Opowieść podręcznej (okładka miękka)

Oferta empik.com : 26,88 zł

26,88 zł 39,90 zł (-32%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

asb nad tabami
Atwood Margaret Książki | okładka miękka
26,88 zł
asb nad tabami
Atwood Margaret Książki | okładka miękka
25,43 zł
asb nad tabami
Atwood Margaret Książki | okładka miękka
22,12 zł

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

Wstrząsająca antyutopia o piekle kobiet

Świat jak z najgorszego koszmaru, gdzie reżim i ortodoksja są jedynym prawem. Freda jest Podręczną w Republice Gilead. Może opuszczać dom swojego Komendanta i jego Żony tylko raz dziennie, aby pójść na targ, gdzie wszystkie napisy zostały zastąpione przez obrazki, bo Podręcznym już nie wolno czytać. Co miesiąc musi pokornie leżeć i modlić się, aby jej zarządca ją zapłodnił, bo w czasach malejącego przyrostu naturalnego tylko ciężarne Podręczne mają jakąś wartość.

Ale Freda pamięta jeszcze, choć wydaje sie to nierealne, że kiedyś miała kochającego męża, wychowywali córeczkę, miała pracę, własne pieniądze i mogła mówić. Ale tego świata już nie ma…

ksiazka


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Opowieść podręcznej
Tytuł oryginalny: The Handmaid's Tale
Autor: Atwood Margaret
Tłumaczenie: Uhrynowska Hanasz Zofia, Uhrynowska-Hanasz Zofia
Wydawnictwo: Wielka Litera
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 368
Numer wydania: I
Data premiery: 2017-04-28
Rok wydania: 2017
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 137 x 207 x 30
Indeks: 21147494
 
średnia 4,3
5
182
4
72
3
34
2
13
1
10
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
103 recenzje
5/5
18-06-2017 o godz 18:54 przez: olka0207
Książkę znałam już wcześniej. Zachęcona jednak pojawieniem się świetnego serialu na jej podstawie postanowiłam sobie ją odświeżyć. I muszę przyznać, że czytałam ją po raz wtóry z nieukrywanym przerażeniem, bo przecież wizja kraju gdzie kobiety sprowadza się do roli macic na dwóch nogach to wcale nie tak odległa perspektywa. Świat opisywany przez Margaret Atwood przeraża: pokazuje bowiem jak daleko posunięty fanatyzm jest w stanie wmówić wszystkim dookoła, że istnieją lepsi i gorsi, a obrzydliwe rytuały i przestępstwa popełnia się tu zgodnie z literą prawa i z cytowanymi fragmentami biblii w tle. Tutaj kobiety karane są za to, że są kobietami. Wbrew temu co wielu mówi, opisywana sytuacja traci coraz bardziej znamiona fikcji literackiej - brak poszanowania w stosunku do kobiet nie dotyczy bowiem tylko zacofanych krajów afrykańskich czy miejsc, gdzie dominuje doktryna muzułmańska - powoli w takim kierunku idą ograniczenia praw kobiet również i w naszym kraju. Najpierw wpychanie na siłę do sejmu projektów ustaw całkowicie zakazujących aborcji - na szczęście wyjście ludzi na ulice trochę pohamowało zapędy obecnej władzy, ale obawiam się, że nie na długo. Po drugie - klauzula sumienia, o której jeszcze kilka lat temu nikt by nawet nie pomyślał: czegoś tak poronionego w rozwiniętym kraju dawno nie widziałam - lekarz odmawiający wypisania tabletek antykoncepcyjnych czy aptekarz odmawiający ich wydania, bo kłóci się to z jej/jego osobistymi przekonaniami. Kolejna przykra sprawa, która stała się faktem - tabletka "po" dostępna tylko na receptę. W teorii można ją dostać, w praktyce - państwowo nie ma szans w ciągu jednego dnia dostać się do ginekologa, prywatnie - nie każdego stać, a i tabletka sporo kosztuje. W planach: wypowiedzenie konwencji antyprzemocowej - można będzie "w imię Boże" okładać żonę i dzieci pięściami, bo przecież mamy patriarchat od dawna utrwalany przez kościół i fanatyków prawicowych. Nie wspomnę już o wielu prominentnych politykach partii rządzącej, którzy otwarcie chcieliby eliminować ze społeczeństwa gejów, lesbijki, osoby innego wyznania czy o innym kolorze skóry. A takie Panie Pawłowicz, których w sejmie pełno - a które to wyzywają wyzwolone, inteligentne kobiety bez żadnej żenady od szmat czy dziwek - to wypisz wymaluj personifikacja Ciotki Lydii, pozbawionej skrupułów fanatycznej nadzorczyni Podręcznych, autorki wymyślnych tortur i kobiety, dla której empatia to pojęcie całkowicie nieznane. Warto przeczytać. Jak mówi June (Freda), główna bohaterka ""Nie zbudziliśmy się, gdy dorzynali Kongres. Gdy straszyli terrorystami i zawiesili konstytucję nadal spaliśmy. Mówili, że to tymczasowe. Nic nie zmienia się nagle. W stopniowo podgrzewanej wannie ugotowalibyście się na śmierć..."
