił zamieszkać na Majorce po tym jak jego córka Emma zaginęła podczas pobytu tam. Chociaż minęły trzy lata od jej zniknięcia, on nie poddaje się. Nadal jej szuka, rozwiesza ulotki i chociaż śledztwo stanęło w martwym punkcie on nie traci nadziei. Jednocześnie pracuje jako prywatny detektyw. Tim dostaje nietypowe zlecenie śledzenia żony bogacza, która go zdradza. By po niedługim czasie i pewnych wydarzeniach odszukać ją. Dzięki temu zdobywa nowe informacje w sprawie zaginięcia córki. Czy uda mu się ją odnaleźć? Co tak naprawdę dzieje się w turystycznej Majorce? Czy ma swoje sekrety? Czy mafia nawet tam ma swoje macki? Tego wszystkiego dowiecie się czytając książkę. Nie będę psuć Wam przygody. Ja już czekam z ogromną ciekawością na dalsze losy Tima. Autor chociaż bardzo powoli rozkręcał fabułę i było to dosyć monotonne, to w dalszej części ciekawość sięgała zenitu. Przystępny język, bez zbędnych ubarwień i pomieszania powodowało lekkość i szybkość czytania.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
08-03-2021 o godz 18:39 przez: Ilona Wolińska
Tim Blanck od trzech lat mieszka w Palmie, gdzie pracuje jako prywatny detektyw. Sprowadziło go tutaj postanowienie o odnalezieniu swojej nastoletniej córki, która zaginęła podczas wakacji na Majorce. Pewnego dnia Tim dostaje zlecenie, które daje mu szansę na poznanie prawdy o zaginięciu Emme. "Patrz, jak spadam" rozpoczyna nowy cykl "Palma". Było to moje pierwsze spotkanie z piórem autora. Nie powiem, że zaintrygowała mnie okładka i hasło o skorumpowanej Majorce. Początek wydawał mi się lekko chaotyczny, jednak po kilku rozdziałach polubiłam styl autora. Znakomicie przestawiony obraz mężczyzny, który nie może pogodzić się ze stratą dziecka i za wszelką cenę próbuje rozwiązać zagadkę zaginięcia córki. Duży plus za piękne i szczegółowe opisy o Majorce. Zakończenie kompletnie mnie zaskoczyło, nie tego się spodziewałam. A Wy dacie się wciągnąć w wir okrutnej i skorumpowanej Majorki? Ja z pewnością sięgnę po kolejne książki z cyklu, i kto wie, może zdecyduje się na przeczytanie poprzednich. Polecam! @dom_wydawniczy_rebis dziekuję za możliwość przeczytania książki 🧡
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Mons Kallentoft

Mons Kallentoft

Mons Kallentoft to szwedzki dziennikarz i pisarz, przez wielu okrzyknięty nowym królem skandynawskiego kryminału. Urodził się w 1968 roku w Östergötland. Przez wiele lat pracował jako dziennikarz, jak również w firmach związanych z reklamą i marketingiem. Czytelnikom znany przede wszystkim jako twórca cyklu powieści kryminalnych, których główną bohaterką jest detektyw Malin Fors. Debiutem literackim była wydana w 2000 roku powieść pod tytułem "Pesetas".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Prawda o kłamstwach Aja Raden
5/5
37,74 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Dziedzictwo krwi Wen Zhao Amelie
4.4/5
28,21 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zabić drozda Lee Harper
4.7/5
29,93 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Adwokaci Nowak Artur
4.2/5
28,56 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ostatnia na imprezie Clift Bethany
4.5/5
31,73 zł
49,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Kwiaty dla Algernona Keyes Daniel
4.7/5
33,68 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Skazana Ornacka Ewa
4.7/5
25,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Czas poza czasem Dick Philip K.
5/5
51,75 zł
69,00 zł
Inne z tego wydawnictwa Aż do śmierci Oz Amos
5/5
30,36 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Biologia Campbella Opracowanie zbiorowe
4.7/5
121,71 zł
199,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego