Ogień i krew. Pieśń Lodu i Ognia. Część 1 (okładka twarda)

Wszystkie formaty i wydania (2): Cena:

Oferta empik.com : 37,20 zł

37,20 zł 59,00 zł (-37%)
Odbiór w salonie 0 zł
Produkt w magazynie Empiku
Wysyłamy w 24 godziny
Szybkie zakupy bez zbędnych formalności. Wybierz opcje dostawy, formę płatności i złóż zamówienie.

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Najczęściej kupowane razem

3 produkty

Cena zestawu:

Dodatkowy rabat:

Wysyłamy w 24 godziny

300 lat przed wydarzeniami opisanymi w "Grze o tron". Kiedy Westeros rządziły smoki... Opowieść o ekscytujących dziejach dynastii Targaryenów...

Wiele stuleci przed wydarzeniami opisywanymi w pierwszym tomie cyklu, "Grze o tron", Targaryenowie – jedyna rodzina smoczych lordów, która przeżyła zagładę Valyrii – zamieszkali na Smoczej Skale, nad którą panowali przez z górą dwa stulecia, nim postanowili podbić całe Westeros. "Ogień i krew" zaczyna się opowieścią o legendarnym Aegonie Zdobywcy, który stworzył Żelazny Tron, a następnie opisuje dzieje kolejnych pokoleń Targaryenów walczących o utrzymanie tego słynnego krzesła, aż po wojnę domową, która omal nie zniszczyła ich dynastii.

Co naprawdę wydarzyło się podczas Tańca Smoków? Dlaczego tak niebezpiecznie było odwiedzać Valyrię po Zagładzie? Jak wyglądało życie w Westeros w czasach, gdy nad niebem panowały smoki? Jakie były najstraszliwsze zbrodnie Maegora Okrutnego? Dlaczego Aegonowi Zdobywcy nie udało się podbić Dorne? To tylko niektóre z pasjonujących pytań, na które odpowiada ta szczegółowa kronika spisana przez uczonego arcymaestera z Cytadeli. Książka zawiera także kilkadziesiąt nowych czarnobiałych ilustracji autorstwa Douga Whetleya.

"Ogień i krew" będzie dla świata Westeros tym, czym jest "Silmarillion" dla Śródziemia.


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

Tytuł: Ogień i krew. Pieśń Lodu i Ognia. Część 1
Seria: Pieśń Lodu i Ognia
Autor: Martin George R. R.
Tłumaczenie: Jakuszewski Michał
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zysk i S-ka
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 600
Numer wydania: I
Data premiery: 2018-11-20
Rok wydania: 2018
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 153 x 215 x 38
Indeks: 26947396
 
