Odprysk (okładka  miękka, 06.2016)

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń

Produkt niedostępny

Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Może Cię zainteresować

Odprysk metalu tkwi w karku Marca Lucasa i w każdej chwili może go sparaliżować. Ale dla niego to bez znaczenia. W wypadku samochodowym stracił żonę i nienarodzone dziecko. Sam przeżył i obwinia się o ich śmierć… Jest na granicy szaleństwa i dlatego zgodziłby się usunąć ze swojej pamięci wszystkie wspomnienia. Jeszcze nie wie, że cierpienie zamieni się wtedy w koszmar. I nie wie, że ten koszmar już się zaczął.

Na drzwiach swojego mieszkania widzi inne nazwisko, klucze nie pasują do zamka, a otwiera mu kobieta w ciąży. To jego żona, która zginęła kilka tygodni wcześniej…
Marc Lucas jest człowiekiem, którego nie ma i nigdy nie było. Chociaż istnieje i nadal pamięta. Ale tego też przestanie być pewny…

„Świat realny jest o wiele bardziej okrutny, niż potrafi ą to wymyślić autorzy thrillerów. Bardzo często w swoich powieściach wręcz łagodzę rzeczywistość, żeby czytelnik był w stanie mi uwierzyć…”
Sebastian Fitzek

"Jeden z 10 najwybitniejszych thrillerów ostatnich pięciu lat."
The Sunday Times

„Sebastian Fitzek to najgorętsze nazwisko niemieckiego thrillera psychologicznego. Jako jeden z naprawdę nielicznych skutecznie konkuruje ze skandynawską falą kryminałów. W dodatku – zasłużenie”.
Piotr Bratkowski „Newsweek Polska”

Od wydawcy:

„Jeszcze kilka godzin wcześniej zewnętrzne oznaki pogorszenia stanu jego zdrowia były ledwo widoczne. Teraz krew kapała mu z ust i nosa na ubłocone sportowe buty, potrzaskane żebra ocierały się o siebie przy każdym oddechu, a prawa ręka zwisała bezwładnie, jak źle przykręcona część zamienna. (...)
Profesor zmierzył go wzrokiem od stóp do głów.
- Pana obrażenia? Jak do nich doszło?
- To ja sam.
Ku zdziwieniu Marca stary psychiatra tylko skinął głową.
- Tak właśnie myślałem.
- Dlaczego?
- Ponieważ zastanawia się pan, czy pan w ogóle istnieje."
fragment książki


Powyższy opis pochodzi od wydawcy.