Czy ta recenzja była przydatna? 3 0
5/5
24-08-2017 o godz 23:11 przez: monweg
Świat, który stał się piekłem dla kobiet. Margaret Eleanor Atwood, kanadyjska pisarka, poetka i krytyk literacki, aktywistka społeczna i ekologiczna. Zdobywczyni Nagrody Bookera (Ślepy zabójca) w 2000 roku, wymieniana wśród najpoważniejszych kandydatów do literackiej Nagrody Nobla. Wiele lat temu miałam okazję obejrzenia filmu, który mną wstrząsnął. Opowieść Podręcznej, bo o nim mowa, powstał w 1990 roku. Obraz wyreżyserował Volker Schlöndorff, a w rolach głównych wystąpili: Natasha Richardson, Robert Duvall, Faye Dunaway, Aidan Quinn. Było więc tylko kwestią czasu, abym przeczytała powieść na podstawie, której ten film powstał. I tak Opowieść Podręcznej Margaret Atwood trafiła w moje ręce. Przy okazji powieść świetnie się wpisuje w jedno z wyzwań, w którym biorę udział – Książkowa podróż. Opowieść Podręcznej to przerażająca wizja przyszłości, w której kobiety nie mają żadnych praw. Sceną dla opisanych wydarzeń staje się Republika Gileadzka, utworzona w niedalekiej przyszłości na dawnych terenach Stanów Zjednoczonych, przez ultraortodoksyjne siły purytańskie, których celem jest wcielenie w życie nauk z Księgi Rodzaju. Narratorką historii jest Freda, inteligentna, wrażliwa kobieta, a jej opowieść zdecydowanie zaskakuje, chwilami śmieszy, ale najczęściej po prostu przeraża. Zderzamy się z nowym wizerunkiem świata, w którym przyjaźń, miłość, radość, a przede wszystkim zdrowy rozsądek praktycznie nie istnieją, ustępując miejsca posłuszeństwu, powadze, smutkowi i grze pozorów. Kim jest kobieta w świecie stworzonym przez Margaret Atwood? Przedmiotem, rzeczą, egzemplarzem… Samo słowo Podręczna daje do myślenia, bo cóż może być podręczne – pamięć, bagaż, przeglądarka, księgozbiór. Chyba zauważyliście, że przymiotnik ten odnosi się wyłącznie do rzeczy (łatwo dostępny), nigdy do ludzi. W angielskim zaś handmaid oznacza służebnicę, czyli kobietę, która komuś służy. Zapytacie pewnie komu służą Podręczne w tej opowieści? Noc należy do mnie, to mój prywatny czas, mogę z nim robić, co chcę pod warunkiem, że jestem cicho. I że się nie ruszam (…)A więc nie ruszam się, leżę w swoim pokoju, pod gipsowym okiem w suficie, za białymi zasłonami, w pościeli, schludna, jak wszystko dokoła, i wychodzę – z siebie.Wychodzę, bo mam wychodne. Noc to moje wychodne. Ale dokąd mam iść? Kobiety w Republice Gileadu nie znaczą nic, są nikim, a raczej są na równi z krzesłem, łóżkiem, szafą… są rzeczą, którą w każdej chwili można zastąpić kolejnym przedmiotem. Nie posiadają nawet własnych imion, które zostały zastąpione przez inne utworzone od imienia mężczyzny, któremu w danym momencie służą. Jedyną szansą na zbawienie jest zajście w ciążę i urodzenie dziecka. Nieposłuszeństwa są dotkliwie karane, na przykład zesłaniem do pół-legalnego burdelu. Komendanci z Żonami, które często są bezpłodne, znajdują się najwyżej w zwierzchnictwie Gileadu. Posiadają Marty odpowiadające za zajmowanie się domem i Podręczne w czerwonych habitach, ze skrzydłami zakrywającymi twarz. Stojący w hierarchii najniżej mają Gospożony, które sprawują obowiązki wszystkich trzech kobiet. Jak zapewne się domyślacie Podręczna to kobieta płodna, która jest przeznaczona do tego by w obliczu demograficznej zagłady być zapłodnioną przez Komendanta. Patrząc krytycznie staje się cieplarką czy wylęgarką dla potomka notabla. Zapadam się w swoje ciało jak w grzęzawisko, jak w moczary, gdzie tylko ja potrafię wyczuć stały grunt pod nogami. Zdradliwy teren, moje własne terytorium. Jestem jak ziemia, do której przykładam ucho, nasłuchując odgłosów przyszłości. Każde ukłucie, każdy najmniejszy pomruk bólu, wybrzuszenie wzbierającej materii, obrzęk i ubytek tkanki, obecność wydzielin – to wszystko są znaki, rzeczy o których powinnam wiedzieć. Antyutopijna powieść Opowieść Podręcznej została napisana rewelacyjnie, lekko i pięknie, z wyczuciem i smakiem godnym mistrzyni pióra. Napisana niespiesznie i tak też się czyta, ale bez obawy, książka nie jest nużąca, a wręcz trudno się od niej oderwać. Czyta się jednym tchem, jeden wieczór i książka była przeczytana. W momencie gdy ją skończyłam miałam ochotę zacząć czytać od nowa, a to zdarza mi się bardzo rzadko. Przydarzają mi się co jakiś czas książki, do których wiem, że będę wracać. Jestem pewna, że jeszcze nie raz przeczytam powieść Margaret Atwood. Nie jest to książka jakich wiele, pochłania czytelnika i wciąga go w swój świat, nic poza tym nie jest ważne, istnieje tylko ta historia. Opowieść Podręcznej skłania do myślenia, wzbudza cały wachlarz emocji i nie pozwala o sobie zapomnieć. Powieść o zniewoleniu i ubezwłasnowolnieniu drugiego człowieka. Szokująca i niepokojąca. Zdecydowanie polecam, mając nadzieję, że taki świat nie stanie się nigdy naszym udziałem. Nolite te bastardes carborundorm.
Czy ta recenzja była przydatna? 2 0
11-06-2017 o godz 18:24 przez: Kaga
Recenzja również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/06/110-opowiesc-podrecznej-margaret-atwood.html Gdy pojawił się serial o nazwie "Opowieść podręcznej" - żyłam jeszcze w błogiej nieświadomości, że oparty jest na motywach powieści o tym samym tytule. O ja naiwna! Gdzieś w okolicy 6 - może 7 - odcinka dowiedziałam się o książce. I nie czekałam na nic, pożyczyłam sobie (później znajdując PDF u siebie) - i zaczęłam czytać. I przyznaję się bez bicia, że przepadłam, zafascynowana, ale jednocześnie wstrząśnięta. To, co uważałam za serialową fikcję i rewelacyjny pomysł scenarzysty (tylko TROCHĘ mniej odbiegającego od absolutnego idola, czyli Twin Peaks) - okazało się być wersją papierową, wstrząsającą o wiele mocniej... Ona nazywa się Freda. Żyje w Republice Gilead i jest Podręczną. Złamana, odziana w czerwień i biel, jest "nadzieją narodu" - i pozornie żyje w luksusie. W końcu, żyje w domu Komendanta i jego Żony i jej jedynym zadaniem jest urodzić dziecko. Raz dziennie może opuścić dom i wyruszyć na targ po zakupy. Jest pilnowana przez inną Podręczną, a wszelkie napisy zastąpiono obrazkami - Podręczne nie mogą czytać. Raz w miesiącu bierze udział w "rytuale" - czymś podobnym do gwałtu za, o ironio! zgodą i Fredy i Żony Komendanta i samego Komendanta, modląc się, by została zapłodniona. Bo tylko Podręczne będące w ciąży mają jakąkolwiek wartość w tym dziwnym świecie, w którym przyrost naturalny maleje. Ale Freda pamięta swoje poprzednie życie - i żyje w przekonaniu, że gdzieś tam dla niej jest nadzieja. Los jednak lubi kpić z takich osób. Ile Freda musi przecierpieć...? Tylko ona wie. Ona - i my, jej milczący świadkowie tragedii. Gdy sięgałam po tą powieść, wiedziałam, czego mam się spodziewać. Fabuła serialu przygotowała mnie na to, co czekało na mnie w książce. Ale i tak mocno mną wstrząsnęła ta antyutopijna wizja świata. świata, w którym kult ciała, wolność słowa, kolorowe czasopisma, erotyka, książki czy kolory - wszystko to zostaje zakazane i porzucone, a na jego miejsce wchodzą cnoty, cisza, kolory przynależne od roli w społeczeństwie... Straszny świat. I Freda - ta, która żyje na granicy światów, pozornie kobieta złamana, ale jednocześnie płodna, zostaje zmuszona do wcielenia się w rolę Podręcznej. Jej jedynym zadaniem jest bycie zapłodnioną. Tylko zapłodnione, ciężarne Podręczne są czegoś warte - inne są wysyłane do "utylizacji". Co najsmutniejsze, matka Fredy... walczyła o podobny los dla swej córki. Może nie dosłownie, ale ze wspomnień narratorki wynika, że jej matka, podobnie jak wiele innych matek, chciało troski o płodne kobiety. Specjalnej - bowiem świat, w jakim rozgrywa się "Opowieść..." to świat, w którym ciąża jest cudem niezwykłym, a ludzkość stoi na granicy katastrofy. Ale czy na pewno? Dodatkowo dochodzi Republika Gileadu - dziwny, przerażający twór amerykański, który przejął władzę nad Stanami Zjednoczonymi i powoli rozszerza swe wpływy na cały kraj, nękając, tropiąc i mordując wyznawców innej niż katolicka (tak to odebrałam, nie bić) religii. No właśnie - to ważne. Tu wszystko uzależnione jest od religii. Powitanie i odpowiedź, "pranie mózgu" kobietom, pozbawienie ich wszelkich praw i zredukowanie do roli albo "Podręcznej" albo "Żony", albo "Marty" czy "Cory" albo "Gospożony" - czyli tylko do roli pomocy w domu, służącej, tła dla mężczyzny. Bolesny to obraz. Nie wiesz, komu zaufać. Podręczna, która dziś wychodzi z tobą po zakupy, by cię "pilnować" - jutro może zostać zastąpiona. Twarz, którą ledwo widzisz dziś pod skrzydłami chroniącymi twoje lico, jutro może należeć do kogoś innego. najdrobniejsze nieposłuszeństwo jest karane - boleśnie i brutalnie. powieszenie czy lincz - to nic niezwykłego. W pewnym momencie można się przyzwyczaić! Wszak o taki świat wielu niegdyś walczyło... świat bez przemocy, bez erotyki, bez brzydoty... Ale jednocześnie gdzieś tam istnieje czarny rynek, miejsce, w którym niedozwolone jest dozwolone. Burdele, papierosy, alkohol, narkotyki, czasopisma, kosmetyki, książki... tylko trzeba wiedzieć, jak szukać. Gdzie jest granica, za którą można uciec. Przyznaję bez bicia, że wizja Republiki Gilead, obrazu, jaki zaserwowała nam Margaret Atwood - to wizja przerażająca. Zła i zmuszająca do refleksji. Wspomnienia Fredy - te aktualne i te przeszłe - mieszają się z sobą i zatracana jest granica między rzeczywistością. Nie wiemy, w którym momencie kobieta opowiada o tym, jak się jej żyje, a o tym, jak była łamana, co przeżywała, czy jak żyła przed wprowadzeniem tego dziwnego "tworu". Ale to wciąga. Wciąga okrutnie, strasznie i robi się solidną przestroga przed tym, jak mogą zachowywać się radykałowie religijni, jeśli dojdą do władzy... Wizja straszna i przerażająca. Bohaterowie... o bohaterach to mam mieszane uczucia. Freda momentami bowiem mnie denerwowała, miałam wrażenie "lalkowatości" z jej strony, takiej sztuczności i sztywności, ale później dochodziła do mnie całość sytuacji. To, gdzie Freda żyje, w jakim miejscu. Każdy gra tu swoją rolę - niezale
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
13-05-2017 o godz 14:13 przez: Wkp
BYĆ KOBIETĄ „Opowieść Podręcznej” to zdecydowanie opus magnum kanadyjskiej pisarki, słusznie uważanej za jedną z najwybitniejszych współczesnych autorek. Po raz pierwszy opublikowana przed ponad trzydziestoma laty zyskała nie tylko wielką sławę, ale też i równie wielkie uznanie tak czytelników, jak i krytyków. Teraz, za sprawą serialu nakręconego na jej podstawie, pojawiła się kolejna okazja by poznać ten utwór, który powrócił właśnie na księgarskie półki. I warto to zrobić, bo powieść Margaret Atwood to ambitna, poruszająca i przerażając wizja niegościnnej dla kobiet przyszłości, nie pozbawiona jednak minusów. Być kobietą w Republice Gilead znaczy mniej więcej tyle, co być przedmiotem codziennego użytku. Freda jest Podręczną, a to oznacza, że praktycznie nie ma żadnych praw. Nie może czytać, myśleć, patrzeć ludziom w oczy, z domu swojego Komendanta może wyjść tylko raz dziennie, a i to tylko po zakupy. Zasłania ciało, zasłania twarz… bardziej egzystuje, niż żyje, a jej egzystencja sprowadza się do tego, że póki pozostaje szansa na zajście w ciążę, jest dla niej nadzieja na przetrwanie. Wciąż jednak pamięta o swoim życiu sprzed obecnych czasów, o mężu, córce, pracy, wolności, chce to zachować, wierzy, że coś może się zmienić, ale na to nie ma przecież najmniejszych szans… Chociaż „Opowieść Podręcznej” zdobyła m.in. Arthur C. Clarke Award, a także nominację do Nebuli, dość krzywdzącym byłoby zaliczenie jej do powieści fantastycznych. Gatunek ten bowiem, mimo ambitnych korzeni, przede wszystkim kojarzony jest z lekką, prostą rozrywką, co nijak ma się do niniejszego tytułu. Owszem, trudno jest nie zauważyć tutaj elementów science fiction czy speculative fiction, przede wszystkim jednak powieść reprezentuje dystopijną satyrę, w której mieszają się poglądy feministyczne, polityka religia, wojsko, tematy społeczne i obyczajowe. Jest to więc dzieło zaangażowane, co cieszy, gorzej jest z faktem, że „Pamięć podręcznej” służy feministkom (choć trudno nazwać ją do końca dziełem feministycznym) do manifestowania ich przekonań proaborcyjnych. Fakt ten przeraża równie mocno, jak powieściowe uprzedmiotowienie kobiety – jak można bowiem zabić dziecko (nikt myślący nie nazwie tego inaczej, oszukiwanie się nic tu nie da, co najwyżej obnaży hipokryzję takiej osoby) nigdy nie zrozumiem. Atwood jako osoba mądra i inteligenta, która w innych powieściach nie wkraczała na podobny grunt, wykazuje się tu niekonsekwencją poglądów, a szkoda. Dobrze jednak, że „Opowieść Podręcznej” traktuje przede wszystkim o czymś innym. O władzy totalnej, jej mechanizmach i przerażającym zniewoleniu jednostki. Jednostki, nie tylko kobiet, bo nie one jedyne są tu pokrzywdzone. Powieść staje się na tym polu odbiciem sytuacji w krajach arabskich, co pozostaje tematem mocno aktualnym. Fundamentalizm i segregacja, zniewolenie i odczłowieczenie – co ciekawe wszystko to staje w opozycji z wszelkimi proaborcyjnymi poglądami, które przecież segregują płody i odbierają im ich prawa. Przypadek? Sprzeczność? Dobrze, że powieść da się jednak odczytywać na wielu różnych polach. Pod względem stylu „Podręczna…” to powieść znakomicie napisana, wysmakowana literacko i ukazująca świadomość autorki odnośnie własnych pisarskich możliwości. Przy okazji to także dziecko swoich czasów, również (a raczej przede wszystkim) pod względem treści. Chuck Palahniuk miał rację mówiąc, że konserwatywna władza rodzi liberalne trendy – podobnie liberalna zwraca ludzi w stronę konserwatywnych poglądów. Zawsze potrzebujemy ojca, przeciw któremu możemy się buntować, Atwood tą powieścią dała upust swojemu buntowi. W konsekwencji pozwoliła się też ponieść emocjom, ale i tak stworzyła intrygujący i skłaniający do myślenia utwór. Warto po niego sięgnąć, warto pochylić się i przeanalizować – z tym zgodzić, przeciw tamtemu zbuntować. Wyrobić własne zdanie. I posłuchać przestrogi , bo to, co spotyka Podręczną może spotkać każdego z nas, zależy z której strony powieje wiatr fundamentalizmu. Bo na podstawowym, odartym z detali poziomie „Opowieść podręcznej” to nic innego, jak wariacja na temat „Procesu” Kafki, z tym, że nie ograniczona jak on do jednej tylko osoby.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
19-03-2018 o godz 21:03 przez: Piotr
"Lepiej" nigdy nie znaczy lepiej dla wszystkich. Zawsze dla niektórych jest gorzej. Kiedy Margaret Atwood wydawała swoją antyutopię "Opowieść podręcznej", nie śniło mi się nawet, że będę się zajmował tego typu literaturą. W ogóle nic mi się nie śniło, ponieważ dopiero się urodziłem... Trzydzieści parę lat później okazuje się, że powieść o Podręcznych, czyli kobietach płodnych wykorzystywanych do przymusowego rodzenia dzieci, jest nadal tak aktualna. Bohaterką historii jest Freda, która jako jedna z nielicznych płodnych kobiet jest Podręczną w Republice Gilead. Może opuszczać dom swojego Komendanta i jego Żony tylko raz dziennie, aby pójść na targ, gdzie wszystkie napisy zostały zastąpione przez obrazki, bo Podręcznym już nie wolno czytać. Co miesiąc musi pokornie leżeć i modlić się, aby jej zarządca ją zapłodnił, bo w czasach malejącego przyrostu naturalnego tylko ciężarne Podręczne mają jakąś wartość. Koszmar kobiet opisany przez Atwood wydaje się być nierealny, a jednak poraża czytelnika i chwyta za gardło. Czytając książkę ma się ochotę rozerwać na strzępy oprawców, bo trudno ich inaczej nazwać, zniewolonych kobiet. Są to mężczyźni, a także kobiety, którym wydaje się, że są lepsi, a droga, którą wybrali jest jedynie słuszna. Nie pozwalają innym o sobie decydować, a kobiety sprowadzają do roli klaczy rozpłodowych, które powinny się cieszyć, że zostały wybrane do tak zaszczytnej roli. Pachnie znajomo? Prezentowany świat jest nieudanym eksperymentem i pokazuje, co może się wydarzyć, gdy ekstremizmy dojdą do głosu. Krok po kroku zabierane swobody, mogą kiedyś przynieść nam w świat, w którym jedni ludzie gardzą drugimi i robią z nimi, co chcą, tylko dlatego, że ci chcą żyć po swojemu i mają inne zdanie. Dramat kobiet zaprezentowany w powieści polega też na tym, że większość z nich pamięta swoje wcześniejsze życie, w którym cieszyły się wraz z rodzinami swobodami obywatelskimi i wolnością wyboru. Jednak do tego świata nie ma już dla nich powrotu. Czytelnik bezradnie śledzi, to co dzieje się z kobietami, ale i z mężczyznami w tym wypranym z miłości świecie. Dla nich jest już za późno, ale może my, czytelnicy, wyniesiemy z tej lektury jakąś lekcję. Tego sobie i Wam właśnie życzę. @czestoczytam
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
27-11-2018 o godz 16:22 przez: Anonim
Wiele osób zainteresowanych serialem na pewno trafi prędzej lub później na tę książkę. Tym bardziej cieszy fakt, że autorzy serialu nie zdecydowali się na dokładną ekranizację tylko mocno uwspółcześnili opowieść (nomen omen). Co do samej powieści - to moje pierwsze zetknięcie z prozą Atwood i nie mogę nie zgodzić się z innymi opiniami, że książka, którą napisała jest przerażająco aktualna. Oczywiście nie w sensie dosłownym, ale nastroje światopoglądowe są niebezpiecznie zbliżone do realiów książki i "skrajnieją" w podobnym kierunku. Niestety tego typu dystopie nas niczego nie uczą. Książki tworzone przez autorów takich jak Orwell czy Atwood właśnie, zamiast przestrogą, stają się instrukcją obsługi. Mimo wszystko warto je jednak uczyć, nawet jeśli jako społeczeństwo idziemy w nieciekawym kierunku, to nawet kilka jednostek myślących inaczej jest sukcesem. Pewne jest to, że tego typu światy powinny istnieć tylko na papierze, a naszym obowiązkiem jest o to zadbać. Polecam - jako ciekawą wizję, jako dobrze napisaną powieść i jako przestrogę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
15-08-2019 o godz 18:49 przez: Joanna
Pomiędzy moimi ukochanymi thrillerami psychologicznymi postanowiłam sięgnąć po coś z innego gatunku. Książka opowiada historie kobiet ubezwłasnowolnionych, walczących o przeżycie w czasie wojny. Są zmuszane do całkowitego odrzucenia wczesniejszego szczęśliwego życia, a największą szansę aby nie zginąć daje im urodzenie dziecka. Nie ważne z kim, nie ważne że są zmuszane do okropnosci... pozostaje im tylko nadzieja i wspomnienia, że kiedyś było lepiej. Nie do końca polubiłam się z tą książką.. momentami po prostu strasznie się ciągnęła, za dużo opisów, za dużo powrotów do przeszlosci. Jednak wiem że ta pozycja ma swoich wielkich fanów, dlatego dałam jej szanse i przeczytałam do końca. Nie zawiodłam się na szczęście i dlatego polecam wam tę historię 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
15-03-2019 o godz 12:00 przez: Anonim
Trudna, ciężka powieść, jednocześnie wciągająca i przerażająca. Wizje, które przedstawia Margaret Atwood wydają się być niemożliwe, nieludzkie i nierzeczywiste a tak naprawdę mogą się wydarzyć. W niektórych krajach już się w zasadzie dzieją, kobiety traktowane są przedmiotowo przez mężczyzn, którzy na swoje potrzeby interpretują religijne zapisy i wprowadzają swoje rządy. Ciężko sobie wyobrazić takie zniewolenie. Najgorsze w tej historii jest to, że kobiety traktują w ten sposób inne kobiety i nie widzą w tym nic złego. To, że mężczyźni probowali i próbują zniewalać płeć przeciwną, jest znane od wieków. Ale, że jedna kobieta może zrobić krzywdę drugiej z taką premedytacją i tak pogardliwie ją traktować... Pozycja obowiązkowa.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
4/5
25-05-2017 o godz 21:27 przez: Nerw Słowa
Niesamowita w wyrazie i treści, genialna pod względem literackim. Antyutopijna opowieść o społeczeństwie, w którym wygrały przymus, narzucanie światopoglądu i wiara, że jedni są gorsi od drugich. Atwood świetnie obserwuje swoje otoczenie, po czym z zachowań, które sami możemy zaobserwować na każdym kroku, konstruuje pewien koncept, który dzisiaj - mniej więcej 40 lat po pierwszym wydaniu tej historii - staje się (paradoksalnie?) jeszcze bardziej aktualny. Dla mnie: arcydzieło. A po nieco dłuższą recenzję zapraszam na Nerw Słowa: http://nerwslowa.blogspot.com/2017/05/ksiazka-wciaz-moze-bardziej-aktualna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
2/5
15-08-2017 o godz 19:30 przez: marteczka_
Już dawno tak nie dłużyła mi się żadna książka. Przereklamowana, nudna, pełna opisów ktòre nic nie wnoszą do opowieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
12-05-2017 o godz 13:32 przez: Magdalena Bakowicz
Kompletnie sie zawiodlam koncowka. Jak juz zaczynalo sie robic ciekawie to sie skonczylo...
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
21-01-2019 o godz 16:23 przez: maciej maciejewski
Bardzo dobra książka poruszająca niezmiernie ważną tematykę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
04-02-2020 o godz 19:24 przez: monweg
Świat, który stał się piekłem dla kobiet. Margaret Eleanor Atwood, kanadyjska pisarka, poetka i krytyk literacki, aktywistka społeczna i ekologiczna. Zdobywczyni Nagrody Bookera (Ślepy zabójca) w 2000 roku, wymieniana wśród najpoważniejszych kandydatów do literackiej Nagrody Nobla. Wiele lat temu miałam okazję obejrzenia filmu, który mną wstrząsnął. Opowieść Podręcznej, bo o nim mowa, powstał w 1990 roku. Obraz wyreżyserował Volker Schlöndorff, a w rolach głównych wystąpili: Natasha Richardson, Robert Duvall, Faye Dunaway, Aidan Quinn. Było więc tylko kwestią czasu, abym przeczytała powieść na podstawie, której ten film powstał. I tak Opowieść Podręcznej Margaret Atwood trafiła w moje ręce. Przy okazji powieść świetnie się wpisuje w jedno z wyzwań, w którym biorę udział – Książkowa podróż. Opowieść Podręcznej to przerażająca wizja przyszłości, w której kobiety nie mają żadnych praw. Sceną dla opisanych wydarzeń staje się Republika Gileadzka, utworzona w niedalekiej przyszłości na dawnych terenach Stanów Zjednoczonych, przez ultraortodoksyjne siły purytańskie, których celem jest wcielenie w życie nauk z Księgi Rodzaju. Narratorką historii jest Freda, inteligentna, wrażliwa kobieta, a jej opowieść zdecydowanie zaskakuje, chwilami śmieszy, ale najczęściej po prostu przeraża. Zderzamy się z nowym wizerunkiem świata, w którym przyjaźń, miłość, radość, a przede wszystkim zdrowy rozsądek praktycznie nie istnieją, ustępując miejsca posłuszeństwu, powadze, smutkowi i grze pozorów. Kim jest kobieta w świecie stworzonym przez Margaret Atwood? Przedmiotem, rzeczą, egzemplarzem… Samo słowo Podręczna daje do myślenia, bo cóż może być podręczne – pamięć, bagaż, przeglądarka, księgozbiór. Chyba zauważyliście, że przymiotnik ten odnosi się wyłącznie do rzeczy (łatwo dostępny), nigdy do ludzi. W angielskim zaś handmaid oznacza służebnicę, czyli kobietę, która komuś służy. Zapytacie pewnie komu służą Podręczne w tej opowieści? Noc należy do mnie, to mój prywatny czas, mogę z nim robić, co chcę pod warunkiem, że jestem cicho. I że się nie ruszam (…)A więc nie ruszam się, leżę w swoim pokoju, pod gipsowym okiem w suficie, za białymi zasłonami, w pościeli, schludna, jak wszystko dokoła, i wychodzę – z siebie.Wychodzę, bo mam wychodne. Noc to moje wychodne. Ale dokąd mam iść? Kobiety w Republice Gileadu nie znaczą nic, są nikim, a raczej są na równi z krzesłem, łóżkiem, szafą… są rzeczą, którą w każdej chwili można zastąpić kolejnym przedmiotem. Nie posiadają nawet własnych imion, które zostały zastąpione przez inne utworzone od imienia mężczyzny, któremu w danym momencie służą. Jedyną szansą na zbawienie jest