Pani K. (okładka  twarda)

Wszystkie formaty i wydania (4): Cena:

Sprzedaje empik.com : 31,68 zł

31,68 zł 46,99 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Pani K. co noc wybudza się ze snu o trzeciej trzydzieści trzy. Pan K. martwi się stanem jej zdrowia. Oboje, tak jak inni mieszkańcy wieżowca, nie opuszczają swojego lokum. Rytm ich życia wyznaczają cykle pracy oraz dostawy żywności.  

Świat wydaje się Pani K. miejscem przerażającym. Czuje się uwięziona, a informacje, które do niej docierają, uważa za nieprawdziwe. Ma wrażenie, że gdyby przestała brać leki przepisane przez psychiatrę, byłoby jej łatwiej zrozumieć rzeczywistość. 
Tak rozpoczyna podróż do wnętrza własnej pamięci. 
Okazuje się ona drogą w nieznane...
Czy bohaterka dowie się, dlaczego tak naprawdę tkwi we własnym mieszkaniu? Czy uda jej się wydostać? Czy jeszcze będzie po co?

„Pani K.” to piękna powieść Marty Knopik o zagmatwanych ścieżkach umysłu, które mogą prowadzić na manowce, oraz o poszukiwaniu prawdy o świecie i o sobie. To historia niejednoznaczna, z niepokojącą wizją świata i ludzkiej samotności.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1326875255
Tytuł: Pani K.
Autor: Knopik Marta
Wydawnictwo: Wydawnictwo Lira
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 304
Numer wydania: I
Data premiery: 2022-09-28
Rok wydania: 2022
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 220 x 30 x 140
Indeks: 43737468
średnia 4,8
5
15
4
1
3
1
2
0
1
0
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
11 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
01-10-2022 o godz 11:26 przez: DG
Pani K to książka, po której przeczytaniu trudno zebrać myśli. Literatura piękna charakteryzuje się tym, że ma pozostawiać wyrwę w sercu, zmusić do przemyśleń, zmienić coś w człowieku. Marta Knopik bawi się czytelnikiem jak marionetką, usypiając jego czujność w leniwym dryfowaniu między jawą a snem. To wielka sztuka pisać tak emocjonalnie, aby mieć realny wpływ na czytelnika. Jestem ciekawa, kim dla Ciebie będzie Pani K. „Nie ma końca, jest tylko powolne przesuwanie się po okręgu, z ciemności w jasność, z jasności w ciemność, z rozpaczy w ukojenie, z ukojenia w rozpacz, z rozkwitania w usychanie, z usychania w rozkwit.” Pani K Kobieta codziennie budzi się o trzeciej trzydzieści. Mieszka razem z panem K w wieżowcu i jak inni mieszkańcy nie może opuszczać mieszkania. Ich dzień jest uzależniony od zleceń, o których nie mogą ze sobą rozmawiać, oraz dostaw żywności. Zakazy i nakazy są dla dobra społeczeństwa. Świat pozostaje zamknięty do czterech ścian. Nie można się ze sobą spotykać, nie można wypowiedzieć kilku słów do obcego człowieka. Świat skurczył się do malutkiego mieszkania i choć jest telewizor, to w nim pojawiają się kolejne niebezpieczeństwa. Kto wie, czy to prawda, czy propaganda? Nagle stajemy się świadkami zmian, jakie zachodzą w człowieku, gdy ograniczy mu się wolność. Pani K nie rozumie nowej rzeczywistości, odstawia leki i na nowo stara się zdefiniować sens życia, odkryć, co jest prawdą, a co kłamstwem. Czy mieszkanie, które nagle stało się całym światem, a jednocześnie więzieniem, wciąż możemy nazwać domem? Jak zmieni się relacja w małżeństwie, gdy nagle jedynymi partnerami do rozmowy będą tylko oni? Dlaczego wolność państwa K została ograniczona? W głowie czytelnika kotłują się pytania, ale czuje się jedno: olbrzymi niepokój. „Byłam jak zbiegły więzień, który uciekł przed harmonogramem zakładu. Nagle dostał do dyspozycji nieskończoną rzekę czasu i oto może unosić się beztrosko w jej leniwym nurcie, nie bojąc się, że ktoś go wyciągnie za kołnierz.” Dryfując między jawą a snem Klaustrofobiczna opowieść zamyka i czytelnika w czterech ścianach. Dusząca atmosfera zaciska się na szyi jak pętla, odkrywając powoli kolejne sekrety. Marta Knopik stawia czytelnika w niekomfortowej sytuacji, bo zaczyna zadawać sobie pytania, które nie są wygodne. Kim jestem? Czy jestem szczęśliwy? Czy potrafię stawiać granice, kiedy się mi coś nie podoba? Pani K dryfuje między jawą a snem, przenikają się obrazy, które wywołują różne emocje. Sami powoli zaczynamy się czuć jak w jakieś marze sennej, dostrzegając zagmatwane ścieżki umysłu. Rozpoczynamy podróż do wnętrza pamięci, rzeczywistość przenika się ze wspomnieniami i snami, które wydają się wręcz prześladować panią K. „Przez moment mam jeszcze w sobie tę odrobinę światła, która wniknęła w ciągu tych kilku słonecznych godzin, ale potem i we mnie zalega mrok, a im dłużej siedzimy w brzuchu ciemności, tym więcej mam czarnych myśli.” Wolność w klaustrofobicznym śnie Tę powieść powinno się przeczytać kilka razy, a za każdym kolejnym wysnuwać nowe wnioski. Każdy ją inaczej zrozumie, biorąc dla siebie to, co najważniejsze. To nie jest historia jednoznaczna, którą z satysfakcją zamkniesz i o niej zapomnisz. Pani K będzie wracać do Ciebie w snach, pytając, czy już zrozumiałeś jej zachowanie, drogi Czytelniku. To niezwykła uczta literacka, Marta Knopik nie boi się eksperymentować z formami, językiem, strukturą powieści. Można i powiedzieć, że Pani K to lustro, a zobaczysz w jego odbiciu to, czego najbardziej się boisz. Zabrania wolności słowa, opinii, uwięzienia w czterech ścianach, samotności, miłość w nie-miłości, pustych relacji? Będziesz odkrywać tę powieść z dnia na dzień, godzina po godzinie, pani K cały czas dojrzewa w głowie czytelnika, a kotłujące myśli nie pozwalają spokojnie zasnąć. Pani K rozkwita jak róża, powoli pokazując swój tajemniczy, piękny i kuszący środek, ale gdy tylko zbliżysz się do prawdy, poczujesz na skórze ostry kolec. Ta książka pozwoli nie tylko odkryć historię wielowymiarową, nieoczywistą, wyjątkową, ale przede wszystkim pokazać Ci prawdy, o których większość z nas boi się mówić. Na pewno wrócę do tej powieści, chciałabym ją na nowo odkryć, zobaczyć, jak zmieni się punkt widzenia, co jeszcze mogę dostrzec. Co przegapiłam? W jaką pułapkę złapała mnie pani K? Czytajcie, tą powieścią warto posmakować, zatracić się, wyciszyć w tej samotności, pozwolić się zamknąć w tej klaustrofobicznej, niepokojącej atmosferze. „Tylko, która strona jest krainą czarów, a która zwyczajnym światem? Czy przedzieram się do zaczarowanego parku, czy raczej uciekam z zaklętej krainy jako współczesna inkarnacja Śpiącej Królewny dającej dyla z otoczonego drucianą siatką osiedla?”
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2022 o godz 18:10 przez: Lustro Rzeczywistości
Zastanawialiście się kiedyś, co by było, gdyby świat, który znamy nagle zniknął? Gdybyśmy zostali podzieleni na lepszych i gorszych, a następnie zamknięci w hermetycznych ścianach malutkich mieszkań, bez dostępu do otwartej przestrzeni, grupowych rozgrywek, spotkań z bliskimi a nawet bez możliwości dotknięcia stopami ziemi? Czas wyznaczałyby godziny posiłków, pracy, snu oraz starannie zaplanowane aktywności we własnych czterech ścianach, w towarzystwie jednej tylko osoby. Natomiast cel ludzkiej egzystencji skurczyłby się do rozmiarów marzenia o własnej roślinie doniczkowej… Brzmi przerażająco prawda? Marta Knopik, autorka książki "Pani K." od takiej właśnie wizji rozpoczyna swoją opowieść, na pozór dystopijną i przewidywalną, lecz dalsze rozwiązania fabularne stanowią nie lada wyzwanie dla czytelników. W sieci znaleźć można mnóstwo natchnionych i enigmatycznych recenzji tej książki, ale ja nie zamierzam silić się na górnolotne zdania i napiszę wprost – to opowieść tak wieloznaczna i uniwersalna w przekazie, że znajdziecie w niej wszystko to, czego akurat w tym momencie potrzebujecie. Dystopia? Proszę bardzo. Powieść obyczajowa? Obecna. Fantastyka z elementami słowiańskimi? A jakże. Romans? Nic bardziej mylnego. "Pani K." nuci balladę o samotności, tak melancholijną i przygnębiająco prawdziwą, że w oku kręci się łza. Oczarowuje wizją współistnienia z drugim człowiekiem, najbardziej kochanym i godnym zaufania, by chwilę później zaatakować wizją niebezpieczeństwa i okrucieństwem niezrozumienia. Wielbiciele prozy rodzinnej znajdą na kartach "Pani K." odę do prostego życia, radości czerpanej z prostych rzeczy takich jak rozmowa z babcią czy wspólnie wypita herbata, ale odnajdą także mrok dorastania i dramat wywołany atypowością młodego człowieka. Fani dystopii zatoną w wizji świata pozbawionego dóbr współczesnych takich jak rozrywka czy szeroko pojęta wolność i poznają uniwersum w pełni nadzorowane, ograniczone do pracy, jedzenia i spania. Dostrzegą przyczyny zniszczenia współczesnej Ziemi i odkryją, że być może na własne życzenie zmierzamy w kierunku przedstawionym w książce. Marta Knopik zadbała także o czytelników spragnionych wątków paranormalnych i fantastycznych. Z wprawą budzi niepokój, wprowadzając klimat swoistego więzienia dla jednostki skazanej na poszukiwanie pocieszenia we własnych wspomnieniach, nawiasem mówiąc zmusza do refleksji nad celowością ludzkiej egzystencji. Muszę przyznać, że lektura sprawiła mi przeogromny problem z oceną treści. Z jednej strony "Pani K." została napisana w bezkonkurencyjnie doskonałym stylu: obrazowo, barwnie, emocjonalnie a do tego piękną, poprawną polszczyzną bez zbędnych ozdobników i wydumanych zwrotów. Pełna niepokoju historia wgryza się w świadomość i nie pozwala zapomnieć o poszczególnych meandrach fabuły. Z drugiej strony jest to książka, którą szalenie trudno sklasyfikować i zrozumieć jako całość. Nie nadaje się na rozrywkę do poduszki, jest na to zbyt wieloznaczna i… dziwna. Mówiąc wprost – zaprowadzi w Waszych umysłach chaos i pozostawi w poczuciu dysonansu. Czytelnik przywykły do logicznych, oczywistych historii nie będzie w stanie oddzielić fikcji od rzeczywistości i poruszy najgłębsze warstwy własnej wyobraźni, by zatopić się w fabule po samą szyję. Autorka oddziałuje na emocje nad wyraz intensywnie. Wykreowała bohaterów, z którymi nie sposób nawiązać więzi. Są rozmytymi duszami, które prowadzą czytelnika za rękę przez świat snów, mrocznych i niepokojących wizji, ale też przez kulisy zwyczajnego życia. Mimo to można przejrzeć się w nich jak w lustrze i dostrzec to, czego akurat w danym momencie nam brak. Ta zachwycająca i niepokojąca lektura pozostawia w czytelniczym sercu trwały ślad. Nie potrafię jeszcze określić, czy właśnie tego chciałam. Od momentu przewrócenia ostatniej strony towarzyszy mi panika. "Pani K.", że już nic nie będzie takie samo. Recenzja z bloga www.lustrzorzeczywistosci.pl
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-09-2022 o godz 21:03 przez: Dagmara Łagan, BooksCatTea
Nieobliczalna w przebiegu fabularnych zdarzeń, zachwycająca nieuchwytną wielowymiarowością, przyjemnie niepokojąca klaustrofobicznym wydźwiękiem. „Pani K.” to kreacja wolna od oczywistości, intencjonalnie wymykająca się wszelkim ramom, świadomie przekraczająca granice klarownej literackiej wizji. Historia snuta jest niespiesznie, ale niewątpliwie dynamicznie przywołuje plastyczne obrazy – tworzy się niecodzienna wizualizacja klatki ze ścian, spowitych okowami przyzwyczajeń i codziennych rytuałów. To kompilacja rzeczywistości, choć równie ulotnej i zastanawiającej, sennych majaków oraz realnych wędrówek w otchłań własnego „ja”, w meandry, wyzbytego z narzuconych ograniczeń, umysłu. W tym portrecie samotności, tak precyzyjnym i tożsamo poruszającym, wręcz się emocjonalnie tonie. To lustrzane odbicie pustelniczych dusz, które ekspresywnie egzystują wyłącznie w swoim wnętrzu, które dostarcza bogactwa doznań, niedostępnych w czeluściach otaczającego świata. „Pani K.” to powieść o uniwersalnym fundamencie, dającym możliwość wielokrotnie, dyferencyjnej w doświadczeniach interpretacji, jednocześnie to osobliwe oblicze dla każdego odbiorcy przybierze odmienny kształt, każdy dostrzeże w niej całkowicie inne rozmyte kontury, którym nada intensywności przesłania. Ta książka jawi się jako studnia braku dosłowności bez dna, której wodna powłoka mieni się wielobarwnymi metaforami – to autentyczny wyraz fenomenalnego warsztatu pisarskiego o poetyckim sznycie, którego świadectwo Marta Knopik dała już w poprzednich swoich pozycjach. Nasączone beztroską retrospekcje jaskrawie kontrastują z namiastką życia, którą tytułowa Pani K. konfrontuje z wizerunkiem przeszłości – dla mnie to zawiła forma uwypuklenia bezmiaru ścieżek naszej wyobraźni, która równocześnie może formować się w zniewolenie i wolność, a nawet budować kunszt przemijania. To esencjonalnie oddany mariaż niezbadanej powierzchni imaginacji i sennych fantazji czy zatrważająca projekcja potencjalnej wersji koegzystowania, iluzoryczna utopia czy alternatywny zarys przyszłości? Niejednoznaczność odpowiedzi na nieustannie klarujące się pytania fascynuje, ale i permanentnie frapuje, nie dając szans na zarzucenie obracania nieodgadnionych materii w myślach, od początku, wciąż i wciąż na nowo. Bezsprzecznie jest to opowieść na wskroś angażująca w treść, o sensie, który należy nadać jej samodzielnie, naznaczona niezdefiniowanymi tęsknotami, wypełniona refleksami oraz intymnymi wynaturzeniami własnych lęków, mimowolnie odczuwalna jako schizofreniczny obłęd otulony oniryzmem – niezwykła na wielu poziomach pojmowania. Natrętnie nasuwa pytanie, budzące się u podnóża zakończenia – czy wypowiadany tytuł celowo przybiera słyszalne słowo „panika”? Nie sposób wyrzucić ją z pamięci!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2022 o godz 20:16 przez: moni_sad
Czas jest wszystkim co mamy. Jedyną rzeczywistością, która przemija bezpowrotnie. Ulotna chwila, która za moment będzie wspomnieniem. Przemijanie to nieodłączna cecha naszego bycia. Przemija czas i przemija życie. Zegar startuje w jednej chwili. Sekundy zamieniają się w minuty, minuty w godziny, w dni, tygodnie, miesiące, kwartały, lata. I wszystko kończy się w jednej chwili. Odchodzisz z tego świata. Jak wykorzystałeś swój czas? Czego doświadczyłeś? To jak używamy swojego czasu zależy tylko od nas. Można go zmarnować albo zrobić najlepszy użytek. Życie pełne dźwięku i niepokoju, dobiegające zza drzwi wyobraźni. Obraz dnia codziennego i nocy. Państwo K. Pani K. i Pan K. Wrażliwa kobieta i inteligentny mężczyzna. Żyją niespieszne doceniając dane chwile. Rytm dnia podporządkowany schematom. Codzienność utkana z czułości i troski. Odizolowani od reszty świata. Niepewność uwięziona we własnych myślach i ograniczeniach. Tęsknota za normalnością i wędrówka myśli biegnących krętymi ścieżkami umysłu. Nieszablonowa, piękna, refleksyjna powieść, zabarwiona liryzmem, która zabiera czytelnika mentalnie w odległe światy, a jednocześnie tak bliskie. Między słowami przewija się prorocza wizja przyszłości, która otula przerażeniem. Ukazuje świat z perspektywy kobiety zanurzonej w labiryncie własnych myśli. Otoczonej mrokiem samotności. Historia przemijania. Nieprzewidywalność losu i ograniczenie upragnionej wolności. W życiu i myśleniu. Zatopicie się w bezmiarze ukojenia snu. Bohaterka przywołuje wspomnienia, gdzie wśród zbóż, pól, maków, chabrów rozlicza się z przeszłością. W każdym z miejsc zostawiła cząstkę siebie. Próbuje je odnaleźć i poskładać w całość. Zapada się w iluzji zdarzeń. Niewypowiedziane myśli zmieniają tor przeznaczenia, a liczby mają wymiar symboliczny. Złudzenie panowania nad codziennością daje siłę. Nic tu nie jest oczywiste i nic nie jest łatwe. Życie przytłacza. Stagnacja porusza i rozbudza zmysły. Eteryczna proza życia. Nocą zmącone myśli wybrzmiewają mocniej. Najbardziej odczuwa się to wszystko co zatopione w ciszy. Marta Knopik gra stylem, maluje piękne obrazy dopasowując do emocji. Słowa płyną tu jak muzyka. Zabiera w sensualną podróż w czasie, z nadzieją na lepsze jutro. To takie zaproszenie do refleksji nad sensem istnienia i przemijania, gdzie czas nie ma znaczenia. Uparcie meandruje i zapętla się, stając się głównym bohaterem. Świat zmienia się każdego dnia. Pozostawia smugę obrazu, powidok, który czasem przykleja się do pamięci i tworzy niepowtarzalne wspomnienie. Kolejna pozycja Liry, która roztrzaskała mnie emocjonalnie. Przepadłam. Czytajcie. Gorąco polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
03-11-2022 o godz 11:29 przez: OlaZuch
Obcujesz z literaturą piękną? Kiedyś byłam przekonana, że tego typu książki nie są dla mnie. Teraz wiem, że trzeba znaleźć odpowiedni moment na czytanie takiej książki i dać sobie czas na przemyślenia, rozważania na jej temat, oraz przeżywanie tej historii. Pani K. wstaje codziennie rano, pije kawę, siada do komputera i przegląda aktualne zlecenia, zaczyna swoją pracę. Dźwięk dzwonka odrywa ją od pracy i ogłasza przerwę, śniadanie... Dzień za dniem mijają bez przerwy, są tak podobne do siebie, że zlewają się w jedną wielką plamę czasu. Oddzielone dostawą żywności pod drzwi. Za dnia, żyje niczym robot, albo zjawa w amoku według rytmu ustalonego wspólnie z Panem K. W nocy zaś wybudza się, gdy na cyfrowym zegarku pojawiają się trzy trójki, a za ścianą słychać szum jadącej w górę i w dół windy. Co to może oznaczać? Czy to wszystko ma jakiś sens? Nic nie ma sensu, od kiedy dla własnego bezpieczeństwa ich świat skurczył się do niewielkiego mieszkania na dziesiątym piętrze. Dali się zamknąć na niewielkiej przestrzeni, odciąć od całego świata i samych siebie. Nie wolno rozmawiać, spotykać się, wychodzić. "Pani K." to przerażająca i klaustrofobiczna powieść. Czytając ją, miałam wrażenie, że razem z Panią K. budzę się o 3:33 i wsłuchuję w odgłosy jeżdżącej nieustannie windy i próbuję zrozumieć to, co dzieje się wokół mnie. Pod osłoną szarej codzienności powoli niczym macki jakiejś zjawy z kątów mieszkania zaczynają wychodzić strachy. Strachy, które żyją w każdym z nas. Boimy się samotności, odrzucenia, braku zrozumienia. Życia obok siebie, a nie ze sobą. Miłości, bez miłości. Starzenia się. Przemijania i marnowania czasu, którego nie jesteśmy w stanie zmienić, wypełnić. Marta Knopik stworzyła powieść niebanalną i wielowymiarową, głęboką. Zmusza do zatrzymania się, obejrzenia się za siebie, w swoją przeszłość. Sprawdź, czy nie tracisz właśnie czegoś cennego. Zastanów się, póki możesz to zmienić! Pani K. zostawi chaos w twoich myślach i przez długi czas nie będzie chciała cię opuścić. Dla mnie to więcej niż 10/10 to majstersztyk. Na pewno wrócę do tej książki za jakiś czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-09-2022 o godz 18:36 przez: Zuza Maniek
Ciasna, duszna historia, osadzona gdzieś na granicy rzeczywistości i snów głównej bohaterki. W świecie, który przyniósł zupełnie inny obraz codzienności. Trochę obcy, a trochę poznany przez nas w czasie pandemii. Skojarzenia są tu wyraźne: odizolowanie od ludzi we własnych czterech ścianach mieszkania, zakazy, niepokój wywołany niepewnością i zagrożeniem, praca zdalna itp. nie zostały jeszcze wyparte ze wspomnień i pewnie nigdy nie będą. Tyle wyniesiemy traktując fabułę dosłownie, ale ona daje nam wiele więcej! Pełna metafor opowieść niesie refleksje o życiu, naszych wyborach, marzeniach, stratach, poszukiwaniu sensu uporządkowaniu (lub nie) swojego czasu, powtarzalności zdarzeń i obowiązków, zaufaniu, wolności, posłuszeństwie i pragnieniach. Jakie pytanie zadałabyś sobie samej, gdybyś spotkała starszą o kilkadziesiąt lat kopię siebie? Jakich rad byś sobie udzieliła? A co starsza Ty powiedziałabyś swojej młodszej wersji? Co tak naprawdę jest ważne? Tego oczywiście Pani K. nikomu nie powie, ale skłoni do zadania sobie kilku ważnych pytań i zostawi z refleksją nad przemijaniem i zachęci do poszukania siebie samej sprzed lat i spojrzenia wstecz z sentymentem. Być może do założenia kolorowej sukienki… Pani Marta K. po raz kolejny tworzy światy wymagające wyjścia poza schemat myślenia, poza wąskie wydeptane ścieżki przyzwyczajeń i oderwania się od przyziemnych myśli, otworzenia się na nowe wrażenia. Na poszukiwanie – siebie, czasu i nadziei. W tej powieści akcja jest istotna o tyle, o ile służy uzewnętrznieniu postawy bohaterki, która nie zawsze jest łatwa do zinterpretowania. Sny, wspomnienia, nieufność wobec samej siebie nie pomagają ułożyć wyraźnego obrazu, część tej postaci pozostaje nieuchwytna, rozwiewa się jak mgła. Smutna i melancholijna, niepokojąca wizją samotności – taka jest właśnie „Pani K”. Kusząca i piękna.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
03-10-2022 o godz 18:31 przez: good_book_coffee
Zaledwie po kilku pierwszych zdaniach „Pani K.” przeniosłam się do innego wymiaru , do innej rzeczywistości, gdzie wszystko jest niejednoznaczne, niepokojące i fascynujące jednocześnie. Tytułowa Pani K mieszka z Panem K w wieżowcu na 10 piętrze i nigdy nie opuszczają swojego mieszkania. Dlaczego? Co robią zawodowo? Kim dla siebie są? Pan K martwi się stanem zdrowia Pani K, która przestaje brać tabletki, bo świat w którym żyje zaczyna być przerażający. I wtedy rozpoczyna się niesamowita podróż, w głąb siebie, w czasy dzieciństwa, do czasów, gdy było normalnie. Nie wiem z czym mam porównać tę powieść, bo nigdy nic podobnego nie czytałam. Od początku towarzyszył mi jednak bijący z każdej strony smutek, wszechogarniający smutek samotności. Cały świat tych dwojga bohaterów skurczył się do siebie nawzajem, do małego mieszkanka i cotygodniowych dostaw żywności pozostawionych pod drzwiami. Czy tym, co ich ogranicza są leki Pani K. czy ktoś z zewnątrz? Autorka @martaknopik bawi się z nami, miesza w głowie, nic nie podaje wprost. I to jest piękne, bo ta historia będzie miała tyle interpretacji, ile czytelników. To historia, której zakończenie piszemy my sami. Nie da się podejść do lektury bez przefiltrowaniu jej przez siebie, bez zadania sobie pytań, które stawia Pani K. Czy moja wolność nie jest ograniczana? Czy rutyna nie przejęła kontroli nad moim życiem? Ta książka to zabawa formą, językiem, skojarzeniami i strukturą. Trzeba wyjść poza własne schematy myślowe, trzeba opuścić własną strefę komfortu, aby wejść do świata „Pani K”. To powieść uniwersalna ale i wielowymiarowa, melancholijna, smutna, refleksyjna. Jak dla mnie mistrzostwo. Jestem oczarowana
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2022 o godz 19:12 przez: Inspiracje Klary
Czytaliście kiedyś książkę, która zostawiła w Was totalny mętlik? „Pani K.” to właśnie taka książka dla mnie. Zapowiadała się niezwykle intrygująco - przerażająca wizja świata, zagłady, wieloletniego zamknięcia w wieżowcu bez możliwości jego opuszczenia, zamknięcia oczywiście pod obserwacją. Pani K. odcięta od świata w malutkim mieszkaniu z Panem K., gdzie każdy dzień to odgrywanie wciąż tych samych ról, wypełnianie wciąż tych samych obowiązków i rytuałów, dzięki którym wciąż czują, że żyją i ich życie mimo monotonii ma sens… Okazało się, że jest to niezwykle fascynująca książka! Autorka zbudowała dla nas przerażający, choć pełen refleksji świat. Świat ogromnej samotności i braku dostępu do realnej rzeczywistości, który przecież w ostatnich latach z powodu tego, co się dzieje na świecie, stał się taki namacalny… Ta historia była dla mnie bardzo niejednoznaczna, momentami schizofreniczna. Wciąż zastanawiałam się co jest prawdą, a co wyobrażeniem głównej bohaterki i to powodowało, że ta z początku powolna opowieść, tak bardzo mnie wciągnęła i nie pozwalała mi się od siebie oderwać. Przez moją głowę przebiegały pytania - czy to się dzieje naprawdę? Czy to tylko choroba Pani K.? A może to swoista metafora życia i odchodzenia? Jedno jest pewne, ta książka jest piękna, powolna i zmuszająca do zatrzymania się na chwilę, do przemyśleń. To po prostu cudowna, choć niesamowicie niepokojąca podróż w poszukiwaniu prawdy i odpowiedzi na wiele nurtujących nas pytań. Polecam serdecznie!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
25-09-2022 o godz 19:12 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
3/5
11-10-2022 o godz 18:28 przez: Kotoksiazka
Życie Pani K. i Pana K. jest uporządkowane według jednego systemu: praca, dostawy żywności oraz brak możliwości opuszczenia wieżowca, w którym żyją. Ten system działa, dopóki Pani K. przyjmuje leki przepisane przez psychiatrę. Ale co się stanie, jeśli Pani K. nie będzie przyjmować leków? PANI K. to zdecydowanie wyróżniająca się powieść spośród innych. Jeśli macie ochotę na coś odmiennego, na coś co nie mieści się w ramach popularnych powieści, to ta książka jest dla was. Mam bardzo mieszane odczucia po tej historii, bowiem nie wiem co mam o niej myśleć. Chyba sięgnęłam po nią w złym momencie, albo zbyt mocno stąpam po ziemi, bo nie zachwyciła mnie tak mocno jak innych. Muszę przyznać, że pani Marta Knopik miała wyśmienity pomysł na fabułę, która mnie totalnie pochłonęła. Połączyła rzeczywistość z marzeniami sennymi, marzenia z iluzją, teraźniejszość z przyszłością, przeszłość z teraźniejszością - tutaj nic nie jest oczywiste. Ujmujący styl i plastyczne opisy to kolejne plusy, jednak coś nie do końca zgrało się z moimi odczuciami. Czuję ogromny niedosyt i chaos w głowie po tej lekturze.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-09-2022 o godz 19:45 przez: Mozaika Literacka
Nieoczywista, przejmująca i bezsprzecznie sugestywna historia! Marta Knopik zachęca do melancholijnej podróży w głąb ludzkiego umysłu, gdzie struchlałym głosem tytułowej Pani K., snuje zatrważającą wizję alternatywnego życia. Ta niespodziewana narracja w odczuciu okazuje się bardzo niejednoznaczna, niepokojąca i szalenie intymna. W oczach odbiorcy tworzy natomiast niecodzienny i nadzwyczaj wymowny portret tęsknoty za drugim człowiekiem – mimo oczywistego towarzystwa, wyczuwa się tu przeszywającą samotność, ból złaknionego serca, niepowtarzalny chaos pogubionych myśli. Naturalnie pojawia się też potrzeba bliskości. Ta książka dosadnie otwiera wyobraźnię.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pożoga
5/5
31,50 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Czarny Bałtyk
5/5
26,96 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dama Pik
5/5
30,33 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Adam
4.8/5
36,86 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sztuka fantazjowania
4.7/5
38,99 zł
64,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Lupus
5/5
28,98 zł
42,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Łąka umarłych
4.2/5
31,68 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Elżbieta i Filip
4.6/5
25,20 zł
44,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Mnogość rzeczy
4.8/5
33,72 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Wróżda
4.3/5
26,73 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sztuka prowokowania
4.6/5
32,99 zł
54,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Cisza w Pogrance
4.8/5
31,50 zł
46,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Sztuka podglądania
4.5/5
31,79 zł
52,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego