Świat Verity. Tom 1. Okrutna pieśń (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 38,99 zł

Cena empik.com:
38,99 zł
Cena mój empik:
27,93 zł
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt u dostawcy
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Pierwszy tom bestsellerowej amerykańskiej serii "Świat Verity". Autorka głośnych "Odcieni magii" powraca w wielkim stylu!

Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta – miasta, gdzie z przemocy zaczęły rodzić się prawdziwe potwory. Kate chciałaby dorównywać bezwzględnością ojcu, który pozwala potworom wałęsać się po ulicach, a ludziom każe płacić za ochronę. August chciałby być człowiekiem, mieć dobre serce i odgrywać większą rolę w obronie niewinnych przed potworami – niestety sam jest jednym z nich. Może ukraść duszę, wygrywając pieśń na swoich skrzypcach. Jednak Kate odkrywa jego tajemnicę…

"Okrutna pieśń" wciągnie cię w świat pełen tajemnic i niepokojący wir postapokaliptycznej walki o przetrwanie. W mrocznym urban fantasy dwoje młodych ludzi musi wybrać, czy chcą zostać dobrymi czy złymi bohaterami – przyjaciółmi czy wrogami . A stawką jest przyszłość ich rodzinnego miasta.

ksiazka
Tytuł: Świat Verity. Tom 1. Okrutna pieśń
Seria: Świat Verity
Autor: Schwab Victoria
Tłumaczenie: Agnieszka Brodzik
Wydawnictwo: Czwarta strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-01-17
Forma: książka
Indeks: 23132696
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,5
5
21
4
12
3
1
2
0
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
35 recenzji
31-07-2018 o godz 14:33 Agnesja dodał recenzję:
Victoria Schwab zasłynęła już swoją serią „Odcienie magii”, której, przyznać muszę, jeszcze nie czytałam. Jeszcze większym hitem okazała się dylogia „Świat Verity” rozpoczynająca się książką pt. „Okrutna pieśń”. O tej serii słyszałam dosłownie same pozytywy, postanowiłam jednak podejść do lektury z dystansem, aby znów nie czuć się zawiedziona czymś, co widzę na każdym kroku i to w otoczeniu zachwytów i serduszek. I na szczęście nie zawiodłam się. Tak naprawdę najlepiej, aby przed przystąpieniem do czytania wiedzieć o fabule jak najmniej. Pozostańmy przy tym, że mamy powieść postapokaliptyczną, której akcja ma miejsce w podziemnym mieście. Żyją tam prawdziwe potwory zrodzone z przemocy, a ojciec Kate pozwala im się wałęsać po ulicach. Ludziom zaś każe płacić sobie za ochronę. Kate chce być równie bezwzględna co jej ojciec. I jest jeszcze August, potwór, który chce zostać dobrym człowiekiem. Oboje stają po dwóch stronach barykady, ale gdy na jaw wyjdą pewne sekrety, wszystko może się zmienić. Książka zachwyca przede wszystkim konceptem fabularnym. Mamy tutaj dobry materiał na refleksję na temat człowieczeństwa, co czyni z nas ludzi dobrych, a co „potworów”. Świat Verity nie jest czarno-biały, ma wiele ocieni szarości, jest mroczny i niejednoznaczny. Odwołuje się do zemsty, przemocy i wojny, ale nie przekracza granicy dobrego smaku. To sprawia, że lektura jest odpowiednia nie tylko dla młodzieży, ale także szansę zachwycić dorosłego odbiorcę. Świat przedstawiony w książce jest miłą odmianą od przesłodzonych powieści, czasem zbyt banalnych i aspirujących do sztucznego moralitetu. „Okrutna pieśń” daje pole do własnych przemyśleń, osobistych refleksji tak, że każdy osobiście przeżyje historię Kate i Augusta. Odniosłam wrażenie, że książka nie obfituje w wartką akcję i to nie jest też cel tej opowieści. Autorka postawiła na nowy pomysł na wykreowanie świata oraz na ciekawe postacie. Ciężko oderwać się od lektury i to chyba przez klimat, który jak macki otacza czytelnika i ciężko się z nich wyrwać. Mrok, dwuznaczność, niebanalność i zagadki sprawiają, że kartki przewracają się w bardzo szybkim tempie, chociaż sama historia nie jest wielce zaskakująca, akcja nie pędzi na łeb, na szyję. Jedyne, do czego się przyczepię to wiele niedopowiedzeń i luk w kreacji świata, zabrakło więcej informacji. Mam jednak nadzieję, że drugi tom wyjaśni nieco więcej. „Okrutna pieśń” to jedna z lepszych książek dla starszej młodzieży i dla dorosłych. Pod świetnie wykreowanym, przerażającym światem, znajdujemy symbolikę dotyczącą zła, jakie w historii człowiek wyrządził drugiemu człowiekowi. Ta opowieść na długo ze mną pozostanie i już nie mogę się doczekać lektury drugiego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-07-2018 o godz 21:53 Zaczytanna dodał recenzję:
Kate Harter i August Flynn, to następcy przywódców podzielonego miasta, w którym z przemocy zaczęły rodzić się potwory. Kate przez cały czas próbuje udowodnić swojemu ojcu, że jest równie silna i bezwzględna jak on. August chce być dobrym człowiekiem, chce bronić niewinnych przed potworami, choć sam jest jednym z nich. Jego bronią są skrzypce, za pomocą których wygrywa melodie kradnące dusze. Czy w tym niezwykłym, złym świecie Kate i August rozpętają wojnę i będą walczyć przeciwko sobie, czy też może coś ich połączy? Stawka jest wysoka, a dwoje młodych ludzi będzie musiało podjąć wiele trudnych decyzji. Szczerze, nie pamiętam już, kiedy ostatnio czytałam coś z tego gatunku, więc musiało to być bardzo dawno temu. I może szkoda, ponieważ była to bardzo fajna, czytelnicza przygoda. Buntowniczą Kate polubiłam od samego początku. August, jak na potwora w ludzkiej skórze, nawet takiego, który chce wbrew swojej naturze być dobrym, okazał się mega ciepłą kluchą 😉 Mimo wszystko uważam, że bohaterowie zostali świetne wykreowani, a klimat i sama historia intryguje i wciąga. Autorka zabiera nas w mroczny świat fantasy, który nie okazał się dla mnie nudnym, czy męczącym. Z przyjemnością pochłaniałam kolejne rozdziały, ciekawa co też dalej się wydarzy. Myślę, że ta powieść może się spodobać wielu osobom, którym nawet przez myśl nie przeszło, żeby sięgnąć po książki z tego gatunku. Ja osobiście szczerze polecam 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-07-2018 o godz 10:40 Anonim dodał recenzję:
Kate Harker jest córką, zastępczynią Calluma Harkera - przywódcy północnej części Prawdziwości, miasta, w którym potwory narodziły się z przemocy, bólu zadanego innym. Kate chciałaby być taka jak jej ojciec; bezwzględna, podchodząca do wszystkiego z zimną krwią. W Prawdziwości Harkera potwory wałęsają się po ulicach, a ludzie muszą płacić za swoją ochronę. August Flynn to następca przywódcy południowej części Prawdziwości - Henry'ego Flynna. Chciałby być człowiekiem, który ma dobre serce i może odgrywać dużą rolę w ochronie niewinnych przed potworami - niestety on jest jednym z trzech Sunajów. Potrafi zabrać czyjąś duszę grając swoją pieśń na skrzypcach. W pewnym momencie drogi Kate i Augusta się ze sobą spotykają. Co się stanie, gdy Kate odkryje kim naprawdę jest następca Flynna? O "Okrutnej Pieśni" słyszałam głównie pozytywne opinie. Internet dosłownie huczał premierą tej książki. Ale czy na pewno zasługuje na tak duży szum? Moje pierwsze spotkanie z tą autorką uważam za bardzo dobre! Książka napisana jest przyjemnym językiem, zawiera wiele opisów, przez co ułatwia czytelnikowi wyobrażenie sobie świata przedstawionego. Victoria Schwab złamała schematy i stworzyła coś naprawdę wyjątkowego. Akcja jest dynamiczna, przez co trudno oderwać się od tej powieści. Historia przedstawiona jest z dwóch perspektyw - Augusta i Kate, a bohaterowie są świetnie wykreowani. Dodatkowo piękne wydanie tej książki zachęca do przeczytania samo w sobie. Na pewno sięgnę po drugi tom 'Świata Verity' :) Więcej recenzji: www.instagram.com/wiktoriareads
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-07-2018 o godz 19:39 light.shine dodał recenzję:
Tytuł: "Okrutna Pieśń" Autor: Viktoria Schwab Wydawnictwo: Czwarta Strona • Niedawno udało mi się przeczytać #okrutnapieśń od @czwartastrona i szczerze mówiąc jestem zachwycona tą książką. Okładka jest piekna, a opis ciekawy. Widziałam różne opinie te pozytywne, negatywne jak i mieszane. Ja zaliczam się do tej pierwszej grupy. Bohaterów bardzo polubiłam i często zaskakiwali mnie swoim zachowaniem czy postawą. Nie nudziłam się ani trochę, wręcz ciężko było mi się od niej oderwać. Książkę czytało się przyjemnie i szybko. • Jednak i ta cudowna książka miała swój minus, a mianowicie chodzi o interpunkcje i ortografie. Rozumiem, że może się zdarzyć błąd czy dwa, ale niestety tutaj było tego owiele więcej. Zdarzało się nawet, że brakowało myślników przy dialogach przez co czytało się kilku krotnie tę samą linijkę by zrozumieć sens. • Mimo wszystko książkę oceniam 4,5/5
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-07-2018 o godz 19:45 patrycjaxshadow dodał recenzję:
"Okrutna Pieśń" to coś w końcu świeżego na rynku wydawniczym dla młodzieży z gatunku fantastyki. Nie chodzi tu o same potwory, ale o stosunek, jaki ma do nich autorka. Jak potrafi je przedstawić czytelnikowi przy ukazując najgorszą stronę człowieczeństwa. Głównym plusem tej książki jest to, że autorka traktuje poważnie swojego czytelnika. To nie jest łatwa książka, ponieważ stawia wiele pytań na które nie można jednoznacznie odpowiedzieć. Swoją formą "Okrutna Pieśń" przypomina w pewnych aspektach "Dżumę", co nie jest niczym dziwnym i złym, ponieważ porusza trochę podobną tematykę, co klasyk Alberta Camusa. Bardzo polecam tę książkę! W tej książce nie spotka się słabych i nudnych bohaterów. ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-07-2018 o godz 19:18 Dominika Jachimowska dodał recenzję:
Kate Harker i August Flynn to następcy przywódców dwóch części podzielonego miasta. Kiedy na ulicę wypełzają zrodzone z przemocy potwory, ludzie zdolni są zrobić wszystko, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo. Kate pragnie zostać doceniona przez swojego bezwzględnego ojca, który obejmuje ochroną mieszkańców na tyle bogatych, aby gotowi byli mu zapłacić. Dziewczyna nie pozwala sobie ani na chwilę słabości, która w tak niebezpiecznym miejscu jak świat Verity mogłaby zostać natychmiast wykorzystana. Choć głęboko w jej sercu króluje wrażliwość, skrzętnie ukrywa ją pod maską obojętności i pogardy. August Flynn chciałby być człowiekiem i odgrywać większą rolę w działaniach organizacji swojego ojca, zajmującej się obroną niewinnych przed potworami. Niestety, August sam jest jednym z nich – owianych przerażającą sławą Sulejów, którzy za pomocą muzyki potrafią wywabić duszę grzesznika i odebrać mu ją raz na zawsze. Los łączy tą dwójkę bohaterów, jednak wokół nich aż roi się od niedopowiedzeń i sekretów. Co się stanie, gdy oby dwoje odrzucą tajemnicę i ujrzą prawdę o sobie? Nazwisko Victorii Schwab przed oczami przelatywało mi już nie raz, a w ostatnim czasie przytrafiało się to nawet częściej. Jeszcze przed jej poprzednią książką, Mroczniejszym odcieniem magii, który od dawna widnieje na mojej liście ‘do przeczytania’, w moje ręce trafiła nowsza powieść tej autorki, teraz owiana już niemałą sławą – Okrutna pieśń. Nasłuchałam się o niej wiele, czy to z filmów na Youtube, czy to z recenzji pisanych, więc pewne oczekiwania co do tej lektury zdążyły wokół mnie narosnąć. Kiedy w końcu rozpoczęłam czytanie, ogromnie obawiałam się rozczarowania i w myślach błagałam autorkę, aby zaskoczyła mnie i przekonała mnie do siebie, tak jak uczyniła to z milionami innych czytelników. Czy moje prośby zostały wysłuchane? Mamy do czynienia z dwoma antagonistami – Henrym Flynnem rządzącym południową częścią miasta oraz Calumem Harkerem sprawującym kontrolę nad jego północnym terytorium. Polityka prowadzona przez obu dowódców różni się między sobą diametralnie: podczas gdy Harker jest zwolennikiem utrzymywania autorytetu i silnej władzy za pomocą przemocy i wymierzania kar śmiertelnych, Flynn pozostawia swoim mieszkańcom większą swobodę. Stosunki między Północą i Południem stają się coraz bardziej napięte, a przed otwartym konfliktem powstrzymuje obie strony tylko kruchy układ zawarty przed laty. Kate Harker, córka Caluma, i August Flynn, podopieczny Henry’ego, spotykają się po raz pierwszy w bardzo przyziemnych okolicznościach – w szkolnej rzeczywistości Akademii Colton. August zjawia się tam z misją do wykonania. Misją, o której nikt nie powinien się dowiedzieć, Kate w szczególności. Zresztą chłopak skrywa wiele tajemnic, które, gdyby wyszły na światło dzienne, pozbawiłyby go szansy przebywania pomiędzy ludźmi. Świat Verity pełen jest potworów. Corsaje, Malchaje oraz Sunaje powstawały wszędzie tam, gdzie miejsce miała przemoc – czy to zbrodnia mniejszego kalibru, czy też morderstwo z premedytacją. Zrodzone z ciemności monstra sieją postrach wśród ludzi, którzy próbują chronić się przed nimi na różne sposoby: stanowczo nie należy wyprawiać się samotnie na nocną przechadzkę po ulicach miasta, nie zabrawszy ze sobą metalowej plakietki odstraszającej demony i zapewniającej względne bezpieczeństwo. Każdy potwór posiada swoje cechy charakterystyczne, własne metody działania i odbierania ofiarom życia. Sunaje, najbardziej tajemnicze spośród nich, wykorzystują pieśń wygrywaną na jednym z instrumentów muzycznych, aby ukraść ludzką duszę. Na samym początku czytania Okrutnej pieśni nijak nie potrafiłam się w tą lekturę wgryźć. Doceniałam wykreowany z wyjątkową dawką pomysłowości i oryginalności świat, fascynowały mnie postacie potworów – w szczególności Sunajów – i zachwycałam się motywem muzyki, wykorzystywanej w dosyć okrutny sposób przez książkowe monstra. Wizja Sunaja, do którego, w momencie gdy zaczyna wygrywać pierwsze takty swojej pieśni, ludzie zaczynają bezmyślnie podążać niczym ćmy do źródła światła, wydaje mi się magiczna – mimo tego, że taka niemoc w momencie śmierci jest przerażająca. Miałam jednak problemy z zaangażowaniem się w pełni w tą historię i – jak przekonałam się później – nie opuściły mnie one aż do końca. Akcja książki płynie swoim rytmem i nie zawsze był to rytm zgodny z moim własnym. Początkowo dziwnym wydawało mi się to, że w tak nierzeczywistym świecie, pełnym nadprzyrodzonych zjawisk, potworów kroczących po ulicach i nienawiści dzielącej miasto, wciąż jest miejsce na tak zwyczajną rzecz jak szkoła. Nie ukrywam jednak, że przyjęłam pojawienie się tego motywu z dużym zadowoleniem, ponieważ uwielbiam czytać o życiu szkolnym, nawet w fantastycznym uniwersum pełnym demonów i zła. Ogromny plus należy się Victorii Schwab również za to, że – uwaga! – Okrutna pieśń jest wolna od wątku romantycznego! Uwierzycie w to? Ciąg dalszy: booksofsouls.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
07-07-2018 o godz 22:14 Anonim dodał recenzję:
"Dobry i zły to bezwartościowe słowa. Potworów nie interesują intencje czy ideały (...). Południe było pogrążone w chaosie. Na Północy panował porządek. Okupiony krwią i strachem, lecz nadal porządek." "Okrutna Pieśń" jest pierwszym tomem bestsellerowej serii z gatunku urban fantasy Victorii Schwab. Autorka przedstawia nam nieco odmienny świat. Akcja dzieje się w dawnych Stanach Zjednoczonych - Mieście Prawdy, z czego połowę (oprócz ludzi) zajmują dwa gatunki potworów - Corsaje i Malchajowie, na których czele stoi Callum Harker. Drugą połowę zajmuje trzeci i zarazem ostatni gatunek potworów mający wygląd człowieka - Sunajowie, za których odpowiada Henry Flynn. Potwory rodzą się z różnego rodzaju przestępstw, przemocy, zabójstw. Kate Harker jest zbuntowaną nastolatką, córką Calluma, która większość swojego życia spędza w szkołach z internatem. Dziewczyna chce udowodnić ojcu, że jest godna nazwiska, które nosi. Ma pewien plan, który chce wcielić w życie. August Flynn jest jednym z Sunajów, potworem o ludzkim wyglądzie. "Chłopak" żywi się duszami grzeszników, przyciągając ich do siebie grając na skrzypcach. August brzydzi się swojego gatunku, chciałby być człowiekiem, bronić niewinnych przed potworami. Pewnego dnia ścieżki Kate i Augusta łączą się. Rodzi się między nimi przyjaźń. Ale co zrobi Kate, gdy odkryje kim naprawdę jest August? Pierwszy tom serii "Świat Verity" jest pierwszą książką Schwab, jaką miałam okazję przeczytać. Czy się zawiodłam? Nie, jednak spodziewałam się po tej książce czegoś odrobinę lepszego. Sam pomysł na tę historię jest naprawdę dobry. Jednak brakowało mi obszerniejszych opisów nowego dla mnie świata. Mam wrażenie, że autorka rzuciła czytelnika na głęboką wodę. Jeśli chodzi o mnie, za dużo informacji jak na pierwszy raz. Brakowało mi elementów zaskoczenia. Udało mi się przewidzieć, kto tu jest dobry, a kto zły, przez co cała historia okazała się dla mnie odrobinę nudna. Jednak zaintrygował mnie przedstawiony przez autorkę świat. Polubiłam głównych bohaterów, zżyłam się z nimi. Podobało mi się to, że autorka nie zrobiła z tej książki love story. Między Kate a Augustem rodzi się piękna przyjaźń, co dla mnie jest ogromnym plusem, nawet jeśli w kolejnych tomach zrodzi się z tego, coś więcej (o ile, bo tego nie wiem:)). Mimo kilku minusów na pewno sięgnę po kolejny tom serii. Jestem ciekawa dalszych losów nietypowej pary przyjaciół. Tym bardziej, że pierwszy tom zakończył się dość intrygująco. Czy polecam? Oczywiście! Dla fanów fantasy to naprawdę kawał dobrej historii :). "W jednej chwili nie istniałem, by pojawić się w następnej. Każdego dnia boję się, że równie nagle zniknę."
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-07-2018 o godz 13:06 Milowebooks dodał recenzję:
Kate Harker, dziewczyna, która chce uchodzić w oczach innych za bezuczuciowego potwora i rządzić miastem. August Flynn, potwór, który boi się własnej natury i pragnie być człowiekiem. W świecie, w którym potwory rodzą się z ludzkiego bólu i okrutności, Kate i August chcąc wykorzystać siebie nawzajem, wpadną w kłopoty i odkryją rzeczy, które nie miały zostać odkryte. Nie od dziś mówi się, że prawda często boli, a rzeczywistość może okazać się okrutna. - Kiedyś,w niepamiętnych czasach, przeczytałam 26 stron tej książki. Ostatnio do niej wróciłam i przeczytałam w 3 godziny. Mroczny klimat świata, który został wykreowany przez autorkę, jest niesamowicie wciągający. Bohaterowie są naprawdę żywi i sprawiają, że z gorącym sercem czytam ich perypetie. Pomysł na fabułę jest świetny i ma w sobie to COŚ. Dlaczego jednak czegoś mi tutaj brakowało? Przyznam sama, że nie mam pojęcia. Wszystko powinno być niesamowite i na ocenę 6/5, a jednak tak nie jest. Bardzo trudno to opisać, ale brakowało mi czegoś, co sprawiłoby, żebym od razu chwyciła za 2 tom. Odniosłam wrażenie, że cała ta historia nie została dopracowana i wykorzystana w pełni. Możliwości miała ogromne, a jednak... Mimo wszystko, to i tak jedna z lepszych książek, które przeczytałam w tym roku. Więcej moich krótkich recenzji znajdziesz tutaj: https://www.instagram.com/milowebooks/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
20-05-2018 o godz 14:54 redgirlbooks dodał recenzję:
"Monstra, monstra, małe duże Przyjdą Ci odebrać życie. Corsaj, Corsaj, zęby, szpony, Potnie, pożre na surowo. Malchaj, Malchaj, blady, chudy, Wyssie krew, aż będziesz suchy. Sunaj, Sunaj, czarnooki, Pieśń zanuci, porwie duszę. Monstra, monstra, małe duże Przyjdą Ci odebrać życie". Kate Harker najbardziej na świecie pragnie udowodnić ojcu swoją wartość. Chce być taka jak on: bezwzględna, groźna i władcza. Z kolei August Flynn chciałby być prawdziwym człowiekiem oraz móc chronić ludzkość przed potworami. Niestety Flynn jest jednym z nich - Sunajem, który zgarnia dusze grzeszników. Kate i August żyją w Prawdziwości, która po sześcioletniej wojnie terytorialnej, w wyniku ustalonego rozejmu zostaje podzielona na dwie części. W północnym mieście Prawdy rządzi Hektor, który gromadzi potwory, a ludziom każe płacić za ochronę. W południowej części władzę mają Flynnowie, którzy starają się powstrzymać zło i przemoc, w wyniku których powstają potwory. Pewnego dnia August zostaje wysłany do Akademii Coltona, w której uczyć ma się również Kate. Chłopak ma śledzić dziewczynę, gdyż rozejm pomiędzy obiema połówkami miasta grozi zerwaniu, a ona jest jedyną osobą, na której może zależeć Hektorowi. Jak długo chłopak ukryje prawdę o sobie? Czy będzie zmuszony wykorzystać Kate w zagrywkach pomiędzy obydwoma przywódcami? Kiedy tylko zobaczyłam, że ta książka ma u nas zostać wydana, koniecznie chciałam ją mieć. Jednak, kiedy ją miałam to albo nie miałam okazji, by zacząć ją czytać albo zwyczajnie brakowało mi chęci. Tak więc, kiedy już zaczęłam, wiedziałam, że nie tak łatwo będzie się od niej oderwać. Autorka krok po kroku wprowadza nas w świat Prawdziwości, jej zasady, prawa i sytuację. Nie bombarduje nas od razu tymi informacjami, dostajemy je, co jakiś czas w małych dawkach. Powoli odkrywa przed nami fascynujący świat, w którym nie brak barwnym opisów, przez co łatwiej nam jest go sobie wyobrazić. Również postacie zostały świetnie wykreowane. Są wyraziste, każde z nich ma swoje wady zalety i z pewnością potrafią wybić się na tle fabuły. Kate z pozoru wydaje się być twarda, niebezpieczna i niczego się nie boi. Jednak momentami wyziera z niej zagubiona nastolatka, której brakuje miłości i uwagi ojca. August to również ciekawa postać. Myślicie, że Potwory są złe? Otóż nie. August nienawidzi siebie oraz tym kim jest. Chciałby być prawdziwym człowiekiem, a nie Potworem, który żyje w ludzkiej skorupie. Jest dobry, miły oraz skory do pomocy. Nie ocenia innych z góry. "Okrutna pieśń" jest dopracowana, pod każdym względem jeśli chodzi o wykreowany świat, postacie i akcję. Autorka pokazuje nam, że zło, które powodujemy rodzi Potwory, ale to jak to zrozumiemy zależy od nas. W tej książce nic nie jest czarno białe - niekiedy to ludzir mają w sobie potwora. Autorka stworzyła historię, gdzie nie brak odwagi, brutalności, niebezpieczeństwa, ale istnieje tu również przyjażń, miłość i lojalność. Czego można chcieć więcej? Myślę, że tylko kolejnej części.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
28-04-2018 o godz 11:31 Kasia Fołta dodał recenzję:
„Chciałeś się czuć jak człowiek, prawda? Nie ma znaczenia, kim jesteś. Życie boli.” Jesteś człowiekiem czy potworem? Potworem czy człowiekiem? Nie da się jednoznacznie powiedzieć, gdyż każdy z nas kryje w sobie potwora, który ujawnia się w najmniej spodziewanym momencie. Bohaterowie książki – Kate i August, pochodzą z różnych światów. Dziewczyna jest człowiekiem. Chłopak – potworem. Obydwoje pragną zupełnie odmiennych rzeczy dla swoich gatunków. August, chce być bardziej ludzki. Nie chce wojny, zła i przemocy. Pragnie, aby było więcej miłości, szczęścia i bezpieczeństwa. Natomiast Kate, pragnie dorównać swojemu ojcu, który jest okrutnym i bezwzględnym przywódcą. Obydwoje muszą zadać sobie pytanie, po której stronie staną w nieuchronnej wojnie. Czy świat potworów aż tak bardzo różni się od świata ludzkiego? Czy może warto zjednoczyć siły, aby zbudować lepszy i bezpieczniejszy świat? Na te odpowiedzi, będą musieli odpowiedzieć bohaterowie. Jest to historia, która pokazuje najciemniejsze zakamarki duszy. Ukazuje, że pod płaszczykiem człowieczeństwa w każdym z nas kryje się tyle samo dobra co zła. Nie ważne czy urodziłeś się jako człowiek, czy powstałeś jako potwór. To Twoje czyny, decydują o tym co zwycięży w Twoim działaniu. Nie jest to kolejna głupia i pusta młodzieżówka, którą się przeczyta raz i zapomina się o niej. Pozostaje na długo w pamięci, a Ty musisz wybrać po której stronie jesteś – tej dobrej czy złej. Victoria Schwab, wykreowała postaci silne, odważne, dążące do celu. Chcą one zmienić świat, przeżywają w pewnym rodzaju przemianę na kartach powieści. Nie są jednakowe, przeźroczyste, tylko ukazują wszystkie swoje cechy i potrafią przyznać się do swoich błędów. Oprócz wyrazistych głównych bohaterów, mamy całą plejadę bardzo dobrze stworzonych postaci drugoplanowych. Nikt tutaj nie jest nijaki. Nie da się pominąć żadnej postaci, gdyż każda ma swoje ogromne znaczenie w tej historii. Z niecierpliwością czekam na kontynuację tej historii. Mam nadzieję, że będę równie zachwyconą drugim i ostatnim tomem, co pierwszym.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
16-04-2018 o godz 17:33 mojabooktopia dodał recenzję:
Wyobraźcie sobie, że nagle każdy Wasz uczynek ma swoje konsekwencje. Nie na zasadzie, jaka funkcjonuje dotychczas, że prędzej czy później się doigramy, czy też dosięgnie nas karma. Wyobraźcie sobie, że konsekwencja staje się bytem materialnym. Realnym urzeczywistnieniem wszelkich win i okrucieństwa, które tylko czeka, by dostać ludzi w swoje ręce. W takiej rzeczywistości muszą żyć główni bohaterowie Okrutnej pieśni - Kate Harker i August Flynn. Z dnia na dzień czara goryczy wszelkiej podłości się przelała, czego skutkiem było pojawienie się potworów. Nikt nie wie konkretnie dlaczego tak się stało. Może to świat stara się w ten sposób bronić przed ludzką podłością i krzywdą? A może przebudzono siłę, czekającą tylko na odpowiedni moment? W jednym z ocalałych miast ludzie ostatkami sił starają się zachować pozory normalności. Pielęgnują stare zwyczaje, udzielają się kulturalnie, edukują dzieci po to, by nie oszaleć ze strachu przed tym, co na nich czyha. Kate i August stoją jednak po dwóch stronach barykady. Dziewczyna jest następczynią swego bezwzględnego i okrutnego ojca, który włada połową podzielonego miasta. August zaś należy do rodziny przywódcy opozycji, kryjącej się w ruinach drugiej jego części. Ba, sam jest jedną z potwornych istot, których ludzie tak bardzo się obawiają, aczkolwiek nie dajcie zwieść się pozorom, bowiem nic nie jest tutaj po prostu białe lub czarne. Losy tej dwójki, choć diametralnie różne, w końcu się ze sobą łączą, a efekt tego niecodziennego spotkania zmienia losy nie tylko samych nastolatków, ale i wszystkich mieszkańców miasta. Powstają nowe podziały, nowe zagrożenia, jednak nawet w tym mroku jest miejsce na zacieśnienie nowych więzi. Zastanawiacie się pewnie teraz, co konkretnie mnie w tej książce urzekło. Zabawnym, ale prawdziwym stwierdzeniem będzie to, że brakowało tam bardzo wielu elementów, do których zdążyłam przywyknąć w młodzieżówkach. Po pierwsze, mimo typowego dla nastolatków zachowania, brak w nich nadmiernej infantylności. Wszystko jest odpowiednio wyważone, nie męcząc tym samym czytelnika nadmiarem zbędnego przekomarzania się w dialogach, co zdecydowanie pozytywnie wpływa na klimat opowieści, który w założeniu ma się kierować ku urban fantasy. Drugą bardzo istotną sprawą jest brak jakiegokolwiek wątku romantycznego, choć w teorii istniała duża szansa na pojawienie się go, to jednak autorka nam tego zaoszczędziła. Tym lepiej, bo czytelnik w końcu może skupić się na genialnie zaprojektowanym świecie, zamiast śledzić kolejne miłosne podchody, uff! Trzecią i chyba najważniejszą sprawą jest zakończenie, które totalnie wybiło mnie z rytmu, bo czegoś takiego się nie spodziewałam. Nie mam zamiaru zdradzać o co dokładnie chodzi, bo lepiej będzie odkrywać Wam to samodzielnie, ale uwierzcie mi na słowo, jak dojdziecie do pewnego miejsca w fabule, to będziecie wiedzieć dokładnie o który moment mi chodziło, gdyż ciężko go przeoczyć. Co do samej konstrukcji - nie mam absolutnie nic do zarzucenia. Świat jest niesamowicie złożony, a jego tajemnice odkrywane są kawałek po kawałeczku, nie dając czytelnikowi wszystkiego na tacy. Czasem można nawet odczuć pewien niedosyt, wynikający z pewnej celowo wprowadzonej dezorientacji. Ba, nawet po zakończeniu lektury jeszcze nie wszystko zostanie wyjaśnione, pozostawiając nas z dużym bagażem pytań. Przedstawione stwory, ich hierarchia oraz sposób powstawania są pierwszorzędne. Dawno nie spotkałam się z tak dobrze wykreowanym uniwersum, które ma naprawdę ogromy potencjał w przyszłości - lekką ręką możliwy do zekranizowania, bądź rozpoczęcia całkiem pokaźnego zbioru. Koncepcja jest oryginalna, ciekawa i wciągająca, zdecydowanie nie szablonowa i stająca dla mnie na podium obok innych popularnych tytułów. Trzeba przyznać, że Victoria Schwab doskonale wie, czym skusić potencjalnego czytelnika. W końcu na rynku wydawniczym pojawiła się pozycja zdecydowanie odstająca od reszty, oddzielająca wręcz grubą kreską typowe "kopiuj-wklej" będące oczywistym rzutem na kasę miłośników konkretnych, nudnych już koncepcji. Mam szczerą nadzieję, że w przyszłości autorka uraczy nas jeszcze ciekawszymi wątkami, a ta unikatowość pojawi się również w kontynuacji, mającej swoją premierę już 10 października.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-04-2018 o godz 13:45 NikoN dodał recenzję:
Nasz świat nie jest idealny. A raczej ludzie tacy nie są. Każdemu zdarzyło się na pewno chociaż raz być świadkiem agresji, okrucieństwa czy brutalności. Zło istnieje chociaż nie zawsze jest widoczne dla naszego oka. Co by było, gdyby jednak przybrało namacalną formę? Jakby zmienił się świat, gdyby każda zbrodnia pociągała za sobą stworzenie potwora, który grasowałby po ulicach? Victoria Schwab zbudowała właśnie taki świat - mroczny i niebezpieczny - gdzie najgorsze koszmary urzeczywistniły się. Przenosimy się do Miasta Prawdy, które przed kilkoma laty zostało podzielone. W Północnej części władzę sprawuje bezwzględny Harker, który za ochronę przed potworami i złudną nadzieję bezpieczeństwa, każe sobie słono płacić. Na Południu dowodzi Flynn, który wyznaje politykę walki z nimi. Sojusz wisi na włosku, a kolejna wojna wydaje się wielce prawdopodobna. Kate jest córką Harkera, która za wszelką cenę stara się udowodnić ojcu, że jest jego godną następczynią. August jest przybranym synem Flynna, chce być bardziej przydatny i chronić ludzi przed potworami, mimo że jest jednym z nich. Losy tej dwójki przecinają się, zmieniając ich ścieżki bezpowrotnie. Czy wojnę uda się powstrzymać? Czy Augustowi uda się oszukać swoją prawdziwą naturę? Okrutna pieśń to powieść, która niejednokrotnie zaskoczy czytelnika. Victoria Schwab starała się uniknąć utartych i popularnych schematów i jej się to udało. Ciężko porównywać jej dzieło do jakiegokolwiek innego tytułu, bo idea potworów powstających ze zła jest niesamowicie pomysłowa. Dodatkowo innych powieści gatunku urban fantasy jaki reprezentuje Okrutna pieść, nie znajdziemy w naszym kraju aż tak wiele. Chociaż początkowo ciężko było mi wbić się w świat, który oferuje nam autorka, po kilku rozdziałach zakochałam się w nim. Nie była to zdecydowanie miłość taka, że chciałabym znaleźć się w tej rzeczywistości - chyba nikt by nie chciał - a raczej zauroczenie pomysłowością i wizualizacją tego postapokaliptycznego miasta. Pisarka zadbała, aby wizja świata była spójna i intrygująca, a same miasto nosiło znamię tajemniczości, niepokoju i strachu. Od początku Victoria Schwab stara się mącić nam w głowach, przez co nie można być do końca pewnym kto jest tym dobrym, a kto złym. Mimo że w początkowych rozdziałach nie dzieje się wiele, bowiem pisarka skupia się bardziej na przedstawieniu świata, to później mamy do czynienia z istną gonitwą wydarzeń, pełną emocji i niespodzianek, gdzie dwójce głównych bohaterów przyjdzie zmierzyć się prawdziwymi potworami i mroczną rzeczywistością. Już pierwszy rozdział pokazuje nam, że Kate będzie dziewczyną o twardym i nieustępliwym charakterze. Jej pragnienie zaimponowania ojcu będzie tak silne, że jakiekolwiek słabości będzie mocno skrywać. Jej kreacja budzi ciekawość, bowiem nie jest to bohaterka bez skazy. Jest sprytna i przebiegła, a jej poczynania nie zawsze są oczywiste. Jeszcze bardziej do gustu przypadł mi portret Augusta. Jest on typem 'chłopaka z sąsiedztwa' - cichy, spokojnym, niczym niewyróżniający się. Jednak skrywający w sobie ogromną tajemnicę. Należy do najmniej licznego rodzaju potworów - Sunajów, którzy nie są krwiożerczymi bestiami, a wyglądają niczym ludzie. Można doszukać się poniekąd tragizmu jego postaci. Jest potworem, ale chciałby być człowiekiem. Nie chce zabijać ludzi, ale inaczej nie przetrwa. Toczy ze sobą wewnętrzną walkę, zresztą tak jak i Kate. Obojgu przyjdzie wyruszyć w podróż, w której poszukają własnego miejsca na ziemi oraz pogodzą się z własnym życiem. Kolejnym aspektem, który wykracza poza szablonowość młodzieżowych powieści jest wątek romantyczny, a raczej jego brak. Bądźmy szczerzy sami przed sobą - kto czytając opis nie pomyślał, że dwójka głównym bohaterze w pewnym momencie poczuje coś więcej do siebie? Pewnie niewiele osób, ale nic w tym dziwnego, bowiem książek tego typu, które są pozbawione tego aspektu jest niewiele. Nic nie wyklucza, że w kolejnych tomach autorka może pójść w tym kierunku, jednak w Okrutnej pieśni zawartość wątku miłosnego jest równa okrągłemu zeru. Jeśli poszukujecie niebanalnej powieści z gatunku fantasy to warto zainteresować się Okrutną pieśnią. Świeża wizja, mroczne potwory i nietuzinkowi bohaterowie, skradną serce każdego fana cięższych klimatów. Powieść Victorii Schwab zabrała mnie w fascynującą przygodę pełną niebezpieczeństw, ucieczki i mocnych wrażeń. Zakończenie zostawia z zapowiedzią solidnej historii w tomie drugim, którego nie mogę się doczekać.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-04-2018 o godz 21:00 Klaudia Grabowska dodał recenzję:
,,Okrutna pieśń" zabierze was w niezwykłą, poruszająca najczulsze strony duszy podróż, do świata pełnego potworów, zarówno tych prawdziwych, jak i czających się w ludzkich duszach. Podzielone miasto stanie się dla was synonimem niezapomnianej przygody, gdzie dwie całkowicie od siebie różne dusze połączy pewno zdarzenia, po którym świat Verity nigdy nie będzie taki, jak wcześniej. Victoria Schwab stworzyła powieść budzącą wiele gwałtownych emocji - przez fascynację, po gniew oraz żal. Historia Kate Harker i Augusta Flynna to jedna z najlepszych powieści wydanych w 2018 roku. Powoli budująca napięcie, tajemnicze, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, poruszająca serce i uzależniająca niczym najsłodsza czekolada. ,,Okrutna pieśń" nie pozwoli wam, choć na chwilę o sobie zapomnieć. Sprawi, że nie będziecie potrafi, przestać o niej myśleć. Będzie śniła wam się po nocach i doprowadzi do stanu permanentnych drgawek spowodowanych oczekiwaniem na kontynuację. Victoria Schwab w swojej niezwykle zajmującej powieści postanowiła ukazać to, co kryje się w ludzkich duszach. Ujawniła zło czające się, wydawać by się mogło, w najczystszych istotach, jak i dobro pochodzące od tych, których tak bardzo boją się ludzie podzielonego miasta. ,,Okrutna pieśń" pokazuje, jak pewne zdarzenia mogą zmienić człowieka, jak zacofanie może zostać przemienione w tolerancję, a wreszcie w przyjaźń. Historia Kate i Augusta ukazuje chciwość, bezwzględność targające ludźmi, jak i lojalność oraz życzliwość przeciwstawiające się ciągle temu, co złe. Piękna, zapierająca dech w piersiach pozycja zawierająca w sobie nutki fantastyki oraz delikatnego romansu, zabierze was do świata, którego nie będziecie potrafili opuścić. Zapraszam do zapoznania się z całą recenzją: http://zaczytanawniesamowitychksiazkach.blogspot.com/2018/04/219-okrutna-piesn-victoria-schwab-zo.html <3
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-03-2018 o godz 20:08 mejaczek dodał recenzję:
Nareszcie nastał dzień, kiedy to mogę trochę potruć na temat pozycji, która spędzała mi sen z powieki. Od momentu wycieku informacji od Czwartej Strony, a w sumie młodzieżowego działu wydawnictwa – We need Ya, dał cynk o wydaniu książki – puściły mi hamulce. Taniec po mieszkaniu trwał bez końca! A dlaczego? Lubię autorkę i zaczęłam czytać Okrutną Pieśń w oryginale, jednak obowiązki jak zwykle przeszkodziły mi w czytaniu. Żebyście jednak nie myśleli, że powieść ma jakieś fory. Zdecydowanie ich nie ma! Po angielsku przeczytałam kawałek, za mało żeby wyrobić sobie opinię. Czy szumna promocja była warta? Każdy mówi o książce w superlatywach, a może jednak ma więcej wad, niż zalet? Zapraszam do zapoznania się z moim, skromnym zdaniem. https://kosmetyczny-bzik.blogspot.com/2018/03/sowie-opowiesci-62-victoria-schwab.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-03-2018 o godz 10:43 Magdalena Zeist dodał recenzję:
Autorka piszę w bardzo przyjemny i lekki sposób. Tę książkę wręcz pochłonęłam! Victoria Schwab stworzyła ciekawy świat i nietuzinkową fabułę. Bowiem w jakiej książce potwory mogą ukraść człowiekowi duszę, wygrywając pieśń? Jestem zachwycona zarówno stylem autorki, fantastycznym światem jaki stworzyła i brakiem schematów. http://www.maobmaze.pl/2018/03/okrutna-piesn.html?showComment=1520155605863#c5933296948968242672
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2018 o godz 15:59 1991monika dodał recenzję:
Kate Harker i August Flynn są następcami przywódców podzielonego miasta. W mieście tym z przemocy zaczęły rodzić się prawdziwe potwory i zarówno ojciec Kate jak i Augusta starają się, choć w zupełnie inny sposób, chronić swoich ludzi. Harker pozwala bestiom swobodnie poruszać się po mieście, jednak nie mogą one tknąć ludzi posiadający pewien medalion – którego cena jest kosmicznie wysoka, ale zapewnia bezpieczeństwo. Z kolei Flynn posiada armię OSF, która walczy z potworami, jednak w swojej fortecy sam trzyma kilku z nich. Pomiędzy nimi tkwi sojusz, jednak nie jest on zbyt trwały i w każdej chwili może zostać zerwany, a są tacy, którym bardzo na tym zależy. W „Okrutnej pieśni” czytelnik zderza się z postapokaliptyczną wizją świata. Ludzie pozornie wiodą normalne życie, chodzą do pracy i szkół, więc wydawać by się mogło, że ich codzienność jest normalna. Jednak w części miasta Harkera po zmroku wychodzą bezwzględne potwory, a w części Flynna jego armia jest gotowa bronić mieszkańców cały czas. Muszę przyznać, że początkowo książka mnie nie zachwyciła. Po pierwsze dlatego, że rozpoczyna się sceną, po której poczułam niechęć do głównej bohaterki. Po drugie dlatego, że od samego początku autorka stara się przybliżyć czytelnikowi świat, który stworzyła w tej książce i zrobiła to w sposób, który nie do końca przypadł mi do gustu. Dla mnie tych informacji było zbyt dużo (te wszystkie nazwy mi się myliły i wydawało mi się to chaotyczne), a przez to na początku prawie nie było żadnej akcji. Potem oczywiście się to zmienia – jak się przebrnie przez pierwsze 100 stron robi się już naprawdę ciekawie i ciężko się oderwać od lektury. Muszę przyznać, że świat przedstawiony przez Schwab w „Okrutnej pieśni” jest świetnie wykreowany i dopracowany w najmniejszym nawet szczególe. Podobała mi się ta drobiazgowość w opisach wyglądu potworów, ich cech, broni jakiej używają, czy sposobów ich pokonania. Za to właśnie uwielbiam książki fantasy – wyobraźnia autorów nie jest niczym ograniczona i dzięki temu powstają ciekawe i oryginalne rzeczy. Co do potworów to mamy tutaj do czynienia z Corsajami, Malchajami i Sunajami. Ale poza potworami autorka pokusiła się również o inne ciekawe detale jak np. nazwy miast typu Prawdziwość, co też dodaje magiczności i tajemniczości. Jedyne, czego mi zabrakło to rozwinięcia tematu powstania potworów – niby jest wspomniane jak powstały, ale bardzo ogólnie i chętnie przeczytałabym o tym więcej. Bohaterowie również zasługują na uznanie. Co prawda z Kate na początku książki miałam pewien problem. Wydawała mi się ona egoistyczną, rozpuszczoną nastolatką, która nie pragnie niczego więcej, niż pójść w ślady ojca i być okrutną oraz bezwzględną osobą. Jednak nic bardziej mylnego! Im dalej czytałam tę książkę, tym bardziej się przekonywałam, że nie miałam racji, a bohaterka miała pewne powody by postępować właśnie w taki, a nie inny sposób. Okazała się postacią odważną, zawziętą i silną, a takie postaci zdecydowanie zyskują moją sympatię. Z Augustem też miałam pewien problem. Wydaje się on zbyt idealny – mądry, szlachetny, niosący pomoc, jednak z drugiej strony okazuje się być potworem, który grając jedną pieśń kradnie ludziom dusze. Czy ktoś taki może być dobry? „Okrutna pieśń” to bardzo ciekawa i oryginalna książka fantasy. Miłośnicy gatunku z pewnością będą zachwyceni. Po średnim początku, dalsza część jest już wciągająca, a zakończenie sprawia, że po kolejny tom chce się sięgnąć od razu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2018 o godz 15:05 Patrycja Kuchta dodał recenzję:
„Okrutna pieśń”, to dystopijna wizja podzielonego miasta, w którym z okrucieństwa zaczęły rodzić się potwory, a dwie wrogo nastawione do siebie strony stoją na krawędzi konfliktu. Autorka łączy tu elementy fantasy, dystopii i powieści Young Adult w doskonałych proporcjach, okrasza wszystko sporą ilością okrucieństwa i krwawych scen, a także wartkiej akcji i pełnych emocji i wzruszeń momentów. Jeśli szukacie świetnie napisanej, wciągającej historii, która porwie Was na kilka godzin do świata jakiego jeszcze nie znaliście, zdecydowanie warto zapoznać się z tą pozycją. Oczekiwanie na kolejny tom będzie prawdziwą torturą. http://beauty-little-moment.blogspot.com/2018/03/okrutna-piesn-victoria-schwab.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
03-03-2018 o godz 12:33 CzytanieNaszymZyciem dodał recenzję:
"Okrutna pieśń" robi od jakiegoś czasu furorę w internecie, dlatego jestem pewna, że będziecie nieco zdziwieni jeżeli powiem, że ta książka nie przypadła mi do gustu... Dlaczego? Rozumiem fenomen "Okrutnej pieśni" pod tym względem, że autorka rzeczywiście uniknęła jakichkolwiek schematów. Moim zdaniem to dobrze i niedobrze. Schematy czasami są dobre, trzeba je tylko odpowiednio wykorzystać. Natomiast w tym przypadku widać gołym okiem, że Victoria Schwab chciała ich uniknąć aż rozpaczliwie, co dla mnie wygląda niewiarygodnie. Przez brak jakiegokolwiek wstępu do uniwersum, kompletnie nie mogłam wczuć się w tę historię. Daję duży minus za przedstawienie świata, ponieważ tak na dobrą sprawę go nie było. To się zdarza w fantastyce, a ja bardzo tego nie lubię, bo utrudnia mi to zrozumienie fabuły... Główni bohaterowie, Kate oraz August, są dobrze wykreowani, ale na pewno nie wszyscy ich polubią. Oni również zostali przedstawieni w sposób jak najbardziej odległy od schematów. Kate próbuje udowodnić wszystkim, że jest silna i wytrwała, ale odniosłam wrażenie, że gdzieś w głębi duszy czuje się krucha i słaba. Natomiast August jest ciekawszą postacią, ponieważ jak na mężczyznę (i to w dodatku istotę nieludzką), ma bardzo subtelny charakter i unika zła jeżeli tylko może to zrobić. Jeżeli liczycie na to, że między Kate a Augustem coś zaiskrzy, możecie już porzucić nadzieje. "Okrutna pieśń" nie zawiera w sobie wątku miłosnego, co dodatkowo podkreśla jej klimat. No właśnie, a co z klimatem? Choć autorka nie przedstawiła uniwersum w jasny i zrozumiały sposób, to nie można zaprzeczyć, iż mroczny klimat jest odczuwalny już od pierwszych stron. Mamy do czynienia z prawdziwymi potworami, z okrutnym światem, z nieludzkimi praktykami i ciągłym strachem. W końcu znajdujemy się w mieście mroku, a tam nikt nie może czuć się bezpiecznie... Czytałam mnóstwo recenzji "Okrutnej pieśni", z czego prawie wszystkie były pozytywne. Najwięcej recenzentów pisze o oryginalnym pomyśle, jakim jest wpływ muzyki na innych ludzi. Ten motyw mnie nie zaskoczył, ponieważ był już niejednokrotnie wykorzystywany w przeróżnych tekstach kultury. Ale dla osób, które nie są aż tak wymagające, będzie to ciekawe urozmaicenie fabuły. Jak widzicie, mam bardzo mieszane uczucia odnośnie "Okrutnej pieśni". Nie czuję się w pełni usatysfakcjonowana, ale też nie odczuwam dużego rozczarowania. Myślę, że po prostu ta książka nie jest dla mnie. A wszystkim ciekawym dobrze radzę, żeby sami sięgnęli po "Okrutną pieśń" i przekonali się, czy ta historia jest warta uwagi.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
22-02-2018 o godz 23:45 tygrysica dodał recenzję:
Przed lekturą „Okrutnej pieśni” nigdy wcześniej nie słyszałam o twórczości Victorii Schwab, dlatego rozpoczynając swoją przygodę z Kate Harker i Augustem Flynnem nie wiedziałam czego się spodziewać. Cieszę się bardzo z tego powodu, ponieważ dzięki temu nie miałam okazji zepsuć sobie przyjemności z poznania tej historii przez zbyt wygórowane oczekiwania. Piszę o tym, dlatego że rozpoczynając tą książkę można szybko się do niej zniechęcić robiąc sobie właśnie zbyt duże nadzieje. Wszystko z powodu tego, że początkowe rozdziały nie są z rodzaju tych, które pędzą niczym rollercoaster i pochłaniają czytelnika całkowicie. Wręcz przeciwnie. „Okrutna pieśń” jest książką, w której wszystko dzieje się stopniowo. Zaczyna się wolno i z pozoru nieistotnie, aby później wciągnąć oraz zaciekawić czytelnika w takim stopniu, że nie będzie chciał zrezygnować z jej czytania nawet na minutę. „Nawet potwory bały się śmierci.” Historia przedstawiona na kartkach tej powieści niesie ze sobą bardzo istotne dla współczesnych czasów przesłanie. Pokazuje nam, że wbrew pozorom największym zwyrodnialcem wcale nie jest monstrum czy agresywne zwierzę tylko człowiek. Losy Kate są świetnym przykładem na to jak okrutni dla siebie nawzajem mogą być ludzie. Autorka w mistrzowski sposób ukazała tutaj problematykę współczesnych czasów. Duży plus należy się również Victorii Schwab za wykorzystanie motywu muzyki. Przyznam, że byłam dość sceptycznie do niego nastawiona, jednak koniec końców jestem naprawdę pod wrażeniem. Nie spodziewałam się, że w książce za pomocą muzyki można stworzyć tak fascynujący i mroczny klimat. Szybko można zauważyć, że w „Okrutnej pieśni” brakuje wątku romantycznego, tak typowego dla powieści YA. To naprawdę zaskakujące, zwłaszcza że między głównymi bohaterami widać wyraźne chemię. Jednak wbrew wszystkim przesłanką Kate i August nie dają się porwać miłosnym uniesieniom, a ich znajomość nabiera głębi innego rodzaju. „Moja siostra uważa, że chodzi o piękno. Że nasza muzyka nawiązuje do pierwszego pięknego dźwięku, jaki usłyszeliśmy. Ja usłyszałem skrzypce. Ona usłyszała czyjś śpiew.” Gdy przymkniemy oko na odrobinę nużący początek odkryjemy, że Victoria Schwab wykreowała mroczny i intrygujący świat bez oczywistych schematów. „Okrutna pieśń” to jedna z tych książek, które na długo pozostają w pamięci czytelnika. Gorąco polecam! Aleksandra Wszystkie cytaty pochodzą z książki „Okrutna pieśń” autorstwa Victoria Schwab. Szukaj mnie na: http://tygrysica.tumblr.com/ https://www.instagram.com/tygrysicaa/
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-02-2018 o godz 00:00 Paula Marcin dodał recenzję:
Jest to świat, w którym odżyły potwory, a miasto zostało podzielone na dwie różne części. W jednej z części rządzi Callum Harker, tyran, który każe płacić mieszkańcom za ochronę przed potworami. W drugiej Henry Flynn, który sam próbuje przezwyciężyć zło. Głównymi bohaterami są potomkowie tych rządców. Historia zaczyna się niczym Romea i Julii, czyli dzieci dwóch wrogo do siebie nastawionych rodzin. Trzeba jednak pamiętać, że Katherine Harker i August Flynn, dorastali wśród różnych wartości. Ale czy historia toczy się tak romantycznie jak w Weronie? To już niekoniecznie. Fabuła mocno wciągająca, dodatkowo wartka akcja robi kocioł w głowie i ciężko jest przewidywać przyszłość. Ciekawa książką, którą polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Hashtag Mróz Remigiusz
31,92 zł
39,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.