Okruchy dobra (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Sprzedaje empik.com 32,99 zł

Cena empik.com:
32,99 zł
Cena okładkowa:
36,99 zł
Oszczędzasz:
4,00 zł (11%)
Koszt dostawy:
Salon empik - 0,00 zł
Produkt w magazynie empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Dostępność w salonie empik

Zarezerwuj w salonie empik

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

W święta Bożego Narodzenia samotność i brak miłości stają się wyjątkowo dokuczliwe. Dla Anny to pierwsze święta po rozwodzie. Jowita również nie ma nadziei na powrót męża do domu, co więcej, musi to jakoś wytłumaczyć swojej córeczce. Roman samotnie wychowuje dorastającego syna, jednak ich relacja jest bardzo burzliwa. Małgorzata w ogóle nie ma kontaktu z córką, jeśli nie liczyć kartek pocztowych przesyłanych kilka razy do roku.

Losy siedmiorga bohaterów krzyżują się podczas dwóch przedświątecznych grudniowych dni w Krakowie. Każda z osób, mimo że pogrążona we własnych problemach, zdobywa się na drobny altruistyczny gest wobec bliźniego. Te kamyczki zaś uruchamiają lawinę wydarzeń, które nieoczekiwanie zmienią życie bohaterów.

Ceniony duet pisarski (autorki Ogrodu Zuzanny) prezentuje bożonarodzeniową opowieść, która rozgrzeje każde serce!


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Okruchy dobra
Autor: Kaczanowska Jagna, Bednarek Justyna
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 400
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-10-31
Forma: książka
Indeks: 26889757
Kup, zrecenzuj i wygraj
średnia 4,3
5
13
4
6
3
0
2
0
1
2
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
16 recenzji
14-01-2019 o godz 14:40 Książkowo czyta dodał recenzję:
„Okruchy dobra” to jedna spośród całej gamy powieści utrzymanych w świątecznym klimacie, jakie ukazały się na rynku wydawniczym pod koniec 2018 roku. Autorki osadziły swoją historię w malowniczym Krakowie, gdzie splatają się losy kilkorga, jak się początkowo wydaje, zupełnie niepowiązanych ze sobą nawzajem postaci. Są nimi mieszkańcy jednej z krakowskich kamienic, a każdy z nich w przeddzień wigilii boryka się z innym problemami i smutkami. Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska pokazały w swojej książce bardzo duży przekrój bohaterów, od zbuntowanego nastolatka, poprzez młodą kobietę zmagającą się z chorobą nowotworową, po mieszkającą samotnie ekscentryczną staruszkę, która ma bardzo trudne relacje ze swoją córką. To oczywiście tylko niektóre persony przedstawione w tej opowieści, ponieważ nie chciałabym opisywać tutaj ich wszystkich, aby nie psuć Wam przyjemności z lektury. Dzięki lekkiemu pióru obydwu autorek z ogromną przyjemnością i zainteresowaniem śledzimy perypetie bohaterów czując się przy tym tak, jakbyśmy byli tuż obok każdego z nich. Przyglądam się ich, z różnych względów mniej lub bardziej typowym, przygotowaniom do nadchodzącego wielkimi krokami Bożego Narodzenia oraz rozmyślaniom na temat ich dotychczasowego życia. Jest to powieść przepełniona różnorodnymi emocjami, refleksje bohaterów dotyczące bardzo różnych, życiowych kwestii sprawiają, że stają się nam oni jeszcze bliżsi, gdyż ich problemy i rozterki zapewne nie są obce wielu z nas. Jak wspomniałam już wcześniej jest to opowieść bardzo świąteczna, ale zaznaczyć należy, że w związku z powyższym nie jest ona przesadnie lukrowana. Opisane zostały w niej słodko-gorzkie historie ludzi, którzy szukają dla siebie jakiegoś światełka w tunelu, przez który wiedzie ich życie. Justyna Bednarek i Jagna Kaczanowska poprzez to, co opowiedziały potencjalnym czytelnikom ukazują jak ważne są więzi międzyludzkie, bez względu na to, czy jesteśmy krewnymi, czy jedynie sąsiadami. Relacje między bohaterami powieści stopniowo zacieśniają się coraz bardziej, a ukoronowaniem tego procesu jest wspólna kolacja wigilijna, która połączy nie tylko mieszkańców kamienicy, ale również ich bliskich oraz nowo poznanych przyjaciół. Do tego wielobarwnego grona dołączą nawet kot i koń, co nadaje całości humorystyczną nutkę. Czy świąteczny czas czymś jednak zaskoczy naszych bohaterów? Czy okażą się oni dla siebie nawzajem okruchami dobra w niełatwej codzienności? Tego dowiecie się sięgając po tę ciepłą i w gruncie rzeczy optymistyczną powieść. Mimo, iż grudzień już za nami to aktualnie za oknami króluje śnieżna zima, więc pozwólcie się wchłonąć tej nastrojowej lekturze. * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * https://ksiazkowoczyta.blogspot.com/2019/01/aby-stac-sie-lepszymnie-musisz-czekac.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
13-01-2019 o godz 21:32 Adrian Moryc dodał recenzję:
„Losy siedmiorga bohaterów (nie licząc zwierząt) krzyżują się podczas dwóch przedświątecznych grudniowych dni w Krakowie. Każda z osób, mimo że pogrążona we własnych problemach, zdobywa się na drobny altruistyczny gest wobec bliźniego. Te kamyczki zaś uruchamiają lawinę wydarzeń, które nieoczekiwanie zmienią życie bohaterów.” Świąteczne powieści są idealnym dopełnieniem świąt i bardziej przybliżają nam ten magiczny czas. Książka „Okruchy dobra” właśnie taka była. Historia stworzona przez dwie polskie autorki okazała się perfekcyjnym wyborem. Historie i doświadczenia bohaterów, które zostały opisane w tej książce, są bardzo prawdziwe, realistyczne i wielce poruszające. Na swoich drogach napotykają oni wiele przeszkód, z którymi często sami muszą sobie radzić. Zostały tu poruszone trudne tematy, co jest dość nietypowym elementem świątecznych pozycji. Ta książka skłania nas do większych refleksji na temat życia, samotności i miłości. Spotykamy się tu z ogromną ilością emocji, które bardzo wpływają na nasze poglądy. Magiczna powieść wnosi nadzieję do naszego życia i pokazuje, że świat może być jednak dobry, ale wszystko zależy od nas samych. W tej książce nie ma jednego głównego bohatera, wszyscy są tu ważni i wiele wnoszą do treści. Autorkom udało się ukazać ból, tęsknotę i miłość z nutą świątecznej magii. Kreacja bohaterów była różnorodna, przez co bardziej zostaliśmy wciągnięci w ich opowieść. Ta historia poruszyła moje sercem, jak i wielu innych osób. Ciepło i radość codziennego życia dodaje nam pozytywnej energii i pokazuje, że zawsze może być lepiej. Książkę czyta się bardzo szybko z ogromną przyjemnością wynikającą z każdej strony. Jest to idealna pozycja dla wielbicieli powieści obyczajowych. Cudowna historia warta przeczytania. Gorąco Polecam!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
23-12-2018 o godz 22:57 małgorzata bzdęga dodał recenzję:
Dawno nie czytałam tak pieknej ksiazki polskich autorek . Ciepła , pełna własnie takich okruchów dobra na grudniowe dni i wieczory . Czyta się przewspaniale , prawdziwe losy prostych czasem zupełnie zwykłych ludzi w przedswiąteczny czas . Polecam z całego serca wszystkim którzy szukają czegos wartosciowego .
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
12-12-2018 o godz 18:01 Anna Wądołowska dodał recenzję:
"Okruchy dobra" to ciepła i wzruszająca powieść ze Świętami Bożego Narodzenia w tle. Podoba mi się to, że nie jest przesłodzona, cukierkowa, jest "naturalna" i bardzo życiowa. Siedmioro bohaterów, siedem różnych historii, które łączą się w jedną, spójną całość. Do tego pięknie opisany Kraków. I moc emocji - wszelkiego rodzaju. Piękna, idealna na przedświąteczny czas.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-12-2018 o godz 16:14 Inthefuturelondon dodał recenzję:
Świąteczne powieści to zdecydowanie coś, co poprawia mi humor w ostatnim czasie. Każda z tych historii jest piękna, pełna domowego ciepła oraz radości. Tym razem zmierzyłam się z twórczością autorek Ogrodu Zuzanny, więc jak oceniam tę powieść? Po raz kolejny mam do czynienia z powieścią autorstwa dwóch autorek. Jeszcze jakiś czas temu myślałam, że nie potrafiłabym się przekonać do książek napisanych przez więcej, niż jednego autora. Na szczęście, poznałam powieści Dwanaście życzeń, a także Okruchy dobra, o której opowiem Wam trochę więcej. Głównego bohatera tak naprawdę tutaj nie ma, ponieważ każdy z bohaterów w pewnym momencie odgrywa rolę pierwszoplanową. Najbardziej poruszyła mnie sytuacja Jowity, której mąż wyjechał do Holandii do pracy, i od pewnego czasu unikał z nią kontaktu. Podejrzewam, że nie poruszyłoby mnie to, gdyby nie Zosia. Dziewczynka uparcie wierzy w powrót ojca do domu i z ogromnym zaangażowaniem przygotowuje dla niego prezent. Jest to jeden z najbardziej wzruszających fragmentów w powieści. Historia Romana i jego syna również jest bardzo wzruszająca. Skojarzyła mi się ona trochę z drugą częścią filmu Listy do M. Nie mogę powiedzieć za bardzo, na czym polega według mnie to podobieństwo, ponieważ nie chcę zaspoilerować komuś książki. A z moimi umiejętnościami, mogłoby do tego dojść. Najbardziej denerwującą bohaterką według mnie, jest pani Małgorzata. Starsza kobieta, która przez całe życie traktowała swoją córkę jak wroga. Niespełniona miłość i takie tam, ja rozumiem. Jednak dziecko nie jest temu winne, w żadnym stopniu. Ta bohaterka wydała mi się zarozumiałą babą, która myśli, że jest idealna i wszystko jej wolno. Nie cierpię takich ludzi. Dzięki umiejętnościom autorek, książkę czyta się bardzo przyjemnie i bardzo szybko, naprawdę. Jest to bardzo ciepła opowieść o tym, że w wigilię wcale nie musimy być samotni. Możemy zażegnać rodzinne konflikty i spędzić po prostu ten czas razem, śmiejąc się i po prostu będąc razem. Myślę, że tę książkę powinni przeczytać wszyscy, którzy uwielbiają atmosferę świąt, a także miłośnicy powieści obyczajowych. Bo czasami wystarczy mały okruszek, żeby dzień stał się lepszy. http://www.oksiazkachinietylko.pl/2018/12/blogmas-7-okruchy-dobra-justyna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
08-12-2018 o godz 10:21 Beata Stasiuk dodał recenzję:
Fajna książka
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-12-2018 o godz 21:11 Anonim dodał recenzję:
Boże Narodzenie to czas, który powinniśmy spędzić w gronie rodzinnym. To magiczne chwile, powinny pozostać w naszej pamięci już na zawsze. To nie tylko piękne prezenty, to dzielenie się opłatkiem, składanie sobie życzeń. Cieszenie się swoją obecnością nawzajem. Niestety tak nie dzieje się w rodzinie Anny, dla której to święta wiążą się po trochu z samotnością, odtrąceniem ze strony męża. Jowita boryka się z problemem, który ma niejedna kobieta, jak wytłumaczyć swojej córeczce, że tata nie wróci na święta, że będą to święta trochę smutne, ale jak zwykle dadzą sobie radę. Bo w kobietach siła, a one się bardzo kochają. Małgorzata tęskni za swoją córką, z która ma coraz bardziej nikły kontakt. Wszystko to przeczy magi i cudowności Świąt Bożego Narodzenia. To nie tak miało być... Mimo to bohaterowie mają siebie, nawzajem się wspierają, a święta jak zwykle ich zaskoczą pogodną atmosferą.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
30-11-2018 o godz 10:39 Lucyna Tomoń dodał recenzję:
Wydaje mi się, że przez cały rok nie czytam tyle polskich powieści, co przed Świętami. Skoro nie ma śniegu i alternatywnym sposobem na poczucie magii Świąt może być jedynie chodzenie po centrum handlowym z "Last Christmas" w tle...To ja wybieram lektury. Zaczęłam od "Okruchów dobra". Dom w centrum Krakowa. Roman samotnie wychowuje syna, który ma do niego same pretensje. Jowita organizuje Wigilię dla swojej córeczki. Musi jej wyjaśnić, że taty nie będzie z nimi ani w tym roku, ani w następnym. Małgorzata nie potrafi zbudować relacji z dorosłą córką, Urszulą. Szymon właśnie dowiaduje się, że jedna noc zapomnienia, może zmienić całe jej życie. Pan Ignacy natomiast po prostu rusza dorożką ze swoim koniem na Stare Miasto. Trudno byłoby mi tutaj przywołać wszystkich bohaterów tej historii. Początkowo zresztą są to zupełnie osobne opowieści, dopiero później, w Wigilię, losy bohaterów zaczynają się przeplatać. Z takiego trochę chaosu, wyłania się w bardzo przyjemny sposób spójna, wspólna klamra. To trochę takie słowo, jak sympatyczny albo fajny, że tak naprawdę można tak powiedzieć o wszystkim, ale tutaj nic nie pasuje bardziej. "Okruchy dobra" są klimatyczne. Pada śnieg i autorki wspominają o tym na tyle często i opisują to w tak umiejętny sposób, że ja widziałam ten zimowy krajobraz za oknem. Oglądałam go razem z Zuzią, córeczką Jowity, która wypatrywała swojego taty. Co więcej, ten śnieg pada nad Krakowem. Chyba nie ma piękniejszego miejsca niż klimatyczne (znowu?) ulice Krakowa. Nie potrafię tego wyjaśnić, może to dlatego, że to pierwsza świąteczna książka, którą czytam w tym roku, ale wciągnęła mnie bardziej niż niejeden kryminał. Poczułam Święta bardzo mocno. Wiem, że to może troszkę bajka dla dorosłych, bo w grudniu rzadko pada śnieg, nikt nie zaprasza obcych ludzi do siebie do domu, nie wpada się na miłość swojego życia w second handzie. Tylko...skoro już nie wierzymy w Mikołaja, to czy nie pozostaje nam tylko wierzyć w Święta? W ludzkie dobro, w to, że w tym wyjątkowym czasie cuda wychodzą tak jakoś same. I że to nie kwestia atmosfery, gwiazdki z nieba ale tego, żebyśmy sami dali komuś coś od siebie. Wtedy dobro na pewno do nas wróci. Przepiękna historia. Wspaniale, magicznie świąteczna. Pomoże poczuć klimat Bożego Narodzenia i przywróci wiarę w ludzi :-). Lucyna Tomoń/ https://today-ornever.blogspot.com/2018/11/okruchy-dobra-justyna-bednarek-jagna.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
29-11-2018 o godz 00:00 KazimieraPawełek dodał recenzję:
Uwielbiam w tym okresie przedświątecznym czytać właśnie takie książki. Przede wszystkim idealnie wprawiają mnie w tej magiczny klimat, a poza tym poznaję ciekawą historię. Wiele osób lubi oglądać seriale, a to jest znacznie lepsza forma. Bohaterkami są głównie kobiety, które muszą poradzić sobie z samotnością w tym wyjątkowym okresie. Każda ma inną historię, ale łączy je jedno. Ta książka pokazuje, jak ważny jest ten okres i że prezenty to najmniej ważna sprawa w tym czasie. Najważniejsze jest cieszenie się nazwajem swoją obecnością. Dobrze jednak, że koniec zaskakuje. Czytanie tej książki wspominam jako bardzo dobry czas. Polecam z czystym sumieniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-11-2018 o godz 19:40 Joanna Niedzielska dodał recenzję:
Siedem osób, siedem różnych historii. Czy mają one ze sobą coś wspólnego? Święta Bożego Narodzenia to czas wspólnego kolędowania, spędzania czasu z rodziną i bliskimi. Czy jednak każdy ma kogoś takiego, z kim chciałby spędzić ten czas? W tej książce znalazło się kilka takich historii, które w zasadzie na początku nie są ze sobą powiązane. Możemy poznać niezbyt szczęśliwe historie kilku osób. Na początku myślałam, że są to opowiadania zupełnie ze sobą niepowiązane. Okazało się jednak, że świetnie i bardzo spójnie łączą siew jedna całość. Fajne jest jednak to, że próbujemy zrozumieć i współczujemy każdemu bohaterowi z osobna. Nasi bohaterowie to nie cukierkowe i piękne postacie, które grzecznie celebrują święta. To ludzie ze swoimi problemami, tacy, których możemy znaleźć wszędzie wokół nas. Rozpad małżeństw, zdrada, śmierć to takie ludzkie problemy, z którymi borykają się ludzie. To wszystko jest tak złe niesprawiedliwe, że czasami wydaje się blokadą dla naszego szczęścia, którego nie dopuszczamy do siebie w obawie przed kolejnym ciosem. Czy tu jednak uda się naszym bohaterom uzyskać, choć odrobinę szczęścia i radości? Na koniec wigilijny stół, przy którym zasiada 12 osób, przy dwunastu potrawach, jest symbolem jedności. Bo to taki magiczny wieczór, który czasami rozwiązuje nasze problemy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Początkowo smutna i bolesna w finale przynosi radość i nadzieję na lepsze jutro. Nie jest to typowa świąteczna bajka, ale jest warta przeczytania. Polecam jako świąteczny prezent.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
14-11-2018 o godz 10:04 Gosia Bojarun dodał recenzję:
"Okruchy dobra" to powieść, która zbudowana jest według uwielbianego przeze mnie schematu. Najpierw poznajemy kilka osób, pozornie ze sobą niezwiązanych. Następnie drobne sprawy, przypadki i zbiegi okoliczności, lekkie muśnięcie i wymienione w biegu spojrzenie - to wszystko powoduje, że losy bohaterów zaczynają splatać się ze sobą. Początkowo delikatnie, niczym pajęczyna, snują się wspólne nitki, które wraz z rozwojem wydarzeń, przeradzają się w uczucie i przywiązanie. To jest schemat powieści, który przyciąga mnie jak magnes. Jeżeli dodamy do tego magię Świąt Bożego Narodzenia, otrzymamy książkę, która skradła moje serce. Siedmioro bohaterów (nie licząc ptaszka, kota i konia) pozornie niezwiązanych ze sobą. Jowita, Małgorzata, Szymon, Anka, Roman, Karolina i Ignacy - każdy wyjątkowy, każdy poharatany przez los, każdy oczekujący od świąt Bożego Narodzenia chwili wytchnienia. Jowita samotnie wychowująca córeczkę, musi uporać się z porzuceniem przez męża. Anna pragnie ciszy i spokoju po rozwodzie. Roman który stracił żonę, pragnie od syna (obwiniającego go o śmierć mamy) choć cienia uśmiechu, Szymon kocha ale jest inna i jeszcze coś.... Najbardziej ujął moje serce Ignacy - krakowski dorożkarz - samotnik, któremu do szczęścia potrzebne jest jedynie towarzystwo jego konia, pieszczotliwie zwanego Adasiem. Losy tych osób są najczęściej smutne i przejmujące, jednak autorki przeplatają je świątecznymi drobiazgami, tak zwykłymi dla tego magicznego okresu. Śledzie, pierogi, zakupy na ostatnią chwilę, wybieranie bombek, problemy z zaparkowaniem auta przed sklepem - to wszystko dodaje tym historiom szczypty magii i zapachu pierników z pomarańczami. Gdzieś tak w połowie powieści zaczynamy czuć, że coś się zmienia. Pozornie drobne gesty i sprawy, ta przemożna chęć niesienia pomocy innym w przedświąteczny czas powodują, że poszczególne osobny zaczynają się spotykać. Niby przypadkiem, niby niechcący - przecież to magiczny czas prawda? Zakończenie jest piękne. Ciepłe i wzruszające. Czytając wzruszyłam się nieziemsko. Przecież to z jednej strony takie prawdziwe, a z drugiej bajkowe i magiczne. To powieść z tych, które zostają w sercu na długo. Jest taka zwykła, a jednocześnie świątecznie magiczna. Tu nie ma przekoloryzowanych bohaterów rodem ze świątecznych reklam Coca - coli i Kawy Jacobs. Jest za to zwykłe życie - trudne i często okrutne - w które wkrada się iskierka nadziei przyniesiona przez Aniołka. Fabuła została osadzona w Krakowie, a w tym mieście prezenty przynosi dzieciom właśnie Aniołek, a nie Mikołaj. Kraków jest tym miastem, który do powieści świątecznych wyjątkowo pasuje. Sukiennice, Rynek obsypany śniegiem i dorożki. Dorożki to bardzo ważny element, bo dzięki nim mogłam poznać mistrza drugiego planu - konia Adasia. Adaś to najlepszy przyjaciel Ignacego. To On codziennie zmusza swojego właściciela do wstania z łóżka. Przecież trzeba konia nakarmić, trzeba zarobić na paszę, wyczyścić zwierzaka i szepnąć w uszko kilka ciepłych słówek. Jeżdżą więc wysłużoną bryczką po magicznym Krakowie i wożą zabieganych ludzi. Aż pewnego dnia do dorożki wsiada Małgorzata... Autorki stanęły na wysokości zadania tworząc świąteczną powieść o prozie życia. Każdy z bohaterów na pierwszy rzut oka wydaje się nieszczęśliwy, ale wystarczy mały gest, garstka czułości i magia świąt wygrywa. Bo to właśnie Święta Bożego narodzenia są tym czynnikiem, który w naszych bohaterach budzi chęć do przeżycia czegoś niesamowitego. Gotowi na przyjęcie Bożonarodzeniowego Aniołka chwytają życie garściami. Czego i Wam życzę.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
05-11-2018 o godz 14:56 Jo dodał recenzję:
Dwa wyjątkowe dni, kilka z pozoru przypadkowych osób i decyzje dające początek ciągowi zmian. W świątecznej opowieści Justyny Bednarek i Jagny Kaczanowskiej, przeniesiemy się do zaśnieżonego Krakowa, w którym przedświąteczny chaos i wigilijne zapachy pozwolą czytelnikowi poczuć prawdziwą magię Świąt. Świąteczne powieści mają to do siebie, że w większości przypadków są strasznie przesłodzone, przegadane lub przesadnie proste. Sztuczne dramaty, fałszywi bohaterowie i wymuszone szczęśliwe zakończenia potrafią zepsuć daną pozycję, nawet jeśli w pewien sposób wydaje się urocza. Jest też niewielu autorów, którzy faktycznie potrafią ożywić zimę i ducha Świąt na kartach swoich powieści. Recenzowana przeze mnie dziś pozycja jednak, okazała się naprawdę miłym zaskoczeniem. Czemu? Przede wszystkim, podoba mi się różnorodność w historiach i kreacji postaci. Bohaterowie mają swoje problemy, błędy za które płacą i marzenia - częściowo nie do zrealizowania. Naznaczeni trudami życia i rozczarowaniami ze skutkami ciągnącymi się za nimi po dziś dzień, nie wydają się wierzyć, że zasługują na szczęśliwe zakończenie. A jednak pewne decyzje, okruchy dobroci rozsiewane po Krakowskich uliczkach, niczym przewracane kostki domina, prowadzą ich ku czemuś lepszemu. Naprawdę urzekł mnie styl pisania autorek. Plastyczne opisy pozwoliły mi faktycznie zanurzyć się w świątecznej aurze, a rozdziały skupiające się na poszczególnych bohaterach, dały mi poczucie, że ich w jakimś stopniu znam, tak że kibicowałam im w ich bojach i co ważniejsze - nie byli mi obojętni. Rzadko kiedy czuję się tak pozytywnie nabuzowana emocjami podczas czytania powieści obyczajowych, jak to było w tym przypadku, także autkom pozycji należą się słowa uznania. Panie Bednarek i Kaczanowska odwaliły kawał dobrej roboty, pokazując rozmaie oblicza ludzi, różne odcienie relacji międzyludzkich i przypominając, że każde wydarzenie, może być widziane dwojako, a perspektywy i postrzeganie czegoś nie zawsze musi być jednakowe. W swojej świątecznej powieści, zwróciły uwagę na wagę przebaczenia, znaczenie ruszenia dalej i zostawienia za sobą nieporozumień i urazów. Jeśli szukacie ciepłej, serdecznej, uroczej powieści świątecznej, w której nie brakuje wigilijnego klimatu i rozgrzewających serce relacji międzyludzkich, koniecznie zwróćcie uwagę na "Okruchy dobra". http://sherry-stories.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2018 o godz 19:18 werka777 dodał recenzję:
Siedmioro bohaterów, zupełnie różne historie. Odmienne przypadki małych i większych tragedii, które początkowo nie mają ze sobą wspólnego prawie nic. Oprócz przygnębiającego wydźwięku, który skutecznie tłumi w ich przypadku magię świątecznych przygotowań. Autorki zapoznają czytelnika z różnymi opowiadaniami, w wyniku czego przez pewien czas książka przypomina zbiór historii, nie zaś spójną, angażującą w fabułę powieść. Choć oczywiście nie brak emocji, współczucia i prób zrozumienia każdego z osobna. Nie ma tutaj kolorowanych bohaterów, których autorki na siłę dekorują trafiającą w gusta czytelników sympatią. Nie o to chodzi, by polubić każdego z osobna, ale o to, by uwierzyć. Bohaterowie powieści „Okruchy dobra” to przedstawiciele bardzo ludzkiego wymiaru życia, osoby jakby wyjęte z autentycznej codzienności. Bo przecież podobne rzeczy działy się i dzieją wokół nas. Rozpad małżeństwa, cierpiące na tym dzieci, utrata bliskich osób, a co za tym idzie, unaocznione osamotnienie, brak zrozumienia, brak czasu. To wszystko staje się blokadą szczęścia, bo przecież podstawą naszych potrzeb jest szacunek innych, rozmowa, poczucie akceptacji i przynależności. Czy bohaterom przyjdzie to zrozumieć? Tak. Ale każdemu w nieco inny sposób. Wigilijny stół to znak jedności. To właśnie ten wieczór może stać się spoiwem zranionych serc i na to właśnie postawiły autorki w przypadku stworzonych na potrzeby tej powieści, siedmiu bohaterów. Okaż dobro, chociaż jego najmniejsze okruchy, a zostanie ci ono oddane w momencie, kiedy będziesz tego najbardziej potrzebował. Powieść początkowo smutna, momentami bolesna, ale ostatecznie przynosząca radość i nadzieję. To nie świąteczna bajka, ale prozaiczna, życiowa lektura podszyta grudniowym tłem, które w ostatniej fazie pokazuje swoją moc i wychodzi na pierwszy plan. Dobra propozycja dla wielbicieli powieści obyczajowych na nadchodzące dni. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/okruchy-dobra-justyna-bednarek-jagna.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2018 o godz 19:18 werka777 dodał recenzję:
Siedmioro bohaterów, zupełnie różne historie. Odmienne przypadki małych i większych tragedii, które początkowo nie mają ze sobą wspólnego prawie nic. Oprócz przygnębiającego wydźwięku, który skutecznie tłumi w ich przypadku magię świątecznych przygotowań. Autorki zapoznają czytelnika z różnymi opowiadaniami, w wyniku czego przez pewien czas książka przypomina zbiór historii, nie zaś spójną, angażującą w fabułę powieść. Choć oczywiście nie brak emocji, współczucia i prób zrozumienia każdego z osobna. Nie ma tutaj kolorowanych bohaterów, których autorki na siłę dekorują trafiającą w gusta czytelników sympatią. Nie o to chodzi, by polubić każdego z osobna, ale o to, by uwierzyć. Bohaterowie powieści „Okruchy dobra” to przedstawiciele bardzo ludzkiego wymiaru życia, osoby jakby wyjęte z autentycznej codzienności. Bo przecież podobne rzeczy działy się i dzieją wokół nas. Rozpad małżeństwa, cierpiące na tym dzieci, utrata bliskich osób, a co za tym idzie, unaocznione osamotnienie, brak zrozumienia, brak czasu. To wszystko staje się blokadą szczęścia, bo przecież podstawą naszych potrzeb jest szacunek innych, rozmowa, poczucie akceptacji i przynależności. Czy bohaterom przyjdzie to zrozumieć? Tak. Ale każdemu w nieco inny sposób. Wigilijny stół to znak jedności. To właśnie ten wieczór może stać się spoiwem zranionych serc i na to właśnie postawiły autorki w przypadku stworzonych na potrzeby tej powieści, siedmiu bohaterów. Okaż dobro, chociaż jego najmniejsze okruchy, a zostanie ci ono oddane w momencie, kiedy będziesz tego najbardziej potrzebował. Powieść początkowo smutna, momentami bolesna, ale ostatecznie przynosząca radość i nadzieję. To nie świąteczna bajka, ale prozaiczna, życiowa lektura podszyta grudniowym tłem, które w ostatniej fazie pokazuje swoją moc i wychodzi na pierwszy plan. Dobra propozycja dla wielbicieli powieści obyczajowych na nadchodzące dni. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/okruchy-dobra-justyna-bednarek-jagna.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
04-11-2018 o godz 19:18 werka777 dodał recenzję:
Siedmioro bohaterów, zupełnie różne historie. Odmienne przypadki małych i większych tragedii, które początkowo nie mają ze sobą wspólnego prawie nic. Oprócz przygnębiającego wydźwięku, który skutecznie tłumi w ich przypadku magię świątecznych przygotowań. Autorki zapoznają czytelnika z różnymi opowiadaniami, w wyniku czego przez pewien czas książka przypomina zbiór historii, nie zaś spójną, angażującą w fabułę powieść. Choć oczywiście nie brak emocji, współczucia i prób zrozumienia każdego z osobna. Nie ma tutaj kolorowanych bohaterów, których autorki na siłę dekorują trafiającą w gusta czytelników sympatią. Nie o to chodzi, by polubić każdego z osobna, ale o to, by uwierzyć. Bohaterowie powieści „Okruchy dobra” to przedstawiciele bardzo ludzkiego wymiaru życia, osoby jakby wyjęte z autentycznej codzienności. Bo przecież podobne rzeczy działy się i dzieją wokół nas. Rozpad małżeństwa, cierpiące na tym dzieci, utrata bliskich osób, a co za tym idzie, unaocznione osamotnienie, brak zrozumienia, brak czasu. To wszystko staje się blokadą szczęścia, bo przecież podstawą naszych potrzeb jest szacunek innych, rozmowa, poczucie akceptacji i przynależności. Czy bohaterom przyjdzie to zrozumieć? Tak. Ale każdemu w nieco inny sposób. Wigilijny stół to znak jedności. To właśnie ten wieczór może stać się spoiwem zranionych serc i na to właśnie postawiły autorki w przypadku stworzonych na potrzeby tej powieści, siedmiu bohaterów. Okaż dobro, chociaż jego najmniejsze okruchy, a zostanie ci ono oddane w momencie, kiedy będziesz tego najbardziej potrzebował. Powieść początkowo smutna, momentami bolesna, ale ostatecznie przynosząca radość i nadzieję. To nie świąteczna bajka, ale prozaiczna, życiowa lektura podszyta grudniowym tłem, które w ostatniej fazie pokazuje swoją moc i wychodzi na pierwszy plan. Dobra propozycja dla wielbicieli powieści obyczajowych na nadchodzące dni. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2018/11/okruchy-dobra-justyna-bednarek-jagna.html#more
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
02-11-2018 o godz 15:06 Anonim dodał recenzję:
Czytam i się uspokajam, po calym dniu pracy. Babskie czytadło ale bardzo mądre.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Pacjentka Michaelides Alex
30,49 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Kobieta w oknie Finn A. J.
27,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Zdrój Klicka Barbara
29,49 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Ten jeden dzień Rouda Kaira
30,99 zł
39,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Serce Szczygielski Bartosz
29,49 zł
37,99 zł
Inne z tego wydawnictwa Dunbar Aubyn Edward St.
36,49 zł
42,99 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne całą dobę

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.