Pasażerka (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,90 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Bracken Alexandra Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Bracken Alexandra Książki | okładka miękka
32,99 zł
asb nad tabami
Bracken Alexandra Książki | okładka miękka
32,99 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Współczesna nastolatka i XVIII-wieczny pirat w szalonym wyścigu z czasem przez kontynenty i epoki.

Etta Spencer, cudowne dziecko skrzypiec, pewnej nocy traci wszystko, co znała i kochała. W jednej chwili z bezpiecznego Nowego Jorku zostaje przeniesiona do miejsca oddalonego o wiele mil i… lat. Trafia do 1776 roku, a jej los zależy od Nicholasa Cartera, młodego korsarza związanego kontraktem z potężną rodziną Ironwoodów.

Jedynie Etta może odzyskać pewien tajemniczy przedmiot o niewysłowionej wartości. Jeśli jej się powiedzie, zostanie odesłana do XXI wieku. Ona i Nicholas wyruszają w niebezpieczną podróż po egzotycznych miejscach i w poprzek czasu. Im bardziej zbliżają się do prawdy, tym większego tempa nabiera śmiertelna gra Ironwoodów. Etcie grozi nie tylko rozłąka z Nicholasem, ale i zamknięcie drogi powrotnej do domu… na zawsze.

Chwyta za serce już od pierwszych stron i nie puszcza aż do nokautującego wielkiego finału!
- Sarah J. Maas, autorka bestsellerowej serii „Dwór cierni i róż”

„Pasażerka” to wyśmienita powieść przygodowa i romans.
- „New York Times”

Fanki „Obcej” zobaczą w Etcie sporo z Claire. Nie mogę się doczekać podróży przez kolejny tom.
- Victoria Aveyard, autorka bestsellerowej serii „Czerwona królowa”

Alexandra Bracken wie, jak tworzyć dobre historie. Nie dziwię się więc, dlaczego „Pasażerka” wywołała takie poruszenie na amerykańskim BookTubie. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom!
- Anita Boharewicz, Book Reviews by Anita

Wskakuj na pokład i daj się porwać przygodzie, w której czas jest pojęciem względnym, a emocji nie brakuje!- Ewa Cat Mędrzecka

Tytuł: Pasażerka
Tytuł oryginalny: The Passenger
Autor: Bracken Alexandra
Tłumaczenie: Pawlak Maciej
Wydawnictwo: Wydawnictwo SQN
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 432
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-10-11
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 209 x 25 x 135
Indeks: 22764638
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
28
4
19
3
9
2
1
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
53 recenzje
30-09-2018 o godz 14:45 verna dodał recenzję:
Główną bohaterką "Pasażerki" jest Etta Spencer, młoda i niezwykle utalentowana skrzypaczka, która spokojnie żyje w Nowym Jorku. Można powiedzieć, że nic jej nie zagraża, jej świat jest pełen kojącej muzyki, aż w jednym ułamku sekundy Etta trafia do 1776 roku, gdzie poznaje młodego i przystojnego Nicholasa Cartera. Zadanie Etty jest proste: odnaleźć przedmiot, który pozwoli powrócić jej do czasów, z których przybyła. Zadanie to nie jest jednak łatwe, gdyż musi ona zaufać piratowi, który przyzwyczajony jest do bardzo chaotycznego stylu życia. A na dodatek kobiecie grozi niebezpieczeństwo... "Pasażerka” to fascynująca podróż przez epoki, miejsca, historię oraz wydarzenia . Pomysł na stworzenie tuneli czasowych, które przenoszą podróżnika do przeszłości, jest bardzo ciekawy. Akcja powieści już od pierwszych chwil jest w stanie pobudzić wyobraźnię czytelnika. Czasem wydaje się też być powolna i leniwa, a czasem zbyt szybka i urozmaicona. Cała powieść jest dynamiczna i czyta się ją prawie jednym tchem. "Zastanawiała się, czy przez te wszystkie podróże w czasie nie zapomnieli o najważniejszym - że żyć należy nie w przeszłości ani w przyszłości, ale tu i teraz. A na przyszłość przyjdzie jeszcze czas." Postaci są bardzo dobrze zbudowane, losy bohaterów poznajemy głównie z perspektywy Henrietty i Nicholasa. Ona - uparta i inteligentna dziewczyna, on - lubiący rozboje. Miłość głównych bohaterów pokazuje, że może odebrać rozum. Bardzo podobało mi się, że słownictwo nie było zbytnio wyszukane, czego się obawiałam. Książkę czytało się płynnie i nie musiałam co chwile zaglądać do słownika. Na plus również jest to, że autorka wplatała czasami pojedyńcze fakty historyczne. Nie zabrakło również dbałości o szczegóły, jak np dokładny opis części statku i jego wyposażenia, co barwnie wpływało na wyobraźnię. Wiele wątków nie zostało jednoznacznie wyjaśnionych co sprawia, że chce się czytać kolejny tom. Książka naprawdę bardzo mi się podobała i szczerze ją polecam."Pasażerka" to książka pełna przygód i miłości, więc każdy znajdzie coś dla siebie. Uważam, że należy obrać cel i do niego dążyć, nie zaś, że cel powołuje człowieka do czegokolwiek. czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 13:07 Polishreading dodał recenzję:
Podróże w czasie XVIII - wiecznym legalnym piratem i skrzypaczką z XXI - wieku - czyż to nie zapowiada świetnej książki? • ,,Zastanawiała się, czy prze te wszystkie podróże w czasie nie zapomnieli najważniejszym - że żyć należy nie w przeszłości ani w przyszłości, ale tu i teraz. A na przyszłość przyjdzie jeszcze czas.” • Etta jest młodą skrzypaczką, osiągającą szczyt kariery, o której marzy. Zadebiutować w wielkim stylu - to jej cel. W dzień wyczekiwanego występu, ani myśli, iż jej losy ogromnie się skomplikują i połączą z XVIII - wiecznym piratem. A wraz z nim dziewczyna będzie musiała walczyć o utracone marzenia, rodzinę i własną godność, by nie dać wplatać się w intrygi związane z podróżowaniem w czasie. • Chyba każdy rozmyślał nad tym, jak by to było odwiedzać dawne krainy, a wraz z nimi starożytną naukę i kulturę. Pojawić się załóżmy w wojennym Londynie lub w XVIII - wiecznym Nowym Jorku. Autorka przybliża to zagadnienie. Niezwykle dobrze wykreowani bohaterowie zabierają nas wraz z sobą w podróż między wiekami. • Motyw Alexandry Bracken jakim jest podróżowanie w czasie przez dobre pisarskie wykonanie stał się iście genialny. Akcja przez cały czas pędzi i ani na chwilę nie zwalnia. Bohaterowie muszą rozwiązać zagadkę pozostawioną przez matkę Etty i podjąć trudną decyzję, zmierzyć się z zagadnieniem do czego można się posunąć, by zapewnić sobie bezpieczeństwo. Książka jako młodzieżówka jest bardzo pouczająca. Pisarka mierzy się z problemem naszego obecnego świata jakim jest rasizm. Co prawda ten motyw jest zaledwie wspomniany, ale mam nadzieję, iż Alexandra Bracken w kolejnym tomie jakim jest ,,Podróżniczka” go rozwinie. Opowieść jest lekka i nie wymagająca przy czytaniu skupieniach, przez co relaksuje. Myślę, że ,,Podróżniczka” w szczególności spodoba się młodzieży, lecz starsi z pewnością też odnajdą w tej historii coś co im się spodoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-09-2018 o godz 13:05 miye.eu dodał recenzję:
Nie lubię powieści o podróżach w czasie. W tej tematyce jest zbyt wiele paradoksów, sprzeczności i niedomówień. Oczywiście tak bywa, że od każdej reguły pojawia się kilka wyjątków. Wśród takich pozycji znalazła się książka Pasażerka Alexandry Bracken. Nicholas wcale nie miał ochoty poznawać rodzinnej tajemnicy. Zwłaszcza że z uwagi na swoje pochodzenie i kolor skóry, dla rodziny był właściwie bardziej służącym niż jej prawowitym członkiem. Miał jednak nadzieję, że jeżeli wykona powierzone mu zadania to już całkiem niedługo uwolni się spod władzy dziadka i zostanie kapitanem swojego własnego okrętu. Matka Etty nigdy jej nie doceniała, nieważne jak ciężko dziewczyna pracowała. Kiedy jednak nadszedł dzień jej solowego debiutu na skrzypcach, przed Ettą ukazała się szansa. Zagra najlepiej, jak potrafi i wreszcie usłyszy upragnione słowa pochwały. Los jednak bywa kapryśny i miewa swoje własne plany. Natomiast Ettę zamiast muzycznego debiutu czeka jej pierwsza podróż w czasie. Powieść w dużej mierze opiera się na tych samych założeniach co niezwykle wciągająca „Trylogia czasu” spod pióra Kerstin Gier. Podróżników w czasie jest niewielu, mają oni swoje zadania, nie mogą łamać ustalonych reguł. Wspólnym wątkiem jest również chciwy, starszy dżentelmen, który wykorzystuje podróżników, by osiągnąć swoje własne cele. Reszta to oczywiście już zupełnie inna historia, ale te powiązania sprawiły, że jako wielbicielka twórczości Kerstin Gier, szybko przekonałam się do książki. Alexandra Bracken urodziła się w Arizonie. Jako córka wielbicielka gwiezdnych wojen już od najmłodszych lat uczestniczyła w licznych konwentach i targach branżowych. Gdy dorosła, sama również postanowiła tworzyć fantastykę. W 2014 roku na polskim rynku pojawiła się jej pierwsza trylogia „Mroczne umysły”. Książki wciągnęły mnie do swojego przerażającego świata, a gdy skończyłyśmy wspólną przygodę, obowiązkowo stanęły na półce w gronie ulubionych. Moja radość, gdy ujrzałam „Pasażerkę” była więc ogromna. Dzisiaj, po jej lekturze, mogę śmiało powiedzieć, że pisarka ani trochę mnie nie zawiodła. Nowa powieść Alexandry Bracken to ciekawa, dobrze napisana i niezwykle barwna przygoda. Znalazł się w niej wątek romantyczny, problemy rodzinne i naprawdę sporo akcji. Z lektury jestem niezwykle zadowolona i niecierpliwie czekam na kolejną część. Polecam każdemu, kto lubi dobrą fantastykę młodzieżową lub ma ochotę na naprawdę lekką książkę, która jednak pochłonie go na cały dzień.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
27-09-2018 o godz 16:44 Karolina Radlak dodał recenzję:
Alexandra Bracken "Pasażerka" książka przyciąga już samą okładką, jest bardzo tajemnicza a zarazem magiczna aż ma się ochotę zacząć czytać ją jak najszybciej. Etta ma osiemnaście lat jest bardzo utalentowaną skrzypaczką która ma przed sobą szanse na ogromną karierę. "Zawsze na sekundę przed zetknięciem się smyczka ze strunami następował ten moment, gdy wszystko stawało się dla Etty krystalicznie jasne. Kiedyś żyła dla tej chwili, gdy bez reszty skupiała się na grze, a wszystko inne schodziło na dalszy plan." Wszystko zmienia się w jedną noc w pewnym momencie jest w Nowym Jorku a w drugim na otwartym morzu. Jest wiek XVIII, Etta jest na statku a wokół niej korsarze którzy mają doprowadzić ją do Ironwooda. "Etta zerwała się na nogi, ogarnięta nagłą trwogą. (...) Statek. Omiotła go wzrokiem już wcześniej, zanim spadły na nią te wszystkie żagle, a ona pod wpływem uderzenia niemal ujrzała poprzednie wcielenie." Jej niebezpieczna przygoda zaczyna się dziś, musi znaleźć rodzinną pamiątkę ponieważ życie jednej z jej bliskich osób wisi na włosku. Kocham podróże i kocham o nich czytać, książka ma idealne tempo ciągle coś się dzieje i losy bohaterów śledzi się z zapartym tchem. Podoba mi się to że nie ma zamieszania w akcji która toczy się w różnych wiekach, gładkie, jasne przejścia nic nie dzieje się szybko ale też nie zanudza długimi opisami. Postacie są ciekawe niektóre trudno rozgryźć inne są owiane tajemnicą każdy znajdzie coś dla siebie. Ciekawa podróżnicza powieść dla włóczykijów, dla osób lubiących fantastyczny świat ale też dla tych które siedzą w fotelu i pod ciepłym kocykiem lubią snuć marzenia o podróżach, nie mogę się doczekać aż przeczytać część drugą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2018 o godz 19:12 Diaxarka dodał recenzję:
Dowiadując się o nowej książce autorki "Mrocznych umysłów", wiedziałam, że muszę ją kupić. Okładka jak i opis z tyłu książki zainteresowały mnie a ja podekscytowana czekałam na dzień premiery oraz na paczkę, ze znajdującą się w środku książką. Gdy ta doszła rozpoczęłam od razu lekturę "Pasażerki". Czy nowa powieść Alexandry Bracken przypadła mi do gustu? Czy "Mroczne umysły" są wybitnym dziełem autorki w porównaniu do tego? Przekonasz się tego czytając dalej moją recenzję. Etta Spencer to obiecująca uzdolniona młoda skrzypaczka, ze spokojnym życiem. Niestety wszystko się zmienia, gdy dziewczyna w brutalny i okropny sposób zostaje powiadomiona o swoim niezwykłym darze przez mafię podróżującą w czasie, którzy porywają jej matkę i zabijają wielbioną przez nią mentorkę. Dziewczyna wyrusza na poszukiwania, w towarzystwie XIX-wiecznego pirata, Nicholasa Cartera. Książka bardzo podobała mi się, lecz lekturę tej książki mogę uznać za jedynie namiastkę poprzedniej trylogii autorki. Akcja w książce jest wartka i dynamiczna. Momentami nie wiedziałam co się właśnie stało w książce, co po zrozumieniu spotykało się zazwyczaj z moim entuzjazmem. Opisy epok przypadły mi do gustu, zapewne przez nadawany przez nie klimat, przez co czułam się jakbym wędrowała z bohaterami po różnych czasach. Bohaterów polubiłam od pierwszych stron (oprócz drobnych wyjątków) i kibicowałam im w każdej napotkanej przez nich przygodzie. Niestety momentami nie odczuwałam uczuć ani myśli bohaterów, przez skomplikowane i chaotyczne opisy autorki. Kolejnym minusem był u mnie brak strachu o bohaterów w kulminacyjnych momentach książki, co mogę wytłumaczyć niezrozumiałymi opisami ich historii. Myślę jednak, iż te opisy spowodowane były uczuciami odczuwanymi przez autorkę w momencie pisania powieści, dlatego wzmogło to jedynie moje odczucia dotyczące "Pasażerki". Polecam tę książkę fanom twórczości Alexandry Bracken oraz osobom, których interesuję motyw przenoszenia się w czasie. Zapraszam do odwiedzenia portalu czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
25-09-2018 o godz 17:00 Patrycja Cyrych dodał recenzję:
Młoda Etta w dniu swego wielkiego debiutu na skrzypcach zostaje pochłonięta do zupełnie niego i obcego świata pełnego podróżników w czasie. Zostaje wyrwana z tego co dla niej znane, od ludzi, których kocha i przniesiona prosto do nieznanej jej epoki (1776 rok) pełnej piratów, wypraw morskich i walk o statki. Jak się okazuje, życie młodej dziewczyny będzie zależało od Nicholasa – pochmurnego i władczego pirata, który jest niechcianym członkiem rodziny Ironwoodów. Głowa rodziny Iroonwoodów, która rządzi światem podróżników zleca Nicholasowi i Ettcie niebezpieczną misję odnalezienia zaginionego artefaktu. Jak zakończy się niebezpieczna misja dwójki nastolatków? Czy Nicholas otworzy się przed Ettą? Czy czyhające niebezpieczeństwo rozpali wzajemne uczucia pary podróżników? „Pasażerka” to moje pierwsze spotkanie z prozą Bracken. Muszę niestety przyznać, że książka trochę mnie rozczarowała. Owszem fabuła ciekawa ii momentami porywająca, jednakże strasznie mi się czytając dłużyła. Początek był dla mnie bardzo ciężki i nudy. Czasami ma się wrażenie, że rzeczy nieistotne są rozwleczone (np. opis kolacji na statku), a rzeczy ważne są pomijane. W pewnych momentach brakowało mi również szczegółowego opisu odwiedzanych przez Nicholasa i Ettę miejsc. W książce brakowało mi „tego czegoś”, momentami miałam ochotę odłożyć książkę, jednakże sam historia mnie interesowała. Opisywanymi wydarzeniom brakowało dynamizmu i większego rozmachu. Szkoda, bo wątek podróży w czasie można by było ciekawie opisać, wykorzystując rożne wątki historyczne, których niestety mamy tutaj niewiele. Niewątpliwym minusem książki, jest to, że język osób z poszczególnych epok niczym się nie różni, więc autorka kiepsko przygotowała się pod względem zmian i ewolucji językowych. Co do głównych postaci to naprawdę nie da się ich nie lubić. Etta to młoda, pomysłowa i rezolutna nastolatka, która pragnie zostać sławną skrzypaczką. Niewątpliwym plusem jest to, że Ette poznajemy jako „normalną dziewczynę” – nie jest ni rozpieczoną nastolatką, ani też urodzoną twardzielką – dzięki czemu wydaje się być bardziej realna. Nicholas zaś to młody człowiek, którego doświadczył w życiu zbyt wiele. Los nie był dla niego łaskawy. Jest „marnotrawnym” i niechcianym krewnym panującej rodziny Ironwoodów. Mimo wielu przeszkód i niedogodności losu, chłopak nie podaje się i nie traci woli walki. Jest odważny i opiekuńczy. Zawsze wypełnia zlecone mu zadania. I w tym miejscu dochodzimy do wątku miłosnego. No bo przecież od początku staje się dla nas jasne, że Nick i Etta zakochają się w sobie. Osobiście bardzo lubię wątki miłosne, jednakże w przypadku „Pasażerki” maiłam wrażenie, że przysłonił on całą fabułę. Większa część książki jest poświęcona wewnętrznym monologom bohaterów, aniżeli samym wydarzeniom. Mimo wszystko relacja łącząca tę dwójkę jest dojrzała, rozwija się z każdą stroną i dojrzewa na oczach czytelników. Niewątpliwym plusem książki jest to, że autorka w treści porusza i zwraca uwagę na bardzo ważne kwestie egzystencjonalne. Przekazuje życiową mądrość pokoleniom. Dodatkowo opisywany dar podróżowania w czasie jest pisany szczegółowo co zaciekawi niejednego czytelnika fantastyki. Na sam koniec warto wspomnieć o pięknej okładce, która woła z półek czytelników. Moja ostateczna ocena to 6/10. Czy sięgnę po drugi tom? Możliwe, ale to przy okazji bo nie ukrywam, że zakończenie, które Bracken zaproponowała w „Pasażerce” było nie do zniesienia. Historia po prostu się urwała… Historię Etty poznałam dzięki www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2018 o godz 09:11 ankap2311 dodał recenzję:
Co wspólnego mają z sobą XVIII-wieczny korsarz wykupiony z niewoli oraz współczesna nastoletnia nowojorska skrzypaczka? Możecie się tego dowiedzieć czytając „Pasażerkę” Alexandry Bracken. ;) Ciekawa historia zarówno dla fanów przygód, romansów jak i fantastyki. Autorka trzyma w napięciu do ostatniej kartki serwując przy tym zakończenie, dzięki któremu czytelnicy mogą odczuć pewną dozę niedosytu, zapowiadając przy tym (mam taką nadzieję!) kontynuację historii w kolejnej części. No i jak wiadomo nie od dziś - złe charaktery próbujące psuć szyki podkręcają atmosferę.. w tej historii tylę się dzieję, że nikt nie powinien być znudzony tą lekturą.. a to idealny cytat z tej książki: „(…) koniec końców liczy się tylko nasz wybór. Nie marzenia, nie słowa i nie obietnice.” GORĄCO polecam lekturę "Pasażerki" każdemu! https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-09-2018 o godz 09:08 ankap2311 dodał recenzję:
Co wspólnego mają z sobą XVIII-wieczny korsarz wykupiony z niewoli oraz współczesna nastoletnia nowojorska skrzypaczka? Możecie się tego dowiedzieć czytając „Pasażerkę” Alexandry Bracken. ;) Ciekawa historia zarówno dla fanów przygód, romansów jak i fantastyki. Autorka trzyma w napięciu do ostatniej kartki serwując przy tym zakończenie, dzięki któremu czytelnicy mogą odczuć pewną dozę niedosytu, zapowiadając przy tym (mam taką nadzieję!) kontynuację historii w kolejnej części. No i jak wiadomo nie od dziś - złe charaktery próbujące psuć szyki podkręcają atmosferę.. w tej historii tylę się dzieję, że nikt nie powinien być znudzony tą lekturą.. a to idealny cytat z tej książki: „(…) koniec końców liczy się tylko nasz wybór. Nie marzenia, nie słowa i nie obietnice.” GORĄCO polecam lekturę "Pasażerki" każdemu! https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
11-09-2018 o godz 22:06 Martyna dodał recenzję:
Całkiem przyjemna i miła książka. Dynamiczna akcja, ciągle coś się działo i w ogóle się nie nudziłam. Bardzo polubiłam głównych bohaterów, zwłaszcza Nicholasa, który jest prześwietny! Troszkę się zawiodłam, gdyż czytałam ją z myślą jak o jednotomówce. I szczerze po przeczytaniu drugiego tomu myślę, że mogła nią pozostać. Byłoby to mi dużo bardziej na rękę. Ale wracając do tej książki, bawiłam się świetnie, kocham podróże w czasie, zwłaszcza gdy są wytłumaczone całkiem dobrze, bo tak było w tej książce. Z jednej strony polecam wam tę książkę, bo jest świetna, ale z drugiej strony, czytanie kolejnego tomu już nie było takie przyjemne i strasznie przykro mi to pisać. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-08-2018 o godz 12:30 CherryLadyReads dodał recenzję:
Trochę mnie na początku ta książka znudziła. Podróż statkiem, na którym znalazła się Etta bardzo mi się dłużyła. Na początku również czułam się przytłoczona ilością nowych postaci, ale z czasem to wrażenie mija, bo fabuła ogranicza się śledzenia losów dwójki bohaterów. Etta Spencer jest osobą, która nie ma zielonego pojęcia o swoich zdolnościach oraz o przeszłości swojej rodziny. Trafia do świata, w którym nie wie jak się zachować, bo znane jej reguły jeszcze nie obowiązują. I ściąga na siebie przez to wiele problemów. Jej nieznajomość ówczesnej etykiety czasem wywoływało we mnie wybuchy śmiechu. Na szczęście nad jej bezpieczeństwem czuwa Nicholas, który od pierwszego spotkania z dziewczyną, czuje się za nią odpowiedzialny. Z czasem i ona odkrywa, że los Nicka nie jest jej obojętny. Etta dostaje od przerażającego Cyrusa Ironwooda zadanie. Musi odnaleźć cenny przedmiot i mu go dostarczyć, w przeciwnym razie jej mama zginie. W niebezpieczną podróż przez różne epoki wyrusza z nią Nicholas, który zawarł pakt z Cyrusem. Od teraz akcja nabiera niesamowitego tempa. Ciekawym zabiegiem są wplatane w opowieść wydarzenia historyczne oraz podróż przez różne kraje. Dzięki temu możemy poznać inne kultury oraz panujące w tamtych czasach stroje i zasady. Brecken serwuje nam lekcję historii z przymrużeniem oka oraz w ciekawym towarzystwie. Przygodowa młodzieżówka z wątkiem miłosnym zadowoli młodego czytelnika. Dużym plusem powieści jest mnogość wydarzeń. https://czytampierwszy.pl/
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
08-08-2018 o godz 20:22 Adrianna Gosławska dodał recenzję:
Książka, która zawiera w sobie wszystko co najlepsze: podróże w czasie, piraci, świetna fabuła, oryginalni bohaterowie z nutką muzyki w tle. Wraz z główną bohaterką Etta - utalentowaną skrzypaczką z XXI-wiecznego Nowego Jorku, przeniesiemy się wprost na XVIII-wieczny piracki statek, ale to dopiero początek tej niesamowitej przygody! www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
26-07-2018 o godz 13:57 martucha180 dodał recenzję:
Nikt cię nigdzie nie przeniósł. Po prostu odbyłaś podróż. Sama. Przenieśmy się do współczesnego Nowego Jorku i oczekujmy na koncert charytatywny, w którym wystąpi niespełna osiemnastolatka Etna Spencer, cudowne dziecko skrzypiec. Trema nastolatki jest niczym w porównaniu z natłokiem uczuć i emocji, które zaraz staną się jej udziałem na skutek zbiegu okoliczności. W jednej chwili Etta traci wszystko, co dla niej najważniejsze, co znała i kochała i… przenosi się w czasie. Trafia do 1776 roku. Znajduje się na statku gdzieś na Atlantyku, który właśnie jest atakowany przez piratów. Wysłano nas na skraj świata po coś, co najprawdopodobniej nie istnieje Jej los nie zależy już od matki i nauczycielki skrzypiec, lecz od XVIII-wiecznego pirata Nicholasa Cartera, którego wiąże kontrakt z potężną rodziną Ironwoodów. Etta zostaje pasażerką na statku kapitana Cartera. Wkrótce dziewczyna się dowiaduje, dlaczego przebyła podróż w tunelu czasu. Tylko ona jest w stanie odzyskać pewien wartościowy i tajemniczy przedmiot, mityczny artefakt o bezcennej wartości. Gdy jej się to uda, wróci do swoich czasów, lecz wpierw musi odbyć niebezpieczną podróż po epokach i egzotycznych miejscach, w poprzek czasu. Etta od tego momentu staje się podróżniczką w czasie, zaś jej partnerem jest pirat Nick. Zawsze istnieje jakieś wyjście, trzeba go tylko poszukać. Nastolatka ma do wykonania bardzo trudne zadanie, ale nie niemożliwe. Trudność jest o tyle większa, że Etta nie wie o swoim darze – zdolności do podróżowania w czasie. Nie została odpowiednio przeszkolona do podróżowania tunelami czasu oraz nie nabyła innych umiejętności. Jest niczym niezapisana tablica, co z drugiej strony jest plusem. Na swoje drodze po epokach i kontynentach pasażerkę i jej partnera spotyka wiele niebezpieczeństw z lądu i powietrza. W dodatku siepacze Cyrusa Ironwooda i Ciernie są na ich tropie. Jakby tego było mało, Etta przyciąga niebezpieczeństwa jak magnes, czasami coś odruchowo, bezmyślnie powie lub zrobi i problemy gotowe. Zwroty akcji zaskakują bohaterów i czytelnika, zagrożenie pojawia się z różnych stron, a najgorsze z nich to zamknięcie drogi powrotnej do XXI wieku, i to na zawsze. Jednak owe zagrożenia nie są przeszkodą, by narodziła się miłość… Nieważne, kogo się kocha, ale jak się kocha. Wątek miłosny między dwójką głównych bohaterów pojawia się naturalnie, rodzi się z fascynacji drugą osobą, w pierwszym kroku jej wyglądem, potem charakterem i osobowością. Zbliża ich do siebie wspólna podróż i niebezpieczeństwa czyhające na nich na każdym kroku. Młodzi ludzie nie mają czasu dla siebie, bowiem ważniejsze jest zadanie do wykonania w ściśle określonym czasie. Stawka jest zbyt wysoka, by dali się rozproszyć uczuciom, ale czasami nie trzeba wiele, by okazać komuś miłość. Gramy role, jakich wymaga od nas dana epoka, i nie mieszamy się w sprawy społeczne, nie tykamy prawa i obyczajów. Bohaterowie są jak aktorzy na scenie. Scenami są epoki, w których oni odgrywają nadane im role zgodnie z regułami gry danej epoki. Czerpią z ich ofert i cieszą się, a gdy przychodzi pora na kolejne przedstawienie, przenoszą się tunelami czasu na inną scenę, do innego egzotycznego teatru. Podróżując, biorą udział w szalonym wyścigu z czasem. Muszą dokonywać niemożliwych wyborów, pracując dla dobra świata, poświęcają własne. Muszą chronić oś czasu i powstrzymywać zapędy Ironwooda. Gra jest warta świeczki. Pytanie tylko, kto gra na dwa fronty? Kto jest po czyjej stronie? Przejścia łączą lata, a nie dni. W swej powieści autorka wykorzystała znany motyw podróży w czasie, poruszania się tunelami do innych wymiarów. Ów motyw autorka zmodyfikowała na swoje potrzeby. Przedstawiła swoją wizję osi czasu z jej zagięciami i załomkami, starymi i nowymi liniami czasu. Wygląda to jak udrapowana tkanina… historii. Przedstawiła spójną koncepcję czasu, dodała kilka ciekawych elementów, w tym ów tajemniczy przedmiot poszukiwany przez wszystkich. Meandrowali wśród ruin dającej się we znaki nie mniej od spiekoty. Ładny „kwiatek”, prawda? Na szczęście to rzadkość, choć i znalazłam błąd ortograficzny. Autorka ma dobry styl (winą za błędy językowe obarczam innych), umie operować językiem i łączyć różne jego odmiany, choćby współczesny język młodzieżowy i stylizację językową charakterystyczną dla danego okresu i miejsca. Momentami taka mieszanka jest zabawna, a widać ją szczególnie w dialogach Etty z Nickiem. Spodobało mi się porównanie: „Ta myśl nęciła ją jak luźna nitka zwisająca ze swetra”. Z kolei barwne, literackie opisy miejsc, do których trafiają podróżnicy, oddają ich piękno, niezwykłość i realność. Aż chce się samemu wybrać tam w podróż na urlop. Akcja zwalnia również, gdy bohaterowie rozmyślają, zmagają się z rozterkami. Tempo akcji jest zmienne, daje czytelnikowi odpocząć od podróży i niebezpieczeństw, by po chwili podnieść mu poziom adrenaliny i kortyzolu. Koniec powieści to dramatyczne wydarzenia z promykiem nadziei w tle. Wskakujcie na pokład i zostańcie pasażerem na gapę!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
23-07-2018 o godz 07:21 czyczytasz dodał recenzję:
"Co jest gorsze, żałować, że spróbowała, czy żałować, że nie spróbowała?" "Pasażerka" to dobrze wyważone połączenie powieści podróżniczej, romansu i fantastyki. Zaczynając jednak od początku - o czym jest książka: Etta Spencer to młoda utalentowana skrzypaczka, ktorej życie zmienia się w ciagu kilku chwil,na skutek długo skrywanej, rodzinnej tajemnicy. Na swojej drodze Etta spotyka Nicholasa - XVIII-wiecznego pirata, który ma za zadanie chronić ją i zrobić wszystko aby wypełniła zadanie przewidziane dla niej przez ród Ironwoodów. Jedynie ona może zdobyć niezwykle cenny przedmiot, dzięki któremu bedzie mogła wrócić do XXI w. i swojego dotychczasowego życia. Etta i Nicholas ruszają w szaloną podróż przez wieki i kontynenty. Czy uda im się odnaleźć tajemniczy przedmiot i uchronić siebie i najbliższych przed katastrofą ? Po książkę sięgnęłam po przeczytaniu wielu pozytywnych opinii na Instagaramie i innych portalach. Przyznam jednak, że w trakcie lektury przez długi czas odczuwałam odrobinę znudzenia i nie mogłam wczuć się w klimat książki. Obawiałam się nawet, że nie dotrę do końca !!! Po przeczytaniu całości widzę w niej zdecydowanie wiecej zalet ale nadal nie jestem w 100% przekonana do przedstawionej historii. Na plus działają: oryginalny pomysł na fabułę, ciekawi bohaterowie i barwnie przedstawione opisy odwiedzanych przez nich miejsc. Oprócz opisu podróży mamy w niej również wątek miłosny (bez którego tego typu książka z pewnością nie mogła sie obyć) oraz zakończenie, ktore daje możliwość kontynuacji przygód w kolejnych częściach. Nie mogłam jednak odnaleźć się w ciągle zmieniających się okolicznościach, przeskakiwaniu z jednego okresu do drugiego oraz niezliczonej ilości wątków. Miałam wrażenie, że przez ciągłe zmiany miejsca wydarzeń akcja traciła spójność. I dlatego właśnie, mimo wielu pozytywów, nie mogę powiedzieć ze zostanę wielbicielką tej książki. Jest to dobra książka posiadająca swój potencjał ale nie jest z pewnością wspaniałą, fascynująca lekturą do której chciałabym wrócić. Książka dostępna również na : www.czytampierwszy.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-06-2018 o godz 19:13 monika grabowska dodał recenzję:
KSIĄŻKA TO PREZENT DLA CÓRKI. BARDZO UDANY, JUŻ JEST ZAMÓWIENIE NA NASTĘPNE.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-05-2018 o godz 16:49 Marta123 dodał recenzję:
Recenzja z bloga: http://cudaksiazkowomangowe.blogspot.com/ Książka ta wydała mi się bardzo obiecująca. Przeczytałam wiele pozytywnych komentarzy na jej temat, więc pomyślałam, że w końcu znalazłam kolejną świetną pozycję. Niestety, przez ten natłok opinii na polskim bookstagramie o tym, jaka to jest fascynująca opowieść, zrobiłam sobie duże nadzieje. A niestety mi osobiście średnio się podobała. Zacznę od tego, że nie mogłam przebrnąć przez początek. Ciągnął mi się niemiłosiernie i co kilkadziesiąt stron musiałam zrobić sobie przerwę, bo po prostu zasypiałam. Niby była jako taka akcja, ale nie było to nic co by mnie wciągnęło, że nie mogłabym przerwać czytania. Raz nawet się zdarzyło, że odłożyłam książkę i nie zajrzałam do niej przez kolejne dwa dni. Jakoś nie mogłam się do niej zabrać. Ogólnie rzecz ujmując pracę tą czytałam dwa tygodnie. Jeszcze niczego nie czytałam tak długo, a przecież bardzo gruba ta książka nie jest. Początek tej historii to była dla mnie masakra. Miałam się już nawet poddać i porzucić czytanie, ale po około dwustu stronach w końcu wciągnęłam się w historię. Od tamtego momentu czytałam w miarę regularnie i nareszcie ją skończyłam. W miarę czytania opowieść się rozkręcała. Pod koniec byłam tak wciągnięta, że nie mogłam uwierzyć, że to już koniec. Główną bohaterkę Ettę bardzo polubiłam. Wydała mi się taką zwykłą dziewczyną, która oczywiście odziedziczyła moc przenoszenia się w czasie. Jeden taki minus, że niczym innym się nie wyróżniała. Nie była wybitnie mądra, ale do głupich też nie należała, co było plusem. Nawet nie wiem, co miałabym o niej jeszcze dodać. Jest moim zdaniem taką normalną, niewyróżniającą się bohaterką w tej powieści. Trochę bardziej wyróżnił się w moim odczuciu jej towarzysz, Nicholas. Miał bardzo długą i dosyć smutną historię. Poruszyła mnie ona, ale nie polubiłam go dlatego, że mu współczułam. Czułam u niego siłę walki oraz wewnętrzne rozdarcie. Z jednej strony chciał nareszcie spełnić swoje marzenia, ale z drugiej pokochał Ettę i nie chciał jej zostawiać. Przywiązałam się do tej postaci i już nie mogę się doczekać kontynuacji jego przygód. Ogólnie rzecz ujmując, bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani, a fabuła jest dobrze i precyzyjnie przemyślana. Zastanowiłam się więc, dlaczego coś mi tu nie pasuje i już chyba to rozgryzłam. Chodzi mi o same podróże w czasie. Jestem na studiach, na którym mam dużo zajęć z historii. Wracam do domu i co? Zamiast odpocząć to znowu muszę czytać o historii. Gdybym wybrała sobie okres wakacyjny to może jakoś inaczej bym to odebrała. Doszłam więc do jednego wniosku - po prostu nie lubię motywu podróży w czasie. Sama historia jest w porządku i skoki w czasie, ale dla mnie to po prostu za dużo historii jak na raz. Podsumowując, to jak dla mnie za bardzo chwalona książka. Jest w porządku, ale to wszystko. Rozkręca się powoli, ale kiedy dotrwa się do pewnego momentu to czyta się w miarę szybko. Ten makabryczny początek to chyba największy minus. Bohaterowie, jak i cała fabuła, są dobrze opisani. Niestety, doszłam do wniosku, że nie lubię podróży w czasie. Nie licząc tego to jest to całkiem przyzwoita książka z ciekawym zakończeniem. Jeśli trafi w moje ręce drugi tom, to na pewno przeczytam, bo kontynuacja zapowiada się ciekawiej niż w tym tomie. Ocena: 7/10
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-04-2018 o godz 20:53 Anonim dodał recenzję:
Odkąd po raz pierwszy zobaczyłam tę książkę, wiedziałam, że czeka mnie niesamowita przygoda, którą będę wspominać za każdym razem, gdy pomyślę o morzu, piratach, bądź też najzwyczajniej w świecie spojrzę na tę okładkę. To, co przeżyłam odkrywając tę opowieść, przekracza wszelkie granice i jestem pewna, że jeszcze niejednokrotnie zdecyduję się zapoznać z tą lekturą. Nicholas Carter był przyrodnim bratem Juliana Ironwooda, a tym samym nieślubnym dzieckiem starego Ironwooda. Zwiedziony wizją bogactwa i sławy, podpisał kontrakt i zgodził się towarzyszyć mu w wyprawie przez czas, aby odnaleźć dawno zaginiony przedmiot, który miał ogromną wartość dla jego ojca, jednak po tym, jak jego brat został stracony przez czas i zamienił się w pył, zaczął wątpić, czy kiedykolwiek uda mu się odnaleźć to, czego tak bardzo szuka. Wkrótce okazuje się jednak, że może mu w tym pomóc Etta i tylko ona jest w stanie odnaleźć ową tajemniczą i niezwykle cenną rzecz. Etta od dziecka starała się robić wszystko, byleby tylko zyskać uznanie swojej niezwykle utalentowanej matki, której obrazy niejednokrotnie wprawiały ją w zachwyt. W tym celu postanowiła stawić czoła swojej nieśmiałości i rozpoczęła swoją smyczkową karierę. Szybko się jednak okazało, że dziewczyna ma niemały talent i niejednokrotnie wygrywała najróżniejsze konkursy. Pewnej nocy Etta traci wszystko, co było jej znajome i musi zmierzyć się z wydarzeniami, o których nie wyobrażała sobie nawet w najbardziej zwariowanych snach. Dziewczyna zostaje przeniesiona z bezpiecznego Nowego Jorku do 1776 roku i musi zmierzyć się z licznymi egzotycznymi i niebezpiecznymi miejscami. To właśnie tam spotyka pirata Nicholasa Cartera i dowiaduje się, że jeżeli chce wrócić do domu, musi mu pomóc odnaleźć przedmiot o niewysłowionej wartości. Czy uda im się odnaleźć to, czego tak bardzo szukają? Co ma aż tak wielką wartość, żeby szukać go w najróżniejszych czasach i przedziwnych miejscach? Czy Nicholas w końcu uwolni się od wiążącego go kontraktu z rodziną Ironwoodów? Jak bardzo niebezpieczne jest czekające na nich zadanie? Czy Etta gotowa jest zaryzykować zamknięcie drogi powrotnej do domu... na zawsze? Tego i wielu innych rzeczy dowiecie się czytając tę książkę! Przyznaję, że nawet się nie spodziewałam, że tak bardzo przekonam się do tej opowieści, a tym samym, że w bezdechu będę śledzić losy... pirata? Tak, jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam się z opowieścią o piratach, a tym bardziej takich, którzy potrafią przenosić się w czasie, jednak powiem szczerze, że po przeczytaniu "Pasażerki" cieszę się, że było mi dane zapoznać się z tą niesamowitą fabułą. Styl autorki jest prosty i przyjemny w odbiorze, dzięki czemu możemy do woli cieszyć się jej opowieścią, bez żadnych obaw, że ni z tego ni z owego stracimy cały wątek i nie będziemy w stanie przypomnieć sobie, o czym tak naprawdę była ta opowieść. Jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam się z podobną koncepcją na fabułę, a co dopiero wspominać przeczudownej realizacji, dzięki której mamy ochotę czytać więcej i więcej. Wykreowani przez nią bohaterzy nie ograniczają się tylko i wyłącznie do kart tej powieści, co to to nie, oni żyją prawdziwym życiem, a ich historia jest rzeczywista jak mało która. Jeżeli już poznacie cudowną Ettę i niesamowitego Nicholasa, gwarantuję wam, że już nigdy nie zdołacie o nich zapomnieć. Ich cudowna historia poruszyła mnie bez reszty i po prostu nie mogę uwierzyć, że gdyby Etta nie została przeniesiona do 1776 roku, ich spotkanie nigdy nie miałoby miejsca. Z niecierpliwością czekam na kolejny tom, w którym mam nadzieję na nowo zakocham się w przygodach cudownej Etty i Nicholasa oraz mam nadzieję, że on także nie pozwoli mi oderwać się od tekstu, dopóki nie przeczytam go do ostatniej strony. Polecam tę książkę każdemu, kto choć przez chwilę pragnie przeżyć niezapomnianą i pełną wrażeń przygodę nie tylko przez egzotycznych miejscach, lecz także czas, a właściwie całe wieki. Oczarowała mnie bez reszty i sądzę, że z wami nie będzie inaczej. Cała recenzja: https://1stowarzyszenieksiazkoholikow.blogspot.com/2018/04/pasazerka-alexandra-bracken-recenzja.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
18-02-2018 o godz 17:37 Dominika Stryszowska dodał recenzję:
Kilka dni temu skończyłam czytać Pasażerkę i mogę śmiało stwierdzić że podróżowanie w czasie nigdy nie było tak proste. Ale pierwsze kilka słów o autorce. Alexandra Bracken ma już w swoim dorobku serie Mroczne umysły (którą niestety porzuciłam po pierwszym tomie) wydana w Polsce przez Moondrive. Stąd pewne oczekiwania i uprzedzenia do autorki. Tutaj wielkie brawa dla wydawnictwa SQN za piękną okładkę, która samym wyglądem sprawiła mi dużą radość. Tłoczone litery i matowa gustowna grafika na pewno przyciągną wszystkie okładkowe sroki :) Książka zaczyna się od koncertu skrzypcowego jako że Etta, główna bohaterka jest uzdolnioną artystką. Tylko coś idzie nie tak. Wybuch, śmierć nauczycielki, dziwna dziewczyna i okropny dźwięk, który ją przyzywa to tylko początek. Nagle znajdujemy się w ogniu abordażu na pirackim statku, którym dowodzi śniady Nicholas (tak, do niego będziemy wzdychać). Tutaj według mnie zabrakło opisu zdezoriantowania Etty, totalnie pominięty został wątek wprowadzenia dziewczyny i przy okazji nas, czytelników w to co się stało. Etta dzięki temu nie czuje się bynajmniej zaskoczona cała sytuacja i jedynie co zaprząta jej głowę to Nick, rzekome kłamstwa matki i śmierć Alice. Okej, ale dla mnie czegoś tu brakło. Dalej poznajemy motywy dla których Sophia (to ta dziwna dziewczyna) ściąga Ette do 1910 roku, a mianowicie ma odnaleźć przedmiot o mocy budowania tuneli czasowych, który jej matka ukryła przed Ironwoodem i tylko nasza bohaterka może go odnaleźć. Oczywiście pomaga jej Nicholas któremu dziewczyna nie jest obojętna. Tutaj zaczyna się wyścig przez stulecia, lądujemy w Londynie w czasie wojny, w dżungli w 1685 roku i między innymi w Damaszku. Niestety, ale te skoki w czasie są słabo przygotowane przez autorkę. Miejsca są tylko nakreślone bez jakiegoś rozwinięcia czy choćby tła historycznego. Wiem, że to książka przygodowa, ale jednak brakowało mi tego. Pewno ciśnie się na myśl porównanie do Trylogii Czasu Kerstin Gier, bo mamy ten sam motyw podróży w czasie. Na szczęście tylko to jest podobne. Wydaje się że Pasażerka ma być lekturą dla starszych czytelników, bardziej rozbudowaną i z dojrzalszą bohaterką jednak to akcja Trylogii jest bardziej przemyślana i dopracowana. Mimo kilku zastrzeżeń zachęcam do poznania świata piratów widzianego oczami Etty, sama czekam na kolejny tom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-02-2018 o godz 20:41 Honorata Jamroży dodał recenzję:
Książka opowiada o współczesnej nastolatce o imieniu Etta, a właściwie to Henrietta i osiemnastowiecznym piracie Nicholasie Carterze. Na okładce można przeczytać, że książka "chwyta za serce już od pierwszych stron i nie puszcza aż do nokautującego wielkiego finału" (Sarah J. Maas). Czy się w 100% zgadzam z tym zdaniem? Niekoniecznie. Nie mówię, że książka była zła, bo taka nie była. Była dobra, zabrakło mi jednak tego czegoś, żeby pozostał we mnie efekt wow i już nie mogła doczekać się kolejnej części, ale od początku. Główną bohaterkę poznajemy gdy ta szykuje się do swojego wymarzonego debiutu, dla którego poświęciła dosłownie wszystko, przyjaciół, chłopaka, swój wolny czas. Jedna noc zmienia jednak wszystko. W niewytłumaczalny sposób znajduje się w roku 1776 na statku, który jest właśnie atakowany przez piratów. W taki sposób poznaje głównego bohatera Nicholas. Historia zapowiadała się bardzo dobrze. Miejscami jednak mnie nudziła, akcja toczyła się za wolno. Przyspieszyła dopiero mniej więcej gdy do końca zostało ok 150 stron. Podobał mi się motyw przeskakiwania w czasie i to, że autorka nie skupiła się tylko przeskoku w czasie w danym miejscu, ale można było przeskoczyć do innych krajów. Co do samych bohaterów bardzo polubiłam Nicholasa. Od samego początku wiedział czego chce i kim jest. Miało to pewnie związek z jego doświadczeniami w przeszłości. Etta czasami mnie wkurzała. W jednej chwili była słaba, bała się, a już w następnej robiła coś szalonego, niezgodnego z tym jak zachowywała się wcześniej. Pewnie dlatego nie byłam w stanie się do końca z nią zżyć. Ogólnie oceniam książkę dobrze. Przyjemnie się ją czytało i pewnie sięgnę po kolejną część jak już zostanie przetłumaczona.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-01-2018 o godz 22:35 degustatorkaksiazek dodał recenzję:
Ett a Spencer spełnia swoje marzenie. Zrezygnowała z życia towarzyskiego dla muzyki. Od zawsze chciała wystąpić przed publicznością grając na skrzypcach. W "tym" dniu jest świadkiem kiedy jej najbliższa osoba, którą traktuje jak rodzinę kłóci się z jej matką. Jest w szoku bowiem z ich wymiany zdań dziewczyna sądzi, że jej opiekunka nie chce, aby dziewczyna brała udział w swoim debiucie. Wywnioskowała, że nie nadaje się jeszcze na tak wielki występ. Zrozpaczona poddaje się swojej muzyce, gdy coś zakłóca jej granie. Zostaje "pochłonięta", budzi się na statku myśląc, że ktoś zrobił jej kawał. Poznaje Sophię, która również "skoczyła". Etta nie ma pojęcia, co się stało i gdzie dokładnie jest. Nicholas Carter tłumaczy jej co się stało. Okazuje się, że jest na statku piratów, ale w 1776 roku. Jest bękartem z rodziny Ironwood, również potrafi podróżować w czasie, ale ma zakaz ze względu na przeszłość. To nie koniec problemów dziewczyny, pewien mężczyzna chce czegoś od niej. Przedmiotu, który ponoć jej matka ukradła jego rodzinie. Etta postanawia na własną rękę znaleźć cenny skarb i za wszelką cenę wrócić do swoich czasów. Zegar tyka, a z nim minuty do końca. Jeśli dziewczynie nie uda się wrócić do domu, zostanie tutaj na zawsze... ...................................................................................... I tak zaczyna się podróż, pełna zdrad, intryg i tajemnic. Kto jest przyjacielem, kto wrogiem? Kim jest Sophia? Co wspólnego z tym wszystkim ma jej matka? Komu można zaufać i w jaki sposób odkryć zagadki zostawione przez innych? "Chcę, byś to zapamiętała: koniec końców liczy się tylko nasz wybór. Nie marzenia, nie słowa i nie obietnice" OKŁADKA: Nie mogę przestać na nią patrzeć, jest wspaniała, piękna i taka tajemnicza. Świetnie oddaje historię Etty i Nicholasa. Nawiązuje do całej otoczki skoków w czasie. Można interpretować ją na wszelkie sposoby. Szczerze sięgnęłam po nią właśnie ze względu na okładkę, choć znam twórczość autorki. Miałam okazję przeczytać cykl "Mroczne umysły" i byłam nieźle nakręcona na kolejne dzieła. Pomysł na książkę dobry. Uwielbiam podróże w czasie (młodzieżówki) dzięki nim mogę oddać się fantazji. Poznać różne wymagania, obowiązki i ubiór w danej epoce. To jest pożądane, choć autorka skupiła się bardziej na szczegółach pomieszczeń niż reszty. Miałam pewien niedosyt tego "skakania w czasie", brakowało mi dokładniejszego opisu ubioru, zachowań. Nie mówię, że było źle, ale dla nie zbyt mało. "Miłość z natury jest samolubna, prawda? To pod jej wpływem uczciwi ludzie zaczynali pragnąć tego ,do czego nie mieli prawa.Odgradza człowieka od reszty świata, wymazuje czas ,odrzuca rozsądek .Sprawia , że człowiek ulega urojeniu, że może walczyć z tym ,co nieuniknione. Że pragnie czyjegoś umysłu i ciała. Że nabiera się przekonania ,jakoby zasługiwało się na miejsce w czyimś sercu" Książkę trzeba czytać bardzo uważnie, każdy szczegół okazuje się kluczowy i ważny, nie powinniśmy "zgubić rytmu". Trzeba zarezerwować kilka godzin i oddać się tej przygodzie. Cała akcja jest dość powolna, chciałoby się przerzucić parę stron i czytać dalej. Niestety to wystawienie swojej cierpliwości na próbę. Zapraszam na bloga www.degustujaca.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
15-01-2018 o godz 18:34 Aleksandra Krauze dodał recenzję:
Etta Spencer, to młoda siedemnastoletnia dziewczyna, której życie krąży wokół muzyki klasycznej i skrzypiec. Jedynym celem w życiu jest kariera muzyczna i nic ani nikt inny za bardzo się nie liczy. Nicholas Caster to młody pirat z ciężką przeszłością. Jego marzeniem jest bycie wolnym człowiekiem. Nie chce mieć nic wspólnego ze swoją rodziną. Z pewnych powodów dziewczyna przenosi się na piracki statek do roku 1776. Chcąc nie chcąc, dziewczyna dowiaduje się, że jej matka skrywała nie jedną tajemnicę. Etta chcąc odzyskać wolność i wrócić do XXI wieku, musi odnaleźć pewien przedmiot. Musi się śpieszyć, bo czas bezpowrotnie płynie. Gdy go nie odnajdzie, nigdy już nie wróci do domu. Jak zakończy się przygoda Etty? Kim tak naprawdę jest jej matka? Jaką rolę odgrywa Nicholas? Czy miłość w czasach pirackich jest dozwolona? To, co pierwsze mi się rzuciło w oczy, to klimat, który stworzyła autorka. Czytając dzieło, miałam wrażenie, że czuje powiew wiatru we włosach, drewniane deski pod stopami, uczucie płynięcia statkiem, przez mroczny ocean, a nad głową świeci mi niebo posypane milionami gwiazd. To nie wszystko! Epoki, które odwiedzają, zostały tak opisane, że można się w nich zakochać. Jak ma być rok 1940 i ma być szaro - to jest szaro! Jak nagle znajdują się w dżungli - dusznej, kolorowej i pełnej dzikiej zwierzyny - to właśnie tak jest! Dla samego tego klimatu wrócę do tej książki zapewne nie raz. Opisy nie są ani za długie, ani za krótkie. Co do bohaterów. Ciesze się, że powoli odchodzi się od głupich, pustych bohaterek, które w większości przypadków denerwują czytającego. Etta Spencer ukazuje w sposób ludzki wszystkie rodzaje uczuć. Od radości, po złość. Co więcej, podoba mi się fakt, że po zrobieniu czegoś w emocjach, dochodzą takie uczucia jak lęki czy niepewność. To powoduje, że postać staje się bardziej realna. Pomimo że między nami, mną a główną bohaterką, jest ponad 10 lat różnicy, poczułam, że mogłabym z nią porozmawiać i nawet się zaprzyjaźnić. Z jednej strony jest sympatyczną i mądrą dziewczyną, która się nie poddaje, a z drugiej bardzo uczuciowa i emocjonalna kobieta, która rozmyśla o konsekwencjach swoich czynów. Nicholas zaintrygował mnie, może to zabrzmi bardzo infantylnie, ale kolorem skóry i to, w jaki sposób wygląda. No bo, mówmy się, rzadko kiedy, jeżeli w ogóle, w fantastyce dla młodzieży, chłopak ma inny odcień skóry odbiegający od białego. Nie jestem rasistką! Za pomocą takiego posunięcia, historia wydaje się jeszcze bardziej interesująca. Jakbym mogła opisać jednym zdaniem charakter chłopaka, powiedziałabym, że jest twardo stąpający po ziemi. Do marzyciela mu daleko, co powoduje, że podróż, jaką przebywają, staje się jeszcze bardziej realna. Nie jedną książkę już przeczytałam. Jednak sposób w jaki została ujęta miłość - ta książka bije na głowę większość młodzieżowych dzieł. Uczucie, które rodzi się między bohaterami, nie jest ani wulgarne, ani płytkie i głupie. Uczucia rozwijają się powoli, jakby sami bohaterowie badali grunt pod nogami. Strasznie denerwują mnie książki, gdzie po zaledwie dwóch stronach już się ściskają i wyznają sobie miłość. Jak każda książka i ta ma pewne wady. Nie są tak duże, że przeszkadzają w czytaniu. Mam tutaj na myśli, że w jakiś sposób, wszystko im szybko idzie — może dlatego, że to jednotomowa książka? [Chociaż z tego co się doczytałam, ma być podobno następna część.] Po prostu czasami miałam wrażenie, że wyczerpali cały limit szczęścia, jaki posiada wszechświat. Pomimo tego, czyta się książkę naprawdę przyjemnie! Dzieło Alexandry Bracken „Pasażerka” polecam każdej osobie, która interesuje się lekką fantastyką młodzieżową na wyższym poziomie, piractwem, oceanem i podróżowaniem w czasie. Co prawda, nie znajdziemy tutaj żartów sytuacyjnych czy dialogowych. Nie ma również dużej ilości bohaterów, jednak mimo wszystko dzieło czyta się szybko i lekko oraz pozostawia bardzo miłe wspomnienia.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.