średnia 4,3
5
111
4
38
3
15
2
7
1
9
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
82 recenzje
1/5
29-10-2018 o godz 20:55 paweł dodał recenzję:
Panie autor najpierw pan zakończ sagę lodu i ognia.
Czy ta recenzja była przydatna? 9 24
5/5
19-12-2018 o godz 10:45 Katrina dodał recenzję:
300 lat przed tym, jak na Żelaznym Tronie zasiadł Robert Baratheon, w Westeros rządziły smoki. Aegon Zdobywca zjednał Siedem Królestw, razem ze swoimi siostrami-żonami dając początek potężnemu, królewskiemu rodowi. „Pieśń lodu i ognia” Martina to dla mnie dość istotna seria: był taki czas (w okolicy 3 i 4 sezonu serialu), gdy codziennie rozmawiałam z kimś na jej temat. Przeczytałam jednak tylko dwa tomy, uznając, że przeczytam całość, gdy ukaże się już na półkach (znając fabułę właściwie całej sagi jeszcze przed przeczytaniem). Jednak ponieważ akcja „Ognia i krwi” dzieje się przed „Grą o tron” po prostu nie mogłam jej odpuścić. Nie wiem, czego się spodziewałam po Martinie… ale chyba nie do końca tego, co dostałam. George R. R. Martin zdecydował się na opowiedzenie nam historii rodu Targaryenów w formie kroniki. To sprawia, że forma książki nie przypomina powieści. Rozdziały to pewne etapy w życiu Westeros; tekst naszpikowany jest nazwami własnymi, a bohaterowie często nie pokazują swych charakterów, są za to opisywani słownie, nie zawsze z poparciem tego na papierze. To sprawia, że choć „Ogień i krew” jest prequelem to osoby niezainteresowane „Pieśnią lodu i ognia”, nie znające wcześniej sagi choćby w niewielkim stopniu mogą się w tej książce po prostu nie odnaleźć. Sama muszę przyznać, że… chyba jednak wolałabym dostać zbiór opowiadań, niż kronikę właśnie. Najnowsza książka Martina to wprawdzie są dobre i często naprawdę ciekawe historie, ale przez jej formę po prostu często nie da się nimi cieszyć tak, jak w przypadku „zwykłej” książki. Jesteśmy jednak biernymi obserwatorami, których część danych podawanych przez autora może nie interesować, nawet jeśli jesteśmy wielkimi fanami jego świata. Zdaje sobie jednak sprawę, że jeśli autor chciałby stworzyć z tego coś mocniej fabularyzowanego to pewnie musielibyśmy czekać kolejne dwadzieścia lat na osiem tomów „Ognia i krwi”. Może to więc lepsze, niż nic? To wszystko nie oznacza, że „Ogień i krew” jest pozycją trudną w przyswojeniu. Styl autora należy jednak do tych prostszych. Nie znajdziecie tu mocnej stylizacji językowej. Książka jest raczej prosta w odbiorze, zwłaszcza jak na tego typu formę. Ponadto trzeba też zwrócić uwagę na jej zdecydowanie piękne wydanie. Wewnątrz znajdziemy naprawdę MASĘ przepięknych ilustracji: jest ich o wiele więcej, niż przy standardowych książkach z jakimiś grafikami wewnątrz. To naprawdę coś, co umila lekturę i sprawia, że „Ogień i krew” to świetna propozycja na prezent. Niewątpliwie celem istnienia „Ognia i krwi” jest poszerzenie uniwersum. Przedstawienie dokładniej wątków, które możemy znać z głównej sagi oraz rozwinięcie postaci, które były przedstawione choćby w „Świecie ognia i lodu”. W związku z tym to naprawdę książka dla osób zaznajomionych z serią Martina, które od Westeros chcą wracać tak wiele razy, jak tylko się da i które ten świat przedstawiony traktują dość poważnie (co przy podejściu autora naprawdę nie jest trudne). To pod tym względem naprawdę ciekawa pozycja, która zaspokoi tych, którzy szukają faktów, a nie emocji. Muszę jednak odradzić sięgnięcie po „Ogień i krew” tym, którym albo nie spodobała się główna saga, albo jeszcze się za nią nie zabrali: choć treść książki jest prosta i raczej zrozumiała to bez emocjonalnego podejścia do Westeros raczej z tego spotkania wiele dobrego nie wyniknie. Chyba że jesteście fanami właśnie takiego dość suchego, kronikarskiego podejścia – wtedy może się okazać, że ta książka jest strzałem w dziesiątkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
3/5
28-12-2018 o godz 16:22 Anonim dodał recenzję:
Przeczytałam ja tylko dlatego, że zauroczyły mnie książki "Gry o tron". Ogień i krew jest utrzymana w klimacie kroniki historycznej (opisy, zero dialogów nakręcających akcję). To co było w niej ciekawe to przedstawienie historii poszczególnych rodów...ale moim zdaniem można to było zrobić ciekawiej i jeszcze krócej. Z resztą za dużą objętością książki stoją ilustrację, szerokie marginesy i duża czcionka. Jestem rozczarowana.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
13-03-2019 o godz 12:09 Kinga Łuczyńska dodał recenzję:
To genialne książki, pełne akcji, fantazji, nieoczekiwanych wydarzeń... Te części to gratka dla fanów Gry o Tron. Co mogę dodać? Wydaję mi się, że te książki bardziej mi się podobają niż nawet same książki z kultowej serii. Na co można w pierwszej kolejności zwrócić uwagę? Przede wszystkim na okładkę i ogólne wydanie tej książki. No to jest coś po prostu genialnego, nie dość, że historia jest wydana w pięknych, twardych okładkach, to jeszcze w środku te urzekające ilustracje! Po drugie, George Martin ma niezwykły talent, a nawet rzekłabym, że to swojego rodzaju dar! Tworzy niesamowite powieści, od których ciężko się oderwać. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, iż jest to jeden z pierwszych pisarzy, którzy potrafią wprowadzić taką liczbę postaci do książki i zbudować oraz wykreować w taki sposób świat przedstawiony, że czytelnik nie jest w stanie się pogubić. Po drugie, wszystkie wydarzenia, bohaterowie, fabuła, to wszystko jest niesamowicie ciekawe, ekscytujące. Autor potrafi w taki sposób opisać dane wydarzenia i bohaterów, że jest w stanie przyciągnąć każdego czytelnika do książki. Wydaję mi się, że ludzie, którzy nie lubią czytać książek fantastycznych, również byliby zainteresowani. Mamy tutaj w bardzo ciekawy sposób opisane dzieje Westeros, ale jeszcze można powiedzieć, że przed wielkimi wydarzeniami. Poznajemy nowych bohaterów, jesteśmy świadkami tworzenia żelaznego tronu, o którego później będą toczyły się takie bitwy... Jest tylko jeden mały minusik, który zdecydowanie mnie tak jakby trochę rozbił, a mianowicie fakt, iż przy końcu drugiej części już zdecydowanie miałam dosyć nowych postaci, nazw geograficznych i wielu innych elementów, które nagle się pojawiały i zaraz znikały, by następnie zrobić miejsce na te nowe. O ile na początku wydawało się to być fajne, to po przeczytaniu dwóch części miałam mały mętlik w głowie, ale jakoś dałam radę poukładać to sobie wszystko w głowie. Ogólnie czytałam wiele opinii dotyczących tej serii, wielu recenzentów pisało, że nie jest zadowolona z tej historii. Wielu czeka na kolejną, treściwą część. No cóż, mi jednak nie przeszkadza to, iż w między czasie została wydana tak wspaniała seria postacią dwóch części. Czy polecam? Po przeczytaniu dwóch części uważam, że każdy fan serialu albo serii książek powinien mieć u siebie te dodatki. Zdecydowanie warto, choć trzeba przyznać, że trzeba nieźle nagimnastykować się przy ilości bohaterów, miejsc i ogólnej fabule. Opis fabuły Akcja tych książek rozgrywa się jeszcze dużo, dużo wcześniej od wspomnianych w cyklu ,,Grze o Tron". Tutaj na pierwszy rzut mamy przedstawioną rodzinę Targaryenów. To wielka, potężna rodzina, która już od zarania dziejów wywodziła się od smoków. Ich początek jednak nie był wcale łatwy, owa rodzina przeżyła zagładę Valyrii. Zamieszkiwali oni tereny na Smoczej Skale. Jak się okazuje, władali tam aż dwa stulecia, zanim postanowili podbić Westeros. Najciekawszy wątek dotyczył losów Aegona, legendarnej postaci, która w pewien sposób przyczyniła się do stworzenia Żelaznego Tronu. Jak się okazuje, od tego zaczyna się historia, następnie mamy do czynienia z przedstawieniem losów każdego z królów, lordów z rodu Targaryenów. Nie było to takie proste, praktycznie każdy z nich musiał zmierzyć się z przesiwnościami losu, z trudnymi do opanowania intruzami. Każdy z nich musiał strzec tronu. W kolejnej części dowiadujemy się na jakiej zasadzie i w jaki sposób budował się trwający przez tyle tysiącleci konflikt pomiędzy rodami. Lecz należy zauważyć, że nadal rządził jeszcze ród Targaryenów. Ten lód był niesamowicie silny, przetrwał wiele wojen i również tą najważniejszą, bo domową. Stale trzymał się przy władzy bez większego problemu. Część druga w sumie porusza te same kwestie, a mianowicie dalsze próby walki o tron. Pokazanie jak bardzo silny był ród Targaryenów. Najciekawsze wydarzenia w książce to : Taniec Smoków, wojnę domową. Trzeba również zwrócić uwagę na postać Rhaneryi. Była to wojowniczka, buntowniczka, która prowadziła wojny po trupach, prawie doprowadziła do upadku całego rodu Targaryenów... Za egzemplarze recenzenckie dziękuję wydawnictwu Zysk i s-ka.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
16-01-2019 o godz 20:05 Łukasz Marciniak dodał recenzję:
Cykl Pieśń Lodu i Ognia czytałem dwukrotnie i w trakcie lektury kolejnych tomów ciekawiło mnie jak dokładnie wyglądało Siedem Królestw za czasów Targaryenów, co doprowadziło do Tańca ze smokami, czy jak Aegon Zdobywca podbił Westeros. Na te i wiele innych pytań odpowiada najnowsza książka G.R.R. Martina Ogień i krew. Jest to kronika, przedstawiająca historie królów Westeros z dynastii Targaryenów. Ze względu na swoją objętość, książka została podzielona na dwie części i wydana w twardej oprawie w identycznym formacie co wydanie serialowe cyklu. W części pierwszej Martin przedstawia historię od Aegona Zdobywcy aż do Viserysa I, wnuka Jaehaerysa Pojednawcy. Całość została dodatkowo wzbogacona o przepiękne ilustracje Douga Wheatley'a. Z jednej strony byłem ogromnie ciekawy tej książki i chciałem poznać losy Targaryenów, a z drugiej strony obawiałem się tego kronikarskiego stylu. Moje obawy rozwiały się jednak już po kilku przeczytanych stronach. Styl jest lekki i przystępny, niekiedy humorystyczny, ale rzetelny i bogaty w szczegóły oraz dygresje. Dlatego z ogromnym zainteresowaniem czytałem historie kolejnych królów i ich panowania, zupełnie jakby to była powieść przygodowa pełna akcji, a nie nudna kronika. Martin doskonale zachował równowagę pomiędzy szczegółami ekonomicznymi, przedstawianiem poszczególnych królów i poddanych, a ważnymi wydarzeniami. Zanim się spostrzegłem, dotarłem do końca części pierwszej, czyli tuż przed mającym nastąpić Tańcem ze Smokami, więc już się nie mogę doczekać, kiedy zabiorę się za drugą część. Ogień i krew to kronika, choć zdecydowanie inna niż by się mogło wydawać. Martin wielokrotnie snuje dygresje, przedstawia ciekawe fakty, próbuje dociec jak wydarzenia mogły wyglądać, a innym razem pozostawia pewne rzeczy niedopowiedziane, osnute aurą tajemnicy sprzed setek lat. Powoduje to, że książka jest niezwykle przystępna i potrafi zainteresować od samego początku aż do końca, pomimo że jest to w zasadzie ciągły tekst przez ponad sześćset stron. Martin udowadnia tym samym, że jest z niego niesłychany gawędziarz, który doskonale czuje się w opowiadaniu tego typu historii. W cyklu Pieśń Lodu i Ognia autor wielokrotnie wspominał wydarzenia sprzed akcji Gry o tron, ale bez większych szczegółów i jedynie najważniejsze z nich, mające wpływ na akcję poszczególnych tomów. W Ogniu i krwi mamy za to okazję poznać to wszystko zdecydowanie lepiej, z wieloma szczegółami i historiami pobocznymi. Nie sposób zatem przejść obojętnie obok tej książki. W książce znajdziemy historie kilku pierwszych królów Westeros wraz z ich problemami, wyzwaniami, jakie przed nimi stały, zmianami, jakich dokonali i wiele więcej. Co ciekawe, każdego z nich Martin bardzo dobrze przedstawia - poprzez ich decyzje, zachowanie wobec rodziny i podwładnych oraz wiele innych drobnych kwestii. Dlatego odnosi się wrażenie, jakbyśmy czytali o istniejących królach, którzy żyli dawno temu i teraz ktoś opracował ich historię na podstawie dawnych zapisków. Już nie z tak wieloma szczegółami, ale wciąż dobrze, Martin przedstawia również szereg postaci pobocznych - żony, dzieci, lordów, członków rady i wielu innych. Liczba postaci jest wręcz ogromna - co najmniej kilkaset osób, jeśli nie więcej. Co ważne, w trakcie czytania nie miałem w ogóle poczucia, że jest ich za dużo, ponieważ dzięki temu cała historia zyskuje bardzo mocno na realności. Ogień i krew, część 1 to kronika rodu Targaryenów napisana ciekawym i lekkim językiem. Od samego początku nie mogłem się od niej oderwać i niewykluczone, że właśnie przez tę książkę po raz trzeci przeczytam cykl Pieśń Lodu i Ognia. Polecam! Za możliwość przeczytania książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zysk i S-ka! hrosskar.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-02-2019 o godz 20:55 Cantata dodał recenzję:
Choć nie jest to ta książka Martina, na którą czekałam z utęsknieniem (mam oczywiście na myśli kolejną część "Pieśni Lodu i ognia"), to nie mogłam przegapić takiej okazji i nie sięgnąć po dzieło, które wyszło spod pióra jednego z moich ukochanych (choć nieco leniwych-to oczywiście pisze z przymrużeniem oka) twórców. W sumie muszę przyznać, że jestem zadowolona, bo "lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu". Jeśli lubicie twórczość Tolkiena, to z pewnością nieobcy wam jest Silmarillion, książka która jest po części kroniką a po części przewodnikiem po Śródziemiu. "Ogień i Krew" to taki Silmarillion Martina. Byłam zachwycona bogactwem historii i tradycji związanej z dynastią Targaryenów. Książka ta, przypomniała mi za co kocham cały cykl "Pieśni lodu i ognia". Cieszę się, że dane mi było przeczytać te wspaniałe historie o dawno zmarłych władcach, z których każdy kolejny był bardziej szalony od swojego poprzednika. Martin po raz kolejny udowodnił, że jego wyobraźnia działa na najwyższych obrotach. No i umielił nam czekanie na wielki finał. Wiele stuleci przed wydarzeniami opisywanymi w pierwszym tomie cyklu, Grze o tron, Targaryenowie – jedyna rodzina smoczych lordów, która przeżyła zagładę Valyrii – zamieszkali na Smoczej Skale, nad którą panowali przez z górą dwa stulecia, nim postanowili podbić całe Westeros. Ogień i krew zaczyna się opowieścią o legendarnym Aegonie Zdobywcy, który stworzył Żelazny Tron, a następnie opisuje dzieje kolejnych pokoleń Targaryenów walczących o utrzymanie tego słynnego krzesła, aż po wojnę domową, która omal nie zniszczyła ich dynastii - notka wydawnicza. Z początku zamierzałam napisać recenzję podobną do wielu innych, napotkanych przeze mnie na różnych portalach literackich, czy to polskich czy zagranicznych. Zamierzałam zaatakować autora, wypomnieć brak szacunku czytelników, zapytać gdzie jest kolejna część kultowej już "Pieśni lodu i ognia"? Jednak kiedy zaczynałam pisać, przypomniał mi się przeczytany niedawno artykuł, w którym jeden z moich ulubionych pisarzy Neil Gaiman, powiedział "George R.R Martin is not your bitch", co w wolnym tłumaczeniu znaczy "George R.R Martin nie jest twoją dziwką". Długo zastanawiałam się nad tym zdaniem i doszłam do wniosku, że mówi ono samą prawdę. Choć jako wierna fanka gry o tron, smoków, Westeros, Johna Snow i całego realmu, z niecierpliwością czekam na kolejną część cyklu, tak z drugiej strony jestem w stanie zrozumieć również autora. Martin nie jest twórcą pokroju Grahama Mastertona czy Stephena Kina, którzy piszą po jednej lub nawet więcej książek na rok. Na kolejne publikacje trzeba czekać długo. Niektórzy zdążą już zapomnieć o czym były poprzednie tomy i muszą zaczynać od początku. Teraz jest nieco łatwiej, gdyż mamy dostęp do ekranizacji. Jednak, choć fabuła serialu, dawno wyprzedziła książkę, to setki fanów cyklu, nadal czekają. Autor z pewnością zdaje sobie sprawę z rzeszy niezadowolonych, zdesperowanych fanów, przeglądających internet w poszukiwaniu informacji o dacie premiery. Ludzie Ci (ze mną włącznie) wywierają na niego wielką presję, poniekąd zmuszają do pracy. Naciskają, wymuszają, jęczą i grożą. Tworzenie w takich warunkach nie może być niczym przyjemnym, dlatego bym się wcale nie zdziwiła, gdyby Martin zrezygnował z napisania kolejnych tomów. Po przemyśleniu postanowiłam już nie pytać i nie naciskać tylko cierpliwie czekać na to, co będzie dalej. Ta recenzja nie będzie zatem narzekaniem na opieszałość autora tylko relacją z przygody, jaką było czytanie "Ognia i krwi".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
27-01-2019 o godz 13:20 BartoszCzyta dodał recenzję:
Historia królów Targaryena od Aegona Zdobywcy do Aegona III brzmi bardziej jak powieść historyczna niż fikcyjna/fantasy. Na samym wstępie trzeba zaznaczyć, że Ogień i krew to BARDZO wielowątkowa powieść z mnóstwem postaci w tle. Dlatego na początku książki można się nie co pogubić, ale uprzedzam po stu stronach da się przyzwyczaić. Świat stworzony przez Martina jest ogromny stąd też możliwość tego pogubienia się. Ta książka dedykowana jest dla osób, które chociaż trochę znają Grę o tron. Na książce jest blurb informujący, ze wszytsko dzieje się 300 lat przed #GOT, ale szczerze powiedziawszy bez wiedzy co dzieje się tam - w Ogniu bym się po prostu pogubił i nie zrozumiał totalnie nic. Samo wydanie książki jest cudowne, bowiem zawiera wspaniałe ilustracje, wydana w twardej oprawie – czyli to co książkowe sroki lubią najbardziej. Jednak nie mogę powiedzieć, że książka mnie rozczarowała. Wręcz przeciwnie! Wszystko jest bardzo fajnie wytłumaczone i rzeczywiście z każdą kolejną przewróconą stroną nadal odczuwamy fascynację tym światem. Brakowało tylko szczegółowej mapy Westeros i jej okolic. Możliwość przedstawienia kontekstu wizualnego poprawiłaby ogólne wrażenia czytelnika. I to tak naprawdę moja jedyna uwaga. Bo to, ze bohaterów było mnóstwo – taki świat. Z jednej strony jest to wielki minus, ale z drugiej – ogromne możliwości na rozbudowanie tego wspaniałego świata. Wielu fanów #GameofThrones będzie się zastanawiać, dlaczego #GeorgeRRMartin postanowił napisać swoją najnowszą książkę #FireandBlood, w tym czasie. Zamiast próbować zakończyć długo oczekiwaną i bardzo opóźnioną książkę The Winds of Winter - przedostatnią powieść z serii fantasy Pieśń lodu i ognia… Martin postanowił opublikować obszerną historię jednej z głównych rodzin - Targaryenów. Gdyby Ogień i Krew były o połowę krótsze i obejmowały całą sagę Targaryena, trudno byłoby nie polecić jej jako niezbędnego i przyjemnego dodatku do świata Gry o Tron. Zamiast tego, czytając to czasami ma się ochotę uczyć się na szczególnie wymagający egzamin, przygotowując się do pytań takich jak: "Kto należał do małej rady Aegona II?" Lub: "Kto był pierwszym dzieckiem Królowej Rhaenyry?" Z drugiej strony trudno też jest nie ekscytować się opisami smoków angażujących się w powietrzną walkę, ani dylematu, czy pokonani władcy powinni "zgiąć kolano", "wziąć czarnego" i dołączyć do Nocnej Straży, czy po prostu zginąć. Moim zdaniem książka i tak jest warta przeczytania!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-01-2019 o godz 15:15 werka777 dodał recenzję:
Do niniejszej książki warto podejść nie jako do powieści czy typowych opowieści, ale jako do kroniki, jak do podręcznika znanego z lekcji historii, w którym wyliczane są kolejne daty, imiona czy ważne wydarzenia. A tutaj żadnego z tych elementów nie brak. Ba! Jak na twórczość Martina przystało, czytelnik musi mierzyć się z lawiną nazw władców, przywódców, ich kobiet – a tych w dziejach Targaryenów również nie brakuje. W efekcie książka tworzy zbiór haseł zarezerwowanych wyłącznie dla tej historii, co wyklucza z kręgu zainteresowań czytelników niezaznajomionych z Grą o tron. To gratka dla prawdziwych fanów, tych, którzy uwierzyli w istnienie proponowanych przez autora postaci. „Ogień i krew” z pewnością stanowi dowód na wiarygodność pomysłów Martina, który tym razem tylko umocnił korzenie i źródła wdrążonych już w życie bohaterów. Zarysy postaci, obyczaje, etapy walk i dążenie do zasiedlenia tego najważniejszego z mebli – tronu. Publikacja z pewnością wymaga skupienia, to nie jest lektura, którą czyta się jednym tchem, bo dłuższe przebywanie w jej towarzystwie poważnie nadwyręża umysł. Warto delektować się nią poprzez odkrywanie mniejszych porcji, za pomocą rozumnej obserwacji pozwalającej uniknąć chaosu i pogubienia. Jak wyglądały dzieje za panowania Jaehaerysa I? Jakie odniósł porażki i triumfy? Co można byłoby powiedzieć o panowaniu Viserysa I? Jak wyglądała Odnowa Siedmiu Królestw? Mało tutaj dialogów i ciężko byłoby mówić o napiętej akcji przy okazji takiego rodzaju tekstu. Pojawia się za to ogrom faktów, choć sama dziwię się że używam takiego stwierdzenia przy okazji literatury będącej fikcją. Tak jednak działa pióro Martina, że już wielu czytelników zdołało w dzieje rodów Gry o tron uwierzyć, a ja na pewno uwierzyłam w losy kolejnych potomków Targaryenów. Na wyjątkową uwagę zasługuje kunszt przepięknego wydania książki. Solidna oprawa oraz ilustracje towarzyszące treści stanowią nie lada perełkę na półce biblioteczki i w zbiorze fanatyków historii. Smoki, władcy, ważne postaci ujęte w istotnych scenach wyjętych z ich biografii. https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/2019/01/ogien-i-krew-czesc-1-george-rr-martin.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
18-12-2018 o godz 21:41 Spursmaniak dodał recenzję:
W oczekiwaniu na zwieńczenie z cyklu "Pieśń lodu i ognia", George R. R. Martin na podstawie relacji arcymastera Gyldayna z cytadeli Starego Miasta przedstawia nam losy rodu Targaryen. Wydarzenia które opisuje w swojej najnowszej książce mają swój początek 300 lat przed tymi opisanymi w „Grze o tron”. 🐲 Książka „Ogień i krew” została podzielona na dwa tomy. W pierwszym opisanych zostaje ponad sto pierwszych lat władców smoków, od przybycia Aegona Zdobywcy i jego dwóch sióstr aż po koniec panowania Viserysa I. 🐲 Najwięcej uwagi jest tutaj poświęcone trzem władcom – Aegonie I, Maegorze I oraz panującym najdłużej w historii Jaehaerysie I. Na którego to przypada najlepszy okres rozwoju Siedmiu Królestw. Książa ta stanowi istną kronikę podboju, który finalnie jednoczy Siedem Królestw pod panowaniem rodziny Targaryenów. 🐲 Z tej kroniki możemy dostać wiele informacji na nurtujące nas pytania. Jak wyglądało życie w Westeros w czasach, gdy nad niebem panowały smoki? Jakie były najstraszliwsze zbrodnie Maegora Okrutnego? Dlaczego Aegonowi Zdobywcy nie udało się podbić Dorne? Jaka była prawdziwa historia smoczych jaj Daenerys? Dowiemy się również, jak przedstawiała się sytuacja ważniejszych rodów jak: Starków, Baratheonów czy Lannisterów. 🐲 W książce nie ma tradycyjnej narracji, natomiast sama fabuła mogłaby wystarczyć na napisanie kilku powieści. Mamy tutaj wszystko z czego zasłynął cykl „Pieśń lodu i ognia” jak: zdrady, miłość, wojna, pożądanie, rodzinne niesnaski i oczywiście legendarne smoki. Sporym atutem tej książki są rysunki które wykonał Doug Wheatley. Bardzo mi się one spodobały i dodają uroku całej książce. Mimo natłoku informacji i dużej ilości postaci które przewinęły się przez książkę, kronikę tą momentami czytałem z wypiekami na twarzy, a niektóre opisane tutaj historie wbijały w fotel i nie pozwalały mi się oderwać od lektury. Już się nie mogę doczekać drugiego tomu. Polecam
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
07-04-2019 o godz 00:13 Anonim dodał recenzję:
Książka na pewno spodoba się miłośnikom fantasty, tematyce wojny i podbojów. Oraz tym, którzy są fanami " gry o tron " . ___________________________________________________________________________________ - Twoi strażnicy są powolni i leniwi - skwitowała. - Mogłabym cię zabić z równą łatwością, jak cię skaleczyłam. Potrzebujesz lepszych obrońców. Krwawiący z rany na policzku król nie miał innego wyjścia, jak się zgodzić. Wielu monarchów miało osobistych strażników. Królowa Visenya doszła do wniosku, że króla Aegona, jako władcy Siedmiu Królestw, powinno strzec siedmiu obrońców. Tak powstała Gwardia Królewska, gwardia złożona z siedmiu rycerzy, najlepszych w Westeros i obleczonych w nieskazitelne białe zbroje oraz płaszcze. _______________________________________________________________________________________________ Nie jest to książka typowo fabularna - z licznymi dialogami. Jest to bardziej kronika części rodu Targaryenów. Dzieje Westeros opisuje się, wykorzystując datowanie wszystkiego miarą o.P. i p.P.: od Podboju i przed Podbojem. Oczywiście Podbojem Siedmiu Królestw dokonanym przez Aegona Targaryena, zwanego Zdobywcą. Miara to nieprecyzyjna, bo od jego przybycia do celu, do koronacji w Starym Mieście minęły dwa lata i według kronikarzy większość samego Podboju odbyła się w latach 2-1 p.P., ale cóż, tak to już bywa. Liczy się, że to właśnie ten potomek Valyrian, smoczych jeźdźców, z jedynego rodu, który ocalał zagładę, stał się tak ważną postacią w dziejach świata. Teraz nadszedł czas by czytelnicy, za sprawą relacji arcymistrza Gyldayna z Cytadeli Starego Miasta, tu przepisanej przez George’a R.R. Martina poznali losy jego samego i jego potomków, od jeszcze starszych dziejów, przez podbój całego Westeros, stworzenie Żelaznego Tronu i starania, by utrzymać władzę, po regencję Aegona III nazywanego mianem Zguby Smoków.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
28-02-2019 o godz 12:27 ajli dodał recenzję:
Długo wzbraniałam się przed fenomenem GoT, zwłaszcza że nie jestem w żadnym stopniu fanką fantastyki, niemniej gdy niespodziewanie zaskoczyło pomiędzy mną a serialową ekranizacją, było tylko kwestią czasu sięgnięcie do źródła czyli twórczości George'a R.R. Martina. Spektrum polubionych przeze mnie postaci świata Siedmiu Królestw jest stosunkowo spore i w ich gronie znalazła się również postać khaleesi, ochoczo więc zabrałam się za lekturę 1 części "Ognia i krwi", ciekawa jej smoczych korzeni. Jak już pewnie wiecie, "Ogień i krew" nie jest typową fabułą, a raczej historyczną kroniką z dodatkiem fabuły oraz niekiedy domysłów, spisaną przez arcymaestra Gyldayna z Cytadeli Starego Miasta, a to sprawia, że podczas czytania napotykamy na momenty niepotrzebnej dłużyzny czy też fragmenty po prostu nudne, być może kojarzące się niektórym z lekcjami historii w szkole. Cóż, całe szczęście, że nikt nas potem nie przepyta z kolejności wydarzeń po Podboju, ani z rozległego rodowodu Targaryenów, prawda? Nie będę udawać, że fascynują mnie fragmenty dotyczące działań wojennych i wzajemnych animozji pomiędzy rodami i poszczególnymi lordami, interesują mnie natomiast postaci i ich różnorodność charakterologiczna, a "Ogień i krew" w tej kwestii zaspokajają moją ciekawość. Pomijając kwestie kazirodczych małżeństw (bardziej lub mniej udanych) i ciekawej urody, Targaryenowie to w gruncie rzeczy po prostu ludzie przy władzy ze wszystkimi człowieczymi słabościami i przywarami, a gros z nich skończyło zwyczajnie marnie. Czekam tylko na odpowiedni moment, by sięgnąć po kolejny tom o dziejach dynastii Targaryenów.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2018 o godz 00:28 anonymous dodał recenzję:
Po pierwsze wygoda zakupów. Po drugie szybka dostawa. Po trzecie. Wspaniała ksiażka dla fanów" Gry o tron". Uwaga, pozycja dla ludzi uporządkowanych zakochanych w magii liczb, bawiacych sie statystykami. Lubiacych śledzić różne wątki powiazania i inne korelacje. Pozycja ważna dla uważnego czytelnika. Nie chodzi o rozmach ale precyzyjne rozmieszczenie wydarzeń i postaci w czasie. To nie kryminał, to nie szybka akcja. Tu przenosimy sie w czasy sprzed "Gry o tron" Dzień po dniu, miesiąc po miesiącu , rok po roku. Czyta sie jakby kroniki obserwatrora żyjącego tam w tamtych czasach. Ja polecam choć nie jest to lektura na jedną noc do przeczytania duszkiem od deski do deski.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
17-02-2019 o godz 08:51 est dodał recenzję:
Znakomita (być może nieświadoma) współpraca pisarza z wydawcami - jak "wycisnąć" finansowo jak najwięcej z sukcesu. Z jednej strony autor, który wie, że wszyscy czekają na ciąg dalszy "Pieśni", więc "łykną" i zapłacą za wszystko pomiędzy; z drugiej wydawca, który rozwlókł edytorsko pracę Martina do dwóch tomów. Posiadam pierwsze wydanie pierwszych tomów "Pieśni", kiedy książka miała być przede wszystkim tania, bo nie wiadomo jeszcze było, czy odniesie w Polsce sukces komercyjny. Ciekawa jestem, ile by z niniejszej edycji zostało, gdyby zastosowano do niej standardy pierwszego wydania. Treść i warsztat oczywiście trzyma poziom.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
24-12-2018 o godz 00:00 RomanDrab dodał recenzję:
Naprawdę lubię opowieść o Targaryenach i uważam tę książkę za bardzo interesującą i dość łatwą do przeczytania, ponieważ historia i styl pisania są dość proste, ale mimo to ciekawe. Mnogość nazw może być nieco trudna do początkowego zapamiętania, ale te ważne pojawiają się wystarczająco dużo razy, że zaczynamy pamiętać, kto jest kim. To 700 stron obejmuje wiele pokoleń dynastii. Oczywiście ta książka bardziej spodoba się czytelnikom, którzy przeczytali poprzednie książki i chcą zagłębić się w bogatą historię tej rodziny, ale również tym, którzy jeszcze ich nie znają. Bardzo dobra pozycja, polecam z czystym sumieniem.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
09-01-2019 o godz 00:00 CzesławŚwierczek dodał recenzję:
Jestem pod wrażeniem po przeczytaniu tej książki! Nie jest to typowa lektura, którą przeczytamy od razu. Jest to pozycja, do której trzeba podchodzić wiele razy, aby nie zmęczyła umysłu. Jednak, kiedy tak się delektowałem to na końcu był efekt WOW. Bardzo długo czekałem na wydanie i muszę przyznać, że jest napisana na najwyższym poziomie. Nic mnie nie rozczarowało. Wspaniały świat, niesamowici bohaterowie. Co prawda mało dialogów, ale nie tego oczekiwałem. Opis historii jest zrobiony w najlepszy sposób. Dla wszystkich fanów serii Gra o tron będzie to wartościowa książka. Polecam, naprawdę warto.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
04-01-2019 o godz 21:39 Rafał dodał recenzję:
Wiem że sporo jest recenzi tej powieści ale, i ja postanowiłem napisać coś od siebie. Zacznę od tego że takie książki albo się lub albo nie. Osobiście nie jestem fanem takiej formy powieść Kronika?A co to średniowiecze, trochę czasu twało nim przeczytałem no bo bez dialogu czyta się ciężko. Co prawda styl Martina to sprawne pióro i to trochę ratuje tą pozycję . Moim zdaniem to pozycja dla Fanów tej sagi. Czy warto kupić? Jeśli lubicie intrygi, barwne posaci to nie jest powieść dla Ciebie. Ale to tylko moje zdanie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
20-01-2019 o godz 11:14 Anonim dodał recenzję:
"Grę o tron" pochłonąłem. Tej książki używam jako usypiacza, czytam tylko wieczorem w łóżku i po 5 stronach śpię. Wg mnie autor szykuje nowy serial, napisał sobie wersję 'skyptową', ale czemu nie zarobić na fanach (takich jak ja :))? Wydaje mi się, że jeśli ktoś chce czytać kroniki lub książki historyczne to powinien jednak skupić się na dziejach naszego świata, a nie wymyślonego. To tylko moja prywatna opinia, ale książka mi się po prostu nie podoba.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
29-12-2020 o godz 21:41 Patrycja dodał recenzję:
Książkę zamówiłam poprzez stronę empik.com na prezent świąteczny. Część zamówienia, czyli ta książka dotarła do mnie na czas. Jedynym i najważniejszym mankamentem okazały się być pojedyncze mocno wygniecione strony. Polecam robić zakupy stacjonarnie, wtedy możemy zobaczyć produkt i mieć pewność, że jest pełnowartościowy. Tym bardziej, jeżeli ma być to prezent dla kogoś ważnego.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
28-12-2018 o godz 12:57 Anonim dodał recenzję:
George Martin jeszcze długo chyba będzie znęcał się nad fanami chcącymi poznać finał losów bohaterów Gry o Tron. Ale jeżeli to znęcanie ma być w stylu Ognia i Krwi to ja poproszę o więcej. Dodatkowo to wydanie z twardą okładka świetnie nadaje się na prezent więc jeżeli szukacie podarunku dla fana Gry o Tron, to właśnie go znaleźliście.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
06-02-2019 o godz 08:02 Ewa Werys dodał recenzję:
Dość sprawnie napisany rys historyczny do właściwej "Gry o Tron", wyjaśniajacy kto, po co i dlaczego. Przypomina "Silmarillion" Tolkiena i równie ciekawie się go czyta. Polecam dla wszystkich fanów książki Georga Martina, w zasadzie obowiązkowa lektura dla fanów "Gry o Tron".
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

O autorze: George R. R. Martin

George R. R. Martin

George R. R. Martin - amerykański pisarz znany dzięki opowiadaniom i powieściom z pogranicza science fiction i fantasty. Urodzony w 1948 roku w Bayonne w stanie New Jersey jest zdobywcą kilkunastu nagród, w tym Nebula, Hugo czy World Fantasy Award, a jego twórczość została przetłumaczona na 14 języków. Zasłynął przede wszystkim sagą pod tytułem "Pieśń Lodu i Ognia", na podstawie której stworzono serial telewizyjny HBO oraz fabularną grę pod wspólnym tytułem "Gra o tron".

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Biblioteka o Północy Haig Matt
5/5
31,01 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Atlas zbuntowany Rand Ayn
5/5
44,99 zł
69,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Mag Fowles John
5/5
49,67 zł
64,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Lekcje pływania Reinhart Lili
4.1/5
28,18 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Władca much Golding William
4.3/5
31,19 zł
45,00 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

strona produktu - rekomendacje Szklany tron. Tom 1 Maas Sarah J.
4.5/5
28,21 zł
36,90 zł
strona produktu - rekomendacje Chłopaki Anansiego Gaiman Neil
4.4/5
26,36 zł
39,00 zł
strona produktu - rekomendacje Rozjemca Sanderson Brandon
4.8/5
34,93 zł
49,00 zł

Opinie, uwagi, pytania

Jeśli masz pytania dotyczące sklepu empik.com odwiedź nasze strony pomocy.
Jeśli widzisz błąd lub chcesz uzyskać więcej informacji o produkcie skorzystaj z formularza kontaktowego: zgłoszenie błędu / pytanie o produkt

Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy.

Administratorem podanych przez Ciebie danych osobowych jest Empik S.A. z siedzibą w Warszawie. Twoje dane będą przetwarzane w celu obsługi Twojej wiadomości z formularza kontaktowego, a także w celach statystycznych i analitycznych administratora. Więcej informacji na temat przetwarzania danych osobowych znajduje się w naszej Polityce prywatności.

Wybierz temat a następnie wypełnij dane formularza:

Pole Email jest wymagane

Pole imię i nazwisko jest wymagane

Pole Twoja wiadomość jest wymagane

pola wymagane

Jeśli chcesz skontaktować się z nami telefonicznie, skorzystaj z naszej infolini:

Centrum Wsparcia
Klienta
+48 22 462 72 50

+48 22 462 72 50

Czynne: pon – nd 8:00 – 23:00

* z wyjątkiem świąt ustawowo wolnych od pracy

Ostatnio oglądane

Podobne do ostatnio oglądanego

Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności.