Osiedle RZNiW (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (5): Cena:

Oferta empik.com : 23,42 zł

23,42 zł 39,90 zł (-41%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
23,42 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
21,84 zł
asb nad tabami
Mróz Remigiusz Książki | okładka miękka
21,76 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wczesne lata dwutysięczne. Blokowisko na osiedlu RZNiW żyje w rytmie rapu, oddycha dymem z jointów i nie toleruje obcych. Na dwunastym piętrze jednego z bloków mieszka Deso – wychowujący się bez rodziców chłopak, który na co dzień musi zmagać się z życiem w skrajnej nędzy.

Pewnej nocy otrzymuje esemesa z nieznanego numeru. Nadawca pisze: „Boję się. Chyba ktoś za mną idzie”. Deso po chwili oddzwania, ale w słuchawce słyszy jedynie trzaski. Nazajutrz okazuje się, że zaginęła dziewczyna z jego klasy. Chłopak nie wie, dlaczego próbowała skontaktować się akurat z nim, ale uznaje to za nieprzypadkowe i zaczyna szukać zaginionej.

"Osiedle RZNiW" to nie tylko fascynująca historia kryminalna, ale także świeże spojrzenie na hip-hopową subkulturę przełomu wieków i wciąż obecny problem ubóstwa w Polsce.

Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Osiedle RZNiW
Autor: Mróz Remigiusz
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-07-15
Forma: książka
Indeks: 35086376
 
średnia 4,4
5
222
4
79
3
33
2
12
1
5
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
147 recenzji
4/5
25-09-2020 o godz 10:52 Mateusz dodał recenzję:
Książka na pewno nie dla każdego.Dla mnie jako dzisiejszego 35 latka, wychowanego w latach 2000 przy hip-hopowych bitach, to powrót do przeszłości. Tytuły utworów, slang,czy nazwy firm,wszystko to przywołuje z pamięci dawno zapomniane "smaczki" tamtych dla mnie odległych lat ,kiedy byłem nastolatkiem.Osiedle RZNiW czyta się jednym tchem,ponieważ trzyma w napięciu od początku do końca. Nieoczywiste zakończenie to dla mnie majstersztyk, powodujący że ogólna nota za kryminał staję sie wyższa.Uważam ze jest to książka dla dość wąskiego grona odbiorców ze względu na wulgarny język,obsceniczne zachowania, bohaterów,wszechobecne używki,które wielu czytelników mogą zrazić.Autor jednak przedstawił blokowisko lat wczesno dwutysięcznych bez zbędnego pudrowania,dokładnie takim jakie było,więc nikt nie moze mieć mu tego za złe.Jako że była to moja pierwsza przeczytana książka Remigiusza Mroza, nie mam porównania z innymi dziełami. Mam jednak obawy że wybór "Osiedla RZNiW" na początek przygody z dziełami autora może niektórych zniechęcać do poznania innych jego książek.Ja na pewno po nie jeszcze sięgnę.Pozdrawiam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
29-07-2020 o godz 08:32 Mariola Budek dodał recenzję:
Jedna z lepszych książek Mroza. Klimat lat 2000, blokowisk i hop hopu przypomina cudowne czasy, gdy wszystko było szare ale jakoś byliśmy zjednoczeni w tym wszystkim i znaliśmy się wszyscy na osiedlu. Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
20-10-2020 o godz 15:50 Agnieszka Łata dodał recenzję:
Fantastyczna książka. Przeczytałam jednym tchem i nie mogę przestać o niej myśleć. Pan Mróz jak zwykle spowodował „ opadnięcie szczęki „. Rewelacja. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
27-10-2020 o godz 10:10 Anonim dodał recenzję:
Świetna! Wciągnęłam ja tak szybko, że było mi przykro, ze jeszcze szybciej się skończyła! Polecam bardzo!
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
27-07-2020 o godz 10:25 justa21 dodał recenzję:
Blokowiska, budowane niegdyś jako osiedla-sypialnie dla robotników fabryk, kopalni czy hut, do dziś wiążą się z pewnym stylem życia. Przed laty stanowiące synonim luksusu, wyposażone w łazienkę czy ciepłą wodę, były pożądane i oczekiwane, a do miast robotnicy ściągali całe swoje rodziny, mniej lub bardziej cierpliwie czekając w hotelach robotniczych na przydział właśnie takiego mieszkania. Wznoszone szybko bloki, z absurdalnymi rozwiązaniami technicznymi, malutkie pokoiki – niegdyś takie rzeczy zupełnie nie przeszkadzały, a już wkrótce podwórka takich blokowisk zaczęły się zapełniać dziećmi, godzinami bawiącymi się w piaskownicy czy na huśtawkach, a później – na trzepaku. Dziś dzieci tych dzieci wychowanych na dużych, wybetonowanych osiedlach szukają raczej innego otoczenia, szczególnie że pomiędzy blokami zamiast bawiących się maluchów częściej widać pijanych cwaniaczków lub młodzież puszczającą z dymem pieniądze rodziców, popijającą nielegalnie zakupione piwko. Blokowiska straszą podobnie jak brazylijskie fawele, a zamieszkiwanie w nich najczęściej jest wyznacznikiem statusu ekonomicznego (i społecznego). Jednym z takich nastolatków marnujących kolejne dni, jest Dariusz Sodkiewicz vel Deso. Ulubione zajęcie siedemnastolatka, to pisanie po murach albo tworzenie muzyki ze Stalagbitami – muzyki pełnej pretensji do zastanej rzeczywistości, do świata, nigdy do siebie. Blokowisko na osiedlu RZNiW na którym Deso mieszka rozbrzmiewa rapem, przytłacza szarzyzną i dymem, pochodzącym już nawet nie od papierosów. Króluje tu beznadzieja i zupełny brak perspektyw, a także brak szacunku do ludzi i przedmiotów. Wychowany przez babcię Deso jest trudnym nastolatkiem, a choć babcia stara się trzymać go „twardą ręką”, to i tak chłopak zmierza po równi pochyłej na samo dno. Kiedy chłopak otrzymuje sms o treści „Boję się. Chyba ktoś za mną idzie”, początkowo nie traktuje go poważnie, szczególnie że pochodzi on od nieznanego nadawcy. Zaniepokojenie budzi jednak fakt, że kiedy próbuje na ten numer po pewnym czasie zadzwonić, odpowiadają mu tylko dziwne trzaski. Zapewne ta sytuacja prędko zostałaby zapomniana gdyby nie fakt, że wkrótce okazuje się, iż zaginęła jedna z dziewczyn z klasy Deso, Iza Mikulska, należąca do tzw. Hordy, czyli grupy uczniów odstających nieco intelektem i ambicjami od reszty uczniów w grupie. Co więcej, to Deso był ostatnią osobą z którą się kontaktowała. Dla chłopaka to szok, bowiem zwykle takie dziewczyny jak Iza, nawet nie zauważają takich, jak on. Dlaczego zatem wybrała akurat Deso? Dlaczego w jej telefonie jest wpisany jako :mąż Wiki”? Czy prawdziwe są pogłoski że zabawiała się w jednym z klubów, a także … że uciekła z domu? Na te i na wiele więcej pojawiających się w trakcie lektury pytań odpowiadać będziemy dzięki książce Remigiusza Mroza „Osiedle RZNiW” – powieści zaskakującej, adresowanej również do nastoletnich czytelników i …niestety niezbyt udanej. Być może przyzwyczaiłam się do stylu Chylki i jej ciętego języka, jej inteligencji i brawury, czy też do obcesowego Forsta, ale nie imponują mi ani wulgaryzmy Deso i jego znajomych, ani nie przekonuje klimat książki. Mimo to miłośnicy twórczości Mroza mogą po nią sięgnąć chociażby po to, by przekonać się, że artystyczny „płodozmian” nie zawsze wychodzi na dobre. Deso wraz z przyjaciółką zaginionej zaczynają poszukiwania, pakując się przy tym w prawdziwe tarapaty. Książce nie można odmówić wartkiej akcji, od której tworzenia Mróz jest prawdziwym specjalistą ani spektakularnego zakończenia, którego - znając autora, można się spodziewać. Wszystko to jednak nie wystarczy, by zachować powieść w pamięci na dłużej. Jedyne co w nas zostaje, to smutna refleksja nad takim życiem, jakie ma Deso i jemu podobni…
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
18-07-2020 o godz 12:10 werka777 dodał recenzję:
Początek lat dwutysięcznych. Czasy świetności komunikatora GG i Naszej Klasy. Młodzież, która słucha nowych hitów Pezeta czy O.S.T.R.-a. Palona trawka, biedne osiedle, w którym można dosłyszeć krzyki dochodzące zza drzwi niektórych rodzin. Kłębowiska dymu i niezbyt przyjazne dla obcych sąsiedztwo. To właśnie w takim klimacie zbudował Remigiusz Mróz akcję swojej nowej powieści, kontrastując świat tych niesprawiedliwie potraktowanych przez los z obrazem nastolatków z dobrego domu. Klub, narkotyki, porachunki i krwawa jatka. Już na samym początku autor daje wyraźny znak, że nie pozwoli czytelnikowi zasnąć przy swojej książce. Zaczyna petardą i kontynuuje z napiętą atmosferą dbając od staranną kontynuację kreacji tła minionych lat, genialnie odzwierciedlając nie tylko zachowania postaci, ale także dialogi. W efekcie mamy siarczysty pokaz slangu i przywar młodych dorosłych. Główny bohater powieści to Deso. Nie ma sensu przywoływać jego pełnego imienia i nazwiska, bo zdaje się, że nie do końca byłby z tego zadowolony. Wychowywany wyłącznie przez babcię nie opływa w bogactwa, stąd też szuka sposobu na przetrwanie, łapiąc się niekoniecznie właściwych opcji. Znany jako ten, którego imię najczęściej pada na wywiadówce, jako bad boy w pewien sposób imponujący dziewczynom, ma jednak swój honor i poczucie odpowiedzialności. Choć nie potrafi wyrażać emocji, w jego wnętrzu tkwi dobry chłopak. Ale Remigiusz Mróz nie byłby sobą, gdyby nie wyciągnął asa z rękawa dotyczącego Deso w najmniej oczekiwanym momencie. Powiem w skrócie zasięgając typowego dla tej powieści slangu – kopara opada. W tle niemniej wyraziste postaci z drugiego planu. Przypadkowa towarzyszka Deso, pochodząca z zupełnie innego środowiska Żaba, która od czasu do czasu przejmuje stery pierwszoosobowej narracji i sama zaginiona Iza, dziewczyna z dobrego domu, która w trakcie śledztwa pokazuje swoje drugie oblicze. Tajemniczy SMS uruchamiający lawinę zdarzeń. Dwa śledztwa prowadzone w dwóch różnych kierunkach. Policyjny trop bazujący na przesłuchaniach i prywatne poszukiwania Deso, który stąpa po cienkiej linie, blisko tych, którzy ze sprawą zaginionej dziewczyny mogą mieć coś wspólnego, ale którzy zarazem mogą stanowić wielkie niebezpieczeństwo. Rozlana krew, skradziona amfetamina i proces. Z finalnym smaczkiem, który stanowi kwintesencję i wywołuje na twarzy wielbicieli prozy autora uśmiech. A pomiędzy tym szkolne znajomości, kluby, miłosne przygody i pewna zagadka dotycząca rodziny samego bohatera Deso. Historia z klimatem, kolejna odsłona prozy Remigiusz Mroza. Kryminał, choć tym razem skupiający się na środowisku młodzieży. Zaczyna się zasiewając ziarno wątpliwości i kończy równie ciekawie, a towarzyszące powieści pytania zachęcają do odkrywania kolejnych rozdziałów. Różnorodna kreacja wyrazistych postaci, charakterystyczne tło, elementy zaskoczenia i niebezpieczeństwa, a wszystko w towarzystwie typowego dla młodzieży języka. Kupuję i taką wersję autora, a Wam polecam ekscytującą i bezpieczną, bo przecież spędzoną przykładowo w domowym fotelu, wycieczkę na nie do końca przyjazne Osiedle RZNiW. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2020/07/osiedle-rzniw-remigiusz-mroz-jointy-hip.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
15-07-2020 o godz 22:20 Książkowe Zacisze dodał recenzję:
Nie da się ukryć, że Osiedle RZNiW to trochę inna odsłona mroźnego pisarstwa. Nie chcę przyklejać tej powieści niepotrzebnej łatki, ale na początku miałam dziwne wrażenie, że przez wiek i sposób bycia głównych bohaterów, ta historia zjechała trochę do rangi młodzieżówki. Później to wrażenie się zatarło, bo pojawiły się mocniejsze sceny, poważniejsze tematy i cała fabuła nabrała głębszego znaczenia, jednak te wstępne odczucia w głowie pozostały. Szok pierwszy: nie sądziłam, że Remigiusz Mróz tak ostro poleci slangiem. Spodziewałam się bluzgania na prawo i lewo, ale nie takiego stężenia slangu młodzieżowego. Przez kilka rozdziałów nie mogłam się wgryźć w historię właśnie przez język. Z drugiej strony rozumiem, że gdyby nie ten slang, książka nie byłaby tak charakterystyczna, a klimat mógłby stracić na wyrazistości. Czapki z głów, bo łatwo było przekombinować dialogi, posługując się takim podwórkowym językiem, a jednak autor podołał i chociaż ja kręcę nosem to wyłącznie dlatego, że takie kwieciste teksty wolę w muzyce niż w literaturze. Ten element książki nie przypadł mi do gustu tak po prostu, nie ze względu na słabe wykonanie czy coś w tym stylu. Finalnie nie wpłynęło to negatywnie na moje odczucia, więc luz. Szok drugi: zawirowania fabuły! Wiedziałam, że należy spodziewać się niespodziewanego, ale i tak zaskoczeń nie zabrało. Niezwykle podoba mi się jak ta historia dojrzała, bo zaczęła się niby tak sobie, a ostatecznie niesamowicie rozkwitła w coś wartościowego, mądrego, z godnym przekazem. Kreacja bohaterów i cała ta osiedlowa otoczka, z czasem nabrały głębszego sensu i to, co początkowo mnie uwierało, poszło w niepamięć. Szok trzeci: niby były wskazówki, niby wnikliwe oko mogło coś zauważyć, niby podejrzewałam, kto jest kluczową postacią w tym całym zamieszaniu, a mimo to dałam się zwieść. Zakończenie okazało się świetne, sprytne i oryginalne, chociaż... coś takiego już było. Nie podam tytułu i autora, bo mógłby to być mały spojler, ale ostatnio miałam przyjemność czytać książkę, której fabuła oparta została na podobnym rozwiązaniu. Nic więcej nie zdradzę, ale to podobieństwo uświadomiło mi, jak różnie można poprowadzić akcję w oparciu o ten sam klucz do rozwikłania zagadki. Osiedle RZNiW udowadnia, że Mróz jest autorem bardzo elastycznym i świetnie potrafi budować klimat. Mimo małych zgrzytów jestem usatysfakcjonowana. Liczyłam na rozpierduche, na wielką bombę, a dostałam mega pokaz fajerwerków, trochę tańszy zamiennik, ale ostatecznie zrobił na mnie duże wrażenie. Historia ma charakterek, fajne postacie, mega zwroty akcji. Zwraca uwagę na różne ważne problemy społeczne i pokazuje, że dzieciak w dresie nie jest gorszy od dzieciaka w drogich ciuchach, a rodziny się nie wybiera. Zanim zaczniesz kogoś oceniać, powiesz, że patola, że niewychowany dresiarz, że z takiego to nic nie będzie, zastanów się dwa razy, bo teoretycznie wszyscy jesteśmy równi, a jednak nie wszyscy mamy takie same możliwości. Osiedle RZNiW polecam, bo o ile forma tylko spoko, to przekaz naprawdę sztos! Szacun za playlistę, szacun za posłowie, no i szacun za przeurocze ostatnie zdanie! Masz czytać, czaisz? ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
24-10-2020 o godz 22:38 Justyna Zadarko dodał recenzję:
W przypadku książek Remigiusz Mroza mogę być trochę subiektywna, ponieważ jest moim Mistrzem przez duże M. Jego szerokie spektrum tematów poruszanych w książkach mnie zadziwia, naprawdę niesamowicie szanuję tego autora. Postaram się jednak spojrzeć choć trochę obiektywnym okiem na jego kolejną książkę. Rap. Narkotyki. Bieda. Patologiczne towarzystwo. Rozbita rodzina. Kolejna, oklepana fabuła, możnaby rzec. Nic bardziej mylnego! Jak każda książka R. Mroza, i ta rozpoczyna się dość mocnym początkiem. Z rozdziału na rozdział jest coraz ciekawiej, choć momentami miałam wrażenie, ze pewne wątki ciągnęły się odrobinkę za długo. To przeciąganie miało oczywiście na celu budowanie napięcia, co stuprocentowo się autorowi udało – od książki nie można się oderwać. Tak jak w przypadku innej powieści, Hashtag, i tutaj zakończenie powieści całkowicie nas zwala z nóg. Przynajmniej dla mnie było to nie do przewidzenia i na maksa niespodziewane. Ale może ktoś ma bardziej detyktywistyczny umysł od mojego :-) Na ogromny plus zasługuje połączenie tak skrajnie różnych światów – grzecznej dziewczynki z najlepszymi ocenami i chłopaka - totalnego outsidera, który nie toleruje obych, ma problemy z narkotykami i jest wychowywany przez babcie. Dwa skrajnie różne środowiska, dwa skrajnie różne charaktery, a jednak autorowi udało się je połączyć i stworzyć naprawdę wciągającą opowieść. Rap, opis wczesnych lat dwutysięcznych i połączenie tych dwóch światów jest według mnie próbą (i raczej skuteczną) poszerzenia swojego grona odbiorców i wyjścia do czytelników w zupełnie innym wieku. Nie każdy pamięta, czym jest gadu-gadu, eMule albo o czym rapuje Pezet czy O.S.T.R. Dla pokolenia obecnych 30latków jest to niesamowita podróż do czasów młodości (boli mnie serce, jak to piszę – ja, 29latka...), a dla młodszych odbiorców potwierdzenie, że pewne rzeczy naprawdę istniały. Na pewno jest to świetny zabieg do poszerzenia grona czytelników, jednak w pewnym sensie zamyka również drogę do „starszego” odbiorcy – ciężko jest się wbić w fabułę i wczuć w sytuację bohatera, jeżeli kompletnie nie ma się pojęcia o czym się czyta, albo nigdy nie słyszał kawałków O.S.T.R. (serio?! są takie osoby?!). Dodatkowo, język jakim posługują się bohaterowie nie jest.. najgrzeczniejszy. Liczne przekleństwa dodają książce charakteru i realności, jednak nie każdemu mogą się spodobać. Podsumowując – trzy razy TAK! Polecam, w szczególności w przypadku ochoty na oderwanie się od rzeczywistości; a dla mojego pokolenia – zachęcam do powspominania czasów gimbazy, może wywoła to uśmiech sentymentu na waszych twarzach. Osiedle Rzniw, na jakim żyją bohaterowie, ma swoje ciemne strony, których w zasadzie nikt nie powinien poznać. Ale gdy już uchylisz rąbka tajemnicy i zobaczysz, co tam się dzieje, nie będziesz w stanie się oderwać, dopóki nie poznasz prawdy. Całej prawdy. Joł. P.S. Chyłka is watching you :)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
29-07-2020 o godz 17:30 markietanka dodał recenzję:
Osiedle RZNiW to bardzo specyficzna powieść, zupełnie nie pasująca do oblicza Remigiusza Mroza, jakie znamy z jego książek. Specyficzny klimat nadaje muzyka polskich raperów, która wplata się w fabułę i nadaje powieści niezwykłego klimatu. To samo dotyczy bohaterów, mocno zarysowanych, charakterystycznych blokersów, mówiących i myślących swoim własnym językiem. Przedstawiona młodzież jest mocno zarysowana, charakterystyczna - na ile prawdziwa, to powinni ocenić czytelnicy znający takie klimaty. Ja nie znam i dla mnie jest to bardzo prawdziwie i realnie przedstawione - przemawia do wyobraźni. Na początku trudno było mi się odnaleźć, bo to zupełnie nie moje klimaty, ale wciągnęłam się i dalej poszło samo :) Autor przenosi nas do współczesności i lądujemy na jednym z blokowisk na Osiedlu RZNiW, gdzie młodzież żyje w rytmie rapu, który wytycza ich rytm dnia i wpływa na ich działania. Mamy tutaj dilerów, narkotyki i szkolną rzeczywistość, która nie jest kolorowa i dzieli ludzi. Są kujony i są superludzie. Jednym z przywódców grupy młodzieżowej jest Deso, charakterystyczna postać, niezwykle inteligentny muzyk, piszący znakomite teksty oparte na prawdziwej i niełatwej literaturze, oryginał o silnej osobowości, dilujący narkotyki i przywodzący młodym ludziom wpatrzonym w niego. Jednak nie jest to zła postać, ma on jednak serce, pomaga sąsiadowi gnębionemu przez ojca i angażuje się w odnalezienie zaginionej kujonki, choć nie ma w tym interesu, bo został wciągnięty w sprawę przez przypadkowego smsa. Ten sms o brzmieniu" Boję się. Chyba ktoś za mną idzie" odmienia jego życie, które zaczyna wirować jak karuzela w rytm muzyki.... Pozornie życie wokół toczy się dalej, a Deso z przyjaciółką kujonki wikła się w sprawę prowadząc własne śledztwo, bo w jego mniemaniu policja nic nie robi... Remigiusz Mróz miewa wzloty i upadki, a jego książki są albo znakomite, albo naprawdę słabe. Takie są moje doświadczenia i czasem mam dylemat - sięgać, czy nie. Zwykle jednak sięgam jak tym razem i nie wiem, co mnie czeka. Tym razem było naprawdę dobrze - może Osiedle RZNiW nie wbiło mnie w fotel, ale było naprawdę dobrze, a przede wszystkim oryginalnie. To nie była szybka, oklepana powieść, tylko książka nad którą Mróz musiał naprawdę popracować, aby uzyskać realność i klimat - przeczytałam i na pewno długo będę ją pamiętać. Ciekawa jestem zdania ludzi z tego środowiska - na ile wg nich ta powieść jest prawdziwa :) https://markietanka-mojeksiazki.blogspot.com/2020/07/104-osiedle-rzniw-remigiusz-mroz.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-07-2020 o godz 11:44 Katarzyna Łojek dodał recenzję:
"Osiedle RZNiW" to wczorajsza (15.07) premierowa książka Remigiusza Mroza. To mój ulubiony autor, więc bez wahania kupiłam e-booka. Ale od początku. Głównymi bohaterami są Dyso i Żaba. Są to oczywiście pseudonimy, czyli jeden z elementów ukazujących świat tytułowego osiedla RZNiW. Książka zaczyna się od tego, że główny bohater zasiada na ławie oskarżonych. Przyznaje się do tego, że zabił człowieka, ale czytelnik dowiaduje się tylko tego. Nie wiemy kogo i jak uśmiercił. Wszystko tak naprawdę zaczęło się od zniknięcia Izy, dziewczyny, która chodziła do klasy z naszymi bohaterami. To właśnie ona w dzień zaginięcia napisała do Dysa: "Boję się. Chyba ktoś za mną idzie". Od tego zaczyna się cała historia opisana w tej książce. Nie sposób opisać w pełni treści tej książki. Charakterystyczne dla autora zwroty akcji, elementy zaskoczenia są wszędzie. Czytelnik nie jest w stanie przewidzieć, co wydarzy się na kolejnej stronie. Uwielbiam to w książkach Mroza. Świat osiedla RZNiW zobowiązuje toteż autor postarał się jak najpełniej ukazać slang, jakim posługują się jego mieszkańcy. Przyznam szczerze, że chwilami nie rozumiałam co mówią🤣 Na szczęście, wszystko da się wywnioskować z kontekstu, a ten język świetnie ukazuje klimat całej książki. Osiedle, narkotyki, przestępczość, podejrzane typki (🤣). W książce przeplatają się zwierzenia Dysa i Żaby. To akurat zaleta, bo dzięki temu możemy poznać bohaterów i zobaczyć jak przeplatają się dwa różne światy. Dyso używa języka pełnego wulgaryzmów, ale można mówić, że jego język jest też bardzo barwny. Myślę, że każdy, kto przeczyta się z tym zgodzi🤣🙈 Żaba to dziewczyna z dobrego domu, wzorowa uczennica, która zmienia się właśnie pod wpływem głównego bohatera. Dwa różne światy, a jednak są w stanie sie tolerować, a nawet zaprzyjaźnić. Jeśli chodzi o moją ocenę, jestem zachwycona! Nie do końca podobały mi się niektóre wątki, ale zwroty akcji, elementy zaskoczenia i niektóre wydarzenia przy których otwierałam usta ze zdziwienia są dla mnie jak najbardziej na plus. Uważam, że to bardzo dobra książka. Widać w niej wszystkie te elementy, które uwielbiam w całej twórczości autora. Mróz trzyma poziom! 👏🏻 Jak najbardziej polecam! ❤️ PS. A dodatkowo, wieeelki plus za malutkie nawiązanie do innych książek autora. Kto czytał, ten wie. 🙊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
31-07-2020 o godz 07:50 Katarzyna Moskała-Czernek dodał recenzję:
Blokowisko na osiedlu RZNiW to miejsce, gdzie królują jointy, alkohol i muzyka. Obcy nie są tu mile widziani, a chcąc liczyć się wśród ziomków, musisz żyć zgodnie z ich zasadami. Deso to młody chłopak żyjący w biedzie, wychowywany przez babcię. Pisze teksty, handluje narkotykami i cieszy się uznaniem wśród kolegów. Pewnego dnia dostaje smsa z nieznanego numeru. Ktoś boi się, bo czuje się śledzony. Gdy Deso oddzwania, słyszy tylko trzaski. Następnego dnia dowiaduje się ze zaginęła dziewczyna z jego klasy i to właśnie ona do niego pisała. Nie rozumie dlaczego chciała skontaktować się właśnie z nim, ale postanawia zrobić wszystko, by odnaleźć Izę. Zaczyna działać razem z Wiką - dziewczyną tak inną od tych, z którymi do tej pory się zadawał. Od tej chwili nic nie jest już takie jak było, każda podjęta decyzja ma swoje konsekwencje. Wika poznaje ciemne strony życia na takim osiedlu, a Deso odkrywa bolesną prawdę o swoim życiu. Poszukiwania Izy stają się w końcu walką na smierć i życie. W końcu dochodzi do tragedii, która doprowadza Deso przed oblicze sądu... Cytując Katarzynę Bondę: Remigiusz Mróz „No kur***, tylko ty mogłeś to wymyślić”. Szacun 👍 Czytając „Osiedle RZNiW”, poznajemy kolejną odsłonę pisarstwa Remigiusz Mróz. Od razu zaznaczam, że w niektórych momentach przydaje się Wujek Google, by zrozumieć co autor miał na myśli 😉 Jednak całość zasługuje na uznanie. To niesamowita historia chłopaka, którego życie w biedzie i brak perspektyw na przyszłość, zmusiły do podjęcia pewnych decyzji. I choć niekoniecznie były to dobre wybory, Deso nie wzbudza w nas negatywnych uczuć. Pojawia się raczej zwykłe ludzkie współczucie i złość na wszelką niesprawiedliwość tego świata. Na koniec Remigiusz Mróz szykuje niespodziankę, która u wielu osób wywoła uśmiech na twarzy 😉 #osiedle #blokowisko #osiedle #jointy #rap #fascynacja #bieda #narkotyki #porwanie #deso #ucieczka #poszukiwania #zaginiona #zemsta #prawda #molestowanie #gwałt #pedofilia #strach #porachunki #schizofrenia #przeszłość #wyrok
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
15-07-2020 o godz 15:23 Zaczytana bez pamięci dodał recenzję:
Sięgając po tę książkę, niekoniecznie wiedziałam, z czym będę miała do czynienia. Remigiusz Mróz i hip-hop? To mogło być ryzykowne połączenie, choć autor pokazał, że żadnego tematu w swoich książkach się nie boi. Początek książki nie był dla mnie zbyt lekki. Wiecie, ja nie mam zbyt wiele wspólnego z hip-hopem i życiem na blokowiskach, więc potrzebowałam chwili, by odnaleźć się w tym świecie, później poszło już z górki. Polubiłam głównych bohaterów. Deso swoje za uszami ma, ale jakoś mnie do niego ciągnęło. Wychowywał się w takim, a nie innym środowisku i robił, co mógł, żeby w nim przetrwać. Może i nie pochwalałam każdego jego kroku, dobra, będę szczera, chciałam niemal krzyczeć "chłopcze, ogarnij się", ale i tak pozostawił po sobie miłe wspomnienia. Podobnie było z Wiką. W sumie przypominała mi trochę mnie samą z nastoletnich czasów. Niemal widziałam w niej swoje odbicie. Ta książka była dla mnie sentymentalną podróżą. Pisząc to, zakręcam siwego loka, ale pamiętam rozmowy na GG i aż mi się ciepło na sercu zrobiło, gdy autor poruszył ten wątek. Kilka osób na Instagramie pisało mi, że nie zdecydowało się na lekturę tej książki ze względu na hip-hop, bo to nie są ich klimaty. Czy faktycznie było się czego bać? Moim zdaniem nie. Owszem, słownictwo jest podporządkowane pod to środowisko, ale też nie jest tak, że zwykły czytelnik go nie zrozumie. Nawet takie próchno jak ja to ogarnęło, więc spokojnie :) Były momenty, gdy czułam ciarki na plecach. Chodzi mi zwłaszcza o moment z piwnicą. Kto czytał książkę, będzie wiedział, o co mi chodzi. To był dla mnie trudny do przeczytania fragment. Za to bardzo zaskoczyło mnie zakończenie. Nie spodziewałam się tego i chylę czoła przed autorem. Kopara mi poleciała tak, że Lucyfer spokojnie mógł mi plomby w zębach policzyć. Myślę, że czytelnicy mogą być zaskoczeni, gdy w pewnym momencie pojawi się ktoś, kogo mogą znać. Nie powiem kto, ale doceniam to mrugnięcie okiem do fanów autora.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
4/5
26-10-2020 o godz 18:29 AgaZaczytana dodał recenzję:
Nie ukrywam, że odrobinę odkładałam w czasie lekturę tego tytułu. Sama nie wiem dlaczego. Chyba po prostu coś innego wpadało mi w ręce przez cały ten okres. Jednak w końcu nadeszła ta chwila! Czy warto było czekać? 'Tego dnia nie miałem już zamiaru wracać na lekcje. W drodze na osiedle RZNiW zrozumiałem, że jestem dla tej dziewczyny jedynym ratunkiem.' Deso otrzymuje wiadomość tekstową od koleżanki z klasy, która jest mocno niepokojąca. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że pochodzą z dwóch różnych kręgów towarzyskich. Na drugi dzień okazuje się, że dziewczyna zaginęła. Czy Deso był ostatnią osobą, z którą nawiązała kontakt? I co tak naprawdę się z nią stało? Remigiusz Mróz cofnął czytelnika w czasie do wczesnych lat dwutysięcznych. Z jednej strony mogłam sobie przypomnieć mniej więcej co w tym okresie było modne, a z drugiej bardzo głęboko wejść w środowisko osiedlowych grup. Poznajemy subkulturę, z którą nie każdy miał do czynienia. Autor się postarał. Wczuł się w główną postać i idealnie odwzorował sposób jego myślenia i mówienia. Poznajemy całą subkulturę, od A do Z. Podobało mi się to, że nie tylko wątek kryminalny był tutaj najważniejszy. Całość świetnie ze sobą współgrała, tworząc niebanalny klimat. 'Wszystkie dzieciaki były okrutne, przez co doszłam do wniosku, że przychodzimy na świat z gruntu źli. Dopóki nie nauczymy się empatii i współczucia, pastwienie się nad innymi wydaje nam się czymś przyjemnym.' Jeśli chcecie cofnąć się w czasie i jednocześnie być świadkami kryminalnych poczynań z lat dwutysięcznych to polecam. Ja bawiłam się świetnie, a sama zagadka wciągnęła i trzymała w napięciu. Nie udało mi się jej rozwiązać przed poznaniem zakończenia przez Desa. Autor stworzył świetną historię i jednocześnie podróż w czasie! 'Bo to zupełnie jak z czerwonym samochodem. Jeśli cały czas o nim myślisz, na ulicy dostrzegasz tylko auta w tym kolorze. Z obawami jest identycznie.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-05-2021 o godz 10:12 Urszula Azarewicz dodał recenzję:
Dziś wbiajam do Was z czymś zupełnie innym niż do tej pory 😉 Kto by się spodziewał, że kiedykolwiek sięgnę po kryminał🤔😁 ON- Dariusz Sodkiewicz, lat 17, pseudonim Deso. ONA - Wiktoria Zabska, lat 17, pseudonim Żaba; nie lubi swojego pełnego imienia, woli gdy mówi się na nią Wiki. ON - handlarz narkotyków, zadający się z "typami spod ciemnej gwiazdy", chuligan lubiący rap i nieustannie palący viceroye. ONA - spokojna, poukładana i niestwarzająca problemów dziewczyna, pilna uczennica lubiąca muzykę klasyczną. ON - wychowywany przez babcię; jego matka popełniła samobójstwo odbierając życie również jego siostrze; żyje w skrajnej nędzy. ONA - wychowywana w "normalnej" rodzinie; oczko w głowie swoich rodziców. Dwa różne światy. Dwa przeciwieństwa. Jeden cel - odnaleźć koleżankę z klasy (Izę), która zaginęła. Ostatnią osobą, z którą się kontaktowała był Deso. Napisała wówczas do niego niepokojącą wiadomość - "Boję się. Chyba ktoś za mną idzie". Wszelkie podejrzenia związane ze zniknięciem Izy, spadają na Darka. Wtedy wraz z Żabą, postanawiają "na własną rękę" odnaleźć dziewczynę. Po drodze jednak wciąż napotykają przeszkody, oddalające ich od osiągniecia celu. Na jaw wychodzą nowe fakty i mrożące krew w żyłach wydarzenia, które nie miały prawa ujrzeć światła dziennego. Wciągająca i zupełnie nieprzewidywalna fabuła. Zaskakujące zakończenie i myśl, dlaczego tak szybko dobrnęłam do końca. To moje pierwsze i czuję, że nie ostatnie spotkanie z twórczością @remigiuszmroz 😊 Nigdy nie czytałam tego typu powieści. Jednak gdy przeleciałam wzrokiem po opisie znajdującym się na czwartej stronie okładki wiedziałam, że muszę ją mieć. Byłam gówniarą, kiedy hip-hop był naprawdę "popularny", mimo to niektóre kawałki obiły mi się o uszy (to za sprawą starszego rodzeństwa🙂). Jeśli czujecie klimaty hip-hopowej subkultury to polecam sięgnąć po tę książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-07-2020 o godz 07:54 Katarzyna Moskała-Czernek dodał recenzję:
Blokowisko na osiedlu RZNiW to miejsce, gdzie królują jointy, alkohol i muzyka. Obcy nie są tu mile widziani, a chcąc liczyć się wśród ziomków, musisz żyć zgodnie z ich zasadami. Deso to młody chłopak żyjący w biedzie, wychowywany przez babcię. Pisze teksty, handluje narkotykami i cieszy się uznaniem wśród kolegów. Pewnego dnia dostaje smsa z nieznanego numeru. Ktoś boi się, bo czuje się śledzony. Gdy Deso oddzwania, słyszy tylko trzaski. Następnego dnia dowiaduje się ze zaginęła dziewczyna z jego klasy i to właśnie ona do niego pisała. Nie rozumie dlaczego chciała skontaktować się właśnie z nim, ale postanawia zrobić wszystko, by odnaleźć Izę. Zaczyna działać razem z Wiką - dziewczyną tak inną od tych, z którymi do tej pory się zadawał. Od tej chwili nic nie jest już takie jak było, każda podjęta decyzja ma swoje konsekwencje. Wika poznaje ciemne strony życia na takim osiedlu, a Deso odkrywa bolesną prawdę o swoim życiu. Poszukiwania Izy stają się w końcu walką na smierć i życie. W końcu dochodzi do tragedii, która doprowadza Deso przed oblicze sądu... Cytując Katarzynę Bondę: Remigiusz Mróz „No kur***, tylko ty mogłeś to wymyślić”. Szacun 👍 Czytając „Osiedle RZNiW”, poznajemy kolejną odsłonę pisarstwa Remigiusz Mróz. Od razu zaznaczam, że w niektórych momentach przydaje się Wujek Google, by zrozumieć co autor miał na myśli 😉 Jednak całość zasługuje na uznanie. To niesamowita historia chłopaka, którego życie w biedzie i brak perspektyw na przyszłość, zmusiły do podjęcia pewnych decyzji. I choć niekoniecznie były to dobre wybory, Deso nie wzbudza w nas negatywnych uczuć. Pojawia się raczej zwykłe ludzkie współczucie i złość na wszelką niesprawiedliwość tego świata. Na koniec Remigiusz Mróz szykuje niespodziankę, która u wielu osób wywoła uśmiech na twarzy 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
14-07-2020 o godz 19:40 malgoska dodał recenzję:
Zacznę od szczerego wyznania - nie jestem fanką Mroza, po Osiedle RZNiW sięgnęłam z czystej ciekawości. Po przeczytaniu kilku pierwszych stron, pomyślałam, że będzie średnio, albo i jeszcze gorzej. Może gdybym była w wieku głównego bohatera lepiej odnalazłabym się w tych klimatach. Tak początkowo pomyślałam, co okazało się błędnym myśleniem. Jakie jest osiedle RZNiW? W klimacie początków lat dwutysięcznych z hip hopem w tle. Dwójka bohaterów to siedemnastoletni Darek - młody gniewny i jego rówieśniczka - grzeczna i ułożona Wiktoria. On z biednego domu, wychowany przez babcię, ona - piątkowa uczennica z normalnego domu. Tych dwoje połączyło zagadkowe zniknięcie koleżanki z klasy. Początkowa niechęć do Desa odeszła w siną dal, pomimo ciętego języka, palenia, ćpania i kilku innych rzeczy w gruncie rzeczy szczerze kibicowałam mu w odnalezieniu Izy. Tym bardziej, że poszukiwania od samego początku do łatwych nie należały, a jeżeli dołożymy do tego porachunki miedzy dilerami robi się średnio bezpiecznie. Osiedle RZNiW czyta się szybko, akcja nie zwalania, cały czas dochodzą kolejne przeszkody, którym nastoletni bohaterowie dzielenie stawiają czoła. Choć momentami kiełkowała mi myśl, że dwójka siedemnastolatków w normalnym życiu raczej z czymś takim by sobie nie poradziła, wówczas powtarzałam sobie, u Mroza wszystko jest możliwe. Końcową ocenę książki podniosło jej zakończenie - w moim odczuciu jedyne słuszne i właściwe. Zakończenie, które połączyło wszystkie wątki w zgrabną całość. Nie będę go zdradzać, ale tym finałem Mróz u mnie zapunktował. Osiedle RZNiW generalnie wyszło nieźle, choć przyczepiłabym się do kilku rzeczy, to mimo tego, czyta się je z przyjemnością .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 1
5/5
23-07-2020 o godz 15:07 thrillove dodał recenzję:
Ale to było EKSTRA! We wczesnych latach 2000. jadłam gerberki i bawiłam się figurkami z kinder niespodzianek, więc nie wiem, czy życie na blokowiskach tak wyglądało. Ale Mróz poprzez język oddał taki klimat, że czułam, jakbym stała obok bohaterów i paliła z nimi jointa. A to wszystko za sprawą slangu. Nie ma przerostu formy nad treścią, no i nie było tak, żebym nie czaiła bazy ;P Nie zabraknie także śmiesznych powiedzonek - najbardziej zapadło mi w pamięć ‘co się tak gapisz jak komornik na telewizor’ :D Bohaterowie „Osiedla RZNiW” są praktycznie moimi rówieśnikami, więc pewnie też dlatego bardzo polubiłam tę historię <3 I pomimo upływu parunastu lat, problemy nastolatków nie zmieniły się zbytnio (no może teraz dochodzi jeszcze rozbita szybka w iphonie lub mało lajków na fb). Jedno jest pewne - ta książka zalicza się do mojego top10 2020 Muszę wspomnieć też o tym, że pierwszy raz czytam o swojej imienniczce w roli głównej – świetne uczucie! A do tego bardzo się z nią utożsamiam <3 Cała historia osadzona jest w rytmach hip-hopu, czy też rapu. Raczej nie moje klimaty, ale przesłuchałam playlistę i w ucho wpadło mi „Damy radę”. No i nie można zapominać o specjalnie utworzonym kawałku „Gorzkie żniwa” Vienia -– posłuchajcie. Za mną także pierwszy odcinek audioserialu audioteki (Julia Wieniawa, Antek Królikowski ekstra robota) i bardzo mi się podobał <3 Julia jest po prostu stworzona do roli Żaby, a Antek super wpasował się w buntowniczego Desa. Na pewno znajdą się osoby, którym RZNiWa nie przypadną do gustu, ale zakończenia tej intrygującej historii nikt się nie spodziewa :P Petarda!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
04-08-2020 o godz 10:16 mocksiazek dodał recenzję:
Ach, co to była za książka! Jedyne, czego żałuję, to tego, że tak szybko się skończyła.. Tym razem Remigiusz Mróz zabiera nas na jedno z osiedli, gdzie słucha się rapu, pali jointy i przeklina tak często, że niemal na każdym kroku. Jest to osiedle RZNiW ( spokojnie, w książce pojawia się rozwinięcie tego skrótu). Poznajemy tam Desa, a właściwie Darka Sodkiewicza, oraz jego kumpelę, Żabę, a właściwie Wiktorię Zabską, cichą, spokojną - wydawałoby się, kujonke - którzy usiłują rozwiązać zagadkę zniknięcia ich koleżanki z klasy, Izy. Dziewczyna przed zniknięciem napisała SMS do Desa o treści " Boję się, chyba ktoś za mną idzie". Dlaczego akurat do niego? Gdzie jest i co grozi Izie? Dowiemy się tego razem z bohaterami... Mamy tutaj wszystko, czego dobry kryminał potrzebuje - szybkie zwroty akcji, ciekawa fabuła, bohaterowie, którzy od razu podbijają nasze serca i zakończenie.. Ach, co za zakończenie! Jakby powiedział Deso - takie, że kopara wam opadnie! A pomiędzy tym szkolne znajomości, kluby, miłosne przygody i pewna zagadka dotycząca rodziny samego głównego bohatera... Kocham kryminały i kocham rapsy, ale to już wiecie :) Ale kiedy w grę wchodzi kryminał, przesiąknięty tak dobrą muzą, tak zawikłana zagadka i tak dobre zakończenie, nie mogę się powstrzymać, by go nie połknąć, a potem nie polecić wszystkim wokół :) Cytując klasyka „o rany rany, jesteś, Remku, niepokonany! " :) Polecam gorąco wszystkim ziomalkom i ziomalom, którzy chcą przypomnieć sobie te" złote " początki roku 2000, albo po prostu oderwać się od trosk życia codziennego przy dobrej lekturze..
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
29-08-2020 o godz 13:08 przerwa.na.ksiazke dodał recenzję:
"Osiedle RZNiW" to całkiem inna książka niż do tej pory przyzwyczaił nas autor. Czy na plus czy na minus, to już każdy po przeczytaniu oceni sam. Mi klimat książki odpowiadał, chociaż trochę raził mnie język wypowiedzi Deso. Deso to chłopak z blokowiska, którego wychowuje samotnie babcia. Chodzi (albo i nie) do szkoły, a po szkole tworzy muzę, układa rymy. Pewnego wieczoru dostaje SMS z numeru, którego nie zna. Nieznajoma pisze, że ktoś za nią idzie i się boi. Początkowo Deso myśli, że to żarty jego znajomych. Jednak rano w szkole, dowiaduje się, że zaginęła jego koleżanka z klasy, Iza. Darek jest ostatnią osobą, z którą się kontaktowała. Chłopak nie ma pojęcia dlaczego dziewczyna napisała akurat do niego, bo nie utrzymywali żadnego kontaktu. Mimo to uważa, że grozi jej niebezpieczeństwo i wspólnie z przyjaciółką Izy, Żabą postanawia na własną rękę odszukać dziewczynę. Historię poznajemy z perspektywy Deso oraz Żaby. Prowadzone są również dwie linie czasowe. Równolegle poznajemy kulisy procesu, w którym Deso siedzi na ławie oskarżonych oraz wydarzenia, które do tego doprowadziły. Dużo zwrotów akcji i wciągającą historia sprawiają, że książkę czyta się bardzo szybko. Bardzo fajnie też było powrócić do czasów GG i NK. Mam wrażenie, że to było wieki temu. Zakończenie zaskakuje, a wzmianki o bohaterach z innych powieści Mroza, wywołują uśmiech. Panią obrończynię od razu poznałam. A wy?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
06-11-2020 o godz 12:16 Ilona Wolińska dodał recenzję:
"Ciemno już, zgasły wszystkie światła Ciemno już, noc nadchodzi głucha" Peja Slums Attack Blokowisko na osiedlu RZNiW żyje w rytmie rapu, oddycha dymem z jointów i nie toleruje obcych. W jednym z bloków mieszka Deso, którego wychowuje babcia. Pewnej nocy Deso dostaje smsa z nieznanego numeru: "Boję się. Chyba ktoś za mną idzie". Po jakimś czasie decyduje się zadzwonić na ten numer jednak jedyne co słyszy to trzaski. Na drugi dzień do szkoły przyjeżdża policja. Okazuje się, że jedna z dziewczyn z jego klasy zaginęła. Deso nie wie dlaczego dziewczyna akurat jego prosiła o pomoc ale postanawia na własną rękę dowiedzieć się co takiego stało się z Izą, a pomaga mu w tym jej najbliższa koleżanka Wika. Jak dobrze było przenieść się w czasie i przypomnieć sobie kawałki, których sama słuchałam będąc w liceum. Bardzo podobał mi się klimat tej książki, wczesne lata dwutysięczne, szerokie spodnie, słuchawki w uszach i rytm hiphopu. Nie spodziewałam się, że autor tak dobrze odnajdzie się w klimacie blokowisk. Książka zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Podsumowując, autor zaskoczył mnie swoją wyobraźnią, nic w tej książce nie jest oczywiste a dawka emocji i niesamowite zwroty akcji powodują, że książki nie da się odłożyć, zanim nie poznamy zakończenia. Chapeau bas @remigiuszmroz
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Mróz Remigiusz

Remigiusz Mróz jest autorem kilkudziesięciu książek z wielu gatunków literackich – od thrillerów po science fiction. Do jego najpopularniejszych powieści można zaliczyć kryminały, takie jak np. „Kasacja”, „Zaginięcie” oraz inne książki z serii z Joanną Chyłką w roli bohaterki. Opublikował również kilka książek pod pseudonimem Ove Løgmansbø. Z wykształcenia jest prawnikiem.

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Enklawa Mróz Remigiusz
4.6/5
25,11 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Behawiorysta Mróz Remigiusz
4.3/5
20,95 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Inna Czornyj Max
4.2/5
25,75 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chyłka. Rewizja Mróz Remigiusz
4.9/5
19,95 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Zaginięcie Mróz Remigiusz
4.7/5
11,53 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Rewizja Mróz Remigiusz
4.6/5
9,41 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje Precedens Mróz Remigiusz
4.4/5
21,76 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Umorzenie Mróz Remigiusz
4.5/5
21,76 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Kasacja Mróz Remigiusz
4.4/5
8,74 zł
14,90 zł
strona produktu - rekomendacje W cieniu prawa Mróz Remigiusz
4.4/5
23,42 zł
39,90 zł
strona produktu - rekomendacje Ekstradycja Mróz Remigiusz
4.4/5
23,09 zł
39,90 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.