Odmęt (okładka miękka)

Wszystkie formaty i wydania (3): Cena:

Oferta empik.com : 26,71 zł

26,71 zł 39,90 zł (-33%)
Odbiór w salonie 0 zł
Wysyłamy w 24 godziny

Potrzebujesz pomocy w zamówieniu?

Zadzwoń
Dodaj do listy Moja biblioteka

Masz już ten produkt? Dodaj go do Biblioteki i podziel się jej zawartością ze znajomymi.

Dziennikarz Damian Wolczuk ma ogromnego pecha. Jego życie prywatne wali się w gruzy, później traci pracę i przegrywa proces o zniesławienie. W poszukiwaniu drugiej szansy rusza więc do Krakowa, gdzie planuje zacząć nowe życie. Nie jest mu jednak dane tam dotrzeć.

W środku nocy na rozkopanym odcinku drogi dochodzi do kraksy. Auto Wolczuka zostaje skasowane, sprawca zamieszania ucieka, a on sam udaje się do pobliskich Chęcin, gdzie czeka go nocleg w miejscowym ośrodku leczenia uzależnień.

Z czasem Damian Wolczuk dowiaduje się, że w miasteczku grasuje morderca, a do tego miejscowi przekazują sobie szeptem legendy o czającym się w okolicy złu. Giną kolejni ludzie i Wolczuk decyduje się przeprowadzić własne śledztwo, pod nosem policji i ekscentrycznego prokuratora, Arkadiusza Painera.
 
Wieść niesie, że w tym niepozornym miasteczku każdy ma swoje tajemnice.

Wolczuk spróbuje poznać je wszystkie…
 
"Małe miasteczko, mężczyzna z przeszłością i wielowątkowe śledztwo w sprawie brutalnego zabójstwa. Odmęt to intrygująca i mroczna kryminalna opowieść".
Wojciech Chmielarz

"Łukawski dba o niezwykły nastrój i klimat historii. Jest w jego pisaniu realność szczegółu i surowe podejście do mistycyzmu".
Jakub Ćwiek
 
Powyższy opis pochodzi od wydawcy.
Tytuł: Odmęt
Seria: Krąg Painera
Autor: Łukawski Jacek
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Liczba stron: 496
Numer wydania: I
Data premiery: 2020-06-17
Forma: książka
Indeks: 34915936
średnia 4,3
5
41
4
20
3
7
2
3
1
3
Oceń:
W przypadku naruszenia Regulaminu Twój wpis zostanie usunięty.
39 recenzji
Kolejność wyświetlania:
Od najbardziej wartościowych
Od najbardziej wartościowych
Od najnowszych
Od najstarszych
Od najpopularniejszych
Od najwyższej oceny
Od najniższej oceny
5/5
21-06-2021 o godz 19:41 przez: zaczytana_mama_dwojki | Zweryfikowany zakup
Dziennikarz Damian Wolczuk w wyniku stłuczki samochodowej musi spędzić kilka dni w Chęcinach. Nadarza się okazja by opisać pewne zdarzenie, które może nosić znamiona zbrodni. To jednak nie będzie jednostkowy przypadek. Zło zacznie się panoszyć, a dziennikarz poczuje na sobie jego oddech. . Jest to pierwsza kryminalna powieść Jacka Łukawskiego. Mamy więc swego rodzaju debiut i to od razu z wyższej półki. Tę powieść charakteryzuje mnogość szczegółowych opisów miejsc. W sumie tytuł Honorowego Przewodnika Chęcińskoego zobowiązuje 😉 Dla niektórych czytelników może to być minus, ale ja sądzę, że te opisy robią wyjątkowy klimat i pomagają głębiej zanurzyć się w fabułę. Bardzo wyraźny jest lokalny patriotyzm autora, pamięć i szacunek do przeszłości. Dostajemy fragmenty wycięte z historii miasta, a także nawiązania do biblii i kultury żydowskiej. Poznajemy również miejscową architekturę. Cały ten realizm przełamują lokalne legendy. . “(...) zło może być w każdym. Znajdź je i zniszcz, zanim zniszczy ciebie. Teraz jeszcze jest słabe, ale wie, że mu zagrażasz, i będzie chciało cię powstrzymać. Pamiętaj o tym, bądź ostrożny, znajdź je i zniszcz, póki czas." . Czytając można poczuć na plecach pewien dreszcz. Zło stopniowo narasta, a w związku z tym powiększa się liczba ofiar. Czy to faktycznie jakaś nadprzyrodzona siła próbuje przejąć kontrolę? . Nie będę ukrywać, że miałam podejrzenia co do sprawcy i one się potwierdziły, ale to jak autor prowadzi poszczególne wątki wcale nie jest jednoznaczne i na pewno zakończenie zaskoczy wielu czytelników. Moje wyrazy uznania za szczegółowy research. Widać ogromną pracę włożoną w tę książkę, a sam pomysł na fabułę jest bardzo wciągający. Z czystym sercem mogę polecić ten kryminał.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
11-11-2021 o godz 20:24 przez: Anonim | Zweryfikowany zakup
#ODMĘT - Jacek Łukawski Dziennikarz Damian Wolczuk ma życiu niesamowitego pecha,przegrywa sprawę o zniesławienie w warszawskim sądzie , jakby tego było mało przyłapuje swoją dziewczynę na zdradzie..... dlatego postanawia wyjechać z miasta, zmienić także pracę...jego wybór pada na Kraków. W drodze do nowego życia samochód Wolczuka uczestniczy niestety w kraksie,przez co dziennikarz zostaje zmuszony do zatrzymania się w pobliskich Chęcinach. Udaje mu się otrzymać nocleg w miejscowym ośrodku leczenia uzależnień. Tam też z czasem dowiaduje się ,ze w miasteczku grasuje morderca. Jest to debiut młodego pisarza i jak napisał sam Wojciech Chmielarz ,ze "Odmęt" to intrygująca i mroczna powieść kryminalna. Zgadzam się z tym słowami, mamy tutaj świetnie wykreowanych bohaterów, ,dziennikarza, prokuratora,policjanta, pielęgniarkę ,a także kilku pobocznych bohaterów. Autor świetnie połączył wielowątkowe śledztwo, mnóstwo tajemnic, przeszłość która nie pozwala o sobie zapomnieć a także włączył w fabułę , miejscową legendę o opętanym mnichu-zakonniku, który mordował z zimną krwią. Do samego końca ciężko jest się oderwać od tej książki 👍. Pomijając fakt , że akcja dzieje się w moich stronach to książka naprawdę warta przeczytania. Wszystko tutaj świetnie współgra, autor przyłożył się też do tego , że książka ma niezwykły mroczny klimat i oczywiście najlepsze zakończenie....to kto jest mordercą...wow..."szczena"opada,jak to się mówi potocznie 🤔. Miałam co prawda swoje podejrzenia.....ale oczywiście nie zgadłam🙈. Polecam...bo jak na debiut to jest naprawdę extra , u mnie to będzie 9/10👍😁 . Ja już czekam następną książkę...mam nadzieję że autor już ją pisze 😉
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
10-07-2020 o godz 14:10 przez: martazytka | Zweryfikowany zakup
Czekamy na kolejną książkę - zakończenie zmiotło mnie rano bardziej niż kawa. W tym roku wakacje spędzamy obowiązkowo w Chęcinach - z dreszczykiem emocji lecz mam nadzieje, bez seryjnego mordercy w pobliżu. Książka godna polecenia.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2020 o godz 16:34 przez: marcysd | Zweryfikowany zakup
Świetny kryminał. Trzymający w napięciu od pierwszej chwili. Ma wszystko to co powinien mieć i niema tego co w kryminałach być nie powinno. Czekam na kolejną książkę tego autora :-)
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
17-07-2020 o godz 13:55 przez: Kasia | Zweryfikowany zakup
Kupiona na prezent, więc niestety nie wiem, ale opis zachęcał
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
16-09-2021 o godz 10:48 przez: Anna Skowerska | Zweryfikowany zakup
Wciągająca
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
23-11-2021 o godz 20:30 przez: Anonim
Ta recenzja została usunięta, ponieważ jej treść była niezgodna z regulaminem
5/5
02-07-2020 o godz 13:50 przez: Edyta S.
"Odmęt" Jacka Łukawskiego to jedna z najbardziej oryginalnych i nieoczywistych powieści kryminalnych, które miałam przyjemność czytać w ostatnim czasie. Jest to powieść daleka schematom, wokół których kształtuje się większość znanych mi dotąd kryminałów. Niebywałe zaskoczenie i szacunek wobec autora, za tak skonstruowany utwór to zaledwie początek moich zachwytów nad powieścią, której bohaterem jest dziennikarz Damian Wolczuk. Ten młody człowiek ma ostatnio w życiu nieco pod górkę. Zaczęło się od rozstania z dziewczyną, która nie była mu wierna. Potem przegrana sprawa o zniesławienie i utrata pracy. A kiedy wydawało się, że los już uśmiechnął się do Damiana wraz z nową ofertą pracy w Krakowie, mężczyzna ulega niegroźnemu wypadkowi, który niestety na dłużej zatrzymuje go w Chęcinach. W tym czasie dochodzi tam do kilku tajemniczych zbrodni. Przy każdym zaś z ciał znaleziony został paciorek, pasujący do opowieści jednego z zakonników, który uraczył swoją opowieścią Damiana i tym samym jego wyobraźnię. Postanawia więc rozpocząć swoje własne śledztwo pod nosem policji, które być może otworzy mu na powrót drogę do kariery. Tymczasem giną kolejne osoby, a rola Damiana w perfidnym planie mordercy zaczyna nabierać zupełnie innego charakteru. Dziennikarz nie zamierza jednak odpuścić, a tajemnice, które krok po kroku odkrywa i które obnażają prawdziwe oblicze ludzi, z którymi miał do tej pory styczność, pogłębiają tylko jego ciekawość. Zaczyna też zdawać sobie sprawę z zagrożenia, które na niego czyha, ale i to nie odstrasza go od prawdy, którą ma zamiar wkrótce obwieścić światu. Wiedział, że w tym momencie jedyne co może zrobić to tylko wykorzystać swoje atuty: doświadczenie i determinację. "Inaczej za kilka lat nikt już nie będzie pamiętał, kto to zawodowy dziennikarz, bo amator ze smartfonem wystarczy". Na horyzoncie pojawił się jednocześnie dość ekscentryczny prokurator Arkadiusz Painer, któremu nieobca jest przeszłość Wolczuka, co rodzi dodatkowe podejrzenia Damiana. To zaś co najbardziej niewiarygodne w tej powieści to jej fabuła i sposób, w jaki autor ją poprowadził. Pierwotny wątek kryminalny ulega bowiem w pewnym momencie nieco zatarciu. Sprawa kilku topielców i zamordowanej młodej dziewczyny blednie wręcz w świetle tajemnic, które skrywają mieszkańcy Chęcin. "Trudno mu było ich rozgryźć. Byli zbyt konkretni, by dać się łatwo zmanipulować i pociągnąć za język. Stanowili przeszkodę. Mur, którego nie umiał rozbić głową". Tym sposobem Autor skupia uwagę czytelnika zdecydowanie bardziej na działaniach dziennikarza z Warszawy niż na samym śledztwie prowadzonym równolegle przez lokalne służby. W ten sposób z czasem bardziej nurtuje nas nie kto, jak i dlaczego zabił, a ludzka natura i zło, które czai się w przestrzeni bohaterów powieści, którzy dodatkowo są bardzo zróżnicowani zarówno pod względem metryki, jak i osobowości. Do tego wszystkiego świetne dialogi, zaskakujące puenty, a w tle Chęciny ze swoją historią w pigułce. Jacek Łukawski udowadnia nam, że jego twórczość w stopniu równym relaksuje, co i umożliwia spotkanie z bohaterami jakże niejednoznacznymi, targanymi obsesją, samotnością, skrajnym wyczerpaniem emocjonalnym czy też żyjącymi w cieniu własnym błędów i nierozważnych decyzji. Nic więc dziwnego, że powieść czyta się niemal jednym tchem. Może też dlatego, że na każdej niemal ze stron na jaw wychodzą nowe tajemnice, które każą na nowo przetasować swoje podejrzenia. Największym jednak osiągnięciem autora jest finał powieści, który zaskakuje z podwójną siłą, wprowadzając czytelnika niemal w stan osłupienia. (przynajmniej tak było ze mną). To wyjątkowy atut powieści, zwłaszcza kryminalnej. Ważnym aspektem powieści, nie zdradzając jednak jej szczegółów, jest problem ludzkiej osobowości. Niestety posiadającej tyle samo zalet co i wad. Przemian, które dokonują się w człowieku i jego przeszłości, która nigdy nie jest bez znaczenia. Relacji i poczucia winy, która nierzadko dławi. Czynów, które chce się odpokutować i poczucia odpowiedzialność za nas samych. Pomijam zaś wątek działań policji i komisarza Kryńskiego, który pozostawiał wiele do życzenia i budził rodzaj kontrowersji w moim odczuciu. Mówiąc krótko - "Odmęt" jest jedną z lepszych powieści kryminalnych, jakie czytałam. Dlatego podwójnie dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona za te książkę.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
01-07-2020 o godz 18:40 przez: Anonim
Debiut Jacka Łukawskiego to intrygujące spojrzenie na to, co może dziać się w małym miasteczku, gdy budzi się wyobraźnia i legendy. „Odmęt” to połączenie kryminału z thrillerem psychologicznym, bo nigdy nie wiadomo, co będzie, kiedy zło miesza ludziom w głowach. Łukawski ma niezwykły talent budowania mrocznego klimatu, w którym niczym mgła unosi się aura tajemniczości. Trudno jest przewidzieć, co będzie następne. Głównym bohaterem jest Damian Wolczuk, dziennikarz, który w jeden dzień musi zmienić swoje życie. Traumatyczne wydarzenia zmuszają go do ucieczki, nie potrafi sobie poradzić z przeszłością. Damian decyduje się zacząć nowe życie w Krakowie, to właśnie tam dostał pracę w kolejnej gazecie, ale los bywa przewrotny. W Chęcinach cudem udaje mu się uniknąć śmierci. Wypadek samochodowy jest kolejną drwiną losu z niego. Samochód nie nadaje się do dalszej jazdy, ale sprawa zaczyna być coraz bardziej tajemnicza, gdy sprawca stłuczki zostaje znaleziony martwy, a wraz z nim również pasażerowie. Czytelnik ma wrażenie, że wraz z Wolczukiem do Chęcin zawitało Zło, które magicznie wybudza starą legendę i wówczas akcja nabiera tempa, a Damian czekając na naprawę samochodu, zaczyna polowanie na seryjnego mordercę. Policja w małym miasteczku w końcu ma nikłe umiejętności, a dziennikarz śledczy nie ma skrupułów, przynajmniej tak uważa nasz główny bohater. Intryga autora wprawia czytelnika w osłupienie. Zakończenie poświęci jest takie, że pozostawia mętlik w głowie, a ja mimo wszystko staram się (wciąż) odtworzyć wszystkie zwroty akcji i zobaczyć, co przeoczyłam, jaki ważny fragment książki ominęłam, dając się tak zwieść. Cała historia jest oparta na szczególe, przez co momentami miałam wrażenie, że jest to niepotrzebne, wymuszone. Wybijałam się z historii, a spowolnienie akcji było dla mnie już za duże. Jednak zastanawiam się też, czy ten zabieg nie dodał właśnie tej tajemniczości i mistycyzmu co do samej opowieści. Powieść toczy się wielotorowo, łatwo jest coś przeoczyć, ale to sprawia, że chyba mogłam poczuć większe zaskoczenie na samym zakończeniu historii. Jestem niesamowicie zadowolona jak autor poradził sobie z kreacją tylu bohaterów, żaden z nich nie był opisany po łebkach, a ich spójność sprawiała, że czytelnik poniekąd sam wybrał się do Chęcin i był tam między postaciami. Niesamowite jest w ogóle to, jak świat zwalnia, gdy jesteśmy w małym miasteczku. Wielkie brawa dla autora za zbudowanie historii z niesamowitym mrokiem w tle. Narastająca tajemniczość historii i wieczne znaki zapytania w głowie sprawiły, że chciałam jak najszybciej skończyć książkę, żeby tylko móc poznać prawdę. Ile tajemnic może kryć się w małym miasteczku? Ile mieszkańców kryje swojego sąsiada, sąsiadkę, aby tylko prawda nie wyszła na jaw? A przede wszystkim, kto zabija? Czy Damian znajdzie seryjnego morderce, czy będzie potrafił go powstrzymać? Co skrywa jego przeszłość? Wpadnijcie w Odmęt, jeśli lubicie mrok, tajemniczość i wielką niewiadomą. Porwie Was klimat Chęcin i szybko zaczniecie grę z mordercą.
Czy ta recenzja była przydatna? 1 0
5/5
25-07-2020 o godz 17:51 przez: justa21
Leżące niedaleko Kielc Chęciny, pomimo ogromnego potencjału, nie są traktowane jak atrakcyjne turystycznie miasto. Ja sama przejeżdżając wielokrotnie w pobliżu, nigdy nie miałam ochoty żeby wstąpić tam choć na chwilę. Jak się okazuje niesłusznie, bowiem Chęciny mogą pochwalić się kilkoma wyjątkowymi zabytkami, z zamkiem królewskim na czele. Nie mówiąc już o legendach i podaniach dotyczących miasta, te bowiem w całym województwie świętokrzyskim występują w ilościach przyprawiających o zawrót głowy. W Chęcinach rozgrywa się właśnie akcja kryminału, pierwszego z cyklu „Krąg Painera”, autorstwa Jacka Łukawskiego. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona pozycja pt. „Odmęt”, zabiera nas jednak nie tylko do tego miasta, ale również na wyprawę szlakiem zbrodni i … dawnych legend właśnie. Przy okazji zaś poznamy kilka jednostek o skomplikowanym życiu osobistym, dających nam również wgląd do złożonej psychiki człowieka i wyborów, które nie zawsze są dla nas oczywiste. Po książkę sięgnąć mogą zatem nie tylko mieszkańcy Chęcin (choć dla nich lektura powinna być obowiązkową), ale wszyscy ceniący sobie nie najgorzej opowiedziane historie, może nieco przydługie i nie pozbawione wad, ale przez to tak autentyczne i ludzkie. Autor przedstawia nam dziennikarza, Damiana Wolczuka, choć mężczyznę spotykamy w trudnym dla niego okresie życia. Właśnie przegrał proces o zniesławienie wytoczony przez jedną z celebrytek, a rodzima redakcja odcięła się od niego, wypowiadając umowę. Oparcia mógłby szukać w swojej wieloletniej partnerce, gdyby nie fakt, iż ta wolała igraszki w łóżku z nieco bardziej rokującym niż on mężczyzną. Nic zatem dziwnego, że sfrustrowany postanawia rzucić wszystko i zacząć nowy etap w życiu i to w Krakowie, gdzie w jednej z redakcji ma obiecaną pracę. Niestety temat-petarda, którym zamierzał rozpocząć swoją karierę już się nieco zdezaktualizował, Wolczuk stanął zatem przed koniecznością znalezienia czegoś, co zachwyci jego przyszłych przełożonych. Te niewesołe myśli na temat dotychczasowego życia z pewnością obniżyły jego stopień koncentracji, ale tak naprawdę dojechałby bezpiecznie do celu, gdyby nie samochód, który w niego wjechał spychając do rowu, a następnie oddalając się od miejsca zdarzenia. Całe szczęście jemu się nic nie stało, a dobra dusza która za nim jechała, pielęgniarka o wdzięcznym imieniu Alicja, szybko zorganizowała mu nocleg w klasztorze franciszkanów, na terenie którego funkcjonuje również ośrodek terapii uzależnień. Problemy z samochodem, a na dodatek wydarzenia rozgrywające się w mieście Chęciny, w których się ostatecznie znalazł, skłaniają Damiana do zmiany decyzji o szybkim dotarciu do Krakowa. Mężczyzna postanawia trochę rozejrzeć się po mieście, jednak nie z uwagi na jego bogatą przeszłość, a czterech topielców z Warszawy, znalezionych przy brzegu pobliskiego zbiornika wodnego, zresztą obok otwartego samochodu. Fakt, iż cztery osoby utonęły w tym samym czasie jest zastanawiający, ale szybko okazuje się, że co najmniej trzy z tych osób padły ofiarą morderstwa. Co więcej, prawdopodobnie to ich samochód staranował auto Wolczuka, a oni sami szaleli też na pobliskim placu budowy. Czy to możliwe, że pozabijali się wzajemnie, a ostatni z nich popełnił samobójstwo? Jak się okazuje, to nie jedyna śmierć, z jaką przyjdzie zmierzyć się lokalnej policji. Wkrótce bowiem na żydowskim cmentarzu ginie jedna z uczestniczek terapii, którą zresztą Damian miał okazję poznać. Jeśli do serii dziwnych zdarzeń można zaliczyć jeszcze pracownika koparki majaczącego o odkopanym diable i klątwie, dziwne paciorki koralików pojawiające się na miejscu zdarzeń i starą kość wetkniętą w gardło jednego z topielców, to można uznać, że w Chęcinach dużo się dzieje. I to na tyle, żeby Wolczuk mógł tu rozwinąć skrzydła, szukając tematu życia. Frapującej fabule książki towarzyszy wartka akcja, choć stopień szczegółowości opisów nieco zaburza proporcje książki. O ile malowniczo zarysowane tło doskonale sprawdza się w przypadku opisu zamku czy lokalizacji niektórych obiektów, to detale związane z wyglądem danych osób, są w większości zbędne i nic nie wnoszą do książki. Jeśli jednak przymkniemy na to oko, mamy szansę zagłębić się w naprawdę wciągający kryminał i … z niecierpliwością wyczekiwać kolejnego tomu.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
22-06-2020 o godz 16:40 przez: Klaudia
Od wielu lat czytuję kryminały i choć nie jest to mój ulubiony gatunek, to pochłaniam ich rocznie naprawdę sporo. Moim osobistym mistrzem tego gatunku jest Harlan Coben i do tej pory nikt mu nie dorównał. Piszę "do tej pory", bo wczoraj skończyłam czytać ten świetny debit kryminalny Jacka Łukawskiego i nadal jestem w ciężkim szoku, jak autor sobie dobrze poradził. Zaczynając tę pozycję obawiałam się, że ta historia okaże się nudna, przewidywalna i prawdopodobnie będę ją męczyć kilka tygodni, ale na szczęście byłam w ogromnym błędzie. W "Odmęcie" poznajemy historię dziennikarza Damiana Wolczuka, który ma niesamowitego pecha w życiu i ciągle przydarzają mu się okropne rzeczy, z którymi musi sobie radzić. Przez kolejne nieprzyjemne wydarzenie, które po raz kolejny wywróciło jego życie do góry nogami, postanawia wyjechać z Warszawy i podjąć pracę w innym mieście, jednak po drodze ma wypadek samochodowy, który zatrzymuje go w miejscowości Chęciny. Trafia do ośrodka leczenia uzależnień, prowadzonego przez zakonników i na miejscu dowiaduje się, że po tej niewielkiej miejscowości krąży morderca. Damian widzi w tej sprawie świetny materiał i postanawia trochę powęszyć, co sprowadza na niego po raz kolejny kłopoty. Nie zamierza jednak odpuścić. Cała historia jest bardzo dobrze przemyślana i choć poznajemy w niej wielu bohaterów, to tak naprawdę każdy z nich jest z jakiegoś powodu i wszystko się nam ładnie łączy w logiczną całość. Bardzo podoba mi się to, że każdy kolejny bohater, którego autor nam przedstawia, ma swój udział w całej tej wielkiej sprawie. Śledztwo prowadzone jest tak naprawdę z kilku perspektyw, bo swoje trzy grosze oprócz Wolczuka dorzucają także policjanci i prokurator, który jest chyba moją ulubioną postacią w całej tej pozycji. Gdy przebrnęłam przez połowę tej książki, byłam pewna, że wiem kto jest mordercą, ale finał sprawił, że otworzyłam usta ze zdziwienia, bo tak naprawdę wszystko okazało się być jednym, wielkim kłamstwem. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim i jestem po prostu zachwycona, choć jednocześnie złamało mi to rozwiązanie serce, bo obdarzyłam tę postać ogromną sympatią. Ciężko napisać mi cokolwiek tak, aby nie robić spojlerów, więc po prostu musicie sami przeczytać tę książkę i się przekonać w jak genialny sposób autor przeprowadził nas przez całą zagadkę. Tak naprawdę nie mam się do czego przyczepić, co jest u mnie niesamowitą nowością. Już nawet nie pamiętam kiedy ostatnio jakiejś książce dałam 10/10! Autor pisze w sposób bardzo przystępny, potrafi doskonale malować słowem wszelkie miejsca i wprowadza nas w tajemniczy klimat Chęcin, przez co cała fabuła uderza w nas jeszcze mocniej. Tworzone przez niego postacie są wielopoziomowe i choć jest ich wiele, to każda jest rozbudowana i budzi w czytelniku ciekawość. Fabuła genialna, postacie bez żadnego problemu można polubić, historia jest wielowątkowa, a nie ma w sobie żadnych błędów logistycznych. No ja jestem zachwycona! Jak lubicie kryminały to serdecznie Wam tę pozycję polecam, bo jestem pewna, że finał Was zaskoczy i będziecie chcieli więcej tak samo jak ja. Genialny debiut!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
30-06-2020 o godz 17:48 przez: czerwonakaja
Pierwsze wrażenia: Damian czuje gorycz życia, wszystko wali mu się na głowę niczym plagi egipskie.⁣ Albo jakby Pandora otworzyła swoją puszeczkę. Nawet kobieta, którą kocha zawodzi jego zaufanie. Pamiętacie film "To właśnie miłość", gdzie Colin Firth wraca do domu, a tam jego własny brat z jego kobietą?...⁣ Nic dziwnego, że uznaje ucieczkę za jedyne rozwiązanie. Że postanawia zacząć na nowo.⁣ Jednak los, Bóg, może sam Diabeł, któż to wie kto, przygotował dla niego inny scenariusz.⁣ A wszystko zaczęło się od, na szczęście, niegroźnej stłuczki, i tak Damian za sprawą napotkanej Alicji trafia do miasta Chęciny.⁣ Dzień później znaleziono tam czwórkę topielców (znalezisko wzbudza zdziwienie i podejrzenia), cała policja postawiona na nogi nie ułatwia mu wyjazdu z miasta.⁣ Utknął... A teraz muszę sprawdzić, czy to utknięcie będzie dla niego zbawienne 😉⁣ CD.: Powyżej pisałam, jakie motywy kierowały Damianem (dziennikarz z zawodu), że spakował manele i ruszył w kierunku Małopolski - cel Kraków.⁣ Po drodze jednak to Kieleczczyzna okazała się jego przystankiem na trochę dłużej, a to za sprawą niefortunnego wypadku. Trafił do Chęcin na jedną noc, a zabawił dłuższą chwilę, częściowo przez policję, a częściowo przez "ścielące się na ulicach trupy". Damian widzi w tej sytuacji szansę na dobry temat, który otworzy mu drzwi krakowskich redakcji. Wykorzystując, nie do końca uczciwe metody, wyciąga do spółki miejscowego policjanta licząc, że ten zdradzi mu policyjne tropy.⁣ Wracając do "trupów na ulicy"...⁣ Na początku są aż cztery, które tylko z pozoru wyglądają jak "potopione", ale ktoś im skutecznie pomógł. Jeszcze jedne zwłoki nie zdołały ostygnąć, gdy na kirkucie znaleziona zostaje Beata, jedna z "pensjonariuszek" miejscowego ośrodka do walki z nałogami, a wkrótce w kościele bestialsko zmasakrowany ksiądz.⁣ Ale STOP z trupami... resztę doczytacie sami 😉⁣ Choć Damian w Chęcinach jest od niedawna, to ktoś się go uczepił jak rzep i usilnie stara się, by w te morderstwa go umoczyć. Przed Damianem niełatwe śledztwo z czyimś oddechem na karku, a i tajemnica do rozwiązania to wzbudza niedowierzanie, to kusi tajemniczym artefaktem, o którym opowiedział mu emerytowany duchowny. Opowiedział też o historii i o tym, że coś nad tymi Chęcinami "wisi" skoro żadna zawierucha jej nie omija... Co do artefaktu, to jego pojedyncze elementy przy trupach znajdziecie.⁣ ⁣ Książkę czytałam z ogromną przyjemnością. Bardzo pasuje mi to, że oprócz typowego kryminału dostałam wątek obyczajowy i sporo opisów, które, gdy są dobrze napisane, nie przeszkadzają, a dodają historii klimatu.⁣ @lukawskijacek potrafi wciągnąć. Perfekcyjnie przemyca do kryminalnej powieści małomiasteczkowy klimat wplatając wątki historyczne i legendy wieszczące zło. Robi się tajemniczo, a mrok niczym mgła osnuwa uliczki Chęcin w oczekiwaniu na kolejną "katastrofę"? A teraz czekam sobie na drugą część... Miłego dnia i zapraszam do lektury 😊
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
19-08-2020 o godz 21:24 przez: Paulciaaa92
Są książki, autorzy, wydawnictwa, po które sięga się w ciemno, prawda? Jeśli chodzi o Czwartą Stronę, to uwielbiam ich powieści, a okładki zdobią półki. Tylko czy tym razem również tak mogę powiedzieć po przeczytaniu "Odmętu"? Wiemy, a przynajmniej ja wiem, że polscy pisarze potrafią w kryminały ;) Dlatego, kiedy tylko zdobyłam "Odmęt" nie mogłam się powstrzymać i od razu po nią sięgnęłam. Mało tego, nie chciałam uszkodzić okładki więc czytałam z Legimi, a nienaruszony egzemplarz wprost od Wydawnictwa podreptał na półkę. To objętościowo nie zbyt maleńka powieść i nie chciałam zagiąć grzbietu, a skoro można, to czemu nie korzystać z e-book'a, prawda? Wróćmy do książki. Poznajemy w niej dziennikarza, Damiana Wolczuka, który jest w takim momencie życia, że dosłownie wszystko wali mu się na głowę. Ale po każdej burzy wychodzi słońce, prawa? Dlatego mimo, że jest źle, że nawet przegrywa proces o zniesławienie, postanawia zacząć od nowa i w tym celu wyrusza do Krakowa. Do Krakowa jednak nigdy nie dociera, a ląduje w Chęcinach. Powodem nie jest wybór bohatera, ale wypadek samochodowy. Nie ma wyjścia i zmierza do pobliskich Chęcin, w których przy okazji spędzi noc w ośrodku uzależnień. Ileż ciekawych rzeczy może się wydarzyć jednej takiej nocy! Ale co to byłby za kryminał gdyby nie pojawiły się trupy! A ścielą się gęsto, wierzcie mi. W małej miejscowości grasuje morderca, seryjny. Damian postanawia przeprowadzić własne śledztwo mimo, że tuż obok własne prowadzi policja i prokuratura. Nie pomagają też miejscowi, którzy opowiadają legendy o czającym się złu. Z miejsca polubiłam Wolczuka. Serio, nie poddaje się mimo, że nie jest wesoło i próbuje zacząć od nowa. Być może prowadzenie własnego śledztwa może być pomocne w takiej sytuacji, ale czy na pewno? Musicie przeczytać sami. Akcja jest dość wartka, autor nie skupia się na zbędnych opisach, bezsensownych dialogach, za co ogromny plus. Od pierwszych stron potrafi zaciekawić czytelnika i mimo, że po drodze ma się wrażenie, że zna się już konkluzję, to jednak jeszcze nie raz się otwiera szerzej oczy z wrażenia. Nie wiem, czy zaważyliście, ale ostatnio nasi polscy pisarze, którzy dotychczas zajmowali się raczej fantastyką, próbują swoich sił w kryminale. Tak samo jest z panem Łukawskim i uważam, że jak na debiut w tym gatunku, jest naprawdę dobrze. Z chęcią poznam kolejne tomy, bo skoro zapowiedziano, że to seria, to mam nadzieję, że niedługo usłyszymy o drugim tomie. Wydawnictwu serdecznie dziękuję za egzemplarz! To była porządna uczta kryminalno-czytelnicza!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
10-07-2020 o godz 21:48 przez: Coolturka
Dziś chciałabym przybliżyć Wam trochę nowy debiut w świecie kryminału czyli "Odmęt" Jacka Łukawskiego, który swą premierę miał 17 czerwca tego roku i jest pierwszym tomem cyklu "Krąg Painera". Oczywiście sam autor do debiutantów nie należy, ma za sobą kilka książek z dziedziny fantasy, które według portali czytelniczych są dość wysoko notowane . "Świeża krew", to coś co bardzo lubię i coraz częściej przekonuję się, że warto sięgać po naszych rodzimych pisarzy, dlatego że opisują realia i miejsca, które doskonale znamy. Właśnie tym skusiła mnie ta książka: miejscem wydarzeń, którym są urocze Chęciny oraz opisem, który trochę przypomina mi Mille Dagmary Andryki. Dziennikarz Damian Wolczuk postanawia zacząć od nowa, po tym jak przegrał proces o zniesławienie, został zwolniony z pracy a gdyby tego było mało przyłapał swą narzeczoną na zdradzie. Na nowy początek wybiera Kraków lecz los decyduje inaczej. Wypadek samochodowy wymusił na nim przystanek w miejscowości Chęciny. Okazuje się, że nic nie dzieje się bez przyczyny i czeka tu na niego temat życia. Uwielbiam prowincjonalne miasteczka o małych zamkniętych społecznościach, gdzie wszyscy się znają a obcy traktowany jest z uprzejmą ostrożnością. Taki motyw od razu mnie kupuje, a gdy jest to miejsce, które znam osobiście to staje się must have! Od pierwszych stron podoba mi się styl i język, lekki i przyjemny, dzięki któremu nie odczuwam uciekających stron i upływu czasu. Śledztwo przestawione z kilku perspektyw: gliniarza Kryńskiego, prokuratura Painera i dziennikarza Wolczuka, co daje nam niezwykle pełny obraz. Tutaj chcę zwrócić Waszą uwagę na bohaterów, którzy są dobrze przemyślani i dopracowani, każdy ma swoją historię i życiowe doświadczenie. Intryga też, nie należy do banalnych: cztery nagie trupy na brzegu rzeki a nieopodal porzucony samochód. A to dopiero początek krwawych żniw. Wyłaniające się co rusz poszlaki tylko podsycają ciekawość i rodzą coraz więcej pytań. I na końcu to wspaniałe uczucie gdy pozornie niepasujące do siebie wątki łączą się w całość. Brawa za całą otoczkę obyczajową i umiejętnie wplecione stare legendy, których ten region posiada wiele, stanowi to solidne podwaliny pod kryminalną część fabuły. Reasumując "Odmęt" to bardzo udany "debiut" i z niecierpliwością czekam na więcej.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2020 o godz 09:20 przez: ka_bookspectrum
“Odmęt” rozpoczyna cykl Krąg Painera. Głównym bohaterem jest Damian Wolczuk, dziennikarz, którego życie przypomina pasmo nieszczęśliwych zdarzeń. Jego życie prywatne w jednym momencie przestaje istnieć, do tego traci pracę i przegrywa proces o zniesławienie. Aby zacząć nowy etap postanawia wyjechać do Krakowa. Życiowy pech po raz kolejny daje o sobie znać, mężczyzna nie dociera do celu. W nocy dochodzi do wypadku, wskutek czego auto Wolczuka zostaje uszkodzone i niezdatne do dalszej jazdy. Sprawca ucieka, a Damianowi nie pozostaje nic innego jak udać się do pobliskich Chęcin. Z czasem okazuje się, że w na pozór spokojnym miasteczku ktoś bestialsko morduje. Miejscowi podszeptują legendę, jakoby w pobliżu czaiło się zło. W Damianie budzi się zmysł dziennikarza śledczego, postanawia na własną rękę przeprowadzić śledztwo. Szuka sojusznika w miejscowej policji i działa pod nosem prokuratora, Arkadiusza Painera. Każdy ma swoje tajemnice. Czy uda się Wolczukowi odkryć wszystkie? Twórczości Jacka Łukawskiego do tej pory nie czytałam, jednak wiem, że jest szerzej znany fanom fantasy. “Odmęt” to jego debiut w kryminalnym świecie, który osobiście uważam za bardzo udany. Dawno nie spotkałam się z książką tak rozwiniętą fabularnie. Małomiasteczkowa sceneria stworzyła niesamowity klimat. Akcja powieści rozgrywa się swoim tempem, jest pełna tajemniczości i mroku. Dodatkowo wplecione legendy oddziaływały na moją wyobraźnię. Wątek obyczajowy, który sam w sobie był interesujący został wzbogacony o elementy thrillera psychologicznego. Lektura wymagała ode mnie skupienia, ponieważ składa się na nią wiele wątków. Momentami mnogość opisów przytłaczała. Jednak obraz Chęcin i historyczne ciekawostki zrekompensowały chwile znużenia. Autor przyłożył się do kreacji bohaterów, są przede wszystkim autentyczni. Każdy odgrywa znaczącą rolę w całej historii. Szczególnie w pamięć zapadła mi postać Damiana Wolczuka - wielowymiarowa i nieoczywista. Podsumowując, książka jest przemyślana i dopracowana w każdym szczególe. Ciężko zapomnieć o wydarzeniach w Chęcinach. Zakończenie świetnie dopełnia całość. Wczułam się w klimat tej historii, z ciekawością i przyjemnością sięgnę po kontynuację. Jestem pewna, że autor jeszcze zaskoczy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
4/5
20-09-2020 o godz 14:36 przez: Agnieszka Kamińska
Jacek Łukawski to autor fantastyki, której ja raczej nie czytam. Kiedy więc napisał pierwszy kryminał „Odmęt” wydany przez Czwartą Stronę, nie do końca wiedziałam czego mogę się spodziewać. Jednak interesujący opis, no i wydawca spowodowały, że zdecydowałam się na lekturę, Czy to była dobra decyzja? Życie dziennikarza Damiana Wolczuka nie układa się ostatnio pomyślnie, przegrał proces o zniesławienie i stracił pracę, ponadto tego samego dnia zdradziła go narzeczona. Zawiedziony i zły pod wpływem chwili podejmuje decyzję o wyjeździe z Warszawy i rozpoczęciu nowego życia w Krakowie. Niestety w nocy na rozkopanym odcinku drogi staje się uczestnikiem kraksy, jego auto zostaje skasowane, sprawca ucieka, a samemu Wolczukowi udaje się znaleźć nocleg w miejscowym ośrodku uzależnień. Niedługo dowiaduje się, że w Chęcinach grasuje morderca, a miejscowi boją się legendy o czającym się złu. Decyduje się więc zostać w miasteczku na dłużej podjąć śledztwo pod nosem policji i ekscentrycznego prokuratora. Autor napisał świetny kryminał. Interesująca akcja, intrygujący bohaterowie, świetny styl. Całość składa się z rozdziałów, w skład których wchodzą krótkie podrozdziały prowadzone w narracji 3 osobowej, naprzemiennie z punktu widzenia Damiana Wolczuka, prokuratora Arkadiusza Painera oraz policjanta Dariusza Kryńskiego. Konkretni, ciekawi bohaterowie to zdecydowanie mocna strona książki, każdy z nich jest inny, interesujący pod innym względem. Autor udało się też stworzyć w książce świetny, małomiasteczkowy klimat. Jest tajemnica, atmosfera niepokoju, przekazywana z ust do usta legenda o diable i złu, którą część mieszkańców tłumaczy dokonujące się morderstwa. Akcja jest ogromnie intrygująco i choć zdaje toczyć się nieśpiesznie, wiele się dzieje. A już samo zakończenie to zdecydowany majstersztyk. Jest zaskakująco, choć po rozwiązaniu zagadki ma się poczucie, że wszystkie kawałki układanki trafiły na swoje miejsce. Takiego ciekawego rozwiązania całej intrygi już dawno nie spotkałam. Jednym słowem jestem na tak i po kolejne kryminały autora sięgnę na pewno. A tym, którzy jeszcze nie czytali gorąco polecam „Odmęt”.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
13-07-2020 o godz 00:40 przez: Lukrecja84
Kochani 🥰 dzisiaj przychodzę do was z recenzją książki @lukawskijacek #Odmęt . 💚 Za egzemplarz pięknie dziękuję @czwartastrona @czwartastronakryminalu 🥰😘💚 Autor Jacek Łukawski urodził się w Kielcach w 1980 r. Z zawodu jest grafikiem komputerowym. Książka "Odmęt" jest jego debiutem kryminalnym. Książkę czytałam z zapartym tchem i jak pamiętacie nie mogłam się doczekać, kiedy dowiem się kim jest tajemniczy morderca... Ja już to wiem i powiem wam szczerze, że mnie to zaskoczyło. Nie spodziewałam się.... nie podejrzewałam tej osoby... Tajemnicze miasteczko - Chęciny. Dziennikarz Damian Wolczuk przez przypadek trafia do niego. Miał wypadek samochodowy... W tej mieścinie giną ludzie... kim jest morderca? Damian Wolczuk próbuje rozwiązać tą zagadkę. Poznajemy miejscową legendę... o opentanym przez diabła mnichu/zakonniku, który mordował z zimną krwią... Czy opętany mnich powrócił z zaświatów i znowu morduje? Czy to może jego naśladowca lub inna opętana osoba. Tego próbujemy się dowiedzieć razem z Damianem... Czy mu się udało wytropić zabójcę...musicie przeczytać sami. Ginie dużo ludzi... Bardzo wciągający thrillero/kryminał. Nie chcesz przestać czytać. Czekam teraz na tom 2. Super opisana jest legenda o opętanym mnichu. Idealnie to wyszło... Zakończenie jest bombowe. Do teraz jestem w szoku. Gratuluję debiutu. 😘Kochani musicie poznać Damiana i jego tropienie mordercy... Dla mnie 10/10 💚 nie może być inaczej. Uwielbiam, gdy książka wciąga mnie od początku, uwielbiam barwne postacie - jest tu kilka takich, uwielbiam tajemnicze legendy. Kocham, gdy zakończenie zaskakuje. I to budowanie napięcia - rewelacja💚💚💚 Powieść ma wszystko to co dobry kryminał powinien mieć. 🥰 Dlatego z czystym sumieniem wam polecam "Odmęt" . #bookstagram #bookstagrammer #bookstagramyrazem #readingissexy #readingismagic #crime #kryminał #debiut #recommended #polecamksiążkę #emocje #emotional #bookblogger #booksbooksbooks #książka #takczytam #gusiolecmaratonkolorów #wyzwanienaczytanie
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
19-06-2020 o godz 22:41 przez: Anonim
Legendy i wierzenia... Tak, z pewnością każdy z nas potrafi przytoczyć jedną z nich. Chcecie wybrać się w podróż mistyczną a zarazem kryminalną? Zapraszam Was do świata Odmętu! Dziennikarzowi Damianowi Wolczukowi, los spłatał przykrego figla. Jego dotychczasowe życie całkowicie uległo rozsypce. Utrata pracy, przegrany proces a także zdrada ukochanej, popychają Damiana do zmiany otoczenia. Jego wybawieniem miał stać się Kraków, jednak i tu los z niego zadrwił. Podczas podróży do Krakowa dochodzi do kolizji drogowej, w wyniku której Wolczuk trafia do Chęcin. Właśnie to małe miasteczko pozwala mu na rozwinięcie dziennikarskich skrzydeł, gdyż właśnie tu dochodzi do wielu morderstw. Damian rozpoczyna swoje małe prywatne śledztwo. Odmęt jest debiutancką powieścią @lukawskijacek, tym samym staje się jednym z moich ulubionych autorów! Powieść ta, jest nie tylko niezwykła ale także hipnotyzucja. Można ją czytać, i całkowicie zatracić się w czasie. Odmęt mogłabym podzielić na dwa gatunki : powieść obyczajową gdzie punktem kulminacyjnym są ludowe wierzenia i zabobony, oraz kryminał gdzie dziennikarz usilnie szuka tajemniczego mordercy. Styl pisania autora bardzo przypadł mi do gustu, gdyż opisane wydarzenia całkowicie oddają klimat powieści, oraz nadają jej pewnego rodzaju dramatyzmu, natomiast wszystko opisane jest bardzo zrozumiale i prosto. Dużą rolę w przedstawionej historii oddają rozmowy z mieszkańcami Chęcin, oraz zabobony i wierzenia które są dla nich chlebem powszednim. Przyszła mi do głowy nawet taka myśl, iż kolizja drogowa Damiana również wystąpiła w wyniku mistycznego wierzenia w zło. Fabuła książki niejednokrotnie mnie zaskoczyła oraz zachwyciła. Autor perfekcyjnie łączy wydarzenia z przeszłości oraz teraźniejszości, nie pozwalając czytelnikowi na pogubienie się w chronologii zdarzeń. Wierzę że Odmęt przyciągnie wielu ciekawskich czytelników kochających się w kryminałach z wątkiem legendy. Wrażenia są tutaj zapewnione przez cały czas!
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
2/5
28-07-2020 o godz 16:31 przez: AgaZaczytana
Kolejne nowe nazwisko w świecie kryminałów. Wydawnictwo wybiera same perełki w tym gatunku, więc dla mnie oczywistą sprawą była decyzja, że książkę muszę mieć i poznać. Czy okazała się ona słuszna, a historia warta uwagi? 'Towarzyszące mu od rana mrowienie karku i rozedrganie w piersi były czytelnymi znakami, ze w tej leniwej, małomiasteczkowej atmosferze kryje się temat. Jego temat.' Damian jest dziennikarzem, któremu z dnia na dzień wali się całe życie. Traci pracę, narzeczoną i mieszkanie. Wsiada do samochodu i postanawia się przenieść do zupełnie innego miasta i zacząć wszystko od nowa, jednak po drodze zostaje zepchnięty z drogi. W wyniku wypadku samochód nie nadaje się do dalszej jazdy, a sam mężczyzna zatrzymuje się z pobliskich Chęcinach. Jego pobyt się przedłuża, a z czasem dowiaduje się, że w miasteczku grasuje morderca. Czy jest to dobry temat na nowy artykuł? Czy dzięki temu postawi swoje życie na nogi? Zarówno prywatne jak i zawodowe? Historia z pozoru wciągająca, w rzeczywistości okazała się dla mnie za bardzo rozwleczona. Przedłużające się opisy krajobrazu lub rzeczy tylko pozornie związanych z fabułą sprawiały, że książka bardzo mi się dłużyła. Sama zagadka okazała się ciekawa i nieprzewidywalna, jednak cała otoczka sprawiła, że finał zaginął wśród zbyt obszernej treści. Pierwszy raz miałam do czynienia z takim zabiegiem, zazwyczaj nawet pomimo opisów historia jest wciągająca i całość przystępna do przyswojenia. Tutaj okazało się wręcz przeciwnie. 'Może rzeczywiście wszystko ma głębszy sens? Może warto zwracać uwagę na znaki...' Być może osoby, dla których rozbudowane opisy tworzą obraz całości odnajdą się w tej historii. Mnie do siebie nie przekonała i nie mogę jednoznacznie jej polecić. Na plus jedynie sama zagadka i jej rozwiązanie. Reszta niestety nie dla mnie. 'Gdy wspomnienia tracą szczegóły, ludzki mózg podświadomie stara się je uzupełnić, przez co tworzy ich nowe wersje.'
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
5/5
08-07-2020 o godz 13:18 przez: czytanienaplatanie
Jacek Łukawski znany miłośnikom fantastyki przede wszystkim z cyklu „Kraina martwej ziemi” spróbował swoich sił w kryminale. I bardzo dobrze, że spróbował, bo efekt końcowy mnie oszołomił. Mało tego, skłonił do rozmyślań nad głębią pokręconej ludzkiej natury. Główny bohater, Damian Wolczuk zaliczył czarny czwartek. Przegrał w sądzie, stracił etat i przyłapał narzeczoną na zdradzie. Ucieka z Warszawy i ze swojego roztrzaskanego życia. Rozbicie samochodu w drodze do Krakowa jest już tylko uwieńczeniem tej czarnej serii. Trafia do niewielkiej miejscowości Chęciny, gdzie zostaje tymczasowo uziemiony. Tkwi tu w zawieszeniu pomiędzy przeszłością, a przyszłością, niczym element nie pasujący do układanki. Czy to pech, czy zarządzenie losu? Dziennikarz czuje, że tu może kryć się temat, którego desperacko potrzebuje. Bo cóż może bardziej nakręcać ludzką ciekawość niż morderstwa, dawne niepotwierdzone legendy o opętanym mnichu i dziwne wydarzenia, o które można posądzać wpływ złego? Artykuł jak się patrzy. W pewnym momencie z obserwatora staje się uczestnikiem tych tragicznych wydarzeń. Powinien wycofać się, czy brnąć dalej wiele ryzykując? Autor daje nam wiele nitek, za które możemy pociągać, wiele tropów, które okazują się mylne. Tu niemal każdy skrywa mroczną tajemnicę i nie jest tym za kogo się podaje. Teraźniejszość przeplata się z nierozliczoną przeszłością, która powraca niczym deja vu. Głęboko ukryte zło wypełza na powierzchnię, by znów siać spustoszenie. Brzmi mrocznie, mistycznie? Niewątpliwie poza umiejętnie budowanym napięciem, właśnie klimat powieści jest jej największym atutem. Ale nie dajcie się zwieść, to nie opowieść o duchach, chyba, że mamy na myśli duchy przeszłości. Duchy, które zdawały się pogrzebane, od których uciekamy. Które dopadną nas wtedy, kiedy najmniej się tego spodziewamy.
Czy ta recenzja była przydatna? 0 0
Więcej recenzji Więcej recenzji
Prezentowane dane dotyczą zamówień dostarczanych i sprzedawanych przez empik.

Zobacz także

Inne z tego wydawnictwa Skazanie Mróz Remigiusz
4.8/5
24,52 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wstyd Małecki Robert
4.6/5
25,38 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedno po drugim Ware Ruth
4.4/5
25,38 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Wybaczam ci Mróz Remigiusz
4.7/5
24,52 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Pod kluczem Ware Ruth
4.4/5
23,37 zł
39,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gasnące światło Greń Hanna
4.8/5
25,38 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Gabinet luster Żarski Przemysław
4.9/5
25,47 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Śmierć pani Westaway Ware Ruth
4.3/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Jedyna na świecie Przybyłek Agata
4.6/5
25,75 zł
42,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Zmora Małecki Robert
5/5
11,03 zł
16,90 zł
Inne z tego wydawnictwa Niewidzialna dziewczyna Jewell Lisa
4.4/5
25,75 zł
42,90 zł

Klienci, których interesował ten produkt, oglądali też

Podobne do ostatnio oglądanego