ID produktu: 1123203514
Tytuł: Odprysk
Autor: Fitzek Sebastian
Tłumaczenie: Tarnas Barbara
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Liczba stron: 352
Numer wydania: I
Data premiery: 2016-06-02
Rok wydania: 2016
Forma: książka
Wymiary produktu [mm]: 32 x 211 x 132
Indeks: 19440903
średnia 4,3
5
13
4
5
3
2
2
1
1
1
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
12 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
4/5
23-08-2016 o godz 09:32 przez: Małgorzata Różańska | Zweryfikowany zakup
Świetne zakończenie aż trudne do przewidzenia aczkolwiek najpierw trzeba wykazać się cierpliwością i dać czas autorowi aby wprowadził nas w akcję
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
02-07-2018 o godz 12:33 przez: Aurelia Markowicz | Zweryfikowany zakup
mistrz jak zawsze pisze świetnie. Polecam z całego serca.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
3/5
28-06-2017 o godz 21:11 przez: Projekt: książka
Nie raz chcielibyśmy zapomnieć o przykrych dla nas wydarzeniach. Sytuacjach, które nie powinny się zdarzyć, które sprawiły nam ból i zatruwają nam nasze codzienne życie. Gdyby tylko istniał prosty sposób na usunięcie złych wspomnień? Kto z nas zdecydowałby się na ich wymazanie? Marc jeszcze kilka miesięcy temu był najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Miał kochającą żonę, już niedługo miał urodzić się ich upragniony syn. Satysfakcjonująca praca, wygodne gniazdko. Niestety tragiczny wypadek niszczy wszystkie ich plany. Ginie jego żona wraz z nienarodzonym dzieckiem. On sam wychodzi z tego praktycznie bez szwanku, jedynie odprysk metalu, który w każdej chwili może wywołać paraliż jest dowodem tego wydarzenia. Marc jest zdruzgotany. Przypadkowo w gazecie zauważa ogłoszenie o tajemniczej metodzie wymazywania niechcianych wspomnień. Z ciekawości odwiedza klinikę, a wtedy jego życie w jednej chwili zmienia się nie do poznania. “Ludzki umysł jest w stanie wyprzeć nawet niezbite oczywistości, z którymi każdy człowiek musi kiedyś się zmierzyć: starość, chorobę, wyniszczenie, własną śmierć. Każdego z nas wszystko to czeka, a mimo to wydaje się nierealne. Ktoś inny tasuje karty, którymi gramy, i choć często rozpaczamy z tego powodu, to ostatecznie jesteśmy wdzięczni łasce systemu. Bo czyż szlibyśmy dalej drogą życia, gdybyśmy mogli wejrzeć w przyszłość? W ciągu lektury wymyśliłam chyba kilkanaście różnych scenariuszy, jak to całe piekło w które wpadł Marc mogłoby się skończyć. Nie wiadomo, czy to co przeżywa Marc jest snem? Czy to jednak prawda i rzeczywistość? Powieść czyta się z zapartym tchem nerwowo przerzucając stronę za stroną. Praktycznie przez całą lekturę odczuwamy napięcie i niepewność. Marc przeżywa prawdziwy koszmar, gdy w drzwiach swojego mieszkania widzi swoją zmarłą żonę. Wychodzą na jaw tajemnice sprzed lat, strzępy informacji o jego bracie, sprawie, która powinna zostać przez niego zapomniana na wieki. Jaki sekret kryje w swojej głowie Marc? Cóż, koncept był naprawdę świetny. Pomysł, aby wykorzystać eksperymenty z pamięcią był naprawdę rewelacyjny. Sama idea wymazywania konkretnych tylko wspomnień jest bardzo nowatorski, a według samego autora i zgromadzonych przez niego materiałów całkiem możliwy. Jednak to wspomnienia nas kształtują, życie to nasze porażki i sukcesy. Uczymy się w końcu na swoich błędach. Czy zdecydowalibyśmy się na usunięcie wspomnień o bliskiej nam osobie która nas zawiodła? Czy ktoś z nas chciałby zapomnieć o krzywdzie, którą wyrządziliśmy drugiemu człowiekowi, o śmierci osoby, która była dla nas całym światem? Teoretycznie badania te miałyby pomóc szpiegom, tajnym agentom aby pozbyć się wspomnień ale kto wie, czy ta metoda nie zostałaby wprowadzona do powszechnego obiegu. Ciekawe kim byśmy się stali bez tych bolesnych pamiątek. Samo zakończenie trochę rozczarowuje. Wszystkie wątki w taki czy inny sposób zostały doprowadzone do końca. Spodziewałam się jednak czegoś nawiązującego do całej idei związanej z pamięcią krótko i długotrwałą ale niestety trochę się zawiodłam. Wydało mi się po prostu lekko naciągane i nierealne. “Myślę, że człowiek jest sumą własnych wspomnień i jeśli istnieje jakakolwiek sens, dla którego znaleźliśmy się na tym świecie, to chyba tylko taki, aby podczas naszej ziemskiej wędrówki zgromadzić tych wspomnień jak najwięcej.” “Odprysk” jest jedną z tych lektur, które polecam z czystym sumieniem. Szczególnie na lato. Niezobowiązująca i lekka ale również daje do myślenia. Bardzo ciekawy pomysł poprowadzony i zrealizowany na naprawdę wysokim poziomie. Mimo kilku mankamentów nie uważam “Odprysku” za powieść wobec której można przejść obojętnie. Sebastian Fitzek stał się jednym z moich ulubionych pisarzy, a teraz z pewnością zabiorę się za jego kolejne powieści.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-09-2016 o godz 11:31 przez: anna sukiennik
Wiecie czego boję się najbardziej? Że któregoś pięknego dnia obudzę się, rozejrzę dookoła i zadam sobie pytanie "gdzie ja jestem?", człowiek leżący obok mnie będzie nazywał mnie "żoną" a ja nie będę kojarzyła tego kolesia. Do sypialni wbiegnie mały człowiek z uśmiechem na ustach i słowami "mamusiu"... a ja nie będę wiedziała co to za dziecko. Będę otwierała pudełko ze wspomnieniami "rodzina", a tam pusto, pudełko "dom" – pusto, "praca" – pusto, "przyjaciele" – pusto. Totalna dewastacja wspomnień i kompletny reset gromadzonych doświadczeń. Zero. Pustka.
Czy może być coś gorszego? O tak! Wracam do domu, próbuję otworzyć drzwi swojego domu i nie mogę. Klucz nie pasuje. Szparę za klamkę, otwiera mój kochany mąż, który patrzy na mnie nic nierozumiejącym wzrokiem i pyta się "o co chodzi, kim pani jest?"... Totalna autodestrukcja i kompletne niezrozumienie. I zasadnicze pytanie? Czy to się dzieje naprawdę i czy ja istnieję naprawdę?
Marc Lucas po tragicznym wypadku, w którym ginie jego żona oraz nienarodzone dziecko nie potrafi odnaleźć sensu życia. Przez przypadek (jak początkowo myśli) trafia na ogłoszenie kliniki, w której dokonywany jest eksperyment z wykasowaniem traumatycznych wspomnień. Chociaż "uczenie się zapominania" brzmi wręcz idiotycznie... postanawia zaryzykować i udaje się na spotkanie... ale po przeanalizowaniu wszelkich "za" i "przeciw" nie zgadza się na terapię. Przynajmniej tak mu się wydaje. Bo decydując się na wyparcie z pamięci wypadku, wypiera całe życie z ukochaną Sandrą, wszelkie wspomnienia, wspólne lata i świadomość, że mieli zostać rodzicami. Czy ukojenie bólu i straty jest warte wykasowanie całej przeszłości z ukochaną?
Marc wraca do domu... ale nie może otworzyć drzwi. Tabliczka z jego nazwiskiem została zmieniona... a po dłużej szarpaninie z klamką słyszy w swoim mieszkaniu kroki. Drzwi otwiera jego żona, która 6 tygodni temu zginęła na miejscu w wyniku zderzenia ich samochodu z drzewem. Jego żona Sandra w zaawansowanej ciąży. Jego żona Sandra, która nie ma pojęcia kim on jest.
Lucas zaczyna wyścig z czasem – o odzyskanie tożsamości, wspomnień, które nie tak dawno pragnął wymazać oraz próby zrozumienia o co chodzi? Komu może ufać, kto jest prawdziwy i kto istnieje a kto jest tylko imaginacją?
Fitzek stworzył genialny thriller. Podjął się rozwinięcia bardzo trudnego tematu, jakim jest strata najbliższych i próba życia bez nich. Świetna charakterystyka postaci Marca.
Lektura Odprysku to jazda na kolejce w wesołym miasteczku. Bez pasów i bez zabezpieczeń. Jest tak wiele zwrotów akcji, że można pogubić się w domysłach, przypuszczeniach i wnioskach wyciągniętych na postawie skrawków informacji. A i tak nie jesteśmy w stanie domyśleć się co nas czeka na samym końcu tego kolejkowego szaleństwa. Nie ukrywam, że w pewnym momencie miałam wrażenie, że Odprysk to tylko i wyłącznie sensacyjne zwroty akcji. Pobicia, włamania, znikające budynki i pościgi. Niektóre elementu uważam za zbędne i rozwiązanie zagadki nie tak oczywiste i odrobinę nierealne. Niemniej jednak to bardzo dobry thriller. Głęboki, dający kopa emocjonalnego. Autor tak zgrabnie przedstawia dylematy poszczególnych postaci, że czujemy ich ból i jesteśmy czynnymi uczestnikami fabuły.
Odprysk czytamy ekspresowym tempem – na szóstym biegu, kiedy tylko można (lub teoretycznie – nie można) prasując, sprzątając, jedząc, ćwicząc.
Zakończenie mnie zwyczajnie zasmuciło. Dołujące. Wzruszające.
Bardzo polecam.

http://prawieblogoksiazkach.blogspot.com/2016/08/odprysk-sebastian-fitzek-anna-sukiennik.html
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
26-06-2016 o godz 13:07 przez: Karolina MAREK
Sebastiana poznałam dzięki książce "Pasażer 23". W tedy wiedziałam, że przeczytam wszystkie poprzednie jego pozycje i koniecznie każdą następną. Z tymi wcześniejszymi słowa nie dotrzymała, bo brakuje czasu, ale te co powstają są moje i tylko moje. Nim przejdę do fabuły powiem za co kocham Fitzeka - za to co robi z moja głową...

Marc Lucas ma trzydzieści dwa lata. Jest streetworkerem, był mężem i miał zostać ojcem. Niestety w wypadku samochodowym, który spowodował zginęła jego żona i nienarodzone dziecko. On przeżył i nie umie sobie z tym poradzić. Codziennie obwinia się o to co się stało. Jedną z pamiątek po wypadku prócz nienawiści do siebie samego jest odłamek, który tkwi w karku Lucasa. Nie da się usunąć go operacyjniee, nie powinien w zasadzie nic robić by nie narażać się na ryzyko jego przesuniecia i wbicia w rdzeń kręgowy, łyka więc leki by zapobiec odrzutowi ciała obcego przez organizm. On sam żyje na granicy szaleństwa i marzy o jednej z dwóch rzeczy. Chce zginąć lub zapomnieć o tym co się stało. Jak się okazuje możliwość zapomnienia nadchodzi szybciej niż by oczekiwał. W gazecie znajduje ogłoszenie kliniki, która prowadzi ekseprymentalny program wymazywania pamięci - wywoływania sztucznej amnezji. W dzień, gdy Marc ma wszystkiego dość i nadmiar wypitego alkoholo też nie pomaga wysyła tam zgłoszenie. Chyba nikt, a już tym bardziej on sam nie spodziewał się czym to się może skończyć. Pewny, że zapomni, że nie będzie musiał o tym więcej rozmyślać, że nie będzie go to gnębić. Jest przekonany, że to dla niego idealne rozwiązanie. Tyle, że cierpienie i problemy zaczynają być jeszcze większe, a sam Lucas nie wie już czy przekroczył granicę szaleństwa czy nastapi to lada moment.

"Czuję się jak człowiek, który połknął magnes, ale ten magnes nie przyciąga metalu, lecz obłęd." *

W naprawdę krótkim czasie to moja druga pozycja o pamięci. Bohaterka jednej pozbawiona jest możliwości zapamiętywania, a bohater tej chce zapomnieć. Mając okazję poznać dwie różne możliwości cieszę się, że ja z pamiecią większych problemów nie mam. Myślę, że nawet najgorsze wspomnienia są po prostu częścią nas, częścią, która nas tworzy i choć bolą nie chciejmy ich zapomnieć. Blizny nawet te na duszy czy w pamieci z czasem sie goją, a choć często doskwieraja przez całe życie to tarkujmy je jako coś ważnego. Sebastian uświadamia nam fakt, że zapominanie nie jest wcale taki wspaniałe, a sposób w jaki to robi jest nie tyle szokujący co szalony. Wciąga nas w niesamowitą historię już od pierwszych stron, a po kilkunastu następnych w głowie masz pytanie: Oszalał bohater, utor czy ja jako czytelnik? Zaczynasz się zastanawiać czy czegoś nie przekręciłeś, o czymś nie zapomniałeś a może na coś nie zwróciłeś uwagi? Mimo zawirowań pozycja jest ucztą dla mózgu. Wymaga skupienia, więc trzeba się tej książce oddać. Nagle rozumiemy, że prawie wszystko nie jest tam tym czym się wydaje, a to co sobie układaliśmy przez pół książki nagle rozpada się jak wieża z klocków. Czy zachęcę do czytania? Oczywiście i to wszystkich, a ponieważ nie jest to książka krwawa będzie rewelacyjną pozycją dla ludzi chcących poznać świat thrillera psychologicznego. Ale ostrzegam: Możecie czuć się zagubieni i szaleni po tej książce!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-08-2016 o godz 07:19 przez: Bookendorfina Izabela Pycio
"To, z czego człowiek czerpie najwięcej siły, jest jednocześnie jego najczulszym słabym punktem - jego rodzina."

Niesamowity thriller psychologiczny, wielka dawka fascynującego zaczytania, wciąga tak mocno, że za nic nie można się od niego oderwać, pozostawia z poczuciem ogromnej satysfakcji czytelniczej. Znając twórczość autora i biorąc do ręki jego książkę spodziewamy się fantastycznej rozrywki, ale i tak wydarzenia w niej przedstawione dosłownie wciskają nas w fotel. Głęboko zanurzamy się w niezwykle intrygująco zapętlonej fabule, imponuje nam doskonała konstrukcja powieści, nietuzinkowe pomysły, mnogość interesujących wątków, wyjątkowa umiejętność ich rozplanowania, połączenia i przedstawienia czytelnikowi w atrakcyjnej postaci. Wszystko ze sobą współgra, wzajemnie determinuje, uzupełnia, kompiluje, nie ma niewyjaśnionych do końca spraw i luk, które pozostawiałyby nas z uczuciem niedopowiedzenia czy ogólności. Fenomenalna narracja, unikalny styl, charakterystyczne budowanie napięcia, szaleńczo dynamiczne następstwo zdarzeń, niesamowicie zaskakujące na każdej stronie obroty spraw, perspektywy, nagłe zwroty akcji, po prostu niemożliwym jest nudzić się przy tej książce. Całkowicie spełniła moje oczekiwania, świetnie się przy niej bawiłam, dostarczyła mi kilka godzin fenomenalnego zaczytania, psychologicznej zabawy z dreszczykiem, racząc na koniec nieprzewidywalnym zakończeniem. Dlatego z całym przekonaniem wystawiam najwyższą notę, w moim odczuciu powieść jest jak najbardziej tego warta.

Fantastycznie ukazane połączenia świata realnego i tego podświadomego, wyśnionego, wymarzonego, opartego na wspomnieniach i życzeniach. Ich wzajemne przenikanie się, niejednoznaczność, z jednej strony wyrazistość, a z drugiej jakby za mgłą, oraz wyłaniające się z zakamarków pamięci echa dawnych wydarzeń, przeczuć i wyobrażeń. Tracąc pamięć tracimy samych siebie, swoją tożsamość i indywidualność. Marc Lucas, po śmierci żony i nienarodzonego dziecka, próbuje poradzić sobie z porażającym traumatycznym doświadczeniem, odnaleźć się na nowo w otaczającej go rzeczywistości. Pewnego dnia trafia na intrygujące ogłoszenie o instytucie przeprowadzającym eksperymentalne badania nad pamięcią, umyślnym wywoływaniu amnezji i uczeniu się zapominania. Czy zdecyduje się skorzystać z wątpliwej możliwości nadpisania pamięci? Jakie mogłoby to pociągnąć za sobą konsekwencje dla niego i jego najbliższych? Czy uczucie szczęścia da się dowolnie reprodukować? Jak nieustanne poczucie winy może wpędzić człowieka w obłęd, urojenia, omamy, a może ktoś to celowo podsyca, naraża na ogromne niebezpieczeństwo? Czy Marc dotrze do odpowiedzi na milion pytań pojawiających się w jego głowie, poskłada rozlatujące się puzzle własnego życia, znajdzie ukojenie i przebaczenie? Dlaczego tak trudno oderwać się mu od bolesnych i paraliżujących wspomnień, wciąż podążających za nim? Jaką śmiertelną wiedzę i tajemnicę nosi w sobie?

bookendorfina.blogspot.com
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
12-07-2016 o godz 21:50 przez: Heather
Kartą przetargową autora jest zawrotne tempo akcji, gdzie ani na moment nie mogłam zdobyć się na chwilę oddechu. Za to cenie jego powieści - uwielbiam kiedy wiele się dzieje i mogę bez problemu rzucić się w wir przygody. W przypadku tej książki pojawia się również mocny klimat, w którym napięcie momentami sięgało granic wytrzymałości a wisząca w powietrzu tajemnica doskonale się bawiła igrając sobie z czytelnikiem. Jednak w połowie książki odniosłam wrażenie, że autor znudził się swoją historią i trochę odpuścił. To co na pierwszych stronach wydało mi się idealnie dopracowane, z czasem traciło sens i fabuła z tej realnej zmieniała się na pokręconą i trudną do uwierzenia. Na całe szczęście był to tylko moment zwątpienia w autora, ponieważ pod koniec lektury akcja powróciła na swoje lepsze tory.

"Odprysk" ma swoje mocne i słabe strony. Czasami fabuła pędziła na złamanie karku, a momentami zawieszała się przy nudnej scenie i potrzebowałam dużej siły woli żeby przez nią przebrnąć. Jednak tych momentów nie było naprawdę dużo, a atuty książki przeważyły na jej korzyść. Dzieje się dużo i naprawdę warto zaangażować się w całą akcję, bo nie ma nic lepszego od thrillera z pogranicza psychologii. Fanom kryminalnych rozterek i powieści z dreszczykiem - polecam.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-06-2016 o godz 14:45 przez: Mamii
Jazda bez trzymanki! Uważajcie, bo jak wsiądziecie na tę zjeżdżalnię, to już nie będziecie mogli się zatrzymać. Akcja pędzi coraz szybciej, jest coraz bardziej zagadkowa. Sprawia wrażenie, że nie masz kontroli nad rzeczywistością. To jak koszmar na jawie - i to koszmar zrodzony w ludzkim umyśle. Bohaterowi i czytelnikowi autor miesza w głowie, manipuluje, prowadzi przewrotną grę. Cały czas nie wiemy, o co tu chodzi. Czy to co się dzieje, to wytwór wyobraźni Marca, jakiś spisek? Dowiecie się na samym końcu. I wierzcie mi: to będzie szok!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-06-2016 o godz 14:36 przez: Ewa
Przeczytałam "Pasażera" na jednym oddechu, dlatego od razu rzuciłam się na "Odprysk". I znów rewelacja! Fitzek-mistrz: niesamowitego pomysłu na intrygę, mistrz napięcia, które aż paraliżuje, mistrz obłędnego finału! Czytasz tę powieść i tak jak Marc Lucas, nie wiesz, co jest prawdą, tak jak on masz wrażenie, że tracisz zmysły, jesteś na granicy obłędu. I to tempo - autor nie daje chwili wytchnienia, porywa w szaleńczy wir akcji nie do przewidzenia. Majstersztyk thrillera psychologicznego!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
31-12-2017 o godz 20:46 przez: Daga
Każde, nawet najgorsze wspomnienie kształtuje moją osobowość - nie chciałabym wymazać żadnego. To mój wniosek po przeczytaniu książki "Odprysk" - rewelacyjnej, wciągającej, niepokojącej lekturze. Czytamy i szukamy jakiegoś logicznego wytłumaczenia ciągu zdarzeń, na które skazany (?) jest nasz bohater. Komu byśmy zaufali znajdując się w podobnej sytuacji? Sobie?... W pewnym momencie można chyba zwątpić w siebie i w swoją poczytalność ;)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
21-08-2016 o godz 13:54 przez: doncia32
To była pierwsza książka tego autora, jaką miałam okazję czytać. Skuszona hasłami na okładce sięgnęłam po "Odprysk": przez 200 stron nic się nie działo, potem coś w końcu zaczęło, ale końcówka zawiodła na całej linii.

Nie czułam napięcia ani zawrotnego tempa akcji. Pomysł był fajny, miał potencjał, ale wykonanie słabe.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
1/5
06-03-2020 o godz 15:40 przez: jabba67
Główna fabuła bezczelnie zerżnięta z filmu "Gra" z 1997 roku w reżyserii David Fincher'a. Motyw wymazywania pamięci też już był wałkowany na 1000 sposobów. Ta cała książka to mix dobrze znanych motywów zespolonych historią, w którą naprawdę bardzo trudno uwierzyć.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Stłumione głosy Cleeves Ann
5/5
26,88 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Ukryta głębia Cleeves Ann
4.8/5
26,88 zł
44,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Romantyczny książę Dare Tessa
5/5
25,70 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Obsada Steel Danielle
5/5
29,85 zł
39,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Oślepiona Nash Tina
5/5
23,70 zł
39,80 zł
Inne z tego wydawnictwa Ulubione rzeczy Bolton Sharon
5/5
29,33 zł
47,90 zł

Podobne do ostatnio oglądanego