zajście w ciążę i urodzenie dziecka. Nieposłuszeństwa są dotkliwie karane, na przykład zesłaniem do pół-legalnego burdelu. Komendanci z Żonami, które często są bezpłodne, znajdują się najwyżej w zwierzchnictwie Gileadu. Posiadają Marty odpowiadające za zajmowanie się domem i Podręczne w czerwonych habitach, ze skrzydłami zakrywającymi twarz. Stojący w hierarchii najniżej mają Gospożony, które sprawują obowiązki wszystkich trzech kobiet. Jak zapewne się domyślacie Podręczna to kobieta płodna, która jest przeznaczona do tego by w obliczu demograficznej zagłady być zapłodnioną przez Komendanta. Patrząc krytycznie staje się cieplarką czy wylęgarką dla potomka notabla. Zapadam się w swoje ciało jak w grzęzawisko, jak w moczary, gdzie tylko ja potrafię wyczuć stały grunt pod nogami. Zdradliwy teren, moje własne terytorium. Jestem jak ziemia, do której przykładam ucho, nasłuchując odgłosów przyszłości. Każde ukłucie, każdy najmniejszy pomruk bólu, wybrzuszenie wzbierającej materii, obrzęk i ubytek tkanki, obecność wydzielin – to wszystko są znaki, rzeczy o których powinnam wiedzieć. Antyutopijna powieść Opowieść Podręcznej została napisana rewelacyjnie, lekko i pięknie, z wyczuciem i smakiem godnym mistrzyni pióra. Napisana niespiesznie i tak też się czyta, ale bez obawy, książka nie jest nużąca, a wręcz trudno się od niej oderwać. Czyta się jednym tchem, jeden wieczór i książka była przeczytana. W momencie gdy ją skończyłam miałam ochotę zacząć czytać od nowa, a to zdarza mi się bardzo rzadko. Przydarzają mi się co jakiś czas książki, do których wiem, że będę wracać. Jestem pewna, że jeszcze nie raz przeczytam powieść Margaret Atwood. Nie jest to książka jakich wiele, pochłania czytelnika i wciąga go w swój świat, nic poza tym nie jest ważne, istnieje tylko ta historia. Opowieść Podręcznej skłania do myślenia, wzbudza cały wachlarz emocji i nie pozwala o sobie zapomnieć. Powieść o zniewoleniu i ubezwłasnowolnieniu drugiego człowieka. Szokująca i niepokojąca. Zdecydowanie polecam, mając nadzieję, że taki świat nie stanie się nigdy naszym udziałem. Nolite te bastardes carborundorm.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-04-2020 o godz 17:31 przez: bookoholik27
Chyba nie ma osoby, która choć raz nie słyszała o "Opowieści Podręcznej". Jest już zaliczana do klasyki literatury, a na jej podstawie powstał serial, który przysporzył jej popularności, co bardzo mnie cieszy. Uważam, że tę historię powinno poznać jak najwięcej dojrzałych ludzi, którzy zrozumieją przesłanie jakie ze sobą niesie. Minęło ponad 30 lat od pierwszego wydania, którego oryginalny tytuł brzmi "The Handmaind's Tale" a pisarka napisała kolejną książkę osadzoną w tym świecie - "The Testaments". Wydarzenie to skłoniło polskie wydawnictwo -Wielka Litera - do odświeżenia szaty graficznej 1 tomu, który ponownie ukazał się wraz z premierą "Testamentów". Dzięki temu w końcu dorwałem "Opowieść Podręcznej" i ani trochę nie żałuję, że po nią sięgnąłem. Już tera zaznaczę, jest warta Waszej uwagi! Powieść osadzona została w Gileadzie - fikcyjnym kraju. Tak przynajmniej początkowo się wydawało. Kobiety z dnia na dzień pozbawione zostają jakichkolwiek praw. Zabronione zostają wyjazdy poza granicę państwa, pieniądze przestają stanowić walutę przetargową, władzę przejmują mężczyźni. Następnym krokiem jest pozbycie się wszystkich rzeczy mogących przypominać dawne czasy. Wszystko po to, by przywrócić prawidłowy ład świata, w mniemaniu mężczyzn. To oni są powodem cierpienia kobiet. Żyją jednak zgodnie z głoszoną religią, traktując ją jako usprawiedliwienie wszystkich swoich działań. W świecie w którym rządzi reżim i ortodoksja podręczne zmuszane są do rodzenia dzieci dla komendantów i ich żon. Same posiadały kiedyś własne życie, po którym zostały tylko wspomnienia. Koniecznie musicie poznać historię jednej z nich. Tak jak już wspominałem - świat ten tylko częściowo wydaje się być fikcyjny. Autorka ukazała wizję przyszłości, która może być bliżej nas niż nam się wydaje. Przyszłości, w której fundamenty moralne stanowi namiastka dzisiejszych czasów. Pisarka podważa racjonalność naszego funkcjonowania, pokazuje nam jak cieszyć się z rzeczy, które teraz mogą wydawać nam się błahe. Czy obecny świat nie wywiera na nas presji, zmuszając nas do "zakładania masek" kryjących nasze uczucia? Czy ubiór nie świadczy o naszej przynależności do danej klasy społecznej? Chyba pora zastanowić się czy nie przyszedł czas na zmiany w naszym życiu. Przeszłość jest bardzo ważnym elementem powieści. Autorka przeplata wspomnienia głównej bohaterki oraz jej obecne zdarzenia. To właśnie przeszłość jest "maszyną napędową" dla kobiet. Wspomnienia dają im siłę i wiarę w lepsze jutro. Z upływem stron coraz lepiej poznajemy Podręczną i emocje, które nią kierują. Pomimo, że wszystkie Podręczne muszą ubierać się tak samo, każda jest zupełnie inna. Każda niesie własny bagaż doświadczeń, które ją ukształtował. Główna bohaterka pomimo chwil zwątpienia wierzy, że uda jej się wrócić do rodziny którą kiedyś miała. Jaka jest rola książek? Według mnie mają one wzbudzać emocje i zmieniać coś w naszym życiu. Nie czytam literatury pięknej, dlatego ocena ta nie będzie miarodajna względem innych powieści z tego gatunku. Oceniam ją przez pryzmat książek, które ja przeczytałem. Ta pozycja zdecydowanie pokazała mi, że każde chwile wnoszą coś do naszego życia. W danym momencie nie zdajemy sobie jeszcze sprawy, że w przyszłości mogą one wydawać nam się miłymi wspomnieniami, dlatego cieszmy się każdą chwilą. Co czeka nas w przyszłość - czy będzie lepiej, czy gorzej? Tego nie wiemy. Nie stójmy jednak w miejscu zamartwiając się o sprawy nieistotne. Jak pokazuje zakończenie, są rzeczy o których nigdy się nie dowiemy, ale to nic nie szkodzi. Na sam koniec zastanówcie się, czy świat aby na pewno zmierza w dobrym kierunku?
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-09-2017 o godz 18:02 przez: Daria Kr
Freda to Podręczna w Republice Gilead. Kobieta może opuszczać dom swojego Komendanta i jego żony tylko raz dziennie. Wychodzi wtedy na targ, gdzie nie ma już żadnych napisów - zostały one zastąpione przez obrazki, aby Podręczne nie mogły czytać, zabroniono im tego. Kobieta musi pokornie leżeć i modlić się, aby zarządca ją zapłodnił - dzieje się to raz w miesiącu. Przyrost naturalny jest malejący, więc Podręczna która jest w ciąży ma większą wartość. Freda pamięta jeszcze czasy, gdy miała męża, wychowywali dziecko, miała normalną pracę, swobodę, jednak ten świat jakby już zniknął... "Opowieść podręcznej" to chyba jedna z bardziej kontrowersyjnych książek... porusza ona bardzo trudny temat. To powieść o zniewoleniu, odebraniu tożsamości, chęci przetrwania. Czas w którym kobiety były traktowane jak przedmioty, stworzone tylko do rodzenia dzieci. Seks nie służy przyjemności, a jedynie powiększeniu liczby ludności, zapewnienia Komendantom dzieci, których ich żony nie mogą im dać. Podręczne nie mają prawdziwych imion, na zakupy chodzą parami i nie mogą decydować same o sobie. Autorka przedstawiła nam naprawdę złożoną historię, która nie należy do tych przepełnionych akcją, a do tych, które zwalają nas z nóg, przedstawiają nam zupełnie inne oblicze świata, rzeczywistość, która nas przeraża. Główna bohaterka mimo iż żyje teraz jako Podręczna, wciąż pamięta swoje życie, zanim znalazła się w takiej sytuacji. Ta książka szokuje i wydaje mi się, że wiele osób powinno po nią sięgnąć, odkryć jej trochę ponury, surowy klimat. To książka, która niektóre osoby może zszokować, oburzyć. Przedstawia bowiem piekło, jakie przeżywają Podręczne, ukazuje jak wygląda życie Komendantów, Mart, Gospożon... każdy ma swoje zadania, jedni mają jeszcze jakieś prawa, niektórzy są już tylko ciałem do rodzenia dzieci. Niestety jest coś, co mi się nie spodobało. Książka dotyczy bardzo poważnych kwestii, czuć to bardzo dobrze... autorka zaciekawia nas podając nam kolejne fakty z życia Podręcznych, jednak w mojej głowie pojawiały się w trakcie czytania pewne pytania, na które mimo wszystko nie uzyskałam odpowiedzi. Trochę słabo zostało przedstawione to, w jakich czasach rozgrywa się akcja książki, wydaje mi się, że autorka mogła trochę więcej stron poświęcić na kwestie polityczne, na sytuację w kraju, ustrój, a dopiero później przejść do opisu życia tych ludzi. Przez to, że nie wszystko zostało dobrze objaśnione, osoba która nigdy wcześniej nie spotkała się z tym tematem, może czuć lekkie zagubienie, chcieć wiedzieć więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
04-02-2020 o godz 10:17 przez: Iwona Nocoń
Muszę przyznać się do tego, że bardzo długo zwlekałam z przeczytaniem tej książki. Mówiąc szczerze nie przekonywał mnie opis. Czy moje obawy były słuszne? Freda jest Podręczną w Republice Gilead. Może opuszczać dom swojego Komendanta i jego Żony tylko raz dziennie, aby pójść na targ, gdzie wszystkie napisy zostały zastąpione przez obrazki, bo Podręcznym już nie wolno czytać. Co miesiąc musi pokornie leżeć i modlić się, aby jej zarządca ją zapłodnił, bo w czasach malejącego przyrostu naturalnego tylko ciężarne Podręczne mają jakąś wartość. Ale Freda pamięta jeszcze, choć wydaje się to nierealne, że kiedyś miała kochającego męża, wychowywali córeczkę, miała pracę, własne pieniądze i mogła mówić. Ale tego świata już nie ma…{opis wydawcy}. Wybaczcie mi moje pójście na łatwiznę, ale nie potrafiłam opowiedzieć swoimi słowami o tym, co przeczytałam. Nie wiem, z czego to wynika, ale gdyby nie opis, recenzja serialu, zwiastun, definicja słowa podręczna nie wiedziałabym o czym czytam. Naprawdę. Pierwszy raz coś takiego mi się przytrafia. Nie wiem jak na to zareagować. Mimo, iż rozumiem przeczytany tekst, to nie dociera do mnie jego sens. Mam wrażenie, że ta książka była o wszystkim i o niczym. Dotykała ważnego tematu społecznego, jednocześnie przybliżając go zbyt ogólnikowo. Jestem zmieszana, jest mi trochę wstyd, że temat, który z racji tego, że jestem kobietą powinien na mnie oddziaływać, zszokować moją osobę, zostawił mnie obojętnym na historię głównej bohaterki i jej koleżanek. Mogę oczywiście zrzucić winę na sposób podania, ale to byłoby pójście na łatwiznę. Może to ze mną coś jest nie tak. Z wielkim żalem oceniam tę książkę 4/10. ,,Zmoczony brzeg szklanki wydaje dźwięk, gdy przejechać po nim palcem. I tak się właśnie czuję: jak dźwięk dobywamy ze szkła. Czuje się jak pojęcie „rozbić”. Chcę, by ktoś przy mnie był''. ,,Żadnej nadziei. Wiem, gdzie i kim jestem, i jaki jest dzień. To są testy, a ich wynik mówi, że jestem przy zdrowych zmysłach. Zdrowe zmysły to cenny skarb; oszczędzam je, jak kiedyś ludzie oszczędzali pieniądze. Odkłada na później, żebym ich miała dość, gdy przyjdzie czas''.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
22-02-2021 o godz 22:32 przez: Bookedparadise
"Opowieść Podręcznej" to niepokojąca opowieść o świecie, w którym życie jest koszmarem dla każdej kobiety. Chociaż znałam już tą historię z serialu, książka wciąż zrobiła na mnie wrażenie. Czytanie ma jednak inną moc, wszystko wygląda inaczej gdy poznajemy wszystkie wewnętrzne spory, odczucia i myśli bohatera. Historia Fredy, Podręcznej w domu komendanta, jest wstrząsająca. Strasznie czyta się o kobietach tak bardzo ubezwłasnowolnionych, jak stało się to w Gilead. Freda miała kiedyś życie, wolność, pracę i kochającego męża, a teraz nie ma nic. Nawet czytanie dla niej, dla kobiety, jest nielegalne. Musi spełnić swoją rolę dla społeczeństwa i modlić się o to by zaszła w ciążę, by jej komendant ją zapłodnił, bo tylko po to tam jest. To jej jedyna funkcja - rodzenie dzieci. Poza tym ma być cicho, ma być niewidoczna. Ciężko pisać o tej historii. Samo wyobrażenie sobie odebrania praw do pracy i zakaz czytania brzmią strasznie, ale cała reszta? To grosze niż najstraszniejsze horrory. A jednak te kobiety zostały zmuszone do takiego życia i pozbawione wszelkiego wyboru. Sztuczna, rygorystyczna i brutalna, oparta na religii filozofia patriarchatu. Mimo wcześniejszej znajomości serialu, lektura wciąż wprawiła mnie w niepokój i bardzo mnie wciągnęła. Trudno tu powiedzieć, że mi się podobała, wydaje się to nie na miejscu, ale zdecydowanie bardzo zaangażowała. Prawdą jest, że serial rozwinął wiele wątków tutaj tylko ledwo napomkniętych, jednak dostęp do głowy głównej bohaterki uwięzionej w tym reżimie nadrabia to wszystko, a fabuła zaciekawia. Autorka powoli odkrywa przed czytelnikiem tajniki tego świata, długo utrzymuje w niewiedzy, ciekawości i niepewności, tak że chce się tylko czytać dalej. Myślę, że to książka którą każdy powinien przeczytać. Otwiera ona oczy na to jak wiele mamy i ile można by stracić, oraz jak ważna jest wolność, którą posiadamy. Jednak zostawia w człowieku pewien niepokój, gdy pomyśli się o tym jak szybko i niepozornie zaczęły się zmiany w opisanym tam świecie, aż nagle nie było odwrotu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
17-02-2020 o godz 13:44 przez: Natalia Woźnicka
Główną bohaterką powieści jest Freda, nie jest to jednak jej imię, ponieważ posiadanie własnego imienia w Republice Gileadu jest surowo zabronione. Freda jest Podręczą Komendanta i jego Żony Sereny Joy. Jako Poręczna raz w miesiącu musi odbywać stosunek płciowy z Komendantem w obecności jego Żony. W inne dni wolno jej wychodzić z domu na zakupy, jednak wyłącznie w obecności innej podręcznej. W "Opowieści podręcznej" nie możemy spodziewać się nagłych zwrotów akcji. Przebieg powieści jest raczej powolny, pełen rozbudowanych opisów, wewnętrznych rozmyślań głównej bohaterki. Narracja pierwszoosobowa pozwala nam się dokładniej wczuć w rzeczywistość, w której żyje Freda. Podczas swojej opowieści często powraca do wydarzeń, które miały miejsce zanim powstała Republika. Wspomina wtedy czasy kiedy jeszcze miała córkę, męża, matkę i najlepszą przyjaciółkę... Ponieważ w realiach, w jakich żyje, została już całkiem sama. Po książkę sięgnęłam zachęcona licznymi pozytywnymi opiniami oraz perspektywą obejrzenia serialu nakręconego na podstawie powieści. Mówiąc kolokwialnie, dosłownie pochłonęłam ją w dwa wieczory i długo nie potrafiłam się po niej otrząsnąć. Na pewno nie jest to lektura, która miałaby nam dostarczyć rozrywki, moim zdaniem właśnie to odróżnia ją od innych dzieł z gatunku science fiction. Historia przedstawiona w powieści jest przepełniona smutkiem, bezradnością, prawie namacalnym bólem, co czyni ją tak niesamowicie nieprawdopodobną, że aż niepokojąco możliwą do zrealizowania. Ma ona za zadanie zmusić nas do zastanowienia się nad otaczającym nas światem, i chociaż historia ta została napisana ponad trzydzieści lat temu, to tak jak dzieła Georga Orwella, zawsze będą niepokojąco aktualne. Moim zdaniem książka ta należy do tych pozycji, które każdy z nas powinien w życiu przeczytać i polecam ją każdemu, kto ma ochotę oraz czas na dłuższą chwilę refleksji. Obyśmy nigdy nie byli zmuszeni do życia w takiej rzeczywistości.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-05-2018 o godz 13:01 przez: kida22
Margaret Atwood stworzyła bardzo realistyczną wizję przyszłości. Momentami miałam wrażenie, że ten świat mnie otacza, a ja gdzieś za winkla go oglądam. Świat o którym czytałam był tak przerażający i brutalny, że przez pewnien czas nie oglądałam informacji z kraju i z świata, bojąc się co mogę usłyszeć. Ta brutalność o której napomknięłam nie jest, taką brutalnością o jakiej czasami czytamy w kryminałach i thrillerach. Brutalność jaką przedstawia nam Atwood jest to wizja "ogołocenie" kobiet z ich wartości emocjonalnej i światopoglądowej. Lektura pokazuje nam jak szybko i w bardzo łatwy sposób kobieta, może stać się przedmiotem stworzonym tylko do jednego celu. W tej powieści nie znajdziemy pojęć takich jak: miłość, zaufanie, macierzyństwo. Świat Atwood to fanatyczny powrót do biblijnych wydarzeń, gdzie kobietą przysługiwało tylko jedno prawo: Prawo wydania na świat potomka. Freda, podręczna którą poznajem jest bardzo silna, co naprawdę nie jest łatwe. Mimo wielu zakazów i nakazów potrafi odnaleźć w swojej pamięci te dobre i radosne dni z przed życia poprzedniego. W żadniej powieści nie znalazłam tak doskonale wykreowanej osoby, obdartej z ludzkich uczuć, pragnień. Freda mimo wszystko wierzy w jakieś lepsze jutro. Wojna nie polega na fizycznym pokazaniu siły i męskości. "Opowieść podręcznej" to doskonały przykład na antelnatrywny świat w czasie wojny, widziany oczami ofiar.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-05-2020 o godz 18:22 przez: Natalia Sączek
Pierwszy raz do czynienia z „Opowieścią Podręcznej” miałam oglądając znany szerszemu gronu serial telewizyjny. Muszę przyznać, że fabuła już wtedy mocno mnie zaskoczyła. Po jego zakończeniu stwierdziłam, że muszę koniecznie przeczytać książkę. Historia głównej bohaterki – Fredy jest niezwykła. Niektóre z wydarzeń opisywanych w książce wydają się wręcz nieprawdopodobne, a jednak… Akcja rozgrywa się w niedalekiej przyszłości, w Republice Gileadzkiej. Nastaje czas, w którym kobiety straciły jakiekolwiek znaczenie w społeczeństwie. Freda zostaje oddzielona od swojego męża i córki. Schwytano ją podczas gdy próbowała uciec do Kanady. Została ona wysłana do obozu dla podręcznych. Po przeszkoleniu natomiast trafia do domu Komendanta Freda oraz jego żony. Para nie może mieć potomstwa w swoim związku małżeńskim, dlatego też zostaje im przydzielona główna bohaterka. Cała fabuła jest naprawdę interesująca i daje wiele do myślenia. Przede wszystkim historia samej Fredy wywiera dość mocny wpływ na uczucia względem tej książki. Z każdą następną stroną chce się więcej i więcej… Serial był dobry. Nawet bardzo. Jednak książka… fantastyczna. 😊 Z całego serca polecam „Opowieść Podręcznej” Margaret Antwood. Dawno nie czytałam tak intrygującej powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: Atwood Margaret

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Kalimera. Grecka kuchnia radości Sturis Dionisios
4.8/5
42,00 zł
59,90 zł
35,94 zł
Inne z tego wydawnictwa Wykluczeni Domosławski Artur
5/5
22,61 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wiele demonów Pilch Jerzy
5/5
25,48 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pulverkopf Pasewicz Edward
5/5
25,48 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Grand Wiśniewski Janusz L.
5/5
32,16 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Bracia Burgess Strout Elizabeth
5/5
33,71 zł
36,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Moc truchleje Głowacki Janusz
5/5
34,36 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego